Azja. Poradnik dla początkujących
ha long
Pasja

Azja. Poradnik dla początkujących

Redakcja skalnik.pl / 31 stycznia 2019

Wyjazd na wakacje do Azji niektórym może wydawać się przedsięwzięciem ponad siły przeciętnego człowieka. Prawdą jest jednak, że wystarczy odrobina determinacji, pogrzebania przed wyjazdem w Internecie, aby wybrać się na taki wyjazd.

Gdy z narzeczoną wybieraliśmy się po raz pierwszy do Tajlandii (o czym poinformowała mnie już po zakupie biletów), musieliśmy dobrze wszystko przemyśleć. Mimo tego, że nie było dużo czasu na przygotowania, udało nam się bez problemów spędzić trzy tygodnie w kraju uśmiechniętych ludzi. Kolejne podróże pozwoliły na zweryfikowanie przyjętej koncepcji i teraz mogę podzielić się zdobytą wiedzą z innymi, ale po kolei.

 

Przed wyjazdem

Planowanie podróży można zacząć na kilka sposobów. Przedstawię sprawdzony sposób, który stosujemy w swoich wyjazdach. Ustalamy pewną cenę, którą chcemy przeznaczyć na bilety lotnicze od osoby, i okres, w którym chcemy lecieć. Niektórych może satysfakcjonować cena powyżej 2000 zł za bilet (w dwie strony), my kierujemy się limitem do 1500 zł, ale można znaleźć bilety jeszcze tańsze. Warto jest przeglądać, co jakiś czas, strony takie jak fly4free lub wyszukiwarki lotów typu skyscanner i kayak. Może zdarzyć się, że na upragnione bilety lotnicze przyjdzie ci czekać nawet i kilka miesięcy. Kluczem jest tutaj systematyczność, regularne sprawdzanie cen biletów niemal w 100% gwarantuje, że znajdziemy prędzej czy później interesującą ofertę. Warto pamiętać również, że połączeń można szukać nie tylko z Polski, ale i z całej Europy. Jeżeli bilety w dobrej cenie obejmują połączenie z Londynu, możemy dolecieć tam tanimi liniami.

Planowanie

Gdy znajdziesz już satysfakcjonującą ofertę i zakupisz bilety, warto odpowiedzieć sobie na pytanie, jak chcecie spędzać czas podczas wycieczki. Niektórzy preferują wypoczynek na rajskich plażach, inni wolą zobaczyć wszystko, co jest do zobaczenia w kraju, do którego jadą. Rada dla wszystkich stosujących ostatni typ podróżowania: nie uda wam się. Trzy tygodnie (na tyle zazwyczaj jeździmy) w danym kraju to za mało, żeby zobaczyć wszystkie jego atrakcje. Nie warto nawet mierzyć się z takim wyzwaniem. Najważniejsze to zachować pewien balans, żeby nie stracić sił do zwiedzania i zaznać upragnionego odpoczynku.

Zrób plan z lekkim naddatkiem. Jeśli nastawiasz się na zwiedzanie, nie bój się wykreślić pewnych punktów swojego planu w miarę zbliżania się końca pobytu. W ten sposób fajnie można podróżować po Wietnamie, który da się zwiedzać, jadąc z północy na południe lub odwrotnie i po drodze zwiększać lub zmniejszać tempo. Podczas sporządzania planu pomocne są przewodniki. Osobiście mogę polecić te z “zielonej” serii Michelin, bo są pełne przydatnych informacji. Warto przestudiować je przed wyjazdem i zabrać ze sobą, a na pewno okażą się przydatne. Na wiele pytań, dotyczących technicznych aspektów podróży, odpowiedzi można znaleźć na różnorakich forach internetowych. Warto zajrzeć na nie przed wyjazdem, bo można znaleźć tam wiele informacji, na przykład na temat podróżowania wewnątrz danego kraju. Na koniec bardzo ważna rzecz – ubezpieczenie. Nigdy nie wiadomo, co się stanie tak daleko od domu, a opłaty za leczenie lub hospitalizację mogą być bardzo wysokie.

 

Plecak to podstawa

W takim razie, co trzeba zabrać ze sobą? Jeśli chodzi o nas, preferujemy swoisty minimalizm. Często podyktowany jest on tym, że w trakcie podróży poruszamy się też tanimi liniami. Takie ograniczenie pozwala nam jednak na zminimalizowanie wagi i gabarytów bagażu. Wyjazd na trzy tygodnie może wydawać się przedsięwzięciem, które wymaga dużych ilości wyposażenia, ale trzeba pamiętać, że zazwyczaj jeździ się w miejsca, gdzie ludzie mieszkają na co dzień.

Plecak Osprey Escapist 25 (zobacz) mieści cały mój bagaż. Posiada on odpowiedni litraż, ma wymagane gabaryty bagażu podręcznego i jest wyposażony w odpowiednią ilość kieszeni i elementów do troczenia ekwipunku na zewnątrz plecaka. Ma też stretchową kieszeń, do której często wrzucam cienką bluzę. W krajach azjatyckich często utrapieniem jest rozkręcona na maksa klimatyzacja w busach i sklepach, łatwo wtedy o przeziębienie.

Plecak Osprey Escapist 25 – idealne gabaryty do lini lotniczych i pojemność, która wystarczy przy rozsądnym pakowaniu

Do plecaka wrzucam aparat – lustrzankę, ona sama zabiera już dość dużo cennej przestrzeni. Dalej trochę ubrań, tu też nie wolno przesadzać, bo na miejscu można zrobić pranie w hotelach, popularne są również pralki-automaty na monety, stojące często przy drodze. Z ubrań na pewno warto mieć ze sobą kurtkę przeciwdeszczową (zwłaszcza w porze deszczowej), polar (w górach w nocy jest dość chłodno), spodnie krótkie i długie, z cienkiego materiału, takie jak Milo Nagev. Długie spodnie są niezastąpione podczas przemierzania dżungli, gdzie każdy komar czyha na nieosłonięte miejsce na naszym ciele. Czapka z daszkiem chroniąca przed słońcem to kolejny niezbędny element ekwipunku. Do plecaka wrzucam jeszcze ładowarkę do telefonu i aparatu, worek wodoodporny (lubimy popływać kajakiem po morzu), książkę lub czytnik ebooków, bo czasami trzeba zabić trochę czasu w pociągu lub samolocie. Podstawowym wyposażeniem jest jeszcze ręcznik szybkoschnący.

Osobnym tematem są kosmetyki, każdy ma inne preferencje, trzeba tylko pamiętać, że w samolocie muszą one być w buteleczkach do 100 ml i wszystkie powinny być w przezroczystej torebce. Nie zabieraj zbyt wiele, na miejscu można dostać bez problemu niemal wszystkie kosmetyki, więc nie ma potrzeby zabierać ich ze sobą.

 

Bagaż dodatkowy

Oprócz plecaka mam również saszetkę biodrową Pacsafe. Mimo, że nie zdarzyło nam się nigdy być pozbawionym pieniędzy przez kieszonkowca, na targach Bangkoku czy Sajgonu warto się zabezpieczyć na taką ewentualność. Saszetka Pacsafe posiad zamknięcie, do otworzenia którego potrzeba obu rąk. Nie ma więc opcji, żeby ktoś łatwo się do niej dobrał, gdy nasza uwaga będzie skupiona na czymś innym niż pilnowanie bagażu. Saszetka Pacsafe ma wewnątrz siatkę chroniącą przed rozcięciem i zabezpieczenie RFID. W niej trzymam portfel z dokumentami, paszport i telefon. Oprócz tego w mniejszej, wewnętrznej kieszonce, mam większą część gotówki, jeśli wypłaciliśmy jej na raz sporą ilość. Ten trik przydaje się, kiedy chcecie negocjować ceny pamiątek. Pokazujesz sprzedawcy, że nie masz już dużo pieniędzy i nagle cena spada o kilkadziesiąt procent. W saszetce trzymam też zawsze numer ubezpieczenia, na wszelki wypadek.

 

Saszetka Pacsafe to idealne miejsce na najcenniejszy bagaż: dokumenty, gotówkę, karty płatnicze

Saszetka Pacsafe

Saszetka Pacsafe Metrosafe LS120 i jej wnętrze z kieszenią RFID

Czego nie zabieram

Kilka drobiazgów można kupić na miejscu. Po przyjeździe zazwyczaj kupuję klapki, bo zabierają za dużo miejsca w plecaku, a na miejscu można dostać je za grosze. Ciekawą alternatywą są sandały Keen, które można nosić ze skarpetkami lub bez. Przydatny jest też czasem sznurek do powieszenia prania i mały scyzoryk. Scyzoryka nie da się przewieźć w bagażu podręcznym, więc też trzeba kupić go już na miejscu. Jednak wcześniej, już na lotnisku, albo niedługo po przyjeździe do miasta warto zaopatrzyć się w kartę sim i trochę gotówki. WI-FI jest często dostępne w restauracjach i hotelach, ale czasem internet przydaje się też na odludziu.

Jeżdżąc z miasta do miasta, bardzo często nie mam wcześniej zaklepanego noclegu, po przyjeździe siadamy na kawę i szukamy odpowiadającej nam miejscówki. Przydatne aplikacje to oczywiście TripAdvisor, agoda i booking. Można też próbować negocjować ceny na miejscu, ale często są już ustalone na sztywno. Podobnie ma się rzecz z restauracjami. Gdy chce się spróbować regionalnej potrawy, dobrze jest zrobić rozeznanie na TripAdvisorze lub zajrzeć do wspomnianego wcześniej przewodnika.

Każdy kraj ma inną specyfikę. Warto przemyśleć pakowanie i planowanie za każdym razem od nowa. W tym artykule to podstawowe “sztuczki”, które przydadzą się, jeżeli preferujecie podobny do naszego typ podróżowania. Specyfikę poszczególnych krajów i przykładowe plany podróży przybliżę w kolejnych tekstach.

Kuba Jaskólski, redaktor skalnik.pl

 

Zainteresował cię ten temat? Obejrzyj nasze tajlandzkie mikroporadniki filmowe.


Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się nim:
Zobacz również: