Rab Microlight Alpine – wybór pracowników Skalnika
Branża

Rab Microlight Alpine – wybór pracowników Skalnika

Sławek Nosal / 23 listopada 2018

Dobre modele outdoorowej odzież potrafią pisać swoją historię. Zazwyczaj jest to opowieść pełna ciekawych przygód oraz satysfakcji z uzytkowania. Kurtka Microlight Alpine marki Rab to outdoorowa puchówka, która właśnie świętuje swój dziesiąty sezon w outdoorze. Ten dopracowany model przez wszystkie te lata zasłużył sobie na zaufanie, które sprawia, że jest to jedna z ulubionych kurtek również wśród pracowników Skalnika.

Dekadę temu pierwsza kurtka Rab Microlight Alpine opuściła biura projektowe i szwalnie. Model błyskawicznie zdobył popularność. Jak wiele kultowych kurtek outdoor, model ten potrafił połączyć bowiem funkcjonalny w mieście i w górach design z lekkością i niewielkim rozmiarem po skompresowaniu. Wszechstronne wzornictwo sprawiło, że ten, kto kupił już kurtkę Rab, nie chciał rozstawać się z nią nawet w mieście. Piórkowa waga i zachwycająca kompresja winna była z kolei temu, że kurtka puchowa Rab wskakiwała do plecaka na każdą przygodę, w której potrzebna była solidna dawka ciepła.

10 lat kurtki Microlight Rab

Microlight marki Rab to 10 lat historii i ewolucji w formę coraz bardziej doskonałą (for. Rab)

 

Co takiego ma w sobie Microlight Alpine

Puch! Natura wie najlepiej jak zadbać o ciepło. Atutem kurtki Rab Microlight jest naturalne ocieplenie, które sprawia, że zaraz po założeniu kurtki odczuwa się przyjemne ciepło. Wpływają na to dwie rzeczy: znikoma pojemność cieplna puchu (puch nie musi sam się nagrzać) oraz znakomity parametr jego rozprężalności (który sprawi, że wokół niego utrzymuje się dużo nagrzanego powietrza). Kurtka Microlight ma w sobie tę moc, bo ma hydrofobowy puch gęsi o sprężystości 750 cuin, który to wysoce rozpręża się w komorach puchowych izolując od zimna. Puch ten posiada certyfikat RDS, więc pozyskiwany jest w sposób odpowiedzialny.

“To coś”, co jeszcze ma ta kurtka puchowa, to także lekki i wytrzymały materiał. Przy pierwszym kontakcie z tkaniną Pertex® Quantum możesz mieć wątpliwości, czy nie jest to zbyt cienka i lekka pajęczynka, jak na outdoorowa kurtkę… Bez obaw. Materiał jest gęsto tkany. Dzięki temu ma mechaniczną odporność, dobrze zatrzymuje podmuchy wiatru i nie pozwala, żeby drobinki puchu przebijały go i wydostawały się na zewnątrz. Oczywiście nie jest to materiał tak odporny jak tkaniniy w kurtkach hardshell, ale przecież nie tego oczekuje się od puchówki.

Od dobrej kurtki puchowej – oprócz ciepła – wymaga się lekkości i zdolności do dużej kompresji. To właśnie dzięki nim, tak lekka i kompresyjna kurtka puchowa, jest często najcieplejszą, najlżejszą i zajmującą najmniej miejsca w plecaku odzieżą. O wadze i ściśliwości tego modelu nie będę się rozpisywał. Uwierz na słowo, że jest to mocna strona modelu lub rzuć okiem na zdjęcia poniżej.

 

Kurtki Rab Microlight – którą wersję wybrać

Produkty Rab to odzież stworzona przez wspinaczy i ludzi outdooru. Projektanci wiedzą jak skroić odzież dla aktywnych osób. Poznaje się to po kroju i po detalach. Tego typu podejście znajduje też odzwierciedlenie w dostosowaniu odzieży do konkretnych potrzeb użytkowników.

Microlight Alpine to kurtka, która stanowi bazę i wzorzec. To kurtka najbardziej uniwersalna i przeznaczona do użytku zarówno jako kurtka zewnętrzna, jak i ciepły “midlayer” (warstwa pośrednia). Ta wersja powinna być odpowiednia dla większości użytkowników, którzy poszukują ciepłej kurtki w teren, ale też i na miasto. Microlight Alpine to model dopracowany, “wszędobylski”, który zasłużył sobie przez 10 lat na miano kultowego. To model idealny prweie na każdą przygodę.

Microlight Alpine Long (zobacz) to wersja po lekkim “liftingu”. Model dopasowany będzie bardziej do wysokich osób oraz tych użytkowników i użytkowniczek, które potrzebują dodatkowej ochrony w postaci nieco dłuższego kroju. Poza tym w wersji Long otrzymuje się tę samą paletę świetnych właściwości, znanych z podstawowej wersji, takich jak: lekkość, kompresyjność i ciepło.

Microlight Summit jest najbardziej techniczną wersją. Kurtka w odmianie Summit pomyślana jest jako odzież pośrednia lub zewnętrzna, odzież – na przykład – na szybki rajd z doliny Chamonix po okoliczny szczyt. Tę wersję wyróżnia materiał Pertex® Quantum Infinity Weave™. Tkanina ta wyeliminowała przeszyte na przestrzał komory puchowe i pozwoliła uzyskać jeszcze mniejsza wagę konstrukcyjną kurtki puchowej. Wyżej umieszczone kieszenie zapinane na zamki nie kolidują z uprzężą wspinaczkową. W modelu zrezygnowano z kieszonki piersiowej. Dwukierunkowy zamek sprawia, że puchówkę można z powodzeniem stosować na stanowisku, a szczelniejsze mankiety lepiej chronią przed chłodem i wiatrem, którego trzeba spodziewać się w warunkach alpejskich.

 

Microlight Alpine – opinie

Pewnie zastanawiasz się, czy to wszystko co napisałem jest prawdą… Dość powiedzieć, że i ja nie potrafiłem się oprzeć zaletom kurtki Rab Microlight Alpine i sam śmigam w takiej po górach i mieście. Produkty najlepiej znają ci, którzy ich używają. Właśnie dlatego przeszedłem się po firmie i zapytałem, czy warto kupić kurtkę Rab Microlight. Oto co usłyszałem od osób, dla których to już nie pierwsza zima z tą kultową puchówką.

Rab Microlight jako kurtka miejska

„Wiosną, jesienią i zimą prawie nie chowam jej do szafy” – Kasia w mieście ze swoją puchówką

Pierwszy raz zobaczyłam tę kurtkę podczas sesji zdjęciowych i zakochałam się. Wcześniej zimą nosiłam gruby płaszcz lub ciężkie kurtki narciarskie, ale jestem przeszczęśliwa, że zamieniłam je na puchówkę. Ta kurtka nic nie waży, mogę wrzucić ją nawet do torebki, w niej w końcu zimą nie marznę, a czuje się dwadzieścia kilo lżej i nie wyglądam w niej jak owinięta sznurkiem szynka. Zakładam ją zimą, a nawet wcześniej, jak jest chłodniejszy wieczór. Mam wrażenie, że puch w niej tak działa, że ani się w niej nie grzeję, ani nie marznę. Wiosną, jesienią i zimą prawie nie chowam jej do szafy. Latem i w deszczowe dni obowiązkowo się rozstajemy z wiadomych powodów. W tym roku postanowiłam nawet, że zabiorę ją na przełomie listopada i grudnia do Maroko. Choć za dnia jest 25°C i można surfować, to wieczorem jest w tym okresie już chłodno. Microlight jest cieplejszy, lżejszy i bardziej pakowny niż gruba bluza.

Kasia

„Lubię mieć ją też na różnych wyjazdach, nie tylko zimą, ale też na przykład na wyjazdach z biwakiem” – Marta w Karkonoszach

To będzie nasza kolejna zima razem. Lubię mieć tę kurtkę w plecaku. W razie ochłodzenia zakładam ją, bo daje dużo ciepła. Lubię mieć ją też na różnych wyjazdach, nie tylko zimą, ale też na przykład na wyjazdach z biwakiem. Kurtkę Rab noszę także w mieście, ale jak już robi się całkiem zimno to zakładam w mieście kurtkę o jeszcze dłuższym kroju. Z Microlightem byłyśmy razem choćby zimą w rodzinnych Karkonoszach, a latem na Kaukazie. Główny atut? Kolor! Wszyscy zwracają na tę kurtkę uwagę, jak w niej idę. Taka prawda!

Marta

„Dla mnie to już czwarty lub piąty sezon z tą kurtką” – Grzesiek w Zakopanem

Sukcesem tej kurtki jest bardzo dobra relacja jakości do ceny. Mamy w niej impregnowany puch dobrej sprężystości, materiał Pertex, a cena kurtki jest niewysoka, jak na tego typu kurtkę. Dla mnie to już czwarty lub piąty sezon z tą kurtką i według mnie jest to idealna kurtka na miasto, gdy jest poniżej 4°C zakładam ją na na krótki rękaw i do -10°C spokojnie mogę tak chodzić. Oczywiście zależy to też od tego, jak ktoś jest odporny na temperaturę. Outdoorowo jest też idealna do mniejszych aktywności czy postoju, kiedy nie jest narażona na wilgoć od wewnątrz, od ciała. Jest jeden bardzo ciekawy detal – kaptur z formowanym daszkiem. Po pierwsze materiał nie opada na oczy, po drugie można zrobić taki patent, że podwija się daszek i w ten sposób można zmniejszyć dodatkowo objętość kaptura. Nie każda kurtka to ma. Wcześniej miałem grubsze kurtki puchowe, raczej ekspedycyjne, ale Microlight teraz w zupełności mi wystarcza.

Grzesiek

Microlight Alpine Long

„Wybrałam kurtkę Microlight Alpine Long. Wersja z przedłużonym tyłem ma to, czego brakowało mi w kurtkach puchowych, które nosiłam do tej pory” – Gosia, Microlight Alpine Long i Tatry

To jest kurtka, którą zabieram na każdy wyjazd – zarówno w lecie, jak i zimą. W chłodny wieczór wystarczy zarzucić ją na koszulkę, a zimą dogrzewa przy dodatkowej warstwie. Specjalnie wybrałam kurtkę puchową, a nie syntetyczną. W puchówce ciepło robi się od razu, poza tym rozmiar i waga miały znaczenie. Kurtka Rab pakuje się do małego woreczka, więc nigdy mi nie jest żal dla niej miejsca w plecaku. Nawet jak jest to jednodniowy wyjazd. Wybrałam kurtkę Microlight Alpine Long. Wersja z przedłużonym tyłem ma to, czego brakowało mi w kurtkach puchowych, które nosiłam do tej pory. Odsłonięte nerki? Nie z tym modelem! To jest ogromny plus. Podobnie jak to, że kurtka jest bardzo uniwersalna. Operując dodatkowymi warstwami może służyć przez cały rok i przez cały sezon sprawdza się w terenie i w mieście. Przekonałam się nieraz, że nawet jak w mieście jest dwadzieścia kilka stopni, to jadąc w skały można zmarznąć. Wtedy puchówka jest niezbędnym elementem.

Gosia

Microlight Alpine Rab skitoiring

Pierwsza przymiarka i od razu miłe zaskoczenie, jaka ta kurtka jest lekka. Później utwierdzałam się tylko w przekonaniu, że z lekkością w parze idzie też niewielka objętość i ciepło – Beata podczas skiturowej wycieczki

Jeszcze kilka miesięcy temu uważałam, że kurtka z włóknami Primaloft to wszystko, czego mi potrzeba. Potem Sławek napisał ten tekst, a ja zaczęłam się zastanawiać czy aby na pewno sztuczne włókna zawsze są wystarczające. Ponieważ byłam grzeczna św. Mikołaj przyniósł mi w prezencie sakiewkę, której zawartość wydałam na kurtkę Microlight Alpine. Pierwsza przymiarka i od razu miłe zaskoczenie, jaka ta kurtka jest lekka. Później utwierdzałam się tylko w przekonaniu, że z lekkością w parze idzie też niewielka objętość i ciepło. Minęło parę zimowych miesięcy, a ja uważam, że to najlepszy prezent, jaki sobie sprawiłam. Miałam ją ze sobą na skiturach w Górach Sowich, szkoleniu lawinowym w Czechach, wypadzie do tatrzańskich jaskiń, na izraelskiej pustyni (ale zimą!). Na tego typu wypadach używam jej przede wszystkim jako docieplenia podczas postojów. Kiedy wyciągnęłam swój zimowy płaszcz, by używać go na co dzień nie mogłam uwierzyć w to, jak jest ciężki. Szybko „przesiadłam się” także w mieście na Microlighta. I to jest zaleta, o której warto powiedzieć – ta kurtka sprawdza się naprawdę wszędzie. Na wiosenne nurki też ją ze sobą zabiorę, będzie jak znalazł po wyjściu z zimnej wody.

Beata

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się nim:
Zobacz również: