Książki o górach, czyli co warto przeczytać
Książki o górach
Pasja

Książki o górach, czyli co warto przeczytać

Beata Nawrotkiewicz / 02 sierpnia 2019

Książki o górach to opowieści nie tylko o szczytach, graniach czy przełęczach. To przede wszystkim historie ludzi, którzy postanowili zmierzyć się z nimi. Mogą to być Tatry, Alpy czy Andy, choć i tak najwięcej książek górskich dzieje się wśród najwyższych szczytów świata – w Himalajach.   

Literatura górska to mój konik już od paru dobrych lat. Zdaję sobie oczywiście sprawę, że nie jest to najczęściej lektura wybitna, jednak dla ciekawego tematu jestem gotowa przymknąć oko na niedoskonałości literackie. Kiedy zasiadam do lektury, książka górska przenosi mnie w krainę niezdobytych szczytów, heroicznej walki i mega ambicji. Poza tym – czy można wyobrazić sobie lepsze „chłodziwo” w upalny dzień niż przedzieranie się przez himalajskie śniegi?

Przygotowałam listę siedmiu książek górskich, które warto znać. Oczywiście przeczytałam ich o wiele więcej. Jak człowiek wpada w czytelniczy nałóg, trudno mu z niego się wydostać. Wybrałam dla was cztery biografie i trzy książki o charakterze reportażowym. Większość dotyczy polskich ludzi gór – z taką tradycją działań w Himalajach trudno, żeby było inaczej.

 

Spod zamarzniętych powiek

To autobiografia najsłynniejszego polskiego himalaisty młodego pokolenia – Adama Bieleckiego. Najsłynniejszego, a jednocześnie dla niektórych najbardziej kontrowersyjnego. Jeśli masz 34 lata i piszesz swoją autobiografię, to musisz być naprawdę Kimś. I Adam jest takim człowiekiem. W książce, wydanej w 2017 roku, jest o początkach w skałkach, pierwszych wyjazdach w Alpy i Kaukaz, aż w końcu o wyprawach himalajskich – zarówno tych zakończonych sukcesami, jak i porażkami, gdy góra wygrała z ludzkimi zamiarami.

Książka Adama Bieleckiego Spod zamarzniętych powiek zamyka rozdział o niewielkiej wyprawie na Nanga Parbat autora i Jacka Czecha. Jest rozdział poświęcony zimowemu wejściu na Broad Peak, ale – ze względów oczywistych – nie ma opisu w niej opisu akcji ratunkowej z lutego 2018 r. po Elizabeth Revol i Tomka Mackiewicza. Na to trzeba będzie poczekać na kolejną książkę Bieleckiego.

Adam Bielecki spod zmarzniętych powiek

Adam Bielecki podpisuje swoją książkę na Festiwalu Górskim w Lądku. Książka ta została zlicytowana później na skalnikowej aukcji charytatywnej dla WOŚP.

Książka ma dodatek w postaci kodów QR, które kierują do filmików Adama, a to sprawia, że papier zyskuje interaktywność, a czytelnik ma możliwość przekonania się nie tylko na fotkach, ale i filmikach, jak to w tych górach najwyższych jest.

Bardzo się cieszę, że drugim autorem wymienionym na okładce jest Dominik Szczepański, który zapewne wiele dziennikarskich umiejętności wniósł w uporządkowanie całości. To zapewne dzięki niemu czemu czyta się ją naprawdę szybko i przyjemnie.

 

Krzysztof Wielicki Mój wybór

Co zrobić jeśli bardzo znany polski himalaista, zdobywca Korony Himalajów, kierownik wielu wypraw  nie chce albo nie ma czasu sam o sobie napisać? Warto go o „parę” rzeczy odpytać. Z takiego odpytywania powstaje potem niezwykła książka, biografia w postaci wywiadu-rzeki. Tak było w przypadku Krzysztofa Wielickiego i dwutomowej książki Mój wybór.  Pytania zadawał dziennikarz Piotr Dróżdż, który doskonale zna zarówno specyfikę sportu, jakim jest wspinaczka wysokogórska, jak i środowisko polskich „lodowych wojowników”. Wynikiem rozmowy obu panów jest książka, którą z jednej strony chciałoby się przeczytać w jeden wieczór, z drugiej zaś – smakować jak najdłużej. Nie pozostaje zatem nic innego, jak przeczytać raz, a potem drugi.

Trochę mnie, jako czytelnika, denerwowało, że pytanie zadawane przez pana Piotra są zbyt szczegółowe, że on już dobrze wie, co mu odpowie Krzysztof Wielicki. Tam, gdzie czytelnik ma  wypieki na twarzy, obaj panowie zagłębiają się w szczególiki, a pytania są tak nafaszerowane danymi, że łatwo się domyślić, że zapisują je wraz z odpowiedziami dla tych „niewtajemniczonych”. Co oczywiście nie zmienia faktu, że historie opowiadane przez Wielickiego są niezwykle ciekawe i pozwalają na bliższe poznanie bohatera. Jeśli chcecie poznać lepiej kierownika zimowych wypraw na K2 przeczytajcie Mój wybór.

Dwutomowe wydanie książki Mój wybór Krzysztof Wielicki.

 

Wanda

Nie mogę nie napisać choćby paru słów o biografii najsłynniejszej naszej himalaistki. Chociaż sama Wanda Rutkiewicz jest autorką lub współautorką dwóch książek (Na jednej linie i Uciec jak najwyżej) to jednak najwięcej o życiu tej niesamowitej kobiety dowiemy się z biografii, która wyszła spod pióra Anny Kowalskiej. Opowieść zaczyna się w Płungianach, gdzie Wanda przyszła na świat, a kończy na stokach Kanczendzongi, gdzie widziano ją po raz ostatni. Autorka ma niesamowity dar tworzenia fabuły z dokumentów – nieważne czy są to akty urodzenia czy skąpe zapiski w dziennikach – oraz wplatania wypowiedzi tych, którzy Wandę dobrze znali.

Wanda Rutkiewicz – na wrocławskim muralu i okładce biografii.

Jest to biografia przede wszystkim kobiety, a w drugiej kolejności himalaistki. Chociaż życie Wandy Rutkiewicz nierozerwalnie było związane z górami, autorka nie przytłacza ilością faktów, dokonań, opisów akcji górskich. Skupia się raczej na mniej znanych faktach z życia naszej wybitnej himalaistki, próbując dotrzeć do nowych informacji. O życiu w górach Wanda pisała sama.

 

Kukuczka. Opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście

To jedna z lepszych górskich książek i biografii człowieka gór, jakie czytałam. Naszpikowana faktami, ale nie przytłaczająca nimi. Autorzy – Dariusz Kortko i Marcin Pietraszewski – dotarli do ludzi, którzy Jerzego znali i w górach, i w dolinach. Ich wspomnienia składają się na portret człowieka z krwi i kości, z wadami i zaletami, z miłością do gór, którą przedkładał nad wszystko.

Żeby być dobrym himalaistą wystarczy pasja, wytrzymałość na trudy wędrówki i pewna doza szczęścia, która pozwala szacować bezpieczne ruchy na drogach trudnych bądź wielkich wysokościach. Jednak Kukuczka był himalaistą wybitnym, a to oznacza cechy charakteru, które nie wszystkim pasują – pewna doza egocentryzmu, niezmącona wiara w siebie (i w przypadku Jerzego także w Boga) oraz upór.

Biografia Jerzego Kukuczki w wydaniu cyfrowym.

 

Na mojej liście biografii do przeczytania jest jeszcze Halina Anny Kowalskiej oraz książka, której autorem jest Denis Urubko Skazany na góry.

 

Komin Pokutników

We wstępie napisałam, że literatura górska rzadko jest dobrą literaturą. Jest książka, która temu przeczy. I to książka, która pierwszy raz została wydana ponad 50 lat temu. Jej autor – Jan Długosz – był nietuzinkową postacią. Łączyły się w nim i splatały dwa talenty: pisarski i taternicki. Dzięki temu spod jego pióra wychodziły opowieści niesamowite łączące w sobie ulotną metafizykę, dobrą gawędę i reportaż o ludziach gór.

Komin Pokutników to zbiór opowieści o dokonaniach taterników w latach 50. XX wieku. Są anegdoty, opisy zdobytych ścian, wspomnienia z wyjazdów, dla współczesnego czytelnika to jak machina przenosząca w czasie. Miejsca zostały te same – Morskie Oko, Mięguszowieckie, Mnich, Kościelec – zmienili się ludzie nocujący w schroniskach, zmieniły się sposoby wspinaczki, zmienił się wreszcie sprzęt. Nie zmieniła się jednak chęć dokonania w górach czegoś wielkiego.

Jeśli w górach słyszeliście kiedyś o czarnych motylach zwiastujących śmierć i pticach, to wiedzcie, że to właśnie Długosz o nich pisał.

Cyfrowe wydanie Komina pokutników Jana Długosza

 

Na koniec dwie książki autorów zagranicznych. Celowo nie wybrałam najświeższych książek Bernadette McDonald Kurtyka czy Strażniczka gór, ani biograficznych opowieści zachodnich himalaistów, lecz reportaże o grupach ludzi w najwyższych górach świata. Obie książki to zapisy tragicznych historii w dziejach światowego himalaizmu. Na podstawie jednej z nich powstał film Everest, zaś o drugiej wiele z was pewnie nawet nigdy nie słyszało.

 

K2. Tryumf i tragedia

Latem 1986 roku na stokach K2 zginęło aż 13 himalaistów z różnych krajów (w tym Tadeusz Piotrowski, Wojciech Wróż i Dobrosława Miodowicz-Wolf „Mrówka”). Autor książki K2. Tryumf i tragedia – Jim Curran – był filmowcem towarzyszącym brytyjskim himalaistom. Wychodził w góry, ale nawet nie liczył na zdobycie szczytu. Dokumentował to, co działo się w bazie i na stokach K2. Zżył się z międzynarodowym towarzystwem himalaistów, którzy zjawili się pod górą gór. Jego książka stanowi reportersko-kronikarski zapis wydarzeń z tamtego lata pod drugą górą na świecie, kiedy to tryumf zdobycia szczytu przeplatał się z tragiczną śmiercią górską.

Wydanie książki Jima Currana sprzed 30 (!) lat.

 

Wszystko za Everest

Z kolei John Krakauer, autor książki Wszystko za Everest, był uczestnikiem wyprawy na najwyższą górę świata w pechowym 1996 roku. Himalajska turystyka wtedy dopiero raczkowała, choć trzeba przyznać, że trzymała poziom. Wprowadzaniem klientów na szczyt zajmowali się liderzy z wieloletnim doświadczeniem górskim, którzy sami, a później z klientami wspólnie stawali na Evereście. Góry nie wybaczają błędów, a najwyższe góry nie wybaczają nawet drobnych zaniechań. Do tragedii roku ’96 doprowadzili uczestnicy i kierownicy zarówno wyprawy amerykańskiej, jak i nowozelandzkiej. Opis Krakauera jest tak sugestywny, że kwestią czasu było nakręcenie filmu na podstawie książki. Według mnie książka

 

Ponieważ wspinacz ze mnie marny, nie zagłębiam się w książki o wspinaczce. Zresztą takich „fabularnych” przetłumaczonych na polski chyba nie ma. Jedyne, jakie przychodzą mi do głowy to przewodniki (topo – jak to się mówi w środowisku) po słynnych rejonach wspinaczkowych oraz książki poświęcone treningowi wspinaczkowemu. Bohaterów zbyt wielu tam nie znajdziecie, za to wiele praktycznych informacji niezbędnych w ujarzmianiu skalnych pionów.

 

Książki o górach czytam w tramwaju, jadąc do pracy i z pracy, w domu na kanapie i w hamaku gdzieś pod skałą albo w lesie. Każde miejsce jest dobre, żeby się przenieść hen na drugi koniec świata. Tym, którzy za wymówkę mają brak miejsca w plecaku polecam wydania ebookowe.

 

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się nim:
Zobacz również: