Jej Wysokość Marmolada i Gwiazda Alpejska
Pasja

Jej Wysokość Marmolada i Gwiazda Alpejska

Marta Sokołowska / 26 marca 2019

Ubezpieczone przy pomocy stalowych lin, drabin i stopni trasy, biegnące górskimi perciami drogi, wciąż zyskują nowych zwolenników. Nic w tym dziwnego. Poprowadzone z rozmachem podniebne via ferraty otwierają przed górskimi pasjonatami możliwość zasmakowania przygody i namiastki prawdziwej wspinaczki górskiej, która bez owych stalowych ułatwień byłby dla nich niedostępna.

Pionowe urwiska i bajeczne formy skalne Dolomitów oferują wiele ciekawych żelaznych perci, których przejście dostarczy emocji i zachwytu niejednemu sprawnemu turyście. Zarówno doświadczeni turyści górscy o zacięciu wspinaczkowym, jak i sprawni turyści górscy znający zasady autoasekuracji oraz poruszania się po ubezpieczonych stalowymi poręczówkami drogach, znajdą tu coś dla siebie.

Trudne ferraty poprowadzone są w większości terenem, w który żaden turysta bez podstawowego doświadczenia wspinaczkowego nie chciałby się zapuszczać. Nieco trudne trasy odpowiednie będą dla osób doświadczonych w górskim terenie, natomiast łatwe pozwolą amatorom zapoznać się z tym, czym via ferraty są i w jaki sposób poruszać się po nich w bezpieczny sposób.

 

Skala trudności via ferrat

Planując wyjazd na via ferraty w pierwszej kolejności warto rozpoznać teren, w którym masz zamiar się poruszać, czyli zebrać jak najwięcej dostępnych o nim informacji. Trzeba przeczytać o trudnościach planowanej trasy, ekspozycji, na jaką jest wystawiona, czasie przejścia, jaki ona zajmuje, wysokości nad poziomem morza, na jakiej via ferrata przebiega czy drodze zejściowej. To wszystko bowiem składa się na ogólną ocenę trudności przedsięwzięcia. Ogólnie rzecz ujmując via ferraty można podzielić na:

  • łatwe – czyli takie, które mają naturalny, przypominający zwykły szlak przebieg, a miejsca, w których zamocowana jest lina stalowa, używane są raczej w trakcie trudnych warunków typu zalegający na ścieżce śnieg, śliska skała po opadzie deszczu itd.
    umiarkowanie trudne – czyli takie, które poprowadzone są łatwym, ale dość eskponowanym terenem; dobre dla doświadczonych turystów górskich, którzy panują nad swoim lękiem wysokości i przestrzeni
  • trudne – czyli takie, które wymagają umiejętności przemieszczania się po skale z użyciem nie tylko nóg, ale również rąk oraz sprawnej autoasekuracji na via ferratach; dobre dla doświadczonych i sprawnych turystów górskich
  • bardzo trudne – czyli takie, które wymagają dużej sprawności fizycznej i wytrzymałości oraz odporności psychicznej i bezbłędnej sprawności w poruszaniu się po via ferratach w skalnym terenie; często są to długie, czasochłonne trasy przebiegające terenem bardzo eksponowanym, z odcinkami skalnymi dość siłowymi oraz wymagającymi podstawowych umiejętności wspinaczkowych; tylko dla zaawansowanych turystów górskich posiadających praktyczne umiejętności wspinaczki skalnej
ferraty we włoszech

Na ferratach często trzeba oswoić się z ekpozycją (archiwum autorki).

 

Sprzęt na via ferraty

Jeśli jesteś choćby początkującym wspinaczem to większość potrzebnego sprzętu prawdopodobnie już masz. Kask wspinaczkowy, uprząż wspinaczkowa, buty podejściowe z podeszwą o dobrej przyczepności. Do tego potrzebujesz jeszcze lonżę na via ferraty. Do wyboru są lonże z absorberem zszywanym lub lonże z płytką hamującą. Którą wybierzesz, to już kwestia twojego wyboru. W wyposażeniu przyda się też jedna pętla oraz HMS (karabinek zakręcany), z których skorzystasz jako z dodatkowej (sztywnej) asekuracji. W takiej lonży warto zawisnąć, chcąc choćby zrobić zdjęcie w eksponowanym terenie, czy po prostu odpocząć.

O plecaku nie wspominam. Wszak plecak to podstawowe wyposażenie każdego, kto wybiera się w góry. W nim powinny być: czołówka, folia NRC (koc ratunkowy), polar, kurtka przeciwdeszczowa, okulary przeciwsłoneczne, woda, wysokoenergetyczny prowiant typu miks orzechów i suszonych owoców, sezamki, czy inne ulubione przekąski dostarczające potrzebnej podczas wysiłku energii w postaci węglowodanów.

Wiadomo, że na ferratach stalowa lina powinna służyć głównie do wpinania w nią karabinków łączących lonżę z nasza uprzężą wspinaczkową (zobacz). Dłonie zaś powinny poruszać się po skale, wykorzystując jej rzeźbę do przemieszczania się. Będąc na ferratach bardzo często jednak okazuje się, że ludzie korzystają ze stalówki jako rodzaju chwytu, czyli przytrzymują się jej, podciągają na niej korzystając jak z liny poręczowej i w ten sposób podchodzą do góry. Jeśli wiesz, że będziesz przemieszczać się w ten sposób, bądź że na trasie będzie dużo drabin i dłonie będą miały częsty kontakt z żelastwem, pomyśl o zakupie rękawiczek do wspinaczki lub nie zapomnij rękawiczek rowerowych (z tzw. obciętymi palcami). Zdecydowanie przydadzą się.

 

Czasem warto zabrać więcej wyposażenia. Przeczytaj kiedy na ferracie przyda się choćby lina.

 

Gwiazda Alpejska, czyli ferrata Stella Alpina

Stella Alpina jest uznawana za jedną z najtrudniejszych via ferrat Dolomitów. Wspina się ona zuchwale urwiskami podcinającymi ogromne, płytowe zbocze Lastei d’Agner. Celem turystów wybierających się na tę ferratę jest zwykle wejście na szczyt Monte Agner w grupie Pala.

Ze schroniska Scarpa do początku ferraty jest może 20-30 minut podejścia. I tu zaczyna się przygoda, już na samym starcie. Właściwie start ten decyduje o tym, czy jest to przygoda dla ciebie, czy nie. Już sam początek ferraty jest zwykle dla turystów hardcore’owy. Od startu droga wspina się na filar, po czym biegnie jego prawie pionowymi kantami i kominami. Miejscami przechodzi przez płytowe ścianki i klasyczne zacięcia. Myślę, że jeśli ktoś zamierza korzystać ze stalówki jako z ubezpieczenia do wpinania karabinków lonży, a poza tym zamierza się wspinać po skale, to może się spodziewać trudności skalnych rzędu III-IV w dużej ekspozycji. A wszystko to w towarzystwie prawdziwej, alpejskiej ekspozycji. Gdy spojrzysz pod swoje stopy, zobaczysz między nimi setki metrów w dole zielone, alpejskie łąki z pasącymi się na nich krowami. Oczywiście krowy będą tylko małymi punkcikami, ale będziesz pewien, że to na pewno one, gdyż będziesz słyszał rytmiczne dźwięki krowich dzwonków.

dolomity

Alpejski klimacik. Zielone łąki oglądane z ferrat wyglądają malowniczo (archiwum autorki).

W tejże sielskiej atmosferze przemierza się kolejne metry do góry, aby po zakończeniu ferraty przetrawersować urwisko już bez ubezpieczeń do przełęczy Pizzon. Jeśli czas i pogoda pozwolą, warto podejść na szczyt Agnera tzw. drogą normalną (ok.45-60 minut). Zejście z przełęczy drogą tzw. normalną do schroniska Scarpa.

Ferrata Stella Alpina nie jest ferratą dla osób początkujących. Zgodnie ze skalą ferratowych trudności, o której pisałam powyżej, jest to ferrata bardzo trudna. Jeśli napotkasz trudności już na początku filara, jest jeszcze czas na wycof. Kolejne odcinki będą jeszcze trudniejsze.

 

Jej Wysokość Marmolada

Jest to nazwa szczytu znana bez wątpienia wszystkim, którzy wybierają się w Dolomity. W masywie Marmolady bowiem znajduje się najwyższy wierzchołek Dolomitów – Punta Penia (3343m n.p.m.). Północne zbocza góry pokryte są lodowcem, co dla Dolomitów jest wyjątkowe. Natomiast ogromna, rozciągająca się na długości ponad 3 kilometrów, a wysoka na prawie 1000 metrów południowa ściana Marmolady przyciąga jak magnes wspinaczy z różnych zakątków świata.

Zaawansowani turyści, doświadczeni w poruszaniu się po via ferratach i w górach typu alpejskiego, mogą wybrać się na ten szczyt tzw. zachodnią granią. Via ferrata biegnąca zachodnią granią nie jest trudna technicznie, natomiast niezwykle istotna jest trafna ocena warunków pogodowych przed wyjściem w drogę. Ze względu na dużą wysokość względem innych otaczających Marmoladę szczytów oraz fakt, iż ferrata jest poprowadzona granią i naszpikowana dużą ilością żelastwa, w razie załamania pogody staje się bardzo niebezpieczna.

forcela marmolada

Start na ferratę z przełęczy Forcella Marmolada (fot. Sławek Nosal).

 

Bezpośrednim punktem startu na ferratę jest wysoka na 2896 m n.p.m. przełęcz Forcella Marmolada. Przy pomocy sporej ilości klamer wychodzi się zboczem na ubezpieczoną krawędź grani i dalej podąża za ubezpieczeniami po płytach raz wznoszących się stromiej, raz łagodniej. Ekspozycja jest umiarkowana. Po pewnym czasie grań wypłaszcza się i przechodzi w śnieżną kopułę. W śniegu zwykle wydeptana jest dobrze widoczna ścieżka, natomiast samo nastromienie zbocza nie jest duże. Gdy śnieg jest miękki, śmiało można przejść przez niego bez raków czy czekana. Natomiast czekan turystyczny i lekkie raki warto zabrać ze sobą na wypadek, gdy jednak napotkasz zbetonowany śnieg w tym miejscu, 150 metrów przed szczytem. Zejście przebiega tą samą drogą.

 

Obie opisane tu ferraty przechodziłam dokładnie dziesięć lat temu. O ile pamięć mnie nie zawodzi, a góry nie zmieniły swojego kształtu w tych miejscach, o tyle wszystko powinno się zgadzać.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się nim:
Zobacz również: