Test butów wspinaczkowych Evolv Zenist LV
Testy

Test butów wspinaczkowych Evolv Zenist LV

Redakcja skalnik.pl / 01 sierpnia 2025

Największe sukcesy w sporcie osiągamy z pomocą trafnie dopasowanego sprzętu. Lina, uprząż czy crashpad są w stanie zapewnić wspinaczowi bezpieczeństwo, lecz równie istotne jest dobranie odpowiednich butów – to od nich zależy wiele technicznych aspektów przejścia. Dopiero na początku lat 60. XX wieku zaczęto produkować pierwsze specjalistyczne dla tego sportu modele obuwia wspinaczkowego. Z czasem, wraz z popularnością dyscypliny, rosło zapotrzebowanie na rozwój sprzętu. Obecnie na rynku znajdziemy wiele marek z różnych zakątków świata, posiadających w swojej ofercie ogromne ilości modeli dopasowanych do różnych stylów, poziomów zaawansowania i indywidualnych potrzeb. Tym razem na warsztat wzięliśmy Zenist LV marki Evolv.

Buty wspinaczkowe Evolv Zenist LV – widok z boku
Buty wspinaczkowe Evolv Zenist LV – widok z boku (fot. Michał Błach)

Evolv – filozofia progresu

Firma Evolv pojawiła się na polskim rynku wspinaczkowym stosunkowo niedawno, jednak obecnie nie odbiega jakością od już znanych marek, jak Scarpa czy La Sportiva. Reprezentujące ją gwiazdy i legendy wspinaczkowego świata, Daniel Woods, Zac Galla, Colin Duffy, tylko utwierdzają w przekonaniu, że odniosła ona duży sukces w segmencie projektowania butów wspinaczkowych. Przejdźmy więc do szczegółów tego modelu.

LV? Asymetria? Co to takiego?

Środowisko wspinaczkowe posługuje się dość specyficznym językiem, który dla osób początkujących może okazać się zupełnie niezrozumiały. Również przy nazwach i opisach butów z tej dyscypliny często znajdujemy ciekawe, enigmatyczne określenia. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji wgłębić się w tego typu technikalia, uwierzcie, że przy następnym zakupie warto będzie je poznać. Czym więc są pojęcia takie jak profil, asymetria, LV czy sławne „rozbijanie”?

Sprawdź pełną ofertę butów wspinaczkowych Evolv -> wchodzę!

Profil buta – kształt, który robi różnicę

Profile butów wspinaczkowych definiują kształt buta, jego wygięcie, najczęściej patrząc na niego z boku. Podstawowo wyróżniamy trzy typy: płaski, umiarkowany i agresywny. Buty, które możesz wypożyczyć na typowej ścianie wspinaczkowej, należą najczęściej do tego pierwszego. Możemy w nich stanąć równo na ziemi, jak w butach codziennych. Po przeciwnej stronie leży agresywne profilowanie, mające swoich fanów głównie w grupach zaawansowanych wspinaczy. Charakteryzuje się mocnym wygięciem, dla lepszej precyzji oraz łatwiejszej pracy w przewieszeniach. Co z umiarkowanym profilem? Jest to połączenie wygody i wydajności. Taki typ sprawdza się dla średnio zaawansowanych, jak i dla zaawansowanych wspinaczy, szukających większego komfortu na dłuższe sesje treningowe.

Evolv Zenist LV w akcji na panelu wspinaczkowym
Evolv Zenist LV w akcji na panelu wspinaczkowym (fot. Michał Błach)

Ukierunkowanie stopy na precyzję

Asymetria jest tematem mocno związanym z profilem buta, ale nie jest jednak pojęciem równoznacznym. Również dzielimy ją w większości przypadków na trzy rodzaje: buty symetryczne, średnio asymetryczne i mocno asymetryczne. Tu wchodzi w grę spojrzenie na but najlepiej od dołu i określenie jak bardzo pozostałe palce są ukierunkowane do dużego palca u stopy. Zazwyczaj buty z małą asymetrią są dość płaskie, a te z dużą, bardziej agresywne.

Low Volume – kiedy liczy się węższa stopa

Wspomniane już tajemnicze „LV” to angielski skrót od Low Volume, co w kontekście wspinania oznacza „niską objętość”. Jest to nic innego, jak alternatywna wersja podstawowego modelu, przeznaczona dla osób posiadających węższą stopę. Takie propozycje są zazwyczaj trochę bardziej dopasowane, dlatego warto wybrać nieco większy rozmiar.

Detal gumy i rzepu w modelu Evolv Zenist LV
Detal gumy i rzepu w modelu Evolv Zenist LV (fot. Michał Błach)

„Rozbijanie” – od bólu do dopasowania

Niestety, najbardziej bolesną częścią przygody z nowymi butami wspinaczkowymi jest ich „rozbijanie”. Nazywamy tak działanie, mające na celu dopasowywanie gumy do stopy, często łatwiejsze w przypadku cieńszych modelów. Jeszcze kilka lat temu uważano, że im mniejszy but, tym lepsze wyniki, co prowadziło do naprawdę ekstremalnych sytuacji związanych z rozbijaniem. W ostatnich czasach moda ta straciła na popularności, ustępując większemu komfortowi (chociaż dalej ma swoich fanów). Jeśli kiedykolwiek widzieliście wspinacza, któremu wystawała jakaś dziwna folia z butów, to najpewniej cierpiał on dla tej właśnie idei. Skąd folia lub papier? Zdarzało się, że praktycznie niemożliwym było włożyć nowiutkie buty na gołą stopę, stąd wykorzystywano cokolwiek, co umożliwiało jej wsunięcie. Czego to wspinacz nie zrobi dla progresu!

Model Zenist LV

Gdzie więc, w całym tym technicznym gąszczu, plasuje się testowany w ostatnich tygodniach model firmy Evolv? Na skali zaawansowania, według mnie, co najmniej w połowie. Zarówno w podstawowych Zenistach, jak i wariancie LV, mamy do czynienia z agresywnym profilem (choć modele Pro znane są jako jeszcze bardziej agresywne), średnią asymetrią oraz najcieńszą gumą w ofercie Evolv. Sądzę, że model ten odpowie na potrzeby wspinaczy średniozaawansowanych, jak i zaawansowanych, preferujących trochę więcej komfortu. W porównaniu do, moim zdaniem, dość podobnego modelu – Scarpa Drago LV (noszę je w rozmiarze 39,5 bez znaczącego zaniżania), proponuję dodać 0,5 przy zakupie butów Evolv. Zenisty, choć ich guma nie należy do mocno rozciągających, rozbiły i dopasowały się po około 3/4 treningach. Jeden solidny, szybki do zapinania rzep pozwala na łatwe zakładanie oraz ściąganie. Podsumowując, bardzo dobra propozycja dla panelowych wojowników.

Evolv Zenist LV w trakcie testów
Evolv Zenist LV w trakcie testów (fot. Michał Błach)

A co ze skałami? Zenisty vs Drago

Na panelu omawiany model, w porównaniu do najbardziej popularnego i szanowanego modelu Scarpy, jest bardzo mocnym konkurentem. Jedyna, od razu zauważalna różnica, to mocniej zabudowana pięta Zenistów. Przejdźmy więc do skał, na których Evolv opiera większą część swojego marketingu. Myślę, że Drago mogą przegrać tę bitwę, choć zawsze ceniłam sobie wyjątkowe czucie stopni w tym modelu. Niestety ze względu na jedną z najcieńszych gum na rynku, nie wytrzymywały one zbyt długo w naturze. W tej sytuacji na scenę wkraczają Zenisty, ze swoją około 1 mm międzypodeszwą. Jest to bardzo subtelna różnica, pozwalająca na wydłużenie żywotności miękkiego buta w skałach, przy jednoczesnym zachowaniu czułości oraz lekkiego wsparcia.

Paulina podczas pokonywania baldu w butach Evolv Zenist LV
Paulina podczas pokonywania baldu w butach Evolv Zenist LV (fot. Michał Błach)

But wszechstronny

Tak właśnie określiłabym model Zenist marki Evolv. Odpowiedni niemal dla każdego, z wyjątkiem początkujących wspinaczy, którzy i tak mają dziś ogromny wybór innych modeli na rynku. Świetnie sprawdzi się zarówno na panel – także do startów w zawodach – jak i na skały, gdzie będzie gotowy do wielogodzinnego projektowania.

Boisz się o nietrafiony rozmiar? Warto zwrócić uwagę, czy na ścianach w twojej okolicy nie pojawiają się tzw. „Demo Toury” – krótkoterminowe stanowiska, pozwalające przymierzyć i przetestować osobiście różne modele danej firmy. Mieszkańcy Wrocławia mają coś jeszcze lepszego – jedyne w Polsce „Evolab” na Flow Climbing Space. Jest to stała wystawa różnych modeli marki Evolv gotowych do wypożyczenia i wypróbowania na panelu! Jeśli nie znajdziesz swojego rozmiaru na miejscu, nie przejmuj się – Skalnik szybciutko dostarczy go pod Twoje drzwi. 😊

Tekst i test: Paulina Woźniak

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się nim:
Zobacz również:

Możliwość komentowania została wyłączona.