Kije do biegania po górach – jakie wybrać
Porady

Kije do biegania po górach – jakie wybrać

Dominik Marzec / 09 sierpnia 2020

Dyscyplina biegów górskich (albo szerzej – trail running) cieszy się w Polsce i na świecie dużą i wcale niesłabnącą popularności. Biegacze terenowi wciąż przesuwają granice swojej wytrzymałości, pokonując na szlakach coraz dłuższe dystanse i sięgając przy tym po coraz bardziej specjalistyczny sprzęt.

Kije trekkingowe to nieodłączny kompan każdego niemal turysty, ale czy tych samych kijów, które mamy w szafie możemy użyć podczas startu w górskim maratonie? Czym kierować się stojąc przed wyborem swojej pierwszej pary kijków do biegania po górach? Nad tymi, a także nad kilkoma innymi ważkimi pytaniami, pochylamy się dziś na blogu.

Kije dla wielu biegaczy są standardowym elementem wyposażenia (fot. Dynafit)

Czy warto biegać z kijami?

W środowisku biegaczy trailowych można spotkać zupełnie różne podejścia do tematu. Jedni zawodnicy używają kijów już na krótkich biegach o dystansie 10 kilometrów z przewyższeniem rzędu 300 metrów, drudzy nie pakują do plecaka kijków nawet na trasach powyżej 50 kilometrów z kilkoma tysiącami w pionie.

Wszystko zależy od taktyki, doświadczenia, oraz osobistych preferencji – warto więc wybrać się testowo na jakiś trening, czy wycieczkę biegową z kijkami (choćby pożyczonymi od znajomego, czy tymi na co dzień używanymi do górskich wędrówek) i przekonać się, czy takie wsparcie nam odpowiada. Na pewno jednak nie warto rezygnować z kijów na tych najdłuższych ultra-wyrypach. Gdy wysiłek trwa kilkanaście godzin, wtedy na wagę złota jest każda możliwość odciążenia stawów i kolan.

Pamiętajmy też, że podczas podchodzenia z kijkami zaczynają pracować zupełnie inne partie mięśni, stąd wprowadzenie kijów do treningu biegowego pozwala na dużo bardziej zróżnicowany zakres ruchu naszego ciała. Trening przeradza się w swoisty Full Body Workout, jak mawiają bywalcy klubów fitness.

Kijki będą też nieodzowne podczas biegania zimą oraz na technicznych, kamienistych trasach. Wtedy przydają się nie tylko podczas podejść, ale zapewniają nam dwa kolejne punkty podparcia, które potrafią bardzo wspomóc stabilizację na niebezpiecznych zbiegach. Kijki będą dobrym wyborem również na zróżnicowanych trasach z dużą sumą przewyższeń, na których profil wysokości przypomina zęby rekina albo piłę do drewna – gdy po drodze będziemy musieli pokonać nie trzy górki, ale kilkanaście górek i zbiegów. Na takich trasach nasze nogi na pewno docenią wsparcie w postaci dwóch kijków.

„Jedni zawodnicy używają kijów już na krótkich biegach o dystansie 10 kilometrów z przewyższeniem rzędu 300 metrów, drudzy nie pakują do plecaka kijków nawet na trasach powyżej 50 kilometrów z kilkoma tysiącami w pionie.” (fot. David Marcu, Unsplash)

Kijki biegowe – podstawowy podział

Ze względu na sposób składania:

  • kijki biegowe teleskopowe – czyli inaczej „zsuwane”. Gdy taki kijek jest całkowicie złożony, jego węższy segment mieści się wewnątrz szerszego, a łączenia segmentów są zabezpieczane przy użyciu blokady skręcanej, lub specjalnego szybkiego zatrzasku (jak np. popularny FlickLock marki Black Diamond). Zdecydowanie warto wybrać właśnie zatrzask, gdyż jest dużo bardziej odporny na wilgoć i zmiany temperatury, nie mówiąc już o łatwości obsługi brudnymi czy zmarzniętymi dłońmi, również w rękawicach;
  • kijki biegowe składane – tutaj poszczególne segmenty (najczęściej kije będą się składać na trzy części, rzadziej na dwie) nie chowają się wewnątrz siebie, ale są składane podobnie jak pałąki stelaża w namiocie – wkładamy jeden segment w drugi i gotowe. Rozwój tego rodzaju kijków zawdzięczamy między innymi biegom górskim, ponieważ są do tej dyscypliny po prostu stworzone. Dzięki dużo mniejszym gabarytom po złożeniu niż w klasycznych kijkach skręcanych, kije do biegania składane są dużo bardziej poręczne oraz łatwiej je przypiąć do kamizelki czy pasa biegowego – nawet w pozycji poziomej.
Składane kije mieszczą się nawet do kamizelki biegowej (fot. Dynafit)

Kijki do biegania możemy podzielić również ze względu na długość:

  • kije biegowe regulowane – najpopularniejszy rodzaj kijka trekkingowego/ biegowego, w którym mamy możliwość regulacji długości na dwóch albo trzech segmentach i tym samym idealnego dopasowania do naszego wzrostu;
  • kije biegowe o stałej długości – częściej spotykane rozwiązanie w rodzinie kijków narciarskich czy kijów do nordic walking, jednak z uwagi na mniejszą wagę będące w użyciu również wśród miłośników trail runningu. Kosztem odchudzenia kija musimy jednak dużo dokładniej dobrać jego długość do specyfiki naszego poruszania się i do budowy samego ciała.

Kolejny parametr to materiał wykonania kijów biegowych:

  • kijki wykonane z włókna węglowego (inaczej – kijki karbonowe). W teorii włókno węglowe bije na głowę aluminium, przede wszystkim jest dużo sztywniejsze, odporne na rozprężenia i nawet 50% lżejsze. Większość wysokiej klasy kijków biegowych będzie wykonana właśnie z karbonu, biorąc tu za przykład takie wiodące marki jak wspomniany już Black Diamond czy Komperdell.
  • kije wykonane z aluminium nie są tak sztywne jak karbonowe i często będą od nich cięższe, ale z drugiej strony trudniej je złamać. Jeśli na kamienistym zbiegu niefortunnie oprzemy się na kijku i poddamy go zbyt silnemu naprężeniu, kijek z aluminium łatwiej się wygnie, ale kijek karbonowy może po prostu pęknąć – właśnie z uwagi na większa sztywność włókien.
Gdy poruszasz się szybko, niska waga i kompaktowe wykonanie mają kluczowe znacznie (fot. Dynafit)

W praktyce jednak, bardzo dużą rolę odgrywa konstrukcja kija, więc nie oznacza to, iż model karbonowy będzie automatycznie lżejszy od tego ze stopu aluminium. Możemy więc na rynku spotkać kijek aluminiowy, który będzie ważył mniej od karbonowego, właśnie dzięki zastosowaniu innej grubości ścianek, czy innego sposobu regulacji. Zawsze więc warto spojrzeć na tabelkę z podaną wagą.

Kijki do biegania w górach – co jeszcze jest ważne?

  • Materiał chwytu – miękka pianka będzie dużo bardziej komfortowa podczas długiego wysiłku niż gładkie, śliskie tworzywo jakim są pokryte chwyty niektórych modeli.
  • Przedłużony chwyt – niektóre modele kijków posiadają przedłużony chwyt z pianki, dzięki któremu możemy szybko złapać kijek nieco niżej, co pozwoli lepiej pracować na stromych podbiegach (na skracanie całego kija szkoda przecież cennego czasu podczas zawodów, prawda?).
Przedłużona rączka to praktyczny detal (fot. Dynafit)

Jakie kije do biegania wybrać

Z powyższej wyliczanki powoli wyłania nam się obraz idealnego kija do biegania po górach. Na pewno powinien być jak najlżejszy. Możemy się długo rozwodzić nad rodzajami blokady czy sposobem składania, ale kluczowa przy wyborze powinna być jednak waga.

Pamiętajmy, że kijki będą używane tylko przez część biegu, więc niejednokrotnie przez wiele godzin nie będą służyły do podpierania się, a po prostu jako zbędny balast – warto więc, aby ten balast był jak najmniejszy. Z tego samego względu warto wybrać kijki o jak najmniejszych rozmiarach, składane na trzy segmenty – chwilę po pokonaniu ciężkiego podbiegu możemy takie kije szybciutko skompresować, przytroczyć do plecaka i z wolnymi rękami pomknąć po grani albo sięgnąć po softflask z piciem lub żel energetyczny.

 

Najpiękniejsza w bieganiu po górach jest właśnie wolność, bliskość natury i wiatr we włosach. Warto o tym pamiętać przy doborze kijów do biegania w górach. Szkoda było by, żeby te piękne chwile zakłócał nam niewygodny i ciężki kijek biegowy trzymany w dłoni.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się nim:
Zobacz również: