Chcę się wspinać, ale nie wiem od czego zacząć
Pasja

Chcę się wspinać, ale nie wiem od czego zacząć

Eiger Team / 05 kwietnia 2019

Sięgam pamięcią do momentu, kiedy zaczęłam się interesować wspinaniem i przypominam sobie, że był to sport mało dostępny oraz uważany za ekstremalny. W moim rodzinnym mieście nie było ścianki wspinaczkowej. Musiałam jechać czterdzieści minut do sąsiedniej miejscowości, gdzie działał klub wysokogórski i była namiastka ścianki.

Ta ścianka wcale nie przypominała obiektów, które są teraz łatwo dostępne prawie w każdym mieście. Jeżeli zastanawiacie się czy zacząć przygodę ze wspinaniem to będę cię gorąco do tego zachęcać, pokazując jakie to proste. Równocześnie muszę ostrzec: ta niepozorna zabawa może na zawsze zmienić twoje życie.

 

Nie mam sprzętu

Pierwszy mit, który chciałabym obalić, to przekonaniem że trzeba mieć dużo specjalistycznego sprzętu, żeby zacząć się wspinać. Jedyne co jest potrzebne na start to wygodne, sportowe ubranie i buty zmienne. Całą resztę (uprząż wspinaczkowa, buty wspinaczkowe, woreczek z magnezją, linę, przyrząd do asekuracji) można wypożyczyć na ściance wspinaczkowej. Jeżeli jeszcze nie wiesz, czy ten sport jest dla ciebie, proponuję zacząć od godziny instruktorskiej, podczas której będziesz pod czujnym okiem doświadczonej osoby stawiać pierwsze kroki na ścianie. Instruktor będzie dbał przede wszystkim o twoje bezpieczeństwo.

Od samego początku ważne jest wyrabianie w sobie dobrych nawyków, na przykład wiązania węzła na końcu liny, poprawnego zakładania uprzęży, nieprzerywania wiązania ósemki przez pogaduszki ze znajomym. Wbrew opinii niektórych, wspinanie jest bardzo bezpiecznym sportem. Wymaga jednak skupienia i nie toleruje niedbalstwa. Dlatego tak ważne jest uczyć się od początku od doświadczonych osób.

Dotyczy to szczególnie asekuracji, ponieważ zdrowie i życie twojego partnera wspinaczkowego, który jest na drugim końcu liny spoczywa w twoich rękach. Jeżeli postanowisz się wspinać, to z czasem skompletujesz cały sprzęt. Zawsze możecie też pożyczyć coś, choćby brakujące ekspresy wspinaczkowe, od znajomego, który w danym czasie nie jedzie w skały.

Na sztucznej ściance wspinaczkowej jest najłatwiej zacząć przygodę ze wspinaniem.

Na naszym kanale You Tube możesz zobaczyć, czego potrzebuje początkujący wspinacz – skocz do filmu.

 

Bakcyl złapany

Jeżeli czujesz wspinaczkowy zew, a zamykając oczy widzisz miejsce na drodze, które cię zatrzymało i chcesz jak najszybciej w to miejsce wrócić, żeby spróbować jeszcze raz… to znak, że czas na następny ruch. Najlepiej jak zapiszesz się na sekcję wspinaczkową. Niezaprzeczalnymi zaletami zorganizowanych zajęć jest mobilizacja do systematycznego pojawiania się na ścianie, obracanie się w gronie ciekawych ludzi, którzy będą cię dopingować i motywować zdrowym współzawodnictwem. Dodatkowym walorem jest fakt, że poznasz różne typy wspinania łącznie z boulderingiem i wspinaniem na czas, a także, co dla mnie osobiście najważniejsze, będziesz mieć liczne okazje do wyjazdów w skały.

Wraz z upływającym czasem warto odpowiedzieć sobie na pytanie jaki jest twój cel. Czy chcesz traktować wspinanie jak każdą inną aktywność fizyczną, jak swojego rodzaju fitness? A może zależy ci na osiągnięciach w postaci coraz trudniejszych dróg czy baldów? Twoim celem może też być start w zawodach i pokonanie rekordu we wspinaczce na czas. Po pierwszym rozeznaniu o co właściwe chodzi we wspinaniu, poznaniu jaki sprzęt jest niezbędny i jak z niego korzystać zachowując bezpieczeństwo, poznasz skalę wycen dróg wspinaczkowych i baldów; zaczniesz zastanawiać się co chcesz osiągnąć.

 

Jak wybrać odpowiednią sekcję wspinaczkową

Każda ścianka wspinaczkowa zatrudnia bardzo wielu instruktorów, którzy z różnym podejściem prowadzą zajęcia. Przed decyzją zachęcam do rzetelnego reaserchu, żeby wybrać właściwie. Zwróć uwagę w czym specjalizuje się dany instruktor (lina, baldy a może jedno i drugie), jakie ma doświadczenie w prowadzeniu sekcji, czy jeździ w skały, czy sam trenuje, doskonaląc swoje umiejętności, czy poprawia w trakcie treningu swoich podopiecznych, zwracając uwagę na technikę wspinaczkową, ale też technikę wykonywania ćwiczeń uzupełniających. Źle wykonywane ćwiczenia mogą być groźne i skutkować poważnymi kontuzjami.

Zwróć uwagę na ludzi, którzy są w danej sekcji. Podejrzyj co robią na zajęciach, jaka jest atmosfera w grupie, czy są zżyci, czy też każdy działa na własną rękę. Odpowiedni instruktor będzie kluczem do osiągnięcia sukcesu. Wybór jest bardzo duży. Jedyne co musisz ustalić to cel, na którym ci zależy. Nie jest powiedziane, że od początku do końca będziesz trenować pod opieką jednego instruktora. Wraz z rozwojem wspinaczkowym mogą zmienić się twoje oczekiwanie i podejście do wspinania.

Zawsze jest alternatywa

Powyższy scenariusz jest jednym z wielu. Nie jest powiedziane, że wspinanie zaczyna się z dniem przekroczenia progu ścianki wspinaczkowej. Równe dobrze możecie zapisać się na obóz wspinaczkowy w ramach zajęć w-f na studiach. Ktoś znajomy może cię namówić na udział w kursie wspinaczkowym w Sokolikach czy na Jurze.

Nie będziemy nikogo przekonywać, że nasz styl życia – a ten to wspinaczka sportowa, ciągłe wyjazdy w skały i uzależnienie od treningów – jest jedynym słusznym. Wśród naszych znajomych są osoby, które prawie w ogóle nie jeżdżą w skały. Wystarczy im wspinanie na panelu.

Kto wie, może pokochacie wielowyciągi, czyli zdobywanie kilkudziesięcio- lub kilkusetmetrowych ścian skalnych tzw. big wallów, które są podzielone na krótsze odcinki (wyciągi). Te najsławniejsze, na przykład w Yosemitach wymagają od wspinaczy spędzenia w skale od kilku do kilkunastu dni bez kontaktu z ziemią. Wyobraź to sobie. Śpisz w namiocie zamocowanym na stanowisku skalnym, jesz i załatwiasz się wisząc w ścianie.

Może wspinaczka sportowa po obitych droga będzie dla ciebie zbyt banalna i zapragniesz wspinać się na własnej asekuracji. Jeżeli zobaczysz wspinacza w kasku, z przymocowanymi do uprzęży kolorowymi gadżetami, dzięki którym wygląda on niczym choinka ubrana na święta, to możesz założyć, że masz przed sobą tradowca. Mam nadzieję, że ten humorystyczny opis nikogo nie urazi. Tak naprawę osoba, która wybiera trady to nie lada twardziel. Osadzanie kości w skale z ufnością, że przy odpadnięciu wszystko zadziała nie jest dla osób ze słabymi nerwami. Chcesz zobaczyć sprzęt, któremu trzeba ufać na tradzie, to kliknij tutaj….

 

Po co mi ta lina

No dobrze, a co w sytuacji, gdy wspinamy się już jakiś czas, chodzimy na sekcję i ciągle nie możemy znaleźć swojego miejsca. Instruktor każe się wspinać z liną, ludzie z grupy opowiadają o projektach na Frankenjurze czy Sokolikach, a tobie cały czas nie po drodze z tym wspinaniem z liną. Widzisz czasem jak część osób wspina się na małym, przewieszonym panelu po chwytach, które wydają się nie do utrzymania. Koniec każdej próby niezależnie czy jest sukcesem, czy porażką wygląda tak samo – lądują na materacu. Nie ma uprzęży, liny, nie ma komend „blok”, tylko czysta siła, czysty wspinaczkowy ruch, który obnaża wszystkie słabości.

Jeżeli zafascynował cię wyżej ten opis wspinania, to jest duże prawdopodobieństwo, że będziesz boulderowcem. Wspinanie po stosunkowo niskich formacjach, bez uprzęży i liny, które kończy zeskok na materac to bouldering. Jak zaczynałam się wspinać nie było sekcji boulderowych. Nie było też obiektów sportowych, gdzie są tylko baldy. Całe szczęście, że możliwości dla wszystkich wspinaczy są coraz większe.

Liczy się tylko speed

Czy wśród czytelników są biegacze? Jestem pewna, że tak. Maratony, półmaratony, biegi górskie, biegi na orientacje, triatlony – zadyszki można dostać, robiąc przegląd różnych biegów, po których człowiek ledwie się rusza. Dodam coś z naszego wspinaczkowego podwórka.

Wspinaczka na czas. Taki bieg tylko w pionie, do góry, po chwytach. Mam nadzieję, że coraz więcej osób słyszy o wspinaczce na czas, dzięki Oli Rudzińskiej, która pięknie reprezentuje Polskę w zawodach na arenie międzynarodowej i wygrywa. Układ chwytów na całym świecie jest taki sam. Wspinacz jest podpinany pod system autoasekuracyjny i po starcie ma jak najszybciej dobiec i klepnąć miejsce, które wyłącza zegar. Mordercze treningi mają na celu zaprogramowanie ciała do pokonania znanej sekwencji ruchów w coraz krótszym czasie. Tutaj nie ma mowy o błędzie. Najmniejsze potknięcie kosztuje utratę cennych sekund. Jeżeli lubisz wyścigi, spróbuj wspinania na czas.

 

Czy to już wszystko?

Oczywiście, że nie. Kreatywność ludzka i chęć zdobycia tego co niezdobyte jest tak duża, że zaczęliśmy wspinać się na największe góry świata i wspinamy się w lodzie, po zamarzniętych wodospadach. Nie możemy znieść, że natura stwarza nam granice. Za wszelką cenę chcemy je pokonać. Nie będę opisywać wspinania z czekanami i w rakach. Miałam okazje spróbować, ale zdecydowanie mogę stwierdzić, że to nie mój świat. Podobnie jest z free solo i deep water solo. Ważniejsza jest świadomość, że wspinanie jest bardzo szerokim pojęciem i pomieści w sobie wiele, odmiennych stylów.

wspinaczka skalna

Wspinaczka sportowa, wspinaczka trad, bouldering, drytool czy lodowe wspinanie… Wspinaczka niejedno ma imię, ale wspólnym mianownikiem jest pasja, która potrafi zmienić życie.

 

Niebezpieczeństwa wspinaczkowego bakcyla

Jeżeli wejdziesz w ten świat, czego ci życzę, to twoje spojrzenie na świat będzie zdefiniowane przez wspinanie. Wybór miejsca na wakacje, będzie rozglądaniem się za kierunkami z najpiękniejszymi i najbardziej znanymi sektorami wspinaczkowymi. Decyzja jaki samochód kupić też będzie mieć związek ze wspinaniem. Odpowiednio duży, żeby sprzęt się mieścił, a najlepiej na tyle spory, żeby móc w nim spać jadąc na tripa.

Wspinanie zaglądać ci będzie do talerza. Jedzenie? Wpinacz jest całe życie na diecie i cały czas jest za gruby. Przygotuj się na monotonię. Prezenty urodzinowe to na zmianę nowe buty wspinaczkowe, lina, plecak, albo spodnie z nowej kolekcji E9. Sposób na weekend? Trening albo wyjazd w skały oczywiście. Zamiast Facebooka będzie śledzić najnowsze przejścia z całego świata na znanym wśród wspinaczy portalu.

Na koniec przetasowanie nastąpi wśród twoich znajomych. Blisko będą osoby, które spotykasz prawie codziennie na ściance albo z którymi jeździsz w skały. Nie ma tutaj znaczenia, czy jesteś linowcem czy boulderowcem. Z osobami, które podzielają twoją pasję będziesz spędzał wakacje i długie weekendy. Nie oznacza to bynajmniej, że stare znajomości pójdą w odstawkę. Zaczynając przygodę ze wspinaniem stajesz się członkiem wielkiej międzynarodowej rodziny, która się pozdrawia na całym świecie i dopinguje w trakcie walki we wszystkich znanych językach. Wspinacz wspinaczowi pomoże z noclegiem, zepsutym samochodem, zaprosi na obiad. Nie znamy się, ale kochamy to samo.

wspinaczkowe znajomości

Wspinaczka to ryzyko. Przede wszystkim ryzyko nowych znajomości i dobrej zabawy.

 

Poszukuj i testuj co sprawia ci największą radość. Jak dziś pamiętam słowa pewnych starych wyjadaczy, którzy patrząc na mnie, nieopierzonego wówczas wspinacza w za dużych butach i o równie za dużych ambicjach wyrecytowali: „ Wspinanie to nie sport, wspinanie to styl życia.” Po czterech latach już z dopasowanymi butami, choć może nadal ze zbytnio rozbuchanymi ambicjami, przyznaję im rację. Chodź i przekonaj się!

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się nim:
Zobacz również: