Jak Icebreaker dba o środowisko
Branża

Jak Icebreaker dba o środowisko

Sławek Nosal / 19 października 2018

To prosta zasada. Chronisz to, na czym ci naprawdę zależy. Jeśli natura wprawia cię w zachwyt, chcesz by pozostała dzika. Na tę prostą regułę zwraca uwagę coraz więcej osób. Także firmy autentycznie zaangażowane w branżę outdoor biorą ją sobie do serca. Jedną z takich firm jest Icebreaker. Jest to marka, która w transparentnym i odpowiedzialnym działaniu widzi jedyną drogę dla odpowiedzialnego biznesu w outdoorowej branży.

Nowoczesny biznes powinien stać się w pierwszej kolejności biznesem odpowiedzialnym. Pilnie strzeżone know how i prymat słupków wskazujących pomnażanie zysków to nie są koła zamachowe napędzające nowozelandziego Icebreakera. Tak przynajmniej brzmią deklaracje, których potwierdzeniem jest raport transparentności działań tej firmy. Grubo ponad sto stron poświęciła marka na to, by swoim klientom wyjaśnić, jak działa od 21 lat. Raport ten ma też zainspirować odzieżową konkurencję do praktyk, które przyniosą korzyść dla ochrony środowiska naturalnego i ludzi, którzy tworzą produkty z ich logo.

Icebreaker nie jest ideałem, ale przynajmniej stara się analizować swoje działania i zmienić wszystko, co pozwoli odczuć pozytywną różnicę.

 

Odpowiedzialność

Odzieżowy biznes to fabryka śmieci i fabryka potrzeb. Zmieniająca się moda podpowiada nam, co powinniśmy nosić i nakręca koniunkturę. Uprawy, w których wykorzystywane są pestycydy zatruwają naturę. Produkcja odzieży zużywa hektolitry wody, zamieniając ją w ścieki, których nie da się już wykorzystać, a transport i fabryki tkanin emitują tony spalin i zanieczyszczeń w atmosferę. Miliony woreczków z plastiku to kolejny temat, który znany jest każdemu, zaś jakość życia i pracy w niektórych azjatyckich krajach to temat, który nie powinien schodzić z prime time’u w serwisach informacyjnych.

Każdy z nas może być zmianą, którą chcemy (a przynajmniej powinniśmy) zobaczyć, bo każdy z nas jest klientem, którego decyzje wpływają na rynek nie tylko outdoorowej branży.

 

O tym jak kupować odpowiedzialnie przeczytasz w  artykułach: „Przykazania świadomego konsumenta” i „Eko-certyfikaty w branzy outdoor”.

 

Historia i wizja marki Icebreaker

Ponad 20 lat temu Jeremy Moon tworząc markę Icebreaker postanowił coś zmienić w branży. Odzież outdoorową w tamtym czasie zdominowały kompletnie włókna syntetyczne. Marka wykonała zwrot ku naturze. Sięgnęła po naturalny w 100%, biodegradowalny i funkcjonalny surowiec jakim jest wełna merino. Decyzja o tworzeniu odzieży outdoor, do której idealnie nadawała się wełna merynos, wytyczyła kierunek rozwoju tej początkowo małej firmie i w ogóle sprawiła, że firma ta miała rację istnienia, znalazła swoje miejsce na rynku. Kolejne decyzje sprawiły, że dziś to globalna marka obecna w 47 krajach na świecie.

“Kiedy rozpoczynałem pracę nad marką Icebreaker miałem 24 lata, byłem spłukany i nie miałem bladego pojęcia co robię.” – Jeremy Moon

jeremy moon

Jeremy Moon i jeden z farmerów hodujących owce (fot. Icebreaker)

Dziś byłoby łatwiej. Wystarczy wziąć do rąk raport marki Icebreaker, by dowiedzieć się skąd pochodzi wełna merino, gdzie zamienia się ją we włókna. Wystarczy chwila, żeby uzyskać kontakt do fabryk, które tworzą tkaniny i farbują je dla Icebreakera. Choć raport ten w całości to pasjonująca lektura, to nie streszczę go strona po stronie. Wyłowię smaczki i nakreślę przedstawione w nim fakty, liczby i słupki. Gdyby inne firmy poszły za przykładem tej marki, agenci od szpiegostwa przemysłowego spotkaliby się w pośredniaku i na kursach kształcących nowe kwalifikacje. Dość jednak żartów. Konkrety.

 

Pozyskiwanie wełny merino

Icebreaker istnieje tylko dzięki hodowli owiec merynosowych. Owce, z których pozyskuje się dla tej marki surowiec żyją na 75 farmach. Aż 85% wełny merynos tej marki pochodzi z Nowej Zelandii, 11% z Australii, 5% z Afryki Południowej. Gdziekolwiek żyją “owce Icebreakera”, mają one zagwarantowane te same swobody i prawa. Jest 5 podstawowych zasad, którymi muszą kierować się farmerzy:

  1. BEZ GŁODU I PRAGNIENIA (hodowcy zobowiązani są zapewnić owcom stały dostęp do świeżej wody i odpowiedniego pożywienia)
  2. OWCA MOŻE BYĆ PO PROSTU OWCĄ (każde zwierze może swobodnie poruszać się po otwartych pastwiskach; ingerencja człowieka ogranicza się do minimum)
  3. FARMA JEST DLA OWIEC DOMEM (każde zwierze ma stały dostęp do cienia i schronienia)
  4. BEZ STRESU  (na farmie ogranicza się stres, chroni zwierzęta przed bólem)
  5. Z TROSKĄ (hodowcy stale monitorują stada i zapobiegają chorobom zwierząt)

W ciagu ostatnich trzech lat nowozelandzka marka przeprowadziła audyty we wszystkich farmach, z którymi współpracuje. Raport wskazuje, że w 66% farmerzy nie uchybili tym zasadom. Pozostała część farm musiała wprowadzić plany naprawcze, ale aż w 86% niedostosowanie się do panujących w tym względzie zasad wymaga tylko drobnych korekt.

Icebreaker nie troszczy się jednak tylko o owce z zaprzyjaźnionych farm. Warto wiedzieć, że w 2008 r. firma sprzeciwiła się praktykom, które określa słowo mulesing. To właśnie Icebreaker, jako pierwszy w branży, potępił technikę wycinania skóry owiec w tylnej części ciała, która miała zapobiegać wzrostowi wełny w tym miejscu na ciele owiec. Praktyka miała zapobiec infekowaniu zwierząt przez muchy, ale w głównej mierze przysparzała zwierzętom cierpienia. To właśnie Icebreaker powiedział pierwszy STOP tym działaniom.

 

Relacje

Icebreaker dba o relacje. Dowodem na to jest opublikowany przez markę raport. Nie chodzi tylko o ukazanie, w jaki sposób nowozelandzki producent odzieży merino współpracuje z farmerami, wytwórcami przędzy, tkanin i osobami szyjącymi produkty. Raport prezentuje te wszystkie relacje, ale też czyni działania firmy bardziej przejrzystymi i sprawia, że mogą być one aprobowane lub poddawane krytyce. Taka transparentność pozwala zlustrować markę, a przez to zbudować do niej zaufanie. Właśnie na tym zależy osobom, które stworzyły raport transparentności Icebrakera.

Niemal od samego początku istnienia – bo już od 1995 r. – marka postawiła na budowanie długoterminowych relacji z farmerami hodującymi owce merino. Dziś Icebreakrer kontraktuje z nimi odbiór surowca nawet na okres 10 lat. To sprawia, że farmerzy i ich rodziny mogą czuć ekonomiczne bezpieczeństwo. Takie działania sprzyjają również inwestowaniu w farmy i wpływają bardzo korzystnie na dobrostan hodowanych na farmach zwierząt.

Staranne dobieranie partnerów biznesowych i budowanie głębokich i trwałych relacji to sposób marki na uzyskanie wysokiej jakości produktów. Icebreaker nie posiada żadnej fabryki czy szwalni. Żadną z nich również nie zarządza. Produkty wykonywane są przez partnerów marki, których dobiera się w oparciu o wysokie standardy pracy i jakość produkcji. Koszulki merino, bielizna z wełny merynos, kurtki i akcesoria marka produkuje we współpracy z 40 różnymi partnerami, którzy dysponują 59 zakładami produkcyjnymi. Icebreaker dostarcza jedynie 90% wełnianego surowca oraz dba nad jakością procesu i finalnych produktów. Warto zwrócić uwagę, że aż 30% firm współpracujących z marką Icebreaker, tworzy z nią odzież przynajmniej od 10 lat.

 

Globalny zasięg, globalne obowiązki

Współpraca z tak wieloma zakładami produkcyjnymi wymaga rozbudowanego systemu łańcucha dostaw i rozwiniętej logistyki. Schemat ukazujący proces “wędrowania” surowców i produktów najłatwiej zobrazować infografiką.

 

Proces produkcyjny marki Icebreaker

Oczywiście tego typu globalny biznes wiąże się z dużym kosztem transportu, w którym prawdziwą walutą jest nie tyle pieniądz, ile emisja spalin. Żeby środowisko płaciło jak najmniejszą cenę, Icebreaker stara się działać z wyprzedzeniem, tak żeby transport morski mógł być głównym środkiem transportowania surowców, komponentów ubrań i produktów. W sezonie jesień/wiosna 2016 – który służył jako baza dla tych danych – 76% stanowiła spedycja morska. Marka podjęła ponadto zobowiązanie, by ograniczać jak najbardziej transport lotniczy i utrzymać go na poziomie nie wyższym niż 10%.

Transport w produkcji i dystrybucji

Transport oczywiście nie wyczerpuje problematyki wpływu branży odzieżowej i branży outdoor na środowisko naturalne i odpowiedzialności za całą planetę. Sięgnę po inny przykład. Swego czasu słynna akcja Detox Outdoor, w której zwrócono uwagę na szkodliwość związków PFC w hydrofobowych powłokach DWR, to jeden ze znanych problemów. Mimo tego, że produkcja odzieży odpornej na wodę to marginalna część kolekcji marki Icebreaker, producent zwraca uwagę także na to zagrożenie. W sezonie jesień-zima odzież z powłoką DWR stanowiła tylko 6% kolekcji, z czego 29% produktów wolnych było od PFC, a w roku kolejnym stosunek ten wzrósł do 37%. Nowozelandzka marka przyjęła jednak zobowiązanie, by do 2020 roku być całkiem wolna od tego związku.

Kolejny gorący temat branży to ogromne zużycie wody i energii. Przeprowadzony w fabrykach partnerów marki audyt wykazał, że w tej kwestii jest nad czym pracować. Opracowany na podstawie badań azjatyckich fabryk współczynnik Waste Management, wyznaczający poziom zmarnowanych surowców (dotyczy m.in. emisji gazów, zużycia energii i wody, generowania hałasu) osiągnął średni poziom o wartości 7,1. Audyt w zakładach partnerów marki pokazał, że Icebreaker osiągnął współczynnik 8,7. Postanowiono wdrożyć zmiany, by fabryki partnerów mogły lepiej gospodarować surowcami i emitować mniej zanieczyszczeń oraz hałasu. Kolejny raport ma odpowiedzieć, na ile uda się osiągnąć bardziej pozytywny rezultat.

 

Ludzie

“Jesteśmy odpowiedzialni za to, by każdy, kto pracuje nad produktami Icebreaker – bez względu na to gdzie się znajduje – był traktowany uczciwie, pracował bezpiecznie, nie był dyskryminowany i był traktowany podmiotowo w miejscu pracy.”

szwalnia icebreaker

Praca w szwalni jednego z partnerów marki (fot. Icebreaker)

Dla zapewnienia właściwych warunków pracy w zakładach współpracujących z marką, marka wypracował strategię Icebreaker’s Human Rights Strategy, której założenia oparte są o kilka dokumentów gwarantujących powszechne prawa człowieka i prawa pracownicze. Dokumentami tymi są:

  • Powszechna Deklaracja Praw Człowieka
  • Deklaracja Podstawowych Zasad i Praw Pracy stworzona przez Międzynarodową Organizację Pracy
  • Konwencja o prawach dziecka (ONZ)
  • Konwencję w sprawie likwidacji wszelkich form dyskryminacji kobiet ONZ.

Każda z firm produkujących odzież merino z logo marki Icebreaker zobowiązana jest do przestrzegania strategii i podlega audytom prowadzonym przez markę i niezależne organizacje.

Produkt

Tak, tak, to prawda. Produkty marki Icebreaker nie należą do najtańszych. Jeśli jednak zdecydujesz się na najwyższą jakość, dołożysz się do odpowiedzialnego biznesu i spłacisz choć w części dług naturze, który codziennie zaciąga w surowcach u niej ludzkość.

Koszulka, bielizna z merino, czy ocieplana MerinoLoftem kurtka kosztuje tyle przede wszystkim dlatego, że wykonana jest z doskonałej jakości materiałów i wyprodukowana przez ludzi, którzy niemal z kunsztem wykonują swoją pracę oraz zasługują za nią na godziwą zapłatę. Musisz wiedzieć, że odzież Icebreaker rzadko bywa zwracana i tylko ułamek produkcji ma wady, które przecież zawsze mogą się zdarzyć. Koszulki merino, akcesoria, bluzy i kurtki są wykonane z taką precyzją i są sprawdzane tak wnikliwie, że procent zwrotów osiąga wartość 0,36% w skali roku.

Icebreaker stara się tworzyć odzież na lata. Nie jest marką modową. Chce być przede wszystkim marką funkcjonalnej odzieży z naturalnych włókien. Można powiedzieć, że 4 zasady rządzą procesem projektowania i tworzenia ubrań tej marki.,

  1. PROSTOTA (“elegancja”, która jest zawsze na czasie)
  2. DŁUGOTRWAŁOŚĆ (opozycja do chwilowej mody, jakość gwarantująca wytrzymałość produktu)
  3. WSZECHSTRONNOŚĆ (multifunkcjonalność, która pozwala wykorzystać odzież na co dzień, do uprawiania sportu, wypoczynku i górskich aktywności)
  4. CELOWOŚĆ (wykonanie, które odpowiada na konkretne potrzeby aktywnych ludzi)
icebreaker baselayer

Icebreaker – odzież dla aktywnych osób (fot. Icebreaker)

Icebreaker swoje zadanie widzi w eksplorowaniu relacji między naturą a człowiekiem. To co w stanie jest dać nam natura, przedkłada nad plastikowe wyroby człowieka. Właśnie dlatego korzysta przede wszystkim z naturalnych włókien. W zeszłorocznym sezonie zimowym udział naturalnych materiałów w kolekcji wynosił 85%. Tylko 15% włókien stworzonych było ręką człowieka.

 

Wełna merino a inne włókna

Pewnie dobrze wiesz, co to jest wełna merino, tak jak pewnie zdajesz sobie sprawę, że dla marki Icebreaker to właśnie ona stanowi bazowy surowiec do produkcji tkanin. Oprócz przędzy pozyskiwanej z owiec rasy merino, marka wykorzystuje jednak inne, zarówno naturalne, jak i syntetyczne włókna. Każde z nich ma swoje właściwości, a ich użycie znajduje wyjaśnienie.

Tencel® to włókno wykorzystywane do tworzenia materiału typu Cool-Lite®. Tencel® jest włóknem chłodzącym, wytwarzanym z pulpy drewnianej z drzew eukaliptusa. W procesie wytwarzania Tencelu stosuje się czynniki chemiczne, które w 100% mogą podlegać recyklingowi. Włókna tego typu budują koszulki merino na lato.

Nylon wzmacnia koszulki Icebreaker. Dodatek tego syntetycznego włókna to kompromis, który służy jednak trwałości odzieży. Wytrzymałe tkaniny w technologii Corespun, którą wykorzystuje marka, zbudowane są z nylonowych rdzeni, oplecionych przez wełnę merynos.

Icebreaker wykorzystuje także Poliester. Na chwilę obecną 72% tego surowca pochodzi z recyklingu. Cały ten recyklingowany poliester pochodzi z przetworzenia plastikowych butelek PET. W ten sposób marka chce dodać swoje “dwa grosze” w redukowanie ilości zalegających na wysypiskach jednorazowych butelek plastikowych.

Dodatek syntetycznych włókien LYCRA® sprawia natomiast, że odzież ta nie ogranicza ruchów i dopasowuje się do sylwetki. Tam, gdzie elastyczność jest wymagana krojem lub przeznaczeniem odzieży stosuje się stretch, w który Nowozelandczycy zaopatrują się w firmie Invista.

Ostatnim z wykorzystywanych włókien jest bawełna organiczna. Rosnąca na ekologicznych uprawach pozbawionych pestycydów i zbierana ręcznie bawełna pozyskiwana jest w Chinach. Jej jakość i dobre praktyki stosowane na plantacjach poświadcza certyfikat Global Organic Textiles Standard. Tylko z takiej bawełny korzysta Icebreaker.

 

Ponad 20 lat temu Jeremy Moon tworząc markę Icebreaker postanowił zmienić branżę outdoor i uczynić odzież bliższą naturze. Naturze, która inspirował jego i inspiruje niemal wszystkich fanów outdoorowych aktywności. Po dwóch dekadach marka stara się złożyć raport z własnych osiągnięć, ale też z tych działań, nad którymi warto ciągle pracować.

Choć Icebreaker nie jest perfekcyjny, to i tak ludzie, którzy go tworzą mają z czego być dumni. Transparentne działanie i świadomość zagrożeń, z którymi musimy sobie wszyscy sobie radzić jest ważne. Być może właśnie teraz jest ważne w takiej skali, jak jeszcze nigdy przedtem. Twórcy raportu zauważają, że człowiek poprzez przemysł, wykorzystywanie surowców potrafi dziś powodować globalne zmiany. Nie zapominają jednak, że to natura wie lepiej i to natura jest bohaterem, o którego outdoor powinien właśnie w tej chwili zadbać.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się nim:
Zobacz również: