W Dolomitach jest co robić
Dolomity
Pasja

W Dolomitach jest co robić

Marta Sokołowska / 03 kwietnia 2019

Dolomity stanowią grupę Alp Południowych, leżącą w całości we Włoszech. Nie tworzą one jednego, wyraźnego pasma, za to w ich skład wchodzi wiele pomniejszych grup oddzielonych od siebie wysokimi przełęczami. Różnorodność form i kształtów tych wapienno-dolomitowych gór jest ogromna: od strzelistych, smukłych turni, po ogromne, ponad 1000-metrowe ściany wznoszące się ponad zielonymi dolinami.

Tym, co charakteryzuje rzeźbę Dolomitów, są widoczne, poziome warstwy skały widoczne jako poprzeczne linie przecinające te góry. Ich struktura przywodzi na myśl strukturę chałwy. Zarówno barwa skały – od szarej przez srebrzystą po pomarańczową na przewieszonych ścianach – jak i ostre kształty sprawiają, że krajobraz tych gór mógłby równie dobrze być krajobrazem gór księżycowych. Dla mnie są to góry magiczne i jedyne w swoim rodzaju. W tych górach zarówno miłośnicy górskiej przyrody, turyści górscy, wielbiciele via ferrat, wspinacze, czy fotografowie i narciarze znajdą coś dla siebie.

 

Dla turystów i górskich entuzjastów

Turyści górscy znajdą w Dolomitach wiele znakowanych szlaków pieszych, o różnym stopniu trudności oraz różnym dystansie i przewyższeniu do pokonania. Od niezbyt męczących wycieczek po długie, całodzienne wędrówki wymagające dobrej kondycji fizycznej, orientacji w terenie górskim i odpowiedniego wyposażenia sprzętowego.

Poza plecakiem, który pomieści prowiant i wodę na całodzienną wędrówkę, przydadzą się również wygodne buty z dobrym bieżnikiem. Mapa terenu jest niezbędna, a i kurtka przeciwdeszczowa może się przydać. Gwałtowne załamania pogody z burzami i ulewnym deszczem nie należą do rzadkości w górach, a w Dolomitach występują zwłaszcza popołudniami w ciągu ciepłych dni w letnich miesiącach.

Pasjonaci kolarstwa górskiego będą wniebowzięci mknąc serpentynami dróg wijących się między poszczególnymi grupami górskimi. Muszą być jednak przygotowani na bardzo duży, wręcz morderczy wysiłek, gdyż różnice wysokości, jakie będą pokonywać, są ogromne.

dolomity turystyka

Zielone łąki i skalne ściany. Szlaki w Dolomitach zachwycą najbardziej wymagających wędrowców.

 

Dla wielbicieli via ferrat

Miłośników żelaznych perci wciąż przybywa, a w Dolomitach via ferrat nie brakuje. Via ferraty są ciekawą propozycją dla osób, które poza dobrą kondycją fizyczną i ogólną sprawnością górskiego łazika, mają praktyczne umiejętności autoasekuracji i poruszania się po via ferratach. Osoby, które dotąd wędrowały po górach i dopiero co zaczęły się wspinać (np. przeszły kurs wspinaczki skalnej), również znajdą dla siebie coś interesującego wśród dużego wyboru ubezpieczonych, górskich dróg. Pozwolą one doświadczyć uczucia powietrza pod stopami będąc setki metrów ponad ziemią oraz dostarczą niesamowitych przeżyć.

Via ferraty różnią się między sobą czasami podejścia pod ich początek, długością i stopniem trudności technicznych, które spotkasz na drodze oraz charakterem. Inaczej jest bowiem na via ferracie biegnącej granią na wysokości ponad 3000 m n.p.m., inaczej na wytężającej, siłowej drodze biegnącej na dość długich odcinkach w przewieszonej skale, która nie daje odpoczynku mięśniom rąk, a inaczej na łatwych i niedługich ferratach o umiarkowanych trudnościach. Niektóre ferraty najlepiej przechodzić tylko w jednym kierunku, zwłaszcza te wytężające. Po pierwsze, ze względu na trudności, po drugie, ze względu na dodatkowe trudności przy ewentualnym wymijaniu osób idących w przeciwnym kierunku. Tak czy inaczej, każdy znajdzie coś dla siebie. Po przejściu zaś jednej z wielu pięknych ferrat będzie wiedział, że było warto.

Raj dla miłośników via ferrat (Fot. Bart Bazior)

Raj dla miłośników via ferrat (Fot. Bart Bazior)

 

Dla wspinaczy

Wspinaczka w Dolomitach jest specyficzna i dla osób przyzwyczajonych do tatrzańskiego wspinania zupełnie inna od tego, co znają z Tatr. Ściany są głównie pionowe, a wiele z nich przewiesza się na znacznych odcinkach. Nawet łatwe drogi biegną bardzo eksponowanym terenem. Charakter wspinania jest różnorodny, podyktowany rzeźbą dolomitowej skały. Trudności na wyciągach mają często charakter ciągowy, zatem jeśli wyczytasz w opisie drogi, że wiele jej wyciągów będzie wytężających i wytrzymałościowych, to z pewnością tak będzie. Z jakością skały w Dolomitach bywa różnie – w zależności od góry, wystawy ściany i drogi. Trzeba się zawsze liczyć z ewentualną kruszyzną.

Asekuracja w dolomitowej skale wymaga wprawy. Poza kośćmi, camalotami, pętlami i kevlarkami często przydają się tricamy, które fajnie siadają w skalnych dziupelkach. Na niektórych drogach bez haków może być ciężko założyć solidne stanowisko asekuracyjne, a czasem nawet dobre przeloty. Tam, gdzie skała jest mocno kompaktowa, a rysy bardzo płytkie, kości mechaniczne za bardzo się nie przydadzą. Haki są wtedy w zasadzie niezastąpione.

Wybór dróg w Dolomitach jest ogromny – zarówno pod względem trudności technicznych, trudności/łatwości założenia punktów asekuracyjnych, jak i długości dróg. Od dróg stosunkowo łatwych po hardcore’owe wspinaczki klasyczne i drogi hakowe. Od krótkich 150-200 metrowych dróg na „małych, dolomitowych kamieniach”, takich jak Cinque Torri, po ogromne, alpejskie urwiska sięgające 1000 i więcej metrów n.p.m. Wielkimi ścianami Dolomitów poprowadzone zostały z rozmachem najpiękniejsze klasyki i wielkie, poważne drogi, takie jak na przykład Solleder-Lattenbauer na północno-zachodniej ścianie Civetty czy Il Pesce na południowej ścianie Marmolady.

W ścianie (Fot. z archiwum Marty Sokołowska)

W ścianie (fot. achiwum autorki)

 

Dla fotografów

Tak. Dolomity są bardzo wdzięcznym tematem fotograficznym. Co roku, zwłaszcza jesienią, odbywa się w nich dość dużo profesjonalnych warsztatów fotograficznych. Dlaczego jesienią? Ponieważ właśnie w tym czasie pojawiają się w Dolomitach niesamowite, poranne mgły. Barwy zielonych latem hal teraz są jesienne i kolorowe. Słońce jest niżej i daje inny, cieplejszy odcień światła. Znana fotografom i wyczekiwana przez nich tak zwana „złota godzina” trwa dłużej niż w innych porach roku. To wszystko razem pozwala na tworzenie fotograficznych arcydzieł.

Jesienne poranki w górach są zimne, z temperaturami odczuwalnymi zwykle poniżej zera. Zwłaszcza przed wschodem słońca i do czasu, zanim wzniesie się ono na odpowiednią wysokość i zacznie ogrzewać swoim ciepłem. Bez ciepłej kurtki i warstwy wiatroodpornej ciężko może być znieść niskie poranne temperatury, zwłaszcza kiedy wychodzisz na dwór przed słońcem, ustawiasz sprzęt fotograficzny, stoisz długo we względnym bezruchu czekając, aż aparat skończy wykonywać timelapse’a.

 

Dla narciarzy

Miłośnicy skitouringu, narciarstwa zjazdowego, czy też narciarstwa biegowego znajdą tu wiele świetnych miejsc pozwalających im na uprawianie ich narciarskiej aktywności. Zimy w Dolomitach są zwykle śnieżne, więc o brak śniegu nie ma się co martwić. Słońca zimową porą nie brakuje również. Ośrodków narciarskich jest tu bardzo dużo, wystarczy wspomnieć choćby słynną Madonnę di Campiglio czy San Martino di Castrozza. Narciarze znajdą tu setki bardzo dobrze utrzymanych stoków narciarskich i tras przygotowanych dla narciarzy biegowych. A po aktywnym dniu na stoku czas na wyśmienite włoskie bombardino i pizzę. Jednym słowem – narciarski zimowy raj.

Narty w Dolomitach

Nartostrady w Dolomitach przyciągają jak magnes amatorów białego szaleństwa.

 

Tu jest co robić! Niezależnie od pory roku czy ukochanej aktywności, Dolomity mogą być dla ciebie tym miejscem, w którym będziesz się realizować. Nikogo to nie powinno dziwić, że wiele osób przyjeżdża tu i szybko wraca po coraz to więcej i więcej pasji oraz wrażeń.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się nim:
Zobacz również: