Nowe ferraty w Dolomitach - blog Skalnik
Nowe ferraty w Dolomitach
mężczyzna na via ferracie
Pasja

Nowe ferraty w Dolomitach

Beata Nawrotkiewicz / 12 września 2022

Od przeszło wieku ludzie – dla przyjemności, adrenaliny i obcowania z potęgą natury – zdobywają via ferraty. W Dolomitach, gdzie szybciej bije serce każdego, kto mierzy się z tymi szlakami, nietrudno znaleźć legendarne via ferraty. Dobra wiadomość jest taka, że wytyczane są także nowe ferraty. Poniżej opis trzech z nich, od razu przyznaję, że nie wszystkie są w Dolomitach, ale za to wszystkie na północy Włoch.

Przewodniki po ferratach są wypełnione opisami i rysunkami topo uzupełnionymi o historie ferrat. W Dolomitach są bardzo znane via ferraty, które pokrywają się z umocnieniami wojskowymi z czasów I wojny światowej (ba, niektóre poprowadzono wewnątrz takich bunkrów). Są też trasy jeszcze starsze, jak pochodząca z początków XX wieku Cresta Ovest, uważana za pierwszą kompletną via ferratę w Dolomitach. Za niektórymi stoją historie mniej spektakularne. Pewne jest jednak, że im via ferrata starsza, tym skała jest bardziej wyślizgana, a zamiast wspinaczki czujemy się jak w kolejce na naszą narodową górę, czyli Giewont. Powiedzmy sobie jednak szczerze, nie o to chodzi, by stać w miejscu i denerwować się na tych, którzy są z przodu. Dlatego powstające nowe ferraty są cennym uzupełnieniem tych najbardziej znanych. Może z czasem i one staną się wymarzonym kierunkiem wędrówek.

Jakie są nowe via ferraty

Nowe via ferraty, które powstają mają kilka ważnych cech:

  • kotwy są rozmieszczone bardzo gęsto, co może być zaletą dla osób, które dopiero zaczynają przygodę z ferratami; takie rozwiązanie pozwala też na dość sprawne poruszanie się przy dużym natężeniu ruchu,
  • liny asekuracyjne są nowiutkie, a niemal na każdym odcinku założone są gumowe końcówki, które zapobiegają blokadzie karabinków przy kotwie,
  • skała jest niewyślizgana, w wielu miejscach można poczuć skałę pod rękoma i nogami, czyli zakosztować wspinaczki,
  • droga do ferraty jest bardzo dobrze oznakowana,
  • są zdecydowanie rzadziej wybierane, a zatem puste.

Pamiętaj, że ferraty wymagają używania odpowiedniego sprzętu. Sprzęt na via ferraty znajdziesz tutaj.

Sassolungo – Ferrata Furcela de Saslonch (Langkofelscharte)

Niezwykle malownicza grupa Sassolungo przyciąga wspinaczy, wędrowców i oczywiście miłośników żelaznych perci. Poprowadzono tu jedną z pierwszych via ferrat w Dolomitach nazwaną na cześć alpinisty Oskara Schustera. Stanowi ona wyzwanie dla wielu osób w wielu miejscach nie ma lub prawie nie ma skalnych ułatwień, dodatkowo na jej przejście trzeba zarezerwować spory kawałek dnia.

Jednoczeście na Sassolungo znajduje się jedna z najmłodszych ferrat okolicy – Ferrata Furcela de Saslonch. Można do niej dotrzeć na dwa sposoby – tradycyjnie podchodząc ok. godziny z przełęczy Sella wydeptaną ścieżką lub korzystając z „podwózki” gondolką na przełęcz Sassolungo i schodząc kwadrans szlakiem pod gondolką.

Ferrata nie jest długa, jej przejście zajmuje ok. 1,5–2 godz., nie ma też na niej wielkich trudności technicznych, według przewodnika po ferratach jest wyceniana maksymalnie na trudność C. Ponieważ jest nowa, zdarzają się miejsca, gdzie jeszcze zalegają skalne odłamki, dlatego też pionowe odcinki warto pokonywać zachowując ostrożność i ostrzegać osoby za nami przy nieuważnym strąceniu kamienia. A jeśli przed nami idą osoby mniej doświadczone lepiej zostawić większy dystans i… nie patrzeć za często w górę.

człowiek na ferracie

Ostatnie metry ferraty to zejście do podnóża skał. Na pierwszym planie informacja o jednokierunkowym przebiegu ferraty

Ferratę poprowadzono wzdłuż niewielkiego skalnego grzbietu, przy szczytach grupy Sassolungo wydaje się on ledwo wypiętrzony, chociaż tak naprawdę pod nogami ma się kilkanaście dobrych metrów. Mimo to warto ją odwiedzić z kilku powodów: jest mało uczęszczana, znajduje się w legendarnym miejscu wspinaczkowym, rozciąga się z niej przepiękny widok na grupę Sella górującą nad zielonymi łąkami. Podróż gondolką Sassolungo jest atrakcją samą w sobie – trzeba tego spróbować! Gondola jest dwuosobowa, trzeba do niej wbiec, w środku miejsca jest bardzo niewiele, trzeba stać (zresztą nie ma siedzeń), jej opuszczenie to w zasadzie wybiegnięcie.

Dolomity di Fassa – Ferrata dei Laghi

Najszybszym sposobem na dotarcie do ferraty dei Laghi jest pozostawienie auta na parkingu przy miejscowości Cavalese i skorzystanie z gondoli i kanapy na Paion del Cermis. W zimie to region narciarski Alpe Cermis, to tutaj odbywa się morderczy podbieg w ramach Tour de Ski (narciarstwa biegowego).

Po opuszczeniu kanapy do przejścia jest kilkadziesiąt minut nad jeziorka, od których ferrata bierze swoją nazwę (lago to po włosku jezioro, laghi to liczba mnoga tego słowa).

drogowskazy przy jeziorze Bombasel

Górujący nad jeziorem szczyt Castel del Bombasel – można się na niego dostać tylko via ferratą

Ferratę poprowadzono grzbietem najpierw na szczyt Castel del Bombasel (2535 m n.p.m.), a potem kawałek w dół skalną granią. Przejście ferraty jest jedynym sposobem na dotarcie na ten szczyt. Na szczęście nie jest to trasa trudna, ma wycenę trudności B/C i świetnie sprawdzi się zarówno jako trasa rozgrzewkowa, jak i alternatywa podczas niepewnej pogody. Najtrudniejsze odcinki (wycena C), które są dwa, zostały zabezpieczone dość nietypową asekuracją dwulinową. Co to znaczy? Na pionowych fragmentach skał liny zamontowano zarówno z lewej, jak i prawej strony właściwego przejścia, tworzą zatem coś na kształt poręczy.

kobieta na via ferracie

Skalny grzbiet, którym poprowadzono via ferratę dei Laghi

Na całej długości ferraty skała jest szorstka, a trasę poprowadzono w taki sposób, że można pokusić się o przebycie całej ferraty w sposób wspinaczkowy – bez dotykania stalowych lin (ale oczywiście używając lonży na ferraty w roli autoasekuracji). Od startu ferraty do jej końca (bez długich przerw na szczycie) idzie się ok. 50 min. Brak tutaj atrakcji typowych dla via ferrat, nie ma też spektakularnej ekspozycji. Za to widoki są przyjemne i, co nietypowe, raczej przypominają nasze Tatry, niż pocztówkowe Dolomity.

Zobacz inne nasze artykuły o Dolomitach. Kliknij i przejdź.

 Alpy Stubaiskie – Stuller Wasserfall Klettersteig

Mimo że nazwa ferraty jest zdecydowanie niemiecka, leży ona po włoskiej stronie Alp, w pobliżu przełęczy Berneńskiej. Nie są to co prawda Dolomity, a i ferracie daleko do sławnych perci, ale na przywitanie bądź pożegnanie z włoskimi via ferratami jest idealna. Najlepszym punktem orientacyjnym, by do niej dotrzeć jest stacja benzynowa przed miejscowością Moos im Passeier

W odróżnieniu od poprzednich propozycji, ta ferrata dostarcza sporej dawki adrenaliny i wymaga obycia się z poruszaniem żelaznymi perciami. Sporo jest tutaj gładkich powierzchni, na których niezbędne są sztuczne ułatwienia. Istnieje tutaj wariant F dla prawdziwych ekspertów o silnych rękach i żelaznej psyche. Zanim jednak trasy się rozdzielają jest też przewieszony fragment o wycenie D, który trzeba przejść, bo nie ma obejścia. Lina w plecaku na tę ferratę przy zespole o zróżnicowanych umiejętnościach jest wręcz niezbędna. Jak sama nazwa wskazuje ferrata położona jest tuż przy wodospadzie. Niestety w suche lato 2022 r. był to ledwie widoczny ciek wodny, dopiero pod koniec trasy dający leciutką mgiełkę.

kobieta z uniesioną dłonią na via ferracie

Łatwiejszy wariant ferraty Stuller Wasserfall

Ferrata ta ma dwie słabe strony. Po pierwsze dużo jest tu chodzenia po lesie, trawersowania zbocza raz górę, raz w dół. Na szczęście drzewa zapewniają sporo cienia w słoneczny dzień (przynajmniej na etapie podejścia pod skałę, bo już sama ferrata jest w pełnym słońcu). Po drugie kończy się daleko od punktu startu.

 

Każda z tych via ferrat może podobać się innym turystom. Sądzę, że najbardziej popularna stanie się Furcela de Saslonch dzięki swojemu położeniu na Sassolungo. Amatorów adrenaliny przyciągnie trudność Stuller Wasserfall. Rozgrzewka na via ferrata dei Laghi spodoba się tym, którzy chcą dopiero zacząć przygodę pod tytułem ferraty w Dolomitach.

Skocz do innych naszych tekstów z tagiem via ferrata.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się nim:
Zobacz również:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *