Kurtka Rab Namche GTX – jakby nigdy nie padało
Testy

Kurtka Rab Namche GTX – jakby nigdy nie padało

Redakcja skalnik.pl / 18 sierpnia 2025

Brytyjczycy nie mieli wyjścia – musieli nauczyć się robić dobre kurtki przeciwdeszczowe. Kiedy pogoda potrafi zmieniać się kilka razy dziennie, a deszcz staje się codziennością, nie ma miejsca na kompromisy. Rab od lat tworzy sprzęt outdoorowy, który dawno opuścił deszczowe Wyspy Brytyjskie i sprawdził się w górach wysokich na całym świecie. Model Namche GTX to propozycja dla tych, którzy szukają niezawodnej ochrony przed deszczem, zarówno w ekstremalnych, wysokogórskich warunkach, ale również w bardziej codziennych przygodach – w górach, lesie, podróży. Czy Rab Namche GTX spełnia te oczekiwania?

Na początku kurtka stawiała solidny opór w testach, bo gdzie jej nie wziąłem, to świeciło słońce. Do tego stopnia, że musieliśmy w pewnym momencie zaimprowizować test w jacuzzi – to mógł być pierwszy w historii test hardshellowej kurtki w takich okolicznościach.

👉 Zobacz efekty tego nietypowego sprawdzianu na naszym Instagramie: klik.

W końcu talizman udało się wyłączyć, dzięki czemu kurtka przeszła testy w Alpach, Beskidach, a na koniec miała sprawdzian w Norwegii na Lofotach. Zdała bez problemu. W momencie zapięcia zamka kurtki kompletnie zapominamy o deszczu i wietrze, zamykając się w bezpiecznej fortecy.

Namche GTX – klasyczna hardshellowa kurtka stworzona do przygód w terenie
Namche GTX – klasyczna hardshellowa kurtka stworzona do przygód w terenie (fot. Marta Mazur)

Pierwsze wrażenie – solidność i minimalizm

Rab Namche GTX od razu daje się poznać jako kurtka stworzona z myślą o praktyczności. Nie ma tu przesadnych ozdobników czy wymyślnych detali. To klasyczna hardshellowa konstrukcja, w której funkcjonalność stawiana jest na pierwszym miejscu. Na wieszaku kurtka może wydawać się dość sztywna i surowa, ale po założeniu układa się dobrze, szczególnie kiedy dopasujemy wszystkie regulacje.

Materiał to sprawdzony GORE-TEX 3L, czyli trójwarstwowa membrana zewnętrzna, zapewniająca pełną wodoodporność i dobrą oddychalność. Różne membrany już w życiu testowałem i póki co nic lepszego od tej technologii nie znalazłem.

Widoki, natura i niezawodny sprzęt outdoorowy – połączenie idealne
Widoki, natura i niezawodny sprzęt outdoorowy – połączenie idealne (fot. Marcin Mastalski)

Kaptur, mankiety, kieszenie – wszystko na miejscu

Kaptur jest idealnych rozmiarów – jest wystarczająco duży, by zmieścić kask (choć w tym modelu niekoniecznie jest to funkcja pierwszoplanowa), ale również łatwo się go dopasowuje do głowy bez kasku, dzięki trzem punktom regulacji. Dobrze chroni twarz, ma usztywniony daszek i nie ogranicza widoczności, co sprawdza się zarówno przy wietrze na grani, jak i podczas miejskiego spaceru w deszczu.

Mankiety są klasyczne, na rzepy – mocne, szerokie, dobrze trzymające, nawet przy intensywnym użytkowaniu. Regulowany dół kurtki (ściągacz ze stoperami) pozwala zabezpieczyć się przed podwiewaniem od dołu. Fajnym detalem jest lekko przedłużony tył – niewiele, ale wystarczająco, żeby chronić plecy, nawet z plecakiem. Kieszenie: dwie boczne, umieszczone nieco wyżej – tak, żeby nie kolidowały z pasem biodrowym plecaka. Kieszenie są naprawdę duże, zmieszczą rękawiczki, buff, portfel, telefon i inne mniejsze akcesoria. Szczerze mówiąc, preferowałbym inne rozwiązanie, kieszenie boczne nie muszą być tak duże, ale w zamian mogłaby być kieszeń piersiowa lub wewnętrzna. Przydałaby się jeszcze jedna kieszeń na rękawie na skipass, ale niestety w tego typu membranach jej brak jest standardem. To jak dotąd jedyne wady, jakie zauważyłem w tej kurtce.

Kurtka, która sprawdzi się od Alp po skandynawskie Lofoty
Kurtka, która sprawdzi się od Alp po skandynawskie Lofoty (fot. Marta Mazur)

Na szlaku – niezawodność w różnych warunkach

W ciągu ostatnich kilku miesięcy przetestowałem kurtkę Rab Namche GTX w różnorodnych warunkach. Od wiosennego kapuśniaczka w Beskidzie Śląskim, przez intensywną burzę w Alpach Julijskich, aż po długotrwały deszcz z mocnym wiatrem na Lofotach. W każdej z tych sytuacji kurtka sprawdziła się bardzo dobrze.

Wodoodporność jest bez zarzutu – membrana GORE-TEX 3L nie przemaka nawet przy kilkugodzinnym deszczu, a zewnętrzna warstwa materiału skutecznie odprowadza wodę. Impregnacja DWR działa dobrze, choć jak zawsze warto ją odświeżać co jakiś czas, żeby zachować pełną efektywność.

Oddychalność w przypadku GORE-TEX to klasyka – nie ma tu cudów, ale i nie można narzekać. Na plus warto dodać szerokie wywietrzniki pod pachami, które skutecznie chronią przed przegrzaniem. Dzięki temu kurtka oferuje całkiem dobrą wentylację przy umiarkowanie intensywnym marszu.

Outdoorowa klasyka w nowoczesnym wydaniu – prosty krój, praktyczne detale i skuteczna membrana GORE-TEX
Outdoorowa klasyka w nowoczesnym wydaniu – prosty krój, praktyczne detale i skuteczna membrana GORE-TEX (fot. Marta Mazur)

Krój i komfort noszenia

Rab Namche GTX ma krój regular fit, co oznacza, że bez problemu zmieści się pod nią warstwa ocieplająca – nawet grubsza puchówka. To ważne, jeśli szukamy kurtki na różne sezony. Jednocześnie nie czujemy się jak w worku na ziemniaki – dobrze leży na sylwetce, szczególnie po dopasowaniu regulacji.

Rękawy są długie i nie podciągają się przy podnoszeniu rąk, co doceni każdy użytkownik kijków trekkingowych. Ruchomość ramion jest zachowana nawet z plecakiem – i tu widać doświadczenie Raba w szyciu odzieży dla wspinaczy i alpinistów.

Testy w różnych warunkach – od słonecznych dni po kapryśną, deszczową pogodę
Testy w różnych warunkach – od słonecznych dni po kapryśną, deszczową pogodę (fot. Marta Mazur)

Waga i pakowność

Namche GTX waży ok. 437 g (rozmiar M), co plasuje ją w średniej kategorii hardshelli. Nie jest ultralekka, ale też nie ciąży w plecaku. Po złożeniu nie zajmuje wiele miejsca.

To nie jest kurtka na zawody trailowe czy szybkie wypady biegowe – ale dla turystów, którzy szukają solidnej ochrony przed deszczem w różnorodnych warunkach, ten kompromis między wagą a trwałością będzie bardzo korzystny.

Dla kogo jest Rab Namche GTX?

To kurtka przede wszystkim dla osób, które dużo chodzą w terenie, ale nie potrzebują ekstremalnych parametrów typowych dla sprzętu ekspedycyjnego. Świetnie sprawdzi się w:

  • wędrówkach górskich, trekkingach w każdym sezonie,
  • backpackingu i podróżach, gdzie warunki mogą zaskoczyć,
  • codziennym użytku w deszczowych miastach,
  • zimowych aktywnościach takich jak skitury czy turystyka wysokogórska (przy odpowiednich warstwach pod spodem)

Design jest prosty i nie rzuca się w oczy, choć w ofercie są wyraziste kolory, takie jak prezentowany na zdjęciach.

Panorama gór w tle, a na pierwszym planie Marcin w kurtce Rab – funkcjonalność i prosty design w praktyce
Panorama gór w tle, a na pierwszym planie Marcin w kurtce Rab – funkcjonalność i prosty design w praktyce (fot. Marta Mazur)

Podsumowanie – czy warto?

Rab Namche GTX to model, który nie robi wielkiego show – ale po cichu spełnia swoją funkcję perfekcyjnie. Oferuje świetną wodoodporność, dobrą oddychalność, wygodny krój i kilka praktycznych detali, które naprawdę działają. Nie próbuje być wszystkim naraz – jest po prostu bardzo solidną kurtką przeciwdeszczową, jaką powinna być każda hardshellowa warstwa wierzchnia.

W świecie outdooru, gdzie łatwo się pogubić w marketingowych hasłach i setkach modeli, Namche GTX to powiew klasycznej, brytyjskiej prostoty. I za to duży plus.

Plusy:

  • niezawodna technologia GORE-TEX 3L dająca skuteczną ochronę przed deszczem i wiatrem,
  • wygodny, funkcjonalny kaptur kompatybilny z kaskiem,
  • odpowiedni krój pozwalający na zmieszczenie puchówki pod spód, ale jednocześnie nie czujemy się jak w worku na kartofle,
  • trwałość i solidność wykonania.

Minusy:

  • brak kieszeni wewnętrznej i w rękawie na skipass,
  • cena może być zaporowa dla mniej zaawansowanych użytkowników (ok. 1200–1600 zł).

Jeśli szukasz niezawodnej kurtki na wiele sezonów i nie przeszkadza Ci brak fajerwerków – Rab Namche GTX to bardzo mocna pozycja w kategorii funkcjonalnych i trwałych hardshelli.

Tekst i test: Marcin Mastalski

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się nim:
Zobacz również:

Możliwość komentowania została wyłączona.