Merrell SpeedARC Matis – czy to naprawdę buty do wszystkiego?
Testy

Merrell SpeedARC Matis – czy to naprawdę buty do wszystkiego?

Redakcja skalnik.pl / 17 kwietnia 2026

Tak już mam, że do „hybrydowych” butów, czyli takich, które producent obiecuje jako dobre i do miasta, i w teren, podchodzę z lekką rezerwą. Zwykle kończy się kompromisem. Albo świetnie chodzą po asfalcie, ale w lesie zaczyna brakować im przyczepności, albo odwrotnie – w terenie super, a w mieście czujesz się jak w sprzęcie z innej epoki. Model Merrell SpeedARC Matis miał być inny. I powiem od razu – jest.

Dla kogo są buty Merrell SpeedARC Matis?

Zacznijmy od podstaw. To nie są buty w wysokie góry ani na techniczne szlaki. To raczej model dla osób, które:

  • chodzą szybko i dużo,
  • łączą miasto z lekkim terenem,
  • wybierają Beskidy, Sudety, leśne ścieżki zamiast granitu i łańcuchów,
  • cenią komfort, ale nie chcą rezygnować ze stabilności.

Testowałem je w dwóch zupełnie różnych środowiskach:
– leśne ścieżki w Ślemieniu, u podnóża Beskidu Małego,
– codzienne spacery po Wrocławiu.

I to zestawienie naprawdę dobrze pokazuje, czym te buty są.

Merrell SpeedARC Matis w naturalnym środowisku
Merrell SpeedARC Matis w naturalnym środowisku (fot. Magdalena Draga)

Wygoda i dopasowanie butów Merrell

Pierwsze wrażenie po założeniu? Lekkość. Przy wadze ok. 350 g but praktycznie znika na stopie.

Cholewka z siateczki dobrze oddycha, i to czuć szczególnie podczas szybszego marszu. Nawet przy cieplejszych dniach stopa nie „gotuje się” w środku. Do tego dochodzi szybkie sznurowanie ze ściągaczem – rozwiązanie banalne, ale w praktyce bardzo wygodne. Zakładasz, dociągasz, gotowe.

Dopasowanie jest raczej sportowe niż trekkingowe, stopa jest trzymana pewnie, ale bez zbędnego ucisku. W mieście daje to dużą wygodę, a w terenie poczucie kontroli.

System szybkiego sznurowania pozwala na błyskawiczne dopasowanie butów do stopy.
System szybkiego sznurowania pozwala na błyskawiczne dopasowanie butów do stopy (fot. Magdalena Draga)

Konstrukcja i wykonanie – jakość Merrell

Merrell postawił tu na syntetyczną cholewkę wzmocnioną panelami TPU. Brzmi technicznie, ale w praktyce oznacza jedno:

buty są lekkie, a jednocześnie odporne na przypadkowe zahaczenia o kamienie czy korzenie.

Na plus zasługuje też wzmocnienie pięty, szczególnie odczuwalne przy dłuższych spacerach po twardych nawierzchniach. But trzyma stopę stabilnie i nie „pływa” przy szybszym tempie.

Oddychająca cholewka z siateczki wspierana panelami TPU zapewnia dobrą wentylację i trwałość.
Oddychająca cholewka z siateczki wspierana panelami TPU w butach Merrell zapewnia dobrą wentylację i trwałość (fot. Magdalena Draga)

Podeszwa – tu dzieje się najwięcej

Największą robotę robi podeszwa i to właśnie ona wyróżnia SpeedARC Matis.

Z zewnątrz mamy Vibram® Megagrip, czyli sprawdzoną mieszankę, która dobrze radzi sobie zarówno na suchym, jak i mokrym podłożu. W lesie w Ślemieniu, na wilgotnej ziemi i korzeniach, buty trzymały naprawdę pewnie.

Ale to dopiero początek.

W środku mamy:

  • dwie warstwy pianki FloatPro+ (amortyzacja + oddawanie energii),
  • płytkę FlexPlate™, która stabilizuje stopę.

Efekt?

Czuć sprężystość przy każdym kroku, szczególnie podczas szybkiego marszu. But nie jest „miękki kapciowaty”, tylko raczej dynamiczny, trochę jak buty trailowe, ale z większym wsparciem.

W mieście przekłada się to na komfort przy długich dystansach. W terenie – na stabilność i pewność kroku.

Podeszwa Vibram® Megagrip gwarantuje pewną przyczepność zarówno na suchym, jak i mokrym podłożu.
Podeszwa Vibram® Megagrip gwarantuje pewną przyczepność zarówno na suchym, jak i mokrym podłożu (fot. Magdalena Draga)

W praktyce – Ślemień i Wrocław

W Ślemieniu buty miały idealne warunki do pokazania swoich możliwości: leśne ścieżki, trochę błota, trochę kamieni, sporo korzeni.

SpeedARC Matis sprawdziły się dokładnie tak, jak powinny:

  • dobra przyczepność,
  • brak uczucia „uciekania” stopy,
  • wysoki komfort nawet przy szybszym tempie.

We Wrocławiu?

Tu często buty trekkingowe przegrywają – są zbyt sztywne albo ciężkie. SpeedARC Matis tego problemu nie mają. Spacery po mieście są po prostu wygodne, a amortyzacja robi swoje na twardych nawierzchniach.

SpeedARC Matis dobrze radzą sobie na miękkim i zróżnicowanym terenie Beskidu Małego.
SpeedARC Matis dobrze radzą sobie na miękkim i zróżnicowanym terenie Beskidu Małego (fot. Magdalena Draga)

Co zauważysz dopiero w terenie?

Kilka detali, które warto docenić:

  • wkładka EVA z technologią Cleansport NXT® – faktycznie ogranicza powstawanie zapachu,
  • dobra wentylacja – szczególnie ważna latem,
  • materiały z recyklingu – mały plus dla środowiska,
  • szybkie sznurowanie – raz spróbujesz i nie chcesz wracać do klasyki.

Podsumowanie

Merrell SpeedARC Matis to jeden z ciekawszych modeli w kategorii „miasto + lekki teren”, jakie ostatnio testowałem. Nie jest to but na ambitne, techniczne wyrypy – i dobrze, bo nie taki był jego cel. To but dla ludzi w ruchu. Dla tych, którzy jednego dnia idą na leśną trasę w Beskidach, a drugiego robią kilkanaście kilometrów po mieście. I w obu tych scenariuszach sprawdza się naprawdę dobrze.

Pierwsze testy za mną i wszystko wskazuje na to, że to model, który zostanie na dłużej, szczególnie w sezonie wiosna-lato, kiedy liczy się lekkość, przewiewność i dynamika.

Tekst i test: Igor Malgrab

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się nim:
Zobacz również:

Możliwość komentowania została wyłączona.