Moja droga z Dynafit – od wspinaczki do trailu
Testy

Moja droga z Dynafit – od wspinaczki do trailu

Redakcja skalnik.pl / 16 lipca 2025

Zawsze byłem związany z górami. Nie chodzi tylko o zachwyt krajobrazem czy potrzebę resetu od codzienności. Chodzi o to, że w górach jestem wolny, mogę stawiać przed sobą coraz to nowe wyzwania i cele, które realizuję i się spełniam. Moją główną aktywnością dotychczas w górach było wspinanie. W sezonie wspinam się w skałach, Tatrach, Alpach. Zimą jadę na „west”. Robię to zarówno na drogach jedno, jak i wielowyciągowych. Gdy brakuje urlopu, przerzucam się na drytooling i wspinanie mikstowe oraz lodowe. Cel? Niezmienny: obcować z górami w jak największym procencie swojego czasu – a dzięki Dynafit odkryłem nowe sposoby, by być jeszcze bliżej nich.

Skitury i odkrycie zimy na nowo

Wspinaczka to nie wszystko. Zajawiłem się też skituringiem, który odkryłem na nowo w ubiegłym sezonie. To połączenie narciarstwa, eksploracji i fizycznego wysiłku bardzo mnie wciągnęło. Zjazd po takim wysiłku daje ogrom satysfakcji, dodatkowo możemy dostać się w miejsca, gdzie nie zaprowadzi nas „kanapa” wyciągu i przemieszczać się dużo szybciej w trudnym terenie. Wszystko to razem tworzy pewną całość, życie w ruchu i w naturze. Skitury pokazały mi, że zimą też można cieszyć się wysiłkiem z wisienką na torcie w postaci zjazdu.

Jak bieganie wkradło się w plan treningowy

Bieganie – czy tego chcemy, czy nie – przekłada się na naszą formę w górach. Oczywiście możemy trenować na wszelakie sposoby, byle tylko nie wejść na bieżnię lub w parku nie oderwać dwóch nóg z ziemi w tym samym czasie. Może to być np. rower szosowy, którego również jestem fanem.

Dlatego bieganie staram się wplatać od czasu do czasu w swoje treningi i aktywności, aby pozostać w dobrej formie. Dużą motywacją była dla mnie Klaudia – moja narzeczona, która od lat biega i stara się pokazać mi, że bieganie jest fajne. To dzięki niej zrozumiałem, że każdy się męczy i to jest normalne, a najlepiej biega się wtedy, kiedy już zapłacisz swoje frycowe i wybiegasz swoje. Niestety nie ma dróg na skróty. Po serii marszobiegów, interwałów, zakładek, przyszedł bieg ciągły, a z nim pierwsze sukcesy i… uśmiech po treningu.

Bieg w wymagającym terenie Beskidu Sądeckiego podczas Biegu Wierchami. Trail running w naturalnym środowisku.
Bieg w wymagającym terenie Beskidu Sądeckiego podczas Biegu Wierchami (fot. Marcin Wielosik)

Pierwszy trail z Dynafit i nowa pasja

Kolejnym krokiem był zapis na bieg trailowy – półmaraton z przewyższeniem 1 km. Trasa leśna, szutrowa, chwilami asfalt. I tutaj z pomocą przyszły buty Dynafit Trail. Byłem gotowy. I warto było! Z całego serca polecam każdemu spróbować swoich sił w takiej imprezie! Atmosfera imprezy Biegu Wierchami w Rytrze była nie do opisania. Dla mnie jako uczestnika, który nie biegł nigdy w takiej imprezie, nie do zapomnienia. Wspaniali, uśmiechnięci, pozytywni uczestnicy, z którymi podczas tak relatywnie krótkiego biegu zawiązałem znajomości. Organizacja na medal i to właśnie ludzie na takich wydarzeniach powodują, że chce się trenować i startować, to uzależnia.

Zobacz całą kolekcję Dynafit i znajdź swój rytm na szlaku -> klik.

Dynafit Trail – partner na szlaku

Do udziału w biegu wystarczy wygodny strój i dobrze dobrana para butów. Odpowiednie obuwie jest szczególnie ważne w trudniejszym terenie – o niepewne postawienie stopy nietrudno, a lepiej uniknąć kontuzji, np. skręcenia kostki. Tak naprawdę nie potrzeba nawet zegarka, ponieważ trasa jest dobrze oznakowana i czas mierzy organizator. Ja pobiegłem z telefonem w nerce, żeby mieć pamiątkę na Stravie i oczywiście zebrać „kudoski” od znajomych. Po swoim pierwszym starcie wiedziałem, że poszło mi dobrze, a wiadomo, że jak idzie dobrze to i chęci są większe do kolejnego startu i kontynuowania zajawki. Było spore przewyższenie, malownicza i wymagająca trasa, konary, zbiegi, podbiegi, szuter, leśne ścieżki, a nawet rzeka! Już podczas spożywania posiłku i napoju potreningowego wiedziałem, że wystartuję ponownie! Dziękuję Klaudii oraz teamowi ze Skalnika i Dynafita, gdyby nie Wy, nie spróbowałbym.

Trail running jako styl życia

Trail running idealnie wpasował się w mój styl życia. Trenując w mieście, mam z tyłu głowy, że prawdziwą nagrodą jest bieg trailowy. Żeby wziąć w nim udział i czuć się pewnie, trzeba być przygotowanym – mieć mocne nogi, które poradzą sobie ze zbiegami i nierównym terenem. Zacząłem eksplorować ścieżki, które wcześniej znałem tylko z trekkingu czy podejść pod ściany wspinaczkowe. To bieganie z celem, z przygodą w tle. Czasem podbiegasz pod szczyt, czasem przez strumień, czasem przeskakujesz przez korzeń lub ślizgasz się na błocie. Wszystko się zmienia – i to właśnie sprawia, że każda trasa ma swój charakter.

Do biegania w górach podchodzę trochę jak do wspinaczki – trzeba znać warunki, umieć się spakować, zadbać o nawodnienie i przede wszystkim mieć sprzęt, któremu można zaufać. Szczególnie ważne są buty – w trailu to one decydują o komforcie, bezpieczeństwie, ale o nich za chwilę.

Dynafit Trail – uniwersalny kompan do biegania

W poszukiwaniu butów, które pozwolą mi biegać zarówno po leśnych szlakach, jak i miejskich parkach, trafiłem na Dynafit Trail. Już po pierwszym włożeniu buta na nogę odczułem jego lekkość. But waży 315 g (rozmiar 43), co jak na but biegowy nie jest może ultra lightem, jednak to, w jaki sposób odczuwamy go po założeniu, jak leży na nodze, sprawia, że wydaje się być bardzo lekki. Nawet gdy nasiąknie wilgocią lub wbiegniesz nim do wody, but nie ciąży. To jest jego ogromną zaletą. Po założeniu tych butów czujesz się, że masz kompana, który zrobi wszystko, żeby pomóc Ci na trasie biegowej, a Ty możesz skupić się tylko na biegu.

Trail running w naturalnym środowisku.
Trail running w naturalnym środowisku (fot. Marcin Wielosik)

Detale, które robią różnicę

Lekkość to jedno, ale dla mnie równie ważna jest trwałość. Nie przepadam za sprzętem „na chwilę” – w ubraniach, butach czy akcesoriach cenię przede wszystkim niezawodność i to, czy faktycznie posłużą dłużej. Model Dynafit Trail został solidnie przemyślany pod tym kątem: wzmocniony czubek chroni palce i sam but przed uszkodzeniami, a mocne, wytrzymałe sznurowadła aż się proszą, by zawiązać je i ruszyć na trasę. Cholewka z lekkiej, ale trwałej siateczki żakardowej dobrze dopasowuje się do stopy, nie uciska i zapewnia świetną wentylację.

Vibram, Speed Lite i rozmiarówka

Podeszwa Vibram XS-Trek to idealny balans między przyczepnością, trwałością oraz elastycznością. Bieżnik świetnie sobie radzi w lesie, szutrze czy na kamieniach. Dobrze trzyma i jest odporny na ścieranie, a przy okazji nie męczy naszej stopy, gdy biegamy krótkie fragmenty po twardym asfalcie.

Pianka Speed Lite, dzięki niej otrzymujemy idealne wyważenie, nie jest za miękko ani nie za twardo. Doceniłem szczególnie podczas zbiegów i na twardych nawierzchniach.

Rozmiarówka, ważna uwaga: warto rozważyć wybór buta o pół, a nawet cały rozmiar mniejszego niż zazwyczaj, zwłaszcza jeśli planujesz biegi techniczne z dużą ilością zbiegania. Dobre dopasowanie ma tu ogromne znaczenie, dlatego najlepiej przymierzyć but przed zakupem i upewnić się, że trzyma stopę pewnie, ale bez ucisku. Warto również pamiętać, że Dynafit zaktualizował swoją rozmiarówkę – wszystkie nowe modele wprowadzone od 2025 roku, takie jak Trail czy Transalper 2, wypadają o jeden rozmiar UK mniejsze w porównaniu do wcześniejszych wersji. Dlatego najlepszym rozwiązaniem przed zakupem jest przymierzenie butów w sklepie stacjonarnym.

 Niezbędnik początkującego trail runnera – Dynafit Trail i minimalistyczny ekwipunek startowy.
Niezbędnik początkującego trail runnera – Dynafit Trail i minimalistyczny ekwipunek startowy (fot. Marcin Wielosik)

Gdzie się sprawdzą?

To są buty idealne na start w zawodach biegowych w trudnym terenie. Nadają się na krótki trening w miejskim parku. Możesz zabrać je na długie wybiegania po szlakach, sprawdzą się również poza bieganiem, gdy chcesz też trochę pochodzić, pozwiedzać, zrobić szybki trekking. W trudniejszym terenie wspinaczkowym jednak miękka podeszwa i brak climbing zony dyskwalifikuje ten but jako podejściowy w mojej ocenie. Nie jest on również wodoodporny. Świetnie sprawdzają się jako but podróżny – lekki, trwały i wygodny a przy tym świetnie wyglądający.

Model Dynafit Trail – lekki, techniczny but do biegania w terenie, testowany na trasie o dużym przewyższeniu.
Model Dynafit Trail – lekki, techniczny but do biegania w terenie, testowany na trasie o dużym przewyższeniu (fot. Dynafit)

Trail, który uzależnia

Kulminacją mojego wejścia w świat trailu był start w Biegu Wierchami – górskim półmaratonie w sercu Beskidu Sądeckiego. Trasa miała ponad 23 km i ponad 1000 m przewyższenia. Startowaliśmy z Rytra, biegliśmy przez Halę Konieczną, schronisko na Przehybie, Wietrzne Dziury, aż do mety znów w Rytrze.

Warunki były wymagające: wąskie ścieżki, zmienne tempo, strome podejścia i zbiegi, fragmenty błota, kamieni, korzeni. Ale w tym wszystkim był klimat – przygoda, ludzie, górskie powietrze, widoki, które wynagradzają zmęczenie.

Sprzęt pod presją – jak sprawdził się Dynafit Trail na trasie

Buty Dynafit Trail poradziły sobie świetnie. Na podejściach dobrze trzymały się podłoża, na zbiegach dawały pewność i stabilność. Nic mnie nie obcierało, nie czułem zmęczenia stóp, nie miałem poczucia „ciężkości” nawet po dwóch godzinach intensywnego wysiłku.

Ten start bardzo mnie wciągnął. Nie spodziewałem się, że aż tak. Mimo zmęczenia, już po przekroczeniu mety wiedziałem, że to dopiero początek. Klimat imprezy, kontakt z naturą, fizyczna satysfakcja – to wszystko sprawiło, że szukam kolejnych zawodów i planuję rozbudować swój kalendarz o kolejne biegi górskie. Bieganie stało się nie tylko sposobem na poprawę kondycji – stało się kolejną formą mojego bycia w górach.

 Pierwszy górski półmaraton ukończony – uśmiech, satysfakcja i nowa pasja.
Pierwszy górski półmaraton ukończony – uśmiech, satysfakcja i nowa pasja (fot. Zbigniew Rajtar)

Podsumowanie: but, który nadąża za życiem

Buty Dynafit Trail to sprzęt, który doskonale wpisuje się w potrzeby ludzi żyjących aktywnie, terenowo i nie tylko „dla sportu”. To uniwersalne narzędzie – lekkie, trwałe, wygodne i dobrze przemyślane. Dla mnie to nie tylko „but do biegania”, ale część ekwipunku górskiego, który zabieram ze sobą zarówno na weekendowy wyjazd, jak i codzienny trening w okolicznym lesie.

Jeśli jesteś osobą aktywną – biegasz, wędrujesz – i szukasz butów, które nadążą za Twoim tempem życia, to warto rozważyć ten model.

A jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę z trail runningiem – to wiedz, że góry w rytmie biegu smakują inaczej. Spróbuj – a może tak, jak ja, odnajdziesz tam nową pasję.

Tekst i test: Paweł Łuczaj

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się nim:
Zobacz również:

Możliwość komentowania została wyłączona.