To nie jest tak, że im więcej czasu spędzasz w górach, tym więcej sprzętu potrzebujesz. Możesz mieć mało sprzętu, odzieży, ale chcesz po prostu wiedzieć, że możesz na wszystkim polegać. Ostatnio partnerem moich przygód stał się plecak Deuter Futura 23. Zabrałem go na szlak, by sprawdzić, jak spisze się ten plecak Deuter na górskie wycieczki i czy renoma marki idzie w parze z jakością, wykonaniem i dobrymi rozwiązaniami.
Od razu warto zaznaczyć – Futura 23 to plecak głównie na jednodniowe wycieczki. Turystyka to ten segment, w którym ma on szansę sprawdzić się najlepiej. Mistrzowie pakowania może zabiorą go na weekendową akcję z noclegiem – nie wykluczam – ale umówmy się, że dwadzieścia kilka litrów, to idealna pojemność na całodniową wyrypę latem. Dodatkowa warstwa ubrań, apteczka, zapas wody, przekąski, mapa. Wszystko, co potrzebne znajdzie tutaj swoje miejsce.
Byłem uprzedzony. Od wielu lat przyglądałem się tym plecakom. Interesowały mnie rozwiązania marki, dopytywałem użytkowników, na szlaku podpatrywałem, jak sobie radzą z intensywnym użytkowaniem. Nigdy jednak nie miałem plecaka tej znanej niemieckiej marki.
Byłem przekonany, że wygodne i rozbudowane systemy nośne, to gwarancja dużej wagi, że w pogoni za małą wagą wolę zrezygnować z wentylowanych systemów nośnych, kieszonek i wygodnych szelek. A jednak Deuter Futura 23 przekonał mnie, że czasem większa waga, to większy komfort, a ten przekłada się na satysfakcję z wycieczki. I choć Deuter Futura do ultrasów lekkich plecaków nawet nie pretenduje, to wiele z jego cech sprawia, że jest t jeden z najlepszych wyborów i to nie tylko na upalny dzień w górach.

Katalog, opis produktu, film promocyjny i mówię, “wchodzę w to”. Chcę go sprawdzić. Przy pierwszym naszym spotkaniu plecak Deuter zaskoczył mnie kilkoma cechami. Po pierwsze, zaskoczył mnie materiał. Połączenie poliamidu 210D i poliestru 600D wydaje się dobrym wyborem. Lekki, ripstopowy poliamid buduje główną bryłę, podczas gdy miejsca narażone na większe zużycie wzmacnia materiał o większej wytrzymałości. I tak mit pancernych i sztywnych plecaków padł w moich rękach na pierwszym spotkaniu.
Bałem się też licznych kieszonek. Będąc na kursie dla przewodników górskich, kupiłem drogi plecak znanej marki, który miał multum kieszonek. Wszystko miałem zaplanowane: tu mapa, tu kompas, tu pójdzie termos, a tam rękawiczki. Szybko odłożyłem tamten plecak do szafy. Kieszonki wybrzuszały się do wewnątrz. Spakować się na weekend do tamtego trzydziestolitrowego plecaka było misją skazaną na porażkę. Na szczęście niczym takim, nie zaskoczyła mnie Futura.

Futura 23 marki Deuter to dość klasyczny plecak turystyczny na jednodniową wycieczkę lub weekend. Posiada on przede wszystkim główną komorę i dodatkową kieszeń na odseparowanie części ekwipunku. Obie główne przestrzenie transportowe są zamykane na długie i sprawnie ślizgające się zamki YKK. W głównej komorze nie zaskoczy was nic. To po prostu pojemna przegroda z kieszenią na trzylitrowy bukłak lub mokre ubranie. Tę część uzupełniają oczywiście wieszak do bukłaka i otwór na wyprowadzenie rurki.
Mniejsza przegroda ma kieszeń z siateczki idealną na drobiazgi, na przykład scyzoryk, czołówkę czy powerbank, a także zapinaną kieszeń, do której warto wrzucić coś cenniejszego, choćby dokumenty czy portfel. Wzorem innych plecaków Deuter znajduje się tu także instrukcja wzywania pomocy i schemat RKO.

Na zewnątrz plecaka umieszczono trzy elastyczne kieszenie. Dwie boczne, idealne na drobiazgi typu czapka, rękawiczki. Jeśli chodzi o mnie, tak najchętniej wykorzystuję te kieszonki, choć wiem, że butelka turystyczna czy termos to wyposażenie najczęściej spotykane w takich kieszeniach. Oczywiście i tu się zmieszczą, ale ja tak ciężkie elementy ekwipunku wrzucam do głównej komory. Całość zewnętrznej bryły dopełnia frontowa kieszeń elastyczna, do której chętnie wrzucam mapę czy lekką kurtkę przeciwdeszczową.
Plecak uzupełniają praktyczne drobiazgi. Znajdujemy tu paski kompresyjne, uchwyt na kije i pętelki, do których daje się przymocować na przykład uchwyt na kask wspinaczkowy czy rowerowy. W niewielkiej i zapinanej kieszonce u dołu kryje się dołączony do zestawu pokrowiec przeciwdeszczowy.
Totalnym “gejm czendżerem” jest dla mnie wentylowany system nośny. Nie dlatego, że nie używałem takich systemów wcześniej. We wspomnianej już trzydziestce (30 l) i trekkingowej pięćdziesiątce (50 l) mam już takie systemy. System nośny w plecaku Deuter Futura ma jako jedyny pośród moich plecaków tę cechę, że zakładając plecak, wcale nie czuję się, jakbym zakładał zbroję.
Może to zaleta fajnie wyprofilowanych szelek i krótkich pasów biodrowych, a może dużych możliwości regulacji tego plecaka. Długość pleców jest stała, ale długość szelek, wysokość położenia pasa piersiowego, czy troczki do regulacji odległości górnej części szelek od plecaka, można idealnie wyregulować. W mig można uzyskać dopasowanie, które procentuje podczas górskiej wycieczki.

Najważniejszą cechą plecaka jest wentylowany system nośny Aircomfort. System oparty jest na profilowanej ramie i siatce dystansującej. Sprawdzony przez lata i w wielu modelach plecaków Deuter system, dba o swobodny przepływ powietrza między bagażem a plecami. Dzięki takim rozwiązaniom komfort wycieczki w upalne dni nabiera nowej jakości. Ten dystans jest naprawdę spory.
Oczywiście dystans i tak wygodny system nie jest pozbawiony pewnych konsekwencji. Przede wszystkim ciężar zostaje oddalony od pleców. Przy turystycznych zastosowaniach plecaka nie ma to większego znaczenia. Szczególnie przy plecaku tej wielkości co Futura 23. Może mieć to znaczenie, gdyby ktoś chciał wybrać ten model na bardziej techniczne zabawy w górach. Na wspinaczkę, czy na narty, z pewnością zabiorę inny model. Ale skoro najwięcej i tak maszeruję po górach, a dużo także latem, to plecak Deuter Futura ma u mnie kompana.

Podoba mi się bryła plecaka. Wygląda zgrabnie i zawsze da się go dopasować do jego zawartości. Bardzo długie zamki w komorach pozwalają głęboko na dno sięgać, a to duży atut. Delikatnie drażniące jest odpinanie górnych pasków kompresyjnych przy pełnym otwarciu, ale to cena za dobrze dopasowany plecak oraz łatwość dostępu. Szybka klamra rozwiązuje problem, ale nie zmienia to faktu, że trzeba ją odpinać i zapinać.

Wprost kapitalną sprawą jest malutki detal na szelce. To coś, co powinny mieć wszystkie plecaki! To szelka na okulary. Taki prosty, a taki genialny w górach patent. Okulary przeciwsłoneczne lubię mieć zawsze pod ręką, dlatego tak bardzo cieszy mnie ten drobiazg.
Kolejną cechą plecaka wartą zauważenia są miękkie i delikatnie ażurowe szelki. Szerokość szelek i mięsistość pianki doceni każdy piechur. Wyprofilowano je w bardzo wygodny sposób. Również w tym elemencie pomyślano, by był to świetny plecak na letnie wędrówki. Znać to po zastosowanych materiałach i dziurkach pozwalających na parowanie i przepływ powietrza.

Z tym plecakiem polubisz jeszcze bardziej lato! Futura 23 to model, który mogłem testować w czasie wakacyjnych miesięcy. Lipiec i sierpień obfitowały w wysokie temperatury, podczas których przemierzałem głównie Sudety Zachodnie.
Plecak udało mi się zabrać w wiele miejsc i nie były to tylko miejsca w górach. Sprawdziłem go również w innych aktywnościach jak tylko piesze wędrówki. Wędrowaliśmy w Rudawach Janowickich i Górach Sokolich, w Karkonoszach, w Górach Izerskich, a nawet na zachodnich krańcach Sudetów, czyli w Górach Łużyckich. Plecak towarzyszył mi także w saksońskich miasteczkach, a nawet zabrałem go na rower. Rowerowe szlaki Gór Izerskich przemierzało się z plecakiem Deuter bardzo wygodnie. Na rowerze docenić można nie tylko wentylowany system nośny, lecz także stabilność plecaka. Po zapięciu szelek i pasów – piersiowego i biodrowego – można mknąć na dwóch kołach, nie zważać, a przede wszystkim nie czuć podskakiwania bagażu na górskich wybojach. City break czy jednodniowa wycieczka miejska szlakiem zabytków architektury jakiegoś miasteczka to misja w sam raz skrojona dla niego. Zwiedziliśmy razem takie niemieckie miasteczka jak Budziszyn, Görlitz czy Drezno.

*****
Plecak Deuter Futura 23 to mega towarzysz nie tylko w góry i nie tylko latem. Mnie przyszło testować go właśnie w najcieplejszej części sezonu, stąd też tak bardzo doceniam jego wentylowany system nośny i zastosowane materiały. Wszyscy wiemy jak uciążliwe mogą być wędrówki, gdy wysokie temperatury sięgają szczytów! Mogą, ale nie muszą, bo flagowy plecak turystyczny marki Deuter może wiele namieszać w życiu każdego górskiego piechura i piechurki, którzy wybiorą ten właśnie model. Pamiętajmy, że dla Pań, marka przygotowała specjalną, damską wersję. Projektanci marki to goście, którzy myślą o potrzebach, a nie ślepo dążą za modą. Ten plecak to po prostu udowadnia!
Test i tekst: Sławek Nosal