Bouldering- wspinaczka bez liny i uprzęży - blog Skalnik
Bouldering- wspinaczka bez liny i uprzęży
Pasja

Bouldering- wspinaczka bez liny i uprzęży

Eiger Team / 15 marca 2021

Jeżeli interesujesz się światem wspinania to warto wiedzieć, że wspinanie nie jedno ma imię. Klasyczna wspinaczka z liną to nie jedyna opcja dla fanów tego sportu. Ostatnie lata pokazują, że coraz bardziej rośnie zainteresowanie boulderingiem.

Jakiś czas temu nastąpił istny boom i zaczęły powstawać specjalne obiekty dla pasjonatów boulderingu. Chciałabym Wam przybliżyć ten rodzaj wspinania i mocno zachęcić do spróbowania. Może okaże się dla Was ulubioną formą wspinania albo będzie fantastycznym uzupełnieniem treningowym do trudnych przejść linowych.

Czym jest bouldering?

Mówiąc najprościej, formą wspinania, gdzie mamy do pokonania niewielką ilość trudnych ruchów. Nie potrzebujesz asekuracji przy użyciu uprzęży i liny, ponieważ bouldery, czyli formacje skalne lub drogi na sztucznej ściance, są relatywnie krótkie i kończą się nisko, około 4-5 m nad ziemią.

Osoby, które jeszcze nie próbowały boulderować mają pewnie teraz w głowie obraz upadku z 4 metrów i potencjalnych uszkodzeń ciała. Spieszę z wyjaśnieniem: niezależnie czy jesteś na sztucznej ściance zwanej boulderownią, czy w skałach, zawsze skaczesz na materac. Więcej o crashpadach czyli specjalnych, przenośnych materacach znajdziecie w dalszej części. Nie musicie demontować materacy z łóżek i wieźć ich do lasu, choć i takie przypadki widziałam.

O tym jak wybrać crashpad można przeczytać w tym tekście.

Crashpad to przenośny materac do uprawiania bulderingu. (fot. Rab)

Ze względu na małą ilość ruchów, które są bardzo trudne, w boulderingu potrzebujemy znacznie więcej siły maksymalnej niż przy wspinaniu linowym, gdzie trudność drogi jest rozłożona na 20-30 metrów. Od razu mała podpowiedź z terminologią – wspinając się z liną, pokonujemy drogę, uprawiając bouldering czyli baldując/boulderując, pokonujemy balda/boulder.

Podobnie jak we wspinaniu linowym, znajdziecie baldy w każdej formacji (przewieszenia, piony, połogi, dachy), każdy rodzaj skały (granit, piaskowiec, wapień) oraz wszystkie rodzaje chwytów (krawądki, oblaki, dwójki, ściski, dobre klamy). Możecie ograniczyć się do wspinania na panelu albo zwiedzić sławne rejony boulderowe na całym świecie (Fontainebleau-Francja, Rocklands-RPA, Ticino i Magic Wood-Szwajcaria, Albarracin-Hiszpania, Hueco Tanks-USA i wiele innych). Nasze rodzime skały oferują również bardzo dobrej jakości baldy: Kamienna Góra, Zimny Dół, Ciężkowice, Ślęża, Rudawy Janowickie, Sokoliki czy czeskie miejscówki: Bor, Ostaš. Trzeba przyznać, że Dolny Śląsk to istne zagłębie boulderowe.

Pierwszy raz na baldach

No dobrze wiemy, czym jest bouldering, ale jak zacząć. Proponuję w pierwszej kolejności sprawdzić, czy w miejscu Twojego zamieszkania jest boulderownia. Na każdej ściance linowej też znajdziecie miejsce z baldami, ale dla osób, które nie próbowały wcześniej żadnej formy wspinania, sugeruję zacząć od typowej boulderowni. Będzie tam dużo boulderów dedykowanych osobom początkującym. Poza tym osoby, które układają tam poszczególne sekwencje ruchów specjalizują się w boulderingu.

Nie musisz od razu zapisywać się na sekcję wspinaczkową, co w późniejszym etapie szczerze polecam. Na początku przyjdź parę razy i przekonaj się czy Ci się to podoba. Warto zapytać jak jest oznaczona skala trudności, żeby nie porwać się na dzień dobry na zbyt trudne baldy, bo może to skutkować kontuzją. Obserwuj ludzi dookoła, pytaj o rady, jak sobie poradzić z danym boulderem i nie poddawaj się przy pierwszych trudnościach.

Pierwsze kroki w boulderingu najłatwiej jest stawiać na panelu. (fot. yns plt, Unsplash)

Jeżeli Ci się spodoba taka forma ruchu to pomyśl o sekcji. Doświadczony trener nauczy Cię techniki, która w boulderingu jest bardzo ważna. Zaczniesz używać haczenia pięty czy palców, wyporów, stawania na tarcie czy koordynacyjnych skoków. Dodatkowo wzmocnisz ciało treningiem uzupełniającym, który pomoże w pokonywaniu coraz trudniejszych problemów boulderowych.

Niewątpliwą zaletą sekcji jest przede wszystkim wspinanie w grupie, gdzie wszyscy się motywują i kibicują sobie nawzajem. Patrząc na innych, można się wiele nauczyć. Na przykładzie tego samego balda możesz zaobserwować przejście typowo siłowe, z wykorzystaniem bicepsa i dynamicznych skoków, jak również haczenie pięty nad głową i wyważenia ciała w taki sposób, że siła nie jest prawie potrzebna. Znajomi z sekcji wspinaczkowej to świetne towarzystwo na wyjazdy w skały na tzw. „kamyki” tj. wolnostojące bloki skalne, po których można baldować.

Lista zakupów: co jest potrzebne do boulderingu?

Jeżeli dopiero zaczynasz to wystarczy wygodne ubranie sportowe z miękkiego, elastycznego materiału i buty na płaskiej, gumowej podeszwie. Koniec. Nic więcej. Z czasem warto zainwestować w buty wspinaczkowe, woreczek na magnezję, szczotki do czyszczenia chwytów i wygodne spodnie wspinaczkowe.

Na początek nie warto wybierać najdroższych modeli butów wspinaczkowych o agresywnym, asymetrycznym kształcie. Po pierwsze, nie będziesz w stanie wykorzystać ich wszystkich atutów, a po drugie ból stopy może odebrać Ci całą radość wspinania. Wybierając buty, dobrze poradzić się osoby doświadczonej. Więcej o butach wspinaczkowych znajdziesz tutaj.

Drugim „must have” prawdziwego boulderowca jest woreczek na magnezję. Woreczek boulderowy rożni się od woreczka wspinacza linowego. Przede wszystkim jest znacznie większy i nie ma paska do przytroczenia w pasie, ponieważ nie potrzebujesz magnezjować w trakcie wspinania, wykonując 5-6 ruchów. Worek wielokrotnie jest przestawiany, czy to pod skałą, czy na ścianie wspinaczkowej. Musi stabilnie stać, żeby cała zawartość nie wylądowała na materacu lub trawie.

Bouldering nie wymaga posiadania dużej ilości sprzętu.

Kolejnym elementem wyposażeniem jest szczoteczka do czyszczenia chwytów. Przyda się zarówno na boulderowni jak i w skałach. Dlaczego? Ciągłe dotykanie tego samego chwytu przez wiele zamagnezjowanych rąk sprawia, że na chwycie osadza się „magnezjowy szlam”. Jeżeli chwyt jest mały albo odpowiednie zatarcie się ręki jest kluczowe, musisz zadbać o przygotowanie chwytów i wyczyszczenie ich szczotką. Szczoteczki można kupić różnych wielkości, z różnym włosiem i w różnych kształtach. Wytrawni boulderowcy mają zastaw szczotek w zależności od ich przeznaczenia.

Jeżeli rozsmakujesz się w baldach w skałach potrzebny Ci będzie crashpad czyli przenośny materac z wytrzymałego materiału, na którym będziesz wielokrotnie lądował po odpadnięciu z balda. Crashpady zazwyczaj składają się na pół i mają szelki, żeby móc je nosić na plecach. Wybierając się ze znajomymi na kamyki wystarczy Ci jeden crash, zakładając że pozostałe osoby mają swoje. Jeżeli jesteś samotnym strzelcem warto zainwestować w dwa albo nawet trzy o różnej wielkości i grubości. Skok z balda na jednego crashpada może źle się skończyć.

Została nam jeszcze garderoba. Wygodne spodnie, które nie krępują ruchów i pozwalają Ci ustawiać się nawet w najbardziej dziwacznej pozie są bardzo ważne. Spodnie wspinaczkowe często mają gumkę w pasie i w nogawkach (lub możliwość ściągnięcia nogawek i pasa sznurkiem), żeby dostosować się do ruchów ciała bez jego krępacji. Ze względu na to, że najlepszym sezonem na baldowanie w skałach jest wiosna, jesień a dla twardzieli również zima, warto mieć bieliznę termiczną, czapkę i porządne rękawice. Jeżdżąc na kamyki przy minusowych temperaturach, konieczne jest dbanie o ciepło palców, żeby nie nabawić się kontuzji. Dlatego po wstawce od razu ubieramy ciepłą kurtkę i grube rękawiczki, a buty chowamy w kieszenie, żeby nie zamieniły się w bryłki lodu. Ciepła herbata w termosie tez jest wskazana.

Podczas boulderingu należy zachować pewne zasady. Jedną z nich jest spotowanie partnera. (fot. Marc McGregor, Unsplash)

Bouldering – zasady bezpieczeństwa

Na koniec kilka przykazań dotyczących bezpieczeństwa w trakcie baldowania:

  1. Zawsze spotuj partnera tj. obserwuj go w trakcie wspinania z wyciągniętymi rękami, żeby w razie odpadnięcia wyhamować jego upadek na materac lub skorygować kierunek upadku i uniknąć wypadnięcia poza crashpada.
  2. Przemieszczając się na ściance wspinaczkowej, rozglądaj się gdzie inne osoby się wspinają. Nie chodź po materacu pod ludźmi, którzy baldują, ponieważ w jednej chwili mogą zeskoczyć na Twoją głowę.
  3. Jeżeli zeskakujesz rób to na obie, ugięte nogi, przewracając się na plecy. Nie wystawiaj przy tym rąk.

 

Bouldering jest trudny, wymaga dobrej techniki i sporej siły. Dlatego jest fantastyczną formą wspinania zarówno jako główna dyscyplina, jak i uzupełnienie do wspinania z liną. Kto nie próbował zachęcam gorąco. Ja pokochałam baldy od drugiego wejrzenia, ponieważ początkowo totalnie sobie nie radziłam. Grunt to cały czas próbować.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się nim:
Zobacz również: