Jak się ubrać w góry zimą – poradnik
Porady

Jak się ubrać w góry zimą – poradnik

Redakcja skalnik.pl / 15 listopada 2020

Mama mówiła, że zimą trzeba ubierać się na cebulkę. Przyznajemy rację, zaznaczając, że outdoorowa cebulka, nieco różni się od tej tradycyjnej. Strój w góry zimą rządzi się swoimi prawami. Rezygnujemy z wszechobecnej bawełny na rzecz tkanin syntetycznych, lepiej odprowadzających wilgoć. Grube wełniane skarpety i swetry zastępujemy fenomenalnym włóknem wełny z merynosa. Ciężkie kurtki wymieniamy na lekki, sprężysty puch. Na arenę wkraczają też okrycia hybrydowe. Skórzane buty ustępują miejsca tym z membraną.

Rewolucja w przemyśle tekstylnym sprawiła, że pogoda nie może być dłużej wymówką od aktywności na zewnątrz. „Nie ma pogody na wypad w góry” odchodzi do lamusa. Pogoda jest zawsze. Lepsza lub gorsza, ale rzadko tak naprawdę eliminuje z aktywności. Jak się ubrać w góry zimą? Na to pytanie i kilka innych odpowiadamy w artykule. Zapraszamy do lektury.

Outdoorowa cebulka

Bielizna termiczna z wełny merino. (fot. Icebreaker)

Warstwy. Taką konstrukcję powinna przyjąć odzież zimowa w góry. Warstwa bazowa, ta najbliżej ciała, ma pełnić rolę drugiej skóry. Kto uważał na lekcjach biologii, ten wie, że skóra m.in. pełni rolę termoregulacyjną. Tak samo powinna zachowywać się bielizna termiczna. Zatrzymywać ciepło, gdy jest go mało i odprowadzać nadmiar. Na rynku dostępnych jest wiele rozwiązań. Polecamy doczytać o fenomenalnych właściwościach bielizny merino, która jest niepodważalnym liderem w swojej dziedzinie.

Nieco tańszym i łatwiejszym w pielęgnacji rozwiązaniem będzie bielizna syntetyczna. Tu laury należą się polskiej marce Brubeck. Na całym świecie doceniana jest za właściwości termoregulujące włókien.
Dla pań i panów bielizna na zimę w góry dostępna jest w kompletach: legginsy i koszulka. W zależności od wykonywanej aktywności polecamy dobrać gramaturę materiału. Na przykładzie produktów merino: zimą do intensywnego wysiłku z pewnością wystarczy odzież o gramaturze 150. Jeżeli wybieracie się na spokojny spacer po niewymagającym terenie, przyda się bielizna o gramaturze 200 lub więcej.

Mocno stąpaj po ziemi

Do tego potrzebne są dobre buty trekkingowe. Zimą należy zadbać nie tylko o izolację od zimna, ale również o przyczepność na lodzie czy śniegu. W górach bardzo często będą potrzebne raki, dlatego ważne jest, aby zimowe buty w góry miały odpowiednio sztywną podeszwę. Kto korzysta z raków automatycznych, musi zwrócić uwagę na to, aby buty miały podeszwę specjalnie wyprofilowaną pod automaty. Przy wyborze butów na zimę kierujcie się również materiałem, z jakiego zrobiona jest cholewka. Przyda się membrana, np. GORE-TEX® . Zapobiegnie przemakaniu w kontakcie z wodą (śniegiem). Dodatkowe punkty zdobędą modele z wyściółką ocieplającą.

Pod butami, bliżej ciała – skarpety. Niby banał, lecz nic bardziej mylnego. Skarpetki na zimę powinny zapewniać dobrą izolację termiczną, a jednocześnie umożliwiać odprowadzanie potu. To bardzo ważne w okresie zimowym. Jeżeli te dwa warunki będą spełnione, ryzyko odmrożeń (o które w górach nietrudno) jest zdecydowanie mniejsze. Tu ponownie kłaniamy się wełnie merino. Nie tylko świetnie izoluje przed zimnem i oddycha. Naturalne właściwości antybakteryjne merino ograniczają rozwój bakterii i eliminują przykry zapach. Dzięki temu utrzymanie higieny butów również staje się łatwiejsze.

Skarpety merino Icebreaker
Skarpety zimowe Icebreaker z wełny merino. (fot. Icebreaker)

Spodnie softshell na zimę

Tkaniny softshellowe świetnie radzą sobie w zimowych warunkach. Ich główną zaletą jest to, że dobrze izolują od zimna, a przy tym sprawnie odprowadzają nadmiar wilgoci na zewnątrz. Bardzo często softshelle pokrywane są hydrofobową warstwą DWR, która zapobiega gromadzeniu wilgoci w trakcie przelotnego deszczu, we mgle i przy prószącym śniegu. Spodnie softshellowe świetnie sprawdzą się jako spodnie na zimę w góry.

spodnie softshellowe MILO
Softshelle na zimowe wypady. (fot. Milo)

Jeśli potrzebujecie dodatkowej warstwy docieplającej pod puchową kurtką, do wyboru macie szereg bluz polarowych i softshellowych. Nie polecamy zbyt grubych bluz, które być może lubicie na co dzień. Pamiętajcie, że główną warstwą izolującą będzie w tym zestawie kurtka. Warto zadbać o to, aby warstwy ubioru były możliwie jak najlżejsze i jak najbardziej funkcjonalne.

Stuptuty

Na błoto lub na śnieg. Stuptuty to bardzo praktyczny element zimowego wyposażenia. Zapobiegają zabrudzeniu i przemoczeniu np. pod wpływem topniejącego śniegu. Chronią przed dostawaniem się elementów gruntu i wody do wnętrza butów.

Kurtka puchowa

Kurtka z wypełnieniem izolującym od zimna to konieczność, gdy wybieracie się zimą w góry. Stanowi główną warstwę chroniącą przed utratą energii cieplnej wywarzanej przez organizm. Pamiętajcie, że sama w sobie nie grzeje. Nie pozwala powietrzu przy ciele ochłodzić się do temperatury, która panuje na zewnątrz.

Kurtka puchowa RAB
Kurtka puchowa jest w górach niezastąpiona. (fot. Rab)

Na rynku odzieży outdoorowej w kwestii izolacji termicznej króluje puch gęsi. Drugie miejsce trzyma syntetyczna ocieplina Primaloft®. W przeciwieństwie do puchu Primaloft® Thermoball™ nie traci właściwości izolujących, nawet gdy zwilgotnieje.

Do wyboru macie także rozwiązania hybrydowe, które zyskują coraz większą popularność. Najczęściej w tego typu kurtkach, tułów chroni ocieplina naturalna lub syntetyczna, a rękawy wykonane są z tkaniny odprowadzającej wilgoć. To taki kompromis pomiędzy bluzą i okryciem wierzchnim. Sprawdzi się szczególnie podczas aktywności z przerwami, np. intensywny marsz na zmianę z postojami. Mając na sobie kurtkę hybrydową, nie musicie co chwilę ściągać lub zakładać którąś z warstw.

Niewykluczone, że podczas intensywnego wysiłku kurtka puchowa nie będzie Wam potrzebna, ale na każdym postoju uratuje Was przed wychłodzeniem.

Hardshell

Warto go zawsze mieć w plecaku. Nawet zimą. Zwłaszcza jeśli z gór schodzicie w doliny, gdzie temperatura może być znacznie wyższa i jest większe ryzyko opadów. Na szczytach ochroni Was także od mroźnego wiatru, któremu kurtka puchowa nie zawsze podoła.

Kurtki hardshellowe i hybrydowe RAB
Kurtka hardshellowa i hybrydowa w akcji. (fot. Rab)

Szalik, czapka, rękawiczki

Szalik to zwykle w rozumieniu sportowym – kołnierz albo chusta. Do aktywności takiej jak narty, czy snowboard najlepiej nada się kominiarka. Czapka w góry zimą powinna się mieścić pod kaptur, z którego w górach korzystamy sporo. Czapki i chusty na zimę muszą być ciepłe, ale jednocześnie oddychające. Warto, żeby sprawnie odprowadzały wilgoć. Zwróćcie uwagę na modele z wełną merino oraz z membranami np. GORE®Windstopper.

Chusta na zimę BUFF
Chusta z powodzeniem ochroni przed zimnem nie tylko szyję, ale również twarz. (fot. Buff)

Okulary przeciwsłoneczne to nie domena lata

Góry to nie plaża, ale okulary przeciwsłoneczne zimą są bardzo potrzebne. Śnieg tak mocno odbija promienie słoneczne, że przy dłużej ekspozycji Wasz wzrok, bez żadnej ochrony, jest narażony na poważne uszkodzenia. Himalaiści mają do czynienia z tzw. ślepotą śnieżną. Początkującym górołazom na wysokościach ok. 1000 m to nie grozi, ale warto nauczyć się dbać o swoje oczy już na samym początku. Wybierajcie okulary z jak najwyższym filtrem chroniącym przed światłem UVA, UVB i UVC. Przyda się także powłoka przeciw parowaniu.

Okulary przeciwsłoneczne Julbo na zimę
Chroń oczy o każdej porze roku. (fot. Julbo)

Gdy decydujecie się na trekking zimowy, ubrania to jedno. Ważny jest także zapas jedzenia, ciepły napój oraz kondycja fizyczna. Jeżeli dopiero zaczynacie przygodę z zimowymi wyprawami, postawcie najpierw na łatwiejsze cele. Dobre przygotowanie to podstawa, a wyższe góry nigdzie Wam nie uciekną. Do zobaczenia na szlaku!

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się nim:
Zobacz również: