Czy da się przygotować na moment, w którym codzienny porządek nagle się sypie? Dla jednych to tylko temat do rozważań, dla innych całkiem zasadne pytanie. Wystarczy krótka awaria, problemy z dostawami albo kilka dni bez dostępu do podstawowych usług, by okazało się, jak mocno nasze codzienne życie opiera się na rzeczach, które zwykle uznajemy za oczywiste.
Właśnie z takiego myślenia wyrasta prepping, zwany również preperstwem. Na czym konkretnie polega? Jakie wyposażenie jest niezbędne dla preppersów? Sprawdź!
Preppersi to osoby, które przygotowują się na zakłócenia codziennego życia. Ich celem jest lepsza organizacja, większe bezpieczeństwo i mniejsza zależność od zewnętrznych systemów.
Same zapasy nie wystarczą, jeśli nikt nie wie, jak użyć filtra do wody, w jaki sposób podzielić role podczas ewakuacji albo jak zadbać o higienę, gdy z pod ręką brakuje podstawowych środków.
To dlatego prepping opiera się na trzech filarach:
Co istotne, dobrze przygotowany prepper nie skupia się wyłącznie na jednym scenariuszu. Bierze pod uwagę zarówno lokalne awarie, jak i dłuższe kryzysy. Dlatego dba o zapas wody i żywności, regularnie sprawdza sprzęt i rotuje zapasy, a także uczy się działać pod presją.
Najczęściej chodzi o ochronę rodziny i ograniczenie chaosu w trudnym momencie. Gdy nie działa prąd, nie ma dostępu do bankowości elektronicznej albo sieć komórkowa znika, nawet proste czynności stają się problemem. Wtedy liczy się to, co jest pod ręką: woda, światło, apteczka, gotówka, radio i dobry plan kontaktu.
Preppersi i survivalowcy korzystają często z podobnego sprzętu, ale różni ich podejście do niego. Survivalowiec ćwiczy przede wszystkim „natychmiastowe” przetrwanie. Uczy się rozpalać ogień, budować schronienie, orientować się w terenie. Innymi słowy – działać co najwyżej z minimalnym wsparciem cywilizacji lub w ogóle bez niego.
Prepper planuje szerzej. Myśli o domu, rodzinie oraz o tym, jak będzie wyglądało funkcjonowanie kilka lub kilkanaście dni. Jego celem nie jest tylko przetrwać noc, ale utrzymać możliwie normalne warunki życia podczas kryzysu.
Zobacz także: Survival – co to jest?
Najczęściej mówi się o czterech grupach zagrożeń. Są to:
katastrofy naturalne – obejmują m.in. powodzie, wichury czy pożary. Krótko mówiąc, chodzi o sytuacje, które mogą odciąć dom od prądu, wody lub dróg. W takim scenariuszu najważniejsze są zapasy żywności, źródła światła, filtracja wody. Rozsądne jest również posiadanie planu ewakuacji;
Najważniejsze w preperstwie są podstawowe zapasy. Woda stoi na pierwszym miejscu. Bez jedzenia możesz przetrwać o wiele dłużej niż bez wody.
Aby osiągnąć odpowiedni poziom nawodnienia, konieczne są nawet 3–4 litry płynów na osobę na dobę. To oznacza ok. 56 litrów na osobę na 14 dni i ok. 120 litrów na 30 dni.
Wodę preppersi przechowują w szczelnych pojemnikach. Istotna jest jednak regularna rotacja cieczy, aby nie dopuścić do rozwoju bakterii i innych zanieczyszczeń. Sam zapas jednak nie wystarczy. Potrzebny okazuje się ponadto system awaryjny, na który składają się:
Podobnie wygląda kwestia gromadzenia żywności. Dobrze sprawdzają się konserwy, produkty suche i żywność liofilizowana. Konserwy zwykle nadają się do przechowywania nawet do 5 lat. Produkty suche, jeśli są dobrze zabezpieczone, mogą wytrzymać znacznie dłużej.
Dobrze spakowany plecak nie wystarczy, jeśli nikt nie wie, co robić. Konieczny jest plan ewakuacji ze strefy zagrożenia. Plan taki powinien być prosty i konkretny. Musi obejmować:
Oznacza to, że warto ustalić, kto zabiera apteczkę, kto odpowiada za dokumenty, a kto za część zapasów. Dzięki temu w sytuacji stresowej nie trzeba wszystkiego ustalać na szybko.
Ważnym elementem przygotowań jest też awaryjny zestaw na 72 godziny. Jeśli sytuacja wymaga opuszczenia domu, taki zestaw pozwala działać od razu. Co powinien zawierać? Przede wszystkim:
W terenie fundamentalne znaczenie ma także schronienie. Sprzęt biwakowy daje nieporównywalnie większą samodzielność. Nie bez przyczyny preppering tak mocno inspiruje się sprzętem outdoorowym.
Zobacz także: Czym jest bushcraft?
Dobry sprzęt preppera nie musi być skrajnie specjalistyczny. Ważniejsze są trwałość, prostota obsługi oraz niezawodność.
Mogą to być:
W terenie przydają się również: namioty, śpiwory, kuchenki turystyczne, naczynia oraz odzież dostosowana do pogody.
W kontekście odzieży najlepiej sprawdza się system warstwowy:
Ważne są ponadto solidne buty, ciepłe rękawice i nakrycie głowy, a także zapas suchych skarpet.

Warto mieć dwa niezależne źródła światła. Do codziennych zadań zwykle wystarcza 100-300 lm, ale do pracy nocą przydają się mocniejsze modele. Dobrze mieć też zapas baterii lub akumulatorów.
W kryzysie szybko okazuje się, jak ważne są zasilanie i łączność. Powerbank 10 000-20 000 mAh pozwala kilka razy naładować telefon. Panele słoneczne o mocy 10-30 W pomagają zgromadzić energię w terenie, a większe zestawy z akumulatorami idealnie nadają się do domu lub bazy.
Bezpieczeństwo preppersom zapewnia również tzw. redundancja, czyli przygotowanie kilku niezależnych rozwiązań (np. naładowany telefon to za mało. Przydają się też krótkofalówki, radio czy mapy offline). Gdy zawodzi infrastruktura cyfrowa, proste środki bywają skuteczniejsze od zaawansowanych aplikacji.
W sytuacji kryzysowej higiena bardzo szybko staje się jednym z głównych problemów. To dlatego w zapasach koniecznie muszą znaleźć się mydło, żel dezynfekcyjny do ciała i powierzchni oraz podstawowe produkty sanitarne.
Apteczka nie może być dziełem przypadku. Powinna zawierać:
W większej grupie warto mieć nosze składane albo przynajmniej plan awaryjnego transportu poszkodowanego.
Sam sprzęt nie oznacza pełnej gotowości na sytuację kryzysową. To właśnie z tego powodu preppersi uczą się przydatnych umiejętności, takich jak:

Prepping nie polega na gromadzeniu przypadkowych rzeczy. To uporządkowane podejście, które zwiększa bezpieczeństwo i pozwala lepiej odnaleźć się w trudnej sytuacji. Tutaj liczy się plan, znajomość własnych potrzeb oraz sprzęt, który nie zawodzi.
Większość takiego wyposażenia znajdziesz w sklepach outdoorowych i sportowych. Sprawdź ofertę sklepu Skalnik!