Bądź eko. Bądź jak Patagonia
Branża

Bądź eko. Bądź jak Patagonia

Redakcja skalnik.pl / 14 marca 2019

Łatwo zauważyć istniejący od kilku lat trend „bycia ekologicznym”. Dotyczy on wielu branż. Nie inaczej jest w outdoorze, w którym, ze względu na mocny związek ze środowiskiem naturalnym, jest to szczególnie wyraźne i oczywiste. Na ile te poczynania są szczere i rzetelne, a na ile powierzchowne i kierowane względami marketingowymi, pozostaje w ocenie każdego konsumenta.

 

Nie ulega wątpliwości, że niekwestionowanym liderem, a wręcz symbolem świadomych działań proekologicznych, jest amerykańska firma Patagonia. Działania te nie są podyktowane trendem na rynku, lecz doświadczeniami i filozofią twórcy marki i po dziś dzień właściciela firmy – Yvona Chouinarda. Yvon był bardzo aktywnym wspinaczem, surferem, kajakarzem, narciarzem i podróżnikiem. Podczas swoich wypraw obserwował jak ogromny i niszczący wpływ ma działalność człowieka na środowisko. Wytwarzając na początku sprzęt wspinaczkowy, a później odzież, chciał zminimalizować piętno, jakie odciskał na przyrodę.

Yvon Chouinard nie chciał być biznesmenem,  chciał tylko wspinać się i surfować. Do tego potrzebował sprzętu i funkcjonalnej odzieży, więc sam zajął się ich produkcją (fot. Patagonia).

 

Najperw był recykling

Patagonia, jako pierwsza w Stanach Zjednoczonych, wydrukowała katalog na papierze z odzysku. Jako pierwsza, nie tylko wprowadziła syntetyczne materiały do outdooru, tworząc legendarny już polar Synchilla i bieliznę Capilene, ale wraz z firmą Malden Mills opracowała poliester z recyklingu. Mimo, że na początku technologia nie była jeszcze dopracowana i bluzy z niego wykonane, ze względu na sztywność materiału kiepsko się sprzedawały, firma nie wycofała się z raz obranej drogi. Narażając się na poważne straty finansowe i wbrew radom, sprzedawała wyłącznie recyklingowaną wersję. W międzyczasie marka starała się udoskonalić proces produkcji. W końcu przyszły rezultaty, a Patagonia dowiodła, na jakich wartościach jej naprawdę zależy i czym różni się polityka firmy zarządzanej przez wizjonera, od działań firm sterowanych słupkami na giełdzie.

 

Historię marki Patagonia możesz poznać w innym artykule na blogu Skalnika. 

 

Dobrowolny podatek dla Ziemi

Chouinard szybko uświadomił sobie, że zmniejszanie wpływu na środowisko jest niewystarczające, że trzeba zrobić coś więcej. W 1986 roku Patagonia podjęła decyzję o przekazywaniu każdego roku 10 % zysków grupom ekologicznym. Później kwota ta została zwiększona do 1 % sprzedaży lub 10 % zysków przed opodatkowaniem, zależnie od tego, która suma była wyższa. Stało się to podstawą do stworzenia organizacji 1% for the Planet w 2002 roku, do której dołączają kolejne przedsiębiorstwa, zobowiązujące się do tego samego. Pieniądze te przeznaczane są głównie na granty dla małych organizacji ekologicznych, co stanowi dla nich ogromne wsparcie.

patagonia 1% for the planet

Patagonia w każdym roku przeznacza 1% ze sprzedaży lub 10% z zysku na działania, które chronią Ziemię i jej środowisko (fot. Patagonia).

 

Odpowiedzialna produkcja

W latach 80. zaczęto szczegółowo i dogłębnie analizować cały proces produkcyjny, od spraw najbardziej oczywistych, jak materiały, czy technologie, po tak szczegółowe, jak zużycie paliwa przy transporcie. Podjęto drastyczne kroki – Patagonia, jako pierwsza firma na świecie zaczęła produkować ubrania wyłącznie z bawełny organicznej. Taki sposób uprawy bawełny wymaga wiedzy, doświadczenia i większych nakładów pracy, ale w przeciwieństwie do powszechnie stosowanego przemysłowego, nie wymaga użycia ogromnych ilości chemikaliów, zachowuje bioróżnorodność, nie niszczy gleby i zużywa mniej wody.

Patagonia używa tylko bawełny organicznej, która wzrasta na uprawach ekologicznych (fot. Patagonia).

 

Ogromny nacisk położony został na recykling – coraz więcej kurtek wykonanych było z materiałów z odzysku, a także one same zaczęły się nadawać do ponownego przetworzenia. Powstały również recyklingowane ociepliny. Firma opracowała także nową technologię produkcji jeansu, zużywający 84% mniej wody, 30% mniej energii i powodujący o 25% mniejszą emisję CO2. Kilka lat temu na rynek trafiły też pierwsze na świecie pianki do surfingu zrobione z naturalnej gumy, a nie ze szkodliwego dla środowiska neoprenu.

Patagonia to firma, której ma jasną misję. Dziś jej działania napędza motto: „We’re in business to save our home planet”. Warto dodać, że wszystkie opracowane technologie Patagonia chętnie i za darmo udostępnia innym producentom. Dzięki temu można uwierzyć, że nie zysk i pilne strzeżenie tajemnic firmy nie jest priorytetem ludzi, którzy tworzą markę. To przekonuje, że marka naprawdę istnieje w biznesie po to, by ocalić planetę, dawać przykład innym przedsiębiorcom i wpływać korzystnie na branżę odzieżową. W tym sensie amerykańska marka nie podąża za ekotrendem. Ona nim po prostu jest.

 

Nie kupuj. Naprawiaj!

Firma Yvona Chouinarda słynie także z bezprecedensowych akcji. Do historii przeszła kampania reklamowa o nazwie „Don’t Buy This Jacket”. Reklama namawiająca do niekupowania niepotrzebnych przedmiotów ukazała się w New York Timesie w „Czarny Piątek” – piątek po Dniu Dziękczynienia otwierający sezon zakupowy przed Bożym Narodzeniem w USA.

Akcją Worn Wear Patagonia poszła nawet dalej. Ma ona na celu promowanie jak najdłuższego używania rzeczy, poprzez naprawianie ich, zamiast wymiany na nowe. Pokazuje, że ubrania z historią zyskują na wartości, emocjonalnej i sentymentalnej.

W ramach akcji uruchomiono stronę internetową, z której można się dowiedzieć jak konserwować i naprawiać odzież oraz jak jej używać, by służyła jak najdłużej. Działają również liczne punkty naprawcze na całym świecie, gdzie bezpłatnie można zreperować swoje ubrania. Najnowszym punktem tej akcji, jest umożliwienie oddawania używanych ubrań, w zamian za kredyt kupiecki na kupno nowych lub używanych elementów odzieży. Ubrania te są następnie, o ile to konieczne, naprawiane i czyszczone, a potem wystawiane na sprzedaż.

 

Odpowiedzialność – przejrzystość działań – zaangażowanie

Dla amerykańskiego producenta, bardzo ważna jest również kwestia humanitarnego traktowania zwierząt. Puch do ich produktów pozyskiwany jest wyłącznie od sprawdzonych dostawców, u których na żadnym etapie nie obdziera się ptaków żywcem i nie stosuje się karmienia na siłę. Wykorzystywany jest również puch z odzysku, wyciągnięty ze starych kurtek, śpiworów czy kołder.

Mimo bycia jednym z czołowych producentów odzieży z wełny merynosów w USA, Patagonia zrezygnowała z tego materiału całkowicie, gdy na jaw wyszło, że owce na farmie dostawcy są źle traktowane. Obecnie wełna merino wraca, ale pod baczną kontrolą dostawców. Na farmach, z którymi będzie prowadzona współpraca, zwierzęta muszą mieć dobre warunki, być traktowane humanitarnie, a hodowla nie może negatywnie wpływać na roślinność i glebę.

 

recykling patagoania

Z każdym rokiem amerykańska marka dąży do tworzenia jeszcze bardziej ekologicznych ubrań. Ten sezon to czas odzieży przeciwdeszczowej, która powstaje z recyklingowanych włókien (fot. Patagonia).

 

Firmie zależy również na pełnej transparentności działań. Nie ukrywa swoich wpadek, a od kilku lat działa program The Footprint Chronicles® – analizujący działania firmy na każdym poziomie, od dostawców materiałów, po pracowników biura. Dzięki niemu każdy ma wgląd w proces produkcyjny, jego wpływ na środowisko, listę fabryk i dostawców, a firma jest w stanie badać każdy aspekt- od procesów produkcji, użytych materiałów i chemikaliów, po papier na katalogi i paliwo zużywane w drodze do pracy.

 

 

W ostatnich latach Patagonia nie zwalnia tempa. W 2016 roku, 100% wpływów pochodzących z wyprzedaży w „Czarny Piątek”, czyli 10 mln dolarów, zostało przekazane dla organizacji ekologicznych. W 2018 roku przekazała kolejne 10 mln, zaoszczędzone dzięki cięciom podatkowym wprowadzonym przez prezydenta Donalda Trumpa. Z administracją tego ostatniego firmie Chouinarda wyjątkowo nie po drodze. Często publicznie krytykuje jego decyzje, a nawet zaskarża je do sądu – tak stało się z ustawą o ograniczeniu powierzchni i likwidacji parków oraz pomników narodowych. Patagonia bardzo zaangażowała się też w ochronę ostatniego dzikiego systemu rzecznego w Europie. Wspiera również finansowo i logistycznie liczne większe i mniejsze organizacje ekologiczne na całym świecie.

 

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się nim:
Zobacz również: