Stuptuty biegowe Salomon Trail Gaiters Low – test
Testy

Stuptuty biegowe Salomon Trail Gaiters Low – test

Dominik Marzec / 09 listopada 2019

Gdy rozpoczynamy swoją przygodę z bieganiem terenowym i z czasem zaczynamy sobie stawiać coraz dłuższe, trudniejsze i odważniejsze cele w górach, szybko okazuje się, że do ich realizacji będzie nam potrzebny sprzęt bardzo podobny do ekwipunku używanego dotąd podczas pieszych wędrówek.

Powiedzmy sobie jednak szczerze – z uwagi na zupełnie odmienną od tradycyjnych wycieczek dynamikę i specyfikę poruszania się po górach biegiem – nawet najwyższej jakości i o doskonałych parametrach ulubiona kurtka, plecak, kije czy stuptuty turystyczne, które mamy w szafie, słabo nadadzą się do trail runningu. Na drodze stanie nam niska oddychalność, wysoka waga, nieodpowiednie materiały, czy niewystarczające dopasowanie do ciała. Z pomocą przychodzą producenci sprzętu outdoorowego (nawet tacy nigdy nie związani z bieganiem), których oferta produktów zaprojektowanych z myślą o bieganiu w górach staje się coraz bogatsza.

Francuska marka Salomon z bieganiem związana jest od bardzo dawna, szukając więc lekkich ochraniaczy na buty biegowe w ciemno sięgnąłem po produkt z ich katalogu, czyli stuptuty Trail Gaiters Low.

 

Stuptuty Salomon Trail Gaiters Low to model dedykowany do biegów górskich

 

Stuptuty biegowe… A komu to potrzebne?

Idea użycia stuptutów biegowych nieco różni się od tej znanej z klasycznych, zimowych ochraniaczy turystycznych. Stuptuty biegowe będą użyteczne praktycznie przez cały rok, ponieważ ich głównym zadaniem nie jest ochrona przed śniegiem, deszczem czy błotem (choć w pewnym stopniu oczywiście też), ale zapezpieczenie wnętrza buta przed wszechobecnymi na górskich szlakach kamykami, igliwiem, błotem oraz innym tego typu paskudztwem. Malutki kamyk, po wpadnięciu do buta, potrafi wyrządzić niewyobrażalne spustoszenie, a po kilku, kilkunastu, czy kilkudziesięciu przebytych kilometrach nawet uniewożliwić dotarcie do mety.

Stuptuty biegowe Salomon Trail Gaiter dostępne są w dwóch wersjach: wysokiej (High) oraz niskiej (Low). Na codzień używam dość krótkich skarpet niewiele wystających podad kostkę, cenię sobie również sprzęt ultralight o jak najniższej wadze. Wybrałem więc z premedytacjąwersję niższą. Materiały oraz funkcjonalność obu wersji jest identyczna, jeśli więc kosztem nieco większej wagi chcecie uzyskać lepszą ochronę, albo po prostu używacie wyższych skarpet – spokojnie wybierzcie wersję High i również będziecie zadowoleni. Stuptuty posiadają również 3 rozmiary: S, M, L i na jeden z nich należy się zdecydować w zależności od rozmiaru noszonego buta.

 

Materiały

Stuptuty Trail Gaiter uszyte są z cienkiego, ale wytrzymałego materiału typu jersey, będącego mieszanką poliamidu (78%) oraz elastanu (22%). Spora ilość elastanu czyni materiał bardzo elastycznym, a krój stuptuta został bardzo sprytnie zaprojektowany, dzięki czemu możemy idealnie dopasować ochraniacz do buta, aby szczelnie okalał kostkę na całym obwodzie i nie przepuścił do środka żadnych zanieczyszczeń. Na dole przyszyto solidny, 2-warstwowy pasek przebiegający pod podeszwą buta. Jest on szeroki i stosunkowo miękki, nie musimy się więc obawiać uszkodzenia podeszwy. Do zapięcia ochraniacza posłuży spory panel rzepa Velcro®, dzięki któremu założenie stuptutów trwa dosłownie kilka sekund.

 

Konstrukcja stuptutów jest zaprojektowana tak, aby łatwo dopasować je do butów biegowych

 

Nie ma tutaj znanego z większości klasycznych, turystycznych stuptutów przedniego haczyka mocowanego o sznurowadła, ale dzięki odpowiedniej konstrukcji i rozciągliwemu materiałowi Salomon Trail Gaiters Low nie wymagają żadnych dodatkowych zaczepów, aby stabilnie utrzymać się na bucie. Umieszczamy pasek pod podeszwą, naciągamy obie połówki, aby szczelnie „zamknęły” but od góry, po czym zapinamy rzep. Nie ma również żadnej regulacji, pasków ani ściągaczy. Proste i skuteczne.

Stuptuty Salomon są bardzo łatwe w konerwacji. Nawet po maksymalnym ubłoceniu wystarczy je przepłukać pod bieżącą wodą i rozwiesić albo przypiąć do plecaka, po czym bardzo szybko wyschną. Nie ma tu plastikowych elementów ani membrany, o którą należałoby specjalnie dbać. Pomimo tego, lepiej jednak nie wrzucajcie ich do pralki.

 

Mimo braku haczyka czy dodatkowych elementów stabilizujących, stuptuty Salomon bardzo dobrze trzymają się buta

 

Stuptuty biegowe Salomon – chrzest bojowy

Czego należy oczekiwać od biegowych stuptutów? Poza oczywistą funkcją ochronną oczywiście niskiej wagi i komfortu. Na tym polu Salomon Trail Gaiters Low nie pozostawiają nic do życzenia. Waga pary stuptutów w rozmiarze M to zaledwie 60 gramów i da się to odczuć (choć w tym przypadku raczej – NIE da się odczuć) od razu po założeniu na but. Nie ma tu również mowy o ograniczaniu zakresu ruchu kostki, co może zdyskwalifikować taki ochraniacz – podczas biegania ta część naszego ciała pozostaje przecież w ciągłym ruchu.

Niska waga oraz dobre dopasowanie sprawiają, że zupełnie nie czuć Trail Gaiterów podczas biegu. Działo się tak do tego stopnia, że początkowo co chwila musiałem zerkać na buty podczas biegu, celem sprawdzenia, czy stuptuty jeszcze są na swoim miejscu, czy już je zgubiłem i odfrunęły z wiatrem. Lekki materiał nie powoduje również dodatkowego grzania, a zdarzało mi się ich używać przy blisko 30°C. Z drugiej strony ten materiał nie zapewni dużej ochrony przed śniegiem czy wodą, ale jak umówiliśmy się na początku tekstu – nie tego należy wymagać od stuptotów biegowych.

Udało mi się przetestować stuptuty Salomon Trail Gaiters Low w wielu warunkach, na trasach o różnej długości i różnej specyfice. Od szybkich przelotów po gruntowych, płaskich ścieżkach w lesie i nadrzecznych wałach przy dystanisie 10 kilometrów, aż po 30 i 40 kilometrowe wycieczki biegowe po trudnych technicznie, bolesnych i kamieniestych ścieżkach Karkonoszy. Chrzest bojowy tego sezonu stuptuty Salomona przeszły podczas jesiennego Ultramaratonu w Rudawach Janowickich. Warunki do testowania biegowego sprzętu były tam wręcz labaratoryjne. Piekielnie strome podejścia, szaleńcze zbiegi na złamanie karku, techniczne ścieżki pełne kamieni, żwiru, gałęzi, igliwia i błota. Do tego poranna duchota, a następnie lejący z nieba przez wiele godzin deszcz i grad. I zgadnijcie co? Stuptuty Salomona spisały się na medal.

 

wycieczka biegowa Karkonosze

Stuptuty sprawdziły się w różnym ternie. Testowane były mi.in. na leśnych ścieżkach, podczas zawodów w Rudawach Janowickich, czy na wycieczkach biegowych w Karkonoszach.

 

Podczas wszystkich biegowych przygód obawiałem się, jak z pozoru delikatny jersey wytrzyma bliskie spotkania z kamieniami. Po kilkumiesięcznym targaniu po górach nie ma na nich śladu zużycia, może poza jedną, czy dwoma odstającymi nitkami. Ani razu nie zdarzyło się, żeby ochraniacz przesunął się na bucie, rozregulował, czy o zgrozo – rozpiął. Zapięcie na rzep trzyma zaskakująco pewnie i nawet przy mocnym dopasowaniu i wielogodzinnym biegu nic nie uciska i nie powoduje dyskomfortu. Nie było też problemu z dolnym paskiem, a tu również byłem ciekaw, czy nie będzie on uciekał do tyłu, w kierunku pięty. Wszystkie moje pary butów biegowych mają podeszwę o płaskim profilu, bez charakterystycznego wcięcia przy pięcie, o które to wcięcie najczęściej blokuje się w dolny pasek w stuptutach. Tutaj wszystko było na swoim miejscu.

 

Trail Gaiters Low Slomon

Stuptuty świetnie znoszą próbę czasu i kilometrów.

 

Biegać każdy może

Marka Salomon po raz kolejny nie zawiodła. Stuptuty do biegania Salomon Trail Gaiter to bardzo udany produkt, który gorąco polecę wszystkim miłośnikom biegania w terenie. I to nie tylko góralom, bo lekkie ochraniaczenie będą przydatne również podczas tych bardziej płaskich biegów terenowych po okolicznych polach i lasach. Nie jest to również sprzęt tylko na jesień i zimę, z powiedzeniem może być używany przez cały rok. Niska waga i małe rozmiary po złożeniu czynią ze stuptutów Salomon pełnoprawny szpej z kategorii Light&Fast. Bez problemu zmieszczą się w każdym plecaku, kamizelce, nerce biegowej, a nawet w bocznej kieszeni spodni trekkingowych.

 

minimalistyczne stuptuty biegowe Salomon

„Bez problemu zmieszczą się w każdym plecaku, kamizelce, nerce biegowej, a nawet w bocznej kieszeni spodni trekkingowych.”

 

Jeśli nie jesteście biegaczami, ale lubicie wędrować po górach w niskich butach – również zainteresujcie się stuptutami Salomon. Turyści przemierzający górskie ścieżki w obuwiu przed kostkę też muszą stawić czoła piargom, grząskim ścieżkom i sypiącym się zewsząd kamieniom i piachowi, a ochraniacze Salomon Trail Gaiters Low będą świetnie działać nie tylko z obuwiem biegowym, lecz także z każdym modelem niskiego buta trekkingowego czy podejściowego.

 

Niezależnie więc od tego czy góry przemierzacie marszem czy biegiem, czy wybieracie się na bieg przełajowy na Mazurach, jesienną wycieczkę biegową po Tatrach, czy szykujecie się do pokonania Głównego Szlaku Beskidzkiego, warto będzie zabezpieczyć nogi ochraniaczami Salomon Trail Gaiters Low.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się nim:
Zobacz również: