RAB Namche GTX – test kurtki, którą możesz zabrać wszędzie
Testy

RAB Namche GTX – test kurtki, którą możesz zabrać wszędzie

Redakcja skalnik.pl / 19 listopada 2025

Kurtkę RAB Namche GTX traktowałem jak klasyczną „jedną przeciwdeszczówkę do wszystkiego”. Ma działać zarówno w górach, jak i w podróży, bez kombinowania z kilkoma modelami w plecaku. Test zaczął się w Gruzji. Od zwykłego przemieszczania się i zwiedzania, po trekkingi z plecakiem w terenie, gdzie wiatr i opad potrafią pojawić się nagle. Druga część testu odbyła się już bliżej domu, w Karkonoszach, gdzie pogoda często jest idealnym sprawdzianem dla membrany: wilgoć w powietrzu, intensywny deszcz, podmuchy na odsłoniętych odcinkach i szybkie zmiany temperatury.

RAB Namche GTX to typ kurtki, która ma dobrze wypadać w dwóch światach: na szlaku i w normalnym użytkowaniu. Rab opisuje ją jako model dla osób szukających jednej wodoodpornej kurtki „do wszystkiego” – do wędrówek i do codziennego noszenia. 

Ważne jest też to, że w konstrukcji zastosowano 3-warstwowy GORE-TEX (75D), więc mówimy o pełnoprawnym hardshellu, a nie lekkiej „awaryjnej” pelerynce. W praktyce ten typ laminatu daje dwie korzyści: po pierwsze trwałość, a po drugie stabilne trzymanie parametrów przy dłuższym deszczu.

Kurtka RAB Namche GTX podczas trekkingu w zmiennych warunkach pogodowych.
Kurtka RAB Namche GTX podczas trekkingu w zmiennych warunkach pogodowych (fot. Anita Gruszczyńska)

Krój i mobilność Rab Namche GTX

W kurtkach membranowych łatwo o efekt „worka”, który niby nie krępuje, ale podczas wchodzenia pod górę wszystko się podwija albo ciągnie w barkach. Tutaj Namche pozytywnie zaskoczyła mnie dopracowaniem kroju: producent podkreśla pełną swobodę ruchów, a profilowane rękawy mają poprawiać mobilność przy intensywniejszej aktywności.

W Gruzji, na podejściach i podczas marszu z kijkami, nie czułem „szarpania” w ramionach. W Karkonoszach, gdzie często idzie się dynamicznie, a kurtkę rozsuwa i zasuwa co kilkanaście minut, ergonomia szybko wychodzi na jaw – tutaj była na plus.

Krój i profilowane rękawy zapewniające swobodę ruchu w kurtce GORE-TEX.
Krój i profilowane rękawy zapewniające swobodę ruchu w kurtce GORE-TEX (fot. Anita Gruszczyńska)

Kaptur z daszkiem i regulacja jedną ręką

Kaptur to jeden z najważniejszych elementów kurtki przeciwdeszczowej, bo jeśli źle działa, to nawet najlepsza membrana nie ratuje komfortu. Namche ma zintegrowany kaptur z odginanym, usztywnionym daszkiem, który osłania oczy, oraz regulację w dwóch kierunkach.

W praktyce oznacza to, że przy wietrze nie walczysz o widoczność, a przy drobnym deszczu w twarz daszek realnie zmniejsza ilość wody spływającej po okularach czy brwiach. Doceniłem też to, że kaptur da się szybko dopasować bez zatrzymywania się na dłużej.

Zamki i wentylacja Rab Namche GTX

Kolejny element, który odróżnia sensowną kurtkę od „ładnej na zdjęciu”, to detale w obszarze zamków. W Namche zastosowano wodoodporne zamki YKK AquaGuard  w zamku głównym, kieszeniach oraz przy wywietrznikach. Dodatkowo zamek główny ma miękkie wykończenie pod brodą, co ogranicza ryzyko otarć przy dłuższym marszu w zapiętej kurtce.

Wywietrzniki pod pachami są dla mnie kluczowe, bo nawet najlepszy GORE-TEX ma swoje granice, gdy idziesz szybko pod górę z plecakiem. W Gruzji często używałem schematu: kaptur w pogotowiu, wywietrzniki otwarte na podejściu, a potem szybkie zamknięcie na wietrznej przełęczy. Ten układ działał płynnie.

Wywietrzniki pod pachami i wodoodporne zamki YKK AquaGuard w modelu Namche GTX.
Wywietrzniki pod pachami i wodoodporne zamki YKK AquaGuard w modelu Namche GTX (fot. Anita Gruszczyńska)

Wodoodporność i oddychalność

Natomiast w obu lokalizacjach testowych kurtka zachowywała balans, którego szukam w hardshellu. Nie przepuszczała wody w długim deszczu i jednocześnie pozwalała utrzymać sensowny komfort, jeśli korzystałem z wentylacji i nie przesadzałem z ociepleniem pod spodem.

Dla kogo to będzie dobra kurtka?

Namche GTX szczególnie dobrze zagra u osób, które:

  • chcą jednej porządnej kurtki membranowej do wędrówek (nie tylko „awaryjnej”),
  • chodzą z plecakiem i potrzebują trwałości oraz wygody w ruchu,
  • lubią mieć wentylację pod pachami i sprawne zamki,
  • szukają modelu, który da się sensownie nosić również poza górami.

Po testach w Gruzji i w Karkonoszach RAB Namche GTX zostaje u mnie w kategorii „sprzęt, który po prostu działa”. Najmocniejsze strony to dopracowany kaptur z daszkiem i regulacją, wodoodporne zamki AquaGuard, sensowna wentylacja i krój, który nie przeszkadza w marszu.

Jeśli szukasz kurtki, którą założysz w ulewie na szlaku, a potem nie będziesz się wstydził nosić jej normalnie w mieście – Namche ma na to bardzo duże szanse.

Tekst i test: Marcin Cichoń

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się nim:
Zobacz również:

Możliwość komentowania została wyłączona.