Raczki Pro Traxion Camouflage. Nie tylko do zadań specjalnych - blog Skalnik
Raczki Pro Traxion Camouflage. Nie tylko do zadań specjalnych
raczki z kamuflażem
Testy

Raczki Pro Traxion Camouflage. Nie tylko do zadań specjalnych

Krzysztof Ostryżniuk / 11 lutego 2022

Śliska sprawa z tą zimą. Przez cały rok latania w butach biegowych z podeszwą dostosowaną do najgorszego błota przyzwyczaiłem się, że trzymam się wszystkiego. Jestem jak Spider-Man, przynajmniej jeśli chodzi o przyczepność stopami. Ale kiedy przychodzi zima i miękkie błoto staje się twarde jak skała, a w lesie pojawia się lód, jest gorzej. A właściwie było gorzej.

Po co mi raczki na buty?

Muszę przyznać, że nie jestem fanem chodzenia w czymkolwiek oprócz butów. Im mniej mam na sobie tym lepiej, bo jest wygodniej. Kiedy jednak tempo spada do tempa ślimaka ze względu na śliską powierzchnię, nie waham się użyć wszystkich dostępnych środków, żeby bezpiecznie przyspieszyć. Wobec tego wyciągam raczki turystyczne, które są w plecaku, wrzucam na buty i maszeruję dalej. Zwykle robię to w ostateczności, licząc że zaraz skończy się ten nieprzyjemny moment, a przecież na ostatnie metry nie będę zakładać sprzętu… Zwykle się nie kończy, a ja żałuję, że nie mam raczków od początku.

Moje pierwsze raczki turystyczne

Kupując pierwsze raczki w góry patrzyłem na to ile zajmują miejsca i ile ważą. Wiedziałem, że większość czasu będą leżały w plecaku, a ten powinien być jak najlżejszy. To sprawiło, że bardzo lubię odchudzony model raczków VI.6+ – model Pro Traxion Lite – o którym możecie przeczytać tutaj.

raczki turystyczne VI.6+
Raczki Pro Traxion Lite o delikatnie odchudzonej konstrukcji. Moje pierwsze, ale nie jedyne raczki. (fot. Dominik Marzec)

Największa zaleta raczków

Mam dla Was ciekawostkę. Czasami widzę w internecie rozważania „Jakie buty do raczków trzeba kupić?” Zdarzało mi się zakładać je na buty biegowe. Tak, takie zwykłe, letnie z siatką. Działają, świat nie wybuchł! Było mniej wygodnie niż w sztywnych butach, ale zupełnie akceptowalnie. Więc obuwie, które macie w domu na 99,9% będzie odpowiednie do raczków.

Wracając do tematu, jeśli miałbym wybrać dwa najważniejsze elementy sprzętu w góry zimą, wybrałbym właśnie lekkie raczki Pro Traction Lite i raki turystyczne. Raki, wiadomo – na ciężkie, wymagające warunki, a raczki wszędzie indziej. Całe szczęście, że nie muszę wybierać i mogę też używać także raczków Pro Traxion Camouflage, czyli wersji z kamuflażem.

Gdzie używam raczków?

Nie chodzę zimą po Tatrach, ani innych górach wysokich. Natomiast po lokalnych (dla mnie) Sudetach całkiem sporo. To właśnie rejon, w którym używam raczków. Zdarzało mi się korzystać z nich podczas jednodniowych wypadów, podczas 2-3 dniowych wypadów z noclegiem w terenie oraz w czasie biegów na orientację lub przy innych grach terenowych – na przykład w airsofcie.

raczki dla harcerzy
Raczki bardziej niż w śniegu przydają się na lodzie i zamrożonych powierzchniach. Wgryzają się w nie bardzo pewnie. (fot. autor)

To z pozoru podobne sytuacje. Wszędzie jest ślisko, za każdym razem jestem w terenie. Tylko z pozoru to to samo. Na jednodniowych wypadach wszystko jedno co mam w plecaku – nie liczę każdego grama, jeśli wycieczka ma potrwać kilka, czy nawet kilkanaście godzin. Przy wyjazdach, gdzie są kręcone większe przebiegi zdecydowanie bardziej na to uważam. Tak jak wyżej pisałem – oprócz wagi różnicę zrobi objętość pokrowca, który zabierze mniej miejsca w, i tak wypchanym po brzegi sprzętem zimowym, plecaku.

Po co są raczki w kamuflażu?

Wniosek? „Bierz lekkie raczki i będziesz Pan zadowolony!”, Teraz na szalę wrzucam airsoft i inne tego typu militarne scenariusze. Sprawa się komplikuje. W normalnych warunkach jaskrawe elementy wyposażenia są pożądane ze względu na bezpieczeństwo. W sytuacjach, gdzie nie chcemy być zauważeni wprost przeciwnie. Gry militarne, w większości przypadków, polegają właśnie na tym, żeby nie zostać znalezionym. Jednocześnie chciałbym poruszać się bezpiecznie i możliwie szybko po niepewnym terenie. Producenci odpowiedzieli na moje potrzeby wypuszczając linię raczków Pro Traction w kamulfażu.

Zobacz raczki Pro Traxion Camouflage w naszym sklepie.

Pro Traxion Camouflage – czym się różnią?

Krótkie przedstawienie naszych bohaterów. Raczki Pro Traxion Camouflage to znana z poprzednich modeli konstrukcja w odświeżonym designie. Część „robocza” pozostała bez zmian względem swojej cywilnej wersji – składa się z dwóch segmentów z kolcami o raz systemu łańcuszków. Całość jest oczywiście metalowa, aby oferować maksymalną wytrzymałość i odporność na ciężkie warunki. 13 zębów zapewnia przyczepność, a zastosowanie zawiasów zmniejsza naprężenia, dzięki czemu łączenia nie zrywają się. Największą zmianą jest część gumowa. Na szczęście producent został przy tej samej mieszance gumy, która jest odporna na mróz i ścieranie. Zamieszał natomiast w palecie barw tworząc ciekawe rozwiązanie dla entuzjastów militariów.

raczki turystyczne dla harcerzy
Raczki w ataku! Zawias w przedniej części skutecznie zmniejsza naprężenia i działa bez zarzutu. (fot. autor)

Przecież to tylko kolor…

To jest aż kolor! Za kolor w samochodzie można dopłacić dziesiątki tysięcy złotych! Gdy cały sprzęt jest w stonowanych kolorach, a my chcemy zachowywać się jak komandosi, nie chcemy, by na naszych butach znajdowały się opaski w jaskrawych kolorach.

zdjęcie 6. Brązowy but + zielone raczki. Zupełnie jak mieszanka brązowych liści i zielonych niedobitków po lecie.

Każdy świecący, czy jaskrawy element może nas zdradzić, więc unikamy wszystkiego. Przez nieregularne zabarwienie gumowe części opasające cholewki mogą też zaburzać kształt butów, co jest pożądane. Oczywiście, nie jest to kluczowa cecha raczków, ale skoro oferują to „przy okazji” to warto się z tego cieszyć.

Raczki dla leśników, żołnierzy, policjantów w górach

Warto wspomnieć, że nie każdy ma swobodę ubioru. W służbach mundurowych często dodatki, które możemy mieć przy sobie są ściśle określone. Często parametrem decydującym czy coś jest dopuszczone do użytku, czy nie, jest właśnie kolor. Takie raczki to świetna sprawa dla ludzi pracujących w terenie – przez codzienną ekspozycję na trudne warunki są narażeni na urazy bardziej niż niedzielni turyści. Raczki w stonowanych kolorach są idealnym rozwiązaniem dla wielu grup zawodowych: policji, wojska, straży granicznej, służby leśnej, czy strażników w parkach narodowych. Będą też elementem doskonale pasującym do harcerskiego munduru czy kamuflażu osób fotografujących przyrodę. Jak widzisz, nie musisz trzeba kryć się po lasach jak fani ASG, by takie raczki stały się potrzebne.

Jak modelka na wybiegu! Guma fajnie pracuje z butami, nawet w skrajnych zakresach ruchów. (fot. autor)

Czego mi brakuje w raczkach Pro Traxion Camouflage?

Kosmetyczna zmiana, której mi brakuje to kolor metalowych części. Niestety są takie jak w standardowych raczkach. Wiem, że większość czasu i tak są pod butem, a na około zakrywa je śnieg. Często zdarzało mi się leżeć, aby skryć się lepiej i wtedy jest szansa, że słońce niefortunnie się odbije od metalowych części. To drobiazg, bo przecież słońce odbija się też od śniegu, ale gdyby tylko producent pomalował je na czarno… Byłoby idealnie.


Raczki VI.6+w kamuflażu to z pewnością nie jest coś, co wywraca rynek do góry nogami. Nie mniej jednak jest to produkt, który wypełnia pewną dużą lukę w rynku outdoor. Pośród mnogości raczków mieniących się paletą jaskrawych kolorów, na pewno warto zwrócić uwagę na model, który oferuje coś innego. Jestem przekonany, że miłośnicy bushcraftu, militariów i innych „tajnych” leśnych aktywności przychylniej spojrzą na wersję Camouflage niż na zwykłe raczki Pro Traxion.

Skocz do kategorii, w której zobaczysz wszystkie raczki turystyczne!

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się nim:
Zobacz również: