Test kuchenki Fire Maple FMS-X5 Polaris - blog Skalnik
Test kuchenki Fire Maple FMS-X5 Polaris
kuchenka fire maple fms x5 polaris w lesie
Testy

Test kuchenki Fire Maple FMS-X5 Polaris

Beata Nawrotkiewicz / 09 sierpnia 2022

Niezależnie od tego czy wyjeżdżam na parę dni z plecakiem w góry czy jadę na kemping, zabieram ze sobą kuchenkę turystyczną. Poranna kawa i owsianka albo późny obiad można sobie zaplanować niezależnie od godzin otwarcia barów, restauracji czy kuchni. Na ostatnim wyjeździe testowałam kuchenkę Fire Maple FMS-X5 Polaris.

Do tej pory na wyjazdach pod namiot (lub pod chmurkę) dzielnie towarzyszyła mi minimalistyczna kuchenka turystyczna, mieszcząca się w dłoni, kupiona dobrą dekadę temu. Jednak muszę się przyznać, że zezowałam w stronę kuchenek znajomych o zintegrowanej konstrukcji, w których ekspresowo szykowali wrzątek do napojów i potraw. Kiedy zatem pojawił nowy model kuchenki Fire Maple, postanowiłam, że to najwyższa pora na zmianę.

Nie masz jeszcze kuchenki turystycznej? Zobacz, kuchenki turystyczne dostępne w Skalniku.

Fire Maple X5 Polaris konstrukcja

Fire Maple FMS-X5 Polaris to kuchenka ze zintegrowanym garnkiem. Jej głównymi elementami są palnik i garnek. Wbrew temu, co można skojarzyć pod nazwą „zintegrowana”, obie części są oddzielne, ale zmontowane razem pasują do siebie idealnie i tworzą jedną całość. Co ważne mamy tu garnek z radiatorem, który wpływa na szybsze gotowanie, bo lepiej rozprowadza ciepło z płomienia.

W komplecie jest także wyposażenie dodatkowe: stojak pod kartusz, metalowa obręcz, pokrywka. Obręcz jest niezbędna, jeśli chce się korzystać z innych (zwykłych) garnków czy menażek. Powstaje wtedy klasyczna kuchenka turystyczna.

Więcej o konstrukcji mówi Marcin w tym filmie. W tekście zwrócę uwagę na te elementy konstrukcyjne, które wpływają na komfort użytkowania kuchenki:

Przyzwyczajona do tego, że kuchenki turystyczne raczej należą do kategorii „pancernych” konstrukcji turystycznych z podejrzliwością patrzyłam na dwa plastikowe elementy: osłonę dolnej części palnika i pokrywkę garnka. Z pierwszą prawie w ogóle nie ma problemu, warto jedynie pójść za radą producenta i przy silnym wietrze zrezygnować z dużego płomienia, by ta osłona się nie stopiła. Na pokrywkę, która jest kolorowa, a jednocześnie przeźroczysta, po prostu trzeba uważać, żeby jej np. nie zostawiać w miejscu, gdzie może zostać nadepnięta – ja ją kładę w pobliżu kuchenki.

Użytkowanie kuchenki turystycznej FMS-X5

Zmontowanie kuchenki i przygotowanie jej do użytkowania nawet dla osoby nietechnicznej jest banalnie proste. Na dole garnka (w osłonie radiatora) są otwory, które należy wcelować w wypustki znajdujące się po wewnętrznej stronie palnika. Wcelować, a potem przekręcić. W ten szybki sposób scala się i blokuje oba elementy.  Do palnika trzeba jeszcze przykręcić kartusz z gazem. Ten jest oczywiście poza zestawem i trzeba dokupić go samodzielnie dobierając wielkość do: długości planowanego użytkowania wraz z liczbą posiłków oraz ilością miejsca w plecaku. Dla mnie optymalny był kartusz 220 g, który ma tę cudowną zaletę, że można go spakować do wnętrza garnka (ale o tym będzie pod koniec).

po lewej kuchenka fms x5 w całości na kartuszu, po prawej zbliżenie na zapalnik piezoelektryczny
Gotowanie w terenie, po prawej zbliżenie na niepozorny, ale działający bez zarzutu zapalnik piezoelektryczny.

Największą zagadką i utrapieniem był (i jest wciąż) dla mnie stojak pod kartusz. Albo zapomniałam go założyć, albo mocowałam się próbując go nie rozwalić. Już wiem jednak, że to moja niecierpliwa natura. Najpierw trzeba rozłożyć nóżki stojaka – rozkładać tak długo aż klikną! Potem wpasować kartusz w rowki – w dwa wejdzie bez problemu, w trzecim trzeba użyć trochę siły, ale z finezją do usłyszenia głośniejszego kliku. Nie polecam robić tego, gdy do kartusza jest już przykręcony palnik i zamocowany garnek, a w garnku chlupoce woda – na takim etapie lepiej dać sobie spokój ze stojakiem, wystarczy znaleźć równy kawałek gruntu lub skały.

kuchenka fire maple fms x5 podniesiona w całości, z garnka przelewana woda do kubka
Po zagotowaniu wody wyłącz gaz, nie musisz rozmontowywać całość, żeby nalać sobie wrzątku.

Podczas użytkowania (noszenia, rozkładania a później składania) doceniłam fakt, że wszystkie elementy zestawu są minimalistyczne, praktyczne i idealnie do siebie pasują. Wciąż zachwycam się rączką, która po rozłożeniu automatycznie się blokuje, jest nieodzownym elementem zintegrowanej konstrukcji. Dzięki temu rozwiązaniu po zagotowaniu wody nie trzeba rozmontowywać garnka i palnika, za pomocą rączki łatwo podnosi się całość i zalewa wrzątkiem dania liofilizowane lub kawę. Można też przenosić całą kuchenkę jedną ręką, nawet w trakcie gotowania, choć akurat tego nie polecam, chyba że z nieba lunie rzęsisty deszcz i trzeba będzie się chować pod namiotem lub w wiacie. Odblokowanie rączki wymaga naciśnięcia zwolnienia blokady, trzeba to zrobić świadomie, zatem przypadkowe złożenie rączki jest praktycznie niemożliwe. Ta sama rączka stanowi zabezpieczenie całej kuchenki na czas transportu – idealnie wpasowuje się w uchwyt pokrywki.

Gotowanie z kuchenką Fire Maple FMS-X5

Podczas testów nie zamieniłam się w wybitną kucharkę kempingową. Gotowałam tylko wodę, by wrzątkiem móc zalać liofy, kawę, herbatę, a na śniadanie – owsiankę. I chyba to jest główna rola kuchenki – gotować wodę, która stanowi podstawę dań i napojów. Garnek ma pojemność 1 litra i wewnętrzną podziałkę na pojemnościach: 0,5 l, 0,75 l oraz 1 l. W dobrych warunkach pogodowych zagotowanie litra wody trwało niespełna 5 minut, a była to ilość, dzięki której mogliśmy przygotować cztery danie liofilizowane.

rozłożona na części kuchenka fire maple fms x5, butelka z wodą, dwa opakowania liofilizatów, kartusz z gazem
Na jednym zdjęciu wszystko, co potrzeba do ugotowania obiadu w terenie.

W czasie testów jednego dnia na parkingu dość mocno wiało, więc kuchenka została otoczona skrzynkami z jedzeniem, by osłonić ją od podmuchów wiatru. To sposób na oszczędność nie tylko czasu gotowania, ale przede wszystkim paliwa w kartuszu. Z tego też względu za każdym razem używana była pokrywka – dzięki temu, że jest transparentna widać, kiedy woda wrze.

Zalet zapalnika piezoelektrycznego nikomu nie trzeba przedstawiać, ale ponieważ to moja pierwsza kuchenka z tym rozwiązaniem, odnotowuję, że sprawdził się świetnie.

Kuchenka Fire Maple opinia

Za mną pierwsze wyjazdy i testy kuchenki w terenie. Mam po nich kilka spostrzeżeń, nowe zapewne pojawią się wraz z kolejnymi wyjazdami. Czy to dobra kuchenka w góry? Oczywiście, że tak, szczególnie jeśli korzysta z niej kilka osób. Chociaż na pierwszy rzut oka kuchenka Fire Maple FMS-X5 Polaris wydaje się duża, warto pamiętać o kilku ważnych sprawach. W tym zestawie mamy litrowy garnek z radiatorem, do którego wnętrza można zapakować niemal wszystko, co jest niezbędne do gotowania: palnik z zapalnikiem piezoelektrycznym, kartusz o pojemności 220 g i podstawka pod kartusz. W czasie transportu nic nie wypadnie ze środka, bo rączka garnka jest jednocześnie blokadą pokrywki dodatkowo zabezpieczoną linką z blokerem.

kuchenka fire maple fms x5 widok od góry na złożoną rączkę blokującą pokrywkę
Wszystko spakowane, gotowe do zabrania w dalszą drogę.

Myślę, że na samotną wyprawę być może lepsze będą mniejsze kuchenki turystyczne w postaci samych palników z małym garnkiem i kartuszem. Chociaż nie będą tworzyły kompaktowej całości, to poszczególne elementy łatwiej będzie poupychać w plecaku.

Ta kuchenka z garnkiem średnio, moim zdaniem, nadaje się do gotowania potraw. Może jeszcze ugotowanie ryżu czy makaronu jest ok, ale widzę problemy z temperaturą przy dnie, by na przykład podgrzewać w niej sos (nie odważyłam się jeszcze spróbować!). Garnek jest wydłużony, dno ma niedużą średnicę – efekt jest łatwy do przewidzenia: spalony sos na dnie i zimny u góry.

Ale, ale od czego mamy przejściówkę? W komplecie z kuchenką jest niepozorna metalowa obręcz, którą stawia się wewnątrz palnika (wypustkami do góry). Na niej bez trudu mieścić można dowolny garnek i w ten sposób gotować potrawy, jakie tylko przyjdą ci do głowy.

Przejdź do sklepu, by zdobyć kuchenkę Fire-Maple FMS-X5 Polaris.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się nim:
Zobacz również:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *