PreCip Eco Plus – test lekkiej kurtki hardshell
Testy

PreCip Eco Plus – test lekkiej kurtki hardshell

Sławek Nosal / 16 kwietnia 2019

Przyznam się od razu. Nie jestem fanem kurtek hardshell. Mimo tego, że lubię mieć w plecaku jak najmniej, to zazwyczaj zabieram w góry dwie kurtki – oddychający i chroniący przed wiatrem softshell oraz hardshell, który najczęściej ląduje jednak w bagażu i pojawia się dopiero, gdy zachodzi taka potrzeba.

Do kurtek hardshell mam typowo interwencyjne podejście. Nigdy tego nie kryłem. Kto wie, może właśnie to stało się powodem, że to mnie przypadł do testów pewien lekki hardshell Marmot. Chcąc nie chcąc ja i kurtka przeciwdeszczowa musieliśmy się na kilka długich tygodni zaprzyjaźnić. Może współpracownicy z firmy chcieli mi wyciąć psikusa taką przyjaźnią, a może liczyli, że mój sceptycyzm będzie szansą na bardziej wyważoną ocenę. Dziś raport z tej znajomości, czyli test kurtki Precip Eco Plus Jacket.

 

Kurtki Marmot PreCip

Mam takie podejście – outdoor to nasze historie, nasze opowieści o dniach spędzonych w górach. Są to oczywiście też opowiadania o sprzęcie. W przypadku produktu takiego jak kurtka PreCip tych opowieści jest bez liku. Kurtka ta pojawiła się ponad 20 lat temu. Przez ten czas miała okazję się sprawdzić bądź nie. Wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z tą pierwszą opcją.

Jeden z pierwszych wypadów z testowaną kurtką. Na początek Karkonosze.

 

Nie produkuje się przecież tak długo produktów, które nie potrafią się bronić. Przez ten czas producenci ulepszali i wprowadzali w kurtce pewne poprawki. Wydaje się, że proces ten szedł w dobrą stronę, bo po dwóch dekadach ta kurtka z membraną NanoPro™ jest bestsellerem amerykańskiej marki i osiąga popularność równą kurtce Minimalist, która wykorzystuje przecież najsłynniejszą membranę świata.

Fenomen kurtki PreCip trwa, a w tym roku produkt dopisuje kolejne karty swojej historii. Dlaczego? Przynajmniej z kilku powodów. PreCip staje się produktem bardziej ekologicznym, bardziej dopracowanym, a do rodziny tych kurtek dołącza wersja PreCip Eco Plus, czyli model o bardziej technicznym wyglądzie.

 

Uniwersalna kurtka przeciwdeszczowa

Marmot PreCip to kurtka uniwersalna. Podstawową wersję z kapturem chowanym w kołnierzu i patką na zamku użytkownicy noszą chętnie zarówno w górach, jak i w mieście. Dla produktu takiego jak kurtka turystyczna to duży atut. Jeśli nie wierzysz – sprawdź, w czym chodzi w deszczową pogodę choćby obecny prezydent USA. Choć ma on czasem z ekologią na bakier, wszystko wskazuje na to, że nosi całkiem ekologiczny produkt.

 

Eco Story – dlaczego kurtka PreCip jest eko

Nie da się już dziś ignorować negatywnego wpływu przemysłu – w tym przemysłu odzieżowego – na środowisko naturalne. Zarówno użytkownicy odzieży górskiej, jak i jej producenci powinni podejmować wysiłki, by chronić środowisko. To przecież natura jest miejscem, które niezbywalnie łączy się z outdoorową pasją.

Materiał na kurtki PreCip Eco powstaje z recyklingowanego nylonu. Jest to sposób marki na przetwarzanie odpadów i jej strategia, w której dąży ona do ograniczenia przyrostu śmieci na naszej planecie. Nylonowy materiał zewnętrzny w 100% wykonany jest z surowców wtórnych. Kolejną “zieloną” ideą marki Marmot, którą stosuje się w tych kurtkach, jest rezygnacja ze szkodliwych związków w hydrofobowych powłokach DWR. Na kurtkach PreCip Eco nie znajdziesz fluorokarbonów (PFC), które z deszczem spływają po materiale do gruntu i zatruwają go. Tak właśnie kurtka przeciwdeszczowa PreCip pisze swoje Eco Story.

Przełom rzeki Pełcznicy. Rezerwat, w którym niestety widać jak potrzebna jest nam ekologiczna zmiana.

 

Co nowego mają kurtki Marmot

Producent deklaruje, że nowa linia kurtki PreCip to nie tylko odświeżona kolorystyka i nowe warianty, lecz także całkiem nowe technologie. Marmot we współpracy z firmą Toray zrewolucjonizował proces wytwarzania swojej wodoodpornej membrany, w której mikroporowata membrana zyskała jednolitą i wytrzymałą strukturę polimerów. W ten sposób membrana NanoPro™, w połączeniu z wykończeniem Dry Touch, które zastępuje podszewkę, ma stać się bardziej wytrzymała. Tak to wygląda w teorii, a jak spisuje się w praktyce?

 

Oko w oko z kurtką Precip Eco Plus – test

Z pewnością to subiektywne odczucie, ale przyznam, że wersja PreCip Eco Plus przypadła mi do gustu bardziej niż podstawowy model. Mam ku temu swoje powody, choć nie każdy musi się z nimi zgodzić.

Kurtka w wersji z plusem wciąż pozostaje lekkim i ekstremalnie pakownym hardshellem idealnym do turystycznych zastosowań. Nie sposób pominąć jednak kilku detali, które zbliżają ją do kurtek bardziej technicznych w kroju. Inna konstrukcja górnej części, wymuszona pojawieniem się gardy, czy zamek pozbawiony patki, to elementy, które rzucają się w oczy od razu. Miałem na szczęście jednak trochę więcej czasu, by sprawdzić i docenić lub nie ten model.

Kurtkę testowałem na przestrzeni kilku ostatnich tygodni, wyruszając z nią na turystyczne wycieczki w Sudety. Podczas wycieczek panowały bardzo różne warunki, od słońca, po kwietniowe opady deszczu ze śniegiem. Czasem poruszałem się w kurtce też po mieście, by poznawać ją przez jak największy przedział czasu.

 

Pierwsze wrażenie

W nowych znajomościach ważne jest pierwsze wrażenie. Testowany model pozytywnie zaskoczył już na wstępie. Równiuteńko wykonane szwy, gęsty ripstop na materiale zewnętrznym, piórkowa waga dały się poznać z dobrej strony jeszcze zanim przymierzyłem kurtkę. Później przyszedł czas na detale. W tych Marmot też nie punktował ujemnie. Marka nie oszczędziła choćby na zamkach korzystając tylko z “zipperów” renomowanej firmy YKK®. W tym miejscu od razu mogę powiedzieć, że dobór suwaków nie utrudniał działań w terenie. Nic nie zacinało się, z żadnym suwakiem nie musiałem szarpać się ani razu.

 

Największy atut

Waga, której się nie czuje i pakowność, dzięki której przeciwdeszczowa kurtka hardshell niemal gubi się między innymi rzeczami w plecaku. Tak można krótko scharakteryzować jeden z największych atutów modelu PreCip Eco Plus. Jeśli ktoś – moim wzorem – kurtkę na deszcz nosi mimo wszystko najczęściej w plecaku, nie musi koniecznie poszukiwać cięższego i dużo droższego modelu. Tę kurtkę można spakować w najmniejszy choćby plecak, by mieć pod ręką właściwy poziom ochrony na wypadek kaprysów pogodowej aury. Dzięki tym właściwościom przez okres testów, praktycznie nie rozstawałem się z kurtką. Miałem ją zawsze w pogotowiu i zupełnie nie czułem jej wagi i objętości, gdy lądowała w dwudziestolitrowym plecaku i czekała w nim na odpowiedni moment.

 

To co najważniejsze – wodoodporność i oddychalność

Ostatnie tygodnie nie należały może do ulewnych, ale mimo tego udało mi się sprawdzić, że kurtka nie zawodzi, kiedy jest potrzebna. Szczelna membrana NanoPro™ poradziła sobie z opadem deszczu i śniegu z deszczem, na jaki udało mi się natknąć wśród skał Rudaw Janowickich. Sprostała też podmuchom wyziębiającego wiatru. Drugi weekend kwietnia w Górach Wałbrzyskich nie należał wcale do wiosennych. Aura zafundowała trochę śniegu, a wyjście na nową wieżę widokową na Trójgarbie wiązało się z koniecznością założenia kaptura i szczelnego dopasowania wszystkich brzegów materiału. Tylko tak można było uniknąć przewiania.

Pozostaje pytanie, jak membrana NanoPro™ i kurtka PreCip radzi sobie z oddychalnością? Tu należy się kilka słów dłuższej historii.

Jako “hardshellowy sceptyk” założyłem, że kurtka nie sprosta wymaganiom. Mimo cieplejszych poranków kilka razy pokusiłem się o szybszy marsz do pracy w tej kurtce. Choć wiedziałem, że warunki nie są wcale odpowiednie na zakładanie kurtki przeciwdeszczowej, doszedłem do wniosku, że kurtka nie radzi sobie sprawnie z oddawaniem wewnętrznej wilgoci. Sądziłem, że w górach będzie podobnie.

Deszczowo i zimno w Rudawach Janowickich.

 

Już w kolejny weekend przyszło mi jednak zweryfikować te spostrzeżenia. Z pełną premedytacją postanowiłem, że cały weekend spędzam na szlaku w hardshellu i o dziwo ani razu nie przyszło mi narzekać na zbyt dużą temperaturę i poczucie przegrzania. Okazało się, że przy temperaturach poniżej 10°C, czyli w warunkach, gdy nawet przy braku opadów hardshell może się przydać i służyć do termicznej ochrony, kurtka przeszła test na piątkę! Założona na koszulkę merino i bluzę stretch pozwalała komfortowo, bez forsownego tempa, przez całe dwa dni maszerować i nie odczuwać dyskomfortu. Z pewnością miały na to wpływ również detale.

 

Za co polubiłem kurtkę PreCip Eco Plus

Funkcjonalne drobiazgi wpływają bardzo korzystnie na ocenę kurtki i warto naprawdę je wyróżnić. Testując kurtkę wnikliwie przyglądałem się szczegółom, by oceniać ich przydatność. Kurtka PreCip Eco posiada wywietrzniki PitZips pod pachami, co pozwala skutecznie odprowadzać wilgoć powstającą od aktywności. Genialnym ruchem projektantów było jednak zastosowanie przewiewnej siateczki mesh w kieszeniach. W istocie kieszenie mogą służyć za kolejne otwory wentylacyjne. Jestem przekonany, że ten element również sprawił, że w adekwatnych dla stosowania takiej kurtki warunkach, nie udało mi się zgrzać w niej nawet na podejściach.

Doceniłbym model również za konstrukcję kaptura i gardy. Kaptur regulowany jest minimalistycznym systemem z jednym ściągaczem. Zaciąganie ściągacza zlokalizowanego z tyłu kaptura pozwala dopasować zarówno brzegi materiału, jak i jego głębokość. Garda tej kurtki jest też dobrze wyprofilowana. Odpowiednio chroni szyję i posiada patkę z szybkoschnącego materiału przy zamku, dzięki czemu kostkowy i laminowany zamek VISLON YKK® nie podrażnia okolic podbródka.

Kaptur i garda, które chronią świetnie przed wiatrem i opadami. Trójgarb w Górach Wałbrzyskich.

 

O kapturze i gardzie można powiedzieć jeszcze więcej. Choć kaptur nie jest projektowany pod kaski wspinaczkowe, to można założyć go na skorupę kasku i nawet zapiąć zamek w gardzie aż po samą górę. Profil gardy jest za wąski, by utrzymać pełną swobodę w poruszaniu głową na boki, ale ambitni turyści – na przykład wybierający się na ferraty – mogą to docenić, gdy zaskoczy ich ulewny deszcz. W takiej sytuacji nie trzeba na pewno rezygnować z ochrony głowy przed kamieniami lub decydować się, że napada nam za kołnierz. Duże zaskoczenie i duży plus, że przeciwdeszczowa kurtka turystyczna ma tak skrojone elementy.

Docenić można nawet taki szczegół, jak krótkie rzepy w regulacji mankietów. Projektanci nie dodali na rzepach zbędnych milimetrów, które niepotrzebnie zwiększyłyby wagę kurtki.

Kilkutygodniowy okres testowania pozwala mi zauważyć dwie rzeczy, które mógłbym zrzucić na karb niedoskonałości. Brak wieszaczka może być utrudnieniem. W schronisku, w którym wszyscy skryli się przed deszczem może być ciężko o więcej miejsca na wysuszenie kurtki, niż wieszak lub łepek wystającego gdzieś gwoździa. Delikatnie poprawił bym też krój rękawów, choć w tym przypadku nie wiem, czy to nie tylko kwestia odpowiedniego dopasowania. Tak naprawdę dla mnie producenci powinni zrobić pośredni rozmiar między S a M. Ogólny krój kurtki zasługuje na pochwałę. O dziwo kurtka nie wygląda na obszerną, a od biedy mieści nawet pod sobą puchową kurtkę.

Kolorowe Jeziorka w chłodny dzień, który skończył się opadami śniegu.

 

Wygraj kurtkę PreCip Marmot

Zamiast zakończenia zaproszenie do zabawy. Możesz wziąć udział w konkursie i wygrać jedną z trzech kurtek Marmot! Test przygotowaliśmy z myślą o tym, byście sami mieli szansę sprawdzić kurtki Marmot w terenie. Ekologiczna i przeciwdeszczowa kurtka Marmot może być twoja, gdy odpowiesz na konkursowe pytanie:

“Z czego byś zrezygnował/a podczas podróży lub wyprawy, by być bardziej eko?”

Na odpowiedzi czekamy na fanpage’u Skalnika w poście konkursowym – kliknij. Zabawa trwa do 24 kwietnia.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się nim:
Zobacz również: