Sztuczny puch – kurtki na jesień
Branża

Sztuczny puch – kurtki na jesień

Beata Nawrotkiewicz / 01 października 2018

Kurtki puchowe są lekkie, ciepłe i świetnie się kompresują. To wszystko prawda. Jednak druga strona medalu to ich słaba odporność na wilgoć i wysoka cena oraz budzący niekiedy wątpliwości sposób pozyskiwania puchu. Kurtki ze sztucznym ociepleniem są coraz doskonalsze i tańsze. Czy zatem kurtka z syntetycznym wypełnieniem może konkurować jakością z kurtką puchową?

Jak zwykle w takich momentach odpowiedź cisnąca się na tak postawione pytanie brzmi: to zależy. Przede wszystkim od celu, miejsca i klimatu, w którym będzie użytkowana. Generalnie – poza naprawdę ekstremalnymi wysokościami bądź mega niskimi temperaturami – kurtki ze sztucznymi ocieplinami radzą sobie równie dobrze, jak puch, a niekiedy nawet lepiej. Szczególnie jesienią. W poprzednim tekście omówiłam kurtki z puchem naturalnym, teraz pora na część drugą – czyli kurtki jesienne ze sztuczną ociepliną.

Włókna naśladujące naturę, czyli sztuczny puch

Syntetyczne ociepliny, których zadaniem jest izolowanie od niskich temperatur, nazywane są niekiedy zbiorczo „sztucznym puchem”. I dzieje się tak nie bez powodu. Naukowcy w laboratoriach próbują bowiem odwzorować strukturę puchu. Wiadomo bowiem, że puch nie tyle grzeje, co izoluje, zatrzymując ogrzane powietrze blisko ciała. Celem poszukiwań i badań jest stworzenie takiej plątaniny sztucznych włókien, by pozwalały na efektywne zatrzymanie jak największej ilości ogrzanego powietrza.

Jednym z pionierów wykorzystywania syntetycznych materiałów była oczywiście armia amerykańska, na potrzeby której – i pewnie za wielkie kwoty – prowadzono badania nad „sztucznym puchem”. Efektem było powstanie ociepliny PrimaLoft. Ocieplinę w jej różnych wariantach stosują z powodzeniem The North Face, Salewa czy Rab. Do dziś jest najbardziej znanym sztucznym zamiennikiem puchu i zwykło się mówić kurtka z primaloftem nawet wtedy, gdy w wewnątrz znajduje się zupełnie inne syntetyczne wypełnienie. Gdy już bowiem raz zaprzęgnięto włókna poliestrowe w służbę walki z mrozem, starano się robić to coraz lepiej i (czy też lub) pod własną marką.

Obecnie istnieje co najmniej kilkanaście różnych ocieplin, w których główną rolę odgrywa poliester. Do najbardziej znanych należą Thinsulate™ Featherless i Cirrus™ – stworzone przez firmę 3M i stosowane w kurtkach Marmot. W ocieplinę Coreloft wyposaża w swoje kurtki ocieplane Arc’teryx, natomiast Montane wykorzystuje Polartec Alpha.

Zalety i kilka wad

  • Kurtki z syntetycznym ociepleniem w niektórych sytuacjach będą się sprawdzać lepiej niż ich puchowe odpowiedniki. Włókna są przede wszystkim tańsze w produkcji niż pozyskiwanie puchu, szczególnie puchu o dużej sprężystości i dobrym stosunku puchu i pierza. Argument ekonomiczny to częsty powód wyboru kurtek ze sztucznym ociepleniem. Ale nie jedyny i nie ostateczny.
  • Kurtka ze sztucznym ociepleniem lepiej sprawdzi się wszędzie tam, gdzie chłód łączy się z wilgocią. Ocieplinom stworzonym w laboratorium nie tylko wilgoć i woda nie szkodzą (dla przypomnienia puch się zbija), ale nawet gdy zostaną zmoczone, nadal zachowują swoje właściwości izolacyjne. Dlatego nie musisz obawiać się nadchodzących znikąd chmur i deszczu. Jesienne słoty w górach lub w mieście przestaną być dzięki temu utrapieniem. Co więcej kurtka ze sztuczną ociepliną wysycha o wiele szybciej niż wypełniona zaimpregnowanym puchem.
  • Oddychalność kurtek ze sztuczną ociepliną jest o wiele lepsza niż wypełnionych naturalnym puchem. Dlatego bardzo dobrze sprawdzają się w przypadku aktywności o sporym stopniu intensywności. Możesz wtedy liczyć na sprawne odprowadzenie wilgoci na zewnątrz, a więc i na dobrą termoregulację.
  • Kurtki ze sztucznym puchem o wiele łatwiej utrzymać w czystości. Można je prać po prostu w domowej pralce. Po wypraniu szybko schną i błyskawicznie odzyskują swoje właściwości termiczne. To ważne szczególnie, gdy w twoim kalendarzu przygoda goni przygodę.

Kurtka Thermoball The North Face

  • Naukowcy ciągle pracują nad lepszą sprężystością. Obecnie sztuczne ociepliny są w stanie „naśladować” puch gęsi do sprężystości ok. 600-700 cui. To wystarczająco dla zdecydowanej większości zastosowań o charakterze turystycznym. Takie ocieplenie sprawdzi się jesienią, nawet gdy lekki przymrozek ciągle czuć będzie nad ranem. Takie parametry to zbyt mało do najbardziej ekstremalnych warunków. W najwyższych górach i na biegunach puchowe kurtki nie mają sobie równych.
  • Ze sprężystością wiąże się także stopień kompresji. Niestety nie ma jednego parametru, który by go określał. Prace trwają także na tym polu, żeby zapewnić poliestrowym włóknom jak największą kompresję. Objętość kurtki po złożeniu to w niektórych przypadkach bardzo ważny argument przemawiający za zakupem danego modelu. Dobra wiadomość jest taka, że sztuczne ociepliny klasy premium mają kompresję, którą śmiało można zestawić z kompresją naturalnego puchu.
  • Podobnie jest z wagą. Naturalny puch pozostaje wciąż niezrównany jeśli chodzi o stosunek wagi i izolacji. W tej materii zdecydowanie producenci i naukowcy mają jeszcze nad czym pracować. Obecnie im więcej sztucznej ociepliny (np. PrimaLoft) tym kurtka cieplejsza. Jednocześnie im jest jej mniej, tym bardziej zaspokaja potrzeby najbardziej dynamicznych użytkowników. Patrząc jednak na rozwój tego segmentu odzieży możemy przypuszczać, że producenci jeszcze nas zaskoczą wagą i jakością kurtek ze sztucznymi ocieplinami.

Eko i nie eko

Dla niektórych osób sam fakt pochodzenia puchu budzi etyczny sprzeciw przed używaniem go w odzieży i sprzęcie. Z ocieplinami syntetycznymi jest łatwiej, ponieważ nie pochodzą od zwierząt. Jednak poliester jest włóknem syntetycznym, a zatem jego powstanie wiąże się z kosztem środowiskowym. Jeszcze większy na środowisko wpływ mają poliestrowe śmieci. Dlatego też coraz więcej producentów stosuje w swoich wyrobach włókna poliestrowe pochodzące z recyklingu. Ten obecnie światowy trend pozwala na przetworzenie tego, co do niedawna lądowało na wysypiskach śmieci i ponowne wykorzystanie surowców. Ociepliny pochodzące z recyklingu często mają dopisek Eco w swojej nazwie. Tak jest w przypadku PrimaLoft Eco czy 3M™ Thinsulate™ Eco Featherless.

Nie puch i nie syntetyk

Na rynku outdoorowym pojawiają się także kurtki hybrydowe, w których połączono wypełnienie naturalne i syntetyczne. Tam, gdzie potrzebne jest najwięcej ciepła, czyli w obrębie torsu możesz liczyć na niezawodność np. naturalnego puchu. Natomiast w miejscach o większej potliwości lub narażonych na opady, stosowana jest ocieplina sztuczna. To dobre rozwiązanie jeśli wybierasz się na wymagającą wspinaczkę, gdzie mimo chłodu, będziesz dużo czasu spędzać w ruchu. Kurtka częściowo jest odporna na wodę, zatem przelotny deszcz nie powinien wyrządzić jej krzywdy.

Kurtka Hyperia Icebreaker

Jeszcze innym rodzajem ociepliny, która nie wpisuje się ani w kategorię puch, ani w „sztuczny puch” jest MerinoLoft®. Naturalna ocieplina pochodząca z wełny merino, którą w swoich kurtkach proponuje marka Icebreaker. Włókna merino mają większość zalet sztucznych ocieplin – są lekkie, ciepłe, oddychające i „działają” nawet wtedy, gdy są wilgotne. Są również biodegradowalne, a ich pozyskiwanie jest zdecydowanie bardziej etyczne od puchu. Czyżby właśnie merino zdobywało kolejny segment rynku odzieży outdoor?

Nie tylko jednak merino, także wełna tyrolskich owiec wypełnia kurtki. W zeszłorocznej kolekcji marki Salewa pojawiła się ocieplina TirolWool® Celliant łącząca w sobie naturalną wełną i sztuczne włókna. Taki mariaż to więcej ciepła, które jest zatrzymywane blisko ciała, lepsza oddychalność i większa odporność na wilgoć.

Kurtki ocieplane na jesień to cała gama produktów. Jeśli działasz w chłodniejszym, ale suchym terenie kurtki z puchem naturalnym będą dobrym wyborem. Dzięki impregnacji puchu nie musisz martwić się przelotnym deszczem. Natomiast w przypadku bardziej niepewnej pogody, mniejszego budżetu lub dużej intensywności działań sprawdź ofertę kurtek ze sztucznym ociepleniem.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się nim:
Zobacz również: