The North Face – historia marki
Branża

The North Face – historia marki

Sławek Nosal / 29 sierpnia 2019

Tak się składa, że kariera największych amerykańskich marek outdoor i historia ich twórców, to materiał na hollywoodzki scenariusz. Zazwyczaj to opowieść o garażu lub małym sklepiku, który z niechęcią – ale cóż począć – prowadzi jakiś dirtbag czyli gość, który najchętniej by się wspinał, a nie prowadził biznes.

Podobnie było ze znaną dziś na całym świecie marką The North Face. Dziś jest to brand, który kojarzy się ściśle z branżą outdoor, choć trzeba przyznać, że dawno też wyszedł poza granicę aktywnego stylu życia i stał się rozpoznawalną marką, funkcjonującą też w pewnym sensie na zasadach marek modowych. Nie od razu tak jednak było.

 

North Face, czyli od sklepiku po wielki brand

North Face – właśnie tak nazywał się sklepik narciarski i turystyczny, który w 1966 r. za pożyczone 5 tyś. dolarów zakładają Douglas Tompkins i Susie Russell. Już od samego początku twórcy jednej z największych marek outdoor przyjmują za swą filozofię hasło “Never stop exploring”. Warto dodać, że sama nazwa sklepiku, a potem marki, znaczy po prostu “północna ściana”. W świecie alpinistów z półkuli północnej globu to synonim ścian najtrudniejszych, najzimniejszych i najbardziej niedostępnych. Samo logo marki również mocno wiąże brand ze wspinaczkowymi początkami. Jest ono odwzorowaniem ściany El Capitan.

logo el cap tnf

Logotyp The North Face inspirowany jest monolitycznym granitowym masywem El Capitan. Dla wspinaczy to więcej niż góra, to historia wspiaczki skalnej (fot. kadr z filmu Valley Uprising)

 

Douglas Tompkins – twórca marki The North Face

To właśnie on, potomek osadników ze statku Myflower, uważany jest za ojca marki The North Face. Tompkins, choć należał do zamożnej rodziny, można rzec jednej z tych, która założyła Stany Zjednoczone, zawsze szedł pod prąd i wybierał własną drogę. Nigdy nie skończył college’u, bo za łamanie zasad wyleciał z elitarnej szkoły. Prowadzenie interesu obchodziło go też mniej niż wejście na Fitz Roy.

Już dwa lata po otwarciu małego biznesu w North Beach pod San Francisco pakuje wspinaczkowy szpej i wsiada do wana z czwórką przyjaciółmi, między innymi Yvonem Chouinardem – twórcą marki Patagonia. Wspinacze ci spędzają następne pół roku w Patagonii pod górą-ikoną, gdzie zapisują się w historii jako trzeci zespół, który stanął na szczycie Fitz Roy. O wyprawie opowiada film „Mountain of Storm”.

Tompkins, jak na twórcę marki, szybko porzuca interes. Po powrocie z Patagonii sprzedaje udziały w firmie. Z lokalnego biznesu do globalnej marki marki firmę rozkręci jego przyjaciel Kenneth „Hap” Klopp. Tompkins natomiast angażuje się w rozwój marki Esprit, której udziały też później sprzeda z zyskiem po to, by kupować ziemię w Ameryce Północnej, stać się jednym z największych posiadaczy ziemskich na globie i tworzyć na kupionych obszarach parki narodowe. Do śmierci w 2015 r. dla jednych będzie wizjonerem oddającym ziemię naturze, dla innych szaleńcem, który niszczy kulturę lokalnych farmerów.

 

The North Face – historia marki to historia innowacji

Spokojnie można stwierdzić, że w DNA The North Face – nie tylko z racji sloganu – jest wpisana eksploracja. Marka ma za sobą szereg innowacyjnych produktów, które na trwałe wpisały się w historię outdooru.

Jeszcze z inicjatywy Tompkinsa powstaje pierwszy namiot o zakrzywionym daszku. To właśnie on wpada na pomysł, żeby namiot był zaokrąglony u góry i nie miał tradycyjnego szpicu. Tompkins wygina rurki stelaża, co czyni namiot The North Face znacznie odporniejszym na podmuchy wiatru, a to w górach bardzo pożądana cecha.

Szybko, bo już w końcu lat ‘60, firma ugruntowuje swoją pozycję na amerykańskim rynku outdoor. Oczywiście ma to związek z kolejnym pomysłem produktowym, którego pomysłodawcą jest Klopp. Dokładnie w 1969 roku powstaje legendarny plecak The North Face o nazwie Ruthsack, który stoi u progu mody na backpacking. Plecak jest lekki i ma wiele kieszonek, które ułatwiają spakować się na wyprawę. Niby proste, ale znowu rewolucyjne.

namioty tnf

Namioty ekspedycyjne to również mocna strona marki (fot. The North Face)

 

Lata 70 przynoszą kolejną innowację. W 1975 r. marka do współpracy zaprasza Richarda Fullera – konstruktywistę i twórcę “kopuły geodezyjnej”. Pomysły amerykańskiego konstruktora i architekta rewolucjonizują nie tylko architekturę, ale też namioty ekspedycyjne. Tak powstaje pierwszy namiot sferyczny The Oval InTENTion.

To kilka przykładów, bo marka wciąż nie przestaje eksplorować, czego dowodem może być nowa membrana, która w zapowiedziach swych twórców ma przynieść w outdoorze kolejną rewolucję. O membranie przyszłości FutureLight przeczytasz tutaj.

Dziś marka pozostaje częścią amerykańskiej korporacji odzieżowej VF Corporation, w której katalogu są tak znane marki jak choćby Wrangler, Lee, Timberland czy Vans. Dzięki temu kapitałowy portfel marki jest naprawdę bogaty. Może ona stawiać na dalsze innowacje, wspierać alpinistów najwyższego formatu i brać udział w ekspedycjach i wyprawach eksploracyjnych, o których mówi się na całym świecie.

Emily Harrington

Emily Harrington jedna z najlepiej wspinających się kobiet i ambasadorka marki The North Face (fot. The North Face)

 

Kultowa kurtka TNF, kultowa torba, kultowy polar

Niektóre produkty znanych marek przechodzą do historii nie tylko outdooru, ale też popkultury. Rozwój marki The North Face, ale też jej romans z modowym światem, sprawił, że dziś odzież z logo TNF to produkty rozpoznawalne i pożądane na całym świecie.

W latach osiemdziesiątych kultowym produktem TNF stał się polar Denali Jacket. Model debiutował wprawdzie w roli polarowej podszewki, ale zaraz po wprowadzeniu go do katalogów w 1988 r. stał się ikoną outdoorowego stylu. Polarowy klasyk nie wypadł z katalogu do dzisiaj i wciąż w sprzedaży plasuje się jako bestsellerowa bluza North Face. To właśnie w takiej bluzie Todd Skinner z partnerem, którym był Paul Piana, dokonał pierwszego przejścia Salathé Wall w Yosemitach. Wspinaczka ta była wydarzeniem przełomowym dla amerykańskiej i światowej historii wspinania.

Teraz zamknij oczy i spróbuj wyobrazić sobie prawdziwego rapera z Nowego Yorku. Na lata 90 XX w. przypada boom, w którym kurtki The North Face zawładnęły nowojorską sceną. Nieodłącznym atrybutem raperów z East Coast staje się nie tylko cięty język, ale też kurtka North Face Nuptse. Najpierw kurtka, a potem bluza i czapka The North Face stały się rozpoznawalnym elementem outfitu raperów i trwa to do dzisiaj. Zresztą 25 lat historii tego modelu przekonuje, że model doskonale sprawdził się w roli odzieży zakładanej zimą na co dzień. Dziś jest to po prostu bestsellerowa kurtka zimowa The North Face.

Do trzech razy sztuka? Klasyczny duffel bag… to przecież również model torby The North Face. Niezniszczalna, ponadczasowa, produkowana nieprzerwanie od 1986 roku – po prostu Base Camp Duffel Bag. Mogę się założyć, że to model, który był na wszystkich kontynentach. Ponadczasowy design torby i jej wysoka funkcjonalność sprawia, że ta torba ekspedycyjna przez lata praktycznie niewiele się zmienia i stanowi wzór dla toreb ekspedycyjnych innych producentów.

 

Pośród wielu istniejących marek outdoor ma The North Face kurtki i inne produkty, które obrosły historią nie tylko w świecie gór i dzikich ostępów, ale także stały się bardzo pożądanymi produktami, po które sięga szersze grono użytkowników. Na szczęście marka nie zatraciła w tym wszystkim swego górskiego rodowodu i wciąż jest mu wierna w technicznych produktach, a nawet całych seriach, takich choćby jak osławiony The North Face Summit Series.

 

Wśród wielu znakomitych marek nasz sklep The North Face stawiał zawsze wysoko w katalogu oferowanych produktów. Jeden z naszych stacjonarnych punktów we Wrocławiu jest nawet firmowym stoiskiem tej marki. Zaufanie najlepszych alpinistów, ale też i satysfakcja klientów uprawiających choćby tylko weekendową turystykę sprawia, że odzież i ekwipunek z logo TNF to jedna z najczęściej wybieranych opcji zakupowych. To również zasługa filozofii amerykańskiej marki, która chce wyposażać ludzi kochających outdoor w odzież i ekwipunek kompleksowo, bez względu na to, jak ambitne lub zupełnie zwyczajne są ich aktywności. W tym sensie można powiedzieć, że w przypadku tej marki realizacja hasła Never Stop Exploring zaczyna się zawsze tuż za progiem domu, a nie tylko w górach i miejscach, które mogą być jeszcze areną prawdziwej eksploracji.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się nim:
Zobacz również: