Dynafit Trail Graphic to model, który ma ambicje połączyć lekkość i komfort buta biegowego z trwałością i funkcjonalnością buta podejściowego. Sprawdzam, czy rzeczywiście daje radę zarówno w terenie technicznym, jak i na miejskich ścieżkach. Testuję go w warunkach, w których używam butów naprawdę intensywnie – od biegania po asfalcie, przez treningi trailowe, aż po podejścia pod ściany skalne.
Od dziecka jestem związana ze sportem – trenowałam wyczynowo tenis, a bieganie pojawiło się jako uzupełnienie treningu. Z czasem to właśnie ono zaczęło mnie wciągać najmocniej, za swobodę, możliwość przekraczania granic i tę wyjątkową mieszankę wolności i rywalizacji.
Jestem alpinistką, biegaczką górską i długodystansową, wspinaczkę skalną trenuję niemal codziennie. Biegałam na różnych dystansach, od 10 km po maratony, zarówno w Polsce, jak i w Hiszpanii, gdzie przez kilka lat mieszkałam. Moje życiówki to m.in. 1:26 w półmaratonie i 38:22 na 10 km.
Po kontuzji i przerwie wracam powoli na górskie ścieżki. Obok klasycznego ścigania coraz bardziej interesują mnie innowatorskie wyzwania. Chciałabym spróbować swoich sił, zdobywając wysokie góry na czas np. Aconcagua, która od dawna chodzi mi po głowie.
Jeśli chodzi o moją współpracę ze Skalnikiem, nasza przygoda zaczęła się kilka lat temu. Towarzyszył mi w wysokogórskich wyprawach na Kaukaz, w Szwajcarii i Austrii. Tym razem odebrałam telefon z propozycją przetestowania butów trailowych Dynafit Trail Graphic i nie musiałam się długo zastanawiać. Słowo „bieganie” działa na mnie jak magnes. Bez biegania po prostu nie jestem sobą.

To moje pierwsze doświadczenie z tą marką, pomimo jej dużej popularności na rynku. Jeśli miałabym jednym słowem określić model Dynafit Trail Graphic, o którym mowa, byłoby to: wszechstronność i dowód na to, że można stworzyć obuwie, które sprosta zarówno surowym warunkom górskim, jak i miejskiej codzienności – bez rezygnacji z komfortu, estetyki i funkcjonalności.
Od zawsze planując wyjazd w góry wysokie, starałam się bardzo optymalizować wagę i nie brałam niepotrzebnych rzeczy. Liczyła się uniwersalność. Trail Graphic to bardzo dobry wybór do podejścia pod skałę. Wygodny, lekki, lecz wytrzymały, wodoodporny, stabilny, z dobrym, bezpiecznym bieżnikiem – chociaż, pragnę zaznaczyć, że do skalnego chodzenia o trudnościach I-II w terenie eksponowanym, lepiej postawić na but twardszy.
Choć buty Trail Graphic projektowane są z myślą o biegach górskich, zaskakująco dobrze radzą sobie także na asfalcie. Sztywność podeszwy i sprężystość przetaczania stopy sprawiają, że na miejskich ścieżkach biega się w nich zaskakująco lekko. A gdy asfalt zamienia się w kamienistą ścieżkę, buty pracują naprawdę dobrze. Przyczepność, stabilność i konstrukcja dostosowana do górskiej dynamiki dają poczucie kontroli w każdym kroku. Sprawdzają się więc także w terenie mikstowym.
Trail Graphic towarzyszył mi w różnych, wymagających warunkach – między innymi podczas Biegu Wierchami w Rytrze (Beskid Sądecki), gdzie końcówka trasy prowadziła… korytem rzeki. Buty sprawdziły się też na deszczowych treningach, w błocie i na śliskim podłożu – czyli w sytuacjach, które szybko weryfikują jakość sprzętu. Mimo braku membrany, Trail Graphic zaskakująco dobrze radził sobie z wilgocią – stopy pozostawały względnie suche, a materiał szybko schnął. Model okazał się też wystarczająco ciepły na chłodniejsze dni, co czyni go dobrym wyborem na sezon przejściowy i nieprzewidywalną pogodę. Latem wystarczy założyć cienkie, oddychające skarpetki.
Dynafit to nie tylko buty. To podejście do ruchu. Przekonaj się sam → klik.
Na uwagę zasługuje też komfort, w końcu model, który naprawdę dobrze leży na szerszej stopie. Wielu biegaczy z płaskostopiem poprzecznym wie, jak trudno znaleźć but, który nie uciska, a jednocześnie stabilnie trzyma stopę. Trail Graphic zdał ten test bez zastrzeżeń – cholewka została zaprojektowana z dużą dbałością o wygodę, dzięki czemu nawet długie dystanse nie powodują dyskomfortu ani obtarć. Do tego dochodzi nowoczesny, techniczny wygląd, buty prezentują się bardzo dobrze, a ich ciemna kolorystyka skutecznie maskuje ślady użytkowania.

Warto też zaznaczyć, jak Trail Graphic wypada na tle innych modeli. Jako osoba aktywna, która łączy różne formy sportu i często podróżuje z ograniczonym bagażem, szczególnie doceniam jego wielozadaniowość. Amortyzacja wyróżnia się na tle innych modeli i zaskakująco dobrze sprawdza się również na asfalcie. Dzięki temu wystarczy mi jedna para butów, zarówno do biegania, jak i do podejść w rejonach alpejskich.
Są nieco cieplejsze, ale stopa nie przegrzewa się, zwłaszcza przy cienkiej, oddychającej skarpecie.
I wreszcie stabilność – mimo solidnej amortyzacji, na technicznych zbiegach czułam pełną kontrolę i dobre trzymanie stopy, co zdecydowanie podnosiło poczucie bezpieczeństwa.

Dynafit Trail Graphic to dowód na to, że but górski może być jednocześnie lekki, wodoodporny, wygodny i stylowy. To świetna opcja dla wszystkich, którzy szukają jednej, uniwersalnej pary, sprawdzającej się zarówno na miejskich ścieżkach, w terenie, jak i podczas podejść pod via ferraty czy dłuższych wypraw w trudniejszych warunkach. Warto jedynie pamiętać o specyficznej rozmiarówce, najlepiej sięgnąć po numer mniejszy niż ten, który nosisz na co dzień.
Tekst i test: Klaudia Jaśkowiec