Buty wspinaczkowe – historia wyboru zaczarowanego pantofelka
Buty wspinaczkowe - jak wybrać
Porady

Buty wspinaczkowe – historia wyboru zaczarowanego pantofelka

Eiger Team / 11 września 2019

Jeżeli jest coś, na punkcie czego każdy wspinacz szaleje i wydaje na to sporo pieniędzy, to zdecydowanie mowa o butach. Uprząż służy ci przez lata, lina i ekspresy też, ale buty wspinaczkowe wymieniasz kilka razy w roku. Poza tym w butach wspinaczkowych bardzo często upatrujemy klucz do sukcesu lub przyczynę naszej porażki na drodze wspinaczkowej. Dlaczego są tak ważne? Zapraszam na krótką historię o zaczarowanych pantofelkach.

 

Budząca się miłość

Każda dobra opowieść cechuje się narastającym napięciem, dlatego w naszej zacznijmy od początkujących wspinaczy, którzy wiedzą tylko tyle, że buty wspinaczkowe warto mieć. Po pierwszych próbach w adidasach dochodzisz do wniosku, że nie jest to idealne obuwie do tego rodzaju aktywności. Nie masz jednak pewności, czy wspinanie będzie sportem dla ciebie, dlatego wolisz nie inwestować nie wiadomo ile funduszy w sprzęt wspinaczkowy.

Jest to zdroworozsądkowe, ale i właściwe podejście, ponieważ na początku nie masz szans wykorzystać wszystkich specjalistycznych zalet, którymi cechują się buty wspinaczkowe dla zaawansowanych. Nie wiesz jeszcze, czy lepiej się będziesz czuł w modelu wiązanym, czy na rzepy, a może w baletkach… Pierwsze buty do wspinaczki są zazwyczaj efektem losowego wyboru. Przede wszystkim bierzesz pod uwagę cenę i dostępne modele.

Buty wspinaczkowe dla początkujących mają zazwyczaj płaską podeszwę, bez znacznych krzywizn, a czubek jest lekko zaokrąglony. Raczej nie znajdziesz w nich wzmocnienia na palcach czy precyzyjnej pięty. Kiedy wspinanie wciąga cię na dobre i jesteś częstym gościem ścianki wspinaczkowej, zaczynasz dostrzegać różnice w butach kolegów. Może nawet jesteś świadkiem rozmów o rodzajach gumy w podeszwach, słyszysz też nazwy topowych włoskich i czeskich producentów. W głowie zaczyna kiełkować myśl o wymianie swoich pierwszych, dziurawych już butów na lepszy model.

Poziom wygięcia butów wspinaczkowych

O tym jak bardzo wygięty jest dany but wspinaczkowy, informują ikonki

 

Buty wspinaczkowe, które stoją na wszystkim!

Kolejna para jest już zdecydowanie lepiej przemyślanym wyborem. Po rozeznaniu wśród wspinających się kolegów i koleżanek wiesz, że buty wspinaczkowe mogą być skórzane, albo z materiałów syntetycznych. Decydujesz się na bardziej asymetryczny kształt, ponieważ nie jesteś już nowicjuszem i buty wspinaczkowe dla początkujących nie są dla ciebie. Obiło ci się co prawda o uszy coś o butach miękkich i twardych, ale nie do końca potrafisz zdecydować, jakie są dla ciebie lepsze.

Idąc do sklepu, w którym można kupić sprzęt wspinaczkowy, zwracasz już uwagę, czy wybrany model ma z tyłu taśmy, które są bardzo pomocne przy zakładaniu i zdejmowaniu buta.

La Sportiva buty wspinaczkowe - precyzja

Wraz ze wspinaczkowym doświadczeniem zaczynasz świadomiej dobierać buty wspinaczkowe (fot. La Sportiva)

Przekonałeś się też, że wybrany poprzednio rozmiar był zdecydowanie za duży, dlatego szukasz mniejszego. Pogodziłeś się już z faktem, że buty do wspinaczki dają pewien dyskomfort. To nie jest wybieranie pantofli na wesele, w których będziesz tańczyć całą noc. Wiesz, że nie muszą być wygodne jak bambosze. But wspinaczkowy musi być dobrze dopasowany – czytaj za ciasny. Zdejmujesz go w każdej wolnej chwili od wspinania. Założenie nowego buta wspinaczkowego, który jest o dwa, trzy rozmiary mniejszy niż twój standardowy rozmiar, graniczy z cudem i jest prawdziwą mordęgą. Proces rozbijania buta trwa czasem kilka tygodni i jest bardzo bolesny.

W sklepach wyposażonych w sprzęt wspinaczkowy, prawie zawsze jest miejsce z nakręconymi stopniami, żeby w trakcie przymierza butów, móc na nich stanąć i przetestować. Po udanych zakupach, ściskasz pudełko z nowym nabytkiem niczym najcenniejszy skarb. Nie możesz się już doczekać kiedy je wypróbujesz na ściance lub w skałach. Ze zdumieniem odkrywasz, że but ma niesamowitą przyczepność i stoi na każdym, nawet najmniejszym stopniu. Gwarantuję, że to rzekomo unikatowe uczucie, będzie ci towarzyszyć przy każdej nowej parze.

 

Doświadczenie podpowiada jak wybierać buty wspinaczkowe

Wraz z upływającym czasem rozwijasz swoje umiejętności na niezliczonych treningach i wyjazdach w skały. Zużywasz kolejne pary butów wspinaczkowych i przychodzi taki moment, że w szafie masz więcej obuwia wspinaczkowego niż zwykłego. Wiesz już, że na drogi tarciowe w połogu świetnie sprawdzą się buty miękkie, a na piony, na których trzeba precyzyjnie stawiać stopy – na przykład na małe dziurki – idealne będą buty twarde o zakrzywionym czubku. Śledzisz premiery nowych modeli albo kolejne wersje kultowych butów po lekkim liftingu. Potrafisz stwierdzić, jaki typ buta lubisz i jaki model pasuje do twojej stopy, a jaki zupełnie nie.

Masz buty treningowe, te trochę tańsze, bardziej zużyte, zazwyczaj o miękkiej podeszwie i nie tak drastycznie małe. Masz też tak zwane „zadaniówki”, które czekają na skalne projekty. Jadąc w skały, zabierasz kilka par, w zależności od typu dróg, które będziesz robić. Modele mocno asymetryczne, o stosunkowo miękkiej gumie świetnie się sprawdzą w przewieszeniu i pomogą ci precyzyjnie podhaczyć palce. Twarda guma, choćby Stealth Onyxx, będzie idealna na techniczne wspinanie po płytach.

TęRiky Felderer, Cody Roth, Melloblocco, 2016

W pewnym momencie wiesz już, że na różne drogi sprawdzą się inne buty wspinaczkowe (fot. La Sportiva)

W kwestii butów wspinaczkowych każdy z czasem znajdzie coś dla siebie. Są wspinacze wierni jednemu modelowi buta wspinaczkowego, a są pasjonaci testowania nowości. Nie musisz się martwić, jeżeli idąc za modą kupisz model, który przykładowo będzie za wąski do twojego kształtu stopy. W społeczności wspinaczy zawsze znajdzie się ktoś, kto chętnie odkupi od ciebie nietrafiony wybór.

Jeżeli martwisz się o swoje finanse to wiedz, że dziura w bucie wspinaczkowym nie musi oznaczać konieczności kupna nowych butów i uszczuplenia budżetu domowego o kilkaset złotych. Dobrym sposobem na przedłużenie żywotności twoich ukochanych butów jest ich „podklejenie” . Na rynku istnieją firmy, które wyspecjalizowały się w przywracaniu butom wspinaczkowym drugiego życia. Polega ono na wymianie podeszwy, czyli zdjęciu starej gumy i podklejeniu buta nowym, wybranym przez ciebie rodzajem gumy. Rozwiązanie to jest zdecydowanie tańsze niż zakup nowej pary. Na ściance wspinaczkowej ludzie dogadują się w grupach, żeby podzielić koszty wysyłki na kilka osób. Ważne jednak, żeby wysłać buty do firmy, która naprawdę dobrze to robi. Zdarzały się przypadki, że wysłany specjalistyczny but o drapieżnym pazurze i dużej asymetrii, wracał po podklejeniu jako chodak.

 

Złej baletnicy nawet La Sportiva nie pomoże

Nie dajmy się zwariować i nie ulegajmy iluzji, że najlepszy model butów wspinaczkowych pomoże nam robić wyższą cyfrę. W pierwszej kolejności daj sobie czas na nabranie doświadczenia wspinaczkowego, a co za tym idzie przewspinanie setek metrów. To, że będziesz mieć takie same buty jak Adam Ondra nie sprawi, że będziesz równie wybitnym wspinaczem. Dosyć groteskowo wyglądają wspinacze na drogach o wycenie V, którzy mają najnowsze (najdroższe) buty La Sportiva.

Oczywiście, jeżeli nie wiesz na co wydawać pieniądze i lubisz mieć najlepsze marki dla samej idei, to śmiało. Nie zaprzeczam jednak, że sprzęt którego używamy jest ważny. Wspominany nieco wyżej Adam Ondra i fakt, że w Norwegii (Flatanger) wspinał się w dwóch różnych butach, może być tu przykładem. Na poszczególnych odcinkach ekstremalnie trudnej drogi Silence (9c), w jego opinii, dwa różne modele najlepiej spełniły swoje zadanie. Nie podejrzewam jednak, żeby ktoś z nas odczuwał taką potrzebę.

W pierwszej kolejności musisz nabrać sporo umiejętności wspinaczkowych, żeby móc docenić możliwości, jakie dają buty wspinaczkowe dla zaawansowanych. Na koniec polecam filmik, w którym sam mistrz powie kilka słów o butach.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się nim:
Zobacz również: