Ekspresy wspinaczkowe – czym się różnią i jak je wybrać?
ekspresy wspinaczkowe
Pasja

Ekspresy wspinaczkowe – czym się różnią i jak je wybrać?

Zosia Kajca / 05 lipca 2020

Zakup pierwszych ekspresów wspinaczkowych. Ilość dostępnych modeli przyprawia o zawrót głowy. Na pierwszy rzut oka wszystkie wyglądają tak samo. Po dokładniejszych oględzinach – każdy inaczej. Które wybrać?

Doświadczony wspinacz zwykle ma swoje ulubione, sprawdzone ekspresy, ale kiedy przychodzi czas na ich wymianę, ponownie staje przed ciężkim dylematem. Wybór jest ogromny. Wspinacze z niewielkim stażem często zachodzą w głowę, jaki ekspres będzie najlepszy do planowanej wspinaczki. Jaki rodzaj karabinków, taśmy, zamek druciany czy pełny, prosty czy gięty? Sporo czynników do analizy. Wszystko sprowadza się do funkcjonalności, ale przede wszystkim – do bezpieczeństwa. Teoretycznie większość ekspresów nadaje się do użytku zarówno we wspinaniu sportowym i tradycyjnym, jednak pewne istotne cechy predysponują ekspres do jednej lub drugiej aktywności. Dobierając typ ekspresu do rodzaju wspinaczki podnosimy swój komfort, ale przede wszystkim ograniczamy ryzyko wypadku.

Ekspres wspinaczkowy – budowa

Ekspresy to podstawa asekuracji we wspinaniu tradycyjnym i sportowym. Stanowią łącznik pomiędzy punktem asekuracyjnym w skale a ciałem wspinacza, które zabezpiecza lina wspinaczkowa. Konstrukcja ekspresu powinna zagwarantować jak największe bezpieczeństwo na wypadek odpadnięcia i ewentualnego lotu. To sprowadza się do odpowiedniej budowy karabinków, zamków i wytrzymałości taśm. Międzynarodowa Federacja Związków Alpinistycznych UIAA określa określa standardy wytrzymałości dla ekspresów wspinaczkowych:

  • taśma – 22 kN,
  • karabinek wzdłuż (pionowo) – 24 kN,
  • karabinek wszerz (poziomo) – 7 kN,
  • karabinek otwarty – 7 kN.

Reszta to dzieło wspinacza i sposób, w jaki osadza asekurację. Tego nie nauczycie się z bloga, dlatego zachęcam do zrobienia kursu wspinaczkowego. Wiedza przetestowana w praktyce, pod okiem doświadczonych instruktorów zapunktuje zarówno we wspinaczce sportowej, jak i tradycyjnej.

Zestaw ekspresów wspinaczkowych Black Diamond HotWire
Komplet ekspresów wspinaczkowych. Na większości dróg w Polsce wystarczy ich kilkanaście. (Fot. Marcin Basiura)

Wróćmy jednak do konstrukcji ekspresów wspinaczkowych.

Standardowy ekspres składa się z dwóch karabinków połączonych taśmą. Górny karabinek wpinamy w punkt asekuracyjny (ring, kostkę, frienda). Jest umieszczony w luźniejszej pętli taśmy i swobodnie może się w niej obracać. To zapewnia optymalną pracę w ringu, gdy prowadzona przez wspinacza lina odbiega od osi punktów asekuracyjnych. Górny karabinek pozostaje bezpiecznie na swoim miejscu, nie ulega nadmiernemu tarciu, a reszta ekspresu dostosowuje się do ruchów wspinacza. Dolny karabinek jest sztywno przymocowany do taśmy. Dzięki temu nie obraca się i nie utrudnia wpinania liny. Taka konstrukcja minimalizuje ryzyko samoistnego wypięcia się taśmy z karabinka.

Stabilizatory i stringi

Nie sama taśma utrzymuje dolny karabinek w jednej pozycji. Ekspresy Black Diamond wewnątrz dolnej pętli mają specjalny gumowy stabilizator, który zapobiega obracaniu karabinka. W innych, na przykład Ocun Kestrel Dyn lub Hawk Combi Dyn, zewnętrzny string pełni tę funkcję. Climbing Technology oferuje ekspresy wspinaczkowe Lime Pad z zewnętrzną osłonką Fixit zachodzącą na koszyk dolnego karabinka, a Petzl proponuje gumowy string na całą szerokość taśmy w modelu Dijinn Axess. Przewagą wewnętrznych stabilizatorów jest to, że nie ocierają się o skałę i wolniej się zużywają. W ich przypadku nie ma też prawdopodobieństwa, że o coś zahaczą i zakłócą wspinaczkę lub ulegną zniszczeniu. Z doświadczenia wiem, że cienkie stringi zewnętrzne z upływem czasu stają się nieco sfatygowane. W bardzo niekorzystnym układzie taśma potrafi zsunąć się na zamek karabinka, pomimo osłony. To generuje już pewne ryzyko przy odpadaniu. Karabinek w miejscu zamka ma mniejszą wytrzymałość niż w strefie koszyka. Ja preferuję ekspresy ze stabilizatorami wewnętrznymi np. Straitjacket w ekspresach Black Diamond Hotforge lub Hotwire.

Różne rodzaje stabilizatorów w ekspresach wspinaczkowych
Przykłady stabilizatorów w wymienionych ekspresach wspinaczkowych Climbing Technology, Petzl, Ocun, Black Diamond.

Karabinki i zamki

Przyglądając się modelom ekspresów nietrudno zauważyć, że różnią się od siebie karabinkami. Te różnice mogą dotyczyć kształtu i wielkości karabinków, ich wytrzymałości oraz rodzajów zamka. W ofercie większości marek znajdziemy ekspresy wspinaczkowe z dwoma identycznymi karabinkami na dole i na górze oraz ekspresy z mieszanymi rodzajami karabinków. W przypadku dwóch takich samych producenci zazwyczaj stosują odmienne kolory, aby ułatwić orientację góra/dół podczas wpinania.

Karabinki większe i solidniejsze zazwyczaj przeznaczone są do wspinaczki sportowej. Muszą wytrzymywać dużą ilość odpadnięć w trakcie kolejnych prób podejmowanych przy ambitnych wstawkach. Duże karabinki są też zwyczajnie wygodniejsze w obsłudze. Producenci sprzętu wspinaczkowego oferują bardzo różne kształty korpusów, mniej lub bardziej funkcjonalne. Ostatecznie sami musicie wyczuć, którymi najlepiej się operuje. Dość istotne jest to, aby korpus ekspresu był poręczny i dobrze leżał w dłoni. Nikt nie chce upuścić szpeju i pozbawić siebie jednego przelotu na trudnej drodze. Zwłaszcza, że upuszczony ekspres natychmiast staje się bezużyteczny i powinien wylądować w koszu. Przynajmniej jego karabinki. Taśmę można zachować i dokupić same karabinki, by skomponować nowy ekspres.

Ważne jest także to, żeby kształt karabinka nie powodował ustawiania go pozycji horyzontalnej lub skośnej, w której karabinek ma dużo mniejszą wytrzymałość.

Mniejsze karabinki zazwyczaj wykorzystuje się w górach i na tradzie, czyli tam, gdzie duże znaczenie ma waga szpeju, a (przynajmniej w teorii) – nie lata się tak często. Te karabinki mają zazwyczaj odrobinę mniejszą wytrzymałość, co nie znaczy, że mamy się czego bać, kiedy powinie się noga na drodze.

Główna różnica w karabinkach wykorzystywanych do konstrukcji ekspresu, to zastosowane zamki.

Na wspinaczkowym rynku znajdziemy zamki pełne i druciane. Te pierwsze są wygodne i solidne. Zazwyczaj głośno „klikają” i dają pewność, że lina została wpięta do końca. W ekspresach z dwoma zamkami pełnymi zamek prosty dedykowany jest do punktu asekuracyjnego. W dolnej części ekspresu umieszcza się zamek gięty, który ułatwia wpięcie „sznurka”. Zamki pełne poza wygodą użytkowania mają kilka minusów. Po pierwsze, ważą więcej, niż druciane. Po drugie, ulegają efektowi bezwładności, który może spowodować samoistne otworzenie się zamka w niekorzystnych warunkach pracy ekspresu. Po trzecie, nie jest odporny na działanie niskich temperatur. To oznacza, że wysoko w górach, na mrozie, potrafi się zaciąć i uniemożliwić operacje z elementami asekuracji.

Ekspresy z pełnymi zamkami
Lekkie i poręczne ekspresy z solidnymi zamkami ułatwią asekurację na drogach sportowych. (Fot. GRIP Climb)

Druciany zamek nie dość, że jest lekki, ma dwie bardzo ważne zalety. Nie zamarza, dlatego doskonale sprawdza się we wspinaczce zimowej. W tym przypadku nie ryzykujesz, że w krytycznym momencie zamek się zatnie, a ty nie będziesz w stanie zrobić wpinki. Ponadto, konstrukcja zamków drucianych eliminuje efekt bezwładności i zapobiega otwieraniu się zamka przy uderzeniu karabinka o skałę. To będzie miało duże znaczenie we wspinaczce górskiej/alpejskiej, gdzie droga często prowadzi przez połóg, a ekspresy zamiast wisieć – leżą płasko na skale. Szarpnięcie liną i uderzenie ekspresu z pełnym zamkiem w skałkę może skutkować jego otworzeniem. Oczywiście takie zdarzenie może mieć miejsce także we wspinaczce sportowej, gdy droga jest położona lub wiedzie przez półki. Nie dalej, jak dwa tygodnie, na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej na własne oczy widziałam jak działa ten mechanizm w przypadku ekspresu z pełnym zamkiem. Niefortunne ustawienie i druga wpinka w połogu spowodowały, że zamek pozostawał otwarty stwarzając spore ryzyko wypięcia liny przy dalszej wspinaczce. Kilka ringów wyżej, w podobnym układzie, ekspres z zamkiem drucianym nie narażał mnie na takie ryzyko.

Ekspresy do wspinaczki sportowej

Ekspres z dwoma karabinkami o pełnych zamkach (jeden prosty, jeden gięty) to świetne rozwiązanie na sportowe wyzwania. Kiedy już rozwiesimy sobie ekspresy na naszym projekcie, nie będzie przeszkadzać ich waga. Z pewnością docenimy za to wygodę w ich użytkowaniu. Sprawne i szybkie wpinki to jedna ze składowych sukcesu na trudnych liniach w skale. Po co szarpać się z ekspresem, gdy całą uwagę skupiamy na wykonaniu skutecznych ruchów i odpowiednim ustawieniu ciała? Gładkie wpięcie i głośne kliknięcie pełnego zamka, ukoi nerwy i wywieje z głowy zmartwienie o to, czy lina została wpięta do końca.

W sportowych projektach istotna będzie też długość ekspresu, zwłaszcza na samym początku drogi oraz w strefie tzw. cruxów, czyli trudności. Przy pierwszych wpinkach i cruxie najlepiej użyć krótszych ekspresów, np. takich z taśmą 11 – 12 cm w celu skrócenia lotu i zwiększenia swojego bezpieczeństwa. Krótsze ekspresy przydadzą się też w sektorach mocno przewieszonych. Droga lotu jest dużo krótsza, niż droga wspinania. Za długi ekspres i luz na linie mogą stworzyć ryzyko spotkania z glebą przy odpadnięciu z pierwszych wpinek. Będzie nam wtedy zależało na skróceniu lotu. Poza tym, długi ekspres będzie zwyczajnie utrudniał wpinanie liny, bo karabinek zawiśnie daleko od linii prowadzenia. Na pionach i w wyższych partiach skały (pod warunkiem, że nie grożą nam skalne półki) lepiej zastosować ekspresy np. 18 – 22 cm, by lot był bardziej miękki i nie generował zbyt dużo tarcia. Dłuższym ekspresem możemy sobie także pomóc, gdy odległość pomiędzy ringami jest duża, a dojście do kolejnej wpinki sprawia nam kłopot. Wówczas wpięcie liny nieco niżej, zwiększy nasze bezpieczeństwo i poprawi samopoczucie.

Na sportowych wielowyciągach staramy się ograniczyć wagę szpeju. Nasza uprząż wspinaczkowa powinna być zaopatrzona w ekspresy z jednym karabinkiem o zamku pełnym (solidne wpięcie w ring) i jednym karabinkiem o zamku drucianym (niższa waga i mniejsze ryzyko otworzenia w kontakcie ze skałą). Różnica pomiędzy wagą zestawów takich ekspresów potrafi sięgać nawet pół kilograma – będzie więc odczuwalna na dłuższym dystansie wspinania.

Ekspresy wspinaczkowe do wspinaczki tradowej i alpejskiej

Wspinaczka górska i tradowa to osobna liga sprzętowa. Prowadząc drogi na własnej protekcji, szczególnie uważnie będziemy kalkulować wagę wyposażenia, które wpinamy w uprząż do wspinaczki.

Mając zaplanowany sprzęt do osadzania asekuracji własnej, nie bardzo możemy manipulować jego wagą. Jeżeli droga wymaga dużych camów – trzeba dźwigać. Wówczas ciężar redukujemy tam, gdzie jest taka możliwość. Na przykład wybierając ekspresy o drucianych zamkach i taśmach Dyneema. Zalety zamków drucianych już znamy. Pora omówić taśmy do ekspresów.

Najczęściej w ekspresach stosuje się taśmy poliestrowe ze względu na ich wysoką wytrzymałość. Solidnie szyte, znoszą bardzo duże siły dynamiczne. Jedynym ich mankamentem jest to, że są stosunkowo ciężkie, dlatego do wspinaczki tradowej i alpejskiej producenci sprzętu asekuracyjnego opracowali ekspresy Dyneema. Taśma Dyneema oferuje bardzo dobry stosunek wagi do wytrzymałości. Nie musicie mieć obaw o loty, gdy asekurujecie się takimi ekspresami. Taśmy Dyneema, jak wszystkie inne, są testowane i spełniają normy UIAA. Ekspresy z tej kategorii reprezentujące wagę piórkową to np. Wild Country Astro (67 g) lub Climbing Technology Fly-Weight Evo (56 g).

Ekspresy Dyneema do wspinaczki tradowej
Podium wagi lekkiej ekspresów do wspinaczki tradowej. Od lewej: BD Miniwire Apline (75g), CT Fly-Weight Evo (58g), WC Astro (67g).

Szczególnym przypadkiem jest model Black Diamond Miniwire Alpine. Waży zaledwie 75 g, a jego taśma może osiągać aż 60 cm. Wykorzystano w nim dwa lekkie karabinki Miniwire z drucianymi zamkami. Łączy je tubularna taśma Dynex Runner, która umożliwia przedłużenie ekspresu w prosty sposób, kiedy tylko będziemy tego potrzebować. Wysoko w górach nie do końca wiadomo, jak będzie przebiegała asekuracja i jakie długości ekspresów przydadzą się najbardziej. Ten uniwersalny model pozbawi nas dylematu.

Nie zadzieraj nosa – systemy przeciw zahaczaniu zamków

Problemem zamków drucianych do niedawna były noski, które niefortunnie zahaczały się o elementy asekuracji. Na rynku wciąż krąży wiele modeli ekspresów bez rozwiązań zabezpieczających przed taką sytuacją. Nie należy jej bagatelizować, ponieważ nieuważne wpięcie ekspresu w punkt asekuracyjny lub jego niefortunne ustawienie w trakcie wspinaczki stwarza wspinaczowi spore niebezpieczeństwo. Karabinek źle ustawiony w punkcie ma dużo mniejszą wytrzymałość i niesie ze sobą ryzyko wypięcia przy odpadnięciu. Dlatego przy zakupie ekspresów warto zwrócić uwagę na to, czy producent zastosował jakieś rozwiązanie zapobiegające zahaczaniu zamka.

Karabinek z drucianym zamkiem.
Ekspres z karabinkiem o zamku drucianym. Standardowy nosek może powodować haczenie. (Fot. Marcin Basiura)

Climbing Technology poradził sobie z tym problemem, projektując system Catch-Free. Zaokrąglił noski i zminimalizował ryzyko ich zahaczenia. Praktycznie to samo rozwiązanie pod inną nazwą (Sphere Lock) oferuje CAMP. Zaprojektował całą linię ekspresów z węższymi noskami i niehaczącymi zamkami (S-Line CAMP), które usprawniają wpinanie ekspresu w bezpieczny sposób. Black Diamond opracował patent Hood Wire dla zamków drucianych. Po obu stronach noska umieścił druciane pręciki, które tworzą coś w rodzaju mostka. Lina lub element asekuracji prześlizguje się po nim, nie dając szansy na utknięcie w jego zagłębieniu.

Ekspres Black Diamond Hood Wire
Ekspres Black Diamond z zabezpieczeniem Hood Wire.

Najdalej w kwestii bezpieczeństwa zamków drucianych poszedł moim zdaniem CAMP. Technologia Key Wire łączy wszystko, co najlepsze z zamka drucianego i pełnego. Jest to swego rodzaju hybryda, powstała z połączenia tych dwóch rodzajów zamka. Sam nosek wygląda dokładnie tak, jak w zamkach pełnych Key Lock (jest okrągły i schowany w strukturze karabinka), a reszta to druciany zamek o niskiej wadze, niepodatny na efekt bezwładności i odporny na zamarzanie. Ekspresy CAMP Dyon KS Dyneema z dumą prezentują to rozwiązanie i przejmują prowadzenie w wyścigu na technologie zamków catch-free. Oto kusząca propozycja dla miłośników górskich podbojów.

Ekspres Key Wire CAMP
Hybryda zamka pełnego z drucianym. Zabezpieczenie Key Wire marki CAMP.

Dobierając ekspresy odpowiednio do uprawianej aktywności, dbamy nie tylko o wygodę i ergonomię, ale przede wszystkim o swoje zdrowie i życie. Szereg rozwiązań zwiększających bezpieczeństwo asekuracji z użyciem ekspresów podnosi nasz komfort psychiczny i pozwala czerpać jeszcze więcej ze wspinaczkowych doznań. Technologia to jedno. Drugą kwestią jest sposób, w jaki z niej korzystamy. Pamiętajcie, że sprzęt, który kupujecie, został zaprojektowany i sprawdzony w określonych warunkach. Niezwykle ważne jest to, aby używać go zgodnie z przeznaczeniem i tylko w takich sytuacjach, do których dedykuje go producent. Wybierając ekspresy wspinaczkowe zastanówcie się, do jakiego rodzaju wspinaczki są Wam potrzebne, a potem uważnie przeanalizujcie ich wady i zalety omówione m.in. w tym artykule. Korzystajcie mądrze. Do zobaczenia w skałach!

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się nim:
Zobacz również: