Suszona wołowina Beef Jerky – jak zrobić samemu
Porady

Suszona wołowina Beef Jerky – jak zrobić samemu

Ola i Mariusz Robak / 08 kwietnia 2020

Suszona wołowina zwana również jako beef jerky to bardzo popularna przekąska zabierana na outdoorowe wyjazdy. Przyjechała do nas ze Stanów Zjednoczonych i zyskała ogromną popularność. Dzisiaj gotowa suszona wołowina gości na półkach wielu sklepów. Osobiście uwielbiamy suszoną wołowinę w każdej formie, choć jeżeli tylko mamy czas, to preferujemy zrobienie jej samodzielnie. Jest zdecydowanie taniej i smaczniej. Możemy zrobić ją według własnego uznania i z ulubionymi dodatkami. Zdradzamy wam przepis na suszoną wołowinę, który stosujemy od wielu lat.

Pierwszy raz suszona wołowina zagościła u nas podczas wyjazdu na wyprawę eksploracyjną w jaskinie Hiszpanii. Powodem była chęć redukcji masy bagażu oraz zachowania świeżości mięsa. Biwakowaliśmy przez 2 tygodnie w sporej odległości od najbliższego sklepu (na wycieczkę do spożywczego trzeba było liczyć cały dzień), a całe jedzenie musieliśmy wnieść do bazy na swoich plecach. To między innymi te dwie z wielu zalet uwielbiamy w beef jerk’ach. Czytając nasz artykuł dowiecie się, jakie jeszcze są ich zalety oraz jak zrobić suszoną wołowinę samemu w domu.

Mięso na suszoną wołowinę

Kluczową kwestią przy przygotowaniu suszonej wołowiny jest wybór odpowiedniego mięsa. Ważne, by miało jak najmniej tłuszczu i powięzi. Im chudszy i ładniejszy (bez białych żyłek) kawałek mięsa wybierzesz, tym dłużej gotowe beef jerky będą zdatne do spożycia. Według naszego doświadczenia najlepszą do tego częścią krowy jest ligawa.

świeża wołowina na beef jerky
„Kluczową kwestią przy przygotowaniu suszonej wołowiny jest wybór odpowiedniego mięsa.”
(fot. Mateusz Malinowski)

Krojenie mięsa na beef jerky

Jak kroić mięso na suszoną wołowinę? Sposobów jest kilka. Po pierwsze, możemy pokroić wołowinę w plastry lub w paski. W tym wypadku sposób krojenia nie ma większego znaczenia. Jest to kwestia wyboru, która opcja jest dla nas bardziej przystępna do jedzenia, przechowywania czy transportowania. My zwykle wybieramy plastry, mimo że zajmują więcej miejsca i nieco łatwiej się kruszą.

Po drugie, możemy pokroić wołowinę wzdłuż, w poprzek i w ukos włókien. My preferujemy mięso krojone w poprzek włókien. Dlaczego? Jest to forma najbardziej przystępna do jedzenia, krucha i łatwa do dzielenia. Mięso krojone wzdłuż wymaga więcej wysiłku przy gryzieniu, długiego żucia, a włókna bardziej wchodzą między zęby. Krojenie w skos natomiast to pewnego rodzaju kompromis między poprzednimi dwoma sposobami.

Według nas im cieńsze są kawałki wołowiny, tym są one smaczniejsze, a dodatkowo szybciej się suszą. Dlatego kroimy nasze mięso na plastry o grubości około 2-3 mm. Jeżeli wolicie grubsze kawałki, to bez problemu mogą mieć one nawet 5-6 mm.

Jak najlepiej pokroić cienko wołowinę? Nie jest to zadanie łatwe, dlatego wcześniej wkładamy mięso na około 2h do zamrażarki. Dzięki temu dużo łatwiej jest je pokroić, szczególnie jeżeli będziemy kroić przy użyciu noża. Pamiętajcie żeby nóż był ostry, ułatwi wam to znacznie zadanie. Jeżeli macie do dyspozycji krajalnicę to zdecydowanie polecamy krojenie na niej, gdyż zapewnia nam kawałki równej grubości i przyśpiesza pracę.

Marynata do suszonej wołowiny

To właśnie marynata nadaje smak suszonej wołowinie, dlatego ten krok jest bardzo ważny i jednocześnie skomplikowany. Nie istnieje bowiem jeden najlepszy przepis, wszystko zależy od waszych gustów.

Bazą do wykonania marynaty jest sos sojowy. Do tego możemy dodawać ulubione przyprawy takie jak pieprz, czosnek, zioła czy papryka. Papryka wędzona nadaje wędzonego posmaku. Możecie również użyć do tego dymu wędzarniczego w płynie, który jest już łatwo dostępny w naszym kraju. Jeżeli w wasze gusta wpada suszona wołowina na słodko, to możecie dodać miód lub cukier. Możecie również dodawać różnego rodzaju sosy – worcestershire, teriyaki czy tabasco. Fanom azjatyckich smaków można polecić dodatek świeżego lub suszonego imbiru. Istnieją nawet przepisy zawierające alkohol w marynacie.

przyprawy do beef jerky
Dobierz ulubiony zestaw przypraw do marynaty (fot. Mateusz Malinowski)

Jak widać dla każdego coś dobrego. Zaufajcie swojemu instynktowi, dodajcie to, co lubicie najbardziej. Możecie testować i bawić się zmakiem. Możecie wykorzystać również nasz sprawdzony przepis na suszoną wołowinę, który przetestowaliśmy na wielu znajomych. Większości przypadł on do gustu. Przepis na naszą marynatę znajdziecie w dalszej części artykułu.

Po przygotowaniu marynaty wkładaj do niej po kolei kawałki wołowiny tak, aby każdy z nich mógł się nią okleić. Dokładnie wymieszaj i wstaw do lodówki, żeby przeszło smakiem i aromatem przygotowanej marynaty. Im dłużej mięso będzie się marynować tym lepiej, możecie je spokojnie zostawić nawet do 48 h. Jeśli chodzi o nas, zwykle robimy suszoną wołowinę tuż przed wyjazdem, więc mięso zostawiamy w lodówce przez całą noc i następnego dnia wstawiamy je do suszenia.

Suszenie wołowiny

Suszenie wołowiny polega na pozbyciu się z niej nadmiaru wody i może się odbyć na dwa główne sposoby. Każdy z nich ma swoje wady i zalety. Niezależnie od sposobu suszenie najlepiej wykonywać je w temperaturze około 50-70 stopni. Taka temperatura pozwoli nam na stosunkowo szybkie odparowanie wody, zabicie większość wirusów czy bakterii i jednocześnie nie będzie gotować nam mięsa.

Czas suszenia zależy od wybranego sposobu, grubości plastrów i preferencji co do stopnia wysuszenia. Przy pierwszych próbach polecamy po prostu zaglądać i próbować mięso. Po kilku razach dokładnie będziecie wiedzieć, kiedy mięso jest już odpowiednio dla was wysuszone.

Przed przejściem do suszenia warto wstępnie osuszyć mięso, szczególnie jeżeli wyszło za dużo marynaty i mięso nią ocieka. Wystarczy że położysz mięso na ręczniku papierowym, który przejmie nadmiar płynu.

Suszenie wołowiny w suszarce elektrycznej do grzybów i owoców jest zdecydowanie najszybszym i najłatwiejszym sposobem. Wadą takiego suszenia jest brak możliwości regulacji temperatury w wielu, szczególnie prostszych i tańszych modelach suszarek. Mimo tego osiągany efekt jest bardzo przyzwoity. W naszej suszarce suszenie wołowiny zajmuje około 4 h.

suszenie beef jerky w suszarce
Suszenie wołowiny w suszarce do grzybów. Tak wyglądają pierwsze 3 godziny

Suszenie wołowiny w piekarniku to bardzo popularny sposób, ze względu na to że nie wymaga nietypowego wyposażenia. Nie jest to również trudny sposób, ale wymaga więcej przygotowań. Najczęściej stosowanym sposobem jest nadziewanie kawałków wołowiny na patyczki do szaszłyków w odstępach odpowiadających kratce w piekarniku i suszenie jej w pionie. Nabite patyczki układacie na kratce tak, aby kawałki mięsa zwisały swobodnie pomiędzy prętami kratki. Warto podłożyć coś na spód piekarnika na co będzie kapać ewentualny nadmiar marynaty. Tak przygotowaną wołowinę suszymy około 4-6 h w temperaturze około 50-70 stopni. Możecie również suszyć wołowinę układając ją na płasko na kratce, jednak zajmuje wtedy ona zdecydowanie więcej miejsca.

Jest jeszcze jeden sposób – którego nigdy nie stosowaliśmy – czyli suszenie wołowiny w suchym miejscu bez pomocy elektrycznych urządzeń. Podobno się da, choć zajmuje to wiele czasu i nie jest gwarancją sukcesu. My zwykle stosujemy pierwszy z przestawionych sposobów, czyli suszenie w suszarce elektrycznej.

beef jerky w domu
Wołowinę na Beef Jerky można suszyć na różne sposoby. My najczęściej używamy suszarki do grzybów. (fot. Mateusz Malinowski)

Przechowywanie suszonej wołowiny

Gotową suszoną wołowinę najlepiej przechowywać w słoiku lub wielorazowym plastikowym, czy metalowym pojemniku. Ile czasu można przechowywać suszoną wołowinę? Niestety nie ma jednej dobrej odpowiedzi. Zależy to w ogromnej mierze od stopnia wysuszenia. Jeżeli wolicie bardziej mięsiste, czyli mniej wysuszone kawałki, to czas przechowywania będzie krótszy. Zwykle suszoną wołowinę można przechowywać kilka miesięcy. W naszym przypadku ta przekąska tak szybko znika, że ciężko mówić nawet o miesiącu przechowywania. Zdarzyło się jednak, że rekordowe pudełko zagubione w szafce czekało na nas prawie rok i było ciągle zdatne do spożycia.

Możecie pokroić wołowinę na mniejsze, bardziej przystępne do zjedzenia kawałki. Najlepiej zrobić to nożyczkami. Gotową wołowinę pakujemy do wielorazowego woreczka, wkładamy do plecaka i ruszamy po przygodę!

Suszona wołowina – przepis

Poniżej przedstawiamy wam nasz sprawdzony przepis na prostą i smaczną marynatę. Jej ilość jest odpowiednia na 1 kg mięsa, z którego wychodzi około 450 g suszonej wołowiny.

  • 180 g sosu sojowego
  • po 1 łyżeczce czosnku, papryki wędzonej i pieprzu białego
  • po 0,5 łyżeczki pieprzu czarnego i papryki ostrej
    Całość wymieszaj i do gotowej marynaty wkładaj mięso.
domowe beef jerky
Tak wygląda Beef Jerky przyrządzone domowym sposobem (fot. Mateusz Malinowski)

Zalety suszonej wołowiny

Suszona wołowina ma sporo zalet. Przede wszystkim, dzięki suszeniu nie musi być przechowywana w lodówce i długo wytrzymuje. Dlatego jest to idealna przekąska w podróży. Dzięki eliminacji wody staje się również lekka. Z kilograma wołowiny otrzymujemy około 450 g suszonej wołowiny, czyli nosimy o połowę mniej. W dodatku jest pożywna, zawiera sporo białka i ma genialny smak. Czasami tak ciężko nam się jej oprzeć, że zamiast na wyjeździe, częściowo znika jeszcze w domu. Poza tym jest łatwa w przyrządzeniu i stanowi fajne urozmaicenie jedzenia podczas podróży. Polecamy ją dodawać do zup lub innych potraw.

Suszona wołowina Jack Link’s

W ofercie Skalnika znajdziecie gotową suszoną wołowinę marki Jack Link’s. Naszym zdaniem jest to jedna ze smaczniejszych propozycji dostępnych na polskim rynku. Więcej o tych produkcie możecie przeczytać w tekście Kasi – „Suszona wołowina Beef Jerky. Idealna przekąska

 

Suszona wołowina to według nas przekąska idealna. Świetna w smaku, lekka i pożywna. W naszych bagażach gości na każdym wyjeździe. Spróbujcie i przekonajcie się, że zrobienie jej samemu jest bardzo proste! Jesteśmy bardzo ciekawi, czy pokochacie suszoną wołowinę od pierwszego kęsa, tak jak było w naszym przypadku. Ten rodzaj żywności na poważniejszych wyjazdach świetnie uzupełnia w naszym żywieniu liofilizaty. Być może u was będzie podobnie. Do zobaczenia na szlaku!

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się nim:
Zobacz również: