Wołowa Turnia – ściana taterników - blog Skalnik
Wołowa Turnia – ściana taterników
wspinaczka wołowa turnia
Pasja

Wołowa Turnia – ściana taterników

Marta Sokołowska / 27 września 2021

Tatry, choć powierzchniowo o niebo mniejsze od Alp, oferują trochę ciekawego wspinania w granicie. W przeciwieństwie do wielu alpejskich rejonów, dają wspinaczom i turystom komfort całorocznie otwartych schronisk. Dziś zabieramy Was na wspinaczkę w ścianie Wołowej Turni.

Sezon otwartych schronisk w Alpach czy Dolomitach najczęściej zaczyna się z końcem czerwca, a kończy z końcem kalendarzowego lata, czyli jeszcze przed końcem września. Później wspinaczom pozostaje taszczenie na plecach – poza sprzętem wspinaczkowym – całego dodatkowego majdanu biwakowego, by móc skorzystać z wczesnojesiennych, często wciąż słonecznych dni i wspiąć się na południowych wystawach rozlicznych turni i turniczek. Tatrzańscy wspinacze w tym czasie wciąż mają dostępny luksus korzystania z ciepłych, schroniskowych łóżek. Zatem gdy nadejdzie piękna, złota jesień, a słoneczne godziny będą jeszcze dawały przyjemne ciepło, warto skorzystać z tego posezonowego dobrodziejstwa i wybrać się na tatrzańskie wspinanie po granitowych, wystawionych na południe ścianach.

Poznaj inne propozycje Marty dla początkujących taterników. Przeczytaj artykuł „Wspinaczka w Tatrach. Drogi dla początkujących„.

Wołowa Turnia – gdzie ją znajdziesz

Wołowa Turnia (Volia veza), o wysokości 2373 m n.p.m., jest najwyższą turnią w środkowej części Wołowego Grzbietu, przez który przebiega polsko-słowacka granica. Wznosi się ona pomiędzy Wielką Wołową Szczerbiną (na północnym-zachodzie) i Żabią Przełęczą Mięguszowiecką (na wschodzie). Jej południowo-zachodnia, opadająca na słowacką stronę ściana, od lat cieszy się dużym zainteresowaniem taterników i wspinaczy. I, co najważniejsze, nie jest tak zatłoczona jak południowa ściana Zamarłej Turni. Zamarła Turnia, ze względu na bliskość schroniska w Dolinie Pięciu Stawów, bardzo łatwy dostęp i krótkie podejście, była zawsze mocno oblegana przez wspinaczy.

Dotarcie pod ciemną piramidę południowej ściany Wołowej Turni wymaga dość długiego podejścia, co z automatu odsiewa chętnych na wspinaczkę na niej. Na słonecznej ścianie Wołowej Turni można powspinać się spokojnie, w nielicznym towarzystwie i pięknych okolicznościach przyrody. W litej skale i urozmaiconych trudnościach, które pozwolą każdemu wspinaczowi znaleźć coś na miarę swoich możliwości.

Wspinaczka na Wołowej Turni

Południowa ściana Wołowej Turni dzieli się na trzy wyraźne części. Ze wschodniej grani opada ściana południowa, ograniczona od prawej strony szeroką depresją Żabiej Przełęczy Mięguszowieckiej. Jej lewą granicą jest żebro południowe (Żebro Świerza). Na lewo od żebra znajduje się główna, najwyższa (ok.250m), najtrudniejsza i najpopularniejsza część całego urwiska – ściana południowo-zachodnia. Zbudowana jest ona z litych płyt, bez żadnych traw ani kruszyzny. Od lewej strony ogranicza ją filar południowo-zachodni (Filar Puskasa). Łączy się on z Żebrem Świerza kilkadziesiąt metrów poniżej szczytu.

Podejście pod ścianę Wołowej Turni

W późnoletnich i wczesnojesiennych warunkach rozsądnym rozwiązaniem będzie podejście wieczorem do Popradskego Schroniska, by kolejnego dnia rannym świtem wyruszyć z niego w górę Doliny Mięguszowieckiej, znakowanym szlakiem prowadzącym na Rysy od słowackiej strony. Na wysokości Żabiej Doliny Mięguszowieckiej odbija się ze szlaku w lewo, ścieżką od Wyżniego Żabiego Stawu w Wołowej Kotlince, by niebawem dojść do podstawy ściany Wołowej Turni.

Wołowa Turnia – Droga Stanisławskiego (V)

czas przejścia: 3 h, długość drogi: ok. 250 m

Droga warta zrobienia ze względu na logiczny przebieg i urozmaicony charakter wspinania. Prowadzi ona bowiem zarówno kominem, jak i dobrze urzeźbionymi płytami i zaciąciami. Pięć wyciągów ładnego wspinania z kluczowymi trudnościami na czwartym wyciągu. Stanowiska są ubezpieczone – na każdym są dwa ringi.

droga stanisławskiego na wołowej turni
Na płytowym odcinku Drogi Stanisławskiego, wspina się autorka tekstu. (arch. autorki)

Początek drogi znajduje się pod najniższą ostrogą południowo-zachodniego żebra, ok. 30m na prawo od wylotu żlebu spadającego z Wielkiej Wołowej Szczerbiny. Droga startuje skośnie w prawo w górę Wołową Rampą (miejsca o trudnościach II) na lewy skraj Wołowej Półki. Kolejny wyciąg prowadzi w górę systemem rys i zacięć, aby przez małą przewieszkę dotrzeć na platforemkę. Nad platformą rysa zamienia się w komin. Kominem kilka metrów na piarzystą platformę pod przewieszką. Dalej kierując się w prawo po wygodnych stopniach, po czym w górę stromą ścianką na kolejną platformę. Nią kilka metrów w prawo i przewieszoną ścianką w górę i lekko w prawo do krótkiej rysy. Rysą w górę na spory, płytowy stopień w kącie pod przywieszkami. Stąd poziomo w prawo po gładkiej płycie, po czym w górę na wygodny, wypłaszczony teren. Z niego kilkanaście metrów w prawo, po czym wprost w górę systemem rys i pęknięć w lewej części sporej wielkości płyty. Przez spiętrzenie nad tą płytą na niewielkie półki. Dalej wprost w górę rysą i po płytowych skałach na platforemkę. Z lewego kąta platformy korzystając z pęknięć i rys kilka metrów wprost w górę, a potem kierując się lekko w lewo na południowo-zachodnie żebro w miejscu, gdzie łączy sie ono z żebrem południowym. Stąd razem z drogą Świerza na szczyt, bez trudności.

Wołowa Turnia – Droga Staflowej (V-)

czas przejścia: 3 h, długość drogi: ok. 200 m

Ładne, nietrudne pięć wyciągów drogi w solidnej, litej skale. Wszystkie stanowiska są ubezpieczone ringami.

droga staflowej wołowa turnia
Na początkowych wyciągach Staflovej, wspina się autorka tekstu. (arch. autorki)

Początek drogi znajduje się w prawej części Wołowej Półki. Na starcie w górę zacięciem, później po płycie, aby dotrzeć pod przewieszkę. Następnie przez przewieszkę w lewo i ukośną półką w lewo w górę, na wygodne miejsce ze stanowiskiem. Dalej lekko w lewo i w górę filarkiem z rysą, aby po jej przejściu odbić w lewo do stanowiska. Dalej trawersem w lewo, aby przejść przez niewielką, spękaną przewieszkę. I dalej w górę w stronę przewieszek, aby przejść przez nie w najbardziej puszczający miejscu. Ponad przywieszkami w górę do dużej półki ze stanowiskiem. Dalej ukosem w lewo pod główne płyty ściany i ich środkiem – korzystając z rysy – wprost w górę, ku górnemu końcowi południowego żebra i siodełka w grani, na którym znajduje się stanowisko. Żebrem tym, lekko w prawo, razem z drogą Świerza, na szczyt.

Droga zejściowa z Wołowej Turni

Z wierzchołka turni schodzi się w kierunku południowo-wschodnim na Żabią Przełęcz Mięguszowiecką, obchodząc wschodnią grań: z wygodnego miejsca w żlebie skośnie w prawo i na dół dużą rynną (ok.70 m), a później trawersem w prawo na wschodnią grań i po chwili jest się na Żabiej Przełęczy Mięguszowieckiej. Z przełęczy łatwo w dół żlebem na trawiastą półkę pod południowo-zachodnią ścianą turni.

Wołowa Turnia i jej południowa ściana.

Obie, opisane powyżej drogi, są drogami, które robiłam wielokrotnie ponad dziesięć lat temu. Zapamiętałam je jako przyjemne wspinaczki, dostarczające wrażeń estetycznych początkującemu wspinaczowi oraz emocji związanych z ekspozycją, którą zapewniają. Każda z opisanych dróg umożliwia bezproblemowe zakładanie punków przelotowych, które dobrze siadają w pęknięciach w skale. Wystarczy sprzęt standardowy: kilka camów, kilka kości i zestaw pętli oraz podwójna lina 50 m.

Przeczytaj inny artykuł Marty, w którym wyjaśnia, co zabrać na wspinaczkę wielowyciągową.

Dokładny opis dróg podaję uzupełniając to, co pamiętam, niezastąpionymi opisami znawcy Tatr – Władysława Cywińskiego, korzystając z dwunastego tomu napisanego przez niego przewodnika wspinaczkowego po Tatrach [„Wołowy Grzbiet”, tom 12].

Niewątpliwie dużą zaletą ściany jest jej wystawa i błyskawiczne wysychanie po deszczowym dniu. I oczywiście roztaczająca się ze szczytu Wołowej Turni panorama na polską i słowacką stronę Tatr!

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się nim:
Zobacz również: