Dripca – sposób na małą czarną w outdoorze
Turystyczna kawa w saszetkach Dripca.
Branża

Dripca – sposób na małą czarną w outdoorze

Redakcja skalnik.pl / 21 kwietnia 2020

Buty wspinaczkowe razem z woreczkiem leżą smutne w szafie. Razem z nimi chowa się lina, cały szpej, podejściówki. W drugiej przegrodzie buty i kije trekkingowe. Najnowsza koszulka i turystyczne spodnie nie dostały okazji na przetestowanie w warunkach, do jakich zostały przeznaczone. Wszystko odłożyliśmy na później. Czasy, jakie nastały, z pewnością nie sprzyjają turystyce, ani branży outdoorowej. Zamiast jednak siedzieć z założonymi rękoma, można wykorzystać czas, którego nam wiecznie brakuje. Na zaległości albo na naukę nowych rzeczy.

Wreszcie mamy okazję poszerzać wiedzę, sprawdzać w domowych warunkach patenty, które posłużą nam w terenie. Jednym z nich może być Dripca – sposób na kawę w outdoorze.

Kawa jest zżyta z górami. Stanowi integralny element wspinaczki, jak mawiał Wolfgang Güllich. Żaden łojant nie wstawi się w projekt przed wypiciem napoju życia, który pozwala (nomen omen) przenosić góry. Zawiera substancję psychoaktywną znaną pod nazwą kofeina. Zwiększa uwalnianie neuroprzekaźników i pobudza centralny układ nerwowy. Dzięki temu kawa zwiększa naszą wydolność fizyczną i usprawnia koncentrację. Nic dziwnego, że zagościła na stałe w outdoorowym menu. Kawa to rytuał społeczny lub indywidualny, w zależności od tego, w jaki sposób podróżujemy.

Zaletom picia kawy w czasie wspinania poświęciliśmy inny tekst – zobacz!

Dripca – kawa turystyczna

Tym, którzy pokonują szlaki na lekko i w góry zabierają tylko niezbędny ekwipunek, trudno o porządną kawę wysokiej jakości. Któż nie lubi delektować się jej walorami o poranku? Zwłaszcza w otoczeniu pięknego krajobrazu. Jednak ładowanie do plecaka ziarna, młynka i kawiarki, to zbędne kilogramy, które utrudnią wspinaczkę czy trekking. Jest dużo lżejszy sposób na wyśmienitą kawę w terenie – kawa turystyczna Dripca. Możesz go sprawdzić już dziś, w domu, aby być pewnym, że w góry zabierasz ze sobą tylko niezawodny sprzęt.

Saszetki Dripca możesz zawsze zabrać ze sobą i przygotować wszędzie.
Kawa, którą możesz zabrać i przygotować wszędzie. (fot. Dripca)

Kawa w saszetkach

Co wyjątkowego kryje się pod nazwą Dripca? To rzemieślniczo wypalana kawa w saszetkach jednorazowych. Tradycja parzenia takiej kawy ma swoje korzenie w Japonii i wciąż jest tam bardzo popularna. Na pierwszy rzut oka przypomina nieco herbatę ekspresową, ale nie dajcie się zwieść. Dripca kryje w sobie coś znacznie lepszego. W saszetce Dripca znajduje się porcja kawy najwyższej jakości. 100% arabica wypalana w niedużej trzebnickiej palarni El Gato Coffee Roasters to mercedes wśród kaw. Każda saszetka z filtrem i porcją kawy zapakowana jest w torebkę ochronną. Zabezpiecza wnętrze przed wilgocią i światłem. Pozwala ziarnu zachować jego walory przez długi czas. Jest też higienicznym i wygodnym rozwiązaniem do przechowywania. Po rozpakowaniu, pociąga się za dwa uszka saszetki, rozkładając filtr. Taką saszetkę umieszcza się na kubku i przymocowuje specjalnymi zaczepami. Wystarczy zalać zawartość gorącą wodą, aby otrzymać dobrej jakości dripa. Gdziekolwiek jesteś. Cytując: your coffee on the go, wherever you go.

Kawa Dripca – sposób na dripa w outdoorze

Wyobraź sobie poranek w górach. Zapewne jego nieodłącznym elementem jest zapach kawy, który miesza się z rześkim powietrzem i elektryzuje umysł. Aby mieć zawsze świeżą i aromatyczną kawę, nawet w warunkach, gdzie nie masz dostępu do sprzętu baristycznego, wystarczy saszetka Dripca i odrobina wrzątku. Ekspresowy, łatwy sposób parzenia z pewnością docenisz, gdy poranek jest krótki, a ciebie czeka długa droga. Tak pakowana kawa jest lekka, nie zajmuje miejsca w plecaku, ponieważ możesz ją dowolnie rozlokować i nie potrzebujesz żadnego sprzętu do jej parzenia.

Dripca – nie tylko kawa

Nie jesteś kawoszem albo kawa działa na ciebie zbyt mocno? O tobie także pomyśleli założyciele Dripca. Jeżeli potrzebujesz innego rodzaju pobudzenia, w jednorazowych torebkach znajdziesz także Yerba Mate. Najwyższej jakości susz z Argentyny przeniesie cię prosto do Ameryki Południowej. Yerbito to jedyna tego typu saszetka, którą możesz zalewać kilkukrotnie. Taki patent świetnie sprawdzi się w górach, na kempingu, żaglach. Zamiast pakować termos z herbatą, wrzuć do plecaka Yerba Mate w saszetkach i w kilka minut przygotuj świeży napar. Dripca kawa lub Yerbito będą świetnym uzupełnieniem turystycznego menu. Dripca i liofilizaty zapewnią Ci pełny zestaw kulinarny, gdziekolwiek cię nogi poniosą.

Wspieraj lokalny biznes

Branża outdoorowa drży, targana koronawirusową niepewnością jutra. W tym trudnym czasie warto wesprzeć lokalny biznes i stawiać na sprawdzone produkty z naszego podwórka. Lokalna, trzebnicka palarnia jest gwarantem jakości. Założyciele Dripca dokładają wszelkich starań, aby dobierać ziarno z najwyższej półki i oferować swoim klientom to, co najlepsze. Nic dziwnego. Ich przedsięwzięcie jest owocem długich poszukiwań i podróży w rozmaite zakątki świata. Jak mówią: kawa Dripca to prawdziwa opowieść o podróży dookoła świata, podczas której z ogromną uwagą przyglądaliśmy się historii ziarna kawy – od samego początku jego istnienia, aż po etap jego spożycia. To ziarno przebywa równie pasjonującą podróż, jaką dane było przeżyć także nam.

Dripca to także sposób na kawę w domu.
Doskonały towarzysz zarówno podróży, jak i pracy w domu (fot. Dripca)

Założyciele Dripca tym, czego nauczyli się u źródła, pragną podzielić się z nami. Dlatego warto wesprzeć tę inicjatywę w okresie, który będzie bardzo trudny, zwłaszcza dla małych firm. Razem zdecydowanie łatwiej przetrwać kryzys, jaki nadchodzi. Kawa podnosi morale – to wiadomo od dawna. Kupując Dripca, wspieramy lokalną palarnię El Gato Coffee Roasters, abyśmy nadal mogli cieszyć się doskonałą kawą lub Yerba Mate, które mamy na wyciągnięcie ręki. Nie warto przecież rezygnować z dóbr, które mamy tak blisko.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się nim:
Zobacz również: