Black Diamond QC Lab: Od góry czy od dołu – jak wiązać się do uprzęży
Wspinaczka skałkowa
Porady

Black Diamond QC Lab: Od góry czy od dołu – jak wiązać się do uprzęży

Redakcja skalnik.pl / 06 czerwca 2019

Czy należy wiązać się przewlekając linę od góry czy od spodu uprzęży? To jest pytanie, na które znajdziemy odpowiedź w tej części serii QC Lab przygotowanej przez Black Diamond. Podczas analizy porównano różne metody przewlekania liny przez uprząż, próbując sprawdzić, czy któryś z nich jest bezpieczniejszy od innych.

QC Lab to seria artykułów publikowanych przez Black Diamond. Artykuły najczęściej są wynikami szalenie ciekawych testów, dotyczących wytrzymałości sprzętu wspinaczkowego bądź niuansów związanych z jego wykorzystaniem. Ekipa QC Lab (w szczególności Kolin Powick – dyrektor działu wspinaczkowego w Black Diamond) prezentuje w nich wyniki, które mogą zaskoczyć niejednego wspinacza. Znajomość rezultatów „ekstremalnych” testów QC Lab pozwala często uniknąć niebezpiecznych sytuacji we wspinaczce lub zweryfikować poglądy na temat pewnych technik i patentów wspinaczkowych.

 

Skąd taki pomysł?

Wiązanie się liną jest praktycznie czynnością rytualną podczas wspinania. Koniec, kropka! Święty węzeł małżeński zawarty pomiędzy wspinaczem i asekurującym zależy przede wszystkim od tej prostej czynności – przewleczenia liny przez uprząż i zawiązania na niej węzła. Od tego zależy życie wspinacza.

A zatem, biorąc pod uwagę jak wiele zależy od tego uświęconego momentu, na pewno wypracowano jakiś optymalny standard przewlekania liny przez uprząż. Nie może chyba być inaczej? Cóż, niekoniecznie.

Kilka miesięcy temu Kolin „Canuck” Powick, dyrektor Działu Wspinaczkowego Black Diamond, przyjechał do pracy z wyrazem niedowierzania na twarzy. Jego oczy były pełne troski, gdy opowiadał współpracownikom o tym co zobaczył w trakcie porannej sesji na ściance wspinaczkowej.

Widziałem wspinacza, który przewlekał linę przez uprząż od góry! – wykrzyknął, mając na myśli, że widział wspinacza wiążącego się liną poprzez przeciągnięcie jej zaczynając od górnego ucha uprzęży.

Dla KP wydawało się to czymś dziwacznym. Od 25 lat, przed każdą drogą zawsze wiązał się zaczynając przeplatanie liny od dołu uprzęży. Przecież na pewno każdy wspinacz wie, że należy wiązać się od spodu do góry, czyż nie?

Jak wiązać się do uprzęży

 

W tym odcinku Mitów Otaczających Szpej postanowiliśmy odpowiedzieć na pytanie KP i sprawdzić, w jaki sposób wspinacze wiążą się liną – a konkretnie, w jaki sposób przeplatają linę przez punkty uprzęży. Czy istnieje jakiś sposób „standardowy”? Czy powinien istnieć? A co najważniejsze: czy któraś z metod jest lepsza niż inne?

W jaki sposób wiążą się wspinacze

Po pierwsze postanowiliśmy sprawdzić podejrzenia KP i przekonać się w jaki sposób większość wspinaczy wiąże się liną.

Na naszej liście osób do przepytania była Claire Buhrfeind – mistrzyni USA w prowadzeniu i wspinaniu na czas. Porozmawialiśmy z Claire o tym, jak się wiąże i okazało się, że w sumie nigdy się nad tym nie zastanawiała. Oczywiście wie jak zawiązać węzeł. To wie każdy. Ale jeśli chodzi o sposób przeplatania liny przez uprząż – ta informacja została wyparta z jej świadomości przez automatyczny odruch.

W gruncie rzeczy nigdy się nad tym nie zastanawiałam, ale wiążę się za każdym razem w ten sam sposób, – tłumaczyła nam Claire. – Zawsze przeplatam linę od spodu. Sądzę, że to jest wpisane w moją rutynę. Kiedy uczyłam się wiązać, naśladowałam dokładnie to co robił mój trener, a on wiązał się skrajnym tatrzańskim i nigdy nie próbowałam tego robić w inny sposób. Przynajmniej miałam pewność, że nie popełniam żadnych błędów!

OK, czyli najlepsza zawodniczka USA wiąże się od spodu – i to za każdym razem. I jeszcze tylko uwaga na marginesie: Claire wiąże się skrajnym tatrzańskim.

No dobra, a jak się wiąże najlepszy w Ameryce wspinacz na trudność? Sean Bailey, zwycięzca mistrzostw USA i członek teamu BD, odpowiedział krótko i na temat:

Wiążę się od dołu, – powiedział Bailey. – Nie wiem dlaczego, tak mnie po prostu nauczono. Wiązanie się w inny sposób wydawałoby mi się dziwne.

Węzeł wspinaczkowy

Wspinaczka - węzeł

 

Biorąc pod uwagę, że oboje topowych zawodników wiązało się od spodu, zaczęliśmy się zastanawiać, czy to co KP zobaczył to nie była czasem jakaś dziwaczna anomalia. A może nawet wcale tego nie zobaczył? Może powoli tracił zmysły?

Sławny wspinacz baskijski z teamu BD – Patxi Usobiaga – również nie pomógł w dochodzeniu KP zdecydowanie deklarując, że zawsze wiąże się „od spodu”. Patxi przeszedł do historii, gdy jako pierwszy człowiek na świecie zrobił OS drogę o trudnościach 8c+, więc można założyć coś niecoś wie o wiązaniu się liną. Patxi, który obecnie jest trenerem innej sławy – Adama Ondry, podszedł bardzo metodycznie do wytłumaczenia swojego sposobu wiązania się liną.

Kiedy przeplatasz linę od spodu, masz przed twarzą ósemkę, – stwierdził.

Chodziło mu o to, że kiedy wiążesz się za pomocą węzła ósemki i przeplatasz linę od spodu, węzeł jest dobrze widoczny i łatwo sprawdzić czy lina została dobrze przepleciona przez niego.

A zatem jak się wiąże Ondra? Wiemy jak to robi jego trener – zatwardziały zwolennik wiązania się od dołu. A jak to robi jego uczeń, który przy okazji jest najlepszym wspinaczem świata? KP udało się porozmawiać z Ondrą podczas Mistrzostw Świata w Innsbrucku i zadać mu to nurtujące pytanie: od spodu czy od góry?

Zależy od węzła, – padła odpowiedź, a w oczach Adama pojawił się błysk, jakby od początku wiedział, że zachwieje to posadami całego świata KP.

Jeśli wiążę się skrajnym, zaczynam od góry, – tłumaczył Ondra. – W przypadku ósemki, przeplatam od spodu.

Ha ha! No i co teraz zrobić z taką informacją?! Ondra wiąże się na dwa sposoby!

Ale… – dodał. – Nienawidzę ósemki, więc jej nigdy nie używam.

No niech będzie – nie mamy zamiaru odchodzić teraz od tematu i wdawać się odwieczną debatę: ósemka czy skrajny. Jednak musimy przyznać, że trochę nam ulżyło, kiedy okazało się, że KP jeszcze nie oszalał.

Wspinaczka skałkowa

 

A im dłużej zgłębialiśmy temat, tym więcej dowodów odkrywaliśmy, że ten stary wyjadacz dobrze wyczuł pismo nosem.

Susanne Pfrengle – dyrektor Marketingu i E-commerce BD na Europę – dołączyła do teamu „od góry w dół”.

Wiążę się podwójnym skrajnym, zaczynając od góry, gdyż łatwiej jest mi go wymierzyć, – stwierdziła. – Odmierzam linę do wysokości kolana by nie mieć za dużo zbędnej liny po zawiązaniu węzła.

Susanne przeplata linę przez obie pętle uprzęży zaczynając od góry. A kiedy końcówka liny sięga jej kolan, wie, że ma odpowiednią długość by zawiązać węzeł. To ma sens.

Moritz Brack, account manager BD na Europę, również twierdzi, że metoda góra-dół jest jedyną słuszną.

W życiu są pewne sprawy, które robi się w dany sposób, gdyż tak należy. I nigdy nie należy ich kwestionować, – powiedział nam Moritz. – Dla mnie to bardziej sprawa intuicyjna i jedyny naturalny sposób wiązania się.

Moritz również wiąże się skrajnym i ma wrażenie, że łatwiej jest zawiązać ten węzeł nad uprzężą – a to jest łatwiejsze jeśli zaczniesz przeplatać linę od góry.

Nigdy nie słyszałem, żeby były jakieś zastrzeżenia w kwestiach bezpieczeństwa przy wiązaniu się od góry – dodał Moritz.

A zatem doszliśmy do czegoś. Jeśli wspinacze na świecie wiążą się na oba sposoby – od góry i od dołu – to powstaje pytanie: czy obie metody są równie bezpieczne?

Wnioski

Postanowiliśmy zwrócić się do człowieka, który rozpoczął tę przygodę. Biorąc pod uwagę, że KP od 11 lat prowadzi w BD laboratorium kontroli jakości (QC Lab) i większość swojego życia poświęcił projektowaniu, analizowaniu i niszczeniu szpeju wspinaczkowego, wiedzieliśmy, że na pewno będzie miał mocno wyrobione zdanie na ten temat.

Od spodu do góry!!! Zawsze i wszędzie! – autorytatywnie stwierdził nasz guru do spraw sprzętu.

Dla KP przewlekanie liny od spodu ma szereg oczywistych zalet. Przedstawił nam dwa podstawowe powody i jasny wywód logiczny na rzecz tego sposobu wiązania się.

Wspinaczka skałkowa

Uprząż - jak się przywiązać

 

Kiedy przewlekasz linę od spodu, dobrze widzisz jak lina przechodzi przez taśmę przy nogach, a następnie przez pętlę przy pasie, – tłumaczył KP. – Bardzo łatwo jest zobaczyć, czy dobrze przewlekłeś linę przez oba punkty. Jednak jeśli przewlekasz linę od góry, wtedy ręka zasłania ci widok i trudno jest stwierdzić, czy przewlekłeś linę poprawnie przez obie taśmy… Szczególnie w przypadku dolnego punktu zaczepienie przy nogach.

Jednak zaczęliśmy się zastanawiać jak ważnym jest czy lina wspinaczkowa została przewleczona przez oba punkty zaczepienia? Czy z tego punktu widzenia sposób przewlekania spód-góra również jest lepszy?

W testach laboratoryjnych wykazano, że pętla przy nogach przejmuje około 70-80% obciążenia przy odpadnięciu, – stwierdził KP. – Więc jeśli miałbyś przewlec linę tylko przez jeden punkt, to taśma przy nogach jest tym elementem, który przejmuje większość obciążenia.

OK, jest w tym logika. Jeśli zaczynasz przewlekać linę od spodu to masz większe prawdopodobieństwo, że uda ci się złapać punkt dolny, który statystycznie przyjmuje na siebie większość siły odpadnięcia.

Jednak jest w tym rozumowaniu ukryty haczyk. Jeśli przywiążesz linę tylko do pętli udowej, wtedy faktycznie przyjmie ona większość obciążenia, jednak równocześnie istnieje większe ryzyko, że po odpadnięciu obróci cię do góry nogami i całkowicie wypadniesz z uprzęży… Więc możliwe, że zawiązanie liny tylko w pasie jest jednak „bezpieczniejsze”. W końcu kiedyś wspinacze przewiązywali się tylko w pasie i nie mieli problemu z wypadaniem z uprzęży.

Wspinaczka - wiązanie od góry czy od dołu

Wiązanie się do uprzęży

 

Jednak koniec końców zgodziliśmy się co do jednego – wiązanie się liną (bez względu czy robisz to od góry czy od dołu) jest najważniejszą pojedynczą czynnością w trakcie wspinania.

Nie ma tu miejsca na rozproszenie. A zatem bez względu na to jaka metoda ci najbardziej odpowiada i za każdym razem sprawdza się dla ciebie – ta metoda będzie dla ciebie „najbezpieczniejszą” metodą.

Mam znajomą, która podchodzi do ściany i opiera głowę o skałę gdy się wiąże – dodał KP. – To jest sygnał dla innych by jej nie przeszkadzać i nie mówić do niej, gdyż akurat robi coś bardzo ważnego!

A co jest najważniejsze według KP? Musisz się za każdym razem upewnić, że przewlekłeś linę przez punkt udowy i biodrowy uprzęży – powtórzył KP.

No i to chyba jest najważniejsze – obie metody są dobre pod warunkiem, że lina przechodzi przez oba punkty zaczepu. Jednak warto również zauważyć, że rodzaj węzła zdaje się wpływać na to, jaki styl wiązania preferuje dany wspinacz. Podobnie jak w przypadku Ondry, wszyscy przepytani przez nas wspinacze stosujący ósemkę preferowali wiązanie się od spodu. Jednak znaleźliśmy wspinaczy stosujących obie metody przy wiązaniu się węzłem skrajnym tatrzańskim.

Natomiast nie udało nam się znaleźć wspinacza, który preferowałby metodę „od góry” przy wiązaniu się ósemką. A może ty jesteś naszym jednorożcem?

Wspinanie w skały

Tekst: Chris Parker
Zdjęcia: Andy Earl, Will Saunders, Colette McInerney

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się nim:
Zobacz również: