Marmot Guides Down Hoody – test kurtki puchowej
Testy

Marmot Guides Down Hoody – test kurtki puchowej

Marcin Nowak / 06 grudnia 2019

Nie wiem dlaczego, ale całe swoje outdoorowe życie unikałem puchu. Za każdym razem, kiedy przychodził czas ochłodzenia, pojawiał się dylemat. Wybrać między syntetykiem i puchem jest bardzo ciężko, bo za każdą opcją kryje się mnóstwo argumentów. Waga, wodoodporność, kompresyjność, konserwacja czy też (najważniejsze) poziom ochrony przed zimnem to tylko nieliczne z tych aspektów, z którymi musiałem poradzić sobie przed początkiem niejednej zimy.

I tak przez niemalże całą dekadę bujałem się tu i ówdzie, odziany we wszystko, co puchem nie było. Nadarzyła się jednak niebywała, jak dla mnie okazja, bo w moje ręce trafiła kurtka puchowa Marmot Guides Down Hoody. Jakie są moje odczucia i jak kurtka wypadła podczas testów? Marmot Guides Down Hoody to, według producenta, ciepła i wielozadaniowa kurtka puchowa, która świetnie sprawdzi się zarówno podczas wypadów w góry jak i w mieście. Na sam początek, zanim przejdę do właściwej części testu postaram się przedstawić trochę suchych faktów.

 

Jak to jest zrobione – kilka słów o produkcie

Materiał zewnętrzny to lekki (54g/m2) poliester wykonany w technologii Mini Ripstop, który pokryty jest warstwą DWR. W tym przypadku mamy pewność, że zewnętrzna warstwa poradzi sobie z niewielkim opadem i będzie się odznaczać zwiększoną wytrzymałością na uszkodzenia mechaniczne. Materiał wyściełający wnętrze kurtki jest przyjemny w dotyku, ale o odczuwalnie wyższej gramaturze (61g/m2).

Mankiety wyposażone są w regulatory Velcro. Dolny brzeg kurtki i kaptur reguluje się za pomocą ściągaczy ze stoperami. Zamki, które są wszyte to znane i cenione ze względu na swoją jakość i trwałość, japońskie YKK. Sercem kurtki jest kaczy puch o sprężystości 700 cui. Wypełnienie wykończone jest w technologii Down Defender, co oznacza, że jest to puch hydrofobowy, który radzi sobie zdecydowanie lepiej z wilgocią niż standardowy puch. Stosunek puchu do pierza, jak podaje producent, to przynajmniej 85/15. Waga wypełnienia to około 195 gramów, przy wadze całej kurtki, która dla rozmiaru M to około 660 gramów.

 

Nie wszystko widać od razu

Marmot Guides Down Hoody wyposażony jest w „ficzery”, które mają niemałe znaczenie dla użytkownika. Umiejscowione na dole kieszenie wyłożone są przyjemnym i ciepłym materiałem DriClime, i co istotne, są one ukryte pod warstwą izolacyjną kurtki. Prócz wcześniej wspomnianych kieszeni do swojej dyspozycji mamy kieszeń piersiową (tzw. napoleonkę), a także pojemną kieszeń wewnętrzną, w którą możemy spakować kurtkę.

Jak mały jest Guides Down Hoody po spakowaniu? Zamienia się w kostkę na tyle małą (30 x 17 x 12 cm), że bez obaw można zabrać ją do małego plecaka, na krótki jednodniowy wypad. Kurtka puchowa Marmot Guides Down Hoody zajmuje mniej miejsca niż powerstretchowa bluza lub wełniany sweter. Na uwagę zasługuje dobrze dopasowany kaptur wraz z gardą średniej wysokości. Kaptur pracuje razem z głową i nie ogranicza pola widzenia, a sięgająca podbródka garda chroni szyję przed zimnem.

Marmot Down Hoody

Starannie wykonane detale to mocna strona kurtki Marmot Guides Down Hoody.

 

Wygoda i mobilność

To co zasługuje na uwagę to ogólny komfort, jaki odczuwa się po założeniu kurtki. Mimo ilości wypełnienia nie krępuje ruchów, a za pełen ich zakres odpowiada Angel Wing Movement, czyli specjalny rodzaj kroju, który uwzględnia specyfikę górskich aktywności. Kurtka nieznacznie podnosi się przy uniesionych ramionach, co stanowi pewien minus ale może to być spowodowane moją budową i nie musi być wyznacznikiem dla każdego użytkownika.

 

Pierwsze wrażenie

Na pierwszy rzut oka kurtka Marmot Guides Down Hoody nie rzuca się w oczy niczym szczególnym. Dla wielu osób – jak dla mnie – może być to atut, z którym model staje się uniwersalną kurtką, przydatną podczas outdoorowych wypadów i codziennych zastosowań. Kurtka ma prosty, dobrze dopasowany do mojej sylwetki krój. Komory kurtki mimo swojej szerokości i objętości puchu, którymi są wypełnione nie tworzą efektu „ludzika Michelin”, którego zdecydowanie wolałbym uniknąć. Puch w komorach na korpusie bardzo szybko się rozpręża i dokładnie wypełnia komory. Komory na rękawach są w wypełnione mniejszą ilością puchu, co jest często spotykanym zabiegiem w odzieży tego typu.

uniwersalna kurtka puchowa Marmot

Duża uniwersalność kurtki to atut modelu. Dzięki temu kurtką można cieszyć się i w mieście, i w górach.

 

Jak testowałem i jakie były moje oczekiwania?

Niestety, ale mimo tego, że zima zbliża się nieuchronnie, to mam nieodparte wrażenie, że kroki, które stawia są wyjątkowo małe i nieśmiałe. Mimo tego kurtka męska Marmot Guides Down Hoody była ze mną na testach w różnych warunkach:

  • w miejskiej dżungli, stanowiąc jedyną warstwę izolacyjną,
  • w Tatrach Zachodnich, jako docieplenie na postoju,
  • podczas wędkarskiego wypadu, gdzie mimo małej aktywności chroniła mnie od chłodu.

Moje oczekiwania były dość wysokie, ponieważ Marmot jest marką, której historia zaczyna się od przygód z puchem. Oznacza to, że w tej dziedzinie muszą być weteranami, a ponad czterdziestoletnie doświadczenie powinno być widoczne w ich produktach. Jak wypadła kurtka podczas testu?

Od dobrego puchu po dopracowane detale. Kultowa puchówka Marmot zdradza duże doświadczenie w projektowaniu ciepłej odzieży.

 

Miasto i wypady wędkarskie

To, co w tym przypadku było dla mnie istotne, to utrzymanie komfortowej temperatury podczas oczekiwania na autobus, spacerów z psem i wędkowania. To rodzaje aktywności, gdzie ruchu nie jest wiele, lub nie jest on intensywny i sprzyja wychłodzeniu organizmu.

W szczególności, kiedy brodzi się w zimnej wodzie marznie się dużo szybciej i izolowanie miejsc, które najszybciej tracą temperaturę (głowa, klatka piersiowa i dłonie) jest kluczowe. Tutaj męska kurtka puchowa Guides Down Hoody poradziła sobie nadzwyczaj dobrze. Niestety zdjęć z wędką nie pokażę, bo kiedy mogę, to na ryby jadę sam i tak było też w tym przypadku – musisz wierzyć mi na słowo.

Podczas spacerów ze swoim czworonogiem, nawet kiedy przyspieszyłem kroku nie odczułem żebym przegrzewał się. Mimo tego, że moja suczka należy do tych psów, które poruszają się niczym wolne elektrony, a ja muszę za nią często gonić (i tak było większą część dwugodzinnego spaceru), to kurtka świetnie oddaje wilgoć na zewnątrz i świetnie sprawdza się jako pojedyncza warstwa izolacyjna.

Komfortowo przez cały czas. Na przystanku, na spacerze, w górach!

 

W mieście, kiedy tylko mogę, korzystam z komunikacji miejskiej. Jak powszechnie wiadomo, zbiorowy transport czasami postanawia odejść od schematu i godziny odjazdu autobusu czyni bardziej losowymi niż tego chcemy. W efekcie oczekiwanie na tramwaj czy autobus wystawiło kurtkę puchową Guides Down Hoody na próbę. Nikt nie lubi marznąć na przystanku i ja nie jestem jakimś odstępstwem od reguły, a dzięki kurtce puchowej Marmota czułem się komfortowo przez cały czas oczekiwania.

 

Tatry Zachodnie – Sarnia Skała

Kurtkę Guides Down Hoody miałem ze sobą podczas wejścia na jeden z bardziej widokowych szczytów okolic Zakopanego, położoną we wspomnianych wcześniej Tatrach Zachodnich – Sarnią Skałę. Pogoda tego dnia nie rozpieszczała. Temeratura może nie była najniższa ale wiatr skutecznie
obniżał odczuwalną termikę. Podczas podejścia od polany Strążyskiej miałem na sobie bieliznę termoaktywną i lekki, bezmembranowy softshell, dzięki czemu, mimo wzmożonego wysiłku, nie przegrzałem się.

Na Czerwonej Przełęczy wiatr wzmagał się, a temperatura była odczuwalnie niższa. Kiedy w końcu dotarłem na szczyt Sarniej Skały musiałem się dogrzać, wyciągnąłem małe zawiniątko, które przeistoczyło się w kurtkę puchową. Po wyjęciu z plecaka natychmiast założyłem puchówkę. Kurtka Marmot Guides Down Hoody świetnie sprawdził się w tej sytuacji. Kurtka skutecznie utrzymywała ciepło mimo silnych podmuchów wiatru, a ja mogłem chwilę odpocząć i nie marznąc w nawet najmniejszym stopniu.

Tatry Zachodnie test kurtki Marmot

Przy huraganowym wręcz wietrze w Tatrach Zachodnich kurtka zdała test na piątkę.

 

Nie tylko ciepło

Jest też kilka innych, istotnych aspektów kurtki Marmot Guides Down Hoody, o których wspomnieć, bo są to elementy, bez których nie ma mowy o prawdziwej kurtce puchowej.

Wiatroszczelność

Kiedy zakładam kurtkę na koszulkę z krótkim rękawem, to jedynym newralgicznym punktem Guides Downa są szycia komór na rękawach. Wyraźnie czuć, że zastosowano mniejszą ilość wypełnienia. Przenikanie wiatru na rękawach nie jest tak odczuwalne, kiedy założy się bieliznę z długim rękawem. Najważniejsze jednak jest to, że Marmot Guides Down Hoodie świetnie chroni przed wiatrem korpus i plecy. Kurtka musiała radzić sobie z podmuchami wiatru, które dosłownie zwalały z nóg i poradziła sobie znacznie lepiej niż przypuszczałem.

Oddychalność

Marmot Guides Down Hoody to klasyczna kurtka puchowa, która nie została wyposażona w żadną membranę. Przy niższych temperaturach kurtka oddaje wilgoć na zewnątrz w przyzwoitym tempie. Przy temperaturach powyżej 0°C (max 10°C), kiedy zakładałem bieliznę z krótkim rękawem bez problemu udało utrzymać się odpowiedni mikroklimat komfort. Dodatkowo możemy regulować oddychalność przez luźniejsze rzepowanie mankietów, czy też rozluźnienie regulatora na spodzie kurtki.

Odporność na zawilgocenie

Z deszczem miałem okazję skonfrontować się w mieście. Opad może nie był wyjątkowo obfity, ale byłem na niego narażony na dłuższy czas. Warstwa DWR okazała się bardzo skuteczna, dzięki czemu materiał zewnętrzny nie nasiąkał wodą i tym samym nie przepuszczał wody w głąb ociepliny. Samo wypełnienie jest impregnowane, co jest równoznaczne z tym, że zawilgocenie wypełnienia potem, czy lżejszym opadem nie powinno mieć negatywnego wpływu na właściwości izolacyjne kurtki.

 

Jak oceniam całość – plusy i minusy

Kurtka Marmot Guides Down Hoody w całokształcie prezentuje się świetnie, zaczynając od aspektów wizualnych, a kończąc na właściwościach izolacyjnych. Na wyróżnienie zasługuje pakowność kurtki i to jak bardzo łatwo jest ją spakować. Pakunek jest niewielki i spokojnie zmieści się w nawet jednodniowym plecaku. Kolejnym atutem jest stopień, w jakim kurtka chroni przed zimnem i wiatrem, a jak na swoją cenę regularną (poniżej 900 zł) robi to nadzwyczaj dobrze.

pakowna kurtka puchowa Marmot

Guides Down Hoody – przenośny kaloryfer, który w plecaku nie zajmuje dużo miejsca. Niewielkie gabaryty po spakowaniu to duży plus.

 

Co zmieniłbym w kurtce Guides Down Hoody

Co wydaje mi się niedociągnięciem? Myślę, że należałoby poprawić sposób rozmieszczenia wypełniania na rękawach. Kiedy mocniej wiało czułem, że moje ramiona nie są chronione w dostateczny sposób, w szczególności w miejscach, gdzie przeszyte są komory.

Coś do czego mogę się przyczepić, ale nie jest to rzecz rażąca, to waga. Wynik oscylujący w okolicach 660 gramów można poprawić przez zastosowanie odrobinę lżejszego materiału podszewki i wnętrza kieszeni.

Rzecz, której mi zabrakło, a jaką mają górskie kurtki puchowe męskie i damskie innych producentów, to wypełnienie syntetyczną ociepliną newralgicznych punktów takich jak barki, czy mankiety rękawów. Cenię sobie takie rozwiązania. Minusów jednak jest tak niewiele, że można na nie przymknąć oko. Tak naprawdę w cenie 859 zł otrzymujemy kompletny produkt, który doskonale spełnia swoją rolę i nie zawodzi ani w mieście, ani w terenie.

Marmot kurtka puchowa

Dwustronny zamek ucieszy z pewnością wspinaczy, którzy zechcą model wykorzystać w roli kurtki stanowiskowej.

 

Klasyk Marmota, Guides Down Hoody to świetna propozycja dla każdego, kto szuka ciepłej i przystępnej cenowo kurtki. Świetnie sprawdzi się podczas asekurowania partnera, który patentuje drogę naście minut i nie chce dać za wygraną. Marmot Guides Down Hoody to również świetnie rozwiązanie dla fanów wędrówek w chłodniejsze dni. Oczekiwanie na spóźniony już autobus, zimowy biwak, przerwa na posiłek w terenie, czy może chęć pozostania na szczycie dłużej, by cieszyć się piękną panoramą pobliskich dolin i szczytów, to tylko nieliczne z okazji, podczas których kompanem może być Guides Down marki Marmot. Do zobaczenia na szlaku!

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się nim:
Zobacz również: