Są takie produkty outdoorowe, których zalety najlepiej widać dopiero w ruchu – kiedy tempo rośnie, podejście robi się strome, a sprzęt musi po prostu nadążyć za użytkownikiem. Kolekcja Dynafit Traverse zdecydowanie należy do tej grupy.
Zestaw sprawdzałam na via ferracie Vodní brána w Czechach, na trasach w Beskidzie Śląskim w rejonie Cieńkowa oraz podczas wyjazdów terenowych ze Skalnikiem w Sudety. Testowałam koszulkę Traverse Light Women, spodenki Traverse Hybrid Women, kurtkę Traverse Dynastretch Women, plecak Traverse 16 oraz skarpety Traverse Crew.
Dynafit Traverse to kolekcja dla osób, które lubią poruszać się po górach lekko i dynamicznie. Łączy cechy sprzętu trekkingowego z rozwiązaniami znanymi z trail runningu: niską wagą, dobrym dopasowaniem, elastycznymi materiałami i wysoką oddychalnością. Każdy element dobrze wpisuje się w aktywny trekking, szybkie podejścia i całodniowe wyjścia na lekko.

Jednym z ciekawszych miejsc testowych była via ferrata Vodní brána w Czechach, położona w okolicy Semil nad doliną Izery.
Tego dnia było naprawdę gorąco. Na ferracie miałam na sobie koszulkę Traverse Light Women i skarpety Traverse Crew, a na plecach Traverse 16. Kurtkę Traverse Dynastretch miałam w plecaku na wypadek zmiany pogody, ale nie było potrzeby jej zakładać. Spodenki Traverse Hybrid testowałam podczas innych górskich wyjść.
Ferrata była świetnym sprawdzianem dla koszulki. Przy nagrzanej skale i intensywnej pracy całego ciała Traverse Light pozostawała lekka, szybko odprowadzała wilgoć i nie krępowała ruchów. Traverse 16 trzymał się blisko pleców i nie przesuwał na boki, a skarpety mimo upału pozostawały wygodne i dobrze odprowadzały wilgoć.

Kolejnym miejscem testu był rejon Cieńkowa w Beskidzie Śląskim. Znana Pętla Cieńkowska prowadzi w rejonie Cieńkowa i skoczni im. Adama Małysza, ale okolica daje też możliwość dłuższego, pieszego wariantu przez Cieńków Wyżni.
To teren bardzo dobrze pasujący do charakteru Traverse. Na podejściach liczyła się oddychalność koszulki, na szybszych odcinkach stabilność plecaka, a przy wietrze na grzbiecie lekka kurtka. Spodenki dobrze sprawdzały się przy większych krokach i stromszych fragmentach.
Zestaw towarzyszył mi również podczas wyjazdów terenowych ze Skalnikiem w Sudety. Przy regularnym użytkowaniu najlepiej docenia się takie detale jak płaskie szwy, wygodny pas spodenek, stabilność plecaka czy dobre dopasowanie skarpet.
Traverse Light Women waży około 80 g i jest stworzona na ciepłe, intensywne wyjścia w góry.
Główna część została wykonana z Superdry Dry-Touch Silver, lekkiego i szybkoschnącego materiału z poliestru z recyklingu. W górnej strefie zastosowano Dry’ton, który wspiera szybkie odprowadzanie wilgoci i termoregulację.
W praktyce koszulka nie zaczyna ciążyć wraz ze wzrostem wysiłku i szybko odprowadza wilgoć od skóry. Doceniłam to zarówno na Cieńkowie, jak i podczas upalnego dnia na Vodní bránie.
Ma również wykończenie antyodorowe, płaskie szwy ograniczające ryzyko otarć oraz materiały z certyfikatem bluesign®. Duży plus także za wykorzystanie poliestru z recyklingu.

Traverse Hybrid Women testowałam w Beskidach i Sudetach. Zastosowano w nich dwa materiały rozmieszczone zgodnie z zasadami bodymappingu.
Główna część powstała z Durastretch 4-Way Eco 123 – tkaniny elastycznej i odpornej na przetarcia. Dzięki temu spodenki nie ograniczają ruchu przy wysokich krokach i na stromych podejściach. W dolnej części zastosowano Dynastretch, który dobrze oddycha, odprowadza wilgoć i daje podstawową ochronę przed wiatrem oraz lekką wilgocią.
Elastyczny pas regulowany ściągaczem nie uwiera pod pasem plecaka. Spodenki mają dwie otwarte kieszenie i ważą około 159 g.



Traverse 16 ma 16 litrów pojemności i waży około 420 g. Konstrukcja łączy cechy małego plecaka trekkingowego z rozwiązaniami znanymi z kamizelek biegowych.
Elastyczny panel tylny i szerokie pasy ramieniowe sprawiają, że plecak dobrze przylega do pleców. Na ferracie było to szczególnie odczuwalne – nie kołysał się nawet przy większej pracy całego ciała. Na pasach ramieniowych są łatwo dostępne kieszenie, w tym miejsce na softflask i zapinana kieszeń na drobiazgi. Po wodę, telefon czy przekąskę można więc sięgnąć bez zdejmowania plecaka.
Traverse 16 jest kompatybilny z systemem hydracyjnym, ma rękaw na butelkę, możliwość mocowania kijów trekkingowych, regulowany pasek piersiowy i odpinany pas biodrowy. Na kilkugodzinny trekking 16 litrów sprawdza się bardzo dobrze.




Traverse Crew mają duże strefy mesh poprawiające wentylację, lekką amortyzację, kompresję w obrębie łuku stopy oraz wyściełanie przy ścięgnie Achillesa.
Najbardziej doceniłam ich dopasowanie. Skarpety nie przesuwały się i nie tworzyły fałd, a przy wysokiej temperaturze na Vodní bránie sprawnie odprowadzały wilgoć. Wzmocnione palce i pięta zwiększają trwałość, a wysokość Crew dobrze zabezpiecza okolice kostki.

Traverse Dynastretch Women to lekka kurtka softshellowa ważąca około 172 g.
Na Vodní bránie przez cały dzień pozostała w plecaku, bo było zbyt gorąco, by ją zakładać. Niska masa jest jednak dużą zaletą – można mieć ją ze sobą jako dodatkową warstwę praktycznie bez odczuwalnego obciążenia.
Kurtkę lepiej sprawdziłam podczas innych wyjść w Beskidach i Sudetach. Materiał Dynastretch jest elastyczny, dobrze oddycha i zapewnia podstawową ochronę przed wiatrem i niewielkim opadem. Za dodatkową wentylację odpowiada Active Airflow Ventilation. Kurtka ma także dopasowany kaptur, elastyczne mankiety i dół, kieszeń na piersi oraz elementy odblaskowe.

Po kilku wyjazdach największą zaletą kolekcji okazała się dla mnie jej spójność. Traverse Light Women odpowiada za szybkie odprowadzanie wilgoci, Traverse Hybrid Women za swobodę ruchu i wytrzymałość, Traverse Dynastretch Women daje lekką ochronę, Traverse Crew dbają o komfort stóp, a Traverse 16 pozwala stabilnie przenosić potrzebny sprzęt.
To kolekcja dla osób, które lubią aktywną turystykę górską, szybkie podejścia, speed hiking i całodniowe wycieczki na lekko. Nie trzeba biegać po górach, żeby ją docenić – wystarczy lubić dobre tempo i sprzęt, który nie przeszkadza podczas ruchu.

Moje testy na via ferracie Vodní brána, Cieńkowie oraz podczas wyjazdów w Sudety pokazały, że Traverse dobrze odnajduje się w różnych warunkach. Na ferracie szczególnie dobrze mogłam sprawdzić koszulkę, skarpety i plecak, a spodenki oraz kurtka pokazały swoje zalety na beskidzkich i sudeckich trasach.
Jeśli lubicie góry w wersji light & fast, cenicie niską wagę, oddychalność, swobodę ruchu i funkcjonalne rozwiązania, Dynafit Traverse zdecydowanie jest kolekcją wartą uwagi.



Tekst i test: Magdalena Draga