Kije Black Diamond Pursuit – test kijów trekkingowych

Kije Black Diamond Pursuit – test kijów trekkingowych

Black Diamond to marka kojarząca się w pierwszej kolejności ze szpejem i ubraniami wspinaczkowymi z najwyższej półki. Jednak nie zamyka się ona tylko w niszy wspinaczkowej i od lat wychodzi także naprzeciw potrzebom miłośników innych aktywności outdoorowych. Najbardziej znane są tu czołówki oraz kije trekkingowe. Nie ukrywam, że kijom BD jestem wierna od jakichś 10 lat i obecnie użytkuję już trzecią parę. Jest to nowość w kolekcji tego producenta, model Pursuit.

Kije Black Diamond – blokady zatrzaskowe rządzą

W segmencie kijów trekkingowych i skiturowych Black Diamond jest jednym z potentatów na rynku. W kolekcji tej marki jest już kilkadziesiąt modeli i wariantów  kijów przeznaczonych do różnorodnych aktywności- od uniwersalnych kijów, które sprawdzą się podczas dłuższych i krótszych wędrówek po specjalistyczne, zaawansowane modele przeznaczone dla biegaczy lub narciarzy.

Wszystkie kije trekkingowe Black Diamond łączy blokada zaciskowa. To właśnie ta marka znajdowała się wśród prekursorów tego rozwiązania, które przebojem wdarło się na turystyczne szlaki. Moje pierwsze kije były jeszcze modelem z blokadą  zakręcaną (inna marka), ale gdy jakieś 10 lat temu „przesiadłam się” na kije BD, wiedziałam niemal od razu, że do zakręcania nie wrócę.

Obecnie dwa najpopularniejsze systemy blokad zewnętrznych Black Diamond to:

  • FlickLock – solidne blokady z zaciskiem z tworzywa syntetycznego, zapewniające wysoką stabilność kijów.
  • FlickLock+ to rozwinięcie tego rozwiązania. Zaciski są lżejsze, wykonane z aluminium i tworzyw syntetycznych. Odznaczają się świetną sprężystością i z łatwością można je obsłużyć jedną ręką. To właśnie te blokady zostały zastosowane w kijach Pursuit.
Dwie generacje blokad Black Diamond – FlickLock i FlickLock+ w kijach Trail i Pursuit (fot. Anna Śliwa)

Blokady zaciskowe są znacznie mniej wrażliwe na zmienne warunki atmosferyczne. Nie zamarzają, nie rdzewieją, można je łatwo otworzyć i zamknąć, gdy kije są mokre albo przy ujemnych temperaturach. Swoich kijów (zarówno obecnych Pursuit, jak i wcześniejszych Trail) używałam w najróżniejszych warunkach. BD Trail były ze mną na jordańskiej pustyni, lodowcu Baltoro w Karakorum, w Himalajach, na niezliczonych wyjazdach w polskie i europejskie góry o każdej porze roku, zaś BD Pursuit na kilku wycieczkach w polskie góry zimą i wczesną wiosną oraz na trwającym 24 dni trekkingu na Trzy Przełęcze pod Everestem w Himalajach. „Przeżyły” upały, mróz, zamieć, solidne ulewy i nigdy nie miałam nawet najdrobniejszych problemów z blokadami.

Kije Black Diamond Pursuit – pierwsze wrażenie

Model Pursuit to rozwinięcie kijów trekkingowych Black Diamond Trail. Kolejny krok w ewolucji najbardziej uniwersalnych kijów w kolekcji tej marki. Są przeznaczone do wędrówek górskich z plecakiem na krótszych i dłuższych dystansach.

Kije Black Diamond Pursuit – uniwersalne i funkcjonalne kije trekkingowe (fot. Anna Śliwa)

Wykonano je z lekkiego i zarazem solidnego aluminium serii 7000. Nie są najlżejsze i daleko im do modeli biegowych, ale nie muszą być bo są to kije, które mają nam towarzyszyć podczas pokonywania nawet bardziej wymagających trekkingowych szlaków. Muszą więc być solidne i stabilne, a to zawsze będzie kosztem wagi. W swoim segmencie trekkingowym należą jednak do lżejszych na rynku. W rozmiarze S/M para waży 464 g, zaś w rozmiarze M/L 500 g. Jest to model unisex- nie ma rozróżnienia na wersję damską i męską, jak to było przy BD Trail. Jest za to coś, co doceniłam znacznie bardziej niż te kilka gramów mniej w wersji „damskiej”. Dwa rozmiary uchwytu– wybrałam rozmiar S/M i do moich dość drobnych dłoni był idealny. Wersja S/M i M/L różni się też długością użytkową. W pierwszym przypadku to 100-125 cm, w drugim 100-140 cm.

To, co dla mnie było bardzo ważne, jak chyba dla każdego kto zabiera ze sobą kije przytroczone do plecaka, to długość po złożeniu. W przypadku mojej wersji S/M to 62 cm, zaś M/L 68 cm. To standardowy wynik jak dla kijów trzysegmentowych, który pozwala łatwo przytroczyć je do plecaka. W moim przypadku noszone zarówno przy plecaku Lowe Alpine Cholatse 35, jak i Gregory Jade 53 nie wystawały ponad klapę.

Przedłużona rękojeść – pomocne i praktyczne rozwiązanie w kijach Pursuit (fot. Paweł Goleman)

W zestawie z kijami znajdują się dwa rodzaje talerzyków – małe, uniwersalne talerzyki trekkingowe całoroczne oraz talerzyki śniegowe o średnicy prawie 10 cm. Zabrakło mi natomiast gumowych nakładek zabezpieczających groty, ale niestety, nad czym ubolewam, jest to trend w całym segmencie i coraz mniej producentów dołącza je do kijów. Pocieszające jest to, że można je dokupić oddzielnie – dostępne są zarówno u producenta, jak i w zewnętrznych markach produkujących takie akcesoria w uniwersalnym rozmiarze. Dzięki temu moje kieszenie boczne w plecakach pozostały jednak całe.

Budowa kijów Pursuit i użytkowanie

Jak już wspomniałam kije Pursuit nie były moją pierwszą stycznością z marką Black Diamond i jej kijami trekkingowymi. Wcześniej używałam dwóch par kijów Trail Women. Pursuit testowane były od lutego do końca maja 2024 r. i w tym czasie zaliczyły:

  • dwa kilkudniowe wypady w Beskidy i Pieniny w warunkach z pogranicza zimy i wczesnej wiosny, z dużą wilgotnością
  • trwające 24 h non stop przejście przez Roztocze- z opadami deszczu
  • trekking przez Trzy Przełęcze pod Everestem w Nepalu trwający 24 dni – warunki odpowiadające wszystkim porom roku, od upałów, suchej pory przejściowej przez ulewy z burzą po mróz, mgłę, opady śniegu i zamieć. Testowanie odbywało się na wysokościach od około 1500 do ponad 5500 m n.p.m.
Okulary nie wytrzymały (dłuższa historia, nie na tę opowieść), ale kije BD Pursuit pomogły mi się „wtargać” m.in. na Przełęcz Renjo La ponad 5400 m n.p.m. W tle Everest (fot. Paweł Goleman)

Black Diamond Pursuit to kije wyposażone w zewnętrzną blokadę zaciskową FlickLock+. W pierwszej chwili, gdy otworzyłam pudełko wydała mi się ona bardzo delikatna i zaczęłam się zastanawiać czy na pewno wytrzyma. Jednak okazało się, że jest rewelacyjna. W moim odczuciu działa lepiej i bardziej sprężyście od FlickLock z BD Trail i rzeczywiście można ją obsłużyć jedną ręką, nawet ubraną w rękawiczkę. Regulacja długości kijów jest więc szybka i bezproblemowa, nawet gdy kije są mokre (a tak się zdarzyło nie raz). Blokada jest bardzo stabilna, kije nawet przy dużym nacisku nie składają się samoczynnie. Całość daje bardzo dobre wsparcie w różnorodnym, także wymagającym terenie- jak przejścia przez pola poruszających się głazów czy „łojenie” lodowca w poprzek.

Wiedząc jakiego podłoża mogę się spodziewać obawiałam się trochę o groty. Jednak węglik spiekany dał radę i końcówki wyglądają niemal jak nowe. Są przy tym dobrze przyczepne i nie ślizgają się na kamieniach.

Rękojeść z korka świetnie sprawdza się, gdy jest zimno i mokro (fot. Anna Śliwa)

To chodźmy wyżej. Rękojeść- to była dla mnie nowość ponieważ nigdy wcześniej nie używałam kijów z korkowym uchwytem. I tu także pojawiły się lekkie obawy czy moje ręce się z takim materiałem polubią. Wcześniejsze kije miały w tym miejscu stosunkowo miękką piankę. Pierwszy dzień na szlaku nie był nadmiernie optymistyczny. Twardo! Odcisków wprawdzie nie zanotowałam, ale pojawił się dyskomfort w rejonie kciuków. Jednak szybko okazało się, że to tak jak z butami- obie strony muszą się „dotrzeć”. Kolejny dzień przebiegł już bez żadnych problemów, a podczas trekkingu w Nepalu musiałam przyznać, że wygodniejszych kijów nigdy nie miałam. To pewnie także zasługa dopasowania rozmiaru uchwytu do wielkości dłoni i bardzo dobrego anatomicznego wyprofilowania. Doceniłam też, że nawet po zamoczeniu lub zawilgnięciu korek nie ślizga się w dłoni i nie daje uczucia „chłodu”. W każdym razie, ja to kupuję! Podobnie jak piankę, która przedłuża uchwyt– to rozwiązanie już znałam z poprzednich modeli, ale wciąż jestem nim zachwycona – idealne, gdy trzeba uchwycić kij niżej np. na stromym podejściu.

Zostaje jeszcze pasek nadgarstkowy – tu zero zaskoczenia. Szeroki, dobrze wyprofilowany i miękki. Nie ociera i jest wygodny. Rozmiar pętli można regulować i dopasować ją do swojego nadgarstka.

Kije Pursuit – bardziej eko

Model Pursuit to także nowa jakość w odpowiedzialnym podejściu do produkcji. Materiały tekstylne użyte w pasku nadgarstkowym pochodzą z recyklingu. Piankę EVA wykorzystującą paliwa kopalne zastąpiono w przedłużeniu rękojeści nowatorską pianką BLOOM. To materiał wytworzony z alg pochodzących z mórz i oceanów. Ich nadmiar zmniejsza natlenienie wód i powoduje powstawanie nadmiernej ilości dwutlenku węgla. Pianka jest więc podwójnie ekologiczna – nie pochodzi z surowców kopalnych, które trudno się rozkładają, a jej pozyskiwanie wspomaga oczyszczanie mórz.

Funkcjonalne, stabilne, a przy tym bardziej eko- poznaj kije Black Diamond Pursuit (fot. Paweł Goleman)

To, co od razu rzuciło mi się w oczy to znacząco zmniejszone opakowanie kijów. To także element polityki odpowiedzialnej produkcji Black Diamond- mniej opakowań to mniej odpadów!


Moja przygoda w kijami Pursuit dopiero się zaczyna i mam nadzieję, że potrwa jeszcze długo. Znając solidność kijów Black Diamond liczę na długą i owocną „współpracę”. Po tych trwających łącznie około miesiąca testach w różnorodnych warunkach mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że to funkcjonalny, wygodny i bardzo przemyślany model, który świetnie sprawdza się na różnorodnych trasach trekkingowych, nawet tych bardzo wymagających. Szczególnie doceniam go za blokady FlickLock+ oraz korkowe uchwyty. Choć początkowo miałam co do nich wątpliwości, to okazały się strzałem w dziesiątkę.

Lawinowe ABC

Lawinowe ABC

Chyba w żadnej inne porze roku góry nie wyglądają tak majestatycznie jak zimą. I z roku na rok coraz więcej osób decyduje się spróbować swoich sił w zimowych wędrówkach, wspinaczce czy narciarstwie. Ale zima to też zagrożenia i to znacznie większe niż w innych porach roku. Dlatego nie licz na szczęście, na to, że „może się uda”. Do zimowych wypadów w Tatrach, Karkonoszach, a nawet w lekceważonych często Bieszczadach czy w wyższych partiach Beskidów trzeba się przygotować. Podstawa to lawinowe ABC, o którym chcę Ci dziś nieco więcej opowiedzieć. Ale to nie wszystko. Sam sprzęt Cię nie zabezpieczy. Musisz jeszcze umieć się nim posługiwać. Dlatego zanim ruszysz na zimowy podbój gór, pomyśl o profesjonalnym szkoleniu lawinowym.

Lawiny – największe zagrożenie dla zimowego turysty

Lawina to gwałtowne przemieszczanie się po górskim stoku śniegu, lodu, gruntu lub kamieni. Pęd i siła są tak wielkie, że nie ma najmniejszych szans by utrzymać się na nogach, a pędzące w dół masy śniegu wciągają pod powierzchnię. Możesz się łatwo domyślić jaki jest skutek takiego zdarzenia- złamania, urazy głowy i narządów wewnętrznych oraz brak dostępu powietrza ponieważ osoba wciągnięta pod śnieg zostaje nim przysypana.

Na szczęście naukowcy, a za nimi ratownicy i osoby zajmujące się zawodowo bezpieczeństwem w górach nauczyli się przewidywać kiedy lawiny mogą powstać. Wyliczono, przy jakim nachyleniu stoków jest to najbardziej prawdopodobne. Praktycy potrafią także wyłapać w terenie miejsca o zwiększonym zagrożeniu obrywem.

Lawiny to największe zagrożenie podczas uprawiania zimowej turystyki górskiej (fot. Hans, Pixabay)

Na podstawie obserwacji lawin opracowano skalę, która pomoże Ci w oszacowaniu ryzyka. Pięć stopni zagrożenia lawinowego to jedna z najważniejszych informacji, którą musisz sprawdzić zanim ruszysz na wędrówkę, wspinaczkę czy narciarską turę.

Stopnie zagrożenia lawinowego

W Polsce rocznie notowanych jest około 80- 100 lawin. Większość (około 2/3) schodzi samoczynnie. Natomiast pozostałe są niestety wyzwalane przez turystów, narciarzy czy wspinaczy. Pamiętaj, że wypadki lawinowe nie przydarzają się tylko profesjonalistom. Wiele z nich dotyka zwykłych turystów, którzy niewłaściwie ocenili ryzyko i nie mieli właściwego sprzętu.

Zimowe wędrówki, wspinaczka czy wypady narciarskie wymagają wiedzy, umiejętności i sprzętu (fot. Fotolia)

Zanim ruszysz na zimowe szlaki piesze, narciarskie czy wspinaczkowe zapoznaj się ze stopniami zagrożenia lawinowego. Aktualnie panujące w danych pasmach są podawane na stronach GOPR i TOPR, a informacje o nich znajdziesz także w schroniskach. Nigdy nie lekceważ tych informacji bo mogą kosztować życie.

Poznaj stopnie zagrożenia lawinowego:

  • Stopień pierwszy– zagrożenie niskie – pokrywa śnieżna stabilna, dobrze związana. Do zejścia niewielkich lawin może dochodzić w ekstremalnie stromych terenach.
  • Stopień drugi – zagrożenie umiarkowane – w niektórych miejscach, np. na mocniej nachylonych stokach lawiny mogą schodzić samoczynnie.
  • Stopień trzeci – zagrożenie znaczne – śnieg jest słabo związany, a średniej wielkości lawiny samoistne mogą schodzić na słabiej nachylonych stokach. Poruszanie się w terenie wymaga odpowiednich umiejętności, które można nabyć np. na kursie turystyki zimowej lub kursie lawinowym oraz wyposażenia w postaci lawinowego ABC.
  • Stopień czwarty– zagrożenie wysokie – duże lawiny schodzą samoczynnie na stokach o mniejszym nachyleniu. Poruszanie się w takim terenie wymaga wiedzy i umiejętności z zakresu oceny zagrożenia, a także postępowania w razie wystąpienia lawiny. Powinny to być umiejętności na poziomie eksperckim. Wyposażenie w sprzęt lawinowy jest tu absolutnie niezbędne.
  • Stopień piąty – zagrożenie bardzo wysokie – stopień ten ogłaszany jest bardzo rzadko, a jeśli występuje powinien być wskazówką do całkowitego zaprzestania aktywności górskiej. Lawiny mogą schodzić na stokach o małym nachyleniu i mieć bardzo duże rozmiary. Choć w Polsce nie ma możliwości wydania zakazu wychodzenia w góry nawet przy tak dużym zagrożeniu, to aktywność taka jest stanowczo odradzana.

O tym, że lawiny to więcej niż stopnie zagrożenia lawinowego pisała na naszym blogu Ewelina Wiercioch. Zobacz tutaj po jeszcze więcej wiedzy o lawinach.

Lawinowe ABC- niezbędnik zimowego turysty

Jeśli zimą jesteś w górach w swoim żywiole albo dopiero myślisz o rozpoczęciu tej ekscytującej przygody, czy to trekkingowej, narciarskiej czy wspinaczkowej, musisz zaopatrzyć się w tak zwane lawinowe ABC.

To zestaw sprzętu, który jest niezbędny do skutecznego otrzymania, ale też udzielania pomocy osobom zasypanym w lawinach. Składa się z detektora lawinowego, sondy lawinowej oraz łopaty. Nie możesz pomijać żadnego z nich.Tylko kompletny zestaw lawinowy może pomóc w skutecznym poszukiwaniu osoby zasypanej. Daj szansę sobie i swoim towarzyszom by w razie wypadku udzielanie pomocy było jak najszybsze.

Zdaję sobie sprawę, że lawinowe ABC jest drogie. Cały zestaw potrafi kosztować od 1200-1300 zł w górę. Na szczęście jest też możliwość jego wypożyczenia, co szczególnie dla osób początkujących jest dużym ułatwieniem. Jednak jeżeli chcesz mocniej pójść w turystykę zimową postaraj się skompletować swój własny zestaw lawinowy.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o lawinowym ABC, zachęcam Cię do obejrzenia poniższego filmu:

Detektor lawinowy

detektor lawinowy

Detektor lawinowy to podstawowe narzędzie do poszukiwania osób zasypanych. Niewielkie urządzenie, które jest jednocześnie nadajnikiem i odbiornikiem powinny posiadać wszystkie osoby, które poruszają się w jednej grupie. Jeden zestaw na grupę to zdecydowanie za mało! Detektor lawinowy powinien być umieszczony na piersi lub przy pasie w specjalnym pokrowcu. Musi być włączony cały czas, od momentu wyruszenia na szlak. Detektor posiada dwa tryby „Send” i „Search”. Podstawowe położenie to tryb „Send” czyli wysyłania sygnału. Gdy zejdzie lawina i znajdziesz się w niej, detektor zacznie wysyłać sygnał umożliwiający zlokalizowanie gdzie się znajdujesz.

Już widzisz dlaczego jeden detektor to za mało na grupę? Po pierwsze każda osoba z zespołu może zostać porwana w inne miejsce. Po drugie ten, kto nie zostanie porwany może przestawić swój detektor na tryb „Search” i rozpocząć natychmiastowe poszukiwania. Pamiętaj, czas ma tu kluczowe znaczenie.

Dzisiejsze detektory lawinowe mają nie tylko dwa podstawowe tryby, ale umożliwiają także oznaczanie wielu zasypanych i wyciszanie sygnału nadajników już odnalezionych tak, by nie nakładały się one na siebie. Są też łatwe, intuicyjne w obsłudze oraz bardzo wytrzymałe na wstrząsy.

Obecnie używa się przede wszystkim detektorów trzyantenowych, które pozwalają na dokładną i szybką lokalizację zasypanych. Jeśli decydujesz się na wypożyczenie sprzętu lub zakup detektora z drugiej ręki zwróć szczególną uwagę na ten aspekt. Kupując lub wypożyczając detektor dwuantenowy możesz kupić sprzęt stary, o znacznie mniejszej skuteczności. Pamiętaj też by zawsze, przed każdym wyjściem sprawdzić detektor oraz współpracę wszystkich urządzeń w zespole. Zabierz też ze sobą zapasowe baterie.

Zobacz ofertę na –> detektory lawinowe.

sonda_lawinowaSonda lawinowa

Sonda lawinowa to składana tyczka z ostrym zakończeniem oraz uchwytem, która pozwala badać lawinisko. Używa się jej po zlokalizowaniu nadajnika za pomocą detektora. Umożliwia precyzyjne wskazanie miejsca, gdzie znajduje się osoba zasypana.

Sondy wykonane są ze stali, włókien węglowych lub aluminium. Podzielone są na kilka (zwykle 6-7) segmentów, a po złożeniu mają długość od 240 do ponad 300 cm. Tych najdłuższych używają profesjonalnie ratownicy. W zestawach lawinowych spotyka się najczęściej sondy o długości 240-260 cm. Poszczególne segmenty połączone są mocną linką kevlarową, a ich konstrukcja umożliwia szybkie łączenie. Dzięki segmentowej budowie sonda lawinowa łatwo mieści się w plecaku.

Obecnie na rynku są też dostępne elektroniczne sondy lawinowe. Są wyposażone w odbiornik, który po otrzymaniu sygnału z detektora zaczyna wysyłać sygnały świetlne lub dźwiękowe. Zaletą tych urządzeń jest to, że nie trzeba dotknąć zasypanego, by nastąpiła reakcja odbiornika. Działają one już w odległości około 50 cm. Dzięki temu poszukiwania są znacznie szybsze, a czas lokalizacji skraca się nawet o połowę.

Kliknij w link po –> sondy lawinowe.

łopatka_lawinowaŁopata lawinowa

Ostatnim elementem lawinowego ABC jest łopata lawinowa. Wykonana jest najczęściej z lekkiego, a jednocześnie wytrzymałego aluminium i ma wzmocnioną szuflę. Najlepsze łopaty lawinowe to takie, które są wytrzymałe, a jednocześnie nie zajmują zbyt wiele miejsca w plecaku. Powinny więc mieć składaną, teleskopową rączkę z solidną blokadą.

Kliknij w link i zobacz ofertę na –> łopaty lawinowe.

Sprzęt nie zastąpi umiejętności

Choć sprzęt zimowy, w tym lawinowe ABC jest niezwykle ważny i bez niego ciężko wyobrazić sobie skuteczną pomoc po zejściu lawiny, to bez odpowiednich umiejętności pozostanie jedynie przenoszonym w plecaku „złomem”.

Nawet najlepszy sprzęt nie zastąpi umiejętności – zapisz się na kurs lawinowy zanim ruszysz na zimowe szlaki (fot. Rex Landingham, Pixabay)

Zanim ruszysz na zimowe szlaki musisz dowiedzieć się więcej o tym jak oceniać ryzyko oraz poruszać się w terenie zagrożonych lawinami. A także jak skutecznie udzielać pomocy osobom zasypanym. Choć można oczywiście przeczytać na ten temat mnóstwo artykułów, zarówno w fachowej literaturze, jak i w Internecie, to nic nie zastąpi praktyki. Tę można zdobyć na kursach turystyki zimowej, kursach skiturowych, kursach wspinaczki zimowej czy kursach lawinowych. Organizują je szkoły wspinaczkowe, Kluby Wysokogórskie, a także GOPR czy TOPR.


Zima w górach jest piękna, ale też niebezpieczna. Dlatego szczególnie o tej porze tak ważne jest odpowiednie wyposażenia oraz umiejętności posługiwania się nim. Zabierz ze sobą lawinowe ABC, naucz się jego obsługi i jak przypomina TOPR „Nie narażaj życia z miłości do gór”.

Jak dobrać temperaturę śpiwora?

Jak dobrać temperaturę śpiwora?

Śpiwór to jeden z podstawowych elementów wyposażenia każdego miłośnika outdooru. Trekking, wyprawa rowerowa, spływ kajakowy, backpackerska podróż, wyjazd na kemping czy biwak nie obejdą się bez niego. Ale nie wystarczy mieć w swojej szafie „jakiś” śpiwór. Musi być dobrany do warunków tak, by zapewnić komfort termiczny. W przeciwnym razie zamiast odpoczynku jedynym zadaniem w nocy będzie myśl by doczekać do rana i się w końcu rozgrzać. Podpowiem Ci jak dobrać temperaturę śpiwora by była optymalna do Twoich potrzeb.

Śpiwory- temperatury jakie znajdziesz na metce

Zdecydowana większość liczących się producentów śpiworów podaje w swoich specyfikacjach nie jedną, ale kilka wartości temperatur dla danego modelu. Są one często nadrukowane także na podszewce, aby łatwo było je sprawdzić nawet po zgubieniu metki.

Przy doborze śpiwora najważniejsza jest temperatura comfort (fot. Skalnik)

Ustalenie zakresu temperatur dla danego modelu poprzedzone jest badaniami, o których opowiem Ci za chwilę. Teraz przyjrzyjmy się temu, co producent umieszcza na metce. Powinny się tam znaleźć 3, a czasem 4 wartości. Temperatura comfort, limit i extremum to trzy podstawowe, zaś dodatkowo może się pojawić temperatura max, nazywana też górnym limitem.

Zobacz, o czym informują te wartości:

  • T-max, czyli górna granica komfortu, w której normalnej budowy mężczyzna nie poci się nadmiernie i nie budzi z powodu ciepła;
  • T-comfort, czyli temperatura, w której przeciętnej budowy kobieta śpi niezakłóconym snem;
  • T-limit – dolna granica komfortu termicznego, w której mężczyzna może spać nieprzerwanie w pozycji przykurczonej;
  • T-extremum, czyli temperatura, w której przeciętnej budowy kobieta może przetrwać noc, ale przy zaśnięciu na dłużej niż 6 godzin może doznać hipotermii.

Sprawdźmy jak to działa. Jeśli śpiwór ma podane następujące wartości: T-comfort 0 st. C, T-limit -5 st. C i T-extreme -20 st. C. to oznacza to, że najbardziej optymalnie wykorzystasz jego właściwości, gdy śpisz w temperaturach oscylujących w okolicach 0 st. C. Gdy temperatura spadnie poniżej limitu będzie trzeba założyć na siebie dodatkowe warstwy odzieży, zaś używanie takiego śpiwora przy temperaturach rzędu minus kilkanaście – -20 st. C. trzeba traktować jedynie jako awaryjne. W takich warunkach śpiwór ograniczy zagrożenie hipotermią, ale absolutnie nie zapewni komfortu cieplnego koniecznego do spokojnego, nieprzerwanego snu.

Właściwy dobór śpiwora to spokojny i komfortowy sen podczas wyjazdu (fot. Deuter)

Przestrzegam Cię przed specyfikacjami podającymi tylko jedną konkretną wartość temperatury gdyż może się okazać, że jest to wartość ekstremalna, a zły dobór temperatury odczujesz szybko na własnej skórze.

Jak bada się temperaturę w śpiworach

Skąd jednak producenci wiedzą w jaki sposób określić wartość temperatur comfort, limit i extreme. Oczywiście z prowadzonych badań. Używa się do tego specjalnych manekinów, które odpowiadają „standardowemu” człowiekowi. Taki ustandaryzowany mężczyzna to 25 latek mierzący 175 cm i ważący 73 kg, zaś kobieta jest w tym samym wieku, ale mierzy 160 cm i waży 60 kg. Manekin wyposażony jest w grzałkę utrzymującą standardową temperaturę ciała ludzkiego oraz w czujniki do pomiaru zmian temperatury.

Manekin zamykany jest na określony czas w pomieszczeniu, w którym panuje temperatura, dla jakiej chce się sprawdzić dany śpiwór. Poddaje się go stałej obserwacji i sprawdza jak zmienia się jego termika. Pomiarów dokonuje się zarówno przy zasuniętym śpiworze, częściowo odsuniętym, na gołym manekinie lub ubranym w bieliznę termoaktywną. Na podstawie pomiarów podaje się wartości, o których wspomniałam.

Wielu producentów bada termikę śpiworów na podstawie zewnętrznych norm (fot. Pajak)

Na pewno nasunie Ci się pytanie skąd wiadomo, że wszystkie śpiwory badane są w taki sam sposób. Niestety, w wielu przypadkach nie masz takiej pewności.  Pozytywną zmianą jest tu wprowadzanie przez kolejnych producentów normy ISO 23537-1:2016, która dokładnie określa jakie warunki muszą być spełnione podczas badań termiki śpiworów. Jeśli widzisz w specyfikacji tę wzmiankę możesz mieć pewność, że standardy zostały zachowane. Możesz także porównać śpiwory o podobnej wadze, wypełnieniu i innych parametrach pochodzące od różnych producentów ponieważ ich kontrola przebiegła według tego samego schematu. Dodatkowo wiele firm decyduje się też na zewnętrzną kontrolę swoich śpiworów, która sprawdza, czy przeprowadzone przez nią pomiary były poprawne.

Dobierz temperaturę śpiwora do swoich potrzeb

Tyle teorii i badań laboratoryjnych, ale musisz sobie też zdawać sprawę, że każdy z nas jest inny. Są osoby, które są bardziej odporne na niskie temperatury i takie, które „zamarzają” gdy temperatura ledwie spadnie poniżej 10 stopni. Inną termikę mają też kobiety i mężczyźni- w większości przypadków kobiety marzną szybciej i są mniej odporne na niskie temperatury i powinny wybierać śpiwory o około 5 stopni cieplejsze niż wynikałoby to z temperatury comfort i warunków w jakich zamierzają spać. Dlatego podane przez producentów wartości trzeba traktować orientacyjnie pamiętając, że na odczuwanie temperatury będzie miał też wpływ wiatr, zmęczenie, głód i wiele innych czynników.

W wyborze śpiwora uwzględnij jego przeznaczenie oraz specyfikę swojego odczuwania zimna (fot. Marmot)

Dobierając śpiwór zastanów się przede wszystkim w jakich warunkach będzie on wykorzystany. Czy szukasz śpiwora do schroniska, letniego czy przystosowanego do niższych temperatur. W opisach możesz natknąć się na określenia śpiwór letni, trzysezonowy, czterosezonowy, zimowy lub ekspedycyjny.

Śpiwór letni ma zwykle temperaturę comfort  określoną na kilkanaście stopni Celsjusza. Sprawdzi się też jako śpiwór do schroniska, gdzie jest ogrzewanie. Śpiwór trzysezonowy to taki, w którym możesz komfortowo nocować w namiocie lub nieogrzewanych pomieszczeniach (utulnie, szałasy, alpejskie schroniska, gdzie ogrzewana jest tylko jadalnia itp.) od wiosny do jesieni, gdy nie ma przymrozków. Śpiwór czterosezonowy jest odpowiedni do noclegów przez cały rok, a jego temperatura comfort określona jest na około -5 stopni Celsjusza. Gdy jednak zamierzasz nocować na zewnątrz w temperaturach rzędu -10 i mniej stopni, to będziesz potrzebować śpiwora zimowego. Z kolei śpiwory ekspedycyjne przeznaczone są na ekstremalne warunki pogodowe panujące np. podczas wypraw wspinaczkowych w góry wysokie.


Śpiwór śpiworowi nierówny, podobnie jak nie ma dwóch takich samych ludzi. Dlatego dobranie odpowiedniej dla siebie temperatury śpiwora to wypadkowa naszej odporności na zimno, warunków jego użytkowania oraz właściwości opisanych przez producenta na podstawie badań. Pamiętaj też, że sam śpiwór przy noclegach w terenie nie da pełnej izolacji od chłodu. Na pewno będziesz potrzebować również karimaty, maty lub materaca o odpowiednich właściwościach.

Smartwool – koszulki merino na zimę

Smartwool – koszulki merino na zimę

Na dźwięk słowa „wełna” widzisz gruby sweter robiony na drutach lub góralskie skarpety? Oddychająca i termoaktywna odzież kojarzy Ci się tylko z włóknami syntetycznymi? To znak, że jeszcze nie znasz wełny merino, jednego z najbardziej funkcjonalnych i „inteligentnych” włókien, jakie stworzyła natura. Poznaj zimową kolekcję koszulek marki Smartwool należącej do najbardziej cenionych producentów odzieży z wełny merino.

Merino- niezwykłe, inteligentne włókno

Wełnę merino uzyskuje się z runa owiec merynosów, które należą do najstarszych gatunków tej rasy na świecie. Wywodzą się z Azji, ale dziś największym zagłębiem ich hodowli jest Nowa Zelandia. Merynosy dotarły tam wraz z osadnikami przybywającymi z Europy.

Można by powiedzieć: no dobrze, w Polsce też hodowane są owce i z ich wełny wyrabia się głównie grube swetry czy skarpety. Co może być niezwykłego w zwykłej owczej wełnie? Sęk w tym, że wełna merynosów nie jest „zwykła”. Wprost przeciwnie, jest absolutnie wyjątkowa i fantastyczna, a wielu nazywa ją nawet „cudownym” lub „inteligentnym” włóknem.

wełna merino
Runo nowozlenadzkich merynosów. (fot. Vince Veras, Unsplash)

Merynosy żyją w środowisku, w którym panują skrajne temperatury od -20 do +40 stopni Celsjusza. W toku ewolucji ich runo wykształciło niezwykłą strukturę. Jest bardzo gęste i składa się z cienkich, mocno poskręcanych włókien tworzących przestrzenie wypełnione powietrzem, które świetnie izolują od warunków zewnętrznych. Dzięki temu wełna merino pomaga regulować naturalną termikę i chroni zarówno przed przegrzewaniem, jak i wychładzaniem. Dzięki swojej strukturze merino sprawnie odprowadza wytwarzane podczas ruchu ciepło i wilgoć, dzięki czemu podnosi komfort termiczny. Trafiająca na zewnątrz wilgoć może szybko odparować przez co na odzieży nie tworzą się nieprzyjemne, wilgotne plamy, które zwiększają ryzyko przemarznięcia i przewiania.

owce rasy merino
Nowozelandzkie owce rasy merynos (fot. Martin Bisof, Unsplash)

To jednak nie koniec zalet tej niezwykłej wełny. Wyróżnia się ona antyalergicznością, co sprawia, że mogą ją nosić nawet osoby o bardzo wrażliwej skórze. Jest też antybakteryjna, co na pewno odczujesz podczas dłuższego i intensywnego użytkowania odzieży merino. Dlaczego? Bo mówiąc kolokwialnie, nie śmierdzi. A bardziej fachowo: nie rozwijają się w niej mikroorganizmy takie jak bakterie czy grzyby odpowiadające za powstawanie nieprzyjemnego zapachu. Oznacza to, że nie trzeba jej zmieniać codziennie podczas intensywnego wyjazdu. Co za tym idzie w plecaku znajdzie się mniej rzeczy na zmianę, a Twoje plecy na pewno Ci za to podziękują. Jeśli do tego katalogu dodam jeszcze, że merino chroni przed szkodliwym promieniowaniem UV, nie będziesz już mieć wątpliwości dlaczego jest to tak niezwykłe włókno.

Smartwool- specjaliści od merino

Marka Smartwool istnieje na rynku od 1994 r. Dziś należy do globalnego koncernu VF Corporation, ale jej początki znajdują się w Górach Skalistych w stanie Colorado. Właśnie tam instruktorzy narciarscy Peter i Patty Duke zaczęli eksperymentować z wełną merino i jej właściwościami. Nie byli zadowoleni ze skarpet syntetycznych, których braki bardzo dobrze było widać podczas intensywnego, zimowego użytkowania narciarskiego. Dlatego zwrócili się w stronę włókien naturalnych, a szczególnie merino. Nazwa firmy to odbicie jego funkcjonalności i niezwykłych właściwości. Inteligentne włókno w ciągu nieco ponad 20 lat zawładnęło światem outdooru.

Początkowo Smartwool skupiał się na produkcji skarpet. Ale z czasem dołączyła do tego cała gama produktów od bielizny przez koszulki i leginsy, bluzy, spodnie po kurtki i akcesoria takie jak czapki, rękawiczki, opaski czy kominy. Cały czas rozwija także technologię produkcji tworząc dzianiny o coraz bardziej zaawansowanej strukturze i właściwościach oraz wykorzystując np. technologię body mappingu. Nie zmienia się jedno – podstawowym surowcem jest wełna merino- znak rozpoznawczy marki i jej największy atut.

Smartwool jako specjaliści, którzy o merino wiedzą wszystko opracowali sposoby obróbki wełny i stworzyli dzianiny, które są niezwykle delikatne, miękkie i przyjemne w dotyku. Mają różną grubość, tak by mogły być używane w każdej porze roku, niezależnie od tego czy na zewnątrz panują upały czy siarczyste mrozy.

Merino jest surowcem naturalnym, podlegającym całkowitej biodegradacji. W końcu to co najlepsze dla natury pochodzi z samej natury. Jednak dla Smartwool to za mało. Celem jest zminimalizowanie niekorzystnego wpływu produkcji odzieży i hodowli na środowisko naturalne. Dlatego marka współpracuje z farmami z certyfikatem ZQrx. Jest on przyznawany hodowlom ograniczającym emisję dwutlenku węgla i ślad węglowy, stawiających na regenerację pastwisk i dbających o dobrostan zwierząt. Drugim filarem działań jest wykorzystanie postkonsumenckich włókien merino np. do produkcji ocieplin czy skarpet w programie Second Cut. Także wykorzystywane do produkcji domieszki syntetyczne są materiałami pochodzącymi z recyklingu.

Kliknij w nazwę marki i poznaj ją dzięki produktom Smartwool w naszym sklepie.

Smartwool – koszulki merino z długim rękawem

Gama produktów Smartwool jest bardzo szeroka i na pewno wybierzesz z niej coś dla siebie. Dziś skupię się na przedstawieniu koszulek z długim rękawem, które doskonale sprawdzą się w warunkach zimowych i przejściowych.

koszulka smartwool z długim rękawem
Zima i merino- najlepsza kompozycja. (fot. Smartwool)

Najbardziej zaawansowane technologicznie koszulki Smartwool to seria Intraknit, wykorzystująca technologię bodymappingu oraz specjalną konstrukcję włókien 3D. Bezszwowe połączenia między poszczególnymi strefami odpowiadającymi za zwiększoną oddychalność i lepszą izolację sprawiają, że są bardzo wygodne i nie powodują otarć. Jednocześnie koszulki dopasowują się do sylwetki i tworzą „drugą skórę”, co sprawia, że ich właściwości są maksymalnie wykorzystywane.

Koszulki Intraknit Thermal Merino Base Layer Crew, Intraknit Thermal Merino Base Layer 1/4 Zip i Intraknit Thermal Merino Base Layer 1/2 Zip Hoodie dostępne są w wersji damskiej i męskiej i w zróżnicowanej kolorystyce. W ich składzie znajdziesz wełnę merino oraz włókna syntetyczne takie jak poliester i Elastan, które odpowiadają za trwałość dzianiny i jej mniejszą podatność na przecieranie. Domieszka nie wpływa na rewelacyjne właściwości termiczne i termoregulacyjne wełny merino, a jedynie poprawia strukturę dzianiny, jej odporność i elastyczność. Koszulki Crew mają wycięcie pod szyją, zaś 1/4 Zip i 1/2 Zip niewielką stójkę i zamek sięgający do piersi lub połowy tułowia. Ułatwia on zakładanie i zdejmowanie koszulki, a także możesz go użyć do błyskawicznej wentylacji podczas ruchu. Koszulki tej serii wykonane są w technologii bezszwowej, co przekłada się na mniejsze ryzyko otarć podczas ruchu.

Kliknij w link i pobuszuj w kategorii bielizna termoaktywna Smartwool męska.

Czas przedstawić absolutną klasykę wśród produktów Smartwool. Koszulki Classic Thermal Merino Base Layer wykonane w 100% z naturalnej wełny merino odznaczają się fenomenalną oddychalnością oraz błyskawicznym odprowadzaniem wilgoci. Wykorzystują w pełni właściwości termoregulacyjne wełny merino, a dzięki krojowi Slim odbierają ciepło i wilgoć tuż przy skórze. W tej serii koszulek znajdziesz zarówno modele męskie, jak i damskie, z podkrojem pod szyją (Crew), z zamkiem i stójką pod szyją (1/4 Zip) oraz z kapturem (Hoodie). W ich konstrukcji wyróżniają się płaskie, przesunięte na ramionach i bokach szwy, które poprawiają wygodę, zaś w wersji damskiej dodatkowo wszyte raglanowo rękawy, które poprawiają mobilność. Koszulki z linii Classic Thermal Merino Base Layer założysz jako pierwszą warstwę odzieży outdoorowej w okresie przejściowym lub zimowym.

Jeśli szukasz najbardziej wszechstronnej koszulki merino z długim rękawem, zwróć uwagę na serię Classic All-Season Merino Base Layer Long Sleeve. Wykonana jest z najcieńszej produkowanej przez Smartwool dzianiny z wełny merino z 12% domieszką Nylonu. Odpowiada on za większą elastyczność i trwałość dzianiny. Prosty, dopasowany krój oraz przesunięte, płaskie szwy gwarantują wygodę i swobodę ruchu. Możesz wybrać między wersją z podkrojem pod szyją lub z niską stójką i zamkiem (1/4 Zip) zarówno w opcji damskiej, jak i męskiej.

Kliknij w link. Poznaj i poczuj delikatność produktów z kategorii bielizna termoaktywna Smartwool damska.

Koszulki Smartwool z wełny merino na zimowe wypady. (fot. Smartwool)

Jeśli zima kojarzy Ci się przede wszystkim z aktywnością i długimi godzinami spędzanymi na stoku lub na szlaku, Smartwool ma dla Ciebie koszulki serii Merino Sport Long Sleeve. Wykonane z wełny merino i poliestru z recyklingu mają pod pachami i na plecach specjalne panele o strukturze siateczki przyspieszające odprowadzanie ciepła i wilgoci. Są dostępne w wersji damskiej i męskiej, z podkrojem pod szyją lub ze stójką i zamkiem. Jego użycie pozwala na zastosowanie błyskawicznej wentylacji wtedy, gdy tego najbardziej potrzebujesz.

Na koniec czas na codzienność – bo przecież noszenie naturalnych, oddychających dzianin to nie tylko przywilej dla hardcorowych wielbicieli outdooru. Koszulki z merino doskonale sprawdzają się także w codziennych sytuacjach, a seria Long Sleeve Tee Slim Fit to połączenie rewelacyjnych właściwości wełny merino, elastyczności i wytrzymałości poliestru z recyklingu oraz miejskiego looku z domieszką outdoorowego pazura. Brzmi interesująco? Koszulki damski i męskie z kolorowymi printami oraz dowcipnymi grafikami, które przenoszą w świat outdooru ubierzesz na spacer, wypad na zakupy, uczelnię, a nawet do pracy (jeśli oczywiście nie masz ustalonego dress codu).


Wełna merino to włókno dla każdego – od hardcorowca i górskiego wyrypiarza po miłośnika spacerów i city breaków. Zimowe koszulki z długim rękawem Smartwool będą Ci towarzyszyć zawsze tam, gdzie liczysz na ciepło bez przegrzewania, komfort bez mokrych plam z potu, długą świeżość oraz niebanalny, outdoorowy look.

Anna Śliwa

Kurtka Atom – którą wersję wybrać

Kurtka Atom – którą wersję wybrać

Kurtka kurtce nie równa, nawet ocieplana i tworzona przez tą samą firmę. W kolekcjach topowych marek w obrębie jednego modelu można znaleźć kilka wersji. Każda z nich zachowując właściwe dla danego modelu cechy przeznaczona jest do nieco innych warunków lub aktywności. W kolekcji Arc’teryx kurtki zajmują bardzo ważne miejsce. Dziś przyjrzę się kurtkom Atom i pokażę Ci czym się różnią i jakie jest ich optymalne zastosowanie.

Arc’teryx- funkcjonalność na pierwszym miejscu

Osobom związanym z outdoorem marki Arc’teryx przedstawiać nie trzeba. Jest od lat synonimem nowatorskich rozwiązań konstrukcyjnych, najwyższej jakości komponentów oraz wprowadzania technologicznych nowinek.

Swoją renomę Arc’teryx buduje sukcesywnie od 1989 r., gdy jeszcze jako Rock Solid założony został w kanadyjskim Vancouver przez Dave’a Lane’a. Początkowo produkcja skupiała się na uprzężach wspinaczkowych, które odznaczały się nowoczesną konstrukcją i nieszablonowymi rozwiązaniami. Po dołączeniu do zespołu Jeremy’ego Guarda pojawiła się marka Arc’teryx oraz logo przedstawiające jurajskiego tetrapoda Archeopteryxa. W połowie lat dziewięćdziesiątych marka zaczęła produkcję odzieży i podpisała umowę z wiodącym na rynku producentem tkanin i membran, GORE-TEX.

Dla marki priorytetem jest funkcjonalność, która przejawia się w starannie dopracowanych konstrukcjach i detalach odzieży i sprzętu. Towarzyszy jej stosowanie nowoczesnych tkanin i komponentów, co także podporządkowane jest nadrzędnemu celowi – tworzeniu sprzętu, który jak najlepiej sprawdzi się w praktyce.

Kliknij w link i poznaj produkty Arc’teryx w naszym sklepie.

Kurtka Arc’teryx Atom

Kurtka Arc’teryx Atom to model, który założysz zarówno na trekkingi w chłodnych porach roku, jak i na wypady skiturowe czy wspinaczkowe. Sprawdzi się jako lekki, ciepły midlayer, ale także wierzchnia warstwa odzieży outdoorowej. Jest to kurtka Arc’teryx z ociepliną syntetyczną, lekka, uszyta z hydrofobowej, wytrzymałej tkaniny Tyono™. Choć występuje w dwóch wersjach Atom LT i Atom AR, to jej główne cechy pozostają niezmienne:

  • syntetyczna ocieplina Coreloft™ – włókno poliestrowe o niezwykle wytrzymałej strukturze. Odznacza się świetnymi właściwościami izolacyjnymi, sprężystością i lekkością. Jego istotną cechą, jest to, że kurtka nie traci swoich właściwości gdy zawilgnie, a nawet namoknie ponieważ włókna nie absorbują wilgoci i szybko wysychają. Coreloft™ łatwo też utrzymać w czystości ponieważ nie traci swoich właściwości podczas wielokrotnego prania.
  • nylonowa tkanina Tyono™ odznaczająca się lekkością i odpornością na przetarcia i uszkodzenia
  • wykończenie hydrofobowe DWR sprawiające, że wilgoć i woda nie wnikają w splot materiału. Nie jest to rozwiązanie, które zapewnia pełną wodoodporność, ale znakomicie radzi sobie podczas wilgotnej pogody, lekkiego deszczu, mżawki czy we mgle.
  • StormHood® czyli dopracowana konstrukcja kaptura kompatybilnego z kaskiem. Odznacza się ona dwupłaszczyznową, płynną regulacją. Kaptur możesz perfekcyjnie dopasować zarówno wtedy, gdy jesteś w kasku, czapce, jak i nie nosisz nic na głowie. Kask StormHood® ma też wysoką gardę, usztywniony daszek i nie opada na oczy.

Arc’teryx- kurtka Atom AR

Kurtka Arc’teryx Atom AR (All Round) to uniwersalny model, który wykorzystasz w różnorodnych zimowych aktywnościach. Chroni przed chłodem, wilgocią i zimnymi podmuchami, co sprawia, że doskonale zabezpieczy podczas trekkingu, wyprawy narciarskiej czy wspinaczkowej. Wyprodukowany został w wersji męskiej i damskiej. Jeśli sięgasz do najnowszych kolekcji marki, to wersję damską znajdziesz pod zmienioną nazwą Atom Haevyweight Hoody.

Kurtka Arc’teryx Atom AR (fot. Arc’teryx)

Atom AR możesz nosić zarówno samodzielnie jako wierzchnią warstwę odzieży, jak i solidną warstwę izolacyjną midlayer. Dzięki dopasowanemu krojowi Fitted znajduje się blisko ciała, gdzie najlepiej spełnia swoje zadanie. Pod pachami umieszczono w niej panele z oddychającego materiału Permeair™, co poprawia wentylację przy intensywnym ruchu. Kurtka wyposażona została w ocieplony kaptur, zasuwane na zamek kieszenie boczne oraz elastyczne mankiety, które świetnie dopasowują się do nadgarstków i umożliwiają łatwe zakładanie i zdejmowanie rękawic.

Kurtka Atom LT

Skrót LT w nazwie kurtki Atom oznacza „Lightweight”. Jest to lekki model, którego możesz używać zarówno jako samodzielnej warstwy odzieży jak i wszechstronnego midlayera, a także dodatkowej warstwy ocieplającej podczas postojów na szlaku. Z powodzeniem można go nazwać syntetycznym swetrem puchowym, który świetnie sprawdzi się w przejściowych porach roku oraz zimą. Znajdziesz go zarówno w wersji z kapturem (Hoody) jak i bez niego (Jacket) oraz w jako kurtkę męską i damską. W nowych kolekcjach wersja damska ma zmienioną nazwę i występuje jako Arc’teryx Atom bez żadnych dodatkowych oznaczeń.

Kurtka Arc’teryx Atom LT (fot. Arc’teryx)

Możesz więc zapytać czym oprócz dostępności wersji bez kaptura różni się Atom AR i LT. Już wyjaśniam. Różnica jest całkiem spora i dotyczy rozmieszczenia ociepliny. Atom AR ocieplony jest na całej powierzchni. Natomiast wersja LT ma oddychające panele typu fleece umieszczone na bokach i pod pachami czyli tam, gdzie potrzebna jest wysoka oddychalność, a mniejsza izolacja. Dzięki temu wersja ta lepiej nadaje się do bardziej intensywnych aktywności, które wymagają wysiłku i wiążą się z dużą „produkcją” ciepła i wilgoci. Druga różnica to użycie do uszycia kurtki cieńszego, lżejszego materiały Tyono™ 20D (w przypadku Atom AR jest to 30D).

Atom LT ma dopasowany krój, dzięki czemu z jednej strony znajduje się blisko ciała, z drugiej zaś można na niego założyć hardshell lub softshell. Jest wszechstronny i uniwersalny, a do tego kompresuje się do tak małych rozmiarów, że nawet nie zauważysz, że masz go w plecaku. Funkcjonalność zapewniają mu boczne kieszenie z ukrytymi zamkami, elastyczne wykończenie mankietów oraz regulacja dolnej części za pomocą ściągacza.


Kurtka Arc’teryx Atom to model, który sprawdzi się zawsze tam, gdzie potrzebujesz solidnej, lekkiej, ciepłej i odpornej na warunki zewnętrzne warstwy izolacyjnej. Stworzony z myślą o aktywności w chłodnych porach roku będzie Twoim towarzyszem na szlakach trekkingowych, narciarskich oraz podczas wyzwań wspinaczkowych.

Dowiedz się więcej o marce Arc’teryx odwiedzając nasz blog – kliknij tutaj.

TOPR i GOPR – ratownictwo górskie w Polsce

TOPR i GOPR – ratownictwo górskie w Polsce

Wybierając się w góry myślimy zwykle o pięknych widokach, planowanej trasie i przygodzie. Myśli o ewentualnych problemach są spychane gdzieś w najodleglejsze zakamarki świadomości. Bo też nastawianie się na to, że coś może się stać nie wpływa dobrze na motywację. Niemniej myśląc o najlepszym, warto przygotować się na najgorsze. Dlatego opowiem Ci jak wygląda system ratownictwa górskiego w Polsce, czym są GOPR i TOPR oraz jak skutecznie wezwać pomoc.

TOPR i jego początki

Jak i gdzie się to wszystko zaczęło? Muszę się cofnąć ponad 100 lat wstecz, do pionierskich czasów turystyki tatrzańskiej. Wyglądała ona zupełnie inaczej niż obecnie, szlaków znakowanych nie było prawie wcale, a nawet wycieczki, które dziś uważamy za niemal spacery były wyzwaniem. Podobnie ze wspinaczką, której prekursorzy dopiero zaczynali zdobywać tatrzańskie szczyty i granie. I choć na wyczyny te porywali się tylko nieliczni, to i tak wypadków nie brakowało.

Po raz pierwszy o powołaniu pogotowia ratunkowego w Tatrach zaczęli mówić publicznie Mariusz Zaruski oraz młody, choć już dobrze znany kompozytor Mieczysław Karłowicz w 1907 r. Sprawa jednak nie znalazła przychylności austriackich władz Galicji i została odłożona na przyszłość. Przyspieszenie nastąpiło dwa lata później. 8 lutego 1909 r. na Małym Kościelcu zginął w lawinie Karłowicz. Dla tatrzańskiego środowiska był to szok. Podjęto intensywne prace i 29 października 1909 r. we Lwowie powołano Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe, którego naczelnikiem został Mariusz Zaruski.

TOPR w początkach swej działalności. Pierwszy z lewej – Mariusz Zaruski. (fot. polona.pl, domena publiczna)

TOPR i GOPR- wspólna historia

Historia GOPR jest o kilkadziesiąt lat krótsza. Już w dwudziestoleciu międzywojennym pojawiły się głosy, że pomoc w górach potrzebna jest nie tylko w Tatrach, ale także w Beskidach. Przy czym orędownicy tego pomysłu mieli na myśli przede wszystkim Beskidy Wschodnie, głównie Czarnohorę. Nie podjęto jednak wówczas żadnych formalnych działań w kierunku zorganizowania takiej grupy.

Działalność TOPR w okresie II wojny światowej przerwana została tylko na krótko, ale od 1940 r. była prowadzona pod nazwą Freiwillige Tatra Bergwacht. Po wojnie rozpoczęto reorganizację struktur. W 1951 r. TOPR dostał się pod opiekę tworzonego Polskiego Towarzystwa Turystyczno Krajoznawczego (PTTK), ale już rok później powołano Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe, które docelowo miało objąć swoim zasięgiem całość polskich gór. Podzielono je na oddziały: Krynicki, Beskidzki i Sudecki, a TOPR wszedł w skład GOPR jako oddział Tatrzański. W ten sposób na prawie 40 lat obydwie organizacje działały pod jednym szyldem.

GOPR- pomoc w Beskidach, Sudetach, na Jurze

W 1991 r. drogi instytucjonalne GOPR i TOPR rozeszły się. Tak jest do dziś. TOPR obejmuje swoim zasięgiem Tatry i Pogórze Spisko-Gubałowskie, natomiast pozostałe pasma górskie w Polsce ma w swoim działaniu GOPR.

Helikopter TOPR w akcji (fot. Barbara, Pixabay)

Obecnie po kilkukrotnych reorganizacjach Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe działa w 7 Grupach terenowych. Są to działające w górach Grupa Bieszczadzka, Krynicka, Beskidzka, Podhalańska (nie mylić z TOPR), Sudecka i Karkonoska, a także Grupa Jurajska.

Zasięgi działania poszczególnych grup GOPR i siedziby głównych stacji prezentują się następująco:

  • Grupa Bieszczadzka – Bieszczady i wschodnia część Beskidu Niskiego (do doliny Jasiołki), główna stacja- Sanok
  • Grupa Krynicka – zachodnia część Beskidu Niskiego, Beskid Sądecki oraz Góry Leluchowskie, główna stacja- Krynica
  • Grupa Podhalańska – Pieniny, Gorce, wschodnia część Beskidu Makowskiego, Spisz i Orawa, Beskid Wyspowy oraz północne Podhale, główna stacja- Rabka
  • Grupa Beskidzka – zachodnia część Beskidu Makowskiego, Beskid Mały, Żywiecki i Śląski, główna stacja – Szczyrk
  • Grupa Sudecka – Sudety Środkowe oraz Masyw Śnieżnika i Góry Złote, stacja główna – Wałbrzych
  • Grupa Karkonoska – Karkonosze, Góry Izerskie, Góry Kaczawskie i Rudawy Janowickie, stacja główna – Jelenia Góra
  • Grupa Jurajska – Wyżyna Krakowsko-Częstochowska, główna stacja – Podlesice

Jak działa GOPR i TOPR

Do GOPR i TOPR należą ratownicy ochotnicy i ratownicy zawodowi. Tych drugich jest zdecydowanie mniej. Na koniec 2021 r. w GOPR było ponad 820 ratowników ochotników oraz około 130 ratowników zawodowych. Natomiast TOPR liczył prawie 300 ratowników ochotników i około 40 zawodowych.

Ratownicy w ramach swoich grup pracują w sekcjach terenowych i pełnią dyżury w centrali oraz dyżurkach. Dyżurki zlokalizowane są zarówno w miejscowościach, jak i w większości schronisk górskich. Zimą dyżurują też w stacjach narciarskich. Dysponują quadami, samochodami terenowymi, skuterami śnieżnymi oraz helikopterami. W GOPR i TOPR służą też psy szkolone do poszukiwania zasypanych w lawinach.

TOPR i GOPR zawsze tam, gdzie potrzebna pomoc w górach.

Rocznie ratownicy GOPR uczestniczą w około 2500 akcji, zaś TOPRowcy udzielają pomocy ponad 600 razy. Jak dotąd największa akcja była prowadzona przez TOPR 22 sierpnia 2019 r. podczas i po ogromnej burzy w Tatrach, w wyniku której zginęło 5 osób, a około 150 zostało rannych. Brało w niej udział 80 ratowników TOPR. Pomoc udzielana przez GOPR i TOPR jest bezpłatna i nie wymaga posiadania żadnego ubezpieczenia dodatkowego.

Oprócz działalności ratunkowej zarówno ratownicy GOPR jak i TOPR prowadzą akcje edukacyjne, szkolenia z zakresu poruszania się w górach w różnych warunkach, w tym zimowych, lekcje dla dzieci i młodzieży. Na stronach prowadzonych przez TOPR oraz GOPR i jego poszczególne grupy można znaleźć bieżące informacje o warunkach i pogodzie w górach, a także zagrożeniu lawinowym. Będąc w schronisku możesz też zawsze zapytać dyżurujących ratowników o warunki na szlakach oraz ewentualne zalecenia dotyczące wybranej trasy. Lepiej zapytać i rozwiać wątpliwości niż znaleźć się w sytuacji zagrożenia.

GOPR i TOPR – jak wezwać pomoc

Dla TOPR i GOPR numer telefonu do wezwania pomocy jest ten sam. Z telefonów stacjonarnych możesz dzwonić na 985, ale obecnie znacznie bardziej rozpowszechniony jest numer komórkowy 601 100 300. Pamiętaj, żeby dokładnie podać ratownikom lokalizację oraz nakreślić co się stało. Słuchaj także poleceń i postępuj zgodnie z nimi.

Będąc w terenie, bez zasięgu pomoc możesz też wzywać sygnałem świetlnym (np. latarka) lub dźwiękowym (np. gwizdek) nadając go 6 razy na minutę czyli co 10 sekund. Po sekwencji 6 sygnałów czekaj przez minutę na odpowiedź. Jest nią sygnał nadawany 3 razy na minutę czyli co 20 sekund.

Zobacz artykuł „Jak wezwać pomoc w górach

Instrukcję wzywania pomocy znajdziesz często pod klapą plecaka (fot. A. Śliwa)

Dziś, kiedy niemal każdy z nas ma zawsze przy sobie smartfon najłatwiejszym i najskuteczniejszym sposobem wzywania pomocy jest aplikacja Ratunek. Działa ona w systemie Android, IOS oraz Windows Phone. Wystarczy, że ją uruchomisz, wybierzesz lokalizację (góry lub woda ponieważ działa ona także dla ratownictwa wodnego) oraz trzy razy dotkniesz przycisku na środku ekranu. Zostaniesz automatycznie połączony z ratownikami, a Twoja pozycja zostanie do nich wysłana. Nawet jeśli poziom baterii jest bardzo niski albo zasięg zanika i nie dasz rady porozmawiać z dyżurnym ratownikiem aplikacja prześle Twoją lokalizację, co pozwoli ratownikom ruszyć z pomocą. Dodatkowo masz też możliwość wysłania smsa. Ze względu na własne bezpieczeństwo podczas wycieczek w góry dobrze jest mieć zawsze przy sobie telefon komórkowy oraz powerbank pozwalający na jego doładowanie.

Aplikacja Ratunek- najłatwiejszy sposób wzywania pomocy (fot. ratunek.eu – Materiały Prasowe)

Zarówno dla nas, jak i dla ratowników GOPR i TOPR najlepiej byłoby, gdybyśmy musieli korzystać z ich pomocy jak najrzadziej. Jednak ponieważ wypadki są nieodłączną częścią aktywności górskiej musisz wiedzieć gdzie szukać pomocy. Nie chodzi o to by się bać i ograniczać aktywność, ale żeby planując wspaniałe górskie wypady przygotować się na kłopoty. Mając tę wiedzę i aplikację Ratunek w smartfonie będziesz w stanie skutecznie wezwać pomoc.

Zobacz jak jeszcze zadbać o bezpieczeństwo. Artykuł „Bezpieczeństwo w górach – poznaj zasady!” Ci w tym pomoże.

Beskidy zimą

Beskidy zimą

Zima w Beskidach jest piękna, ale bardziej wymagająca dla turystów niż inne pory roku. Aby uniknąć nieprzyjemnych, a w skrajnych przypadkach nawet niebezpiecznych sytuacji, musisz się dobrze przygotować do wędrówki. Zimą zdrowy rozsądek i trzeźwa ocena sytuacji w górach jest w jeszcze wyższej cenie. Poznaj zimowe Beskidy i sprawdź, jak przygotować się do trekkingu. Chcę Ci też polecić kilka tras, które będą odpowiednie na śnieżne warunki.

Zima w Beskidach – jakich warunków się spodziewać

Choć w ostatnich latach zima potrafi płatać figle i zafundować nam okresy bezśnieżne, to w górach szansa na biały puch jest jednak znacznie większa.

Warunki zimowe to takie, gdy mamy do czynienia z zaleganiem pokrywy śnieżnej. Przekłada się to na zagrożenie lawinowe, które w przypadku Beskidów często jest lekceważone. Niestety, schodzenie lawin nie jest tylko domeną Tatr czy Karkonoszy. Do miejsc najbardziej zagrożonych lawinami w Beskidach należą stoki Babiej Góry oraz zbocza bieszczadzkich połonin. Tu szczególnie niebezpieczna jest północna strona grzbietu Małej i Wielkiej Rawki, gdzie tworzą się nawisy śnieżne.

Zimno to kolejne wyzwanie podczas zimowych wycieczek. Nie zawsze, a nawet bardzo rzadko temperatura jaką pokazuje termometr odpowiada temu, jakie jest nasze odczucie chłodu. Składa się na to nie tylko mróz, ale także wiatr oraz wilgotność powietrza. Odsłonięte, grzbietowe fragmenty szlaków oraz szczyty to miejsca, gdzie łatwo jest się szybko wychłodzić.

Bieszczady zimą są niezwykle malownicze

Warunki zimowe to także oblodzenia, których w Beskidach nie brakuje. Na leśnych drogach koleiny, w których gromadzi się woda zamarzają i lodowisko gotowe. Przykryte warstwą śniegu może sprawdzić Twoje umiejętności jazdy figurowej (bez łyżew) albo być przyczyną bolesnego upadku. Bardziej uczęszczane trasy bywają też wyślizgane przez przechodzących turystów.

Czego jeszcze spodziewać się zimą? Niesamowitych widoków! Ta pora roku w górach to prawdziwa magia, a także szansa na bardzo odległe widoki sięgające nawet ponad 100 km!

Szlaki zimowe w Beskidach

W Beskidach zamykany jest na zimę tylko jeden szlak – oznaczona kolorem żółtym Perć Akademików na Babiej Górze. W niektórych miejscach szlaki zimowe mają nieco inny przebieg od letnich, ale takich miejsc także nie jest wiele.

Tyczki na szlaku na Babią Górę (fot. Anna Śliwa)

Na pewno za to spotkasz zmienione oznaczenia szlaków na zimowe. Przede wszystkim będą to tyczki rozmieszczone co kilkadziesiąt metrów. Ułatwiają one poruszanie się przy ograniczonej widoczności w otwartym terenie. Mają one jeszcze jedno niezwykle ważne zastosowanie. Na tyczkach, np. w Bieszczadzkim Parku Narodowym powyżej granicy lasów umieszczone są tabliczki z numerami. Proste rozwiązanie, a może uratować życie. Każdy numer odpowiada współrzędnym GPS i w razie wzywania pomocy wystarczy, że podasz numer najbliższej tyczki, by ratownicy mogli dokładnie określić Twoje położenie.

Narciarskie, zimowe tablice na szlaku w Beskidzie Sądeckim (fot. Anna Śliwa)

W wielu miejscach, m.in. na w Paśmie Jaworzyny Krynickiej w Beskidzie Sądeckim, zimą tablice i oznaczenia zastępowane są na części szlaków oznaczeniami narciarskimi. Zamiast białych tablic i  szlakowskazów zobaczysz widoczny z daleka kolor pomarańczowy.   

Góry zimą – jak się spakować

Wycieczka w góry zimą wymaga zabrania większej ilości wyposażenia niż w innych porach roku. Przede wszystkim musisz zadbać o odpowiednią odzież i buty. Najlepiej ubrać się „na cebulkę” stosując warstwy odzieży, które będą odpowiadać za oddychanie, izolację i ochronę przed warunkami zewnętrznymi. Najbliżej skóry powinna znajdować się warstwa, która odprowadzi nadmiar wilgoci i ciepła powstałe podczas ruchu. Na nią należy nałożyć warstwę izolującą, która nie pozwoli się wychodzić, a na wierzch odzież, która ochroni przed warunkami zewnętrznymi takimi jak opady czy wiatr. Nie zapomnij o czapce! Przez głowę tracimy najwięcej ciepła.

Do zimowych wędrówek po Beskidach bardzo przydają się rakiety, które ułatwiają poruszanie się w śniegu. Z kolei na oblodzone fragmenty szlaków bardzo dobrym wsparciem będą raczki (a w przypadku Babiej Góry czasem także raki).

Kliknij w link, jeśli nie masz jeszcze tak niezbędnego zimą wyposażenie jak raczki.

W Twoim plecaku na zimowe wędrówki powinny się znaleźć:

  • termos z gorącą herbatą lub kawą
  • czołówka oraz zapasowe baterie lub powerbank
  • dodatkowa warstwa odzieży warstwy izolującej żeby w razie potrzeby móc się dogrzać
  • dodatkowe rękawiczki
  • apteczka wyposażona w m.in. koc termiczny
  • naładowany telefon z zainstalowaną aplikacją Ratunek i wpisanym telefonem do GOPR 601 100 300 oraz powerbank. Pamiętaj, że w niskich temperaturach bateria telefonu wyładowuje się szybciej

Jak zaplanować trasę zimowej wędrówki

Podczas każdego trekkingu planowanie trasy to sprawa kluczowa. Zimą nabiera jednak szczególnego znaczenia. Przede wszystkim musisz pamiętać, że w śniegu poruszamy się wolniej. Wpisane na mapach czasy przejść nie będą tu miarodajne. Bywa, że czas potrzebny na pokonanie danej trasy może się wydłużyć nawet dwu – trzykrotnie. Dlatego nie szarżuj z odległościami i długościami przejść.

Zimą zmrok zapada bardzo szybko (fot. czu_czu_PL, Pixabay)

Drugi aspekt, o którym często zapominamy to szybko zapadający zmrok. W grudniu ciemno robi się już około godziny 15:30-15:45. Choć potem dzień się wydłuża, to o 17:00 na pewno będą już panować ciemności.

Na zimową wędrówkę zawsze przyda się dobra czołówka.

Dobrym pomysłem na planowanie zimowych wędrówek jest opieranie ich o schroniska. Pozwalają one odpocząć, ogrzać się, a w razie kłopotów będą nieocenionym wsparciem na szlaku.  

Zima w Beskidach- polecane trasy

Na koniec chciałabym Ci polecić kilka tras w Beskidach, które dobrze nadają się na zimowe wędrówki. Należą one w większości do moich ulubionych o tej porze roku. Są stosunkowo krótkie, ale niezwykle malownicze. Przy dobrej widoczności z większości z nich możesz spodziewać się kapitalnych widoków sięgających Tatr. Tak, widać je czasem nawet z Bieszczadów!

Zimą w Beskidach (fot. Valp MH, Unsplash)

Wielka Racza zimą

Zacznę od Wielkiej Raczy w Beskidzie Żywieckim. Widokowy szczyt pozwala oglądać m.in. Tatry, Beskid Żywiecki czy słowackie Wielki Chocz, Wielką i Małą Fatrę. Dojdziesz tu żółtym szlakiem z Rycerki Kolonii poprowadzonym wygodną stokówką. Bardzo malowniczym i łatwo dostępnym miejscem jest też Rycerzowa Wielka, gdzie można dotrzeć z Soblówki. Duża liczba szlaków w tej okolicy pozwala na zrobienie pętelki bez wykorzystywania dwa razy tego samego szlaku. Na Wielkiej Raczy i pod Rycerzową Wielką znajdują się schroniska PTTK.

Beskid Wyspowy – idealny na zimę!

Na zimowe wycieczki dobrym celem będzie Beskid Wyspowy. Pojedyncze góry z widokowymi szczytami są w sam raz na kilkugodzinne wyjścia. Gdzie się wybrać? Polecam Mogielicę z Polaną Stumorgową i nową wieżą widokową, gdzie można sprawnie wejść zielonym szlakiem z Przełęczy Rydza Śmigłego lub niebieskim z Jurkowa. Wielu umieszcza to miejsce wśród najpiękniejszych beskidzkich punktów widokowych. Równie piękne widoki podziwiać można z Polany Michurowej na Ćwilinie dostępnej krótkim, dwukilometrowym szlakiem z Przełęczy Gruszowiec.

Przysiółki na szlaku między Koziarzem a Dzwonkówką w Beskidzie Sądeckim (fot. Anna Śliwa)

Koziarz i Dwonkówka w Beskidzie Sądeckim

Jeśli odwiedzisz zimą Beskid Sądeckim koniecznie wybierz się na Koziarz (wieża widokowa) i Dzwonkówkę. Trasa z Tylmanowej do Krościenka nad Dunajcem prowadzi malowniczymi grzbietowymi przysiółkami i pozwala na oglądanie Tatr.

Połonina Wetlińska zimą jest niezwykła!

A co na wschodzie czyli w Bieszczadach? Najlepszy moim zdaniem będzie standard czyli Połonina Wetlińska z nowym schronem turystycznym. Zimą miejsce to wygląda nadzwyczajnie, a dodatkowo czasem widać stąd Tatry odległe o uwaga! ok. 180 km. Dodatkowym atutem jest prosty i dobrze utrzymany nawet zimą żółty szlak z Przełęczy Wyżniej.

Cergowa w Beskidzie Niskim

Jako nietypowe i mniej znane miejsce na zimowe wycieczki chcę Ci polecić Cergową w Beskidzie Niskim. Kilka lat temu stanęła tu wieża widokowa, która pozwala na dalekie widoki sięgające od Bieszczadów po Tatry (przy dobrej pogodzie). Dotrzesz tu ze wsi Cergowa koło Dukli żółtym szlakiem gminnym poprowadzonym wygodnymi zakosami.

Babia Góra zimą

No dobrze, a gdzie w tym wszystkim ONA, Królowa Beskidów czyli Babia Góra? Zostawiłam ją na deser. Babia Góra zimą jest magiczna. Choć niestety potrafi być bardzo niebezpieczna, a tutejsze warunki przypominają tatrzańskie. Wyjście takie warto dobrze zaplanować i wybrać dzień z naprawdę dobrą pogodą. Na Diablaku wiatr wieje w zasadzie zawsze, przy ograniczonej widoczności łatwo zejść ze szlaku i pobłądzić, bywa też ślisko więc minimum raczki to tutaj sprzęt niezbędny.

Zimowy poranek na Babiej Górze z widokiem na Tatry (fot. Anna Śliwa)

Na szczyt można wejść albo od strony schroniska Markowe Szczawiny przez Przełęcz Brona albo także czerwonym szlakiem od Przełęczy Krowiarki. Zima to też czas, gdy przy sprzyjającej pogodzie można się pokusić o oglądanie wschodu i zachodu słońca na Babiej Górze. Dobrym punktem wyjścia na takie eskapady jest schronisko Markowe Szczawiny, a dzięki temu, że dzień jest krótki, nie trzeba zarywać nocy.


Beskidy zimą zachwycają widokami. I jeśli tylko dobrze przygotujesz się do wycieczki oraz będziesz się kierować zdrowym rozsądkiem dadzą Ci olbrzymią satysfakcję i mnóstwo wspaniałych wspomnień.    

Bielizna termoaktywna Brubeck

Bielizna termoaktywna Brubeck

Kupując wyposażenie outdoorowe zapominamy często o tym, co skórze najbliższe czyli o bieliźnie. Bo przecież, możesz pomyśleć, po co „wydziwiać” w tak prostym i oczywistym elemencie odzieży. Tymczasem, jak pokazują badania bez odpowiedniej bielizny cała koncepcja ubioru na szlaki, narty czy też inne outdoorowe aktywności może wziąć w łeb. Bez pierwszej warstwy, która będzie regulować termikę i sprawnie odprowadzać wilgoć, a także zapobiegać wychładzaniu i przegrzewaniu można zapomnieć o prawdziwym komforcie. Chcę Ci przedstawić bieliznę termoaktywną cenionej, polskiej marki Brubeck. W ich rozbudowanej ofercie znajdziesz bieliznę codzienną, outdoorową i specjalistyczną wykonaną z włókien syntetycznych i wełny merino.

Po co Ci bielizna termo

Jeśli jeszcze nie masz w swojej szafie bielizny termoaktywnej, najwyższy czas to zmienić. Jeśli zaś jesteś jej użytkownikiem, doskonale wiesz, że to wyższy poziom komfortu. Pokutuje niestety przekonanie, że koszulki termoaktywne powinno się nosić zimą. Nic bardziej mylnego! Bielizna termo jest całoroczna- musisz tylko odpowiednio dobrać jej rodzaj.

O co więc w tym wszystkim chodzi? O to, że w jej konstrukcji zastosowano najnowszą wiedzę na temat fizjologii podczas wysiłku i połączono ją z nowoczesnymi materiałami syntetycznymi lub naturalnymi. Stworzone w ten sposób koszulki, legginsy i inne elementy bielizny wspierają naturalne procesy zachodzące w organizmie podczas wysiłku fizycznego. Skutecznie i szybko odprowadzają wydzielaną wilgoć i nadmiar ciepła, zapobiegają przegrzewaniu i wychładzaniu. Dzięki wykorzystaniu bodymappingu mają zróżnicowane właściwości zależnie od tego czy dana strefa ciała potrzebuje lepszej wentylacji czy izolacji.

Bielizna termoaktywna może być używana także jako jedyna warstwa odzieży (fot. Brubeck)

Kolejnym mitem dotyczącym bielizny termo jest jej przeznaczenie. Przekonanie, że nadaje się ona tylko dla sportowców, osób uprawiających zaawansowane aktywności outdoorowe czy specjalistów jest błędne. Koszulki termoaktywne czy inne elementy takiej bielizny bez przeszkód możesz nosić na co dzień. Zmianę poziomu komfortu odczujesz natychmiast

Brubeck- bielizna termoaktywna produkowana w Polsce

Brubeck jest polską marką obecną na rynku od ponad 15 lat. Co bardzo istotne polska jest tu nie tylko „nalepka”, ale także cała produkcja. Odbywa się ona w zakładach w Zduńskiej Woli, miejscu historycznie związanym z rozwojem polskiego przemysłu dziewiarskiego i tkackiego. Brubeck produkuje odzież, a przede wszystkim bieliznę termoaktywną, wykonywaną z włókien syntetycznych oraz bawełny i wełny merino.

Ponieważ cała produkcja umiejscowiona jest w Polsce, możliwa jest jej stała kontrola na każdym etapie. Stąd też Brubeck to gwarancja wysokiej jakości. Marka stawia także na stały rozwój nowoczesnych technologii i korzysta z nowinek w zakresie zarówno produkcji przędzy, składu dzianin, jak i konstrukcji koszulek czy legginsów. Zastosowanie konkretnych rozwiązań poprzedzone jest badaniami i testami.

Bielizna termiczna Brubeck to wybór GOPR (fot. Brubeck)

Marka Brubeck przywiązuje dużą wagę do kontaktu ze środowiskiem outdoorowym. Doświadczenie sportowców, himalaistów i podróżników jest istotnym elementem tworzenia oferty. Wśród ambasadorów marki są m.in. jeden z najwybitniejszych polskich himalaistów Piotr Pustelnik oraz Karol Karpierz, medalista Mistrzostw Polski w skialpinizmie. Brubeck wspiera także GOPR, a bielizna termoaktywna linii Active Wool to wybór ratowników górskich w ich zestawach odzieży.

Zobacz produkty marki Brubeck w Sakalnik.pl

Brubeck- bielizna dla każdego

Bielizna termoaktywna Brubeck zadba o Twój komfort zarówno na szlakach, podczas wypadów narciarskich, treningów, biegów, jazdy na rowerze czy każdej inne aktywności, jak i na co dzień. Niezależnie od tego czy pracujesz w ciężkich warunkach czy w biurze odpowiednio dobrana bielizna termo Brubeck pomoże w utrzymaniu prawidłowej temperatury o każdej porze roku.

Bielizna Brubeck sprawdza się w outdoorze i na co dzień (fot. Brubeck)

Aby pomóc w określeniu jakiej bielizny potrzebujesz, Brubeck stworzył system klasyfikacji wysiłkowej. Dzięki temu szybko zorientujesz się która bielizna będzie odpowiednia dla Twojej aktywności.

  • 1 – brak aktywności lub aktywność niska – do użytku indoor- świetnie nadaje się do spania i odpoczynku
  • 3 – codzienna aktywność – do użytku indoor- do odpoczynku, pracy biurowej, niewymagającej wysiłku fizycznego
  • 5 – umiarkowany wysiłek – do użytku indoor/outdoor – doskonale sprawdza się podczas rekreacji, uprawiania sportu amatorskiego, pracy niewymagającej dużego wysiłku
  • 7- znaczny wysiłek – sprawdza się w zaawansowanej działalności outdoorowej, sporcie wyczynowym, w pracy w ciężkich warunkach
  • 9 – ekstremalny wysiłek – do pracy w skrajnych, niebezpiecznych warunkach i sportów ekstremalnych.

Zobacz kategorie:
bielizna termoaktywna Brubeck męska
bielizna termoaktywna Brubeck damska

Codzienna bielizna termoaktywna Brubeck

Kto powiedział, że komfortowo należy się czuć tylko podczas dużego wysiłku? Utrzymywanie prawidłowej termiki na co dzień ma także duże znaczenie. Codzienna bielizna termoaktywna ogranicza pocenie i przegrzewanie się, a do tego jest niezwykle miękka, delikatna i przyjemna w dotyku.

Do codziennego użytkowania Brubeck stworzył kolekcje Comfort Cotton, Comfort Cool oraz Comfort Wool. Należą one do 3 kategorii wysiłkowej. Wykonane są z delikatnych, miękkich dzianin i zapewniają komfort cieplny oraz wygodę na co dzień. W kolekcji Comfort Cotton podstawą jest bawełna połączona z uszlachetnioną przędzą AirJet z poliamidu i elastanu, zaś kolekcja Comfort Wool wykorzystano mieszankę wełny merino z przędzą AirJet.

Base Layer – wszechstronna bielizna dla aktywnych

Kolekcja Multifunctional Base Layer to jedna z najbardziej wszechstronnych kolekcji Brubeck. Termoaktywne damskie i męskie koszulki syntetyczne z krótkim i długim rękawem oraz bokserki, majtki i slipy wykonane są z zastosowaniem technologii AirJet. Dzianina ma przestrzenną budowę 3D Technology, co zwiększa powierzchnię odbioru wilgoci i ułatwia cyrkulację powietrza, a bezszwowa konstrukcja ogranicza występowanie otarć. Koszulki tej kolekcji mogą służyć zarówno jako pierwsza warstwa, jak i samodzielnie w cieplejszych porach roku.

Merino Wool- wełna na każdą porę roku

Wełnę nosimy tylko zimą? Nic podobnego! Wełna merino wykorzystana przez Brubeck w kolekcji Merino Wool jest odpowiednia na każdą porę roku. Kolekcja otrzymała wycenę 5 w klasyfikacji wysiłkowej, co oznacza, że świetnie sprawdza się podczas umiarkowanej i nieco mocniejszej aktywności outdoorowej i sportowej. To właśnie z tej kolekcji, z linii Active Wool pochodzą wybrane przez GOPR na wyposażenie ratowników i ratowniczek koszulki merino, legginsy termoaktywne i bielizna.

Bielizna z wełną merino na każdą porę roku (fot. Brubeck)

W kolekcji Merino Wool znajdziesz bieliznę o różnej gramaturze, od bardzo lekkiej, przeznaczonej na ciepłe pory roku linii Outdoor Wool Pro przez średniej grubości Active Wool, po stworzoną z myślą o warunkach zimowych linię Extreme Wool. Bielizna termoaktywna Merino Wool wykonana została z zastosowaniem bodymappingu AirBalance i specjalnych stref wentylacyjnych. Dla wzmocnienia naturalnej wełny użyto przędzy syntetycznej AirJet zapobiegającej odkształcaniu się i poprawiającej trwałość. W kolekcji tej znajduje się bielizna dla mężczyzn, kobiet i dzieci.

Odkryj produkty z kategorii bielizna termiczna Brubeck dla dzieci.

Thermo – pogromca chłodu

Kolekcja Thermo została stworzona na przejściowe i chłodne pory roku. Oznaczona w klasyfikacji poziomem 7 przeznaczona jest do intensywnych aktywności przy dużym wysiłku fizycznym. Wykorzystano w niej zaawansowane technologicznie dzianiny syntetyczne takie jak:

  • Nilit Heat – przędza z dodatkiem węgla kawowego, która przechwytuje i pomaga zachować naturalne ciepło wytwarzane przez ludzkie ciało. Jest idealna na niskie temperatury.
  • Nilit Innergy – przędza z dodatkiem mineralnym zmieniającym ciepło w promieniowanie podczerwone i oddającym je do skóry. Dzięki temu pobudzają ciało do pracy w niskich temperaturach i podnoszą poziom elastyczności mięśni
  • Double Heating – technologia poprawiająca właściwości termoizolacyjne przez selektywną zmianę powierzchni dzianiny. Miękka i delikatna, daje niesamowity komfort cieplny na mrozie.
Kolekcja Thermo na warunki zimowe (fot. Brubeck)

W skład kolekcji wchodzą koszulki z krótkim i długim rękawem, a także legginsy dla mężczyzn, kobiet i dzieci. Mają one zróżnicowaną gramaturę i zalecane są do używania w temperaturach od +15 st C. (linia Dry) przez 0-10 st. C. (linia Thermo) po temperatury ujemne (linia Extreme Thermo).


Bielizna termoaktywna to podstawa komfortu na co dzień i podczas outdoorowych i sportowych wyzwań. Jeśli chcesz postawić na jakość bez kompromisów i krajową produkcję wybierz Bieliznę termoaktywną Brubeck.

Liofilizaty Travellunch

Liofilizaty Travellunch

Pakując plecak na wędrówkę w górach, na pustyni, na wypad na nocowanie w lesie, narciarską lub rowerową wyprawę, czy spływ kajakowy, na pewno zawsze stajesz przed pytaniem „a co z jedzeniem”? Bez niego ani rusz, a nie zawsze na szlaku trafi się schronisko, bar czy inne miejsce, gdzie można zjeść posiłek. Dlatego zabranie ze sobą jedzenia, które będzie nie tylko pełnowartościowe, ale jeszcze nie obciąży zanadto plecaka to kluczowe wyzwanie. Od wielu lat dania liofilizowane są odpowiedzią na te potrzeby podróżników, wędrowców i wszystkich, którzy cenią wolność podczas outdoorowych przygód. Poznaj ofertę liofilizatów Travellunch na śniadania, obiady i kolacje w terenie.

Czym są liofilizaty?

Liofilizaty to pełnowartościowe posiłki, które poddawane są procesowi zamrażania i suszenia. Dzięki temu usuwana jest z nich woda i stają się lekkie oraz pakowne. Po ponownym nawodnieniu są gotowe do spożycia w nie więcej niż 15 minut.

Proces liofilizacji przebiega dwuetapowo. Najpierw ugotowane dania są zamrażane w temperaturze poniżej -40 stopni Celsjusza. Niska temperatura działa bakteriobójczo. Powoduje także wyginięcie wszelkich mikroorganizmów, które mogłyby powodować powstawanie pleśni czy prowadzić do fermentacji produktu. Po zamrożeniu posiłki trafiają do tak zwanej próżni średniej, gdzie odparowywana jest z nich cała woda. W efekcie otrzymujemy żywność w stanie suchym, która zachowuje wszystkie składniki odżywcze, białka, witaminy i inne mikroelementy. Po nawodnieniu ma także swój oryginalny smak.

Poznaj produkty i tym samym poznaj markę Travellunch.

Dania Travellunch będą z Tobą tam, gdzie nogi poniosą (fot. Travellunch)

Posiłki liofilizowane zamykane są w hermetycznych torebkach. Są one wodoodporne, dzięki czemu zawartość jest chroniona przed zawilgnięciem. Do środka wkładany jest pochłaniacz tlenu w niewielkiej torebce. Pamiętaj, aby zawsze przed przyrządzeniem posiłku wyjąć go z opakowania.

Jak przygotować posiłek liofilizowany?

Liofilizaty to nie tylko posiłek pełnowartościowy, ale także szybki do przygotowania. Nie potrzebujesz do tego niczego poza łyżką i gorącą wodą. Niewiele, prawda? Wodoodporna torebka z powodzeniem zastąpi garnek, a dzięki strunowemu zamknięciu będziesz mógł ją odstawić do nawodnienia. Wybierając liofilizaty jako podstawę wyżywienia na szlaku lub w podróży musisz więc mieś ze sobą palnik lub kuchenkę oraz naczynie, w którym zagotujesz wodę. Można oczywiście otrzymać też wrzątek w schroniskach lub poprosić o niego w mijanych obiektach, ale nie zawsze będziesz mieć do nich dostęp. Lepiej zdać się na własne wyposażenie, by móc w każdej chwili sięgnąć po swoją dawkę energii.

Dania liofilizowane przyrządzisz szybko i prosto (fot. Travellunch)

Skoro jest łatwo, to musi być i szybko. Liofilizaty to najszybszy sposób przygotowania pełnowartościowego posiłku w terenie. Gotujesz wodę, wlewasz do opakowania do wyznaczonej wysokości, dokładnie mieszasz, zamykasz i odstawiasz na 6 do 12 min., zależnie od instrukcji na torebce. Nawet jeśli robisz tylko krótką przerwę w podróży albo jesteś zmęczony po całym dniu intensywnego wysiłku masz pewność, że szybko zaspokoisz głód.

Dania liofilizowane Travellunch

Travellunch to wiodąca niemiecka marka, która od ponad 30 lat zajmuje się produkcją posiłków liofilizowanych. Są one wybierane przez podróżników i sportowców, znajdują się w wyposażeniu uczestników wypraw w najdalsze zakątki ziemi. Posiłki produkowane są w fabrykach w Niemczech i podlegają pełnej kontroli na każdym etapie powstawania.

Dania liofilizowane są lekkie i pakowne (fot. Travellunch)

W ofercie Travellunch znajdziesz dania śniadaniowe, obiadowe i na kolację, a także słodkie przekąski. Są one pakowane w opakowaniach pojedyncze i podwójne. Podwójne wystarczą z powodzeniem na posiłek dla dwóch osób. Często używają ich też osoby o wyższym zapotrzebowaniu energetycznym. Podczas wypraw przygotowanie podwójnego posiłku może być też bardziej praktyczne- część możesz zjeść od razu, a resztę zamknąć w termosie do przechowywania żywności i otworzyć ponownie nawet po kilku godzinach.  

Kliknij w link i zobacz jakie liofilizaty Travellunch serwuje ten producent.

Travellunch – skomponuj swój jadłospis na cały dzień

Jakie potrawy przygotował dla podróżników i wielbicieli outdooru Travellunch? Wybór jest bardzo szeroki. Chcę Ci pokazać poszczególne grupy dań, dzięki którym skomponujesz swoje własne menu wyjazdowe.

Dzień zaczynamy od śniadania, które musi dać Ci podbudowę do pokonywania całodziennych wyzwań. W ofercie Travellunch znajdziesz wybór dań muesli z jagodami, owocami, czekoladą oraz wysokobiałkowe muesli proteinowe. Jeśli potrzebujesz z rana solidnego zastrzyku energii możesz też sięgnąć po pieczone ziemniaczki z szynką.

Travellunch- pełnowartościowy posiłek gdziekolwiek jesteś (fot. Travellunch)

Podczas przerwy w ciągu dnia możesz zjeść jedną z liofilizowanych zup Travellunch. Do wyboru masz m.in. zupę gulaszową, rosół z makaronem, krem ziemniaczany, ostrą zupę indonezyjską z kurczakiem oraz zupę pomidorową.

Najszersza oferta niemieckiej marki obejmuje dania główne. Znajdziesz tu różne rodzaje makaronów z dodatkami, Buef Stroganoff, kilka wersji curry, ziemniaki z sosami i innymi dodatkami, chili con carne, risotto lub kaszę kuskus z dodatkami.

Ofertę Travellunch uzupełniają słodkie przekąski – desery, które z jednej strony będą dobrym zastrzykiem energii, z drugiej zaś osłodzą spędzony na szlaku dzień. Możesz wybrać pudding ryżowy z jabłkami i cynamonem, desery owocowe, jogurtowe lub mus czekoladowy.

Posiłki Travellunch dla wegetarian, wegan i osób ze specjalnymi potrzebami żywieniowymi

Jeśli wolisz dania wegetariańskie możesz sięgnąć po curry ze szpinakiem, makaron z sosem serowym, ziemniaki z soczewicą lub szpinakiem, makaron z grzybami czy risotto wegetariańskie. Dla wegan Travellunch przygotował wegański kuskus, oraz makaron Napoli  i Bolognese bez dodatków pochodzenia zwierzęcego.

Marka nie zapomina też o osobach ze specjalnymi wymaganiami żywieniowymi. W ofercie znajdziesz produkty bez glutenu jak risotto z mięsem lub wegetariańskie, ziemniaki z soczewicą i szpinakiem, a także dania bez laktozy – wegański kuskus, Nasi Goregne, paellę z krewetkami czy nudle z kurczakiem.


Jeśli wybierasz się w podróż, na wędrówkę czy inne outdoorowe wyzwanie musisz pamiętać o właściwym odżywianiu. Nie znajdziesz lepszego połączenia niskiej wagi, pakowności i wartości odżywczych niż liofilizaty. Oczywiście, kosztowanie lokalnej kuchni to wspaniały element każdej podróży, ale jeśli wiesz, że nie będziesz mieć takiej możliwości sięgnij po dania liofilizowane. Dzięki temu szybko i łatwo przygotujesz swój codzienny posiłek.

Zobacz wszystkie dania liofilizowane z naszej oferty.

Jak wybrać skarpety na zimę

Jak wybrać skarpety na zimę

Jest zima więc musi być zimno. Na pewno znasz to zdanie z filmu Miś Stanisława Barei, które weszło do codziennego języka. Ale czy na pewno musi? Nawet podczas dłuższego przebywania na zewnątrz w mieście można zacząć odczuwać dyskomfort związany z marznącymi palcami u nóg i całymi stopami. A co dopiero na szlaku albo na nartach? Szybki marsz – w butach gorąco i wilgotno, stajesz na chwilę i czujesz, że zamarzasz. Wiesz co to znaczy? Przede wszystkim, że nie dobrałeś odpowiednich skarpet do panujących warunków. Dziś chcę Ci doradzić jak wybrać skarpety na zimę, na co zwrócić uwagę i jakie dzianiny sprawdzą się tu najlepiej.

Marznące stopy- zimowy problem na górskich szlakach

Skarpety wydają się nam mało istotnym bo niewielkim elementem odzieży. Ale często to właśnie od nich zależy nasz komfort, a nawet bezpieczeństwo w górach. Dlatego jeśli je kupujesz, zwróć uwagę na skład, konstrukcję oraz zalecenia dotyczące użytkowania. Inne skarpety sprawdzą się w ciepłych, a inne w chłodnych porach roku. Nie każde włókno będzie odpowiednie na niskie temperatury połączone z dużym wysiłkiem fizycznym.

Czy zastanawiasz się czasem dlaczego marzniesz właśnie w stopy, palce u nóg lub dłonie? Związane jest to z funkcjonowaniem naszego organizmu. Jego głównym zadaniem przy niskiej temperaturze jest utrzymanie ciepła w kluczowych dla przeżycia organach. Pewnie się już domyślasz, że końcówki kończyn do nich nie należą. Do palców u nóg i rąk, do stóp i dłoni dociera mniejsza ilość krwi, a co za tym idzie mniej ciepła.

Odpowiednie skarpety to podstawa zimowego komfortu (fot. Smartwool)

Do mniejszego dopływu ciepła do „końcówek” dodam drugi element układanki- wilgoć. Podczas wysiłku fizycznego robi nam się cieplej, a ciało wydziela pot. Stopy także. Pot to wilgoć, a wilgoć bardzo dobrze odprowadza ciepło na zewnątrz. I tu właśnie mamy kolejny problem. Nie dość, że do stóp dociera mniej ciepła gdy stoimy, to podczas ruchu pozbywamy się go przez stopy jeszcze szybciej. Wilgoć zostaje w skarpecie, a gdy przestajemy się ruszać zaczyna działać jak mokry, zimny kompres. Efektu możesz się domyślić od razu- zimne stopy.

Najważniejsze pytanie brzmi więc: czy można coś na to poradzić? Oczywiście, dobrać właściwe skarpety.

Skarpetki na zimę- zalety wełny merino

Aby zabezpieczyć stopy przed zimnem wybierz skarpety z wełną merino albo z dedykowanych na tę porę roku mieszanek syntetycznych. Zimą nie sprawdza się za to bawełna, która szybko chłonie wilgoć i bardzo wolno schnie. Skarpety z domieszką bawełny tylko spotęgują efekt mokrego kompresu i jeszcze szybciej doprowadzą do wychłodzenia stóp.

Producenci skarpet, stosują w skarpetach zimowych mieszanki wełny z włóknami syntetycznymi. Wełna owcza, w tym szczególnie z merynosów ma doskonałe właściwości termoregulacyjne, a przy tym sprawnie odprowadza wilgoć. Jej właściwości utrzymują się nawet, gdy jest wilgotna lub mokra. W kontekście zimowego użytkowania to cechy najważniejsze. Sprawiają one, że skarpety merino to doskonały zimowy wybór. Wełna jest też miękka, przyjemna w dotyku i ma właściwości antybakteryjne. Dzięki temu dłużej zachowuje świeżość i nie nasiąka nieprzyjemnym zapachem. Jej wadą jest jednak podatność na przecieranie.

Ten link przeniesie Cię do kategorii skarpety marino damskie.

Skarpety z wełną merino mają właściwości termoregulacyjne (fot. Smartwool)

Dlatego właśnie producenci dodają do wełny merino domieszki syntetyczne. Nie obawiaj się, gdy zobaczysz je w składzie skarpet Na Giean, Smartwool, Bridgedale czy Icebreaker. Sprawiają,że skarpeta staje się bardziej elastyczna, a jej trwałość dłuższa. Wśród syntetycznych domieszek znajdziesz m.in. Nylon, Lycrę, czy jak w przypadku skarpet Bridgedale polipropylenowe włókna Endurofil™.

Nie bez znaczenia jest tu także sposób łączenia ze sobą włókien naturalnych i syntetycznych. Producenci sięgają tu po najnowsze technologie, które pozwalają do maksimum wykorzystać właściwości poszczególnych włókien. Jedną z nich jest technologia Indestructawool™ stosowana w skarpetach Smartwool. Dzięki niej w strukturze dzianiny włókna wełny merino zostają umieszczone najbliżej skóry, gdzie ich właściwości są optymalnie wykorzystywane. Włókna syntetyczne umieszczone są na zewnątrz i odpowiadają za trwałość oraz elastyczność skarpetek.

Zobacz modele z kategorii skarpety merino męskie.

Skarpety w góry- konstrukcja ma znaczenie

Choć wełna merino jest królową zimowych skarpetek, to wielu producentów jak Stance, Bridgedale stosuje też mieszanki syntetyczne. Nie obawiaj się, że będziesz chodzić „w folii”.  Dzianiny takie opracowywane są w laboratoriach i mają właściwości termoregulacyjne. Z odpowiednio dobranym składem idą w parze stosowane technologie, w tym bodymapping. Pozwala on na umieszczenie stref o zwiększonej wentylacji tam, gdzie potrzebne jest szybkie odprowadzanie wilgoci.

Skarpety zimowe z wełny merino czy dzianin syntetycznych? (fot. Na Giean)

W skarpetach zimowych, zarówno z wełną merino, jak i syntetycznych ważne jest także odpowiednia amortyzacja oraz optymalnie rozmieszczone wzmocnienia. Zimą, gdy ubierasz cięższe buty lepiej sprawdzą się skarpety z większą amortyzacją na całej długości podeszwy. Warto też zwrócić uwagę na wzmocnienia w okolicach kostek i na piętach, które zmniejszają ryzyko otarć.

Bardzo ważne jest też upewnienie się jakie szwy zastosowano w skarpetach. O każdej porze roku, nie tyko zimą najlepiej sprawdzają się konstrukcje bezszwowe lub stosowanie płaskich szwów. To bardzo istotne ponieważ gruby, odstający szew potrafi dosłownie zmasakrować palce, a w ciężkim zimowym bucie stanie się to jeszcze szybciej.

Skarpety z membraną – bariera dla wody

Choć podstawowa ochrona stóp przed wodą i wilgocią pochodzącą z zewnątrz spoczywa na butach i stup tutach, to czasem funkcję tę muszą przejąć skarpety. Pewnie zdarzyło Ci się, że w śniegu buty przemokły albo śnieg dostał się do nich od góry. Jeśli chcesz jeszcze lepiej chronić stopy przed tego typu niespodziankami sprawdź skarpety Bridgedale z serii Storm Sock Heavy Boot. Posiadają membranę Hydro Tech™, która zatrzymuje wodę, a jednocześnie odprowadza wilgoć powstałą podczas ruchu. W ich dwuwarstwowej strukturze, najbliżej ciała znajduje się dzianina z wełną merino o właściwościach termoregulacyjnych, natomiast na zewnątrz włókna syntetyczne i membrana poliuretanowa o wodoodporności 10000 mm.  

Skarpety narciarskie – komfort na stoku i narciarskiej trasie

O tym, że skarpety to podstawa zimowego komfortu doskonale wiedzą narciarze. Jeśli białe szaleństwo to także Twoja bajka musisz dobrać właściwe skarpety, aby nie nabawić się odmrożeń palców u nóg oraz nie wychłodzić się zbyt szybko.

Skarpety narciarskie – komfort podczas wyzwań na stoku (fot. Smartwool)

W sklepach znajdziesz skarpety narciarskie z wełną merino oraz wykonane z mieszanek syntetycznych. Produkują je m.in. takie marki jak Smartwool, Bridgedale, Dynafit, Icebreaker czy Stance. Podobnie jak w przypadku skarpet w góry nie musisz się bać słowa syntetyczny. Stosowane obecnie włókna to niemal kosmiczne technologie, które doskonale odprowadzają wilgoć i mają właściwości termoregulacyjne. Jeśli wolisz włókna naturalne, to znów najlepsza będzie wełna merino wzmocniona syntetycznymi dodatkami takimi jak Lycra, Nylon czy  polipropylen.

W przypadku skarpet na narty ważna jest ich długość. Muszą sięgać pod kolano tak, by współpracowały z wysokimi butami narciarskimi. Ubranie niskich skarpet do butów narciarskich może skończyć się bolesnymi otarciami. Wybierając skarpetki na stoki i szlaki narciarskie upewnij się czy mają odpowiednie wzmocnienia w miejscach najbardziej narażonych na przecieranie oraz w okolicach kostki oraz czy dają dobre wsparcie łukowi stopy, co przydaje się przy dynamicznej jeździe. Bardzo pomocna jest też odpowiednia konstrukcja cholewki i ściągacza  zapobiegająca zsuwaniu się i przekręcaniu skarpet w czasie intensywnego ruchu.


Zima to czas, gdy szczególnie warto zadbać o stopy. Wybierając zimowe skarpety w góry czy skarpety narciarskie kieruj się zawsze ich składem i opisanym przez producenta przeznaczeniem. Skarpety merino, z domieszkami syntetycznymi oraz z syntetycznych włókien o właściwościach termoregulacyjnych sprawią, że Twoje stopy będą zabezpieczone przed zimnem. A to przełoży się na większy komfort oraz bezpieczeństwa podczas zimowych wyzwań w terenie.

Zobacz wszystkie skarpety trekkingowe męskie lub skarpety trekkingowe damskie.

Ekoturystyka – jak podróżować bardziej ekologicznie

Ekoturystyka – jak podróżować bardziej ekologicznie

Od pytań o stan środowiska naturalnego nie ma ucieczki. Zmiany klimatu, degradacja cennych przyrodniczo terenów, zanikanie lokalnych kultur – to wszystko dzieje się na naszych oczach. Decyzje na najwyższym szczeblu, choć pomocne, same z siebie nie sprawią, że nagle ten trend się odwróci. To w naszym, moim i Twoim działaniu i wyborach jest nadzieja dla naszej Planety. Czasem mały krok czy zmiana ma w efekcie kolosalne znaczenie dla środowiska. Bądź w podróży bardziej eko i zacznij uprawiać ekoturystykę. Podpowiem Ci jak to zrobić.

Czym jest ekoturystyka

Turystyka ekologiczna czy też ekoturystyka to pojęcie bardzo szerokie. Obejmuje szereg zagadnień i zachowań podróżniczych i turystycznych, których celem jest wywieranie jak najmniejszego wpływu na otoczenie, zarówno przyrodnicze jak i kulturowe. Nie chodzi tylko o to żeby nie śmiecić, ale o to by podróżować w sposób świadomy, wybierać rozwiązania, które pozostawiają jak najmniejszy ślad węglowy, wykorzystują surowce wtórne, odnawialne źródła energii. O to by nie ingerować nadmiernie zarówno w środowisko naturalne, jak i w życie miejscowych społeczności. Jest to pojęcie bardzo bliskie zasadom podróżowania „leave no trace” oraz „zero waste”.

O ruchu leave no trace przeczytasz tutaj – kliknij.

Podróżuj w zgodzie z naturą (fot. Austin Schmid, Unsplash)

W ekoturystyce kładzie się szczególny nacisk na:

  • aktywność turystyczną, która pozwala na bezpośredni kontakt z przyrodą i społecznościami lokalnymi,
  • dostosowywanie wielkości ruchu turystycznego do przepustowości danych miejsc czy obszarów,
  • aktywizację lokalnych społeczności funkcjonujących w obrębie miejsc o dużym znaczeniu przyrodniczym,
  • odpowiedzialność własną turystów za pozostawienie odwiedzanych miejsc w takim stanie, w jakim je zastali,
  • świadomość i wiedzę dotyczącą odwiedzanych obszarów.

Nie zostawiaj – nie zabieraj  

Zestawiłam tu ze sobą dwa wydawałoby się przeciwstawne zalecenia. Ale są one w jakiś sposób kompatybilne i sprowadzają się do stwierdzenia, by zostawiać po sobie jak najmniejszy ślad.

O tym, że zostawianie po sobie śmieci w górach, lesie, na szlaku czy biwaku to dziś po prostu obciach, na pewno już wiesz. Przy czym mówiąc o śmieciach mamy zwykle na myśli opakowania sztuczne. Zapewne zdarzyło Ci się zostawić na biwaku czy w miejscu odpoczynku resztki jedzenia z myślą, że przecież „to się rozłoży”. Owszem, o ile zdąży i nie dobiorą się do nich dzikie zwierzęta. Dla nich nasze jedzenie jest zwyczajnie niezdrowe. Zostawiając odpadki organiczne w przyrodzie zapewniasz zwierzynie łatwo dostępny „fast food” ze wszystkimi jego konsekwencjami – problemami zdrowotnymi oraz odzwyczajaniem od naturalnych zachowań.

Leave no trace to jedna z zasad ekoturystyki (fot. Florida_Guidebook.com, Unsplash)

Dlatego jako jedną z podstawowych zasad ekologicznej turystyki jest zabieranie ze sobą wszelkich odpadów. W końcu, jeśli dałeś radę je przynieść w dane miejsce, to równie dobrze możesz je zanieść do cywilizacji.

Skoro napisałam, że zabieramy wszystko, to skąd zestawienie „nie zostawiaj – nie zabieraj”? Nie zabieraj dotyczy tego, co zastaliśmy na miejscu i co jest dla tego miejsca naturalne. To na przykład nacieki w jaskiniach, które ludzie potrafią zabierać na pamiątkę albo piasek o niezwykłym kolorze wywożony w buteleczkach. Przecież jest go tu tak dużo – pomyślało 100 000 osób…

Postaw na opakowania i sprzęty wielorazowe

Opakowania i sprzęty jednorazowe są jednym z największych problemów turystyki. W jednorazowych butelkach kupujesz wodę i żywność. W barach korzystasz z jednorazowych kubków na kawę czy herbatę, sztućców czy talerzy, które potem od razu lądują w koszu na śmieć. I właśnie tu masz ogromne pole do popisu jeśli chodzi o bycie bardziej eko w podróży.

Przede wszystkim wody nie musisz kupować w jednorazowych opakowaniach. Oczywiście, na pierwszym miejscu zawsze powinno być bezpieczeństwo, ale w tym celu właśnie stworzono turystyczne filtry osobiste. Butelka wielorazowa, bidon, system nawadniający w połączeniu z filtrem da Ci dostęp do zdrowej wody i pomoże w zmniejszeniu produkcji odpadów.  

Butelka wielorazowa i wodę masz zawsze pod ręką (fot. Kate Joie, Unsplash)

Na pewno w podróży często robisz zakupy. Nie musisz iść do marketu by kupić owoce czy warzywa zapakowane w folię. Często porównywalne cenowo, a przy tym smaczniejsze i świeższe dostaniesz na lokalnym targu i zapakujesz we własną siatkę czy woreczek wielorazowy.

Co z naczyniami jednorazowymi? Czasem ich używania nie da się uniknąć, ale można zwracać uwagę na to czy są wykonane z plastiku czy tworzyw podlegających biodegradacji. W coraz większej liczbie miejsc kawę czy herbatę możesz też dostać do własnego kubka. Jeśli użyjesz kubka termicznego, napój będzie ciepły przez kolejnych kilka godzin. Z kolei planując wyjazdy kempingowe i biwaki możesz zaopatrzyć się w naczynia wielorazowe, takie jak talerze, kubki czy sztućce, wykonane z przyjaznych dla środowiska materiałów. Należy do nich np. bioplastik, który łatwiej podlega biodegradacji.  

Sprawdzaj składy swoich ubrań i sprzętu turystycznego

Jeśli zastanawiasz się jak podróżować odpowiedzialnie, zwróć uwagę na swoje ubrania i sprzęt. Coraz więcej czołowych marek inwestuje w technologie pozwalające na zmniejszenie śladu węglowego oraz stosuje materiały posiadające certyfikaty bluesign® czy Fair Trade Certified™. Gwarantują one spełnianie najwyższych standardów w zakresie odpowiedzialności ekologicznej i społecznej produkcji.

Bycie świadomym turystą to także wybieranie materiałów naturalnych pozyskiwanych w odpowiedzialny sposób. Zamiast zwykłej bawełny wybierz bawełnę organiczną. Przy jej produkcji zużywa się mniej wody oraz dba się o rekultywację terenów uprawy. Jeśli używasz sprzętu z naturalnym puchem możesz dowiedzieć się w jaki sposób został on pozyskany lub wybrać puch z recykingu. Gwarancją dobrostanu zwierząt jest certyfikat RDS (Responsible Down Standard). Z kolei dla wełny merino znakiem odpowiedzialnego pozyskiwania jest certyfikat ZQ.

Nie każdy sprzęt czy odzież mogą być wykonane z naturalnych surowców. Ale za to możesz kupować te, które produkowane są z wykorzystaniem surowców wtórnych. Coraz więcej firm wykorzystuje poliester i Nylon z recyklingu w swoich wyrobach. Cenną inicjatywą jest tu NetPlus® – włókno wytwarzane ze zużytych sieci rybackich, które zanieczyszczają morza i oceany.

NetPlus – włókno pozyskane z recyklingu sieci rybackich (fot. Joshua J. Cotten, Unsplash)

Oprócz wykorzystania materiałów z recyklingu zwróć też uwagę czy w odzieży i sprzęcie nie występują szkodliwe substancje. Producenci membran i powłok hydrofobowych coraz częściej wytwarzają je bez nieprzyjaznych środowisku perfluorowęglanów (PFC). Z kolei na sprzęcie do przygotowywania jedzenia znajdziesz oznaczenia BPA free, co oznacza brak w składzie bisfenoli.

Podróże zrównoważone dla środowiska i lokalnych społeczności

Na koniec chcę zwrócić Twoją uwagę na społeczny aspekt ekoturystyki. Bo nie jest ona tylko dbałością o środowisko naturalne, ale także o lokalnych mieszkańców. Dlatego jeśli chcesz podróżować bardziej odpowiedzialnie, stawiaj na usługi lokalne. Śpij, jedz i kupuj jedzenie nie w sieciówkach o międzynarodowym zasięgu, ale w niewielkich obiektach, prowadzonych przez miejscowych. Kupuj na targach i bazarach, korzystaj z lokalnych usług transportowych.

Rower- ekologia i aktywność w podróży (fot. Kay Liedl, Unsplash)

Możesz to połączyć z ograniczeniem śladu węglowego przez rzadsze podróżowanie samolotem. Nie namawiam Cię oczywiście, by zarzucić dalekie wyjazdy (sama nie wyobrażam sobie całkowitej rezygnacji z lotów, szczególnie międzykontynentalnych). Jednak jeśli podróż ma być na krótkim dystansie, a alternatywą jest na przykład kolej czy transport lokalny, to postaw właśnie na nie. W krótkich mikropodróżach możesz w ogóle zrezygnować z transportu emitującego zanieczyszczenia i przesiąść się na rower. Połączysz ekologiczne podejście z ruchem i aktywnością fizyczną.


Bycie świadomym ekoturystą wymaga pewnej dozy wysiłku, a także wiedzy. Jednak opłaca się, zarówno naszej Planecie, jak i każdemu z nas. Gorąco Cię namawiam by podróżować odpowiedzialnie i nie zostawiać swojego śladu w środowisku odciśniętego zbyt głęboko.

Inne artykułu dotyczące ekologicznych działań w naszej branży możesz przeczytać klikając w ten link.

Bielizna termoaktywna Icebreaker na narty

Bielizna termoaktywna Icebreaker na narty

Zima i narty to niemal natychmiastowe skojarzenia. Są tacy, którzy na to by przypiąć deski czekają cały rok. Ale narciarskie przygody to także wyzwanie pod względem doboru odpowiedniej odzieży, a szczególnie bielizny. Tu nie ma miejsca na kompromis, trzeba sięgnąć po rozwiązania najwyższej jakości. Przedstawię Ci dziś bieliznę termoaktywną produkowaną przez nowozelandzką firmę Icebreaker. Na stok wjeżdża prawdziwy lodołamacz, który nie pozwoli Ci ani przemarznąć, ani się przegrzać.

Lodołamacz się rozpędza czyli skąd wziął się Icebreaker

Zanim jednak przejdę do koszulek i legginsów merino, chcę Ci przedstawić samego producenta. Bo historia jest niezwykła.

Jesteśmy w Nowej Zelandii w 1994 r. 24 letni absolwent marketingu, Jeremy Moon nie ma pomysłu na życie. Jego dziewczyna wraca z praktyk na farmie hodującej owce rasy merynos i opowiada o niezwykłej przędzy, z jaką się tam spotkała. Moon słucha jej początkowo jednym uchem, ale powoli zaczyna się wciągać. Dzięki namowom dziewczyny spotyka się z hodowcą, Brianem Brackenridgem. Ten rzuca mu na stół koszulkę wykonaną z wełny merino.

Moon nie jest outdoorowym nowicjuszem, wie jaki asortyment odzieży termoaktywnej można znaleźć w sklepach. Sam jej używa, np. na niedawnym spływie, podczas którego miał wrażenie, że jest owinięty plastikową folią – a to była tylko syntetyczna koszulka sportowa. Ubiera podanego przez farmera „merynosa” i niemal od razu wie, że to jest to.

Icebreaker – pogromca chłodu na narciarskich stokach (fot. Icebreaker)

Tak wyglądał początek. Niełatwy, bo przeciętnemu odbiorcy słowo „wełna” kojarzy się głównie z grubym, topornym i łatwo nasiąkającym wodą swetrem. Ale krok po kroku merino wyrąbało sobie coraz szerszą outdoorową ścieżkę. Po 20 latach bielizna termoaktywna z merynosów stała się podstawą wyposażenia sportowego i turystycznego. Lodołamacz pędzi, ale cały czas jest wierny swojemu hasłu „Move to natural”.

Z bliska poznaj produkty Icebreaker.

W stronę natury

Bielizna termoaktywna Icebreaker produkowana jest z najwyższej jakości wełny z merynosów. Pochodzi z hodowli nowozelandzkich, w których pastwiska znajdują się na stokach Alp Południowych. Dzięki panującym tu warunkom i temperaturom wahającym się od +35 do nawet -20 stopni Celsjusza runo owiec ewoluowało przez wieki i wytworzyło specyficzną strukturę z kieszonkami powietrznymi. Odpowiadają one za termoizolację i sprawiają, że przędza, a także wykonana z niej dzianina chroni zarówno przed przegrzewaniem, jak i wychładzaniem. Oprócz tego niezwykle sprawnie odprowadza wilgoć na zewnątrz i pozwala jej odparować, a właściwości swoich nie traci nawet po przemoczeniu.

W zgodzie z naturą- bielizna Icebreaker (fot. Icebreaker)

Oprócz zalet funkcjonalnych produkowana przez Icebreaker przędza z wełny merino jest niezwykle miękka, delikatna i przyjazna w dotyku. Ma właściwości antyalergiczne, mogą ja nosić osoby o bardzo wrażliwej skórze, a do tego jest naturalnie antybakteryjna więc nie nasiąka nieprzyjemnym zapachem podczas intensywnego użytkowania.

W trosce o środowisko, owce i farmerów

Icebreaker w swojej działalności kieruje się zasadami zrównoważonego rozwoju. Hasło „Move to natural” nie jest tu jedynie pustym sloganem. Naturalne, ekologiczne hodowle, jak najmniejsza ingerencja w środowisko naturalne oraz dbałość o dobrostan zwierząt to elementy, które są stale kontrolowane. Jest to o tyle łatwe, że wszystkie elementy procesu produkcji odbywają się w jednym kraju czyli w Nowej Zelandii. Firma dba też o kontakty z farmerami i stosuje w swoich działaniach zasady Fair Trade.

Zobacz jak Icebreaker dba o zrównoważoną produkcję – kliknij tutaj.

Icebreaker – lider w innowacyjnym podejściu do wełny

Skoro już wiesz, z kim masz do czynienia, zobacz co Icebreaker proponuje dla narciarzy. Przede wszystkim dzianina z wełny merino produkowana jest w kilku gramaturach. Na chłodniejsze pory roku przeznaczone są te o wartościach od 200 g/m2 w górę. Dzianina 200 g/m2 jest najbardziej uniwersalna w całej kolekcji i może z powodzeniem służyć przez cały rok, zarówno w chłodniejsze letnie dni, jak i przy lżejszym mrozie. Z kolei dzianiny 250, 260 czy 300  g/m2 to prawdziwy lodołamacz, który nie boi się nawet silnych mrozów.

Założeniem Icebreaker jest stosowanie naturalnej wełny merino z możliwie jak najmniejszą domieszką syntetyków. Są one wprowadzane jedynie w serii Zone, ale nawet tu Lycra lub Lycra i Nylon nie stanowią więcej niż 17% składu w dzianinie 150 g/m2 oraz 5% w dzianinie 200 g/m2.

Funkcjonalna i wygodna bielizna termoaktywna Icebreaker (fot. Icebreaker)

Aby optymalnie wykorzystać niezwykłe właściwości merino Icebreaker prowadzi cały czas zaawansowane badania nad konstrukcją swojej bielizny termoaktywnej. Dzięki temu opracowane zostały technologie, które pozwalają zoptymalizować wydajność dzianin. Są to:

  • ZoneKnit™- technologia zaawansowanego bodymappingu, która reguluje temperaturę ciała i pozwala skórze oddychać podczas intensywnego wysiłku
  • BodyFitZone™ – strefy o zwiększonej wentylacji umieszczone tam, gdzie pocenie jest największe
  • Quilted MerinoLoft™ – naturalna ocieplina z wełny merino, która zwiększa komfort termiczny

Bielizna termoaktywna merino Icebreaker

Jak już wspomniałam, na narty, a więc warunki zimowe nadają się koszulki i legginsy merino Icebreaker o wyższych gramaturach- 200, 250, 260 i 300 g/m2. Przy czym pamiętaj, że im gramatura wyższa, tym bielizna cieplejsza. Na szusowanie w końcu sezonu, na nasłonecznionych stokach najgrubsze koszulki i leginsy mogą być zwyczajnie zbyt ciepłe.

Większość bielizny termoaktywnej męskiej i damskiej Icebreaker ma w swojej nazwie określoną gramaturę – np. jeśli widzisz nazwę 200 ZoneKnit™ czy 260 ZoneKnit™ możesz na pierwszy rzut oka powiedzieć, że ta z liczbą 260 będzie grubsza, a więc sprawdzi się przy większym mrozie.

Koszulki na narty Icebreaker – ubierzesz je warstwowo i samodzielnie (fot. Icebreaker)

Niemal wszystkie modele outdoorowej bielizny Icebreaker mają płaskie szwy, które zmniejszają ryzyko otarć oraz mankiety z otworami na kciuk, co sprawia, że rękawy utrzymywane są w optymalnym położeniu nawet przy bardzo intensywnym ruchu. Wszyte pod pachami lub w kroku kliny poprawiają mobilność w czasie aktywności. Dla większej wygody stosowane są też raglanowo wszyte rękawy lub przesunięte szwy na ramionach. Cała kolekcja bielizny termoaktywnej Icebreaker dostępna jest w wersji męskiej i damskiej.

Koszulki i legginsy Icebreaker – jakie wybrać na narty

Wybór koszulek i legginsów na narty Icebreaker jest spory. Dlatego zastanów się w jakich warunkach zwykle jeździsz. Czy potrzebujesz najgrubszej dzianiny, czy może szukasz czegoś bardziej uniwersalnego.

Wśród najcieplejszej bielizny termoaktywnej merino na narty możesz wybrać koszulkę ZoneKnit™ Insulated LS Hoodie. Wykonana jest z dzianiny o gramaturze 260 g/m2, na dopasowany kaptur, a przedni panel wyłożony jest ociepliną Quilted MerinoLoft™. Z dzianiny o grubości 300 g/m2 wykonane są z kolei koszulki z długim rękawem i leginsy Merino LS Roll Neck i Merino Leggins. Koszulka ma wysoki golf, który może także osłaniać dolną część twarzy dzięki czemu świetnie chroni przed mrozem.

MS Merino LS Roll Neck – prawdziwy lodołamacz (fot. Icebreaker)

Wśród ciepłej bielizny o gramaturze 250 i 260 g/m2, przeznaczonej na zimną pogodę możesz wybrać z następujących linii:

  • 260 ZoneKnit™ – koszulki z długim rękawem i golfem z zamkiem (Half Zip) oraz leginsy do kostek. To zaawansowana technologicznie linia doskonale nadająca się do intensywnych aktywności zimowych
  • 260 Tech- koszulki z długim rękawem z podkrojem pod szyją (Crewe), półgolfem (Turtleneck) oraz  z golfem i zamkiem sięgającym piersi (Half Zip), a także 2 rodzaje legginsów – ze zwykłym i podwyższonym stanem
  • 250 Vertex – koszulki z długim rękawem z podkrojem pod szyję (Crewe) lub golfem i zamkiem (Half Zip) oraz legginsy do kostek
  • 260 Zone- dzianina z niewielką domieszką Lycry, która sprawia, że jest bardziej elastyczna. W linii tej znajdują się koszulki z długim rękawem z podkrojem pod szyję (Crewe) oraz golfem z zamkiem (Half Zip), a także legginsy do kostek i o długości 3/4 (Legless)

Uniwersalna, całoroczna bielizna Icebreaker

Czasem jednak zdarza się szusować w końcówce sezonu, lub gdy mróz jest bardzo lekki, a słońce mocno świeci.

200 Sonebula- koszulka uniwersalna na chłodniejszą pogodę (fot. Icebreaker)

Wówczas możesz sięgnąć po bardziej uniwersalne modele z dzianiny o gramaturze 200 g/m2, takie jak:

  • 200 ZoneKnit™ – koszulka z podkrojem (Crewe) oraz legginsy wykorzystujące technologię bodymappingu
  • 200 Sonebula – koszulka z półgolfem oraz leginsy
  • 200 Zone – dzianina z 4% domieszką Lycry dla większej elastyczności. Znajdziesz tu legginsy oraz koszulkę z podkrojem (Crewe) lub golfem i zamkiem (Half Zip)
  • 200 Oasis – to jedna z najbardziej rozbudowanych linii Icebreaker. Na narty najlepsze będą tu koszulki z podkrojem (Crewe) lub golfem i zamkiem (Half Zip), a także długie legginsy do kostek

Bielizna termoaktywna Icebreaker to najwyższa jakość w świecie merino. Podążaj w stronę natury i ciesz się niezrównanym komfortem na stokach.

Przejdź do kategorii:
bielizna termoaktywna Icebreaker damska
bielizna termoaktywna Icebreaker męska

Co zabrać na ferie w górach

Co zabrać na ferie w górach

Początek roku oznacza, że w szkołach zbliżają się ferie zimowe. Dwa tygodnie odpoczynku od nauki i codziennych obowiązków to także doskonała okazja, by wyjechać gdzieś na kilka dni. Od lat w tym czasie najpopularniejszym celem są góry. Ale żeby ten czas, pogodę oraz piękne otoczenie dobrze wykorzystać, trzeba się odpowiednio spakować. Podpowiem Ci dziś co zabrać na zimowy wyjazd na ferie z dziećmi. Podobnie spakujesz też swoje dziecko na zimowisko w górach.

Wyjazd na ferie- jakie ciepłe rzeczy zabrać

Jak mówi popularne powiedzenie, nie ma złej pogody, tylko źle ubrani ludzie. To, czy wycieczka, spacer lub inna aktywność na świeżym powietrzu będzie sprawiała zimą przyjemność zależy w dużym stopniu od komfortu termicznego. Wbrew pozorom nie mam tu na myśli tylko szybkiego wychładzania. Równie nieprzyjemne jest przegrzewanie się, a to zimą jest szczególnie zdradliwe. Duży wysiłek, ciepłe ubranie i w krótkim czasie można spływać potem. A później postój, chłodny wiatr, mokre plecy i po 2 dniach zamiast radosnego spędzania wolnego czasu masz szpital wyjazdowy. To nie jest dobry scenariusz na rodzinne ferie.

Dlatego  pakując się na wyjazd zadbaj przede wszystkim o odpowiednie ubranie. Sprawdzonym sposobem na zimowe dni jest ubieranie się „na cebulkę”. Na początek bielizna termoaktywna, która odprowadza wilgoć i zapobiega wychładzaniu i przegrzewaniu. Możesz wybierać między mieszankami funkcjonalnych włókien syntetycznych oraz składem naturalnym z wełną merino czy włóknami bambusa. Koszulki i leginsy termoaktywne dla dzieci i dorosłych to inwestycja, która się opłaca i jest podstawą komfortu podczas zimowych aktywności.

To tutaj –> bielizna termoaktywna dla dzieci!

Zimą najlepiej sprawdza się odzież ubierana warstwowo (fot. Jesse Riberiro, Unsplash)

Niemniej ważne są skarpety. Zimne stopy to jeden z największych wrogów każdego, kto spędza zimą dużo czasu na świeżym powietrzu. Polecam Ci szczególnie mocno skarpety merino, które mają właściwości termoregulacyjne i oddychające, a przy tym są antybakteryjne, co przekłada się na ich dłuższą świeżość. Skarpety z wełną merino pomagają w utrzymaniu prawidłowej temperatury stóp i zapobiegają zarówno wychładzaniu, jak i nadmiernemu poceniu się.

Oprócz odpowiedniej bielizny i skarpet zadbaj o pozostałe warstwy odzieży. Spakuj rzeczy, które zapewnią ciepło, takie jak bluzy polarowe, kurtki czy swetry puchowe lub z ociepliną syntetyczną, a także kurtki o właściwościach wodoodpornych i wiatroszczelnych.

Taki zestaw odzieży daje liczne możliwości modyfikacji. Możesz go zakładać warstwowo lub zależnie od warunków i wysiłku rezygnować z którejś z warstw. Najważniejsze, że z takim przygotowaniem żadna pogoda nie będzie straszna. 

Zadbaj o szczegóły

Po podstawowych częściach odzieży czas na dodatki. A te są równie istotne. Pakując się na ferie w górach nie możesz zapomnieć o drobiazgach, takich jak czapka lub opaska na głowę oraz rękawiczki. Przez głowę najszybciej tracimy dużą część ciepła z organizmu. Trzeba więc ją porządnie zabezpieczyć. I znów, podobnie jak w przypadku skarpet, polecam Ci czapki i opaski z wełną merino, która ma fantastyczne właściwości termiczne.

Zimą ważny jest każdy szczegół odzieży (fot. Skalnik)

Przebywając długo na świeżym powietrzu możesz też wychłodzić, a nawet odmrozić dłonie. Dlatego nie lekceważ tak niewielkiej części wyposażenia jak rękawiczki. Wybór masz ogromny – od cienkich, elastycznych i przylegających do skóry rękawiczek na temperatury osiągające 0-5 st. Celsjusza, po solidne rękawice z ociepliną syntetyczną lub puchową oraz chroniącą przed wiatrem i opadami membraną. Ich wybór powinien zależeć od tego, jak zamierzasz spędzać czas. Zwróć uwagę na panele na palcach wskazujących pozwalające na korzystanie z urządzeń z ekranem dotykowym. Ma je obecnie coraz więcej modeli. Dzięki nim nie trzeba będzie ściągać rękawiczek by np. skorzystać z telefonu lub nawigacji.

Na każdą dłoń i każdą przygodę – zobacz nasze rękawiczki.

Równie ważna jak ochrona głowy i rąk, jest ochrona  oczu. Okulary przeciwsłoneczne mogą Ci się kojarzyć głównie z latem. Ale zimowe, ostre słońce, zwłaszcza odbite od śniegu równie mocno męczy wzrok, a promieniowanie ultrafioletowe niekorzystnie wpływa na oczy. Dlatego zarówno dla siebie, jak i dla dziecka pamiętaj o okularach przeciwsłonecznych z filtrem UV. Na śniegu bardzo dobrze sprawdzają się też okulary z filtrem polaryzacyjnym, które likwidują refleksy świetlne.

Dzięki stuptutom śnieg nie nasypie się od góry do butów (fot. Skalnik)

Jeśli planujesz zimowe wycieczki i spacery w plecaku powinny znaleźć się też stuptuty, które zapobiegają dostawaniu się śniegu do butów od góry. W głębokim śniegu są one niezastąpione.

Kliknij w link i poznaj nasze –> stuptuty.

Termos czyli ciepły napój (i nie tylko) zawsze w zasięgu ręki

Skoro wiesz już jakie ubrania i dodatki zabrać, zajrzyjmy do plecaka. A tam zimą bardzo ważne miejsce powinien zajmować termos. Ciepła herbata pozwoli rozgrzać się podczas postoju, ale jest też ważna z innego powodu. Latem, gdy jest gorąco pragnienie pojawia się bardzo szybko. Dobrze wiesz, że chce Ci się pić. Jednak w niskich temperaturach organizm nie wysyła nam takich sygnałów. Możesz iść kilka godzin i nawet przy dużym wysiłku fizycznym nie czuć, że potrzebujesz się napić. A to nieuchronnie prowadzi do odwodnienia, osłabienia i w efekcie może zniszczyć dobrze zapowiadający się dzień. Dzieci odwadniają się bardzo szybko dlatego termos z herbatą w plecaku to absolutne must have podczas zimowych aktywności w terenie.

Ciepła herbata na zimowym szlaku to podstawa (fot. Skalnik)

Jeśli planujesz dłuższe wycieczki i przebywanie z dala od schronisk możesz też pomyśleć o zabraniu ciepłego posiłku. Świetnie nadają się do tego obiadowe termosy Volven lub innych producentów, które mają szeroki wlew i poręczny kształt. Wyposażone są zwykle w łyżkę i mogą służyć też za naczynie do spożywania posiłku.

Zajrzyj i weź na ferie dobry termos.

Ferie w górach – co jeszcze wrzucić do plecaka

O czym jeszcze warto pamiętać podczas pakowania na ferie w górach? Na pewno w wyposażeniu przyda się czołówka. Zmrok zapada zimą szybko, a wydłużająca się z różnych powodów wycieczka może skończyć się, gdy już będzie ciemno. Na rynku są też dostępne czołówki dla dzieci, dostosowane do mniejszych wymiarów głowy.

Aby szybko rozgrzać zamarznięte dłonie można też zabrać na wycieczkę ogrzewacze do rąk. Zajmują mało miejsca, są lekkie, a w skrajnych przypadkach mogą nawet uratować ręce przed odmrożeniami.

Raczki dla dużych i małych (fot. Skalnik)

Pomyśl też, czy nie przyda się dodatkowe wyposażenie do poruszania się na śliskiej nawierzchni. Polecam Ci raczki, które świetnie sprawdzają się na prostych trasach np. w tatrzańskich dolinach czy w Beskidach i poprawiają przyczepność na oblodzonych szlakach. Są dostępne w różnych rozmiarach dostosowanych do wielkości butów, a także w wersji dziecięcej.

W góry zabierz koniecznie raczki, na przykład raczki turystyczne VI.6+. Ten producent tworzy także raczki w rozmiarach dla dzieci.


Ferie w górach to niezapomniana przygoda i możliwość aktywnego spędzenia czasu. Żeby w pełni cieszyć się z atrakcji jakie oferuje taki wyjazd trzeba się dobrze spakować. Pamiętaj, że zimą niektóre elementy wyposażenia mogą zimą dosłownie uratować zdrowie, a nawet życie.

Nepal. Trekking wokół Manaslu

Nepal. Trekking wokół Manaslu

Himalaje, Nepal, te nazwy rozpalają wyobraźnię niejednego podróżnika i miłośnika górskich wędrówek. Marzenia o trekkingu w najwyższych górach świata mogą Ci się wydawać nierealne, a cała logistyka niezwykle skomplikowana. Też tak miałam, jeszcze jakieś 10 lat temu. A potem okazało się, że to nie dość, że stosunkowo proste, to jeszcze jak najbardziej realne. Zabieram Cię na niezwykłą wędrówkę wokół Manaslu. Na trasę, która według mnie idealnie nadaje się na pierwsze spotkanie z Himalajami. Opowiem nie tylko o samym szlaku, ale też podpowiem jak zorganizować taki trekking i jak się do niego przygotować.

Manaslu Circuit – od pól ryżowych po himalajskie lodowce

Trasa wokół Manaslu, tak zwany Manaslu Circuit to okazja żeby nie tylko podziwiać monumentalne himalajskie szczyty, ale także podglądać życie tradycyjnych wiosek. Dzięki temu, że punkt startu znajduje się na wysokości poniżej 1000 m n.p.m., a w najwyższym punkcie pokonuje się przełęcz Larke La o wysokości ok. 5100 m n.p.m. będziesz mieć pełny przekrój himalajskich krajobrazów- od rolniczych wiosek po wysokogórskie lodowce i ośmiotysięczne szczyty. Szlak rozpoczyna się w Soti Kohla, a kończy w Daraphani, gdzie zazębia się ze słynną pętlą wokół Annapurny. Można też skończyć kilka wiosek wyżej, gdzie od kilku lat doprowadzona jest droga.

trekking wokół manaslu Przełęcz larke La
Przełęcz larke La – najwyższy punkt na trasie trekkingu (fot. Anna Śliwa)

Zaletą tej trasy jest też to, że „główny punkt programu” czyli Manaslu ogląda się dosłownie z każdej strony i to przez około tydzień! Niewiele tras w Nepalu daje takie możliwości. Bardzo wygodna jest też możliwość wprowadzania licznych modyfikacji i dostosowywania długości trekkingu do swojego czasu. W podstawowej wersji Manaslu Circut da się przejść w około 12-13 dni, ale np. wchodząc do Tsum Valley czy robiąc dodatkowe wycieczki można to rozszerzyć nawet do 18-20 dni.

trekking w himalajach manaslu
Pungen Gompa i górujące nad nią Manaslu – jedno z najpiękniejszych miejsc na trasie (fot. Anna Śliwa)

Mnie trasa wokół Manaslu urzekła. Pokonywanie kolejnych wysokości, przechodzenie od terenów typowo rolniczych przez wysokogórskie wioski, kontakt z żywą buddyjską kulturą, możliwość wizyty w klasztorach, czy w końcu surowe wysokogórskie krajobrazy pozostawiają niesamowite wrażenia. Bardzo polecam zatrzymanie się na 2 dni w wiosce Samagaon i zrobienie dwóch wycieczek na lekko – do bazy pod Manaslu oraz do doliny Pungen Gompa położonej bezpośrednio pod potężną, mierzącą prawie 4 km, pionową ścianą Manaslu. Dla mnie było to najpiękniejsze miejsce na całym trekkingu. Mając więcej czasu warto wydłużyć trekking o wizytę w bocznej dolinie Tsum, co zajmuje około 4-5 dni.

himalaje trekking, pierwszy trekking w himalajach
Rolniczy krajobraz w dolnej części trasy wokół Manaslu (fot. Anna Śliwa)

Trekking w Nepalu – najlepsze terminy

W Nepalu są dwa sezony turystyczne- wiosenny i jesienny. Pierwszy z nich przypada po zimie, a przed nadejściem letniego monsunu i trwa mniej więcej od połowy marca do końca maja. Drugi trwa od zakończenia monsunu do nastania zimowych mrozów czyli mniej więcej od około 10-15 października do połowy grudnia. Im później, tym dzień jest krótszy, a temperatury w wyższych partiach gór niższe.

manaslu - góra ducha
Jesień w Himalajach i jej kolory (fot. Anna Śliwa)

Nie jestem w stanie odpowiedzieć na pytanie, który sezon jest „lepszy”. Są inne, ale obydwa piękne. Na pewno himalajska jesień jest zjawiskowa, a intensywność kolorów połączona z ośnieżonymi szczytami aż nierzeczywista. Sezon jesienny odznacza się też zwykle lepszą przejrzystością powietrza. Z kolei wiosną jest bardziej zielono, a w niższych partiach gór kwitną rododendrony, choć wyżej może jeszcze leżeć śnieg z zimy.

Trekking w Himalajach – z agencją, przewodnikiem, na własną rękę?

Jeśli chcesz wybrać się na trekking w Nepalu masz kilka możliwości organizacji takiego wyjazdu. Możesz w całości zdać się na polskie biuro podróży i wykupić miejsce na zorganizowanej wycieczce. Wtedy po prostu płacisz, kompletujesz sprzęt i stawiasz się w oznaczonym dniu na lotnisku, ale nie masz wpływu na program.

Na niektórych trasach w Nepalu możesz organizować trekking zupełnie samodzielnie. Rejon Manaslu jednak do nich nie należy. Tutaj zgodnie z nepalskimi przepisami na trasie musi nam towarzyszyć miejscowy przewodnik.

samagaon trekking w himalajach
Jedna z największych wsi na trasie – Samagaon (fot. Anna Śliwa)

Jeśli więc zdecydujesz się na organizację trekkingu bez polskiego pośrednika musisz znaleźć przewodnika. Najłatwiej zrobić to pisząc do jednej z dziesiątek nepalskich agencji trekkingowych. Możesz w nich zamówić wybrane usługi jak opieka przewodnika, pomoc przy załatwianiu pozwoleń na trekking, organizacja transportu czy wynajęcie tragarzy lub kompletną organizację trekkingu z płatnymi z góry noclegami i wyżywieniem. Organizowanie trekkingu bezpośrednio w agencji nepalskiej daje też możliwość dość swobodnej modyfikacji trasy i dostosowywania jej do swoich potrzeb. Polecam wersję pośrednią czyli zamówienie kilku najważniejszych usług w agencji, a szukanie noclegów pozostawienie przewodnikowi na trasie.

Więcej artykułów o Himalajach znajdziesz klikając tutaj.

Jak wygląda trekking wokół Manaslu

Tak jak wspomniałam na wstępie trasa trekkingu wokół Manaslu jest piękna i bardzo różnorodna. Ale na pewno zastanawiasz się, jak to wygląda od strony praktycznej. Przede wszystkim trasa pozbawiona jest trudności technicznych i nie wymaga umiejętności wspinaczkowych. Nawet zejście z przełęczy Larke La i podejście na nią poprowadzone jest w taki sposób, że przechodzą przez nią karawany mułów z zaopatrzeniem.

trekking wokół manaslu
Muły pasące się nad Samdo, przy szlaku w stronę Przełęczy Larkę (fot. Anna Śliwa)

Manaslu Circuit należy także do łatwiejszych pod względem wydolności tras w Himalajach. Wysokość osiąga się stosunkowo wolno, a organizm ma sporo czasu na aklimatyzację. Nie oznacza to jednak, że jest łatwo, lekko i bezboleśnie. Problemy związane z wysokością, w tym bóle i zawroty głowy, osłabienie, bezsenność odczuwa niemal każdy już od wysokości ok. 3000-3200 m n.p.m. Podczas przejścia na określonych wysokościach robi się dni aklimatyzacyjne – zwykle w Samagaon i Samdo. Są to wycieczki na lekko w górę i powrót na nocleg niżej, co pozwala organizmowi lepiej przystosować się do wysokości.

We znaki daje się stosunkowo duży rozstrzał temperatur. Na dole może to być ponad 25 stopni, zaś po przekroczeniu granicy 2500-3000 m n.p.m. można się spodziewać przymrozków i mrozu, czasem także w ciągu dnia.

lodga trekking w himalajach
Typowa lodga w Nemrug w niższej części trasy (fot. Anna Śliwa)

Co z infrastrukturą? Jak na warunki nepalskie jest bardzo dobra. Noclegi są w hotelikach czyli lodgach, na które składa się duża, ogrzewana jadalnia oraz 2-3 osobowe, nieogrzewane pokoje z prostymi łóżkami i stolikiem. W hotelikach można podładować urządzenia elektroniczne i wziąć ciepłą kąpiel, ale jest to dodatkowo płatne. Lodge oferują pełne wyżywienie więc nie ma potrzeby noszenia kuchenek i zapasu jedzenia na cały trekking.

Trekking w Himalajach – co zabrać

Czas teraz na listę rzeczy, które koniecznie muszą się znaleźć w Twoim plecaku na trekking w Himalajach:

  • ciepły, najlepiej puchowy śpiwór z temperaturą komfort w granicach -5 st. C
  • solidne i wygodne buty trekkingowe
  • kurtkę puchową lub syntetyczną
  • bieliznę termoaktywną
  • odzież, którą można nosić warstwowo
  • kurtkę z membraną
  • czapkę, rękawiczki
  • okulary przeciwsłoneczne
  • czołówkę i zapasowe baterie
  • powerbank
  • termos
  • kije trekkingowe

Trekking w Himalajach – czy to przygoda dla każdego?

Na pewno nie powiem Ci, że trekking w Himalajach jest dla każdego. Z drugiej strony nie jest to też osiągnięcie leżące poza zasięgiem osoby o przeciętnej sprawności fizycznej. Wydaje mi się, że najważniejszym aspektem jest odporność na zmęczenie i warunki odbiegające od przyjętego przez nas określenia „komfortu”. Jeśli nie jest dla Ciebie problemem brak możliwości umycia się przez kilka dni, noce w temperaturach około 0°C lub mniej, duże zmęczenie i wędrówka po niezbyt dobrze przespanej nocy oraz dość monotonne jedzenie, a do tego chodzisz sporo po górach także z ciężkim plecakiem, to możesz spokojnie myśleć o takim trekkingu.

klasztor w himalajach
Klasztor w Lho – trasa daje możliwości kontaktu z żywą kulturą buddyjską oraz z życiem tradycyjnych wiosek (fot. Anna Śliwa)

Trekking wokół Manaslu – ile to kosztuje

No i na koniec pytanie, bez którego nie mogło się obejść- ile kosztuje trekking wokół Manaslu. Tanio nie jest, ale i tak samodzielna organizacja z pomocą nepalskiej agencji jest tańsza niż korzystanie z pośrednika.

Wysokogórski, surowy krajobraz na zejściu z Przełęczy Larke (fot. Anna Śliwa)

Dużą częścią kwoty jest bilet lotniczy do Katmandu. Ceny raczej nie schodzą obecnie poniżej 3000-3500 zł. Do tego doliczyć trzeba koszty wizy (40 USD) oraz pozwoleń na trekking (150-160 USD) i wykupionego jeszcze w Polsce ubezpieczenia (ok. 300 zł). Koszt wynajęcia przewodnika to około 20-25 USD na dzień- kwota do podziału przez liczbę osób biorących udział w trekkingu, a dojazd na trek i powrót z niego kosztuje między 40 a 70 USD, zależnie czy korzysta się z komunikacji publicznej, czy wynajmuje prywatnego jeepa. W końcu samo utrzymanie na treku (noclegi, wyżywienie) to średnio 25 USD dziennie. Do tego trzeba doliczyć napiwek dla przewodnika w wysokości 10% jego wynagrodzenia, prowizję agencji – nie mniej niż 5-7% pełnej kwoty załatwianych przez nią spraw oraz ewentualne opłaty dodatkowe (o ile chcesz z nich skorzystać) – tragarz, ciepły prysznic, ładowanie urządzeń elektronicznych, drobne zakupy. Łącznie, bez ewentualnego programu poza trekiem (np. zwiedzanie Katmandu czy Pokhary) musisz spodziewać się wydatku nie mniejszego niż 7500 zł.


Trekking w Himalajach to wspaniała podróżnicza i górska przygoda. Wymagająca dobrej kondycji, często męcząca, ale dająca niesamowitą satysfakcję. Trasę wokół Manaslu polecam zarówno osobom, które pierwszy raz chcą wyruszyć na trekking w Himalajach, jak i tym bardziej doświadczonym – wrażenia i wspomnienia na długie lata gwarantowane.

A może trekking pod Mount Everest? Kliknij tutaj i zobacz artykuł Moniki Witkowskiej na ten temat.

Jak zostać przewodnikiem beskidzkim. Jak wygląda kurs przewodnika beskidzkiego

Jak zostać przewodnikiem beskidzkim. Jak wygląda kurs przewodnika beskidzkiego

Połączenie pracy z pasją to jedna z lepszych rzeczy, które mogą się przydarzyć. Przewodnictwo górskie należy do takiej właśnie kategorii. Jeśli kochasz góry, chodzisz po nich, ale czujesz, że chcesz czegoś więcej, może to jest właśnie ta droga. Praca dająca niesamowitą satysfakcję, choć rozpoczęcie jej wiąże się z koniecznością dość długich przygotowań i zdawania egzaminów. Pokażę Ci jak zostać przewodnikiem, a konkretnie przewodnikiem górskim beskidzkim. Sama jestem przewodniczką od ponad 15 lat, a zapisanie się na kurs było jedną z najlepszych decyzji w moim życiu.

Przewodnik beskidzki – trochę przepisów

Na początek muszę Ci powiedzieć w kilku zdaniach o tym, w jaki sposób zawód przewodnika beskidzkiego uregulowany jest w polskim prawie. Jest to obok przewodnika sudeckiego i tatrzańskiego trzeci z przewodników górskich opisanych w ustawie i rozporządzeniu. Teren uprawnień przewodnika beskidzkiego obejmuje Beskid Śląski, Żywiecki, Mały, Makowski, Wyspowy, Gorce, Pieniny, Beskid Sądecki, Niski, Bieszczady,  Góry Słonne, Kotlinę Nowotarską, Kotlinę Żywiecką, Spisz, Orawę, Pogórze Spisko- Gubałowskie. Dużo. Dlatego trudno się dziwić, że minimalna długość kursu to 13 miesięcy.

Bieszczady kurs przewodników beskidzkich
Teren uprawnień przewodnika beskidzkiego rozciąga się od Bieszczadów po Beskid Śląski (fot. Anna Śliwa)

Ustawa i rozporządzenie jasno określa, jakie wymagania trzeba spełnić by dostać upragnioną legitymację przewodnicką. Oto one:

  • ukończone 18 lat
  • niekaralność w związku z wykonywaniem zawodu przewodnika lub pilota wycieczek
  • wykształcenie średnie
  • odbycie kursu dla kandydatów na przewodników beskidzkich organizowanego przez podmiot wpisany do rejestru
  • zdanie egzaminu państwowego – dla Beskidów organizują je Urzędy Marszałkowskie województw śląskiego, małopolskiego i podkarpackiego
kurs przewodników beskidzkich nawigacja
Mapa i kompas – od nich na kursie nie uciekniesz 🙂 (fot. Anna Śliwa)

Przepisy wyróżniają trzy klasy przewodnickie. Kurs podstawowy przygotowuje do zostanie przewodnikiem klasy III. Może on prowadzić jedynie po szlakach znakowanych i drogach. Wyższe klasy zdobywa się już będąc przewodnikiem przez określony czas.

Jeśli bliżej Ci w Sudety, sprawdź artykuł –> „Jak zostać przewodnikiem sudeckim„.

Gdzie zrobić kurs przewodnika beskidzkiego

Wbrew pozorom niekoniecznie w Beskidach. I to jest dobra informacja dla wszystkich beskidomaniaków, którzy mieszkają lub studiują dalej od gór. Według prawa szkolenie może prowadzić każdy podmiot, który spełni określone w ustawie warunki i zostanie wpisany do specjalnego rejestru. W praktyce są to trzy grupy podmiotów:

  • koła i oddziały PTTK działające na terenie uprawnień i w jego sąsiedztwie, np. w Sanoku, Rzeszowie, Nowym Sączu, Żywcu itp.
  • prywatne firmy szkoleniowe – te można policzyć na palcach jednej ręki
  • Studenckie Koła Przewodników Beskidzkich/Górskich działające w Rzeszowie, Krakowie, Katowicach, Gliwicach, Łodzi, Lublinie i Warszawie oraz Studenckie Koło Przewodników Turystycznych w Gdańsku

Kto zapisuje się na kurs przewodnicki

Przekrój osób, które zapisują się na kurs przewodnicki jest bardzo duży, a motywacje od stricte zawodowych, po nawet matrymonialne. Tak, tak, nie każdy przychodzi na kurs po to, żeby tylko przygotować się do egzaminu i zacząć pracę. Głównym motorem jest chęć lepszego poznania Beskidów i Pienin.

wycieczki szkoleniowe kurs przewodników beskidzkich
Na kursie poznasz ludzi, którzy tak, jak Ty są zakręceni na punkcie gór (fot. Anna Śliwa)

Nie ma górnego limitu wieku, gdy można się zapisać na kurs. Dolnym jest ustawowe 18 lat, ale wzwyż ograniczeń brak. Nawet w SKPx-ach uczestnikami kursów są nie tylko studenci.

Kursy są więc „zbieraniną” ludzi w różnym wieku, o różnym wykształceniu czy zainteresowaniach. Tym co ich łączy, jest górska pasja i chęć poznawania Beskidów. Ze mną kurs kończyli m.in. studentka medycyny, historyk sztuki, matematyk, inżynier elektronik, studentka biologii i student wydziału artystycznego. Niezły przekrój, prawda? I to było wspaniałe doświadczenie, ponieważ każdy z nas był „dobry” w czym innym i mógł swoją wiedzą i umiejętnościami dzielić się z pozostałymi.

Jak wygląda kurs przewodnika beskidzkiego

To zależy od tego, gdzie na kurs się zapiszesz. Każde koło czy instytucja szkoleniowa ma swoją specyfikę. Oczywiście wszystkie spełniają warunki określone w przepisach. W ramach kursu odbywają się zajęcia:

  • teoretyczne – wykłady prowadzone stacjonarnie, a obecnie niekiedy także online (część zajęć) w wymiarze co najmniej 140 h
  • praktyczne – minimum 40 dni szkolenia w terenie
  • szkolenie z pierwszej pomocy – 10 h

A teraz po ludzku i w praktyce. Kwestii zajęć teoretycznych raczej tłumaczyć nie trzeba. Idąc na kurs nastaw się na to, że trzeba się uczyć. I to czasem wiedzy, która nie do końca jest w sferze Twoich głównych zainteresowań. Dla mnie początkowo największym wyzwaniem była botanika. Pewnego pakietu tych nieszczęsnych „roślinek” trzeba się było nauczyć. A mi z biologią po drodze nigdy nie było. Okazało się jednak, że wcale nie jest to wiedza tajemna i da się ją opanować.

beskidy jak zostać przewodnikiem górskim
Na kursie poznasz góry o każdej porze roku (fot. Anna Śliwa)

Ale przecież na kurs idzie się głównie dla gór. I tu się nie zawiedziesz. Wyjazdy są tym, co w kursie najlepsze. Koła i instytucje szkoleniowa zlokalizowane bliżej gór celują w wyjazdy weekendowe, które odbywają się często (nawet co tydzień). Natomiast te znajdujące się dalej czyli SKPB Warszawa, SKPB Lublin, SKPB Łódź czy SKPT Gdańsk organizują wyjazdy dłuższe (od 4 dni do nawet 2 tygodniowych obozów), ale rzadziej. Jest to oczywiście związane z dojazdami. Na kursie przewodnika beskidzkiego na pewno pochodzisz sobie po górach. Tyle, że nieco inaczej niż robisz to samodzielnie.

Jak się „chodzi” na kursie. Bardzo różnie. Przede wszystkim uczy się prowadzenia grupy w terenie. W końcu lepiej testować to w warunkach „laboratoryjnych”, na swoich kolegach i koleżankach i pod okiem doświadczonego przewodnika, niż potem na grupie.

kursy przewodnickie w beskidach
W którą stronę teraz? Na kursie nauczysz się także orientacji w terenie (fot. Anna Śliwa)

Inny aspekt kursowego chodzenia to orientacja w terenie. Osobiście uważam go za jeden z najważniejszych. Oczywiście, przewodnikowi klasy III nie wolno prowadzić grup poza szlakami. Ale kurs w wielu Kołach (np. SKPB Lublin, SKPB Warszawa) uczy także radzenia sobie w górach. Po kursie odważyłam się na samodzielne wyjazdy w bardziej dzikie góry bo uwierzyłam, że sobie poradzę. Nawet, gdy nie będzie szlaku, a do wsi trzeba będzie zejść używając kompasu i mapy. Orientacja to też osławione „panoramki” czyli odpowiedzi na pytanie „co tam widać?”- a tych zarówno na egzaminie, jak i później w pracy się nie uniknie.

Co jeszcze spotka Cię na kursie

W ramach zajęć praktycznych kursu przewodnickiego większość kół organizuje też zwiedzanie zabytków i atrakcji terenu uprawnień oraz szkoli z oprowadzania po obiektach. Nie jest to obecnie obowiązkowy aspekt szkolenia przewodnika beskidzkiego w rozumieniu przepisów, ale… Beskidy od średniowiecza były górami „pełnymi ludzi” i nie sposób nie natknąć się na ślady działalności człowieka nawet prowadząc grupę szlakami. Dlatego takiej wiedzy też możesz się spodziewać, a na wielu kursach w programie jest objazd po zabytkach nazywany popularnie „autokarówką”.

Kurs przewodników beskidzkich SKPB Lublin
Prowadzenie grupy to jedna z podstawowych umiejętności, jaką wyniesiesz z kursu (fot. Anna Śliwa)

Co jeszcze znajdziesz na kursie? Przygodę! I to taką, którą będziesz wspominać przez całe życie, nawet jeśli nie zdecydujesz się podjeść do egzaminów. Wyjazdy kursowe są częste i intensywne. Będziesz więc w górach o każdej porze roku. Jeśli wybierzesz koło, które mocniejszy nacisk kładzie na radzenie sobie w terenie, na pewno zaliczysz niejednego jara lub zdarzy Ci się schodzić do bazy po ciemku. Ale dzięki temu będziesz czuć się pewniej na własnych wyjazdach, nawet tam, gdzie nie ma szlaków. Nauczysz się przygotowywać posiłki w terenie, rozpalać ognisko, także z mokrego drewna, nie straszne ci będzie przechodzenie potoku w bród czy przejście zimowe. Zobaczysz też w praktyce, jak to jest planować czas i wycieczki dla większej grupy osób.

ognisko przewodnik beskidzki
Nigdy nie gotowałeś na ognisku? Na kursie nauczysz się i tego (fot. Anna Śliwa)

Kurs to także przyjaźnie, które trwają często całe życie. Nie bez powodu funkcjonuje powiedzenie, że kolega z kursu to jak kolega z wojska. W końcu, jak się razem przeszło tyle kilometrów i zaliczyło tyle kursowych przygód, nie da się po prostu rozejść i zapomnieć.

To już jest koniec, czyli co po kursie

Kurs przewodnika beskidzkiego kończy się wewnętrznymi egzaminami i otrzymaniem zaświadczenia o ukończeniu kursu. Z nim można się zapisać na egzamin państwowy, którego zdanie uprawnia do prowadzenia grup w terenie. Egzaminy wewnętrzne regulowane są własnym regulaminem danego koła. Natomiast egzamin państwowy trwa 3 dni – pierwszy to egzamin teoretyczny, a dwa kolejne terenowy.

Oczywiście kończąc kurs nie musisz iść na egzamin państwowy. To możliwość, a nie przymus. Kurs możesz skończyć tylko dla siebie, by lepiej poznać Beskidy i nauczyć się różnych aspektów chodzenia po górach.


Dla mnie kurs przewodnicki był jedną z najlepszych rzeczy, jakie w życiu zrobiłam. I w zasadzie od niego zaczęła się moja bardziej poważna przygoda z górami. Tak, oczywiście, przygotował mnie do egzaminu państwowego i pozwolił pracować w zawodzie. Ale przede wszystkim dał mi pewność, że w górach sobie poradzę. Nauczył mnie samodzielności i radzenia sobie w terenie. Więc nawet jeśli nie planujesz pracy jako przewodnik, ale chcesz od gór czegoś więcej, idź na kurs. Co przeżyjesz, to Twoje!

West Loop 2.0 bestseller wśród kubków termicznych

West Loop 2.0 bestseller wśród kubków termicznych

Kubek termiczny to dziś powszechny element wyposażenia zarówno codziennego jak i turystycznego. Napełnisz go swoją ulubioną kawą, herbatą lub zimnym napojem i możesz się nim cieszyć przez kilka godzin. Idziesz do pracy, na uczelnię, spacer czy siłownię, a może jesteś w podróży. W każdej z tych sytuacji kubek termiczny będziesz mieć zawsze pod ręką. Jednym z bestsellerów w tej branży jest kubek termiczny Contigo West Loop 2.0 i to o nim chcę Ci opowiedzieć.

Contigo – by piło się łatwiej

Gdy w piszesz w wyszukiwarkę internetową frazę „kubek termiczny” liczba pokazujących się wyników będzie ogromna. I trudno się dziwić, bo z roku na rok używa ich coraz więcej ludzi. Dlaczego więc to właśnie West Loop 2.0 stał się bestsellerem?

Musisz przede wszystkim wiedzieć, że producent czyli marka Contigo specjalizuje się w tym segmencie rynku. Jest potentatem zarówno na swoim rodzimym rynku w Stanach Zjednoczonych, jak i na rynku światowym. W jej ofercie są kubki termiczne, butelki termiczne i zwykłe oraz kubki i butelki dla dzieci. To jedna z tych firm, której wyroby zapoczątkowały małą „rewolucję” jaką stało się powszechne używanie kubków termicznych właściwie w każdej dziedzinie życia od szkoły po podróże i turystykę.

Zobacz wszystkie nasze kubki Contigo!

Contigo- kubki termiczne dla każdego

Co wyróżnia markę Contigo? Przede wszystkim innowacyjność i dążenie do tego, by przenoszenie napojów oraz picie w każdej codziennej i niecodziennej sytuacji było łatwe i bezproblemowe. Stąd opracowywane kolejne, dostosowane do potrzeb różnych grup i aktywności zamknięcia, nakrętki i zabezpieczenia kubków, prace nad coraz bardziej efektywnymi sposobami izolacji, a także dbałość o detale, design i kolorystykę, by kubki mogły towarzyszyć swoim użytkownikom w każdej sytuacji. Contigo jest właścicielem ponad 35 patentów i 40 znaków handlowych. Należy do najszybciej rozwijających się przedsiębiorstw w branży i jest dziś obecne w ponad 50 krajach na 6 kontynentach.

Kubek termiczny Contigo West Loop 2.0 – funkcjonalność i elegancja

Skoro już wiesz kto stoi za produkcją tego bestsellerowego kubka termicznego na kawę i inne napoje, czas przyjrzeć mu się bliżej. Zastosowano w nim efektywną izolację próżniową. Podwójne stalowe ścianki sprawiają, że napoje pozostają ciepłe do 5 h, zaś utrzymują niską temperaturę aż do 12 h. Wykorzystanie stali nierdzewnej sprawia też, że kubek jest lekki i przy 470 ml pojemności waży zaledwie 350 g, a także wytrzymały na uszkodzenia mechaniczne. Stal nie chłonie smaków i zapachów więc do swojego kubka może wlać jednego dnia kawę, a drugiego na przykład sok pomarańczowy i mieć pewność, że smaki nie będziesz czuć połączenia tych smaków.

Kubek Contigo West Loop 2.0 znajdziesz w naszym sklepie – kliknij tutaj.

Contigo West Loop 2.0 – ciepły lub zimny napój zawsze pod ręką, bez ryzyka rozlania.

Ale, żeby kubek mógł być uznawany przez użytkowników za doskonały potrzeba mu czegoś więcej oprócz świetnej izolacji. Tą cechą jest szczelność. Zabierasz go przecież ze sobą dosłownie wszędzie. Wrzucasz do plecaka, torby treningowej, torebki, kładziesz na siedzeniu samochodu. On po prostu nie może cieknąć. I tu właśnie włącza się do gry technologiczne podejście Contigo. Opatentowana przez markę technologia AutoSeal® to hermetyczna konstrukcja nakrętki z przyciskiem, który zwalnia blokadę ustnika. To proste: płyn wydostaje się na zewnątrz tylko wtedy, gdy przycisk jest dociśnięty. Gdy go zwalniasz, przepływ jest od razu odcinany. Tym sposobem z kubka nic nie wycieknie nawet, gdy jest obrócony do góry nogami. Zastanawiasz się co z przypadkowym naciśnięciem przycisku np. w plecaku? O tym także pomyśleli konstruktorzy i zastosowali blokadę, która zapobiega przypadkowemu otwarciu przepływu.  Zaletą systemu AutoSeal® jest możliwość jego obsługi jedną ręką. To bardzo wygodne bo kubka używasz często na przykład w komunikacji, biegnąc do pracy czy w samochodzie.

Zobacz jak świetnie sprawdza się kubek Contigo West Loop 2 na co dzień:

Kubek West Loop 2.0 ma praktyczną pojemność 470 ml, a jego wymiary dostosowano tak, by mieścił się w większości uchwytów samochodowym. Jego kształt dopasowany jest do dłoni więc możesz go pewnie uchwycić i nie bać się, że przypadkowo się wyśliźnie. A nawet jeśli… to i tak nic się nie wyleje. To właśnie osławiona funkcjonalność, z której znane jest Contigo. Zakrętkę możesz myć w zmywarce, co pomaga w utrzymaniu czystości.

 A przy tym wszystkim profilowany kształt kubka i jego liczne warianty kolorystyczne, w tym z nadrukami sprawiają, że jest zwyczajnie elegancki i ładny. Ale czy „elegancki” nie będzie się kłóciło z turystyką i podróżami albo zabraniem go na trening? W tym właśnie tkwi siła designu West Loop 2.0. Mimo swego wysmakowanego kształtu jest niezwykle uniwersalny i równie dobrze będzie wyglądał w podróży, jak i postawiony na biurku w firmie używającej formalnego dress codu.

Chcesz dowiedzieć się więcej o bestsellerowym kubku Contigo, obejrzyj film.


Jest wiele kubków termicznych. Ale West Loop 2.0 od Contigo jest tylko jeden. Dzięki licznym wariantom kolorystycznym wybierzesz swój jedyny, który będzie Ci służył nawet przez 5 lat. W pracy, na spacerze, treningu, w podróży czy na trekkingu. Wszędzie tam, gdzie chcesz pić łatwiej.

Zobacz kubki termiczne w naszym sklepie.

1,5% podatku na GOPR

1,5% podatku na GOPR

Ratownicy GOPR są zawsze tam, gdzie w górach dzieje się coś złego. Pomagają turystom, a czasem także mieszkańcom gór. Świetnie wyszkoleni, gotowi do działania o każdej porze dnia i nocy. Udzielają pomocy nieodpłatnie, ale to nie znaczy, że ich działalność nie wymaga nakładów. Wprost przeciwnie. Żeby GOPR mógł działać i skutecznie nieść pomoc musi cały czas doskonalić zarówno sprzęt, jak i wiedzę oraz umiejętności ratowników. Sama dotacja państwowa nie wystarczy na tak szeroko zakrojoną działalność. Dlatego co roku Fundacja GOPR, która jest organizacją pożytku publicznego (OPP), przypomina o możliwości przekazania 1,5% podatku dochodowego na jej cele statutowe, które wspierają zadania realizowane przez Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe.

Czym jest 1,5% podatku i jak go przekazać

W Polsce funkcjonuje mnóstwo fundacji i stowarzyszeń prowadzących działalność pożytku publicznego. Jednak nie wszystkie z nich mogą używać nazwy organizacja pożytku publicznego. Aby  stać się taką organizacją trzeba nie tylko działać w tym obszarze, ale także wykazać pełną przejrzystość, poddawać się regularnym kontrolom oraz działać zgodnie ze stosowną ustawą. W zamian za to posiada się przywileje takie jak zwolnienie z podatków, opłat skarbowych i sądowych, prawo do bezpłatnego informowania w mediach o swojej działalności oraz prawo do zbierania 1,5% podatku dochodowego na swoją działalność.

Jeśli płacisz podatki i wypełniasz formularz PIT, na pewno wiesz, że na jego końcu znajduje się dział pozwalający przekazać 1,5% (do 2023 r. był to 1%) Twojego podatku na wskazaną przez Ciebie organizację pożytku publicznego. Ciebie nie kosztuje to nic. Pieniądze pochodzą z tego, co i tak musisz oddać państwu w ramach płaconego podatku. Niczego nie dopłacasz! Warunek jest tylko jeden – musisz wypełnić to pole i wskazać nr KRS organizacji. Bez tego, pieniądze trafiają do skarbu państwa.

Możesz pomyśleć, że przecież taka kwota jest niewielka. Co komu po Twoich kilkudziesięciu złotych. Ale w Polsce podatek dochodowy płaci ponad 27 milionów osób. Przemnóż to przez swój 1,5%. I ta kwota robi już naprawdę duże wrażenie.

GOPR- z czego się utrzymuje

Obecność ratowników GOPR w Beskidach, Sudetach i na Jurze Krakowsko- Częstochowskiej jest widoczna cały czas. Spotykasz ich w schroniskach, na stokach narciarskich, widzisz stacje i dyżurki w miejscowościach turystycznych a czasem może nawet obserwujesz ich podczas akcji. Ale czy zastanawiasz się jak to wszystko działa? Skąd pochodzą pieniądze na tak szeroką działalność?

Bez wsparcia sponsorów, partnerów oraz Fundacji GOPR, ratownictwo górskie w Polsce nie mogłoby działać tak prężnie. Współpracujemy z GOPR, wspieramy ratowników sprzętem i zachęcamy do przekazania 1,5% w rozliczeniu podatkowym.

Część przekazuje państwo w ramach dotacji. Pokrywa ona jednak tylko 40% potrzeb GOPR. Pozostałe 60% to środki przekazywane przez sponsorów i partnerów oraz przez Fundację GOPR. Gdyby nie one, ratownicy byliby słabiej wyszkoleni, a także posiadali gorszej jakości sprzęt. Nie mogliby też prowadzić licznych działań o charakterze prewencyjnym czy edukacyjnym.

Czym jest Fundacja GOPR

Fundacja GOPR została powołana w 2016 r. w celu wspierania działań statutowych Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Do jej głównych zadań zaliczają się:

  • wspieranie badań i rozwoju technologicznego przyczyniającego się do podniesienia jakości i skuteczności działań GOPR
  • budowanie świadomości społecznej i rozwój edukacji dotyczącej bezpieczeństwa w górach i na stokach narciarskich
  • wspieranie działań prewencyjnych na stokach narciarskich
  • wspieranie rozwoju ratownictwa górskiego
  • wspieranie działalności szkoleniowej ratowników
  • promowanie ochrony środowiska górskiego
  • pomoc stypendialna dla ratowników GOPR
Fundacja GOPR wspiera rozwój ratownictwa górskiego.
gopr współpraca skalnik.pl
Ratownicy niosą pomoc w każdym terenie i każdych warunkach pogodowych. (fot. Maciej Moskwa)

Dzięki wsparciu Fundacji ratownicy otrzymują sprzęt potrzebny podczas akcji ratunkowych, mogą uczestniczyć w specjalistycznych szkoleniach podnoszących ich umiejętności oraz umożliwiających poznawanie nowoczesnych metod ratowniczych. Fundacja wspiera też działalność Akademii GOPR prowadzącej szkolenia dla turystów z zakresu pierwszej pomocy, wspinaczki, nawigacji w terenie i wielu innych umiejętności potrzebnych do bezpiecznego poruszania się w górach. Przekazuje także fundusze na badania związane z bezpieczeństwem w górach oraz podnoszące jakość pracy ratowników. Dzięki Fundacji wsparcie uzyskują też ratownicy i ich rodziny, którzy znaleźli się w ciężkiej sytuacji życiowej lub materialnej, w tym także dzieci zmarłych lub zaginionych ratowników GOPR.

Zobacz, dlaczego Twój 1,5% podatku jest tak ważny.

Już na podstawie tych najbardziej podstawowych informacji  możesz wyrobić sobie zdanie jak szeroką działalność prowadzi Fundacja GOPR. Bez jej wsparcia ciężko sobie wyobrazić wiele projektów realizowanych przez GOPR oraz skuteczne niesienie pomocy z wykorzystaniem nowoczesnego wsparcia technologicznego.

Odwiedź stronę Fundacji GOPR – kliknij tutaj.

gopr skalnik.pl
GOPR – zawsze gotowy iść na ratunek! (fot. Maciej Moskwa)

Jeśli chodzisz po górach doskonale wiesz jak ważna jest działalność GOPR. Świadomość, że żadne wezwanie pomocy nie pozostanie bez reakcji ma duże znaczenie. Ratownicy wspierają nas na szlakach i stokach, a my poprzez Fundację GOPR możemy wesprzeć ich. Wystarczy, że przy wypełnianiu PIT wpiszesz  w polu przekazania 1,5% podatku na OPP nazwę Fundacji GOPR oraz podasz jej nr KRS 0000607021. Pamiętaj, liczy się każda złotówka.

Góry Świętokrzyskie

Góry Świętokrzyskie

Góry Świętokrzyskie, choć niskie, są doskonałymi terenami do uprawiania turystyki pieszej. Niewielkie przewyższenia, łatwe szlaki turystyczne i bardzo dobra infrastruktura sprawiają, że idealnie nadają się na weekendowe wypady albo rodzinne wycieczki z dziećmi. I to o każdej porze roku. A przy tym są pełne krajobrazowych, przyrodniczych i historycznych atrakcji, wśród których są opisywana przez Żeromskiego Puszcza Jodłowa, gołoborza, a także ślady starożytnego przemysłu oraz cenne zabytki. Zobacz, ile atrakcji czeka na Ciebie na obszarze Gór Świętokrzyskich. Małe też jest piękne!

    Najstarsze góry w Polsce

    Góry Świętokrzyskie (w XIX i na początku XX wieku znane m.in. jako Góry Kieleckie czy Góry Sandomierskie) należą do najstarszych gór w Polsce. Znajdują się na terenie województwa świętokrzyskiego, w centralnej części Wyżyny Kieleckiej. Najwyższym szczytem Gór Świętokrzyskich jest Łysica (na wierzchołku góry znajduje się duży krzyż), a właściwie jej zachodni wierzchołek nazywany Skałą Agaty o wysokości 614 m n.p.m.

    Jak powstały Góry Świętokrzyskie? Wypiętrzenie Gór Świętokrzyskich nastąpiło około 500 mln lat temu podczas orogenezy kaledońskiej, a kolejne ruchy górotwórcze mocno je przekształcały. Na ich rzeźbę wpływ miała także działalność zlodowacenia. Budowa geologiczna całego terenu jest niezwykła, a skały budujące Góry Świętokrzyskie pochodzą z epok od prekambru do czwartorzędu.

    Łagodne grzbiety najstarszych w Polsce gór- Góry Świętokrzyskie (fot. Tomek Klamczyński, Pixabay)

    Na cały obszar Gór Świętokrzyskich składa się kilkanaście stosunkowo niskich, równoległych pasm od łącznej długości około 70 km. Wzniesienia Gór Świętokrzyskich są łagodne, strome stoki są tu niespotykane. Są wśród nich bardzo popularne wśród turystów Łysogóry, Pasmo Jeleniowskie czy Klonowskie, a także mniej oblegane takie jak Pasmo Masłowskie czy Oblęgorskie. Część Gór Świętokrzyskich leży w granicach Kielc, a szczególnie wyróżnia się tu Pasmo Kadzielniańskie z licznymi jaskiniami. Jego część objęta jest ochroną rezerwatu przyrody Kadzielnia.

    Poznaj też inne pasma górskie w Polsce z tego artykułu.

    Największe atrakcje Gór Świętokrzyskich

    No dobrze. Ale jeśli nie interesujesz się geologią, to czy znajdziesz tu coś dla siebie? Oczywiście. Przede wszystkim szlaki turystyczne Gór Świętokrzyskich pozwalają na krótsze i dłuższe wędrówki obejmujące różne pasma. Najdłuższym z nich jest czerwony Główny Szlak Świętokrzyski z Gołoszyc przez Święty Krzyż, Przełęcz Hucką, Kakonin, Łysicę, Świętą Katarzynę, Radostową, Klonówkę, Sosnowicę, Ciosową do Kuźniak. Jego uzupełnieniem są krótsze świętokrzyskie szlaki przecinające poszczególne pasma w poprzek lub doprowadzające do najważniejszych miejsc na całym terenie. Dzięki nim poznasz urokliwy krajobraz Gór Świętokrzyskich.

    Niekwestionowanym symbolem całego regionu regionu świętokrzyskiego są gołoborza. To obszary na terenie gór pokryte skalnym rumoszem. Gołoborza świętokrzyskie powstały w wyniku pękania skał pod wietrzenia mrozowego. To miejsce wyjątkowe w skali Polski. Największe gołoborze znajduje się pod szczytem Świętego Krzyża (594 m n.p.m.). Ze znajdującej się tu platformy widokowej można oglądać cały obszar, a także całkiem rozległą panoramę okolicy. Mniejsze, ale ogólnodostępne gołoborze znajduje się też pod szczytem Łysicy w zachodniej części Łysogór.

    W Górach Świętokrzyskich znajdziesz też sporo ciekawych jaskiń. Najbardziej znaną jest Jaskinia Raj – to największa z jaskiń Gór Świętokrzyskich ulokowana na zboczu wzgórza Malik (270 m n.p.m.). Trasa turystyczna jest tu oświetlona i przygotowana do zwiedzania, a przechodzi się ją w towarzystwie przewodnika. Bardzo ciekawe, choć znacznie mniejsze są jaskinie na w rezerwacie Kadzielnia na terenie Kielc. Są one udostępniane do zwiedzania w towarzystwie członków Klubu Speleologicznego z Kielc. Kadzielnia to także świetne miejsce dla wspinaczy. W podziemiach znajdują się takie atrakcje jak na przykład wylewany zimą całkiem spory lodospad.

    Jaskinie w Rezerwacie Kadzielnia możesz zwiedzić z członkami Klubu Speleologicznego (fot. Anna Śliwa)

    Święty Krzyż i Łysica – najważniejsze szczyty Gór Świętokrzyskich

    Nazwa Gór Świętokrzyskich pochodzi od szczytu Święty Krzyż nazywany też Łysą Górą lub Łyścem. Zwiedzając Góry Świętokrzyskie, nie możesz pominąć tego miejsca. Od czasów słowiańskich szczyt był miejscem kultu pogańskiego, a wał będący pozostałością budowli kultowej możesz oglądać w okolicach gołoborza. Według legend jest to miejsce, gdzie odbywały się sabaty czarownic. W 1006 r. na Łysej Górze z fundacji Bolesława Chrobrego stanął klasztor. Do dziś klasztor słynie z relikwii Krzyża Świętego podarowanych przez księcia Emeryka. Klasztor na Świętym Krzyżu to dziś jeden z najważniejszych zabytków w rejonie Gór Świętokrzyskich. Ponadto jego wieża jest doskonałym punktem widokowym. Przy dobrych warunkach, które jednak zdarzają się kilka razy w roku, można stąd zobaczyć nawet Tatry. Łysa Góra to najłatwiej dostępny szczyt w całym regionie. Od strony Przełęczy Huckiej prowadzi do niego droga asfaltowa. Bardzo ładne, prowadzące przez las wejście wiedzie z kolei od Nowej Słupi, gdzie znajduje się Muzeum Starożytnego Hutnictwa. Wzdłuż szlaku prowadzącego z Nowej Słupi umieszczone są drewnie stacje drogi krzyżowej.

    W klasztorze możesz zobaczyć relikwie drzewa Krzyża Świętego, a w ozdobionej freskami kaplicy Oleśnickich zmumifikowane ciało, które przez lata przypisywano Jeremiemu Wiśniowieckiemu.

    Klasztor na Świętym Krzyżu (fot. Anna Śliwa)

    Łysica – najwyższy szczyt Gór Świętokrzyskich, szczyt Korony Gór Polski

    Łysica, leżąca podobnie jak Święty Krzyż w Paśmie Łysogór, to najwyższy szczyt Gór Świętokrzyskich zaliczany do korony gór Polski. Najwyższy wierzchołek, Skała Agaty nie jest dostępny znakowany szlakiem pieszym, ale prowadzi do niego ścieżka. Na wierzchołku głównym stoi krzyż, a poniżej znajduje się gołoborze. Najłatwiej dostać się na Łysicę czerwonym szlakiem z miejscowości Święta Katarzyna. Mijamy wędrując szlakiem malowniczą kapliczkę i źródełko św. Franciszka.

    Zobacz cykl naszych artykułów dotyczących Korony Gór Polskich.

    Szczyt Łysicy należący do Korony Gór Polski (fot. Anna Śliwa)

    Świętokrzyski Park Narodowy

    W 1950 r. utworzono Świętokrzyski Park Narodowy. Obejmuje pasmo Łysogór z najwyższym szczytem Łysicą, część Pasma Klonowskiego, Dolinę Wilkowską i Dębniańską, a także trzy enklawy Górę Chełmową, Las Serwis i Skarpę Zapusty. Na terenie parku narodowego znajdują się cenne lasy, w tym przyrodnicze skarby Puszczy Jodłowej oraz inne zbiorowiska roślinne. Lasy zajmują około 95% jego powierzchni. Bardzo duże znaczenie dla geologów i przyrodników mają też wspomniane wcześniej gołoborza.


    Góry Świętokrzyskie, choć niewysokie, zachwycają swoimi łagodnymi krajobrazami, wspaniałymi lasami i licznymi zabytkami. Dają możliwość uprawiania turystyki pieszej. Także na wycieczki rowerowe Góry Świętokrzyskie są świetnym pomysłem, a ze względu na swój charakter świetnie sprawdzą się na wycieczki z dziećmi. Odkryj najstarsze polskie góry, na pewno się nie zawiedziesz.

    Przy okazji warto pamiętać, że Góry Świętokrzyskie atrakcje mają wpisane w „panoramę”. Możesz odwiedzić Muzeum Przyrodnicze Świętokrzyskiego Parku Narodowego, Muzeum Starożytnego Hutnictwa Świętokrzyskiego w Nowej Słupi, Muzeum Minerałów i Skamieniałości w Świętej Katarzynie, park miniatur, a także przemierzyć świętokrzyski szlak literacki. Kosztując pysznych regionalnych smakołyków, możesz odpoczywać z pięknymi widokami z Muzeum Wsi Kieleckiej w Tokarni.

    Zobacz artykuł o tym, jak zachować się w parku narodowym, rezerwacie i parku krajobrazowym – kliknij tutaj. Widzimy się w Górach Świętokrzyskich!

    Widmo Brockenu

    Widmo Brockenu

    Budzi zachwyt i jednocześnie grozę. Jest uznawane przez wielu za zły omen zwiastujący śmierć w górach. Widmo Brockenu, jedno z niezwykłych zjawisk optycznych, które można obserwować w górach, rozpala emocje. Opowiem Ci jak powstaje i skąd wzięła się legenda widma Brockenu.

    Skąd wzięła się nazwa widmo Brockenu

    Widmo Brockenu nazywane jest także mamidłem górskim lub zjawiskiem Brockenu. W 1870 r. po raz pierwszy widmo Brockenu opisał Johanna Esaiasa Sliberschlaga. Nie wiadomo, czy to wtedy po raz pierwszy zaobserwowano widmo, wydaje się, że raczej nie. Slieberschlag, który był badaczem przyrody, pewnie nie jako pierwszy człowiek zobaczył widmo Brockenu, ale jako pierwszy opisał swoje doświadczenia i spróbował odpowiedzieć na pytanie skąd pochodzi widziany przez niego obraz.

    Slieberschlag działał na terenie Niemiec i opisywał swój region wyszukując ciekawostki przyrodnicze i geograficzne. Był to okres pierwszej fascynacji turystyką, gdy w góry ruszyli przedstawiciele szeroko rozumianej elity, szukający mocnych wrażeń i wspaniałych widoków. Wędrując przez Góry Harz badacz dotarł też do ich najwyższego szczytu – Brocken. To właśnie tu zobaczył widmo i stąd wzięła się nazwa zjawiska.

    widmo brockenu śnieżka
    Według legendy ten, kto zobaczy widmo Brockenu, zginie w górach (fot. Sławek Nosal)

    Dziś w dobie rozpowszechnionej fotografii oraz utrwalania obrazu wielu wspinaczom, trekkerom czy podróżnikom udaje się sfotografować widmo Brockenu. Pierwsze relacje o jego obserwacji opatrzone są jednak rysunkami i szkicami, a na uwiecznienie widma Brockenu na zdjęciu trzeba było poczekać ponad 100 lat.

    Zjawisko widma Brockenu – jak powstaje

    Żeby zaobserwować widmo Brockenu trzeba mieć sporo szczęścia i trafić na odpowiednie warunki pogodowe. Widoczne jest zwykle w wyższych partiach gór, choć wcale nie musisz być w wysokich górach by go doświadczyć. Szczyt w niemieckich górach Harz, na którym obserwował je Slieberschlag ma 1141 m n.p.m. Dlatego nawet wędrując po Beskidach czy Sudetach, masz szansę by oglądać widmo Brockenu.

    widmo brockenu śnieżne kotły
    Widmo Brockenu w Śnieżnych Kotłach w Karkonoszach

    Jednak musisz mieć świadomość, że jego pojawienie się zależy od warunków atmosferycznych. Mamidło górskie to obraz cienia obserwatora widoczny na chmurach. To zjawisko optyczne spotykane jest wtedy, gdy znajdziesz się między słońcem a położonymi niżej chmurami. Dobre warunki do zaobserwowania własnego cienia na chmurach zachodzi podczas inwersji, gdy poniżej szczytów rozciąga się tak zwane morze chmur.

    Gdy znajdujesz się w górach pomiędzy słońcem a chmurami, dochodzi do powiększenia cienia obserwatora. Dodatkowo wokół postaci pojawia się tęczowa otoczka zwana glorią. Bardzo często cały spektakl trwa zaledwie kilka chwil więc trzeba mieć dużo szczęścia by akurat trafić w warunki.

    Jak więc widzisz, zjawisko Brockenu niewiele ma wspólnego z magią. To zjawisko optyczne, które można łatwo wytłumaczyć prostymi zasadami fizyki. Jednak ponieważ jest to rzadkie zjawisko, to jego zobaczenie i sfotografowanie jest zawsze dużym przeżyciem. Poza górami możesz obserwować mamidło podczas podróży samolotem, gdy leci on ponad chmurami. Cień samolotu jest wówczas widoczny na chmurach, zwykle w otoczeniu barwnej ramy.

    Widma Brockenu możesz spodziewać się przy określonej pogodzie. Zobacz też artykuł o tym, gdzie warto sprawdzać prognozy pogody w góry –> kliknij tutaj.

    Widmo Brockenu – nazwa, która budzi lęk

    Cień obserwatora otoczony przez glorię to piękny obraz, który dziś wiele osób chce utrwalić na zdjęciach. Jednak wciąż pojawia się też lęk przed jego zobaczeniem i późniejszymi konsekwencjami. Skąd tak piękny i niezwykły widok budzi aż taką grozę?

    widmo brockenu karkonosze
    Trzeba mieć sporo szczęścia do warunków by zobaczyć widmo Brockenu (fot. Sławek Nosal)

    Tak naprawdę wszystko zaczęło się już od samego miejsca pierwszej opisanej obserwacji. Brocken, szczyt Gór Harz był według mitologii germańskiej miejscem, gdzie odbywały się sabaty czarownic. Nie bez powodu Johann Wolfgang Goethe umieścił w „Fauście”, opowiadającym o oddaniu duszy diabłu, nazwy znajdujących się na tej górze skał.

    Gdy turystyka górska stawała się coraz bardziej popularna, a kolejni śmiałkowie ruszali zdobywać dziewicze szczyty zaczęły też spływać relacje o obserwacjach. A, że wypadków w górach było wówczas mnóstwo, przy stosunkowo niewielkiej liczbie wspinaczy, to wielu z tych, którzy ginęli miało wcześniej możliwość zobaczenia widma. I tak ujrzenie widma Brockenu obrastało mroczną legendą.

    Legenda widma Brockenu

    W polskich warunkach po raz pierwszy opisał ją Jan Alfred Szczepański w 1925 r. Według niej ten, kto widział widmo, umrze w górach. Jednocześnie po trzecim zaobserwowaniu zjawiska „urok” zostaje odczyniony i wspinacz jest bezpieczny. Wśród polskich taterników początku XX w. żywe było wspomnienie o Mieczysławie Karłowiczu, który w 1907 r. zrobił zdjęcie widma Brockenu na Suchych Czubach Kondrackich, a dwa lata później zginął w lawinie pod Małym Kościelcem.


    Niezależnie od związanych z nim legend i przesądów, widmo Brockenu jest niezwykłym i ciekawym zjawiskiem. Jego obserwacja to niesamowite przeżycie i mam nadzieję, że uda Ci się go doświadczyć podczas wędrówek po Beskidach, Sudetach, Tatrach lub każdych innych górach, gdzie poniosą Cię nogi.

    Materace turystyczne Volven

    Materace turystyczne Volven

    Lekki, kompaktowy po złożeniu, zapewniający komfortowy sen – co kryje się pod tym prostym opisem? Materac turystyczny. Jeszcze kilka lat temu traktowany jak fanaberia, dziś jest na wyposażeniu coraz większej liczby turystów. Co sprawia, że materace przebojem wdzierają się do outdoorowego świata? Przede wszystkim wygoda oraz niewielkie rozmiary po spakowaniu. Materac dmuchany łatwo zmieścisz w plecaku, a wstając rano nie będziesz czuć każdego mięśnia zesztywniałego od zbyt twardego podłoża. Szeroką ofertę tego sprzętu ma marka Volven. Chcę Ci przedstawić znajdujące się w niej modele materacy.

    Volven – jakość w rozsądnej cenie

    Volven została założona przez pracowników sklepu Skalnik. Istnieje już od ponad 20 lat i skupia się w dużej mierze na wyposażeniu turystycznym i biwakowym. Marka powstała na bazie bezpośrednich kontaktów z klientami i wypełniła lukę, jaka w tamtym czasie powstała na rynku outdoor. Wielu turystów szuka sprzętu, którego używać będzie rekreacyjnie, kilka, kilkanaście razy w roku i nie ma w planach zaawansowanych wypraw, czy bicia kolejnych własnych rekordów. Jednocześnie nie chce zadowalać się byle jakim sprzętem, który szybko się zużywa i nie jest zbyt funkcjonalny.

    Volven tworzy wysokiej jakości sprzęt turystyczny i biwakowy w konkurencyjnych cenach

    Dostarczanie nowoczesnego i trwałego sprzętu to misja marki Volven. Oferowany przez nią sprzęt ma wysokie ważne parametry, jest funkcjonalny i wykonany z materiałów o wysokiej jakości. Jednocześnie zadowoli tych, którzy nie chcą wydawać dużej kwoty i szukają szukają sprzętu z rozsądnej półki cenowej.

    Zobacz jaki ekwipunek produkuje marka –> Volven.

    Materac turystyczny dmuchany – czy to rozwiązanie dla Ciebie

    Wielu osobom materac dmuchany czy materac turystyczny kojarzy się przede wszystkim z plażą. Jednak już od kilku dobrych lat tego typu rozwiązania goszczą w namiotach, pod tarpami czy płachtami bivi wielu turystów. Choć w pierwszej chwili może Ci się wydawać, że to bardzo delikatny sprzęt i do tego nadający się na lato, to dzisiejsze materace nie są dedykowane tylko na ciepłe dni.

    Dla kogo jest materac turystyczny? Dla turysty, który ceni sobie wygodę, a jednocześnie szuka sprzętu lekkiego i pakownego. W porównaniu do maty samopompującej materace są lżejsze i mniejsze, a mogą zapewnić podobny komfort. Naprawdę dużą różnicę widać w rozmiarach. Materace o podobnej grubości co maty (5,5 – 7 cm) można spakować do pakunku odpowiadającego mniej więcej litrowej butelce wody.

    W ofercie Volven znajdziesz zarówno maty samopompujące, jak i lekkie turystyczne materace dmuchane.

    Gdzie można używać materaca turystycznego? W zasadzie wszędzie. Podczas noclegu na glebie w schronisku, chatce czy utulni, na biwaku, kempingu, podczas wyjazdów na trekking, czy bardziej zaawansowaną wyprawę górską. Sprzęt ten świetnie sprawdza się tam, gdzie liczy się waga i wielkość – podczas spływów kajakowych, wyjazdów rowerowych. Materace będą też doskonałym elementem wyposażenia wszystkich wielbicieli stylu fast and light.

    Materace Volven – jakość, której możesz być pewien

    Jak już wspomniałam Volven jest marką, dla której jakość ma zasadnicze znaczenie przy produkcji sprzętu. Tworzą ją praktycy, którzy sami korzystają ze sprzętu turystycznego i doskonale zdają sobie sprawę jak ogromne znaczenie, dla komfortu, a czasem także dla bezpieczeństwa ma jakość. W przypadku materacy dmuchanych przejawia się to w stosowaniu nowoczesnych konstrukcji zaworów, wysokiej jakości powłok takich jak poliester ripstop czy wytrzymały Nylon 20D z powłoką poliuretanową, a także testowaniu wyrobów zgodnie z zewnętrzną normą ASTM F3340-18. Dzięki temu możesz być pewnym ich właściwości termicznych oraz porównywać je z produktami o podobnych parametrach. Do każdego materaca marka dołącza zestaw naprawczy oraz pokrowiec.

    Materace Volven testowane są według normy ASTM F3340-18

    W ofercie Volven znajdują się materace na różne pory roku, od letnich Air Comfort po wzmocnione ociepliną zimowe materace Air Thermo. Poznaj ich parametry i znajdź ten, który będzie najlepszy do Twoich potrzeb.

    Kliknij i zobacz –> materace Volven.

    Materac Air Comfort i Air Comfort Plus na letnie wypady

    Materace Air Comfort przeznaczone są na warunki letnie. Mają grubość około 5,5 cm oraz prostokątne, niewielkie komory ułożone skośnie dla większej wygody. Model Air Comfort ma anatomiczny kształt i waży 570 g. Po spakowaniu ma wymiary litrowej butelki wody. Wyposażony jest w szczelny, jednokierunkowy zawór, dzięki czemu jego napełnianie jest szybkie, a powietrze nie cofa się i nie ulatuje w niekontrolowany sposób.

    Rozwinięciem tej konstrukcji jest model Air Comfort Plus, dostępny w wersji pojedynczej i podwójnej. W odróżnieniu od Air Comfort, materac ma prostokątny kształt i wyposażony jest w poduszkę. Pozwala ona na naturalne ułożenie głowy i zmniejsza poranne dolegliwości związane z zesztywniałym karkiem. Grubość materaca to 5,5 cm, a waga 535 g. W wersji podwójnej waga przekracza 1 kg, ale na materacu tym mogą swobodnie spać dwie osoby.

    Materac Air Pro dla ceniących wygodę

    Air Pro to materac przeznaczony na warunki letnie, ale dzięki temu, że ma grubość aż 7 cm poradzi sobie także wiosną i jesienią, gdy wciąż nocą utrzymują się temperatury dodatnie. Ma rewelacyjnie niską wagę- około 500 g, a jego konstrukcja z poprzecznymi komorami i anatomiczny kształt są gwarancją komfortu na każdym podłożu. W modelu tym znajdziesz oczywiście sprawdzony zawór jednokierunkowy, dzięki któremu napełnianie powietrzem i jego wypuszczanie zajmie mało czasu. Po spakowaniu możesz go złożyć do pakunku nieco mniejszego niż półtoralitrowa butelka wody.

    Materac Air Thermo – pogromca chłodu

    Czas na Air Thermo. To najcieplejszy materac dmuchany marki Volven, zaprojektowany z myślą o noclegach w ujemnych temperaturach. Jego współczynnik R-Value potwierdzony badaniami według normy ASTM F3340-18 wynosi 4,2, co plasuje go w kategorii materacy zimowych. Przy 5,5 cm grubości warstwy materiału obejmują tu powłokę z poliestru ripstop, ocieplinę syntetyczną oraz folię aluminiową zapewniającą wysoki poziom izolacji od podłoża.

    Kliknij tutaj po materac Air Thermo, który jeszcze lepiej izoluje od podłoża.

    Śpiąc na materacu Volven Air Thermo nie tylko nie odczujesz chodu i wilgoci od podłoża, ale także nie wstaniesz rano z zesztywniałymi mięśniami. W zimowe dni materac sprawdza się bardzo dobrze i zapewnia komfortowy odpoczynek po męczącym dniu. Jego zaletą jest też łatwe napełnianie przy pomocy pokrowca, który można przekształcić w pompkę.


    Wybierając wyposażenie turystyczne na trekking czy biwak musisz pamiętać, że zwykle będziesz nosić je na własnych plecach. Dlatego materace turystyczne są konkurencyjnym rozwiązaniem łączącym komfort wypoczynku z niską wagą i niewielkimi rozmiarami. W ofercie Volven znajdziesz modele, które dobierzesz do swoich potrzeb i zabierzesz na swoje wypady o każdej prze roku.

    Odwiedź też stronę producenta –> volven.pl.

    Sposób na deszcz i śnieg – pokrowce na plecaki i worki wodoodporne

    Sposób na deszcz i śnieg – pokrowce na plecaki i worki wodoodporne

    O tym, że podczas trekkingu, wycieczki czy podróży pogoda lubi zaskakiwać przekonał się na pewno każdy turysta. W wielu przypadkach nawet pewne prognozy pogody nie dają 100% gwarancji, że będzie sucho i nie spadnie ani kropla deszczu. O ile o zabraniu kurtki przeciwdeszczowej pamięta prawie każdy, to już ochrona bagażu wewnątrz plecaka przed wodą i wilgocią czasem wylatuje z głowy. Efekt może być dość przykry- przemoczone ubrania, a co gorsza śpiwór to fatalne wieści dla wędrowca. Ponieważ nie ma plecaków nieprzemakalnych, a przynajmniej bardzo ciężko na taki trafić, musisz pomyśleć o ochronie. Pokażę Ci jak chronić plecak i umieszczony w nim sprzęt przed deszczem. Zabieram Cię do świata pokrowców przeciwdeszczowych i worków wodoodpornych.

    Plecak z pokrowcem przeciwdeszczowym – zestaw, który działa

    Dostępne na rynku plecaki turystyczne, choć wytrzymałe nie są jednak wodoodporne. Owszem, w wielu specyfikacjach znajdziesz informację o powłoce hydrofobowej, którymi są pokryte. Hydrofobowość nie oznacza jednak pełnej odporności na opady. Powłoka ta nie pozwala na wnikanie wilgoci i wody w splot materiału i sprawia, że woda spływa po tkaninie, ale dzieje się tak tylko przy słabszych i średnich opadach. Tak, powłoka DWR, lub inna sprawdzi się podczas mżawki, krótkiego letniego deszczu, ale nie zapewni ochrony, gdy intensywny deszcz pada przez dłuższy czas.

    Wiele plecaków posiada dołączone pokrowce przeciwdeszczowe. Informację o tym znajdziesz zawsze w specyfikacji danego modelu. Zaletą takiego pokrowca jest jego dopasowanie do konkretnego plecaka pod względem rozmiaru oraz kształtu. Ma on także dedykowane miejsce przechowywania – zwykle w specjalnej kieszeni umieszczonej w klapie lub w spodzie plecaka. Często też jest z nim połączony zaczepem z zatrzaskiem lub rzepem, co minimalizuje ryzyko zgubienia.

    Plecak z pokrowcem przeciwdeszczowym to skuteczna ochrona sprzętu przed deszcze i śniegiem

    Jednak nie każdy model plecaka możesz kupić z dołączonym pokrowcem. Pozbawione są ich przede wszystkim plecaki ultralekkie, dedykowane do działań fast and light, w których liczy się każdy gram dodatkowego bagażu. Wśród dużych plecaków trekkingowych zdecydowana większość sprzedawana jest z osłoną, ale już na przykład plecaki miejskie, rowerowe, biegowe czy 15-20 litrowe plecaki turystyczne mają je znacznie rzadziej. Na szczęście wodoodporną osłonę można dokupić jako samodzielne akcesoria.

    Wiele plecaków ma już dołączony pokrowiec. Kliknij w link, by zobaczyć markowe plecaki turystyczne z naszej oferty.

    Pokrowiec na plecak – znajdź odpowiedni model

    Przeciwdeszczowe pokrowce wykonane są z wytrzymałych, wodoodpornych materiałów głównie poliestrowych lub nylonowych. Krój pokrowca zabezpieczy plecak prawie w całości, poza, co oczywiste panelem tylnym oraz pasami ramieniowymi i biodrowym. Dzięki elastycznym brzegom, a często także ściągaczowi ze stoperem zakładanie jest bardzo szybkie i łatwe. Często też zarówno plecak, jak i pokrowiec mają na bokach specjalnie zaczepy, które pomagają w jego stabilnym założeniu.

    Żeby pokrowiec dobrze spełniał swoje zadanie musi być dopasowany do rozmiaru plecaka. Dlatego wybierając pokrowiec przeciwdeszczowy zwróć uwagę na jego litraż. Odpowiedni rozmiar pokrowca jest ważny. Zbyt duża lub zbyt mała osłona przeciwdeszczowa na plecak nie spełni swojego zadania. Pierwsza będzie łatwo podwiewana przez wiatr i utworzą się na niej zagłębienia ze zbierającą się wodą, z kolei zbyt mała nie obejmie całego bagażu.

    Producenci plecaków często mają też w ofercie dedykowane pokrowce do swoich modeli (fot. Deuter)

    Jeśli potrzebujesz pokrowca na plecak szukaj przede wszystkim w akcesoriach oferowanych przez jego producenta. Plecaki różnych marek różnią się między sobą kształtem, specyficznymi rozwiązaniami, krojem, sposobem zaczepiania i najlepiej dobrana będzie właśnie osłona tego samego producenta. Większość z nich oferuje jako akcesoria pokrowce w różnych rozmiarach, do których łatwo dopasujesz swój plecak.

    Pokrowiec przeciwdeszczowy może Ci się przydać także w innych sytuacjach niż tylko podczas deszczu. Mi służy on często jako pokrowiec transportowy- szczególnie gdy plecak przewożony jest na dachu samochodu lub w luku bagażowym. Zapewnia wtedy ochronę plecaka przed kurzem, brudem czy np. rozlanymi w bagażniku płynami. Oczywiście można kupić także dedykowane pokrowce transportowe z grubszych materiałów, ale standardowy wodoodporny też sprawdza się do takich zadań.

    Jeśli szukasz sprawdzonego pokrowca na plecak, znajdziesz go w kategorii akcesoria do plecaków.

    Worek wodoodporny – alternatywa i uzupełnienie dla pokrowca przeciwdeszczowego

    Choć pokrowiec przeciwdeszczowy jest stosunkowo pewną i wytrzymałą ochroną dla plecaka i jego zawartości, to nie każdy lubi go używać. Na szczęście są też inne rozwiązania, które mogą być alternatywą, a w wielu przypadkach także uzupełnić to zabezpieczenie. Mam tu na myśli worki wodoodporne, do których można schować ubrania i sprzęt.

    Worki wodoszczelne początkowo używane były głównie przez żeglarzy i kajakarzy. Charakteryzował je spory ciężar, grubość i sztywność. Ale obecnie na rynku dostępne są worki z lekkich, wodoodpornych materiałów, dzięki czemu można ich łatwo używać razem z plecakami turystycznymi. Wśród producentów tego typu akcesoriów są Sea To Summit, Deuter, Naturehike i wielu innych.

    Początkowo worki wodoodporne używane były głównie przez kajakarzy i żeglarzy. (fot. Sea To Summit)

    Szukając worków wodoodpornych możesz wybierać w różnych rozmiarach, od 1 l do 30-40. To, które wybierzesz zależy od Twoich potrzeb. Różne są też techniki używania takiej ochrony. Jedni pakują każdy rodzaj wyposażenia w osobny worek, inni wkładają bezpośrednio do plecaka duży worek i dopiero w nim umieszczają ubrania i sprzęt. To o czym koniecznie trzeba pamiętać, to dokładnie zamknięcie worka – mają one zwykle u góry elastyczną listwę z klamrą. Brzeg zwija się dopasowując wielkość do ilości włożonych rzeczy.

    Kliknij do kategorii –> worki wodoszczelne.

    Pokrowce i worki wodoodporne można też stosować razem, dzięki czemu ochrona jest jeszcze skuteczniejsza. Polecam Ci szczególnie wkładanie śpiwora, zwłaszcza puchowego do worka nieprzemakalnego, nawet jeśli używasz pokrowca. Mokry lub wilgotny śpiwór to bardzo słaba perspektywa przed noclegiem.


    Pokrowce przeciwdeszczowe i worki wodoodporne to sposób na ochronę ubrań i sprzętu przed zamoczeniem. Nawet jeśli Twój plecak nie ma dołączonej takiej osłony, możesz ją łatwo dokupić. Założenie suchego ubrania i wejście do suchego śpiwora po całodziennej wędrówce w deszczu będzie bezcenne.

    Polskie góry – miejsca w których się zakochasz

    Polskie góry – miejsca w których się zakochasz

    „Do zakochania jeden krok…” mówią słowa popularnej piosenki. A gdy do tego są to kroki pod górę to może się z tego zrodzić miłość na całe życie. Góromaniakom nie trzeba tego tłumaczyć, a ci, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z górami mają przed sobą ten najpiękniejszy czas czyli zakochiwanie się w nich i ich odkrywanie. Ale nawet gdy się wraca w wiele miejsc, można się w nich zakochiwać od nowa, w innej porze roku, przy innym oświetleniu, a może także w innym towarzystwie…  W polskich górach nie brakuje pięknych miejsc i dziś chciałabym Ci pokazać te, w których łatwo się jest zakochać. Często od pierwszego wejrzenia.

    Tatry- miłość do strzelistych szczytów

    Najwyższe polskie góry to zdecydowanie miejsce, w którym można się zakochać. Niektórzy wracają tu po kilka i więcej razy w roku. Strzeliste szczyty, skały, górskie potoki i stawy, w których przeglądają się jak w lustrze wierzchołki gór no i świadomość, że jest się w tych naj w Polsce, to wszystko sprawia, że wędrówki po Tatrach są niesamowite.

    Takich krajobrazów jak Tatry nie dają żadne inne góry w Polsce

    Najpiękniejsze miejsca w Tatrach to wbrew pozorom nie tylko szczyty. Oczywiście, wejście na Rysy, zdobycie Kościelca, Grzesia, Giewontu, czy każdego innego tatrzańskiego szczytu, zawsze jest ogromnym przeżyciem. Ale nie zapomnij o tym co niżej. Tatrzańskie doliny, jak Dolina Pięciu Stawów Polskich, Dolina Gąsienicowa, Kościeliska czy Chochołowska mają w sobie mnóstwo uroku.

    Tatrzańskie doliny, równie malownicze jak wznoszące się nad nimi szczyty

    W Tatrach można się zakochać o każdej porze roku, choć miłość zimowa jest dość wymagająca i niosąca ze sobą sporo ryzyka. Pobielone śniegiem Tatry prezentują się wspaniale. Ale czy nie równie piękne są obsypane krokusami wiosenne hale albo zielone letnie doliny, nie mówiąc o jesiennych kolorach rozlewających się po zboczach gór. Tak, zdecydowanie Tatry mogą stać obiektem zakochania.

    Kochasz Tatry? Pokochaj ich najwyższy szczyt. Teraz potęsknij trochę za nim i przeczytaj artykuł „Jak zdobyć Rysy latem”.

    Pieniny – małe jest piękne

    Z Tatr tylko skok w Pieniny. Nie ukrywam, że skradły one moje serce wiele lat temu. I niewiele jest polskich pasm górskich, które na tak niewielkim obszarze są tak zróżnicowane. Od wapiennych zębów Trzech Koron przez widokowy grzbiet Małych Pienin po lesiste Pieniny Spiskie, a nawet jeszcze niżej w głęboki Przełom Dunajca, góry te można pokochać całym sercem.

    Trzy Korony wyglądają jakby wyrastały z doliny Dunajca

    Ciężko wybrać najpiękniejsze miejsca w Pieninach. Jest ich tak dużo. Na mojej liście są widok spod Wysokiego Wierchu i Durbaszki w Małych Pieninach w stronę Pienin właściwych, Wąwóz Szopczański na zboczach Masywu Trzech Koron, Rezerwat Biała Woda w Małych Pieninach oraz przepiękny widok z Grandeusa w Pieninach Spiskich na Tatry. Wrażenie robi też Droga Pienińska poprowadzona Przełomem Dunajca, który wdziera się tu między wysokie, skaliste ściany.

    Gdy zakochasz się w Pieninach, wyrusz na ich najwyższy szczyt. Wysoka czeka, a gotowy plan na jej „podbój” znajdziesz pod tym linkiem.

    Gorce – miłość do przestrzeni

    Na pierwszy rzut oka Gorce niczym specjalnym się nie wyróżniają. Patrząc na nie z dołu widzi się tylko długie, ciągnące się przez kilka- kilkanaście kilometrów zalesione grzbiety. Ale to zdecydowanie za mało, by opisać te góry, w których tak łatwo się zakochać. Tyle, że miłość wymaga wysiłku i wdrapania się na grzbiety. Tu, z odsłoniętych hal i polan, na których wciąż prowadzony jest wypas rozciągają się wspaniałe widoki na Tatry, Beskidy i Pieniny. Przestrzeń woła, a poranek w schronisku na Turbaczu z widokiem na Tatry i zalegające w dolinach mgły nie ma sobie równych.

    Gorczańskie hale i polany – widoki, których nie sposób zapomnieć

    Beskid Żywiecki – zakochać się w „Królowej”

     W moim zestawieniu nie może oczywiście zabraknąć Beskidu Żywieckiego. I choć najbardziej oczywistym miejscem, w którym można się tu zakochać jest Babia Góra, to wcale nie jest jedyna. Diablak, Kapryśnica, Matka Niepogód- te przydomki raczej nie skłaniają do cieplejszych uczuć. Ale wystarczy raz być na Królowej Beskidów by docenić jej piękno. A jeśli trafisz tu o wschodzie lub zachodzie słońca, wpadniesz po uszy.

    Wschody i zachody słońca na Babiej Górze to niesamowite górskie przeżycie

    Jeśli szukasz pięknych miejsc w Beskidzie Żywieckim wyrusz także w Worek Raczański. Tak malownicze krajobrazy i panoramy obejmujące zarówno polskie Beskidy i Tatry, jak i góry Słowacji rzadko się trafiają.

    Plan wejścia na szczyt i bezpiecznego powrotu z Babiej Góry czeka. Kliknij po niego w ten link.

    Bieszczady – miłość do pustki i wiatru

    Skoczę teraz daleko na wschód. W Bieszczady. Do niedawna dzikie i będące synonimem całkowitej wolności, dziś zdecydowanie bardziej „ucywilizowane”. Ale czy przez to smagane wiatrem połoniny straciły coś ze swojego czaru? Dla mnie nie i mogę je przemierzać o każdej porze roku- gdy wiosną zieleń dopiero „wyłazi” spod białej pierzyny śniegu, latem, gdy trawy gną się jak wielki dywan pod naporem podmuchów, jesienią, kiedy wybuchają wszystkie odcienie żółci, brązu i czerwieni, a nawet zimą, gdy mróz, lód i wiatr tworzą z krzaków, znaków i z Chatki Puchatka wielkie lodowe rzeźby.

    Podobno Bieszczady najpiękniejsze są jesienią…

    Można się też zakochać w trochę innych Bieszczadach. Tych nieco schowanych przed wzrokiem. W bieszczadzkich dolinach jak Łopienka, Krywe czy Tyskowa, które do II wojny światowej tętniły życiem. Dziś o dawnych mieszkańcach przypominają krzyże, opuszczone cerkwie i cmentarze.

    Zanim zdobędziesz Tarnicę, zajrzyj do tego artykułu na naszym blogu. Ciekawostki i trasa czekają!

    Góry Stołowe – miłość do magii

    Fantazyjne skalne kształty, wąskie przejścia, labirynty jak z opowieści fantasy. Czy to świat magii? Nie to Góry Stołowe, które wprawiają w zachwyt i pobudzają wyobraźnię. Wśród Błędnych Skał lub w labiryncie na Szczelińcu łatwo jest zgubić serce by wracać w te czarowne i obrosłe legendami miejsca wiele razy.

    Błędne Skały- kamienny świat magii, który urzekł nawet twórców filmu o Narnii

     A gdy chcesz czegoś więcej zanocuj w schronisku na Szczelińcu. Niewiele jest tak pięknie położonych schronisk w polskich górach. Kubek porannej kawy lub herbaty z widokiem, który się stąd roztacza sprawi, że na pewno zechcesz wrócić.

    Schronisku na Szczelińcu Wielkim- poranek z takim widokiem to niezapomniane przeżycie

    Zobacz też tekst o tym, jak zdobyć Szczeliniec –> kliknij tutaj.

    Karkonosze – szukając ducha Gór

    I w końcu ostatni skok, w Karkonosze. Ich Główny Grzbiet z widoczną z daleka kulminacją w postaci Śnieżki zachwyca wielu miłośników gór. Spłaszczony, dość łagodny, ale jednocześnie co chwilę odkrywa swoje kolejne tajemnice. Głębokie polodowcowe kotły, jak Śnieżne Kotły czy Kocioł Łomniczki, nisze powstałe pod wpływem działania lodu i śniegu oraz nieodłączny element tych gór czyli skałki o fantazyjnych kształtach. Tu łatwo uwierzyć, że gdzieś zza załomu pojawi się nagle Duch Gór.

    Śnieżka- jej nie możesz ominąć podczas wędrówki po Karkonoszach (fot. Sven Lachmann, Pixabay)

    Gotowy plan na zdobycie Śnieżki znajdziesz w tym artykule.


    Miłość do gór przychodzi czasem znienacka, czasem potrzebuje czasu by się rozwinąć. Trzeba dać tylko temu zakochaniu szansę. I zrobić ten pierwszy krok. Z plecakiem na plecach, pod górę, często przy dużym zmęczeniu. Ale warto bo to miłość na całe życie.

    Jak wybrać kurtkę puchową

    Jak wybrać kurtkę puchową

    Lekki, ciepły, pakowny – o czym mowa? Oczywiście o naturalnym puchu. Wypełnione nim kurtki to dziś powszechny obrazek nie tylko na górskich szlakach, ale także podczas spacerów, w podróży, czy po prostu na co dzień. Kurtka puchowa przeszła długą drogę od odzieży stricte ekspedycyjnej, wyprawowej do popularnej towarzyszki nawet zupełnie rekreacyjnych wypadów. Opowiem Ci dziś nieco więcej o tym rodzaju odzieży oraz podpowiem jak wybrać kurtkę puchową.

    Właściwości puchu naturalnego – zalety

    Jeszcze kilkadziesiąt lat temu kurtki wypełnione puchem można było zobaczyć przede wszystkim na zdjęciach z ekspedycji polarnych i wysokogórskich. Jednak z czasem odzież puchowa stała się znacznie mniej elitarna i trafiła do wyposażenia turystów, narciarzy, podróżników, a także jako odzież codzienna sprawdzająca się w niskich temperaturach.

    Naturalny puch- lekki, sprężysty i bardzo ciepły (fot. Frauke Riether, Pixabay)

    Skąd tak duża popularność kurtek z wypełnieniem naturalnym? Wypełnienie puchowe zatrzymuje ciepło i należy do najlepszych izolatorów. Jest przy tym niezwykle lekkie, dzięki czemu waga kurtki jest niska oraz bardzo dobrze się kompresuje. Kurtka puchowa zajmuje mało miejsca w plecaku, nie obciąża bagażu oraz zapewnia wysoki poziom komfortu termicznego. Wydaje się, że to idealne rozwiązanie dla uczestników trekkingów, narciarzy czy podróżników, którzy całe swoje wyposażenie muszą nosić na plecach.

    Skocz do kategorii kurtki puchowe damskie lub zobacz ofertę w segmencie kurtki puchowe męskie.

    Czy puch naturalny ma wady?

    Zalety naturalnego puchu są niewątpliwe. Ale czy tak doskonały materiał ma jakieś wady? Niestety tak. Naturalny puch ma dużą podatność na wilgoć, a po nasiąknięciu wodą zbija się i traci swoje właściwości. Naturalne wypełnienie kurtek dość trudno jest wysuszyć po kontakcie z wodą i trzeba to robić umiejętnie by kurtka zachowała swoje parametry.

    Puch naturalny jest podatny na wilgoć więc producenci zabezpieczają go na różne sposoby (fot. Salewa)

    Na szczęście producenci znaleźli rozwiązanie na tę niedogodność. Wszystko zależy od tego jakie wypełnienie kurtki puchowej zostanie zastosowane. Wysokiej jakości kurtka puchowa może być wypełniona np. puchem hydrofobowym. Jest on zaimpregnowany, dzięki czemu w mniejszym stopniu chłonie wilgoć i łatwiej go wysuszyć. Drugim rozwiązaniem jest odpowiednia powłoka zewnętrzna kurtki puchowej. Materiały takie jak Pertex, uszlachetnione powłoką DWR, mają właściwości hydrofobowe i woda oraz wilgoć nie wnikają w materiał. Z kolei w przypadku kurtki wypełnionej puchem naturalnym do celów ekspedycyjnych, narciarskich lub do wymagających trekkingów możesz spotkać wodoodporny materiał membranowy. Niektórzy producenci tworzą też hybrydowe kurtki puchowe, które w miejscach najbardziej narażonych na kontakt z wilgocią mają umieszczoną ocieplinę syntetyczną. Taka hybrydowa kurtka puchowa lepiej sprawdzi się w warunkach o zwiększonej wilgotności.

    Wypełnienie kurtki puchowej – na co zwrócić uwagę?

    W przypadku kurtek posiadających puchowe wypełnienie, rodzaj puchu i jego parametry mają kluczowe znaczenie dla przeznaczenia odzieży. Przekonasz się, że puch puchowi nierówny. Podpowiem Ci, na jakie parametry zwrócić uwagę wybierając kurtkę puchową.

    Ogromne znaczenie ma rodzaj puchu. Według badań znacznie lepsze parametry ma puch gęsi, a puch kaczy choć też bardzo dobry, ustępuje mu jednak pod względem sprężystości. O niej za chwilę. Za jedno z najlepszych na świecie uchodzi wypełnienie gęsim puchem pochodzącym z polskich hodowli.

    Im wyższa sprężystość puchu, tym mniej go potrzeba do osiągnięcia pożądanych parametrów termicznych (fot. Salewa)

    Teraz czas na sprężystość puchu. To parametr, na który wybierając kurtkę puchową warto zwrócić uwagę. Sprężystość określana jest angielskim skrótem cui czyli cal sześcienny (z angielskiego cubic inches). Żeby ją określić sprawdza się, ile cali sześciennych zajmuje po rozprężeniu 1 uncja puchu czyli 28 g. Im bardziej sprężysty puch, tym lepiej się on rozpręża. Przyjmuje się, że dobrej klasy kurtka puchowa jest wypełniona puchem o sprężystości od 550 cui w górę. Wysokiej jakości puch naturalny ma sprężystość 650-750 cui. Wyższe wartości sprężystości puchu (ponad 750-800 cui) charakteryzują zwykle specjalistyczne kurtki wyprawowe i najlepsze kurtki o jakości premium.

    Szukasz ciepłej kurtki? Zobacz test kurtki Rab Electron Pro.

    Stosunek ilości puchu do pierza

    Trzeci parametr, na który musisz zwrócić uwagę to stosunek puchu do pierza. Nie da się otrzymać czystego puchu, zawsze pojawia się w nim pierze. Pierze nie ma właściwości termicznych więc jest tylko „zbędnym” wypełniaczem. Im go mniej, tym lepiej dla właściwości kurtki puchowej. W przypadku puchu najwyżej jakości 90-95% wypełnienia stanowi puch, a pierze zaledwie 5-10%. Zapisuje się to parametrem 90/10 lub 95/5.

    Jeśli chcesz być bardziej eko możesz też poszukać informacji o tym, z jakiego źródła pochodzi puch do produkcji kurtek puchowych. Coraz więcej producentów decyduje się na wypełnienie puchem z certyfikatem RDS (Down Responsible Standtard) lub innym, które oznaczają pozyskanie w odpowiedzialny sposób i dbałość o dobrostan zwierząt.

    Nie tylko puch – co jeszcze wpływa na parametry kurtki puchowej?

    Ale wypełnienie nie jest jedynym czynnikiem wpływającym na właściwości termiczne kurtki puchowej. O materiale zewnętrznym kurtki, który pomaga zabezpieczyć puch przed wilgocią już wspomniałam. Duże znaczenie ma też konstrukcja komór, to czy kurtka puchowa posiada kaptur, czy można ją zabezpieczyć ściągaczami przed podwiewaniem przez wiatr.

    Na właściwości kurtek wpływa też konstrukcja komór, posiadanie kaptura czy ściągacze (fot. Marmot)

    Producenci kurtek wypełnionych puchem wciąż udoskonalają ich konstrukcję. Komory mają gwarantować, że puch naturalny nie będzie się przesuwać, a straty ciepła będą jak najniższe. Stosuje się np. komory z przesuniętymi przeszyciami, gdzie szwy zewnętrzne i wewnętrzne „mijają się”, dzięki czemu ciepło nie wydostaje się na zewnątrz. Można też spotkać komory o kształcie kwadratów lub prostokątów, a zimowe kurtki puchowe wysokiej jakości mają nawet podwójną warstwę komór.

    W poprawie termiki pomaga też zabezpieczenie głowy kapturem oraz ściągacze przy mankietach i w dolnej części puchowej kurtki. Sprawiają one, że odzież przylega do sylwetki i nie przedostaje się pod nią wiatr.

    Kurtka puchowa to nie tylko kurtka zimowa

    Jeśli kurtka puchowa kojarzy Ci się tylko z zimą, to musisz wiedzieć, puchowa kurtka zimowa to nie jedyny rodzaj tej odzieży jaki możesz spotkać. Dziś puchowe wypełnienie pojawia się w kurtkach noszonych przez cały rok. Lekka kurtka puchowa sprawdzi się doskonale latem podczas chłodniejszych wieczorów czy wtedy, gdy czekasz w cieniu na stanowisku wspinaczkowym. Takie kurtki nie muszą być wypełnione puchem gęsim, ani też mieć najwyższych wartości sprężystości puchu.

    Kurtki puchowe sprawdzą się o każdej porze roku, nie tylko zimą (fot. Salewa)

    Podobnie z kurtkami codziennymi i cienkimi kurtkami uniwersalnymi, w przypadku których można zdecydować się na niższy stosunek ilości puchu do pierza, kaczy puch czy mieszankę naturalnego puchu gęsiego i kaczego.

    Jak dbać o kurtkę puchową?

    Choć zaletą kurtki puchowej jest jej pakowność, to stałe przebywanie w stanie ściśniętym nie służy puchowi. Dlatego kurtkę należy przechowywać w stanie rozwieszonym, aby puch się nie zbijał i zachowywał swoje parametry.

    Największym wrogiem takiej odzieży jest zawilgocenie kurtki puchowej. Suszenie trwa dość długo i koniecznie w jego trakcie należy roztrzepywać puch by nie stał się on zbity. Podobnie po praniu- aby skutecznie suszyć kurtkę puchową, najlepiej robić to w suszarce bębnowej z dodatkiem piłek tenisowych, które rozbijają puch.

    Dowiedz się więcej jak dbać o kurtkę puchową i co zrobić, gdy puch będzie zbity po praniu kliknij tutaj.


    Przy wyborze kurtki puchowej kieruj się tym, do czego będziesz jej używać. Im bardziej wymagających warunków się spodziewasz tym parametr sprężystości puchu powinien być wyższy, a ilość wypełnienia większa. Zwracaj też uwagę na detale bo producenci kurtek puchowych dobrej jakości dbają też o ich konstrukcję, materiał zewnętrzny i wykończenie. Kierując się tym na pewno znajdziesz idealną kurtkę puchową dla siebie.

    Hoka – co to za marka

    Hoka – co to za marka

    Kosmiczne, śmieszne, kiczowate, w sam raz dla klauna – takie określenia pojawiały się, gdy 2009 r. Hoka (wtedy Hoka One One) wprowadzała na rynek swoje pierwsze modele butów. Minęło kilka lat i wyśmiewane początkowo buty biegowe stały się kultowymi. Jeśli biegasz, zarówno w terenie, jak i na asfalcie, na pewno znasz tę nazwę. Hoka wyznacza dziś trendy na rynku biegowym. Czas więc poznać jej historię i największe atuty.

    Urodzeni rewolucjoniści

    W 2007 r. Nicolas „Nico” Mermound, biegacz ultra, a jednocześnie konstruktor i projektant sprzętu zajął 3 miejsce w biegu Ultra-Trail du Mont Blanc na dystansie 170 km. Eksperymentował wówczas z butami o dużej amortyzacji, które mogłyby też pomóc w odciążeniu stawów kolanowych podczas biegów górskich. Niedługo później spotkał się z Jean- Luciem Diardem, były dyrektorem generalnym jednego z potentatów na biegowym rynku obuwniczym. Podczas rozmowy stwierdzili, że ich pomysły są zbieżne, ale jednocześnie idą zdecydowanie pod prąd obowiązującym trendom.

    buty hoka do biegania
    Hoka- marka, która zrewolucjonizowała obuwie biegowe (fot. Hoka)

    W 2009 r. Christopher McDougall opublikował kultową dziś książkę „Urodzeni biegacze”. Opisuje w niej plemię Indian Tarahumara, którego członkowie biegając boso lub w sandałach z opon samochodowych potrafili pokonać dziesiątki kilometrów bez większych kontuzji i problemów zdrowotnych. W ślad za książką w świecie biegów zagościł minimalizm.

    Ale koncepcja Mermounda i Diarda była zupełnie inna. W momencie, gdy większość producentów butów biegowych szła w minimalistyczną konstrukcję i jak najcieńszą podeszwę, oni zaproponowali niemal kosmiczne rozwiązanie. Prawie 3 cm podeszwa, wysoka amortyzacja i wygląd jak filmu. Pierwszy odbiór, ten „na wygląd” był umiarkowanie entuzjastyczny. Buty Hoki wzbudzały śmiech i niedowierzanie. Ale śmiechy znikały, kiedy kolejni sportowcy zaproszeni do testowania wkładali je na nogi i zaczynali biec. Większość nie chciała już oddać swoich modeli testowych, ale postanowiła używać ich do treningów i startów.

    biegi buty hoka
    Hoka to kultowe obuwie dla biegaczy (fot. Hoka)

    Idąc pod prąd obowiązującym trendom twórcy marki Hoka One One (obecnie Hoka) zrewolucjonizowali rynek butów biegowych. Dziś można je zobaczyć na nogach biegaczy ultra podczas maratonów górskich, biegaczy trailowych, tych, którzy biegają na nawierzchniach utwardzonych. Towarzyszą treningom i startom w najważniejszych zawodach, gdzie wspomagają biegaczy w biciu rekordów.

    Zobacz wszystkie produkty marki –> Hoka.

    Hoka – czas na lot

    Pewnie się zastanawiasz jaki jest sekret butów Hoka i co sprawiło, że obuwie tej marki tak mocno podbiło świat biegów. To połączenie stabilności, lekkości, amortyzacji i wygody. W jaki sposób to osiągnięto? Łącząc to, co wydawało się nie do połączenia- wysoką amortyzację oraz niski drop czyli spadek między piętą a palcami.

    hoka one one
    Hoka – czas na lot, gdziekolwiek biegasz (fot. Hoka)

    Kiedy patrzysz na buty biegowe Hoka, może Ci się wydawać, że są masywne i ciężkie. Jednak dzięki zastosowaniu ultralekkich materiałów, w tym pianki EVA, mają w rzeczywistości bardzo niską wagę. Drugie zaskoczenie następuje po założeniu butów. Pomimo dużej wysokości podeszwy stopa znajduje się w nich stosunkowo nisko, co znacząco poprawia stabilizację. I w końcu to, do czego dążyli minimaliści – niski drop. Mała różnica wysokości pięty i palców (ok. 5 mm, gdy w innych butach to 10-12 mm) pozwala na naturalny krok podczas biegu i poprawia jego dynamikę. Ułatwia też bieganie ze śródstopia, a nie z pięty.

    To połączenie sprawiło, że buty zaprojektowane przez Mermounda i Diarda stały się Hoka One One czyli w języku rdzennych mieszkańców Nowej Zelandii „Gotowe na lot” bo chodzenie w butach Hoka przypomina lot. I w ten lot po biegowych szlakach zabierają wciąż kolejnych biegaczy.

    Buty Hoka – kategorie obuwia

    W 2010 r. Hoka weszła na rynek amerykański, co zapoczątkowało dynamiczną ekspansję w środowisku biegowym. Marka zaczęła wkrótce różnicować swoje modele, by jak najlepiej sprostać wymaganiom różnych grup biegaczy. W ten sposób powstały 3 kategorie butów Hoka:

    • Sky – to buty do biegów górskich i trailowych. W jej skład wchodzą zarówno buty treningowe, jak i startowe, które odznaczają się świetną przyczepnością. Włączono do niej także buty ATR czyli All Terrain, przeznaczone na różne rodzaje nawierzchni.
    • Fly – w tej ofercie Hoka znajdziesz buty startowe, dynamiczne i responsywne. Ich zadaniem jest pomoc w osiąganiu jak najlepszych wyników i biciu rekordów.
    • Glide – to obuwie Hoka do codziennych treningów. Zapewniają płynny ruch i wysoki komfort. W tej kategorii wydzielono buty na różny typ stopy – neutralne (wersja neutral) oraz pronujące (wersja stability).

    Zapraszam Cię teraz na przegląd najważniejszych modeli Hoka w poszczególnych kategoriach.

    Sky – buty do biegów górskich i trailowych

    Modele z kategorii Sky to buty idealne dla biegaczy terenowych, górskich, w tym ultra, szukających butów na twardsze rodzaje nawierzchni. Znajdziesz tu modele:

    buty biegowe hoka
    Buty kategorii Sky to biegów górskich (fot. Hoka)
    • Hoka Speedgoat – but na najdłuższe dystanse, górskie maratony i biegi ultra, który idealnie sprawdza się na skalistym podłożu i zapewnia miękką amortyzację
    • Hoka Mafate Speed – but na trudny, zróżnicowany teren odznaczający się świetną amortyzacją i przyczepnością dzięki podeszwie Vibram Megagrip
    • Hoka Challenger – uniwersalne obuwie na zróżnicowane podłoże, od asfaltu, po górskie szlaki
    • Hoka Zinal – dynamiczne buty do szybszego biegania w terenie, które sprawdzające się na krótszych dystansach
    • Hoka Tecton X – buty startowe o dużej dynamice, które zapewniają sprężyste odbicie dzięki umieszczonym w podeszwie środkowej płytkom carbonowym
    • Hoka Torrent – lekkie, dynamiczne buty treningowe do biegów terenowych, w których stopa znajduje się bliżej podłoża. Bardzo dobrze sprawdzają się do pierwszego kontaktu z konstrukcją proponowaną przez Hoka.

    Fly – idealne buty startowe

    W kategorii Fly znajdziesz buty startowe, do biegania na asfalcie. Najbardziej znanym i cenionym modelem są tu buty Hoka Carbon – model przeznaczony zarówno na asflat, jak i do biegów terenowych na nawierzchniach twardych. Dzięki carbonowej płytce pozwala na duże przyspieszenie i zapewnia dynamiczne odbicie.

    Glide – buty treningowe dla wymagających

    Do codziennych treningów, podczas których duże znaczenie ma wygoda i wysoki poziom amortyzacji służą buty z kategorii Glide. Należą do nich m.in.:

    buty do biegów hoka
    Hoka to doskonałe obuwie startowe i treningowe (fot. Hoka)
    • Hoka Bondi – buty o najwyższej amortyzacji w ofercie marki, służące do biegania na najtwardszych nawierzchniach. Dzięki zastosowanej technologii Meta-Rocker ułatwia on przetaczanie stopy i sprawia, że krok jest bardziej dynamiczny.
    • Hoka Clifton – model butów treningowych na asfalt lub utwardzone ścieżki, odznaczający się wysoką amortyzacją

    Już po tej prezentacji możesz się zorientować, że buty do biegania Hoka to nie tylko doskonałe parametry, wygoda, ale też niezwykle szeroka oferta. Dzięki temu możesz wybrać buty Hoka, które odpowiadają Twoim potrzebom i wpasowują w Twoje aktywności biegowe. Gdziekolwiek biegasz, z Hoka jesteś gotów do lotu.

    Zobacz buty Hoka męskie lub przeskocz do kategorii buty Hoka damskie.

    Jak prać rękawiczki

    Jak prać rękawiczki

    Rękawiczki to niewielki, ale bardzo istotny element wyposażenia outdoorowego. I to nie tylko zimą, przy panujących mrozach. Cienkie rękawiczki sprawdzą się też w przejściowych porach roku, szczególnie wtedy, gdy aktywności towarzyszy wiatr. Choć wiele osób nie zwraca na to uwagi, to rękawiczki, podobnie jak inne części garderoby także się brudzą i wymagają czyszczenia lub przynajmniej odświeżenia. A gdy okazuje się, że dłużej nie da się już w nich chodzić, pojawia się pytanie jak prać rękawiczki. Nie ma na to niestety jednej uniwersalnej recepty więc zapraszam Cię do przeglądu sposobów czyszczenia i pielęgnacji różnych rodzajów rękawiczek sportowych i turystycznych.

    Linery – rękawiczki najbliższe skórze – jak je prać

    Linery to cienkie rękawiczki pięciopalcowe, które mogą być używane zarówno samodzielnie w cieplejsze dni, jak i jako podkład do grubych rękawic ocieplanych, narciarskich czy łapawic. Linery mogą być wykonane z różnorodnych, funkcjonalnych włókien syntetycznych lub naturalnej wełny merino.

    Cienkie rękawiczki najlepiej prać ręcznie lub na bardzo delikatnych programach (fot. Dynafit)

    Pranie cienkich, elastycznych rękawiczek jest uzależnione od materiału, z jakiego zostały wykonane. Producenci umieszczają zwykle te informacje na metkach i polecam Ci zapoznanie się z nimi by przez nieodpowiednią pielęgnację nie zniszczyć właściwości linerów. Choć zalecenia producenta zawsze powinieneś się traktować priorytetowo, to jest kilka zasad, których powinno się trzymać:

    • cienkie rękawiczki pierz ręcznie lub na bardzo delikatnych programach w pralkach automatycznych (np. pranie ręczne)
    • pranie nie powinno odbywać się w temperaturze wyższej niż 30-40 stopni Celsjusza
    • nie używaj detergentów w proszku oraz płynów zmiękczających, które zmniejszają właściwości oddychające włókien
    • nie używaj odplamiaczy chemicznych, które mogą uszkodzić włókna
    • susz rękawiczki w temperaturze pokojowej, nigdy nie bezpośrednio na grzejniku

    Jak dbać o rękawice softshellowe

    Rękawice softshell używane są jako zabezpiecznie dłoni nie tylko przed chłodem, ale także przed wilgocią i podmuchami wiatru. Nie są w pełni nieprzemakalne, ale nadają się świetnie na lżejsze opady, mżawkę czy wilgotną pogodę. Często pokryte są warstwą impregnującą DWR. Pranie rękawic z takiego materiału wymaga nieco więcej zachodu. Przede wszystkim musisz wiedzieć, że częste pranie wpływa na właściwości softshellu i warstwy DWR. Może on tracić swoją oddychalność oraz właściwości ochronne.

    Do prania rękawiczek softshellowych i z membraną nie wolno używać płynów zmiękczających (fot. Dynafit)

    Dlatego w pierwszej kolejności, jeśli zabrudzenia są niewielkie należy się ich pozbywać przez delikatne ścieranie gąbką lub miękką szczoteczką. Na pranie przychodzi czas, gdy rękawiczki są mocno zabrudzone. Wówczas najlepiej jest użyć dedykowanych środków do prania odzieży i sprzętu softshell. Nie tylko usuwają zabrudzenia i odświeżają wygląd, ale także pomagają w utrzymaniu ich właściwości. O czym musisz pamiętać piorąc tego typu rękawiczki?

    • zawsze stosuj się do zaleceń producenta
    • nie używaj proszków do prania i płynów zmiękczających
    • ustaw pralkę na najdelikatniejszy program i bardzo niskie obroty wirowania, a najlepiej pierz rękawiczki ręcznie
    • pierz w ciepłej wodzie o temperaturze maksymalnej 30 stopni Celsjusza
    • nie wykręcaj
    • wyprane rękawice susz z dala od grzejników

    Rękawice GORE-TEX i z innymi membranami

    Pielęgnacja rękawic sportowych i outdoorowych z membraną GORE-TEX i innymi ma bardzo duży wpływ na ich żywotność i utrzymanie właściwości. Podobnie jak w przypadku softshellu, także membrany mogą tracić z czasem swoje zdolności do zatrzymywania wody, wiatru, a także oddychalność. Dlatego tak ważna jest odpowiednia pielęgnacja rękawiczek membranowych. Przede wszystkim polecam Ci używanie preparatów dedykowanych do odzieży i sprzętu z membranami takimi jak GORE-TEX, eVent czy innymi. Nie zatykają one porów, dzięki czemu oddychalność membrany nie ulega obniżeniu. Wiele z tego typu płynów do prania wzmacnia też i odbudowuje właściwości wodoodporne laminatów. Wydatek na właściwy płyn do prania i pielęgnacji membran opłaca się w dłuższej perspektywie ponieważ przedłuża żywotność tego typu odzieży i sprzętu.

    W przypadku rękawic narciarskich i z membraną zamiast prania w pralce wybierz czyszczenie z użyciem dedykowanych preparatów (fot. Rab)

    Podobnie, jak w przypadku rękawiczek softshell, także rękawice membranowe najlepiej prać ręcznie. W pierwszej kolejności rękawiczki czyścić należy delikatnie z zewnątrz letnią wodą, a dopiero przy bardzo mocnych zabrudzeniach zdecydować się na pranie. Pokażę Ci teraz krok po kroku jak wygląda pranie rękawic narciarskich i rękawic GORE-TEX.

    • po pierwsze zapomnij o pralce automatycznej
    • załóż rękawice na ręce, zmocz zimną wodą i wyczyść zabrudzone miejsca środkiem do prania odzieży membranowej
    • spłucz letnią wodą
    • odwróć rękawiczki na drugą stronę i powtórz procedurę
    • nie wykręcaj, a jedynie odciśnij lekko wodę
    • nie susz w suszarce bębnowej ani bezpośrednio na grzejniku, nie wystawiaj rękawic na światło słoneczne- takie działania mogą zniszczyć membranę

    Zobacz rękawiczki GORE-TEX w naszej ofercie.

    Jak czyścić skórzane rękawiczki sportowe i outdoorowe?

    Jeżeli posiadasz skórzane rękawiczki narciarskie, sportowe lub turystyczne pamiętaj, że nie należy ich prać w pralce. Częste czyszczenie i pranie, nawet ręczne może wysuszyć skórzane rękawiczki, co prowadzi do ich pękania i powstawania uszkodzeń. Dlatego w razie powstania zabrudzeń najlepiej jest wyczyścić je wilgotną szmatką z mydłem o dużej zawartości tłuszczu. Dodatkowo po czyszczeniu można użyć preparatu do pielęgnacji skóry, który ją odżywi i uelastyczni. Sprawdź czy Twoje rękawiczki skórzane mają wyjmowaną wkładkę. Jeśli tak, możesz ją wyprać oddzielnie, zgodnie z zaleceniami producenta i umieścić z powrotem wewnątrz rękawic.

    Rękawice skórzane czyść wilgotną szmatką i stosuj preparaty do pielęgnacji skóry (fot. Black Diamond)

    Rękawice ocieplone- jak o nie dbać

    Na najtrudniejsze warunki pogodowe wielu producentów oferuje rękawice z ociepliną syntetyczną lub naturalnym puchem. Przy ich czyszczeniu także w pierwszej kolejności musisz sięgnąć po oficjalne zalecenia producenta. Pamiętaj, że puch naturalny zbija się w kontakcie z wilgocią, a jego suszenie wymaga roztrząsania, by nie powstały zbite płaty. Łatwiej znoszą kontakt z wodą ociepliny syntetyczne, które często mają także właściwości szybkoschnące. W wielu przypadkach rękawice ocieplone mają równocześnie membranę, powłokę hydrofobową lub są wykonane z softshellu. Z tego względu przy ich praniu musisz brać pod uwagę także zalecenia dotyczące pielęgnacji powłoki.


    Rękawice outdoorowe- niby mały, ale jakże ważny element wyposażenia każdego turysty. Warto dobrze zadbać o swoje rękawice GORE-TEX, narciarskie czy trekkingowe by służyły przez lata i nie traciły swoich właściwości.

    Jedne rękawiczki w wyposażeniu każdego fana i każdej fanki gór to czasem za mało. Pod tym linkiem znajdziesz świetne rękawiczki trekkingowe.

    Broad Peak – polska góra

    Broad Peak – polska góra

    Broad Peak pojawia się na horyzoncie zaledwie kilka godzin po tym, gdy wejdzie się na lodowiec Baltoro. Jego sylwetka z głęboką przełęczą oraz wyglądającą z daleka na niemal płaską granią odróżnia się od okolicznych, ostro strzelających w niebo wierzchołków. Piękny widok i wspaniała historia podbojów, w której Polacy zapisali swoje wybitne karty. Dziś Broad Peak, podobnie jak większość ośmiotysięczników w Himalajach i Karakorum, staje się celem wypraw komercyjnych, ale jeszcze do niedawna wyzwanie to podejmowali jedynie nieliczni. Zabiorę Cię dziś w Karakorum i pokażę największe sukcesy i tragedie polskiego himalaizmu na Szerokim Szczycie.

    Dwunasty szczyt świata

    Liczący 8051 m n.p.m. Broad Peak to dwunasty najwyższy szczyt Ziemi. Wznosi się w Karakorum, nad lodowcem Godwin-Austen, na granicy Pakistanu i Chin. Masyw jest rozłożysty, z licznymi bocznymi ramionami i graniami. Właśnie z tego względu pod koniec XIX w. Martin Conway nazwał go Szerokim Szczytem, w języku balti Falchan Kangri.

    Przeczytaj ten artykuł i poznaj najwyższe szczyty świata.

    Broad Peak (na ostatnim planie) widziany z lodowca Baltoro (fot. Anna Śliwa)

    Główny wierzchołek otoczony jest niższymi, z których jeszcze dwa Rocky Summit oraz Broad Peak Central (Middle) przekraczają 8000 m n.p.m. W masywie zaznacza się wyraźnie głęboka, mająca 7800 m n.p.m. przełęcz oddzielająca wierzchołki Broad Peak Middle oraz główny szczyt.

    Pierwszego wejścia na Falchan Kangri dokonali w 1957 r. Austriacy Hermann Buhl, Kurt Diemberger, Marcus Schmuck i Fritz Wintersteller.

    Sukces i tragedia – polska wyprawa z 1975 r.

    Polscy himalaiści nie załapali się na pierwszą falę zdobywania ośmiotysięczników w Himalajach i Karakorum. Gdy kształtowało się nasze wielkie pokolenie wspinaczy lat siedemdziesiątych wszystkie ośmiotysięczniki (a w zasadzie ich główne wierzchołki) były już zdobyte. Ale w Masywie wciąż dziewiczy pozostawał Broad Peak Central 8011 m n.p.m. To właśnie on stał się celem pierwszej polskiej wyprawy na Falchan Kangri zorganizowanej przez Klub Wysokogórski z Wrocławia. Jej kierownikiem był Janusz Fereński.

    Broad Peak widziany z bazy na lodowcu Godwin- Austen (fot. Anna Śliwa)

    Wyprawa działała na Broad Peaku od 30 czerwca i mozolnie zakładała kolejne obozy. Do ataku szczytowego 26 lipca ruszyły dwa zespoły Roman Bebak, Marek Kęsicki i Janusz Kuliś oraz Kazimierz Głazek, Bohdan Nowaczyk i Andrzej Sikorski. W czasie jego trwania zawrócił do bazy Bebak. Pozostała piątka dotarła do przełęczy i pomimo załamania pogody 28 lipca o 19:30 stanęła na wierzchołku. Późna pora, śnieżyca i mocny wiatr złożyły się na tragedię, która później się rozegrała. Podczas zjazdu na przełęcz na stronę chińską spadł Nowaczyk. Pozostali zabiwakowali, a nad ranem mocno wyczerpani zaczęli zjazd w dół. Przeżyło tylko dwóch – Głazek i Kuliś, którzy pomimo odmrożeń i kolejnego biwaku w ekstremalnych warunkach pogodowych dotarli w nocy z 1 na 2 sierpnia do bazy.

    Wejście, którego nie było – Kukuczka i Kurtyka 1982 r.

    W 1982 r. Jerzy Kukuczka i Wojciech Kurtyka działający w ramach polskiej wyprawy na K2 kierowanej przez Janusza Kurczaba postanowili odbyć aklimatyzację na zboczach Falchan Kangri. Zarówno pogoda, jak i ich siły pozwoliły im jednak zdobyć szczyt. Próżno szukać informacji o tym sukcesie w wydawanych wówczas albumach czy wspomnieniach. Z jakiego powodu? Prozaicznego, a zarazem mogącego mieć brzemienne skutki. Polska wyprawa posiadała pozwolenie jedynie na zdobycie K2. Wejście na Broad Peak było złamaniem prawa, co mogło skutkować np. zakazem wjazdu do tego kraju podczas kolejnych wypraw, czy nawet trudności dla innych polskich wspinaczy. Informacje o wejściu krążyły oczywiście w środowisku, ale oficjalnie zaczęły się pojawiać w książkach i opracowaniach dopiero po kilkudziesięciu latach.

    Kobiety na Broad Peak – 1983 r.

    Latem 1983 r. oficjalnie w ramach szwajcarskiej wyprawy kierowanej przez Stefana Wornera działały na Szerokim Szczycie Anna Czerwińska i Krystyna Palmowska. W rzeczywistości tworzyły własną kobiecą grupę. Dwa pierwsze ataki szczytowe 15 i 24 czerwca zakończyły się niepowodzeniem, ale 29 czerwca Palmowska i Czerwińska dotarły za jednym zamachem z bazy do obozu III. Podczas ostatecznego ataku Czerwińska pozostała na Rocky Summit i rozpoczęła odwrót, zaś Palmowska stanęła o 15:30 na głównym wierzchołku będąc tu pierwszą kobietą w historii. 1 lipca obie himalaistki powróciły do bazy.

    Falchan Kangri o zachodzie słońca widziany z obozu Goro I na lodowcu Baltoro (fot. Anna Śliwa)

    Solo Wielickiego i trawers Kukuczki i Kurtyki 1984 r.

    W wyprawie latem 1984 r. brała udział cała czołówka polskich himalaistów- Wielicki, Majer, Fiut, Pawłowski, Kukuczka. 14 lipca na szczycie stanęli Janusz Majer, Walenty Fiut i Ryszard Pawłowski, którzy działali na Drodze Pierwszych Zdobywców. Zaledwie godzinę po nich wierzchołek główny zdobył Krzysztof Wielicki. Dokonał spektakularnego osiągnięcia, którym było wejście i zejście w stylu alpejskim w ciągu jednej doby z bazy na ośmiotysięcznik. Wielicki wystartował o godzinie 0:30, a do bazy zszedł o 22:20.

    Zobacz fragment filmu Polskie Himalaje opowiadający o trawersie Kukuczki i Kurtyki.

    Podczas tej wyprawy spektakularnego wyczynu dokonali też Kukuczka i Kurtyka. Wyruszając z bazy 13 lipca wytyczyli nową drogę od północy i poprowadzili trawers całego masywu stając 17 lipca na szczycie i schodząc do bazy drogą austriacką.

    Broad Peak zimą – 1988 i 2013

    W latach osiemdziesiątych zdobywanie ośmiotysięczników zimą stało się „polską specjalnością”. Na przełomie 1987 i 1988 r. Andrzej Zawada kierował polsko-kanadyjską wyprawą zimową na K2. Miał to być kolejny kamień milowy w historii polskiego himalaizmu. Ekstremalne warunki kończyły fiaskiem kolejne próby zdobycia najwyższego szczytu Karakorum. W tej sytuacji uczestnik wyprawy Aleksander Lwow namówił Zawadę na zmianę celu i zaatakowanie w stylu alpejskim Falchan Kangri. Po uzyskaniu zgody wyruszył razem z Maciejem Berbeką. Po osiągnięciu przełęczy pogoda gwałtownie pogorszyła się. Lwow zdecydował się na pozostanie w namiocie, zaś Berbeka kontynuował wspinaczkę.

    Zobacz oficjalny zwiastun filmu inspirowanego historią Macieja Berbeki:

    Kolejne godziny przynosiły coraz gorszą pogodę, zamieć i szalejący wiatr. Lwow czekał na Berbekę przez ponad dobę. Jego powrót do namiotu był niemal cudem. Tym bardziej, że był to powrót himalaisty przekonanego o tym, że właśnie jako pierwszy człowiek zdobył Broad Peak zimą. Można powiedzieć, że to właśnie tu zaczyna się tragiczna historia Macieja Berbeki. W rzeczywistości nie był na głównym wierzchołku, ale na Rocky Summit, o czym wiedzieli pozostali uczestnicy. Gdy zgłosił się ze szczytu nie wyprowadzano go z błędu bojąc się, że może podjąć dalszą wspinaczkę. Wrócił do Polski w glorii zdobywcy, a o całej sprawie dowiedział się dopiero kilka miesięcy później z „Taternika”, co położyło się cieniem na jego życiu. Niemniej podczas tej wyprawy Berbeka osiągnął zimowy rekord wysokości w Karakorum wchodząc na 8030 m n.p.m.

    Kopiec Gilkeya pod K2, tablica poświęcona Maciejowi Berbece i Tomkowi Kowalskiemu (fot. Anna Śliwa)

    Polska historia zdobywania Falchan Kangri zimą została dopełniona 5 marca 2013 r. Na szczycie stanęli wówczas Adam Bielecki, Artur Małek, Maciej Berbeka i Tomasz Kowalski. Kierownikiem był Krzysztof Wielicki, który namówił na udział w wyprawie Macieja Berbekę. Ogromny sukces polskiego himalaizmu zimowego zmienił się w tragedię ponieważ podczas zejścia zginęli Berbeka i Kowalski. Wydarzenia te były inspiracja dwóch książek, zaś historia Macieja Berbeki stała się kanwą filmu „Broad Peak”, który w 2022 r. trafił na platformę Netflix i do wybranych kin.

    Wykorzystaj link i poznaj inne filmy o himalaistach, które warto obejrzeć.

    Inne polskie wejścia na Broad Peak

    Opisane przeze mnie wyprawy nie wyczerpują listy polskich wejść na Broad Peak. Na liście zdobywców znajdują się także:

    • 13 sierpnia 1995 – Waldemar Soroka i Krzysztof Tarasiewicz
    • 8 lipca 2006 – Piotr Pustelnik
    • 9 lipca 2006 – Piotr Morawski
    • 22 lipca 2006 – Kinga Baranowska
    • 25 lipca 2015 – Andrzej Bargiel – pierwszy zjazd na nartach po samotnym wejściu
    • 18 lipca 2022 – Bartek Ziemski
    • 19 lipca 2022 – Denis Urubko i Rafał Fronia (oddzielnie)
    • 19 lipca 2022 – Beskid Expedition Team – Mariusz Hatala, Radosław Woźniak, Piotr Krzyżowski i Kamil Kozłowski
    • 20 lipca 2022 – Dorota Rasińska-Samoćko

    Leżący w sąsiedztwie K2 Broad Peak jest górą, na której rozgrywały się sukcesy i tragedie polskiego himalaizmu. Spektakularne dokonania mieszały się z tragediami. Pamięć o tych drugich wydarzeniach najlepiej czuje się na niedalekim Kopcu Gilkeya, gdzie upamiętniono tych, którzy nie wrócili do bazy.

    Spodnie softshell Salewa

    Spodnie softshell Salewa

    Softshell to rodzaj materiału, z którego szyta jest odzież outdoorowa. Zaczął wdzierać się do świata trekkingowego i wspinaczkowego stosunkowo niedawno, ale bardzo szybko zaskarbił sobie rzeszę wiernych fanów.

    Oddychająca, elastyczna tkanina, która chroni przed wiatrem i wilgocią trafiła najpierw do produkcji kurtek, a następnie także spodni. Niemal każdy z liczących się producentów odzieży outdoorowej ma dziś swoje własne tkaniny softshellowe. Nie inaczej jest z cenioną marką Salewa, która opracowała softshellową tkaninę Durastretch®. Pokażę Ci dziś spodnie trekkingowe i wspinaczkowe Salewa wykonane z softshellu.

    Co to jest Durastretch®?

    Durastretch®, z którego szytych jest wiele modeli kurtek i spodni męskich i damskich Salewa jest opracowanym przez tę markę materiałem softshellowym. Występuje w kilku odmianach, w zależności od przeznaczenie odzieży. Jego podstawowymi zaletami są:

    • wysoka oddychalność i sprawne odprowadzanie wilgoci
    • elastyczność i rozciągliwość w 2 lub 4 kierunkach
    • odporność na przecieranie dzięki zastosowaniu włókien nylonowych, co szczególne istotne w odzieży, która ma częsty kontakt ze skałą
    salewa spodnie softshellowe
    Durastretch to materiał softshellowy produkowany w kilku wersjach i grubościach (fot. Salewa)

    Softshell Salewa ma różne grubości, a wykonane z niego spodnie mogą być noszone zarówno latem, jak i zimą. Niektóre jego wersje mają powłoką hydrofobową, która chroni przed wilgocią. Nie daje pełnej wodoodporności i przy silnych opadach czy ulewach prędzej czy później przemoknie, ale doskonale sprawdzi się podczas wilgotnej pogody, na siąpiącej mżawce czy lżejszych opadach. Da także ochronę przy kontakcie z mokrym podłożem czy skałami. W części materiałów Durastretch® zastosowano też technologie, które skutecznie chronią przed wiatrem i tym samym zapewniają lepszy komfort termiczny, nawet gdy podmuchy są naprawdę silne.

    Czas teraz przyjrzeć się jakie spodnie softshell ma w swojej ofercie Salewa. Są one przeznaczone do różnych rodzajów aktywności i przedstawię je właśnie pod kątem najbardziej optymalnego zastosowania. Są to zarówno spodnie Salewa damskie, jak i męskie oraz dziecięce. O tym czy dane spodnie są softshellowe czy nie możesz dowiedzieć się w większości przypadków już z nazwy ponieważ jeśli zastosowano w nich Durastretch®, znajdziesz tu oznaczenie DST.

    Zobacz spodnie softshell Salewa damskie.

    Spodnie softshell Salewa do turystyki wysokogórskiej

    W dziale przeznaczonym do turystyki wysokogórskiej znajdzie dwa modele spodni softshellowych, dostępne w wersji damskiej i męskiej. Pierwsze, to  model Ortales DST Pant. Zastosowano w nich tkaninę softshellową z dodatkiem wełny, co daje im lepsze właściwości termiczne. Chronią przed wiatrem i są wyposażone w powłokę hydrofobową. Rozciągliwy w 4 kierunkach materiał sprawia, że nie krępują ruchów, a dodatkowo w ich kroju zastosowano klin w kroku i ergonomicznie profilowane kolana. Spodnie mają praktycznie rozmieszczone kieszenie, zasuwane na zamki otwory wentylacyjne na nogach i wzmocnienia na wewnętrznej stronie nogawek.

    spodnie softshell salewa
    Softshellowe spodnie Salewa sprawdzą się do różnych aktywności górskich (fot. Salewa)

    Drugim modelem spodni wysokogórskich są Lagorai DST Pants, które sprawdzą się także na skiturach. W ich składzie oprócz Nylonu i Elastanu znajdują się poliester. Są odporne na wiatr, zabezpieczone przed wilgocią powłoką hydrofobową oraz rozciągliwe w 4 kierunkach. Od wewnętrznej strony nogawek umieszczono wstawki z cordury, a nogawki są rozsuwane w dolnej części by łatwiej zakładać i dopasowywać je do butów narciarskich lub wysokogórskich.

    Wspinaczkowe spodnie softshellowe Salewa

    Wspinaczkowe softshellowe spodnie Salewa to przede wszystkim linia Agner, w której możesz znaleźć modele o różnej grubości:

    • Agner DST Pant
    • Agner Orval 3 DST Pant
    • Agner Light 2 DST Pant

    Wszystkie zabezpieczają przed wiatrem, odznaczają się rewelacyjną oddychalności, odpornością na przecieranie oraz elastycznością. Mają dopasowany krój Athletic fit, klin w kroku, a rozmieszczenie kieszeni i konstrukcja paska są kompatybilne z uprzężami wspinaczkowymi.

    spodni wspinaczka górska
    Modele linii Agner przeznaczone są do wspinaczki (fot. Salewa)

    Model Agner DST zabezpieczony jest przed wilgocią powłoką hydrofobową DWR. Jest też wykonany z dwóch rodzajów materiału Durastretch®, które rozmieszczono zgodnie z zasadami bodymappingu. Dzięki temu w miejscach o zwiększonej potliwości wilgoć i ciepło są odprowadzane jeszcze sprawniej. Z kolei w modelu Agner Orval 3 DST znajdziesz wzmocnienia od wewnętrznej strony nogawek oraz zamki pozwalające na lepsze dopasowanie do butów. Na cieplejsze dni Salewa ma w ofercie spodnie Agner Light 2 DST Pant. Wykonane są z cieńszego materiału Durastretch, który bardzo dobrze oddycha i są rozciągliwe 2 kierunkach. Ta wersja ma elastyczny pas bez zapięcia i rozporka.

    Jeszcze więcej o kolekcji Agner dowiesz się –> klikając tutaj.

    Salewa – spodnie trekkingowe z softshellu

    W dziale trekkingowym chcę zwrócić Twoją uwagę na 2 linie spodni softshellowych Salewa- Puez i Talvena. Spodnie Salewa Puez znajdziesz w dwóch wersjach: Puez Hemp Cargo oraz Puez DST Cargo. Pierwsze z nich wykonane są z połączenia materiału Alpine Hemp zawierającego włókna konopne o właściwościach termoregulacyjnych z softshellowym Durastretch®. Dzięki ich odpowiedniemu rozmieszczeniu spodnie bardzo dobrze odprowadzają wilgoć podczas ruchu. Jest to model o kroju Regular, z dużymi kieszeniami, w tym kieszenią cargo oraz klinem w kroku dla lepszej mobilności. Podobny krój mają spodnie Salewa Puez DST Cargo wykonane z materiału Durastretch®. Odznaczają się oddychalnością, szybkim wysychaniem, a dzięki powłoce hydrofobowej DWR są odporne na wilgoć. Mają też pojemne kieszenie przednie i dwie duże, zasuwane kieszenie cargo na udach.

    spodnie w góry
    Odpinane nogawki sprawiają, że trekkingowe spodnie softshellowe są bardziej wszechstronne (fot. Salewa)

    Niezwykle wszechstronne softshellowe spodnie trekkingowe Salewa to model Talvena 2 DST 2/1 Pant. To spodnie z odpinanymi nogawkami, które w razie potrzeby można łatwo przekształcić w szorty. Mają też rozpinane u dołu nogawki, które łatwo dopasować do obuwia, szeroki, elastyczny pas z dwoma napami i szlufkami oraz zasuwane kieszenie. Podobnie jak inne modele uszyte z materiału Durastretch® bardzo dobrze odprowadzają wilgoć i szybko wysychają oraz są elastyczne i nie ograniczają ruchów. W linii Talvena znajdziesz też spodnie Talvena 2 DST Pant o bardzo dużej wytrzymałości na przecieranie, które są też niezwykle lekkie i pakowne, co oznacza, że łatwo schowasz je w plecaku.

    Zobacz spodnie softshell Salewa męskie.

    Spodnie softshell do hikingu i intensywnych trekkingów

    Jeśli szukasz spodni softshellowych do naprawdę intensywnych, szybkich trekkingów zwróć uwagę na linię Salewa Pedroc. Wykonane są z lekkich rodzajów softshellu Durastretch® o gramaturze 123 do 140 g/m2, mają dopasowany krój Athletic Fit i zapewniają bardzo dobre odprowadzanie wilgoci przy dużym wysiłku fizycznych i szybkich wędrówkach.

    W tej linii dostępne są 4 modele:

    • Pedroc Pro DST Pant
    • Pedroc 2 DST 2/1 Pant
    • Pedroc 2 DST Light Pant
    • Pedroc 4 DST Pant (w ofercie znajduje się wersja Regular, Short i Long)

    Pokażę Ci teraz najważniejsze cechy każdego z tych modeli.

    Pedroc PRO DST to spodnie softshellowe, w których zastosowano materiał Durastretch® o dwóch grubościach, rozmieszczony zgodnie z zasadami bodymappingu. Dlatego też odznaczają się ekstremalnie sprawnym odprowadzaniem wilgoci, a także szybkim wysychaniem. Mają elastyczny pas z zapięciem, profilowane kolana oraz klin w kroku, który poprawia mobilność.

    spodnie speed hiking
    Softshellowe spodnie Salewa doskonale sprawdzają się do hikingu i szybkich trekkingów (fot. Salewa)

    Spodnie Pedroc 2 DST 2/1 Pant to model z odpinanymi nogawkami, który szybko można zmienić w szorty. Jest zabezpieczony przed wilgocią powłoką hydrofobową, sprawnie odprowadza wilgoć, a dzięki rozciągliwemu materiałowi i klinowi w kroku daje pełną swobodę ruchów.

    Na cieplejsze dni dobrym rozwiązaniem są spodnie Pedroc 2 DST Light Pant wykonane z lżejszego materiału. Są oddychające, szybkoschnące i rozciągliwe, a konstrukcja wykorzystująca bodymapping pozwala na bardzo sprawne odprowadzanie wilgoci. Ten model ma całkowicie elastyczny pas bez zapięcia i rozporka oraz płaską kieszeń na udzie zasuwaną na zamek.

    Na koniec chcę Ci pokazać spodnie Salewa Pedroc 4 DST, które znajdziesz w wersji Regular, Short i Long. Łatwiej więc dobrać ich długość do swojej wysokości. Są to wytrzymałe, elastyczne spodnie do szybkich trekkingów i hikingu, pokryte powłoką hydrofobową. Odznaczają się wysoką oddychalnością, szybkim wysychaniem oraz bardzo wygodnym krojem z elastycznym paskiem wyposażonym w zapięcie i rozporek.  

    O kolekcji Pedroc przeczytasz więcej –> tutaj.

    Salewa Committed – spodnie produkowane w sposób zrównoważony

    Wybierając spodnie softshell Salewa wybierasz ekologiczne i zrównoważone podejście do produkcji. Modele z linii Agner, Puez, Pedroc, Ortales i Lagorai posiadają znak Salewa Committed. To wewnętrzny certyfikat oznaczający produkcję o zmniejszonym niekorzystnym wpływie na środowisko, wykorzystującą materiały z recyklingu, powłoki DWR bez szkodliwych związków PFC, mniejszą ilość chemikaliów, a także kontrolę pod kątem odpowiedzialności społecznej.


    Jeśli podobnie, jak wielu innych miłośników outdooru nie wyobrażasz już sobie aktywności bez softshellu, to na pewno staniesz przed koniecznością zakupu spodni z tego materiału. Oferta marki Salewa jest na tyle różnorodna, że swój idealny model spodni softshell znajdzie tu każdy.

    Kurtki Softshell Arc’teryx

    Kurtki Softshell Arc’teryx

    Arc’teryx to marka, która w środowiskach wspinaczkowych i związanych z zaawansowanym trekkingiem doczekała się miano kultowej. Pochodzący z Kanady producent plasuje się na półce Premium odzieży i sprzętu outdoorowego, a jego specjalnością są kurtki, w tym kurtki softshell. O nich właśnie chcę Ci dzisiaj opowiedzieć. Poznaj materiały, z których korzysta Arc’teryx oraz kurtki softshell damskie i męskie tej marki.

    Arc’teryx – marka wybierana przez profesjonalistów

    Marka Arc’teryx mająca w logo jurajskiego tetrapoda Archeopteryxa pochodzi z Kanady. Jest obecna na rynku od 1989 r. i początkowo zajmowała się, jeszcze jako Rock Solid szyciem uprzęży wspinaczkowych. Mimo swojej ceny były one chętnie kupowane przez wspinaczy ze względu na niezawodność i funkcjonalność.

    W 1995 twórca marki Dave Lane zaprosił do współpracy Jeremy’ego Guarda. Wówczas w ofercie producenta, który zmienił nazwę na Arc’teryx pojawiła się odzież, a celem stało się stworzenie idealnej kurtki wspinaczkowej. Kamieniem milowym młodej firmy stało się podpisanie umowy z właścicielem marki GORE-TEX®, dzięki czemu ta membranowa technologia trafiła do kurtek Arc’teryx.

    Arc’teryx to połączenie funkcjonalności i najwyższej jakości materiałów (fot. Arcteryx)

    Od początku swojej obecności na rynku Arc’teryx stawiał na nowatorskie rozwiązania, najwyższej jakości materiały oraz funkcjonalności. Dlatego odzież tej marki, choć plasująca się na dość wysokiej półce cenowej doczekała się miana kultowej. Chętnie sięgają po nią profesjonaliści – przewodnicy, ratownicy oraz instruktorzy. Dla nich odzież outdoorowa to jednocześnie narzędzie pracy, które musi działać w najbardziej wymagających warunkach terenowych i pogodowych.

    O kultowych kurtkach Arcteryx przeczytasz w tym artykule.

    Softshell- funkcjonalny kompromis

    Softshell to materiał, który pojawił się na outdoorowym rynku w pierwszej dekadzie XXI w. i bardzo szybko zdobył sobie rzesze zwolenników. Był pomyślany jako kompromis między cięższymi membranami, które wówczas dość mocno ograniczały ruch, a dzianinami typu fleece i im podobnymi, dającymi dużą swobodę poruszania, ale jednocześnie nie zabezpieczającymi przed wodą czy wiatrem. Softshell jako kompromis wziął trochę z obydwu grup i jednocześnie przełamał ścisły podział w warstwowym stosowaniu odzieży outdoorowej.

    Czym więc się charakteryzuje?

    • wysoką oddychalnością
    • elastycznością, która pozwala na pełny zakres ruchu
    • wytrzymałością na przetarcia
    • hydrofobowością uzyskaną przez zastosowanie powłoki DWR – nie jest to pełna wodoodporność, ale ochrona przed wilgocią czy lżejszymi opadami
    • w wielu przypadkach odpornością na wiatr

    Softshelle Arc’teryx – materiały do różnych zastosowań

    Arc’teryx, podobnie jak inni renomowani producenci sprzętu outdoorowego opracował swoje własne materiały softshellowe. Dzięki ich szerokiej gamie możliwe jest tworzenie kurtek softshell Arc’teryx do różnych zastosowań.

    Jakie materiały znajdziesz w softshellach tej marki?

    • Wee Burly™ Double Weave – lekki, a jednocześnie bardzo wytrzymały podwójnie tkany materiał softshellowy, który odznacza się fenomenalną elastycznością. Jest wiatroodporny, a jednocześnie oddychający.
    • Fortius™ DW 1.0 – wyjątkowo lekka tkanina softshellowa, z której szyte są kurtki typu „Ligthweight” i „Superlight”. Jest odporna na wiatr, nie krępuje ruchów i świetnie oddycha.
    • Fortius™ 2.0 – to grubsza wersja materiału softshellowego, która świetnie sprawdza się w  chłodniejszych porach roku dając jednocześnie ochronę przed wiatrem, ciepło i wysoką oddychalność.
    • Fortius™ Air – tkanina po mistrzowsku łącząca wiatroodporność i wysoką oddychalność, polecana do intensywnych aktywności outdoorowych.
    Dzięki zastosowaniu różnych materiałów softshelle Arc’teryx sprawdzają się do różnych aktywności (fot. Arcteryx)

    Dzięki współpracy Arc’teryx z marką GORE-TEX® w części softshelli wykorzystywana jest technologia GORE-TEX® Infinium™. To 2 warstwowa membrana będąca warstwą zewnętrzną odzieży. Jest elastyczna, miękka, nie ogranicza ruchów doskonale sprawdza się zarówno w odzieży outdoorowej, jak i miejskiej. Membrana w pełni zatrzymuje nawet najbardziej gwałtowne podmuchy wiatru, a hydrofobowa powłoka sprawia, że jest odporna na wilgoć i lżejsze opady. Jest też ekstremalnie oddychająca, zapewniając komfort podczas intensywnego ruchu i w cieplejsze dni.

    Zobacz wszystkie:
    kurtki sostshell Arcteryx męskie
    kurtki softshell Arcteryx damskie

    Kurtki Gamma – flagowy softshell Arc’teryx

    Flagową kurtką softshell Arcteryx jest linia Gamma. Występuje ona w kilku odmianach, o których chcę Ci teraz nieco więcej opowiedzieć. To kurtka stworzona do zaawansowanych trekkingów i wspinaczki, chętnie wybierana przez profesjonalistów.

    Sprawdź, jakie modele są dostępne w tej linii:

    • Gamma Hoody – dostępna w wersji damskiej i męskiej softshellowa kurtka wspinaczkowa i trekkingowa z kapturem. Wykonana jest z materiału Wee Burly™ Double Weave pokrytego powłoką hydrofobową DWR. Dzięki temu jest odporna na wiatr, wilgoć oraz lżejsze opady. Kaptur StormHood jest kompatybilny z kaskiem wspinaczkowym i daje szerokie pole widzenia, a dzięki profilowanym rękawom zachowana jest duża swoboda ruchu. Kurtka ma dwie boczne kieszenie zasuwane na zamki oraz wysoką stójkę, która chroni szyję przed wiatrem.
    • Gamma MX to kurtka męska i damska dostępna w wersji z kapturem (Hoody) lub bez (Jacket). Skrót MX oznacza „Mix condition” czyli przeznaczenie do różnorodnych warunków. Dzięki temu, że uszyto ją z materiału Fortius™ 2.0 jest ciepła i dobrze sprawdzi się w chłodniejszych porach roku. Chroni przed wiatrem, a dzięki powłoce DWR także przed wilgocią i opadami o mniejszym nasileniu. Gamma MX Hoody ma kompatybilny z kaskiem wspinaczkowym kaptur StormHood, a obydwie wersje posiadają zasuwane na zamek kieszenie boczne i piersiową.
    • Gamma LT Hoody to lekka (LT oznacza Lightweight) kurtka softshell z kapturem wykonana z materiału Wee Burly™ Double Weave. Nie posiada powłoki hydrofobowej, ale jest odporna na podmuchy wiatru i świetnie oddycha. Kompatybilny z kaskiem kaptur StormHood zachowuje szerokie pole widzenia, a dwie kieszenie boczne oraz wewnętrzna kieszeń piersiowa dają możliwość schowania najpotrzebniejszych przedmiotów. Dowiedz się więcej o rewelacyjnym softshellu Gamma LT Hoody:
    • Gamma SL Hoody to softshell w wersji Superlight (SL), wykonany z rozciągliwego w 4 kierunkach materiału Fortius™ DW 1.0, który niezwykle sprawnie oddycha, a jednocześnie zatrzymuje podmuchy wiatru. Wyposażona jest w kaptur StormHood kompatybilny kaskiem oraz dwie zasuwane kieszenie boczne.

    Wszechstronne softshelle Arc’teryx- Kadin i Proton

    Do zastosowań trekkingowych i hikingowych Arc’teryx przygotował softshell Kadin Hoody dostępny w wersji męskiej i damskiej. Zastosowano w nim membranę GORE-TEX® Infinium, która przy lekkości i elastyczności jest wiatroodporna i chroni przed lżejszymi opadami. Ma też rewelacyjne właściwości oddychające i niezwykle sprawnie odprowadza wilgoć. Model Kadin ma zasuwane wywietrzniki pod pachami, regulowany kaptur i dwie boczne kieszenie. Jego zaletą jest duża pakowność – po użyciu może być złożony do własnej kieszeni.

    Wszechstronne softshelle Arc’teryx świetnie sprawdzają się w górach (fot. Arcteryx)

    W kolekcji Arc’teryx znajdziesz też wszechstronne softshelle Proton LT Hoody i Proton Hybrid Hoody. Wykorzystują one materiał Fortius™ Air, który łączy wysoką oddychalność z ochroną przed wiatrem. Ten model wyposażony jest w ocieplony wypełnieniem Coreloft kaptur, który zwiększa komfort termiczny. Model Proton Hybrid Hoody łączy tkaninę Fortius™ Air z membraną GORE-TEX® Infinium, która umieszczona jest na ramionach i kapturze, czyli w miejscach najbardziej narażonych na kontakt z wodą. W wersji Proton LT Hoody znajduje się jedynie kieszeń piersiowa, zaś w Proton Hybrid Hoody dwie kieszenie boczne i kieszeń piersiowa. 

    Miejski softshell Arc’teryx Solano Hoody

    Dla projektantów Arc’teryx ważne jest, by przenosić sprawdzone rozwiązania outdoorowe do życia codziennego. Dlatego powstał softshell Solano Hoody. To kurtka miejska z kapturem dostępna w wersji damskiej i męskiej. Zastosowano w nim dwuwarstwową membranę GORE-TEX® Infinium™, która chroni przed wiatrem i lżejszymi opadami oraz zapewnia wysoką oddychalności. Wnętrze kaptura i rękawów ma nylonową podszewkę, zaś na korpusie zastępuje ją szczotkowana podszewka typu fleece, która daje ciepło i jest przyjemna w dotyku.


    Softshelle Arc’teryx to połączenie nowoczesnych materiałów oraz funkcjonalnych krojów i rozwiązań sprawdzających się w outdoorze i na co dzień. Dzięki szerokiej gamie modeli możesz wybrać ten, który najlepiej nadaje się do Twoich potrzeb, nie martwiąc się o jakość i właściwości, które zawsze w przypadku tej marki są na najwyższym poziomie.

    Kliknij w nazwę marki i zobacz wszystkie produkty marki Arcteryx.

    Babia Góra – szlaki

    Babia Góra – szlaki

    Beskidy są rozległe i zróżnicowane. Ale ona jest tylko jedna- Babia Góra, Królowa Beskidów, nazywana też Kapryśnicą czy Matką Niepogód. To najwyższy szczyt Beskidów Zachodnich, a wyższe od niej góry wznoszą się w Polsce jedynie w Tatrach. Babia Góra to bardzo popularny cel turystycznych wycieczek, a szczególną sławą cieszą się tutejsze wschody i zachody słońca. Szlaków prowadzących na szczyt jest kilka i opowiem Ci o nich nieco więcej. Zapraszam Cię w Beskid Żywiecki.

    Babia Góra – najwyższy szczyt polskich Beskidów

    Babia Góra ma wysokość 1725 m n.p.m. i wznosi się w południowo- wschodniej części Beskidu Żywieckiego. Na północ od niej znajduje się jedna z najdłuższych polskich wsi- Zawoja, zaś na południe jej zbocza opadają na polską i słowacką Orawę.

    Diablak, bo tak nazywana jest często szczytowa część Babiej Góry to jedyne miejsce w polskich Beskidach, gdzie można obserwować pełny przekrój pięter górskiej roślinności, do regla dolnego po skalne rumowiska, a także jedno z nielicznych, gdzie rośnie kosodrzewina. W krajobrazie masywu bardzo mocno zaznaczyła się działalność lodowca z okresu ostatniego zlodowacenia.

    babia góra widok na tatry
    Rozległe widoki ze szczytu Babiej Góry obejmują góry Polski, Słowacji i Czech (fot. Aleksandra Saluga, Unsplash)

    Wszystko to sprawia, że Babia Góra jest szczytem wyjątkowym, a bycie tym „naj” dla Beskidu Żywieckiego, Beskidów Zachodnich i polskich Beskidów dodatkowo podnosi jej atrakcyjność w oczach turystów. Nie mogę też nie wspomnieć o widokach jakie się stąd rozciągają. A co widać z Babiej Góry? Może łatwiej byłoby wymienić czego nie widać. Świetnie widoczne są oczywiście Tatry, ale także słowackie Niżne Tatry, Wielka i Mała Fatra czy Góry Choczańskie. Z polskich gór widać Gorce, Beskid Wyspowy, Beskid Śląski, Beskid Żywiecki, Beskid Sądecki, Pieniny, a jak przypatrzysz się bardziej dokładnie to dostrzeżesz też Beskid Niski, a konkretnie jeden z jego szczytów czyli Chełm nad Grybowem. A teraz kilka niespodzianek (tak, tak mam lekkiego świra na punkcie dalekich widoków). Przy dobrej widoczności i odrobinie szczęścia z Babiej Góry możesz „złapać” Sudety! – a konkretnie Pradziada odległego o 175 km oraz… Góry Świętokrzyskie (Łysica) znajdujące się w podobnej odległości.

    O Babiej Górze pisaliśmy już w kontekście zdobywania Korony Gór Polski. Zobacz artykuł „Korona Gór Polski – Babia Góra” z konkretnym planem na wycieczkę.

    beskid żywiecki panorama z zachodem słońca
    Na Babiej Górze wyjątkowo pięknie jest o wschodzie i zachodzie słońca

    Zjawiskowe są wschody i zachody słońca na Babiej Górze, a także widoki w czasie inwersji, gdy wierzchołek znajduje się ponad chmurami. Poniżej rozciąga się morze mgieł i chmur, nad którym sterczą jedynie wierzchołki gór. Zobacz teraz jak tam wejść.

    Markowe Szczawiny- główny węzeł szlaków na Babiej Górze

    Najważniejszym centrum turystycznym w rejonie Babiej Góry jest Zawoja. To duża i przede wszystkim długa wieś leżąca u jej północnych podnóży. Ma liczne, rozciągnięte na długości ponad 15 km osiedla, a dogodnymi punktami wyjścia na Diablak są Zawoja Markowa, Zawoja Policzne i Zawoja Czatoża.

    schronisko markowe szczawiny
    Schronisko PTTK Markowe Szczawiny (fot. Anna Śliwa)

    Jeśli wybierasz się na Babią Górę od tej strony to na trasie czeka Cię wizyta na Markowych Szczawinach, gdzie znajduje się węzeł szlaków i schronisko PTTK.  Jak się tam dostać:

    • zielony szlak z Zawoi Markowej – podejście wygodną drogą leśną, a następnie prowadzącą zakosami, momentami dość stromą ścieżką. Przy wejściu na szlak znajduje się punkt kasowy Babiogórskiego Parku Narodowego, parking oraz pętla autobusowa. Podejście do schroniska zajmuje około 1h 15 min, podczas, którego pokonasz 550 m przewyższenia.
    • czarny szlak z Zawoi Policznego – dość długi, ale mniej stromy od szlaku zielonego. Podejście nim trwa ok. 2 h przy około 510 m przewyższenia
    • niebieski szlak z Zawoi Policznego + końcówka szlakiem czarnym – trasa częściowo, w ostatniej godzinie pokrywa się z poprzednim szlakiem czarnym. Początek jest jednak bardziej zróżnicowany i prowadzi nie tylko lasem, ale przez dwie malownicze polany Straconą Polanę oraz przysiółek Sulowa Cyrhla. Czas przejścia to 2 h, a podejście około 500 m.
    • szlak żółty z Zawoi Czatoży – trwające 2 h, ale pokonujące zaledwie 360 m przewyższenia podejście do schroniska na Markowych Szczawinach. Podejście znajduje się jedynie w pierwszej części trasy (ok. 1h 20 min). Potem szlak wchodzi na wygodny trawers Małej Babiej Góry (Cyl) i wraz z Głównym Szlakiem Beskidzkim podąża do schroniska.

    Schronisko PTTK Markowe Szczawiny stoi na wysokości 1180 m n.p.m. To nowy, oddany do użytku w 2010 r. budynek, ale miejsce z historią. Pierwsze schronisko wybudowało tu w 1906 r. Towarzystwo Tatrzańskie, a inicjatorem budowy był Hugo Zapałowicz, jeden z prekursorów beskidzkiej turystyki. Budynek był kilkukrotnie rozbudowywany, ale na początku XXI w. podjęto decyzję o jego rozbiórce i wybudowaniu nowego schroniska.

    Jeśli planujesz podziwiać wschód lub zachód słońca na Babiej Górze, to nocleg na Markowych Szczawinach będzie bardzo dobrym pomysłem.

    Z Markowych Szczawin przez Przełęcz Brona

    Najpopularniejsza, całoroczna trasa na Babią Górę ze schroniska Markowe Szczawiny prowadzi przez Przełęcz Brona. To fragment Głównego Szlaku Beskidzkiego oznakowanego kolorem czerwonym. Wejście zajmuje około 1 h 40 min. Prowadzi początkowo lasem, dość stromo do Przełęczy Brona, a stąd najpierw wśród kosówki, a potem skalnymi rumowiskami do obłej kopuły szczytowej Diablaka.

    diablak szczyt babiej góry
    Szczyt Babiej Góry (fot. Tom Jur, Unsplash)

    Powyżej lasu szlak wyznakowany jest na tyczkach, które pomagają szczególnie podczas mgły czy przy większej ilości śniegu. Trasa od Przełęczy Brona, dość oczywista przy ładnej pogodzie, potrafi jednak sprawić sporo problemów przy gorszej widoczności więc pamiętaj by zwracać uwagę na te oznaczenia.

    Na Babią Górę Percią Akademików

    Trudniejszym, ale wyjątkowo pięknym szlakiem prowadzącym od schroniska PTTK Markowe Szczawiny na Babią Górę jest oznakowana żółtymi znakami Perć Akademików. Wytyczył ją w 1925 r. Władysław Midowicz i jest to jedyny w Beskidach szlak ubezpieczony łańcuchami i klamrami. Z tego względu trasa ta jest jednokierunkowa (do góry) oraz otwarta jedynie od 1 maja do 30 października (w razie utrzymującej się pokrywy śnieżnej Babiogórski PN może zdecydować o przedłużeniu zamknięcia).

    babia góra perć akademików
    W niektórych miejscach Perci Akademików spodziewaj się łańcuchów i klamer (fot. Anna Śliwa)

    Wejście na Diablak Percią Akademików wymaga pewnej odporności na ekspozycję – w kilku miejscach idzie się eksponowaną półką skalną, ale jednocześnie jest niezwykle widokowe. Nie jest to trasa polecana dla małych dzieci oraz osób mających problemy z lękiem przestrzeni.

    Na Diablak z Przełęczy Krowiarki

    Drugim bardzo popularnym miejscem startu na Babią Górę jest Przełęcz Krowiarki. Znajduje się tu (ok. 100 m poniżej przełęczy od południa) parking oraz punkt kasowy. Latem dojeżdża też sezonowa komunikacja z Zawoi. Trasa prowadzi grzbietem masywu z pięknymi widokami na północ i południe, wznosząc się i pokonując kolejno Sokolicę i Kepę i oznakowana jest czerwonymi znakami (GSB). Największe podejście pokonuje się w lesie nad przełęczą, na wejściu na Sokolicę (ok. 400 m na 1,5 km długości). Dalej grzbiet jest łagodniejszy i kolejne 330 m rozciągnięte jest już na prawie 3 km. Na szczyt z Przełęczy Krowiarki wchodzi się około 2h 20 min.

    beskid żywiecki babia góra
    Szlak ze szczytu Babiej Góry na Przełęcz Krowiarki (fot. Anna Śliwa)

    Wrócić można tą samą drogą lub schodząc przez Przełęcz Brona na Markowe Szczawiny (ok. 1h 10 min) i dalej wygodnym trawersem Górnego Płaju (znaki niebieskie) dojść po kolejnych 2 h na Krowiarki.

    Na Babią Górę od południa

    Jeśli chcesz wybrać się na Babią Górę mniej uczęszczanymi szlakami możesz wybrać wejścia od strony polskiej i słowackiej Orawy.

    • zielony szlak ze Stańcowej Polany – początek znajduje się na parkingu na końcu wsi Przywarówka, obok leśniczówki. Trwające 2h 40 min, męczące podejście prowadzi lasami na zboczach Diablaka, a następnie przez zarośla kosodrzewiny. Na wysokości 1616 m n.p.m. szlak mija pozostałości pierwszego babiogórskiego schroniska wybudowanego w 1904 r. przez Beskidenverein, a nieco wyżej źródło Głodna Woda. 
    • żółty szlak z parkingu przy Muzeum Hviezdoslava i Milo Urbana w Orawskiej Półgorze (Oravska Polhora) – szlak prowadzi przez słowackie zbocza Babiej Góry, a na trasie znajdują się dwie wieże widokowe oraz wychodnie skalne. Wejście zajmuje ponad 3 h, a powrót o połowę mniej.

    Babia Góra zimą

    Najwyższy szczyt Beskidów kusi o każdej porze roku, a w ostatnich latach jest coraz chętniej odwiedzany także zimą. I nie ma się co dziwić. Jest tu wówczas zjawiskowo. Do wejść zimowych najlepsze są szlaki:

    • czerwony od Przełęczy Krowiarki
    • czerwony przez Przełęcz Brona od schroniska Markowe Szczawiny

    Perć Akademików zimą jest zamknięta.

    W styczniu 2023 r. Babiogórski PN ogłosił pilotażowy program udostępniania szlaków skiturowych na Babiej Górze w okresie zimowym. Informacje o przebiegu szlaków skiturowych i zasadach na nich panujących znajdują się na stronie Parku.

    Więcej informacji o Babiej Górze na skiturach znajdziesz, gdy –> klikniesz tutaj.

    zimowy krajobraz na babiej górze
    Zimowy poranek na Babiej Górze (fot. Anna Śliwa)

    Pamiętaj, że zimą Diablak jest zdradliwy. Wieją tu bardzo mocne wiatry, a na grzbiecie szybko można się wychłodzić. Dodatkowym utrudnieniem jest pojawiające się oblodzenie (minimum raczki to tu punkt obowiązkowy), a z drugiej strony, po obfitych opadach śniegu zaspy. Planując wyjścia zimowe zwracaj szczególną uwagę na prognozy pogody- przy ograniczonej widoczności na grzbiecie łatwo się zgubić.

    Przy dobrej pogodzie zimą polecam Ci wyjścia na wschód lub zachód słońca (pamiętaj o czołówce!) ponieważ nie trzeba wówczas zarywać nocy.


    Niezależnie, który szlak na Babią Górę wybierzesz, na pewno się nie zawiedziesz. Widoki z Diablaka wynagradzają zmęczenie spowodowane wędrówką. A satysfakcja z wejścia na najwyższy szczyt polskich Beskidów na pewno będzie równie duża. 

    Babia Góra jest szczytem Korony Gór Polski. Podejmij wyzwanie, skompletuj Koronę, ale zanim to zrobisz, zobacz nasze artykuły dotyczącej KGP –> kliknij tutaj.

    Plecaki Salewa – przegląd kolekcji

    Plecaki Salewa – przegląd kolekcji

    Salewa to jedna z najbardziej rozpoznawalnych outdoorowych marek na świecie. Góry są wpisane w jej DNA, a sama nazwa jest synonimem funkcjonalności i solidności. W szerokiej ofercie marki od ponad pół wieku niezwykle ważne miejsce zajmują plecaki. Są przeznaczone do różnorodnych aktywności górskich, od alpinizmu i skituringu przez wspinaczkę, trekkingi, speed hiking po niewymagające górskie spacery. Przejrzyj ofertę Salewa na wiosnę i lato 2023 i znajdź plecak odpowiedni do Twoich potrzeb.

    System nośny- tajna broń plecaków Salewa

    System nośny to jeden z najważniejszych elementów każdego plecaka, niezależnie od tego, do jakich zadań chcesz go używać. Musi optymalnie rozprowadzać ciężar oraz przenosić go na biodra. Obecnie projektanci Salewa stosują 3 rodzaje systemów nośnych. Poznaj je i sprawdź do jakich aktywności są dedykowane.

    Systemy nośne Dry Back zapewniają wentylację pleców i komfort podczas różnorodnych aktywności górskich (fot. Salewa)
    • Dry Back Contact – to system, którego zadaniem poza przenoszeniem ciężaru jest także zapewnianie plecom suchości i komfortu. Tylny panel wykonany z pianki EVA posiada kanaliki wentylacyjne 3D, dzięki którym powietrze może krążyć i chłodzić plecy podczas wysiłku. Używany jest w plecakach alpinistycznych, wspinaczkowych oraz części plecaków trekkingowych i do speed hikingu.
    • Dry Back Custom – podobnie do systemu Dry Back Contact posiada kanaliki 3D oraz wykonany z pianki panel tylny. Odróżnia go jednak możliwość regulacji systemu na wysokość, co przekłada się na perfekcyjne dopasowanie do wzrostu użytkownika. System ten znajdziesz w części plecaków trekkingowych.
    • Dry Back Air – to system, w którym dzięki badaniom konstrukcyjnym i optymalnemu wygięciu udało się o 26% zmniejszyć powierzchnię styku pleców z panelem tylnym. Dlatego wentylacja jest tu jeszcze bardziej efektywna. Oprócz kanalików w tylnym panelu system ten ma też wycięte szelki i pas biodrowy, które zmniejszają pocenie się podczas wysiłku. Wykorzystywane są w części plecaków trekkingowych (szczególnie mniejszych) oraz w plecakach do speed hikingu.

    Zastosowane przez Salewa systemy Dry Back (we wszystkich wersjach) pozwalają na obniżenie temperatury między plecami, a plecakiem o 1,5°C, co przekłada się na większy komfort oraz lepszą wydolność przy intensywnym wysiłku i w wyższych temperaturach.

    Salewa to marka z długą historią i własną filozofią. Możesz je poznać 9040.

    Plecaki alpinistyczne Salewa

    Do najbardziej wymagających zadań wysokogórskich projektanci Salewa przygotowali dwa modele plecaków alpinistycznych. Są one wyposażone w system nośny Dry Back Contact oraz wycięte szelki z pianki EVA, które zmniejszają pocenie się podczas wysiłku. Pasy biodrowe mają zdejmowaną wyściółkę, co pomaga w ograniczeniu wagi plecaka oraz pozwala na lepszą koordynację z uprzężą wspinaczkową. Plecaki mają też specjalną wkładkę stabilizującą ISB Bar, którą można w razie potrzeby zdemontować dla obniżenia wagi. Są to modele jednokomorowe, z dostępem od góry i bezpośrednio z boku plecaka, co pozwala szybko sięgnąć do głębiej umieszczonych przedmiotów. Mają też wydzieloną osobną kieszeń na przednim panelu. Można do nich troczyć czekany i kije trekkingowe, a także linę wspinaczkową, a miejsce na bukłak oraz specjalny tunel dają możliwość łatwej instalacji systemu nawadniającego.

    Wśród plecaków alpinistycznych znajdziesz modele unisex:

    • Ortles Guide 45 i 35 (liczba oznacza pojemność w litrach) posiadające klapę zapinaną na klamry
    • Ortles Wall 38 i 32 z górnym zamknięciem typu roll top, które pozwala łatwo dopasować objętość plecaka do niesionego bagażu

    Plecaki wspinaczkowe Salewa

    W linii wspinaczkowej Salewa oferuje plecaki o pojemności 18 i 25 l przeznaczone na jedno- i dwudniowe wspinaczki. Mają one zwężany ku dołowi kształt, który zmniejsza ryzyko zaklinowania w ciasnym kominku oraz zahaczania o skały. Wykorzystano w nich system nośny Dry Back Contact oraz mocno wycięte szelki  i lekkie paski biodrowe bez wyściółki. Dzięki temu lepiej współpracują z uprzężą wspinaczkową. Plecaki wspinaczkowe Salewa zamykane są od góry w systemie roll top. Do plecaków można troczyć linę, czekany oraz kije trekkingowe. Są też kompatybilne z systemami nawadniającymi – mają miejsce na bukłak oraz tunel do wyprowadzenia rurki.

    Plecaki wspinaczkowe Salewa pozwalają na troczenie sprzętu i mają zamknięcia typu roll top (fot. Salewa)

    Plecaki wspinaczkowe Salewa dostępne są w wersji unisex:

    • Ortles Climb 25 i 18 – oprócz wymienionych wyżej funkcjonalności mają także dodatkowy dostęp bezpośrednio do komory przez umieszczony na boku zamek.
    • Climb Mate 25 – to najprostszy, a jednocześnie bardzo funkcjonalny i lekki plecak wspinaczkowy, który świetnie sprawdzi się podczas jednodniowych wypadów.

    Plecaki trekkingowe Salewa

    Linia trekkingowa jest najbardziej rozbudowaną pośród całej oferty Salewa. Obejmuje plecaki o pojemności od 20-25 l po 65+10 l. Oznacza to, że wybierzesz z nich zarówno plecak na kilkugodzinny, krótki trekking, jak i na wielodniową wędrówkę z dużą ilością wyposażenia.

    Plecaki trekkingowe to najbardziej rozbudowana linia Salewa (fot. Salewa)

    Ponieważ plecaki trekkingowe tworzą bardzo zróżnicowaną linię przedstawię Ci krótko każdy z modeli. Mają one kilka wspólnych cech, jak kompatybilność z systemem nawadniającym, liczne możliwości troczenia sprzętu, dołączony pokrowiec przeciwdeszczowy oraz dodatkowy dostęp do wnętrza.

    • Alptrek 65+10 Pro – to największy z trekkingowych plecaków Salewa. Dwukomorowy plecak na wielodniowe trekkingi może też służyć jako plecak podróżny i transportowy np. podczas długich wypraw backpackerskich. Składa się tak naprawdę z dwóch plecaków – dużego oraz małego, dopinanego na przedzie, który można wykorzystać np. jako bagaż podręczny w samolocie czy podczas zwiedzania, a w czasie wędrówki jako dodatkową kieszeń. Alptrek 65+10 ma wszystko to, czego można oczekiwać od zaawansowanego plecaka trekkingowego: dodatkowy dostęp z boku, zdejmowaną pokrywę z kieszeniami, miejsce na system nawadniający, liczne możliwości troczenia kijów, czekanów, liny i sprzętu turystycznego oraz pokrowiec przeciwdeszczowy. System nośny Dry Back Custom pozwala na jego dopasowanie do własnego wzrostu.
    • Alptrek 55+10 (męski) i 50+ 10 (damski) – to dwukomorowe plecaki na wielodniowe trekkingi wyposażone w regulowany system nośny Dry Back Custom. Mają odpinane klapy, których wysokość można regulować, elastyczne kieszenie na przedzie i na bokach oraz kieszenie na pasie biodrowym.

    Kliknij i zobacz wszystkie plecaki turystyczne Salewa.

    Plecaki trekkingowe dostępne są w wersji męskiej i damskiej (fot. Salewa)
    • Alptrek 42+5 (męski) i 38+5 (damski) – to modele bardzo zbliżone do poprzedniego, ale zamiast przedniej kieszeni elastycznej mają siatkę bungee pozwalającą zamocować np. kurtkę przeciwdeszczową czy dodatkową bluzę. Ich objętość sprawia, że będą odpowiednie na dwu lub kilkudniowe trekkingi.
    • Trek Mate 65+5 i 55+5 (męskie) oraz 60+5 i 50+5 (damskie) – duże, dwukomorowe plecaki na wielodniowe trekkingi z regulowanym systemem nośnym Dry Back Custom i dodatkowym dostępem do wnętrza od boku i przez przedni panel.
    • MTN Trainer 2 28 i 25 (męskie) oraz 22 (damski) – małe, jednokomorowe plecaki na jednodniowe wędrówki. Posiadają system nośny Dry Back Contact, który świetnie chłodzi plecy. Wersja 28 ma pokrywę górną, zaś dwa pozostałe zamykane są w systemie roll top.
    • Alp Trainer 35+3 (męski) i 30+3 (damski) – plecaki dwukomorowe na dwu i kilkudniowe trekkingi, zamykane klapą i posiadające siatkę bungee na przednim panelu. Wyposażone są w system nośny Dry Back Air.
    Plecaki trekkingowe Salewa na krótkie i wielodniowe wędrówki (fot. Salewa)
    • Alp Trainer 25 (męski) i 20 (damski) – małe, jednokomorowe plecaki na jednodniowe wędrówki z systemem Dry Back Air. Mają przednią elastyczną kieszeń i dwie kieszenie boczne, a zamykane są na zasuwaną na zamek klapę, która daje szeroki dostęp do wnętrza.
    • Alp Mate 36 i 26 (męskie) oraz 30 i 24 (damskie)- to proste, funkcjonalne plecaki na jedno- dwudniowe wycieczki z systemem Dry Back Air. Wyposażone są zapinaną na 1 klamrę pokrywę oraz elastyczne boczne kieszenie.

    Plecaki do speed hikingu

    W ofercie Salewa znajdują się też plecaki do szybkich intensywnych wyjść hikingowych. Są lekkie, mają niewielką objętość od 16 do 22 l i wyposażone są w system nośny Dry Back Contact z wyciętymi szelkami z pianki EVA. Są kompatybilne z systemem nawadniającym, mają klamry, które można obsługiwać w rękawiczkach i można do nich troczyć kije. Znajdziesz tu takie modele jak:

    Lekkie plecaki do speed hikingu zapewniają świetną wentylację pleców (fot. Salewa)
    • Ultra Train 22, 18 i 14 to ultralekkie plecaki zamykane na zamek i miękką klapę z klamrą. Nie mają pasa biodrowego, ale dla lepszej stabilizacji wyposażone je w dwa paski z przodu – na piersi i na wysokości brzucha. Mają boczne kieszenie elastyczne oraz kieszenie z łatwym dostępem podczas wędrówki.
    • Pedroc Pro 22 (męski) i 20 (damski) – to plecaki z podwójnym dostępem – przez górną, miękką klapę z klamrami oraz przez przedni panel. Ich konstrukcja sprawia, że znajdują się blisko ciała, a jednocześnie zapewniają wentylację pleców. Wyposażone są w składany pasek biodrowy, kieszeń z łatwym dostępem podczas marszu i kieszenie boczne.
    • Pedroc 16 – to uproszczona wersja poprzedniego modelu, która nie ma paska biodrowego. Będzie doskonałym rozwiązaniem dla miłośników szybkości i minimalizmu, którzy cenią jednocześnie komfort podczas intensywnej wędrówki.

    Jak widzisz przekrój oferty plecaków Salewa jest niezwykle bogaty i każdy, niezależnie od uprawianych górskich aktywności może znaleźć model, który odpowiada jego potrzebom. Góry to DNA marki Salewa, a z jej plecakami pokonasz każde górskie wyzwanie.

    Kliknij w nazwę marki, poznaj więcej produktów, a poznasz lepiej samą markę Salewa.

    Buty podejściowe Salewa i niskie buty trekkingowe

    Buty podejściowe Salewa i niskie buty trekkingowe

    Niskie buty to dziś powszechny widok na górskich szlakach, via ferratach czy podejściach pod skały i ściany. Choć jeszcze kilkanaście lat temu wywoływały niedowierzanie i kpiący uśmiech, okazało się, że dzięki zastosowaniu odpowiednich rozwiązań konstrukcyjnych mogą równie dobrze stabilizować kostki, jak buty z wysoką cholewką. Najlepszym tego świadectwem jest używanie niskich butów przez ratowników i przewodników górskich, a niskie buty mają w swojej ofercie wszystkie liczące się marki. Nie inaczej jest z jednym z najbardziej znanych producentów odzieży i sprzętu górskiego- Salewa. Właśnie o jej niskich butach trekkingowych i podejściowych chcę Ci dziś opowiedzieć nieco więcej.

    Salewa – buty z górskim DNA

    Buty pojawiły się w ofercie marki Salewa dopiero w 2005 r., ale już pierwsze modele stały się strzałem w dziesiątkę. Rzesza turystów, którzy docenili ich konstrukcję, wygodę i niezawodność systematycznie rośnie. Dziś Salewa oferuje buty przeznaczone do różnorodnych aktywności górskich, od trekkingów wysokogórskich i alpinizmu bo proste buty outdoorowe na trasy spacerowe.

    Wszystkie produkty marki, znajdziesz klikając w nazwę –> Salewa.

    Niskie buty górskie Salewa na trekking i do pokonywania via ferrat (fot. Salewa)

    Bardzo ważne miejsce w kolekcji zajmują niskie buty górskie. Zobacz jakie modele polecane są do konkretnych działań w górach.

    • trekking – to najbardziej rozbudowana linia niskich butów Salewa. Sprawdzają się podczas wycieczek górskich w zróżnicowanym terenie oraz na via ferratach. Znajdziesz tu różne wersje modelu MTN Trainer i MTN Trainer 2 oraz model Alp Trainer 2
    • buty podejściowe – służące do podchodzenia pod drogi wspinaczkowe- są to modele Wildfire 2 oraz Wildfire Edge w różnych wersjach, zarówno z membraną, jak i bez
    • buty do speed hikingu – lekkie, techniczne buty do intensywnego pokonywania krótszych tras górskich- różne wersje modelu Pedroc
    • buty outdoorowe – to wszechstronne, proste niskie buty górskie, które ubierzesz zarówno na łatwiejsze szlaki, spacer w dolinie, jak i do miasta. Należą do nich modele Wildfire Leather i Wildfire Canvas oraz Dropline

    Niskie buty trekkingowe Salewa

    Buty trekkingowe Salewa to wszechstronne, bardzo przyczepne obuwie górskie, którego można używać na różnych rodzajach podłoża, od błotnistych szlaków w dolinach po skaliste, techniczne górskie ścieżki. Bardzo dobrze sprawdzają się też na szlakach typu via ferrata, a część z modeli posiada specjalne wsparcie Ferrata Zone.

    Należące do tej linii buty MTN Trainer (w różnych wersjach) oraz Alp Trainer mają opracowany przez Salewa system stabilizacji kostki 3F System skladający się ze stalowej linki otaczającej kostkę z trzech stron. Jest ona połączona ze sznurowaniem i dzięki temu jej naprężenie można regulować. System zapobiega wyginaniu kostek podczas chodzenia, a przy tym nie usztywnia zanadto stawu i nie ogranicza ruchu. Dzięki temu chód jest bardziej miękki. 

    Membrana GORE-TEX Extended Comfort chroni stopy przed wodą (fot. Salewa)

    W butach tych zastosowano także rant ochronny wokół buta, niskie sznurowanie, które pozwala na perfekcyjne dopasowanie do stóp oraz elastyczną wyściółkę, która otula stopę jak skarpetka dając niezrównaną wygodę podczas chodzenia.

    Poznaj teraz bliżej trekkingowe modele niskich butów Salewa:

    • MTN Trainer 2 GTX – buty w wersji męskiej i damskiej. Przeznaczone na zróżnicowany teren i głównie na ciepłe pory roku. Chronią stopy przed wodą i wilgocią z zewnątrz dzięki świetnie oddychającej membranie GORE-TEX® Extended Comfort. Wykonane są ze skóry zamszowej, a podeszwa Vibram MTN Trainer EVO daje niezrównaną przyczepność. Buty mają średnią amortyzację, wyposażone są w specjalny rant Ferrata Zone w centralnej części podeszwy, który wspomaga np. pokonywanie drabinek i klamer, a wkładka Ortholite zapewnia komfort i dopasowanie do stopy.
    • MTN Trainer 2 L – wersja męska – różnią się od poprzedniego modelu materiałem z jakiego zostały wykonane. W tym przypadku to skóra nubukowa, z której powstała zarówno zewnętrzna, jak i wewnętrzna część cholewki. Buty nie mają membrany, ale skóra jest wysoce odporna na przemakanie.
    • MTN Trainer 2 – wersja męska – buty posiadające wszystkie cechy modelu MTN Trainer 2 GTX, poza membraną. Sprawdzają się idealnie przy suchej pogodzie, a ich odporność na przemakanie jest niższa.
    • MTN Trainer Lite GTX – wersja męska i damska – to odchudzony wariant trekkingowego modelu MTN Trainer. Jego cholewka wykonana jest z przewiewnej, oddychającej tkaniny syntetycznej. Dzięki membranie GORE-TEX® Extended Comfort zapewniają ochronę przed wilgocią i wodę z zewnątrz. Buty posiadają przyczepną podeszwę POMOCA MTN Trainer Lite, mają stabilizację pięty, ochronny otok z tworzywa sztucznego oraz rant ochronny na przedzie.
    • MTN Trainer Lite – wersja męska i damska – to powtórzenie cech poprzedniego modelu, ale bez membrany.
    W niskich butach trekkingowych Salewa pokonasz każdy szlak (fot. Salewa)

    Drugim z trekkingowych modeli Salewa są buty męskie i damskie Alp Trainer 2. Występują w dwóch wersjach – z membraną GORE-TEX Extended Comfort oraz bez niej. Są to buty ze skóry zamszowej z podeszwą Vibram Alpine Hiking, wyposażone w dopasowujące się do stóp wkładki Ortholite. Mają średnią amortyzację i bardzo dobrze radzą sobie zarówno na podłożu ziemnym, jak i skalistym.

    Zobacz ofertę marki na niskie buty trekkingowe Salewa męskie albo poznaj modele z kategorii niskie buty trekkingowe Salewa damskie.

    Niskie buty podejściowe Salewa

    Buty podejściowe to obuwie, które  ma sprawdzać się w technicznym, skalistym terenie i być pomostem między obuwiem trekkingowym i wspinaczkowym. Odznacza się doskonałą przyczepnością, nieco wyższą cholewką, która stabilizuje kostkę oraz perfekcyjnym dopasowaniem. Głównym zadaniem podejściówek jest umożliwienie wygodnego dotarcia pod ściany skalne, na początek dróg wspinaczkowych. Jednak ze względy na lekkość, wygodę i przyczepność tych butów wiele osób używa ich także do trekkingów w skalistym, technicznym terenie.

    Buty Wildfire 2 doskonale sprawdzają się w skalistym terenie (fot. Salewa)

    W ofercie Salewa znajdziesz dwa modele niskich butów podejściowych w wersji damskiej i męskiej. To Wildfire 2 oraz Wildfire Edge. Obydwa dostępne są w wariancie z membraną GORE-TEX® Extended Comfort i bez niej.

    Zobacz jakie technologie i udogodnienia znajdziesz w butach Wildfire 2:

    • system dopasowania 3F System z linką kevlarową
    • dodatkowa siatka kevlarowa wzmacniająca cholewkę i chroniąca ją przed uszkodzeniami
    • elastyczny kołnierz i wyściółkę, która otacza stopę jak skarpeta
    • wzmocniony otok TPU w dolnej części cholewki
    • niskie sznurowanie Climbing lacing, które zapewnia perfekcyjne dopasowanie butów
    • system wkładek MFF+ pozwalający na regulację stopnia wypełnienia buta wkładką. Składa się z wkładki „zewnętrznej”, pod którą za pomocą rzepów podpina się 1 lub 2 wkładki wewnętrzne pozwalające osiągnąć grubsze lub cieńsze wypełnienie o zróżnicowanym spadku stopy.

    Buty Wildfire 2 wykonane są z lekkiej, oddychającej siateczki, w wersji GTX mają też membranę chroniącą przed opadami i wilgocią, która jednocześnie pozwala na sprawne odprowadzanie wilgoci. Podeszwa Pomoca Speed MTN najlepiej sprawdza się na skalistym terenie, ale z powodzeniem radzi też sobie na zróżnicowanym podłożu oraz na nawierzchni ziemnej.

    Buty Wildfire Edge ma specjalną wzmocnioną siatkę z tworzywa sztucznego, która chroni przed uszkodzeniami (fot. Salewa)

    Drugim modelem podejściowym Salewa jest Wildfire Edge w wersji z GTX i bez membrany. Jest on wykonany ze skóry zamszowej z siatką z tworzywa sztucznego Exa Shell Over Injected 3D Cage, która chroni buty przed uszkodzeniami i posiada podeszwę Pomoca Speed MTN. Są to buty przeznaczone typowo na techniczny, skalisty teren. Wyposażono je podobnie jak Wildfire 2 w system 3F, niskie sznurowanie, elastyczną wyściółkę i kołnierz oraz system wkładek MFF+. Dodatkowo buty mają zabezpieczenie pięty przed kamieniami oraz rant ochronny z przodu.

    Buty Salewa do speed hikingu

    Speed hiking to intensywne i szybkie chodzenie po górach, w którym ogromne znaczenie ma lekkość sprzętu. Dlatego przeznaczone do takich aktywności niskie buty Salewa odznaczają się przede wszystkim niską wagą. Jedne but waży między 235 (wersja damska) a 350 g ( wersja męska). Są to buty stosunkowo twarde, z niewielką amortyzacją. Przeznaczone są na mieszany i skalisty teren.

    Poznaj modele Salewa do speed hikingu:

    • Pedroc PTX – to buty wykonane z połączenia syntetycznej siateczki i gęstszego materiału o dużej wytrzymałości na uszkodzenia. Membrana PowerTex zapewnia im ochronę przed wodą z zewnątrz i wysoką oddychalność. Buty mają system dopasowania 3F, kevlarową siatkę ochronną oraz wzmocniony otok w dolnej części cholewki. Wyposażone są w podeszwę Pomoca Speed Hiker.
    • Pedroc Air – to lżejsza wersja obuwia do speed hikingu wykonana z przewiewnej, szybkoschnącej siateczki. Buty te odznaczają się ekstremalnie wysoką oddychalnością, ale nie mają membrany.

    Kliknij tutaj i dowiedz się jeszcze więcej o speed hikingu.

    Outdoorowe niskie buty Salewa

    Oferta Salewa obejmuje zarówno obuwie dla profesjonalistów i zaawansowanych sportowców, jak i okazjonalnych turystów, którzy wolą spędzać czas w dolinach. Pod kątem tych ostatnich marka przygotowała kilka modeli wszechstronnego obuwia, które dobrze radzi sobie w zróżnicowanym terenie, ale równie dobrze może być założone do miasta.

    Buty Salewa – synonim solidności i funkcjonalności (fot. Salewa)

    Wszystkie outdoorowe buty Salewa mają system stabilizacji kostki 3F, niskie sznurowanie i wzmocniony otok.

    Znajdziesz tu modele damskie i męskie:

    • Wildlife Leather – z membraną GTX i bez niej. Wykonane ze skóry zamszowej, z podeszwą Pomoca Speed MTN Cables i wkładkami Ortholite.
    • Wildlife Canvas – buty bez membrany wykonane z materiału z bawełny z recyklingu i włókien konopnych, z podeszwą Pomoca Speed MTN Path oraz wkładkami Ortholite.
    • Dropline Leather  – buty bez membrany, wykonane ze skóry zamszowej, wyposażone w system wkładek MFF+ oraz podeszwy Pomoca Dropline.

    Niskie buty Salewa to synonim solidności, wygody i funkcjonalności. Niezależnie czy szukasz wszechstronnych butów trekkingowych, specjalistycznych podejściówek, lekkich butów do speed hikingu czy wygodnego, solidnego obuwia outdoorowego, w ofercie marki z Dolomitów na pewno znajdziesz model dla siebie.

    Szukasz dalej? Zobacz wszystkie buty Salewa.

    Meble turystyczne Naturehike

    Meble turystyczne Naturehike

    Meble turystyczne – czy to nie przesada? Przecież turystyka, ta w wydaniu aktywnym, backpacerskim czy kempingowym powinna być „prosta”. Serio? Czy zjedzenie posiłku przy stole, a nie na ziemi i karimacie to coś niegodnego podróżnika? W żadnym wypadku.

    Oczywiście meble turystyczne czy kempingowe nie będą sprawdzać się zawsze, ale są takie rodzaje turystyki i podróżowania, gdzie ich posiadanie to nic nadzwyczajnego. Pokażę Ci dla kogo są meble turystyczne i w jakich okolicznościach będą idealnym uzupełnieniem turystycznego wyposażenia, a także przedstawię, jaki wybór stolików i krzeseł turystycznych przygotowała marka Naturehike.

    Podróżuj wygodnie – dla kogo są meble turystyczne

    Kilka lat temu pojechaliśmy z przyjaciółmi na trekking pod K2. Pakistańskie przepisy wymagają wynajęcia na tę trasę agencji, a one mają swój własny, sprawdzony sposób na organizację przejścia. Obejmuje on m.in. niesienie ze sobą dużego namiotu, który służy za jadalnię. A jak jadalnia to także krzesła i stoły. W pierwszej chwili byliśmy przerażeni i ostro protestowaliśmy przeciwko takim „wygodom” – bo jakże to? Na lodowcu, krzesła, stół? A gdzie „przygoda” i „prawdziwa wędrówka”? Pakistańczycy byli nieugięci i tak powędrowaliśmy z całym wyposażeniem. I okazało się ono jak najbardziej potrzebne. Siedzenie na lodowcu, gdzie mimo podkładek ciągnęło zimnem i wilgocią nie było przyjemne. Krzesła się sprawdziły. Podobnie jak jedzenie na stole. A ujmy na honorze nam to nie przyniosło.

    To oczywiście sytuacja dość ekstremalna, bo na trekkingi raczej mebli kempingowych się ze sobą nie zabiera. Ale turystyka dziś to tak szerokie spektrum działań, że są takie jej rodzaje, które wręcz proszą się o korzystanie ze stolików i krzeseł kempingowych. Pierwszym, który w takim wypadku przychodzi do głowy to oczywiście przeżywające swój renesans wyjazdy na kempingi. Dla niektórych to sposób na spędzanie wakacji i względnie tania (w stosunku do hoteli czy pensjonatów) alternatywa noclegowa w bardziej obleganych kurortach i regionach. Jedzenie posiłków i spędzanie wieczorów przez tydzień czy dwa, w kucki lub na karimacie może być w takim wypadku niezbyt wygodne. A krzesła i stolik, które łatwo zmieszczą się w bagażniku sprawdzają się na kempingach rewelacyjnie.

    Wygoda na kempingu z meblami turystycznymi Naturehike (fot. Naturehike)

    Ale kemping to nie jedyna sytuacja, gdzie użyjesz składanych mebli. Od kilku lat coraz popularniejszą formą podróżowania, a w niektórych przypadkach także życia jest vanilife czyli życie w podróży wykorzystującej niewielki, często samodzielnie przerobiony kamper. Dla takich osób, które przemieszczają się z miejsca na miejsce, ale jednocześnie prowadzą w podróży względnie „normalne” życie meble turystyczne to podstawowe wyposażenie.

    Kliknij i odkryj markę –> Naturehike <– poznając jej produkty.

    Kemping, Vanlife… – dla kogo jeszcze składane meble turystyczne

    Gdzie jeszcze przydadzą Ci się tego typu meble? Na przykład na działce. Możesz je przechowywać w garażu czy piwnicy, przywozić ze sobą i nie obawiać się, że ktoś je ukradnie podczas nieobecności. Stosowane obecnie konstrukcje sprawiają, że są to meble wygodne i stabilne, nie ustępujące wiele standardowym meblom działkowym czy domowym.

    Meble turystyczne- praktyczne uzupełnienie Twojego ekwipunku kempingowego (fot. Naturehike)

    Jeśli jesteś miłośnikiem festiwali muzycznych i innych plenerowych imprez wielodniowych, to stolik turystyczny i krzesło będzie doskonałym elementem wyposażenia na taki wyjazd. Ułatwią przygotowanie posiłku oraz będą wygodną alternatywą dla odpoczynku na karimacie.

    Wygoda i funkcjonalność – meble kempingowe Naturehike

    Naturehike to marka, która specjalizuje się w produkcji sprzętu biwakowego, kempingowego i turystycznego, choć jej oferta obejmuje także elementy odzieży outdoorowej. Szczególnie rozbudowany jest wybór namiotów Naturehike, obejmujący zarówno ultralekkie modele na trekkingi, jak i namioty kempingowe i biwakowe.

    Logicznym uzupełnieniem tego asortymentu są meble turystyczne, które pozwalają lepiej zagospodarować przestrzeń użytkową i wypoczynkową podczas wyjazdów. Dzięki dużemu doświadczeniu w produkcji namiotów wiele rozwiązań związanych m.in. ze stabilizacją konstrukcji przeniesionych zostało na meble.

    Mimo dość lekkiego wyglądu meble Naturehike są bardzo stabilne i wytrzymałe (fot. Naturehike)

    W pierwszej chwili, kiedy patrzysz na wiele lekkich stolików czy krzeseł turystycznych, może Ci się wydawać, że po pierwsze zaraz się złamią, a po drugie przewrócą, gdy na nich siądziesz. Jednak konstruktorzy marki zadbali tu o funkcjonalność i stabilność. Dobrze wyważone krzesła bez problemu wytrzymują ciężar dorosłej osoby. Można też w nich wygodnie usiąść opierając się o oparcie. Podobnie stoliki, pomimo swojej lekkości utrzymują duże obciążenia, nie odkształcają się i nie łamią.

    Zaletą mebli Naturehike jest ich pakowność. Zarówno krzesła turystyczne, jak i stoliki można łatwo złożyć do niewielkich rozmiarów i umieścić w pokrowcu, tak by nie zajmowały dużo miejsca w bagażniku samochodu.

    Zobacz –> meble kempingowe Naturehike.

    Stoliki turystyczne Naturehike

    W ofercie Naturehike znajdziesz różne rodzaje stolików turystycznych. Możesz wybrać nie tylko rodzaj materiału i wygląd, ale także wielkość blatu. Dostępne są stoliki małe, odpowiednie dla 1-2 osób, ale też takie, przy których wygodnie spędzisz czas z kilkorgiem przyjaciół.

    Najlżejsze są składane modele z aluminiowym stelażem i blatem wykonanym z mocnego, dobrze naprężonego materiału. Można na nich postawić posiłek, bez obawy, że kubek czy talerz przechylą się i wyleje się ich zawartość. Będzie też odpowiedni do rozłożenia gry towarzyskiej czy drobniejszych przedmiotów. Do modeli takich należy na przykład Lightweight Folding Table, o udźwigu do 25 kg, który ławo się składa i zajmuje niewiele miejsca w bagażniku samochodu.

    Stolik turystyczny przyda się podczas każdego wyjazdu w plener (fot. Naturehike)

    Bardzo stabilne i wytrzymałe są stoliki Naturehike wykonane w całości z aluminium. Duża ich część ma nogi połączone ukośnymi prętami, które zapewniają konstrukcji usztywnienie, a wykończenie gumowymi nakładkami sprawia, że nie ślizgają się na podłożu. Jednym z takich modeli jest Aluminium Folding Table. Jego blat wykonany jest z aluminiowych listewek, które wyglądają jak drewniane. Jest elegancki, ma wykończone półokrągło rogi, co zmniejsza ryzyko skaleczenia się. Blat składa się jak harmonijka, dzięki czemu łatwo zmieścić go w bagażniku.

    Dla osób lubiących tradycyjny wygląd i drewno konstruktorzy Naturehike przygotowali stoliki z drewnianymi – brzozowymi lub bambusowymi – blatami wykonanymi z listewek. Dzięki swojej konstrukcji można je łatwo składać w harmonijkę, co jest wygodne w transporcie. Stoliki z drewnianymi blatami mają solidne, aluminiowe nogi z nakładkami antypoślizgowymi. Cześć modeli posiada także regulację wysokości i można je łatwo dopasować do własnych potrzeb za pomocą zatrzasków.

    Kliknij po –> stoliki turystyczne Naturehike.

    Krzesła turystyczne Naturehike

    Po całym dniu zwiedzania, podróży, pracy na działce czy wędrówki przyjemnie jest odpocząć siedząc na wygodnym, składanym krześle. Oferta Naturehike w tym segmencie jest bardzo rozbudowana. Poszycia krzeseł wykonane są z mocnych tkanin, czasem uzupełnionych siateczką dla lepszej oddychalności. Gęste, wytrzymałe materiały nie przecierają się i mogą służyć przez długie lata, a ramy ze stopów aluminium lub drewna nie odginają się i nie odkształcają.

    Krzesło turystyczne – komfort, który docenisz w plenerze (fot. Naturehike)

    Bardzo popularne wśród turystów ze względu na swoją wygodę są krzesła przypominające kształtem wiszące siedzisko czy hamak, tyle, że oparty na mocnych, stabilnych nogach. Do takich modeli należą m.in. Moon Chair, MW01 Folding Chair czy Backrest Folding Chair. Siadając w nich ma się wrażenie zapadania się w miękkie siedzisko, ale jednocześnie konstrukcja oparta na nogach ze skrzyżowanymi poprzeczkami daje pewność i stabilność.

    Jeśli jednak wolisz bardziej tradycyjne krzesła turystyczne, to i tutaj Naturehike ma szeroką ofertę. Wygodne krzesła, takie jak na przykład Folding Chair NH19JJ004 z oparciem i podłokietnikami sprawdzi się zarówno na kempingu, działce, jak i w ogrodzie. Wykonane z wytrzymałych materiałów będzie służyło przez wiele sezonów.

    To tutaj –> krzesła turystyczne Naturehike!


    Jeśli bywasz na kempingach, dużo podróżujesz samochodem śpiąc w terenie, choćby i w namiocie, to meble turystyczne na pewno będą praktycznym uzupełnieniem Twojego wyposażenia. W ofercie Naturehike znajdziesz funkcjonalne, składane krzesła i stoliki, które łatwo umieścisz w bagażniku, by w wolnym czasie cieszyć się wygodnym odpoczynkiem, czy posiłkiem w niemal domowych warunkach.

    Turystyka zrównoważona. Czym jest i jakie są jej założenia?

    Turystyka zrównoważona. Czym jest i jakie są jej założenia?

    Na pewno zdarzyło Ci się widzieć zdjęcie na Instagramie czy Facebooku i pomyśleć: muszę tam pojechać. Dzięki powszechności w dostępie do Internetu wiele miejsc do niedawna nieznanych przyciąga turystów. Z jednej strony to dobrze bo wraz z ich przyjazdami powstają nowe miejsca pracy, a regiony dotąd zapomniane mogą się rozwijać. Ale każdy kij ma dwa końce- wraz z rozwojem nadchodzi degradacja środowiska i nieuchronne zmiany w życiu ludności. Aby pogodzić ogień z wodą czyli rozwój z utrzymaniem charakteru regionów w aspekcie biologicznym i kulturowym wypracowano pojęcie i zasady turystyki zrównoważonej. 

    Zrównoważony rozwój – szansa dla regionów peryferyjnych

    Turystyka to branża, która wciąż się rozwija i rozszerza na nowe tereny. Miejsca, które jeszcze 10 czy 20 lat temu pozostawały niemal nieznane, dziś są odwiedzane każdego roku przez tysiące osób. Dzieje się tak ponieważ coraz więcej osób chce podróżować, wypoczywać i odkrywać nowe miejsca, a przy tym dzięki powszechności mediów społecznościowych można dzielić się zdjęciami i filmami z odległych miejsc. A to przekłada się na ich popularyzowanie i przyjazd kolejnych turystów.

    Wiele regionów, jak Wyspy Owcze odkrywane są przez turystów poszukujących nowych, inspirujących miejsc (fot. Eric Welch, Unsplash)

    Nie mam zamiaru twierdzić, że miejsca „dzikie” nie powinny się w ogóle zmieniać i nie można wpuszczać do nich turystów. To powoduje ich wykluczenie, a miejscową ludność, dla której turystyka jest szansą skazuje na życie w ubóstwie. Ale, z drugiej strony powstawanie niepasujących zupełnie do lokalnego budownictwa osiedli apartamentowców, asfaltowanie leśnych dróg, regulacja rzek sprawia, że tracimy to, co w tych regionach cenne. Zauważyło to już pod koniec XX w. ONZ i zaczęło dążyć do wypracowania strategii zrównoważonego rozwoju oraz zrównoważonej turystyki.

    Podróżuj i nie zostawiaj śladów. Kliknij w link i poznaj zasady ruchu –> Leave no trace.

    Definicje i założenia zrównoważonej turystyki

    Pod koniec XX i na początku XXI w. wydanych zostało kilka dokumentów, które określiły podstawy i definicje zrównoważonej turystyki. Są to Agenda 21 opracowana na Szczycie Ziemi w 1992 r. w Rio de Janeiro, Globalny Kodeks Etyki w Turystyce Światowej Organizacji Turystyki z 1999 oraz Deklaracja z Cape Town podjęta podczas Światowego Szczytu na rzecz Zrównoważonego Rozwoju w Johannesburgu w 2002 r.  

    Przełom XX i XXI w. przyniósł zmianę w myśleniu o rozwoju turystyki oraz popularyzację podejścia zrównoważonego i proekologicznego (fot. Nick Fewings, Unsplash)

    Na podstawie tych dokumentów oraz założeń przedstawianych przez Światową Organizację Turystyki czy Program Środowiskowy ONZ powstała definicja turystyki zrównoważonej. Określa się ją jako rodzaj turystyki, którego celem jest maksymalne zredukowanie negatywnego wpływu turystyki na środowisko naturalne oraz kulturę lokalną, przy jednoczesnym generowaniu zatrudnienia dla miejscowych mieszkańców.

    Masowa turystyka często prowadzi do degradacji krajobrazu, przyrody oraz niszczenia kultury lokalnej (fot. Vitor Paladini)

    Wyznaczono także cztery grupy kryteriów, które powinny być spełnione podczas budowania zrównoważonego podejścia do turystyki. Są to:

    • skuteczne planowanie zrównoważonego rozwoju lokalnego przy współudziale lokalnych społeczności
    • maksymalizacji korzyści społeczno- ekologicznych dla społeczności lokalnych
    • wsparcie dziedzictwa kulturowego
    • redukcja negatywnych skutków oddziaływania na środowisko naturalne

    O tym jak podróżować bardziej ekologicznie pisaliśmy również –> tutaj.

    Zrównoważona turystyka – wyzwanie dla decydentów i turystów

    Jeśli podróżujesz i docierasz w miejsca oddalone od głównych ośrodków turystycznych, na pewno zauważasz, że rozwijają się one w zróżnicowany sposób. Możesz zobaczyć zarówno przykłady dopasowywania ruchu turystycznego do lokalnych warunków, jak i rabunkowe wchodzenie „cywilizacji” na do niedawna dzikie tereny. I na pewno masz swoje przemyślenia, w których z nich czujesz się lepiej.

    Dzięki zrównoważonej turystyce możliwy jest pełniejszy kontakt z zachowaną w pierwotnym stanie naturą (fot. Vanessa OGJtek, Unsplash)

    Warto zauważyć, że większość rozwijających się regionów turystycznych przyciąga inwestorów. I tu właśnie zaczyna się wyzwanie dla decydentów. Muszą tworzyć ramy prawne, w których taki zewnętrzny inwestor nie zdominuje lokalnego rynku, nie wybuduje tego, co daje zysk jemu, a nie lokalnym społecznościom i nie zacznie przekształcać przestrzeni pod swoje interesy. Zrównoważony rozwój ma pomagać przede wszystkim miejscowej ludności, której jednak czasem trzeba pomóc. Także w zrozumieniu zasad turystyki ekologicznej i proekologicznych zachowań. To zadanie i wyzwanie dla polityków i działaczy społecznych. Na szczęście w wielu krajach podejście się zmienia i władze zaczynają doceniać walory takie jak czyste powietrze, brak śmieci czy regulacja gospodarki kanalizacyjnej, a także zauważać, że popieranie tradycji i lokalności przynosi w perspektywie zyski.

    Zrównoważona turystyka pozwala na zachowanie równowagi między rozwojem, a utrzymaniem różnorodności biologicznej i kulturowej (fot. Quokkabottles, Unsplash)

    Ale także ty czy ja, będąc turystami i odwiedzając rozwijające się regiony turystyczne stoimy przed pewnymi wyzwaniami. Chcąc podróżować w świadomy i zrównoważony sposób powinniśmy stawiać na produkty lokalne, wybierać noclegi i wyżywienie u miejscowych społeczności, a nie w sieciówkach czy korzystać z oferowanych na miejscu usług turystycznych. Niestety, często to, co najprostsze czyli rezerwacja usług przez Internet (np. wycieczki na pustynię czy do tradycyjnej wioski) jest koordynowane przez zewnętrznych inwestorów, którzy są głównymi beneficjentami zysków.

    Zmiana świadomości

    Podróżując po różnych miejscach świata zauważam, że zmienia się świadomość zarówno turystów, jak i społeczności przyjmujących gości. I to nie tylko w miejscach, które dopiero rozwijają się turystycznie. Być może słyszałeś informacje o protestach mieszkańców Wenecji czy Barcelony chcących odzyskać swoje miasta dla siebie i idących za nimi decyzjach władz ograniczających np. najem krótkoterminowy albo możliwość wpływania do portów wycieczkowców. To też działania, które wpisują się w trend zrównoważonej turystyki.

    Zrównoważona turystyka ogranicza ingerencję w życie miejscowej ludności i jej kulturę (fot. Paul Macallan, Unsplash)

    Zmiany zachodzą też w krajach rozwijających się. Władze państwowe i lokalne wielu z nich zauważają, że inwestycja w ekologię się opłaca, a turyści chętniej przyjeżdżają do miejsc, gdzie znajdują czyste powietrze, wodę, nietknięte lasy. Także kultura lokalna zaczyna być postrzegana jako wartość, a nie zacofanie. Zmienia się podejście nas samych, którzy zachowujemy się bardziej proekologicznie i świadomie wybieramy towary i usługi.


    Promowanie turystyki zrównoważonej ma ogromne znaczenie dla środowiska i lokalnych społeczności. I zwyczajnie opłaca się zarówno nam, turystom, jak i tym, którzy nas u siebie goszczą.

    Kliknij w link na końcu i zobacz inne nasze artykuły z tagiem –> EKO.

    5 powodów, dla których warto mieć koc termiczny w swoim ekwipunku

    5 powodów, dla których warto mieć koc termiczny w swoim ekwipunku

    Koc termiczny, folia NRC, koc ratunkowy, folia życia – wiele określeń na ten sam prosty element wyposażenia, który na pewno masz w swojej apteczce. A jeśli jeszcze się tam nie znajduje, to lepiej szybko uzupełnij skład apteczki. Wyjaśnię Ci dlaczego i w jakich sytuacjach folia NRC będzie wręcz niezbędna oraz do czego jeszcze możesz jej użyć.

    Co to jest koc termiczny

    Koc termiczny, nazywany popularnie folią NRC to metalizowana folia polipropylenowa. Z jednej strony pokryta jest warstwą srebrną, a z drugiej złotą. Jest cienka, lekka, nie przepuszcza wody, a po złożeniu nie zajmuje więcej miejsca niż przeciętnej wielkości smartfon. Ponieważ dość łatwo ją rozerwać podczas używania, warto mieć na wyposażeniu więcej niż 1 pakiet. Tym bardziej, że zalecane jest jej jednorazowe stosowanie ze względów higienicznych i epidemicznych.   

    Skąd w naszych apteczkach i plecakach wzięły się koce termiczne? Tym razem odpowiedź „z kosmosu” jest jak najbardziej uprawniona. Za jej wprowadzeniem do użytku stoi NASA, a skrót NRC odznacza amerykański National Research Center, w którym powstał jej projekt. Naukowcy z NASA używali folii przede wszystkim jako materiału wykończeniowego w sondach kosmicznych ponieważ odbija aż do 80% promieni słonecznych. Stąd już tyko krok do zastosowań wojskowych oraz użycia jej w ratownictwie, outdoorze i codziennym życiu. Folia okazała się niezwykle funkcjonalna, a jej zdolność do obijania ciepła stała się głównym powodem umieszczenia w apteczkach pierwszej pomocy.

    Jak używać folii NRC

    Zaletą koca termicznego jest to, że jest on niezwykle prosty w użyciu. Wystarczy, że wyjmiesz go z opakowania, owiniesz nim osobę potrzebująca pomocy i… tyle. Koc zaczyna działać. A działanie to przejawia się przede wszystkim w odbijaniu ciepła i w efekcie spowalnianiu wychłodzenia osoby potrzebującej pomocy. Za pomocą folii NRC można zabezpieczyć ją przed wychładzaniem, chociaż, o czym koniecznie musisz pamiętać osobie w stanie hipotermii sam koc pomoże w niewielkim stopniu.

    folia nrc
    Folia NRC to podstawowy sprzęt, by zabezpieczyć osobę, która uległa wypadkowi w górach.

    Producenci koców termicznych twierdzą, że bardzo ważne jest używanie go odpowiednią stroną, czyli w przypadku chęci ogrzania poszkodowanego zawsze srebrną stroną w kierunku ciała. Jednak ratownicy, w tym GOPRowcy na podstawie prowadzonych badań i obserwacji podkreślają, że to mit. Różnice w kumulacji ciepła, gdy koc jest zwrócony srebrną czy złotą stroną w kierunku ciała są na tyle niewielkie, że nie ma to żadnego znaczenia podczas prowadzenia działań ratunkowych. Najważniejsze jest żebyś użył folii NRC, a złoty kolor na wierzchu jest na pewno znacznie lepiej widoczny np. na śniegu i z większych odległości.  

    Prawidłowe używanie koca termoizolacyjnego zakłada owinięcie nim całego poszkodowanego. Narzucenie go na ramiona czy jedynie przykrycie leżącego nie na wiele się przyda ponieważ ciepło i tak będzie „uciekało”, a brak izolacji od podłoża sprawi, że będzie się on nadal wychładzał. Pamiętaj też, że jeśli masz do czynienia z osobą w mokrym ubraniu, to przed użyciem koca należy ją przebrać w suche rzeczy lub przynajmniej zdjąć te przemoczone.

    Kliknij po –> folię NRC.

    Dlaczego warto mieć koc termiczny w swoim plecaku

    Po tych wyjaśnieniach nie muszę Cię już chyba bardziej przekonywać, że koc w apteczce pierwszej pomocy i w plecaku to wyposażenie niezbędne. Pokażę Ci jednak kiedy możesz go użyć, zarówno w ratownictwie, jak i w sytuacjach, z którymi możesz spotkać się podczas trekkingów, biwaków czy każdej innej aktywności outdoorowej.

    Poznaj 5 powodów użycia i zastosowań koca termicznego:

    • podstawowy i najważniejszy to utrzymanie komfortu termicznego poszkodowanego- zapewnisz nim zarówno ochronę przed wychłodzeniem, jak i osłonę od działania wysokiej temperatury (bardzo rzadko stosowane). Koca używa się u osób przemoczonych i przemarzniętych (pamiętaj o zmianie ubrania na suche!), po urazach, będących w szoku, ofiar wypadków.
    • stworzenie prowizorycznego schronienia przed deszczem – jeśli złapie Cię ulewa, a nie masz namiotu czy tarpa, z folii NRC, która jest nieprzemakalna możesz stworzyć prowizoryczną osłonę przed opadami. Z folii możesz też zrobić prostą pelerynę.
    • izolacja od zimnego, wilgotnego podłoża – nie masz maty, karimaty czy podkładki, a trzeba usiąść lub położyć się na zimnym, wilgotnym podłożu? Użyj koca termicznego, który ma właściwości izolacyjne.
    • osłona od wiatru – wiatr potrafi bardzo szybko wychładzać. Folia NRC nie przepuszcza podmuchów i dzięki temu zabezpieczy przed utratą ciepła. Możesz jej też użyć osłonięcia kuchenki żeby woda szybciej się gotowała na wietrze.
    • odbijanie promieni słonecznych i ciepła – jeśli podróżujesz samochodem i musisz go zostawić na słońcu możesz osłonić przednią szybę folią NRC. Dzięki temu wnętrze będzie zacienione, uzyskasz też niższą temperaturę wnętrza niż w przypadku bezpośredniego wpadania promieni słonecznych do środka

    Zobacz jak bushcraftowcy budują schronienie z folii NRC


    Koc termiczny to element wyposażenia, który zawsze powinieneś mieć ze sobą na szlaku, w podróży czy podczas innych aktywności outdoorowych. W razie potrzeby pomoże w zabezpieczeniu przed wychłodzeniem, ale użyjesz go też w innych sytuacjach, które mogą Cię spotkać w terenie.

    Pamiętaj że koc ratunkowy to nie wszystko. W Twoim plecaku powinna znaleźć się cała apteczka. Kliknij po –> apteczki turystyczne.

    Gregory – historia i misja marki plecaków turystycznych

    Gregory – historia i misja marki plecaków turystycznych

    Plecak turystyczny – bez niego trudno wyobrazić sobie większość aktywności terenowych. Zabierasz go na trekking, hiking, wycieczkę rowerową, wspinaczkę, wypad narciarski, ale także w podróż czy na rekreacyjną wycieczkę za miasto. Jest funkcjonalny i właściwie niezastąpiony. Dlatego wybierając ten dla siebie przeglądasz zwykle całą paletę ofert. I na pewno trafiłeś w niej na markę Gregory. Poznaj jej historię, filozofię oraz podejście do tworzenia niezawodnych plecaków na każde outdoorowe wyzwanie.

    Innowacyjne podejście do plecaków turystycznych

    Wielu użytkownikom plecaków wydaje się, że Gregory to marka nowa. Fakt, na polskich półkach sklepowych można ją znaleźć powszechnie od około 10 lat. Jednak jej historia jest znacznie dłuższa. Firma Gregory Mountain Products powstała w San Diego w Kalifornii w 1977, a jej twórca Wayne Gregory związany jest z produkcją plecaków jeszcze dłużej. Już jako 14 latek, należąc do ruchu skautowego, stworzył projekt swojego pierwszego plecaka. Model powstał w ramach skautowskiego wyzwania, ale zobaczył go Andy Drollinger, twórca jednej z miejscowych outdoorowych marek. Spodobał mu się na tyle, że obserwował Gregory’ego i po kilku latach zaprosił go do współpracy. Wkrótce też powstała pierwsza własna marka Wayne’a, Sunbird, którą jednak musiał zamknąć w 1973 r. Kontynuował pracę jako niezależny projektant tworząc plecaki, torby i inny sprzęt outdoorowy dla zleceniodawców. Nie porzucił też marzeń o własnym, całościowym projekcie i doprowadził do utworzenia firmy w 1977 r.

    plecaki turystyczne gregory w góry
    Plecaki Gregory wyróżniają się innowacyjnymi systemami nośnymi (fot. Gregory)

    Od początku głównym celem Gregory’ego była innowacyjność i tworzenie plecaków idealnie dopasowanych do ruchu ludzkiego ciała. Nie interesowały go przestarzałe, statyczne konstrukcje. Plecaki Gregory miały poruszać się wraz z użytkownikiem, dając perfekcyjne odciążenie i przeniesienie ciężaru, a także stabilność nawet podczas najbardziej wymagających aktywności.

    Nadzwyczajna staranność projektów i nieszablonowe podejście do nich sprawiły, że plecaki Gregory wyróżniają się na rynku. Innowacyjność obejmuje nie tylko system nośny, ale także dostęp do wnętrza czy sposoby troczenia sprzętu. Dla konstruktorów marki plecak to całość, która ponadto nie może istnieć bez jego użytkownika. I to jego wygoda podczas outdoorowych wyzwań jest tu najważniejsza.

    Zobacz wszystkie nasze –> plecaki Gregory!

    Plecaki tworzone dla i przez miłośników outdooru

    Od 2015 r. główna siedziba firmy Gregory Mountain Products została przeniesiona z San Diego do Salt Lake City. Mieści się u podnóży Gór Wasatch i to właśnie tu powstają projekty plecaków i opracowywane są kolejne generacje innowacyjnych systemów nośnych i pasów biodrowych. Prototypy tworzone są ręczne i testowane na miejscu, w otaczających miasto górach.

    Gregory – plecaki tworzone dla i przez miłośników outdooru (fot. Gregory)

    Jeśli wyobrażasz sobie, że taka praca musi przebiegać w skupieniu, bez kontaktu ze światem zewnętrznym, to się mylisz. Siedziba marki to miejsce, gdzie oprócz mnóstwa plecaków zobaczysz też każdy możliwy sprzęt turystyczny, wędkarski, rowery, rzucone w kąt buty trekkingowe czy biegowe, zimą narty.  Mile widziane są tu psy, które mogą przychodzić do biura wraz z pracownikami. Ludzie tworzący markę Gregory są aktywni w różnych dziedzinach i sami często testują plecaki, które projektują i tworzą.

    Firma pracuje zgodnie z filozofią „work- hard, play- hard”, a w jej rozumieniu „play” odnosi się przede wszystkim do aktywności outdoorowej i łączeniu pasji z tworzeniem innowacyjnych rozwiązań dla takich samych zapaleńców.

    „Zielone” podejście do produkcji

    Na pierwszym miejscu wśród zasad projektowania i produkcji wyrobów Gregory były zawsze innowacyjność i jakość. Plecaki i inne wyroby ewoluowały i były dopasowywane nie tylko do aktualnych trendów, ale także, a może przede wszystkim uwzględniały zmieniające się podejście do konstrukcji systemów nośnych. Z czasem pojawiły się inne wyzwania. Początek XXI w. przyniósł coraz większą świadomość w zakresie odpowiedzialności produkcji i biznesu. W te trendy wpisuje się także działalność marki Gregory, która postawiła na zrównoważoną produkcję, odpowiedzialne podejście do środowiska naturalnego i pracowników oraz dążenie do jak najmniejszego wpływu na otoczenie.

    turystka z plecakiem turystycznym gregory
    Marka Gregory opiera swoje działania na zrównoważonym rozwoju i zasadach odpowiedzialności społecznej (fot. Gregory)

    Zobacz jakie działania podejmuje Gregory w związku z dążeniem do jak najbardziej zrównoważonej produkcji swoich plecaków.

    • dążenie do neutralności emisyjnej CO2 – obejmuje zarówno samą produkcję i stosowane w niej technologie, jak i logistykę, pakowanie, transport oraz działanie światowego i lokalnych biur.
    • możliwość naprawy –  plecaki Gregory projektowane są w taki sposób by możliwa była ich naprawa w serwisie. Dzięki temu przy usterce nie jest konieczna wymiana całego plecak, a jedynie zepsutej części.
    • podniesienie efektywności logistyki i transportu- stosowanie opakowań biodegradowalnych oraz pakowanie plecaków tak, by jednorazowo w opakowaniu można było umieścić ich więcej.
    • Program Zgodności Społecznej (Social Compliance Program) – wewnętrzny program uwzględniający zasady odpowiedzialności społecznej na każdym etapie produkcji i transportu. Gwarantuje uczciwe traktowanie pracowników, eliminuje pracę dzieci, a także zobowiązuje podwykonawców do przestrzegania norm środowiskowych. Marka prowadzi niezapowiedziane kontrole w swoich fabrykach, u dostawców i w sieci logistycznej i na bieżąco weryfikuje przestrzeganie zasad.

    Zobacz –> plecaki turystyczne Gregory.

    Gregory- nie tylko plecaki w góry

    Skoro wiesz już jaką marką jest Gregory, to pokażę Ci jakie produkty znajdziesz w ich szerokiej ofercie. Choć naczelne miejsce zajmują w niej plecaki, to znajdziesz także saszetki czy bukłaki na wodę.

    turyści w górach z plecakiem Gregory
    Sprawdź, jaki plecak Gregory pasuje do Twoich aktywności (fot. Gregory)

    Zobacz, jaki plecak Gregory wybrać do konkretnych aktywności:

    • zaawansowane plecaki trekkingowe i do wypraw backpackerskich – modele Baltoro PRO i Deva PRO – plecaki o dużych pojemnościach, na wielotygodniowe, wymagające wyprawy, z regulowanym systemem nośnym podążającym za ruchami użytkowników. Świetnie sprawdzają się przy dużych obciążeniach.
    • plecaki trekkingowe i dla podróżników – Stout i Amber, Katmai i Kalmia, Zulu i Jade z regulowanym systemem nośnym i licznymi możliwościach troczenia sprzętu
    • plecaki do trekkingów w wersji „light” – Paragon i Maven z regulowanym, wentylowanym systemem nośnym i dodatkowym dostępem do wnętrza
    • plecaki do zadań typu fast and light- ultralekkie, minimalistyczne modele Focal i Facet z wentylowanym tylnym panelem
    • plecaki hikingowe, do krótkich, intensywnych wędrówek – Citro i Juno, Arrio, Miko i Maya, Kiro – niewielkie modele o pojemności do ok. 30 l, z wentylowanym systemem nośnym
    • plecak trekkingowy dla dzieci – Icarus – dostosowany do sylwetki dziecka plecak o pojemności pozwalającej zabrać podstawowe wyposażenie na wędrówkę górską.
    • plecaki z izolacją i dołączonym systemem nawadniającym – Tempo i Pace – pozwalają na dłuższe utrzymywanie odpowiedniej temperatury wody w bukłaku. Przeznaczone do szybkich trekkingów i biegów.
    • plecaki z systemem nawadniającym – Salvo i Sula – idealne dla biegaczy i osób uprawiających speed hiking
    • plecaki alpinistyczne i narciarskie – Alpinisto, Alpinisto LT, Targhee, Targhee Fasttrack – dają możliwość troczenia czekanów i nart. Są stosunkowo wąskie by nie przeszkadzać w ruchu, a konstrukcja tylnego panelu sprawia, że nie przywiera do niego śnieg.
    • plecaki codzienne – Nano, Rhune – idealne do miasta, na city break, spacer czy krótką wycieczkę
    • plecaki do podróży- Border Traveler, Tetrad i Tribute – z łatwym dostępem do środka, wymiarami pozwalającymi na zabranie w podróż samolotem oraz licznymi przemyślanymi kieszeniami.
    bukłak na wodę marki Gregory
    W ofercie Gregory znajdziesz też systemy nawadniające do plecaków (fot. Gregory)

    W kolekcji Gregory znajdziesz także systemy nawadniające o różnej pojemności oraz saszetki, które zastępują mały plecak np. podczas spaceru czy treningu.


    Gregory to marka, której plecaki pokochali miłośnicy outdooru w ponad 40 krajach. Łącząc wygodę z funkcjonalnością oraz odpowiedzialnością produkcji, marka czerpie z najnowszych osiągnięć techniki i dba o przyszłość środowiska naturalnego.

    Zobacz jak wypadł jeden z plecaków Gregory w naszym teście. Test plecaka Gregory Jade znajdziesz –> tutaj.

    Smartwool – marka merino i jej wartości

    Smartwool – marka merino i jej wartości

    Inteligentne włókno – w ten sposób często określana jest wełna merino. Jej właściwości zadziwiają i sprawiają, że stała się jednym z najbardziej pożądanych włókien naturalnych w outdoorze. Do tej właśnie „inteligencji” merino odnosi się nazwa marki Smartwool należącej do najbardziej znanych i cenionych producentów odzieży, skarpet i akcesoriów z wełny merino. Przybliżę Ci, co kryje się za tą nazwą, a także filozofię marki i jej podejście do zrównoważonej produkcji i środowiska naturalnego.

    Pewnego razu w Ameryce…

    Zaczyna się jak western. I tam właśnie musimy się przenieść. Podnóże Gór Skalistych w stanie Kolorado, rok 1994 r. i ich dwoje. Jeśli widzisz rewolwerowca i właścicielkę saloonu, to jednak nie ta bajka. Oni, Peter i Patty Duke są instruktorami narciarstwa. Pracują całą zimę w ośrodku narciarskim i coraz bardziej dokuczają im problemy ze stopami. A konkretnie z ich marznięciem. Syntetyczne skarpety produkowane na początku lat dziewięćdziesiątych XX w. nie do końca sprawdzają się podczas całych dni spędzanych na stoku. Szybko nasiąkają wilgocią, co prowadzi do przemarzania palców.

    skaprety merino smartwool
    Wszystko zaczęło się do skarpet (fot. Smartwool)

    Duke’owie zaczynają poszukiwania i eksperymenty w celu znalezienia naturalnej alternatywy dla syntetycznych włókien. Wiedzą doskonale, że skarpety wełniane znacznie lepiej spełniają swoje zadanie, ale problemem jest ich grubość oraz szorstkość. W końcu znajdują to, czego szukali. Wełna z owiec merynosów. Jest inna – cieńsza, przyjemna w dotyku, a do tego ma rewelacyjne właściwości oddychające i termoregulacyjne. To jest skarb, którego szukali! Przez 10 lat rozwijają firmę, którą nazwali na cześć wełny merino Smartwool, ale gdy w 2005 r. sprzedają ją koncernowi Timberland odchodzą i zakładają własną firmę, która zajmie się tylko rynkiem lokalnym.

    Tymczasem Smartwool nabiera rozpędu. Produkuje już nie tylko skarpety, ale także bieliznę, koszulki, leginsy, bluzy, kurtki oraz akcesoria wykorzystujące wełnę merino. W 2011 r. staje częścią światowego koncernu VF Corporation, do którego należy także m.in. marka The North Face. Jednak serce Smartwool wciąż bije w Kolorado, a wełna merino pozostaje głównym surowcem wykorzystywanym w produkcji.

    Kliknij w link i poznaj lepiej markę Smartwool.

    Inteligentne włókno i jego cechy

    Owce merynosy uznawane są za jeden z najstarszych gatunków tej rasy. Żyły początkowo w Azji, skąd trafiły na półwysep Pirenejski, a stąd na statkach osadników i odkrywców trafiły na Nową Zelandię. To właśnie tu hoduje się ich obecnie najwięcej. Wełna z merynosów dzięki swojej strukturze, a także wielowiekowej ewolucji sprawia, że doskonale przystosowują się do panujących temperatur. Żyjąc w środowisku, gdzie wahają się one od -25 do nawet +40 stopni Celsjusza, ich wełna wykształciła zdolność do termoregulacji. Dzięki temu pomaga w utrzymaniu optymalnej temperatury ciała, niezależnie od warunków zewnętrznych.

    wełna merino smartwool
    Odzież z wełny merino Smartwool ma właściwości termoregulacyjne (fot. Smartwool)

    Pokażę Ci teraz krótko inne cechy wełny merino, które sprawiają, że tak świetnie sprawdza się w odzieży outdoorowej:

    • niezwykle szybkie odprowadzanie wilgoci i jej transport na zewnątrz co jest możliwe dzięki specyficznej konstrukcji włókien
    • nie traci swoich właściwości pod wpływem wilgoci
    • pokrywa ją naturalna lanolina o właściwościach hydrofobowych
    • jest miękka, delikatna, nie podrażnia skóry i jest antyalergiczna
    • ma naturalne właściwości antybakteryjne i nie rozwijają się w niej mikroorganizmy odpowiedzialne za powstawanie nieprzyjemnego zapachu
    • chroni przed promieniowaniem UV
    • jest biodegradowalna, dzięki czemu zużyte włókna nie stają się ciężkimi do przetworzenia odpadami

    W swojej odzieży Smartwool stosuje w zdecydowanej większości czystą wełnę merino o różnej gramaturze, zależnie od przeznaczenia. Natomiast w skarpetach, ze względu na ich elastyczność i trwałość wykorzystywane są domieszki włókien syntetycznych takich jak Nylon czy Elastan.

    Zobacz skarpetki merino Smartwool męskie lub skarpetki merino Smartwool damskie.

     Smartwool i jego wartości

    Go far. Feel good – to dewiza, która przyświeca budowanej od prawie 30 lat marce Smartwool. Łączą się w nim wszystkie wartości wkładane w jej rozwój. Smartwool tworzą ludzie, dla których outdoor w najrozmaitszej postaci jest całym życiem. Każda pora roku, każda pogoda są odpowiednie do aktywności. A ta z kolei prowadzi do dobrostanu i poprawy samopoczucia. Czuj się dobrze, zarówno przez to co robisz, jak i w jaki sposób przeżywasz swoje kolejne wyzwania. Czuj się dobrze w swojej skórze, ze swoimi poglądami, ale także czuj się dobrze dlatego, że to, co nosisz stworzyła natura.

    merino smartwool historia marki
    Smartwool to marka tworzona dla i przez miłośników outdooru (fot. Smartwool)

    Smartwool widzi swoją dewizę jeszcze szerzej. Dobre samopoczucie pochodzi także z życia w czystym środowisku naturalnym. Małe sprawy, decyzje i wybory tworzą całość, która ma kierować się w stronę zrównoważonego rozwoju. Głównym celem marki staje się więc troska o środowisko i powstrzymanie zmian klimatycznych. Bo to może zapewnić ludziom dobrostan i możliwość realizacji swoich potrzeb.

    Zrównoważony rozwój – główny cel Smartwool

    Naturalne surowce, z jakich korzysta Smartwool prowadzą markę w stronę poszukiwania coraz bardziej zrównoważonych dróg rozwoju i produkcji. Wszystko zaczyna się i kończy na naturze, dlatego marka wyznaczyła sobie ambitne cele rozwojowe, które zamierza zrealizować do 2030 r.

    • wykorzystywana wełna ma być w 100% pozytywna dla klimatu
    • materiały syntetyczne wykorzystywane m.in. w skarpetach mają pochodzić w 100% z recyklingu
    • wszystkie produkty mają mieć możliwość recyklingu i powtórnego wykorzystania

    Dochodzenie do tego celu zostało już rozpoczęte i Smartwool sukcesywnie realizuje kolejne założone kroki eliminując m.in. plastik z opakowań, zwiększając udział Nylonu z odzysku w swoich wyrobach, wykorzystując odpady produkcyjne, współpracując z gospodarstwami ekologicznymi, które rekultywują swoje grunty.    

    Czuj się dobrze, Planeto

    Na koniec chcę Ci powiedzieć trochę więcej o działaniach, jakie podejmuje Smartwool w zakresie zrównoważonego rozwoju. Prowadzą one oczywiście do celów, które opisałam wyżej. Warto zwrócić uwagę, jak szeroka to gama różnorodnych działań, które podejmowane są na wszystkich etapach powstawania odzieży i akcesoriów.

    koszulki smartwool z wełny merino
    Wybierając markę Smartwool wybierasz odpowiedzialne podejście do produkcji i outdooru (fot. Smartwool)
    • redukcja śladu węglowego – w całym procesie powstawania bielizny, odzieży i skarpet Smartwool największy udział w powstawaniu śladu węglowego ma hodowla owiec. Dlatego marka wprowadziła protokół ZQRX, który ma doprowadzić do ewolucji hodowli i z jeszcze większą dbałością podejść do regeneracji pastwisk. Zgodnie z wprowadzoną przez markę „mapą drogową” do 2025 roku wszystkie współpracujące z nią farmy będą stosować regenerację gleby.
    • zmiana materiałów – docelowo w 2030 r. wszystkie materiały używane przez Smartwool mają dawać możliwość regeneracji. Do tego czasu prowadzone są intensywne działania, by coraz więcej włókien syntetycznych pochodziło z recyklingu. Jednocześnie marka eliminuje ze swoich opakowań plastik, a obwoluty i inne elementy opakowań zastępuje tekturą i materiałami odnawialnymi.
    • praktyka „zero waste” – dążąc do jak najbardziej zrównoważonej produkcji Smartwool stosuje zarówno recykling, jak i upcykling. Celem jest wykorzystywanie 100% odpadów produkcyjnych oraz domknięcie obiegu materiałów tak, by każdy produkt Smartwool mógł zostać ponownie wykorzystany. Wełna merino pochodząca z recyklingu postkonsumenckiego jest wykorzystywana m.in. do produkcji ocieplin.
    • Second Cut™ Project – to program recyklingu skarpet Smartwool. Docelowo ma pozwalać na odzyskiwanie z nich zarówno włókien naturalnych, jak i syntetycznych.  
    • używanie barwników naturalnego pochodzenia, które nie są szkodliwe dla środowiska.

    Czuj się dobrze w drużynie Smartwool

    Postępując zgodnie ze swoją dewizą, Smartwool dba o dobrostan zarówno swoich klientów jak i pracowników. Marka prowadzi inkluzyjną politykę zatrudnienia, włączającą osoby ze środowisk marginalizowanych. W drużynie Smartwool jest miejsce dla niepełnosprawnych, osób LGBTQ+, członków społeczności rdzennych Amerykanów oraz o innym niż biały kolor skóry. Są oni włączani nie tylko do zespołu marki, ale także stają się jej Ambasadorami.

    marka smartwool etyczny biznes
    Wśród Ambasadorów Smartwool są sportowcy z różnych grup społecznych i narodowości (fot. Smartwool)

    Smartwool promuje ideę inkluzyjnego środowiska pracy, szkoli kadrę managerską w zakresie podejścia do pracowników, poszukuje talentów we wszystkich środowiskach oraz rozwija system stypendiów w porozumieniu z UNCF.


    Smartwool to marka należąca do najważniejszych na  rynku producentów odzieży z wełny merino. Jednocześnie jest też liderem w prowadzeniu polityki zrównoważonego rozwoju pod względem ekologicznym, jak i społecznym. Więc jeśli bliska jest Ci idea outdooru dla wszystkich oraz poprawy dobrostanu ludzi i Planety zwróć uwagę na skarpety, bieliznę i odzież Smartwool.

    Znasz już markę Smartwool – poznaj jeszcze lepiej jej topowe produkty. Zobacz koszulki merino Smartwool męskie i koszulki merino Smartwool damskie.

    La Sportiva – co to za marka

    La Sportiva – co to za marka

    Wędrujesz po górach, wspinasz się, biegasz w górach a może jeździsz na nartach? Niezależnie, która opcja odnosi się do Ciebie, na pewno rzuciła Ci się w oczy nazwa i logo La Sportiva. Opowiem Ci o niej nieco więcej bo to ponad 90 lat historii, która wciąż toczy się u podnóża włoskich Dolomitów.

    Wszystko w rodzinie

    Trudno w to uwierzyć, ale pomimo swojego światowego zasięgu i obecności w ponad 70 krajach La Sportiva pozostaje firmą rodzinną. Narodziła się w 1928 r. pod nazwą Calzoleria Sportiva, a jej twórcą był Narciso Delladio. Początki marki to głównie produkcja skórzanych butów dla rolników, drwali i robotników mieszkających w dolinach Val di Fassa i Val di Fiemme w Dolomitach.

    Przełomowym momentem w historii firmy była II wojna światowa, gdy produkowała ona dla wojska. To wówczas powstał niezawodny system sznurowania, z którego La Sportiva znana jest aż do dziś. Po wojnie sława fabryki rodziny Delladio wypłynęła poza doliny Dolomitów. Gdy do zarządu wszedł syn Narciso, Francesco rozpoczęła się ekspansja na rynku sportowym i turystycznym oraz budowa nowych fabryk m.in. na przedmieściach Tesero. Po raz pierwszy użyto wówczas nazwy La Sportiva, a jej buty pojawiły się na wystawie w Mediolanie.

    spodnie la sportiva spodnie wspinaczkowe
    Buty to podstawa kolekcji marki La Sportiva (fot. La Sportiva)

    W kolejnych dziesięcioleciach do zarządu firmy dołączali przedstawiciele następnych pokoleń rodziny Delladio. Asortyment marki się rozszerzał i oprócz butów turystycznych pojawiła się kolekcja do narciarstwa biegowego, a w latach osiemdziesiątych do wspinaczki. Stały rozwój wymagał budowy nowych fabryk, a w 1996 r. powstała największa z nich w Ziano di Fiemme, gdzie znajduje się także siedziba zarządu. 

    Pod koniec XX w. La Sportiva weszła w krótkotrwały biznesowy „romans” z The North Face, dzięki któremu pojawiła się na rynku amerykańskim. Jednak różne względy sprawiły, że już w 2000 r. wykupione przez TNF udziały wróciły do rodziny Delladio. 

    buty skitour la sportiva
    W kolekcji La Sportiva znajdziesz buty na trekking, wspinaczkę czy na narty (fot. La Sportiva)

    Ogromnym krokiem naprzód w rozwoju marki La Sportiva stał się rok 2016, gdy na rynek trafiła pierwsza firmowana przez nią kolekcja odzieży górskiej. Tym samym czołowy producent obuwia trekkingowego, wspinaczkowego i narciarskiego rozszerzył swój asortyment, tworząc kompletną kolekcję dla miłośników outdooru. Dziś firmą zarządza czwarta już generacja rodziny Delladio i wcale nie zwalniają tempa. Wprost przeciwnie, pasja i chęć rozwoju są takie same jak ponad 90 lat temu.

    Zobacz wszystkie produkty marki La Sportiva, a jeszcze lepiej poznasz ten brand.

    Ludzie Gór

    La Sportiva to marka, która narodziła się w górach i wciąż jest blisko nich. Siedziba w Ziano di Fiemme oraz położone w Dolomitach fabryki są podstawą jej produkcji. Większość obuwia i odzieży produkowana jest na miejscu. Tu także powstają projekty, które można łatwo testować w najbliższej okolicy.

    la sportiva odzież i buty w góry
    La Sportiva – od zawsze związana z górami (fot. La Sportiva)

    Marka i jej wyroby powstają z pasji i chęci pokonywania kolejnych wyzwań. Wiedzą o tym doskonale sportowcy, alpiniści i miłośnicy outdooru korzystający z butów i odzieży La Sportiva. Innowacyjność marki nie rodzi się jedynie z testów i algorytmów opracowywanych w zaciszu biur projektowych. Głównymi jej motorami są sami użytkownicy i ich uwagi spływające do projektantów. La Sportiva jest w bliskim i stałym kontakcie z alpinistami, wspinaczami, biegaczami górskimi, narciarzami, przewodnikami i instruktorami, a ich przemyślenia i uwagi dotyczące konstrukcji obuwia i odzieży są wykorzystywane w tworzeniu kolejnych projektów.

    Bliskość gór daje także możliwość uprawiania najrozmaitszych aktywności outdoorowych, a pracownicy firmy La Sportiva są aktywni i realizują swoje pasje tam, gdzie pracują, Dolomitach.

    W zgodzie z naturą

    Historia firmy La Sportiva to ciągły kontakt z górami i naturą. Naturą, która potrzebuje stałej troski, aby mogła być zachowana dla przyszłych pokoleń. Od lat dziewięćdziesiątych XX w. marka podejmuje kroki w kierunku zrównoważonej produkcji oraz ograniczania wpływu na środowisko naturalne. W 2003 r. La Sportiva wprowadziła certyfikat ISO 140001 w zakresie równowagi ekologicznej, co przełożyło się m.in. na wprowadzenie do produktów klejów na bazie wody oraz stosowaniu recyklingu w przypadku 50% odpadów produkcyjnych.

    odzież la sportiva
    La Sportiva wprowadza w produkcji zasady odpowiedzialności ekologicznej i społecznej (fot. La Sportiva)

    La Sportiva należy do grona firm stosujących w produkcji certyfikat bluesign oraz dąży do ograniczenia emisji CO2 zarówno w produkcji, logistyce, jak i funkcjonowaniu swoich biur.

    W 2013 r. firma dołączyła do partnerstwa European Outdoor Conservation Association (EOCA), które realizuje projekty proekologiczne w rejonach górskich, wspomaga ochronę niedźwiedzi brunatnych, realizuje zadania zmierzające do ograniczenia wycinki lasów oraz zwiększania ich nasadzeń, a także tworzy trans graniczne szlaki turystyczne w rejonach górskich.

    La Sportiva – co znajdziesz w kolekcji tej firmy

    Choć La Sportiva zaczynała od produkcji obuwia, dziś kompleksowo ubiera miłośników outdooru od stóp do głów. Ale to obuwie pozostaje jej flagowym produktem. W kolekcji znajdują się buty wspinaczkowe, w tym legendarne Miury, podejściowe, takie jak m.in. słynne TX4 czy Boulder, trekkingowe m.in. TX5 i Raptor, wysokogórskie – wśród których są kultowe modele Nepal, Trango czy G2 EVO, do biegów górskich oraz narciarskie.

    Zobacz buty trekkingowe La Sportiva męskie, albo kliknij po damskie buty tutaj.

    buty la sportiva w góry
    Z odzieżą i butami La Sportiva ubierzesz się od stóp do głów (fot. La Sportiva)

    Kolekcja technicznej odzieży górskiej La Sportiva obejmuje wszystkie jej warstwy od koszulek i leginsów, przez bluzy, spodnie, kurtki ocieplane, softshelle po hardshelle. Nie zapomniano o akcesoriach takich jak czapki, opaski, rękawiczki i skarpetki. Wśród sprzętu, jaki oferuje La Sportiva są plecaki do różnych aktywności, kije narciarskie i trekkingowe oraz narty.


    Pasja i innowacje to główne motory napędzające działania marki La Sportiva. Obuwie i odzież tworzone w górach dla Ludzi Gór należą od lat do jednych z najchętniej wybieranych w outdoorowym świecie. Rodzinna firma obecna w ponad 70 krajach to prawdziwy fenomen i dowód, że łączenie tradycji z nowoczesnością ma sens.

    Skarpety merino – przegląd naszej oferty

    Skarpety merino – przegląd naszej oferty

    Skarpetki – czas docenić ten niewielki element stroju każdego miłośnika outdooru. Często niedostrzegane lub niedoceniane odgrywają niezwykle istotną rolę podczas wędrówek, biegów, jazdy na rowerze czy innych aktywności. Bez właściwych skarpet nawet najlepiej dobrane buty mogą ocierać lub powodować powstawanie odparzeń. Nie lekceważ skarpetek i sięgnij po te z wełną merino. Pokażę Ci ich zalety oraz dostępną ofertę.

    Wełna merino – niezwykłe włókno, które chłodzi i grzeje

    Czy zastanawiałeś się kiedyś co to znaczy „dobre skarpety”? Dla mnie  to takie, które nie nasiąkają wilgocią oraz pomagają w utrzymaniu właściwej termiki stóp. Dlatego bardzo często na trekkingi o różnych porach roku wybieram skarpety z wełną merino.

    Może także Tobie słowo wełna kojarzy się przede wszystkim z grubymi, drapiącymi skarpetkami „góralskimi”. W końcu one też są robione z owczej wełny. Ale merino to zupełnie inna kategoria wełny. Pozyskuje się ją z owiec rasy merynos, które najliczniej hodowane są na Nowej Zelandii. Żyją tam w klimacie, w którym temperatury wahają się od -25°C do nawet +40°C stopni Celsjusza. Przez wieki, w ciągu ewolucji wełna owiec rasy merynos wykształciła właściwości termoregulacyjne. Dzięki temu pomaga w utrzymywaniu prawidłowej termiki i chroni zarówno przed przegrzewaniem, jak i wychładzaniem.

    owce merynos owce razy merino
    Owce rasy merino żyją w klimacie o dużych wahaniach temperatury (fot. Martin Bisof, Unsplash)

    Drugą niezwykle istotną dla outdooru właściwością tego włókna jest sprawne odprowadzanie wilgoci i wysoka oddychalność. Wilgoć, która w naturalny sposób powstaje podczas ruchu jest błyskawicznie transportowana na zewnątrz i odparowywana. Dzięki temu na przędzy nie pozostają mokre plamy. Dla mnie to jedna z najważniejszych cech merino. Gdy staję po długim, intensywnym marszu, nie mam uczucia jakby stopy pływały mi w wodzie. Ma to kolejny istotny skutek- podczas postojów stopy nie wychładzają się przez kontakt z chłodną, wilgotną przędzą.

    merino skerpety na giean
    Skarpety z wełną merino mają właściwości termoregulacyjne i oddychające (fot. Na Giean)

    Merino ma oczywiście jeszcze kilka innych istotnych dla outdooru zalet. Jest antybakteryjne więc dzianiny z jego udziałem nie nasiąkają nieprzyjemnym zapachem oraz antyalergiczne więc nie podrażnia skóry. Wełna jest miękka, delikatna, a pokrywająca ją lanolina ma właściwości hydrofobowe. Dodatkiem do tych wszystkich zalet jest biodegradowalność, która sprawia, że po zużyciu nie staje się trudnym do przetworzenia odpadem.

    Zobacz wszystkie –> skarpety merino damskie, lub –> skarpety merino męskie. Poczuj różnicę na swoich stopach!

    Włókna syntetyczne w skarpetach merino

    Wełna merino ma jednak kilka mankamentów, które sprawiają, że w przypadku skarpet często jest uzupełniana włóknami syntetycznymi. To przede wszystkim mniejsza odporność na przecieranie oraz stosunkowo niska elastyczność. Dzięki zastosowaniu w skarpetach domieszek Nylonu (poliamid), Elastanu, Lycry® lub innych syntetycznych włókien producenci starają się wydłużyć ich trwałość oraz sprawić, że będą lepiej dopasowane do stóp. Domieszki syntetyczne sprawiają też, że skarpety utrzymują się w odpowiednim położeniu podczas ruchu, ściągacze są mocniejsze i bardziej rozciągliwe, zaś podczas prania skarpety nie odkształcają się i nie naciągają.

    Skarpety z wełną merino w ofercie Skalnik

    W sklepie Skalnik skarpety z wełną merino zajmują bardzo ważne miejsce wśród tego rodzaju produktów. Dlaczego? To proste. Tam, gdzie liczy się komfort termiczny i wygoda podczas uprawiania różnorodnych aktywności outdoorowych, tam pojawia się wełna merino. A popularność skarpetek z tym włóknem rośnie. Nic więc dziwnego, że ich oferta z sezonu na sezon jest coraz szersza. Najwięcej skarpet z wełny merino w ofercie przeznaczona jest do trekkingu. Ale znajdziesz tu także dedykowane modele dla biegaczy, narciarzy czy rowerzystów. Przejrzyj razem ze mną dostępne marki i dowiedz się o nich nieco więcej.

    skarpetki merino icebreaker
    W ofercie Skalnik znajdziesz skarpety merino czołowych producentów (fot. Icebreaker)

    Icebreaker i Smartwool – liderzy rynku merino

    Do marek, które od lat znajdują się wśród liderów na rynku odzieży i akcesoriów z wełny merino są amerykański Smartwool i nowozelandzki Icebraker. To najwyższa półka jeśli chodzi o produkcję przędz i dzianin wykorzystujących wełnę z merynosa. Obydwie firmy przywiązują też niezwykle dużą wagę do ochrony środowiska naturalnego, etycznego pozyskiwania runa owczego, rekultywacji pastwisk oraz ekologicznej produkcji o zmniejszonym śladzie węglowym. Produkcja na najwyższym poziomie ma jednak swoją cenę i zarówno Icebreaker jak  Smartwool to skarpety o dość wysokich cenach.

    skarpetki merino smartwool skarpety kolorowe
    Skarpety Smartwool to nie tylko funkcjonalność wełny merino, ale także modny design (fot. Smartwool)

    Co otrzymujesz w zamian? To, co najlepsze. Dzianiny powstające z wykorzystaniem najnowocześniejszych technologii, które wspomagają naturalne właściwości merino i sprawiają, że może ono pracować tuż przy skórze. Konstrukcje bezszwowe, wspierające łuk stopy, wykorzystujące bodymapping oraz precyzyjną amortyzację rozmieszczoną zgodnie z przeznaczeniem konkretnego modelu. Inaczej wygląda ona w przypadku skarpet biegowych, trekkingowych czy narciarskich. Możesz też wybierać między grubością skarpet i amortyzacji oraz jej rozmieszczeniem – jedynie pod palcami i piętami lub na całej długości podeszwy.

    Bridgedale – skarpety do zadań specjalnych

    Marka Bridgedale specjalizuje się w produkcji zaawansowanych skarpet zarówno z wełną merino, jak i wykorzystujących jedynie włókna syntetyczne. Jej oferta merino stale się powiększa. Znajdziesz w niej skarpety trekkingowe, biegowe, narciarskie oraz codzienne które oznaczają się precyzyjną konstrukcją, dopasowaną do konkretnej aktywności i używanych do niej butów. Wykorzystywana dzianina ma oczywiście różną grubość, zależnie od tego, na jakie pory roku dedykowane są skarpety.

    Chcę zwrócić Twoją uwagę szczególnie na jeden wyjątkowy model – StormSock występujący w różnych wysokościach. To skarpety z membraną wodoodporną, która zapobiega ich przemakaniu. Wewnętrzna warstwa wykonana jest z mieszanki merino z włóknami syntetycznymi i dzięki czemu odprowadza wilgoć i jest przyjazna dla skóry. To model, który sprawdzi się podczas trekkingów w deszczu i będzie dodatkową barierą dla wody, gdy zawiodą buty.

    Kliknij w link, zobacz wszystkie skarpety marki Bridgedale.

    Na Giean – skarpety na początek przygody z merino

    W ofercie skarpet merino są też takie, które będą odpowiednie dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z tą przędzą i chcą sprawdzić czy to na pewno dla nich. Prostsza budowa, ale te same najlepsze właściwości wełny merino w połączeniu z niższą ceną to najlepsza charakterystyka skarpet Na Giean.

    To stosunkowo nowa marka, która pojawiła się na polskim rynku. Specjalizuje się w skarpetach z wełną merino, które tworzy w swoich własnych fabrykach, w bezpośrednim kontakcie z dostawcami.

    Zobacz test skarpet Na Giean Enhanced Medium Weight Crew –> kliknij tutaj! <–

    Skarpety z wełną merino Na Giean są idealne na początek przygody z tym włóknem (fot. Na Giean)

    W ofercie Na Giean znajdują się skarpety trekkingowe i biegowe. W przypadku skarpet trekkingowych są to modele o średniej grubości przeznaczone na cieplejsze pory roku oraz grube skarpety zimowe. Z kolei skarpety biegowe produkowane są w wersji cienkiej, która doskonale sprawdza się w przypadku intensywnego ruchu.

    We wszystkich skarpetach Na Giean do wełny merino dodana jest stosunkowo niewielka domieszka Nylonu i Lycry®, które wzmacniają je i uelastyczniają. Skarpety mają średnią, uniwersalną amortyzację oraz dobrze wspierają łuk stopy poprawiając stabilność.

    Poznaj naszą ofertę. Zobacz –> skarpety merino Na Giean.


    Jeśli szukasz skarpet, które zapewnią Twoim stopom komfort podczas różnorodnych aktywności outdoorowych, sięgnij po modele z wełną merino. Jeśli nie jest to Twój pierwszy kontakt z tą przędzą, na pewno doceniasz ich zalety. Natomiast jeśli ma to być ten „pierwszy raz” to na pewno poczujesz różnicę.

    Maty i materace Thermarest

    Maty i materace Thermarest

    Trekking, biwak podczas wspinaczki, wyprawa rowerowa czy wielodniowy spływ kajakiem, a może wyjazd na kemping lub zimowa narciarska wyrypa z nocowaniem w namiocie czy turystycznych schronach. Niezależnie jaka forma outdoorowego spędzania czasu o każdej porze roku jest Ci najbliższa, na pewno chcesz mieć zawsze zapewniony wygodny wypoczynek. Sięgnij po maty samopompujące oraz materace dmuchane, które łączą lekkość i komfort. Przejrzyj ze mną ofertę jednego z czołowych producentów mat i materacy, marki Thermarest.

    Thermarest – marka, z którą się wyśpisz

    Marka Thermarest powstała na początku lat siedemdziesiątych XX w., a jej twórcy, inżynierowe Jim Lea oraz Neil Anderson postanowili stworzyć lekki i wygodny materac turystyczny. Dwa lata zajęło im testowanie kolejnych rozwiązań konstrukcyjnych oraz materiałów i w 1972 r. zaprezentowali swój pierwszy produkt. Zdobył on szybko serca miłośników outdooru ponieważ był kompaktowy po złożeniu, lekki w stosunku do dostępnych wówczas na rynku mat, a przy tym dawał bardzo dobrą izolację od podłoża.

    biwak w górach
    Thermarest produkuje sprzęt i akcesoria umożliwiające komfortowy sen w terenie (fot. Thermarest)

    Przez kolejne dziesięciolecia konstruktorzy Thermarest coraz bardziej podnosili poprzeczkę utrzymując się w awangardzie twórców systemów do spania. Tak jest do dziś. Thermarest to bezkompromisowość w podejściu do wygody i funkcjonalności, a zapewniają ją stosowanie najnowocześniejszych technologii oraz dbałość o szczegóły.

    R-Value – tajemnicza wartość i jej znaczenie

    Wszystkie materace dmuchane i maty samopompujące Thermarest zostały przetestowane pod kątem swojej izolacyjności i każdy model otrzymał wyliczony na tej podstawie współczynnik R-Value? Co oznacza ta tajemnicza wartość? To proste – R czyli angielskie „Resistance” (opór) pokazuje jakie właściwości izolacyjne ma dany materac czy mata. Im współczynnik wyższy, tym mata lepiej izoluje od chłodu i wilgoci. Określa się go na podstawie standardu ASTM F3340-18, dzięki czemu możesz porównywać te wartości u różnych producentów i wybrać najlepszą dla siebie matę.

    Zobacz jak wygląda skala R-Value:

    • R- Value 1-2 – maty lub materace na lato, na ciepłe noce
    • R-Value 2-3 – maty lub materace trzysezonowe, które zapewnią izolację od wiosny do jesieni. Przy wartościach zbliżających się do 3 i ją przekraczających także w przypadku przymrozków
    • R- Value 4-5- maty i materace czterosezonowe, których możesz używać także zimą
    • R-Value 5 i więcej – maty i materace na warunki ekstremalne i duże mrozy, polecane dla wypraw wysokogórskich i w tereny o zimnym klimacie

    Wybierając matę lub materac pamiętaj, że każdy z nas ma nieco inną termikę i może inaczej odczuwać zimno. Jeśli jesteś zmarzluchem może się okazać, że maty z niskimi wartościami R-Value nie będą dla Ciebie wystarczające.

    biwakowanie, dwie osoby z materacami turystycznymi thermarest
    Dzięki testom wg. normy ASTM F3340-18 materace Thermarest możesz porównywać z innymi pod względem izolacyjności (fot. Thermarest)

    To, co najważniejsze o marce Thermarest i jej produktach już wiesz. Teraz pokażę Ci bardziej szczegółowo maty i materace, które znajdziesz w bieżącej kolekcji.

    Thermarest NeoAir – turystyczne materace dmuchane na każdą porę roku

    NeoAir® to seria bestsellerowych i cenionych przez miłośników outdooru turystycznych materacy dmuchanych Thermarest.  Zobacz jakie modele w niej znajdziesz:

    • NeoAir® XLite™ NXT i NXT MAX – to materace czterosezonowe ( R-Value 4,5) o kształcie mumii (NXT) lub prostokąta (NXT MAX) i grubości aż 7,6 cm. Składają się do wielkości butelki z wodą więc łatwo zmieścić je w plecaku. W wersji Regular (długość 183 cm) ważą odpowiednio 350 i 540 g. Wysoką izolacyjność osiągnięto nie tylko dzięki dużej grubości, ale także technologii ThermaCapture™ odbijającej ciepło i specjalnej konstrukcji komór Triangular Core Matrix™, która wpływa także na stabilność materaca.
    • NeoAir® XTherm™ NXT i NXT MAX – to materac z najlepszym stosunkiem poziomu izolacyjności do wagi, jaki kiedykolwiek powstał. Jego współczynnik R-Value to aż 7,3, co oznacza, że nadaje się na noclegi w najbardziej ekstremalnych warunkach pogodowych. Ma 7,6 cm grubości oraz technologię odbijającą ciepło ThermaCapture™. Poziome komory zapewniają nie tylko bardzo dobrą izolację, ale także wysoki komfort podczas całonocnego odpoczynku. Materace produkowane są w kształcie mumii (NXT) i prostokąta (NXT MAX). Ich waga to w wersji Regular odpowiednio 440 g i 650 g. Po spakowaniu odpowiadają wielkości mniej więcej półtoralitrowej butelki wody.
    materac do biwakowania zimą
    Z zimowymi materacami dmuchanymi NeoAir, nawet nocleg na mrozie nie jest problemem. (fot. Thermarest)
    • NeoAir® UberLite® – ultralekki materac dmuchany na cieplejsze pory roku, o współczynniku R-Value 2,3. Może być używany od wiosny do jesieni, ale wówczas, gdy temperatury nie spadają poniżej zera. W wersji Regular materac waży zaledwie 250 g, przy rewelacyjnej, zapewniającej komfort grubości 6,4 cm. Konstrukcja komór Triangular Core Matrix™ sprawia, że jest bardzo stabilny i nie ugina się pod ciężarem. To doskonały wybór dla minimalistów i miłośników stylu Fast and light ponieważ po złożeniu jest wielkości litrowej butelki wody.
    • NeoAir® Topo™ – trzysezonowy prostokątny materac turystyczny o współczynniku R-Value 3,7 i grubości 7,6 cm. Dzięki wykorzystaniu technologii WaveCore™ zmniejsza straty ciepła ponieważ powietrze wewnątrz materaca ma ograniczone możliwości cyrkulacji. Materac waży w wersji Regular 620 g, a po złożeniu ma wymiary 23×14 cm.
    Thermarest renomowane materace turystyczne
    Materace dmuchane Thermarest NeoAir sprawdzają się w każdej porze roku (fot. Thermarest)
    • NeoAir® Topo™ Luxe– to najgrubszy z dostępnych na rynku turystycznych materacy dmuchanych o przeznaczeniu trekkingowym. Jest to model trzysezonowy, o współczynniku R-Value 3,7. Ma aż 10 cm grubości, kształt prostokąta, a konstrukcja Triangular Core Matrix™ sprawia, że nie ugina się pod ciężarem, co zapobiega powstawaniu strat ciepła. Jest niezwykle wygodny, a przy tym stosunkowo lekki bo w wersji Regular waży tylko 650 g. Jego wymiary po złożeniu to 25×14 cm.
    • NeoAir® Venture™– klasyczny, dmuchany materac turystyczny o kształcie prostokąta. Przeznaczony jest na lato, a jego współczynnik R-Value to 2,2. Jest wygodny, ma 5 cm grubości, co gwarantuje komfortowy sen i waży w wersji Regular 540 g.
    materace thermarest do biwakowania
    NeoAir Topo Luxe to najgrubszy z dostępnych na rynku materacy trekkingowych Thermarest (fot. Thermarest)

    Materace sprzedawane są z workiem do pompowania, pokrowcem oraz zestawem naprawczym.

    Kliknij w link i zobacz –> materace Thermarest.

    Maty samopompujące Thermarest

    Oprócz materacy dmuchanych, Thermarest oferuje także najwyżej jakości maty samopompujące wypełnione rozprężającą się pianką. Są one cenione przez turystów ze względu na rewelacyjny stosunek izolacji do wagi oraz wytrzymałość. Maty po złożeniu mają nieco większą objętość niż materace, ale są jednocześnie bardziej trwałe. Zobacz jakie model mat przygotował Thermarest:

    • ProLite™ i ProLite™ Women’s – lekkie maty na cieplejsze pory roku, o współczynniku R-Value odpowiednio 2,4 i 2,7. Przeznaczone są do noclegów bez przymrozków. Są wygodne, mają kształt mumii, a ich grubość to 2,5 cm. Mata w wersji męskiej Regular oraz damska ważą 510 g. Wersja damska dostępna jest tylko w rozmiarze 168 cm.
    • ProLite™ Apex™ – trzysezonowa mata o współczynniku R-Value 3,8 i grubości 5 cm. Wykorzystuje opracowaną przez Thermarest konstrukcję StrataCore® – odpowiednie wycięte panele z pianki wypełniające matę powodują, że ciepło jest odbijane w kierunku ciała, zaś zimno i wilgoć wracają z powrotem do podłoża. Mata w wersji Regular waży 620 g i składa się do niewielkich rozmiarów 28×17 cm.
    • ProLite™ Plus – lekka, trzysezonowa mata samopompująca o grubości 3,8 cm i współczynniku R-Value 3,2. Waży 650 g w wersji Regular, ma kształt mumii, a po złożeniu ma wymiary 28×15 cm więc łatwo zmieścić ją w plecaku.
    • ProLite™ Plus Women’s – zaprojektowana z myślą o kobietach, które zwykle mają gorszą termikę od mężczyzn, wersja maty ProLite™ Plus. Jest krótsza – ma 168 cm, waży 650 g,  a jej R-Value to 3,9 cm.
    Jeśli szukasz komfortu, solidnej konstrukcji i niskiej wagi, wybierz matę samopompującą Thermarest (fot. Thermarest)
    • Trail Scout – uniwersalna, trzysezonowa (R-Value 3,1) mata o kształcie mumii i grubości 2,5 cm. Jest rozsądnym kompromisem między komfortem, izolacją oraz wagą. W wersji standard waży 650 g, a po spakowaniu ma wymiary 28×20 cm.
    • Trail Lite™ – wszechstronna, trzysezonowa mata o współczynniku R-Value 3,2. Jest stosunkowo lekka, waży 740 g w wersji Regular i kompaktowa po złożeniu. Ma anatomiczny kształt mumii i grubość 3,8 cm.
    • Trail Lite™ Women’s– mata czterosezonowa w wersji dla kobiet (jest krótsza- 168 cm) o współczynniku R-Value 4,5. Pianka o dużej gęstości zapewnia bardzo dobrą izolację i świetnie się kompresuje. Mata waży 740 g, a po złożeniu ma wymairy 28×20 cm.
    • TrailPro™ – czterosezonowa mata o kształcie mumii o grubości 7,6 cm, zapewniająca bardzo dobry stosunek izolacji i wygody do wagi. Jej współczynnik R-Value to 4,4, zaś waga w wersji Regular 820 g. Po złożeniu ma wymiary 28×22 cm. Mata wykorzystuje technologię StrataCore® odbijającą ciepło i zapobiegającą jego stratom.
    • BaseCamp™ – zimowa, prostokątna mata o współczynniku R-Value 6,0 i grubości 5 cm. Zapewnia bardzo dobrą izolację nawet przy dużym mrozie i jest bardzo wygodna. Waży 1,14 kg w wersji Regular, a po spakowaniu ma wymiary 54×22 cm.
    • LuxuryMap™ – solidna, prostokątna zimowa mata o współczynniku R-Value 6,0. Jest bardzo gruba, ma aż 7,6 cm grubości i zapewnia komfortowy sen nawet przy dużym mrozie. Waży 1,48 kg, a po złożeniu ma wymiary 53×24 cm (wersja Regular).

    Podążaj jakością – zobacz –> maty samopompujące Thermarest.


    Wybór materacy i mat samopompujących Thermarest jest bardzo bogaty. Niezależnie od tego jakie outdoorowe aktywności Cię czekają i w jakich warunkach zamierzasz nocować w terenie, zawsze dobierzesz model odpowiedni dla siebie, od prostego biwaku w środku lata, po ekstremalne zimowe wyprawy górskie. Więc śpij wygodnie i dobrze, aby rano mieć siłę do pokonywania kolejnych wyzwań.

    Zobacz wszystkie produkty marki –> Thermarest.

    Plecaki Gregory

    Plecaki Gregory

    Plecaki turystyczne to nieocenieni towarzysze rozmaitych outdoorowych aktywności. A plecaki marki Gregory to połączenie najwyższej jakości i funkcjonalności, która sprawia, że wybierają ją rzesze miłośników trekkingów, wspinaczki, narciarstwa, jazdy na rowerze czy podróżowania. Poznaj ze mną najważniejsze atuty turystycznych plecaków Gregory i przejrzyj najciekawsze modele znajdujące się w ofercie.

    Innowacyjność w wydaniu marki Gregory

    Gregory to amerykański producent plecaków turystycznych, którego siedziba mieści się w Salt Lake City, u podnóży Gór Wasatch. Choć na polskim rynku plecaków turystycznych obecna jest od około 10 lat, to jej historia jest znacznie dłuższa. Jej twórca Wayne Gregory założył ją w 1977 r., ale już wcześniej jako nastolatek projektował plecaki turystyczne. Od początku Gregory stawiał na innowacyjność. Szukał systemu nośnego, który będzie jak najlepiej dopasowany do użytkownika, a jednocześnie będzie podążał za jego ruchami i zapewni stabilność nawet podczas pokonywania przeszkód terenowych.

    Do dziś to właśnie system nośny jest w centrum uwagi projektantów plecaków turystycznych Gregory. Tylny panel, pas biodrowy, pasy ramieniowe oraz ich połączenia to system, który dopracowywany jest w najdrobniejszych szczegółach i dobrany do konkretnej aktywności. Ze względu na lokalizację siedziby firmy Gregory, rozwiązania powstające w głowach projektantów są niemal natychmiast testowane. Wykonywane ręcznie prototypy trafiają szybko na szlaki, dzięki czemu mogą zostać dopracowane już na etapie projektowym. Gregory jest marką tworzoną przez osoby aktywne, lubiące spędzać czas na szlakach, rowerowych trasach, wspinaczce czy nartach, które wiedzą czego potrzeba podczas tego typu wyzwań.

    Poznaj markę – zobacz produkty Gregory.

    plecaki gregory plecak turystyczny
    Plecaki Gregory wyróżniają się dynamicznymi, innowacyjnymi systemami nośnymi (fot. Gregory)

    Nie tylko systemy nośne są cenione przez turystów wybierających outdoorowe plecaki turystyczne Gregory. To także pomysłowe i praktyczne rozwiązania związane z dostępem do wnętrza, troczeniem sprzętu turystycznego czy dopasowaniem plecaka.

    Marka przywiązuje także dużą wagę do odpowiedzialnej produkcji ograniczając emisję CO2, zwiększając trwałość plecaków, podnosząc efektywność logistyki, wykorzystując surowce wtórne oraz dbając o dobrostan pracowników zatrudnianych we współpracujących fabrykach.

    Kolekcja plecaków Gregory – outdoorowe plecaki turystyczne do różnych aktywności

    Jeśli podróżujesz, chodzisz po górach, uprawiasz wspinaczkę, narciarstwo czy na przykład speed hiking, wiesz doskonale, że nie każdy plecak turystyczny będzie odpowiedni do każdej z nich. Wiedzą o tym także projektanci marki Gregory, dlatego w jej ofercie znajdują się plecaki dostosowane do różnego sposobu poruszania się i outdoorowego spędzania czasu. Dobrze dobrany plecak turystyczny jest ogromnym ułatwieniem w pokonywaniu kolejnych wyzwań.

    gregory plecaki turystyczne
    W ofercie Gregory znajdziesz plecaki o różnych litrażach, przeznaczone do wszelkich aktywności outdoorowych (fot. Gregory)

    Gregory produkuje plecaki górskie, plecaki trekkingowe, wspinaczkowe i narciarskie, plecaki dla backpackerów, a także plecaki miejskie. Niezależnie jaki wybierzesz, jakości plecaków Gregory możesz być całkowicie pewien. Pokażę Ci teraz najciekawsze i doceniane przez turystów modele plecaków bo kolekcja tej marki jest bardzo rozbudowana.

    Średni i duży plecak turystyczny – na trekkingi i dla backpackerów

    Do najbardziej rozpoznawalnych elementów kolekcji Gregory należą plecaki trekkingowe oraz plecaki dla backpackerów. To przede wszystkim plecaki o dużej (nawet do 75 l) i średniej pojemności, które będą towarzyszami najdalszych i najbardziej wymagających wypraw. W tej kategorii znajdują się zarówno plecaki turystyczne damskie, jak i męskie, które odznaczają się doskonałym dopasowaniem do sylwetki, regulowaną długością tylnego panelu oraz systemami nośnymi, które sprawiają, że plecak podąża za ruchami użytkownika. Wszystkie plecaki Gregory w tej kategorii są kompatybilne z systemem nawadniającym, a oferta marki obejmuje także bukłaki i systemy hydro, które można dokupić oddzielnie.

    Zobacz wszystkie –> plecaki turystyczne Gregory.

    plecaki trekkingowe Gregory
    Znajdź plecak trekkingowy dla siebie w kolekcji Gregory (fot. Gregory)

    Do prawdziwych bestsellerów Gregory w tej kategorii należą plecak Gregory Baltoro i plecak Gregory Deva. To dwie wersje tej samej konstrukcji o anatomicznym dopasowaniu do męskiej i damskiej sylwetki. Co je wyróżnia? Stabilność, wyważenie i świetne przenoszenie obciążeń nawet przy dużych obciążeniach. Pojemne plecaki Gregory pozwalają spakować się na wielotygodniowe wyjazdy z dużą ilością sprzętu. Oprócz zaawansowanych rozwiązań związanych z pasem biodrowym, tylnym panelem i ich połączeniami, Baltoro i Deva to także przemyślany system nośny liczne kieszenie, dodatkowe miejsca dostępu do wnętrza oraz liczne możliwości troczenia sprzętu na zewnątrz.

    Cenione przez turystów plecaki trekkingowe Gregory to także modele Zulu i Jade. Dostępne są od rozmiarów średnich 28-30 l po duże, ponad 50 litrowe więc niezależnie od tego, czy bliższe są Ci 2-3 dniowe wędrówki z ograniczonym bagażem czy wielodniowe trekkingi z koniecznością noszenia namiotu i śpiwora, zajdziesz na pewno pojemność dla siebie. Męski plecak Zulu i damski Jade wyróżniają się doskonałą wentylacją pleców. Te plecaki Gregory posiadają panel tylny z siatką dystansującą, dzięki czemu pomiędzy plecami, a plecakiem tworzy się przestrzeń, którą przepływa powietrze. Znacząco poprawia to komfort podczas wędrówki, a cały system jest bardzo stabilny i świetnie przenosi obciążenia. Popularne plecaki turystyczne mają dostęp do wnętrza od góry, dołu i przez przedni panel, liczne kieszenie i uchwyty oraz taśmy do troczenia sprzętu.

    plecak gregory na trekking
    Paragon i Maven to lekkie plecaki trekkingowe i backpackerskie (fot. Gregory)

    Jeśli szukasz lżejszych plecaków turystycznych zwróć uwagę na modele Paragon (męski) i Maven (damski). Dostępne są w średnich i dużych litrażach, mają tylny panel z pianki powleczonej oddychającą siateczką i doskonale przenoszą obciążenia. Praktycznie rozwiązane wnętrza z dodatkowym dostępem z boku dają możliwość sięgania do głębiej znajdujących się przedmiotów.

    Styl Fast nad light i hiking – funkcjonalne i lekkie plecaki outdoorowe

    Hikingi czyli jednodniowe intensywne wędrówki górskie, a także styl Fast and light zdobywają sobie coraz więcej zwolenników. Tego typu wyzwania wymagają lekkich i ultralekkich plecaków turystycznych. Znajdziesz je także w ofercie Gregory. Wszystkie plecaki Gregory z tego segmentu są kompatybilne z systemem nawadniającym.

    Modele przeznaczone stricte do zadań fast and light to Focal i Facet. Odznaczają się uproszczoną, ale jednocześnie funkcjonalną konstrukcją, dynamicznym systemem nośnym oraz doskonałym odciążeniem i stabilnością nawet podczas pokonywania wymagających odcinków szlaku. Mają zdejmowaną pokrywę, którą można zastąpić miękką klapą w celu ograniczenia wagi, dostęp jedynie od góry, a liczne, praktyczne kieszenie sprawiają, że najpotrzebniejsze przedmioty są w zasięgu ręki.

    trekking plecaki gregory
    Citro i Juno to modele stworzone do hikingu i intensywnych, jednodniowych wędrówek (fot. Gregory)

    Zaletą plecaków Gregory dedykowanych do hikingu i szybkich trekkingów jest wentylowany tylny panel. Znajdziesz tu modele takie jak Citro i Juno czy Miko i Maya oraz Arrio. Dostępne są w różnych pojemnościach, ale nie przekraczają 30 l, dzięki czemu są idealne na krótkie, jednodniowe wędrówki. Prosta konstrukcja i funkcjonalne kieszenie pozwalają na szybki dostęp do potrzebnych przedmiotów.

    Plecaki narciarskie i alpinistyczne Gregory

    Dla miłośników narciarstwa oraz wspinaczki, Gregory stworzył plecaki Alpinisto i Alpinisto LT oraz plecak Gregory Targhee i Targhee Fasttrack. Są przystosowane do użytkowania w warunkach zimowych oraz w skałach. Są wąskie, tak by nie powodowały blokowania się w skałach i nie utrudniały ruchu, nie mają zbyt wielu zewnętrznych kieszeni czy taśm, które mogłyby zaczepiać się o skały. Alpinisto to wszechstronny model, który będzie Ci służył zarówno do wspinaczki, jak i zimą na skitury. Z kolei stricte do wyzwań skiturowych zaprojektowany został model Targhee. Jego odmiana Targhee Fasttrack dedykowana jest miłośnikom freeridu. Plecaki z tego segmentu mają możliwość troczenia nart, czekanów i kijów, a ich tylne panele zostały anatomicznie wyprofilowane i wykonane z materiału, do którego nie przywiera śnieg.

    plecaki gregory alpinizm
    Alpinisto i Alpinisto LT to wszechstronne modele, które wykorzystasz do wspinaczki i na skitury (fot. Gregory)

    Plecaki z systemem nawadniającym

    Innowacją w ofercie plecaków Gregory są modele z dołączonym systemem nawadniającym. Są one dedykowane przede wszystkim biegaczom, rowerzystom oraz miłośnikom speed hikingu. Mają niewielką pojemność i prostą budowę oraz wentylowany panel tylny i pozwalają na spakowanie tego, co potrzebne podczas kilkugodzinnej, intensywnej wędrówki lub biegu. Wybór plecaków w tym segmencie obejmuje modele Salvo i Sula oraz Tempo i Pace. Tempo i Pace wyróżniają się izolowaną komorą na bukłak z wodą, dzięki czemu utrzymuje ona przez kilka godzin niską temperaturę i zapewnia jeszcze lepsze orzeźwienie na trasie.

    Na szybki trekking lub sportowe wyzwanie –> plecaki biegowe Gregory.

    plecaki gregory turystyczne
    Plecaki Sula i Salvo kupisz z dołączonym systemem nawadniającym (fot. Gregory)

    Plecak podróżny i plecak miejski Gregory

    Jeśli lubisz podróże samolotem, zwiedzanie miast czy city breaki, Gregory ma plecak także dla Ciebie. To plecaki miejskie oraz podróżne. Codzienne plecaki Nano i Rhune mają prostą budowę, praktyczne kieszenie, tylny panel z wycinanej pianki pokrytej siateczką dla lepszej wentylacji oraz odpinany pasek biodrowy. Z kolei plecaki podróżne Border Traveler, Tetrad i Tribute zaprojektowano tak, by wymiarami pasowały do podręcznego bagażu w samolocie, a rozmieszczone w przemyślany sposób kieszenie dawały łatwy dostęp do bagażu.

    Skocz do kategorii –> plecaki miejskie Gregory.

    plecak gregory
    Ruszaj na szlaki i w podróż z plecakiem Gregory! (fot. Gregory)

    Zakup plecaka turystycznego to zawsze duże wyzwanie. Musisz wziąć pod uwagę jego przeznaczenie oraz dobrać go do swoich potrzeb. Jeśli szukasz najwyższej jakości plecaków, innowacyjnych rozwiązań technologicznych oraz odpowiedzialnego podejścia do produkcji, to w ofercie Gregory na pewno znajdziesz coś dla siebie.

    Koszulki Icebreaker na lato

    Koszulki Icebreaker na lato

    Jeżeli wełna kojarzy Ci się jedynie z grubymi swetrami i skarpetami, które najlepiej nosić zimą, to znak, że nie znasz wełny merino. To przędza o rewelacyjnych właściwościach termoregulacyjnych, z której wykonuje się funkcjonalną odzież na każdą porę roku. A jeśli nosisz wykonane z niej koszulki, to na pewno wiesz, że niewiele dzianin może się z nią równać. Dziś zabieram Cię na przegląd oferty przeznaczonych na lato koszulek z krótkim i długim rękawem jednego z czołowych producentów merino, marki Icebreaker.

    Wełna na lato? Z merino to możliwe

    W pierwszej chwili zestawienie wełny z wizją gorących letnich dni może Ci się wydać nieco zaskakujące. Ale jeśli poznasz zalety wełny z nowozelandzkich owiec merynosów, wszystko stanie się jasne. Czym wyróżnia się ta przędza nazywana czasem „inteligentnym włóknem”? Poznaj kilka jej najważniejszych cech:

    • właściwości termoregulacyjne – dzięki temu, że owce merynosy żyją w środowisku, gdzie temperatury wahają się od solidnych mrozów, do upałów, ich runo zapobiega wychładzaniu, ale też przegrzewaniu i sprawia, że w każdej temperaturze będziesz czuć się komfortowo.
    • nie traci właściwości pod wpływem wilgoci, a naturalna lanolina zawarta we włóknach spowalnia jej wnikanie w dzianinę
    • bardzo sprawnie odprowadza na zewnątrz ciepło i wilgoć, gdzie może ona odparować – to oznacza brak plam z potu na odzieży
    • naturalna antybakteryjność – w wełnie merino nie rozwijają się mikroorganizmy odpowiadające za nieprzyjemny zapach. Jaka z tego korzyść? Nawet przy dużym wysiłku czy noszeniu przez kilka dni koszulka zachowa świeżość.
    • delikatność, miękkość i antyalergiczność – mogą ją nosić nawet osoby o wrażliwej skórze
    • ochrona przed promieniowaniem UV– to cecha, którą docenisz szczególnie latem, gdy słońce jest wyjątkowo mocne.
    Owce rasy merynos żyją w klimacie o dużych wahaniach temperatury (fot. Anders J., Unsplash)

    Wełna merino to przędza, która idealnie sprawdzi się latem. Co więcej, dzięki mieszaniu jej z innymi włóknami naturalnymi jak Tencel® czy len, można uzyskać jeszcze lżejsze, a przy tym rewelacyjnie oddychające dzianiny do produkcji letnich koszulek.

    Icebreaker – w stronę natury

    Jeśli odzież z wełny merino nie jest Ci obca, zapewne pojawiła się wraz z nią nazwa Icebreaker. Nic dziwnego, bo to jeden z czołowych producentów koszulek, leginsów, ale także bluz czy nawet kurtek wykorzystujących tę wełnę. Marka pochodzi z ojczyzny merynosów czyli z Nowej Zelandii, a jej historia zaczyna się w 1994 r.

    Twórca marki, miłośnik outdooru, Jeremy Moon po skończeniu studiów szukał pomysłu na życie. Kręcił się wokół tematów związanych z odzieżą turystyczną, ale nie przekonywały go syntetyczne dzianiny, które w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych królowały na rynku. O zainteresowaniu wełną merino zdecydowała jego dziewczyna, a właściwie jej wakacyjne praktyki na farmie. To właśnie tam poznał koszulki z przędzy merino i zdecydował, że czas na zwrot w stronę natury.

    Koszulki z wełny merino to flagowy produkt marki Icebreaker (fot. Icebreaker)

    „Move to natural” to dziś główne hasło przyświecające marce Icebreaker. Naturalne są wykorzystywane włókna, aczkolwiek w niektórych przypadkach syntetyczne domieszki dodawane są do dzianin w produkcji odzieży i przede wszystkim skarpet. Jest to jednak dość wąska grupa produktów, w pozostałych dominuje czysta wełna merino oraz włókna takie jak roślinny Tencel® czy len.

    Zwrot w stronę natury to także eliminacja plastiku z produkcji oraz logistyki. A także, a może przede wszystkim cały sposób życia – spędzanie czasu w naturalnym środowisku, uprawianie intensywnych, ale jednocześnie zgodnych z zasadami odpowiedzialności ekologicznej form outdooru. Marka korzysta z wełny pochodzącej z ekologicznych hodowli, dbających o dobrostan zwierząt oraz stosujących rekultywację pastwisk.

    Więcej artykułów dotyczących marki Icebreaker znajdziesz –> tutaj.

    Koszulki merino na lato – technologie Icebreaker na ciepłe dni

    Icebreaker ma w swojej ofercie odzież całoroczną, a koszulki są od początku istnienia flagowym produktem marki. Wytwarzane są z dzianin o różnej grubości, a na lato przeznaczone są te o gramaturze 200 g/m2 lub mniejszej (175 i 150). Zasada jest tu prosta, im wyższą liczbę widzisz przy nazwie, tym dzianina grubsza, a co za tym idzie cieplejsza. Szukając produktów na upalne dni, wybieraj te oznaczone niższymi liczbami.

    Lekkie dzianiny z wełny merino idealnie sprawdzają się w upalne dni (fot. Icebreaker)

    Dzianina z wełny merino o gramaturze 200 g/m2 to najbardziej uniwersalna przędza w kolekcji Icebreaker. Nadaje się do całorocznego użytkowania i wykonywane są z niej zarówno koszulki z krótkim, jak i z długim rękawem. Wbrew pozorom, koszulka merino z długim rękawem może się doskonale sprawdzić latem, nie tylko ze względu na jej właściwości termoregulacyjne, ale też naturalną ochronę przed promieniowaniem UV. Zabezpieczysz w ten sposób ręce przed promieniami słonecznymi.

    Żeby poprawić i tak doskonałe właściwości wełny merino konstruktorzy Icebreaker zastosowali w nich opracowane przez markę technologie:

    • ZoneKnit™ – to technologia stosująca zasady bodymappingu. Co to oznacza? Nie mniej ni więcej tyle, że odwzorowuje naturalne strefy naszego ciała. Są na nim miejsca, które szybciej i mocniej się pocą i takie, które potrzebują lepszej izolacji. Dzięki dokładnemu poznaniu naturalnych właściwości ludzkiego ciała Icebreaker stosuje w swoich koszulkach strefy o zwiększonej wentylacji wykonane z dzianiny merino o strukturze siateczki.
    • Cool-Lite™ – to rewolucja w podejściu do dzianin merino przeznaczonych na lato. Zastosowano w nich domieszkę rewelacyjnie oddychających i odprowadzających wilgoć włókien Tencel®. Dzianiny Cool-Lite mają gramaturę 75 lub 125 g/m2, co oznacza, że są bardzo lekkie i idealne na upały.

    Koszulki pierwszej warstwy Icebreaker na lato

    Skoro wiesz już więcej o samej marce Icebreaker oraz stosowanych przez nią dzianinach i technologiach na lato, czas na przegląd oferty koszulek merino damskich i męskich. Na początek chcę Ci pokazać modele, które sprawdzą się zarówno do samodzielnego noszenia, jak i jako pierwsza warstwa odzieży outdoorowej.

    • 125 ZoneKnit™ – to koszulki o gramaturze bardzo lekkie i stworzone przede wszystkim na upały. Wykonane są w technologii Cool-Lite, a dzianina składa się w 60% z włókien Tencel i 40% z wełny merino. W konstrukcji ZoneKnit™ opartej o zasady bodymappingu wydzielono strefy odznaczające się szybszym odprowadzaniem wilgoci, dzięki wprowadzonym panelom o strukturze siateczki. Koszulki te znajdziesz w wersji z krótkim (SS) i długim (LS) rękawem, damskie i męskie. Są dopasowane (krój Slim), mają kliny pod pachami i raglanowe rękawy poprawiające mobilność, a płaskie szwy poprawiają komfort noszenia.
    • 200 ZoneKnit™ – koszulki męskie i damskie z długim rękawem (LS) wykonane z czystej wełny merino. To uniwersalne koszulki pierwszej warstwy, które można nosić z powodzeniem przez cały rok. Dzięki technologii ZoneKnit™ mają strefy o zwiększonej oddychalności, które poprawiają ich funkcjonalność podczas intensywnego wysiłku. Raglanowo wszyte rękawy i kliny pod pachami pozwalają na pełny zakres ruchu, a przedłużone rękawy z otworem na kciuk sprawiają, że pozostają one na swoim miejscu nawet, gdy wyciągniesz ręce do góry.

    Zobacz –> koszulki merino Icebreaker męskie.

    Koszulki 200 Oasis to jeden z najbardziej wszechstronnych modeli Icebreaker (fot. Icebreaker)
    • 200 Oasis – wszechstronne, całoroczne koszulki damskie i męskie wykonane z wełny. Mają prosty, funkcjonalny krój, są dopasowane, a kliny pod pachami poprawiają mobilność. Dostępne są w wersji z krótkim i długim rękawem.

    Funkcjonalne letnie koszulki merino do aktywności outdoorowych

    Pokażę Ci teraz jakie modele najlepiej sprawdzają się do różnorodnych letnich aktywności w terenie. Oczywiście, nic nie stoi na przeszkodzie, by używać ich też na co dzień, o ile taki styl i design Ci odpowiada.

    • ZoneKnit™ SS Tee – to linia dopasowanych (krój Slim), lekkich koszulek technicznych, do intensywnego wysiłku w upalne dni. Dostępne są w wersji damskiej i męskiej. Wykonane są z dzianiny Cool-Lite™ składającej się z Tencelu™ i wełny merino i mają strefy o zwiększonej wentylacji ZoneKnit™.
    Koszulki ZoneKnit SS Tee to doskonały wybór do intensywnych aktywności wymagających wysiłku (fot. Icebreaker)
    • Sphere II – to damskie i męskie koszulki z krótki (SS) i długim (LS) rękawem o regularnym, swobodnym kroju. Dzięki dzianinie Cool-Lite™ z Tencelu™ i wełny merino są przewiewne, świetnie odprowadzają wilgoć i dają uczucie chłodu w upalne dni. Wersję damską możesz wybrać z różnymi rodzajami dekoltów – mniej i bardziej zabudowanych.
    • Tech Lite II – koszulki z wełny merino o gramaturze 150 g/m2. Mają prosty, regularny krój, który nie krępuje ruchów, przesunięte szwy zapobiegające powstawaniu otarć, są lekkie i świetnie oddychają. Dostępne są w wersji z krótkim i długim rękawem, a ich krój oraz mnogość kolorów i wzorów sprawiają, że świetnie sprawdzają się w outdoorze i na co dzień.

    Sprawdź –> koszulki merino Icebreaker damskie.

    Jeśli szukasz uniwersalnej koszulki outdoorowej i codziennej wybierz model Tech Lite II (fot. Icebreaker)

    Codzienne koszulki z krótkim rękawem Icebreaker

    Na koniec chcę Ci przedstawić kilka modeli koszulek Icebreaker, które doskonale sprawdzają się na co dzień:

    • Merino Linen – to lekkie męskie i damskie koszulki z krótkim rękawem wykonane z mieszanki wełny merino i lnu
    • Wave – damskie i męskie modele z dzianiny Cool-Lite™ o regularnym kroju, dostępne w wersji z krótkim i długim rękawem. Wyróżniają się modnym designem w kolorowe prążki.
    • Granary – wykonane z dzianiny z wełny merino oversizowe (krój Relaxed) koszulki z krótkim rękawem dla kobiet i mężczyzn.
    • Hike – koszulki z kołnierzykiem wykonane z lekkiej wełny merino oraz bawełny organicznej. Panele z bawełny umieszczone są na ramionach by zapobiegać powstawaniu przetarć. Zapinane są na guziki, w wersji z krótkim rękawem pod szyją, zaś z długim na całej długości.

    Koszulka na lato musi doskonale oddychać i odprowadzać wilgoć. Jeśli do tego pozostaje dłużej świeża, chroni przed promieniowaniem UV i jest przyjazna dla skóry, to znak, że poszukiwania ideału zostały zakończone. Koszulki Icebreaker mają te wszystkie cechy, więc po co szukać dalej?

    Nie szukaj – znajdź tutaj produkty –> Icebreaker.

    Wodoodporne etui na telefon – jak wybrać. Poradnik dla aktywnych

    Wodoodporne etui na telefon – jak wybrać. Poradnik dla aktywnych

    Czy wyobrażasz sobie jeszcze życie bez smartfona? Jeszcze kilka lat temu telefon był tylko telefonem, a dziś pełni też rolę komputera, notatnika, nawigacji, aparatu, czytnika czy podręcznego centrum rozrywki. To jednak bardzo wrażliwe i delikatne urządzenie, które potrzebuje ochrony, także, a może przede wszystkim przed wodą. Sprawdź jak wybrać wodoodporne etui na telefon i zabezpieczyć go przed zalaniem.

    Smartfon – podręczne centrum dowodzenia

    Aż trudno uwierzyć, że całkiem niedawno podróżowanie odbywało się jedynie z wykorzystaniem papierowych przewodników, mapy i kompasu, poleganiem na rozkładach jazdy na dworcach oraz szukaniem noclegu po dotarciu na miejsce. Dziś te wszystkie, a także o wiele więcej funkcji mieści się w jednym, niewielkim urządzeniu. Podróżując, chodząc po górach, jeżdżąc na rowerze, biegając i uprawiając różne inne aktywności na pewno korzystasz z wielu z nich. Z telefonem można nawigować w terenie i na drogach, zwiedzać zabytki, rezerwować przejazdy, noclegi i inne usługi turystyczne, wymieniać pieniądze, korzystać z przewodników w formie ebooków… Można tak wymieniać w nieskończoność. Nie da się ukryć, że w smartfonie mamy dziś swoje małe centrum dowodzenia.

    Telefon jest z nami praktycznie cały czas. I przyznam, że czasem zapominam, że jak każde urządzenie elektroniczne może się nagle zepsuć. Czasem niespodziewanie i bez żadnego powodu, ot taka natura elektroniki. Jednak często wpływ na to mają warunki zewnętrzne. A jednym z największych wrogów telefonu jest woda.

    Smartfon i woda – para, która nigdy się nie pokocha

    Woda i telefon to zestawienie, które niemal od razu powinno wywoływać w głowie dzwonek alarmowy. Urządzenia elektroniczne są niezwykle wrażliwe na kontakt z wodą i wilgocią. Choć pokrowce typu pocket oraz szkła, którymi zabezpiecza się ekrany dotykowe nieco ograniczają ten kontakt, to przy mocniejszym deszczu lub wpadnięciu telefonu do wody są zupełnie niewystarczające.

    Woda – jeden z największych wrogów urządzeń elektronicznych (fot. Inge Maria, Unsplash)

    Pół biedy jeśli zamoczony smartfon po wyschnięciu zacznie znów działać. Jednak nawet wtedy może to oznaczać, że wkrótce pojawią się dalsze problemy z jego funkcjonowaniem. Bywa i tak, że zamoczone urządzenie kończy swój żywot i pozostaje jedynie odzyskanie danych z niego w specjalistycznym serwisie. Woda wpływa też niekorzystnie na ekrany dotykowe utrudniając korzystanie z nich i sprawiając, że przestają reagować.

    Już ten pobieżny przegląd sensacji jakie może spowodować spotkanie telefonu z wodą uświadomi Ci, że w wielu sytuacjach etui wodoodporne może uratować, jeśli nie życie, to na pewno właściwy przebieg podróży czy wędrówki.

    Pokrowce wodoodporne na telefon znajdziesz w kategorii –> pokrowce turystyczne.

    Dla kogo pokrowiec wodoszczelny na telefon

    Pokrowiec wodoszczelny to gadżet, który wiele osób uważa za fanaberię. Bo czy nie wystarczy schować telefon do kieszeni wodoodpornej kurtki? Czasem może to wystarczyć, ale podczas deszczu telefon narażony jest nie tylko na bezpośredni kontakt z wodą, ale też na działanie wilgoci. A ta wnika we wszystkie jego szczeliny i dostaje się do wnętrza, gdzie czyni spore spustoszenie. A co z sytuacją, gdy telefon wpadnie do wody? Na to żadna kieszeń nie pomoże.

    Trekking w deszczu- czy Twój telefon jest na to gotowy? (fot. Calum Flanagan, Unsplash)

    Więc następnym razem pakując się na wyjazd, w podróż, na trekking czy w teren zastanów się czy etui wodoodporne na telefon na pewno jest tylko wymysłem. Komu szczególnie polecam ten rodzaj zabezpieczenia telefonu? Każdemu kto może mieć podczas aktywności styczność z wodą.

    Jeśli chodzisz na trekkingi wiesz dobrze, że deszcz może pojawić się zawsze, a szczególnie latem gwałtowne ulewy potrafią być niezwykle intensywne. Jeśli Twój smartfon to przetrzyma, jesteś szczęściarzem. Wodoszczelny pokrowiec przyda Ci się na pewno jeśli uprawiasz sporty wodne takie jak kajakarstwo czy żeglarstwo. W takim wypadku o wpadnięcie telefonu do wody naprawdę nie jest trudno. Telefon warto też zabezpieczyć podczas wypadów bushcraftowych lub survivalowych, gdy nocujesz w lesie, często jedynie pod tarpem lub płachtą bivi. Etui przyda się też biegaczom terenowym, a szczególnie trenującym biegi ultra w różnorodnych warunkach pogodowych.

    Etui wodoodporne to must have dla uprawiających sporty wodne (fot. Filip Mróz, Unsplash)

    Pokrowiec wodoodporny może mieć też inne zastosowanie. Nie musi chronić tylko przed wodą, ale też przed pyłem i kurzem. W podróży, podczas trekkingów czy jazdy na rowerze głównie w gorące, suche dni towarzyszy nam często kurz. On także może dostawać się szczelinami do wnętrza telefonu i powodować jego uszkodzenie.

    Idealny pokrowiec wodoszczelny – na co zwrócić uwagę   

    Wybór etui wodoodpornego na telefon wydaje się być prosty. No bo nad czym się tu zastanawiać? Ma po prostu chronić przed wodą więc nie może przepuszczać jej do środka. To oczywiste, ale jednak nie do końca. Warto zwrócić uwagę na kilka istotnych elementów:

    • materiał – idealnie nadaje się do tego tworzywo PVC, które jest jednocześnie lekkie, wytrzymałe, odporne na uszkodzenia i przejrzyste
    • zamknięcie – świetnie sprawdza się zamykanie z plastikową klamrą i klipsami. Jest szczelne i zabezpiecza wnętrze przed wodą oraz kurzem. Wszelkie zapięcia zasuwane bywają zawodne i mogą się rozszczelnić podczas użytkowania.
    • możliwość obsługi ekranu dotykowego oraz rozmawiania przez telefon, gdy znajduje się w pokrowcu. Wydaje się to oczywiste, ale całkiem sporo najtańszych etui nie ma tej funkcji. Oznacza to tyle, że podczas deszczu by skorzystać z telefonu musisz wyjąć go z pokrowca. Więcej mówić nie trzeba- sens takiej „ochrony” nie jest zbyt duży.
    • wielkość pokrowca- musisz dobrać go do wymiarów swojego telefonu

    Właściwe zabezpieczenie telefonu przed działaniem wody podczas różnorodnych aktywności terenowych może mieć ogromne znaczenie dla właściwego przebiegu Twojej wyprawy. Smartfona nie da się już dziś traktować jak zbędnego gadżetu więc jeśli ma Ci służyć długo i bezproblemowo sięgnij po etui wodoodporne. Z nim żaden deszcz czy kontakt z wodą nie będzie mu straszny.

    Elektronika na szlaku to dziś nieodłączny element wędrówki. Zobacz co możesz zabrać do plecaka. Zajrzyj do kategorii –> elektronika turystyczna.

    Mountain Equipment – techniczne kurtki softshell

    Mountain Equipment – techniczne kurtki softshell

    Softshell – tkanina, która zyskała sobie uznanie miłośników outdooru na całym świecie. Jest kompromisem między membranami, a materiałami typu fleece. Doskonale nadaje się na kurtki na różne pory roku, w tym do technicznych zastosowań wspinaczkowych, narciarskich, czy do turystyki wysokogórskiej. Po softshell sięgnęła też jedna z najbardziej renomowanych marek w świecie outdooru – Moutain Equipment. Poznaj ze mną jej ofertę kurtek softshell i wybierz model dla siebie.

    Mountain Equiment – marka doceniona przez profesjonalistów

    Istniejąca od ponad pięćdziesięciu lat brytyjska marka Mountain Equipment cieszy się zasłużoną renomą w świecie outdooru. Skupia się na dostarczaniu najwyższej jakości odzieży i akcesoriów dla alpinistów, wspinaczy, miłośników trekkingów i aktywności wysokogórskich oraz narciarzy. Jej rozbudowana oferta obejmuje odzież wszystkich warstw, od technicznych koszulek i leginsów po chroniące przed najtrudniejszymi warunkami atmosferycznymi hardeshelle.

    Odzież Mountain Equiment towarzyszy wyprawom wspinaczkowym oraz ekspedycjom w najdalsze rejony świata, w tym wyprawom polarnym. To świadczy o jej jakości oraz funkcjonalności, ponieważ dla uczestników wypraw sprawdzony sprzęt to często kwestia zdrowia, a nawet życia.

    odzież techniczna górska mountain equipment
    Mountain Equipment tworzy odzież, która sprawdza się w najbardziej wymagających górskich warunkach (fot. Mountain Equipment)

    Dążenie do doskonałości w zakresie jakości wiąże się w Mountain Equipment z troską o środowisko naturalne i odpowiedzialną produkcją. Marka jest partnerem programu Fair Wear Foundation i stosując jego zasady dba o dobrostan pracowników swoich fabryk. Do produkcji używane są surowce wtórne, nie stosuje się szkodliwych związków chemicznych, jak np. niebezpieczne dla środowiska PFC, a cały proces ma zmniejszony niekorzystny wpływ na środowisko naturalne.

    Kliknij w nazwę marki i zajrzyj do strefy z wszystkimi produktami marki –> Mountain Equipment.

    Softshell – między membraną a dzianinami fleece

    Materiały typu softshell to stosunkowo nowy „wynalazek” na outdoorowym rynku. Wszedł na niego przebojem w pierwszym dziesięcioleciu XXI w. jako kompromis między bluzami, a zewnętrznymi kurtkami hardshell. Tkaniny softshellowe są oddychające i elastyczne, dzięki czemu doskonale nadają się do intensywnych aktywności i dużego wysiłku fizycznego. Jednocześnie jednak nie dają pełnej ochrony przed warunkami atmosferycznymi, choć często w znacznym stopniu chronią przed wiatrem, a dzięki zastosowaniu powłoki DWR mają też właściwości hydrofobowe.

    Większość uznanych producentów odzieży górskiej opracowuje swoje własne materiały softshell. Tkaninę taką ma w swojej ofercie także Mountain Equipment. To Exolite – opracowany przez specjalistów techniczny softshell, którego główne cechy chcę Ci przedstawić. Są nimi:

    • wysoka oddychalność i szybkie wysychanie
    • podwójnie tkany materiał – niezwykle wytrzymały, a przy tym elastyczny
    • odporność na przecieranie i uszkodzenia mechaniczne
    • odporność na podmuchy wiatru, nie jest w pełni wiatroodporny, ale stanowi solidną barierę dla wiatru
    • hydrofobowość w przypadku pokrycia powloką DWR – nie wnika w niego wilgoć, a sam materiał chroni przed lżejszymi opadami.
    mountain equipment odzież w góry
    Techniczne softshelle Mountain Equipment szyte są z opracowanej przez markę tkaniny Exolite (fot. Mountain Equipment)

    Mountain Equipment produkuje materiał Exolite o różnych grubościach. Najcieńsze, 45 i 125 g/m2 doskonale sprawdzają się latem, materiały o gramaturze 210 g/m2 stosowane są w softshellach trzysezonowych, zaś najgrubsze 250 g/m2 posiadające dodatkowo wewnętrzną, szczotkowaną warstwę typu fleece mogą być używane zimą podczas mrozu.

    Do produkcji swoich softshelli Mountain Equipment używa także stworzonej do intensywnych aktywności membrany GORE-TEX® Infinium, która daje pełną ochronę przed wiatrem oraz zabezpiecza przed opadami o mniejszym nasileniu. Jej zaletami są elastyczność, wytrzymałość oraz wysoka oddychalność. Dzięki temu nie krępuje ruchów i doskonale sprawdza się przy intensywnych wyzwaniach górskich.

    Sprawdź kurtki softshell Mountain Equipment męskie –> kliknij tutaj.

    Lekkie, techniczne softshelle Mountain Equipment

    Na początek chcę Ci pokazać kilka modeli lekkich kurtek softshell Mountain Equipment. Są to modele przeznaczone głównie do wspinaczki oraz wysokogórskich trekkingów. Mają regulowane kaptury oraz praktyczne rozwiązania, które zapewniają dobrą współpracę z uprzężą i dużą mobilność. Można je spakować do własnych kieszeni, gdzie umieszczono pętle służące do kompresji. Wszystkie modele dostępne są jako kurtki softshell męskie i damskie.

    • Aerofill Full- Zip Jacket – to bardzo lekki softshell wykonany z materiału Exolite 45, najcieńszego podwójnie tkanego softshellu na rynku. Przeznaczony jest na ciepłe dni oraz do zadań wymagających dużego wysiłku fizycznego. Materiał zapewnia wysoką ochronę przed wiatrem, a jednocześnie wyjątkowo sprawnie odprowadza wilgoć i ekspresowo wysycha. Jest elastyczny, świetnie poddaje się podczas intensywnego ruchu, a elastyczne wykończenia sprawiają, że nie ogranicza mobilności. Kurtka wyposażona jest w kaptur, pod którym mieści się kask wspinaczkowy i posiada tylko kieszeń piersiową.
    wspinacz w kurtce softshell mountain equipment
    Lekki softshell Aerofil to doskonały wybór dla wspinaczy (fot. Mountain Equipment)
    • Aerotherm Jacket – to także kurtka uszyta z najcieńszego materiału Exolite 45, ale wyposażona w przyspieszającą odprowadzanie wilgoci podeszewkę micro grid. Podwójnie tkany materiał zatrzymuje podmuchy wiatru i jest szybkoschnący. Elastyczna, rozciągliwa kurtka doskonale sprawdza się podczas różnorodnych aktywności wysokogórskich w ciepłych porach roku. Polecana jest do trekkingów i biegów wysokogórskich. Wyposażono ją w regulowany kaptur Mountain Hood oraz trzy kieszenie – dwie boczne i zewnętrzną piersiową.
    • Squall Hooded Jacket – to najbardziej zaawansowany model wspinaczkowego softshella w kolekcji Mountain Equipment. Wykonana z materiału Exolite 125 z powloką DWR zapewnia ochronę przed podmuchami wiatru i wilgocią. Kurtka posiada w pełni regulowany kaptur Moutain HC Hood, pod który mieści się kask wspinaczkowy. Aby ułatwić korzystanie z uprzęży wspinaczkowej, softshell ma tyko kieszeń piersiową, a dwukierunkowy zamek został poprowadzony po skosie by ułatwić jego rozpinanie podczas wspinaczki. Kurtka ma krój Active fit z profilowanymi rękawami zakończonymi elastycznymi mankietami, co poprawia mobilność oraz zapobiega ich przesuwaniu się do góry przy intensywnym ruchu.
    kurtki softshell mountain equipment
    Konstrukcja softshelli Mountain Equipment zapewnia pełną swobodę ruchu (fot. Mountain Equipment)
    • Echo Hooded Jacket jest uniwersalnym, lekkim softshellem trekkingowym i przeznaczonym do działalności wysokogórskiej. Został uszyty z materiału Exolite 125, który świetnie oddycha, odprowadza wilgoć i sprawnie wysycha. Daje też ochronę przed podmuchami wiatru, a dzięki powłoce DWR jest odporny na wilgoć i lżejsze opady. Kurtka ma krój typu Active fit z profilowanymi rękawami, dwie kieszenie boczne i kieszeń piersiową oraz regulowany, wykończony elastycznie kaptur Mountain Hood.

    Sprawdź kurtki softshell Mountain Equipment damskie –> kliknij tutaj.

    Uniwersalne trzysezonowe kurtki softshell

    W ofercie Mountain Equipment znajdziesz też softshelle o większej gramaturze, przeznaczone głównie do trzysezonowego użytkowania od wiosny do jesieni, ale sprawdzą się także jako dodatkowa warstwa zimowej odzieży outdoorowej.

    kurtka mountain equipment alpinizm
    W ofercie Mountain Equipment znajdziesz kurtki na każdą porę roku (fot. Mountain Equipment)

    Poznaj uniwersalne modele softshelli Mountain Equipment:

    • Arrow – to linia trzech kurtek softshellowych – Quarter Zip (tylko męska), Jacket i Hooded Jacket (w wersji damskiej i męskiej). Wykonane są z elastycznego, wytrzymałego materiału softshellowgo o gramaturze 182 g/m2. Chroni przed wiatrem, a dzięki wewnętrznej, szczotkowanej warstwie typu fleece daje dodatkowe ciepło. Kurtka Quarter Zip zakładana jest przez głowę i posiada kieszeń piersiową oraz profilowane rękawy. Wersja Jacket to klasyczna kurtka bez kaptura o kroju Active fit, profilowanych rękawach i trzech kieszeniach – dwóch bocznych i piersiowej. Z kolei model Hooded Jacket to softshell z kapturem i z wszystkimi funkcjonalnościami wersji Jacket. Kieszenie boczne w kurtkach umieszczone są na tyle wysoko, że nie kolidują z uprzężą wspinaczkową. Kurtki przeznaczone są do wspinaczki oraz trekkingów wysokogórskich.
    • Frontier Hooded Jacket – kurtka wspinaczkowa, do trekkingów wysokogórskich oraz wiosennych wypraw narciarskich wykonana z tkaniny Exolite 210. Jest niezwykle wytrzymała na przetarcia, elastyczna i zatrzymuje podmuchy wiatru. Wyposażona jest w regulowany kaptur, który jest kompatybilny z kaskiem, dwie umieszczono wysoko boczne zasuwane kieszenie oraz dwie kieszenie piersiowe – zewnętrzną i wewnętrzną. Dwukierunkowy zamek YKK pozwala na szybkie jej rozpięcie w dowolnym miejscu. Kurtka dostępna jest w wersji damskiej i męskiej.

    Zimowe softshelle Mountain Equipment

    Na zimowe warunki Mountain Equipment przygotował dwa modele softshelli:

    • Mission Jacket jest softshellem męskim uszytym z grubego materiału Exolite 250 z wewnętrzną warstwą fleece. Jest przystosowany do użytkowania z uprzężą wspinaczkową oraz z kaskiem. Zapewnia dużą swobodę ruchu i ochronę przed wiatrem.
    • Vulcan Jacket – to kurtka dostępna w wersji damskiej i męskiej wykonana z membranowego materiału GORE-TEX Infinium 290. Zapewnia pełną ochronę przed wiatrem oraz przed opadami o mniejszym i średnim nasileniu, a podszewka typu fleece daje dodatkowe ciepło. Jest to model przeznaczony dla wspinaczy i narciarzy, posiada kompatybilny z kaskami kaptur Mountain HC Hood, umieszczono wysoko kieszenie boczne, profilowane rękawy, a mankiety regulowane są za pomocą rzepów.

    Wybierając softshell Mountain Equipment wybierasz jakość bez kompromisów oraz funkcjonalność, która pomaga podczas pokonywania górskich wyzwań.

    Więcej o marce możesz przecytać w artykule: „Mountain Equipment – co to za marka„.

    Fire-Maple – jaki typ kuchenki wybrać

    Fire-Maple – jaki typ kuchenki wybrać

    Kompletujesz sprzęt na trekking, rowerową lub kajakową wyprawę, dłuższy wyjazd wspinaczkowy, a może po prostu na biwak? Jeśli tak, to jednym z nieodzownych punktów wyposażenia będzie palnik lub kuchenka turystyczna, która pozwoli na przygotowanie jedzenia w terenie. Poznaj ofertę kuchenek marki Fire Maple obejmującą różnorodne palniki oraz zestawy do gotowania w każdych warunkach.

    Fire Maple – jakość w rozsądnej cenie

    Fire maple to jeden z najważniejszych producentów sprzętu kempingowego i biwakowego z Azji. Pracuje zarówno nad własnymi rozwiązaniami, jak również jest podwykonawcą dla marek z Europy czy Stanów Zjednoczonych. W ofercie marki najważniejsze miejsce zajmują palniki, kuchenki, zestawy do gotowania oraz garnki i naczynia turystyczne.

    Dewiza marki „Go to the Wild” pokazuje, w jakim kierunku podążają konstruktorzy. Fire Maple to łatwe gotowanie na łonie natury, w każdych warunkach i o każdej porze roku. Jeśli długie trekkingi, podróże w najdalsze rejony świata, wyprawy do lasu, na spływy czy wspinaczkę są tym, co Cię napędza, na pewno szukasz sposobów na to, by je ułatwić. I tu właśnie super sprawdza się Fire Maple. Gotowanie w terenie ma być proste i wydajne. Ognisko daje świetny klimat podczas biwaku, ale gotowanie na nim to często droga przez mękę. Po co się męczyć, skoro inżynierowie Fire Maple tworzą systemy i konstrukcje pozwalające ugotować wodę na herbatę już w niecałe dwie minuty?

    Z Fire-Maple gotowanie jest łatwe, gdziekolwiek poniesie Cię przygoda (fot. Fire Maple)

    Fire-Maple wciąż doskonali swoje systemy gotowania tak, by miały jak najlepsze parametry. Opracowuje także rozwiązania, które sprawdzają się w najcięższych warunkach zimowych oraz wysokogórskich. Należą do nich system Mars Radiant Stove – kuchenka radiacyjna stworzona z myślą o wyprawach wysokogórskich oraz system Polaris, w którym można regulować ciśnienie gazu. Pozwala to na osiągnięcie lepszej efektywności w warunkach zimowych.

    Tym, co wyróżnia Fire-Maple jest bardzo dobry stosunek jakości do ceny. Na palniki, czy kuchenki tej marki, mogą sobie pozwolić także turyści o mniej zasobnych portfelach

    Kliknij i poznaj wszystkie produkty –> Fire-Maple.

    Jak wybrać kuchenkę Fire-Maple?

    Pokażę Ci jakie kuchenki Fire-Maple będą najlepsze do konkretnych aktywności. Ułożyłam je od tych najbardziej skomplikowanych i zaawansowanych, do najprostszych, minimalistycznych modeli. Pamiętaj, że prosty nie oznacza „zły”. Oznacza tyle, że zapewne będzie lekki i bardzo łatwy w obsłudze, a w wielu przypadkach całkowicie wystarczający do Twoich potrzeb.

    Czym kierować się w wyborze kuchenki lub palnika? Przede wszystkim tym, w jakich warunkach będziesz go używać. Czy potrzebujesz sprzętu do okazjonalnego gotowania na biwakach i krótkich wypadach w góry czy, może na wielodniowy trekking lub w podróż w najdalsze rejony świata. Musisz zastanowić się czy będziesz mieć dostęp do paliwa oraz czy będziesz korzystać z liofilizatów, czy też nastawiasz się na gotowanie w pełnym tego słowa znaczeniu z zabranych surowców i półproduktów.

    Przejrzyj teraz ze mną ofertę Fire-Maple.

    Mars Radiant Stove System – kuchenka do zadań specjalnych

    Mars Radiant Stove System to najbardziej zaawansowany model w ofercie Fire-Maple. Gazowa kuchenka radiacyjna, w której płomień zamknięty jest wewnątrz palnika, zapewnia dzięki wymiennikowi ciepła efektywne i bardzo szybkie gotowanie wody. Używając go z garnkiem wyposażonym w radiator, pół litra wody można zagotować już w 1 min i 40 s. Ważna zaletą kuchenki jest opracowany przez Fire Maple system regulacji ciśnienia. Dzięki temu doskonale sprawdza się w niskich temperaturach oraz na dużych wysokościach.

    Mars Radiant to kuchenka opracowana specjalnie na wyprawy alpinistyczne na dużych wysokościach, na warunki zimowe oraz takie, gdzie można spodziewać się bardzo silnego wiatru. To, że płomień zamknięty jest wewnątrz palnika sprawia, że kuchenka jest odporna na działanie wiatru. Płomień nie może zostać zgaszony mocniejszym podmuchem.

    Wadą tego rozwiązania jest zakaz używania go z garnkami stalowymi.

    System Polaris – kuchenki i palniki z regulacją ciśnienia

    Jeśli masz zamiar gotować w terenie, musisz wiedzieć, że efektywność kuchenek i palników spada w niskich temperaturach oraz na dużych wysokościach. Jest to związane z niższym ciśnieniem, jakie ma gaz. Płomień jest wówczas słabszy, a gotowanie trwa dłużej. Ale konstruktorzy Fire-Maple znaleźli na to radę. To system regulacji ciśnienia Polaris, dzięki któremu moc płomienia utrzymywana jest na stałym poziomie, nawet wtedy, gdy ciśnienie w kartuszu spada.

    Polaris Pressuer Regulator Cooking System to konstrukcja oparta o bestsellerowy model Star X, ale z posiadający regulację ciśnienia (fot. Fire Maple)

    System Polaris obejmuje trzy modele kuchenek – system do gotowania z radiatorem i garnkiem Polaris Pressuer Regulator Cooking System (bardzo podobny do systemów FM Star X), palnik z wężykiem Polaris Pressuer Regulator Remote Gas Stove oraz palnik nakręcany na kartusz Polaris Pressuer- Regulator Gas Stove.

    Kuchenka wielopaliwowa – uniwersalny sprzęt do gotowania w każdym miejscu na świecie

    FireMaple ma w swojej ofercie także kuchenkę wielopaliwową Lava Multi-Fuel Backpacking Stove, która działa z kartuszem gazowym, ale także na benzynę i naftę. Jest to system, który powinieneś rozważyć jeśli planujesz podróż w rejony, gdzie zaopatrzenie w gaz może być utrudnione. Nawet w najdalszych rejonach świata da się zwykle dostać benzynę, choć może ona być niskiej jakości. Paliwa płynne lepiej sprawdzają się także na zimnie oraz na większych wysokościach zapewniając wyższą efektywność gotowania. Kuchenka Lava o mocy 3000 W gotuje jeden litr wody w 3 min 15 s.

    Kupując kuchenkę wielopaliwową musisz wiedzieć, że jej użytkowanie jest nieco bardziej skomplikowane od zwykłego palnika. Korzystając z benzyny musisz wytworzyć odpowiednie ciśnienie za pomocą pompki, co początkowo może wydawać się skomplikowane. Korzystania z tego typu kuchenki trzeba się zwyczajnie nauczyć, ale później staje się bardziej intuicyjne. Musisz też pamiętać, że wymaga ona czyszczenia, zwłaszcza gdy jest używana z niższej jakości benzyną lub naftą.

    Seria X – bestsellerowe systemy do gotowania Fire-Maple

    Teraz czas na bestseller czyli serię Star X (FMS-X). To prawdziwa gwiazda, a właściwie trzy gwiazdy X1, X2 i X3 w ofercie marki. System składa się z kuchenki z osłoniętym od wiatru płomieniem oraz garnka z radiatorem. Dzięki specjalnej nakładce kuchenkę można używać też ze zwykłymi garnkami czy patelniami turystycznymi.

    Kuchenki serii X mają moc 2200 W i są w stanie zagotować 0,5 l wody w około 1 min i 40 s. Wersje X1 i X2 mają pojemność 1 l, zaś X3 0,8 l. Zestaw jest bardzo pakowny, jego elementy oraz kartusz gazowy 230 ml mieszczą się wewnątrz garnka. Jeżeli planujesz gotowanie podczas trekkingu jedynie wody na herbatę oraz do zalewania liofilizatów i innych dań gotowych, to kuchenki serii X nadadzą się do tego wyśmienicie. Nic dziwnego, że znajdują się wśród najlepiej sprzedających się produktów Fire Maple.

    Blade 2 Titanium Backpaking Stove – kuchenka turystyczna gazowa z wężykiem

    Blade 2 Titanium Backpacking to bardzo lekki palnik gazowy, który możesz stabilnie rozstawić na podłożu. Ma moc 2800 W i daje możliwość zagotowania 0,5 l wody w niecałe 3 i pół minuty. Dzięki składanej konstrukcji jest bardzo pakowny i zawsze znajdzie się dla niego miejsce w plecaku.

    Kuchenka turystyczna z wężykiem jest bardzo stabilna i pozwala na manewrowanie kartuszem.

    Pierwszą z zalet kuchenki z wężykiem jest jej duża stabilność ponieważ stoi bezpośrednio na podłożu (oczywiście musisz wybrać płaskie, równe miejsce). Druga z zalet, którą docenisz w niskich temperaturach to wspomniany już wężyk. Dzięki temu, gdy jest chłodniej, możesz ogrzewać kartusz w dłoniach, poprawiając jego wydajność, a jeśli gaz zbyt wolno trafia do palnika także odwrócić kartusz do góry dnem.

    Mały palnik turystyczny – poznaj modele Fire Maple

    Na koniec zostawiłam najprostsze i najmniejsze z palników znajdujących się w ofercie Fire-Maple. To kuchenki nakręcane na kartusze, które odznaczają się niską wagą oraz niewielkimi rozmiarami. Są to modele takie jak Hornet II Titanium i jego poprzednik FMS-300T, FMS-116T Titanium oraz Buzz Portable Backpacking, który za pomocą adaptera FM Z1 może być też używany z dużymi butlami kempingowymi. Niektóre po złożeniu mieszczą się w dłoni i możesz je wsunąć nawet do kieszeni. To doskonałe rozwiązanie dla minimalistów i osób ceniących styl fast and light. Jednocześnie ze względu na dużą moc kuchenki te są bardzo wydajne i gotują 0,5 l w około 1 min 40 s. Ich zaletą jest też prosta, intuicyjna obsługa. Są jednak nieco mniej stabilne od kuchenek z wężykiem i łatwiej strącić z nich garnek.

    Małe palniki są bardzo wszechstronne i sprawdzą się zarówno na biwaku i trekkingu, jak i na kempingu, gdzie gotujesz z użyciem naczyń turystycznych. Nie bez powodu to właśnie tego typu modele należą do najpopularniejszych wśród miłośników outdooru.


    Wybór kuchenki turystycznej może w pierwszej chwili sprawić nieco problemów. Jednak jeśli dokładnie przeanalizujesz do czego będziesz jej używać, będzie znacznie prościej wybrać odpowiedni model. Z produktami Fire Maple masz pełną paletę możliwości, które nie wydrenują Twojej kieszeni.

    Zobacz wszystkie –> kuchenki Fire-Maple.

    Buty La Sportiva przegląd modeli

    Buty La Sportiva przegląd modeli

    La Sportiva to marka, która góry ma wpisane w swoje istnienie. Narodziła się w sercu Dolomitów i od prawie 100 lat tworzy obuwie do różnych rodzajów aktywności górskich. Chcę Ci przedstawić kolekcję butów trekkingowych i podejściowych oraz wysokogórskich marki La Sportiva. Poznaj obuwie dla Ludzi Gór, które powstaje tam, gdzie uprawiać można różne formy górskich aktywności, od lekkich trekkingów po narciarstwo i wspinaczkę.

    La Sportiva- sto lat rodzinnej marki obuwia

    Val di Fiemme i Val di Fassa należą do najbardziej znanych dolin w Dolomitach, a ich otoczenie to dziś miejsce, gdzie przez cały rok przyjeżdżają turyści spragnieni górskich wrażeń. To właśnie tu w 1928 r. powstała fabryka Calzoleria Sportiva należąca do rodziny Delladio. Dziś po prawie 100 latach jest ona nadal firmą rodzinną, choć jej wyroby obecne są na rynkach ponad 70 krajów świata.

    Rozwój marki rozpoczął się od skórzanego obuwia roboczego dla drwali i robotników, przeszedł przez produkcję dla wojska, by po II wojnie światowej skoncentrować się na obuwiu turystycznym i sportowym. Kolejne dziesięciolecia przynosiły wzbogacenie kolekcji i kolejne linie – do trekkingów, narciarstwa, wspinaczki czy wreszcie biegów górskich. W 2016 r. La Sportiva wprowadziła także na rynek firmowaną przez siebie odzież górską.

    Buty La Sportiva są projektowane do pokonywania największych górskich wyzwań. Konstruktorzy pracują blisko gór, a kolejne rozwiązania są niemal od razu testowane w Dolomitach. Marka korzysta też z feedbacku od swoich klientów i pozostaje w stałym kontakcie ze sportowcami, alpinistami, wspinaczami, narciarzami, przewodnikami górskimi i instruktorami, którzy testują jej sprzęt.

    Ponieważ oferta La Sportiva jest bardzo rozbudowana pomogę Ci w jej przejrzeniu i znalezieniu odpowiedniego dla siebie obuwia.

    Kliknij w link po wszystkie –> buty La Sportiva!

    buty w góry la sportiva trekking
    La Sportiva – marka dla miłośników górskich wyzwań (fot. La Sportiva)
    buty wspinaczkowe la sportiva
    Wspinasz się? Musisz poznać buty wspinaczkowe La Sportiva (fot. La Sportiva)

    Buty wspinaczkowe La Sportiva

    Ten dział to prawdziwy temat rzeka. La Sportiva należy obecnie do najbardziej cenionych producentów obuwia wspinaczkowego. Modele takie jak Miura, Futura, Cobra czy Tarantula to klasyki znane i cenione w środowisku wspinaczkowym.

    Opis choćby tych najbardziej znanych modeli wspinaczkowych La Sportiva to temat na cały osobny artykuł. Dlatego tutaj tylko sygnalizuję, że producent ma je w swojej kolekcji. Jeśli szukasz butów wspinaczkowych to jest to marka, którą na pewno należy wziąć pod uwagę.

    Buty wysokogórskie La Sportiva

    Buty wysokogórskie to dział obuwia La Sportiva zaprojektowany dla najbardziej wymagających użytkowników oraz na najtrudniejsze szlaki zarówno trekkingowe, jak i wspinaczkowe. Zastosowane w nich technologie i innowacyjne materiały idą w parze z lekkością i funkcjonalnością.

    W dziale wysokogórskim znajdziesz trzy serie obuwia:

    • High Mountain – buty pod raki automatyczne, ocieplone, z wewnętrznym botkiem oraz zewnętrzną cholewką z cordury. Jest to specjalistyczne, profesjonalne obuwie służące do wspinaczki wysokogórskiej oraz turystyki lodowcowej.  Należą do niej różniące się wysokością cholewki modele G- Tech, G2 Evo, G5 Evo i Olympus Mons Cube. Te ostatnie polecane są do najbardziej wymagających wyzwań wspinaczkowych w Himalajach czy Karakorum oraz na wyprawy arktyczne. G-Tech to z kolei model dedykowany wspinaczce lodowej i mikstowej oraz turystyce wysokogórskiej, zaś modele G2 i G5 Evo sprawdzają się w technicznych wyzwaniach wysokogórskich oraz do wspinaczki lodowej.
    buty wysokogórskie la sportiva simone moro
    Buty z serii High Mountain na największe górskie wyzwania. Ufają im najlepsi himalaiści, tacy jak Simone Moro! (fot. La Sportiva)
    • Nepal – to techniczne, lekkie obuwie wysokogórskie stworzone do trekkingów w wymagającym, skalistym terenie, i w lodzie. Buty wyposażone są w membranę GORE-TEX, podeszwy Vibram, są ocieplone oraz mają dopracowaną konstrukcję z możliwością używania z rakami automatycznymi. Znajdziesz tu modele Nepal Cube GTX, Nepal Exo GTX do technicznej wspinaczki na dużych wysokościach, Nepal Extreme do poruszania się na dużych wysokościach i w lodzie oraz Nepal Trek Evo GTX będące tradycyjnym obuwiem wysokogórskim do technicznych trekkingów na dużych wysokościach.
    • Trango – to seria butów wysokogórskich La Sportiva przeznaczona do technicznych trekkingów z elementami wspinaczki. Można ich używać z rakami półautomatycznymi. Seria jest bardzo rozbudowana i obejmuje obuwie z membraną Gore-tex wykonane zarówno ze skóry, jak i materiałów syntetycznych. Najbardziej zaawansowane są modele Trango Tower GTX i Trango Tower Extreme GTX z ociepleniem i technologiami umożliwiającymi poruszanie się w technicznym, mikstowym terenie. Lżejszą, bardziej techniczną odmianą serii Trango są buty Trango Tech (w wersji skórzanej i z materiałów syntetycznych), które dedykowane są do szybkich wyzwań alpejskich, technicznych podejść, a także jako buty dla ratowników i przewodników wysokogórskich. Jeśli szukasz butów na zaawansowane trekkingi możesz sięgnąć po buty Trango TRK GTX, które przeznaczone są do wędrówek z ciężkim plecakiem w technicznym terenie.
    burt trekkingowe la sportiva
    Buty serii Trango doskonale sprawdzają się podczas wymagających trekkingów wysokogórskich (fot. La Sportiva)

    Wysokie buty trekkingowe i podejściowe La Sportiva

    Najbardziej rozbudowanym działem obuwia La Sportiva są buty trekkingowe. Najpierw przedstawię Ci kilka modeli wysokich i o wysokości 3/4, które możesz nosić na wędrówki  w zróżnicowanym terenie.

    • TX5 GTX – to klasyka trekkingowego obuwia La Sportiva, która jest wciąż udoskonalana, ale pozostaje tym samym, doskonale chroniącym stopy obuwiem trekkingowym. Buty z membraną GORE-TEX i otokiem wokół buta są odporne na działanie wody, a podeszwa Vibram Mega Grip pozwala na pewne i stabilne poruszanie się w zróżnicowanym terenie. Dzięki dobrej amortyzacji stopy mniej się męczą, a konstrukcja butów przeznaczona jest do wędrówek z ciężkim plecakiem.
    • TX4 Mid GTX – skórzane buty podejściowe i trekkingowe z membraną Gore-TEX, które idealnie nadają się na techniczne skaliste szlaki, via ferraty oraz do wędrówek z dużym plecakiem. Zapewniają ochronę i komfort na twardszych szlakach.
    • Boulder X Mid– to lekki, techniczny model podejściowy i do trekkingów w technicznym terenie. Zapewnia stabilność i przyczepność na skalistym podłożu.
    • TX Hike Mid GTX – buty do szybkich trekkingów i wyjść hikingowych, w których zastosowano rozwiązania znane z obuwia biegowego. To komfortowe obuwie, które daje bardzo dobrą amortyzację i przyczepność w różnorodnym terenie. Dostępne jest w wersji skórzanej oraz z materiałów syntetycznych pochodzących z recyklingu.
    • Ultra Raptor II Mid GTX to wersja 3/4 butów biegowych La Sportiva przeznaczona do szybkich, intensywnych hikingów i trekkingów z niewielkim obciążeniem. Buty wyposażone są w membranę Gore-Tex, otok oraz rant ochronny. Lekkie buty mają świetną amortyzację oraz są doskonale dopasowanie dzięki systemowi szybkiego sznurowania.

    Niskie buty podejściowe i trekkingowe La Sportiva

    Na koniec chcę Ci pokazać niskie modele butów La Sportiva służące do trekkingów i podejść. Zajdziesz tu lekkie modele odznaczające się bardzo dobrą przyczepnością, zarówno z membraną, jak i bez.

    • Boulder X – legendarne buty podejściowe La Sportiva. Idealne na techniczne, skaliste ścieżki i via ferraty. Łączą funkcjonalność butów trekkingowych z precyzją wspinaczkowych.
    podeszwa vibram burt las sportiva
    Boulder X – połączenie lekkości i doskonałej przyczepności (fot. La Sportiva)
    • TX4 – lekkie, skórzane buty podejściowe i trekkingowe bez membrany. Doskonale sprawdzają się w technicznym, skalistym terenie dzięki rewelacyjnej przyczepności i trwałości oraz bardzo dobrej amortyzacji.
    • TX Guide – lekkie, techniczne buty podejściowe stworzone z myślą o profesjonalistach- przewodnikach górskich, instruktorach, ratownikach. Są dostępne w wersji skórzanej i z materiałów syntetycznych.
    • TX2 Evo to najlżejsze z butów podejściowych La Sportiva. Łączą niską wagę z maksymalną przyczepnością i świetną amortyzacją. Znajdziesz je w wersji skórzanej i z materiałów syntetycznych.
    • Ultra Raptor II GTX– buty do szybkich, intensywnych trekkingów wzorowane na butach biegowych. Zapewniają przyczepność i stabilizację w zróżnicowanym terenie oraz ochronę przed wodą dzięki membranie Gore-Tex.

    Jak widzisz kolekcja obuwia trekkingowego, wysokogórskiego i podejściowego La Sportiva jest niezwykle rozbudowana. Znajdziesz tu modele do każdego rodzaju aktywności górskiej. Bo buty z gór najlepiej nosić w górach.

    ⇙ Kliknij w link i znajdź swoje ulubione buty La Sportiva! ⇘

    Brubeck – wybór GOPR

    Brubeck – wybór GOPR

    Wędrując po Beskidach, Sudetach czy Pieninach na pewno spotykasz ratowników GOPR lub widzisz oznaczenia tej organizacji. I wiesz, że możesz czuć się bezpiecznie. GOPR jest zawsze tam, gdzie w górach dzieje się coś złego, a ratownicy ruszają na akcję o każdej porze dnia i nocy oraz w każdej pogodzie. W takich warunkach pracy odpowiednia odzież to rzecz najwyższej wagi. Dlatego GOPR sięga po sprawdzone, polskie rozwiązania. Od 2020 r. wyborem GOPR w zakresie bielizny i akcesoriów termoaktywnych jest Brubeck. Zobacz jak kształtuje się ta współpraca na najwyższym górskim poziomie.

    Brubeck – strażnik Twojej termiki

    Bielizna termoaktywna jest dziś absolutnym „must have” każdego aktywnego turysty. Jej wybór na różne warunki i pory roku jest niezwykle szeroki. Polskim liderem branży jest marka Brubeck. Od 2005 roku produkuje ona koszulki, leginsy, majtki, a także skarpety, czapki i inne akcesoria pomagające utrzymać prawidłową termikę zarówno podczas intensywnych aktywności, jak i na co dzień i w czasie odpoczynku.

    Kiedy kupowałam swoje pierwsze leginsy Brubeck (a było to około 12-13 lat temu) to nawet do końca nie zdawałam sobie sprawy, że kupuje produkt polski. A tak właśnie jest. Brubeck to nie tylko polska metka, ale także cała produkcja prowadzona w zakładzie w Zduńskiej Woli. Dzięki temu, że odzież i bielizna produkowane są na miejscu, cały proces może być na bieżąco kontrolowany. To gwarancja wysokiej jakości i doboru materiałów z górnej półki.

    Zobacz wszystkie produkty –> Brubeck <– a półce naszego sklepu.

    Bielizna termiczna Brubeck na każdą pogodę

    Brubeck specjalizuje się w produkcji odzieży, a przede wszystkim bielizny termoaktywnej. Początkowo marka korzystała z włókien syntetycznych, ale od kilku lat coraz śmielej wprowadza do swoich wyrobów naturalną wełnę merino. Połączenie właściwości włókien syntetycznych i naturalnych sprawia, że koszulki, leginsy i inne elementy odzieży fantastycznie oddychają, regulują temperaturę podczas wysiłku fizycznego, sprawnie odprowadzają wilgoć i błyskawicznie wysychają.

    Marka prowadzi także własne badania i tworzy opatentowane przędze, jak Brubeck AirJet, która jest niezwykle trwała, Nilit Heat dodatkiem węgla kawowego przetrzymującą ciepło czyli Nilit Innergy zamieniającą ciepło na promieniowanie podczerwone. W swoich wyrobach stosuje zaawansowane techniki bodymappingu, które pozwalają na odwzorowywanie stref ludzkiego ciała. Dzięki temu bielizna „pracuje” tam, gdzie jest to najbardziej potrzebne – w miejscach o wysokiej produkcji ciepła i potu sprawniej odprowadza je na zewnątrz, a te narażone na wychładzanie lepiej izoluje.

    koszulki brubeck koszulka termoaktywna
    Koszulki i leginsy Active Wool z wełną merino zapewniają komfort termiczny w każdych warunkach (fot. Brubeck)

    Szeroka oferta Brubeck obejmuje bieliznę o różnej grubości, zaprojektowaną na konkretne warunki i do różnego stopnia wysiłku fizycznego. Podzielono je na kategorie od 1 do 9 odpowiadające intensywności ruchu oraz temperaturze zewnętrznej. Jeśli szukasz bielizny do aktywności górskich zwróć uwagę na linie Outdoor Wool,  Active Wool i Extreme Wool z wełną merino oraz przeznaczoną na chłodne pory roku linię Thermo.

    GOPR i Brubeck – spotkanie profesjonalistów  

    To była kwestia czasu. Lider na rynku polskiej odzieży termoaktywnej i ludzie, dla których góry są domem i miejscem pracy musieli się kiedyś spotkać. Oficjalnie nastąpiło to w 2020 r., kiedy Brubeck został Oficjalnym Partnerem Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.

    GOPR jest organizacją działającą od 1952 r., a ratownicy spod znaku błękitnego krzyża są wszędzie tam, gdzie konieczna jest pomoc w Sudetach, Beskidach i Pieninach. To najlepsi z najlepszych, przechodzący długie, intensywne szkolenie i wiele egzaminów. Są po to, żeby każdy z nas idąc w góry miał świadomość, że może liczyć na skuteczną pomoc.

    Profesjonaliści rozumieją się najlepiej dlatego Brubeck i GOPR to związek, który daje same korzyści. Ratownicy zyskali najwyższą ochronę przed warunkami atmosferycznymi podczas wymagających akcji górskich. Z kolei Brubeck jeszcze mocniej związał się z górami i bezpieczeństwem turystów.

    GOPR wybiera odzież Brubeck

    Mając takiego partnera, wybór GOPR w zakresie bielizny termoaktywnej nie mógł być inny. Od 2020 r. na wyposażeniu członków tej organizacji znajduje się bielizna i akcesoria z wełną merino produkowane w Zduńskiej Woli. Zobacz, jakie produkty wybrał GOPR dla swoich ratowników. Pamiętaj, że to wybór profesjonalistów i najwyższa półka polskich produktów termo.

    Partnerem GOPR na górskich szlakach jest kolekcja Active Wool. Koszulki z krótkim i długim rękawem, leginsy oraz majtki pochodzą z najbardziej uniwersalnej, całorocznej linii wyrobów Brubeck. Mogą być noszone zarówno latem, jak i zimą przy intensywnym wysiłku fizycznym. Wykonane są z dzianiny o gramaturze 185 g/m2 składającej się w 56% z poliamidu, 41% z wełny merino i niewielkich domieszek polipropylenu i Elastanu.

    bielizna termoaktywna brubeck gopr
    Koszulki i leginsy Active Wool to wybór GOPR (fot. Brubeck)

    Wybrana przez GOPR bielizna termoaktywna odznacza się rewelacyjnym odprowadzaniem wilgoci i ciepła oraz pomaga w regulowaniu temperatury ciała. Zawdzięcza to wełnie z owiec merynosów, która zapobiega zarówno wychładzaniu, jak i przegrzewaniu. Merino ma też właściwości antybakteryjne, co pozwala na dłuższe utrzymywanie świeżości bielizny, jest przyjazne dla skóry i nie powoduje uczuleń. Bielizna wykonana jest w technologii bezszwowej, daje dużą swobodę ruchu i nie powoduje otarć przy intensywnym ruchu.

    Zobacz –> koszulki Brubeck męskie <– lub poznaj –> koszulki Brubeck damskie <–

    Ratownicy GOPR wybrali także do swojego wyposażenia zimowe skarpety narciarskie Ski Force z wysoką zawartością wełny merino. Odznaczają się one wyjątkową trwałością, a mikrowłókna z jonami srebra pozwalają na ich długie użytkowanie. W szafach ratowników znajdują się także uniwersalne, całoroczne skarpety Trekking Light Merino Wool o dwuwarstwowej konstrukcji, które zapewniają termoregulację stóp i wspierają je dzięki precyzyjnej amortyzacji i wzmocnieniach w kluczowych miejscach.

    Uzupełnieniem wybranej przez GOPR bielizny są wełniane czapki Unisex Active Wool o podwójnej konstrukcji, które chronią głowę przed chłodem, a jednocześnie zapobiegają poceniu się podczas ruchu oraz wełniane kominy unisex, które mogą służyć do osłony głowy, twarzy i szyi w gorszych warunkach atmosferycznych.

    Jestem z Gór

    Współpraca GOPR i Brubeck to nie tylko odzież dla ratowników. Dzięki Brubeck także Ty możesz wesprzeć ratowników i jednocześnie wejść w posiadanie rewelacyjnej czapki z wełny merino. Jeśli Jesteś z Gór (nie tylko fizycznie, ale także mentalnie) wybierz czapkę, jaką noszą ratownicy. Została oznaczona logo akcji „#jestemzgor” oraz logo Fundacji GOPR. To całoroczna ochrona głowy, która daje komfort termiczny i zapobiega zarówno wychładzaniu, jak i przegrzewaniu głowy. Na pewno wiesz, że głowa jest jedną z najbardziej wrażliwych części naszego ciała i tracimy przez nią bardzo dużo ciepła. Dlatego ochrona przed chłodem jest tu niezwykle ważna.

    czapka brubeck merino gopr
    Kupując czapkę „Jestem z Gór” wspierasz Fundację GOPR (fot. Brubeck)

    Czapka Jestem z Gór to ten sam model, który noszą ratownicy GOPR. Wykonana jest z mieszanki wełny merino i poliamidu w bezszwowej konstrukcji. Jest elastyczna i dopasowana, a dzięki właściwościom wełny merino antybakteryjna, antyalergiczna i chroni przed promieniowaniem UV.

    Co jeszcze zyskasz kupując czapkę Brubeck? Realnie wesprzesz GOPR. Cały dochód ze sprzedaży przeznaczony jest dla Fundacji GOPR realizującej rozmaite projekty podnoszące jakość i efektywność pracy ratowników oraz prowadzącej działania edukacyjne w zakresie bezpieczeństwa w górach.


    Profesjonalizm i bezpieczeństwo to wspólne mianowniki, które połączyły GOPR i Brubeck. Ty też możesz być częścią tej układanki i wesprzeć GOPR przez zakup czapki Jestem z Gór. Sprawdź też kolekcję Wybór GOPR Brubeck wybraną przez ratowników. Profesjonaliści nie mogą się mylić.

    Sandały Teva – przegląd modeli

    Sandały Teva – przegląd modeli

    Mówisz sandały turystyczne – myślisz Teva. Też tak masz? To skojarzenie pojawia się automatycznie w głowach wielu turystów. Stworzone w latach osiemdziesiątych sandały sportowe to dziś klasyka. I to taka, która się nie starzeje, a marka z sezonu na sezon udoskonala swoje modele zachowując jednocześnie rewelacyjny, opatentowany system pasków. Wygoda, solidność i stabilność w każdym terenie. Szukasz sandałów turystycznych? Przejrzyj ze mną ofertę amerykańskiej marki Teva.

    Sandały z Kanionu Kolorado

    Choć trudno w to uwierzyć, to jeszcze 40 lat temu noszenie sandałów turystycznych wcale nie było oczywiste. Nawet w czasie uprawiania sportów wodnych, takich jak na przykład spływy pontonowe. Do wyboru były albo całe buty zakrywające stopę albo klapki. Obydwie wersje równie niepraktyczne.

    Aż pojawił się ktoś, kto postanowił to zmienić. Mark Thatcher z Arizony, instruktor i przewodnik spływów pontonowych, a także biegacz i miłośnik outdooru pracował w rejonie Wielkiego Kanionu Kolorado. Używane w pracy klapki nie spełniały swojego zadania – zsuwały się z nóg, wpadały do wody i tyle je widziano. Z kolei podczas wędrówek z przekraczaniem strumieni i rzek konieczne było stałe zmienianie butów trekkingowych na klapki… które często porywał bystry prąd. I tak w kółko. Thatcher zaczął szukać rozwiązania i do klapek przyszył dwa zapinane na rzepy paski. To było to! Tak w 1984 r. powstały pierwsze sandały turystyczne Teva.

    sandały na kajaki teva
    Teva – wszystko zaczęło się od spływów… (fot. Teva)

    Kolejne trzy lata zajęło Thatcherowi dopracowywanie systemu pasków i tworzenie „sandałów idealnych” i w 1987 r. opatentował używany do dziś w sandałach Teva system Universal Strapping. To był prawdziwy przełom – lekkie obuwie turystyczne, na przyczepnej podeszwie, które nie zsuwało się z nóg i gwarantowało stabilność. Sandały Teva szybko zaczęły zdobywać popularność wśród turystów, backpackerów, sportowców. O tym, jak wielkim przełomem w historii sprzętu turystycznego były dwa paski doszyte do klapek świadczy to, że w 2012 r. sandały Teva znalazły się w czołówce listy 100 najbardziej wpływowych elementów sprzętu turystycznego wszechczasów (Most Influential Gear Of All Time) stworzonej przez opiniotwórczy Outside Magazine.

    Sprawdź produkty –> Teva <– na naszych półkach!

    Teva znaczy wolność

    W 1984 r. Mark Thatcher dosłownie uwolnił nogi turystów, podróżników i sportowców z ciężkich butów trekkingowych, dając doskonałą alternatywę na ciepłe pory roku. Od tego czasu kolekcja Teva ewoluuje, dostosowują się do nowych trendów, ale tym, co pozostaje niezmienne jest system pasków Universal Strapping. Pierwszy umieszczony jest w okolicach palców, drugi pod kostką, a łączy je trzeci poprzeczny pasek, który utrzymuje całą konstrukcję w odpowiednim położeniu. Gwarantuje niebywałą stabilność, a stopy nie przesuwają się na boki nawet na nierównym podłożu, czy podczas podchodzenia.

    sandały teva na lato
    Uwolnij swoje stopy z sandałami Teva (fot. Teva)

    Inne atuty sandałów Teva to przyczepne podeszwy wykorzystujące mieszanki gum sprawdzające się na różnych rodzajach podłoża oraz szybkoschnące materiały, dzięki którym nawet po przejściu potoku buty szybko stają się suche. To bardzo ważny choć często niedoceniany element budowy. Mokre paski znacznie łatwiej powodują otarcia podczas ruchu. Więc suchy sandał to większy komfort dla Twoich stóp.

    Dla marki Teva duże znaczenie ma troska o środowisko naturalne i zrównoważony rozwój. Firma prowadzi wewnętrzny Corporate Responsibility Program, w ramach którego ogranicza zużycie wody, stosuje materiały odnawialne, redukuje emisję gazów cieplarnianych oraz stosuje zasady równości społecznej. Większość sandałów Teva to produkty wegańskie, niezawierające elementów pochodzenia zwierzęcego.

    Teraz, gdy znasz już samą markę przejrzyj ze mną modele sandałów, jakie znajdują się w jej ofercie.

    Sandały Original Universal – oryginał jest tylko jeden

    Model Original Universal to najdłużej produkowane sandały Teva. Są na rynku od 1984 roku! I wciąż znajdują się wśród bestsellerów marki. To model do wszechstronnego użytkowania, zarówno na co dzień w mieście, jak i podczas łatwiejszych wycieczek terenowych. Prosty, klasyczny design, stabilny system pasków Universal Strapping, mocne rzepy, które nie rozepną się podczas intensywnego ruchu oraz podeszwa, która nie ślizga się na mokrym podłożu to ich najważniejsze atuty.

    sandały teva original universe
    Teva Original Universe – uniwersalne sandały na codzienne i outdoorowe (fot. Teva)

    Sandały są wegańskie, wykonane z pochodzących z recyklingu butelek plastikowych włókien REPREVE® z dodatkiem wzmacniających włókien metalicznych i mają ekologiczne wykończenie antybakteryjne Life Naturals.

    W każdym sezonie model Original Universal zyskuje nową kolorystykę, która pasuje do bieżących trendów. Teva dba nie tylko o funkcjonalność, ale i o wygląd by sandały pasowały do różnorodnych stylizacji.

    Kliknij po –> sandały Teva damskie.

    Sandały Hurricane XLT 2

    Sandały trekkingowe na niezwykle przyczepnej, amortyzowanej podeszwie, które sprawdzą się na szlakach o różnorodnej nawierzchni. Szybkoschnące paski wykonane zostały z ekologicznego włókna REPREVE® powstającego w wyniku recyklingu odpadów plastikowych, głównie butelek jednorazowych. Wykończenie antybakteryjne Life Naturals zapobiega rozwojowi mikroorganizmów odpowiedzialnych za powstawanie nieprzyjemnego zapachu.

    Sandały Hurricane XLT 2 teva
    W sandałach Hurricane XLT 2 przejdziesz góry i rzeki (fot. Teva)

    Sandały są stabilne, przyczepne i umożliwiają perfekcyjną kontrolę trakcji podczas marszu. Są przy tym bardzo wygodne, a umieszczona z tyłu miękka wyściółka zapobiega powstawaniu otarć na pięcie.

    Sandały Winsted

    Model Winsted wyewoluował z sandałów Hurricane. To sandały do podobnych zastosowań, trekkingów i hikingów w różnorodnym terenie, ale o nieco lżejszej budowie. Amortyzowana, przyczepna podeszwa daje możliwość stabilnego poruszania się zarówno na suchej, jak i mokrej nawierzchni, a klasyczny system pasków Universal Strapping sprawia, że stopa nie przesuwa się w niekontrolowany sposób.

    Windsted to model wegański, wykonany z ekologicznych włókien REPREVE®, z antybakteryjnym wykończeniem Life Naturals.

    sandały teva baner

    Sandały Terra FI 5 Universal

    Sandały Terra FI 5 Universal to najbardziej zaawansowany i najbardziej masywny z modeli w ofercie Teva. Sprawdza się podczas wielodniowych, wymagających wędrówek w terenie. Gruba, podeszwa z amortyzacją i niezwykle przyczepną warstwą zewnętrzną wyposażoną w głęboki bieżnik sprawia, że nie straszna im żadna nawierzchnia, ani sucha, ani mokra.

    sandały dla mężczyzn teva
    Z sandałami Terra FI 5 jesteś gotowy na każde wyzwanie (fot. Teva)

    Paski systemu Universal Strapping wykonane są z włókien REPREVE® z recyklingu i mają podszewkę z oddychającej siateczki, dzięki czemu jeszcze lepiej odprowadzają pot i wilgoć oraz błyskawicznie wysychają. Jest to model wegański z ekologicznym wykończeniem antybakteryjnym Life Naturals.  

    Zobacz –> sandały Teva męskie.


    Bez sandałów turystycznych ciężko wyobrazić sobie obecnie wielodniowe trekkingi, czy podróże w ciepłych porach roku. Jeśli szukasz idealnego modelu do kolejnych outdoorowych wyzwań zajrzyj do kolekcji Teva. Uwolnij swoje stopy i zapewnij sobie komfort oraz stabilność w mieście i w terenie.

    Dynafit Traverse – ubierz się na speed hiking

    Dynafit Traverse – ubierz się na speed hiking

    Szybciej, bardziej intensywnie, bez zbędnego obciążenia- jeśli właśnie w taki sposób lubisz poruszać się po górskich szlakach, to speed hiking jest właśnie dla Ciebie. To rodzaj turystyki górskiej plasujący się między trekkingiem, a biegami górskimi. Ponieważ związany jest z dużym wysiłkiem fizycznym oraz intensywnym ruchem potrzebujesz do jego uprawiania odzieży o wysokiej oddychalności, a jednocześnie wytrzymałej i zabezpieczającej przed warunkami atmosferycznymi. Przedstawiam Ci kolekcję Traverse od Dynafit, która została stworzona specjalnie z myślą o osobach uprawiających speed hiking.

    Speed hiking – wyzwanie szybkości

    Czym jest speed hiking? Ciężko znaleźć w języku polskim słowo lub wyrażenie, które w pełni oddawałoby jego istotę. To szybkie poruszanie się po górach, które jednak nie jest jeszcze biegiem górskim. Osoby, które uprawiają ten rodzaj aktywności chcą poruszać się tak szybko, jak to możliwe w górskim terenie, ale idąc, a nie biegnąc. Dzięki temu możliwe jest pokonywanie dłuższych dystansów albo na przykład zdobywanie kilku szczytów w ciągu jednego dnia.

    Speed hiking to duży, bardzo intensywny wysiłek fizyczny, ale trwający stosunkowo krótko. Tego typu wyjścia trwają zwykle kilka godzin, maksymalnie jeden dzień i nie wymagają zabierania dużej ilości sprzętu.

    Dynafit Traverse – odzież do wyzwań speed hikingu

    Dynafit to marka, która od 1983 r. wspiera sportowców realizujących swoje wyzwania w górach. Tworzy odzież i sprzęt dla narciarzy zjazdowych, skiturowców, biegaczy i kolarzy górskich, a od niedawna rozwija także swoją linię odzieży dla miłośników speed hikingu. To odzież z najwyższej górskiej półki, wykorzystująca nowatorskie rozwiązania i zaawansowane technologicznie materiały dla uzyskania jak najwyższej funkcjonalności.

    Ponieważ Dynafit towarzyszy sportowcom działającym w niezwykle wymagających, często także skrajnych warunkach terenowych i pogodowych, tworzona z myślą o nich odzież musi być niezawodna. Stąd wykorzystanie w niej membran GORE-TEX, gum Vibram i Pomoca, opracowanego we własnych laboratoriach softshellu Dynastretch, czy nowatorskich ocieplin Polartec® Alpha.

    odzież dynafit speed hiking
    Dynafit zawsze wspomaga w górskich wyzwaniach (fot. Dynafit)

    Seria odzieży Dynafit Traverse łączy lekkość z wytrzymałością, oddychalnością i solidną ochroną przed opadami i wiatrem. Bardzo sprawnie odprowadza wilgoć i nadmiar ciepła, a jednocześnie, jeśli to potrzebne, zapobiega przedostawaniu się do wewnątrz wody z zewnątrz. Wykorzystane materiały są elastyczne i pozwalają na swobodę ruchu, zaś praktycznie rozmieszczone kieszenie dają możliwość szybkiego sięgania po najpotrzebniejsze przedmioty bez zwalniania, czy zatrzymywania się na szlaku.

    Przedstawię Ci teraz bliżej elementy kolekcji Traverse. W jej skład wchodzą koszulki z krótkim i długim rękawem, spodnie długie i krótkie, leginsy. Bluzy i softshelle, kurtki z membraną GORE-TEX, a także niskie buty i niewielkie plecaki o pojemności 16-22 l. Czyli wszystko to, czego potrzebujesz, by pokonywać szybko wymagające górskie szlaki. Cała kolekcja Dynafit Traverse dostępna jest w wersji męskiej i damskiej.

    Odkryj wszystkie produkty marki –> Dynafit

    Koszulki Dynafit Traverse

    Najbliższa ciału koszula, a właściwie koszulka. I to od nich zacznę przegląd kolekcji Traverse. Zobacz, jakie modele znajdziesz w tej linii Dynafit:

    • Traverse S-Tech – koszulki damskie i męskie z długim (Longsleeve) i krótkim rękawem (Shirt) oraz damska koszulka bez rękawów (Tank). Dopasowane, przylegające do ciała, bezszwowe koszulki o właściwościach termoregulacyjnych. Wykonywane są z użyciem niezwykle funkcjonalnych, nowoczesnych mikrowłókien polipropylenowych Dryarn®, których budowa sprawia, że błyskawicznie odprowadzają wilgoć i ciepło i jednocześnie ekspresowo wysychają. Materiał jest rozciągliwy w 4 kierunkach i posiada właściwości hamujące rozwój nieprzyjemnego zapachu.
    koszulki techniczne dynafit
    Traverse S-Tech- koszulki, które pomagają regulować termikę podczas wysiłku (fot. Dynafit)
    • Traverse Shirt – proste, lekkie koszulki z krótkim rękawem wykonane ze świetnie oddychającego i odprowadzającego wilgoć poliestru. Materiał posiada wykończenie w technologii Polygiene, która chroni przed rozwojem drobnoustrojów odpowiedzialnych za powstawanie nieprzyjemnego zapachu.

    Spodnie i leginsy Dynafit Traverse

    Podczas szybkiego poruszania się po górach liczy się nie tylko sprawne odprowadzanie wilgoci, ale także ochrona przed warunkami atmosferycznymi i wygoda. Dlatego w kolekcji Traverse znalazły się elasyczne, softshellowe długie spodnie, krótkie spodenki oraz leginsy damskie. Do ich produkcji użyto opracowanego przez Dynafit materiału softshellowego Dynastretch. Zapewnia on ochronę przed wiatrem i lżejszymi opadami, bardzo sprawnie odprowadza wilgoć, a dzięki swojej elastyczności nie ogranicza ruchów.

    Wśród spodnie i spodenek do speed hikingu od Dynafit znajdziesz następujące modele:

    • Traverse Dynastretch Pants – długie spodnie softshellowe. Mają dopasowany krój i elastyczny pas bez guzika i bez rozporka. Są bardzo wytrzymałe i odporne na przetarcia, a dzięki profilowanym kolanom dają dużą swobodę ruchu. Zastosowano w nich konstrukcję Active Airflow Ventilation, która opiera się na bodymappingu. W miejscach o najwyższej potliwości i produkcji ciepła ich odprowadzanie jest przyspieszone, co pomaga w utrzymaniu komfortu termicznego przy dużym wysiłku fizycznym. Spodnie mają dwie zasuwane na zamek kieszenie przednie.
    Szukasz spodni lub spodenek do speed hikingu? Sięgnij po linię Traverse (fot. Dynafit)
    • Traverse Dynastretch Shorts – spodenki sięgające do pół uda. Mają analogiczną budowę do spodni, które opisałam wyżej, a różnią się jedynie długością nogawek.
    • Traverse Tights – damskie leginsy trekkingowe o dopasowanym kroju Mają elastyczny pas oraz wzmocnienia na kolanach i w tylnej części nóg. Na udach znajdują się wpuszczane kieszenie na najpotrzebniejsze przedmioty.

    Bluzy i kurtki z izolacją z linii Traverse

    Kolejną warstwą, którą zakładasz podczas intensywnych wędrówek na szlaku jest odzież mająca za zadanie poprawianie termiki i zapewnienie ciepła. Oczywiście nosimy ją wtedy, gdy warunki tego wymagają. W linii Traverse, projektanci Dynafit przygotowali bluzy z Polartecu® Power Grid™ oraz kurtki z ociepliną Polartec® Alpha. Zobacz, jakimi właściwościami się one odznaczają.

    • Traverse Polartec® Hooded Jacket – zasuwane na zamek bluzy z dopasowanym kapturem. Mają techniczny, przylegający do ciała krój i dzięki rozciągliwości w 4 kierunkach nie krępują ruchu przy intensywnym marszu. Wykonane są niezwykle lekkiego materiału Polartec® Power Grid™, który dzięki strukturze siateczki ekspresowo odprowadza wilgoć, a jednocześnie ma doskonałe właściwości izolacyjne. Struktura materiału sprawia, że jest on nie tylko lekki, ale także świetnie się kompresuje i bluzę można łatwo zmieścić nawet w małym plecaku. Funkcjonalne rozwiązania bluzy Dynafit uzupełniają zasuwane na zamek kieszenie boczne z pionowymi zamkami oraz rękawy z elastycznymi mankietami i otworami na kciuki.
    • Traverse Alpha® Hooded Jacket – kurtki z dopasowanym kapturem, w których zastosowano nowoczesną ocieplinę syntetyczną Polartec® Alpha®. Ocieplina zapewnia izolację od chłodu, poprawia termikę, a jednocześnie kurtka zachowuje swoją oddychalność, co niezwykle ważne podczas intensywnego wysiłku fizycznego. Kurtka ma dwie zasuwane na zamki kieszenie boczne, elastyczne wykończenie mankietów i dolnej części oraz otwory na kciuki zapobiegające przesuwaniu się rękawów w górę podczas ruchu.

    Softshell Traverse Dynastretch Jacket

    Od wielu lat softshelle są jednym z ulubionych rozwiązań turystów i sportowców działających w górach. To kompromis między bluzą, a kurtką membranową, który odznacza się elastycznością, wygodą, wysoką oddychalnością i jednocześnie ochroną przed wiatrem i lżejszymi opadami.

    W kolekcji Transalper znajdziesz kurtkę softshell Traverse Dynastretch Jacket. Wykonana jest z opisanego już wyżej materiału Dynastretch, co sprawia, że sprawnie odprowadza wilgoć, jest elastyczna, odporna na przetarcia i chroni przed podmuchami wiatru oraz wilgocią i lżejszym deszczem. Kurtka ma dopasowany kaptur, jedną zasuwaną na zamek kieszeń piersiową oraz elastyczne wykończenia na dole i przy mankietach.

    Lekkie softshelle linii Traverse są idealne do intensywnych aktywności (fot. Dynafit)

    Wśród odzieży Dynafit dla speed hikerów znajduje się także kamizelka softshellowa Traverse Dynastretch Vest. Ma analogiczną budowę jak opisany softshell ale nie posiada rękawów i kaptura.

    Kurtka Traverse Gore-Tex Jacket

    Zewnętrzną warstwą odzieży do speed hikingu marki Dynafit jest kurtka Traverse Gore-Tex Jacket. Wykorzystana w niej membrana GORE-TEX Active w połączeniu z podszewką GORE-TEX C-Knit Backer Technology daje pełną ochronę przed wiatrem i opadami oraz wysoką oddychalność konieczną przy intensywnym ruchu. Kurtka membranowa jest lekka, elastyczna, nie krępuje ruchów i świetnie sprawdza się podczas wyzwań wymagających szybkości. Głowę chroni dopasowany kaptur, a na drobne przedmioty przygotowano kieszeń piersiową na zamek.

    Buty i plecaki do speed hikingu Dynafit Traverse

    Uzupełnieniem kolekcji odzieży do speed hikingu Dynafit są plecaki i buty.

    Plecak Traverse o pojemności 16 l lub 22 l ma konstrukcję opartą na kamizelce biegowej. Przylega bardzo dobrze do pleców, a szerokie pasy ramieniowe przypominają trochę kamizelkę. Znajdują się w nich kieszonki na drobne przekąski i inne przedmioty, które warto mieć pod ręką. Plecak jest kompatybilny z systemem nawadniającym, ma prostą budowę bez kieszenie zewnętrznych, a do wnętrza można się dostać przez dwa zamki umieszczone na przednim panelu.

    buty dynfit traverse
    Uzupełnij swój strój do speed hikingu butami stworzonymi specjalnie z myślą o prędkości i przyczepności (fot. Dynafit)

    I na koniec buty Traverse GTX. To model bazujący na rozwiązaniach znanych z butów biegowych, ale wzbogacony o ochronę membrany GORE-TEX i zapewniającą wysoką przyczepność na zróżnicowanej nawierzchni podeszwę POMOCA. Buty pomagają w utrzymaniu stabilności w trudnym terenie, poprawiają kontrolę trakcji, a przy tym są lekkie i wodoodporne.

    Kliknij w link po –> buty Dynafit


    Odzież Dynafit to najwyższa górska półka oraz jakoś i funkcjonalność, które doceniają sportowcy. Planując speed hikingowe wyzwania sięgnij po kolekcję Traverse i ruszaj na szlak.

    Jack Links – suszona wołowina w góry

    Jack Links – suszona wołowina w góry

    Gdy pakujesz się na górski trekking lub w podróż na pewno analizujesz dokładnie możliwości zaopatrzenia w jedzenie. Wiadomo, że w wielu miejscach, także w górach, można skorzystać z wyżywienia, na przykład w schroniskach. Ale często trekkingi wymagają zabrania ze sobą jedzenia, choćby na część, a czasem też na całość ich trwania. Jedzenie zabierane na trasę musi być pożywne, bogate w składniki odżywcze i białko, a jednocześnie musi się dobrze przechowywać. Wymagania te spełnia suszone mięso. Jeśli przygotowujesz się do kolejnej wyprawy sprawdź ze mną jakie przekąski z suszonej wołowiny przygotowała amerykańska marka Jack Links.

    Suszone mięso – tradycja z amerykańskich prerii

    Choć firma Jack Links powstała w 1986 r., to historia suszonego mięsa rozpoczyna się o wiele wcześniej. Może czasem zastanawiałeś się, w jaki sposób ludzie radzili sobie z przechowywaniem mięsa zanim wynaleziono lodówkę. Sposobów było kilka, ale rdzenni mieszkańcy Ameryki Północnej do perfekcji opanowali jeden z nich. Przed wyruszeniem na polowania, podczas których przemierzali setki kilometrów prerii przygotowywano zapasy. Ich głównym składnikiem było mięso bawołów. Cięto je w cienkie paski, a następnie suszono i podwędzano. Tak przygotowane pożywienie było bogate w białko, pożywne, lekkie, a przy tym nie psuło się i mogło być transportowane przez wiele dni w różnych warunkach pogodowych.

    Jack Links – rodzinna tradycja

    Jack Links jest firmą rodzinną, która powstała w 1986 r. w Minong w stanie Wisconsin. Jednak znów tradycje, podobnie jak w przypadku samego suszonego mięsa, są znacznie dłuższe. W 1885 r. do Ameryki przypłynął z Niemiec Chris Links. Osiadł w Minong i zajął się tym, co umiał najlepiej, czyli produkcją wędlin i przetwórstwem mięsa. Przywiózł ze sobą pochodzące z Niemiec receptury, a jego wyroby zaczęły szybko cieszyć się sławą w całej okolicy. Chris i jego syn Earl zaczęli też suszyć mięso wykorzystując do tego technologię stosowaną przez rdzennych mieszkańców Ameryki.

    Jack Links to jeden z czołowych światowych producentów przekąsek z suszonej wołowiny (fot. Jack Links)

    Kolejne pokolenia rodziny Links rozwijały rodzinny biznes, który poszerzył się m.in. o hodowlę bydła. W końcu w 1986 r. prawnuk Chrisa, John „Jack” Links założył firmę nazwaną swoim nazwiskiem. Dziś to jeden ze światowych liderów w segmencie przekąsek mięsnych i produktów z suszonego mięsa.

    Kliknij w nazwę marki i zobacz produkty Jack Links w naszej ofercie.

    „Nakarm swoją dziką naturę”

    To motto, które przyświeca marce Jack Links. W tym haśle mieści się autentyczność, wysoka jakość, szybkość, a także odwołanie do ponad 100 letnich tradycji. 

    Jeśli jesz mięso na co dzień, wiesz na pewno, że w podróży czy podczas trekkingu ciężko się bez niego obyć. Jego odstawienie w momencie dużego wysiłku fizycznego, tym bardziej jeśli nie jest prawidłowo zastępowane, może prowadzić do większego zmęczenia i gorszego samopoczucia. Trekkingi i bardziej obciążające podróże to zdecydowanie nie jest czas na eksperymenty żywieniowe. Jeśli więc szukasz wysokiej jakości mięsa, które łatwo zabierzesz na szlak, sięgnij po suszoną wołowinę Jack Links.   

    Jak powstaje suszona wołowina Jack Links

    Produkcja suszonego mięsa znana była w Ameryce Północnej zanim przybyli tam biali osadnicy. Rdzenna ludność miała swoje własne sposoby na konserwację mięsa, a skorzystał z niej już Chris Links pod koniec XIX w. Stworzona przez niego receptura przekazywana jest w rodzinie z pokolenia na pokolenie, a John Links wprowadził ją jako główną technologię produkcji suszonej wołowiny.

    Suszona wołowina Jack Links ma wysoką zawartość białka, a jednocześnie niewielką tłuszczu i cukru (fot. Jack Links)

    Szczegółowe sposoby uzyskiwania soczystego, lekkiego, bogatego w białko mięsa suszonego jest pilnie strzeżoną tajemnicą rodzinną. Znane są jedynie zarysy tego procesu. Do produkcji używana jest jedynie wołowina select Premium, przyprawiana mieszanką ziół, której skład znają tylko nieliczni. Następnie pokrojone w cienki plasterki mięso jest suszone oraz podwędzane, aż uzyska pożądaną konsystencję. Cały proces jest starannie monitorowany, aby na rynek trafiało jedynie mięso najwyższej jakości.

    W ofercie Jack Links znajdują się trzy rodzaje suszonej wołowiny, o których opowiem Ci teraz krótko.

    Beef Jerky – amerykański klasyk

    Beef Jerky to produkt, który najdłużej gości w ofercie Jack Links. Proces suszenia oparty jest na tradycjach rdzennych mieszkańców Ameryki i używany był już przez Chrisa Linksa pod koniec XIX w. Mięso krojone jest na cienkie paski przed przyprawieniem, a następnie jest podwędzane i suszone. Dzięki temu uzyskuje charakterystyczny, lekko słodkawy charakter z wyczuwalną nutą dymu. Beef Jerky to prawdziwa klasyka suszonego mięsa. Dość powiedzieć, że nazwę „jerky” stosuje się często na określenie wszelkich tego typu przekąsek.

    Beef Jerky są produkowane według receptury mającej ponad 100 lat (fot. Jack Links)

    Te przekąski produkowane są przez rodzinę Links od 130 lat. Całą linię wyróżnia staranny wybór mięsa, oryginalne przyprawy oraz staranny proces suszenia i wędzenia. Najwyższa jakość to także ilość mięsa zużywana do produkcji. 100 g suszonych „jerków” powstaje z 200 g świeżej wołowiny. Ma ona wysoką zawartość białka -44% i niewielką zawartość tłuszczu – 3%. Dzięki temu idealnie nadaje się jako przekąska po treningu, czy w czasie górskiej wędrówki.

    Beef Jerky dostępne są w następujących smakach:

    • Original – przyprawiana według tradycyjnej receptury, o lekko słodkawym smaku z wyczuwalnym posmakiem dymu
    • Sweet & Hot – pikantna, a zarazem słodkawa
    • Teryaki – smak w azjatyckim stylu z sosem sojowym i nutą imbiru

    Beef Jerky sprzedawane są w opakowaniach po 25 g i 70 g.

    Biltong Original – smak Afryki Południowej

    Na pierwszy rzut okaz Biltong wygląda podobnie do Beef Jerky.  Jednak różni je technologia produkcji i oczywiście smak. Do wyprodukowania 100 g wołowiny Biltong zużywane jest aż 250 g surowego, chudego mięsa. W przeciwieństwie do „jerków” Biltong nie jest podwędzany, a jedynie suszony, a do marynaty używany jest ocet spirytusowy nadający charakterystyczny posmak. W tych przekąskach odnaleźć można smaki z Afryki Południowej, które są wynikiem zastosowania starannie dobranej mieszanki przypraw. Biltong ma wysoką zawartość białka i bardzo niską zawartość cukru.

    Beef Bar – mięsny baton

    Proetinowe batony mięsne to efekt wielu prób i lat doświadczeń marki Jack Links. Beef Bar powstają z wysokiej jakości chudej wołowiny, która jest peklowana, a następnie suszona. Są soczyste i miękkie, a każdy z nich ma tylko 65 kalorii. Batony dostępne są w dwóch smakach – Original – z mieszanką przypraw z rodzinnej receptury oraz Sweet & Hot, który jest zaskakującym połączeniem słodyczy i pikantności.

    Beef Bar to bogaty w proteiny baton mięsny (fot. Jack Links)

    Jeśli lubisz na szlaku sięgnąć po mięsną przekąskę, spróbuj jerków, Biltonga oraz batonów mięsnych Jack Links. To najwyższej jakości chuda wołowina, bogata w konieczne podczas wysiłku proteiny, która zaskoczy Cię smakiem. Niewielkie, lekkie opakowania są stworzone by zabierać je ze sobą do plecaka czy podróżnej torby.

    Rockland – polska marka sprzętu turystycznego

    Rockland – polska marka sprzętu turystycznego

    Na Twojej liście sprzętu biwakowego, trekkingowego czy podróżniczego wciąż brak kilku istotnych elementów? To znak, że musisz bliżej zapoznać się z marką Rockland. Polska marka sprzętu turystycznego ma w swojej ofercie wszystko to, co potrzebne na szlaku, kempingu, biwaku czy w podróży, od namiotu po pokrowiec przeciwdeszczowy lub sztućce turystyczne. Poznaj ze mną markę Rockland i skompletuj swoje turystyczne wyposażenie nie rujnując portfela.

    Rockland – Travel & Discover

    Rockland to marka własna firmy Raven, polskiego dystrybutora znanych światowych marek odzieży i obuwia outdoorowego. Na rynku pojawiła się w 2009 r., w cztery lata po rozpoczęciu działalności przez firmę. Postała z pasji do outdooru w różnej postaci oraz doświadczenia i stałych kontaktów ze środowiskiem turystycznych. Wpasowała się w potrzeby szerokiego grona klientów szukających pewnego, trwałego i funkcjonalnego sprzętu trekkingowego, biwakowego i kempingowego ze średniej i niższej półki cenowej.

    Markę Rockland tworzą pasjonaci outdooru (fot. Rockland)

    Markę tworzą pasjonaci outdooru i aktywnego stylu życia, którzy nie tylko bazują na rozwiązaniach powstałych w pracowniach projektowych, ale także opierają się na własnych doświadczeniach. Twórcy Rockland mają też liczne kontakty w środowisku podróżników i miłośników trekkingów, a ich feedback i podpowiedzi dotyczące funkcjonalnych rozwiązań są traktowane jako ważne uzupełnienie pracy koncepcyjnej inżynierów. Produkty trafiają do testów w „warunkach bojowych” do polskich podróżników, blogerów turystycznych i dziennikarzy.

    Dewiza marki Rockland „Travel & Discover” znakomicie oddaje jej cel, jakim jest tworzenie wysokiej jakości funkcjonalnego sprzętu turystycznego dla osób aktywnych, miłośników podróży i spędzania czasu w plenerze.

    Kliknij i zobacz produkty marki –> Rockland

    Poznaj ofertę Rockland

    Jak widzisz, Rockland to marka, która bazuje głównie na podróżniczym doświadczeniu swoich twórców. Jej produkty cechuje prostota, funkcjonalność i solidność, czyli dokładnie to, czego szuka większość kupujących sprzęt kempingowy, biwakowy i turystyczny. Takie wyposażenie to nie gadżet, którym można się pochwalić, ale praktyczny element wyposażenia, który będzie przede wszystkim użyteczny i trwały.

    Sprzęt Rockland zabierzesz ze sobą wszędzie tam, gdzie poniesie Cię przygoda (fot. Rockland)

    Oferta Rockland stale się rozwija, ale jednocześnie jest bardzo mocno sprofilowana i nastawiona na konkretne produkty ułatwiające podróżowanie i organizację trekkingów. Marka postawiła na specjalizację, eliminując nadmierne rozbudowywanie oferty o mniej praktyczne dodatki i gadżety.

    Co znajdziesz w portfolio Rockland? Na liście są najbardziej poszukiwane przez miłośników outdooru pozycje:

    • namioty oraz hamaki i namioty hamakowe, a także akcesoria namiotowe
    • termosy na napoje i obiadowe
    • naczynia i garnki turystyczne oraz niezbędniki i sztućce
    • worki i pokrowce wodoodporne
    • peleryny typu poncho
    • kije trekkingowe
    • ręczniki szybkoschnące
    • akcesoria podróżnicze, biwakowe i kempingowe   

    Jak widzisz produkty Rockland pozwalają na uzupełnienie sprzętu podróżniczego i biwakowego w niemal każdym zakresie. Produkty tej marki odznaczają się trwałością i solidnością, połączonymi z ceną odpowiednią na każdą kieszeń. Przedstawię Ci teraz bliżej najpopularniejsze produkty znajdujące się w ofercie Rockland.

    Biwakuj z Rockland

    Twórcy marki Rockland sami są miłośnikami outdooru oraz różnorodnych wyzwań plenerowych. Dlatego w ofercie marki czołowe miejsce zajmuje sprzęt biwakowy. Prawdziwą klasyką i jednym z bestsellerów jest tu jednoosobowy namiot Soloist ważący niecałe półtora kilograma. Jest obecny na rynku od 2014 r. i z pewnymi modyfikacjami jest wciąż ceniony przez miłośników samotnych wędrówek, wypraw rowerowych czy kajakowych. Niski namiot, do którego mieści się osoba z bagażem można rozstawiać zarówno z tropikiem, jak i jako samodzielną, siatkową sypialnię, dzięki czemu idealnie nadaje się na upalne, suche noce, gdy największym problemem jest odgrodzenie się od dokuczliwego towarzystwa owadów.

    Solois – jednoosobowy lekki namiot to jeden z bestsellerów Rockland (fot. Rockland)

    W segmencie biwakowym Rockland oferuje także dwa nylonowe hamaki jednoosobowe o wadze nieprzekraczającej 250 g – modele Redwood i Adler. Dla podróżników, którzy cenią sobie wszechstronność tymczasowego schronienia zaprojektowano z kolei namiot hamakowy Rock Castle, który można rozstawić zarówno na ziemi z pomocą kijów trekkingowych, jak i podwiesić mocując do odciągów. To rozwiązanie chroni śpiącego w hamaku przed owadami i opadami i pozwala lepiej zabezpieczyć sprzęt na wypadek deszczu.

    Poznaj nową jakość noclegu w hamaku dzięki namiotowi hamakowemu Rock Castle (fot. Rockland)

    Ofertę biwakową uzupełniają akcesoria takie jak śledzie, szpilki, odciągi namiotowe, taśmy do hamaków oraz wkładki do śpiworów.

    Posiłek w terenie z Rockland

    Pakując się na trekking czy biwak nie możesz zapomnieć o jedzeniu. W ofercie Rockland znajduje się szeroki wybór naczyń i garnków turystycznych, sztućców oraz termosów. Przyjrzyjmy się bliżej kilku modelom.

    Z grankami i naczyniami Rockland przygotujesz każdy posiłek w terenie (fot. Rockland)

    Garnkiem, który umożliwia szybkie gotowanie w terenie jest Travel Pro Radiator. Jak sama nazwa wskazuje jego atutem jest właśnie radiator, który przyspiesza cały proces dzięki kumulowaniu ciepła. Garnek wykonany jest z aluminium i składa się z głównej części o pojemności 900 ml oraz głębokiej pokrywki o pojemności 500 ml. Może ona służyć za drugi, zwykły garnek, kubek lub naczynie, do którego nałożysz gotową potrawę. Całość waży 260 g, a składane uchwyty wyłożone tworzywem, które się nie nagrzewa sprawiają, że garnek jest łatwy w transporcie.

    W ofercie Rockland znajdziesz też turystyczne garnki aluminiowe o pojemności 800 ml, 1 i 2 l, czajnik turystyczny oraz różnego rodzaju naczynia, takie jak menażki, kubki czy miski. Dzięki składanym uchwytom można je łatwo umieścić w plecaku.

    Termosy na napoje i obiadowe Rockland są wśród bestsellerów marki (fot. Rockland)

    Jeśli wyruszasz na szlak, to na pewno wśród Twojego wyposażenia nie może zabraknąć termosu. Przydaje się o każdej porze roku, a Rockland oferuje trzy modele termosów z izolacją próżniową: Helios, Galaxy i Astro o pojemności 500 ml, 700 ml i 1 l. Oddzielną linią są termosy obiadowe Comet 500 ml, 750 ml i 1 l z szerokim wlewem oraz większy termos obiadowy Space 1,2 l ze składaną rączką. Dział ten uzupełniają kubki termiczne, które zabierzesz ze sobą nie tylko w teren, ale też do pracy, na zajęcia czy trening.

    Zobacz bogatą ofertę na –> termosy Rockland

    W dziale związanym z przygotowaniem jedzenia nie mogło zabraknąć zestawów sztućców składających się z noża, widelca i łyżki oraz sporków – łyżkowidelców. Hitem w tym dziale jest niezbędnik turystyczny, wyglądający podobnie do składanego scyzoryka, w którym mieści się nóż, łyżka, widelec i otwieracz do butelek.

    Ochroń swój sprzęt przed deszczem

    Dla twórców marki Rockland bycie na szlaku i w terenie to stan naturalny. Dlatego doskonale zdają sobie sprawę jak ważne są szczegóły w planowaniu wyjazdów i pakowaniu. W ofercie umieszczono więc także przedmioty, o których często się zapomina, a które mogą zaważyć o powodzeniu wyjazdu. W myśl zasady „Marz o najlepszym, przygotuj się na najgorsze” zaprojektowano akcesoria, które pomagają chronić siebie i sprzęt przed deszczem.

    Z Rockland Ty i Twój sprzęt jesteście zabezpieczeni przed deszczem (fot. Rockland)

    Co znajdziesz w tym segmencie oferty Rockland? Przede wszystkim duże worki wodoodporne o pojemności 10, 20 i 30 l w wersji Lightweight i Ultralight. Oprócz tego dostępne są pokrowce na plecaki w rozmiarach od S do L, którymi zabezpieczysz zarówno mały plecak miejski czy na jednodniowe wypady, jak i plecak o pojemności przekraczającej 50 l. Nie zapomniano także o nas, turystach. Możesz zdecydować się na trzy modele wytrzymałej peleryny, Peva, Storm lub Cloud, której konstrukcja pozwala na okrycie nie tylko całej postaci, ale i niesionego plecaka.

    Akcesoria turystyczne i podróżnicze Rockland

    Jak wspomniałam wyżej, Rockland dba o szeroko rozumiane potrzeby miłośników outdooru i ma w swojej ofercie funkcjonalne akcesoria, o których łatwo zapomnieć podczas kompletowania wyposażenia. W ramach marki masz do dyspozycji na przykład szeroki wybór szybkoschnących ręczników turystycznych w różnych rozmiarach, poduszki samo pompujące idealne na kemping, saszetki na dokumenty, prysznice solarne, które sprawdzą się w podróży, bukłaki na wodę, kompasy, gwizdki alarmowe czy krzesiwo.


    Rockland to polska marka, która tworzy solidny, praktyczny sprzęt potrzebny każdemu podróżnikowi i miłośnikowi outdooru. Jeśli planujesz trekking, biwak, czy inną wyprawę przejrzyj jego ofertę, a zdziwisz się, o ilu potrzebnych na szlaku akcesoriach mogłeś nie pomyśleć. Ta oferta będzie doskonałym uzupełnieniem Twojego wyposażenia turystycznego, a do tego nie musisz się bać, że wydrenuje Twoje kieszenie.

    Sandały Keen dla całej rodziny

    Sandały Keen dla całej rodziny

    Czy nie masz czasem ochoty by wybrać się latem na szlak w sandałach? Z jednej strony lekkość i przewiewność sandałów pociąga, z drugiej zaś pojawia się obawa o stabilność i ewentualne uszkodzenia palców. A gdyby tak połączyć buty trekkingowe z sandałami? Jeśli czasem ten pomysł przychodzi Ci do głowy, przedstawiam Ci sandały Keen. To unikalne rozwiązania konstrukcyjne, które od dwudziestu lat niezmiennie kochają podróżnicy i miłośnicy trekkingów. Sandały Keen to dziś prawdziwa klasyka dla całej rodziny, zarówno na szlak, jak i na co dzień. Zapraszam na przegląd oferty sandałów trekkingowych i miejskich Keen.

    Sandały trekkingowe, które pokochały tysiące podróżników

    Keen to marka stosunkowo nowa. Powstała w 2003 r. w kalifornijskim mieście Alameda, a od 2006 r. działa w amerykańskim centrum przemysłu obuwniczego, w Portland w Oregonie. Jej kariera rozpoczęła się od stworzenia nowatorskich na rynku sandałów Newport z zakrytymi palcami, które połączyły właściwości klasycznych sandałów turystycznych z lekkimi butami trekkingowymi.

    Choć w portfolio marki kluczowe miejsce zajmują sandały, obecnie zarówno z zakrytymi, jak i odkrytymi palcami, to od 2009 r. produkuje ona także pełne buty turystyczne i trekkingowe o wysokości przed kostkę oraz Mid czyli 3/4.

    sandały na lato keen
    Szukasz sandałów trekkingowych – sandały Keen ochronią Twoje stopy i zapewnią komfort latem (fot. Keen)

    Buty wyróżnia wysoka jakość, pionierskie, innowacyjne rozwiązania konstrukcyjne i technologiczne oraz integralność produkcji i powiązanie jej z działaniami prospołecznymi. Fabryki Keen znajdują się w Stanach Zjednoczonych i Europie, gdzie wykonuje się montaż elementów. Półprodukty powstają też na innych kontynentach, ale cechuje je dbałość o szczegóły i szczególny nacisk na przestrzeganie rygorystycznych norm.

    Dzięki swojej konstrukcji z zakrytymi palcami, sandały Keen bardzo szybko utorowały sobie drogę do serc podróżników i miłośników outdooru. To idealne rozwiązanie na upalną pogodę, na niezbyt skomplikowane technicznie szlaki, które wymagają jednak stabilności oraz ochrony stopy.

    Poznaj wszystkie produkty marki –> Keen.

    Keen w trosce o środowisko naturalne i człowieka

    Marka Keen narodziła się w momencie, gdy świat coraz mocniej zaczął dostrzegać problemy związane z odejściem od zrównoważonego rozwoju zarówno w wymiarze ekologicznym, jak i społecznym. Nowa firma od razu postawiła więc na produkcję, która w jak najmniejszym stopniu ingeruje w otoczenie. Keen tworzy świadomie, uwzględniając dobro i zdrowie planety oraz ludzi.

    sandały męskie keen
    Keen dąży do jak najbardziej zrównoważonej produkcji swoich sandałów (fot. Keen)

    W produktach marki używane są powłoki i membrany wodoodporne, które nie zawierają szkodliwych związków PFC, a w antybakteryjnych wkładkach nie stosuje się pestycydów. Wykorzystanie trwalszych materiałów sprawia, że buty wolniej się zużywają, co przekłada się na mniejszą ilość odpadów. Używana w niektórych modelach skóra jest pozyskiwana w etyczny sposób, a przygotowujące je certyfikowane garbarnie zrzeszone są w grupie LWG. Proces ich przygotowywania pochłania mniej chemikaliów i energii, a także związany jest z mniejszym zużyciem wody. Z kolei w obuwiu z tworzyw syntetycznych wykorzystywane są włókna pochodzące z recyklingu plastiku, głównie butelek PET.

    Kulturę marki i jej podejście do problemów społecznych ukształtował w dużym stopniu rok 2004. Wybrzeża Indonezji nawiedziło wówczas katastrofalne tsunami. Keen przeznaczył wówczas cały swój budżet reklamowy w kwocie miliona dolarów na pomoc ofiarom kataklizmu. Od tego czasu przez fundacje wspierane przez Keen do potrzebujących na całym świecie trafiło już ponad 5,5 miliona dolarów pomocy.

    Technologie Keen w trosce o Twoje stopy

    Od początku swojej działalności Keen stawia na innowacyjność i wykorzystanie nowoczesnych technologii w produkcji obuwia. Poznaj kilka kluczowych patentów, które sprawiają, że to jedne z najbardziej cenionych sandałów trekkingowych na świecie.

    • Keen Protect – to jedna z pierwszych technologii opracowanych przez markę. Została zastosowana już w pierwszych sandałach Newport. Polega na oblaniu czubków butów dodatkową warstwą ochronnej gumy. Dzięki niej Twoje palce są zawsze zabezpieczone przed urazami.
    • Metatomical Foodbed – wkładki, które idealnie dopasowują się do stóp. Anatomiczny kształt sprawia, że Twoje stopy będą zawsze pewnie i stabilnie trzymane na swoim miejscu. Wkładki mają też właściwości oddychające i odprowadzają nadmiar ciepła i wilgoci.
    • Keen.CNX – technologia ochrony stopy, która odznacza się jednocześnie smukłą budową podeszwy. Sandały z tą technologią mają niski profil, który zapewnia wysoki komfort użytkowania.
    • Eco Odor Control – ekologiczna technologia antybakteryjna wykorzystywana we wkładkach. Zapobiega rozwojowi mikroorganizmów odpowiedzialnych za nieprzyjemny zapach.
    sandały keen dla kobiet i mężczyzn
    Keen Protect – twoje palce są bezpieczne (fot. Keen)

    Skoro wiesz już czego się spodziewać, zapraszam Cię na bliższe spotkanie z sandałami Keen. Pokażę Ci kilka najważniejszych modeli.

    Newport – klasyczny model sandałów Keen

    Od sandałów Newport zaczęła się historia marki Keen. To model damski i męski, który dokonał prawdziwej rewolucji na rynku obuwia turystycznego. Możesz nim zastąpić sandały i lekkie buty trekkingowe. Dlatego szybko pokochały go tysiące podróżników.

    sandały trekkingowe
    Keen Newport – sandały od których zaczęła się historia marki (fot. Keen)

    Co wyróżnia sandały Newport?

    • ochrona palców Keen Protect
    • odprowadzający wodę bieżnik z ostrą rzeźbą, która zapewnia kontrolę trakcji na różnych rodzajach podłoża
    • anatomiczne wkładki z pianki EVA
    • stabilność i pewność kroku znana z pełnych butów turystycznych
    • wnętrze z oddychającej tkaniny i siateczki, która zapobiega powstawaniu otarć oraz wykończone ekologiczną technologią antybakteryjną
    • wygodne, łatwe sznurowanie

    W wersji H2 sandały Newport wykonane są z szybkoschnącego materiału, dzięki czemu nie straszny będzie Ci żaden potok na drodze.

    Sandały damskie i męskie z zakrytymi palcami

    Choć model Newport to absolutna klasyka w przypadku sandałów Keen, to kolejne lata przyniosły poszerzenie oferty. Na rynek trafiły także inne sandały trekkingowe z zakrytymi palcami. Poznaj kilka najważniejszych modeli Keen.

    sandały damskie keen
    Sandały Keen ubierzesz na szlak, nad wodę i na co dzień (fot. Keen)
    • Clearwater CNX – lekkie trekkingowe sandały męskie i damskie o niskim profilu, wyposażone we wkładki Metatomical Footbed, które idealnie dopasowują się do stóp. Zapewniają, co oczywiste ochronę palców, mają system szybkiego sznurowania, pozwalający na sprawne dopasowanie i wykonane są z bardzo lekkich materiałów syntetycznych.
    • Drift Creek – niskoprofilowe sandały z ochroną palców, wykonane z wąskich taśm z materiałów syntetycznych, co zapewnia wysoką przewiewność. Szybkoschnące materiały wykorzystane do produkcji sprawiają, że buty idealnie nadają się na trasy, gdzie trzeba pokonywać strumienie.
    • Targhee III – męskie sandały trekkingowe wykonane ze skóry, z zabezpieczonymi palcami i szybkim systemem sznurowania. Mają szybkoschnącą podszewkę, klasyczną, przyczepną podeszwę oraz wkładkę z pianki EVA, która zapewnia bardzo dobrą amortyzację.
    • Whisper – sandały damskie z ochroną palców i szybkim sznurowaniem oraz dopasowującymi się do stóp wkładkami Metatomical Footbed. Charakteryzują je lżejszy, kobiecy krój i węższe paski.

    Sandały Keen z odkrytymi palcami  

    W kolekcji Keen znajdują się dziś także sandały z okrytymi palcami. Są to zarówno solidne, skórzane męskie sandały Targheee III Open Toe, które sprawdzą się na szlakach, męskie sandały Daytona II ze skóry licowej z wkładką częściowo wykonanej ze skóry, jak i seria lekkich, damskich sandałów miejskich Elle (wersje Strappy z węższymi paskami, Back Strap z dwoma szerokimi paskami oraz Mixed Strap). Dla kobiet przeznaczona jest także linia sandałów trekkingowych Astoria West w wersji Open Toe oraz T- Strap. Druga z nich najbardziej przypomina klasyczne sandały turystyczne innych marek i składa się z dwóch pasków – wokół palców i pod kostką połączonych elastycznym paskiem poprzecznym.

    Sandały Keen dla dzieci

    Keen to sandały dla całej rodziny więc marka nie mogła zapomnieć też o dzieciach. Jeśli szukasz sandałów dla swoich pociech, to na pewno wiesz, że często to duże wyzwanie. Dzięki swojej budowie, stabilności i zabudowanym palcom sandały Keen są idealne dla najmłodszych. Chronią stopy dzieci wraz z palcami (na pewno znasz ten wrzask, gdy maluch uderzy się przypadkowo w palec podczas zabawy czy wędrówki), dobrze trzymają stopę, są wygodne i zapobiegają dość powszechnemu u dzieci wykrzywianiu nóg podczas chodzenia.

    Wśród modeli przeznaczonych dla dzieci znajdziesz klasyczne sandały Keen Newport, szybkoschnące niskoprofilowe sandały Seacamp CNX, które idealnie sprawdzą się na plaży i nad wodą, przeznaczone do codziennego użytkowania sandały Knotch Creek oraz dziewczęce sandały Elle Backstrap.


    Keen to marka, która zrewolucjonizowała podejście do sandałów trekkingowych. Jeśli szukasz sandałów, które sprawdzą się zarówno na szlakach, nad wodą czy w mieście, sprawdź ofertę Keen. To buty dla całej rodziny tworzone z troską o Ziemię i ludzi.

    sandały keen sklep
    Kuchenki MSR – jaką wybrać

    Kuchenki MSR – jaką wybrać

    Kuchenka turystyczna to absolutne must have w wyposażenia każdego fana outdooru. Biwak, trekking z nocowaniem w górach, wyprawa rowerowa czy kajakowa – podczas każdego z tych wyzwań będziesz potrzebować coś zjeść i wypić, a po intensywnym dniu ciepłe jedzenie sprawdzi się najlepiej. Jeśli więc jeszcze nie masz palnika lub kuchenki, które umożliwią Ci przygotowywanie posiłków w terenie, przejrzyj ze mną ofertę renomowanej marki MSR. Poznaj palniki i kuchenki do różnych zastosowań, od szybkich jednodniowych wypadów na szlak po ekstremalne ekspedycje górskie.

    MSR – najwyższa górska jakość

    Marka MSR czyli Mountain Safety Research obecna jest na outdoorowym rynku od 1969 r. Już sama jej nazwa wskazuje na główne przesłanie, jakie jej przyświeca. Poszukiwanie bezpieczeństwa w górach to stałe rozwijanie najbardziej zaawansowanych i nowatorskich technologii, które pomagają podczas trekkingów, biwaków i ekstremalnych ekspedycji. Lepszy sprzęt to minimalizowanie ryzyka, a to przekłada się na otwartą drogę do wspaniałych outdoorowych przygód.

    sprzęt msr namioty kuchenki
    MSR – Twój partner w najbardziej wymagających outdoorowych wyzwaniach (fot. MSR)

    MSR jest marką dla wymagających i należy do najwyższej górskiej półki. Marka znana jest z produkcji innowacyjnych, lekkich namiotów wyprawowych, które towarzyszą wyprawom w najdalsze zakątki świata. W jej ofercie znajdują się też filtry do wody, akcesoria biwakowe, naczynia i garnki turystyczne, a także palniki i kuchenki.

    Zobacz, jakie modele sprzętu do gotowania znajdziesz w ofercie MSR i do jakich zastosowań zostały stworzone. Przemyśl, w jakich warunkach gotujesz w terenie i jakie rozwiązanie będzie w związku z tym dla Ciebie najlepsze.

    PocketRocket® Deluxe – w prostocie siła

    PocketRocket® Deluxe to prawdziwa kieszonkowa rakieta do przygotowywania prostych posiłków w terenie. Palnik gazowy o wadze zaledwie 82 g zmieścisz w kieszonce plecaka albo wewnątrz turystycznego kubka. Palnik ma dużą moc i jest bardzo wydajny, a litr wody zagotujesz na nim w około 3,5 minuty.

    palnik turystyczny msr
    PocketRocket Deluxe – prawdziwa rakieta w Twoim wyposażeniu (fot. MSR)

    Zaletą PocketRocket® jest zapalnik piezo o najtrwalszej i najbardziej niezawodnej konstrukcji na rynku oraz możliwość regulacji ciśnienia gazu. Dzięki temu uzyskasz wysoką wydajność i dużą szybkość gotowania także w ujemnych temperaturach. Palnik MSR to łatwy, intuicyjny montaż, duże pokrętło, dzięki któremu nie poparzysz sobie palców oraz wytrzymała konstrukcja.

    Poznaj bliżej palnik PocketRocket Deluxe:

    Kiedy wybrać minimalistyczny palnik MSR? To bardzo uniwersalna konstrukcja. Zabierzesz go ze sobą na trekking, wycieczkę rowerową czy spływ kajakowy. Jeśli lubisz trekkingi w stylu fast&light to jest to idealne rozwiązanie, które nie obciąży plecaka. Postawisz na nim kubek lub menażkę i po kilku minutach możesz cieszyć się ciepłą herbatą lub regenerować siły z pomocą zalanego wrzątkiem liofila.

    Kliknij –> tutaj <– i zobacz test kuchenki PocketRocket Deluxe.

    WindBurner® – i żaden wiatr Ci nie straszny

    WindBurner® to linia zestawów do gotowania MSR zaprojektowana z myślą o szybkim przygotowywaniu posiłków w różnych warunkach pogodowych. W jej skład wchodzą cztery modele:

    • WindBurner® Personal Stove System
    • WindBurner® Duo Stove System
    • WindBurner® Stove System Combo
    • WindBurner® Group Stove System

    Przedstawię Ci je teraz krótko. Przede wszystkim, kiedy wybrać model kuchenki z rodziny WindBurner®? Wtedy, gdy szukasz całego systemu do gotowania z garnkiem i oczekujesz wysokiej efektywności, także wtedy, gdy wieje wiatr i temperatura jest niska. Dzięki osłoniętemu płomieniowi kuchenki doskonale sprawdzają się w niekorzystnych warunkach pogodowych. System został zaprojektowany tak, by jego elementy można było schować „jeden w drugi”, co przekłada się na dużą pakowność.

    Zobacz jak działają kuchenki z linii WindBurner.

     WindBurner® Personal Stove System to kuchenka gazowa z garnkiem o pojemności 1 l wyposażonym w radiator. Dzięki osłonie płomienia cała energia pożytkowana jest na podgrzewanie wody znajdującej się w garnku, a doprowadzenie jej do wrzenia zajmuje ok. 4 min 30 s. Palnik nakręcany jest bezpośrednio na kartusz z gazem. W zestawie znajdziesz też miseczkę o pojemności 0,5 l. Pamiętaj, że w przypadku tego modelu możesz używać jedynie dedykowanego, dołączonego garnka lub jego większego odpowiednika o pojemności 1,8 l. Zestaw służy do gotowania wody i nie ma możliwości żeby użyć go z patelnią turystyczną czy garnkiem innego rodzaju. Świetnie sprawdzi się, jeśli na szlaku zamierzasz jedynie gotować wodę na kawę lub herbatę oraz by przyrządzić żywność liofilizowaną.

    Trzy pozostałe modele z tej serii są bardziej uniwersalne.  Składają się z palnika połączonego z kartuszem za pomocą wężyka oraz różnego rodzaju garnków z radiatorem. Płomień zamknięty jest wewnątrz palnika radiacyjnego, co zwiększa efektywność kuchenki. Zawór posiada możliwość regulacji ciśnienia gazu, co sprawia, że kuchenka zachowuje swoje parametry w niskich temperaturach. W zestawie WindBurner® Duo Stove System znajdziesz klasyczny garnek o pojemności 1,8 l wyposażony w radiator, w zestawie WindBurner® Group Stove System szeroki garnek o pojemności 2,5 l, a w zestawie WindBurner® Stove System Combo dodatkowo także patelnię z radiatorem. W przypadku palników WindBurner® z wężykiem wszystkich tych garnków możesz używać wymiennie we wszystkich zestawach i umożliwiają one gotowanie bardziej skomplikowanych posiłków (np. smażonych).

    Reactor – dla niecierpliwych

    Jeśli szukasz zestawu do szybkiego gotowania wody w różnych warunkach pogodowych sięgnij po system Reactor. Jest on dostępny z garnkami o pojemności 1 l, 1,7 l oraz 2,5 l. Osłonięty od wiatru palnik z regulacją ciśnienia oraz garnek z radiatorem i wymiennikiem ciepła pozwalają na zagotowanie 1 l wody w około 3 minuty.

    Zestaw ten sprawdzi się doskonale podczas trekkingów, wycieczek rowerowych i kajakowych, gdy potrzebujesz jedynie gotować wodę i szukasz kompaktowego oraz pakownego wyposażenia. Elementy systemu Radiator składają się „jeden w drugi”, a w garnku mieści się także kartusz gazowy.

    WindPro™ – dla ceniących wszechstronność

    Gazowy palnik WindPro™ to konstrukcja bardzo uniwersalna. Palnik można nakręcić bezpośrednio na kartusz z gazem lub połączyć z nim za pomocą wężyka. Połączenie wężykiem jest znacznie bardziej efektywne w niskich temperaturach, gdy ciśnienie gazu jest niższe. Możesz wówczas odwrócić kartusz opierając go na dołączonej podstawce i poprawić przepływ gazu do palnika.

    Model ten jest niezwykle trwały, wytrzymały na uszkodzenia i świetnie sprawdzi się w najrozmaitszych outdoorowych przygodach – na trekkingu, spływie czy wycieczce rowerowej. Dzięki składanej konstrukcji nie zajmuje dużo miejsca w plecaku, zaś szerokie podstawki pozwalają na ustawienie na nim nawet większych garnków czy patelni.

    DragonFly® – kuchenka na paliwa płynne

    Jeśli wybierasz się w podróż lub na trekking w rejony, gdzie dostęp do kartuszy gazowych może być utrudniony, rozważ wyposażenie w kuchenkę na paliwo płynne. W ofercie MSR znajdziesz palnik DragonFly®, który działa na czystą benzynę (white gas), naftę, olej napędowy, benzynę bezołowiową oraz paliwo do silników odrzutowych.

    Palnik połączony jest z dostępnym oddzielnie kanistrem za pomocą wężyka z zaworem i systemem do regulacji ciśnienia. Wytwarza się je za pomocą prostej pompki. Palnik jest niewielki, lekki i  wydajny. Doprowadza do wrzenia 1 l wody w około 3,5 minuty. Zaletą kuchenki jest szeroka podstawka umożliwiająca stawianie dużych garnków i patelni.

    kuchenki turystyczne palniki turystyczne msr

    WhisperLite™ Universal – gotuj gdziekolwiek jesteś

    Kuchenka wielopaliwowa WhisperLite® Universal to rozwiązanie, które możesz wziąć pod uwagę jeśli podróżujesz i wędrujesz w miejscach o różnej dostępności paliwa do gotowania. Działa ona zarówno na kartusze gazowe, jak i na paliwa płynne takie jak nafta, czysta benzyna (white gas), olej napędowy, benzyna bezołowiowa czy paliwo do silników odrzutowych. Palnik o wysokiej wydajności połączony jest z kartuszem lub kanistrem za pomocą wężyka. W zestawie znajdziesz też zawór do kanistra na paliwa płynne umożliwiający wytworzenie odpowiedniego ciśnienia.

    Poznaj lepiej kuchenkę WhisperLite.

    Używanie kuchenki wielopaliwowej wymaga nabrania wprawy, ale po kilku próbach staje się bardzo intuicyjne. WhisperLite™ Universal należy do najbardziej wszechstronnych modeli MSR i jest idealny dla podróżników, którzy eksplorują mniej cywilizowane rejony świata.

    XGK™ EX – najlepsza ekspedycyjna kuchenka na świecie

    I na koniec absolutny pogromca w swojej klasie. Kuchenka XGK™ EX to najczęściej wybierana kuchenka wyprawowa na świecie. Działa na paliwa płynne, w tym o dużym stopniu zanieczyszczenia więc można jej używać w zasadzie wszędzie, gdzie jest dostęp do paliw typu benzyna, nafta, olej napędowy. Palnik połączony jest z kanistrem wężykiem z zaworem umożliwiającym wytworzenie odpowiedniego ciśnienia. Dzięki osłonie przeciwwiatrowej jest bardziej wydajny w niekorzystnych warunkach pogodowych. 1 l wody można zagotować na nim już w około 3 i pół do 4 minut, zależnie od użytego paliwa.


    Jak widzisz wybór kuchenek i palników MSR jest ogromny. Dlatego zanim podejmiesz decyzję o zakupie przemyśl, w jaki sposób podróżujesz i w jakich warunkach gotujesz, by wybrać optymalne dla siebie rozwiązanie. Niezależnie o dego, jaką decyzję podejmiesz, możesz mieć pewność, że będzie to kuchenka z najwyższej górskiej półki. Kliknij po kuchenki turystyczne MSR.   

    Korona Gór Polski: Mogielica

    Korona Gór Polski: Mogielica

    Leżąca w Beskidzie Wyspowym, Mogielica zachwyca piękną sylwetką, którą oglądać można z różnych punktów w bliższej i dalszej okolicy. Wznoszący się na wysokość 1170 m n.p.m. szczyt zaliczany do Korony Gór Polski można zdobyć podczas kilkugodzinnej wycieczki. Duża liczba szlaków w tym rejonie pozwala też włączać Mogielicę do dłuższych wędrówek przez Beskid Wyspowy. Jeśli masz w planach wejście na Mogielicę, pokażę Ci jak możesz to zrobić.

    Beskid Wyspowy – wycieczki nad morzem chmur

    Nazwa Beskid Wyspowy bardzo dobrze oddaje charakter tej części polskich Beskidów. Nie znajdziesz tu niemal w ogóle znanych na przykład z Beskidu Sądeckiego, Gorców czy Bieszczadów długich, ciągnących się kilometrami grzbietów, którymi można wędrować nawet kilka godzin. O nie! Beskid Wyspowy to trud, pot… no może nie łzy, ale na pewno wiele solidnych podejść. Tworzą go pojedyncze masywy (wyjątkiem jest Pasmo Łososińskie), o stromych zboczach, poprzecinane głębokimi dolinami potoków oraz przełęczami.

    Widok na Beskid Wyspowy z wieży widokowej na Mogielicy (fot. Anna Śliwa)

    Beskid Wyspowy jest wymagający kondycyjnie ze względu na ciągłe podejścia i zejścia. Dlatego najwięcej turystów decyduje się na wycieczki na pojedyncze szczyty podczas krótkich, kilkugodzinnych wycieczek. Model ten wspierany jest mocno przez lokalne władze, które w ostatnich latach postawiły na budowę w Beskidzie Wyspowym wież widokowych. Stanęły one na Mogielicy (nowa wieża oddana do użytku w 2022 r.), Modyni, pod szczytem Jaworza w Paśmie Łososińskim oraz na Skiełku, a w planach są kolejne. Chętnie odwiedzanym i niezwykle malowniczym punktem widokowym jest też  Ćwilin z rozległą Polaną Michurową.

    Tworzące Beskid Wyspowy góry nabierają szczególnego uroku podczas inwersyjnej pogody. Gdy w dolinach zalegają mgły zalesione szczyty wznoszące się ponad nimi wyglądają rzeczywiście jak wyspy na skłębionym morzu chmur.

    Mogielica – parkingi i noclegi

    Mogielica leży w południowej części Beskidu Wyspowego między Jurkowem, Słopnicami, Przełęczą Rydza Śmigłego i Kamienicą Gorczańską.

    Parkingi pozwalające na wejście na Mogielicę znajdują się przy szlakach turystycznych:

    • w Jurkowie, niedaleko kościoła przy szlaku niebieskim
    • na Przełęczy Rydza Śmigłego przy szlaku zielonym
    • niedaleko Przełęczy Słopnickiej, w przysiółku Wyrębiska przy szlaku zielonym – jest tu też punkt informacji turystycznej oraz wiaty przeznaczone do odpoczynku. W punkcie oprócz pobrania map i informatorów, można kupić domowe ciasto, chleb i inne lokalne przysmaki
    • w przysiółku Szczawy Gryblówka, przy drodze nr 968 i szlaku niebieskim.

    Dla osób, które chciałyby zaznać w Beskidzie Wyspowym schroniskowej atmosfery nie mam dobrych wieści. Schronisk tu zwyczajnie nie ma. W rejonie Mogielicy, w okolicznych miejscowościach można znaleźć nocleg w gospodarstwach agroturystycznych oraz niewielkich pensjonatach. Latem na południowo-zachodnim grzbiecie prowadzącym z Mogielicy przez Przełęcz Przysłopek na Krzystonów i Jasień działa Studencka Baza Namiotowa na Polanie Wały prowadzona przez Studenckie Koło Przewodników Beskidzkich z Katowic.

    beskidy panorama z mogielicy
    Poranny widok z wieży na Mogielicy (fot. Anna Śliwa)

    Niektórzy turyści wybierają także nocleg pod szczytem Mogielicy, na Polanie Stumorgowej. W jej górnej części znajduje się wiata z ławami. Wokół wiaty często można spotkać namioty i płonące ogniska. Nie jest to jednak oficjalne miejsce biwakowe, nie ma tu też źródła wody.

    Jak przygotować się do wycieczki

    Niezależnie od tego, z której strony zamierzasz wejść na Mogielicę, cała wycieczka wraz z powrotem nie powinna zająć więcej niż 5-6 godzin. Dlatego przygotuj się do niej tak, jak do każdego innego jednodniowego wyjścia. Pamiętaj o zabraniu kurtki przeciwdeszczowej, bluzy, a latem koniecznie nakrycia głowy chroniącego przed słońcem.

    Ponieważ na szlaku nie ma schronisk ani punktów gastronomicznych, a także źródeł zabierz ze sobą odpowiednią ilość jedzenia oraz napojów. Szczególnie podczas upałów pamiętaj o większej ilości wody ponieważ strome, dość męczące podejścia mogą spotęgować pragnienie.

    Teren Beskidu Wyspowego objęty jest działaniem Podhalańskiej Grupy GOPR. Wychodząc na szlak koniecznie zainstaluj w telefonie aplikację Ratunek oraz wpisz numer alarmowy do GOPR.

    Mogielica – Polana Stumorgowa i wieża widokowa

    Charakterystyczna sylwetka Mogielicy widoczna jest z wielu miejsc w Beskidach czy Pieninach. Rozłożysty masyw z wyraźnie zaznaczonym wierzchołkiem wieńczy wystająca ponad drzewa wieża widokowa. To nowa, metalowa konstrukcja, oddana do użytku pod koniec 2022 r. Stoi na miejscu poprzedniej drewnianej wieży zbudowanej w 2008 r. i wcześniejszej wieży triangulacyjnej, którą w latach osiemdziesiątych XX w. powaliła wichura.

    polana stumorgowa na mogielicy
    Polana Stumorgowa widziana z wieży na Mogielicy (fot. Anna Śliwa)

    Z wieży podziwiać można piękną panoramę obejmującą Beskid Wyspowy, Gorce, Beskid Sądecki, Pieniny, Tatry, Magurę Spiską, Beskid Niski, Beskid Żywiecki, Beskid Śląski oraz szczyty słowackiej Małej Fatry. Z kolei na północ zobaczyć można poza Beskidami także pogórza, a nawet Góry Świętokrzyskie. Teren wokół wieży i północno-wschodnie zbocza Mogielicy objęte są ochroną rezerwatu przyrody, który chroni zachowane fragmenty boru górnoreglowego.

    tatry z mogielicy
    Tatry i wieża na Gorcu widziana z wieży widokowej na Mogielicy (fot. Anna Śliwa)

    Poniżej szczytu Mogielicy, na jej południowo-zachodnim grzbiecie rozciąga się przepiękna Polana Stumorgowa, będąca największą polaną w całym Beskidzie Wyspowym. To niezwykle malownicze miejsce, z pięknymi widokami na Tatry. W jej górnej części stoi turystyczna wiata z ławami i stołami.  

    Mogielica zimą – trasy narciarskie

    Na Mogielicy panuje specyficzny mikroklimat, który sprawia, że śnieg utrzymuje się tu wyjątkowo długo. Z tego względu utworzono tu Trasę Narciarstwa Biegowego Mogielica, która prowadzi wokół szczytu na wysokości około 750-800 m n.p.m. Łączna długość tras to 23 km. Są dobrze przygotowane i ratrakowane. Najbardziej dogodnym punktem startu jest parking przy punkcie Informacji Turystycznej w Zalesiu-Wyrębiskach (niedaleko Przełęczy Słopnickiej).

    Mogielica w zimowej szacie- widok z Ćwilina (fot. Anna Śliwa)

    Mogielica – szlaki na szczyt KGP

    Na Mogielicę można wejść z czterech stron, z Przełęczy Rydza Śmigłego, Jurkowa, Szczawy-Gryblówki oraz Zalesia-Wyrębisk. Opiszę Ci krótko te szlaki szeregując je od najmniej do najbardziej wymagającego.

    Szlak zielony z Zalesia-Wyrębisk

    Początek trasy znajduje się na parkingu przy punkcie Informacji Turystycznej w Wyrębiskach. Szlak zielony prowadzi stosunkowo łagodnym grzbietem na południowo-wschodnich zboczach Mogielicy. Początkowo wiedzie szeroką utwardzoną drogą, na której trzeba uważać na rozpędzonych, zjeżdżających z góry rowerzystów, potem pnie się leśną drogą gruntową. Cała trasa prowadzi lasem i brak jest na niej widoków. Podejście zajmuje około 1h 45 min i pokonuje się w tym czasie 380 m przewyższenia.

    Szlak zielony z Przełęczy Rydza-Śmigłego (Chyszówki)

    Wejście na Mogielicę z Przełęczy Rydza Śmigłego to najpopularniejszy sposób dostania się na szczyt. Trasę o długości 3,5 km pokonuje się w około 1h 45 min. Choć wynik jest podobny do szlaku z Zalesia-Wyrębisk, to jest tu o 100 m więcej przewyższenia i podejście jest bardziej strome. Wejście z Chyszówek polecam ze względu na walory widokowe. W pierwszej części prowadzi przez łąki i pola, z których roztaczają się ładne widoki na okolicę. Widokowa polana znajduje się też około 100 m poniżej szczytu. Dla tych panoram warto się pomęczyć na dłuższym podejściu.

    Szlak niebieski z Jurkowa

    Podejście na Mogielicę z Jurkowa to jednostajna wędrówka pod górę przez około 2 h 45 min. Pokonuje się tu aż 600 m przewyższenia, a miejscami trasa jest dość stroma. Prowadzi ona głównie lasem, z niewielkimi polanami na wysokości około 850 m n.p.m. w przysiółku Cyrla.

    mogielica z jurkowa widok z podejścia
    Babia Góra i Beskid Wyspowy widziane ze szlaku niebieskiego z Jurkowa (fot. Anna Śliwa)

    Szlak niebieski ze Szczawy-Gryblówki

    W podobnym czasie wejdziesz na Mogielicę niebieskim szlakiem ze Szczawy-Gryblówki. Tu także zajmuje ono około 2h 45 min, podczas których pokonuje się 600 m podejścia. Trasę można podzielić na dwie części – do Przełęczy Przysłopek szlak prowadzi leśną droga, trawersując zbocza Małego Krzystowa i stosunkowo łagodnie pnąc się w górę (poza niewielkimi fragmentami). Za przełęczą rozpoczyna się bardzo strome podejście prowadzące na Polanę Stumorgową. Ten odcinek potrafi naprawdę dać w kość, ale wszystko wynagradza wyjście na Polanę i wspaniałe widoki, jakie się stąd roztaczają.

    Jeśli chcesz włączyć Mogielicę w dłuższą wędrówkę przez Beskid Wyspowy, polecam Ci poszerzenie tego wariantu. Proponuję wystartować z przysiółka Rzeki k. Lubomierza i żółtym szlakiem przejść cały grzbiet z Jasieniem, Kutrzycą i Krzystowem, a szlak niebieski „złapać” dopiero na Przełęczy Przysłopek. Widoki z całego grzbietu, a szczególnie z Kutrzycy to jedne z najpiękniejszych miejsc w Beskidzie Wyspowym. W tej wersji na Mogielicę wejdziesz w około 4 h pokonując przy tym 780 m przewyższenia.

    Trasa: Rzeki – Mogielica | mapa-turystyczna.pl

    Dzięki dużemu zagęszczeniu szlaków w rejonie Mogielicy możesz je ze sobą łączyć tworząc dłuższe trasy, żeby nie wracać tą samą drogą.

    Mogielica – ciekawostki

    • najstarsze wzmianki o Mogielicy pochodzą ze spisów dóbr królewskich z XV w.: „tam też wznoszą się piękne Gorcze zakończone Mogilicą”
    • nazwa Mogielica wywodzona jest od tego, że grzebano tu ciała topielców, opryszków i innych osób, które zmarły „bez sakramentów”
    • miejscowa nazwa szczytu to Zapowiednica, ponieważ pojawienie się nad nią chmur zwiastowało nadejście silnej burzy
    • według legendy Mogielica była żoną wielkoluda Łopienia, który wznosi się po sąsiedzku
    • pod szczytem Mogielicy znajduje się wychodnia skalna Zbójecki Stół, na której zbójcy mieli liczyć swoje łupy
    • najdalszym miejscem jakie można dojrzeć z wieży widokowej na Mogielicy (przy sprzyjających warunkach) są Góry Świętokrzyskie odległe o ok. 140 km
    • na Przełęczy Rydza Śmigłego znajduje się pochodzący z 1938 r. obelisk i krzyż postawiony na pamiątkę Legionów Polskich 

    Zobacz inne propozycje wycieczek po szczytach KGP –> kliknij tutaj.

    Hydro Volven – butelki turystyczne i bukłaki

    Hydro Volven – butelki turystyczne i bukłaki

    Piękna pogoda zachęca do wycieczek górskich, rowerowych, biegowych treningów czy kajakowych spływów. Plecak spakowany? Sprawdź raz jeszcze czy jest w nim wszystko. Stop! A gdzie odpowiednia ilość napojów? Przy gorącej pogodzie łatwo o odwodnienie. Woda w jednorazowych butelkach jest oczywiście jakimś rozwiązaniem, ale na pewno zdajesz sobie sprawę, jak bardzo nieekologicznym. Nie masz pomysłu jak rozwiązać ten problem? Podpowiadam: kolekcja Hydro od marki Volven. Przejrzyj ją wraz ze mną.

    Volven – Twoi sprzymierzeńcy na szlaku

    Volven jest marką własną Sklepów Górskich Skalnik powstałą z wieloletnich doświadczeń oraz pasji do outdooru. Tworzy sprzęt biwakowy, trekkingowy i turystyczny, który przyda się każdemu turyście. Nie ma tu miejsca na zbędne gadżeciarstwo. Produkty Volven obejmują to, co naprawdę przyda się na szlaku – śpiwory puchowe i syntetyczne, maty i materace, kije trekkingowej, termosy oraz bukłaki i butelki na wodę. To marka, w której liczy się przede wszystkim wysoka jakość i solidność wykonania, połączona z funkcjonalnością. Tworzą ją przecież praktycy i outdoorowi zapaleńcy, którzy doskonale wiedzą, jakie rozwiązania działają, a jakie są tylko zbędnym dodatkiem.

    Z taką filozofią marki wiąże się także jej strategia cenowa. Outdoor i aktywność nie są dla wybrańców, ale mają być dostępne dla jak najszerszej rzeszy odbiorców. Boisz się, że zakupy wysuszą Twoją kieszeń lepiej niż słońce w upalny letni dzień? Porzuć obawy! Volven to półka cenowa, która jest dostępna dla każdego przeciętnego turysty. Za rozsądną cenę, zyskujesz więc produkt, którego będzie można używać przez wiele sezonów.

    Zobacz produkty marki na stronie –> volven.pl

    Kolekcja Hydro od Volven – co w niej znajdziesz

    Każdy z nas, turystów i podróżników jest inny i ma inne upodobania w podróży. Różne są też aktywności, które preferujemy. Może lubisz mieć stały dostęp do wody podczas wędrówki, a może tak jak ja jednak jesteś wierny tradycyjnej butelce i robieniu przystanków by się napić. Niezależnie czy wędrujesz po górach, biegasz, jeździsz na rowerze czy płyniesz kajakiem, w kolekcji Volven Hydro znajdziesz rozwiązanie dla siebie:

    • bukłaki do plecaka Flod o pojemności 2 lub 3 l
    • miękkie butelki Elv Wide z szerokim wlewem o pojemności 1 i 1,5 l
    • softflaski Elv Sip 250 i 500 ml
    butelka turystyczna volven
    Z kolekcją Hydro od Volven wodę masz zawsze pod ręką (fot. Volven)

    Wybierając butelki i bukłaki wybierasz rozwiązania przyjazne dla środowiska, które nie generują produkcji plastikowych odpadów. Możesz ich używać wielokrotnie, a ponieważ to Volven, to możesz mieć pewność, że posłużą nawet kilka sezonów.

    Bukłaki na wodę Volven

    Jeszcze do niedawna bukłaki na wodę były uznawane w świecie outdooru za ekstrawagancję. Dziś ich miłośników przybywa niemal z dnia na dzień. Co sprawia, że są tak chętnie wybierane? Przede wszystkim wygoda. Wkładając do plecaka bukłak z wodą możesz korzystać z niego w dowolnym momencie, niezależnie od tego czy stoisz czy idziesz. W porównaniu do tradycyjnej butelki, po którą trzeba sięgnąć, to duże ułatwienie.

    Bukłaki Flod od marki Volven znajdziesz w pojemności 2 i 3 litrów. Oznacza to, że możesz zabrać ze sobą zapas wody nawet na całodzienną wędrówkę. Bukłaki do plecaka mają wygodny kształt i nie deformują się pod wpływem różnej ilości wlanej do nich wody. Zamykane są na wygodny, szczelny zatrzask, a szeroki wlew sprawia, że łatwo je napełnisz oraz utrzymasz w czystości.

    volven bukłak do plecaka
    Bukłaki na wodę Volven zamontujesz do plecaków trekkingowych, biegowych i rowerowych (fot. Volven)

    Funkcjonalna, demontowana rurka zakończona jest ustnikiem z zaworem, dzięki czemu woda będzie płynąć tylko, gdy go przyciśniesz. To oznacza, że nie musisz się martwić o to, że woda zacznie się nagle wylewać w niekontrolowany sposób. Rurkę można łatwo wyczyścić, a w razie potrzeby także wymienić. Atutem systemu jest jego uniwersalny uchwyt, który pasuje do niemal wszystkich dostępnych na rynku plecaków kompatybilnych z hydro- bukłak możesz zaczepić na uchwycie lub umieścić w dedykowanej przegrodzie.

    W sprzedaży znajduje się też wymienna rurka izolowana do bukłaków Flod, która świetnie sprawdzi się przy niższych temperaturach oraz zestaw do czyszczenia.

    Kliknij i poznaj –> bukłaki Volven.

    Butelka wielorazowa Elv Wide

    Jeśli wolisz bardziej tradycyjne rozwiązania, to w kolekcji Hydro także znajdziesz coś dla siebie. To miękkie butelki wielorazowe Elv Wide o pojemności 1 i 1,5 l . Możesz je włożyć do wnętrza plecaka lub do bocznej, elastycznej kieszeni, a także nosić w ręce wykorzystując wygodny uchwyt do przenoszenia. Tak naprawdę butelka Elv Wide to produkt maksymalnie wielofunkcyjny i uniwersalny. Skorzystasz z niej zarówno na szlaku, jak i na co dzień idąc do pracy, na uczelnię, spacer czy trening. To doskonały sposób by mieć zawsze pod ręką wodę w wielorazowym, ekologicznym naczyniu. 

    butelka składana volven
    Butelka Elv Wide będzie z Tobą na szlaku i na co dzień (fot. Volven)

    Butelka o kształcie podobnym do bidonu wykonana jest z plastycznego, wytrzymałego, a zarazem miękkiego tworzywa TPU. Kiedy zużyjesz jej zawartość możesz ją łatwo skompresować i włożyć do plecaka. Nie zajmie dużo miejsca, a po przemyciu będzie znów gotowa do użytku. Tworzywo jest przezroczyste, a na wierzchu butelki umieszczono podziałkę. Masz więc cały czas możliwość kontroli ile wody zostało i czy musisz zacząć myśleć o jej uzupełnieniu. Napełnianie Elv Wide jest bardzo łatwe dzięki szerokiemu wlewowi. Z tych samych powodów będzie Ci też łatwo ją utrzymywać w czystości.

    Zobacz –> butelki turystyczne Volven.

    Softflask Elv Sip

    Volven jest marką, która podąża za swoimi klientami i ich aktywnościami. Dlatego w kolekcji Hydro nie może zabraknąć ukłonu w stronę biegaczy. A co może być lepszego do szybkiego uzupełniania płynów niż softflask? Niewielkie, miękkie butelki o pojemności 250 i 500 ml zmieszczą się w kieszeniach kamizelki biegowej, biegowego plecaka z kieszonkami na pasach ramieniowych albo w saszetce biegowej umieszczonej na pasku. Na krótszych dystansach, gdy bukłak to zbyt wiele softflaski pozwalają ograniczyć przenoszony ciężar, a dodatkowo łatwo je napełnić np. .na punktach kontrolnych.

    butelka softflask volven do biegania
    Softflaski o małej pojemności- idealne rozwiązanie dla biegaczy (fot. Volven)

    Butelka Elv Sip wyposażona jest w ustnik z zaworem, dzięki któremu łatwo możesz się napić podczas biegu, bez obaw, że woda się wyleje. Po odkręceniu nakrętki z ustnikiem wlew jest dostatecznie szeroki by łatwo napełnić butelkę oraz utrzymać ją w czystości.

    Czy Elv Sip to pomysł tylko dla biegaczy? Zdecydowanie nie. Butelki o małej pojemności możesz też używać podczas hikingu, na treningu czy na co dzień. Jest na tyle mała, że zmieści się łatwo w kieszeni miejskiego plecaka lub w torebce, a po opróżnieniu zwiniesz ją do niewielkich rozmiarów.


    Wielorazowe butelki i bukłaki na wodę to niemal must have każdego miłośnika outdooru. Jeśli chcesz chronić środowisko przed zalewem plastikowych odpadów wybierz rozwiązania wielorazowe. A te znajdziesz w kolekcji Hydro Volven. Możesz być pewny ich jakości oraz rozsądnej, konkurencyjnej ceny.

    volven sklep outdoor
    Pieniny – najpiękniejsze szlaki

    Pieniny – najpiękniejsze szlaki

    Pieniny to jedne z najbardziej malowniczych gór w Polsce. Choć niezbyt rozległe i sięgające w najwyższym miejscu „zaledwie” 1050 m n.p.m., mają niepowtarzalny czar, a wiele osób twierdzi, że nigdy się nie znudzą. Białe zęby wapiennych skał Pienin Właściwych sterczące ponad wartkim nurtem Dunajca, rozległe hale Małych Pienin, czy będące nieco na uboczu, ale zachwycające wspaniałymi widokami na Tatry Pieniny Spiskie, to aż zadość na kilkudniowy pobyt i wędrówki. Zapraszam Cię w Pieniny. Poznaj ich najpiękniejsze szlaki.

    Kilka słów o Pieninach

    Na początek czas się z Pieninami zapoznać. Nie będę wchodzić zbyt głęboko w szczegóły, ale chcę Ci je przedstawić. Znajdują się na tuż przy granicy polsko-słowackiej i rozciągają się od Przełęczy Rozdziela po dolinę rzeki Białka. Na północy graniczą z Beskidem Sądeckim przez dolinę Grajcarka i z Gorcami, przez doliny Krośnicy i Dunajca. Z kolei na południu sąsiadują z Magurą Spiską. Część Pienin znajduje się na terytorium Słowacji i opada w dolinę potoku Lipnik.

    trzy korony z czerwonego klasztoru
    Trzy Korony- najbardziej rozpoznawalny szczyt Pienin. Widok z Czerwonego Klasztoru (fot . Anna Śliwa)

    Pieniny na terenie Polski dzielą się na trzy części:

    • Pieniny Właściwe z Trzema Koronami i Sokolicą
    • Małe Pieniny, które wbrew nazwie są najwyższe i znajduje się tu najwyższy szczyt Pienin, Wysoka
    • Pieniny Spiskie leżące na południe od Jeziora Czorsztyńskiego, z najwyższym szczytem Żar oraz doskonałym punktem widokowym Grandeus

    I właśnie o najpiękniejszych szlakach w każdej z tych części chcę Ci opowiedzieć.

    Pienińskie miejscowości i schroniska – gdzie szukać noclegów

    Jadąc w Pieniny, musisz oczywiście znaleźć nocleg. Choć w sezonie może to nastręczać pewnych problemów, nie panikuj. Opcji jest naprawdę sporo, niezależnie od tego, czy preferujesz wygodne łóżko w standardzie dobrego pensjonatu czy schronisko lub namiot.

    Leżące u podnóża Pienin miejscowości, takie jak Szczawnica, Krościenko, Jaworki, Szlachtowa, Niedzica, Czorsztyn to dziś zagłębia hoteli, pensjonatów, apartamentów i pokoi na wynajem oraz gospodarstw agroturystycznych. Epicentrum ruchu turystycznego jest Szczawnica dlatego warto poszukać w miejscach nieco bardziej oddalonych, takich jak np. Łapsze Niżne i Wyżne, Kacwin czy Łapszanka.

    Co ze schroniskami? Są aż trzy. W Szczawnicy, przy Drodze Pienińskiej prowadzącej Przełomem Dunajca znajduje się schronisko Orlica, zaś w Sromowcach Niżnych słynne schronisko Trzy Korony. Obydwa mają standard pensjonatu. Z kolei pod grzbietem Małych Pienin nad Wąwozem Homole możesz zanocować w schronisku Pod Durbaszką, które tak naprawdę nie jest schroniskiem, tylko Górskim Ośrodkiem Szkolno–Wypoczynkowym będącym filią Domu Kultury „Dom Harcerza” z Krakowa. Choć w sezonie często nocują tu obozy i kolonie, to zachowano klimat górskiego schroniska.

    Jeśli wybierasz się w Pieniny z namiotem, to nocleg znajdziesz na polach namiotowych w Krościenku, Sromowcach Niżnych lub leżącym po drugiej stronie Dunajca słowackim Czerwonym Klasztorze. W lipcu i sierpniu możesz też zanocować w Bazie Namiotowej SKPB Łódź Pod Wysoką (nad Wąwozem Homole w Jaworkach).

    Szlaki Pienin – czego możesz oczekiwać

    Pieniny nie są zbyt rozległe. Dla turysty o dobrej kondycji ich przejście ze wschodu na zachód zajmie bez większych problemów 2 dni. Tylko po co się spieszyć, skoro jest tu tak pięknie? Pomimo niezbyt dużego obszaru Pieniny są bardzo zróżnicowane. Znajdziesz tu skały, ostre turnie, kilkusetmetrowe urwiska, ale też krajobrazy znane z Beskidów, trawiaste hale oraz piękne lasy.

    pieniny widok na tatry
    Widok na Tatry i Spisz ze szlaku niebieskiego z Czorsztyna na Trzy Korony (fot. Anna Śliwa)

    Zaletą pienińskich szlaków jest duża możliwość modyfikacji tras i łączenia ich ze sobą. Z grzbietów można bardzo szybko zejść w doliny, co ułatwia planowanie wycieczek. Zarówno z Pienin Właściwych, jak i Małych Pienin można łatwo zejść do miejscowości skąd jeżdżą busy do głównych ośrodków regionu, takich jak Szczawnica czy Krościenko. Dzięki temu mając bazę w konkretnej miejscowości nie musisz planować tras okrężnych czy wracać tą samą drogą, a np. w jedną stronę podjechać komunikacją.

    Pieniny Właściwe – Trzy Korony i nie tylko

    Pieniny Właściwe znajdują się w środkowej części regionu. To najbardziej spektakularna część tych gór i tu wznoszą się będące ich symbolem Trzy Korony. Wiele osób, niesłusznie to właśnie ten szczyt uznaje za najwyższy w Pieninach. Ale trudno się dziwić pomyłce – z doliny Dunajca Trzy Korony wyglądają naprawdę potężnie.

    To właśnie Trzy Korony są najczęstszym celem wycieczek w tej części Pienin. A ich dodatkowym atutem oprócz wspaniałych widoków ze szczytu jest prowadzący tu piękny szlak niebieski z Czorsztyna do Doliny Dunajca w Szczawnicy (część szlaku Tarnów-Wielki Rogacz). Przejście całego odcinka zajmuje około 6 godzin, więc można przyjąć, że to dość solidna jednodniowa wycieczka. Na trasie oprócz Trzech Koron znajdują się także Sokolica ze słynnym punktem widokowym na Dolinę Dunajca i będącą symbolem Pienin reliktową sosną (niestety dziś pozostał tylko jej fragment), Góra Zamkowa z pozostałościami średniowiecznej strażnicy, prowadzący nad urwiskiem fragment szlaku nazwany Sokolą Percią oraz dla kontrastu łagodna Hala Majerz, na której odbywa się wypas kulturowy owiec. Na Trzech Koronach i Sokolicy znajdują się platformy widokowe, na które obowiązują bilety wstępu Pienińskiego Parku Narodowego. Trasę tę polecam pokonywać właśnie w tym kierunku, od Czorsztyna ze względu na mniejsze podejście.

    panorama z trzech koron
    Widok z Trzech Koron (fot. Anna Śliwa)

    Drugim godnym uwagi szlakiem w Pieninach Właściwych jest szlak żółty z Krościenka do Sromowców Niżnych. Wiele osób wybiera go jako dojście lub zejście z Trzech Koron ponieważ na Przełęczy Szopka krzyżuje się ze szlakiem niebieskim, który opisałam wyżej. Największą atrakcję tego szlaku jest przejście przez malowniczy Wąwóz Szopczański znajdujący się nad Sromowcami.

    Małe Pieniny – z widokiem na Trzy Korony

    Ciężko znaleźć w Pieninach miejsce bardziej symboliczne niż Trzy Korony. Dlatego najpiękniejsze wycieczki to takie, z których można je zobaczyć. I właśnie dlatego będąc w Pieninach nie możesz ominąć Małych Pienin.

    Na początek główny szlak tej części Pienin czyli szlak niebieski prowadzący ich grzbietem ze Szczawnicy na Przełęcz Rozdziela. To moja ulubiona trasa w całych Pieninach. W dolinę w okolicach Jaworek możesz zejść (lub z niej wyjść) jednym z dwóch szlaków o których za chwilę – zielonym przez Wąwóz Homole lub żółtym przez dolinę Białej Wody.

    małe pieniny widok na trzy korony
    Małe Pieniny pozwalają na podziwianie wspaniałych widoków na Trzy Korony (fot. Anna Śliwa)

    Atutem tej trasy są widoki ponieważ grzbiet jest w dużej mierze odsłonięty. Zobaczysz stąd nie tylko Trzy Korony i Pieniny Właściwe, ale także Tatry, Babią Górę w Beskidzie Żywieckim, Magurę Spiską, Góry Lewockie, Gorce, Beskid Sądecki. Na halach Małych Pienin odbywa się wypas owiec więc zapewne natkniesz się też na pasące się stada oraz bacówkę, w której można kupić ser. No i szlak ten daje też możliwość zdobycia należącego do Korony Gór Polski, najwyższego szczytu Pienin czyli Wysokiej. Czy uwierzysz, że przy sprzyjających warunkach widać stąd nawet… Bieszczady?

    Jak wejść na Wysoką? O tym szczycie Korony Gór Polski pisaliśmy –> tutaj.

    Teraz czas na zejście w dolinę. Proponuję Ci tu dwa bardzo malownicze szlaki, które mogą posłużyć albo jako krótkie wycieczki, albo jako dojście/zejście do niebieskiego szlaku. Pierwszy z nich to zielony szlak z Jaworek przez Wąwóz Homole.

    Szlak przez Wąwóz Homole

    Uznawany jest za najpiękniejszy w Pieninach. Wąwóz pokonuje się w nieco ponad pół godziny. Nad płynącym dnem potokiem i ścieżką z metalowymi mostkami i schodkami pną się w górę strome skalne ściany. Widok jak z bajki. Dojście do niebieskiego szlaku wymaga podejścia nad wąwozem pod szczyt Wysokiej i jest bardzo strome.

    W dolinie Białej Wody (fot. Anna Śliwa)

    Dolina Białej Wody

    Drugi szlak prowadzący z Jaworek to szlak żółty przez Dolinę Białej Wody. Do czasów powojennych przesiedleń zajmowała ją łemkowska wieś o tej samej nazwie. Dziś jej pozostałością są przydrożne krzyże i kapliczki. Biała Woda to także malowniczy Wąwóz Międzyskały oraz liczne pojedyncze skałki, które nadają tej trasie uroku. Co ważne, trasę w dolinie pokonasz nawet z małym dzieckiem lub wózkiem.

    Przez Pieniny Spiskie

    Pieniny Spiskie to najmniej znana turystom część Pienin. Jednak na przekór tym, mówiącym, że „tam nic nie ma” polecam Ci szlak czerwony z Niedzicy do Łapszów Wyżnych (lub odwrotnie). Może Cię nieźle zaskoczyć swoimi widokami. Trasę można przejść w około 5 godzin. I choć okolice Niedzicy mogą nie porwać, to od Przełęczy Przesła jest już zdecydowanie lepiej.

    Z najwyższego szczytu pasma – Żaru – zobaczysz ładny widok na Jezioro Czorsztyńskie, dalej czeka krótkie, choć naprawdę strome zejście w stronę Dursztyna, a potem wizyta w Jurgowskich Stajniach, czyli zachowanym, dawnym gospodarstwie pasterskim założonym jeszcze przed II wojną światową. Z Dursztyna możesz spojrzeć na malownicze Skałki Dursztyńskie, a najlepsze czeka na dojściu do Łapszów. To Grandeus, fenomenalny punkt widokowy z niepowtarzalnym widokiem na Tatry. Jeśli nawet nie będziesz mieć czasu by przejść cały szlak, na Grandeusa musisz wejść.

    Przełomem Dunajca

    Na koniec o szlaku, bardziej spacerowym niż wyczynowym. Droga Pienińska Przełomem Dunajca ze Szczawnicy do Czerwonego Klasztoru na Słowacji to niezwykle malownicza i jednocześnie mało wymagająca trasa. To także jedno z nielicznych miejsc w Pieninach Właściwych, gdzie możesz pojeździć rowerem. Z Trzech Koron lub z Sokolicy możesz oglądać Przełom Dunajca z góry, a z drogi Pienińskiej z dołu.

    Przełom Dunajca to jedna z największych atrakcji Pienin (fot. Anna Śliwa)

    No i nie zapominaj o prowadzącym tuż obok szlaku wodnym. Choć spływ Dunajcem na tratwach flisackich to atrakcja szeroko reklamowana, możesz pokonać go także wypożyczonym kajakiem lub pontonem.


    Pieniny to góry jakich w Polsce mało. Spektakularne i łagodne zarazem, wyniosłe i w sumie dość niskie, malownicze w zasadzie każdym swoim fragmencie, takie, gdzie szczyty i grzbiety są tak samo atrakcyjne jak doliny. Czego chcieć więcej? Pakuj plecak i ruszaj na szlak.

    Scarpa – Green Manifesto. Ekologiczny manifest marki

    Scarpa – Green Manifesto. Ekologiczny manifest marki

    Scarpa to marka, która powstała w górach i dla gór, a właściwie dla ludzi z górami związanymi. Jeśli wspinasz się, uprawiasz trekkingi, hikingi czy turystykę wysokogórską, jeździsz na nartach lub po prostu żyjesz aktywnie, na pewno znasz tę markę. Bliskość gór od początku oznaczała też położenie nacisku w produkcji na troskę o środowisko naturalne. Coś, co w przeszłości mogło wydawać się ekstrawagancją, dziś jest celem wielu światowych producentów sprzętu outdoorowego. Poznaj manifest ekologiczny marki Scarpa, który określa dziś jej tożsamość i podkreśla związek z górami.

    Green Manifesto – Scarpa kreuje zieloną rzeczywistość

    Zrównoważone podejście do produkcji było od początku wpisane w działania marki Scarpa. Wiązało się z historią powstania marki, jej wartościami oraz trwałym i nierozerwalnym związkiem z górami. Według osób tworzących markę Scarpa nie da się oderwać tworzenia obuwia, będącego najważniejszym punktem styku człowieka z górami od dbania o naszą planetę i o jej zachowanie dla przyszłych pokoleń.

    Scarpa tworzy w zgodzie ze zrównoważonym podejściem do produkcji (fot. Scarpa)

    Odpowiedzialność ekologiczna marki była wciąż obecna w produkcji, nawet, gdy świat nie myślał o niej jeszcze jako o wiodącym trendzie w gospodarce. Dziś ta troska stała się głównym założeniem i hasłem marki, a „zielony manifest” to drogowskaz, który wskazuje kierunki jej rozwoju.

    Jego główne założenia zostały ułożone tak, by tworzyły nazwę SCARPA:

    • Sustainability – zrównoważony rozwój
    • Care – troska
    • Air – powietrze
    • Respect – szacunek
    • Performance – wydajność
    • Authentic – autentyczność

    Pokażę Ci teraz, jak te hasła przekładają się na tworzenie butów trekkingowych, wspinaczkowych i narciarskich Scarpa.

    Kliknij w nazwę marki i zobacz wszystkie produkty marki –> Scarpa

    Sustainability – zrównoważony rozwój

    Dla marki Scarpa zrównoważony rozwój był zawsze imperatywem w biznesie. I choć żadne buty nie są w 100% neutralne ekologicznie i produkowane wyłącznie w drodze zrównoważonej produkcji, to marka dokłada starań by udział technologii, materiałów i działań składających się na to hasło był przeważający w każdej parze obuwia trafiającego do miłośników outdooru.

    „Zielone” technologie pomagają w pokonywaniu kolejnych górskich wyzwań (fot. Scarpa)

    Marce przyświeca idea odpowiedzialności nie tylko za to co tu i teraz, ale także za przyszłość. Nie jest ona tylko pustym frazesem, ale zobrazowana została konkretnymi celami i standardami. W ramach tego hasła Scarpa inwestuje w „zielone” technologie produkcji, podnosi efektywność swoich fabryk, stosuje zasady zrównoważonego rozwoju określone w dokumentach i zaleceniach międzynarodowych oraz przykłada wagę do współzależności między swoimi działaniami, a życiem naszej planety.

    Care – troska

    Troska i uwaga to dwa główne elementy, które są obecne w powstawaniu każdej pary butów trekkingowych, wspinaczkowych czy narciarskich Scarpa. Troska marki dotyczy zarówno samego produktu, jak i ludzi, którzy go tworzą i z niego korzystają, a także Ziemi. Dlatego od początku Scarpa z pełną świadomością nie stosuje powszechnych w światowej produkcji technik postarzania wyrobów, które prowadzą do szybkiego zużywania produktów.

    Buty wspinaczkowe czy trekkingowe to najważniejszy punkt styku między człowiekiem, a górami. Musi dawać poczucie bezpieczeństwa wynikającego z niezawodności. Troska napędza tworzenie technologii, które przedłużają żywotność obuwia Scarpa, ale jednocześnie są jak najbardziej neutralne dla środowiska.

    Przedmiotem troski marki są też pracownicy na wszystkich poziomach tworzenia obuwia, od projektantów po dystrybucję.

    W ramach realizacji tego hasła Scarpa prowadzi aż 90% swojej produkcji na terenie Europy, głównie we własnych fabrykach, co pozwala na zintegrowanie łańcuchów dostaw i ich optymalizację. Działania projektantów skupiają się też na tworzeniu rozwiązań, które podnoszą jakość i przedłużają trwałość obuwia.

    Air – powietrze

    Outdoor i aktywność nieodmiennie kojarzy się z wolnością, a ta potrzebuje przestrzeni i powietrza.  Choć człowiek tworzy wciąż nowe wynalazki pozwalające na szybsze przemieszczanie się, to chodzenie jest najbardziej pierwotną i naturalną formą ruchu. Jest też rozwiązaniem najbardziej „zielonym” i to właśnie w takim przemieszczaniu wspomaga Scarpa użytkowników swojego obuwia.

    Buty to Twój najważniejszy łącznik z górami i skałami, a wędrówka jest metaforą ludzkiego życia (fot. Scarpa)

    Przemieszczanie się pieszo jest metaforą odkrywania świata i metaforą życia. Jak zespół podczas wspinaczki, także my wszyscy połączeni jesteśmy nićmi, które pozwalają nam działać i pokonywać kolejne wyzwania.

    Dla marki Scarpa wypełnieniem tego hasła manifestu jest używanie zasobów odnawialnych, w tym energii słonecznej i wiatrowej, stosowanie „zielonych” rozwiązań technologicznych i innowacyjnych ekologicznych patentów, a także pielęgnowanie i przekazywanie dalej ducha przygody pchającego do podejmowania wyzwań.

    Respect – szacunek

    Scarpa widzi szacunek jako najwyższą formę oddania i uznania. To fundament współżycia nie tylko między ludźmi, ale także w szerszym znaczeniu między człowiekiem, a światem. Człowiek w środowisku naturalnym, człowiek w górach nie może funkcjonować jeśli nie ma szacunku do swojego otoczenia.

    Sacunek to patrzenie na świat nie tylko własnymi oczami, ale też oczami innych, a także oczami naszego otoczenia. Jeśli wspinasz się lub chodzisz po górach, wiesz doskonale, że podstawą wszelkich takich działań jest szacunek dla gór. Nie można ich zlekceważyć, ale nie można się ich także bać. Szacunek to przestrzeganie zasad i świadomość tego, co może się wydarzyć.

    wspinaczka  scarpa buty
    Szacunek do gór to podstawa w pokonywaniu kolejnych wyzwań (fot. Scarpa)

    Dokładnie te same wyznaczniki szacunku i odpowiedzialności stosuje Scarpa w swojej produkcji. Przejawiają się one w przestrzeganiu zasad odpowiedzialności społecznej, etyce prowadzenia biznesu, używaniu certyfikowanych materiałów i rozwiązań technologicznych oraz stosowaniu zasad zero waste.

    Jednym z kluczowych programów marki jest dofinansowany przez Unię Europejską program Re-Shoes polegający na dawaniu „drugiego” życia zniszczonemu i zużytemu obuwiu Scarpa. Pilotaż prowadzony jest we Włoszech, Niemczech i Austrii, gdzie w pierwszej fazie zebrano od użytkowników około 15 tysięcy par zużytych butów Scarpa Mojito, najbardziej znanego i ikonicznego modelu marki. Z zebranego obuwia odzyskano skórę, materiały syntetyczne, gumę, piankę używaną w podeszwach wewnętrznych i poddano je regeneracji oraz recyklingowi zrównoważonymi metodami. Uzyskane w ten sposób surowce trafiły do nowych butów Scarpa, których produkcja stała się dzięki temu bardziej neutralna ekologicznie.  

    Performance – wydajność

    Scarpa jest marką produkującą techniczne obuwie do różnych górskich wyzwań. Będąc w gronie najlepszych producentów na świecie dostarcza produkty o najwyższej jakości oraz wydajności. Innowacyjne technologie, nowoczesne materiały i rozwiązania konstrukcyjne wspomagają każdego użytkownika w osiąganiu swoich celów.

    Wydajność zakłada nadawanie kształtu marzeniom każdego z nas w najlepszy możliwy sposób, który zapewnia także maksymalne bezpieczeństwo i szacunku dla przyrody. To także bycie lepszą wersją samego siebie. Dlatego w nowych eko-produktach Scarpa zachowano ich niezawodność cenioną od lat w środowisku outdoorowym, przy jednoczesnym zastosowaniu technologii i materiałów biodegradowalnych, pochodzenia roślinnego, klejów na bazie wody czy opakowań z makulatury. Rozwiązania stosowane przez Scarpa odznaczają się też zmniejszoną emisją CO2.

    Authentic – autentyczność

    Marka Scarpa jest dokładnie taka, jaką ją widzisz. Założona w 1938 r. firma wciąż zmienia siebie i świat korzystając z własnych doświadczeń, ale także innowacyjnych rozwiązań i technologii. Droga wiodąca do odpowiedzialności produkcji jest powolna i musi pokonywać wiele pojawiających się ograniczeń. Można ją porównać do wspinaczki nową drogą, która na każdym kroku i każdym kolejnym wyciągu zaskakuje wyzwaniami.

    scarpa buty alpinizm
    Droga do w pełni odpowiedzialnej produkcji Scarpa wciąż trwa, a Green Manifesto jest jej wyznacznikiem. (fot. Scarpa)

    Ta podróż marki Scarpa jest tak samo prawdziwa jak ta, którą odbywasz pokonując kolejne górskie wyzwania, ale żadne miejsce nie jest za daleko by do niego dążyć.

    W pojęciu autentyczności marki mieszczą się innowacyjność, praca zespołowa oraz korzystanie z pomocy Ambasadorów Odpowiedzialności, z którymi łatwiej jest realizować założone cele.


    Niewiele jest marek, które od swoich początków tak mocno zwracają uwagę na kwestie związków produkcji ze środowiskiem naturalnym. Choć Scarpa, podobnie jak inni producenci wciąż mają przed sobą długą drogę, to manifest ekologiczny, który jest dziś głównym dokumentem kreującym kierunki rozwoju marki sprawia, że ma ona ściśle wyznaczone cele i jest ukierunkowana na ich osiąganie. Wybierając buty Scarpa wiesz, że są one tworzone tak, by wywierać jak najmniejszy wpływ na otoczenie. Bo przecież i Ty i ja, chcemy by także kolejne pokolenia mogły się cieszyć z piękna gór.

    Bluzy merino Icebreaker

    Bluzy merino Icebreaker

    Wełna merino jest dziś jedną z najchętniej używanych w outdoorowym świecie przędz naturalnych. O jej rewelacyjnych właściwościach termoregulacyjnych przekonują się wciąż kolejni miłośnicy aktywności. Jeśli nie znasz jeszcze tych inteligentnych włókien, czas to zmienić. Jeszcze do niedawna wełny merino używano niemal wyłącznie do produkcji bielizny, skarpet, koszulek i leginsów. Dziś czołowi producenci, tacy jak nowozelandzki Icebreaker wykorzystują merino także do szycia bluz, a nawet ocieplanych kurtek. Przejrzyj ze mną ofertę na bluzy merino Icebreaker.

    Wełna merino- naturalna termoregulacja

    Nie znasz wełny merino? Pokaże Ci jej niezwykłe właściwości. Runo z owiec rasy merynos żyjących na Nowej Zelandii potrafi chronić zarówno przed przegrzewaniem, jak i wychładzaniem i zapewniać właściwą termoregulację. W ciągu setek lat ewolucji wytworzyło niepowtarzalną strukturę, dzięki której błyskawicznie odprowadza ciepło i wilgoć, a gdy trzeba kumuluje ciepło i zapewnia ochronę przed chłodem. Ale nie tylko:

    • jego właściwości utrzymują się nawet, gdy jest wilgotne, a do tego naturalna lanolina zapobiega szybkiemu wnikaniu wilgoci
    • ekspresowo transportuje wilgoć na zewnątrz – na Twojej odzieży nie będzie plam z potu
    • jest naturalnie antybakteryjne– nie rozwijają się w nim mikroorganizmy odpowiedzialne za nieprzyjemny zapach. Twoje koszulki i bluzy będą dłużej świeże nawet przy dużym wysiłku.
    • jest antyalergiczne i przyjazne dla skóry – możesz je nosić nawet jeśli masz bardzo wrażliwą skórę
    • chroni przed promieniowaniem UV

    Bluzy Icebreaker – stworzone z natury i dla natury

    Nowozelandzka marka Icebreaker jest obecna na outdoorowym rynku już prawie 30 lat. Założył ją Jeremy Moon, który po studiach szukał pomysłu na własny biznes. W wyborze drogi pomógł przypadek- praktyki jego dziewczyny na farmie hodującej merynosy. To od niej Jeremy dowiedział się o włóknie merino i podczas spotkania z jej szefem po raz pierwszy miał w rękach wykonaną z nich koszulkę.

    bluzy merino damskie i męskie
    Icebreaker – zwrot w stronę natury w produkcji, outdoorze i życiu codziennym (fot. Icebreaker)

    Połowa lat dziewięćdziesiątych była czasem, gdy w outdoorze królowały włókna syntetyczne. Moon, jako miłośnik aktywności i wędrówek znał je bardzo dobrze, ale kojarzyły mu się z folią, która owija ciało nie pozwalając mu oddychać. Gdy założył koszulkę z wełny merino niemal natychmiast stwierdził, że może z nią zawojować turystyczny rynek. Tak właśnie narodził się Icebreaker. Klienci na początku często na słowo wełna mieli przed oczami gruby, drapiący sweter. Ale gdy w końcu dawali się namówić na wypróbowanie „merynosa”, wracali po kolejne wyroby. Sława Lodołamacza i wełny merino zaczęła nieść się w outdoorowym środowisku.

    Główne hasło marki Icebreaker to „Move to natural”. Wełna merino to włókna naturalne, biodegradowalne i doskonale współpracujące z ludzkim ciałem. Większość wyrobów Icebreaker produkowana jest z czystej wełny merino. Domieszki syntetyczne są tylko niedużym procentem produkcji, zaś w części odzieży, w tym w bluzach znajdziesz inne włókna naturalne, takie jak bawełnę organiczną czy Tencel pochodzenia roślinnego.

    Zwrot w stronę natury to styl życia, który wspiera Icebreaker. Odpowiedzialny outdoor, zrównoważona produkcja oraz korzystanie z wełny pozyskiwanej etycznie mieszczą się w haśle, które przyświeca produkcji nowozelandzkiej odzieży merino.

    Icebreaker stara się prowadzić transparentną produkcję. Co pewien czas publikuje raport o działaniach, którymi zmniejsza swój negatywny wpływ na środowisko. Sprawdź, –>kliknij tutaj <– i zobacz wyniki raportu.

    Bluzy merino – naturalne technologie Icebreaker

    Trzydzieści lat pracy z runem merynosów sprawiły, że Icebreaker poznał je dogłębnie. Dzięki temu inżynierowie zaczęli opracowywać zaawansowane konstrukcje i dzianiny wykorzystujące naturalną wełnę, co przekłada się na jeszcze lepsze właściwości termoregulacyjne oraz doskonałą współpracę odzieży z naturalnymi procesami zachodzącymi w ciele człowieka.

    bluza merino icebreaker
    Technologie Icebreaker wspomagają naturalne właściwości wełny merino (fot. Icebreaker)

    W bluzach produkowanych przez Icebreaker stosowane są:

    • ZoneKnit™ – konstrukcja oparta o bodymapping, pozwalająca rozmieszczać na odzieży strefy o różnym poziomie odprowadzania wilgoci. Dzięki temu w miejscach o zwiększonej potliwości oddychalność jest wyższa niż tam, gdzie potrzebna jest większa kumulacja ciepła.
    • Cool-Lite™ – niezwykle lekka, świetnie oddychająca dzianina Cool-Lite™ łączy wełnę merino z włóknami Tencel. Mają one rewelacyjną zdolność do absorpcji wilgoci i jej odprowadzania. Dzianinę tę Icebreaker używa do produkcji koszulek i bluz na lato.
    • RealFleece® – naturalna dzianina typu fleece powstająca z wełny merynosów z niewielkimi domieszkami syntetycznymi. Jest ciepła, przyjemna w dotyku, a jej szczotkowane włosie magazynuje powietrze i dzięki temu daje jeszcze lepszą izolację przed warunkami zewnętrznymi. Jeśli chcesz ją do czegoś przyrównać, to najłatwiej będzie określić ją mianem naturalnego polaru.

    Lekkie bluzy merino Icebreakr

    W kolekcji Icebreaker znajdziesz bluzy zarówno na chłodne, jak i ciepłe pory roku. Najlżejsze z nich wykorzystują dzianinę Cool-Lite™, w której wełna merino zmieszana została z Tencellem w stosunku 60:40. Produkowane są w wersji męskiej i damskiej.

    merino koszulki i bluzy
    Lekkie bluzy merino Icebreaker mają dodatek włókien Tencel (fot. Icebreaker)
    • Zone Knit LS Zip to  lekka, świetnie oddychająca bluza bez kaptura zasuwana na centralny, dwukierunkowy zamek. Oprócz dzianiny Cool-Lite™ zastosowano w niej także technologię bodymappingu ZoneKnit™ przyspieszającą odprowadzanie wilgoci w miejscach o najwyższej potliwości. Na klatce piersiowe umieszczono też zatrzaski, których rozpięcie powoduje ekspresowe chłodzenie. Bluza doskonale sprawdza się przy intensywnych aktywnościach, a kliny pod pachami i raglanowe rękawy poprawiają mobilność. Mankiety z otworami na kciuk sprawiają, że rękawy nie przesuwają się podczas ruchu, zaś przesunięte szwy zapobiegają powstawaniu otarć.
    • Cool- Lite™ LS Hoodie to z kolei zakładana przez głowę bluza z dopasowanym kapturem, na który można ubrać kask wspinaczkowy. Daje dużą swobodę dzięki raglanowym rękawom, a przesunięte szwy zmniejszają ryzyko otarć.

    Zobacz bluzy marki Icebreaker – liknij po:

    Techniczne bluzy Icebreaker o średniej i większej grubości

    Przedstawię Ci teraz uniwersalne bluzy techniczne Icebreaker damskie i męskie, które możesz nosić przez cały rok. Wykonane są z czystej wełny merino lub mają niewielką domieszkę syntetycznych włókien. Doskonale sprawdzają się podczas trekkingów, wspinaczki czy zimą jako druga warstwa odzieży narciarskiej.

    bluza z wełny merino
    Bluzy Quantum III są dostępne w wersji z kapturem i bez (fot. Icebreaker)
    • Merino Quantum ZoneKnit LS Zip Hoodie – zasuwana na zamek bluza z kapturem wykonana z czystej wełny merino o średniej grubości. Jest niezwykle uniwersalna, a dzięki zastosowaniu technologii ZoneKnit™ błyskawicznie odprowadza wilgoć i ciepło dokładnie tam, gdzie jest to najbardziej potrzebne. Ma dopasowany kaptur, na który założysz kask, raglanowe rękawy i otwory na kciuk w mankietach. Na bokach znajdują się zasuwane kieszenie.
    • Quantum III – dwie bluzy LS Zip (bez kaptura) i LS Zip Hoodie (z kapturem) wykonane z czystej wełny merino. Nadają się doskonale na chłodniejsze pory roku, w tym do jazdy na nartach. Są dopasowane, mają techniczny krój i raglanowe rękawy z otworem na kciuk poprawiające mobilność. Oprócz dwóch kieszeni bocznych i kieszeni piersiowej mają też wewnętrzną kieszeń na rękawiczki.
    • Descender LS Zip – bardzo ciepła techniczna bluza bez kaptura zasuwana na zamek. Wykonana ją z dzianiny RealFleece® z domieszką Nylonu (9%) i Lycry (7%). Na bokach ma wstawione elastyczne panele, które poprawiają mobilność, a otwór na kciuk pomaga utrzymać rękawy w prawidłowej pozycji. Zamek został zabezpieczony od spodu listwą, dzięki czemu nie przenika przez niego chłód.

    Codzienne bluzy merino Icebreaker

    Icebreaker zachęca do zwrotu w stronę natury nie tylko w outdoorze, ale i w codziennym życiu. W kolekcji marki znajdują się też bluzy codzienne z czystej wełny merino, takie jak zakładane przez głowę klasyczne bluzy Crush LS Sweatshirt (damska) i Shifter LS Sweatshirt (męska) oraz zasuwana na zamek bluza z kapturem Granary LS Zip Hoodie. Z kolei codzienne bluzy z linii Central wykonane są z dzianiny łączącej wełnę merino i bawełną organiczną.


    Zwrot w stronę natury to hasło, które staje się coraz popularniejsze wśród miłośników outdooru. Dbałość o środowisko i chęć lepszego zespolenia z nim przyświeca wielu turystom i sportowcom. Icebreaker odpowiada na te potrzeby i udowadnia, że wełnę merino można nosić w każdej warstwie odzieży, także w bluzach.

    sklep merino koszulki i bluzy
    Bieszczady – najpiękniejsze szlaki

    Bieszczady – najpiękniejsze szlaki

    A gdyby tak rzucić wszystko… na pewno znasz to hasło. Przywołuje przed oczy obraz falujących na wietrze traw na połoninach, zielonych, a może właśnie okrytych jesiennymi barwami bieszczadzkich lasów oraz pełnych melancholii dolin opuszczonych wsi. Marzysz o wyjeździe w Bieszczady? Zapraszam na mój subiektywny przegląd najpiękniejszych szlaków w tych najdalej na wschód położonych polskich górach.

    Bieszczady – czy na pewno dzikie?

    Z Bieszczadami powszechnie kojarzona jest dzikość i pierwotność. To wyobrażenie, które stworzyły powojenne losy tego terenu. Opuszczone w wyniku przesiedleń rozległe tereny były przez lata na nowo odkrywane przez turystów. Pozostała po tych czasach wizja biwaków na dziko, pustki na szlakach i konieczności radzenia sobie bez cywilizacji. Dziś obraz ten się zmienił. Bieszczady nie odbiegają standardem turystycznym od innych gór Polski, a na najpiękniejszych szlakach turystów nie brakuje. Choć oczywiście nadal znajdziesz tu miejsca „gdzie diabeł mówi dobranoc”.

    bieszczady dolina łopienki kościółek
    Bieszczady to nie tylko Połoniny – w dolinie Łopienki (fot. Anna Śliwa)

    Bieszczady są niezwykle różnorodne i mają różne oblicza. To najbardziej znane to oczywiście połoniny- występujące jedynie we Wschodnich Karpatach górskie łąki. Ale są też inne bieszczadzkie twarze – bukowe lasy porastające m.in. pasmo Wysokiego Działu, znajdujące się na zboczach Chryszczatej malownicze jeziorka Duszatyńskie, doliny dawnych wsi takich jak Caryńskie, Krywe, Łopienka czy Tyskowa. Ruszaj więc odkrywać to bogactwo krajobrazów.

    Na Tarnicę i dalej

    Być w Bieszczadach i nie wejść na ich najwyższy po polskiej stronie szczyt? No nie, tak tego zostawić nie możesz. Tarnica licząca 1346 m n.p.m. należy do Korony Gór Polski i wznosi się nad miejscowością Wołosate. To właśnie stąd możesz wejść na szczyt najszybciej, bo w około 2h 15 min. Z Wołosatego poprowadzi Cię najpierw niebieski szlak do Przełęczy pod Tarnicą, a dalej krótkim dojściowym szlakiem żółtym wejdziesz na szczyt. Możesz stąd oglądać rozległe panoramy obejmujące nie tylko polskie Bieszczady, ale także Bieszczady ukraińskie z Pikujem, Połoninę Borżawę, Równą, Krasną oraz Gorgany. Jeśli trafisz na bardzo dobre warunki (zdarza się to przede wszystkim zimą, wczesną wiosną i jesienią), to z Tarnicy zobaczysz też Tatry.

    panorama z tarnicy
    Widoki z Tarnicy na Pikuj i fragment Karpat ukraińskich (fot. Anna Śliwa)

    Tarnica może być celem wycieczki sama w sobie i jeśli nie masz dużo czasu wróć tą samą trasą do Wołosatego. Cała wycieczka powinna zająć nie więcej niż 4 h. Jednak jeśli masz do dyspozycji cały dzień to proponuję Ci iść dalej. Masz 3 możliwości do wyboru:

    • z Przełęczy pod Tarnicą możesz skierować się czerwonym Głównym Szlakiem Beskidzkim w stronę Ustrzyk Górnych przez Szeroki Wierch. Odsłonięty grzbiet zapewnia piękne widoki, a przed oczami będziesz mieć cały czas Połoniny Caryńską i Wetlińską. Zejście do Ustrzyk zajmuje około 2h 30 min i oprócz pierwszego krótkiego podejścia z przełęczy prowadzi niemal cały czas w dół.
    bieszczady połoniny szlaki
    Wędrując szlakiem przez Szeroki Wierch będziesz mieć przed oczami Połoniny Caryńską i Wetlińską (fot. Anna Śliwa)
    • także z przełęczy możesz powędrować czerwonym szlakiem dalej, w stronę Przełęczy Goprowskiej i na Kopę Bukowską (trawers), Halicz i Rozsypaniec do Przełęczy Bukowskiej. Stąd czerwony szlak drogą sprowadzi Cię z powrotem do Wołosatego. Przejście całej pętli Wołosate – Wołosate zajmuje około 6h 30 min. Są tu dwa solidne podejścia – pierwsze na początku, gdy idziemy niebieskim szlakiem pod Tarnicę i drugie z Przełęczy Goprowskiej pod szczyt Kopy Bukowskiej.
    • z Przełęczy pod Tarnicą niebieskim szlakiem na Przełęcz Goprowską, Bukowe Berdo do Widełek – Bukowe Berdo oraz rozpoczynający je Krzemień to niezwykle malowniczy grzbiet z licznymi podejściami i zejściami. Atrakcją jest nie tyko on sam, ale także roztaczające się stąd widoki, które obejmują m.in. Dolinę Sanu po stronie ukraińskiej z widoczną bardzo dobrze cerkwią w Sokolikach. Przejście całej trasy z Wołosatego zajmie Ci około 6 h 30 min.

    O Tarnicy pisaliśmy także w serii o Kronie Gór Polski –> kliknij tutaj.

    Przez Połoninę Wetlińską

    Tak wiem, wiem. Na Wetlińską idzie każdy. Ale nie sposób odmówić tej trasie piękna. Jeśli wybierasz się w góry z małymi dziećmi to docenisz także to, że podejście od przełęczy Wyżnej jest stosunkowo łagodne i krótkie, a na górze odpoczniesz w schronie turystycznym Chatka Puchatka. Dla tych, którzy marzą o noclegu na Połoninie Wetlińskiej mam złą wiadomość. Chatka Puchatka nie jest już schroniskiem i nie ma tu możliwości noclegu.

    połonina wetlińska
    Na Połoninie Wetlińskiej (fot. Anna Śliwa)

    Jeśli chcesz wybrać się na dłuższą wędrówkę możesz przejść cały grzbiet Połoniny od Przełęczy Wyżniej lub Brzegów Górnych (dłuższe podejście) aż do Przełęczy Orłowicza i Wetliny-Starego Sioła. Z samej przełęczy wejdziesz też szybko na Smerek. Przejście całej Połoniny Wetlińskiej ze Smerekiem to wycieczka na około 5h 30 min.

    Połonina Caryńska trochę inaczej

    Oczywiście można tę piękną połoninę przejść klasycznie, zaczynając na Przełęczy Wyżniańskiej skąd zielony szlak prowadzi na grzbiet, a następnie za czerwonymi znakami udać się do Ustrzyk Górnych. Widoki na pewno Cię nie zawiodą. Ale proponuję Ci nieco inny wariant.

    Rozpocznij wycieczkę na Przełęczy Wyżniańskiej i wejdź na Połoninę. Stąd grzbietem za czerwonymi i zielonymi znakami skieruj się w stronę Ustrzyk. Po około pół godzinie zielone oznaczenia skierują Cię w stronę Przełęczy Przysłup Caryński, gdzie znajduje się schronisko Koliba. A co dalej? Proponuję wędrówkę w dół doliny dawnej wsi Caryńskie. Droga jest tu utwardzona, ale idzie się przyjemnie. Na zboczach doliny z łatwością wypatrzysz pozostałości miedz, drzewa owocowe, a mniej więcej w połowie drogi natkniesz się na stary cmentarz i ruiny kaplicy oraz cerkwisko. To właśnie ta inna twarz Bieszczadów. Melancholijna, zapatrzona w przeszłość. Warto ją poznać.

    połonina Caryńska bieszczady
    Wędrówka przez Połoninę Caryńską (fot. Anna Śliwa)

    Wybierasz się na bieszczadzki szlak? Zobacz artykuł –> „Buty w Bieszczady„.

    Na Wielką i Małą Rawkę

    Mała i Wielka Rawka wznoszą się na południe od drogi łączącej Ustrzyki Górne z Wetliną. Porastają je połoniny, choć las podchodzi tu znacznie wyżej niż np. na sąsiedniej Caryńskiej. Lubię wędrówki tym grzbietem, gdyż jest tu mniej turystów, a położenie pozwala spojrzeć na Tarnicę, czy Połoniny Caryńską i Wetlińską i z innej perspektywy. Na wycieczkę na Rawki polecam Ci następującą trasę: Przełęcz Wyżna – Dział – Mała Rawka – Wielka Rawka – Ustrzyki Górne. Podejście z Przełęczy Wyżnej żółtym szlakiem wyznakowano stosunkowo niedawno, a jest niezwykle wygodne. Prowadzi leśną drogą, która dość łagodnie pnie się na grzbiet. Dalej czeka się wędrówka częściowo bukowym lasem, częściowo polanami grzbietowymi z ładnymi widokami. W ten sposób dotrzesz najpierw na Małą Rawkę, a potem na Wielką Rawkę. Panoramy stąd to prawdziwa uczta dla oczu. Masz jeszcze siłę? Ruszaj trochę dalej na Kremenaros – miejsce, gdzie spotykają się granice Polski, Słowacji i  Ukrainy. Do zejścia w stronę Ustrzyk Górnych musisz wrócić tą samą drogą. Ostatni etap wycieczki to zejście bukowym lasem do parkingu położonego około kilometr przed Ustrzykami. Całe przejście zajmie Ci około 5 h, a z dodatkowym wejściem na Kremenaros ok. 6 h.

    Kremenaros znak graniczny trojstyk
    Kremenaros (Krzemieniec)- trójsyk granic Polski, Słowacji i Ukrainy (fot. Anna Śliwa)
    skalnik baner sklep górski

    Do Jeziorek Duszatyńskich

    Jeziorka Duszatyńskie na zboczach Chryszczatej powstały w wyniku osuwiska, które miało miejsce ponad 100 lat temu. Dziś choć powoli wysychają, to nadal zachwycają swoim pięknem. Wycieczkę do jeziorek polecam Ci na dzień z nieco gorszą pogodą ponieważ idzie się tu cały czas lasem i nie ma dalekich widoków. Do rezerwatu Zwiezło, który chroni jeziorka, dojdziesz czerwonym Głównym Szlakiem Beskidzkim z Duszatyna. Podejście zajmuje około półtorej godziny. Z powrotem wrócisz w około godzinę. Przy parkingu możesz też zobaczyć dawny cmentarz i cerkwisko wsi Duszatyn. Oczywiście, znad jeziorek możesz też iść dalej i w około godzinę staniesz na szczycie Chryszczatej.

    Jeziora Duszatyńskie
    Jeziorka Duszatyńskie ukryte w lesie na zboczu Chryszczatej (fot. Anna Śliwa)

    W krainie dolin – do źródeł Sanu

    I na koniec wycieczka nietypowa bo prowadząca Doliną Górnego Sanu. Przygotuj się na około 8 h wędrówki, podczas której nie napotkasz żadnej cywilizacji. Jest to wycieczka tam i z powrotem tą samą drogą, ale jest naprawdę warta przejścia.

    Trasa rozpoczyna się w Bukowcu i prowadzi oznaczoną na zielono ścieżką przyrodniczą Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Kończy się przy umownych źródłach Sanu po polskiej stronie. Uważaj żeby nie przekroczyć granicy z Ukrainą, gdyż jest to wykroczenie. Podczas wędrówki odkryjesz pozostałości dawnych wsi Beniowa i Sianki ze starymi cmentarzami i miejscami po cerkwiach. Z kilku punktów widokowych można też zajrzeć na ukraińską stronę.


    Bieszczady mają w sobie magię, która przyciąga turystów. Ruszaj na bieszczadzkie szlaki, które są piękne o każdej porze roku. Pamiętaj tylko, że na wiele z nich musisz wykupić bilet wstępu do Bieszczadzkiego Parku Narodowego i zapisz numer do GOPR.

    Mata czy materac – co wybrać na biwak

    Mata czy materac – co wybrać na biwak

    Chcesz zanocować terenie? Biwak to niezapomniane doświadczenie, ale wymaga podstawowego sprzętu i przygotowania. Namiot lub tarp, śpiwór oraz mata lub materac, którym zaizolujesz się od podłoża to podstawa. W sklepach możesz dziś wybierać z dziesiątków modeli każdego z tych sprzętów. Chciałabym skupić się dziś na tym, co izoluje od ziemi czyli matach i materacach. Jeśli zastanawiasz się, która z tych opcji jest lepsza, zobacz w jakich sytuacjach sprawdzi się które z tych rozwiązań.

    Biwak – zanocuj w terenie

    Niezależnie od tego, czy biwak będzie częścią dłuższego trekkingu, wycieczki rowerowej, czy kajakowego spływu, potrzebujesz się do niego przygotować. Musisz mieć namiot, tarp lub płachtę bivi, śpiwór oraz coś, co izoluje od chłodnego i wilgotnego podłoża. Oczywiście są też wielbiciele hamaków, ale dziś skupię się na tych, którzy jednak wolą czuć ziemię pod plecami.

    biwak volven
    Mata czy materac? Co wybrać na biwak (fot. Volven)

    Przygotowując plan wyjazdu, przejścia górskiego na pewno szukasz też miejsc, które nadają się do spędzenia nocy. Oczywiście trzeba przede wszystkim zwracać uwagę, by było to dozwolone. Oprócz tego ważny jest też dostęp do wody, osłonięcie od wiatru oraz dobre podłoże. Od tego, gdzie chcesz nocować, w jakich warunkach, o jakiej porze roku oraz czy będzie to część dłuższej wędrówki lub wycieczki, zależy wybór zestawu do spania. Maty samopompujące oraz materace turystyczne to sposób na wygodny nocleg w terenie. Są to jednocześnie rozwiązania lekkie i pakowne, które nie obciążają nadmiernie bagażu. Nie powiem Ci, czy lepszy jest materac czy mata bo jest to uzależnione od warunków w jakich będziesz nocować. Zobacz czym się one charakteryzują i w jakich sytuacjach się sprawdzą.

    Mata samopompująca – jak to działa

    Maty samopompujące zaczęły około 10 lat temu wypierać z outdoorowego rynku powszechne wcześniej karimaty. Wygrywały z nimi przede wszystkim wygodą, ale pierwsze modele wcale nie były dużo lżejsze, czy też bardziej pakowne. Wprost przeciwnie, często mata nie dawała się do końca wypompować po użyciu i zajmowała dużo miejsca. Dziś na szczęście technika poszła do przodu zarówno w zakresie używanych pianek wypełniających maty, jak i konstrukcji zaworów.

    volven mata samopompująca na biwak

    Mata samopompująca sprawdzi się w każdych warunkach (fot. Volven)

    Najlżejsze dostępne na rynku maty samopompujące, takie jak na przykład Ultralight marki Volven, czy Prolite Plus od Therm-a-Rest ważą między 650 a 800 g i są bardzo pakowne. Można je schować zarówno do wnętrza plecaka, jak i przytroczyć na zewnątrz. Jak działa mata samopompująca? To proste. Wypełniająca ją pianka, rozpręża się pod wpływem powietrza. Mata „rośnie”, kiedy otworzy się zawór, robi się bardziej sprężysta i grubsza. Jeśli chcesz wypuścić powietrze, wystarczy otworzyć zawór i ustawić go w pozycji umożliwiającej wypływ powietrza oraz zacząć uciskać matę. Obecnie pianki świetnie się kompresują i mata po zwinięciu jest bardzo poręczna.

    VOLVEN SKLEP MATY I MATERACE TURYSTYCZNE

    Kiedy wybrać matę samopompującą

    Maty samo pompujące są bardzo uniwersalne ponieważ można ich używać w każdych warunkach i na różnych rodzajach podłoża. Są stosunkowo odporne na ewentualne uszkodzenia i przetarcia, a producenci tacy jak Volven, Sea To Summit , Nautrehike czy Therm-a-Rest stosują do ich produkcji powłoki poliestrowe lub nylonowe często z wykończeniami TPU, co wpływa na trwałość.

    mata samopompująca Volven
    Maty są bardziej wytrzymałe na uszkodzenia i przecieranie (fot. Volven)

    Nie są to może najlżejsze dostępne na rynku rozwiązania do spania, ale nadal mają doskonały stosunek izolacji i wygody do ciężaru. Na macie o grubości 5 cm, a nawet 3,5 cm wyśpisz się wygodnie także na twardym, kamienistym podłożu.

    Materac turystyczny – lekki i wygodny

    Ostatnie sezony w dziale sprzętu biwakowego to rosnące zainteresowanie turystów materacami. Są one lekkie i niezwykle pakowne i dlatego wybierane są chętnie przez wielbicieli minimalizmu turystycznego. Najlżejsze na rynku materace Therm-a-Rest Neoair Xlite NXT ważą już nawet około 350 g. Niewiele ustępują im modele innych marek, takie jak np. Volven Air Pro czy Volven Air Comfort oraz lekkie materace Naturehike, które ważą około pół kilograma.

    maty thermarest
    Materace to połączenie niskiej wagi, pakowności i wygody (fot. Therm-a-Rest)

    Niewątpliwą zaletą, którą cenią w materacach turyści jest ich pakowność. Po wypuszczeniu powietrza można je złożyć do pakunku o wielkości litrowej lub półtora litrowej butelki wody. Taką paczkę w dedykowanym pokrowcu łatwo włożyć do rowerowej sakwy czy niewielkiego plecaka.

    Materace dają także dużą wygodę ponieważ są grube i sprężyste, a dzięki dopracowanej konstrukcji nie uginają się i dają możliwość komfortowego snu. Niektóre z nich jak na przykład Volven Air Comfort Plus mają zintegrowaną poduszkę, która utrzymuje głowę w lekko uniesionej pozycji, poprawia wygodę oraz zapobiega sztywnieniu karku podczas snu. Jeśli obawiasz się samego pompowania materaca, pozbądź się wątpliwości. Konstruktorzy wiodących marek opracowali doskonałe systemy zaworów, które zapobiegają niekontrolowanemu wypływowi powietrza podczas napełniania. Zawory te działają w jedną stronę i wtłoczone do środka powietrze nie może się z nich wydostać. Ułatwieniem w napełnianiu materaca są proste, ale niezwykle funkcjonalne „pompki” tworzone z pokrowców. Pozwalają one na wypełnienie materaca bez konieczności dmuchania. Pokrowiec staje się workiem połączonym z zaworem, w który „łapiesz” powietrze i wtłaczasz do środka. Kilka ruchów wystarczy, by materac był pełen. Rozwiązanie takie znajdziesz na przykład w materacu Air Thermo Volven oraz w wielu modelach Therm-a-Rest.

    Dla kogo materac turystyczny

    Materace turystyczne stają się coraz powszechniejsze i bardziej uniwersalne. Jednak nadal są mniej trwałe od mat samopompujących. Łatwiej je przedziurawić, czy przeciąć na kamieniu, gałęzi czy korzeniu. Dlatego jeżeli wiesz, że podczas biwaków będzie nocować raczej na skalistym podłożu, materac może okazać się niewystarczająco mocny.

    materac thermarest
    Materace to rozwiązanie na każdą porę roku. Dobierz tylko właściwy współczynnik R Valu (fot. Therm- a – Rest)

    Jeśli miałabym wskazać grupę turystów, która zdecydowanie powinna skorzystać z materaców, to będą to osoby ceniące styl fast and light. Materac pozwala na minimalizowanie bagażu zarówno pod kątem wagi, jak i objętości. Materace będą też doskonałym uzupełnieniem ekwipunku jeśli ruszasz na wielodniowy trekking i chcesz zmniejszyć wagę plecaka.

    Dobierz materac lub matę do temperatury – współczynnik R Value

    Wybierając materac lub matę samopompującą pamiętaj o sprawdzeniu jej współczynnika R Value. Wskazuje on jak dobrze dany model izoluje od podłoża. Im wyższa wartość, tym lepsza izolacja. Zobacz jakie wartości R Valu wybrać na konkretne warunki

    • R- Value 1-2 – materaca i maty na lato, na ciepłe, suche noce
    • R-Value 2-3 – maty lub materace trzysezonowe, bardzo uniwersalne, sprawdzają się także przy lekkich przymrozkach
    • R- Value 4-5- maty i materace czterosezonowe, można na nich nocować w mroźne noce
    • R-Value 5 i więcej – maty i materace wyprawowe, na ekstremalne warunki pogodowe i duże mrozy

    Wybierając materac lub matę pamiętaj by dobrać ją do tego w jakich warunkach zwykle biwakujesz. Musisz też wziąć pod uwagę, że im lepsza izolacja, tym model będzie cięższy. Wiąże się to z jego grubością oraz wykorzystaniem różnych technologii i wkładek, które dodatkowo chronią przed zimnem lub odbijają ciepło.

    O współczynniku R-Value więcej przeczytasz w artykule –> Czym jest współczynnik R-Value?.


    Maty samopompujące i materace turystyczne wypierają powoli z rynku klasyczne karimaty. Są to rozwiązania znacznie wygodniejsze i w wielu przypadkach porównywalne lub nawet lżejsze. Wygrywają też pakownością. O tym czy wybierzesz matę czy materac powinien zadecydować Twój styl biwakowania oraz to, w jakich warunkach zwykle spędzasz noc w terenie.

    skalnik sklep zakupy internetowe
    Jak poprawić kondycję? Zacznij od marszobiegu

    Jak poprawić kondycję? Zacznij od marszobiegu

    Twoja kondycja pozostawia sporo do życzenia? Chcesz zacząć się ruszać, ale bieg wydaje Ci się zbyt męczący na początek? A może po prostu chcesz urozmaicić swoją aktywność biegową? Jeśli odpowiedź na którekolwiek z tych pytań brzmi tak, to znak, że czas zapoznać się z marszobiegiem. Dowiedz się czym jest marszobieg i zacznij uprawiać marszobiegi. To doskonały sposób na poprawę kondycji. Poznaj zasady skutecznego i bezpiecznego treningu.

    Marszobieg – co to jest

    Marszobieg to marsz i bieg, które wykonuje się na przemian. Bieg przeplatany marszem lub marsz przeplatany biegiem jak kto woli. Biegniesz, a gdy czujesz, że powoli opadasz z sił przechodzisz do szybkiego marszu. Pozwala on wyrównać tętno, uspokoić oddech, a jednocześnie w niektórych przypadkach jest równie efektywny jak bieganie. To świetny trening, zarówno dla początkujących, jak i osób, które chcą urozmaicić swój trening biegowy.

    kobiety biegnące po plaży
    Marsz i bieg stosowany wymiennie to świetny sposób na rozpoczęcie przygody z bieganiem (fot. Rinke Dohmen, Unsplash)

    Zwykły bieg na podbiegach lub stromych zejściach generuje bardzo duże obciążenia. Stawy oraz mięśnie czworogłowe są w takiej sytuacji narażone na kontuzję. Zaletą marszobiegu jest zmniejszenie tych obciążeń. Dlatego jeśli chcesz poprawić bezpieczeństwo podczas treningu biegowego, możesz spróbować przeplatać go marszobiegiem.

    Marszobieg dla początkujących

    Nigdy nie uprawiałeś biegów i chcesz zacząć trening marszobiegu? Zobacz jak powinien wyglądać trening. Musisz pamiętać, że zarówno trening marszowy, jak i biegowy wymagają systematyczności. Trening marszobiegowy dla początkujących może być sporym wyzwaniem. Należy trenować przynajmniej 3 razy w tygodniu, a odstęp między treningami nie powinien być dłuższy niż 2 dni.

    biegacz na leśnnej ścieżce
    Nigdy nie biegałeś? Marszobieg jest właśnie dla Ciebie (fot. Jenny Hill, Unsplash)

    Początkujący biegacze powinni stopniowo zwiększać udział biegu w treningu. Aby poprawnie trenować marszobieg powinieneś stosować krótkie okresy biegu trwające np. 5 min i przeplatać je intensywnym marszem trwającym około 5-10 min. Na początku może być to trudne i możesz się spodziewać, że będziesz się szybko męczyć. Z czasem następuje progresja w marszobiegach. Wtedy zmniejszaj minuty marszu na rzecz wydłużania bieg czasu biegu. Po czym poznasz, że to ten moment? Po tym, że bieg będzie Ci sprawiał coraz mniej problemów, oddech będzie wyrównany i nie będziesz odczuwać nadmiernego zmęczenia. Nie da się jednak tego osiągnąć jeśli nie będziesz stosować regularnych treningów marszobiegów.

    Zalety marszobiegów

    Chcąc trenować, by poprawić kondycję fizyczną, musisz wiedzieć co dają nam marszobiegi. To aktywność, która wpływa na zwiększenie wydolności organizmu oraz sprawia, że poprawia się nasza forma.

    Jeśli zastanawiasz się, czy można łączyć marszobieg i odchudzanie, odpowiedź brzmi tak! Osoby stosujące marszobiegi poprawiają swoją kondycję. Ale nie tylko. Marszobiegi wpływają na odchudzanie, a trening biegowy dla osób z nadwagą może mieć zbawienny wpływ na zrzucanie nadmiarowych kilogramów. Trzeba jednak pamiętać o planie treningu i właściwym przechodzeniu z marszobiegów do biegania. Właściwy plan treningowy oraz dostosowanie jego intensywności do potrzeb danej osoby to klucz do sukcesu oraz bezpiecznego dla zdrowia treningu.

    Marszobieg dla średniozaawansowanych biegaczy

    Wbrew pozorom marszobiegi przynoszą korzyści nie tylko początkującym biegaczom i osobom, które dopiero zaczynają przygodę z różnymi formami aktywności. Jeśli jesteś bardziej zaawansowanym biegaczem, możesz stosować marsz na rozgrzewkę. Przerywanie biegu marszem może być też doskonałym urozmaiceniem regularnego treningu biegowego.

    Marszobiegi w górach

    Marszobiegi mogą być stosowane jako zastępnik biegania. Na stromych podbiegach czy zejściach marszobiegi przynoszą porównywalne efekty jak zwykły bieg, a są bezpieczniejsze dla stawów i mięśni. Marsz i bieg stosowane wymiennie w górach zwiększają wydolność i pomaga zaoszczędzić siły. Marszobiegi na zawodach w biegach górskich stosują nawet bardzo zaawansowani biegacze. Dzięki przerywaniu biegu marszem są oni w stanie dłużej zachować siły, lepiej je rozłożyć i jednocześnie unikają ryzyka kontuzji.

    biegacz w górach
    Marsz i bieg w górach sprawdza się także podczas zawodów biegowych (fot. Brian Metzler, Unsplash)

    Jak przygotować się do uprawiania marszobiegów

    Jeśli jesteś początkującym biegaczem i dopiero zaczynasz swoją przygodę z tymi formami aktywnego życia, musisz się przygotować. Staniesz zapewne przed pytaniem jakie obuwie do marszobiegu będzie najlepsze. Jeżeli planujesz bieganie przeplatane marszem na asfalcie lub innych nawierzchniach utwardzonych buty powinny być dobrze amortyzowane. Warto pamiętać, że u osób z nadwagą amortyzacja powinna być większa, a obuwie może szybciej się zużywać. Jeśli chcesz biegać po ścieżkach terenowych amortyzacja nie będzie najważniejsza, ale musisz zadbać by Twoje buty miały głębszy, bardziej agresywny bieżnik, który zapewni lepszą przyczepność.

    Jaki strój wybrać? Wygodny! Koszulka i spodenki lub legginsy powinny być oddychające i dobrze odprowadzać wilgoć. Dzięki temu będziesz mieć większy komfort podczas aktywności biegowej.

    Marszobieg – czy i dlaczego warto

    Dla kogo są marszobiegi? Tak naprawdę dla każdego. Zarówno dla początkujących, jak i zaawansowanych biegaczy. Będą odpowiednią aktywnością dla młodych i dla seniorów. Warto uprawiać marszobiegi zarówno jako wstęp do przyszłego biegania, ale także jako urozmaicenie swoich treningów. Idealny trening biegowy może zawierać także marszobieg, oczywiście jeśli jest on właściwie wprowadzany. Marszobiegi poprawią Twoją kondycję i będą wstępem do wspaniałej przygody biegowej.

    Jeśli chcesz zacząć trenować marszobiegi, postaw na odpowiednie obuwie biegowe (fot. Dulcey Lima, Unsplash)

    Jeśli chcesz zacząć biegać lub poprawić swoją kondycję fizyczną, zacznij trenować marszobieg. To znakomita forma aktywności dla początkujących, a obserwując swoją progresję w treningu będziesz mógł przejść do bardziej zaawansowanych form biegów.

    Fire Maple – seria Antarcti

    Fire Maple – seria Antarcti

    Szukasz sprawdzonych, wytrzymałych naczyń i garnków turystycznych? Poznaj serię Antarcti marki Fire Maple. Wykonane ze stali nierdzewnej garnki sprawdzą się na kempingu, biwaku, podczas trekkingów, ale też na działce czy na weekendowym wypadzie za miasto. Znajdziesz w niej patelnie, garnki o różnej pojemności i kształcie, kubki oraz kawiarki. Przedstawię Ci ich zalety oraz porównanie z garnkami aluminiowymi.

    Fire Maple – producent niezawodnego sprzętu turystycznego do gotowania

    Jeśli jesteś miłośnikiem biwaków, kempingów oraz gotowania w terenie, na pewno znasz nazwę Fire Maple. To pochodzący z Azji producent solidnych, jakościowych kuchenek, palników, naczyń, garnków oraz turystycznych akcesoriów oświetleniowych. Oprócz wysokiej jakości wyroby Fire Maple cechuje także przystępna cena. Marka stawia na praktyczne rozwiązania bez niepotrzebnych gadżetów. Możesz mieć pewność, że zostały zaprojektowane tak, by były jak najbardziej funkcjonalne i wytrzymałe.

    Poznaj bogatą ofertę marki –> Fire-Maple.

    Naczynia i garnki turystyczne ze stali nierdzewnej

    Na pewno wybierając się na biwak czy kemping zastanawiasz się, jakie akcesoria do gotowania zabrać ze sobą. Większość z nich wykonana jest z dwóch rodzajów materiałów – z aluminium lub tak jak seria Antarctic ze stali nierdzewnej. Opowiem Ci teraz nieco więcej o zaletach stali nierdzewnej i jej porównaniu do aluminium.

    Przede wszystkim, jak zapewne możesz się spodziewać, stal nierdzewna jest bardziej wytrzymała od aluminium. Nie odkształca się, jest odporna na wyginanie i uderzenia. Możesz mieć pewność, że nawet gdy garnek upadnie na ziemię, to nie stanie się z nim nic złego. Stal nierdzewna nie potrzebuje żadnych dodatkowych powłok, w związku z tym ciężko je uszkodzić na przykład za pomocą łyżki, widelca lub podczas mieszania. Naczynia są też bardzo trwałe i nie ulegają korozji.

    garnki turystyczne ze stali nierdzewnej
    Garnki i naczynia ze stali nierdzewnej są wytrzymałe, praktyczne i eleganckie (fot. Fire Maple)

    Stal nierdzewna jest całkowicie bezpieczna dla zdrowia. Nie zawiera żadnych szkodliwych związków takich jak bisfenole (BPA) czy perfluorowęglany (PFC). Jest przyjazna też przyjazna dla środowiska naturalnego.

    W porównaniu do naczyń aluminiowych, garnki ze stali nierdzewnej nagrzewają się wolniej, ale też dłużej kumulują ciepło. Aluminium rozgrzewa się ekspresowo, ale po zdjęciu garnka z ognia szybko stygnie, a co za tym idzie, Twój posiłek może stać się szybciej zimny. Naczynia stalowe wyglądają bardzo atrakcyjnie i elegancko. Nie tracą połysku i są zwyczajnie ładne. A do tego w większości przypadków możesz je myć w zmywarce. Naczynia ze stali nierdzewnej to wybór dla wymagających użytkowników.

    Dla kogo naczynia ze stali nierdzewnej Fire-Maple

    Być może jesteś wśród osób, którym naczynia ze stali nierdzewnej kojarzą się z dużym ciężarem. Tymczasem są one bardzo lekkie, a przy tym wytrzymałe. Spójrz na listę zalet naczyń ze stali nierdzewnej. Zastanawiasz się czy są one właśnie dla Ciebie? Pozbądź się wątpliwości.

    Kiedy sprawdzą się naczynia Fire Maple z serii Antarcti:

    • jeśli podróżujesz kamperem
    • na kempingach
    • na biwakach
    • wiele z nich zabierzesz także na trekking

    Garnki Antarcti Pot

    Do serii Antarcti należą przede wszystkim garnki (Pot). Możesz ich używać na różnych źródłach ognia – na ognisku, palniku, kuchence turystycznej lub kuchence kempingowej. Dostępne są w różnych pojemnościach. Sprzedawane są z pokrowcami do transportu.

    Garnki Antarcti Pot 0,8 l i 1,5 l sprawdzą się odpowiednio w przypadku gotowania dla jednej lub dwóch osób. Są szerokie, dzięki czemu można w nich gotować różne rodzaje potraw, a także samą wodę. Garnki mają dopasowane pokrywki oraz składane uchwyty z materiałem ABS, który zapobiega ślizganiu się w dłoni. Uchwyt składa się w kierunku pokrywki, dzięki czemu zabezpiecza ją na czas transportu. W zestawie z garnkami znajdują się jedna (0,8 l) lub dwie (1,5 l) miseczki

    rarnek turystyczny i kuchenka fire maple
    Garnek Antarcti Pot 0,8 i 1,5 l są stabilne i łatwe w transporcie (fot. Fire Maple)

    Z kolei garnek Antarcti Pot o pojemności 1 l ma nieco dłuższy, lżejszy uchwyt wykonany ze stali. Uchwyt rozkłada się, dzięki czemu garnek można łatwo zdejmować nawet z większego płomienia. Odmienny kształt ma garnek Antarcti Pot 1,2 l. Jest wąski, wysoki, ma dziobek do wylewania wody i pokrywkę. Może służyć zarówno dla jednej, jak i dwóch osób. Różnicą są też inne rodzaje uchwytów. Garnek ma zarówno „uszko”, jak i uchwyt górny, dzięki któremu można go podwiesić na przykład nad ogniskiem. Tego garnka FireMaple możesz używać jako alternatywy dla czajnika.

    Kliknij w link i zobacz –> naczynia turystyczne Fire-Maple.

    Czajniki i patelnie Antarcti

    Oprócz garnków służących do przygotowywania rozmaitych posiłków, w linii Antarcti od Fire Maple znajdziesz także czajniki oraz patelnię.

    czajnik na ognisko fire maple czajnik stalowy
    Antarcti Kettle – wodę na kawę i herbatę ugotujesz na palniku, kuchence lub na ognisku (fot. Fire Maple)

    Czajnik Antarcti Kettle w dwóch pojemnościach 1l i 1,5l wystarczają do zagotowania wody na herbatę czy kawę odpowiednio dla 2 lub 3-4 osób. Idealnie sprawdzą się na wyjazdy kamperem lub na kempingach, gdzie nie musisz zbytnio ograniczać się z zabieraniem wyposażenia. Garnków użyjesz wówczas do gotowania posiłków, zaś z czajnika możesz skorzystać, gdy potrzebujesz ugotować tylko wodę.

    patelnia turystyczna
    Z patelnią Antarcti 8 usmażysz kiełbaski, jajecznicę i przygotujesz sos. (fot. Fire Maple)

    Czajniki mają ergonomiczny kształt, są stosunkowo niskie, mają niewielką wylewkę i składany uchwyt. Dzięki temu można je łatwo spakować i schować na czas transportu. Co jeszcze jest potrzebne by przygotować urozmaicone i smaczne posiłki na kempingu i biwaku? Patelnia! W kolekcji Fire-Maple znajdziesz patelnię Antarcti 8’’ ze stali nierdzewnej. Ma średnicę 22 cm i głębokość aż 5 cm. Dzięki temu nie tylko usmażysz na niej jajecznicę czy kiełbasę, ale na przykład przygotujesz sos czy potrawkę, która nie będzie się wylewać na boki podczas gotowania. Ścianki patelni wykonane są z trójwarstwowej stali nierdzewnej, zaś denko ze spawanego aluminium, które doskonale przewodzi ciepło. Funkcjonalnych rozwiązań zastosowanych w tym modelu dopełniają wygodny dzióbek, dzięki któremu wylejesz z niej sos oraz składany uchwyt pozwalający ograniczyć miejsce w transporcie.

    Antarcti – naczynia i akcesoria do picia

    Uzupełnieniem linii garnków, czajników i patelni Antarcti są akcesoria potrzebne do picia. Oczywiście na kemping możesz zabrać swój ulubiony domowy kubek, ale nie zawsze będzie to dla niego bezpieczne. Kubki ze stali nierdzewnej o pojemności 350 ml są znacznie bardziej wytrzymałe. Nie musisz się obawiać, że je rozbijesz czy wyszczerbisz. Kubki dostępne w zestawach zawierających dwa naczynia są poręczne, mają kształt dopasowany do dłoni i możesz je łatwo przewozić w różnych konfiguracjach.

    kawiarka fire maple french press
    Masz ochotę na aromatyczną kawę w plenerze? Wybierz kawiarkę Antarcti French Press Coffee (fot. Fire Maple)

    Jesteś kawoszem? Fire Maple ma też coś specjalnie dla Ciebie. Gotując w terenie nie musisz się ograniczać i korzystać z kawy rozpuszczalnej czy zwyczajnej kawy sypanej. Sięgnij po praktyczną kawiarkę Antarcti French Press Coffee z tłoczkiem do oddzielania fusów. Jej zaparzacz ma pojemność 300 ml, a w zestawie znajdziesz też kubeczek 180 ml, z którego o poranku napijesz się aromatycznego napoju.

    Zestawy do gotowania Antarcti

    Oprócz pojedynczych garnków do gotowania Fire Maple ma też w swojej ofercie różne zestawy naczyń, które łączą elementy, o których wspomniałam wcześniej. Jeśli wiesz, że potrzebujesz nie jednego garnka, ale solidnego wyposażenia lub uzupełnienia całej kuchni terenowej sięgnij właśnie po nie. Kupowanie garnków w zestawach jest bardziej ekonomiczne.

    Znajdziesz tu m.in. takie propozycje jak Antarcti Duo Cook Set składający się z wysokiego, wąskiego garnka o pojemności 1,2 l z pokrywką i składaną rączką, dwóch misek i dwóch sporków. Innym dostępnym w ofercie zestawem jest połączenie czajnika Antarcti Kettle 1 l oraz garnka Antarcti Pot 1,2 l.


    Stal nierdzewna to materiał, który doskonale sprawdza się w przypadku naczyń turystycznych i kempingowych. Jeśli szukasz sprawdzonych i praktycznych rozwiązań oraz najwyższej jakości wykonania sięgnij po linię Antarcti od Fire Maple. Pyszne posiłki w plenerze przygotujesz wygodnie, a do tego nie musisz się bać ewentualnych uszkodzeń czy zniszczeń podczas transportu i użytkowania.

    Choroba wysokościowa – objawy i pierwsza pomoc

    Choroba wysokościowa – objawy i pierwsza pomoc

    Choroba wysokościowa potrafi zaskoczyć szybciej, niż może się wydawać. Wbrew powszechnemu przekonaniu nie dotyczy ona wyłącznie wypraw w Himalaje czy Andy – jej objawy mogą pojawić się już na znacznie niższych wysokościach i skutecznie odebrać przyjemność z górskiej wędrówki.

    Spis treści:

    • Czym jest choroba wysokościowa?
    • Jakie są objawy choroby wysokościowej?
    • Czy da się zapobiegać chorobie wysokościowej?
    • Jak wygląda postępowanie w przypadku wystąpienia choroby wysokościowej?

    Czym jest choroba wysokościowa?

    Choroba wysokościowa to zespół dolegliwości pojawiających się na dużych wysokościach, którego główną przyczyną jest hipoksja, czyli niedobór tlenu w tkankach organizmu. Oznacza to, że narządy i komórki nie otrzymują tyle tlenu, ile potrzebują do prawidłowego funkcjonowania.

    Dlaczego tak się dzieje? Wraz ze wzrostem wysokości spada ciśnienie atmosferyczne, a razem z nim obniża się także ciśnienie parcjalne tlenu w powietrzu, którym oddają wspinacze.

    W uproszczeniu – im wyżej się znajdujesz, tym trudniej organizmowi dostarczyć odpowiednią ilość tlenu do komórek. Jeśli dodatkowo zdobywamy wysokość zbyt szybko i organizm nie ma czasu na adaptację, ryzyko wystąpienia choroby wysokościowej znacząco rośnie.

    Objawów choroby wysokościowej możesz doświadczyć już na wysokościach ok. 2500-3000 m n.p.m. (fot. Sebastian Pena Lambari, Unsplash)

    Objawy choroby wysokościowej

    Szacuje się, że objawów choroby wysokościowej doświadcza większość przebywających powyżej 4000 m n.p.m. Warto jednak pamiętać, że symptomy mogą pojawić się już znacznie niżej, a ich nasilenie jest bardzo indywidualne.

    Objawów choroby wysokościowej doświadcza nawet 70% osób wychodzących na wysokość ponad 4000 m n.p.m. (fot. Simon English, Unsplash)

    Wczesne objawy choroby wysokościowej

    Pierwsze symptomy wynikają z rozwijającej się hipoksji i mają zwykle łagodny lub umiarkowany charakter. Najczęściej pojawiają się w ramach tzw. ostrej choroby wysokościowej (AMS – Acute Mountain Sickness)

    Do typowych dolegliwości należą:

    • ból i zawroty głowy,
    • uczucie zmęczenia i osłabienia,
    • senność lub problemy ze snem,
    • zaburzenia łaknienia i mdłości,
    • trudności z koncentracją,
    • lekkie objawy neurologiczne i oddechowe, takie jak przyspieszony oddech czy uczucie braku powietrza przy wysiłku.

    Na tym etapie rozwoju AMS odpowiednia reakcja – odpoczynek, aklimatyzacja lub zejście na niższą wysokość – zwykle pozwala uniknąć poważniejszych konsekwencji zdrowotnych.

    Zaawansowane objawy i powikłania

    Jeśli hipoksja się pogłębia, choroba wysokościowa może przejść w znacznie bardziej niebezpieczne formy, które zagrażają życiu. W kolejnych stadiach pojawiają się nasilone objawy neurologiczne i oddechowe. 

    Jednym z najpoważniejszych powikłań zaawansowanej postaci hipoksji jest wysokościowy obrzęk mózgu (HACE – High Altitude Cerebral Edema). Jego objawy obejmują:

    • zaburzenia koordynacji ruchowej,
    • zaburzenia świadomości,
    • omamy,
    • silne objawy neurologiczne wynikające z niedotlenienia mózgu,
    • w skrajnych przypadkach napady padaczkowe, śpiączkę i zatrzymanie oddechu.

    Za drugie groźniejsze powikłanie można uznać wysokościowy obrzęk płuc (HAPE – High Altitude Pulmonary Edema). W jego przebiegu pojawiają się nasilone objawy oddechowe, takie jak:

    • duszność (również w spoczynku),
    • kaszel,
    • uczucie ucisku w klatce piersiowej,
    • kołatanie serca i tachykardia,
    • rzężenia oddechowe,
    • sinica.

    HAPE rozwija się szybko i wymaga natychmiastowej reakcji – od wystąpienia pierwszych objawów często pozostaje tylko kilka godzin na ewakuację chorego na niższą wysokość oraz udzielenie pomocy medycznej.

    Monitorowanie stanu zdrowia podczas aklimatyzacji: co i jak mierzyć?

    Podczas przebywania na dużych wysokościach ważnym elementem bezpieczeństwa jest regularne monitorowanie stanu zdrowia. Pozwala to szybko zauważyć pierwsze sygnały rozwijającej się choroby wysokościowej, a także ograniczyć ryzyko jej poważniejszych powikłań. 

    Najprostszą metodą kontroli w takich warunkach jest codzienna ocena samopoczucia oraz sprawdzanie, czy nie pojawiają się objawy neurologiczne i oddechowe, takie jak: bóle i zawroty głowy, trudności z koncentracją, duszność, przyspieszony oddech czy problemy z koordynacją ruchową. W warunkach trekkingowych często stosuje się również pulsoksymetr, który pozwala zmierzyć saturację tlenu we krwi (SpO₂). Dlaczego jest to tak ważne? Spadek tego parametru może wskazywać na pogłębiającą się hipoksję i sygnalizować potrzebę odpoczynku, wolniejszego tempa podejścia lub konieczność zejścia na na niższe obszary.

    Dodatkowo podczas wyprawy w góry warto kontrolować:

    • tętno spoczynkowe, 
    • tempo oddechu,
    • ogólny poziom zmęczenia organizmu. 
    Kluczowym czynnikiem zapobiegania objawom choroby wysokościowej jest odpowiednio prowadzona aklimatyzacja (fot. Giacomo Berardi, Unsplash)

    Zapobieganie chorobie wysokościowej

    Planując wyprawę w góry przekraczające 2500 m n.p.m., trzeba liczyć się z możliwością wystąpienia objawów choroby wysokościowej – zarówno u siebie, jak i u współtowarzyszy wyprawy. Dolegliwości związane z niedotlenieniem mogą nie tylko znacząco obniżyć komfort trekkingu czy wspinaczki, ale w skrajnych przypadkach zmusić do przerwania wyprawy. To właśnie dlatego kluczowe znaczenie ma profilaktyka wysokościowa, której celem jest stopniowa adaptacja organizmu do warunków panujących na dużych wysokościach.

    Aklimatyzacja sposobem na chorobę wysokościową

    Podstawą profilaktyki górskiej jest prawidłowo zaplanowana aklimatyzacja, czyli stopniowe zwiększanie wysokości noclegów. Oznacza to, że po przekroczeniu 3000–3200 m n.p.m. zaleca się zwiększanie wysokości noclegu maksymalnie o około 300–400 metrów dziennie. Co kilka dni warto ponadto zaplanować dzień aklimatyzacyjny, który polega na wyjściu wyżej w ciągu dnia i powrocie na nocleg niżej. Taki schemat sprzyja stopniowej adaptacji organizmu do niższej dostępności tlenu oraz zmniejsza ryzyko wystąpienia objawów ostrej choroby wysokościowej.

    Rola nawodnienia

    Istotną rolę odgrywa również odpowiednie nawodnienie organizmu. Na dużych wysokościach łatwo o odwodnienie, dlatego zalecane będzie regularne picie płynów – nawet jeśli odczuwanie pragnienia jest niewielkie. Właściwe nawodnienie może wspomóc funkcjonowanie organizmu oraz ułatwić proces aklimatyzacji.

    Farmakologia

    W niektórych przypadkach stosuje się wsparcie farmakologiczne, które może złagodzić objawy AMS lub zmniejszać ryzyko ich wystąpienia. Należy jednak wziąć pod uwagę kontrowersje środowiska medycznego mówiące o tym, że leki mogą jednocześnie maskować objawy choroby wysokościowej. Ukrycie symptomów może prowadzić do lekceważenia sygnałów ostrzegawczych organizmu i w rezultacie do zbyt późnego podjęcia właściwych działań (takich jak odpoczynek czy zejście niżej). Dlatego farmakoterapia powinna być traktowana jedynie jako wsparcie, a nie zastępstwo prawidłowo prowadzonej aklimatyzacji i profilaktyki wysokościowej.

    Postępowanie w przypadku wystąpienia choroby wysokościowej

    Podczas przebywania na wysokościach 3500–4000 m n.p.m. ryzyko pojawienia się objawów choroby wysokościowej jest bardzo duże. Nawet osoby dobrze tolerujące wysokość mogą ich doświadczyć, zwłaszcza gdy wysokość zdobywana jest szybko lub organizm nie zdąży się odpowiednio zaaklimatyzować.

    W przypadku łagodnej lub umiarkowanej postaci ostrej choroby wysokościowej (AMS) podstawą postępowania będzie odpoczynek oraz uważna obserwacja organizmu. Należy przerwać dalsze zdobywanie góry, zadbać o odpowiednie nawodnienie oraz – w razie potrzeby – zastosować podstawowe leczenie farmakologiczne (np. standardowe leki przeciwbólowe zażywane w stanach bólowych głowy). Bardzo ważna jest również bieżąca ocena samopoczucia i kontrola objawów. Jeśli symptomy nie ustępują lub zaczynają się nasilać, konieczne jest zejście na niższą wysokość. 

    W czasie występowania choroby wysokościowej pod żadnym względem nie wolno kontynuować wspinaczki ani zwiększać wysokości noclegu.

    Jeszcze poważniejsza sytuacja pojawia się w przypadku rozwinięcia się wysokościowego obrzęku mózgu (HACE) lub wysokościowego obrzęku płuc (HAPE). Są to stany bezpośrednio zagrażające życiu, w których konieczna jest szybka pomoc medyczna. Konieczna jest tutaj natychmiastowa ewakuacja na niższą wysokość, ponieważ dalsze przebywanie w warunkach niedoboru tlenu może gwałtownie pogorszyć stan chorego. Jeśli tylko jest to możliwe, należy zastosować tlenoterapię, która pomaga ograniczyć skutki niedotlenienia organizmu.

    Brak szybkiej reakcji w przypadku pojawienia się choroby wysokościowej może prowadzić nawet do śmierci. Odpowiednia wiedza, dobrze wyposażona apteczka, a także czujna obserwacja stanu zdrowia swojego i innych uczestników wyprawy mogą w takich sytuacjach uratować życie.

    Podsumowanie

    Góry dają ogromną satysfakcję, ale wymagają też pokory wobec natury i własnego organizmu. Choroba wysokościowa jest naturalną reakcją ciała na warunki panujące na dużych wysokościach i może dotknąć każdego – niezależnie od doświadczenia czy kondycji. Dlatego tak ważne jest świadome podejście do planowania wyprawy, właściwa aklimatyzacja, a także uważne obserwowanie sygnałów, które wysyła organizm.

    Pamiętaj, że w górach najważniejsze jest bezpieczeństwo. Jeśli pojawiają się niepokojące objawy, lepiej zrobić krok wstecz niż ryzykować zdrowie. Rozsądne tempo zdobywania kolejnych szczytów, odpowiednia profilaktyka wysokościowa oraz monitorowanie stanu zdrowia pozwalają cieszyć się górską przygodą bez niepotrzebnego ryzyka. A dobrze przygotowana wyprawa sprawia, że to właśnie widoki i doświadczenia – a nie problemy zdrowotne – pozostają najważniejszym wspomnieniem z gór. 

    Kasprowy Wierch – jak zdobyć szczyt

    Kasprowy Wierch – jak zdobyć szczyt

    Kasprowy Wierch to jeden z najbardziej znanych tatrzańskich szczytów. Choć do magicznej granicy 2000 m n.p.m. brakuje mu kilkunastu metrów, to dla wielu osób zdobycie go jest na liście najważniejszych celów podczas pobytu w Tatrach. Skąd ta popularność? Przede wszystkim dlatego, że można tu wjechać koleją linową. Ale wcale nie musisz „stać w kolejce do kolejki”. Na wierzchołek prowadzi też kilka szlaków pieszych. Zapraszam Cię na krótki przegląd sposobów, w jaki dostaniesz się na Kasprowy Wierch, który zalicza się do najchętniej odwiedzanych tatrzańskich szczytów.

    Święta Góra Narciarzy

    Ten epitet przylgnął do Kasprowego Wierchu i powtarzany jest niemal zawsze, gdy o nim mowa, a szczególnie zimą.  Pierwsze zjazdy z Kasprowego miały miejsce już około 1910 r., a dziś znajdują się tu najwyżej położone w Polsce trasy narciarskie – Trasa Goryczkowa i Gąsienicowa. Łącznie mają około 18 km długości,  a nartostrada Goryczkowa uznawana jest za najpiękniejszą w kraju.

    Ale popularność Kasprowego nie zasadza się tylko na jego narciarskiej sławie. Szczyt ma olbrzymi potencjał widokowy. Można stąd podziwiać wspaniałą panoramę Tatr, ale też Beskidów, licznych pasm na Słowacji, a przy bardzo dobrej widoczności można dostrzec nawet… Sudety czyli odległego około 220 km czeskiego Pradziada.  

    kolejka na kasprowy i obserwatorium
    Na szczycie Kasprowego Wierchu stoi budynek Obserwatorium Meteorologicznego oraz górna stacja Kolei Linowej (fot. Uroburos, Pixabay)

    Niewątpliwym atutem Kasprowego, który przyciąga tu rzesze turystów jest kabinowa kolej linowa, którą w kilkanaście minut można się tu dostać z zakopiańskich Kuźnic. Oczywiście w sezonie należy się liczyć z kolejką do kolejki, choć oczekiwanie można radykalnie skrócić, o czym opowiem za chwilę. W budynku stacji działa najwyżej położona restauracja w Polsce, Poziom 1959, sklep z pamiątkami, a w sezonie letnim prowadzone są akcje edukacyjne we współpracy z przewodnikami tatrzańskimi.

    Na Kasprowym stoi też Górskie Obserwatorium Meteorologiczne, którego początki sięgają dwudziestolecia międzywojennego. Kamienny budynek pochodzi z 1938 r., a dziś działa w nim także Laboratorium Pomiaru Gazów Cieplarnianych KASLAB. To teraz czas na przedstawienie sposobów, w jakie można zdobyć Kasprowy Wierch.

    Kliknij i poznaj –> najpiękniejsze szlaki polskich Tatr.

    Kolej linowa na Kasprowy Wierch

    Najszybszym i najprostszym sposobem by stanąć na szczycie Kasprowego Wierchu jest wjazd koleją linową. Nie jest to sposób tani i trzeba sobie zdawać z tego sprawę. Jednak w wielu sytuacjach najlepszy z możliwych. Dostępne są zarówno bilety góra/dół, jak i w jedną stronę. Możesz więc na przykład jedynie wjechać na górę, a stąd ruszyć dalej jednym z licznych szlaków. 

    Kabinowa kolej linowa na Kasprowy Wierch została oddana do użytku w 1936 r. Od tego czasu była kilkukrotnie modernizowana, a ostatnia przebudowa miała miejsce w 2008 r. Kolej składa się z dwóch odcinków, a stacja pośrednia, na której należy się przesiąść znajduje się na Myślenickich Turniach. Dolna stacja zlokalizowana jest w Kuźnicach. Łączna długość trasy to ponad 4250 m, na której wagoniki pokonują różnicę poziomów wynoszącą 936 m. Podróż trwa kilkanaście minut, zależnie od panujących warunków, a wagonik może zabrać jednorazowo 60 osób.

    wagonik kolejki na kasprowy wierch
    Jeśli planujesz wjazd koleją na Kasprowy Wierch skorzystaj z możliwości zakupu biletu online (fot. Sacre Belu, Unsplash)

    Zapewne wielokrotnie widziałeś w mediach obrazki przedstawiające długi kolejki czekających na możliwość wjazdu na Kasprowy Wierch. Mogą one skutecznie zniechęcić do skorzystania z przejazdu. Jednak możesz uniknąć tak długiego oczekiwania wybierając zakup biletu online przez stronę Polskich Kolei Linowych. Wybierasz konkretny dzień i godzinę przejazdu, płacisz, ściągasz bilet i gotowe. Większość oczekiwania masz z głowy, bo kolejka ustawia się przede wszystkim do kas biletowych, a nie do samego wjazdu. Pamiętaj tylko, by być w Kuźnicach na minimum 20 min przed godziną wpisaną na bilecie w celu weryfikacji tożsamości. Z biletem kupionym online idziesz prosto do wagonika! Operator kolei określił też maksymalny czas jak możesz spędzić na Kasprowym kupując bilet góra/dół. To 1h 40 min. W tym czasie musisz stawić się na zjazd na dół. Obostrzenie to ma poprawić przepustowość kolei i zapobiec sytuacji, gdy większość turystów czeka na szczycie niemal do końca jej działania, a następnie próbuje w jednym czasie zjechać na dół. Bilety kupisz przez stronę PKL Kasprowy Wierch.

    Na Kasprowy z Kuźnic zielonym szlakiem

    Choć kolej linowa to bardzo wygodny i szybki sposób na zdobycie Kasprowego Wierchu, to polecam Ci bardzo serdecznie by wejść na szczyt pieszo. Przy dobrej pogodzie i w warunkach niezimowych trasy nie są bardzo wymagające, a przygotować się trzeba przede wszystkim na sporo podejścia.

    szlaki na kasprowy wierch
    Zimą szlak przez Myślenickie Turnie jest narażony na schodzenie lawin (fot. Alexandra, Unsplash)

    Zobacz jak wejść na Kasprowy z Kuźnic zielonym szlakiem. Jest to trasa prowadząca przez Myślenickie Turnie, wzdłuż trasy kolei linowej. Jej pokonanie zajmuje około 3h 30 min. Trasa prowadzi początkowo lasem nad Doliną Bystrej, a nad Myślenickimi Turniami wchodzi na skraj Doliny Goryczkowej. To najbardziej stromy i wymagający największego wysiłku odcinek szlaku, ale jednocześnie z każdą chwilą pojawiają się coraz piękniejsze widoki.

    Z Kuźnic przez Halę Gąsienicową

    Z Kuźnic możesz też wyruszyć na Kasprowy Wierch przez Dolinę Gąsienicową. Trasa prowadzi kombinacją szlaków niebieskiego i żółtego. Czas przejścia to około 3h 45 min. Jej atutem są widoki, które pojawiają się już po około godzinie od wyjścia z Kuźnic.

    Szlak niebieski prowadzi przez Skupniów Upłaz i Wielką Królową Kopę by następnie zejść na Przełęcz między Kopami i sprowadzić na Halę Gąsienicową do schroniska Murowaniec. Osiągniesz go po około 2 h od wyjścia z Kuźnic. Tu możesz odpocząć, a restauracji skosztować słynnej szarlotki.

    tatry hala gąsienicowa
    Hala Gąsienicowa to jedno z najbardziej malowniczych miejsc w Tatrach (fot. Dariusz Staniszewski, Pixabay)

    Dalsza wędrówka prowadzi na szczyt Kasprowego szlakiem żółtym. To ponad półtorej godziny dość mozolnego podejścia pod górę, któremu towarzyszą piękne widoki. Podejście możesz sobie ułatwić wybierając na końcowym odcinku wjazd Koleją krzesełkową Gąsienicowa z górnej części doliny. Wariantem tej trasy na Kasprowy Wierch jest przejście początkowego odcinka  do Przełęczy między Kopami nie szlakiem niebieskim – przez Wielką Królową Kopę – ale położoną niżej Dolinę Jaworzynka. Nie daje to jednak specjalnych „oszczędności” na podejściu, bo i tak i tak na przełęcz trzeba wejść. Szlak przez Skupniów Upłaz jest łagodniejszy, zaś z Doliny Jaworzynki bardziej stromy.

    Na Kasprowy czerwonym szlakiem z Doliny Kościeliskiej

    To najdłuższa i najbardziej wymagająca trasa prowadząca na Kasprowy Wierch. Rozpoczyna się na Cudakowej Polanie, około 20 min od wylotu Doliny Kościeliskiej w Kirach. Dojście na Kasprowy Wierch zajmuje stąd około 6 h i prowadzi główną granią Tatr przez Ciemniak, Małołączniak, Kondracką Kopę i Goryczkową Czubę. Trasa ma wybitne walory widokowe, ale jest męcząca i wymaga dobrej kondycji. Można też potraktować ją jako bardzo atrakcyjny wariant zejścia z Kasprowego po wjechaniu na szczyt koleją linową.

    Najtrudniejsze szlaki latem w polskich Tatrach poznasz z artykułu Eweliny Wiercioch, przewodniczki tatrzańskiej i ratowniczki TOPR –> kliknij tutaj.

    Kasprowy Wierch zimą

    Zima w Tatrach zmienia wszystko. Powyższe opisy tras i ich ocena pod względem trudności są aktualne dla warunków niezimowych. Gdy leży śnieg, występuje oblodzenie sytuacja zmienia się diametralnie. Wychodzenie na Kasprowy Wierch w warunkach zimowych wymaga posiadania lawinowego ABC, raków i czekana oraz co kluczowe umiejętności posługiwania się nimi. Najbardziej narażonym na schodzenie lawin jest rejon Myślenickich Turni.

    kasprowy zimą
    Jeśli planujesz wędrówkę na Kasprowy Wierch zimą zaopatrz się w odpowiedni sprzęt (fot. Grzech, Unsplash)

    Kasprowy Wierch to jedna z gór, które turyści uważają za absolutne „must see” podczas pobytu w Tatrach. Nawet jeśli stronisz od najbardziej zatłoczonych tras, to warto wejść tu przynajmniej raz w życiu. Tym bardziej, że przy dobrej pogodzie i bez śniegu szlaki prowadzące na szczyt nie przedstawiają większych trudności. Ruszaj więc i ciesz się widokami!

    skalnik baner
    Korona Gór Polski: Turbacz

    Korona Gór Polski: Turbacz

    Leżący w Gorcach Turbacz jest szóstym pod względem wysokości szczytem Korony Gór Polski. Jego wysokość to 1310 m n.p.m. Dzięki rozwiniętej sieci szlaków pieszych jest łatwo dostępny w zasadzie z każdej strony. Musisz tylko zdecydować jak długo chcesz wędrować zanim staniesz na wierzchołku. Zapraszam Cię do poznania najwyższego szczytu Gorców i prowadzących na niego szlaków.

    Gorce – pasterskimi ścieżkami z widokiem na Tatry

    Według językoznawców nazwa Gorce wywodzi się od słowa „gorzeć” i związana jest z wypalaniem lasów pod wypasy owiec. Kiedy leżące u stóp gór doliny zaczęto zasiedlać pojawił się wypas, który przez stulecia był najważniejszym elementem miejscowej gospodarki. Do dziś w wielu miejscach w Gorcach spotkasz stada owiec i bacówki, a jedna z najbardziej charakterystycznych budowli w tych górach, Bulandowa Kapliczka na Jaworzynie Kamienieckiej została wzniesiona przez znanego bacę Bulandę.

    gorce hale
    Gorczańskie hale i polany są doskonałymi punktami widokowymi (fot. Piotr Musiol, Unsplash)

    Po wypasach, które obecnie mają już ograniczony zasięg pozostały w Gorcach liczne hale i polany. Grzbiety nie są całkowicie zalesione, dzięki czemu można z nich podziwiać piękne widoki na Beskid Sądecki, Wyspowy, Pieniny oraz Tatry. W wielu miejscach możesz też zobaczyć stojące do dziś pasterskie szałasy.

    Sprawdź, jak zdobywać odznakę –> Korona Gór Polski.

    Turbacz – parkingi i noclegi

    Niezależnie od tego, z której strony wybierzesz się na Turbacz, na pewno znajdziesz dobrze oznaczony i przygotowany szlak. Gorce mają bardzo gęstą sieć szlaków pieszych, a w dolinach przy ich wejściach przygotowano parkingi. Znajdziesz je w Nowym Targu- Kowańcu, na Przełęczy Knurowskiej, w Łopusznej, Rabce, Obidowej, Koninkach i Niedźwiedziu.

    schronisko pod turbaczem
    Schronisko na Turbaczu stoi pod jego szczytem, na końcu Hali Długiej (fot. Anna Śliwa)

    Chcąc zdobyć Turbacz nie musisz się też martwić o noclegi. Pod szczytem znajduje się schronisko PTTK Na Turbaczu, a w odległości około 2 godzinnego marszu Głównym Szlakiem Beskidzkim w stronę Rabki schronisko PTTK Stare Wierchy. Kolejne ze schronisk Bacówka na Maciejowej znajduje się nad Rabką przy Głównym Szlaku Beskidzkim. Od Turbacza dzieli ją około 3 h wędrówki.

    Niemal wszystkie miejscowości leżące u stóp Gorców mają charakter turystyczny i nie brakuje w nich pokoi i apartamentów na wynajem, pensjonatów i gospodarstw agroturystycznych.

    Jak przygotować się do wycieczki

    Wejście na Turbacz możesz potraktować jako kilkugodzinną wycieczkę na lekko albo włączyć do dłuższej wędrówki przez Gorce. Zależnie od tego, którą opcję wybierzesz, będziesz potrzebować innego wyposażenia. Kilkugodzinna wycieczka z powrotem w dolinę wymaga posiadania odpowiedniej odzieży dostosowanej do panujących warunków i wygodnych butów do chodzenia po górach. Zawsze też warto mieć w plecaku kurtkę przeciwdeszczową. Weź ze sobą także wodę i coś do przegryzienia na szlaku. Obiad możesz zjeść w schronisku. Jeśli natomiast planujesz nocleg w górach, to musisz zabrać nieco więcej rzeczy. W schronisku na Turbaczu śpiwór nie jest niezbędny ponieważ jest możliwość wykupienia noclegu z pościelą.

    Pamiętaj żeby wybierając się w góry zapisać w telefonie numer alarmowy do GOPR oraz zainstalować aplikację Ratunek. Teren Gorców ma pod swoją opieką Grupa Podhalańska GOPR z siedzibą w Rabce.

    Turbacz – na pasterskich halach

    Turbacz jest nie tylko najwyższym szczytem Gorców, ale także ich głównym zwornikiem. Z wierzchołka rozchodzą się na wszystkie strony długie, opadające w doliny grzbiety. W kierunku wschodnim są to Pasma Gorca i Lubania, na północy Pasma Kudłonia, Turbaczyka i Suchego Gronia, na zachód grzbiet Obidowca opada do Przełęczy Sieniawskiej, a na południu grzbiet Bukowiny Waksmundzkiej sprowadza w okolice Nowego Targu.

    turbacz szczyt kgp
    Na szczycie Turbacza (fot. Anna Śliwa)

    Sam szczyt Turbacza porośnięty jest przerzedzonym w wyniku wichury i wycinek lasem. Można z niego podziwiać ładne widoki. Stoi tu betonowy obelisk z nazwą, wysokością i współrzędnymi geograficznymi szczytu.

    Niezwykle malownicze są ciągnące się poniżej szczytu polany i hale- Hala Turbacz skierowana w stronę Czoła Turbacza na północ oraz Wolnica i Hala Długa na wschodzie. Odbywa się na nich wypas owiec i stoją bacówki. Wiosną hale pokrywają się dywanami krokusów, które niczym nie ustępują tym w Tatrach.

    Turbacz zimą – szlaki narciarskie

    Zimą Gorce i Turbacz są bardzo popularne wśród narciarzy biegowych i skiturowców. Z Obidowej wytyczony został okrężny szlak narciarski Śladami Olimpijczyków. Z czerwonym Głównym Szlakiem Beskidzkim łączy się on w rejonie szczytu Rozdziele. Szlak nie wprowadza na szczyt Turbacza, ale wygodnym łącznikiem pozwala dojechać do schroniska. Trasy są ratrakowane i jest na nich założony ślad narciarski. W Obidowej, na początku tras znajduje się duży parking.

    Turbacz – szlaki na szczyt KGP

    Turbacz jest świetnie zagospodarowany pod względem turystycznym i w jego okolicach przebiega kilka szlaków pieszych. Na sam szczyt wprowadza tylko Główny Szlak Beskidzki, ale nie oznacza to, że musisz iść nim od początku by stanąć na wierzchołku. Węzeł szlaków znajduje się przy schronisku Na Turbaczu i przychodząc tu dowolnym szlakiem możesz potem w około 10 min wejść na szczyt Korony Gór Polski.

    turbacz panorama, tatry  turbacza
    Widok na Tatry z Turbacza, (fot. Sacre Bleu, Unsplash)

    Przedstawię Ci teraz możliwości wejścia na Turbacz z różnych stron. Mając tyle opcji do wyboru aż kusi, żeby je połączyć i nie wracać tą samą trasą. To dobry pomysł ale… Zanim zdecydujesz się na taką wycieczkę sprawdź dokładnie możliwości komunikacyjne. Zostawiając samochód w jednym miejscu i chcąc wrócić do niego z innego możesz rozbić się o brak połączeń. Najlepiej skomunikowane są okolice Nowego Targu. Bez problemu dojedziesz stąd busami do Łopusznej i Rabki, a autobusem miejskim do Obidowej. Gorzej wygląda sytuacja po północnej stronie Gorców, gdzie busów między Rabką a Koninkami czy Porębą jest bardzo mało. Najgorzej skomunikowana jest Przełęcz Knurowska – nie dojeżdża tu żaden bus czy autobus.

    Znajdź plan na wycieczkę, z którym zdobędziesz inne szczyty KGP –> kliknij tutaj.

    Na Turbacz Głównym Szlakiem Beskidzkim

    Główny Szlak Beskidzki przecina Gorce ze wschodu na zachód. Dwoma dogodnymi punktami do wyjścia nim na Turbacz są Rabka i Przełęcz Knurowska. Od Przełęczy do schroniska pod Turbaczem przejście zajmuje około 2h 45 min plus około 10 min wyjścia na szczyt. Po drodze możesz cieszyć się pięknymi widokami z licznych polan i hal, w tym z Hali Długiej, gdzie spotkasz wypas owiec. Idąc od Rabki musisz przygotować się na około 5 h 30 min wędrówki, która prowadzi cały czas pod górę. W trakcie wędrówki miniesz dwa schroniska – Bacówkę na Maciejowej oraz schronisko Stare Wierchy. Najpiękniejszy odcinek trasy to ten ostatni od Starych Wierchów ze względu na liczne polany. Jeśli wchodzisz na Turbacz od Rabki rozważ zejście w stronę Nowego Targu ponieważ powrót tą samą drogą może okazać się zbyt długi na jeden dzień wędrówki.

    Szlaki na Turbacz z Koninek i Niedźwiedzia

    Dwa szlaki prowadzą na Turbacz od północy- niebieski z Koninek i zielony z Niedźwiedzia. Można je potraktować łącznie, jako możliwość zrobienia pętli. Od parkingu przy wyciągu na Tobołów w Koninkach idzie się około 2 h 30 min do schroniska, a następnie około 10 min na szczyt. Na początku musisz się przygotować na bardzo strome podejście. Przebiegający niemal równolegle szlak zielony z Niedźwiedzia to około 3h 30 min podejścia. Dzięki drodze między górnymi przysiółkami Niedźwiedzia, a Koninkami możesz wejść jednym z tych szlaków, a zejść drugim i mieć samochód w zasięgu. Największą atrakcją obydwu szlaków jest wędrówka przez Halę Turbacz na Czole Turbacza, skąd podziwiać można piękne widoki na Beskid Wyspowy.

    Szlak na Turbacz od południa

    Także trasy prowadzące na Turbacz z Nowego Targu – Kowańca są stosunkowo krótkie. Mają tu początek dwa szlaki – zielony i żółty, dzięki którym można zrobić pętlę z powrotem do samochodu. Obydwa są bardzo malownicze i prowadzą widokowymi polanami i halami. Przez większość czasu (szczególnie na zejściu) towarzyszyć Ci będą widoki na Tatry. Dodatkowo idąc szlakiem żółtym możesz też zobaczyć Kaplicę Papieską na Polanie Rusnakowej. Wejście obydwoma szlakami z Nowego Targu na Turbacz zajmuje około 2 h 30 min.

    kaplica papieska turbacz
    Kaplica Papieska na Rusnakowej Polanie (fot. Anna Śliwa)

    Trzeci szlak z południa to niebieski z Łopusznej. Jest dłuższy (wejście z doliny to około 3 h 30 min) i wymaga większego podejścia, ale prowadzi ładnymi polanami i łąkami z widokami. Można go połączyć w pętle ze szlakami z Nowego Targu.

     Na Turbacz z Obidowej

    Czas: 5:30 h
    Dystans: 16,8 km

    Na koniec chcę Ci zaproponować wycieczkę na Turbacz z Obidowej. To niezwykle malownicza trasa, która świetnie sprawdza się o każdej porze roku, także zimą. Musisz skorzystać tu z kombinacji kilku szlaków, ale nie jest to trudne bo oznakowanie jest cały czas perfekcyjne. Pokonanie całej pętli zajmie około 5-5 h 30 min. Z Obidowej wyjdziesz zielonym szlakiem i wygodną drogą gruntową do schroniska Stare Wierchy. Stąd GSB poprowadzi malowniczymi halami z widokami na Tatry na szczyt Turbacza. Po zejściu możesz liczyć na odpoczynek w schronisku Na Turbaczu. Powrót odbywa się połączeniem szlaku żółtego przez Bukowinę Miejską, czarnego i zielonego, które sprowadzą z powrotem na parking w Obidowej.

    Trasa: Obidowa – Obidowa | mapa-turystyczna.pl

    Turbacz – ciekawostki

    • pomimo tego, że Turbacz jest najwyższym szczytem Gorców, to nie jest najwyższym szczytem Gorczańskiego Parku Narodowego. Szczyt znajduje się poza terenem parku, niedaleko jego granicy.
    • na Turbaczu znajduje się granica między pięcioma miejscowościami: Waksmundem, Łopuszną, Obidową, Porębą Wielką i Zasadnym.
    • w masywie Turbacza działania na rzecz ochrony przyrody datowane są już od okresu międzywojennego. W 1927 r. właściciele tych terenów Wodziccy doprowadzili do powstania prywatnego rezerwatu przyrody Turbacz.
    • w latach 1939- 1942 w schronisku na Turbaczu działała placówka i punkt kontaktowy oraz przerzutowy nowotarskiego obwodu ZWZ-AK.
    • Kaplica Matki Boskiej Królowej Gorców na Polanie Rusnakowej w masywie Turbacza zbudowana jest na planie krzyża Virtuti Militari
    • na Suchorze w Masywie Turbacza znajduje się jedyne w Gorcach obserwatorium astronomiczne
    • na Hali Turbacz znajduje się grzęda skalna z tajemniczym napisem niewiadomego pochodzenia, o którym wspominał w swojej powieści „W Roztokach” Władysław Orkan.
    Korona Europy – najwyższe szczyty Europy

    Korona Europy – najwyższe szczyty Europy

    Na pewno wpadła Ci w uszy nazwa Korona Gór Polski. Najwyższe szczyty wszystkich górskich pasm naszego kraju to cel wielu turystów. Pewnie domyślasz się także, że takie „korony” ma też wiele innych państw. Tym razem chcę Ci jednak opowiedzieć o idei, która ma znaczenie większy zasięg. Przedstawiam Ci projekt o nazwie Korona Europy. Jej skompletowanie to spore wyzwanie, szczególnie logistyczne i jak na razie na liście zanotowano nazwiska jedynie czwórki Polaków. Ruszajmy w podróż przez Europę i jej góry.

    Korona Europy – definicja i kontrowersje

    Pierwsze skojarzenie z nazwą Korona Europy to zapewne najwyższe szczyty w Europie. Jest w tym sporo prawdy, ale definicję trzeba doprecyzować. Gdyby tak to zostawić, to ograniczamy się do alpejskich czterotysięczników i w zasadzie temat jest „pozamiatany”.

    Korona Europy to najwyższe szczyty, ale wszystkich państw w Europie. Oznacza to tyle, że znajdziesz na niej zarówno trzy i czterotysięczniki, jak i wzgórza, które nie przekraczają nawet 300 m n.p.m. Europa jest niezwykle zróżnicowana krajobrazowo i w związku z tym, to co w jednym państwie jest niezauważalnym niemal wzniesieniem terenu, w innym będzie najwyższym punktem.

    elbrus najwyższy szczyt rosji
    Obecność Elbrusa w Koronie Gór Europy budzi kontrowersje. (fot. Rustam Altuev, Unsplash)

    Lista Korony Europy liczy 46 nazw i jak się możesz domyślić nie jest jedną, jedyną i uznawaną przez wszystkich. Kontrowersje wynikają z kilku przyczyn:

    • kwestia Kosowa – nie wszystkie państwa uznają jego istnienie jako niezależnego państwa, ale znajduje się na liście
    • kwestia granic Europy – zależnie od tego jak poprowadzona jest granica w rejonie Kaukazu, Elbrus jest najwyższym europejskim szczytem Rosji lub nie. Gdy Elbrus zaliczany jest do Korony Europy staje się też jej najwyższym szczytem i tym samym wchodzi w skład Korony Ziemi
    • kwestia najwyższych szczytów państw europejskich, które leżą poza granicami Europy- z takimi przypadkami mamy do czynienia np. w Hiszpanii – najwyższy szczyt kontynentalnej Hiszpanii to Mulhacen, ale na Teneryfie w archipelagu Wysp Kanaryjskich należącym do Afryki wznosi się najwyższy szczyt tego państwa wulkan Teide. Podobnie jest z Turcją, której najwyższy szczyt Ararat leży w Azji, a za najwyższy szczyt w Koronie Europy uznawany jest Mahya Dagi w europejskiej części kraju.

    Dyskusje o tych nieścisłościach prowadzą zarówno naukowcy, jak i zdobywcy szczytów. Na potrzeby tego tekstu przyjmuję granicę Europy pozostawiającą Elbrus w Azji oraz założenie przyświecające najczęściej spotykanej liście, że Korona Europy to najwyższe szczyty europejskich państw leżące w Europie.

    Jeszcze poważniejszym przedsięwzięciem górskim jest Korona Ziemi. Możesz o niej przeczytać –> klikając tutaj.

    Korona Europy: najwyższe szczyty państw Europy – lista

    Jeśli masz ochotę zacząć kompletować Koronę Europy przyda Ci się na pewno lista szczytów, które do niej należą.

    gerlach najwyższy szczyt tatr i szczyt korony europy
    Najwyższy szczyt Słowacji i Tatr, Gerlach. (fot. Matej Drha, Unsplash)

    Uszeregowałam je od najwyższego do najniższego, podając też wysokość i państwo w jakim się znajdują.

    1. Francja – Mont Blanc 4808 m n.p.m.
    2. Włochy – Mont Blanc 4808 m n.p.m. lub Mont Blanc de Courmayeur 4748 m n.p.m. Rozbieżność wynika ze spornego przebiegu granicy między Francją i Włochami. Według Włochów granica przechodzi przez najwyższy wierzchołek, według Francuzów znajduje się on w całości we Francji.
    3. Szwajcaria – Dufourspitze 4634 m n.p.m.
    4. Austria – Grossglockner 3798 m n.p.m.
    5. Hiszpania – Mulhacen 3479 m n.p.m.
    6. Niemcy – Zugspitze 2962 m n.p.m.
    7. Andora – Pic de Coma Pedrosa 2942 m n.p.m.
    8. Bułgaria – Musała 2925 m n.p.m.
    9. Grecja – Militikas (w Masywie Olimpu) 2918 m n.p.m.
    10. Słowenia – Triglav 2864 m n.p.m.
    11. Albania i Macedonia Północna – Korab 2764 m n.p.m. – szczyt znajduje się na granicy
    12. Kosowo – Djeravica 2656 m n.p.m.
    13. Słowacja – Gerlach 2655 m n.p.m.
    14. Lichtenstein – Virder Grauspitz 2599 m n.p.m.
    15. Rumunia – Moldoveanu 2544 m n.p.m.
    16. Czarnogóra- Zla Kolata 2534 m n.p.m.
    17. Polska – Rysy (wierzchołek NW) 2499 m n.p.m.
    18. Norwegia – Galdhøpiggen 2469 m n.p.m.
    19. Bośnia i Hercegowina – Maglić 2386 m n.p.m.
    20. Serbia – Midżur 2169 m n.p.m.
    21. Islandia – Oræfajökull 2110 m n.p.m.
    22. Szwecja – Kabnekaise 2097 m n.p.m.
    23. Ukraina – Howerla 2061 m n.p.m.
    24. Portugalia – Torre 1993 m n.p.m. (leżący na Azorach Pico ma 2351 m n.p.m., ale należy do Afryki)
    25. Rosja – Narodnaja 1895 m n.p.m.
    26. Chorwacja – Vrh Dinare 1831 m n.p.m.
    27. Czechy – Śnieżka 1603 m n.p.m.
    28. Wielka Brytania – Ben Nevis 1345 m n.p.m.
    29. Finlandia – Halti 1324 m n.p.m.
    30. Irlandia – Carrantuohill 1038 m n.p.m.
    31. Turcja – Mahya Dagi 1031 m n.p.m.
    32. Węgry- Kekes 1014 m n.p.m.
    33. Dania – Slættaratindur 880 m n.p.m.
    34. San Marino – Monte Titano 739 m n.p.m.
    35. Belgia – Signal de Botrange 694 m n.p.m.
    36. Luksemburg – Kneiff 560 m n.p.m.
    37. Kazachstan – bezimienny szczyt 509 m n.p.m. lub Iczka 259 m n.p.m.
    38. Mołdawia – Dealul Bălănești 428 m n.p.m.
    39. Białoruś – Góra Dzierżyńska 345 m n.p.m.
    40. Holandia – Vaalserberg 322 m n.p.m.
    41. Estonia – Suur Munamagi 317 m n.p.m.
    42. Łotwa – Gaizinkalns 312 m n.p.m.
    43. Litwa – Wysoka Góra 294 m n.p.m.
    44. Malta – Ta’Dmejrek 253 m n.p.m.
    45. Monako – punkt o wysokości 161 m n.p.m.
    46. Watykan – Wzgórze Watykańskie 75 m n.p.m.

    Zdobywcy Korony Europy

    Ponieważ skład listy Korony Europy zmieniał się w związku ze zmianami zachodzącymi w podziale politycznym Europy zmieniała się też lista jej zdobywców. Nie wszyscy też zdobywają szczyty według powyższego zestawienia, ale kierując się innymi podziałami geograficznymi, czy założeniami umieszczają na liście inne wierzchołki. Tak jest w przypadku Brytyjczyka Ginge Fullena, którego uważa się za pierwszego zdobywcę Korony Europy. Na jego liście to Elbrus jest najwyższym szczytem Rosji. W 2007 roku Koronę zebrała pierwsza kobieta, Brytyjka Rachel Crolla.

    śniezka najwyższy szczyt czech korona europy
    Na najwyższym szczycie Czech – Śnieżka. (fot. Instytut IMGW, Unsplash)

    Na liście zdobywców Korony Europy jest pięcioro Polaków. Jako pierwszy szczyty skompletował po ponad 14 latach Krzysztof Kapes-Kowalski zdobywając ostatni szczyt w 2016 r., jako drugi Polak koronę tę zdobył Krzysztof Jankowski. Pierwszą Polką na liście jest z kolei Paulina Klonowska – Woźniak, która szczyty kompletowała w latach 2003-2019. Na jej liście zamiast Narodnej w Rosji znajduje się Elbrus. Dwoje pozostałych Polaków na liście zdobywców to Anita Polakowa, która Koronę ukończyła w 2019 r. po 30 miesiącach oraz Paweł Kośmiński, który dokonał tego w 2020 r., po 33 miesiącach przygody z Koroną Europy.

    Zanim staniesz na najwyższych szczytach Europy, możesz zdobyć Koronę Gór Polski. Tę przygodę zacznij od przeczytania –> tego artykułu.

    Jak zdobyć Koronę Europy

    Jak widzisz z powyższego zestawienia Korona Europy obejmuje bardzo zróżnicowane szczyty. Różna jest także ich dostępność i wymagania, jakie należy spełnić podczas ich zdobywania. Dla typowych „górołazów” kompletowanie listy może być w wielu przypadkach nieco nużące. Najwyższe punkty Państw Bałtyckich czy Holandii to ledwie wzniesienia, z kolei zdobycie „dachu” Watykanu czy Monako wymaga po prostu pojechania do miast. Relatywnie trudnym do zdobycia jest najwyższy szczyt Kazachstanu. Podróż do tego kraju wymaga sporych nakładów w stosunku do samego efektu, jakim jest zdobycie szczytu.

    Na drugim biegunie są szczyty wysokie, których zdobycie wymaga dopełnienia formalności i np. korzystania z opieki przewodników. Tak jest w przypadku wejść na Mont Blanc, gdzie obecnie przepisy są bardzo restrykcyjne oraz np. turystycznych wejść na Gerlach.

    zugspitze najwyższy szczyt niemiec korona europy
    Na niektóre szczyty Korony możesz wjechać – stacja kolejki na Zugspitze. (fot. Darko M., Unsplash)

    Tym, co jest najbardziej potrzebne przy kompletowaniu listy do determinacja i świetna logistyka. Z drugiej strony możesz też potraktować tę listę jako pewien cel długoterminowy i wskazówkę, jakich szczytów i miejsc nie omijać podczas swoich podróży po Europie. Ze swojej strony mogę doradzić, by po prostu będąc w jakimś kraju dołączyć jego najwyższy punkt do listy miejsc do odwiedzenia. Może przyda się w przyszłości?

    Jeśli natomiast zdobycie Korony Europy ma być Twoim celem, to bardzo dobrze go zaplanuj, pogrupuj szczyty w zestawy, które można „obskoczyć” podczas jednego wyjazdu i przede wszystkim sprawdzaj dokładnie, kiedy najlepiej na nie wchodzić. Satysfakcja na pewno będzie ogromna.


    Listy, zestawienia, Korony działają na wyobraźnię. Skompletowanie najwyższych szczytów europejskich państw to duże wyzwanie i cel czasem na lata. Możesz potraktować tę listę jako wskazówkę, możesz przygotować swój własny projekt zdobywania „Korony”. Najważniejsze, żeby mieć przy tym frajdę.

    Wilki w górach. Co zrobić, gdy spotkasz wilka

    Wilki w górach. Co zrobić, gdy spotkasz wilka

    Wilk- zwierzę obrosłe legendami, przesądami i stereotypami. W bajkach to ten zły (pamiętasz? zjadł Czerwonego Kapturka), w potocznym języku postrach na dzieci – przyjdzie wilk i cię zje. Nic więc dziwnego, że wiele osób obawia się spotkania z tym drapieżnikiem. Strach potęguje fakt, że w ostatnich latach populacja wilka rośnie. Czy jest się czego bać, czy wilki są groźne dla ludzi? Sprawdź co zrobić, jeśli spotkasz w górach wilka.

    Wilk – liczebność i występowanie

    Wilk (Canis lupus) jest drapieżnikiem z rodziny psowatych. Zamieszkuje lasy Eurazji i Ameryki Północnej. Są to zwierzęta o wysokości dochodzącej do 70-85 cm i długości do 130 cm, ważące około 50 kg. Żyją w stadach nazywanych watahami, które zajmują obszar liczący od 100 do 300 km2. Stada liczą do 20 osobników w różnym wieku, przemieszczają się po swoim terenie, a młode wilki, które szukają partnerek wyruszają na samodzielne wyprawy, podczas których pokonują nawet 600 km w dwa tygodnie.

    spotkanie z wilkiem zasady
    Wilki żyją w stadach nazywanych watahami. (fot. Eva Blue, Unsplash)

    Od 1998 r. wilk szary jest objęty w Polsce ochroną gatunkową. Zanim to się stało populacja tego drapieżnika spadła do zaledwie 400-500 sztuk na terenie całego kraju. W latach dziewięćdziesiątych XX w. wilki żyły głównie w Karpatach, a na innych terenach Polski pojawiały się sporadycznie. Ochrona gatunkowa przyniosła znaczne powiększenie populacji. Dziś szacowana jest ona na ponad 2000 osobników. Choć liczba może robić wrażenie, to wciąż jest niewielka. Wystarczy, że porównasz ją np. z populacją saren, których żyje w Polsce około miliona. W związku ze zwiększeniem liczebności wilków powracają one na tereny, które zamieszkiwały w przeszłości. Widywane są znów w Sudetach, na Pomorzu Zachodnim, Ziemi Lubuskiej, Roztoczu, na Warmii czy w północnej części województwa podkarpackiego.

    W górach możesz spotkać też inne zwierzęta. Spotkanie z sarną, dzikiem, stadem krów albo owiec, czy pies pasterski na szlaku… Przeczytaj –> ten artykuł <– i dowiedz się, jak zachować się w takiej sytuacji.

    Co jedzą wilki

    Wilk jest drapieżnikiem, który poluje głównie na zwierzęta kopytne, takie jak sarny, jelenie czy dziki. Watahy polują wspólnie, także na większe zwierzęta, ale nie gardzą też padliną. Na pewno widzisz czasem wiadomości o tym, że wilki zaatakowały stado np. owiec w górach. Tak, sytuacje takie się zdarzają. Dzieje się tak głównie w okresie wychowywania młodych przez matki, gdy ilość dzikiego pokarmu nie jest dostatecznie duża dla wyżywienie stada. Dodatkowo zwierzęta hodowlane są łatwym łupem dla wilków ponieważ znajdują się na ogrodzonym terenie i nie mają możliwości ucieczki.

    Ofiarami wilków padają też czasem psy, zarówno biegające luzem, jak i od czasu do czasu wiązane na łańcuchach w górskich gospodarstwach. Możesz wysnuć z tego wniosek, że wilk „poluje” na psy. To błędna interpretacja. Wilk traktuje psa jako konkurenta. Są to gatunki blisko ze sobą spokrewnione (psy to udomowione wilki, a krzyżowanie wilka z psem jest nadal możliwe), a wilk widząc psa uznaje go za rywala w walce o pożywienie. Dlatego bardzo ważne jest, by w czasie wędrówki z psem po górach nie spuszczać go ze smyczy. Prowadź psa przy sobie, nie pozwalając buszować samodzielnie w krzakach, a ty i twój czworonożny przyjaciel będziecie bezpieczni.

    Wilk a człowiek – czy jest się czego bać

    Jak wspomniałam na początku, w naszej kulturze wilk jest często ucieleśnieniem zła i zagrożenia. Te mocno ugruntowane przesądy wywodzą się jeszcze z czasów średniowiecza. Czy jest w nich ziarno prawdy? Powiem tak: zły wilk niech pozostanie w bajkach, a my skupmy się na jego pozytywnym wpływie na środowisko. Wilki polując regulują liczebność populacji innych ssaków, a zjadając padlinę usuwają ją ze środowiska. Ich pokarmem są inne zwierzęta, a nie człowiek. Drugim Czerwonym Kapturkiem nie masz raczej szans zostać.

    wilki jak się zachować
    Wilki unikają kontaktów z człowiekiem. Spotkanie z nimi to rzadkość. (fot. Josh Felise, Unsplash)

    Wilk boi się człowieka i unika spotkania z nim. Może zaatakować spuszczonego ze smyczy, buszującego w krzakach psa, ale na człowieka się nie rzuca. Pamiętaj też, że wilki widzą bardzo słabo. Jeśli przypadkiem zdarzyłoby Ci się stanąć oko w oko z drapieżnikiem, to z dużym prawdopodobieństwem będzie on stał i patrzył na Ciebie. A przynajmniej tak Ci się będzie wydawać. Trudno w to uwierzyć, ale wilk może nas zwyczajnie nie dostrzegać. Ma świetny słuch i węch, wyczuwa ruch, ale w dzień widzi słabo. Jego wzrok wyostrza się dopiero w nocy. Zresztą to właśnie wtedy jest okres największej aktywności tych zwierząt. Trwa od około godziny przed zachodem słońca do około godziny po wschodzie.

    Podczas wędrówek w Karpatach możesz potkać także niedźwiedzie. Sprawdź jak się zachować, gdy spotkasz niedźwiedzia –> kliknij tutaj.

    Spotkanie z wilkiem – jak się zachować

    Stajesz więc oko w oko z wilkiem i co? Przede wszystkim jest to sytuacja niezmiernie rzadka. Prędzej zobaczysz odciski łap na błotnistej drodze lub pozostawione odchody, które mają podłużny kształt, są w nich zwykle spore fragmenty kości i sierści. Być może uda Ci się zobaczyć też miejsce żerowania, pozostawioną, częściowo ogryzioną padlinę. Ale samo spotkanie z wilkiem to niemal los wygrany na loterii. Pamiętaj, że wielu fotografów przyrody specjalnie czatuje, często przez wiele dni by móc sfotografować te zwierzęta.

    wilk szary
    Jeśli spotkasz wilka staraj się go odstraszyć machaniem rękami i pokrzykiwaniem. (fot. M. Zonderling, Unsplash)

    Ale weźmy tę kilkuprocentową szansę, że spotykasz wilka. Stoicie, „patrzycie się” na siebie, wilk stoi. Musisz mu zasygnalizować, że tu jesteś bo jak wspomniałam wyżej, zapewne Cię nie dostrzegł. Unieś ręce do góry, zacznij nimi machać. Dzięki temu wilk dostrzeże ruch i poczuje lepiej Twój zapach. Możesz też klaskać w dłonie lub pokrzykiwać ostrym tonem, który sygnalizuje wilkowi, że ma do czynienia z człowiekiem. To powinno skutecznie odstraszyć zwierzę. Jeśli jednak nadal nie ucieka, co zdarza się czasem w przypadku młodych osobników, możesz rzucić w niego szyszką, patykiem lub grudką ziemi.

    Najlepszym sposobem na to by uniknąć spotkania z drapieżnikiem jest wczesne sygnalizowanie mu swojej obecności. Idąc przez las rozmawiaj z towarzyszącymi Ci osobami. Głos to najlepszy sygnał dla wilka, że człowiek jest w pobliżu. Drugim jest zapach, który zwierzę jest w stanie wyczuć ze sporych odległości. Pamiętaj też by nie podchodzić do szczeniąt, które mogą pojawić się na leśnej drodze oraz trzymać się z dala od napotkanego miejsca żerowania wilka. W takich wypadkach stado lub przynajmniej jego część może się kręcić w pobliżu, choć go nie widzisz.


    Jak widzisz z powyższych informacji bajki o strasznych wilkach powinny pozostać jedynie bajkami. Wędrując po polskich górach możesz czasem spotkać ślady pobytu wilków, ale sam bezpośredni kontakt z drapieżnikiem z dużym prawdopodobieństwem Ci nie grozi. Jeśli jednak będziesz chciał zaczaić się by zrobić zdjęcia watahy lub pojedynczych osobników, musisz mieć sporo cierpliwości. I uważać by podczas czatowania nie dostać wilka od wilgoci. To bardziej realne niż spotkanie oko w oko z drapieżnikiem.

    Jakie spodnie w góry latem

    Jakie spodnie w góry latem

    Letni wyjazd w góry zbliża się wielkimi krokami. A wraz z nim pojawia się pytanie, jakie spodnie zabrać. Krótkie, długie, a może jakaś wersja pośrednia? Jak zoptymalizować bagaż, tym bardziej, że trzeba go nosić na plecach, ale jednocześnie nie przegrzać się i nie zmarznąć. Ciężki orzech do zgryzienia. Nawet po wielu latach chodzenia po górach, niemal przed każdym letnim wyjazdem toczę w głowie walkę. Przejrzyj więc ze mną argumenty za i przeciw każdemu z rozwiązań.

    Trekking trekkingowi nierówny

    Pakując się na wyjazd w lecie, przede wszystkim biorę pod uwagę to, gdzie jadę. Może to banalne stwierdzenie, ale często zapominamy, że „lato” nie wszędzie oznacza to samo. Może być suche i upalne, może być wilgotne, a w niektórych klimatach oraz na dużych wysokościach temperatur letnich w popularnym znaczeniu w ogóle nie spotkamy.

    Zanim więc zdecydujesz, jakie spodnie trekkingowe zabierzesz ze sobą sprawdź dokładnie, jakich warunków możesz się spodziewać. Ja staram się także sprawdzać prognozę pogody dla danego miejsca na mniej więcej tydzień do przodu. Wiem, że im dłuższa prognoza, tym mniejsze szanse, że się sprawdzi. Obserwowanie prognoz jest jednak ważne, bo przynajmniej widzę pewien trend. Pozostaje jeszcze kwestia tego, o czym wiele osób zapomina. Prognozy sprawdzam dla konkretnych wysokości, a nie dla miejscowości położonych u podnóża. Wyniesiona ze szkoły wiedza o tym, że temperatura spada wraz ze wzrostem wysokości nie jest bezużyteczna. Tego zjawiska oszukać się nie da i wyżej naprawdę jest zimniej, a do tego często wieje wiatr powodujący dodatkowe wychładzanie.

    Zobacz artykuł –> „Pogoda w górach – gdzie sprawdzać prognozy„.

    długie spodnie w góry
    Zanim spakujesz do plecak spodnie lub spodenki sprawdź w jakich warunkach odbędzie się trekking (fot. Salewa)

    Drugim aspektem, który biorę pod uwagę wybierając spodnie na wyjazd jest specyfika terenu. Czy istnieje ryzyko urazów, otarć, czy będę szła przez krzaki, czy wygodną ścieżką wśród łąk, a może napotkam skały, o które trzeba będzie się ocierać.

    I na koniec coś, o czym się zapomina, a potrafi skutecznie uprzykrzyć nawet najwspanialszą wędrówkę: muchy, komary, gzy, meszki, kleszcze i cała plejada innych latających i biegających małych potworów, z którymi kontakt zaowocuje drapaniem się przez całą noc. Wędrówka w takim towarzystwie potrafi zmienić się w szkołę przetrwania. To ruszamy z pakowaniem.

    Szorty w góry – czy to dobry pomysł

    Być może należysz do osób, które latem lubią nosić krótkie spodenki. Ja zdecydowanie należę do tej ekipy, która nie wyobraża sobie przeżycia lata w długich spodniach. Mam też w szafie krótkie spodenki trekkingowe i używam ich, gdy tyko jest to możliwe.

    krótkie spodenki w góry
    W upalny, letni dzień krótkie spodenki trekkingowe to wyższy komfort wędrówki (fot. Marmot)

    Czyli kiedy warto wybrać szorty? Wybieram je:

    • gdy mam pewność, że rzeczywiście będzie ciepło – przy stabilnej pogodzie i w wysokich temperaturach
    •  gdy jest duszno i wilgotno, a przy tym gorąco – wędrówka w takiej „saunie” jest dla mnie najgorszym doświadczeniem; długie spodnie wówczas są niemal torturą, ale jednocześnie zdaję sobie sprawę, że przy takiej pogodzie można się spodziewać burzy i gwałtownego ochłodzenia, więc długie spodnie awaryjnie są zawsze w plecaku;
    • gdy idę na szlaki w lesie, prowadzące przez łąki i polany; krótkim spodenkom na przedzieranie się przez krzaki mówię zdecydowane nie;
    • czasem ubieram je też na ferraty, choć dla wielu osób to rozwiązanie jest nie do pomyślenia.

    Wybierz swoje krótkie spodnie w góry, kliknij w:

    Długie spodnie na letnie trekkingi

    Druga opcja, jaką masz do wyboru, to długie spodnie trekkingowe. Te przeznaczone na lato powinny być wykonane z lekkich, oddychających i sprawnie odprowadzających wilgoć materiałów. Króluje tu przede wszystkim Nylon, ale w ostatnich latach producenci, tacy jak np. Salewa czy Patagonia, szukają bardziej naturalnych rozwiązań. Do letnich kolekcji weszły przebojem włókna takie jak wykonany z celulozy Tencell®, konopie (hemp) oraz len. Wszystkie odznaczają się rewelacyjną absorpcją wilgoci i jej szybkim odprowadzaniem, a także mają właściwości termoregulacyjne. Historia mody zatacza koło i wygląda na to, że nasi przodkowie się nie mylili nosząc lniane i konopne ubrania przez całe lato.

    długie spodnie na lato w góry
    Długie spodnie na lato muszą być lekkie i oddychające (fot. Salewa)

    Szukając letnich spodni trekkingowych zwróć też uwagę na ochronę przed promieniowaniem UV. Wiele tkanin ma wykończenia zapobiegające przenikaniu szkodliwych dla skóry promieni ultrafioletowych. Jest ono niewidoczne i zwykły materiał z reguły go nie zatrzymuje.

    Jeśli wybierasz się w tereny, gdzie możesz spodziewać się obecności insektów, poszukaj spodni z wykończeniem chroniącym przed owadami. Taką technologię mają m.in. spodnie Nosilife marki Craghoppers.

    Rozwiązanie pośrednie – spodnie z odpinanymi nogawkami

    Producenci odzieży outdoorowej znaleźli rozwiązanie na pogodzenie opcji krótkich i długich spodni trekkingowych. To spodnie z odpinanymi nogawkami. Ma je w swojej kolekcji niemal każdy producent odzieży turystycznej. Jest to bardzo praktyczne rozwiązanie, pod warunkiem, że spodnie są dobrze wykonane i zamki zostały umieszczone w optymalnych miejscach. Niestety jeśli należysz do osób bardzo wysokich lub niskich, może być ciężko z naleźć spodnie, w których zamek do odpinania nogawek będzie w dobrym miejscu.

    Dzięki spodniom z odpinanymi nogawkami możesz zmniejszyć liczbę rzeczy, które ze sobą zabierasz. Jedne spodnie zastępują dwa rozwiązania. Łatwo też zmieniać jedną wersję w drugą bez konieczności kłopotliwego przebierania się w terenie. Nie zawsze musisz też odpinać nogawki całkowicie. Równie dobrze możesz potraktować zamki jako wywietrzniki umieszczone na udach.

    Spodnie z odpinanymi nogawkami to wygodny kompromis między spodniami długimi i krótkimi (fot. Salewa)

    Skoro jest tak dobrze, to na co uważać? Zwróć uwagę:

    • na zamki – to one są najsłabszym ogniwem konstrukcji; używane często mogą się zwyczajnie wysłużyć i zaciąć, więc wybieraj spodnie z zamkami, wysokiej jakości – najlepiej YKK®;
    • na wykończenie zamków – jeśli końcówki zamków są źle zabezpieczone mogą powodować otarcia podczas chodzenia;
    • na rozmieszczenie zamków – przymierz dokładnie spodnie zanim się na nie zdecydujesz; umieszczony za nisko lub za wysoko zamek może prowadzić do ograniczenia mobilności czy boleśnie ocierać uda.

    I jeszcze mała kwestia estetyczna. To niby z punktu widzenia funkcjonalności nic wielkiego, ale z czasem może denerwować. Jeśli częściej używasz spodni z odpinanymi nogawkami jako krótkich spodenek, a nogawki dopinasz do nich w razie potrzeby, to zwykle potem pierzesz samą ”górę”. Po licznych praniach może się okazać, że nogawki będą znacznie ciemniejsze od krótkich spodenek.

    A może spódniczka trekkingowa?

    W ostatnich latach coraz częściej na szlakach można zobaczyć spódniczki trekkingowe. Zastanawiasz się jak to działa, czy nic nie podwiewa lub czy uda nie są narażone na otarcia? Producenci zadbali tu o maksimum wygody i komfortu. Spódniczka ma dwie warstwy – zewnętrzna wygląda jak spódnica, zwykle z niewielkim rozcięciem na boku, zaś wewnętrzna to dopasowane szorty z oddychającego materiału. Możesz więc czuć się w pełni swobodnie, nawet robiąc duże kroki lub gdy zawieje wiatr.

    Spódniczka trekkingowa może być alternatywą dla krótkich spodenek (fot. Dynafit)

    Spódniczka to alternatywa dla krótkich spodenek trekkingowych i świetnie sprawdzi się w upalne dni na szlakach, gdzie nogi nie są narażone na kontakt z chaszczami czy skałami. To czy jest to odpowiednie rozwiązanie zależy wyłącznie od Ciebie i Twoich preferencji. Jeśli chcesz poczuć się na szlaku bardziej kobieco i jest to Twój styl ubierania, wybierz się w góry w spódniczce.

    Spódniczki w góry znajdziesz w linku kategorii –> sukienki, spódniczki trekkingowe.


    Pakowanie plecaka na letni trekking to sztuka wyboru odpowiedniej odzieży, która będzie maksymalnie funkcjonalna i zapewni komfort termiczny. Podczas wyboru spodni trekkingowych kieruj się więc przede wszystkim warunkami, jakie możesz zastać na trasie oraz swoją wygodą i komfortem. Po co masz sobie zepsuć wakacyjny wyjazd przez źle dobrane spodnie.

    Bukłak czy butelka

    Bukłak czy butelka

    Właściwe nawodnienie to jeden z najważniejszych elementów podczas trekkingu, wycieczki rowerowej czy kajakowej. Pragnienie, które jest jednym z pierwszych objawów nadchodzącego odwodnienia to niezwykle skuteczna przeszkoda podczas outdoorowych wyzwań. Organizmu oszukać się nie da, a przynajmniej nie na dłuższą metę. Wysiłek, przebywanie na słońcu, w wysokiej temperaturze, ekspozycji na wiatr sprawia, że trzeba się napić. W czym zabierać ze sobą napoje na szlak? Co wybrać? Bukłak czy butelka turystyczna – co jest najlepszym rozwiązaniem. Przedstawię Ci zalety tych rozwiązań.

    Odwodnienie – wróg, który atakuje znienacka

    Odwodnienie podczas wysiłku fizycznego to problem, z którym boryka się wiele osób. Być może jesteś wśród tych, którzy uważają, że grozi ono tylko latem, gdy temperatury są wysokie. Nic bardziej mylnego. Odwodnić możemy się o każdej porze roku i w każdych warunkach, nawet w mroźne dni. Co więcej, te „zimowe” odwodnienia są bardziej zdradliwe. Latem, gdy jest gorąco instynktownie sięgamy po napój, czujemy pragnienie, odczuwamy potrzebę napicia się, co jest też związane z chęcią ochłodzenia się. Zimą z kolei bardzo często pragnienie się nie pojawia, pijemy znacznie mniej, a problem zaczynamy dostrzegać dopiero, gdy przychodzi osłabienie, pojawiają się mroczki przed oczami, czy zaczyna nas boleć głowa.

    butelka turystyczna volven
    Na szlaku i podczas aktywności musisz mieć ze sobą wodę lub inny napój (fot. Volven&Lesky Studio)

    Doprowadzenie się do takiego stanu nie jest wbrew pozorom bardzo trudne, szczególnie przy dużym wysiłku. Dlatego musisz zawsze pamiętać o tym, by mieć ze sobą napoje. Jakie, to już zależy od Twoich osobistych preferencji. Dla mnie jest to woda, uzupełniana czasem różnymi mikroelementami. Teraz tylko musisz zdecydować, w czym powinny się znajdować.

    Pożegnanie z butelką jednorazową

    Jeszcze kilka lat temu niewiele osób zastanawiało się nad tym, w czym zabierać na szlak wodę czy inne napoje. W outdoorze królowały butelki jednorazowe, a wędrówkę zaczynało się od wizyty w sklepie i zakupu wody źródlanej/mineralnej lub innego napoju. Dziś już wiemy, że butelki jednorazowe to dla środowiska naturalnego potężny problem, a ograniczenie ich zużywania to jeden z kluczy do zmniejszenia ilości odpadów plastikowych w środowisku.

    butelka turystyczna softflask Volven
    Pożegnaj butelki jednorazowe i bądź bardziej eko na szlaku (fot. Volven&Lesky Studio)

    Dziś w Polsce w ogromnej większości przypadków woda z kranu nadaje się do picia bez przegotowania. Dlatego napełnienie butelki wielorazowej lub bidonu „kranówką” nie niesie ze sobą żadnego zagrożenia dla zdrowia. Co z tymi, którzy jak ja nie potrafią się obejść bez wody gazowanej? Na to też są metody! Coraz popularniejsze są saturatory, dzięki którym kranówka może stać się wodą gazowaną. A co w sytuacji, gdy chcemy pobierać wodę ze strumieni czy źródeł? Tu do akcji wkraczają filtry turystyczne i butelki z filtrem. Niektóre z nich są tak lekkie, że nie zauważysz, że masz je w plecaku.

    Wybór bukłaka czy butelki wielorazowej to w istocie wybór świadomego i odpowiedzialnego outdooru. Nie produkujesz w ten sposób plastikowych odpadów, ale używasz rozwiązań, które mogą służyć przez lata.

    To czas na przegląd rozwiązań, jakie możesz wybrać.

    Butelka turystyczna – prosta i pewna

    Najprostszym rozwiązaniem jakie możesz wybrać, by przerzucić się z jednorazówek na wielorazówki jest kupienie sztywnej butelki. Mają one różną pojemność, od 500 do nawet 1500 ml. Są poręczne,  i dobrze dopasowane do dłoni.  Część z nich ma szeroki wlew, dzięki któremu łatwo utrzymać je w czystości oraz napełnić.

    Tym, na co przede wszystkim musisz zwrócić uwagę wybierając to rozwiązanie, jest materiał, z którego wykonano butelkę. Nie może zawierać związków BPA. Większość producentów informuje o tym na opakowaniach. Oznacza to, że tworzywo jest nieszkodliwe dla zdrowia. Poza tym tworzywo tworzywu nie równe. Ważne, żeby było wytrzymałe i odporne na uszkodzenia. Bardzo dobrze sprawdza się tu Tritan, nazywany czasem „nowoczesnym plastikiem”. To lekkie tworzywo polimerowe, które jest niezwykle odporne na uszkodzenia, zarysowania, wysoką temperaturę, a przy tym nie wywołuje zmian smaku przechowywanych napojów oraz nie uwalnia szkodliwych substancji. I co ważne, jest biodegradowalne więc nawet, gdy po kilku latach zdecydujesz się wymienić swoją butelkę na nową, będzie można ją przetworzyć lub ulegnie rozkładowi.

    butelka turystyczna nalgene
    Sztywna butelka na wodę jest prosta i niezawodna (fot. Nalgene)

    Drugim elementem, na który powinieneś zwrócić uwagę jest ustnik i zakrętka. Zdarza się, że najtańsze butelki zwyczajnie ciekną ponieważ mają źle skonstruowane zakrętki lub dzióbki do picia. Powódź w plecaku to zdecydowanie nie jest to o czym marzysz na szlaku. Dlatego warto wybierać rozwiązania z zaworem lub blokadami, które uniemożliwiają wyciekanie płynu.

    Softflaski – dla biegaczy i nie tylko

    Czym są softflaski? To miękkie butelki, które po zużyciu można zwinąć i schować w plecaku. Początkowo używali ich przede wszystkim biegacze, ale z powodzeniem można zabierać w nich napoje na trekking, czy inne wycieczki. Tego typu butelki dostępne są zarówno w bardzo małych pojemnościach: 200-250 ml, jak i większych, przekraczających nawet 1 litr. Te najmniejsze można schować np. w kieszonce kamizelki biegowej, saszetce na pasku czy małej kieszonce plecaka. Większe zmieszczą się w bocznej kieszeni plecaka lub w jego wnętrzu.

    softflask bieganie volven
    Początkowo softflasków używali głównie biegacze (fot. Volven&Lesky Studio)

    Zaletą softfalsków jest to, że można je łatwo zwinąć do niewielkich rozmiarów i schować po użyciu. Natomiast podczas zakupu, podobnie jak w przypadku butelek sztywnych zwróć uwagę na materiał, z którego zostały wykonane oraz na zakrętkę i ustnik. Mniejsze miękkie butelki mają często wąskie wlewy, przez co są nieco bardziej kłopotliwe w czyszczeniu.

    Systemy nawadniające z bukłakiem – pijesz kiedy chcesz

    Na systemy nawadniające z bukłakiem często mówi się camelbak. To nazwa, która powstała od jednej z czołowych firm produkujących takie rozwiązania. Ale nie jest ona jedyna i obecnie możesz wybierać z rozwiązań wielu producentów, takich jak choćby Volven, Hydrapak, Katadyn. Także większość liczących się producentów plecaków jak Gregory, Deuter, Osprey czy Salewa ma swoje własne systemy nawadniające pasujące do konkretnych rozwiązań stosowanych w ich plecakach, a niektórzy mają w swojej ofercie także plecaki z bukłakami.

    bukłak czy butelka bukłak volven
    Jeśli chcesz mieć stały dostęp do wody, wybierz systemy hydro z bukłakiem (fot. Volven&Lesky Studio)

    Co jest największą zaletą bukłaków? To, że można ich używać w każdej chwili, nawet podczas marszu. Rurka z ustnikiem zawieszona na pasku ramieniowym czy piersiowym plecaka daje możliwość pociągnięcia łyka wody, gdy tylko tego potrzebujesz. Co więcej to świetne rozwiązanie, by nie doprowadzić się do odwodnienia. Można pić małymi łykami i bardzo często, zanim jeszcze pojawi się pragnienie będące pierwszą oznaką tego, że organizm potrzebuje wody. Masz więc możliwość stałego nawadniania bez konieczności przystawania. Ponadto bukłak bardzo łatwo jest napełnić wodą bo ma szeroki wlew. Tworzywo, z jakich wykonywany jest tego typu sprzęt, jest elastyczne, ale jednocześnie bardzo mocne, nie miej więc obaw, że może pęknąć w plecaku.

    Tym, co może sprawiać trudność przy korzystaniu z takiego rozwiązania, jest konieczność dokładnego czyszczenia go po użyciu. O ile sam bukłak ma szerokie wejście i można go łatwo umyć, to już dotarcie do zakamarków wężyka czy ustnika może być problematyczne. Dlatego dostępne są zestawy do czyszczenia systemów, które ułatwiają utrzymanie ich w czystości. Z bukłakiem trudniej też kontorolwać na bieżąco, ile wody lub innego napoju pozostało nam we wnętrzu.

    Bukłak czy butelka

    Butelka, bukłak – to, które rozwiązanie wybierzesz zależy tak naprawdę w głównej mierze od Twoich preferencji. Najważniejsze, by wybrać tworzywa bezpieczne dla zdrowia i środowiska. I żeby w końcu pożegnać się ostatecznie z plastikowymi jednorazówkami, które zaśmiecają świat. A jeśli masz zamiar wędrować lub podróżować w rejonach, gdzie trudno o czystą wodę, pomyśl o uzupełnieniu wyposażenia o filtr turystyczny.

    Gdzie można biwakować

    Gdzie można biwakować

    Biwak to jedna z bardziej popularnych form noclegu wśród miłośników outdooru. Rozbić namiot, tarp czy hamak w lesie, nad jeziorem czy rzeką to marzenie wielu osób, a także, jakby na to nie patrzeć sposób na ograniczenie kosztów wyjazdu. Jeśli chcesz spróbować takiej formy nocowania, to od razu nieco ostudzę Twój zapał. Nie wszędzie jest to legalne i ze względu na możliwość otrzymania wysokiego mandatu warto znać przepisy dotyczące biwakowania. Zapraszam do podróży przez Polskę i Europę w celu sprawdzenia, gdzie można biwakować.

    Biwakowanie- ogólne zasady

    Biwakowanie to ze swojego założenia i definicji nocowanie w warunkach improwizowanych poza terenami z infrastrukturą, takimi jak kempingi. Jednak w wielu krajach, w tym w Polsce możesz spotkać wyznaczone miejsca „biwakowe”. To zwykle łąka, na której możesz rozbić namiot lub tarp, ale pozbawiona infrastruktury. Jednak dla wielu purystów już sam fakt, że miejsce zostało wyznaczone pod nocowanie eliminuje go z możliwości urządzania biwaku w pełnym tego słowa znaczeniu.

    Uroki biwakowania – pobudka z widokiem na las (fot. Tim Foster, Unsplash)

    Niezależnie od tego, jak bardzo restrykcyjne lub luźne przepisy obowiązują w danym kraju odnośnie biwakowania musisz pamiętać o ogólnych zasadach takiego nocowania.

    • Zabierz ze sobą wszystko czego będziesz potrzebować do biwaku – ze swojego założenia miejsca takie nie mają infrastruktury.
    • Zadbaj o dostęp do czystej, bezpiecznej wody– jeśli nie wiesz, czy na miejscu znajduje się źródło, przynieś wodę ze sobą. Jeśli chcesz korzystać ze strumieni, rzek czy jezior koniecznie zaopatrz się w filtr.
    • Zorientuj się, czy tereny, na których chcesz biwakować nie są domem dla niebezpiecznych dla Ciebie zwierząt. W niektórych krajach, na przykład w Rumunii sporym wyzwaniem dla biwakujących jest duża populacja niedźwiedzi, które podchodzą pod obozowiska w poszukiwaniu jedzenia.
    • Nie pal ognisk w miejscach, gdzie nie jest to dozwolone. W części krajów, nawet jeśli dozwolone jest samo biwakowanie, to już rozpalanie ognisk ze względu na bezpieczeństwo pożarowe absolutnie nie. Zorientuj się wcześniej, jakie przepisy obowiązują w zakresie używania kuchenek i palników.
    • Zabierz ze sobą wszystkie śmieci, także te organiczne, które mogą stać się niepożądanym pokarmem dla leśnej zwierzyny. Zostaw miejsce, w którym biwakowałeś w takim stanie (lub lepszym) jak je zastałeś.

    Zobacz nasz artykuł o idei Leave no trace –> kliknij tutaj <–

    Gdzie biwakować w Polsce

    Jeśli chcesz wybrać się na biwak w Polsce, mam dla Ciebie dobrą i złą wiadomość. Dobra, to że nie ma w polskim prawie formalnego zakazu nocowania poza miejscami do tego wyznaczonymi czyli polami namiotowymi, kempingami itp. Ta wiadomość to miód na serce każdego wielbiciela noclegów na łonie przyrody. Ale niestety nie jest aż tak miło i w tym miodzie musi się znaleźć łyżka (a w zasadzie to nawet chochla) dziegciu. Choć zakazu odgórnego nie ma, to każdy właściciel terenu może ustalić swoje zasady dotyczące biwakowania. A, że w Polsce każda ziemia do kogoś należy (także lasy, łąki czy nawet nieużytki), to musisz sprawdzić, jak taki właściciel widzi sprawę nocowania na jego terenie poza miejscami wyznaczonymi.

    Zanim wybierzesz się na biwak, sprawdź czy jest on dozwolony w danym miejscu (fot. Makenzie Cooper, Unsplash)

    Jeśli ziemia należy do osoby prywatnej musisz mieć jej zgodę na biwak. Jeśli należy do gminy, trzeba skontaktować się z urzędem i dopytać o zasady, podobnie jeśli jest własnością organizacji, instytucji czy kogokolwiek innego. Nie da się ukryć, że najbardziej atrakcyjnym miejscem do biwakowania są lasy. Tu przepisy są jasne. Co do zasady w lasach obowiązuje zakaz nocowania w namiotach, pod tarpami czy w hamakach. Chyba, że posiada się zgodę odpowiedniego leśniczego albo jest to teren wyznaczony pod biwakowanie. Od 2019 r. Lasy Państwowe prowadzą program Zanocuj w lesie, o którym chcę Ci teraz powiedzieć nieco więcej.

    Zanocuj w lesie – jak biwakować na terenach Lasów Państwowych

    W 2019 r. Lasy Państwowe rozpoczęły najpierw pilotażowy, a od 2021 przekształcony w stały program umożliwiający nocowanie w lasach znajdujących się pod ich zarządem. W ramach akcji Zanocuj w lesie prawie wszystkie nadleśnictwa, a jest ich 425 wyznaczyły na swoich terenach miejsca, gdzie można biwakować. Ich łączna powierzchnia to około 1500 ha. Znajdują się one oczywiście poza obszarami chronionymi, a korzystanie z nich odbywa się na zasadzie odpowiedzialności własnej. Tereny biwakowe nie mają infrastruktury ani koszy na śmieci, w związku z tym musisz pamiętać, by wszystko co potrzebne przynieść ze sobą, a następnie zabrać wszystkie „wyprodukowane śmieci”.

    Regulamin korzystania z programu przewiduje, że nie musisz zgłaszać nocowania w wyznaczonych miejscu, jeśli przebywasz tam do 2 nocy w grupie do 9 osób. Jeżeli grupa jest liczniejsza lub zamierzasz zostać na terenie dłużej, musisz uzyskać zgodę właściwego nadleśnictwa. Prośbę wysyła się mailowo najpóźniej na 2 doby przed planowanym przybyciem. Co bardzo istotne, samo zgłoszenie nie wystarczy. Musisz uzyskać zgodę pisemną i dopiero wtedy możesz rozpocząć biwak. W innym wypadku przebywasz w lesie nielegalnie ze wszelkimi tego konsekwencjami.

    Poznaj zasady korzystania z programu Zanocuj w lesie:

    Zanim udasz się na biwak sprawdź czy dany teren nie jest objęty zakazem wstępu do lasu np. ze względu na panującą suszę czy prowadzone prace leśne. W takim wypadku nocowanie w lesie będzie niemożliwe.

    Bardzo istotnym ograniczeniem w biwakowaniu w ramach programu jest kategoryczny zakaz rozpalania ognisk poza miejscami do tego wyznaczonymi. Używanie kuchenek gazowych i palników jest możliwe jedynie w niektórych miejscach objętych programem.

    Biwakując w lesie ognisko możesz rozpalić tylko w punktowo wyznaczonym do tego miejscu (fot. Sylwia Bartyzel, Unsplash)

    Jeśli chcesz sprawdzić, gdzie znajdują się miejsca objęte programem Zanocuj w lesie, wejdź na stronę czaswlas.pl lub stronę Banku Danych o Lasach. Informacje te publikują także poszczególne nadleśnictwa. Informacje o możliwości używania kuchenek i palników znajdziesz w Banku Danych o Lasach.

    Więcej o programie Zanocuj w lesie pisaliśmy –> w tym artykule <–

    Europejskie raje biwakowe – Skandynawia i nie tylko

    Jeśli myślisz o biwakowaniu podczas swoich podróży po Europie musisz przygotować się na to, że przepisy są tu bardzo zróżnicowane, często nawet w sąsiadujących ze sobą krajach. Wycieczkę po Europie śladem biwaków zacznę od miejsc, gdzie ich urządzanie jest najłatwiejsze.

    Prawdziwym rajem dla miłośników noclegów na łonie natury jest Skandynawia (choć nie cała). W Norwegii, Szwecji i Finlandii obowiązuje tak zwane Allemansrätten czyli „prawo wszystkich ludzi”. Zgodnie z jego zasadami każdy ma prawo do swobodnego korzystania z natury, także tej znajdującej się na prywatnym terenie. W krajach tych możesz biwakować tam, gdzie:

    • teren nie jest ogrodzony
    • nie ma wyraźnego zakazu („no camping area”)
    • zabudowania znajdują się minimum 150 m dalej

    Prawo obowiązuje przy pobycie do 24 h i zobowiązuje do zabrania ze sobą wszystkich śmieci. Zabronione jest także rozpalanie ognisk, a używanie kuchenek spotyka się często z dużą nieufnością i niechęcią.

    Biwak to świetny sposób na ograniczenie kosztów podróży (fot. Ben Duchac, Unsplash)

    Na pewno zauważasz, że wśród krajów skandynawskich nie wymieniłam Islandii i Danii. W przypadku Danii przepisy jednoznacznie zabraniają biwakowania poza wyznaczonymi miejscami. Natomiast na Islandii prawo w tym zakresie zmienia się na bieżąco, przechodząc od modelu norweskiego do bardziej restrykcyjnych form. Jest to związane z ogromną presją turystyczną, jakiej od około 10 lat poddawana jest Islandia. Dziś nadal można biwakować na terenach bezludnych i z dala od dróg, ale już w obrębie miejscowości i osad można rozbić namiot tylko w wyznaczonym do tego celu miejscu.

    Oprócz Skandynawii bardzo przyjazne biwakowiczom są Albania, Estonia, Litwa, Łotwa, Mołdawia, Serbia, Szkocja i Turcja. Trzeba jednak pamiętać o przepisach mówiących o ochronie przyrody i sprawdzać je każdorazowo dla danego kraju. Na Słowacji biwakowanie jest możliwe poza parkami narodowymi, ale w odległości minimum 50 m od lasu. Z kolei w popierającej tę formę turystyki Bośni i Hercegowinie musisz bardzo uważać ponieważ na niektórych niezamieszkanych obszarach kraju wciąż można natknąć się na miny z wojny bałkańskiej.

    Gdzie nie biwakować

    Na drugim biegunie znajdują się kraje, gdzie biwakowanie poza miejscami do tego wyznaczonymi jest zabronione i karane wysokimi mandatami. Są to przede wszystkim kraje Europy Zachodniej: Austria, Szwajcaria, Niemcy, Francja, Andora, Włochy, Portugalia, Holandia, Belgia, ale także Czechy, Węgry i Słowenia.

    W Irlandii, Anglii i Walii można biwakować na terenach prywatnych, ale tylko za zgodą właściciela. Zaś na Malcie potrzebne jest specjalne pozwolenie lokalnych władz, które uzyskać jest dość trudno.

    Na dwoje babka wróżyła

    Na pewno rzuciło Ci się w oczy, że w moim przeglądzie brakuje kilku krajów. A to dlatego, że sytuacja z nimi jest niejasna. Mamy w Europie 4 państwa, gdzie formalnie biwakować nie wolno. Są to Bułgaria, Grecja, Macedonia i Rumunia. Szczególnie tym ostatnim możesz się zdziwić ponieważ wyjeżdżanie do Rumunii z namiotem jest bardzo popularne. Od razu chcę zaznaczyć, że nie mam zamiaru namawiać nikogo do łamania prawa. Niemniej w tych 4 państwach przepisy idą sobie, a praktyka sobie. Mimo zakazów biwakowanie na ich terenach jest dość powszechne, a zakazy, poza terenami podlegającymi ochronie – np. parki narodowe, w zasadzie nie są egzekwowane.

    Namiot, płachta, tarp, hamak – wybierz swój sposób na biwakowanie (fot. Tobias Tullius, Unsplash)

    Nie musisz zabierać namiotu, by cieszyć się noclegiem blisko natury. Sprawdź nasze –> hamaki turystyczne.

    I na koniec coś bardziej skomplikowanego – Hiszpania. W teorii sprawa jest jasna. Wolno biwakować jeśli są to nie więcej niż 3 namioty lub samochody, na nie dłużej niż 3 dni i minimum 200 m od morza. Gdzie jest haczyk? Prawo nie dotyczy całej Hiszpanii. W regionach Andaluzja, Asturia, Aragonia, Estremadura, Galicja, Navarra i Walencja biwakowanie jest zakazane, zaś w Kantabrii, Murcji i La Roja trzeba mieć na nie specjalne pozwolenie.


    Jak widzisz sama chęć zanocowania na łonie natury to niestety zbyt mało, by ruszyć na biwak. Warto najpierw poznać przepisy, które dotyczą takiej formy noclegu, by przypadkiem nie narazić się na mandat (a w Europie Zachodniej może być on bardzo wysoki). Gdy jest to dozwolone, zachęcam Cię do takiej formy nocowania. Daje mnóstwo radości.

    Beskid Żywiecki – najciekawsze szlaki

    Beskid Żywiecki – najciekawsze szlaki

    Beskid Żywiecki to najwyższa część Beskidów Zachodnich. Wznosi się tu ich najwyższy szczyt, Babia Góra o wysokości 1725 m n.p.m. Cały teren jest piękny i bardzo zróżnicowany pod względem krajobrazowym. Są tu zarówno górskie łąki i hale, lasy liściaste i iglaste, a w górnych partiach Babiej Góry występują krajobrazy alpejskie z kosodrzewiną i nagimi skałami. Pod względem turystycznym Beskid Żywiecki to prawdziwy raj. Gęsta sieć szlaków i schronisk, a także dobrze rozwinięta baza noclegowa w dolinach pozwalają planować dłuższe i krótsze wycieczki. Zabieram Cię dziś właśnie tam, by pokazać najciekawsze trasy Beskidu Żywieckiego.

    Gdzie leży Beskid Żywiecki

    Beskid Żywiecki jest bardzo rozległy. Rozciąga się od Przełęczy Zwardońskiej i doliny rzeki Soła na zachodzie po dolinę Skawy na wschodzie. Jego granice oraz pasma wchodzące w jego skład są różnie określane przez geografów, co jednak nie ma aż tak dużego wpływu na tematykę, jaką chcę omówić. Z naszego, turystycznego punktu widzenia te spory można spokojnie zostawić na boku i cieszyć się przebywaniem w górach.

    beskid żywiecki szlaki
    Beskid Żywiecki to skarbiec pięknych widoków (fot. Jerzy Górecki, Pixabay)

    Najwyższą częścią Beskidu Żywieckiego jest znajdująca się w jego wschodniej części Babia Góra wraz z okolicznymi szczytami. Drugie pod względem wysokości jest Pilsko, którego wierzchołek o wysokości 1557 m n.p.m. znajduje się już po stronie słowackiej. Są to jedyne miejsca w całych polskich Beskidach, gdzie występuje piętrowy, alpejski układ roślinności. Na Babiej Górze bardzo dobrze widoczne jest zarówno piętro kosodrzewiny, jak i roślinności naskalnej i hal oraz skalny rumosz, zaś na Pilsku kopułę szczytową porastają zarośla kosodrzewiny z występującymi gdzieniegdzie polami rumoszu.

    Szlaki na Babią Górę poznasz,, gdy klikniesz -> tutaj <-

    Beskid Żywiecki – nocleg i zagospodarowanie turystyczne

    Jeśli zamierzasz wybrać się w Beskid Żywiecki to mam dla Ciebie bardzo dobrą wiadomość. To jedne z najlepiej zagospodarowanych turystycznie gór w Polsce. Gęsta sieć szlaków sprawia, że można do woli przebierać w opcjach wejść i zejść z poszczególnych szczytów tworzyć trasy – pętle, a także wielodniowe przejścia z jednego końca Beskidu na drugi.

    schronisko pttk beskid żywiecki hala krupowa
    W Beskidzie Żywieckim znajdziesz gęstą sieć schronisk – schronisko PTTK na Hali Krupowej (fot. czu_czu_PL, Pixabay)

    Nie inaczej jest z bazą noclegową. Schronisk PTTK jest tu naprawdę mnóstwo. Patrząc od zachodu są to schroniska na Wielkiej Raczy, na Przegibku, na Rycerzowej, Krawców Wierchu, Hali Boraczej, Lipowskiej i Rysiance, na Hali Miziowej pod Pilskiem, schronisko Markowe Szczawiny pod Babią Górą oraz schronisko na Hali Krupowej.

    Latem możesz też skorzystać ze studenckich chatek i baz namiotowych. Bazy namiotowe znajdziesz na Przysłopie Potóckim w grupie Wielkiej Raczy oraz na Przełęczy Głuchaczki przy Głównym Szlaku Beskidzkim, zaś chatki studenckie to Chata na Zagroniu nad Rajczą, Chata AKT Dobrodziej w Sopotni i Chata Chemików w Ujsołach. W większych miejscowościach turystycznych działają PTSMy i SSMy, zaś niemal w każdej wsi znajdziesz pokoje na wynajem, pensjonaty czy gospodarstwa agroturystyczne.    

    Wybór szlaków w Beskidzie Żywieckim jest ogromny. Dlatego chciałabym Ci polecić kilka tras, które uważam za szczególnie interesujące i widokowe. To zaczynamy.

    Głównym Szlakiem Beskidzkim przez Beskid Żywiecki

    Przez dużą część Beskidu Żywieckiego i jego główne szczyty przebiega oznaczony kolorem czerwonym Główny Szlak Beskidzki. Jego trasa to Węgierska Górka – Abrahamów – Hala Rysianka – Hala Miziowa – Przełęcz Glinne – Przełęcz Głuchaczki – Mędralowa – Markowe Szczawiny – Przełęcz Brona – Babia Góra – Przełęcz Krowiarki – Polica – Przełęcz Kucałowa – Bystra Podhalańska- Jordanów. Trasa ta ma ponad 80 km długości i potrzebujesz na jej pokonanie 3-4 dni. Oczywiście poszczególne odcinki GSB można też traktować jako wycieczki jednodniowe, pod warunkiem dokładnego sprawdzenia transportu pozwalającego na dotarcie do miejsca noclegowego oraz łączyć je z innymi szlakami tworząc pętle.

    Na Babią Górę z Przełęczy Krowiarki

    W moim zestawieniu nie może zabraknąć Królowej Beskidów czyli Babiej Góry. Możliwości wejść na ten szczyt jest wiele i ich dokładne opisanie to temat na osobny artykuł. Dlatego do tego zestawienia wybrałam tylko jedną opcję. Chyba najbardziej klasyczną. To pętla z Przełęczy Krowiarki prowadząca najpierw GSB przez Sokolicę i Kępę na szczyt (dojście w około 2h 20 min) i dalej przez Przełęcz Brona do schroniska Markowe Szczawiny. Powrót do Przełęczy prowadzi niebieskim szlakiem, tak zwanym Górnym Płajem, który trawersuje lasem cały grzbiet. W jego końcowej części możesz zobaczyć jeziorko osuwiskowe Mokry Stawek. Cała trasa ma 14 km i przejdziesz ją w około 5 h 30 min nie licząc postojów.

    na szczycie babiej góry
    Babia Góra słynie z pięknych wschodów i zachodów słońca

    Babia Góra to doskonały punkt widokowy, z którego możesz podziwiać Tatry, Beskid Żywiecki, Orawę, Beskid Śląski, a także Wielką i Małą Fatrę, Wielki Chocz i wiele innych pasm w Polsce i na Słowacji. Zjawiskowe są tutejsze wschody i zachody słońca, na które wybiera się wielu turystów. Dobrą bazą wypadową do takich wycieczek jest schronisko Markowe Szczawiny lub właśnie Przełęcz Krowiarki.

    Najwyższy szczyt Beskidów nie bez powodów nazywany jest też Królową Niepogód. Przygotuj się na to, że na szczycie może mocno wiać, zaś latem pogoda potrafi zmienić się w kilkanaście minut przechodząc od pełnego słońca po burzę z ulewnym deszczem. Dlatego zawsze wybierając się na szczyt kontroluj prognozę pogody i zwracaj uwagę na ostrzeżenia przed burzami.

    Babia Góra to szczyt Korony Gór Polski. Więcej informacji w tym temacie znajdziesz w artykule -> Korona Gór Polski – Babia Góra <-

    Na Pilsko z Korbielowa

    Pilsko jest drugim pod względem wysokości szczytem Beskidu Żywieckiego, a jego główny wierzchołek o wysokości 1557 m n.p.m. znajduje się po stronie słowackiej. Po polskiej stronie, a właściwie na granicy znajduje się kilkanaście metrów niższa Góra Pięciu Kopców. Podobnie jak na Babiej Górze, także na Pilsku możesz oglądać piętrowy układ roślinności, a jego rozległa kopuła szczytowa porośnięta jest kosodrzewiną.

    pilsko drugi szczyt beskidu żywieckieg
    Z Pilska możesz podziwiać piękną panoramę Beskidu Żywieckiego z Babią Górą (fot. Jerzy Górecki, Pixabay)

    Wyjście na Pilsko jest dość mozolne, ale widoki ze szczytu, a szczególnie wspaniała panorama z Babią Górą wynagrodzą wysiłek. Proponuję Ci pętlę z centrum Korbielowa z odpoczynkiem w schronisku na Hali Miziowej. Trasa przedstawia się następująco: z Korbielowa żółtym szlakiem (ok. 5 km, 690 m przewyższenia, 2h 30 min) do schroniska i następnie dalej żółtym szlakiem na szczyt (1,5 km, ok. 30 min). Powrót prowadzi także przez schronisko i dalej kombinacją szlaku zielonego i czarnego na Przełęcz Przysłopy, skąd szlakiem niebieskim zejdziesz z powrotem do centrum Korbielowa. Cała trasa ma około 15 km, a jej przejście zajmuje ok. 5 h 30 min.

    Wokół Żabnicy

    Jeśli chcesz wybrać się na wycieczkę pięknymi halami Beskidu Żywieckiego, to nie znajdziesz na to lepszego miejsca niż okolice Żabnicy. Jest to trasa okrężna prowadząca przez Halę Boraczą, Lipowską i Rysiankę i gwarantująca rewelacyjne widoki na Beskid Żywiecki. Podejścia nie są tu aż tak duże bo z doliny na grzbiet wynoszą tylko około 300 m. Trasa daje też możliwość skrócenia (o czym za chwilę) i znajdują się na niej aż trzy schroniska. To dobry wariant na wędrówkę z dziećmi.

    Początek i koniec trasy znajduje się w Żabnicy-Skałce. Stąd czarnym szlakiem wyjdziesz do schroniska na Hali Boraczej (ok. 50 min). Dalej kieruj się szlakiem zielony, czarnym i żółtym przez Redykalny Wierch, Boraczy Wierch do schroniska na Halę Lipowską (ok. 2h). Stąd tylko 15 min dzieli Cię od schroniska na Hali Rysiance. W tym miejscu musisz dokonać wyboru. Jeśli chcesz wrócić do Żabnicy wybierz zielony szlak, którym zejdziesz w około dwie godziny do parkingu i przystanku autobusowego w Żabnicy-Skałce. Możesz też ruszyć dalej szlakiem czerwonym przez kolejne Hale: Pawlusią i Wiepszyska do stacji turystycznej Słowianka (ok. 2h 30 min). Stąd czarnym szlakiem wrócisz w około 50 min do Żabnicy-Skałki.

    Na Wielką Raczę i Rycerzową Wielką

    Muszę od razu powiedzieć, że to jedna z moich ulubionych tras w Beskidzie Żywieckim. Jest też dość długa, bo z Rycerki do Soblówki przez Wielką Raczę i Rycerzową Wielką idzie się około 8 h pokonując 25 km i ponad 1100 m przewyższeń. Wędrówka jest bardzo urozmaicona, widoki przepiękne. Przy dobrej pogodzie świetnie widać stąd Tatry oraz słowackie Fatry i Chocz. A także malowniczą panoramę polskich Beskidów. Wędruje się częściowo lasem, częściowo zaś odsłoniętymi halami. Na trasie znajdują się dwa schroniska: schronisko na Wielkiej Raczy i Bacówka na Rycerzowej. Oczywiście trasę tę można przejść też w odwrotną stronę. Polecam Ci bardzo nocleg na Wielkiej Raczy, bo poranny i wieczorny widok stąd jest niesamowity!

    Cała trasa prezentuje się następująco: Rycerka Górna Kolonia – schronisko na Wielkiej Raczy (szlak żółty) – dalej czerwonym szlakiem (nie jest to GSB) przez Przełęcz Przegibek do Bacówki na Rycerzowej – zejście szlakiem żółtym do Soblówki.

    beskid żywiecki
    W okolicach Bacówki PTTK na Rycerzowej. (fot. Janusz Maniak, Unsplash)

    Trasę można skrócić schodząc na Przełęczy Przegibek do schroniska na Przegibku i stąd wracając do Rycerki Górnej Kolonii. Wówczas trasa ta będzie mieć ok. 21 km i jej pokonanie zajmie 6 h 30 min.


    Beskid Żywiecki jest kopalnią pomysłów na wspaniałe i niezwykle widokowe trasy trekkingowe. Moje zestawienie to tylko kilka wybranych, które moim zdaniem są reprezentatywne i pozwalają poznać jego najpiękniejsze i najciekawsze punkty widokowe. Zachęcam Cię do samodzielnego sięgnięcia po mapę i szukania także innych tras wycieczek. Na pewno się nie zawiedziesz jeśli do mojego zestawienia dodasz własne propozycje.  

    Wygodna i ciepła bluza Salewa. Sprawdź dlaczego warto

    Wygodna i ciepła bluza Salewa. Sprawdź dlaczego warto

    Bluza – jeden z bardziej uniwersalnych elementów outdoorowej odzieży. Możesz ją nosić samodzielnie, może być też drugą warstwą, która zapewni komfort cieplny w chłodniejsze dni. Bluzy męskie i bluzy damskie świetnie sprawdzają się właściwie przez cały rok. Zobacz jakie bluzy damskie i męskie przygotowała marka Salewa w sezonie jesień-zima 2023. Poznaj ze mną ofertę włoskiej marki outdoorowej. Kto wie, być może bluza Salewa stanie się podstawowym elementem twojego ubioru w góry.

    Bluzy na chłodne dni – materiał na bluzy

    Salewa jest marką, która od lat zapewnia kompleksowe wyposażenie miłośnikom górskiego outdooru. W jej ofercie nie mogło zabraknąć więc elementów takich jak bluza damska i męska na przejściowe i chłodniejsze pory roku. Są one przeznaczone do różnych aktywności i różnią się krojem oraz materiałem, z którego zostały wykonane.

    Projektanci Salewa przede wszystkim próbowali odpowiedzieć sobie na pytanie jaka powinna być idealna bluza damska czy męska. Zapewne sam możesz domyślić się kilku jej cech, takich jak:

    • ciepło i ochrona przed chłodem
    • miękkość
    • zapewnienie swobody ruchów
    • oddychalność

    Znając te cechy dobrano odpowiednie materiały, z których wykonywane są bluzy. Salewa samodzielnie opracowuje własne tkaniny i dzianiny do produkcji odzieży. W przypadku bluz najważniejszą dzianiną jest Polarlite. To dzianiny typu fleece, która jest miękka, przyjemna w dotyku, a przy tym elastyczna. Polarlite dobrze odprowadza wilgoć i szybko wysycha, zapewnia izolację od chłodu i ma właściwości termiczne. Współpracuje też z innymi warstwami odzieży zapewniając wysoki komfort termiczny podczas intensywnego ruchu. Dzianina występuje w różnych grubościach i jej różne odmiany mogą różnić się składem by jak najlepiej wpasować się w konkretną aktywność.

    bluzy salewa
    Potrzebujesz uniwersalnego elementu odzieży outdoorowej – sięgnij po bluzę (fot. Salewa)

    Oprócz Polarlite do produkcji bluz wykorzystywane są też inne materiały:

    • Durastretch czyli opracowana przez Salewa podwójnie tkana tkaniny softshellowa, która odznacza się wysoką oddychalnością, elastycznością i odpornością na wiatr. Używana jest najczęściej w formie wstawek.
    • Alpine Hemp – materiał zawierający w składzie włókna konopne o właściwościach termoregulacyjnych – powstają z niego głównie bluzy wspinaczkowe.
    • Wool Fleece – dzianina typu „polar” wykonana częściowo z wełny, w tym z wełny merino. Jest bardzo ciepła i ma właściwości termoregulacyjne.

    Skoro wiesz już z czego szyje Salewa, czas na przedstawienie modeli bluz z jesienno-zimowej kolekcji 2023.

    Kliknij i zobacz wszystkie –> bluzy Salewa męskie.

    Bluzy Salewa – doskonały wybór na trekking

    Salewa to marka zakorzeniona głęboko w górskiej tradycji outdoorowej. A także we włoskim designie. Jak pewnie się domyślasz z takiego połączenia musiała powstać niezwykła odzież outdoorowa. Nowoczesne, funkcjonalne materiały, które doskonale sprawdzają się na świeżym powietrzu, prosty krój i fasony, które są zwyczajnie ładne. Taka właśnie jest ciepła bluza damska i męska marki Salewa.

    Na początek chcę Ci przedstawić bluzy trekkingowe. Znajdziesz je zarówno jako bluzę damską jak i bluzę męską. Wszystkie są zapinane na suwak i dają dużą swobodę ruchów. Wykonano je w większości z dzianiny Polarlite o różnej grubości i składzie, co przekłada się na ich właściwości.

    bluza salewa w góry
    Na trekking, speed hiking czy na narty – bluza Salewa będzie idealna! (fot. Salewa)
    • Puez PL HD Jacket to dopasowana bluza z kapturem z materiału Polarlite Grid 260 g/m2. Świetnie oddycha i bardzo szybko wysycha więc można jej używać do intensywnych wędrówek. Specjalny krój rękawów z klinami pod pachami zapewnia wygodę i wysoką mobilność. Model ten możesz kupić także w wersji bez kaptura – Puez PL Jacket.
    • Tognazza PL Jacket to model, w którym zastosowano bodymapping. Dzięki dzianinie Polarlite o dwóch grubościach udało się osiągnąć równowagę między oddychalnością i odprowadzaniem wilgoci a ciepłem. Strefy z lżejszego materiału o gramaturze 250 g/m2 umieszczone są tam, gdzie konieczne jest sprawniejsze odprowadzanie wilgoci. Jest to bluza z kapturem o dopasowanym kroju, którą łatwo założyć pod inne warstwy odzieży.
    • Nuovolo PL Jacket jest wyjątkowo miękka i przyjemna w dotyku. Uszyta jest z materiału Polarlite szczotkowanego z obydwu stron. Daje rewelacyjne właściwości termiczne i jednocześnie zapobiega poceniu się. Jest to bluza z dopasowanym kapturem.
    • Rocca 2 PL Fleece to bluza dla zmarzluchów. Jest bardzo gruba i ciepła, a wykonano ją z materiału Polarlite Wool Look o gramaturze 280 g/m2. Jest to bluza bez kaptura, która dobrze oddycha i szybko wysycha oraz co ważne podczas aktywności nie krępuje ruchów mimo swojego ciepła.
    • Puez 2 Dry HD Jacket to techniczna męska bluza z kapturem. To idealny wybór do na intensywny trekking. Uszyto ją z odznaczającego się rewelacyjną oddychalnością, technicznego materiału Dryton, który łączy lekkość ze sprawnym transportem wilgoci i szybkim wysychaniem. Na ramionach znajdują się wstawki z lekkiego materiału softshellowego Durastretch.

    Bluza Salewa do zadań specjalnych

    Bluzy to elementy odzieży, które sprawdzą się nie tylko w przypadku miłośników wędrówek, ale także bardziej zaawansowanych górskich aktywności. Wygoda i ciepło podczas jazdy na nartach, wspinaczki czy trekkingu wysokogórskiego to powody, dla których warto mieć je w swojej garderobie. Zobacz najbardziej zaawansowane technologicznie bluzy damskie i męskie Salewa.

    • Ortales Merino Jacket zapewnia komfort podczas wyzwań narciarskich i trekkingów wysokogórskich. W jej hybrydowej konstrukcji zastosowano bodymapping. To sprawia, że ciepło jest najszybciej odprowadzane tam, gdzie jego produkcja jest największa, zaś miejsca potrzebujące izolacji są lepiej chronione. W bluzie zastosowano bardzo ciepły materiał Polarlite Wool Cordura z domieszką wełny merino oraz nadzwyczajnie oddychający softshellowy materiał Durastretch. Jest to bluza bez kaptura, miękka od wewnątrz, o dopasowanym kroju, elastyczna i bardzo wygodna. Stójka osłania szyję, a przód z wiatroodpornego materiału zapobiega wychładzaniu. Wysoko umieszczone dwie kieszenie nie kolidują z uprzężą.
    • Sella Merino HD Jacket to świetnie oddychająca, ciepła bluza damska i męska zaprojektowana specjalnie dla skiturowców. Jest to model z dopasowanym kapturem i wysoką stójkę, która ochroni szyję przed wiatrem i chłodem. Elastyczny materiał Polarlite Wool Cordura z domieszką wełny merino ma właściwości termoregulacyjne, jest ciepły, a od wewnętrznej strony także miękki i został wykończony technologią antybakteryjną chroniącą przed nasiąkaniem nieprzyjemnym zapachem. Ciepła bluza damska i męska tego fasonu jest elastyczna, wygodna i ma dwie zasuwanie kieszenie boczne. Zapinana jest na zamek błyskawiczny.
    Sella to bluza stworzona na skitury (fot. Salewa)
    • Pedroc PL HD Jacket i Pedroc PL 2 Jacket to dwie bluzy damskie i męskie do Speed Hikingu. Pierwsza to bluza z kapturem, a druga bez, z niską stójką. Ze względu na specyfikę samej aktywności jaką jest Speed Hiking są to bluzy lekkie, rewelacyjnie oddychające i szybkoschnace. Zaprojektowano je z wykorzystaniem bodymappingu, dzięki czemu świetnie dopasowują się do właściwości ludzkiego ciała. Bluza Pedroc PL HD ma dopasowany kaptur. Obydwie wyposażone są w zasuwane na zamek błyskawiczny kieszenie boczne oraz elementy odblaskowe.
    • Lavaredo Hemp HD Jacket to bluza damska i męska zaprojektowana do wspinaczki. Jest to model z kapturem, zasuwany na suwak, z ergonomicznie profilowanymi rękawami zwiększającymi zakres ruchu. Do wykonania bluzy użyto materiału Alpine Hemp z wysoką zawartością włókien konopnych, które sprawiają, że ma właściwości termoregulacyjne. Konopie zapobiegają też rozwojowi bakterii i powstawaniu nieprzyjemnego zapachu.

    Kliknij w link i poznaj wszystkie –> bluzy Salewa damskie.

    Bluzy na co dzień i do lekkich aktywności

    Gdy nadchodzą chłodne dni bluza damska lub męska jest też świetnym elementem codziennych stylizacji. Na co dzień i do lekkich aktywności marka Salewa przygotowała linię Alpine Life, w skład której wchodzą także wygodne, ciepłe bluzy damskie i męskie. Zobacz jak ubrać się w alpejskim stylu Salewy na co dzień.

    Ciepła bluzę Salewa z wełną merino założysz też na co dzień (fot. Salewa)
    • Fanes Merino HD Jacket – to ciepła bluza damska rozpinana, z luźnym kapturem i raglanowymi rękawami. Dzianina Polarlite Wool ma wysoką zawartość wełny merino, dzięki czemu ma właściwości termiczne, dobrze izoluje, a jednocześnie sprawnie odprowadza wilgoć. To wygodny model, który można ubrać na spacer, lekką wycieczkę czy wychodząc na niezobowiązujące spotkanie.
    • Fanes Engineered Logo AM Pullover to męska i damska bluza zakładana przez głowę, z dzianiny o wysokiej zawartości wełny. Jest ciepła, elastyczna i bardzo miękka, a przy tym zapewnia sprawne odprowadzanie wilgoci.
    • Nuvolao AW Jacket to męska ciepła bluza z kapturem, zapinana na suwak. Ma prosty krój, wysoką stójkę, a uszyta jest z dzianiny typu fleece z wysoką domieszką wełny. To właśnie ona sprawia, że bluza ma tak dobre właściwości termiczne.

    Bluzy to wygodny i praktyczny element outdoorowego stroju na jesień, zimę, ale także inne pory roku. Znajdź swój idealny fason w kolekcji Salewa i ciesz się ochroną przed zimnem oraz wysokim komfortem termicznym, niezależnie od tego czy jesteś w podróży, na trekkingu, wspinasz się, jeździsz na nartach, a może po prostu idziesz do pracy.

    Jak usunąć żywicę z ubrania?

    Jak usunąć żywicę z ubrania?

    Zaczyna się entuzjastycznie: spacer po lesie, trekking wiodący przez górski las iglasty, biwak. Wszystko krzyczy: tak, tak, tak. A potem wracasz i czujesz, że coś się lepi. Rękaw kurtki przykleja się do boku, przy wstawaniu z ławki słyszysz charakterystyczne „plask”, do plecaka lgnie igliwie i liście. I już wiesz: żywica. W tym momencie zwykle na usta same cisną się słowa powszechnie przyjęte za niecenzuralne (przynajmniej w moim przypadku). Bo wiem, że nadchodzi walka o usuwanie żywicy z materiałów. Jak usunąć żywicę? Jak zrobić to w sposób, który pozwoli pozbyć się pozostałości żywicy i nie zniszczy tkaniny? Przygotowałam dla Ciebie kilka podpowiedzi.

    Dlaczego usunięcie plamy z żywicy jest tak trudne?

    Zanim przejdę do tego jak zmyć żywicę i pozbyć się jej resztek z ubrań, trzeba wyjaśnić dlaczego warto poznać sprawdzone sposoby, a nie rzucać się na oślep z rozpuszczalnikiem, szczotką lub natychmiast wrzucać ubrania do pralki.

    Żywica jest substancją, którą wytwarzają rośliny, szczególnie drzewa iglaste. Jej produkcja odbywa się pod korą, a sama wydzielina służy do zabezpieczenia „ran drzewa” czyli miejsc, gdzie kora została uszkodzona. Drzewa iglaste potrafią wydzielać żywicę długo po uszkodzeniu kory. Posiada przyjemny zapach, ale nie daj się zwieść. Cała reszta jest znacznie mniej przyjemna. W jaki sposób możesz się nią wybrudzić? W zasadzie w każdy – przez otarcie o drzewo, wsparcie się na nim, siedzenie na ściętych pniach drzew, dotknięcie ułożonego do transportu, ściętego drewna, a nawet wzięcie do rąk i wytarcie o ubranie świeżej szyszki. Możliwości jest mnóstwo.

    jak usunąć żywicę sposób na plamy
    Żywica – wymagający przeciwnik w walce o czyste ubrania (fot. Oleksandr Skochko, Unsplash)

    Zapewne wiesz z własnego doświadczenia, że żywica jest lepka i brudzi wszystko, czego dotknie. Dlatego jej usuwanie jest tak trudne. Świeża, niezaschnięta żywica to prawdziwy dopust. Pierwsze gorączkowe myśli: co z tym zrobić? sprać żywicę? zeskrobać? wylać na nią rozpuszczalnik? Niestety substancja ta nie rozpuszcza się w wodzie, więc zanim wrzucisz wybrudzone ubrania do pralki, musisz pozbyć się żywicy. Inaczej nie za wiele z tego wyjdzie, a ubranie po wyjęciu z pralki będzie tak samo poplamione jak przed włożeniem.

    Lubisz spędzać czas w lesie? Zobacz jak legalnie nocować w lesie. Przeczytaj artykuł –> „Zanocuj w lesie – zasady programu„.

    Jak usunąć żywicę z ubrania – czego nie robić

    Jeżeli już spotka Cię to „szczęście”, jakim jest plama z żywicy, nie panikuj. Nie oznacza to, że Twoje ubranie jest zniszczone i nic nie da się z nim zrobić. Trzeba tylko działać metodycznie i spokojnie i dać żywicy i sobie czas. Usunięcie żywicy, która jeszcze nie zastygła jest jednym z gorszych pomysłów jaki możesz zrealizować. Jest duże prawdopodobieństwo, że tylko zwiększysz zasięg plam i przeniesiesz je na ręce i inne części odzieży lub sprzętu.

    Żywica przylepia się do włókien, ale na szczęście nie wnika głęboko w struktury materiału. Plamy z żywicy pozostają na powierzchni. Przede wszystkim daj im zaschnąć. A gdy to się stanie nie wyrywaj, nie ścieraj i nie wykruszaj jej na siłę. W przypadku delikatnych tkanin możesz uszkodzić włókna i doprowadzić do powstania dziur.

    jak usunąć żywicę z ubrania
    Żywicę najłatwiej usuniesz gdy już zaschnie (fot. Cambridge Jenkins, Unsplash)

    Kolejne „nie” dotyczy rozpuszczalników. Oczywiście, są one stworzone do rozpuszczania żywic, ale ich stosowanie w wielu przypadkach może się to skończyć odbarwieniem tkanin. Wiele włókien używanych w odzieży outdoorowej jest delikatnych i producenci nie zalecają używania do nich rozpuszczalników. Najlepiej najpierw sprawdź zalecenia dotyczące prania danej tkaniny i jeśli zawierają one zakaz używania rozpuszczalników oraz innych chemicznych substancji, zastosuj się do nich. Ślady żywicy możesz usunąć bez stosowania silnych środków chemicznych.

    Plamy z żywicy, to codzienność bushcraftera. Kliknij i sprawdź artykuł –>”Czym jest bushcraft„.

    Plamy z żywicy – lodówka Twoim sprzymierzeńcem

    Żywica zastyga dość długo. Jeśli chcesz przyspieszyć ten proces możesz zastosować zamrożenie żywicy. Włóż ubrania do zamrażarki i poczekaj aż plama stężeje. Możesz też wykorzystać kostki lodu w plastikowej torebce, którymi obłożysz plamę. Niskie temperatury powodują, że łatwiej usunąć żywicę z ubrania lub plecaka. Zamrożoną żywicę możesz podważyć plastikowym nożykiem lub paznokciem. Między włóknami mogą pozostać niewielkie resztki żywicy. Wtedy użyj taśmy klejącej lub rolki do ubrań, których stosowanie nie uszkodzi tkaniny, a usunie resztki. Na koniec oczywiście ubranie pierzemy. Przed włożeniem do pralki miejsce, gdzie znajdowała się plama można dodatkowo posmarować przy użyciu szarego mydła.

    Usuwanie plam z żywicy żelazkiem

    Kiedy wracasz do domu z biwaku czy wycieczki do lasu i widzisz plamy z żywicy, chcesz wziąć się od razu za czyszczenie. Do usuwania żywicy, która już zastygnie świetnie nadaje się żelazko. Działanie jest bardzo podobne jak w przypadku wosku. Plamę obłóż z dwóch stron ręcznikiem papierowym, papierem do pieczenia lub szmatką. Następnie nagrzej żelazko i dokładnie wyprasuj zaplamione miejsce. W ten sposób możesz łatwo usunąć żywicę, która wniknie w papier lub szmatkę. W kolejnym kroku wypierz ubranie w zalecany dla danego materiału sposób.

    fjallraven odzież do lasu
    Gdy wędrujesz przez las czy kosówkę, możesz łatwo ubrudzić się żywicą (fot. Fjallraven)

    Podczas prasowania pamiętaj, że zarówno w przypadku włókien naturalnych, jak i syntetycznych nie możesz używać zbyt wysokich temperatur. Musisz ustawić odpowiednią dla danej tkaniny temperaturę, żeby nie wypalić dziury w odzieży. Pamiętaj też, żeby podczas prasowania zwracać uwagę czy papier nie ulega uszkodzeniu. Jeśli zastanawiasz się, czy możesz usunąć żywicę prasując bezpośrednio żelazkiem po plamie, odpowiedź brzmi jednoznacznie: nie. W ten sposób rozgrzejesz żywicę, która albo wniknie mocniej w materiał i utrwali plamę, albo przeniesie się na żelazko. O tym, że jej usuwanie z tego miejsca nie będzie łatwe, nie muszę Cię chyba przekonywać.

    Olejek herbaciany – naturalny rozpuszczalnik

    Wspomniałam już o tym, że aby usunąć żywicę z ubrania nie powinno się używać rozpuszczalników. Jest jednak jeden wyjątek. To naturalny rozpuszczalnik, czyli olejek herbaciany, który nie odbarwia tkanin. Można go kupić w drogeriach oraz aptekach. Aby usunąć żywicę z ubrania, rozprowadź olejek po plamie za pomocą wacika. Gdy żywica rozpuści się, ściągnij ją patyczkiem, a miejsce po plamie przetrzyj spirytusem. Teraz możesz sprać żywicę lub jej resztki w pralce lub ręcznie. Użyj proszku do prania lub w przypadku prania ręcznego płynu do mycia naczyń, który dobrze odtłuszcza. Pamiętaj jednak, by najpierw sprawdzić zalecenia dotyczące prania danej tkaniny.

    odzież fjallraven idealna na bushcraft i spacery w lesie
    Ubrania i sprzęt możesz oczyścić z żywicy domowymi sposobami (fot. Fjallraven)

    Usuwanie żywicy tłuszczem i spirytusem

    Usunięcie żywicy jest też możliwe przy pomocy tłuszczu – np. oliwki dla dzieci lub oleju oraz spirytusu. Pocieraj plamę delikatnie tłuszczem, a następnie przemyj ją spirytusem. Nie używaj denaturatu lub zmywacza do paznokci, bo mogą one odbarwić lub zniszczyć delikatne materiały naturalne i syntetyczne, z których wykonywana jest odzież outdoorowa. Na koniec ubrania należy oczywiście wyprać w pralce lub ręcznie, zależnie od konkretnych zaleceń.


    Po tym przeglądzie metod czyszczenia odzieży z żywicy nie będziesz już dostawać dreszczy na samą myśl o zabrudzeniach powstałych podczas wycieczki do lasu. Żeby usunąć żywicę, nie potrzebne są ani magiczne sztuczki, ani ostra chemia. Są domowe sposoby, którymi możesz usunąć plamy. Twój sprzęt i odzież po wizycie w lesie nie będzie nadawać się do wyrzucenia. Jeśli dobierzesz odpowiednią metodę, usunięcie zabrudzeń będzie sprawne, zaś czyszczenie odzieży nie spowoduje zniszczenia lub odbarwienia materiałów. Sprawdzone sposoby są najlepsze w takich sytuacjach. Teraz już wiesz, jak usunąć żywicę z ubrania, więc pora przestać się martwić i maksymalnie cieszyć się spacerami w lesie, bushcraftową przygodą czy wyjściem na grzyby.

    MTN Trainer MID 2 – bestsellerowe buty trekkingowe Salewa w nowej odsłonie

    MTN Trainer MID 2 – bestsellerowe buty trekkingowe Salewa w nowej odsłonie

    Salewa to jedna z najbardziej znanych outdoorowych marek na świecie. Obuwie, odzież i sprzęt górski tworzony u podnóży Dolomitów to synonim solidności, niezawodności i funkcjonalności. Chcę Ci przedstawić nową odsłonę bestsellerowych butów trekkingowych Salewa czyli MTN Trainer MID 2. W stosunku do poprzedniej wersji zaszło w niej kilka zmian, które – co mogłoby wydawać się niewykonalne – sprawiły, że jest jeszcze lepszy.

    Salewa MTN Trainer – skąd wziął się ich fenomen

    Salewa to marka, która narodziła się nie we włoskich Dolomitach, ale w Monachium w połowie lat trzydziestych XX w. Początkowo działała głównie na rynku tekstylnym i skórzanym, a na pole outdooru weszła szerzej w 1955 r.

    buty Salewa buty w góry
    Salewa to marka, która góry ma w swoim DNA (fot. Salewa)

    Wsparcie wyprawy w andyjskie pasmo Cordillera Blanca było pierwszym krokiem w outdoorowej działalności Salewa. Od 1955 r. na rynek wprowadzano kolejno plecaki, raki i odzież górską. Aż nadszedł 1990 r. i Salewa wraz ze swoim orłem z logo wylądowała nie w niemieckich Alpach, ale we włoskich Dolomitach. Jej siedzibą stało się Bolzano, a przenosiny do Włoch rozpoczęły nowy rozdział i przyspieszony rozwój asortymentu. W 2000 r. do sprzedaży trafiły pierwsze buty trekkingowe sygnowane przez Salewę. Możesz powiedzieć, że to całkiem niedawno. Ledwie dwadzieścia kilka lat. Ale ten, wydawałoby się krótki czas, pozwolił na stworzenie butów, które zyskały miano kultowych. Mowa tu oczywiście o Salewa MTN Trainer i ich wersji MID czyli butach o średniej wysokości.

    Co wyróżnia ten model butów?

    • solidność i trwałość
    • wykonanie z najwyższej jakości komponentów
    • efektywne wsparcie dla kostki i stabilizacja stopy
    • podeszwa Vibram
    • dopracowana konstrukcja
    • a nade wszystko wszechstronność

    Poznaj zalety modelu MTN Trainer MID

    Salewa MTN Trainer MID to buty, w których pokonasz zarówno szlaki o nawierzchni ziemnej, kamienistej, skalistej, jak i z powodzeniem będą Ci towarzyszyć na via ferratach.

    Kliknij po –> buty trekkingowe Salewa damskie

    Buty MTN Trainer 2 MID – uniwersalny but do różnych zadań

    Model MTN Trainer 2 MID jest ceniony, podobnie jak jego poprzednik za swoją wszechstronność. Buty, projektowane są w Dolomitach, gdzie znajdziesz zarówno szlaki pokryte gliną, porośnięte trawą, jak i kamieniste i skaliste ścieżki, przejścia przez języki lodowców oraz szlaki typu via ferrata. Czy but „do wszystkiego” może być aż tak dobry? Salewa pokazuje, że tak. To właśnie uniwersalność zyskała dla MTN Trainera tylu zwolenników.

    W polskich warunkach buty te ubierzesz zarówno na beskidzkie i sudeckie szlaki, jak i w Tatry. Możesz się nawet pokusić o używanie ich zimą, gdy warunki nie są zbyt ciężkie. Buty trekkingowe Salewa są dostatecznie twarde, by używać ich z rakami koszykowymi, a membrana GORE-TEX® sprawia, że są odporne na działanie wilgoci i wody, a także śniegu.

    Jeśli wybierasz się w góry poza granicami Polski, model MTN Trainer MID 2 sprawdzi się podczas większości letnich wypraw trekkingowych, które nie wymagają używania raków automatycznych lub półautomatycznych, a także na szlakach via ferrata.

    Salewa buty górskie
    MTN Trainer MID 2 to wszechstronność, trwałość i funkcjonalność (fot. Salewa)

    Technologie wyróżniające buty MTN Trainer MID 2

    Buty Salewa MTN Trainer MID 2 wyróżnia trwałość i solidność wykonania. Zastosowano w nich materiały najwyższej jakości oraz rozwiązania technologiczne, które sprawiają, że są funkcjonalne i wygodne.

    Zobacz, jakie technologie znajdziesz w tych butach.

    • Membrana GORE-TEX® Performance Comfort to nowoczesna, zaawansowana technologicznie membrana światowego potentata w dziedzinie tego typu rozwiązań. Skutecznie chroni przed wodą i wilgocią, a jednocześnie sprawnie odprowadza ciepło i wilgoć powstałe podczas ruchu. Została zaprojektowana specjalnie do odzieży i obuwia do intensywnych aktywności. Dzięki niej w butach będzie sucho, nawet podczas opadów i podczas intensywnej wędrówki.
    • Podeszwa Vibram WTC 2 – tej marki producentów podeszew chyba przedstawiać Ci nie muszę. Od lat żółty znaczek Vibram to znak przyczepności i trwałości. W modelu tym użyto mieszanki gum o średniej twardości, co przekłada się na ich wytrzymałość na zużycie, nawet przy długim i częstym użytkowaniu
    • System 3F – to coś, co wyróżnia obuwie marki Salewa. Wokół kostki możesz w nich zobaczyć usztywniony pasek z metalowym drutem. Nie został tu umieszczony dlatego, że fajnie wygląda. Jest to system stabilizacji stopy i kostki, który zapobiega ich wyginaniu i wykręcaniu w zróżnicowanym terenie.
    • Ferrata Zone – to specjalna strefa na podeszwie butów, która została uformowana tak, by ułatwić pokonywanie drabinek i klamer na szlakach via ferrata.
    • Flex Collar – to właśnie dzięki niemu w butach MTN Trainer MID 2 chodzi się tak wygodnie. Jest to elastyczny kołnierz w górnej części cholewki, który odgina się pod naciskiem nogi. W ten sposób choć stopa jest usztywniona systemem 3F, to krok jest bardzo naturalny, szczególnie podczas schodzenia i podchodzenia.

    Poznaj budowę butów MTN Traine MID 2

    Buty MTN Trainer MID 2 mają cholewkę o średniej wysokości wykonaną z wysokiej jakości skóry zamszowej. Wyposażono ją w membranę GORE-TEX® Performance Comfort, o której wspomniałam wyżej. Język z materiału syntetycznego także został zabezpieczony przed przeciekaniem.

    Buty mają system sznurowania Climbing Lacing, który pozwala na idealne dopasowanie cholewek do stóp. Rozpoczyna się on przy samych palcach i kończy na końcu cholewki. Jest to system sznurowania strefowego, dzięki któremu można regulować naprężenie sznurowadeł w dolnej i górnej części. Górną część cholewki z tyłu tworzy wspomniany przeze mnie kołnierz Flex Collar ułatwiający naturalne stawianie kroków. Zastosowano tu też system 3F, który stabilizuje stopę i kostkę. Dolna część cholewki została z kolei zabezpieczona rantem ochronnym z gumy, który wzmacnia tę narażoną na kontakt z kamieniami strefę oraz nadaje butom jeszcze wyższą wodoodporność.

    Podeszwa butów wykonana jest z mieszanki gum Vibram® WTC 2, która zapewnia przyczepność na różnych rodzajach podłoża. Podeszwę wewnętrzną tworzy zaś pianka, która amortyzuje krok i tłumi drgania.

    buty w góry mtn trainer 2 mid gtx
    Wybierając ten model, stawiasz na bardzo uniwersalne buty w góry.

    Kliknij i zobacz –> buty trekkingowe Salewa męskie.

    Nowości w modelu Salewa MTN Trainer MID 2

    Wydawałoby się, że bestsellerowy model MTN Trainer MID nie może być już lepszy. Jednak konstruktorzy Salewa dążą do doskonałości, a rozwój technologii w outdoorze cały czas prze do przodu. Stąd też w drugiej wersji kultowych butów znajdziesz pewne zmiany w stosunku do modelu bazowego.

    • nowa generacja membrany: GORE-TEX® Performance Comfort
    • nowa generacja wszechstronnej podeszwy Vibram® WTC 2 zapewniająca przyczepność na różnych rodzajach podłoża
    • pianka poliuretanowa o podwójnej gęstości w podeszwie wewnętrznej, odpowiadająca za perfekcyjne tłumienie drgań, przenoszenie energii i amortyzację. Dzięki niej Twój krok w butach Salewa jest dynamiczny i naturalny
    • nowa wkładka Multi Fit Footbed+ – to tak naprawdę dwie dopasowujące się do kształtu stopy wkładki, grubsza i cieńsza. Możesz samodzielnie dobrać tę, która lepiej odpowiada Twoim potrzebom. Jest to uzależnione nie tylko od kształtu stopy, ale także tego, do czego będziesz używać swoich butów Salewa MTN Trainer MID 2.

    Teraz znasz już wszystkie tajemnice nowego modelu MTN Trainer MID 2. I łatwo możesz wywnioskować dlaczego te buty to prawdziwy hit na outdoorowym rynku obuwniczym. Może już je nosisz? A może będzie to Twój kolejny wybór na różnorodne szlaki trekkingowe i ferrytowe gór Polski i całego świata.

    Jak wejść na Tubkal?

    Jak wejść na Tubkal?

    „Was, Polaków, to tu chyba jest najwięcej. Dlaczego wy tak lubicie ten nasz Tubkal?”- przewodnik ewidentnie chciał jakoś zacząć rozmowę podczas podchodzenia do schroniska. Nie umiałam odpowiedzieć, bo nawet nie wiedziałam, że akurat Polacy znajdują się wśród narodowości najczęściej wchodzących na najwyższy szczyt Atlasu i Maroka. Ale jak się zastanowić: popularny kierunek wyjazdów, tanie loty, góra mająca dość powszechną opinię „łatwej”, możliwość zamknięcia wejścia i zejścia w półtora dnia, a te 4000 m n.p.m. jednak robią wrażenie. No to skoro jest nas tam tak dużo, to zapraszam na wędrówkę i po odpowiedź na pytanie: jak wejść na Tubkal?  

    O Tubkalu słów kilka

    Tubkal, Toubkal, Jabal Toubkal, Dżabal Tubkal nazwy te pojawiają się wymiennie w odniesieniu do najwyższego szczytu Maroka wznoszącego się na wysokość 4167 m n.p.m. Skalisty, pokryty kamieniami wierzchołek wraz z otaczającym go terenem objęty jest ochroną Parku Narodowego Tubkal. Na pierwszy rzut oka wygląda nieprzyjaźnie i groźnie. Krajobraz niemal księżycowy, bez zieleni i śladów życia przechodzi przez różne odcienie brązu. Na szczycie stoi charakterystyczny trójnóg – wieża triangulacyjna, pod którą każdy robi sobie zdjęcie po wejściu.

    Księżycowe krajobrazy Atlasu Wysokiego (fot. Anna Śliwa)

    Samo wejście na Jabal Toubkal nie przedstawia większych problemów technicznych. Podejście do schroniska jest wręcz łagodne i komfortowe. Wyżej jest stromo, ale przynajmniej latem do zdobycia wierzchołka nie jest potrzebny żaden sprzęt poza kijami trekkingowymi, które bardzo się przydają, szczególnie na zejściu. Czy jest to więc „spacerek”? Nie do końca i o tym za chwilę.

    Więcej pomysłów na wycieczki i wyprawy znajdziesz klikając –> w ten link.

    Jak wejść na Tubkal – główne problemy podczas wejścia na Dżabal Tubkal

    Jak wspomniałam już na początku Tubkal uchodzi wśród turystów za górę „łatwą” i dlatego bywa czasem lekceważony. Nie da się jednak ukryć, że jest to góra wysoka, mająca ponad 4000 m n.p.m., a różnica wysokości z miasteczkiem Imlil, gdzie rozpoczyna się większość trekkingów to prawie 2500 m.

    I to jest pierwsza i główna trudność przy wchodzeniu na szczyt. Biorąc pod uwagę, że wejście i zejście zajmuje standardowo maksymalnie 2 dni, a najczęściej półtora, to nie ma tu czasu na aklimatyzację. Pierwszy dzień to podejście z Imlil do schroniska, nocleg i już rano stoi się na szczycie. Szanse na oszukanie organizmu są w tym przypadku niewielkie, a objawy takie jak ból głowy, zmęczenie, czy brak sił odczuwa zdecydowana większość turystów i dobrze być przygotowanym na to, że mogą wystąpić. Na szczęście schodzenie ze szczytu jest bardzo szybkie, a tracenie wysokości powoduje sprawne ustępowanie objawów.

    Na dole 30°C, na górze 0°C. Różnice temperatur podczas wędrówki na Tubkal są duże (fot. Anna Śliwa)

    Druga sprawa to temperatury i ich różnica. Im wyżej tym zimniej. Tej prawidłowości także nie da się zaczarować. I gdy w oddalonym o zaledwie 65 km Marrakeszu może być w dzień po 30 stopni, to na szczycie można spodziewać się nawet przymrozków. Wchodząc na szczyt w drugiej połowie września wyjeżdżaliśmy z Marrakeszu przy prawie 40 stopniach, w Imlil temperatury oscylowały w granicach 23-25 stopni, zaś na szczycie mieliśmy około +5 stopni (co było i tak wysoką temperaturą bo zwykle o tej porze jest to 0 lub mniej). Tak duże różnice niosą ze sobą oczywiście konieczność zabrania ciepłych ubrań, czapek, rękawiczek, ale także potrafią dokuczyć z opóźnieniem. Cóż…. Katar i kaszel towarzyszył nam przez kolejny tydzień zwiedzania Maroka.

    Na szczycie trochę bujało w głowie z wysokości, ale dało się wytrzymać (fot. BK)

    I w końcu trudności techniczne. Zaraz zaraz… przecież napisałam, że ich nie ma. Owszem, nie ma ich gdy nie ma śniegu. Ale gdy spadnie, co potrafi się zdarzyć już w połowie października (czasem nawet wcześniej) to już tak prosto nie jest. Podejście od schroniska jest naprawdę strome, a gdy pokryje go śnieg i lód, raki stają się tu wyposażeniem obowiązkowym. Szlak letni i zimowy różnią się od siebie przebiegiem, ale i tak, szczególnie na zejściu może być tu bardzo ślisko. Niektórzy decydują się na pokonanie części odcinków (nie do końca) kontrolowanym ślizgiem, ale osobiście nie polecam takiego sposobu „schodzenia” po stromym górskim zboczu.

    Najlepszy czas na trekking na Tubkal

    W związku z klimatem panującym w Wysokim Atlasie w Maroku najlepszym czasem na wycieczki górskie jest późna wiosna i wczesna jesień. Jest to czas kiedy nie ma pokrywy śnieżnej, dzień trwa około 12 h, więc jest dostatecznie dużo czasu wejście i zejście, a temperatury nie są ekstremalne w żadną stronę. Oczywiście trzeba się spodziewać ich różnicy, przymrozku lub mrozu na szczycie i bardzo mocnego słońca, ale taka jest specyfika tego regionu. Wiele osób zdobywa szczyt także latem, ale wówczas jest zdecydowanie goręcej na niższych wysokościach. Z kolei od października do marca pogoda może być nieprzewidywalna, pada śnieg i pojawiają się nawet zadymki. Tubkal pokryty jest wówczas śniegiem, co utrudnia wędrówkę, a ze względu na zmienne warunki i opady prawdopodobieństwo wejścia na szczyt jest niższe.

    tubkal szczyt, jak wejść na tubkal
    Najlepiej wchodzić na Tubkal, gdy nie ma pokrywy śnieżnej (fot. Anna Śliwa)

    Dla polskiego turysty dodatkowym wyznacznikiem czasu wejść na Tubkal są tanie loty do Maroka. Bezpośrednie loty z Polski zaczynają się jesienią, zwykle na początku października i odbywają się do późnej wiosny.

    Szlak na Jabal Toubkal

    Najpopularniejsza trasa wejścia na Tubkal prowadzi od północy z miasteczka Imlil leżącego na wysokości około 1700 m n.p.m. Dzieli się ją na dwa etapy. Pierwszy to dojście łagodnie wznoszącą się doliną do schronisk na wysokości 3200 m n.p.m. Znajdują się tu dwa obiekty: schronisko „francuskie” prowadzone przez oddział CAF z Casablanki oraz marokańskie schronisko Les Mouflones. Zdecydowanie lepsze warunki oraz wyższe opinie ma schronisko francuskie. Nocleg ze śniadaniem i obiadokolacją kosztuje tu 29 EUR, a ze śniadaniem, obiadokolacją i lunchem 34 EUR. Obydwa schroniska łącznie mogą pomieścić około 100 osób, ale w sezonie, gdy na szczyt wchodzą treki zorganizowane należy zrobić wcześniej rezerwację. Schroniska zapewniają pościel, więc nie trzeba mieć ze sobą śpiwora.

    schronisko tubkal
    Pięknie położone schroniska pod Tubkalem na wysokości ok. 3200 m n.p.m. (fot. Anna Śliwa)

    Dojście do schronisk z Imlil wymaga pokonania 12 km i około 1500 m przewyższenia. Szczerze doradzam jednak wziąć w Imlil podwózkę i podjechać do końca asfaltu nad wioską Aroumd. Pozwala to zaoszczędzić około 250 m bardzo męczącego podejścia po skarpie nad Imlil, które w upale może naprawdę mocno dać się we znaki. Nad Aroumd szlak prowadzi nad doliną potoku i przez osadę Sidi Chamharouch pnie się w większości łagodnie w górę. To o czym trzeba pamiętać, to fakt, że teren jest odsłonięty i nie ma za bardzo możliwości schowania się w cieniu. Na dojście do schronisk trzeba przeznaczyć około 5 h. Zarówno w Sidi Chamharouch, jak i w kilku innych miejscach przy szlaku znajdują się przydrożne bary-sklepy, gdzie można kupić zimne napoje, a także coś zjeść.

    aroumd pod tubkalem, jak wejść na tubkal
    Aroumd – ostatnia duża miejscowość przed wejściem na szlak (fot. Anna Śliwa)

    Po nocy spędzonej w schronisku rankiem rusza się na szczyt. Godzina wyjścia uzależniona jest od pory roku. Zwykle wyrusza się około 2 h przed świtem, ale są też turyści, którzy decydują się na wschód słońca na Tubkalu. My startowaliśmy około 5 rano i na szczycie byliśmy po 8 (wschód słońca około 7:15).

    Podejście ze schronisk na Tubkal trwa około 3-3,5 h. Pokonuje się 3,5 km i przewyższenie prawie 1000 m. Wysokość zdobywa się bardzo szybko. Najbardziej stromy jest pierwszy odcinek, gdy trzeba wejść na próg doliny. Tym, co w pewnym stopniu utrudnia wejście (a potem zejście) jest bardzo zróżnicowane podłoże. Na 3,5 km idzie się zarówno po piargu, żwirku, twardszą ścieżką, po osypujących się spod nóg większych kamieniach, na których łatwo się przejechać, jak i w niektórych miejscach po przyczepnej, ale jednak gładkiej skale. Czy da się wejść w niskich butach? Gdy nie ma śniegu, bez problemu, jeżeli tylko buty mają przyczepną podeszwę.

    tubkal stromy fragment nad schroniskiem
    Podejście nad schroniskami jest strome (fot. Anna Śliwa)

    Po osiągnięciu szczytu czas na odpoczynek (o ile nie wieje zbyt mocno), zdjęcia i podziwianie widoków. To ile czasu tu spędzisz zależy od Ciebie. A potem w dół. Zejście trwa około 2 h. W schronisku czeka wczesny lunch (o ile go zamówisz w ramach noclegu) i po zabraniu reszty rzeczy można ruszać do Imlil. Droga powrotna zajmuje około 3 h.

    Na Tubkal z przewodnikiem

    Od 2018 r., gdy pod Tubkalem zostały zamordowane dwie turystyki z Niderlandów władze ograniczyły możliwość samodzielnego zdobywania szczytu. Na szlak można ruszać tylko z przewodnikiem. Przepis ten jest przestrzegany i przy wejściu na szlak nad Aroumd znajduje się check point, gdzie każda wychodząca w góry osoba jest sprawdzana. Kontrolowane jest też to, czy poruszamy się z przewodnikiem.

    Tubkal na nartach i z namiotem

    Zimą możliwe jest nie tylko tradycyjne wejście i zejście z Tubkala, ale także zjechanie z niego na nartach skiturowych. Śnieg zwykle występuje dopiero nad schroniskami, ale i tak dla wielu osób może być to wspaniała przygoda. Zjazd odbywa się inną drogą niż prowadzi standardowy szlak. Trzeba też pamiętać, że podejście będzie wymagało użycia raków lub harszli.

    A czy da się wejść na Tubkal bez nocowania w schronisku? Wejścia jednym ciągiem z dołu zdecydowanie nie polecam ze względu na problemy z aklimatyzacją, ale można nocować we własnym namiocie, a nie w schronisku. Przy szlaku, około 8-9 km od Imlil, poniżej schroniska wyznaczone jest miejsce biwakowe, a drugie, większe znajduje się też przy schronisku. Nie wolno tu, o czym musisz pamiętać używać otwartego ognia więc pozostaje suchy prowiant.

    tubkal szlaki
    Szlak z Imlil do schronisk jest w większości łagodny i przyjemny zarówno do podchodzenia, jak i schodzenia (fot. Anna Śliwa)

    Są też turyści (głównie zorganizowane treki), które łączą wejście na Tubkal z wędrówką wokół niego (Tubkal Circuit) lub z przejściem części tak zwanego Trawersu Atlasu. Jednak na takie wędrówki trzeba już przeznaczyć znacznie więcej czasu niż standardowe 2 dni.


    Veni, vidi, vici, a potem opisałam, tak można podsumować ten tekst. Czy było trudno? Nie bardzo, choć w głowie bujało od wysokości. Było za to trochę nerwowo, bo wyjazd odbył się kilka tygodni po trzęsieniu ziemi, a dzień przed naszym przyjazdem władze zamknęły schronisko. Wypożyczenie namiotu i śpiworów okazało się jednak bardzo łatwe i tym sposobem w wersji mniej standardowej udało się. Tubkal okazał się stosunkowo łatwym i przyjemnym do zdobycia czterotysięcznikiem. I cieszę się, że zrobiłam to we wrześniu, bez śniegu. Na pewno było łatwiej.

    Nowości Fire Maple! Poznaj świetne kuchenki turystyczne

    Nowości Fire Maple! Poznaj świetne kuchenki turystyczne

    Posiłek i gotowanie w plenerze to przyjemność, ale i wyzwanie. I oczywiście konieczność podjęcia decyzji, jaki palnik lub kuchenkę turystyczną wybrać. Tu z pomocą przychodzi marka Fire Maple, która specjalizuje się w produkcji sprzętu potrzebnego do przygotowywania posiłków w terenie. Zapraszam Cię do przejrzenia nowości tej cenionej przez turystów marki. Mam nadzieję, że znajdziesz tu swój idealny model kuchenki lub palnika.

    Kuchenki Fire Maple – solidny towarzysz Twoich biwaków

    Chodząc po górach, podróżując, biwakując w lesie, czy uprawiając najprzeróżniejsze dziedziny outdooru wiesz na pewno doskonale jak ważny jest sprawdzony towarzysz. Taki, na którym zawsze można polegać, który – gdy trzeba – pomoże, a przede wszystkim będzie dzielił Twoją pasję i entuzjazm do przeżywania kolejnych przygód.

    W kontekście sprzętu, którego będziesz potrzebować do przygotowywania posiłków, takim towarzyszem jest marka Fire Maple. Pochodzący z Azji producent od wielu lat wyrabia sobie solidną pozycję na rynku sprzętu biwakowego i turystycznego związanego z przygotowywaniem posiłków oraz jedzeniem w terenie. Jego produkty odznaczają się wysoką jakością wykonania, funkcjonalnymi rozwiązaniami, prostotą i łatwością obsługi oraz solidnością. To kuchenki, palniki, garnki i naczynia, które zagoszczą w Twoim plecaku na długo i nie będą wymagały wymian, ciągłych napraw czy skomplikowanej konserwacji.

    Poznaj z bliska produkty marki –> Fire-Maple.

    kuchenki fire maple palniki turystyczne
    Fire Maple to pewny i funkcjonalny sprzęt, który będzie Ci towarzyszył na każdym biwaku, kempingu czy w podróży (fot. Fire Maple)

    Fire Maple funkcjonuje już na rynku na tyle długo, że zdążyła się dorobić prawdziwych bestsellerów, które uzupełniają wyposażenie biwakowe, czy kempingowe rzeszy turystów, podróżników i bushcraftowców. Na pewno znasz przynajmniej kilka z nich. To przede wszystkim seria systemów do gotowania Star X (z kolejnymi numerami). Palniki gazowe i pasujące do nich garnki z radiatorem znacząco ułatwiają i przyspieszają przygotowywanie posiłków w różnorodnych warunkach pogodowych. Ich zaletą jest szybkość gotowania, kompaktowość systemu po spakowaniu oraz odporność na wiatr. Rozwinięciem tego modelu jest system Polaris z zaworem regulującym ciśnienie gazu. To rozwiązanie sprawdza się świetnie w niskich temperaturach, gdzie znacząco poprawia efektywność gotowania.

    W ofercie Fire Maple znajdują się zarówno lekkie, proste palniki gazowe takie jak Buzz, czy palnik Polaris z regulacją ciśnienia, jak systemy do gotowania, kuchenki kempingowe na butle butanowe, kuchenki na paliwo stałe, jak i zaawansowane palniki z radiatorem lub na paliwo płynne. Dziś chcę zwrócić Twoją uwagę na trzy nowości. To trzy zupełnie różne kuchenki, które sprawdzą się w odmiennych sytuacjach. Chcę Ci przedstawić system Mars Radiant Stove System, kuchenkę wielopaliwową Lava Multi-Fuel Backpacking Stove oraz niezwykle silny palnik Saturn Gas Stove with Preheat Tube.

    Zobacz wszystkie –> kuchenki Fire-Maple.

    Mars Radiant Stove System – gotuj w każdej pogodzie

    Jeżeli kiedykolwiek zdarzyło Ci się przygotowywać posiłki w terenie, na pewno wiesz, jak wielkim przeciwnikiem w takim działaniu jest wiatr. Gotowanie jest wówczas znacznie wolniejsze, zajmuje więcej czasu, a efektywność palnika czy kuchenki spada. Można oczywiście stosować osłony, ale to rozwiązanie, które nie zawsze się sprawdza.

    I tu właśnie pojawia się rozwiązanie, czyli nowość od Fire-Maple. To system do gotowania Mars Radiant Stove System składający się z palnika radiacyjnego, garnka z radiatorem, podstawki do stawiania innych garnków oraz miseczki. To wszechstronne i niezwykle funkcjonalne rozwiązanie, dzięki któremu żadna pogoda nie będzie straszna w gotowaniu pod chmurką (albo całkiem solidną chmurą przeganianą wiatrem). Dedykowane jest wszystkim, którym nie straszne są wymagające warunki górskie, w tym alpinistom. Na początek trochę suchych faktów:

    • waga zestawu: 730 g
    • pojemność garnka: 1,25 l
    • moc palnika: 2100 W
    • czas gotowania 0,5 l wody: 1min 40 s
    • zasilanie: standardowy kartusz gazowy z gwintem
    • zużycie gazu do zagotowania 0,5 l wody: 5,2 g

    Statystyka statystyką, ale przejdźmy do bardziej szczegółowych informacji. Co sprawia, że ten właśnie zestaw ma szansę stać się kolejnym bestsellerem w kolekcji FireMaple? To cechy takie jak:

    • palnik radiacyjny – czyli taki, gdzie płomień znajduje się wewnątrz obudowy. Oznacza to, że jest odporny na podmuchy wiatru. Płomień nie jest przygaszany przez wiatr, co podnosi efektywność gotowania. Generuje w ten sposób wyższą temperaturę i przyspiesza gotowanie.
    • garnek z radiatorem – taki garnek przyspiesza gotowanie wody i sprawia, że jest ono bardziej efektywne
    • połączenie z butlą za pomocą wężyka – z jednej strony dzięki temu palnik jest bardziej stabilny. Z drugiej można manewrować butlą – np. odwracając ją do góry nogami, gdy gazu jest mniej czy wolniej płynie (np. w niskich temperaturach)
    • regulacja ciśnienia – dzięki temu palnika użyjesz także w niskich temperaturach. Wówczas gaz przepływa wolniej, a podniesienie ciśnienia poprawi jego przepływ i efektywność gotowania.
    • wszechstronność – do palnika dołączona jest także podstawka umożliwiająca stawianie na nim garnków i patelni innych, niż ten dołączony, z radiatorem. Dzięki temu możesz go używać np. z czajnikiem, patelnią, czy każdym innym rodzajem garnka turystycznego.
    • niski środek ciężkości – palnik znajduje się nisko nad ziemią, dzięki czemu jest niebywale stabilny. To także bardzo ważne przy podmuchach wiatru.

    Lava Multi-Fuel Backpacking Stove – hit dla podróżników

    Palniki i kuchenki gazowe to dziś niewątpliwie najbardziej rozpowszechnione rozwiązania stosowane przez miłośników outdooru. Ale nie zawsze i nie w każdym miejscu na świecie można dostać turystyczne kartusze z gazem, a do tego jeszcze z odpowiednim systemem (zawór z gwintem vs. przebijany). Dlatego, jeśli Twoim żywiołem są przygody w najdalszych zakątkach świata, poznaj bliżej kuchenkę wielopaliwową Lava Multi-Fuel Backpacking Stove. Jak sama nazwa wskazuje stworzono ją głównie z myślą o podróżnikach.

    kuchenka firemaple multifuel
    Kuchenka wielopaliwowa jest idealna dla globtrotterów docierających w najdalsze zakątki świata (fot. Fire Maple)
    palnik wielopaliwowy lava

    Palnik zasilisz zarówno mieszanką gazu propan-butan ze standardowego kartusza z gwintem, jak i benzyną czy naftą. Do przechowywania paliw płynnych służy butelka o pojemności 0,5 l wyposażona w pompkę do tworzenia ciśnienia. W pakiecie otrzymujesz także zestaw naprawczy oraz nóżki umożliwiające postawienie kartusza z gazem do góry nogami i przyspieszenie przepływu gazu.

    Jak przedstawiają się parametry palnika?

    • waga: 364 g
    • waga butelki: 137 g
    • moc palnika: 3000 W
    • czas gotowania 1 l wody: 3 min 15 s

    Palnik jak widzisz ma bardzo dużą moc, co sprawia, że wodę zagotujesz na nim w nieco ponad 3 min. Ale jednocześnie dzięki regulacji płomienia możesz gotować potrawy na wolnym ogniu, co ułatwia przygotowywanie bardziej skomplikowanych posiłków.

    Saturn Gas Stove with Preheat Tube – kuchenka idealna na kemping

    Czas na trzecią nowość od Fire Maple. To kuchenka, którą docenią szczególnie miłośnicy kempingów. Bardzo silny, niezwykle wydajny palnik gazowy Saturn sprawdzi się zarówno do podgrzania wody, jak i przygotowywania bardziej skomplikowanych potraw. Postawisz na nim nawet duże, ciężkie garnki i patelnie o średnicy 25-30 cm.

    sprzęt campingowy fire maple
    Palnik Saturn to doskonały wybór na kemping (fot. Fire Maple)

    Poznaj najważniejsze zalety tego modelu kuchenki Fire-Maple:

    • regulowana moc od 4400 do 11000 W
    • zasilanie standardowym kartuszem gazowym z gwintem
    • stabilność – palnik waży 1010 g i umieszczony jest na niskich nóżkach. Dzięki temu dobrze znosi duże obciążenia i nie przechyla się, gdy staje na nim ciężki garnek
    • składane podstawki umożliwiające stawianie na palniku małych i dużych garnków
    • połączenie z kartuszem za pomocą wężyka umożliwia odwracanie kartusza w celu lepszego przepływu gazu

    Palnik pakowany jest w usztywniony, zasuwany na zamek pokrowiec, dzięki czemu można go łatwo przewozić.

    firemaple sklep baner

    Kuchenki i palniki Fire Maple to sprzęt, który na dobre zagościł w plecakach podróżników, miłośników trekkingów, bushcraftowców i innych amatorów outdooru. Może także Ty znajdziesz w ofercie marki najlepszy dla siebie sprzęt, który sprawi, że gotowanie w plenerze będzie wygodne, sprawne i praktyczne.

    Yosemite – Park Narodowy, który warto zobaczyć

    Yosemite – Park Narodowy, który warto zobaczyć

    El Capitan, Half Dome – już te pierwsze z brzegu nazwy wywołują dreszcz podniecenia u każdego wspinacza. Potężne ściany skalne wznoszące się pionowo nad Doliną Yosemite to marzenie wielu osób. Yosemite National Park należy niewątpliwie do najbardziej znanych parków narodowych w Stanach Zjednoczonych. To mekka wspinaczy, kolebka amerykańskiego wspinania, ale także region o niewiarygodnej urodzie. Zapraszam Cię na wycieczkę za ocean. Poznaj Park Narodowy Yosemite i sprawdź jak możesz go zwiedzać.

    Park Narodowy Yosemite – podstawowe fakty

    Zanim przeniesiemy się w góry Sierra Nevada przedstawię Ci kilka najważniejszych faktów dotyczących Yosemite. Założony w 1890 r. Yosemite National Park ma powierzchnie przeszło 3000 km2. Znajduje się w środkowej Kalifornii w Stanach Zjednoczonych, w paśmie gór Sierra Nevada, na wysokości od około 650 do prawie 4000 m n.p.m. Najwyższym szczytem parku jest Mount Lyell o wysokości 3997 m n.p.m. Ze względu na swoje walory wpisany jest na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

    Określenie dolina Yosemite, od której park wziął swoją nazwę wywodzi się z języka Indian Miwok (tak, tak, tych samych, którzy dali imię jednemu z plecaków marki Gregory), którzy nazywali tak mieszkańców doliny. Wyrażenie to oznacza „ci, którzy zabijają” i związane jest z bitnością oraz okrucieństwem, z którego słynęli. Dziś Yosemite kojarzy się zdecydowanie bardziej pozytywnie, z pięknymi krajobrazami, szlakami pieszymi oraz jednymi z najbardziej majestatycznych miejsc do wspinaczki wielkościanowej.

    dolina yosemte
    Dolina Yosemite jest najbardziej znaną i najczęściej odwiedzaną częścią parku

    Tak jak wspomniałam, park ma powierzchnię ponad 3000 km2, ale główny ruch turystyczny skupia się w Dolinie Yosemite mającej zaledwie 18 km2. Rocznie odwiedza go ponad 3 miliony turystów i w szczycie sezonu turystycznego przypadającego na lato należy się liczyć z tłokiem, kolejkami i korkami w najpopularniejszych miejscach. Na szczęście obszar jest na tyle duży, że jeśli szukasz bardziej ustronnych miejsc, na pewno je znajdziesz.

    Kraina wodospadów, skał i gór

    Parki narodowe USA to niekończące się źródło wspaniałych widoków. Yosemite to zaledwie jeden z nich, ale można go uznać, za jeden z najbardziej reprezentatywnych. Znajdziesz tu wszystko, czego może szukać miłośnik gór i pięknych widoków. Zapierające dech w piersiach krajobrazy, szlaki o różnym stopniu trudności, punkty widokowe, z powalającymi panoramami, ogromne, pionowe skalne ściany i opadające z wysokości wodospady. Już choćby połowa z tego mogłaby wystarczyć by obdzielić co najmniej kilka atrakcyjnych turystycznie miejsc. Oprócz atrakcji krajobrazowych, Yosemite to także miejsce, gdzie rosną jedne z największych na świecie sekwoi. Najsłynniejsze z tutejszych drzew, Grizzly Giant, którego wiek określany jest na 2700 lat rośnie w południowej części parku, na terenie Mariposa Grove. Ma 65 m wysokości, a jego średnica to 9 metrów.

    Jeśli Yosemite to za daleko, poznaj bliższe parki z artykułu –> „Parki Narodowe w Polsce„.

    Najpiękniejsze miejsca w Parku Narodowym Yosemite

    Choć Park Narodowy Yosemite obejmuje przeszło 3000 km2 gór Sierra Nevada, to jego największe atrakcje skupiają się na stosunkowo małym obszarze wokół niewielkiego miasteczka Yosemite Village na brzegu rzeki Merced. Znajduje się tu Yosemite Valley Visitor Center oraz duży parking. Stąd też odjeżdża bezpłatny autobus, którym można poruszać się po terenie parku i dostać do początków szlaków w okolicy. Ale o tym przeczytasz dalej.

    Dolina Yosemite to tak atrakcyjne miejsce, że tylko w niej można spędzić kilka dni. Postaram się w kilku punktach opisać miejsca, których absolutnie nie można pominąć.

    • Punkt widokowy Glacier Point – Ponad doliną Yosemite, na wysokości 2200 m n.p.m. znajduje się najbardziej znany punkt widokowy w całym parku. Ponieważ dno doliny znajduje się około 1000 m poniżej widoki zapierają dech. Widać stąd niemal dramatycznie urwaną szczyt Half Dome oraz wodospady Yosemite Falls, Vernal Fall oraz Nevada Fall. Atrakcję tego miejsca jest też tak zwana hanging rock czyli skała wisząca nad olbrzymim urwiskiem. Tu zdjęcie chce sobie zrobić niemal każdy. Jeśli chcesz zrobić dobre zdjęcia z Glacier Point wybierz się tu o zachodzie słońca. Jak dostać się na punkt widokowy? Jeśli poruszasz się samochodem to prowadzi tu 25 km droga Glacier Point Road zakończona dużym parkingiem. Możesz też wyjść szlakiem z doliny.
    half dome park narodowy yosemite
    Widok z Glacier Point na Half Dome
    • Tunnel View – jeśli szukasz miejsca, gdzie zobaczysz Yosemite w pigułce musisz zobaczy Tunnel View. To najsłynniejszy z widoków na terenie parku narodowego. Jeden za drugim pojawiają się na kolejnych planach ściana El Capitan, Half Dome, Sentinel Dome, Clouds Rest oraz wodospad Bridalveil. Wiosną, gdy wody jest dużo nad wodospadem tworzy się tęcza. Zjawisko trwa zwykle tylko kilka minut, gdy promienie słoneczna padną pod odpowiednim kątem. Czekają na nie fotografowie z całego świata. Jeśli planujesz pobyt w Yosemite wiosną, możesz zaplanować wycieczkę tak, by także zobaczyć ten widok. Z Tunnel View krótki szlak prowadzi na Inspiration Point, z którego można podziwiać podobny widok, ale z większej wysokości.
    yosemite usa tunel view
    Tunnel View – jeden z najbardziej znanych widoków w Yosemite (fot. Aniket Deole, Unsplash)
    • Sentinel/Cook’s Medows Loop – liczący 3 km szlak okrężny prowadzący przez łąki w Yosemite Valley i słynny most Sentinel. Trasa oferuje wspaniałe widoki na wodospad Yosemite Falls oraz na Half Dome. Szczyt najpiękniej prezentuje się przy zachodzie słońca, a jego widok ponad doliną rzeki Merced uchodzi za jeden z najpiękniejszych.
    • El Capitan – to oczywiście nazwa znana każdemu wspinaczowi. Ale także symbol Parku Narodowego Yosemite i największy granitowy monolit na świecie . Dla zdecydowanej większości odwiedzających Park Narodowy Yosemite to przede wszystkim ściana skalna, którą ogląda się z dołu. Można też wyjść na szczyt szlakiem trekkingowym prowadzącym od łagodniejszej strony. El Cap, jak zdrobniale nazywają go wspinacze można oglądać z wielu punktów w Yosemite, do bardziej popularnych, oprócz Tunnel Vew należy łąka El Capitan Meadow na brzegu rzeki Merced.
    el capitan legenda wspinaczki yosemite
    El Capitan – marzenie wspinaczy
    • Wodospady Lower i Upper Yosemite Falls – z Yosemite Valley poprowadzono wiele łatwiejszych i trudniejszych szlaków pieszych. Jednym z nich jest szlak do wodospadu Upper Yosemite.Dolny wodospad jest łatwo dostępny trasą o długości około kilometra ze znajdującego się nieopodal parkingu. Natomiast wycieczka do wodospadu górnego to 12 km i ponad 800 metrów przewyższenia. Trzeba na nią przeznaczyć około 6-8 h. Cały wodospad składa się z trzech kaskad o łącznej wysokości 739 m, a kiedy wiosną z góry pędzą potężne ilości wody widok zapiera dech. Wybierając wodospad Yosemite jako cel wędrówki pamiętaj o zabraniu kurtki przeciwdeszczowej. Mgiełka i krople wody, które rozbryzgują się przy kaskadzie przypominają solidną ulewę.
    • Mist Trail – szlak o długości 9 km prowadzący na szczyt wodospadów Vernal Fall i Nevada Fall. Pozwala stanąć na ich progach i podziwiać wspaniały widok Doliny Yosemite. Najlepsze wrażenia są tu wiosną, gdy w wodospadach płynie najwięcej wody. Szlak Mist Trail do wodospadu sprawia wielu osobom problemy ponieważ powyżej wodospadu Vernal znajdują się potężne granitowe stopnie, które są bardzo śliskie.

    Wspinanie w Yosemite

    Piękne widoki to na pewno jeden z głównych atutów parku Yosemite. Jednak dla wspinaczy to przede wszystkim jeden z najlepszych rejonów wspinaczkowych na świecie. Mekka wspinaczki sportowej i raj dla miłośników wielkich ścian. Na terenie Parku Narodowego Yosemite wspinaczka jest dozwolona i w większości przypadków nie trzeba na nią specjalnych pozwoleń. Jednak od 2021 r. władze parku zdecydowały się na wprowadzenie darmowych permitów na wspinanie wymagające noclegu w ścianie. Jest to związane z chęcią ewidencjonowania i ewentualnego pociągania do odpowiedzialności osób, które śmiecą i zachowują się w nieodpowiedni sposób. Choć szacuje się, że takich „wspinaczy” jest zaledwie kilka procent, to czynione przez nich szkody mogą zaważyć na bezpieczeństwie innych.

    Yosemite kojarzone jest przede wszystkim z wielkimi ścianami El Capitan i Half Dome. Ale jest tu także mnóstwo innych krótszych i dłuższych dróg wspinaczkowych, gdzie można rozpocząć przygodę z granitowymi skałami gór Sierra Nevada.

    Historię wspinania w Yosemite pokazuje dokument Valley Uprising:

    Wspinanie w parku Yosemite jest bardzo techniczne i wymaga umiejętności klinowania – od dłoni po całe ciało. Skały są pełne rys, mocno urzeźbione i mają swój niepowtarzalny charakter. Wielu wspinaczy nawet bardzo doświadczonych miewa początkowo problemy z przystosowaniem się do takiego sposobu pokonywania dróg. Większość, szczególnie tych popularnych dróg wspinaczkowych ma stałe stanowiska asekuracyjne. Wspinaczka wymaga osadzania własnych punktów asekuracyjnych. Wśród wspinaczy w Yosemite dominują style klasyczny (Free climbing), hakówka (Aid climbing) oraz ich połączenie nazywane French free.

    Yosemite znane jest jednak przede wszystkim ze wspinania wielkościanowego (Bigwall). Wspinacze decydujący się na takie wyzwanie spędzają w ścianach po kilka dni, śpiąc na specjalnych platformach i transportując w górę całe jedzenie oraz sprzęt.

    Park Narodowy Yosemite – informacje praktyczne

    Zwiedzanie Parku Yosemite to zwykle jeden z punktów obowiązkowych dla miłośników przyrody odwiedzających zachodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych. Do parku można dojechać i poruszać się po nim samochodem. Jest to zdecydowanie najszybszy sposób dostania się na miejsce. Jednak po dojeździe do Yosemite Village auto warto zostawić na parkingu i po terenie doliny poruszać się bezpłatnym autobusem. Samochodem można też wjechać (o ile nie chce się iść szlakiem z doliny) na Glacier Point. Latem jeżdżenie samochodem po terenie doliny Yosemite wymaga uzbrojenia się w cierpliwość. Drogi są zakorkowane, a parkingi pełne. Dlatego autobus jest lepszym rozwiązaniem.

    wodospad park narodowy yosemite
    Wodospady Yosemite najpiękniej wyglądają wiosną

    Kiedy najlepiej przyjechać do doliny Yosemite? Jest ona piękna o każdej porze roku, ale dużo zależy od tego na co się nastawiasz. Jeśli celem jest wspinaczka to najlepszym czasem jest późna wiosna i wczesna jesień. Latem temperatury są zbyt wysokie. Jeśli wolisz podziwiać piękne widoki… to zdecyduj samodzielnie. Lato w parku Yosemite to największe tłumy i najwyższe temperatury. Jesień wygląda zjawiskowo w płomiennych kolorach liści odcinających się od jasnych skał. Jednak ani latem, ani jesienią nie zobaczysz raczej imponujących wodospadów bo wody jest wówczas jak na lekarstwo. Zimą nie wjedziesz na Glacier Point, ale park w śniegu prezentuje się wspaniale. Zostaje wiosna. I według wielu to właśnie wtedy najlepiej odwiedzić Park Narodowy Yosemite. Zieleń, obfitość wody w rzece Merced i w wodospadach oraz mniejsze tłumy niż latem to atuty tej pory roku.

    Podczas zwiedzania parku można zanocować na jego terenie. Działa tu kilkanaście kempingów i pól namiotowych. Nocleg na części z nich wymaga uprzedniej rezerwacji internetowej. Dla wspinaczy najbardziej kultowym jest Camp 4, który mimo prymitywnych warunków przeżywa oblężenie. Obowiązuje tu zasada „kto pierwszy ten lepszy” – „first come, first serve”. W parku znajdują się też hotele, ale ich ceny należą do bardzo wysokiej półki.

    sklep skalnik

    Góry, liczne wodospady, skały, sekwoje. Park Yosemite to możliwość kontaktu z dziką naturą i wspaniałymi widokami. A dla wspinaczy to prawdziwy raj, który dla wielu pozostaje w sferze marzeń. Teren parku jest niezwykle różnorodny, pełen cudów przyrody i natury. Jest tu miejsce zarówno dla wspinaczy szukających wyzwań, jak i dla miłośników trekkingów czy turystów szukających łatwo dostępnych, zapierających dech widoków.

    Naturehike na zimę. Poznaj czapki, raczki i inne akcesoria!

    Naturehike na zimę. Poznaj czapki, raczki i inne akcesoria!

    Zima za pasem, a to znak, że czas na przegląd szafy i sprawdzenie, jakich elementów zimowego wyposażenia w niej brakuje. Czapki, rękawiczki, stuptuty, raczki, kije trekkingowe z zimowymi talerzykami – zrób listę tego, co może przydać się w górach przy śnieżnej i mroźnej pogodzie. Przecież śnieg może pojawić się już za kilka dni! Dobrze znana turystom marka Naturehike ma w swojej ofercie zimowe „przydasie” dla miłośników górskich wędrówek.

    Naturehike – jakość w rozsądnej cenie

    Pochodząca z Azji marka Naturehike zadomowiła się na dobre wśród miłośników outdooru. Początkowo traktowana przez wielu z lekką nieufnością okazała się być solidnym i pewnym towarzyszem górskich wędrówek, biwaków, czy wyjazdów na kemping. W jej portfolio są prawdziwe turystyczne hity polskiego rynku, jak na przykład słynna seria namiotów Cloud-Up łączących niską wagę z wytrzymałością i funkcjonalnością.

    Naturehike produkuje plecaki, śpiwory syntetyczne i puchowe, namioty, maty i materace turystyczne, sprzęt kempingowy, drobne akcesoria turystyczne, jak termosy czy butelki na wodę, a także skarpety, rękawiczki, czapki, chusty wielofunkcyjne, peleryny, kalosze i inne akcesoria odzieżowe, które mogą przydać się na szlaku lub biwaku.

    Tym, za co cenią markę turyści jest połączenie wysokiej jakości, funkcjonalności i prostoty sprzętu z jego rozsądną ceną. Nie musisz się obawiać, że zakupy z Naturehike zdrenują Twoją kieszeń. Wprost przeciwnie porównanie z cenami porównywalnego sprzętu może być miłym zaskoczeniem.

    Zobacz artykuł –> „Naturehike – co to za marka

    Solidne wsparcie na szlaku – kije trekkingowe Naturehike

    Podczas wędrówki górskimi szlakami przydaje się wsparcie, jakie mogą zapewnić kije trekkingowe. Szczególnie duże znaczenie ma ono zimą, kiedy nawierzchnia potrafi być śliska, a utrzymanie równowagi bywa problematyczne. Na pewno wiesz, że czasem przy zimowych wędrówkach kije potrafią uratować przed upadkiem, a nie tylko być odciążeniem dla stawów.

    W ofercie Naturehike znajdują się kije trekkingowe wykonane ze stopu aluminium oraz z włókien węglowych. Najbardziej uniwersalnym modelem są trzysegmentowe kije Alu 7075 NH17D017-D. Są solidne, wytrzymałe, a po złożeniu mają nieco ponad 60 cm, więc łatwo przytroczyć je do plecaka. Dzięki zewnętrznym blokadom zaciskowym można je łatwo regulować w zakresie 62-135 cm. Takie blokady świetnie sprawdzają się zimą ponieważ są odporne na działanie wody i mrozu oraz można je obsługiwać nawet w rękawiczkach. Kije Alu mają przedłużoną rękojeść z pianki EVA, więc można je łatwo chwycić także niżej np. podczas podchodzenia. Ta sama konstrukcja zastosowana została w lżejszych, ważących 185 g (jeden kij) kijach Carbon Fiber NH17D006-D wykonanych z włókna węglowego.

    kije trekkingowe naturehike
    Ruszaj na zimowe szlaki z kijami Naturehike (fot. Naturehike)

    Naturehike ma też w swojej ofercie lekkie kije Carbon Esker, które składają się do długości około 35 cm. Jest to możliwe, dzięki zastosowaniu konstrukcji z linką w środku i tylko jednej blokady zewnętrznej. Kije reguluje się na połączeniu pierwszego i drugiego segmentu, a całość składa się nie „jeden segment w drugi”, ale w kształt litery „Z”.

    Do każdego rodzaju kijów Naturehike możesz dokupić dostępne oddzielnie talerzyki zimowe o większej średnicy.

    Nie ślizgaj się – raczki Naturehike

    Zima kojarzy się z jazdą na łyżwach, ale jeśli lubisz tego typu aktywność, lepiej wybierz się na lodowisko. Na szlaku warto za to zadbać o odpowiednią przyczepność. Na szlaki w Beskidach, tatrzańskich dolinach, czy w Sudetach idealnie sprawdzą się do tego celu raczki. 

    W ofercie Naturehike znajdziesz dwa rodzaje raczków z 19 zębami 19 Teeth NH19HJ001 oraz z 25 zębami- 25 Teeth NH20HJ017. Mają bardzo podobną konstrukcję. Założysz je na dowolne buty turystyczne i trekkingowe za pomocą gumowej obręczy. Mieszanka tworzyw sztucznych jest odporna na niskie temperatury, nie kruszy się i nie tężeje. Podeszwa otrzyma lepszą przyczepność dzięki połączonym łańcuszkami zębom rozmieszczonym na pięcie i rejonie podbicia. Dodatkowo w raczkach z 25 zębami 6 zębów znajdują się na środku podeszwy. Zarówno zęby, jak i łańcuszki wykonane są ze stali nierdzewnej. Raczki dostępne są w kilku rozmiarach od rozmiaru 35 do 49 więc możesz je dobrać do wielkości stopy.

    Chroń buty i spodnie przed wilgocią i śniegiem ze stuptutami Naturehike

    Zimowe wycieczki w góry oznaczają zwykle kontakt ze śniegiem. I bardzo dobrze! W końcu od tego jest zima by było zimno, a warstwa białego puchu tworzyła wspaniałe widoki. Śnieg w górach jest fajny. Ale zdecydowanie mniej fajny jest, gdy dostaje się do butów. Górą. Na pewno tego doświadczyłeś i nie chcesz powtarzać. Sprawdź więc czy w szafie nie brakuje stuptutów.

    Projektanci Naturehike przygotowali dwa rodzaje stuptutów, które sprawdzą się na zimowych szlakach. Pierwsze z nich to stuptuty Trekking Gaiter HJ-X04 NH20HJ014. To najbardziej wszechstronny model, który będzie Ci służył także w innych porach roku podczas deszczu i błota. Wykonane są z mieszanki Nylonu i Cordury, dzięki czemu są bardzo wytrzymałe i odporne na uszkodzenia. Ochraniacze odznaczają się imponującą wodoodpornością 19000 mm oraz wysoką oddychalnością, dzięki czemu nogi nie pocą się podczas wędrówki. Oprócz wytrzymałości stuptuty Naturehike są także bardzo funkcjonalne. Zapinane są z przodu na wygodny rzep, co eliminuje od razu problemy z zacinającym się od śniegu zamkiem. W górnej części znajduje się pasek z rzepem do regulacji szerokości. Stuptuty zamocujesz do butów metalowym haczykiem oraz regulowanym paskiem poprowadzonym pod podeszwą. Model Trekking Gaiter dostępny jest w wersji męskiej i damskiej.

    stuptuty marki naturehike
    Lekkie stuptuty Trekking Gaiter będą Ci służyć o każdej porze roku (fot. Dominik Marzec)

    Drugi rodzaj stuptutów Naturehike to zdecydowanie mocniejszy kaliber. Jeden z nielicznych na rynku modeli ocieplanych zaprojektowano specjalnie na zimowe warunki. Stuptuty Trekking Gaiter Warm NH20HJ011 wyposażony jest w membranę i ocieplenie, dzięki czemu nie tylko chroni przed wilgocią, wodą i śniegiem, ale także poprawia komfort termiczny w czasie wędrówek w niskich temperaturach. Konstrukcyjnie model ten jest bardzo zbliżony do opisanych wyżej stuptutów Trekking Gaiter. Ma on zapinanie z przodu, taśmę do regulacji szerokości oraz łatwe mocowanie pod podeszwą i na sznurowadłach.

    Test stuptutów tej marki znajdziesz w tekście –> „Stuptuty Naturehike Trekking Gaiter – test ultralekkiego modelu

    Nie marznij w ręce – rękawiczki Naturehike

    Chyba nie muszę Cię przekonywać, że zimą na szlaku rękawice to absolutna podstawa. Palce wychładzają się bardzo szybko i łatwo można nabawić się odmrożeń. Dlatego chcę Ci przedstawić kilka modeli rękawic Naturehike. Uszeregowałam je od najlżejszych do najcieplejszych żebyś sam zorientował się jakich najbardziej potrzebujesz.

    • rękawice Stretch GL10 NH20FS032 – sprawdzą się od jesieni do wiosny, o ile nie ma dużych mrozów. To prosty, funkcjonalny model, który wykonany został z elastycznej dzianiny będącej połączeniem poliestru i Spandexu. Materiał dobrze oddycha więc podczas intensywnego marszu, biegu czy innych aktywności ręce nie będą się nadmiernie pocić. Daje ochronę przed chłodem i świetnie dopasowuje się do dłoni. Na dłoniach rękawice mają antypoślizgowy panel, dzięki czemu pewnie chwycisz kije trekkingowe, termos lub telefon. Bardzo przydatną właściwością tego modelu jest możliwość używania urządzeń z ekranami dotykowymi.
    • rękawice Down Softshell GL07 NH19FS012 – gdy masz w planie przebywanie na świeżym powietrzu przy temperaturach spadających nawet do -15 stopni Celsjusza wybierz rękawice ocieplone naturalnym puchem gęsim. Zapewniają komfort termiczny, świetnie izolują, a miękki materiał wewnętrzny otula dłonie jak ciepły kocyk. Czujesz to? Nie marzniesz w dłonie! A jednocześnie dzięki materiałowi softshellowemu ręce są zabezpieczone przed wilgocią i podmuchami wiatru. Ten model rękawic Naturehike ma regulowany mankiet oraz panele antypoślizgowe na dłoniach żeby kije czy termos nie wyśliznęły się z rąk.
    • rękawice Softshell GL05 NH19S005-T – to także model trzysezonowy, który chroni nie tylko przed chłodem, ale także przed wilgocią i wiatrem. Lekki materiał softshellowy jest rozciągliwy i dobrze dopasowuje się do dłoni, a elastyczny mankiet sprawia, że podmuchy i chłód nie przedostają się do wnętrza od góry. Na dłoniach umieszczono antypoślizgowe wstawki, a na kciuku i palcu wskazującym panele do obsługi ekranów dotykowych.
    rękawiczni Naturehike
    Softshellowe rękawiczki Naturehike ochronią dłonie przed wiatrem i wilgocią (fot. Dominik Marzec)

    Zobacz jak rękawiczki te sprawdzają się w terenie, kliknij do artykułu –> „Test rękawic Naturehike Softshell GL05

    Zima nie musi szczypać w uszy – noś czapki Naturehike

    Na złość mamie odmrożę sobie uszy! Może lepiej nie próbuj. Przyjemne to nie jest. A problemy po odmrożeniu uszu mogą pojawiać się jeszcze przez długie miesiące. Sięgnij więc po jedną z czapek z kolekcji Naturehike.

    • czapka Single Layer Knitted Hat NH21FS551 to lekki, jednowarstwowy model na przejściowe pory roku. Najlepiej sprawdza się, gdy temperatury nie spadają poniżej -5 st. Celsjusza. Czapka jest miękka, elastyczna, dobrze dopasowuje się do kształtu głowy.
    • czapka Wooly Knit Cap Beanie NH17M010-Z także najlepiej sprawdza się w czasie chłodnych poranków i przymrozków. Wykonana jest z dzianiny z akrylu i Nylonu z domieszką wełny, która poprawia właściwości termiczne. To klasyczny model typu Beanie, gdzie dolną część można podwinąć tworząc dodatkową warstwę chroniącą uszy lub rozwinąć, dzięki czemu czapka jest dłuższa. Beanie to model uniwersalny, który można założyć zarówno na trekking, jak i na co dzień.
    • czapka Wool Knit Hat NH21FS553 dobrze sprawdzi się w jesieni i zimą. Dzięki dzianinie z domieszką wełny świetnie utrzymuje prawidłową termikę, jest ciepła i przyjemna w dotyku. Wywinięty dół sprawia, że uszy i czoło są lepiej zabezpieczone przed chłodem.
    • czapka Reflective Mixed Knit Hat NH21FS552 wykonana jest z miękkiej dzianiny z wełną. Ma nie tylko podwójną, wywijaną dolną część, ale także wewnętrzną warstwę polarową, która poprawia właściwości termiczne. Z tego względu sprawdza się nawet przy większych mrozach.
    Czpkę Naturehike warto mieć pod ręką już jesienią. (fot. IG: roadlifers)

    Jeśli jesienno- zimowe porządki w szafie są jeszcze przed Tobą, to zrób je jak najszybciej. „Winter is coming”. Przygotuj się na jej nadejście z zimową kolekcją Naturehike.

    Kijki trekkingowe Black Diamond

    Kijki trekkingowe Black Diamond

    Mówisz kije trekkingowe – myślisz Black Diamond? Być może też tak masz. Po pierwszej krótkotrwałej „przygodzie” z inną marką pozostaję im wierna od ponad 10 lat. Co o tym decyduje? Niezawodność, solidność, rewelacyjne zewnętrzne blokady zaciskowe, a przy tym niska waga. Zapraszam Cię dziś na przegląd kolekcji kijów trekkingowych Black Diamond, jednego z liderów w tym segmencie rynku outdoorowego. Przybliżę w nim nie tylko budowę poszczególnych modeli, ale też postaram się pomóc w dopasowaniu optymalnego do Twoich potrzeb rozwiązania.

    Kijki trekkingowe- czy w ogóle ich potrzebujesz?

    Kiedyś kije traktowane były trochę jako fanaberia. Sama broniłam się przed nimi przez dobrych kilka lat. W końcu jednak kolana w dość bolesny sposób powiedziały: hola, stop, my się tak nie bawimy i ciężkiego plecaka same nosić nie będziemy. Cóż było robić. 13 lat temu zaczęłam używać „podpórek” i w sumie teraz żałuję, że tak późno. W końcu lepiej zapobiegać niż leczyć.

    kijki do chodzenia po górach kijki trekkingowe black diamond
    Pomyśl o swoich stawach i postaw na kije trekkingowe (fot. Black Diamond)

    Przez ostatnią dekadę podejście do kijów zmieniło się diametralnie. Dziś jest to niemal standardowy element wyposażenia osób wybierających się na górskie szlaki. Używają ich zarówno miłośnicy trekkingów,  turystyki wysokogórskiej, ale też biegacze górscy. Jeśli więc zastanawiasz się czy potrzebujesz kijów, mogę w ciemno odpowiedzieć, że tak. Ich głównym zadaniem jest odciążenie stawów kolanowych i skokowych podczas wędrówki czy biegu. Dzięki temu są one mniej narażone na kontuzję, ale też na długotrwałe obciążenia powodujące różnorodne dolegliwości. Kije na szlaku to mniejsze zmęczenie nóg, szczególnie na długich zejściach i nie da się ukryć, że także większe bezpieczeństwo.

    Zobacz wszystkie –> kijki trekkingowe.

    Mam nadzieję, że przekonałam. Więc teraz czas na drugi element. Dlaczego kije Black Diamond?

    Black Diamond – niezawodność i innowacyjność

    Black Diamond to marka, która zapewne obiła Ci się o uszy jeśli lubisz górskie wędrówki lub wspinaczkę. W jej ofercie znajduje się szpej wspinaczkowy, sprzęt narciarski, kije trekkingowe, czołówki dopasowane do różnorodnych aktywności, rękawice, plecaki, obuwie wspinaczkowe i podejściowe, a także odzież wspinaczkowa i trekkingowa.

    Siedzibą Black Diamond jest Salt Lake City leżące u podnóży Gór Wasatch będących częścią Gór Skalistych. Firma istnieje od 1957 r., gdy Yvon Chouinard rozpoczął produkcję własnoręcznie kutych haków wspinaczkowych. Do 1989 r. działała po nazwą Chouinard Equipment. Cały czas sukcesywnie rozszerzała i rozszerza swoją ofertę stawiając przy tym na innowacyjność. To właśnie dzięki Black Diamond spopularyzowane zostały zewnętrzne blokady zaciskowe w kijach trekkingowych. W dziedzinie wspinaczki konstruktorzy marki stworzyli m.in. rewolucyjne firendy Camalot.

    Kije trekkingowe są jednym ze sztandarowych produktów Black Diamond. Ich niezawodność i solidność sprawiają, że używane są przez miłośników turystyki i trekkingów na całym świecie. Oferta kijów jest wciąż poszerzana, a konstruktorzy pracują nad coraz bardziej funkcjonalnymi rozwiązaniami, które są optymalnie dopasowane do różnych rodzajów aktywności.

    Kije serii Trail – zyskaj pewność i stabilność na szlaku

    Seria kijów Black Diamond Trail to niezwykle wszechstronne modele, które znajdują się od lat w gronie bestsellerów marki. Wykonane z lekkiego, wytrzymałego aluminium przeznaczone są do całorocznego użytku na zróżnicowanych szlakach. To kije wybierane przez miłośników trekkingów z lżejszymi i ciężkimi plecakami, bardzo stabilne i niezwykle funkcjonalne. Wyposażone są w dwie niezawodne zewnętrzne blokady FlickLock opatentowane przez Black Diamond. Dzięki temu regulacja długości jest szybka, bezproblemowa i możliwa także w rękawiczkach. Blokady zewnętrzne są bardziej odporne na działanie wilgoci i mrozu, co wpływa na niezawodność tego modelu.

    blokada kije trekkingowe black diamond
    Blokada zaciskowa FlickLock – prosta w obsłudze i niezawodna w każdych warunkach (fot. Black Diamond)

    W serii Trail znajdziesz następujące modele:

    • Trail – to lekkie kije do różnorodnych trekkingów zarówno w warunkach letnich, jak i zimowych. Wyróżnia je przedłużona rękojeść, dzięki czemu na przykład na podejściach kije można uchwycić niżej. Cała rękojeść wraz z uchwytami wykonana jest z miękkiej, przyjemnej w dotyku pianki EVA, która zmniejsza ryzyko otarć i odcisków. Kije wyposażone są w regulowane, poszerzone paski nadgarstkowe z wyściółką. Model dostępny jest w wersji męskiej i damskiej, która jest nieco krótsza i lżejsza.
    • Trail Back – w stosunku do modelu Trail kije te różnią się przede wszystkim rękojeścią. W przypadku kijów Trail Back masz do czynienie z krótką, klasyczną, wyprofilowaną anatomicznie rękojeścią z przyczepnej mieszanki gum. Lekko profilowane, poszerzone paski nadgarstkowe mają miękką wyściółkę, która zapewnia komfort podczas użytkowania.
    kije trekkingowe dla kobiet black diamond
    Kije linii Trail to sprawdzony partner na górskich szlakach (fot. Black Diamond)

    Kliknij i zobacz również –> test kijów Trail!

    • Trail Cork – dostępny w wersji męskiej i damskiej, najbardziej zaawansowany model w tej serii. Kije wyposażone są w przedłużoną rękojeść, która w górnej części wyłożona jest naturalnym korkiem, zaś w dolnej miękką pianką EVA. Komfortowe, miękkie paski nadgarstkowe zapewniają dużą wygodę podczas marszu. Goty kijów są wymienne i można je zastąpić gumowymi Rubber Tech Tips, co zwiększa ich wszechstronność. Sprzedawane są w zestawie z talerzykami standardowymi i śnieżnymi.
    • Trail Sport – to uniwersalne kije, które świetnie sprawdzą się zarówno podczas intensywnych jednodniowych hikingów, jak i kilkudniowych trekkingów z cięższym plecakiem. Mają krótki, wykonany z pianki EVA uchwyt oraz miękkie pętle nadgarstkowe.
    • Trail Explorer 3 – uniwersalny model na krótsze i dłuższe trekkingi, z krótkimi, gumowymi uchwytami i prostymi pętlami nadgarstkowymi wykonanymi z taśmy.

    Seria Distance – waga ma znaczenie

    Distance to seria kijów Black Diamond stworzona z myślą o biegach górskich, szybkich, intensywnych hikingach, jak również dla miłośników trekkingów, którzy cenią sobie minimalizm i możliwość spakowania kijów do jak najmniejszych rozmiarów. W większości kije z tej serii można złożyć w kształt litery Z, przez co mierzą po spakowaniu nie więcej niż 45 cm. Zastosowano w nich blokady zewnętrzne FlickLock® lub FlickLock Pro. Znajdziesz tu zarówno kije z włókna węglowego odznaczające się nadzwyczajną lekkością, jak i nieco cięższe kije aluminiowe.

    Kije serii Distance – dla biegaczy, do speed hikingu i na trekkingi (fot. Black Diamond)
    • Distance Carbon Running – to najlżejsze kije w kolekcji Black Diamond, dedykowane dla biegaczy i opracowane przy udziale biegaczki i ambasadorki marki Joe Grant. Jeden kij waży mniej niż 100g! Są to kije o stałej długości, bez regulacji, dostępne w kilku wariantach. Mają miękkie, wykonane z pianki EVA i lekko przedłużone uchwyty ze żłobieniami dla lepszej przyczepności, wyściełane pasy nadgarstkowe, a za świetny balans i stabilność odpowiada specjalny pierścień umiejscowiony na trzonie kija.
    • Distance FLZ Trekking/Running – kije dostępne w wersji aluminiowej i z włókna węglowego, różniące się od siebie wagą oraz zastosowaną blokadą zaciskową. Wersja aluminiowa waży zależnie od długości od 390 do 450 g (para) i wyposażona jest w klasyczną blokadę FlickLock, zaś z wersja z włókna węglowego (Carbon) waży między 310 a 368 g i ma blokadę FlickLock Pro. Są to kije składane w kształt litery „Z”, z linką łączącą poszczególne elementy. Blokada znajduje się jedynie w górnym segmencie więc regulacja możliwa jest w ograniczonym zakresie. Z tego względu kije sprzedawane są w 3 rozmiarach. Kije mają lekko wydłużone, żłobione uchwyty z pianki EVA oraz miękkie paski nadgarstkowe. Ich groty można wymieniać z wykonanych z węglika, na gumowe.
    kije składane kijki trekkingowe black diamond
    Kije Distance Z i FLZ zajmują bardzo mało miejsca po spakowaniu (fot. Black Diamond)
    • Distance Z Trekking/Running – to kije o konstrukcji zbliżonej do poprzedniego modelu, ale z jedną zasadniczą różnicą. Mają stałą długość i nie zastosowano w nich blokady. Kije składają się w kształt litery „Z”, dzięki czemu są kompaktowe po spakowaniu. Ponieważ nie można ich regulować na długość, dostępne są w kilku wariantach. W zakresie grotów i uchwytów jest to model identyczny z FLZ Trekking/Running. Dostępne są w wersji aluminiowej i lżejszej z włókna węglowego (Carbon).

    Seria Alpine – do wymagających wyzwań alpejskich

    Seria Alpine to zaawansowane kije do całorocznego użytku trekkingowego w górach typu alpejskiego i do turystyki wysokogórskiej. Wykonane są z lekkiego i wytrzymałego włókna węglowego i wyposażone w blokady FlickLock Pro z utwardzonego aluminium. Blokady te działają niezawodnie w niskich temperaturach i nie zacinają się na mrozie i jednocześnie zapewniają maksymalną stabilność. Kije mają przedłużone rękojeści z pianki EVA, z uchwytami z naturalnego korka oraz miękkie, poszerzone pasy nadgarstkowe. Ich groty można wymieniać z wykonanych z węglika na gumowe. Kije dostępne są w wersji podstawowej Alpine Carbon Cork Trekking oraz poszerzonej Alpine Carbon Cork Whippet Ready Trekking. Druga z nich ma specjalną konstrukcję głowicy umożliwiającą montaż ostrzy, które przekształcają kije w czekan.

    Seria Pursuit – kije nowej generacji

    Pursuit to seria nowej generacji kijów Black Diamond. Przeznaczona jest do trekkingów o każdej porze roku i bazuje na sprawdzonych rozwiązaniach serii Trail. Została jednak wzbogacona o nowoczesne rozwiązania, w tym blokady FlickLock +, które umożliwiają jeszcze szybsze i precyzyjne ustawianie długości kijów. Kije aluminiowe mają lekko przedłużone uchwyty wykonane w części z naturalnego korka, w części zaś z pianki wykorzystującej morskie algi. Nowością jest opracowanie dwóch wielkości rękojeści dostosowanych do mniejszych i większych dłoni. W poszerzonych miękkich taśmach nadgarstkowych zastosowano włókna z recyklingu.

    kijki trekkingowe black diamond
    Pursuit – nowa generacja kijów Black Diamond (fot. Black Diamond)

    Jakie modele znajdziesz w tej serii:

    • Pursuit Trekking – to model podstawowy, który ma dokładnie te cechy, które opisałam wyżej w charakterystyce całej serii. W zestawie znajdują się talerzyki standardowe i śniegowe.
    • Pursuit Shock Trekking – to model bardziej zaawansowany, który wyposażony jest w mechanizm tłumiący drgania umieszczony wewnątrz rękojeści. Można w nim też wymieniać groty z węglika na gumowe.
    kompaktowe kije trekkingowe black diamond
    Kije Pursuit FLZ złożysz jak harmonijkę (fot. Black Diamond)
    • Pursuit FLZ Trekking – to z kolei kije klasy premium składane podobnie jak modele serii Distance w kształt litery „Z”. Mają tylko jedną blokadę zaciskową umieszczoną u góry i pozwalającą na regulację długości, zaś segmenty połączone są wewnątrz linką. Dzięki temu po spakowaniu kije mają nie więcej niż 45 cm długości.

    Kije trekkingowe Black Diamond to klasa sama w sobie. Dzięki swojej konstrukcji zapewnią Ci stabilność i pewne wsparcie na szlaku. Dobierz model odpowiednie do swojej aktywności i ruszaj w góry o każdej porze roku.

    Nikwax: środki do czyszczenia i impregnowania butów. Jaki środek wybrać?

    Nikwax: środki do czyszczenia i impregnowania butów. Jaki środek wybrać?

    Podczas trekkingu nie myślisz na pewno o tym, co dzieje się z butami. Mają nie przemakać i pomagać w stabilnym poruszaniu się w każdym terenie. Deszcz, śnieg, błoto, a może kurz – buty są od tego, by pokonać te przeciwności. Dopiero po powrocie z wyjazdu przyglądasz się im i już wiesz, że trzeba czyścić. Jaki środek wybrać do czyszczenia? Jak odnowić oryginalne właściwości wodoodporne butów? Chcę Ci dziś pokazać specjalistę od pielęgnacji obuwia czyli markę Nikwax i jej specyfiki do czyszczenia i impregnacji butów.

    Odśwież swój sprzęt i obuwie ze specjalistami Nikwax

    Nikwax jest brytyjską marką, która działa na rynku outdoorowym od 1977 r. Zajmuje się produkcją preparatów do czyszczenia, pielęgnacji i impregnacji odzieży, sprzętu i obuwia outdoorowego. Przez prawie pół wieku wyrobiła sobie opinię specjalisty w swojej dziedzinie, a innowacyjne rozwiązania, które stosuje wyznaczają trendy w zakresie pielęgnacji odzieży i sprzętu turystycznego. Preparaty Nikwax używane są przez najbardziej wymagających użytkowników i są często synonimem solidności i niezawodności.

    jak impregnować buty impregnaty nikwax
    Zadbaj o obuwie z Nikwax (fot. Nikwax)

    Firma jest zaangażowana w działania mające na celu ochronę środowiska naturalnego. Stosuje nowoczesne rozwiązania, które nie tylko chronią materiały i przyczyniają się do wydłużenia ich trwałości, ale także odznaczają się zrównoważonym oddziaływaniem na przyrodę.

    W ofercie marki Nikwax są środki do czyszczenia tkanin, membran, skór wszelkiego rodzaju, odżywki i preparaty pielęgnujące, a także impregnaty do różnego rodzaju materiałów syntetycznych i naturalnych.

    Kliknij w link i zobacz wszystkie produkty –> Nikwax.

    Czyszczenie i impregnacja obuwia – o czym musisz pamiętać

    Każdy z nas nosi swój ulubiony rodzaj obuwia outdoorowego. Może dla Ciebie jest to skóra licowa albo nubuk, a może materiały syntetyczne. Wolisz buty bez membrany, czy wyposażone w dodatkową ochronę przed wilgocią. Niezależnie jaka jest Twoja odpowiedź na to pytanie, musisz pamiętać, że każdy rodzaj materiału syntetycznego czy naturalnego wymaga odpowiedniego środka czyszczącego i impregnującego.

    Warto zainwestować w konkretne rozwiązanie dobrane do swojego rodzaju obuwia, by go zwyczajnie nie zniszczyć. Nie jest też najlepszym pomysłem używanie do czyszczenia i pielęgnacji obuwia turystycznego zwykłego proszku czy płynu do prania. Ich składniki mogą doprowadzić do utraty właściwości oddychających lub wodoodpornych na przykład przez zatkanie porów w membranie.

    Błoto i zabrudzenia osłabiają oryginalne właściwości obuwia (fot. Nikwax)

    Kiedy kupujesz buty trekkingowe to masz nadzieję, że będą służyć przez lata. Przy odpowiedniej pielęgnacji to możliwe. Jednak buty o właściwościach wodoodpornych i z powłoką hydrofobową wymagają po pewnym czasie dodatkowej impregnacji ponieważ ich oryginalne właściwości ulegają osłabieniu. Tu także do każdego rodzaju materiału powinno się stosować zalecany dla niego impregnat, który będzie współpracował ze specyfiką powłoki.

    Jak czyścić buty turystyczne

    Ubrudzone buty outdoorowe to nie tylko nie najlepsza wizytówka samego właściciela. Zabrudzenia wpływają także na właściwości obuwia powodując większe przyciąganie wody oraz ułatwiając jej wnikanie w materiał. Jak więc widzisz, czyszczenie to nie tylko kwestia estetyki, ale także pielęgnacja butów, by jak najdłużej służyły zgodnie ze swoim przeznaczeniem.

    Zależnie od tego, jakie buty nosisz, proces czyszczenia będzie inny. Do butów ze skóry licowej w większości przypadków wystarczy wilgotna szmatka, a w przypadku zaschniętego błota szczotka. Pamiętaj, ze ten rodzaj skóry bardzo źle znosi kontakt z szarym mydłem, które wysusza skórę i może prowadzić do tego, że zacznie pękać. Z kolei do skóry nubukowej nie powinno się używać szczotek, które mogą uszkodzić naturalny „meszek”, który ją pokrywa.

    Do obuwia wodoodpornego, także wyposażonego w membrany Gore-Tex czy Sympatex marka Nikwax ma w ofercie Żel czyszczący do obuwia. Dostępny jest on w opakowaniach 125 ml wyposażonych w gąbkę oraz 300 ml z atomizerem. Jego ogromną zaletą jest uniwersalność i możliwość używania do różnego rodzaju materiałów. Środek ten nie tylko usuwa zabrudzenia, ale także odświeża i wzmacnia właściwości hydrofobowe. Przed jego użyciem obuwie należy wyczyścić z większych zabrudzeń, na przykład z zaschniętego błota za pomocą szczoteczki lub gąbki. Preparat jest nietoksyczny, bezpieczny dla środowiska i nie zawiera związków PFC.

    środek do czyszczenia i impewgnat nikwax
    Najpierw wyczyść, potem zaimpregnuj – z Nikwax to łatwe (fot. Nikwax)

    Z kolei jeśli nosisz sandały turystyczne lub buty, które nie mają właściwości wodoodpornych, możesz wybrać środek czyszczący Sandal and Sport Shoe Wash dostępny w opakowaniach 125 ml z wygodnym aplikatorem umożliwiającym jego rozprowadzanie. Oprócz usuwania zabrudzeń preparat likwiduje nieprzyjemny zapach, który powstaje w kontakcie stóp z sandałami, wkładkami do butów czy wnętrzem obuwia sportowego. Zanim przystąpisz do impregnacji butów preparatami Nikwax musisz je wysuszyć. Absolutnie nie rób tego w sposób gwałtowny, na przykład przystawiając buty lub kładąc je na kaloryferze. Szczególnie dla butów skórzanych taki rodzaj suszenia jest zabójczy. Wysuszona skóra pęka i traci swoją elastyczność. Obuwie outdoorowe najlepiej suszyć w temperaturze pokojowej, powoli i bez używania „przyspieszaczy”.

    Impregnowanie butów trekkingowych

    Impregnacja to przywracanie obuwiu właściwości hydrofobowych i wodoodpornych. Zależnie od rodzaju materiału, z jakiego wykonana jest cholewka butów stosuje się innego rodzaju impregnaty. W przypadku impregnatów Nikwax nakłada się je na czyste i wysuszone buty. Dlatego pamiętaj by po czyszczeniu pozostawić im czas na wyschnięcie.

    Do obuwia ze skóry licowej możesz użyć wosku Nikwax (fot. Nikwax)

    Buty suche? To zapraszam na przegląd impregnatów Nikwax:

    • do butów z nubuku i zamszu – te dwa rodzaje skóry są bardzo delikatne, dlatego wymagają odpowiedniej pielęgnacji. Specjalnie do nich stworzony został Impregnat do nubuku i zamszu dostępny w opakowaniach z aplikatorem – gąbką lub z atomizerem. Przywraca właściwości wodoodporne i hydrofobowe, zapewnia też dodatkową ochronę przed brudem. Możesz go bez obaw stosować do obuwia z membranami GORE-TEX lub eVENT ponieważ nie blokuje porów i pozwala na sprawne odprowadzanie wilgoci. Podobnie jak inne wyroby marki Nikwax także ten impregnat powstał na bazie wody i jest bezpieczny dla środowiska.
    • do butów ze skóry i tkanin – do obuwia ze skóry gładkiej oraz różnorodnych tkanin Nikwax ma w ofercie Impregnat do tkanin i skór. Można go dostać zarówno w opakowaniu z aplikatorem, jak i atomizerem. Oprócz przywracania właściwości wodoodpornych i hydrofobowych preparat ten zmiękcza i nawilża skórę oraz sprawia, że staje się bardziej elastyczna. To pomaga w pielęgnacji obuwia skórzanego i sprawia, że skóra nie przesusza się i nie pęka. Impregnat można używać z membranami GORE-TEX i Sympatex ponieważ nie blokuje porów i pozwala na utrzymanie właściwości oddychających obuwia.
    • do skóry licowej – skórę licową można też impregnować woskiem. W ofercie Nikwax znajdziesz Wosk impregnujący do skóry licowej bezbarwny oraz brązowy i czarny. Wosk nie tylko poprawia i regeneruje właściwości hydrofobowe i wodoodporne skóry, ale także dba o jej odpowiednie natłuszczenie, co przekłada się na zwiększoną trwałość. W przypadku butów ze skóry bez membran zabezpieczenie ich przed wodą poprawia także właściwości oddychające ponieważ mokra skóra znacznie gorzej przepuszcza powietrze. Wosk dostępny jest w opakowaniach z wygodnym w użyciu aplikatorem.

    Pielęgnacja obuwia outdoorowego to nie tylko kwestia estetyki. Czyszczenie i impregnacja, a w przypadku skór także prawidłowe nawilżanie i natłuszczanie to warunek tego, że buty będą służyć przez lata. Produkty Nikwax są gwarancją solidności i wysokiej jakości. Możesz je kupić zarówno oddzielnie, jak i w bardziej ekonomicznych zestawach składających się ze środka czyszczącego i dobranego do niego impregnatu.

    Wysokie buty La Sportiva

    Wysokie buty La Sportiva

    La Sportiva – marka, o której słyszał chyba każdy miłośnik górskich aktywności. Pochodząca z samego serca Dolomitów firma od prawie 100 lat wprowadza na rynek obuwie trekkingowe, wspinaczkowe, narciarskie, wysokogórskie i podejściowe. Buty produkowane w otoczeniu gór, przez ludzi, którzy są z nimi związani od pokoleń to gwarancja funkcjonalności i solidności. Zapraszam Cię dziś na przegląd wysokiego obuwia marki La Sportiva. Pokażę Ci, jakie wysokie buty La Sportiva – buty trekkingowe i ekspedycyjne, w tym kultowe serie TX, Boulder czy Nepal – są godne uwagi.

    La Sportiva – w rodzinie od prawie 100 lat

    La Sportiva to dziś jeden z potentatów w produkcji obuwia, ale także odzieży sportowej, turystycznej i narciarskiej. Jej wyroby dostępne są na rynkach ponad 70 krajów na całym świecie. Trudno więc uwierzyć, że jest to firma rodzinna.

    A tak właśnie jest. Fabryka rodziny Delladio została założona w 1928 r. w sercu Dolomitów. Nazywała się początkowo Calzoleria Sportiva i produkowała głównie skórzane obuwie dla robotników leśnych i drwali. Po wojnie środek ciężkości produkcji przesunięty został w stronę skórzanego obuwia trekkingowego. Rozwój marki polegał nie tylko na udoskonalaniu ich konstrukcji, ale także na wprowadzaniu kolejnych rodzajów obuwia – narciarskiego, wspinaczkowego, a w XXI w. także do biegów górskich. W 2016 r. La Sportiva wypuściła też swoją pierwszą kolekcję odzieży sportowej i turystycznej.

    buty la sportiva
    La Sportiva – górska marka z serca Dolomitów (fot. La Sportiva)

    Mimo tak dużego rozwoju La Sportiva pozostaje marką osadzoną w Dolomitach. Tu pracują jej projektanci, a rozwiązania, które wprowadzają są testowane na miejscu. Tu także znajdują się fabryki, w których powstaje obuwie i odzież. Marka pozostaje w stałym kontakcie ze swoimi klientami, reagując na otrzymywany od nich feedback. Wyroby La Sportiva testują przewodnicy górscy, alpiniści, narciarze i instruktorzy, którzy wnoszą swój wkład w udoskonalanie sprzętu.

    Oferta La Sportiva jest bardzo bogata. Zapraszam Cię do przejrzenia jej części związanej z wysokim obuwiem trekkingowym, podejściowym oraz ekspedycyjnym.

    TX – kultowa linia obuwia La Sportiva

    Seria TX należy do najbardziej rozbudowanych w kolekcji La Sportiva. Znajdują się w niej zarówno niskie buty podejściowe, buty podejściowe o wysokości Mid, jak i trekkingowe buty o standardowej wysokości. Można śmiało powiedzieć, że to klasyczne modele, których design się nie starzeje, a kolejne odsłony udoskonalają konstrukcję o nowe rozwiązania techniczne.

    la sportiva marka
    Ruszaj na szlaki z La Sportiva (fot. La Sportiva)

    Poznaj wysokie buty z linii TX i sprawdź, które buty będą najlepsze dla Ciebie.

    • TX5 GTX – są na rynku od wielu sezonów, a mimo to wciąż cieszą się niesłabnącą popularnością. Podlegają oczywiście zmianom i unowocześnieniom, ale to wciąż te same TX5, które „pójdą” z Tobą na każdy trekking z ciężkim lub lżejszym plecakiem. Są zaprojektowane tak, by dawać maksymalne wsparcie podczas wielogodzinnych wędrówek w zróżnicowanym terenie. Mają wysoką cholewkę z membraną GORE-TEX, dzięki czemu chronią stopy przed wilgocią, a jednocześnie pozwalają im oddychać w czasie wysiłku. Wykonane ze skóry nubukowej, mają specjalną tekstylną wstawkę w miejscu zginania się stopy, co daje większy komfort podczas chodzenia. Cholewka wykończona jest rantem ochronnym, a podeszwa Vibram Mega Grip pozwala na pewne i stabilne poruszanie się w zróżnicowanym terenie. Buty mają też amortyzującą piankę w podeszwie wewnętrznej, która zmniejsza zmęczenie stóp i pochłania wstrząsy.
    • TX4 Mid GTX – niezwykle wszechstronne buty turystyczne na techniczne skaliste szlaki, via ferraty oraz do wędrówek z dużym obciążeniem. Mają wysokość 3/4, czyli Mid, wykonane są ze skóry zamszowej i wyposażono je w membranę GORE-TEX chroniącą przed przedostawaniem się wody do środka. System STB Control daje wsparcie i poprawia stabilność na wąskich trawersach, co przekłada się na zmniejszone ryzyko skręceń. Buty mają system Impact Brake, który pochłania wstrząsy, a podeszwa Vibram Mega Grip wyposażona jest w strefy wspinaczkowe pod palcami i pod piętą.
    • TX Hike Mid GTX – buty, w których połączone górskie DNA mrki La Sportiva z rozwiązaniami znanymi z obuwia biegowego. Możesz je znaleźć w dwóch wersjach – skórzanej oraz wykonanej z ekologicznych, certyfikowanych materiałów tekstylnych. Buty przeznaczone są do szybkich, intensywnych trekkingów i hikingów. Mają świetnie oddychającą i chroniącą przed wodą membranę GORE-TEX Extended Comfort, są przyczepne i zapewniają stopom idealną amortyzację na zróżnicowanym terenie.
    • TX Top GTX – to techniczne buty trekkingowe na zimę. Co je wyróżnia? Budowa wzorowana na butach wysokogórskich. Ten model ma zewnętrzny, zasuwany na zamek botek o wysokości do kostki, który zapewnia ochronę przed śniegiem i wilgocią. Membrana GORE-TEX Extended Comfort jest dedykowana do aktywności wymagających dużego wysiłku ponieważ w ekspresowym tempie odprowadza wilgoć. Wewnętrzny but z szybkim sznurowaniem jest dopasowany do stopy i zapewnia świetnie wsparcie dzięki systemowi STB Control. Zewnętrzny rant wokół buta poprawia jego wytrzymałość na warunki zewnętrzne.

    Boulder X Mid – wyższa wersja klasycznej podejściówki

    Buty Boulder X to jeden z najbardziej znanych modeli podejściowych La Sportiva. Oprócz klasycznej wersji niskiej ma też wersję Mid czyli sięgającą do kostki.  To lekki model techniczny, który świetnie sprawdza się na technicznych szlakach, skalistych podejściach. Będzie też idealny do hikingów i przejść z mniejszym plecakiem. Buty te zostały zaprojektowane z myślą o przewodnikach i ratownikach górskich poruszających się w skalistym terenie.

    buty la sportiva boulder
    Z Boulder X Mid żadne skaliste podłoże nie jest straszne (fot. La Sportiva)

    Boulder X Mid wykonane są ze skóry zamszowej, mają membranę GORE-TEX Extended Comfort oraz amortyzującą piankę EVA w podeszwie wewnętrznej. Podeszwa ma strefy wspinaczkowe zapewniająca maksymalną przyczepność podczas pokonywania technicznych odcinków.

    Wysokie buty hikingowe La Sportiva

    Krótkie, jednodniowe, ale bardzo intensywne górskie wędrówki, jakimi są hikingi wymagają dopasowanego do specyfiki tej aktywności obuwia. Znajduje się ono także w kolekcji La Sportiva. Oprócz TX Hike, które opisałam wyżej marka ma jeszcze dwa modele butów o wysokości Mid, które dedykowane są specjalnie do tego rodzaju aktywności.

    buty trekkingowe la sportiva
    Buty hikingowe muszą łączyć lekkość z optymalnym wsparciem stóp (fot. La Sportiva)
    • Ultra Raptor II Mid GTX to model oparty na butach do biegów terenowych Ultra Raptor. Mają jednak wyższą cholewkę o wysokości ¾, która zapewnia lepsze wsparcie na górskich trasach. Dostępne są w wersji skórzanej i z materiałów syntetycznych. Odznaczają się świetną amortyzacją, wysoką przyczepnością na zróżnicowanym terenie, wsparciem dla kostki oraz doskonałym dopasowaniem do stopy. Jest to zasługa systemu szybkiego sznurowania, który łatwo poluzować lub mocniej naprężyć. Podeszwa FriXion Blue jest odporna na ścieranie, zaś membrana GORE-TEX Extended Comfort chroni przed wodą i wilgocią oraz zapewnia butom oddychalność. Dolna część cholewki zabezpieczona jest otokiem.
    • Stream GTX – to buty hikingowe nowej generacji. Łączą rozwiązania znane z butów trekkingowych z nowatorskimi technologiami z butów biegowych. Odznaczają się niewiarygodnie wysoką oddychalnością. Osiągnięto ją dzięki technologii GORE-TEX Surround, która gwarantuje jednakowy poziom odprowadzania wilgoci w każdym miejscu buta. Dodatkowo wokół podeszwy znajdują się zabezpieczone ekstremalnie wytrzymałą siateczką nylonową kanały wentylacyjne, dzięki którym powietrze dociera także do spodu stopy. Buty mają wysokość 3/4, wykonane są z materiałów syntetycznych, a okolice palców zabezpieczono dodatkowo otokiem z TPU. Podeszwa Vibram XS Trek daje przyczepność na zróżnicowanym podłożu, a system Stability Control poprawia kontrolę trakcji i stabilności podczas szybkiej wędrówki.

    Buty ekspedycyjne i wysokogórskie La Sportiva

    La Sportiva to jeden z czołowych producentów obuwia ekspedycyjnego i wysokogórskiego. Są to modele dla najbardziej wymagających użytkowników, które muszą sprawdzać się w ekstremalnych warunkach, a od ich solidności i wytrzymałości często zależy zdrowie, a nawet życie uczestników wypraw.

    la sportiva buty ekspedycyjne
    Buty wysokogórskie La Sportiva to partnerzy na najbardziej wymagające wyzwania (fot. La Sportiva)

    Jeśli szukasz butów na wyprawy wysokogórskie przejrzyj te linie obuwia La Sportiva

    • High Mountain – w tej grupie znajdziesz kilka modeli butów pod raki automatyczne. Są one ocieplone mają wewnętrzny botek oraz zewnętrzną cholewką z wodoodpornej cordury. Jest to obuwie specjalistyczne, do wspinaczki wysokogórskiej oraz turystyki lodowcowej.  Modele G- Tech, G2 Evo, G5 Evo i Olympus Mons Cube różnią się wysokością cholewki oraz szczegółowymi rozwiązaniami, które dedykują je do konkretnych aktywności. Olympus Mons Cube zaprojektowano do najbardziej wymagających wyzwań wspinaczkowych w najwyższych górach świata oraz na wyprawy arktyczne. G-Tech polecany jest do wspinaczki lodowej i mikstowej oraz do turystyki wysokogórskiej, zaś modele G2 i G5 Evo to techniczne obuwie na wyprawy wysokogórskie i do wspinaczki lodowej.
    • Aequilibrium Top GTX i Aequilibrium Speed GTX – to buty, które łączą konstrukcje używane w linii High Mountain z niebywałą lekkością. Przeznaczone są do technicznych wyzwań wysokogórskich i wspinaczkowych. Wyposażone są w botek wewnętrzny oraz cholewkę zewnętrzną z membraną GORE-TEX Extended Comfort. Wersja Speed pozwala w tych samych butach rozpocząć podejście w dolinie i zdobyć techniczny, wspinaczkowy szczyt. Buty mają możliwość mocowania raków automatycznych oraz zapewniają możliwość naturalnego stawiania kroków dzięki rozwiązaniu Double Heel.
    • Nepal – to buty wysokogórskie stworzone do technicznych trekkingów w skalistym i mieszanym terenie. Mają membranę GORE-TEX, ocieplenie, podeszwy Vibram, z możliwością założenia raków automatycznych. Nepal Cube GTX, Nepal Evo GTX zaprojektowano do technicznej wspinaczki na dużych wysokościach, Nepal Extreme do wszechstronnego poruszania się w skale i lodzie, zaś Nepal Trek Evo GTX to klasyczne obuwie trekkingowe do turystyki wysokogórskiej.
    • Trango – buty do technicznych trekkingów z elementami wspinaczkowymi. Ich konstrukcja pozwala na używanie półautomatów.  Zaawansowane modele Trango Tower GTX i Trango Tower Extreme GTX mają ocieplenie i umożliwiają poruszanie się w technicznym, mikstowym terenie. Trango Tech (w wersji skórzanej i z materiałów syntetycznych) są lżejsze i bardziej techniczne. Zaprojektowano je do  wyzwań alpejskich, na techniczne podejścia. Na wędrówki w technicznym terenie z ciężkim plecakiem najlepiej sprawdzą się Trango TRK GTX.
    • Karakorum HC GTX i EVO GTX – to klasyczne buty do trekkingów wysokogórskich z ciężkim plecakiem. Mają skórzaną cholewkę oraz membranę GORE-TEX Performance Comfort chroniącą przed wodą. Buty w wersji EVO mają izolację od podłoża, co daje lepszy komfort termiczny. Obydwie wersje mają sztywną podeszwę, do której można montować raki półautomatyczne lub koszykowe.
    baner la sportiva

    Jak widzisz wybór wysokich butów La Sportiva jest ogromny, co pozwala znaleźć model, który będzie odpowiadał Twoim potrzebom. Buty z górskim DNA tworzone w górach i dla Ludzi Gór to połączenie klasyki z ultranowoczesnymi technologiami ułatwiającymi wędrówkę.

    Plecaki Deuter – seria Aircontact

    Plecaki Deuter – seria Aircontact

    Deuter – ta nazwa to niemal synonim słowa „plecak”. Ponad 100 letnia tradycja produkcji plecaków zobowiązuje. Wciąż powiększana i unowocześniania oferta marki jest bardzo rozbudowana. Dlatego tym razem zabieram Cię na spotkanie z jej niewielką, ale jakże istotną częścią. Poznaj dobrze Deuter Aircontact – plecaki, które pokochali turyści na całym świecie. Sprawdź, w jakich sytuacjach się spisze się ten model i przekonaj się, czy to wybór dla Ciebie.

    Czy plecak Deuter Aircontact jest dla Ciebie?

    Aircontact to bardzo rozbudowana i wciąż poszerzana linia plecaków Deuter. Są to plecaki duże od 35/40 litrów wzwyż. Największe warianty tego modelu mają pojemność aż 80 l. Do jakich aktywności dedykowany jest ten model? Przede wszystkim do trekkingów. Deuter Aircontact to prawdziwa klasyka plecaków dla trekkingowców. Mniejsze modele o pojemności 35-45 l sprawdzą się na weekendowy, czy kilkudniowy wypad na lekko, a największe 70-80 l zabierzesz na wielotygodniową wędrówkę.

    Obecnie linia ta doczekała się czterech wariantów:

    • Aircontact Core
    • Aircontact Lite
    • Airconteact Ultra
    • Aircontact X

    Szerzej opowiem o nich w dalszej części artykułu. Na początek jednak czas na cechy wspólne. To przede wszystkim niebywała funkcjonalność i praktyczność. Przemyślane punkty dostępu, liczne możliwości troczenia, kieszenie rozmieszczone dokładnie tam, gdzie najłatwiej sięgnąć po podręczne przedmioty, uchwyty na kije trekkingowe. Deuter Aircontact ma pomagać podczas pokonywania kolejnych trekkingowych wyzwań.

    Kliknij link i poznaj wszystkie produkty marki –> Deuter.

    Wygoda, funkcjonalność i solidność – taki właśnie jest Deuter Aircontact (fot. De

    Warianty o większej pojemności doskonale sprawdzają się także podczas podróży backpackerskich trwających nawet wiele miesięcy. To solidne plecaki, wykonane z odpornych, wytrzymałych materiałów, którym nie straszne żadne warunki.

    Jeśli nie jest Ci obca troska o środowisko naturalne, to mam dobrą wiadomość. Deuter to marka, która stawia sobie za cel produkcję, która w zrównoważony i odpowiedzialny sposób traktuje zarówno naszą Planetę, jak i podwykonawców na całym świecie. W produkcji stosowane są materiały z recyklingu, eliminowane są szkodliwe związki chemiczne jak PFC, wykorzystuje się odnawialne źródła energii oraz stosuje zasady Fair Trade. Wszystko to sprawia, że w 2022 marka została laureatem niemieckiej nagrody Sustainability Award Global Corporate Partnerships.

    Zobacz wszystkie –> plecaki Deuter.

    Deuter Aircontact – Twoje plecy podziękują Ci za ten wybór

    Aircontact to nie tylko nazwa linii plecaków Deuter, ale także, a może przede wszystkim systemu nośnego opracowanego dla dużych plecaków, które mają przenosić spore ciężary. Jest to opatentowany, autorski projekt konstruktorów Deuter, który w każdej kolejnej edycji podlega unowocześnieniu, ale nie traci na swojej wygodzie i funkcjonalności. Aircontact zapewnia optymalne rozłożenie ciężaru oraz wentylację pleców. Podczas długotrwałego trekkingu lub w wysokich temperaturach Twoje plecy odczują różnicę.

    Deuter- jeden z prekursorów tworzenia plecaków w wersji męskiej i damskiej (fot. Deuter)

    A oto co składa się na system nośny plecaka Aircontact:

    • tylny panel Aircontact, który pozostając blisko pleców zapewnia efektywną wentylację. Jego konstrukcja z kanałem powietrznym i oddychającą siateczką umożliwia stałe chłodzenie pleców podczas wędrówki. Jednocześnie środek ciężkości jest na tyle blisko pleców, że nie powoduje przeciążania podczas wędrówki „na ciężko”.
    • VariQuick System – długość tylnego panelu możesz dostosować do swojej wysokości dzięki prostej regulacji.
    • VariFlex – to system, który sprawia, że pasy biodrowe, a co za tym idzie cały system podąża za Twoimi ruchami. Nic nie „ciągnie” do tyłu, a plecak pozostaje stabilny. Możesz w ten sposób przenosić nawet duże ciężary.
    • ActiveFit – to system dopasowania pasów ramieniowych plecaka, który eliminuje to, co zwykle denerwuje najbardziej. Też nienawidzisz kiedy szelki „same się przesuwają”? Deuter znalazł na to rozwiązanie. Pasy ramieniowe są zawsze tam, gdzie być powinny.

    Plecaki Aircontact dostępne są w wersji męskiej i damskiej (SL).

    Aircontact Core – klasyczny plecak trekkingowy

    Aircontact Core to najbardziej rozbudowana część tej linii plecaków Deuter. Znajdziesz tu modele w rozmiarach od 40 (wersja SL 35) do 70 (SL 65) litrów. Każdy z nich ma jeszcze dodatkowe 10 l „zapasu” w kominie zamykającym komorę główną.

    Są to plecaki dwukomorowe, z dostępem od góry i przez dolne zamknięcie na zamek z klapą zapinaną na dwie klamry. Mają pojemne kieszenie zasuwane w klapie i na pasach biodrowych oraz elastyczne, rozciągliwe kieszenie na bokach i na przednim panelu. Można do nich troczyć kije trekkingowe, czekan oraz inny sprzęt za pomocą odpowiednich taśm i uchwytów.

    Aircontact Lite – pakuj się lżej

    Aircontact Lite to nieco „odchudzona” wersja trekkingowej klasyki. Podobnie jak Core mają dwie komory i klapę oraz podobny układ kieszeni. Odróżnia je wykorzystanie lżejszych materiałów, nieco mniejsze kieszenie na pasie biodrowym oraz konstrukcja kieszeni na przednim panelu, gdzie dodatkowo umiejscowiono klamrę.

    Plecaki te występują w wersji 40 (SL 35) i 50 (SL 45) litrowej. Doskonale sprawdzą się podczas kilku i kilkunastodniowych trekkingów, gdy chcesz ograniczyć wagę plecaka, nie tracąc jednocześnie nic z jego funkcjonalności.

    Aircontact Ultra – plecak dla miłośników minimalizmu

    Aircontact Ultra to plecaki trekkingowe o bardzo prostej budowie. Zostały stworzone z myślą o miłośnikach minimalizmu i prostoty w górskim wydaniu. Zachowano w nich tylko to, co niezbędne do efektywnej wędrówki, pozbywając się wszelkich dodatkowych obciążeń. Są to plecaki jednokomorowe, z dostępem od góry i zamknięte klapą z dwiema klamrami. Mają elastyczne kieszenie boczne i na przednim panelu, zasuwane kieszenie na pasie biodrowym i w klapie. Ich klapę można odpiąć zmniejszając wagę plecaka, a dodatkowe, odpinane paski i pętle pozwalają mocować na przednim panelu np. namiot. Wagę obniża także bardzo lekki, a przy tym wytrzymały materiał poliamidowy z technologią Ripstop zapobiegającą przecieraniu.

    Deuter Aircontact Ultra – funkcjonalny minimalizm. Noś mniej na plecach! (fot. Deuter)

    Ten model dostępny jest w pojemności 50 l (45 l w wersji damskiej).

    Aircontact X – podróżniczy gamechanger

    Wariant X to największe i najbardziej pojemne plecaki Deuter. Mają pojemność 60, 70 i 80 l zarówno w wersji męskiej jak i damskiej. Przeznaczone są na długie trekkingi oraz do wielotygodniowych (a nawet wielomiesięcznych) podróży. Do każdego z nich dołączony jest 15 l miękki plecak Daypack, który może być np. podręcznym bagażem do samolotu, czy podczas przejazdów komunikacją.

    Aircontact X – w niego spakujesz się nawet na najdłuższy trekkingu lub podróż (fot. Deuter)

    Oprócz dostępu od góry i do dolnej komory mają jeszcze dodatkowe wejście przez przedni panel, zamykane na zamek w kształcie litery U. Znacznie ułatwia to pakowanie i rozpakowywanie plecaka. Plecaki wyposażone są boczne kieszenie elastyczne, przednią kieszeń zasuwaną, kieszenie w klapie oraz odpinane, bardzo pojemne kieszenie na pasie biodrowym. Można też do nich mocować różnorodny sprzęt za pomocą uchwytów, pętli i pasków.

    deuter plecaki baner sklep

    Deuter Airconatact to plecaki stworzone z myślą o trekkingach i podróżach. Jeśli planujesz dłuższe wędrówki z plecakiem lub przygotowujesz się do podróży backpackerskiej to wybór, który połączy funkcjonalność, wygodę i wytrzymałość.  

    Plecaki Arc’teryx

    Plecaki Arc’teryx

    Arc’teryx to jedna z najbardziej znanych i cenionych marek outdoorowych na świecie. Kanadyjski producent odzieży i sprzętu turystycznego słynie z najwyższej jakości materiałów, nowatorskich rozwiązań i krojów i jest wybierany przez profesjonalistów oraz amatorów szukających pewnego i wytrzymałego sprzętu na lata. Przejrzyj ze mną ofertę plecaków Arc’teryx przeznaczonych na trekkingi, do wspinaczki, podróżowania oraz do jednodniowych aktywności.

    Arc’teryx- wyjątkowe plecaki dla wyjątkowych ludzi

    Nie jest łatwo utrzymywać się przez lata w światowej czołówce producentów sprzętu outdoorowego. A kanadyjskiej marce Arc’teryx udaje się to już od ponad 30 lat. Zaczynali od szycie nowatorskich uprzęży wspinaczkowych, by z czasem rozwinąć działalność i przejść do produkcji kurtek, spodni, bluz, butów oraz plecaków, toreb, nerek i saszetek.

    Markę tę wyróżnia połączenie nowoczesnych technologii, nowatorskich rozwiązań konstrukcyjnych oraz bezkompromisowej funkcjonalności. Patrząc na niektóre projekty Arc’teryxa można odnieść wrażenie, że są wręcz „kosmiczne”. Niezwykle proste, minimalistyczne, okazują się być jednocześnie maksymalnie praktyczne.

    Kliknij w nazwę marki i zobacz wszystkie produkty –> Arc’teryx.

    Prostota, funkcjonalność, wytrzymałość- tego możesz się spodziewać po plecakach Arc’teryx (fot. Arc’teryx)

    To właśnie te cechy przeniesione zostały także do segmentu plecaków w ofercie marki. Konstruktorzy postawili na prostotę, która łączy się z funkcjonalnością, precyzyjne rozmieszczenie kieszeni, zapięć, punktów mocowania sprzętu, tak by można było spakować się maksymalnie. Drugi z atutów to wygodne systemy nośne, które można dopasowywać do sylwetki. Wszystkie mają regulowane pasy biodrowe i piersiowe. Dodatkowo Arc’teryx zaprojektował oddzielne systemy i konstrukcje dla kobiet i mężczyzn uwzględniając anatomiczne różnice w sylwetce. I w końcu wytrzymałość. Lekkie, a zarazem niezwykle wytrzymałe materiały nylonowe i polimerowe sprawiają, że plecaki nie przecierają się i trudno je rozedrzeć. Wrzucisz go do bagażnika, luku w autobusie, przejedziesz po skale, a on pozostanie cały (co najwyżej będzie wymagał czyszczenia).

    Plecaki wspinaczkowe Arc’teryx

    Niewątpliwie najbardziej znanymi plecakami w kolekcji Arc’teryx są plecaki wspinaczkowe. To model Arc’teryx Alpha zaprojektowany w dwóch wersjach SL i FT oraz plecaki Konseal przeznaczone do wspinaczki i wycieczek wysokogórskich. Przyjrzyj się im z bliska.

    • Alpha FL 30 i 40 l – to kultowy model, który jest synonimem minimalizmu i funkcjonalności we wspinaczkowym wydaniu. Idealnie nadaje się do wypraw w stylu fast and light. Ma prosty, ale bardzo wygodny system nośny z odpinanym paskiem piersiowym. Jego budowa pozbawiona jest zewnętrznych kieszeni, które mogłyby zahaczać o skały. Plecak nie ma tradycyjnej klapy, a jedynie rolowane zamykanie ze ściągaczem RollTop™. Można do niego toczyć dwa czekany, linę oraz inny sprzęt za pomocą sześciu pętli, siatki bungee na przednim panelu. W modelu tym niezwykle ważne jest połączenie lekkości z wytrzymałością. Nylonowy materiał Hadron™ AC™ jest wodoodporny oraz nie poddaje się przetarciom i rozdarciom.
    Alpha FL – plecak na każde wspinaczkowe wyzwanie (fot. Arc’teryx)
    • Alpha SL 23 l – lekki, minimalistyczny plecak wspinaczkowy z klapą zamykaną na jedną klamrę umożliwiający troczenie dwóch czekanów, liny i innego drobniejszego sprzętu. Sprawdza się podczas jednodniowych szybkich wyjść wspinaczkowych. Wykonany został z niebywale lekkiego, opracowanego przez Arc’teryx materiału Hadron™ LCP z polimerem ciekłokrystalicznym, dzięki czemu jest wyjątkowo wytrzymały na przetarcia i uszkodzenia.
    • Konseal 40 i 55 l – proste, wytrzymałe plecaki wspinaczkowe zamykane od góry na klapę z zamkiem (zamknięcie typu bucket). Mają usztywniony panel tylny, szerokie, wygodne pasy biodrowe i zapewniają komfort podczas przenoszenia większych ciężarów. Na bokach plecaka znajdują się odpinane pasy kompresyjne, które mogą służyć do mocowania sprzętu, zaś w klapie umieszczono dwie kieszenie – zewnętrzną i wewnętrzną. Plecak wykonany jest z Cordury oraz polimerowego materiału Hadron™ LCP z powłoką DWR, co sprawia, że jest odporny na przetarcia i wilgoć.

    Plecaki trekkingowe Arc’teryx

    Arc’teryx ma w swojej ofercie także plecaki trekkingowe przeznaczonych na dłuższe wędrówki. Znajdziesz tu modele o pojemności od 30 do nawet 75 l. Charakteryzuje je niska waga połączona z wysoką funkcjonalnością i licznymi kieszeniami, które pomieszczą cały potrzebny w podróży czy na trekkingu sprzęt.

    Ruszaj na trekkingowe szlaki z plecakami Arios (fot. Arc’teryx)
    • Bora 75 i 65 (wersja damska 70 i 60 l) – to największe plecaki w kolekcji Arc’teryx. Są przeznaczone na wielodniowe, a nawet wielotygodniowe trekkingi i podróże. Świetnie wyważony, wentylowany system nośny, który przenosi obciążenia na biodra sprawia, że nawet z dużym obciążeniem plecak jest bardzo stabilny. Plecaki Bora mają jedną komorę, do której dostaniesz się od góry przez klapę i ściągacz oraz z boku, przez dodatkowy zamek. Mają przemyślanie rozmieszczone kieszenie, pętle do mocowania kijów trekkingowych, miejsce na system nawadniający, a nylonowy materiał Cordura z powłoką DWR zapewnia im trwałość i odporność na wilgoć.
    • Arios 30 i 45 l – trekking przeznaczony na kilkudniowe trekkingi oraz do hikingów. Jest lekki i bardzo wytrzymały dzięki zastosowaniu Cordury z polimerem ciekłokrystalicznym. Dzięki temu jest też odporny na działanie wilgoci. Plecak jest niezwykle praktyczny. Ma wentylowany tylny panel oraz szeroki pas biodrowy, który bardzo dobrze przenosi obciążenia. Komora główna zamykana jest od góry na klapę zwijaną, z klamrami umieszczonymi po bokach. Plecak ma dwie bardzo pojemne, rozciągliwe, zewnętrzne kieszenie boczne, kieszeń zasuwaną w klapie, kieszeń na przednim panelu oraz dwie małe kieszonki na pasach ramieniowych, do których zmieszczą się softflaski. Na przednim panelu umieszczono siatkę bungee oraz dwie pętle do troczenia kijów trekkingowych.

    Plecaki na jednodniowe wycieczki

    Dużą część plecakowej kolekcji Arc’teryx zajmują plecaki małe, przeznaczone na jednodniowe wycieczki terenowe i miejskie lub do podróżowania. Przedstawię Ci kilka modeli z wyjaśnieniem, gdzie sprawdzą się najlepiej.

    • Mantis 16, 20, 26  i 30 l – to plecaki do codziennego użytku oraz do podróży. Są dostępne w trzech rozmiarach, każdy ma inne zamykanie. Plecak 16 l zasuwany jest na zamek umieszczony w górnej części, 20l ma klapę z klamrą, 26 l to zamykanie typu bucket- klapa zasuwana na zamek, a 30 l ma klapę zamykaną na klamry umieszczone z tyłu. Wszystkie mają usztywniony panel tylny pokryty oddychającą siateczką i przemyślanie rozmieszczone kieszenie na podręczne przedmioty.
    • Arro 16 i 22 l – to lekkie plecaki do podróżowania, zwiedzania i na co dzień, wyposażone w wentylowany system nośny. Mają szerokie zapięcie na zamek w szczycie oraz pojemną kieszeń z pionowym zamkiem na przednim panelu.
    • Heliad 10 i 15 l – typowe plecaki miejskie i sprawdzające się jako lekki bagaż podręczny w podróży. Mają wygodne pasy ramieniowe i dużą kieszeń na przednim panelu. Wersja 10 l zamykana jest ściągaczem z miękką klapą z zapięciem od strony pleców, zaś 15 l pokrywą z zamkiem (bucket).

    Plecaki turystyczne i wspinaczkowe Arc’teryx są gwarancją niezawodności i wysokiej jakości wykonania. Wiele osób, w pierwszej chwili musi przyzwyczaić się do ich nowoczesnego, minimalistycznego designu. Jednak, gdy przyjrzysz się im lepiej, zobaczysz jak bardzo funkcjonalne modele stworzyli kanadyjscy projektancie. To plecaki, które wspierają podczas zdobywania szczytów, wędrówek w najbardziej wymagającym terenie, a także podczas codziennych sytuacji i krótkich wycieczek za miasto.

    Kościelec – polski Matterhorn

    Kościelec – polski Matterhorn

    Nawet jeśli nie jesteś stałym bywalcem Tatr, ten szczyt i jego sylwetkę znasz na pewno. Fotografowany o każdej porze roku, charakterystyczny, strzelisty wierzchołek, który przypomina niektórym Matterhorn jest chyba najbardziej znanym elementem otoczenia Doliny Gąsienicowej. Kto to taki? Oczywiście Kościelec. Popularny, choć wymagający cel wycieczek turystów, taterników i narciarzy. Wybierz się więc ze mną w Tatry i dowiedz się więcej o szczycie Kościelca oraz jego otoczeniu.

    Kościelec – poznaj bliżej ten piękny szczyt

    Kościelec (2155 m n.p.m.) zaliczany jest przez wielu do najpiękniejszych tatrzańskich szczytów. Wznosi się w Tatrach Wysokich, rozdzielając niemal na pół Dolinę Gąsienicową. Po jego wschodniej stronie znajduje się Czarny Staw Gąsienicowy i Dolina Czarna Gąsienicowa, zaś po zachodniej Długi Staw i Zmarzły Staw w Dolinie Zielonej Gąsienicowej. Cała Grań Kościelca rozpoczyna się od strony Doliny Małym Kościelcem, by przez Przełęcz Karb, Kościelec, Przełęcz Mylną dołączyć do głównej grani Tatr na Zawratowej Turni.

    Na północ od Kościelca otwiera się jedna z najpiękniejszych tatrzańskich dolin – Dolina Gąsienicowa i Hala Gąsienicowa, popularny cel wycieczek z Zakopanego, w której znajdują się tak kultowe obiekty jak Schronisko PTTK Murowaniec na Hali Gąsienicowej oraz Betlejemka – ośrodek szkoleniowy Polskiego Związku Alpinizmu.

    kościelec i hala gąsienicowa zimą
    Dolina Gąsienicowa z Kościelcem to jeden z najpiękniejszych tatrzańskich widoków.

    Fakt, że Kościelec znajduje się w otoczeniu jednej z najchętniej odwiedzanych przez turystów Dolin w Tatrach, sprawia, że wiele osób wybiera go za cel wycieczek pieszych. Czasem niestety podejmowanych ad hoc, na zasadzie „o, jaki ładny szczyt, to chodźmy jeszcze tam, mamy czas”. Tymczasem szczyt Kościelca jest wymagający i nie każdy, a już na pewno nie w każdych warunkach powinien decydować się na taką wycieczkę. Dlaczego, o tym powiem za chwilę.

    Skąd w ogóle wzięła się nazwa tego charakterystycznego szczytu. Najprawdopodobniej od jego kształtu, który przypomina z daleka kościelną wieżę. To właśnie ta piramidalna sylwetka pobudzała wyobraźnię pierwszych tatrzańskich turystów, którzy docierali na Halę Gąsienicową już w pierwszej połowie XIX w. Pierwszego wejścia na Kościelec dokonał w 1845 r. Antoni Hoborski, ale na zimowe wejście trzeba było poczekać ponad pół wieku. W 1908 r. Kościelec zimą zdobyli słynny kompozytor Mieczysław Karłowicz oraz Roman Kordys. Karłowicz bardzo upodobał sobie ten szczyt, także dlatego, że jak zauważył z Kościelca widoczne są wszystkie Stawy Gąsienicowe. Fascynacja Karłowicza Kościelcem zakończyła się niestety tragicznie. 8 lutego 1909 r. kompozytor zginął w lawinie pod Małym Kościelcem, a pokłosiem tego wypadku było utworzenie TOPR – Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.

    Wycieczka na Kościelec – dla kogo

    Sylwetka Kościelca oraz piękne widoki, które roztaczają się ze szczytu to wabiki, które sprawiają, że chętnych na wejście jest naprawdę wielu (i każdego roku więcej). Nie możesz jednak zapominać, że to wysoki jak na tatrzańskie warunki szczyt, liczący ponad 2000 m n.p.m., stromy i wymagający nie tylko dobrej kondycji, ale i odporności na ekspozycję. Szlak turystyczny, mimo tego, że nie jest zabezpieczony klamrami i łańcuchami, jak na sąsiedniej Orlej Perci, wymaga w niektórych miejscach przytrzymania się rękami, podciągnięcia oraz bardzo rozważnego stawiania kroków. Podczas wchodzenia i schodzenia trzeba zachować szczególną ostrożność.

    szlak na kośielec przełęcz karb
    Wejście na Kościelec jest wymagające. Oceniaj rozważnie swoje możliwości i panujące warunki!

    Nie polecam Ci wejścia na szczyt Kościelca jeśli dopiero stawiasz swoje pierwsze kroki w Tatrach. Oczywiście, nikt wchodzić nie zabroni, ale lepiej najpierw spróbować swych sił na nieco łatwiejszych tatrzańskich szlakach, a dopiero potem wybierać się na „polski Matterhorn”.

    Zanim zdecydujesz się na wyjście na Kościelec sprawdź dokładnie prognozę pogody i warunki, najlepiej te podawane przez TOPR. Na szlaku znajdują się pochyłe skalne płyty, skalne gruzowiska, a ścieżka w wielu miejscach jest bardzo wąska. Po opadach deszczu, gdy jest wilgotno, a tym bardziej jeśli występuje oblodzenie, Kościelec może stać się pułapką, z której ciężko wydostać się samodzielnie. Wycieczkę zaplanuj rozważnie, latem najlepiej wychodząc wcześnie, by uniknąć ryzyka pojawiających się często popołudniowych burz. Dobrym rozwiązaniem jest nocleg na Hali Gąsienicowej i wyjście rano ze schroniska Murowaniec. Wycieczkę możesz też odbyć z Kuźnic lub Brzezin, ale musisz się liczyć z tym, że zajmie cały dzień.

    Jak przygotować się na zdobycie Kościelca

    Tak jak wspomniałam, szlak na Kościelec jest dość wymagający i zdobywanie go w przysłowiowych „trampkach”, a tym bardziej „w klapkach”, nawet w formie performancu nie jest dobrym pomysłem. Jeśli zamierzasz stanąć na szczycie, załóż wysokie lub niskie buty trekkingowe lub hikingowe na przyczepnej podeszwie, która zmniejszy ryzyko ślizgania się na kamieniach. Do plecaka wrzuć cieplejszą odzież – bluzę lub softshell oraz kurtkę, bo na szczycie można wiać i być chłodniej niż pod schroniskiem. Koniecznie zabierz wodę lub inne napoje jakie lubisz (byle nie wyskokowe), przekąski, a jeśli wybierasz się na wycieczkę z Zakopanego i nie zamierzasz stołować się w schronisku, także bardziej treściwy prowiant. Pamiętaj o nakryciu głowy oraz kremie z filtrem ponieważ cały czas będziesz wystawiony na działanie słońca.

    kościelec zimą warunki
    Wejście na Kościelec zimą wymaga nie tylko sprzętu, ale i umiejętności posługiwania się nim.

    Na wejście na Kościelec zalecany jest kask wspinaczkowy. Nie jest to wyposażenie obowiązkowe, ale pamiętaj, że w wielu miejscach skała jest krucha, na szlaku znajdują się też luźne kamienie. Przy dużym ruchu i biorąc pod uwagę, że sporo osób próbuje obchodzić trudniejsze fragmenty ścieżki, toczące się i spadające z góry kamienie są zjawiskiem dość częstym.

    Zimą wejście na Kościelec wymaga posiadania raków, czekana, kasku, lawinowego ABC oraz umiejętności posługiwania się nimi. Wyruszając na szlak pamiętaj o naładowanym telefonie komórkowym, zainstalowaniu aplikacji „Ratunek” oraz wpisaniu do bazy kontaktów numeru do TOPR 985 lub 601 100 300.

    Szlak na Kościelec – opis

    Właściwa część wycieczki na Kościelec zaczyna się Hali Gąsienicowej. Możesz się tu dostać z centrum Zakopanego, a konkretnie z Kuźnic niebieskim szlakiem (lub częściowo szlakiem żółtym Doliną Jaworzynki) przez Przełęcz Między Kopami albo wygodną drogą w Dolinie Suchej Wody z Brzezin. Z Brzezin możesz dojechać do schroniska Murowaniec w Dolinie Gąsienicowej rowerem, także elektrycznym wypożyczonym na miejscu. Innym wariantem dotarcia do Doliny jest wjazd kolejką na Kasprowy Wierch i zejście stąd w około godzinę na Halę Gąsienicową. Tak, jak wspomniałam, wyżej wycieczkę można też rozpocząć w Murowańcu, jeśli spędzi się tam wcześniejszą noc.

    Czas przejścia od schroniska do szczytu Kościelca to około 2-3 godziny zależnie, który wariant szlaku wybierzesz. Na zejście potrzebne jest około pół godziny mniej. Jak więc widzisz, wycieczka taka ze schroniska (bez dojścia do niego i powrotu do Zakopanego) zajmie minimum 4-5 godzin.

    Grań Kościelca jest wąska i łatwo spaść po zboczu (fot. Magda Tierney, Unsplash)

    Zobacz więc jakie szlaki masz do wyboru:

    • przez Czarny Staw Gąsienicowy – przy Murowańcu wybierz niebieski szlak prowadzący do Czarnego Stawu Gąsienicowego. Dotrzesz tu w około pół godziny wędrując po kamiennych płytach. Przy szlaku możesz zobaczyć głaz z inskrypcją poświęconą Karłowiczowi, który zginął w lawinie w 1909 roku. Przy dojściu do Czarnego Stawu musisz wejść na czarny szlak. Kieruje się on w prawo, pod górę zakosami po kamiennych stopniach. Podejście znad Czarnego Stawu jest męczące i strome. Gdy dotrzesz na grzbiet, po prawej stronie pozostanie Grań Małego Kościelca. Szlak opada stąd w lewo, lekko w dół na Przełęcz Karb. Podejście na Przełęcz zajmuje około 40 min. Na Przełęczy Karb warto dokonać ostatniej weryfikacji czy na pewno chcesz iść dalej i czy pogoda przez najbliższe minimum dwie godziny się utrzyma. Jeśli masz wątpliwości, zawróć. Z Przełęczy Karb na szczyt jest jeszcze około 50 min podejścia. Prowadzi ono najpierw przez skalne gruzowiska, a dalej po kamiennych stopniach i wąską ścieżką. Na podejściu trzeba przekroczyć wąski próg skalny, gdzie użycie rąk jest koniecznością. Im bliżej szczytu, tym szlak jest bardziej wymagający. Na drodze pojawiają się skupiska kamieni i skalne ścianki. Zachowaj tu szczególną ostrożność bo łatwo się pośliznąć i spać po urwisku. Po pokonaniu tych trudności można w końcu stanąć na szczycie i cieszyć się wspaniałym widokiem. Powrót do Przełęczy Karb możliwy jest tylko tą samą drogą.
    • przez Zieloną Dolinę Gąsienicową – wędrówkę rozpocznij czarnym szlakiem przy Murowańcu i kieruj się nad Zielony Staw Gąsienicowy. Dotrzesz do niego po około półtorej godzinie. Gdy miniesz staw na skrzyżowaniu wybierz niebieski szlak prowadzący na Przełęcz Karb. Podejście od tej strony jest łagodniejsze i zajmuje około 30 min. Odwracając się do tylu będziesz mieć ładny widok na Zieloną Dolinę Gąsienicową. Po dotarciu na Przełęcz Karb szlak prowadzi tak samo jak przy poprzednim wariancie.

    Mając dwa warianty szlaku rozpoczynające się przy schronisku Murowaniec i krzyżujące na Przełęczy Karb możesz zaplanować wycieczkę okrężną odwiedzając zarówno Czarny Staw Gąsienicowy jak i Zielony Staw Gąsienicowy.

    Wejścia taternickie

    Kościelec, obok Mnicha należy do najpopularniejszych celów taternickich wejść w polskich Tatrach. Nie bez przyczyny to właśnie do Doliny Gąsienicowej od lat przyjeżdżają adepci taternictwa, by w Betlejemce doskonalić swoje umiejętności. Grań Kościelców, która od Przełęczy Mylnej do głównej grani Tatr ma charakter wspinaczkowy, a także wytyczona na wschodniej ścianie „Setka” należą do klasycznych dróg szkoleniowych. Klasyczne drogi poprowadzone są także na zachodniej ścianie Kościelca, zaś sektor sportowy znajduje się na zachodniej ścianie Zadniego Kościelca. Wiele dróg w tym rejonie ma przygotowane stałe stanowiska asekuracyjne, co wiąże się z prowadzonym tu programem Tatry bez młotka.

    Więcej artykułów o najwyższych polskich górach znajdziesz klikając w tag –> Tatry.


    Kościelec to szczyt, który zachwyca i pobudza wyobraźnię. Wygląda pięknie w tatrzańskich panoramach, a widoki z niego zaliczane są do najciekawszych w Tatrach. Wycieczkę na Kościelec planuj jednak rozważnie, po uczciwej ocenie swoich możliwości. Pamiętaj, bezpieczeństwo to podstawa.

    Pomysł na prezent w górskim stylu. Dla turysty, wspinacza, narciarza…

    Pomysł na prezent w górskim stylu. Dla turysty, wspinacza, narciarza…

    Grudzień to szczególny miesiąc w kalendarzu. W żadnym innym czasie nie dostajemy i nie kupujemy tak wielu prezentów. Jeśli każdego roku masz dylemat, co kupić na mikołajki lub/i pod choinkę, zdaj się na moje podpowiedzi. Dla miłośników gór i outdooru, prezent z „ich bajki” będzie strzałem w dziesiątkę. Na pewno nie trafi na daleką półkę w szafie, tylko będzie służył podczas kolejnych górskich wyzwań. Przedstawię Ci dziś prezentowe górskie hity. Przygotuj się na Mikołaja i Święta i kup prezent w górskim stylu.

    Jak kupić dobry prezent

    Co roku ten sam problem – co kupić bliskim na Święta. Jeśli masz wśród nich osoby zakręcone na punkcie gór, doskonale wiesz, że kompletowanie sprzętu trwa często latami, a i tak, co jakiś czas coś trzeba wymienić. Zapalony turysta, wspinacz, alpinista, skiturowiec czy podróżnik na pewno docenią prezent, który uzupełni i ich wyposażenie.

    Mikołaj i Święta to doskonała okazja na uzupełnienie górskiej szafy

    No dobrze, ale jak wybrać właściwy prezent? Ten, który uciesz najbardziej i przede wszystkim będzie używany, a nie trafi gdzieś w odmęty szafy, by za jakiś czas zostać wystawionym na giełdzie, czy oddanym na grupie wymiankowej? Tu potrzebne jest odpowiednie podejście. Jeśli wyjeżdżacie razem, pewnie padają czasem zdania typu „oj kupiłbym/kupiłabym sobie to i to” albo „będę musiał(a) wymienić ten sprzęt”. Warto skrzętnie notować to w pamięci bo to gotowa podpowiedź prezentowa. Jeśli jednak nic nie przychodzi Ci do głowy można zacząć niezobowiązującą rozmowę, np. o planach wyjazdowych i niepostrzeżenie zejść na temat wyposażenia. Jest duża szansa, że Twój rozmówca, nawet nie zorientuje się, że właśnie wyciągasz z niego/z niej prezentowe życzenia. A jeśli mieszkasz z górskim freakiem pod jednym dachem możesz przejrzeć outdoorową szafę lub zajrzeć do schowka, w którym przechowujecie sprzęt i sprawdzić czy przypadkiem czegoś tam nie brakuje lub czy coś nie wykazuje daleko posuniętych śladów zużycia. Też mam ciuchy lub sprzęt, które nawet wielokrotnie naprawiane są „tymi ukochanymi”, ale czasem trzeba powiedzieć dość i podjąć decyzję o wymianie. Może to właśnie Święta są tym właściwym momentem.

    To przejdźmy do konkretów. Zobacz moje propozycje prezentów w górskim stylu. Podzieliłam je pod kątem różnych aktywności i wybrałam po trzy propozycje dla każdej z nich.

    Górski prezent dla turysty

    Masz w śród bliskich zapalonego turystę? Sama należę do takich osób i wiem, że pod choinką zawsze chętnie znajduję prezenty, które będą mi potrzebne na szlaku. Wybrałam dla Ciebie trzy propozycje turystycznych pewniaków. 

    • raczki turystyczne – to prawdziwy hit ostatnich lat w niższych górach, tatrzańskich dolinach, na wyślizganych stokach czy śliskich drogach. Nigdy więcej popisów „łyżwiarstwa bez łyżew w stylu dowolnie- rozpaczliwym” i lądowań na czterech literach na, wydawałoby się, łatwych szlakach w Beskidach czy Sudetach. Zimą w górach raczki marek takich jak VI. 6+, Climbing Technology, Nature Hike to dziś niemal standard. Jeśli nie ma ich w turystycznej szafie Twojej bliskiej osoby, to będzie strzał w dziesiątkę.
    • czołówka – bez czołówki nie ma chodzenia po górach. Warto ją zawsze mieć przy sobie, a na biwakach czy nawet noclegu w schronisku przydaje się zawsze. I nie da się ukryć, że co jakiś czas trzeba ją wymienić. Może to właśnie ten czas? Czołówki marek Petzl, Black Diamond, Armytek czy Biolite będą służyć przez lata.
    Raczki, czołówka, kije, a do tego chusta Skalnik- dobierz turystyczne górskie prezenty dla najbliższych
    • skarpety turystyczne – jeśli masz w głowie stwierdzenie, że skarpetki to najgorszy prezent pod choinkę, wyrzuć je jak najszybciej. Turyści kochają skarpety, a w szafie nigdy nie jest ich za dużo. Oczywiście nie jakieś tam, pierwsze lepsze, ale solidne skarpety trekkingowe, najlepiej ze sporą zawartością wełny merino. Nie wiesz jakich szukać? Zwróć uwagę na marki Na Giean, Icebreaker, Smartwool, Bridgedale.

    Zainspiruj się i znajdź idealny prezent dla turysty. Znajdziesz go w kategorii –> sprzęt turystyczny.

    Prezenty dla alpinisty

    Im bardziej skomplikowane górskie hobby, tym ciężej dobrać właściwy prezent. Tu szczególnie warto podpytać o preferencje. A ponieważ ludzie tak zakręceni na punkcie gór lubią o nich mówić, to na pewno dowiesz się czego brakuje w szafie alpinisty. Poniżej znajdziesz podpowiedzi ode mnie.

    • rękawice – wcale nie jest tak łatwo dobrać te najlepsze. Alpiniści, którzy dużo czasu spędzają na powietrzu, narażeni na wiatr i wilgoć wiedzą o tym najlepiej. Dlatego warto postawić na sprawdzone marki, takie jak Black Diamond, która specjalizuje się w produkcji rękawic dla turystów górskich, alpinistów i wspinaczy.
    Wybierz solidny i sprawdzony prezent dla alpinisty
    • czekan – nieodzowny element wyposażenia każdego alpinisty. Przed zakupem warto dyskretnie wywiedzieć się o preferencje, szczególnie dotyczące rozmiaru oraz ewentualnego przeznaczenia oraz wykończenia głowicy. To sprzęt, który na pewno nie wyląduje w szafie, ale będzie potrzebny na każdym wysokogórskim szlaku.
    • raki – dla turysty raczki, a dla alpinisty raki. W wyższych górach żarty się kończą i trzeba postawić na to, co najbardziej pewne. Raki oczywiście musisz dobrać pod buty, jakie posiada „Twój” alpinista. Sprawdź czy jego/jej buty pasują do raków koszykowych, półautomatycznych czy automatycznych i ruszaj na zakupy. Marki takie jak Grivel, Camp, Edelrid czy Blue Ice na pewno nie zawiodą.

    Raki, czekany i więcej znajdziesz w kategorii –> turystyka zimowa.

    Prezent dla wspinacza – szpeju nigdy dość

    Nawet jeśli ze schowka szpej wprost się wysypuje, a kolejne jego elementy walają się nawet na fotelach, to pamiętaj – szpeju nigdy dość, a każdy kolejny będzie przyjęty z wdzięcznością. Co kupić wspinaczowi?

    • ekspresy lub karabinki – nawet jeśli te nazwy to dla Ciebie czarna magia, uwierz, on lub ona będą szczęśliwi. To sprzęt, który często ginie, zostaje na ściance. Warto tylko dyskretnie sprawdzić lub dowiedzieć się czy obdarowany woli zamknięcia zakręcane czy z automatycznym zamkiem.
    • magnezja – na ściankach i w skale zużywa się jej mnóstwo więc uzupełnienie zapasów jest zawsze pożądane. Możesz wybrać magnezję w proszku, w płynie, w bryłkach lub kostkach. Zwróć uwagę na markę Muuugnezja.
    Dla wspinacza szpej to najlepszy prezent
    • woreczek na magnezję – może być prosty, niemal nie zauważalny, jak te od marek Ocun czy Black Diamond. Ale może warto postawić na odrobinę szaleństwa. Polskie woreczki Crafty Climbing to sposób by wyróżnić się na ściance lub w skałach. Dobierz odpowiedniego stwora, który najlepiej oddaje charakter, Twojego bliskiego wspinacza i… czekaj na efekt otwarcia prezentu.

    Po więcej szpeju na prezent dla wspinacza kliknij w link do kategorii –> wspinaczka.

    Prezent dla skiturowca

    Hohoho… zima nadchodzi wielkimi krokami, a wraz z nią sezon skiturowy. Grudzień to czas pierwszych wycieczek, więc na początek sezonu uzupełnienie sprzętu jest niezwykle pożądane. Co kupić maniakowi narciarskiemu?

    • skarpety – tak, znowu na pierwszej pozycji. I tu podobnie jak z turystami – skarpety to doskonały prezent pod choinkę. Skarpety narciarskie z wysoką cholewką, wykonane z funkcjonalnych włókien i najlepiej z domieszką wełny merino, która ma właściwości termoregulacyjne zapewnią komfort stopom podczas wielogodzinnych wycieczek. Zwróć uwagę na marki Dynafit oraz wspomniany już Smartwool.
    Narciarskie akcesoria to idealny prezent pod choinkę dla skiturowca
    • gogle – ochrona oczu zimą jest tak samo ważna jak przy letniej pogodzie. Gogle narciarskie, przystosowane do jazdy na skiturach to bardzo praktyczny prezent, który na pewno będzie używany podczas wycieczek.
    • foki – nie, nie wybieramy się do zoo, tylko do sklepu górskiego. Foki to nakładki na narty, które ułatwiają podchodzenie. Ponieważ mają kontakt z podłożem, co jakiś czas trzeba je wymieniać. Może to ten moment?

    Skocz po więcej pomysłów do kategorii –> sprzęt skiturowy.

    Prezent dla podróżnika

    Masz pod dachem podróżnika lub podróżniczkę, którzy nie przeżyją bez wyprawy, najlepiej backpackerskiej i połączonej z biwakowaniem? Dla nich też prezent z „ich bajki” będzie najlepszym pomysłem. Dla podróżników mam kilka sprawdzonych prezentowych hitów.

    • turystyczna „kuchnia” – czyli wszystko, co potrzebne do przygotowywania posiłków w plenerze. Kuchenka, palnik turystyczny, naczynia i sztućce – jeżeli czegoś z tych rzeczy brakuje w wyposażeniu bliskiego Ci podróżnika, nie wahaj się przed uzupełnieniem jego sprzętu. Szczególnym uznaniem podróżników cieszą się systemy do gotowania marek takich jak Jetboil czy Fire Maple, składające się z palnika i garnka z radiatorem. To sposób na szybkie gotowanie w każdym miejscu na świecie.
    • materac lub mata – wygodne spanie w podróży to podstawa. Bez wypoczynku nie ma ani chęci, ani siły do poznawania nowych miejsc. A jeśli do tego sprzęt jest lekki i pakowny, to podróżnik przyjmie go w ciemno. Dlatego materac lub mata samopompująca marek takich jak Volven czy Naturehike będzie doskonałym wyborem na podróżniczy prezent.  
    Pomóż podróżnikowi skompletować ekwipunek na kolejną wyprawę dzięki świątecznemu prezentowi
    • termos – na herbatę/kawę lub obiadowy np. od marki Volven to sprawdzony towarzysz podróży, dzięki któremu w każdej chwili można sięgnąć po ciepły napój lub posiłek.

    Outdoorowy prezent na co dzień

    Outdoorowe prezenty nie muszą wcale być specjalistyczne. Wiele z nich sprawdzi się także na co dzień. Nawet dla bliskich, którzy nie są zakręceni na punkcie gór, sprawdzą się prezenty z górskiej półki. Jakie? Przede wszystkim czapki i rękawiczki – ciepło nie ma przynależności górskiej czy miejskiej, a outdoorowe czapki np. z wełną merino lub rękawiczki z dobrą ociepliną ogrzeją w każdych warunkach. Innym praktycznym pomysłem jest kubek termiczny, w którym można zabrać kawę lub herbatę do pracy, na uczelnię czy spacer. Dorzuć do tego specjalną grę „W góry” od Skalnika i zimowe wieczory nigdy już nie będą nudne.

    Gra „W góry” od Skalnika uzupełni każdy górski prezent

    Mikołaj i Święta za pasem. Prezenty same się nie kupią. Skorzystaj z podpowiedzi i wybierz prezent dla bliskich zakręconych bardziej lub mniej na punkcie gór. Na pewno będą to wybory, które ucieszą. Powodzenia!

    Silvini – co to za marka

    Silvini – co to za marka

    Aktywność to sposób na życie, niezależnie od pory roku i pogody. Jeśli też tak masz, to na pewno szukasz ubrań i akcesoriów, które pomogą w różnorodnych warunkach panujących na zewnątrz. W końcu nie ma złej pogody, tylko źle ubrani ludzie. Idąc tym tropem przedstawiam Ci specjalistów od odzieży dla osób aktywnych, czyli markę Silvini. W ich ofercie króluje odzież i akcesoria rowerowe na każdą porę roku, a zimą dodatkowo odzież do narciarstwa biegowego i skiturowego. Poznaj bliżej tego producenta tworzącego odzież zarówno dla zawodowców, jak i hobbystów.

    Silvini – życie dla sportu

    Czytasz „Silvini”- myślisz Włosi. Mamy w głowach jakąś zapadkę, która każe nam w pierwszej chwili klasyfikować produkty po ich nazwie. A tu zasadzka. Silvini to marka, która powstała znacznie bliżej, bo za naszą południową granicą. Jest to czeska firma, która od początku swojego istnienia działa bez obcego kapitału. Cały proces projektowania oraz opracowywania nowych rozwiązań odbywa się w Czechach, zaś produkcja prowadzona jest w starannie dobranych i kontrolowanych fabrykach w Chinach, które zapewniają obecnie najlepszy stosunek rozwoju technologicznego, dostępu do wysokiej klasy materiałów w połączeniu z rozsądną ceną.

    Wystarczy kiiknąć w nazwę marki, by poznać cały wachlarz produktów –> Silvini.

    Silvini – poznaj odzież dla kolarzy i narciarzy (fot. Silvini)

    Silvini zostało stworzone przez osoby, dla których sport był i jest sposobem na życie. To nie tylko grupa przedsiębiorców, ale przede wszystkim znajomych, dla których dobre relacje w grupie oraz możliwość realizacji pasji są niemal tak samo ważne, jak powodzenie biznesowe całego przedsięwzięcia.

    Marka rozpoczynała od produkcji odzieży rowerowej, do której w krótkim czasie dołączyło wyposażenie narciarskie na biegówki, a ostatnio też na skitury. Trudno się temu dziwić. Wszystkie te trzy sporty są w Czechach niezwykle popularne. Ale firma nie zatrzymała się tylko na lokalnym rynku i najbliższym regionie. Dziś jej produkty obecne są w sklepach w ponad 50 krajach na całym świecie.

    Co wyróżnia odzież Silvini

    Twórcy marki Silvini, jako osoby aktywne i uprawiające różne rodzaje sportów wiedzą doskonale, że odzież może pomagać, ale też przeszkadzać w osiąganiu satysfakcjonujących wyników lub czerpania radości ze sportu. Dlatego projektanci i konstruktorzy opracowujący kolejne modele i wykorzystywane w nich rozwiązania mają przede wszystkim na celu funkcjonalność. Nowoczesne materiały, o których jeszcze napiszę trochę więcej w dalszej części, wygodne kroje, które nie krępują ruchów i zwiększają mobilność, najwyższa jakość wykonania to główne punkty, na które kładzie się nacisk w Silvini.

    odzież rowerowa silvini
    W kolekcji Silvini znajdziesz odzież na każdą rowerową wyprawę (fot. Silvini)

    Odzież i akcesoria Silvini poddawane są ocenie nie tylko w wewnętrznych testach marki, ale też we współpracy ze sportowcami i ekspertami, którzy z nią współpracują. Można śmiało powiedzieć, że wszystko to, co trafia na sklepowe półki jest najpierw sprawdzane „w boju” czyli na rowerowych i narciarskich trasach. Uwagi pochodzące od grona testerów zewnętrznych to bardzo ważne sygnały dla projektantów. Ich wskazówki i wątpliwości są uwzględniane w procesie projektowym, by odzież jak najlepiej służyła podczas zawodowego i hobbystycznego uprawiania sportu.

    Your Ride/Your Choice

    W odzieży produkowanej przez Silvini oraz całym podejściu widoczne jest zaangażowanie i osobisty stosunek do sportu. Dzięki temu, że sami twórcy są miłośnikami aktywności oraz użytkownikami odzieży sportowej mogą ręczyć, za wszystko, co powstaje we współpracujących z ich marką fabrykach.

    Dewizą marki są słowa Your Ride/Your Choice czyli Twoja Jazda (Trasa)/ Twój Wybór. Niezależnie czy wybierasz szosę, polną drogę, górską ścieżkę, wymagający teren czy zaśnieżony szlak narciarski, to Ty podejmujesz wyzwanie i chcesz mu sprostać. Taki wybór oznacza zawsze wysiłek, niedogodności, konieczność wyjścia z własnej strefy komfortu. Ale to Ty wybierasz taki styl życia, a Silvini jest po to, żeby pomóc Ci pokonywać przeszkody i osiągać swoje osobiste cele.

    silvini koszulki na rower
    Twoja trasa – Twój wybór – odzież Silvini na każde warunki (fot. Silvini)

    Silvini jest marką dla wszystkich. W jej kolekcji znajduje się zarówno odzież dla profesjonalistów i zawodowych sportowców, jak i hobbystów i amatorów. Niezależnie od tego, jak intensywnie trenujesz, czy uczestniczysz w zawodach, czy po prostu rower lub narty to Twój sposób na spędzanie wolnego czasu i doładowywanie wewnętrznych baterii, Silvini oferuje Ci najwyższej jakości rozwiązania, nowoczesne technologie oraz komfort i wygodę podczas pokonywania kolejnych wyzwań.

    Nie bez znaczenia jest też wizualna strona kolekcji. Odzież i akcesoria Silvini są zwyczajnie ładne. Przyciągają wzrok prostymi, funkcjonalnymi, a jednocześnie atrakcyjnymi krojami oraz interesującymi printami, które dodają charakteru wybranej przez Ciebie odzieży.

    Technologia w służbie funkcjonalności

    Dzisiejsza odzież sportowa to wynik pracy laboratoriów i specjalistów w zakresie rożnych dziedzin, od biologii przez fizykę, po materiałoznawstwo. Silvini korzysta z ich pomocy, a konstruktorzy dobierają materiały, które dają najlepszą ochronę i wspomagają podczas wyzwań wymagających dużego wysiłku. Zobacz jakie materiału stosuje marka w swojej odzieży:

    • Microlon® – poliamidowe włókna, które ekspresowo odprowadzają wilgoć pozostawiając skórę suchą podczas intensywnego wysiłku
    • Mikropoliester z jonami srebra – miękki i delikatny materiał poliestrowy, który dzięki jonom srebra ma właściwości antybakteryjne i nie nasiąka nieprzyjemnym zapachem
    • merino – naturalna wełna owiec merynosów o rewelacyjnych właściwościach termoregulacyjnych i oddychających. Chroni też przed promieniami UV i jest naturalnie antybakteryjna
    • 2,5 Layer® – lekka membrana o właściwościach oddychających i hydrofobowych. Chroni przed wilgocią i lżejszymi opadami
    odzież skiturowa silvini
    Zaawansowane materiały i funkcjonalność – to wyróżnia odzież Silvini (fot. Silvini)
    • Primaloft® – syntetyczna ocieplina o rewelacyjnym stosunku ciężaru do izolacyjności. Jej włókna są odporne na działanie wilgoci i utrzymują właściwości nawet po przemoczeniu.
    • Soft- Tec – materiał o właściwościach izolacyjnych zawierający włókna Thermolite, który dodatkowo charakteryzuje się błyskawicznym odprowadzaniem wilgoci.
    • Coolmax – poliestrowe włókno, w którego strukturze znajdują się kanaliki odprowadzające ciepło i wilgoć. Gwarantuje niezwykle sprawne odprowadzanie wilgoci, szybkie wysychanie i daje uczucie chłodzenia.
    • Thermocool – materiał będący połączeniem włókien Thermolite i Coolmax. Ma właściwości termoregulacyjne, świetnie odprowadza wilgoć, a gdy trzeba zapewnia izolację by zapobiegać wychładzaniu.
    • softshell W-Proof – softshellowy materiał z membraną W-Proof, która chroni przed opadami i pozwala na sprawne odprowadzanie wilgoci. Wewnętrzna strona materiału pokryta jest przyjemnym w dotyku szczotkowanym włosiem.

    Odzież rowerowa Silvini

    Dzięki kolekcji Silvini ubierzesz się na rower od stóp do głów (z wyłączeniem butów i kasku). W ofercie znajdują się skarpety niskie i wysokie, leginsy, spodenki oraz spódnice z wkładkami rowerowymi, koszulki z krótkim i długim rękawem, bluzy, kurtki przeciwdeszczowe i z ociepleniem, rękawiczki, czapki, ocieplacze na ręce i nogi, opaski. Odzież rowerowa podzielona jest na serie przeznaczone do uprawiania różnych dziedzin kolarstwa. Możesz więc wybrać odzież dedykowaną do jazdy szosowej, gravel, enduro, MTB lub rekreacyjnego uprawiania tego sportu. Każda seria odznacza się odmiennymi krojami, które sprawdzają się przy konkretnym rodzaju ruchu, wykorzystaniem materiałów odpowiadających danej aktywności i natężeniu wysiłku. Wszystkie serie dostępne są w wersji męskiej i damskiej, a serie Enduro, szosowa i MTB także w wersji dla dzieci.

    odzież kolarska silvini
    Odzież Silvini do jazdy na rowerach latem i zimą (fot. Silvini)

    W kolekcji Silvini znajduje się też odzież do zimowego uprawiania kolarstwa, w której z minimalistycznym krojem połączono najwyższej jakości materiały zapewniające jednocześnie odpowiednią izolację i wysoką oddychalność konieczne podczas zimowego uprawiania intensywnych aktywności.

    silvini odzież dla kolarzy

    Odzież narciarska Silvini

    Latem rower- zimą narty? Tak właśnie wygląda kolekcja Silvini. Zimą większy nacisk położony jest na odzież narciarską w wersji do narciarstwa biegowego i skiturowego, a także ciepłe oddychające ubrania i akcesoria, które sprawdzą się podczas lekkich wycieczek outdoorowych i spędzania czasu na świeżym powietrzu.

    odziezna biegówki, kurtka biegowa i getry silvini
    Z Silvini ubierzesz się na biegowki i skitury (fot. Silvini)

    Co znajdziesz w zimowej kolekcji Silvini? Można śmiało powiedzieć, że „wszystko”. Od skarpet i bielizny termoaktywnej przez koszulki, bluzy, spodnie narciarskie i do codziennego użytku outdoorowego, flanelowe koszule w kratę (Czesi kochają kratę!), ocieplone kurtki i kamizelki, kurtki membranowe po rękawiczki, czapki, kominy i opaski. Możesz się tu ubrać kompleksowo by być gotowym na każde pogodowe wyzwania na skiturowej lub biegowej trasie.


    Silvini to marka, która od kilku lat jest coraz obecna na rynku odzieży sportowej w Polsce. Jej wyroby to gwarancja wysokiej jakości połączona z prostym, funkcjonalnym i minimalistycznym designem. Takie połączenia świetnie sprawdzają się przy intensywnym wysiłku, a kolarstwo i narciarstwo właśnie do takich należą.

    Ortovox – co to za marka

    Ortovox – co to za marka

    Bezpieczeństwo w górach to zagadnienie bliskie każdemu kto się wspina, jeździ na nartach, snowboardzie czy chodzi na trekkingi. Ważne jest o każdej porze roku, ale zimą nabiera szczególnego znaczenia. Zima w górach jest piękna, ale wymagająca. Dlatego przedstawiam Ci specjalistów od bezpieczeństwa w górach czyli niemiecką markę Ortovox.

    Pionierzy górskiego bezpieczeństwa

    Zimą zagrożeń w górach jest zdecydowanie więcej niż latem. Śnieg, możliwość zejścia lawin, niskie temperatury grożące wychładzaniem i odmrożeniami, silny wiatr, słabsza widoczność. Można tak wymieniać długo. Dlatego realistyczna ocena sytuacji i możliwości może ratować życie.

    W poprawie bezpieczeństwa pomaga także odpowiednio używany sprzęt. Wiesz na pewno doskonale, że nie „zrobi całej roboty” bo sprzęt nie chodzi za nas w góry i nie myśli.

    To, co dla nas jest obecnie standardem, jeszcze około 40 lat temu nie śniło się zimowym turystom. Znane były już pierwsze detektory lawinowe, ale działały na różnych częstotliwościach, co uniemożliwiało skuteczne poszukiwania. No i przede wszystkim nie były w powszechnym użyciu. Wypadki lawinowe pochłaniały znacznie więcej ofiar, tym bardziej, że rodziły się też coraz bardziej ekstremalne formy uprawiania narciarstwa, a w góry zimą ruszali kolejni wspinacze.

    Kliknij i sprawdź podukty marki –> Ortovox.

    akcja ratunkowa na lawinisku ortovox
    Bezpieczniej w górach zimą- Ortovox (fot. Ortovox)

    W takiej właśnie atmosferze na rynek weszła stworzona w bawarskich Alpach marka Ortovox. W 1980 Gerald Kampel i Jurgen Wagner wynaleźli detektor lawinowy działający na dwóch częstotliwościach. To była prawdziwa rewolucja sprzętowa, która poprawiła możliwości poszukiwania zasypanych w lawinach.

    Poznaj specjalistów od bezpieczeństwa i ochrony w górach

    Od lat osiemdziesiątych XX w. w centrum zainteresowania marki Ortovox jest ochrona i bezpieczeństwo w górach, ze szczególnym naciskiem na bezpieczeństwo zimowe. Jej konstruktorzy doskonalą detektory lawinowe by jak najlepiej pomagały w poszukiwaniach zasypanych. W sytuacjach, gdy liczą się sekundy każde kolejne rozwiązanie, jak odbiór i nadawanie w dwóch częstotliwościach, dołączenie funkcji cyfrowego poszukiwania, możliwość oznaczania odnalezionych, wyposażenie detektorów w czytelny ekran czy w końcu w nawigację głosową dawały większą szansę na odnalezienie poszkodowanych żywych. Do wyposażenia potrzebnego podczas poszukiwań dołączyły też niemal od razu lekkie, składane łopaty oraz sondy.

    Oferta Ortovox od początku obejmowała też plecaki narciarskie, wspinaczkowe i trekkingowe z niezwykle funkcjonalnymi systemami nośnymi, przystosowane do przenoszenia sprzętu lawinowego, a z czasem opracowano także systemy plecaków lawinowych z poduszkami powietrznymi.

    lawinowe abc łopata lawinowa
    Lawinowe ABC – to główne elementy kolekcji Ortovox (fot. Ortovox)

    Pod koniec lat osiemdziesiątych marka rozpoczęła produkcję odzieży zimowej, w której wykorzystano owczą wełnę. Miała ona za zadanie chronić przed warunkami zewnętrznymi, szczególnie przed chłodem. W połowie lat dziewięćdziesiątych część zwykłej owczej wełny zastąpiono wełną z merynosów. Z czasem Ortovox stał się jednym z pionierów wykorzystywania tego inteligentnego włókna nie tylko w bieliźnie czy bluzach, ale też w odzieży warstwy zewnętrznej.  

    Dziś produktów Ortovox używają narciarze różnych specjalności- skiturowcy, freeriderzy, ale też snowboardowcy, wspinacze, alpiniści czy turyści wysokogórscy ponieważ są one gwarancją najwyższej jakości i dbałości o  wszechstronną ochronę.

    baner ortovox sklep

    ProtACT – ochrona dotyczy także przyrody

    Według Ortovox ochrona w górach dotyczy nie tylko sportowców czy turystów, ale też samych gór. Marka, która narodziła się w Alpach czerpie z nich swoją siłę i inspirację. Jej twórcy dość szybko zauważyli, że człowiek z jednej strony czyni w górach ogromne szkody, ale może być też tym, kto powstałe problemy będzie rozwiązywał. Nie chodzi o to by się wycofać, ale by w miarę możliwości naprawiać to, co zostało zniszczone i przez zrównoważoną produkcję i podejście do sportu chronić naturalne piękno gór.

    profil lawinowy lawinowe abc ortovox
    Ortovox – chroni ludzi i góry (fot. Ortovox)

    Wyznacznikiem w zakresie zrównoważonej produkcji i ochrony gór jest obecnie dla marki dokument o nazwie ProtACT2024. Zawarto w nim strategię rozwoju, która pozwala się rozwijać przy jednoczesnej ochronie tego, co w górach najważniejsze.

    Co składa się na strategię Ortovox?

    • trwałość– nacisk na nią został położony już w początkach rozwoju marki. Trwałość i wytrzymałość produktów to nie tylko bezpieczeństwo użytkowników, ale też mniejsze zużycie i co za tym idzie mniej odpadów.
    • dobrostan zwierząt – wełna wykorzystywana do produkcji odzieży, zarówno merino, jak i wełna szwajcarskich owiec pochodzi z hodowli z wolnym wypasem.
    • neutralność klimatyczna produkcji, którą osiągnięto od kolekcji zimowej 2022/23
    • brak szkodliwych związków PFC w wyrobach
    • społeczna odpowiedzialność produkcji – Ortovox należy do inicjatywy Fair Wear i troszczy się o odpowiedzialność społeczną biznesu. Obejmuje to nie tylko przestrzeganie praw pracowniczych, ale także troskę o dobrostan załogi, a tam gdzie jest to konieczne o poprawę warunków jej życia.
    • optymalizacja łańcuchów dostaw – ponad połowa produkcji Ortovox odbywa się w Europie, co pozwala skrócić dostawy i tym samym zmniejszyć emisję zanieczyszczeń i CO2.

    Ortovox szkoli – dołącz do Safety Academy

    Bezpieczeństwo jest słowem, które przewija się w mojej prezentacji niemal do znudzenia. Ale cóż zrobić. Dla Ortovox nie ma rzeczy ważniejszej. Wspomniałam już o sprzęcie, o trosce o środowisko naturalne, a teraz czas na dopełnienie obrazu.

    Sprzęt, jak dobrze wiesz nic nie zrobi sam, bez osoby, która umie z niego korzystać. Tym właśnie tropem poszli twórcy marki i w 2008 założyli Akademię Bezpieczeństwa – Safety Academy firmowaną przez Ortovox. To wciąż rozwijany program, którego celem jest edukacja jak najszerszych grup turystów, narciarzy i wspinaczy działających zimą w górach w zakresie ochrony lawinowej i zasad poruszania się w trudnym terenie.

    Obecnie idea ta realizowana jest dwutorowo (a właściwie trzytorowo). Pierwsze grupa działań to organizacja szkoleń stacjonarnych 1-3 dniowych obejmujących naukę poruszania się w terenie zimą i latem, ocenę zagrożeń oraz poszukiwania zasypanych w lawinach z wykorzystaniem lawinowego ABC, a także szkolenia wspinaczkowe i dotyczące turystyki wysokogórskiej. Prowadzą je doświadczeni instruktorzy i ratownicy współpracujący z Ortovox.

    Ciężko sobie wyobrazić żebyś miał możliwość uczestniczenia w tych działaniach. Ale to nie znaczy, że nie możesz korzystać z ogromnej wiedzy Ortovox. Dlatego przygotowano darmową, dostępną dla każdego platformę edukacyjną, gdzie w formie tutoriali (w języku angielskim) zgromadzono wiedzę i porady z zakresu zimowego poruszania się po górach oraz zrównoważonej turystyki. Pamiętaj jednak, że szczególnie w zakresie turystyki zimowej teoria to tylko wstęp. Tutorial bez praktyki to zbyt mało by bezpiecznie ruszyć w góry.

    Zobacz tutoriale Ortovox w serwisie You Tube:

    W końcu trzeci tor, którym Ortovox dociera z edukacją do szerokiego odbiorcy jest własny kanał na You Tube. Umieszczane tu filmy pochodzące z Akademii pomogą Ci w uporządkowaniu wiedzy o bezpiecznym poruszaniu się w górach.

    Kolekcja Ortovox – z myślą o ochronie i bezpieczeństwie

    To na koniec czas powiedzieć nieco więcej o ofercie Ortovox. Obejmuje ona kilka grup produktów, które służą ochronie i poprawie bezpieczeństwa w górach:

    • lawinowe ABC – wykorzystujące najnowocześniejsze technologie przesyłu sygnału detektory lawinowe, a także lekkie, składane, wytrzymałe łopaty lawinowe i sondy lawinowe.
    Ortovox – poznaj odzież zimową, plecaki i wyposażenie lawinowe (fot. Ortovox)
    • plecaki narciarskie do skituringu i freeridu, plecaki wspinaczkowe i do turystyki wysokogórskiej z praktycznymi wydzielonymi kieszeniami na zestawy lawinowe oraz z wygodnymi systemami nośnymi.
    • plecaki lawinowe z poduszkami powietrznymi oraz ultralekkimi systemami ich napełniania.
    • apteczki pierwszej pomocy, płachty biwakowe
    • odzież narciarska, trekkingowa i wspinaczkowa wykorzystująca wełnę merino i wełnę owiec szwajcarskich – bielizna, koszulki, spodnie, bluzy i kurtki
    • akcesoria odzieżowe takie jak czapki, opaski, rękawiczki, skarpety, paski i szelki

    Ortovox to marka, dla której bezpieczeństwo jest sprawą nadrzędną. To ono wpisane jest jej wewnętrznym kompasem, który pokazuje kierunek rozwoju. Jej produkty to gwarancja najwyższej jakości i trwałości, które doceniają narciarze, alpiniści i turyści na całym świecie. Nawet jeśli ich nie używasz możesz korzystać z olbrzymiej wiedzy i doświadczenia ich twórców dzięki prowadzonym akcjom edukacyjnym. Bądź bezpieczny w górach z Ortovox.

    Materace turystyczne Naturehike

    Materace turystyczne Naturehike

    Porządny odpoczynek to podstawa, niezależnie czy wybierasz się na wspinaczkę, trekking, w podróż, czy po prostu na biwak lub kemping. To właśnie wtedy potrzebujesz go naprawdę, by mieć siłę do pokonywania kolejnych wyzwań. W podróży albo na trekkingu, wygoda musi się też wiązać z funkcjonalnością, a to oznacza komfortowy sen i niewiele do noszenia. Marzenia? Niekoniecznie. Przejrzyj ofertę na materace turystyczne Naturehike i przekonaj się, że możesz spać wygodnie i nosić mało.

    Dla kogo materac turystyczny

    O tym na czym śpimy, myślimy zwykle niewiele. Ale gdy na trekkingu, w podróży czy na biwaku przed wspinaczką wstajesz rano i czujesz się jakby Cię ktoś połamał, a do tego oczy pieką z niewyspania, to nie jest to najlepszy prognostyk przed całym dniem pełnym wysiłku czy przygód. Brak snu to zmęczenie, wolniejsze reakcje, obniżone samopoczucie, a zesztywniały kark i bolące plecy mogą skutecznie uniemożliwić chodzenie z ciężkim plecakiem albo pokonywanie kolejnych dróg w ścianie.

    Z drugiej strony jeśli wybierasz się na trekking czy w podróż, chcesz na pewno minimalizować bagaż, który nosisz na plecach. Jeśli nie chcesz rezygnować z wygody podczas swoich outdoorowych wyzwań, sięgnij po materac turystyczny. Wielu osobom hasło to kojarzy się z czymś, czego użyć można co najwyżej na plaży. Oj, te czasy już dawno minęły. Obecnie materace turystyczne przebojem wdarły się do naszych plecaków. Ze mną materac jedzie wszędzie, od gleby w schronisku przez jordańską pustynię po biwaki w Górach Przeklętych lub w rumuńskich Karpatach. Po złożeniu jest mniejszy od butelki wody, a komfort spania jest nieporównywalny z karimatą.

    Materac na każdą porę roku

    Jak wspomniałam wyżej czasy, kiedy na dmuchanych materacach odpoczywało się tylko na plaży odeszły do przeszłości. Dziś to bardzo ważny segment rynku sprzętu turystycznego. Znajdują się w nim zarówno materace na trekking, ale też materace kempingowe lub samochodowe, z które z powodzeniem zastąpią łóżko.

    materac turystyczny naturehike
    Materace turystyczne – niewielkie rozmiary, wygoda i łatwe napełnianie.

    Mimo niewielkich rozmiarów i niskiej wagi materacy możesz używać o każdej porze roku. Ale oczywiście nie każdego. Materace zimowe są grubsze i mają dodatkowe warstwy izolacyjne. Do jakich konkretnie warunków nadaje się dany materac i jakie ma właściwości izolacyjne możesz sprawdzić dzięki współczynnikowi R-Value. Podaje go wielu producentów, w tym Naturehike. Im wyższy, tym materac lepiej izoluje.

    Szybka ściągawka, jakich wartości szukać dla konkretnych warunków:

    • R- Value 1-2 – materace na ciepłe, suche noce, głównie na lato lub do noclegów w pomieszczeniach
    • R-Value 2-3 – materace trzysezonowe, sprawdzą się nawet przy lekkich przymrozkach
    • R- Value 4-5- materace czterosezonowe, dobrze izolują podczas mrozów
    • R-Value 5 i więcej –materace wyprawowe, gdy będziesz nocować na mrozie, śniegu, przy dużej wilgotności.

    Więcej na temat współczynnika R-Value przeczytasz w artykule –> „Czym jest współczynnik R-Value?

    Materace turystyczne Naturehike – jakość w rozsądnej cenie

    Naturehike to pochodzący z Chin producent sprzętu turystycznego. Początkowo traktowany przez wielu z pewną nieufnością, zdobył sobie jednak pewną pozycję na rynku. Ceniony jest za solidność, funkcjonalne rozwiązania, praktyczność oraz – co dla wielu osób kluczowe – ceny z przystępnej półki.

    namiot naturehike na biwak
    Naturehike – sprawdzony sprzęt turystyczny i kempingowy (fot. Naturehike).

    Do najbardziej cenionych elementów kolekcji Naturehike należą namioty, na czele z bestsellerami takimi jak model Cloud-Up, Mongar, Vik, czy ultralekkie namioty dla rowerzystów. Oprócz namiotów turyści bardzo cenią sobie meble kempingowe Naturehike oraz maty i materace turystyczne. To właśnie o nich chcę Ci dziś opowiedzieć trochę więcej i przedstawić kilka modeli, które sprawdzą się w różnych warunkach.

    baner naturehike sklep skalnik

    Lekko, wygodnie, ekonomicznie – Materace Naturehike FC

    Najbardziej podstawową serią materacy Naturehike są te z oznaczeniem FC. To funkcjonalne materace letnie wykonane z Nylonu z powłoką TPU. Są wytrzymałe na przetarcia i mają podklejone szwy na łączeniach materiału, co zmniejsza ryzyko uciekania powietrza. Grubość 6,5 cm gwarantuje dużą wygodę podczas snu. Komory Air Cell mają kształt rombów, dzięki czemu nie uginają się punktowo, a izolacja i komfort są więc jednakowe na całej długości materaca.

    materac naturehike materiał poszycia
    Komory o kształcie rombów zapewniają dużą wygodę podczas snu.

    Jeśli obawiasz się, że materac może być trudny do napełnienia powietrzem, to spieszę uspokoić. Wśród akcesoriów Naturehike znajdziesz specjalny worek Inflatable Bag. Kilka ruchów i materac jest gotowy, by się na nim położyć. Niektóre materace tej serii mają dołączony worek, do innych trzeba go dokupić oddzielnie.

    W tej serii znajdziesz następujące materace:

    • FC-10 – model podstawowy, o kształcie prostokąta. Waży 470 g, a po spakowaniu do dołączonego pokrowca zajmuje mniej więcej tyle miejsca co półtoralitrowa butelka wody.
    • FC-11– to wersja podwójna tego samego materaca prostokątnego. Ma szerokość 120 cm i zmieszczą się na nim 2 osoby. Waży około 1 kg i jest nieco większy niż butelka wody.
    • FC-12 – jeśli cenisz komfort podczas noclegów w terenie to ta wersja materaca FC jest dla Ciebie. Jego górna część tworzy po nadmuchaniu lekko uniesioną poduszkę. Nie musisz już zabierać jej ze sobą albo wkładać pod głowę zwiniętych bluz czy kurtek. Znajdziesz go także w wersji z dołączonym workiem do pompowania. Materac waży 530 g i odpowiada wielkością butelce wody.

    Lekkie materace trzysezonowe

    Materace z serii Ultralight R 3,5 sprawdzą się podczas noclegów od wiosny do jesieni, nawet, kiedy zapanują lekkie przymrozki. Ich zaletą jest trójwarstwowa konstrukcja, która doskonale izoluje od podłoża i jednocześnie jest bardzo pakowna. Są to materace o grubości 7 cm z komorami w kształcie kwadratów, które nie uginają się pod obciążeniem. Dzięki temu izolacja jest jednakowa na całej powierzchni.

    materac naturehike ultralekki
    Materace Ultralight znajdziesz w wersji trzy i czterosezonowej.

    Materace tej serii wykonane są z wytrzymałego Nylonu z powłoką TPU, dzięki czemu są odporne na wilgoć i wytrzymałe na uszkodzenia. Są bardzo pakowne i po złożeniu mają wymiary mniej więcej litrowej butelki wody. Można je łatwo zmieścić w małym plecaku lub rowerowej sakwie. Do materacy dołączone są worki do pompowania, które ułatwiają ich napełnianie. W serii tej znajdziesz materace w rozmiarze Standard (długość 183 cm) oraz Plus (długość 196 cm). Dostępne są w trzech kształtach:

    • Mummy – dopasowany do anatomicznego kształtu ludzkiego ciała – waży 440 g
    • Square – materac prostokątny zapewniający dużą wygodę np. podczas przesuwania się w nocy – waży 545 g
    • Square Double – materac dla dwóch osób o szerokości 120 cm – waga 1180 g

    Materace czterosezonowe Naturehike

    Seria Ultralight R 5,8 to rozwinięcie opisanych wyżej materacy trzysezonowych. Dzięki dodaniu do trójwarstwowej konstrukcji wkładek z folii aluminiowej, która odbija ciepło w kierunku ciała zapewniają izolację także wówczas, gdy temperatury spadają poniżej -10 stopni Celsjusza.

    Są to materace o grubości 7 cm z kwadratowymi komorami zapewniającymi dużą wygodę podczas snu. Mają podwójny zawór, który można ustawić w pozycji do pompowania i wypuszczania powietrza, a dołączony worek ułatwia napełnianie. Materace są dostępne w rozmiarze Standard i Plus i mają kształt mumii (Mummy) oraz prostokąta (Square). Ich waga jest analogiczna, co materacy trzysezonowych Ultralight R 3,5.

    Materace kempingowe Naturehike

    Oprócz materacy, które sprawdzą się na trekkingach, w podróży backpackerskiej, na biwaku pod ścianą albo na wyprawie rowerowej, w kolekcji Nautrehike znajdziesz też typowe materace kempingowe. Chcę zwrócić twoją uwagę na dwa modele:

    • Thic Double Pad to materac o grubości 13 cm, na którym poczujesz się jak na łóżku. Nie ugina się, jest trwały i nie nasiąka wilgocią. Świetnie sprawdzi się w namiotach kempingowych. Jest to materac dla dwóch osób i ma szerokość 135 cm. Waży 1,6 kg, a po złożeniu zajmie niewiele miejsca w bagażniku.
    wygodne materace turystyczne naturehike
    Z materacami kempingowymi Naturehike poczujesz się jak we własnym łóżku.
    • Car Air Mattress – to dwuosobowy materac, dzięki któremu zmienisz samochód w wygodne miejsce do spania. Ma 13 cm grubości i składa się z 8 oddzielnie nadmuchiwanych poduszek, co sprawia, że dostosujesz go do swojego samochodu i aktualnych potrzeb. Opróżnij bagażnik, złóż tylne fotele i wygodne łóżko w plenerze gotowe!

    Kliknij w link by poznać wszystkie –> materace turystyczne Naturehike.


    Wygodnie, lekko i kompaktowo- te słowa nie muszą się wykluczać. Materace turystyczne Naturehike pozwalają na komfortowy sen w każdych warunkach.

    Kurtki Arc’teryx – kto wybiera i nosi odzież tej marki

    Kurtki Arc’teryx – kto wybiera i nosi odzież tej marki

    Na forach outdoorowych i w rozmowach o odzieży do najróżniejszych aktywności ta nazwa musi paść. Arc’teryx – jeśli „siedzisz” w temacie, to na pewno logo z charakterystycznym prehistorycznym stworem musiało Ci się rzucić w oczy. Jeśli nie, to czas nadrobić zaległości, bo Arc’teryx to światowa czołówka w zakresie najwyższej jakości funkcjonalnej odzieży alpinistycznej, wspinaczkowej, trekkingowej, ale też narciarskiej, outdoorowej czy codziennej. Kolekcja marki pozwala ubrać się od stóp do głów, ale jej znakiem rozpoznawczym są kurtki. Zapraszam na przegląd modeli oraz po odpowiedź na pytanie dla kogo tak właściwie jest odzież Arc’teryx.

    Arc’teryx – korzenie marki

    Vancouver w Kolumbii Brytyjskiej, kanadyjskiej prowincji leżącej na zachodnim wybrzeżu, jest jednym z najbardziej deszczowych miejsc w całym kraju. Jest też bazą wypadową dla miłośników różnorodnych aktywności outdoorowych. Miasto otaczają należące do Kordylierów Góry Skaliste, a dalej na północ ciągną się kolejne pasma, z najbardziej znanymi Górami Nadbrzeżnymi. Wybrzeże pełne fiordowych zatok i przybrzeżnych wysp odznacza się wyjątkową urodą. Kordyliery to idealne miejsce dla miłośników trekkingów, wspinaczy, a zimą także dla narciarzy. Niedaleko od Vancouver znajduje się m.in. ważny ośrodek sportów zimowych Whisler.

    Arc’teryx – outdoorowi pionierzy (fot. Arc’teryx)

    Właśnie w takim miejscu w 1989 r. Dave Lane zakłada firmę Rock Solid. W piwnicy domu zajmuje się szyciem minimalistycznych, niezwykle funkcjonalnych i wytrzymałych uprzęży wspinaczkowych. Ich jakość, mimo braku spektakularnej reklamy dość szybko sprawia, że wspinacze z Kanady i USA zaczynają polecać sobie uprzęże Rock Solid. Lane ma pełne ręce roboty i w 1991 r. do jego zespołu dołącza dwóch kolejnych członków, podobnie jak on szukających innowacji w outdoorze. Przychodzi pora na Re-branding. Rock Solid przekształca się w Arc’teryx, a inspiracją dla nazwy jest późnojurajski teropod Archaeopteryx. Dlaczego właśnie on?  Trzeba sięgnąć do wiedzy paleontologicznej.  Archaeopteryx był ogniwem, które połączyło dinozaury z ptakami. Naukowcy uznają go za pierwszego ptaka – miał skrzydła, ale z pazurami, miał dziób, ale z dużymi zębami, porastały go też pióra. Tak jak Archaeopteryx był pionierem ewolucji, tak nowa marka ma zrewolucjonizować rynek outdoorowy. Lane i jego towarzysze są tego pewni. I z perspektywy czasu można powiedzieć, że mają rację.

    Innowacje i jakość – wyróżniki odzieży Arc’teryx

    Jak już wspomniałam Vancouver i Kolumbia Brytyjska to nie jest najłatwiejsze miejsce do życia. Dzikie góry, bardzo zmienny, wymagający klimat, deszcz, śnieg, wiejące często silne wiatry – miłośnicy outdooru  w tym regionie nie mają lekko. Twórcy marki Arc’teryx uznali, że żeby tworzyć odzież na takie wyzwania, trzeba je po prostu znać z autopsji. Wiedzieli czego szukają i w 1995 r. rozpoczęli pracę nad stworzeniem „najlepszej kurtki wspinaczkowej na świecie”.

    Choć może Ci się to wydawać niemożliwe, to prace trwały trzy lata. Tak, dobrze czytasz. Trzy lata konstruktorzy opracowywali nie tylko krój, ale przede wszystkim dobierali materiały tak, by stworzyć kurtkę, która da radę najtrudniejszym warunkom. Tak właśnie powstała ONA – kurtka Alpha SV. Kolejne zdziwienie- już w 1998? Przecież ona wciąż jest w kolekcji. Na tym właśnie polega sukces Arc’teryxa. W drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych stworzyli kurtkę, która (oczywiście z modyfikacjami i wprowadzaniem kolejnych innowacji technologicznych) nadal jest wzorem kurtek dla wspinaczy i alpinistów.

    Odzież Arc’teryx to odpowiedź na najtrudniejsze górskie wyzwania (fot. Arc’teryx)

    Od połowy lat dziewięćdziesiątych świat nie stał w miejscu, a rewolucje na rynku outdoorowym trudno zliczyć. Arc’teryx jednak cały czas utrzymuje się w czołówce producentów technicznej odzieży najwyższej jakości. Kolekcja rozrosła się i obejmuje kurtki hardshell, softshell oraz ocieplane zarówno puchem naturalnym, jak i ociepliną syntetyczną. W kolekcjach marka wykorzystuje kolejne odsłony rewelacyjnych laminatów GORE-TEX, opracowuje także własne materiały softshellowe jak Fortis, nylonowe oraz nowatorskie tkaniny polimerowe jak Hadron™ LCP. Jakość marki budowana jest na ogromnej wiedzy i doświadczeniu oraz innowacyjnych rozwiązaniach technologicznych.

    Przeczytaj też artykuł –> „Arc’teryx – materiały i technologie w topowych modelach

    Dla kogo odzież Arc’teryx

    Już ten zaledwie naszkicowany obraz marki może dać Ci pewne pojęcie o tym, jaką odzież, a szczególnie kurtki produkuje Arc’teryx. I nie ukrywam, że pierwsze wrażenie może być trochę onieśmielające. Arc’teryx kojarzony jest powszechnie z profesjonalizmem i odzieżą dla najbardziej zaawansowanych wspinaczy, alpinistów, fanów trekkingu. To oczywiście prawda, ale nie cała. Najbardziej zaawansowane serie odzieży tej marki noszą najbardziej „zaprawieni w bojach” łojanci, ale też przewodnicy, ratownicy czy instruktorzy. W kolekcji znajdują się jednak serie o znacznie większej wszechstronności, które przy zachowaniu najwyższych standardów i ochrony, doskonale sprawdzą się w przypadku miłośników outdooru szukających pewnego, sprawdzonego i funkcjonalnego sprzętu.

    Dzięki różnym liniom kurtek, może je nosić każdy, kto ceni wysoką jakość i niezawodność w outdoorze i na co dzień (fot. Arc’teryx)

    Oddzielna linia LEAF stworzona została dla służ mundurowych, głównie dla wojska, ratowników i strażaków i od lat znajduje się na ich wyposażeniu w wielu krajach.

    W końcu Arc’teryx to także odzież lifestylowa, codzienna, w której materiały znane z outdooru połączono z miejskim, nowoczesnym stylem. Taka właśnie jest linia A-System, o której nieco więcej za chwilę.

    Alpha, Beta, Gamma – alfabet Arc’teryxa

    Kolekcja Arc’teryx – szczególnie w zakresie kurtek – jest niezwykle rozbudowana. Dlatego spróbuję pokrótce opisać, jak się w niej nie pogubić. Na początek kilka sztandarowych linii tej marki, nazwanych od liter alfabetu greckiego.

    Kurtka Arc’teryx Alpha SV

    Wspomniałam już o kurtce Alpha SV. To dziś najbardziej zaawansowany, techniczny hardshell w kolekcji, który znajduje się w szafach zawodowych wspinaczy, alpinistów, ratowników górskich. Niezwykle wytrzymała kurtka o kroju niekolidującym z uprzężą i z kapturem StormHood, który jest kompatybilny z kaskiem wspinaczkowym wykorzystuje membranę GORE-TEX®, która czyni ją odporną na warunki atmosferyczne. Linia Alpha to nie tylko model SV, ale także LT czyli ultralekki, a także kurtki ocieplone Alpha Parka i Alpha LT Parka. Są to kurtki z puchem naturalnym o wysokiej sprężystości, niezwykle lekkie i ciepłe, wyposażone w membranę chroniącą przed wiatrem GORE-TEX® INFINIUM.

    Alpha- kurtki, którym nie straszne żadne warunki (fot. Arc’teryx)

    Kurtka Arc’teryx Beta

    Skoro była Alpha, to czas na linię Beta. Jest ona przeznaczona do szerokiej gamy aktywności outdoorowych, od wspinaczki po trekkingi i hikingi oraz skitury. Dzięki membranie GORE-TEX® daje ochronę przed wiatrem i opadami, a kaptur DropHood dopasowany jest do używania z kaskiem. Kurtkę tę znajdziesz w kilku wersjach, które pozwolą Ci lepiej dobrać ją do własnych potrzeb. W linii tej znajdują się też dwie kurtki ocieplone Beta Insulated z ociepliną Coreloft oraz Beta Down Insulated z naturalnym puchem.

    Kurtka Arc’teryx Gamma

    Trzecia litera greckiego alfabetu i kolejna seria- kurtki Gamma to wszechstronne softshelle z kapturem lub bez niego. Są dostosowane do różnorodnych aktywności outdoorowych od wspinaczki po lekkie wędrówki górskie.

    Kurtki Arc’teryx na narty i do biegania

    Bliskość gór i znanych ośrodków narciarskich to wystarczający powód, by w kolekcji Arc’teryxa znalazła się odzież narciarska. Są to trzy linie kurtek, Sabre, Rush i Macai, w których znajdziesz zarówno hardshelle, jak i kurtki ocieplone. Poszczególne linie zostały zaprojektowane z myślą o konkretnych aktywnościach narciarskich, takich jak skitury, narciarstwo zjazdowe, freeride czy snowboard. Wszystkie wyposażone są w system RECCO, który jest przydatny do poszukiwania zasypanych w lawinach. 

    Narciarskie kurtki Arc’teryx – na skitury, do freeridu, na stoki (fot. Arc’teryx)

    Konstruktorzy Arc’teryx zadbali też o biegaczy i stworzyli dla nich ultralekką kurtkę Norvan z membraną GORE-TEX® chroniącą przed warunkami atmosferycznymi.

    Ocieplone kurtki Arc’teryx

    Jeśli szukasz wszechstronnej kurtki ocieplanej, to na pewno znajdziesz taką w kolekcji Arc’teryx. Należą do nich trzy linie: Atom, Cerium i Proton. Zastosowano w nich ocieplinę syntetyczną Coreloft, a różni je przede wszystkim materiał zewnętrzny oraz mniej lub bardziej dopasowany krój

    Kurtki Atom z syntetyczną ociepliną Coreloft sprawdzą się w górach i na co dzień (fot. Arc’teryx)

    Wśród kurtek ocieplanych znajdziesz też modele przeznaczone do zadań fast and light. To kurtki Nuclei z Coreloftem, której wersja SV Parka jest najcieplejszą kurtką Arc’teryx z ociepliną syntetyczną. 

    Wszechstronne kurtki codzienne Arc’teryx

    Jak już wspomniałam, Arc’teryx to nie tylko odzież dla najbardziej profesjonalnych i zaawansowanych miłośników outdooru. W kolekcji marki znajdują się także kurtki do codziennego użytku. Produkowane są z tych samych materiałów, co „wyższe” modele, ale ich konstrukcje zostały dobrane tak, by jak najlepiej sprawdzały się podczas użytkowania w mieście, w podróży czy aktywności typu spacery i lekkie wędrówki.

    Wśród kurtek ocieplanych taką linią jest Thorium z puchem naturalnym, a także modele Ralle, Therme i Epsilon z Coreloftem. Z kolei jeśli szukasz funkcjonalnego softshellu na co dzień zwróć uwagę na modele Solano i Sawyer. Wykorzystują one hydrofobowy, wiatroodporny GORE-TEX INFINIUM, a różni je wykończenie wnętrza. Sawyer ma wewnętrzną warstwę typu fleece.

    A-System – lifestylowa linia Arc’teryx

    Nie każdy lubi na co dzień stylu outdoorowy kojarzący się z górami. I to właśnie z myślą o nich Arc’teryx stworzył A-System. Linię miejską, o nowoczesnym, nieco futurystycznym kroju, ale wykorzystującą najwyższej jakości materiały, laminaty i ociepliny znany z outdooru. Poszczególne elementy mogą być łączone ze sobą, by tworzyć system odzieży chroniący przed opadami, wiatrem i chłodem. Do linii tej należą lekka wiatrówka Moroz, miejski softshell Axle, ocieplona Coreloftem kurtka Axis, dwa hardshelle z membraną GORE-TEX: Stonle Komorobi i Dune, a także ocieplona membranowa parka Kobah.


    Arc’teryx- ta nazwa nie bez powodu kojarzy się z profesjonalizmem w każdej postaci. Jednak, jak widzisz z tego krótkiego podsumowania dotyczącego kurtek tej marki, tak naprawdę, niezależnie jaki rodzaj aktywności jest Ci bliski, znajdziesz w niej model dla siebie. Nawet jeśli po prostu szukasz pewnej, odzieży codziennej, w której nie zmarzniesz i nie przemokniesz.

    Pireneje – przewodnik dla turystów

    Pireneje – przewodnik dla turystów

    Pireneje należą do najwyższych łańcuchów górskich w Europie. Ich wspaniałe krajobrazy przyciągają każdego roku rzesze miłośników górskich wędrówek, ale także wspinaczy, a zimą narciarzy. Są to góry bardzo zróżnicowane, zajmujące teren między Morzem Śródziemnym, a Oceanem Atlantyckim. Jeżeli chcesz zobaczyć tu „wszystko” musisz przygotować się na naprawdę długi wyjazd. Ale jest też dobra informacja – Pireneje to góry, w które podobnie jak w Karpaty czy Alpy można wracać wielokrotnie i zawsze odkryć coś nowego. Zapraszam na wycieczkę, na „kraniec Europy”.

    Gdzie leżą Pireneje

    Pireneje, których nazwa pochodzi od mitologicznej córki Atlasa Pyrene, to łańcuch o długości 450 km oddzielający Półwysep Iberyjski od pozostałej części Europy. Pireneje rozciągają się od Morza Śródziemnego po Ocean Atlantycki, co w przeszłości prowadziło do błędnych wniosków jakoby były granicą Europy.

    Powierzchnia i różnorodność Pirenejów sprawiają, że dzieli się je w literaturze na trzy części. Są to:

    • Pireneje Zachodnie nazywane też Atlantyckimi, których wysokość maleje stopniowo ze wschodu na zachód do wybrzeży Atlantyku
    • Pireneje Centralne położone między przełęczą Somport i sięgające po dolinę Val d’Aran. W tej części znajdują się najwyższy szczyt Pirenejów – Pico de Aneto 3404 m n.p.m. i kolejne najwyższe szczyty Mont Posets (3375 m n.p.m.) oraz Monte Perdido (3355 m n.p.m.).
    • Pireneje Wschodnie, które obniżają się w kierunku Morza Śródziemnego

    Jak widzisz już z powyższego zestawienia Pireneje są górami, których wysokość przekracza 3000 m n.p.m. Są też bardzo zróżnicowane krajobrazowo, a przez to niezwykle atrakcyjne.

    pireneje krajobraz
    Pireneje to góry o niezwykle zróżnicowanym krajobrazie (fot. Hendrik Morkel, Unsplash)

    Jest jeszcze jeden podział Pirenejów, wymuszony trochę przez historię i politykę. To podział na Pireneje Francuskie i Pireneje Hiszpańskie. Nazwy pochodzą oczywiście od państw, w jakich się znajdują. W Pirenejach znajduje się też jeszcze jedno państwo, niewielka Andora, położona w całości w górach.

    Krajobrazy Pirenejów

    Pireneje pozostają wciąż nieco na uboczu zainteresowania polskich turystów górskich. Nie budzą takiej ekscytacji jak Alpy, nie są też uważane za tak „egzotyczne” jak Wschodnie i Południowe Karpaty lub góry Półwyspu Bałkańskiego. A to błąd bo to jedno z najlepszych w Europie miejsc do uprawiania turystyki pieszej, szczególnie dla osób które lubią wielodniowe wędrówki, brak cywilizacji, noclegi w schroniskach czy w namiotach.

    Kliknij i znajdź –> namiot turystyczny <– na wędrówkę w Pirenejach.

    Pireneje zachwycają naturalnym pięknem i malowniczymi wioskami (fot. Marco Montero Pisani, Unsplash)

    Powiedzieć, że Pireneje są zróżnicowane to jak nie powiedzieć nic. To góry, w których okrzyki „wow” same pchają się na usta czasem i po kilka razy dziennie. Czego tu nie ma? Zielone łąki i magiczne doliny z niewielkimi, tradycyjnymi wioskami z kamienną zabudową, górskie jeziora i wodospady, lodowce, widokowe przełęcze, poszarpane turnie, górujące nad nimi nagie, skaliste szczyty, których ściany są idealnym miejscem dla wspinaczy. Całe pasmo to ogromna kopalnia pomysłów na krótsze i dłuższe trasy piesze. Nie bez powodu Rezerwat Biosfery obejmujący masywy Ordesa – Monte Perdido oraz Gavarnie – Vignemale został wpisany na Listę UNESCO. Na liście tej znajduje się też Dolina Madriu-Perafita-Claror w Andorze.

    Dokładny opis Pirenejów i ich atrakcji zająłby pewnie całkiem grubą książkę bo ich piękno i różnorodność są niezwykłe. Na ich terenie znajdują się 3 parki narodowe:

    • Park Narodowy Pirenejów we Francji leżący na południe od słynnej Doliny Lescun i obejmujący imponujące pojedyncze szczyty leżące na północ od głównej grani Pirenejów, a także piękny rezerwat Neouvielle z polodowcowymi jeziorami i krajobrazem przypominającym Tatry.
    • Park Narodowy Ordesa i Monte Perdido, o którym wspomniałam już wyżej. Obejmuje Pireneje Wysokie, a na jego terenie znajdują się przepiękne kaniony Ordesa, Aniscola i Escuain. Pomimo licznych szlaków i ścieżek teren poddany jest rygorystycznej ochronie, a obostrzenia w ruchu turystycznym są tu bardzo duże.
    Monte Perdido – jeden z najbardziej rozpoznawalnych szczytów w Pirenejach (fot. Pedro Sanz, Unsplash)
    • Park narodowy d’Aiguestortes i Estane de Sant Maurici w Katalonii, w którym podziwiać można dziki, polodowcowy krajobraz z cyrkami i górskimi jeziorami.

    Szlaki długodystansowe w Pirenejach

    Wśród turystów i miłośników górskich wędrówek Pireneje znane są bardzo dobrze ze szlaków długodystansowych. Jak pewnie się domyślasz łączą one wybrzeża Atlantyku i Morza Śródziemnego. Przez cały łańcuch górski poprowadzono trzy takie szlaki, a właściwie bardziej poprawnie należałoby powiedzieć trzy takie trasy bo nie zawsze jest to jeden ciągły szlak. Wszystkie trzy mają około 850 km długości i na ich pokonanie potrzebne jest 40-50 dni.

    Wędrówka przez Pireneje to ciągły zachwyt wspaniałymi widokami (fot. Dominik Jirovsky, Unsplash)
    • Szlak GR 10 – to szlak poprowadzony po stronie francuskiej, którego punktami skrajnymi są miejscowości Hendaye i Banyuls-sur-Mer. Przebiega w dużej części przez Wysokie Pireneje. Ma charakter trekkingowy i na jego trasie nie ma trudności wymagających umiejętności wspinaczkowych, ale za to wymaga bardzo dobrej kondycji ze względu na liczne, męczące podejścia. Na trasie znajdują się zarówno rejony całkiem dzikie, jak i miasteczka i leżące w dolinach wioski.
    • Szlak GR 11 – szlak poprowadzony w Hiszpanii od przylądka Cape Higuer do Cap de Creus i jest można powiedzieć lustrzanym odbiciem GR 10 tylko po drugiej stronie granicy.
    • szlak Haute Randonnee Pyreneenne (HRP) czyli Szlak Wysokogórski Pirenejów. Jest najtrudniejszy z tej trójki, ale przez wielu uważany za najciekawszy. Biegnie blisko głównej grani lub nią, wprowadza na najwyższe szczyty i liczne przełęcze. Nie jest to szlak w pełni oznakowany, ale raczej trasa łącząca różne szlaki (w tym fragmenty GR 10 i 11), a miejscami prowadząca bezdrożami, gdzie przydaje się umiejętność nawigacji. W zamian otrzymuje się możliwość pobytu w sercu Pirenejów, obcowanie z wysokimi szczytami oraz dzikość i brak cywilizacji.

    Pireneje – informacje praktyczne

    Na początek dobra wiadomość. Organizacja wyjazdu w Pireneje, na trekking czy pobyt z wycieczkami jednodniowymi nie jest trudna. Oczywiście konieczne jest dobre planowanie bo jak widzisz teren jest ogromny i nie da się go w całości poznać podczas np. dwutygodniowego wyjazdu. Kiedy się wybrać? Najlepszymi miesiącami do wędrówek, a także do wspinaczki w Pirenejach są czerwiec i wrzesień. Lipiec i sierpień bywają zbyt gorące, z kolei w maju może jeszcze leżeć śnieg, a w październiku nadchodzi wilgotna i deszczowa jesień. Warto pamiętać, że pogoda w całym łańcuchu jest bardzo zmienna i wilgotna, latem zaś popołudniami często zdarzają się gwałtowne burze.

    szczyty pirenejów
    Pole biwakowe przy jednym ze schronisk w Pirenejach (fot. Vladan Raznatov,Unsplash)

    Najszybciej dolecieć w Pireneje samolotem – po francuskiej stronie na lotnisko w Tuluzie, zaś po hiszpańskiej w Barcelonie. Z obydwu tych miast dojedziesz w rejony górskie autobusami lub pociągami. Można też oczywiście wybrać się z Polski samochodem, szczególnie jeśli planuje się przemieszczanie między różnymi rejonami gór i krótsze wędrówki.

    W Pirenejach znajduje się całkiem dobrze rozbudowana sieć schronisk o różnym standardzie. Duża część z nich działa sezonowo. Ceny są stosunkowo wysokie, a obłożenie dość duże i warto robić rezerwacje. Dla miłośników obozowania na dziko wieści są złe. Zakazy są dość restrykcyjnie przestrzegane. Na biwaki są wyznaczone miejsca, głównie przy schroniskach, przy wioskach lub w górach i można się na nich rozbić na 1 noc. Stołować można się w wioskach i schroniskach, ale wybierając się na dłuższy trekking trzeba zaopatrzyć się w jedzenie i sprzęt do gotowania.


    Pireneje zaskakują swoim pięknem i różnorodnością. Położone w zachodniej Europie zachowały swoją dzikość i naturalność. To idealne miejsce dla miłośników długich wędrówek i terenów, gdzie przyroda oraz krajobrazy są na pierwszym miejscu.

    Orla Perć – najtrudniejszy szlak w Tatrach

    Orla Perć – najtrudniejszy szlak w Tatrach

    Orla Perć to nazwa znana każdemu turyście, który był lub planuje dopiero odwiedzić Tatry. Należy niewątpliwie do najsłynniejszych, ale i najtrudniejszych szlaków po polskiej stronie Tatr. W ostatnich latach staje się także niezwykle popularny, co szczególnie w sezonie, przekłada się na zwiększony ruch i zatory. Czy Orla Perć jest dla wszystkich? Czy to trudny szlak? Jak przygotować się do jego przejścia. Jeśli chcesz poznać odpowiedzi na te i nie tylko te pytania, zapraszam do lektury.

    Najtrudniejszy znakowany szlak turystyczny w polskich Tatrach

    Poprowadzona szlakiem czerwonym wzdłuż grani Tatr, od Przełęczy Zawrat do Przełęczy Krzyżne, Orla Perć ma już ponad 100 lat. Jej wytyczenie postulował w 1901 r. Franciszek Henryk Nowicki, ale Towarzystwo Tatrzańskie początkowo nie podjęło tej inicjatywy. W latach 1903-1906 szlak wytyczył głównie własnymi środkami ksiądz Walenty Gadowski z pomocą Jakuba Gąsienicy Wawrytki i Klimka Bachledy. W pierwotnej wersji Orla Perć ciągnęła się od Zawratu do Wołoszyna, ale w 1932 r. odcinek z przełęczy Krzyżne na Wołoszyn został zamknięty w związku z utworzeniem rezerwatu przyrody.

    Orla Perć to najbardziej wymagający szlak w polskich Tatrach (fot. Tom Jur, Unsplash)

    Dziś Orla Perć to 4,3 km graniowego szlaku tatrzańskiego prowadzącego przez przełęcze, szczyty i trawersy. Niech Cię nie zmyli niewielka długość. Do przejścia Orlej Perci potrzeba około 6-7 h, bez wliczania dojścia, postojów oraz korków, jakie tworzą się tu przy dużym ruchu. Już to powinno wzbudzić czujność i świadczy o tym, że jest to szlak trudny. Warto pamiętać, że zginęło na nim już ponad 140 osób. Na pewno nie jest to odpowiednie wyzwanie, jeśli dopiero stawiasz pierwsze kroki na tatrzańskich szlakach. Orla Perć wymaga doświadczenia, obycia w skalnym terenie oraz odporności na ekspozycję. Niebagatelną rolę w przejściu szlaku odgrywa pogoda. Gdy jest mokro i ślisko, może być tu śmiertelnie niebezpiecznie, a przejścia zimowe wymagają przygotowania wspinaczkowego, umiejętności asekuracji i sprzętu.

    Szlak Orla Perć – jakich trudności możesz się spodziewać

    Jak już wspomniałam Orla Perć to szlak wymagający, dla doświadczonych turystów, a przejście całej trasy zajmuje około 6-7 h. Czego możesz się więc spodziewać?

    • dużej ekspozycji i przepaści – szlak prowadzi granią i trawersami. Jeśli pojawia się u Ciebie lęk przestrzeni dobrze przemyśl wybór tej trasy.
    • zalegającego w żlebach śniegu – często leży tu aż do lata. Śliskie płaty śniegu mogą być bardzo niebezpieczne.
    • kominków, pochyłych skalnych płyt, które zostały zabezpieczone łańcuchami ułatwiającymi ich pokonywanie
    • pionowych odcinków, których pokonywanie możliwe jest dzięki klamrom i dwóm drabinkom. Najdłuższa, pionowa drabina na Orlej Perci ma 8 m długości i znajduje się nad Kozią Przełęczą.
    • strącanych przez turystów kamieni – na Orlą Perć warto wybierać się w kasku.

    Na eksponowane szlaki Tatr zabierz kask. Przeczytaj artykuł –> „Jaki kask w góry?

    szlak tatry orla nperć
    Duże odcinki Orlej Perci zabezpieczone są łańcuchami i klamrami

    Latem i wczesną jesienią, które uważane są za najlepszy czas do pokonywania Orlej Perci, turystów na szlaku jest bardzo dużo. Część z nich nie ma odpowiedniego wyposażenia ani umiejętności do takiej wędrówki, co przekłada się na bardzo wolne pokonywanie trasy. Zwiększony ruch to niestety zatory, które musisz brać pod uwagę planując przejście tego szlaku.

    Za najtrudniejszy odcinek szlaku Orla Perć uważany jest fragment od Zawratu na Kozi Wierch przez Kozią Przełęcz. Z tego względu od 2007 r. jest to szlak jednokierunkowy. Dalszą część pokonywać można już w dwie strony.

    Orla Perć zimą to wyzwanie dla doświadczonych turystów, którzy umieją posługiwać się sprzętem takim jak m.in. czekan i raki.

    Jeśli marzysz o Orlej Perci zimą to pamiętaj, że o tej porze roku jest to wyzwanie raczej wspinaczkowe niż turystyczne. Zanim je podejmiesz oceń swoje umiejętności i sprzęt (w tej kolejności) i jeśli nie są wystarczające skorzystaj z kursu zimowej turystyki wysokogórskiej.

    Jak się przygotować na przejście Orlej Perci?

    Orla Perć na pewno nie jest szlakiem, który można brać pod uwagę podczas pierwszych wycieczek w Tatry (chyba, że wcześniej byłeś na podobnych trasach w innych górach np. na szlakach typu via ferrata). Jeżeli jesteś zupełnie początkujący w chodzeniu po eksponowanych, zabezpieczonych szlakach, spróbuj najpierw swoich sił w łatwiejszych miejscach i przede wszystkim sprawdź swoją odporność na dużą ilość luftu pod nogami (lub obok nich).

    Przejście Orlej Perci wymaga dobrej kondycji. Wspominałam już o długości przejścia, ale do tego należy doliczyć jeszcze dojście do szlaku. Wiele osób decyduje się na podział Orlej Perci na dwa odcinki. Ułatwiają to docierające do grani szlaki łącznikowe. Najlepszym rozwiązaniem jest nocleg w schronisku Murowaniec na Hali Gąsienicowej lub w schronisku w Dolinie Pięciu Stawów Polskich. Dojście do grani z każdego z nich trwa od 1:45 do 2:30 h.

    Orla Perć wymaga dobrej kondycji oraz odporności na ekspozycję (fot. Krisztian Korhet, Unsplash)

    Cała Orla Perć znajduje się na wysokości przekraczającej 2000 m n.p.m. Możesz się więc spodziewać niższej temperatury niż w dolinach, silnego wiatru, wspomnianego już zalegającego w żlebach śniegu oraz dużej zmienności pogody. Szczególnie latem sprawdzaj ją na bieżąco i w razie nadchodzenia burzy staraj się jak najszybciej wycofać którymś ze szlaków dojściowych. Latem weź też pod uwagę, że na szlaku nie ma się gdzie schować przed słońcem. Krem do opalania i nakrycie głowy to wyposażenie obowiązkowe.

    Jakie buty wybrać na przejście Orlej Perci? Przede wszystkim przyczepne, najlepiej z podeszwą przystosowaną na skalny teren. Bardzo dobrze sprawdza się tu obuwie podejściowe oraz dedykowane do tras typu via ferrata. Oprócz odpowiednich butów zabierz także bluzę lub puchówkę, kurtkę przeciwdeszczową, gdy wieje wiatr czapkę, a także rękawiczki. Te ostatnie przydadzą się też do chwytania łańcuchów.

    Pamiętaj, że na trasie nie ma schronisk i bufetów. Musisz mieć ze sobą odpowiednią ilość napojów oraz jedzenie na całą trasę. Warto także mieć w plecaku czołówkę, apteczkę, a także naładowany telefon z zainstalowaną aplikacją Ratunek i numerem do TOPR oraz powerbank. Podczas pokonywania Orlej Perci zalecane jest posiadanie kasku ze względu na spadające kamienie, strącane przez innych turystów.

    Szlaki dojściowe na Orlą Perć

    Na Orlą Perć można dojść ze znajdujących się u jej stóp dolin – Gąsienicowej i Doliny Pięciu Stawów Polskich. Szlaków na odcinku Zawrat – Skrajny Granat jest kilka, co ułatwia dzielenie trasy na krótsze odcinki oraz ewentualne wycofanie się, gdy pogoda się pogorszy.

    Z Doliny Gąsienicowej i schroniska Murowaniec:

    • szlak niebieski na Przełęcz Zawrat przez Czarny Staw
    • szlak niebieski i szlak żółty na Kozią Przełęcz
    • szlak niebieski, zielony i czarny przez Kozią Dolinkę i Żlebem Kulczyńskiego
    • szlak niebieski i zielony na Zadni Granat
    • szlak niebieski i żółty na Skrajny Granat
    • szlak żółty na Przełęcz Krzyżne

    Z Doliny Pięciu Stawów:

    • szlakiem niebieskim na Przełęcz Zawrat
    • szlakami niebieskim i żółtym na Kozią Przełęcz
    • szlakami niebieskim i czarnym na Kozi Wierch
    • szlakiem żółtym na Przełęcz Krzyżne

    Wśród popularnych szlaków dojściowych do niedawna był czerwony szlak z Kasprowego Wierchu (możliwość wjazdu koleją linową) przez Świnicę. Jednak od 2021 r. na odcinku Zawrat-Świnica jest on jednokierunkowy. Można wejść na Świnicę z Zawratu, ale nie można z niej zejść na przełęcz.

    Orla Perć – opis szlaku

    O Orlej Perci powstały całe przewodniki więc tutaj tylko krótko scharakteryzuję jej przebieg:

    • od Przełęczy Zawrat do Koziego Wierchu-najtrudniejszy odcinek Orlej Perci z obowiązującym ruchem jednokierunkowym. Jego przejście zajmuje około 2h 15 min. Na trasie znajduje się Żleb Honoratka, w którym można spodziewać się zalegającego śniegu. Szlak jest bardzo mocno eksponowany, w wielu miejscach zabezpieczony łańcuchami i klamrami. Na trasie wspaniałe widoki czekają na szczycie Mały Kozi Wierch. Z trawersu Zmarzłej Turni na Kozią Przełęcz sprowadza pionowa drabinka o długości 8 m. Odcinek ten kończy się na Kozim Wierchu, najwyższym punkcie na całej trasie, z którego roztacza się wspaniały widok na Dolinę Pięciu Stawów i Dolinę Gąsienicową.
    orla perć najtrudniejszy szlak w tatrach
    Orla Perć pozwala na podziwianie jednych z najpiękniejszych widoków w Tatrach
    • Od Koziego Wierchu na Skrajny Granat – w tym miejscu rozpoczyna się dwukierunkowy odcinek szlaku więc trzeba spodziewać się mijanek. Jest to trasa spokojniejsza i łatwiejsza, co nie znaczy, że można ją zlekceważyć. Dużą ostrożność należy zachować przy zejściu z Koziego Wierchu Żlebem Kulczyńskiego, gdzie skała jest krucha, w skalnych kominkach przy Czarnym Mniszku i na Skrajnym Granacie, w szczelinie na Granatach oraz w bardzo zdradliwym Żlebie Drege’a. Skrajny Granat świetnie nadaje się do odpoczynku. Znajduje się tu także zejście żółtym szlakiem do Doliny Gąsienicowej. Kolejny szlak sprowadzający w dolinę znajduje się dopiero na Przełęczy Krzyżne.
    • od Skrajnego Granatu na Przełęcz Krzyżne – dwukierunkowy odcinek, którego pokonanie zajmuje około 1h 45 min. Teren jest tu kruchy, a ekspozycje dość znaczne. Na trasie znajduje się 4 metrowa drabinka, ciągi łańcuchów ułatwiające ułatwiające pokonywanie podejść i zejść. Najwięcej trudności pojawia się do Małej Buczynowej Turni, skąd dalszy szlak jest już łatwiejszy. Orla Perć kończy się na widokowej Przełęczy Krzyżne, skąd można zejść do Doliny Pięciu Stawów lub Gąsienicowej.

    Poznaj też inne wymagające szlaki z artykułu ratowniczki TOPR i przewodniczki tatrzańskiej Eweliny Wiercioch –> „Tatry – najtrudniejsze szlaki (lato)


    Orla Perć- kultowy tatrzański szlak to wyzwanie dla doświadczonych turystów. Jeśli nie masz lęku wysokości i chcesz wejść na kolejny stopień górskiego wtajemniczenia ruszaj na szlak. Byle z głową, rozsądnie i realistycznie oceniając swoje możliwości także podczas wędrówki. Może będzie to wstęp do przygód z innymi wysokogórskimi szlakami np w Alpach lub Dolomitach.

    Góry Skaliste – pasmo górskie w Ameryce Północnej

    Góry Skaliste – pasmo górskie w Ameryce Północnej

    Kiedy w XIX wieku przez rozległe prerie Ameryki Północnej podążali osadnicy kierujący się na zachodnie wybrzeże stawał przed nimi wydawałoby się nieprzebyty skalny mur. Najeżone skałami góry otrzymały więc nazwę Rocky Mountains, Gór Skalistych. Łańcuch górski ciągnący się na przestrzeni około 4800 km to jedna z głównych atrakcji Stanów Zjednoczonych i Kanady. Porywające krajobrazy, zadziwiające zjawiska natury oraz dzika fauna i flora w połączeniu z bardzo dobrym zagospodarowaniem turystycznym przyciągają tu co roku rzesze turystów. Chcesz poznać te monumentalne góry? Przejrzyj najważniejsze informacje o nich i zaplanuj wyprawę do Stanów Zjednoczonych lub Kanady.

    Góry Skaliste – najważniejsze informacje

    Nazwa Gór Skalistych w Ameryce Północnej na pewno obiła się o uszy każdemu, kto oglądał westerny lub czytał książki osadzone w realiach Dzikiego Zachodu. Ich łańcuch ogranicza od zachodu rozległe amerykańskie prerie tworząc scenerię, w której rozgrywa się mnóstwo tego typu historii. Nazwa pojawiła się już w pierwszej połowie XVIII w., gdy takie miano nadał im francuski podróżnik Pierre Gautier de Yarennes de la Verandrye.

    Masyw Grand Teton to jeden z klasycznych widoków w Górach Skalistych (fot. Toan Chu, Unsplash)

    Góry Skaliste to nie jedno pasmo górskie, ale system górski należący do Kordylierów, podzielony na ponad 100 mniejszych pasm i grup górskich. Ciągną się na długości 4800 km w zachodniej części Ameryki Północnej, od rzeki Rio Grande w amerykańskim stanie Nowy Meksyk po rzekę Liard w kanadyjskiej prowincji Kolumbia Zachodnia. Najwyższym szczytem Gór Skalistych jest znajdujący się w stanie Kolorado Mount Elbert 4401 m n.p.m., a około 50 kolejnych szczytów przekracza wysokość 4000 m n.p.m. Kanadyjskie Góry Skaliste są nieco niższe, a ich najwyższy szczyt to Mount Robson o wysokości 3954 m n.p.m. Są jednak bardziej niedostępne, a zbocza górskie są tu bardziej strome , co odbija się na tutejszych szlakach turystycznych, które w zasadzie w ogóle omijają bardzo trudno dostępne szczyty, wyprowadzając jedynie na przełęcze i przebiegając malowniczymi dolinami.

    Ze względu na swoje położenie Góry Skaliste odznaczają się ciepłym i suchym latem, gdy chmury zatrzymywane są po zachodniej stronie łańcucha oraz mroźnymi zimami z mocnymi opadami śniegu. W Górach Skalistych znajduje się wiele popularnych ośrodków narciarskich, w tym ekskluzywne i odwiedzane przez światowe elity Aspen. Najwięcej tras do szusowania na nartach znajduje się w stanach Kolorado, Utah i Idaho. Góry Skaliste Kanady i Stanów Zjednoczonych są też popularne wśród miłośników skiturów, nart biegowych oraz freeridu.

    W Górach Skalistych widoki oszałamiają – Maroon Lake w okolicach Aspen

    Ogromny obszar, bogactwo przyrodnicze i krajobrazowe sprawiają, że Góry Skaliste można poznawać latami. By jednak nie pogubić się w tym bogactwie najlepiej zacząć od parków narodowych oraz największych atrakcji. Każdy z nich może być motywem przewodnim osobnej podróży, ale można też łączyć je przebywając w każdym z miejsc po kilka dni.

    Jeśli chcesz poznać Góry Skaliste najlepiej zaplanuj wypożyczenie samochodu gdyż przestrzenie są tu ogromne. Przygotuj się też na noclegi na kempingach, które częściowo trzeba rezerwować z dużym wyprzedzeniem. Obozowanie na dziko jest zakazane, a do tego może być zwyczajnie niebezpieczne ze względu na możliwość ataku dzikich zwierząt, w tym przede wszystkim niedźwiedzi.

    Parki narodowe Gór Skalistych w Stanach Zjednoczonych

    Góry Skaliste (Rocky Mountains) w USA znajdują się w pięciu stanach, Nowym Meksyku, Kolorado, Wyoming, Utah i Montana. Na ich przedpolu na Wyżynie Kolorado w stanie Arizona znajduje się jedna z największych atrakcji Stanów Zjednoczonych, Wielki Kanion Kolorado.

    Na terenie tych pięciu stanów zlokalizowane są cztery rozległe parki narodowe, które przyciągają fantastycznymi szczytami, wspaniałymi widokami oraz ciekawostkami geologicznymi, a także dziką przyrodą. Zapraszam na przegląd ich największych atrakcji.

    • Park Narodowy Gór Skalistych – znajduje się w północno- zachodniej części stanu Kolorado i istnieje już ponad 100 lat, od 1015 r. Obejmuje ponad 1000 km2 dziewiczych terenów po dwóch stronach głównego wododziału Ameryki Północnej. To położenie sprawia, że ma zróżnicowaną szatę roślinną. Część zachodnia jest sucha, zaś zachodnia pokryta bujnymi lasami. Tutejsze góry osiągają ponad 4000 m n.p.m., a najwyższy szczyt to Longs Peak 4346 m n.p.m., którego zdobycie nie wymaga umiejętności wspinaczkowych, a jedynie bardzo dobrej kondycji. Jedna czwarta Parku Narodowego Gór Skalistych znajduje się powyżej granicy lasu. Występuje tu też tundra górska oraz bory świerkowe. Atrakcją widokową są malownicze jeziora.
    Grand Prismatic Spring w Parku Narodowym Yellowstone
    • Park Narodowy Yellowstone – myślę, że tej nazwy nie trzeba tłumaczyć bo jest to jedna z największych atrakcji Stanów Zjednoczonych. Najstarszy park narodowy na świecie założony został już w 1872 r. Tutejszy krajobraz tworzą skały wulkaniczne, a wulkaniczny płaskowyż kryje pod sobą komorę magmową. Jej aktywność sprawia, że rejon ten znany jest ze źródeł termalnych, takich jak Mommoth Hot Springs czy zachwycające swoimi kolorami Grand Prismatic Spring. Ale to nie wszystko Yellowstone to także gejzery takie jak Old Faithfull czy Steamboat, wulkany błotne czy fumarole, a także wspaniały Kanion Yellowstone i potężne wodospady. Na terenie parku żyje jedyne w Ameryce Północnej w pełni dzikie stado bizonów, a także niedźwiedzie grizzly, wilki szare, rysie kanadyjskie i wiele innych.
    • Park Narodowy Grand Teton znajduje się w stanie Wyoming i obejmuje pasmo Teton Range wraz ze znajdującymi się u jego podnóża jeziorami polodowcowymi oraz okoliczne doliny będące terenem wypasowym dla bizonów. To młodsze łańcuchy Gór Skalistych, odznaczające się wyjątkowymi widokami. Ich najwyższy szczyt to Grand Teton o wysokości 4199 m n.p.m., a do najpopularniejszych widoków należy słynne masyw Cathedral Group oraz stojąca na tle ośnieżonych szczytów stodoła Johna Moultona. Grand Teton oddalony jest o zaledwie 16 km od Parku Narodowego Yellowstone i turyści bardzo często łączą wizyty w tych dwóch miejscach.
    Słynna Stodoła Johna Moultona na tle masywu Grand Teton (fot. Cora Leach, Unsplash)
    • Park Narodowy Glacier obejmuje północno- zachodnią część stanu Montana, przy granicy z Kanadą. W kanadyjskiej części Gór Skalistych znajduje się tu Park Narodowy Waterton Lakes, a obydwa parki tworzą Międzynarodowy Park Pokoju Waterton- Glacier. Nazwa parku wywodzi się od znajdujących się tu lodowców, które niestety na skutek zmian klimatu sukcesywnie zmniejszają swoją powierzchnię i znikają. Krajobraz parku tworzą strome skaliste góry, urwiska skalne, przepiękne jeziora polodowcowe oraz lasy świerkowe zamieszkiwane przez liczne dzikie zwierzęta.

    Parki narodowe w Górach Skalistych na terenie Kanady

    Jeśli po tej dawce pięknych widoków myślisz, że nic Cię już nie zaskoczy, zapnij pasy. Jedziemy w kanadyjskie Góry Skaliste i do tutejszych parków narodowych.

    • Park Narodowy Banff w prowincji Alberta jest jedną z największych atrakcji przyrodniczych Kanady i istnieje od 1885 r. Jego nazwa wywodzi się od miasteczka Banff, które jest turystycznym centrum tego regionu. Na terenie parku znajdują się słynne jeziora Lake Louis z ikonicznym hotelem Fairmont oraz Lake Moraine, którego widok umieszczony został na banknocie dwudziestodolarowym z 1969 i 1979 r. To właśnie z tego względu nazywany jest często „Twenty Dollars View”. Otaczająca jezioro dolina nazwana jest Doliną Dziesięciu Szczytów od układających się jeden za drugim wierzchołków widocznych powyżej wód jeziora.
    Widoki w Parku Narodowym Banff to jedna z największych atrakcji Kanady
    • Park Narodowy Jasper w Albercie obejmuje góry zbudowane ze skał osadowych, które zostały silnie przekształcone przez działanie lodowców. Sąsiaduje on z parkiem Banff, a na jego terenie znajdują się wspaniałe Wodospady Athabasca oraz najwyższe szczyty kanadyjskich Gór Skalistych na czele z Mount Robson. Ze względu na położenie i wysokość na terenie parku można podziwiać borealne lasy iglaste, roślinność alpejską oraz rozległe wrzosowiska.
    • Park Narodowy Kootenay znajduje się w Kolumbii Brytyjskiej i charakteryzuje go duże zróżnicowanie wysokości. Jego największą atrakcją jest Sinclair Canyon oraz widokowa Sinclair Pass, z której podziwiać można piękne widoki. Rejon ten obfituje też w źródła termalne.
    • Park Narodowy Waterton Lakes leży przy granicy z USA. Wspominałam już, że jest połączony z amerykańskim parkiem Glacier w jeden Międzynarodowy Park Pokoju. Tutejszy krajobraz tworzą sięgające ponad 2900 m n.p.m. góry, które odbijają się w krystalicznie czystych jeziorach oraz polodowcowe doliny porośnięte bujnymi lasami.
    Góry Skaliste – idealne miejsce dla wielbicieli wspaniałych widoków (fot. Hendrik Cornelissen, Unsplash)
    • Park Narodowy Yoho wywodzi swoją nazwę od okrzyku zachwytu w języku plemienia Kri. A jest się czym zachwycać. Przepiękne jezioro Emerald Lake o niezwykłym kolorze wody, wodospad Takakkaw, z którego woda opada z wysokości 373 m, naturalny most skalny czy płynąca bystro rzeka Kicking Horse – Yoho można tu krzyczeć niemal na każdym kroku.

    Góry Skaliste to niemal niewyczerpane źródło pięknych widoków i możliwości wycieczkowych. Zarówno ich część znajdująca się w Kanadzie, jak i w Stanach Zjednoczonych pozostawia zachwyt i niezapomniane wrażenia. Mam nadzieję, że ta inspiracja pomoże w planowaniu dalekich podróży. Oby się spełniły.

    Korona Gór Polski: Łysica

    Korona Gór Polski: Łysica

    Czy w Koronie Gór Polskich są szczyty ważniejsze i mniej ważne? Zdecydowanie nie. Za to są zarówno te bardzo wysokie, przekraczające 1000, a nawet 2000 m n.p.m., jak i o wiele niższe. I o takim właśnie, stosunkowo niskim i łatwym do zdobycia szczycie będzie w tym wpisie. Łysica – najwyższe wzniesienie w Górach Świętokrzyskich i jednocześnie najniższy szczyt w Koronie Gór Polskich. Zebrałam najważniejsze informacje, które pomogą w zaplanowaniu wycieczki.

    Góry Świętokrzyskie – najniższe góry w Polsce

    Różne są patenty na zdobywanie Korony Gór Polski. Jedni wolą skupiać się tylko na szybkich wejściach na te najwyższe by ruszyć dalej, inni kompletują Koronę jakby trochę „przy okazji” wyjazdów w różne polskie góry. Na pewno jest to bardzo dobry sposób by poznać mniej popularne wśród górskich turystów pasma, a czasem pojechać pierwszy raz w góry, które się dotąd pomijało.

    Góry Świętokrzyskie przez wielu turystów traktowane są z lekkim pobłażaniem. Opinie, że co to za góry, co ledwie wyrastają ponad 600 m n.p.m. można usłyszeć dość często. Ale czy wysokość to zawsze jedyny wyznacznik? Góry Świętokrzyskie są piękne i niezwykle interesujące ze względu na swoją budowę geologiczną, występowanie gołoborzy, malowniczą Puszczę Jodłową oraz połączenie krajobrazów i natury z kulturą. Tak, są to góry niskie, ale przez to idealnie nadają się na mniej forsowne wycieczki, także te z dziećmi.

    Gołoborze na Świętym Krzyżu (fot. Anna Śliwa)

    Łysica leży w najwyższym i najbardziej znanym paśmie Gór Świętokrzyskich czyli w Łysogórach. Ciągną się one od doliny Lubrzanki na zachodzie po Nową Słupię na wschodzie. To właśnie tu skupia się większość najważniejszych i najchętniej odwiedzanych przez turystów atrakcji regionu. Całe Łysogóry możesz przewędrować (wchodząc oczywiście na Łysicę) kierując się czerwonym, Głównym Szlakiem Świętokrzyskim im. Edmunda Massalskiego z Trzcianki przez Święty Krzyż – Hutę Szklaną – Kakonin – Łysicę – Świętą Katarzynę – Radostową po dolinę Lubrzanki w okolicach miejscowości Ciekoty.

    W paśmie tym znajdziesz dwa gołoborza – na Łysicy oraz pod szczytem Świętego Krzyża, opisywaną przez Żeromskiego Puszczę Jodłową, klasztor na Świętym Krzyżu, którego historia sięga przełomu X i XI w., miejsca dawnego kultu przedchrześcijańskiego na Łysej Górze, Muzeum Starożytnego Hutnictwa w Nowej Słupi wraz ze skansenem oraz Muzeum Minerałów i Skamieniałości w Świętej Katarzynie. Jeśli zamierzasz wybrać się w te rejony z dziećmi, to w Krajnie możesz odwiedzić Park Miniatur „Sabat”.

    Na Łysicy (fot. Anna Śliwa)

    Choć Łysogóry są w dużym stopniu zalesione, to i tu trafiają się miejsca widokowe. A przy dobrych warunkach widoki mogą być naprawdę bardzo dalekie bo sięgające odległych o około 200 km Tatr. Miejscami, z których można je obserwować (o ile ma się szczęście) są np. Święty Krzyż albo Krajno.  

    Łysica – parkingi i noclegi

    Góry Świętokrzyskie to region, w którym nie brakuje noclegów o rozmaitym standardzie. Jak się pewnie domyślasz nie ma tu schronisk górskich bo i teren nie wymaga ich obecności. Bazę noclegową tworzą głównie pensjonaty, ośrodki wypoczynkowe i agroturystyki, ale są i wyższej klasy hotele. Najtańsza baza to obecnie schroniska młodzieżowe, które w okolicach Łysogór działają w Mąchocicach – Scholasterii, Bodzentynie, Nowej Słupi i w Świętej Katarzynie (schronisko prywatne) oraz Dom Wycieczkowy PTTK w Świętej Katarzynie.

    Wycieczkę na Łysicę najlepiej rozpocząć w Świętej Katarzynie lub w Kakoninie. W obydwu tych miejscowościach znajdują się parkingi. Niektóre z nich są płatne.

    Jak przygotować się do wycieczki

    Góry Świętokrzyskie, w tym Łysogóry nie są wymagające pod względem warunków do uprawiania turystyki. Na ich najwyższy szczyt bez problemów wejdziesz nawet z małymi dziećmi. Nie potrzebujesz się też przygotowywać do takiej wycieczki w specjalny sposób. Załóż wygodne buty na przyczepnej podeszwie, ubierz się adekwatnie do pogody i ruszaj na szlak. Szlak prowadzi cały czas w lesie, ścieżką, na której pojawiają się czasem kamienie. Jest łatwy, choć po opadach deszczu może być tu nieco bardziej ślisko. Nie polecam wchodzenia w sandałach czy tenisówkach na cienkiej podeszwie ze względu na stabilność i możliwość poślizgnięcia. Ale niskie buty outdoorowe, turystyczne czy trekkingowe będą całkowicie wystarczające.

    Szlak na Łysicę nie jest wymagający (fot. Anna Śliwa)

    Zależnie od tego, z której strony chcesz wejść na Łysicę oraz gdzie iść dalej zabierz odpowiednią ilość napojów oraz coś do przegryzienia na trasie. Zdobycie szczytu możesz połączyć z wędrówką całym grzbietem Łysogór do Świętego Krzyża i Nowej Słupi, co zajmuje łącznie około 5 godzin. Jedyne punkty gastronomiczne na tej trasie znajdują się na Świętym Krzyżu.

    Łysica znajduje się na terenie Świętokrzyskiego Parku Narodowego więc przed wejściem na szlak musisz wykupić bilet. Możesz to zrobić w kiosku na początku szlaku np. w Świętej Katarzynie lub w Nowej Słupi albo online na stronie parku. 

    Łysica – najwyższy szczyt Gór Świętokrzyskich

    Łysica to szczyt o dwóch wierzchołkach wznoszący się nad miejscowościami Święta Katarzyna i Kakonin. Wokół jego wysokości zrobiło się w ostatnich latach małe zamieszanie i w internecie oraz w przewodnikach możesz znaleźć różne wersje. Do 2018 r. wydawało się, że sprawa jest jasna. Najwyższy szczyt Gór Świętokrzyskich ma 612 m n.p.m. i jego najwyższy punkt znajduje się na zachodnim wierzchołku, w miejscu, gdzie stoi krzyż.

    Jednak w 2018 r. przeprowadzono bardzo dokładne pomiary z wykorzystaniem urządzeń cyfrowych, które wykazały, że po pierwsze Łysica jest nieco wyższa, o około 1 metr, a poza tym najwyższy punkt znajduje się na wierzchołku wschodnim- Skale Agaty. W tym miejscu Łysica osiąga 613,96 m n.p.m. Wierzchołek z krzyżem jest o około 50 cm niższy.

    Gołoborze na Łysicy (fot. Anna Śliwa)

    Znakowany szlak pieszy prowadzi obecnie jedynie na wierzchołek z krzyżem. Skała Agaty znajduje się poza szlakiem, choć Świętokrzyski Park Narodowy planuje poprowadzenie tam ścieżki przyrodniczej. Na ten moment wydeptana jest tylko przez turystów ścieżka. Pamiętaj, że poruszanie się w parku narodowym poza znakowanymi szlakami jest zakazane.

    Łysica, choć nie oferuje rozległych widoków, jest interesującym miejscem na wycieczkę. Pod jej szczytem znajduje się gołoborze, które w przeciwieństwie do tego na Świętym Krzyżu można oglądać bez dodatkowych opłat. Na wierzchołku zachodnim stoi krzyż, który jest repliką pierwszego krucyfiksu ustawionego tu w 1930 r. Masyw porastają malownicze lasy mieszane oraz duże fragmenty Puszczy Jodłowej. Przy szlaku prowadzącym od Świętej Katarzyny napotkasz dwa urokliwe miejsca – tak zwaną Kapliczkę Żeromskiego, gdzie na ścianie znajdują się podpisy pisarza i jego kolegi z czasów szkolnych oraz kapliczkę świętego Franciszka z cudownym źródełkiem.

    Łysica – szlaki na szczyt KGP

    Przez szczyt Łysicy przebiega oznaczony kolorem czerwonym Główny Szlak Świętokrzyski im. Edmunda Massalskiego na odcinku Święta Katarzyna – Kakonin. Jest to jedyna znakowana trasa umożliwiająca wejście na szczyt. Tak, jak wspomniałam wyżej szlak trawersuje Skałę Agaty, na którą trasa nie jest obecnie wyznakowana.

    Cudowne źródełko przy Kaplicy św. Franciszka na zboczach Łysicy (fot. Anna Śliwa)

    Jak wejść na Łysicę?

    • ze Świętej Katarzyny – wejście zajmuje około 1h- 1h 10 min. Do pokonania jest 2,5 km oraz 275 m przewyższenia. Podejście jest momentami dość strome, ale bez żadnych trudności. Dadzą sobie na nim radę nawet dzieci czy osoby, które nie są przyzwyczajone do forsownych wędrówek. Szlak prowadzi cały czas lasem, a po drodze można obejrzeć klasztor w Świętej Katarzynie, Kapliczkę Żeromskiego oraz cudowne źródełko i Kapliczkę św. Franciszka. W wielu miejscach na trasie znajdują się ławki, na których w miarę potrzeby można odpocząć.
    • z Kakonina – trasa o długości 4,2 km z przewyższeniem 221 m. Wejście zajmuje około 1 h 30 min. Trasa ta jest dłuższa, ale podejścia łagodniejsze. Początkowo prowadzi łąkami nad Kakoninem, by po chwili zagłębić się w lasy na zboczach Łysicy. Po dotarciu na grzbiet na Przełęczy św. Mikołaja można zobaczyć niewielką kapliczkę.

    Jeśli chcesz włączyć Łysicę w dłuższą wycieczkę w Górach Świętokrzyskich możesz wędrować z Kakonina dalej w kierunku Świętego Krzyża i do Nowej Słupi lub Trzcianki. Trasę można oczywiście pokonać także w odwrotnym kierunku.  

    Łysica – ciekawostki

    • Góry Świętokrzyskie, w których leży Łysica należą do najstarszych gór w Polsce i w Europie.
    • Występujące pod szczytem Łysicy (oraz na Świętym Krzyżu) gołoborza to bezleśne obszary pokryte rumowiskami z piaskowca kwarcytowego. Powstały w wyniku wietrzenia mrozowego skał w czasie zlodowaceń.
    • W Ciekotach leżących u podnóża Łysogór spędził dzieciństwo Stefan Żeromski. Wspomnienia zawarł w książce „Puszcza Jodłowa”, w której opisuje m.in. wycieczki na Łysicę.
    • Ze źródełka przy kaplicy św. Franciszka na zboczu Łysicy do dziś zaopatrywany jest w wodę klasztor w Świętej Katarzynie. Woda jest lekko zmineralizowana, a jej stała temperatura to +7 st. C. Zimą, w czasie mrozów nad źródełkiem unosi się para wodna. 
    Bieszczady zimą

    Bieszczady zimą

    Zima w Bieszczadach. Jaka jest? Na pewno obrosła stereotypami i wyobrażeniami o watahach wilków i zawianych drogach. Tymczasem jej piękno sprawia, że z roku na rok zimowa popularność Bieszczadów rośnie, a ferie w Bieszczadach to idealna alternatywa dla osób szukających spokojniejszych miejsc. Zapraszam więc na krótki przegląd zimowych bieszczadzkich szlaków i warunków, jakich możesz się spodziewać w tych najdalej na wschód wysuniętych polskich górach. Zapraszam w Bieszczady zimą!

    Zima w Bieszczadach – jak przygotować się do wyjazdu

    Każde góry zimą budzą i powinny budzić większy niż w innych porach roku respekt. Wycieczki wymagają także znacznie staranniejszego przygotowania i zabrania większej ilości sprzętu.

    Zimą Bieszczady wyglądają wyjątkowo majestatycznie (fot. Anna Śliwa)

    Czego więc możesz się spodziewać zimą w Bieszczadach?

    • Śniegu – to raczej dość oczywiste, ale zaskoczeniem może być jego ilość. Czasem w Wetlinie czy Cisnej sytuacja jest niemal „jak w mieście”, ale wystarczy wyjść wyżej, ponad granicę lasu, by przekonać się, że śniegu potrafi być tu naprawdę dużo. Wiatr powoduje powstawanie zasp, ale jednocześnie wywiewanie śniegu z niektórych miejsc.
    • Wiatru – oj tu potrafi wiać naprawdę mocno. A wiatr powoduje, że odczuwalna temperatura jest o wiele niższa.
    • Lawin –  być może będzie to dla Ciebie zaskoczeniem, ale w Bieszczadach schodzą lawiny. Oczywiście nie tak często jak w Tatrach czy Karkonoszach, niemniej zagrożenie lawinowe występuje i przed wyjściem na szlak warto sprawdzić komunikaty GOPR. Do miejsc najbardziej zagrożonych lawinami zaliczane są Rawki, Szeroki Wierch, Tarnica i Połonina Caryńska, gdzie możesz zobaczyć nawisy śnieżne.
    Schronisko Koliba na Przysłupie Caryńskim (fot. Anna Śliwa)

    Jeśli planujesz zimowy wyjazd w Bieszczady przejrzyj swoje wyposażenie i sprawdź czy na pewno są w nim następujące elementy:

    • odzież do założenia „na cebulkę” z solidną bielizną termoaktywną oraz chroniącą od wiatru kurtką
    • czapka i rękawiczki, przydaje się też komin lub kominiarka do osłonięcia twarzy przed wiatrem
    • termos na gorącą herbatę
    • kije trekkingowe
    • raczki – bardzo przydają się na wyślizganych i wywianych do lodu szlakach
    • rakiety – te z kolei przydają się do chodzenia w głębokim śniegu. W Bieszczadach działają wypożyczalnie m.in. w Lesku i w Ustrzykach Górnych, gdzie można wypożyczyć rakiety.
    • czołówka – pamiętaj, że zmrok zapada szybko
    • telefon oraz naładowany powerbank. Koniecznie zainstaluj wcześniej aplikację GOPR „Ratunek”.

    Bieszczadzkie szlaki zimą

    W zestawieniu powyżej nie wpisałam mapy. Bo o niej kilka słów teraz. Być może zabrzmię jak podstarzały dziwak, ale zaopatrz się w papierową mapę Bieszczadów. Dlaczego? Bo na mrozie bateria telefonu wyładowuje się znacznie szybciej. Papierowy backup może okazać się w pewnych sytuacjach nieoceniony. Jeśli korzystasz z aplikacji jak mapaturystyczna.pl czy mapy.cz weź pod uwagę, że w wielu miejscach w Bieszczadach nie będziesz mieć zasięgu w ogóle albo dostępny będzie tylko zasięg ukraiński (tak jest w wielu miejscach na Połoninach czy w rejonie Tarnicy). Dlatego zanim ruszysz na szlak ściągnij mapy w wersji offline – no chyba, że nie masz problemu z wydaniem kilkuset złotych na rachunek za przesył danych.

    Ruszasz zimą w Bieszczady- śniegu na szlakach może być naprawdę dużo. Pomyśl o zabraniu rakiet (fot. Anna Śliwa)

    W Bieszczadach nie ma szlaków, które są zamykane na okres zimowy. Nie ma też zmian ich przebiegów. Z drugiej strony nie są też przecierane specjalnie skuterami. Ponad granicą lasu na terenie Bieszczadzkiego Parku Narodowego szlaki znakowane są tyczkami, które wystają ponad śnieżne zaspy. Na tyczkach umieszczone są numery. To kolejny sposób na zlokalizowanie się w razie problemów. Każda tyczka ma swój unikalny numer i jeśli podasz go ratownikom będą dokładnie wiedzieli, gdzie jesteś.

    Na szlakach leżących w obrębie BdPN obowiązuje zakaz zjazdów na sankach i jabłuszkach.

    Jakie trasy wybrać na zimowe wędrówki w Bieszczadach

    Sprawa map załatwiona, więc spieszę z podpowiedziami zimowych tras. Przede wszystkim planuj rozważnie, biorąc pod uwagę krótki dzień i panujące warunki. Sprawdzaj komunikaty, które podaje Grupa Bieszczadzka GOPR oraz Bieszczadzki Park Narodowy.

    • Tarnica zimą – o ile pogoda jest sprzyjająca będzie to wspaniała wycieczka. Polecam wejście od Wołosatego niebieskim szlakiem i zejście tą samą trasą lub przez Szeroki Wierch GSB do Ustrzyk Górnych. Natomiast niezwykle malowniczą pętlę prowadzącą przez Halicz i Rozsypaniec zostaw na inne pory roku. Zimą możesz nie zdążyć przed zmrokiem.
    Tarnica zimą wygląda zjawiskowo, a przy dobrych warunkach możesz stąd zobaczyć Tatry!
    • Połonina Wetlińska i Smerek – najlepiej utrzymany jest tu zawsze odcinek żółtego szlaku z Przełęczy Wyżnej ponieważ tędy dojeżdża zaopatrzenie do schronu turystycznego Chatka Puchatka. Przy naprawdę dobrej pogodzie i wczesnym wyjściu możesz rozważyć wędrówkę przez całą Połoninę do Przełęczy Orłowicza oraz zejście do Wetliny. Możesz też wybrać wejście z Wetliny na Przełęcz Orłowicza, wejście na Smerek i powrót tą samą drogą.
    • Połonina Caryńska – zimą najlepiej wybrać podejście od przełęczy Wyżniańskiej zielonym szlakiem, a zejść do Ustrzyk Górnych lub do Brzegów Górnych szlakiem czerwonym.
    • Korbania – szlak do wieży widokowej w północnej części Bieszczad. Na szczyt prowadzą szlaki spacerowe z Bukowca wiodące cały czas lasem.
    • Bieszczadzkie doliny – to doskonały wybór, gdy pogoda nie pozwala na wyjścia w wyższe partie gór. Możesz pójść na wycieczkę do Caryńskiego, Łopienki, Tyskowej lub Radziejowej.

    Zajrzyj do kategorii –> turystyka zimowa.

    Bieszczady na nartach

    Bieszczady – na pewno nie jest to pierwsze z przychodzących na myśl miejsc na wyjazd narciarski. Ale z roku na rok popularność Bieszczadów wśród narciarzy rośnie. Jakie formy narciarstwa możesz tu uprawiać?

    Bieszczady stają się coraz popularniejsze wśród narciarzy (fot. Anna Śliwa)

    • Narciarstwo biegowe – możesz „biegać” po szlakach pieszych, a oprócz tego po specjalnie przygotowanych i ratrakowanych trasach w rejonie Wetliny, Ustrzyk Dolnych i Mucznego.
    • Narciarstwo zjazdowe – w Bieszczadach stoki narciarskie znajdują się w Kalnicy oraz w rejonie Ustrzyk Dolnych na Kamiennej Laworcie i Gromadzyniu.
    • Skitury – popularne trasy prowadzą na Jasło i Okrąglik, Wielką i Małą Rawkę oraz Paportną. Ale skiturowców można spotkać też w wielu innych miejscach. Na szlakach pieszych można poruszać się na nartach, ale piesi mają zawsze pierwszeństwo przed narciarzami.

    Bieszczady zimą są piękne i majestatyczne. Potrafią też zaskakiwać niezwykłymi widokami. To właśnie zimą najlepiej jest polować na odległe stąd około 180 km Tatry. Jeśli będziesz mieć szczęście, a powietrze będzie odpowiednio przejrzyste być może zobaczysz je z Tarnicy, Połonin Caryńskiej i Wetlińskiej, Wielkiej Rawki lub Jasła.

    Odlo – bielizna termoaktywna na zimę

    Odlo – bielizna termoaktywna na zimę

    Zima to niezwykle wymagający czas dla każdego, kto uprawia sport lub jest miłośnikiem różnych outdoorowych aktywności. Jeśli chodzisz zimą po górach, biegasz, jeździsz na nartach, czy w uprawiasz inną aktywność na świeżym powietrzu, wiesz na pewno jak ciężko o tej porze roku zachować komfort termiczny. I tu właśnie wkracza Odlo, marka o skandynawskich korzeniach, która kilkadziesiąt lat temu zrewolucjonizowała podejście do outdoorowej i sportowej odzieży. Zapraszam na przegląd bielizny termo na zimę od Odlo.

    Norweskie korzenie i szwajcarska technologia

    Trójwarstwowy system odzieży jest czymś, co jest dziś oczywiste dla każdego, kto aktywnie spędza czas na świeżym powietrzu w mniej sprzyjających warunkach pogodowych. Ale nie zawsze tak było. To właśnie konstruktorzy Odlo kilkadziesiąt lat temu stworzyli taką koncepcję odzieży outdoorowej.

    Marka Odlo powstała w 1946 r. w Norwegii, a jej twórcą był Odd Roar Lofterod Senior. Jej oferta inspirowana była popularnymi w Skandynawii sportami – narciarstwem biegowym oraz łyżwiarstwem szybkim. Dzięki innowacyjnemu podejściu do odzieży i bielizny marka bardzo szybko stała się potentatem na lokalnym rynku sportowym i outdoorowym, ale przełomem było uszycie termicznego i aerodynamicznego kombinezonu do łyżwiarstwa szybkiego w połowie lat sześćdziesiątych. Odlo wkroczyło na rynek międzynarodowy i na Igrzyskach w Sapporo w 1972 r. już 22 ekipy narodowe korzystały z bielizny i odzieży Odlo.

    Skandynawskie inspiracje i szwajcarska technologia – odzież Odlo to doskonały wybór do aktywności przez cały rok (fot. Odlo)

    Całą historię marki wyznacza rozwój technologii i konstrukcji z wykorzystaniem najnowszych osiągnięć nauki. Proces ten przyspieszył, gdy w 1986 r. Odd Roar Lofterod Junior przeniósł siedzibę firmy do Szwajcarii. To tu rozpoczęto opracowywanie i produkcję trójwarstwowego systemu odzieży, a do ubrań dla narciarzy i łyżwiarzy stopniowo dołączano kolekcje trekkingowe, biegowe i rowerowe.

    Dziś z Odlo może ubrać się każdy miłośnik aktywności na świeżym powietrzu. Wszystkie kolekcje oparte są na koncepcji trójwarstwowej i tworzą system, który zapewnia komfort termiczny o każdej porze roku.

    Bielizna Odlo – komfort dla skóry

    Ubierając się na trekking, narty, bieg czy inne zimowe aktywności, na pewno korzystasz z trójwarstwowej koncepcji ubioru. Jego podstawą jest bielizna, najbliższa skórze i odpowiadająca za komfort termiczny i gospodarkę wilgocią powstającą w naturalny sposób podczas ruchu. W produkcji bielizny Odlo sięga po najnowsze technologie, które pomagają utrzymać prawidłową termikę.

    Odlo – marka, która stworzyła trójwarstwowy system odzieży outdoorowej (fot. Odlo)

    Od początku XXI w. Odlo włącza się w światowy trend produkcji zrównoważonej. Marka należy do Fair Wear Foundation (FWF) i Sustainable Apparel Coalition (SAC), a we współpracy z kontrahentami kieruje się Kodeksem Postępowania ODLO. Do produkcji używane są włókna naturalne oraz pochodzące z recyklingu. Bielizna Odlo posiada certyfikat STANDARD 100 by OEKO-TEX®, dzięki czemu możesz być pewien, że jest przyjazna dla skóry.

    Odlo Performance – bielizna do zadań specjalnych

    Performance to kolekcja Odlo przeznaczona do bardzo intensywnych i zróżnicowanych aktywności. Możesz jej używać do biegania, jazdy na nartach lub jazdy na rowerze. Na zimę możesz wybrać spośród jej dwóch rodzajów:

    • Performance Warm – to ciepła i jednocześnie oddychająca bielizna wykonana z włókien syntetycznych pochodzących w zdecydowanej większości z recyklingu. Zastosowano w niej technologię organicznego bodymappingu, dzięki czemu utrzymuje temperaturę i odprowadza wilgoć dokładnie tam, gdzie to konieczne. Wyposażona jest w specjalne strefy wentylacyjne, które zapobiegają poceniu się. W kolekcji znajdziesz koszulki z długim rękawem o zróżnicowanym wykończeniu pod szyją (podkrój, półgolf z zamkiem, golf z osłoną dolnej części twarzy) oraz leginsy o długości pełnej i 3/4. Bezszwowa konstrukcja i idealne dopasowanie do ciała pozwalają na pełną swobodę ruchu, a technologia ZeroScent zapobiega powstawaniu nieprzyjemnego zapachu.
    • Performance Wool – bielizna wykonana z mieszanki wełny merino z włóknami syntetycznymi. Dedykowana jest na zimowe trekkingi oraz do uprawiania narciarstwa zjazdowego. Dzięki wełnie merino ma naturalne właściwości termoregulacyjne, a przy tym jest miękka i przyjemna w dotyku. 

    7

    POW Blackcomb – bielizna na narty

    Seria bielizny POW Blackcomb dedykowana jest dla narciarzy, zarówno na stoki, jak i na skitury czy do narciarstwa biegowego. Sprawdzi się także podczas zimowych biegów. To ciepłe koszulki z różnym wykończeniem pod szyją oraz leginsy wykonane z funkcjonalnych włókien syntetycznych. Zapewniają doskonałą izolację połączoną ze sprawnym odprowadzaniem wilgoci dzięki organicznemu bodymappingowi.

    Blackcomb to seria bielizny stworzona do potrzeb narciarzy (fot. Odlo)

    Technologia antybakteryjna ZeroScent oparta na naturalnych składnikach sprawia, że bielizna dłużej pozostaje świeża, a jej konstrukcja zapewnia dużą swobodę ruchu. Seria POW Blackcomb powstała we współpracy ze szwajcarską NGO’s Protect Our Winter (POW) i jej design inspirowany jest śniegiem.

    Odlo Natural – komfort wełny merino

    Seria bielizny Natural 200 wykonana jest z czystej wełny merino o gramaturze 200 g/m2. To naturalne włókno zapewnia rewelacyjne właściwości termoregulacyjne, sprawne odprowadzanie wilgoci i niezrównany komfort przy skórze. Koszulki i leginsy z wełny merino są antybakteryjne i mają właściwości antyalergiczne, dzięki czemu możesz je nosić nawet jeśli masz wrażliwą skórę. Nie powodują podrażnień i są bardzo przyjemne w dotyku. Linia Natural przeznaczona jest głównie do trekkingów oraz na narty.

    Odlo Active – zima w wydaniu aktywnym

    Linia bielizny Active występuje w dwóch wersjach Active Warm, dedykowana na temperatury od 0 do około -10/-15 st. C oraz Active X-Warm, w której nie zmarzniesz nawet, gdy temperatury spadną w granicach -20/- 30 st. C. Przeznaczona jest na zimowe trekkingi oraz do uprawiania narciarstwa. Leginsy i koszulki o różnym wykończeniu pod szyją mają właściwości termoizolacyjne i oddychające, dzięki czemu pozwalają zachować komfort cieplny podczas aktywności na mrozie. Wykonane są miękkiej dzianiny z poliestru z recyklingu wykończonej technologią antybakteryjną ZeroScent.

    Kliknij w nazwę marki i zobacz pełną ofertę produktów –> Odlo.


    W trójwarstwowej koncepcji ubioru outdoorowego bielizna zajmuje niezwykle ważne miejsce. Bez niej cały system sypie się i nie spełnia swojej funkcji. Jeśli szukasz zimowej bielizny termoaktywnej, która sprawi, że będzie Ci ciepło, a jednocześnie nie będziesz się przegrzewać podczas ruchu, zajrzyj do kolekcji Odlo. Na pewno znajdziesz koszulki i leginsy dopasowane do swoich potrzeb.

    Nordic walking – co to jest i jaka jest technika chodzenia?

    Nordic walking – co to jest i jaka jest technika chodzenia?

    Szukasz aktywności fizycznej, która pozwala na jak najpełniejszy ruch mięśni? Chcesz urozmaicić swój trening albo znaleźć formę ruchu, którą można uprawiać nawet w mieście? Oto rozwiązanie – nordic walking. Chodzenie z kijami to forma aktywności, która od jakiegoś czasu bije rekordy popularności. Sprawdź czym jest i jak zacząć przygodę z nordic walkingiem.

    Nordic walking — czym jest i skąd się wziął?

    Mogłoby się wydawać, że nordic walking to aktywność fizyczna wymyślona niedawno. Rzeczywiście jej popularność nabrała rozpędu dopiero w ostatnich około 15-20 latach. Ale to nie znaczy, że chodzenie z kijkami to zupełna nowość. O nie, jego korzenie sięgają lat dwudziestych XX wieku. Wymyślono je w Finlandii, gdzie znane jest pod nazwą Sauvakävely, co dosłownie tłumaczy się jako „marsz z kijkami”. Miał to być całoroczny trening dla narciarzy biegowych i jako taki było traktowane przez około 70 lat. Dopiero w 1997 r. opisano technikę chodzenia z kijkami oraz pojawiły się pierwsze opracowania dotyczące jego pozytywnego wpływu na kondycję oraz formę nie tylko zawodowych sportowców czy narciarzy, ale także przeciętnego człowieka.

    To właśnie od drugiej połowy lat dziewięćdziesiątych XX w. notuje się prawdziwy boom na nordic walking. Jego popularność bierze się z jednej strony z możliwości uprawiania go w niemal każdym miejscu, także w miastach, z drugiej zaś z tego, że poza specjalnymi wskazaniami lekarza, chodzić z kijami może w zasadzie każdy, niezależnie od wieku i formy w jakiej jest.

    impreza nordic walking
    Nordic walking może uprawiać niemal każdy, a kluby i stowarzyszenia nordic walking znajdziesz w całej Europie (fot. Moershy, pixabay)

    Popularność nordic walkingu rośnie także w Polsce. Od 2009 r. odbywają się Mistrzostwa Polski Nordic Walking, a także zawody nordic walking na niższych poziomach. Działają Polska Federacja Nordic Walking, Polskie Stowarzyszenie Nordic Walking będące członkiem Polskiego Związku Lekkiej Atletyki, a także lokalne stowarzyszenia i kluby nordic walking.

    Spacer a marsz z kijkami. Czy warto trenować nordic walking?

    Nie odkryję Ameryki jeśli powiem, że ruch na świeżym powietrzu wpływa korzystnie na zdrowie każdego z nas, niezależnie od tego w jakim wieku jesteśmy i jaki tryb życia prowadzimy. Oczywiście formy tego ruchu mogą być najrozmaitsze, ale nie każdy ma możliwość podjęcia bardziej zaawansowanych treningów. Dlatego nawet spacery, które przerywają monotonię codziennych czynności są niezwykle korzystne. A nordic walking to taki „turbo spacer”. Wystarczy jedno porównanie: podczas spaceru i przy zwykłym marszu angażujemy około 40% naszych mięśni, a podczas nordic walkingu aż 90%! To oznacza, że porusza się prawie całe nasze ciało.

    kije nordic walking
    Nordic walking angażuje większość mięśni naszego ciała (fot. 5598375, pixabay)

    A wszystko to dzięki użyciu kijów do nordic walking. Gdy spacerujemy poruszają się przede wszystkim dolne partie naszego ciała, przy marszu z kijkami pracują też ręce, klatka piersiowa, ramiona, mięśnie brzucha. Co więcej kije dają dodatkowe oparcie i odciążenie stawów. Dzięki temu taka forma rekreacji jest odpowiednia np. dla osób po urazach kończyn lub z osłabionymi stawami. Mogą ją też uprawiać osoby starsze i o większej tuszy. Oczywiście jeśli masz problemy ze zdrowiem, jesteś po kontuzji, decyzję o rozpoczęciu przygody z nordic walking skonsultuj ze swoim lekarzem oraz dopytaj o to jak intensywnie możesz chodzić z kijami.

    Nordic walking — jakie korzyści daje marsz z kijami?

    Wspomniałam już, że uprawianie nordic walkingu jest bardzo korzystne dla naszego organizmu. Jest to forma rekreacji albo sportu, zależnie od tego z jaką intensywnością lub w jakim celu się go uprawia, która przy prawidłowej technice marszu angażuje nasze mięśnie i stawy oraz prawie całe ciało . To teraz czas na konkrety. Lista pozytywów, jakie niesie ze sobą marsz z kijkami jest imponująca:

    • rozwinięcie i wzmocnienie różnych partii mięśni
    • wzmocnienie mięśni ramion
    • odciążenie stawów
    • zredukowanie nacisku na kolana, biodra, piszczele oraz plecy – jest to szczególnie korzystne dla osób w starszym wieku
    • zwiększenie wydolności organizmu – będziesz mniej się męczyć podczas wędrówki
    • zwiększenie poboru tlenu – w badaniach są to wzrosty od 20 aż do 58% w stosunku do stanu sprzed treningu
    • zwiększenie ruchomości kręgosłupa
    • wyższe spalanie kalorii niż podczas zwykłego marszu czy spaceru
    • wspomaganie odchudzania i szybsze zrzucanie wagi
    • ogólna poprawa kondycji i sprawności, a co za tym idzie lepsze samopoczucie
    • ogólna poprawa kondycji i sprawności, a co za tym idzie lepsze samopoczucie

    Oczywiście musisz pamiętać, że jak w każdym sporcie i rekreacji efekty nie pojawiają się natychmiast. Nie wystarczy przejść się z kijkami kilka razy do roku, ale należy trenować regularnie. Przerwa w treningu powoduje niestety regres i konieczność ponownego pokonywanie poziomów, które osiągnęło się wcześniej.

    co to jest nordic walking
    Nordic walking to doskonała aktywność dla seniorów i osób o mniejszej sprawności (fot. WolfgangBantz, pixabay)

    W nordic walkingu bardzo ważna jest prawidłowa technika chodu oraz właściwy dobór kijów. Jeśli planujesz rozpoczęcie marszów z kijami, dowiedz się, jak zrobić to prawidłowo.

    Jak wybrać kije i jak się ubrać do marszu z kijami?

    Jeśli chcesz zacząć chodzenie przy użyciu kijków, musisz się w nie zaopatrzyć. Kije trekkingowe i do nordic walkingu różnią się od siebie i używanie tych pierwszych do maszerowania nie jest dobrym pomysłem. Ich konstrukcja powoduje, że nie da się wypracować prawidłowej techniki chodu.

    Przede wszystkim dobierz kije do swojego wzrostu. Na rynku dostępne są zarówno kije o stałej długości, jak i kije regulowane. Aby dobrać długość musisz stanąć trzymając w dłoni kijki – prawidłowa długość to taka, gdy ręka zgięta w łokciu tworzy kąt prosty, a kij dotyka podłoża. Kije powinny być lekkie i wytrzymałe. Masz do wyboru modele z włókna szklanego i węglowego, a także bardzo trwałe kije aluminiowe.

    „Rękawiczki” w kijach do nordic walkingu umożliwiają wypracowanie odpowiedniej techniki chodu (fot. MaBraS, pixabay)

    Kije do nordic walking mają specjalną „rękawiczkę”, która umożliwia luzowanie chwytu podczas chodzenia. W prawidłowej technice chodu kijków nie trzyma się cały czas mocno w dłoniach, ale wypuszcza się je z ręki, gdy znajdują się z tyłu. Jak pewnie wiesz kije trekkingowe mają jedynie pasek nadgarstkowy, który sprawia, że taki ruch jest niemożliwy do wykonania. Kolejnym elementem kija do „nordica”, którego nie znajdziesz w kiju trekkingowym jest gumowa końcówka, która wygląda jak stopka. Umożliwia ona prawidłowe stawianie kija podczas chodzenia i wspomaga właściwą technikę.

    Jak się ubrać na marsz z kijkami? Przede wszystkim wygodnie i odpowiednio do pogody. Latem wystarczy funkcjonalna sportowa lub trekkingowa koszulka oraz niekrępujące ruchów spodenki albo leginsy czy długie spodnie. Zadbaj by były wykonane z oddychających materiałów i sprawnie odprowadzały wilgoć. Z kolei gdy jest chłodniej lub masz do czynienia opadami postaw na sprawdzony system trzech warstw – odprowadzająca wilgoć koszulka i leginsy, na nią bluza, która poprawi komfort termiczny, a na wierzch kurtka przeciwdeszczowa i chroniąca od wiatru oraz wygodne spodnie. Przydadzą się też rękawiczki, czapka, opaska albo chusta typu komin.

    Całości dopełnić muszą wygodne buty sportowe, na stosunkowo miękkiej podeszwie. Jeśli wędrujesz po gruntowych ścieżkach czy po lesie dobrze, żeby miały głębszy bieżnik zapewniający lepszą stabilizację.

    Nordic Walking – technika. Jak prawidłowo chodzić z kijkami?

    Kiedy widzisz osoby maszerujące z kijkami możesz mieć w pierwszej chwili wrażenie, że poruszają się jak roboty. Jednak po chwili widać, że to po prostu doskonale dopracowana technika, która pozwala na sprężysty, wydłużony krok oraz daje możliwość przyspieszania w dowolnym momencie.

    Nauczenie się prawidłowej techniki chodu wymaga praktyki. Dobrym rozwiązaniem jest rozpoczęcie tej przygody pod okiem osoby doświadczonej, która pomoże skorygować błędy. W wielu miastach działają kluby, do których można się przyłączyć na wycieczki i spacery.

    Postaram się krótko przybliżyć technikę chodu, ale nic nie zastąpi treningu na żywo. Główna zasada to naprzemienne poruszanie rąk i nóg czyli prawa noga -lewa ręka i na odwrót, co wymaga koordynacji. Drugą bardzo ważną rzeczą jest poruszanie całej ręki od barku, bez zginania jej w łokciu w pewny i zdecydowany sposób, ale bez machania czy tworzenia wrażenia chaotyczności. Ruch rąk do przodu odbywa się do wysokości pępka, a kij powinien być uchwycony. Gdy ręka znajduje się z tyłu należy zwolnić chwyt. W pierwszej chwili brzmi to dość skomplikowanie, ale gdy złapie się rytm, ruchy stają się automatyczne.


    Nordic walking to aktywność fizyczna, która jest w zasięgu niemal każdego, niezależnie od wieku i kondycji. Możesz chodzić z kijami po parku, terenach rekreacyjnych, w lesie, nad jeziorami, po szlakach turystycznych w zróżnicowanym terenie. Na pewno wpłynie do korzystnie na Twoje mięśnie, stawy oraz cały organizm.

    Obuwie hikingowe – co to są buty hikingowe?

    Obuwie hikingowe – co to są buty hikingowe?

    Trekking, hiking te określenia wędrówki są często używane wymiennie. A co dopiero jeśli trzeba wybrać buty na kolejne outdoorowe wyzwania. Buty hikingowe, buty trekkingowe – w opisach obuwia te nazwy przewijają się zawsze. Czasem nawet konkretny but może zostać określony zarówno jednym, jak i drugim mianem. Jak się w tym nie pogubić? Co to jest hiking i czym różni się od trekkingu, a co za tym idzie jak dobrać odpowiednie buty do takiej formy aktywności? Przygotowałam krótką ściągawkę radzenia sobie w dżungli nazw z realnych i wirtualnych półek sklepów outdoorowych.

    Czym jest hiking?

    Zanim jednak przejdę do samego obuwia muszę w kilku zdaniach opowiedzieć o tym czym jest hiking. Nazwa wywodzi się z języka angielskiego, a sama aktywność pochodzi właśnie z Wysp Brytyjskich, gdzie narodziła się już pod koniec XVIII w. Słowo „hike” oznacza „wędrówkę”. No dobra, ale przecież trekking to także wędrowanie. Zasadnicza różnica między tymi dwiema formami aktywności to teren, w jakim wędrujesz. Trekkingiem zwyczajowo określa się wędrówki po górskich szlakach, czasem uzupełnioną o łatwą wspinaczkę czy odcinki typu via ferrata. Natomiast na hikingi możesz wybrać się wszędzie.

    turystyka w górach
    Hiking możesz uprawiać w różnym terenie, zarówno na nizinach, jak i łatwiejszych górskich szlakach (fot. Scarpa)

    Napisałam powyżej, że ojczyzną hikingu są Wyspy Brytyjskie. Zarówno Wielka Brytania, jak i Irlandia nie mogą pochwalić się wysokimi górami. Ben Nevis osiąga wysokość polskich Bieszczadów czy Gorców, a irlandzki Carrantuohill jest niewiele wyższy niż 1000 m n.p.m. Za to obydwa kraje mają bardzo rozległe tereny o zróżnicowanym ukształtowaniu oraz niezwykle malownicze niższe góry, w Walii, Szkocji, Snowdonii, Peak District czy irlandzkim Wicklow. To są właśnie idealne tereny do wędrowania.

    Wielogodzinne wędrówki z plecakiem w łatwiejszym terenie to najprostsza definicja hikingu. Oczywiście mogą one być intensywne, szybkie, męczące i można je uprawiać w niższych oraz mniej wymagających górach. Łatwiejszy teren wcale nie oznacza, że dają mniej satysfakcji. Są po prostu inne od trekkingu, ale w Wielkiej Brytanii i innych krajach zachodniej Europy długodystansowe szlaki hikingowe są niezwykle popularne. Nazwa jednego z nich (a właściwie sieci takich szlaków) na pewno wpadła Ci w ucho lub oko. Pomijając aspekt pielgrzymkowy szlakami hikingowymi są trasy Camino de Santiago prowadzące do hiszpańskiego Santiago de Compostella.

    Butów hikingowych poszukaj pośród butów w kategorii:

    Obuwie hikingowe – czy to obuwie dla Ciebie?

    Wędrowanie to forma aktywności, która od wielu lat zyskuje sobie coraz większą popularność. Nic więc dziwnego, że dostrzegli ją także producenci sprzętu i obuwia outdoorowego tworząc linie produktów specjalnie przeznaczonych do tego typu wędrówek. Czy możesz założyć obuwie trekkingowe na wędrówkę hikingową? Oczywiście, ale w wielu przypadkach wygoda takiego wyboru jest co najmniej dyskusyjna. Obuwie trekkingowe ma nieco inne zadania i inną specyfikę ze względu na teren, do jakiego jest przeznaczone. To teraz zasadnicze pytanie. Czy powinieneś mieć buty hikingowe?

    hiking w górach
    Hiking to także wędrówki w mniej wymagającym górskim terenie (fot. Salewa)

    Odpowiedz sobie przede wszystkim na pytanie, gdzie najchętniej wędrujesz. Jeśli są to góry, szczególnie te wyższe oraz chodzisz z dużym plecakiem i większymi obciążeniami sprawa jest prosta. Potrzebujesz obuwia trekkingowego. Ale jeśli z taką samą ochotą ruszasz na Główny Szlak Świętokrzyski, w tatrzańskie doliny, na bieszczadzkie połoniny albo malownicze szlaki Wigierskiego Parku Narodowego to zdecydowanie potrzebujesz butów hikingowych.

    Różnica między butami hikingowymi a trekkingowymi

    Czym jest hiking już wiesz, a teraz czas na zajęcie się butami do takich właśnie wędrówek. Pokażę Ci także różnice w stosunku do butów trekkingowych, na które warto zwrócić uwagę podczas wybierania modelu dla siebie.

    Buty hikingowe, jak wspomniałam już wyżej przeznaczone są na różnego typu podłoża. Wędrówka nie odbywa się tylko na górskich szlakach, a zróżnicowana nawierzchnia to wyzwanie dla stóp. Buty trekkingowe wyposażone są zwykle w sztywną podeszwę, która niezbyt dobrze sprawdza się na przykład na leśnych ścieżkach, w górach typu Beskidy czy Góry Świętokrzyskie. Stopy w sztywnym bucie na lżejszym, bardziej miękkim terenie szybciej się męczą. Stąd miękka podeszwa w butach hikingowych, która jednak musi mieć też dobrą przyczepność. Wędrując możesz poruszać się po różnych rodzajach nawierzchni zarówno suchej jak i mokrej. Kluczowe są więc przyczepna mieszanka gum, z jakich wykonano podeszwę oraz solidny bieżnik z dopracowanym systemem kołków o dużej głębokości. Dzięki temu nie będziesz się ślizgać na przykład na błocie. I trzeci element podeszwy niezbędny w butach do hikingu – muszą mieć dobrą amortyzację. Zwykle odpowiada za nią umieszczona w podeszwie wewnętrznej pianka, która tłumi wstrząsy i jednocześnie oddaje energię podczas stawiania kroków. But hikingowy ma też zwykle większy drop, czyli różnicę wysokości między piętą, a przodem podeszwy – pozwala to na bardziej naturalny krok i łatwiejsze przetaczanie stopy.

    obuwie hikingowe salewa
    Lekkie, przyczepne, wygodne – takie powinny być dobre buty hikingowe (fot. Salewa)

    Mniej wymagający teren oraz specyfika wędrówki sprawiają, że buty mogą być znacznie lżejsze niż w przypadku obuwia trekkingowego. Niższa waga to większy komfort dla stóp i ich mniejsze zmęczenie. Buty hikingowe mają też zwykle niższą cholewkę niż trekkingowe. Mogą to być zarówno buty niskie sięgające pod kostki, jak i o wysokości Mid czyli lekko powyżej. Obecnie większość modeli, nawet butów niskich dzięki swojej konstrukcji zapewnia stabilizację kostek, a co za tym idzie bezpieczeństwo wędrówki w zróżnicowanym terenie. Buty hikingowe są po prostu wygodne i dają komfort w łatwym terenie, nawet po wielogodzinnym marszu.

    obuwie hikingowe la sportiva
    Podczas hikingu możesz przejść bardzo długie odcinki więc buty muszą być dobrze amortyzowane (fot. La Sportiva)

    Jakie jeszcze cechy powinien mieć but hikingowy? Musi być wytrzymały bo służy do długich wędrówek przy różnej pogodzie. Niektóre modele takich butów wyposażone są w membranę, która chroni stopy przed wilgocią i wodą pochodzącą z zewnątrz, ale nie jest to wyróżnik, bo membrany znajdziesz też w obuwiu trekkingowym. Obuwie takie wykonane jest zwykle z lekkich materiałów, zarówno ze skóry, jak i z materiałów syntetyczny. Buty hikingowe powinny dobrze odprowadzać wilgoć powstającą podczas wędrówki, by zapewnić komfort użytkowania podczas długiego wędrowania. Bardzo przydaje się też rant chroniący palce na przykład podczas uderzenia o kamień. Zwiększa on także trwałość butów w tym newralgicznym miejscu.

    Czy obuwie hikingowe sprawdzi się zimą?

    Jak się pewnie domyślasz wędrować można o każdej porze roku. Uprawianie hikingu zimą jest bardzo dobrym pomysłem, jeśli nie czujesz się na siłach, by wybrać się wówczas w wyższe góry. Zimowa wędrówka przez Beskidy, Góry Świętokrzyskie, Pogórza czy po Roztoczu to doskonała forma aktywności połączonej z pięknymi widokami. Czy buty hikingowe nadają się do tego? I tu niestety wchodzi najbardziej znienawidzona odpowiedź przez każdego kto pyta: To zależy.

    Od czego? O tego ile jest śniegu. Niskie buty hikingowe, wykonane z lekkich materiałów np. o strukturze siateczki, bez membrany to nie jest odpowiedni wybór na śnieżne warunki. Nawet założenie stuptutów niewiele tu zmieni bo po pół godzinie w butach będzie bagno. Ale przy niskiej warstwie śniegu, poza górami, buty hikingowe typu Mid z membraną i przyczepną podeszwą będą wystarczające. Biorąc pod uwagę, że ostatnie zimy są coraz mniej śnieżne, szczególnie poza Tatrami, Sudetami czy Beskidami to sporo modeli hikingowych sprawdzi się w całorocznym użytkowaniu, na przykład podczas spaceru do lasu.


    Hiking to wędrówka, którą możesz uprawiać w każdym terenie. Daje dużą satysfakcję i pozwala obcować z naturą. Czym powinny charakteryzować się buty hikingowe? Wygodą, przyczepnością i lekkością, by wspomagać Cię na szlakach podczas wielogodzinnych wędrówek.

    Gorpcore – co to za styl?

    Gorpcore – co to za styl?

    Czy outdoor i modowe wybiegi mogą iść ze sobą w parze? Od kilku lat zarówno producenci odzieży trekkingowej, hikingowej czy wspinaczkowej oraz dyktatorzy światowych trendów odpowiadają na to pytanie twierdząco. Na wybiegach zagościł i wygląda na to, że zadomowił się na dobre Gorpcore. Brzmi jak nazwa kolejnej membrany? Spróbuję rozłożyć go na czynniki pierwsze i pokazać Ci o co w tym wszystkim chodzi.

    Outdoorowy styl w świecie mody

    Jeśli na co dzień nosisz ubrania outdoorowe, to być może nie wiesz nawet, że wpasowujesz się w jeden z najgorętszych trendów w modowych salonach. Ja byłam zaskoczona, kiedy kilka miesięcy temu koleżanka zajmująca się trendami lifestylowymi i pisząca o nich zwróciła mi uwagę na to zjawisko. Modna nigdy nie byłam, bo raczej wybieram wygodę, ale muszę przyznać, że nieco zaintrygowało mnie to, że nawet wielcy projektanci zaczęli zanurzać się w outdoorową estetykę.

    Moda to jak wszyscy doskonale wiemy coś co się zmienia i w jakimś stopniu oddaje zjawiska związane ze stylem życia oraz sytuacją na świecie. Co takiego wydarzyło się w ostatnich latach, że na wybiegach i w salonach zaistniał styl Gorpcore?

    Lubisz ubierać się outdoorowo na co dzień? Może Gorpcore jest właśnie dla Ciebie? (fot. The North Face)

    Nie da się ukryć, że ostatnie kilka lat nie są dla świata najspokojniejsze. Można chyba stosując analogię do historii powiedzieć, że „belle epoque” z jej beztroską i bardzo konsumpcjonistycznym podejściem do życia odeszła w przeszłość. Stabilnie już było. Epidemia covid-19 i związane z nią obostrzenia, lockdowny i zmiany w gospodarce, zmiany klimatyczne, wybuchające w różnych częściach świata konflikty zbrojne spowodowały, że wiele osób przewartościowało swoje podejście do życia, a blask, styl i robienie czegoś na pokaz straciły na znaczeniu.

    Lockdowny zamknęły nas w domach, wysłały na pracę zdalną, zakazały podróżowania i paradoksalnie pokazały wielu osobom jak bardzo jest to dla nich ważne. To, żeby pójść do lasu, pojechać na weekend w góry, pobiegać, czy spotkać się ze znajomymi. Relacje przez internet okazały się niewystarczające dla normalnego funkcjonowania i jednocześnie podkreśliły jak mało ważna jest cała wystylizowana otoczka. Skoro można pracować z domu w dresie, to dlaczego do pracy na co dzień nie można założyć wygodnej bluzy polar, komfortowych spodni, a do firmy przyjść w technicznej kurtce. Przecież to nie wpływa na efektywność.

    Gorpcore to wyraz zmiany podejścia do życia, postawienia na funkcjonalność i wygodę kosztem blichtru i wszystkiego, co kojarzy się z elegancją i stylem glam.

    Odzież, która łączy funkcjonalne materiały i daje nosić się na co dzień – takie stały się niektóre kolekcje marki –> Arc’teryx.

    Gorpcore – skąd wzięła się ta nazwa

    Zapewne, gdy pierwszy raz widzisz nazwę Gorpcore to nie za bardzo kojarzy Ci się ona z outdoorem, a już szczególnie z modą i stylem ubierania. Już prędzej szukałabym wyjaśnienia dla niej wśród licznych technologii stosowanych przez producentów sprzętu albo w jakiejś inicjatywie związanej z ochroną środowiska. Skąd właśnie takie określenie? Wbrew pozorom wiąże się ona z aktywnością, trekkingami i hikingiem, ale trzeba sięgnąć do języka angielskiego. Jeśli powiem: mieszanka studencka to na pewno wiesz o co chodzi. Często znajduje się w plecakach na trekkingi i wycieczki bo jest lekka, daje szybki zastrzyk energii i można ją zjeść bez żadnego przygotowania. GORP to skrót od potocznego określenia popularnej mieszanki suszonych owoców, kawałków czekolady i granoli czyli „Good Ol’ Raisins and Peanuts”. To już jak najbardziej kojarzy się z hikingami czy outdoorem.

    Wygodnie, funkcjonalnie i na luzie – outdoorowy styl podbija miasta (fot. The North Face)

    Oczywiście nie jest tak, że Gorpcore pojawił się nagle, znikąd w ostatnim roku czy dwóch. Przez wielu jest uważany za następcę stylu Normcore i Techcore – trendów prostoty, normalności i funkcjonalności, które funkcjonowały już wcześniej. Trampki, dżinsy i T-shirt, a z drugiej strony odzież techniczna zostały połączone i wprowadziły outdoorowy styl na salony. Już w 2017 r. zmianę tę ogłosiło wpływowe modowe pismo „The Cut” w artykule „First Came Normcore. Now Get Ready to Gorpcore”.

    Cechy stylu Gorpcore

    Jeszcze do niedawna noszenie outdoorowej odzieży na co dzień oznaczało bycie niemodnym. Dziś trend Gorpcore inspiruje największych projektantów. Dom mody Gucci wszedł we współpracę przy tworzeniu swojej linii inspirowanej outdoorem z jedną z najbardziej znanych marek tego rynku The North Face.

    Poszperaj w kolekcji marki –> The North Face.

    Swój czas odkryły także marki typowo outdoorowe tworząc linie miejskie, codzienne inspirowane odzieżą hikingową i trekkingową. Są wśród nich Patagonia, Salewa, wspomniany już The North Face czy Arc’teryx.

    Gorpcore to materiały, kroje i rozwiązania znane z outdooru przeniesione do miasta (fot. Salewa)

    Jakie cechy charakteryzują odzież w duchu Gorpcore? Przygotowałam krótkie zestawienie najważniejszych wyróżników:

    • funkcjonalność – to odzież, która ma chronić przed warunkami zewnętrznymi jak chłód, wiatr, opady, ale i nadmierna ilość słońca
    • techniczne materiały – użycie zaawansowanych dzianin, tkanin i laminatów, które zapewniają odzieży wysoką oddychalność, świetnie odprowadzają wilgoć, izolują od chłodu oraz są wodoodporne i wiatroodoporne. Osoby noszące się w stylu Gorpcore zakładają techniczne kurtki, puchowe kurtki z kapturem, polary, bluzy z Polartecu czy Power Stretchu, oddychające koszulki i buty trekkingowe, które oczywiście zostały zmodyfikowane tak, by sprawdzały się w miejskich warunkach.
    • warstwowość – w kolekcjach Gorpcore dominują systemy odzieży, którą można zakładać warstwowo, jedna na drugą. Dlatego puchowe i przeciwdeszczowe kurtki są obszerne, by można było założyć pod nie inne warstwy ubrań.
    • pudełkowaty krój – spodnie, kurtka czy bluza w stylu Gorpcore są proste i stosunkowo obszerne. Z jednej strony po to, by można było zakładać je warstwowo, z drugiej by dawały swobodę ruchu.
    • outdoorowe dodatki – oprócz krojów i materiałów także dodatki do ubrań zostały zaczerpnięte z odzieży do aktywności na świeżym powietrzu. To przede wszystkim kaptury z regulacją, sporych rozmiarów kieszenie, przeskalowane elementy odblaskowe, ściągacze i wiązania. W liniach inspirowanych tym stylem znajdują się spodnie cargo, kurtki i bluzy z kapturem, a także kurtki z obszernymi kieszeniami.
    • dwa rodzaje kolorystyki – styl Gorpcore dorobił się także własnej kolorystyki, a w zasadzie dwóch jej palet. Pierwsza to żywe, intensywne kolory, które są widoczne z daleka. Jak pewnie wiesz są one związane z bezpieczeństwem – czerwienie, żółcie, intensywne kolory niebieskie, fiolety są dobrze widoczne z daleka. Z kolei drugi trend to stonowane kolory ziemi- przygaszone, kojarzące się z lasem, ziemią czy wodą oraz pozwalające „wtopić” się w otoczenie.
    • odpowiedzialna i zrównoważona produkcja – Gorpcore jest w pewnej mierze odpowiedzią branży modowej na zagrożenia wynikające ze zmian klimatycznych. Dlatego trendy oparte na outdoorze podkreślają wykorzystanie surowców wtórnych, pozyskiwanie surowców w zrównoważony sposób, ograniczenie zużycia energii i emisji CO2. Tym, co wzmacnia ekologiczny przekaz tej mody jest trwałość i uniwersalność ubrań. Mogą być noszone przez wiele sezonów, w różnych sytuacjach.

    Ekologię i trend na funkcjonalną i trwałą odzież można połączyć. Takie połączenie znajdziesz w produktach marki –> Patagoania.


    Jeśli nigdy nie nadążasz za aktualną modą, to jest szansa, że moda właśnie nadążyła za Tobą. Outdoorowy styl wszedł na wybiegi największych projektantów i stał się trendem. Jest szansa, że pozostanie z nami na dłużej, a to znaczy, że w swojej szafie masz na pewno całe mnóstwo ciuchów, które są dziś wyznacznikiem stylowego ubierania się. Wygoda i funkcjonalność górą! Także na salonach.

    Nowe plecaki Gregory – Wander i Kiro

    Nowe plecaki Gregory – Wander i Kiro

    Gregory to amerykańska marka plecaków, która na dobre zadomowiła się na półkach polskich sklepów. Można chyba śmiało powiedzieć, że mimo stosunkowo niezbyt długiej obecności na naszym rynku trafiła do grona najbardziej cenionych przez polskich miłośników trekkingów i podróżowania. Funkcjonalność, świetne systemy nośne, które podążają za użytkownikiem to jedynie niektóre z jej atutów. Tym razem chcę Ci pokazać dwa modele plecaków Gregory – Kiro i Wander. Sprawdź może to właśnie ten plecak, którego szukasz.

    Innowacyjność i funkcjonalność plecaków Gregory

    Nie mogę ukrywać, że sama jestem fanka plecaków Gregory i w mojej szafie znajdują się dwa modele tej marki. Cenię je przede wszystkim za wygodę i rewelacyjne odciążenie. Większy zabieram na wielodniowe trekkingi, gdzie noszę także namiot i sporo sprzętu i nadal jest tak samo wygodny.

    Moje odczucia nie są chyba specjalnie różne od całej rzeszy użytkowników. Od prawie 50 lat, gdy Wayne Gregory założył swoją firmę przyświeca jej idea innowacyjności i funkcjonalności. Gregory od początku stawiał na systemy nośne, które poruszają się wraz z użytkownikiem. Dzięki temu udało się osiągnąć dużą wygodę nawet podczas przenoszenia dużych ciężarów w wymagającym terenie. Systemy nośne Gregory zapewniają też chłodzenie pleców, czy to przez zastosowanie siatki dystansującej czy panelu z perforowanej pianki pokrytej oddychającą siateczką.

    Poznaj produkty marki klikając w nazwę –> Gregory <– lub zobacz film, by poznać topowe modele.

    Projektowane i powstające w Salt Lake City, u podnóża Gór Wasatch plecaki Gregory to także funkcjonalne rozwiązania pozwalające łatwo dostać się do wnętrza, mnóstwo możliwości troczenia sprzętu oraz  zrównoważona produkcja wykorzystująca materiały z recyklingu.

    Gama plecaków Gregory jest bardzo bogata i obejmuje model trekkingowe, backpackerskie, do wędrówek fast and light, hikingu i speed hikingu, narciarskie, wspinaczkowe, podróżne oraz do użytku codziennego. Chcę Ci dziś pokazać modele Kiro i Wander. Pierwszy z nich zaprojektowano do szerokiego użytku, od codziennego miejskiego, po wycieczki hikingowe i lekkie trekkingi. Drugi z kolei powinien zachwycić rodziców. Tak, to plecak dla najmłodszych turystów, który dodatkowo będzie „rósł” wraz z nimi.

    Gregory Kiro – do miasta, pracy, na turystyczny szlak

    Wszechstronność – to podstawowe słowo, które przychodzi do głowy po obejrzeniu plecaka Gregory Kiro. Wiem, że często mówi się, że jak coś jest do wszystkiego to tak naprawdę… resztę możesz sobie dośpiewać. Ale nie w tym przypadku! Projektanci Gregory to ludzie, którzy kochają ruch i outdoor i często prosto z pracy wskakują na szlak by choć przez chwilę pobyć w górach. Kto jak nie oni będzie więc wiedział czego potrzeba, by plecak nadawał się zarówno do zabrania sprzętu potrzebnego na co dzień, jak i do spędzenia kilku intensywnych godzin na wędrówce.

    Kiro to uniwersalny model unisex, z którym pójdziesz na uczelnię, do pracy, na spacer, zabierzesz go na city break lub krótką wycieczkę, a w końcu pójdziesz z nim na niezbyt długą, ale intensywną wędrówkę.

    Konstrukcja plecaka oparta jest na tylnym panelu z perforowanej pianki, pokrytym oddychającą siateczką. Także pasy ramieniowe wykonane są w podobnej konstrukcji. Plecak dobrze przylega do pleców, jest stabilny, a jednocześnie zapewnia wentylację pleców podczas wędrówki. Wykonany jest z bardzo wytrzymałych materiałów nylonowych, które sprawiają, że możesz go intensywnie używać przez wiele sezonów.

    Kiro to plecak z główną komorą i oddzielną, dostępną bezpośrednio z zewnątrz kieszenią na laptop znajdującą się przy plecach. Laptop i góry? Coś nie gra? Ależ skąd! Wyjmij laptop, włóż bukłak systemu nawadniającego, na który przygotowano tu specjalny zaczep i możesz ruszać na wędrówkę. Plecak jest oczywiście kompatybilny z takimi systemami, ma wyprowadzenie na rurkę oraz zaczep na nią na ramieniu. Plecak dostępny jest w trzech rozmiarach, które nieznacznie różnią się rozwiązaniami. Wszystkie jednak mają elastyczne kieszenie boczne, uchwyty do mocowania kijów trekkingowych oraz dołączone pokrowce przeciwdeszczowe:

    • Kiro 18 – najmniejszy „w rodzinie” –   wyposażony w zasuwaną na zamek kieszeń na przednim panelu oraz lekki, odpinany pasek biodrowy z klamerką
    • Kiro 22 – on także ma odpinany pasek biodrowy, kieszeń zasuwaną na przednim panelu, ale dodatkowo na zewnątrz umieszczono siatkę bungee, z którą możesz zaczepić np. kurtkę przeciwdeszczową.
    • Kiro 28 – odróżnia go nieco inne rozmieszczenie kieszeni. W górnej części plecaka umieszczono zasuwaną kieszeń, w której można schować najpotrzebniejsze przedmioty, zaś na przednim panelu znajduje się płaska kieszeń elastyczna. Inna jest także konstrukcja pasa biodrowego – jest to szeroki pas, dostosowany do większych obciążeń, na którym umieszczono kolejne dwie kieszenie.

    Gregory Wander – plecak, który rośnie wraz z dzieckiem

    Jeśli masz w domu małego lub nieco już podrośniętego turystę/turystkę wiesz na pewno, że trafić z dobrym plecakiem jest dość trudno. Cóż… dzieci rosną. Szybko i niepostrzeżenie, a plecak, który wiosną był idealny, jesienią może okazać się już za mały. Dlatego w modelu Wander, który dedykowany jest dla dzieci i młodzieży konstruktorzy Gregory postawili na regulowany system nośny. Twoje dziecko rośnie? Świetnie, ciesz się z tego. Dwa ruchy i plecak urośnie w ślad za nim. Wander to plecaki unisex, które  będą pasować zarówno dla chłopców, jak i dla dziewcząt. Ich konstrukcja uwzględnia specyfikę sylwetki dzieci i młodzieży.

    Masz w domu młodego turystę lub turystkę? Postaw na plecaki Wander (fot. Gregory)

    Model Wander ma tak naprawdę dwie odsłony. Pierwsza to plecaki o pojemności 8 i 12 l przeznaczone głównie na jednodniowe wycieczki, druga to plecaki 30 i 50 l, z którymi można ruszać na dłuższe wyprawy na górskich szlakach.

    • Wander 8 – przeznaczony jest dla dzieci w wieku 5- 8 l. Ma regulowany system nośny z wyściełanym panelem tylnym pokrytym oddychającą siateczką. Zapinany jest od góry na zamek i ma dwie boczne kieszenie elastyczne oraz górną kieszeń na zamek.
    • Wander 12 – dla 8-12 latków. Plecak zasuwany od góry na zamek, pozbawiony paska biodrowego. Ma elastyczne kieszenie boczne oraz pojemną rozciągliwą kieszeń na przednim panelu, a także zasuwaną kieszeń górną.
    Regulowany system nośny- dzięki niemu plecak będzie „rósł” wraz z dzieckiem (fot. Gregory)
    • Wander 30 i 50 – przeznaczone dla nastolatków plecaki trekkingowe, w które można się spakować nawet na dłuższe wędrówki. Są to plecaki jednokomorowe z dwoma punkami dostępu – oprócz wejścia przez górną klapę i ściągacz wersja 30 litrowa ma też zamek w dolnej części przedniego panelu, zaś wersja 50 l zapięcie U-Zip na przednim panelu. Podobnie jak mniejsze wersje plecaki te mają regulowany system nośny Versa Fit z wyściełanym panelem tylnym pokrytym oddychającą siateczką. Wyposażone są w szerokie pasy biodrowe z kieszeniami zasuwanymi. Mają też boczne kiszenie elastyczne, przednią kieszeń rozciągliwą, kieszenie w klapach oraz uchwyty do mocowania kijów trekkingowych.

    Gregory to marka, która cały czas rozwija swoją ofertę plecaków zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci. Funkcjonalność, wszechstronność i świetne systemy nośne to atuty, których można być pewnym stawiając na tę markę. Niezależnie czy wybierzesz model codzienny, który można też użyć na szlaku czy szukasz plecaka dla swojego dziecka w kolekcji Gregory na pewno znajdziesz coś dla siebie.

    Viking – co to za marka?

    Viking – co to za marka?

    Bycie aktywnym to dziś styl życia. Aktywność ta może mieć oczywiście różne wymiary. Sam najlepiej wiesz jak lubisz się ruszać, czy wolisz ekstremalne wyzwania, czy raczej spokojniejsze aktywności. Wędrujesz po górach, wspinasz się, biegasz, jeździsz na nartach lub rowerze, a może podróżujesz poznając nowe kraje. To Twoja decyzja i to, co kochasz. A marka Viking jest po to, żeby pomóc Ci osiągać swoje cele. Chcę Ci przedstawić polską markę odzieży i akcesoriów turystycznych, która od ponad 25 lat stawia na komfort, funkcjonalność i technologie przyjazne dla środowiska.

    Viking – polska marka odzieży i akcesoriów turystycznych

    Jeśli Twoją pasją jest outdoor to sądzę, że samo logo i nazwa Viking nie są Ci obce. Jeśli powiem rękawice narciarskie, turystyczne czy biegowe, na pewno skojarzysz je właśnie z tą nazwą. Marka należy do grupy Larix i powstała w 1996 r. w Buczkowicach niedaleko Bielska – Białej, u podnóża Beskidu Śląskiego i Małego.

    Początkowo produkowała przede wszystkim rękawice narciarskie, które szybko zostały docenione przez narciarzy. W kolekcji znajdują się dziś zarówno wszechstronne rękawice codzienne, lekkie linery, rękawice biegowe, jak i zaawansowane rękawice dla narciarzy. Dzięki stosowaniu przemyślanych konstrukcji i najwyższej jakości technologii i komponentów rękawice Viking Heatbooster GTX zostały wyróżnione w 2020 r. na najbardziej liczących się targach outdoorowych na świecie ISPO w Monachium.

    Viking zaczynał od rękawic i nadal są one bardzo ważną częścią jego kolekcji. Oferta jednak nie stała w miejscu, ale była sukcesywnie rozwijana. Do 2012 r. do sprzedaży trafiły także czapki, stuptuty, kije trekkingowe oraz drugi z obecnych filarów marki czyli odzież termiczna na przejściowe i chłodne pory roku. Ostatnie lata to rozwój kolekcji odzieży Viking, w której znajdują się obecnie bielizna, koszulki, bluzy, spodnie oraz kurtki wykorzystujące zaawansowane technologie, jak również naturalne komponenty takie jak wełna merino czy włókna bambusowe.

    Zobacz artykuł –> „Viking Bamboo Line – włókna bambusowe w odzieży outdoor

    bluzy i spodnie viking
    Viking – polska marka na szlakach całego świata (fot. Viking)

    Odzież i akcesoria Viking są dziś obecne w ponad 30 krajach świata, w tym na tak wymagających rynkach jak Stany Zjednoczone, Szwajcaria czy Wielka Brytania. Marka korzysta ze wsparcia ambasadorów, wśród których jest utytułowana polska narciarka, specjalistka od freeridu i freestyle’u Zuza Witych.

    Jakość i funkcjonalność bez kompromisów

    Viking kieruje swoją ofertę zarówno do wymagających, zaawansowanych miłośników sportów w różnych porach roku, jak i do amatorów, którzy kochają ruch, podróże i wędrówki w różnej intensywności. To jednak nie zwalnia z zadbania o najwyższą jakość wyrobów. W kolekcjach Viking nie ma miejsca na kompromis, a współpraca z najważniejszymi światowymi markami dostarczającymi funkcjonalnych technologii dla outdooru pozwala sięgać po najbardziej zaawansowane rozwiązania.

    koszulki viking
    Viking – zaawansowane technologie i funkcjonalne rozwiązania na szlakach (fot. Viking)

    W odzieży i akcesoriach marki Viking możesz znaleźć następujące technologie i rozwiązania:

    • Primaloft – lekkie, sprężyste i odporne na działanie wilgoci ociepliny syntetyczne, których funkcjonalność doceniła w pierwszej kolejności armia amerykańska.
    • GORE-TEX – zaawansowane membrany o różnorodnym zastosowaniu, chroniące przed wodą, wilgocią i wiatrem, a przy tym rewelacyjnie oddychające i pomagające utrzymać prawidłową termikę i gospodarkę wilgocią.
    • Aqua Thermo Tex – nowoczesne membrany wykorzystywane głównie w rękawicach narciarskich, które bardzo sprawnie odprowadzają ciepło i wilgoć, a jednocześnie chronią przed wodą pochodzącą z zewnątrz.
    kurtki viking polska marka
    Chroni przed opadami i wiatrem, odprowadza wilgoć, a gdy trzeba chłodzi – w odzieży Viking zastosowano najlepsze rozwiązania technologiczne (fot. Viking)
    • Coolmax – przędza o rewelacyjnie szybkim odprowadzaniu wilgoci wykorzystywana w odzieży sportowej i outdoorowej, która transportuje wilgoć 3 razy szybciej niż standardowe włókna, chroni przed promieniowaniem UV i daje efekt chłodzenia.
    • Polartec i Polartec Power Stretch – dzianiny typu fleece, które odznaczają się świetną oddychalnością, elastycznością i izolacyjnością.
    • Sensil i Sensil Breeze – dzianiny nylonowe pomagające utrzymywać prawidłową termikę, a w wersji Breeze dające efekt chłodzenia podczas aktywności.
    • Bionic Finish Eco – ekologiczne wykończenie hydrofobowe, które przyspiesza spływanie wody oraz sprawia, że wilgoć nie wnika w materiał.
    viking sklep

    Viking – marka dla aktywnych

    Bądź aktywny! – to hasło, które przyświeca marce Viking od czasów jej powstania. Starannie zaprojektowana, funkcjonalna i do tego zwyczajnie ładna i stylowa odzież outdoorowa tego polskiego producenta pozwala przygotować wyposażenie zarówno na wymagający wyjazd narciarski, w podróż na drugi koniec świata, na kemping, trekking w Tatrach, czy piesze wycieczki w mniej wymagającym terenie.

    Najważniejsze linie odzieży Viking to:

    • Base Layers – bielizna termiczna i termoaktywna na chłodne i przejściowe pory roku. Znajdziesz tu koszulki z długim i krótkim rękawem, leginsy o pełnej długości i 3/4. Dzięki jasnemu oznaczeniu łatwo zorientujesz się, na jaką porę roku i do jakich aktywności najlepiej nadaje się konkretna bielizna w zakresie od Extra Light po Estra Warm. Do produkcji bielizny Viking wykorzystuje funkcjonalne włókna syntetyczne, w tym Sensil, wełnę merino oraz bambus.
    czapki i czapeczki viking
    Bielizna termiczna i termoaktywna to obecnie jeden z filarów marki Viking (fot. Viking)
    • Linia Pro – najbardziej zaawansowana odzież outdoorowa, doskonale sprawdzająca się w wymagających warunkach. Znajdują się w niej membranowe kurtki, ocieplone Primaloftem kurtki i kamizelki, bluzy z Polartecu i Polartecu Power Stretch, spodnie i spodenki wykorzystujące membrany i wykończenie hydrofobowe Bionic Finish Eco, a także oddychające, świetnie odprowadzające wilgoć koszulki.
    • Linia Active – idealna dla osób lubiących intensywną aktywność – bieganie, jazdę na rowerze, hiking czy trekking. Znajdują się w niej odzież o wysokiej oddychalności – wodoodporne, lekkie kurtki, lekkie bluzy o kroju zwiększającym mobilność, spodnie i spodenki trekkingowe, a także koszulki wykorzystujące włókno bambusowe o właściwościach termoregulacyjnych.
    • Linia Bamboo – w tej linii znajdziesz ubrania, które możesz nosić zarówno na co dzień, jak i np. w podróży, podczas wyjazdów na kemping, wypadów ze znajomymi na biwak, czy lżejszych aktywności. Kurtki, bluzy, koszulki, spodenki i szorty z tej linii wykorzystują świetnie oddychające włókna bambusowe, które pomagają utrzymać prawidłową termikę.

    Akcesoria Viking

    Oprócz odzieży Viking ma w swojej kolekcji funkcjonalne akcesoria outdoorowe. Najbardziej znane są oczywiście rękawice narciarskie tej marki, ale w kolekcji znajdują się też cienki rękawiczki idealne na pory przejściowe, świetnie oddychające, lekkie czapki, które docenisz jeśli biegasz w chłodne poranki czy wieczory, lekkie, odprowadzające wilgoć czapki z daszkiem oraz z osłonami na kark do podróżowania i wędrówek w ostrym słońcu. Ze stuptutami Viking nie straszne będzie żadne błoto czy głębszy śnieg, zaś stabilne, wytrzymałe kije odciążą stawy i pomogą w wędrówce w wymagającym terenie.

    akcesoria viking stuptuty
    Rękawiczki, czapki, kije trekkingowe, stuptuty – uzupełnij swoje turystyczne wyposażenie z Vikingiem (fot. Viking)

    Polska marka Viking to doskonały wybór dla osób aktywnych, które szukają funkcjonalności, zaawansowanych technologicznie rozwiązań oraz wygody połączonych z odpowiedzialnością ekologiczną oraz relatywnie zrównoważoną ceną. Marka, która wciąż się rozwija i poszerza swoją kolekcję będzie z Tobą na szlaku, biegowej ścieżce, w podróży albo podczas wypadu pod namiot z przyjaciółmi. Żyj aktywnie z Vikingiem!

    Marki odpowiedzialne – Deuter

    Marki odpowiedzialne – Deuter

    Odpowiedzialność i równowaga ekologiczna i społeczna to w ostatnich latach jeden z najbardziej gorących trendów w outdoorze i turystyce. Zmiany klimatu zachodzą na naszych oczach i są bardzo szybkie. Dlatego rośnie rzesza turystów i miłośników outdooru, którzy przy zakupach zwracają uwagę także na metody produkcji, wykorzystanie surowców wtórnych czy możliwości naprawy sprzętu. Coraz więcej marek ze świata outdooru można nazwać „zrównoważonymi”. Przedstawiam Ci dziś jedną z nich – niemiecką markę Deuter, którą na pewno znasz, jako jednego z najważniejszych producentów plecaków turystycznych na świecie.

    Tym wpisem otwieramy cykl, w którym będziemy informować o działaniach marek na rzecz ekologicznej produkcji i odpowiedzialnego prowadzenia biznesu. Więcej takich wpisów znajdziesz klikając w tag –> eko.

    Outdoor a zrównoważona gospodarka

    Outdoor i turystyka nie istnieją bez przyrody i środowiska naturalnego. Jest to też branża, którą bardzo mocno dotykają zmiany klimatyczne. Brak śniegu i ciepłe zimy to zamknięte ośrodki narciarskie, gwałtowane powodzie, a z drugiej strony susze i związane z nimi pożary pustoszą miejsca, które są zwykle odwiedzane przez tłumy turystów, wędrujący trekkingowymi szlakami Himalajów, Alp czy Gór Skalistych nie mogą już podziwiać lodowców, które jeszcze kilkadziesiąt lat temu wydawały się „nie do ruszenia”. Nie da się też ukryć, że coraz większa ekspansja dużych korporacji, a także samego ruchu turystycznego ma ogromny wpływ na życie miejscowej ludności.

    deuter plecaki
    Deuter stawia na zrównoważoną i odpowiedzialną produkcję w trosce o naszą Planetę (fot. Deuter)

    To tylko nieliczne z wielu przesłanek, które sprawiły, że na przełomie XX i XXI w. coraz więcej turystów zaczęło rozglądać się za bardziej zrównoważonymi sposobami podróżowania oraz sprzętem produkowanym w odpowiedzialny sposób. Być może, nawet nie do końca świadomie, robisz to samo. Czasem to całkiem drobne sprawy, jak wybranie butelki wielorazowej zamiast jednorazówki, używanie swojego kubka zamiast jednorazowych, plastikowych, przesiadka na komunikację zbiorową albo wybór roweru do wycieczek po najbliższej okolicy.  Pozornie małe działania zebrane razem tworzą zmianę. Ale jeszcze większą zaczęły urzeczywistniać światowe marki produkujące odzież i sprzęt turystyczny i outdoorowy. Odpowiedzialna i zrównoważona produkcja, działania dążące do równowagi klimatycznej oraz wspierające mieszkańców najsłabiej rozwiniętych regionów, w których znajdują się fabryki weszły do standardów wśród największych marek outdoorowych, takich jak Deuter. To obecnie jeden z liderów tego typu zmian w zakresie sprzętu turystycznego. Zobacz jakie działania podejmuje niemiecki producent plecaków, systemów hydro, śpiworów i innych akcesoriów turystycznych w zakresie zrównoważonej i odpowiedzialnej produkcji.

    Klikając w link, poznasz całą naszą ofertę marki –> Deuter.

    Razem dla pełnej odpowiedzialności

    Czy da się prowadzić produkcję, która nie wywiera żadnego wpływu na środowisko przyrodnicze i społeczne? Osobiście podchodzę nieco sceptycznie do tego typu deklaracji, a niestety na każdym kroku można dziś spotkać zjawisko „greewashingu”, w którym firmy prześcigają się w bombardowaniu nas informacjami o tym, jak bardzo ich produkty są eko lub zero emisyjne.

    marka deuter od turystyki po rower
    Bez przyrody nie ma outdooru i turystyki – Deuter dąży do produkcji, która nie będzie mieć niekorzystnego wpływu na środowisko (fot. Deuter)

    Marka Deuter idzie inną drogą. Neutralność produkcji oraz jej zrównoważony charakter to cele, które powinny zostać osiągnięte. Niemniej droga, która do nich prowadzi nie jest w pełni oczywista, a już na pewno nie jest prosta. Nie da się z dnia na dzień przestawić na zupełnie inny model działania, trzeba to robić stopniowo i korzystać ze zrównoważonych rozwiązań, które są obecnie dostępne. O tym właśnie mówi wizja „Together for 360° Responsibility”, co można przetłumaczyć jako „Razem dla pełnej odpowiedzialności”. Obietnica Deutera dotyczy zarówno dążenia do produkcji zrównoważonej środowiskowo jak i społecznie, co przejawia się w haśle „Deuter Promise for Planet and People”. Wizja jest oparta na ogłoszonych w 2015 r. przez ONZ „17 Celach Zrównoważonego Rozwoju”.

    Przybliżę Ci najważniejsze elementy tej wizji i strategii, jaka od kilku sezonów jest sukcesywnie wdrażana w produkcji.

    Obietnica Deuter dla planety

    Mamy tylko jedną Ziemię z jej zasobami – surowcami naturalnymi, wodą, powietrzem, ale też różnorodnością krajobrazową i biologiczną. Choć może zabrzmi to trochę defetystycznie, to jesteśmy na niej tylko na moment. Przychodzimy i zastajemy to, co zrobiły ze światem poprzednie pokolenia, by w przyszłości zostawić Ziemię dla następnych generacji.

    plecaki deuter plecaki w góry
    W plecakach Deuter znajdziesz materiały z recyklingu i impregnaty bez szkodliwych związków PFC (fot. Deuter)

    Obietnica marki Deuter dla Planety to:

    • ochrona klimatu – firma sukcesywnie stara się zmniejszać swój ślad węglowy oraz emisję CO2 w dążeniu do neutralności klimatycznej, którą planuje osiągnąć w 2028 r. Przejawia się ona we wprowadzaniu „zielonych” źródeł energii zarówno siedzibie firmy, jak i w fabrykach, redukcji zużycia wody w procesach produkcyjnych, ograniczeniu emisji CO2, wykorzystywaniu alternatywnych surowców pochodzących z recyklingu, używaniu barwników o zmniejszonej zawartości chemikaliów. Większości tych działań jako konsumenci zwykle nie zauważamy- możemy o nich przeczytać na metkach i w opisach produktów. Jednak to, co na pewno da się zauważyć to wydłużanie żywotności produktów i stawianie na naprawę zamiast wymiany.
    • ochrona środowiska – jako cała ludzkość produkujemy cały czas niezliczone ilości odpadów, które zanieczyszczają Świat. W swojej strategii Deuter stawia na używanie materiałów pochodzących z recyklingu – do 2025 połowa produktów będzie zawierała materiały recyklingowane. W plecakach i innym sprzęcie nie stosuje się szkodliwych i niezwykle trudnych do neutralizacji związków PFC (perfluorowęglany), na których jeszcze do niedawna opierały się impregnaty. Dziś są od nich wolne. Stosowane przez Deuter tekstylia spełniają normy certyfikatu bluesign® oraz powstają zgodnie z wytycznymi inicjatywy Green Button, które określają założenia zrównoważonej produkcji tkanin. Deuter stawia także na „drugie życie” swoich plecaków i sprzętu umożliwiając nie tylko jego naprawę, ale także prowadząc sklep z odświeżonymi i naprawionymi plecakami, torbami i nosidełkami. Dłuższe życie produktu to mniej odpadów. Deuter należy też do inicjatyw związanych z ochroną krajobrazów naturalnych, jak EOCA (European Outdoor Conservation Association) oraz przekazuje 10% swoich zysków ze sprzedaży kolekcji Deuter Infinity na fundację 1% for the Planet.
    deuter plecaki i śpiwory deuter
    Puch w śpiworach Deuter ma certyfikat RDS (fot. Deuter)
    • dobrostan zwierząt – przemysłowa hodowla zwierząt budzi obecnie sporo kontrowersji. I choć Deuter nie zamierza rezygnować np. z używania puchu gęsiego i kaczego w swoich śpiworach, to pozyskuje go w sposób, który w jak najmniejszym stopniu wpływa na dobrostan zwierząt. Od 2015 r. w śpiworach Deuter stosuje się tylko puch z certyfikatem RDS (Responsible Down Standard), który świadczy o pochodzeniu z hodowli podlegających kontrolom i stosujących odpowiedzialne metody w jego pozyskiwaniu.
    deuter sklep

    Obietnica Deuter dla ludzi

    Drugi filar obietnicy Deutera dotyczy ludzi, czyli zarówno konsumentów, jak i pracowników biorących udział w procesie produkcji i dystrybucji. Nie da się ukryć, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu duże korporacje traktowały kraje słabo rozwinięte jako nieograniczony rezerwuar taniej siły roboczej, o którą nie trzeba się było troszczyć. Dziś na szczęście to podejście się zmienia, a Deuter jest w czołówce tych zmian. 

    Obietnica marki w stosunku do Ludzi obejmuje:

    • pracowników – na każdym stanowisku i w każdym z etapów produkcji. Marka należy do inicjatywy Fair Wear Foundation i wdraża jej programy podnoszące jakość zatrudnienia. Z kolei zgodnie z zaleceniami Międzynarodowej Organizacji Pracy wyeliminowane zostały przypadki wykorzystywania pracowników, pracy dzieci oraz wprowadzono standardy antydyskryminacyjne w miejscach pracy. W fabrykach współpracujących z Deuter podnoszone są wynagrodzenia podstawowe, tak by do 2025 r. zapewnić minimum socjalne co najmniej 70% załogi. Troska o pracowników to także doposażenie stanowisk pracy, możliwość szkoleń i podnoszenia kwalifikacji oraz dbanie o dobrostan fizyczny i psychiczny pracowników.  
    plecaki trekkingowe deuter
    Nie wymieniaj – napraw. Deuter umożliwia naprawę swojego sprzętu w serwisie oraz prowadzi sklep z odświeżonymi plecakami „z drugiej ręki” (fot. Deuter)
    • klientów – firma nie jest organizacją dobroczynną i żyje ze swoich klientów. Marka Deuter przyjęła sobie także za  cel prowadzenie działań edukacyjnych turystów i miłośników outdooru w zakresie zrównoważonej turystyki. Ale to nie jedyne działanie skierowane do klientów. To, co szczególnie odczuwalne to „opieka” nad sprzętem nawet po okresie gwarancyjnym. Serwis Deuter umożliwia naprawę i odświeżenie plecaków i innego sprzętu, a w przyszłości planowane jest też uruchomienie serwisu pokazującego jak samodzielnie wykonać drobne naprawy. Deuter dba też o najmłodszych turystów tworząc specjalne linie dostosowane do ich wieku, sylwetki i potrzeb.
    • społeczność – fabryki Deuter nie działają w próżni, ale w otoczeniu społecznym, którego częścią są pracownicy. W siedzibie firmy w Gersthofen w niemieckiej Szwabii marka prowadzi liczne działania związane z popularyzacją świadomej i zrównoważonej turystyki. Z kolei w krajach, gdzie znajdują się fabryki wspiera inicjatywy związane z ochroną zdrowia, szkolnictwem, równością społeczną.

    Deuter jest jednym z liderów zrównoważonej produkcji w świecie outdooru. Co więcej działania marki są transparentne i poddane kontroli międzynarodowych organizacji i inicjatyw. Działalność ta została doceniona i w 2022 Deuter wraz ze swoim wietnamskim partnerem Vina Duke otrzymały nagrodę Sustainability Award for Global Corporate Partnerships podkreślającą wieloletnie starania w zakresie dążenia do miana marki odpowiedzialnej ekologicznie i społecznie.

    Więcej niż plecaki! Deuter – akcesoria i mały bagaż

    Więcej niż plecaki! Deuter – akcesoria i mały bagaż

    Mówisz plecak – myślisz Deuter? Dla niektórych turystów nazwa niemieckiego producenta to synonim plecaka. Ponad 125 lat tradycji i obecności na rynku zobowiązuje. Solidność, wytrzymałość, ergonomiczne, wygodne systemy nośne oraz rozwiązania ułatwiające pakowanie, to tylko niektóre z zalet plecaków Deuter. Jednak marka nie ogranicza się tylko do produkcji plecaków. Zapraszam Cię dziś w świat saszetek, torebek, wyposażenia rowerowego i akcesoriów podróżnych Deuter. Z tą marką nie tylko znajdziesz plecak dla siebie, lecz także wyposażysz się we wszystko, co potrzebne, by optymalnie się spakować.

    Deuter – ponad 125 lat tradycji

    W 1898 r. Hans Deuter założył w Augsburgu firmę zajmującą się produkcją worków i toreb na listy i przesyłki dla Bawarskiej Poczty Królewskiej. Tak rozpoczęła się historia jednej z najważniejszych i najbardziej rozpoznawalnych marek plecaków na świecie. Około 1910 r. w ofercie pojawiły się pierwsze plecaki, ale były one produkowane dla wojska. Świat stał na krawędzi wojny, kocioł europejskiej polityki buzował, a wojska wszystkich największych państw dokonywały ogromnych zamówień dla swoich żołnierzy na pasy, sakwy, plecaki, torby, namioty.

    Wojenna zawierucha nie zahamowała rozwoju firmy, a w 1919 r. pojawiła się marka Deuter Sport. Doświadczenia z plecakami wojskowymi zostały rozwinięte i już w dwudziestoleciu międzywojennym niemieckie wyprawy himalajskie (i nie tylko) zdobywały szczyty, takie choćby jak Nanga Parbat, z plecakami Deuter.

    Produkty legendarnej marki są na wyciągnięcie ręki. Kliknij po produkty –> Deuter.

    plecaki deuter w góry trekking
    Deuter – plecaki w góry, na rower, w podróż i na co dzień (fot. Deuter)

    125 lat obecności na rynku to szmat czasu. Plecaków z początku XX w. nie da się porównać z tymi o sto lat młodszymi. Łączy je jednak solidność wykonania oraz dążenie do wprowadzania kolejnych innowacji. Dzisiejszy Deuter to rozbudowana oferta, w której znajdziesz plecaki właściwie do każdej aktywności w terenie, od klasycznego trekkingu i podróży backpackerskich, po wspinaczkę, narciarstwo, jazdę na rowerze, a także plecaki i torby podróżne czy miejskie. To jednak nie wszystko. Deuter to także szeroka gama akcesoriów podróżnych, saszetek, torebek, apteczek, kosmetyczek, portfeli czy worków transportowych oraz coraz mocniej rozbudowywany od kilku lat dział toreb, saszetek i sakw rowerowych. Sprawdź, w jakie wyposażenie na swoje kolejne podróże i trekkingi możesz zaopatrzyć się z Deuterem.

    Zorganizuj swój bagaż! Zobacz wszystkie –> akcesoria Deuter.

    Saszetki i torebki dla podróżników i biegaczy

    Saszetka – niewielka, niedoceniana, a często niezbędna w podróży czy na szlaku. W kolekcji Deuter znajdziesz saszetki turystyczne i biegowe, które mają różne przeznaczenie.

    • saszetki turystyczne uzupełnią Twoje wyposażenie na szlaki oraz podczas podróży backpacerskich, city breaków lub wyjazdów wypoczynkowych. Możesz wybrać spośród noszonych w pasie Neo Belt i Avengo oraz przewieszanych przez ramię modeli Passway i przypominających małe plecaczki na jedno ramię Tommy. Wybierz to, co dla Ciebie wygodne. Tym, co na pewno nie zawiedzie jest jakość i materiały o wysokiej wytrzymałości, odporne na przetarcia i uszkodzenia.
    saszetki i torebki deuter
    Z saszetką Deuter pieniądze i dokumenty będą zawsze pod ręką. Niezależnie, gdzie się wybierasz (fot. Deuter)
    • saszetki biegowe i rowerowe to konstrukcje bardziej zaawansowane, wyposażone w rozwiązania, które sprawdzą się podczas uprawiania biegów ulicznych i terenowych oraz jazdy na rowerze. Są to saszetki mocowane w pasie, ze spodem wykonanym z oddychającego, świetnie odprowadzającego wilgoć materiału. Mają komorę główną, w której zmieścisz choćby zwiniętą kurtkę przeciwdeszczową oraz kieszenie mieszczące softflaski oraz żele energetyczne, których możesz potrzebować na trasie. Dla biegaczy dedykowane są saszetki z serii Pulse i Pulse Pro o różnych wielkościach, a także minimalistyczne, przeznaczone na krótsze biegi saszetki Shorttrail.

    Porządek w plecaku i walizce z Deuter

    Pakowanie… Różne są techniki i patenty na optymalne rozłożenie rzeczy w plecaku. Jedni wrzucają wszystko jak leci, by móc sięgnąć do każdego przedmiotu w dowolnym momencie, inni wolą podzielić bagaż i zapakować każdy rodzaj ubrań czy sprzętu oddzielnie. Zdecydowanie należę do tej drugiej grupy i nawet gdy nie podróżuję z plecakiem, wolę mieć w torbie czy walizce różne rzeczy spakowane oddzielnie. Gdy zaczynałam chodzić po górach do podziału służyły mi reklamówki. Słyszysz ten denerwujący szelest o 5 rano, gdy ktoś w sali zbiorowej w schronisku właśnie usiłuje się „po cichu” spakować? Na szczęście te czasy już minęły i dziś możesz wybierać w wytrzymałych, pakownych i ergonomicznych saszetkach, workach i organizerach do plecaków, toreb i walizek. Ich zaletą oprócz funkcjonalności jest bez wątpienia to, że nie szeleszczą!

    deuter woreczki i mały bagaż
    Zrób porządek w plecaku lub walizce z akcesoriami Deuter (fot. Deuter)

    Co znajdziesz w kolekcji Deuter:

    • kosmetyczki od niewielkich, zwijanych Wash Bag I i II, w których zmieścisz najpotrzebniejsze rzeczy na trekking po podróżne kosmetyczki Wash Center o pojemnościach 2 i 3 l, w które spakujesz kosmetyki dla całej rodziny. Niezależnie od konstrukcji wszystkie można powiesić na haczyku lub gałęzi. Mają też przegrody i kieszonki dla łatwiejszego podzielenia wyposażenia oraz wygodny dostęp do wnętrza.
    • worki transportowe – jeśli w plecaku lubisz mieć wszystko posegregowane, to dobrym rozwiązaniem są worki transportowe. W ofercie Deuter znajdują się dwa ich rodzaje – worki z siateczki Mesh Sack z mocnym dnami o pojemności od 3 do 18 l wyposażone w ściągacze i taśmy do mocowania oraz worki nieprzemakalne Drypack i Drypack Pro o pojemności o 1 do 20 l.
    • organizery do walizek i plecaków – czasem zamiast worka wygodniejszym rozwiązaniem jest płaski organizer. Sprawdzi się on zarówno do plecaka, jak i walizki czy torby podróżnej. Wykonane z lekkiego, wytrzymałego poliamidu ze wstawkami z siateczki organizery Mesh Zip Pack o pojemności od 3 do 10 l pomieszczą ubrania czy elektronikę. Możesz także wybrać organizery bez wstawek z siateczki Zip Pack o pojemności 1-5 l.
    • pokrowce na buty – transport butów nastręcza często trudności. Szczególnie, gdy są brudne i nie ma ich jak doczyścić. Wówczas z pomocą przychodzą dwa rodzaje pokrowców na buty Deuter – Shoe Pack, do których zmieścisz niskie buty oraz Boot Pack przystosowany do wielkości obuwia z cholewką.
    • portfele z lekkich wytrzymałych materiałów Travel Wallet zapinany na rzep oraz Zip Wallet z zamkiem.
    • Infinity Dirtbag – to worek specjalny, który został wyprodukowany by zachęcić nas do zabierania swoich śmieci ze szlaków oraz podnoszenia tych, które porzucili nieodpowiedzialni turyści. Lekki, wytrzymały worek ze ściągaczem wykonany jest z materiałów z recyklingu, a 10% środków z jego sprzedaży przeznaczany jest na dla organizacji 1% for the Planet na działalność związaną z ochroną środowiska.

    Bądź bezpieczny z akcesoriami Deuter

    Każdy kolejny wyjazd czy podróż to nowe doświadczenia i emocje. Chciałabym, żeby zawsze były pozytywne, a jednym z gorszych przypadków w takich sytuacjach jest kradzież lub wypadek. Wypadki chodzą po ludziach, jak mówi przysłowie więc warto mieć ze sobą apteczkę pierwszej pomocy. W kolekcji Deuter znajdziesz trzy jej wersje z różnymi wariantami wyposażenia. Są to apteczki First Aid Kit, First Aid Kit Active oraz First Aid Kit Pro. Nie zapomnij uzupełnić ich oryginalnej zawartości przed każdą podróżą.

    apteczka turystyczna deuter
    Apteczka – nie może jej zabraknąć w Twoim wyposażeniu trekkingowym czy podróżnym (fot. Deuter)

    Kradzieże w podróży się niestety zdarzają i warto zawsze pomyśleć przed wyjazdem o zabezpieczeniu przed nimi. Możesz to zrobić z Deuter wybierając rozwiązanie dostosowane do swoich potrzeb i upodobań:

    • saszetki na dokumenty noszone w pasie – Security Money Belt I i II
    • saszetki na szyję Security Wallet I i II lub noszone przy tułowiu Security Holster
    • dodatkową saszetkę Security Flip In, którą możesz zamocować na brzuchu, pod ubraniem do własnego paska
    • pasek Security Belt z ukrytą płaską kieszenią od wewnętrznej strony. To schowek na pieniądze, którego nie widać z zewnątrz.
    • kłódki bagażowe TSA Cable Lock i TSA Pad Lock z zamkami szyfrowymi – możesz zabezpieczyć nimi walizkę, torbę lub plecak.

    Pokrowce i worki wodoodporne Deuter

    Choć planując trekking lub podróż zwykle widzi się w marzeniach słońce i bezchmurne niebo, to rzeczywistość odbiega często od wyobrażeń. Deszcz, śnieg, mżawka, wilgoć, a w efekcie mokry śpiwór, wilgotne ubrania to gotowy przepis na zepsuty wyjazd. Czy na pewno? Nie ma złej pogody, co najwyżej źle przygotowani do niej ludzie. A z marką Deuter możesz zabezpieczyć swój sprzęt przed deszczem. Sięgnij po pokrowce na plecaki z serii Raincover, które znajdziesz w różnych rozmiarach i kształtach dostosowanych do różnych rodzajów plecaków.

    pokrowce przeciwdeszczowe na plecak Deuter
    Zabezpiecz sprzęt przed przemoczeniem z pokrowcami i workami wodoodpornymi Deuter (fot. Deuter)

    Drugą opcją jest wykorzystanie worków wodoodpornych Drypack i Drypack Pro, w których umieścisz ubrania i sprzęt. Nawet jeśli plecak przemoknie, to jego zawartość pozostanie sucha.

    Deuter dla rowerzystów

    W ostatnich sezonach Deuter rozwija swoją ofertę dla rowerzystów. To już nie tylko plecaki rowerowe,  ale także torby, saszetki i sakwy, które pozwolą zmieścić cały sprzęt potrzebny zarówno podczas kilkugodzinnych przejażdżek jak i wielodniowych wypraw. W ofercie znajdują się torby i saszetki montowane pod siodełkiem z serii  Bike Bag oraz modele Mandego SB 16 i Cabezon SB, na ramie, takie jak Triangle Bag, Mondego FB, Energy Bag i Cabezon FB, na kierownicy Cabezon HB, Front Bag, Mondego HB oraz na bagażniku Rack Bag. Jeśli szukasz sakw możesz sięgnąć po model Valbona w różnych pojemnościach albo Mainhattan.

    deuter torby na rower
    W kolekcji Deuter znajdziesz funkcjonalne sakwy i torebki rowerowe (fot. Deuter)

    Nowatorskim rozwiązaniem jest Xberg 25– sakwa, którą można przekształcić w miejski plecak. To idealne rozwiązanie dla dojeżdżających do pracy czy na uczelnię rowerem.


    Deuter to nie tylko plecaki, ale cała gama różnorodnych akcesoriów, torebek i saszetek, które ułatwiają optymalne organizowanie bagażu podróżnego czy trekkingowego. To czasem niewielkie przedmioty, które mogą znacząco podnieść komfort w czasie wyjazdu. Spakuj się z Deuterem – plecak to dopiero początek!

    Marki odpowiedzialne – La Sportiva

    Marki odpowiedzialne – La Sportiva

    La Sportiva to jeden z wiodących producentów obuwia wspinaczkowego, górskiego, narciarskiego i turystycznego na świecie. Rodzinna marka pochodząca z serca włoskich Dolomitów należy do najbardziej rozpoznawalnych w świecie outdooru. Zapewne charakterystyczne logo z górskimi szczytami nie jest Ci obce niezależnie od tego jaka aktywność związana z górami jest Ci najbliższa. Tworząc i produkując obuwie oraz odzież w otoczeniu gór, La Sportiva od lat stawia na odpowiedzialną produkcję. Przybliżę Ci główne filary i założenia jej zrównoważonej i odpowiedzialnej ekologicznie i społecznie działalności.

    Góry – inspiracja i przedmiot troski

    Już niedługo La Sportiva obchodzić będzie 100-lecie swojego istnienia. Włoska marka jest fenomenem na rynku outdoorowym. Od początku swojej działalności pozostaje w rękach jednej rodziny- Delladio, a rządzi nią obecnie już czwarte i piąte jej pokolenie. To kawał wspaniałej górskiej historii, która rozpoczęła się w jednym z najpiękniejszych miejsc w Dolomitach, w Dolinie Val di Fiemme. Obecnie główna siedziba mieści się w miasteczku Ziano di Femme, gdzie zlokalizowana jest też jedna z największych fabryk marki. Większość produkcji obuwniczej i odzieżowej La Sportiva odbywa się we Włoszech.

    la sportiva wspinaczka
    La Sportiva – jedne z najbardziej znanych butów wspinaczkowych (fot. La Sportiva)

    Dla kolejnych pokoleń rodziny Delladio oraz pracujących z nimi konstruktorów, inżynierów i projektantów góry są inspiracją do tworzenia coraz bardziej zaawansowanej oferty. Marka, która zaczynała od produkcji obuwia dla drwali i pracowników leśnych sukcesywnie wprowadzała do oferty obuwie trekkingowe, narciarskie, wspinaczkowe, wysokogórskie, a w 2016 r. rozszerzyła asortyment o kompletną kolekcję technicznej odzieży outdoorowej.

    Produkcja w sercu jednych z najpiękniejszych i najbardziej cennych przyrodniczo gór w Europie to jednak nie tylko piękne widoki za oknami, ale także, a może przede wszystkim ogromne wyzwania. Już pod koniec XX w. zarządzający firmą rozpoczęli proces jej przekształcania w markę przyjazną środowisku, która jak najmniej ingeruje w swoje fantastyczne otoczenie. I nie stało się to bynajmniej, jak w przypadku wielu producentów przez „wyniesienie” produkcji do odległych krajów by ochronić tylko „swój” kawałek świata. La Sportiva zbudowała i rozwija nadal wielostopniowy i wieloaspektowy system odpowiedzialnej produkcji, który ma za zadanie ochronić środowisko Dolomitów bez przenoszenia produkcji w inne miejsca.

    Baza działań dla zrównoważonej produkcji La Sportiva

    Zrównoważona i odpowiedzialna produkcja to w dzisiejszym świecie cały system działań, który musi być oparty na pewnych podstawach i założeniach. W przypadku marki La Sportiva działania podejmowane już od końca XX w. zostały przekształcone w spójny program oparty na podpisanym w 2015 r. przez 193 kraje należące do ONZ dokumencie Agenda 2030. Wyznacza on 17 celów, które powinny zostać spełnione dla jak najpełniejszej implementacji założeń odpowiedzialności środowiskowej i społecznej. La Sportiva w swoich działaniach odwołuje się do 13 z 17 celów określonych przez ONZ.

    la sportiva odzież i buty dla wspinaczy
    Obuwie i odzież La Sportiva powstają w górach, do górskich aktywności i z myślą o przyszłości terenów górskich (fot. La Sportiva)

    Cele i sposoby ich realizacji podzielono na 5 grup, w których mogą być zrealizowane. Dotyczą one:

    • środowiska naturalnego – zmian klimatycznych, ochrony wody i powietrza oraz stosowania materiałów i surowców odnawialnych
    • produktów – wprowadzania innowacyjnych metod produkcji i nowoczesnych komponentów, przedłużanie ich żywotności, podnoszenie jakości wyrobów
    • ludzi i społeczności – troska o bezpieczeństwo, zdrowie fizyczne i mentalne oraz odpowiednie wynagrodzenie załogi, system szkoleń dla pracowników, współpraca ze społecznością lokalną i jej wsparcie w różnych aspektach
    • zarządzania – odpowiedzialność ekonomiczna i tworzenie długoterminowych planów działania, zapewniających stabilność firmy i jej otoczenia
    • łańcucha dostaw – produkcja odbywająca się głównie lokalnie, skrócenie łańcuchów dostaw oraz przejrzysta współpraca z dostawcami

    W dalszej części artykułu przybliżę Ci najważniejsze aspekty zrównoważonej i odpowiedzialnej działalności marki La Sportiva.

    Produkty marki poznasz klikając w jej nazwę. Przejdź do strefy –> La Sportiva.

    La Sportiva – marka, która spełnia najwyższe normy w zakresie produkcji

    Już w 1997 r. La Sportiva jako pierwsza światowa marka z sektora obuwia outdoorowego wprowadziła normy zintegrowanego międzynarodowego systemu zarządzania ISO 9001. Dotyczyły one przede wszystkim kultury organizacyjnej. Z kolei w 2003 r. zaimplementowano normy certyfikatu ISO 140001 w zakresie zrównoważonego zarządzania i równowagi ekologicznej. Marka spełnia też normy certyfikatu ISO 45001 dotyczącego ochrony zdrowia i bezpieczeństwa pracowników.

    la sportiva odzież i buty w góry
    Najwyższa jakość i przestrzeganie surowych norm – tak produkuje La Sportiva (fot. La Sportiva)

    To jednak nie jedyne restrykcyjne normy, którym podlega firma. Do najważniejszych tego typu inicjatyw należą:

    • RSL – Restricted Substance List– La Sportiva nie używa substancji zawierających związki PFAS i PFC, które niezwykle ciężko rozkładają się w środowisku. Nie znajdziesz ich w membranach czy środkach impregnujących, gdzie zostały zastąpione przez środki na bazie wody.
    • bluesign® – od 2012 r. La Sportiva jest oficjalnym członkiem systemu partnerskiego bluesign®. Oznacza to, że stosowane przez nią materiały spełniają wyśrubowane kryteria związane z zawartością chemikaliów i procesem produkcji.
    • GOTS – inicjatywa dotycząca wykorzystania i pozyskiwania materiałów organicznych
    • Global Recycled Standard – wszystkie materiały z recyklingu wykorzystywane przez La Sportiva są zgodne z kryteriami GRS w zakresie ich pochodzenia i przetwarzania.

    Recykling – wyzwanie dla przemysłu obuwniczego

    Wprowadzając normy certyfikatu ISO 140001 La Sportiva zobowiązała się, że minimum 50% (obecnie jest to 85%) wykorzystywanych materiałów będzie pochodzić z recyklingu. O ile w zakresie materiałów tekstylnych sprawa jest stosunkowo prosta i obecność włókien z recyklingu stała się szybko standardem w produktach marki, to ogromnym problemem okazał się recykling gumy. A tej zużywa się przy produkcji obuwia mnóstwo. La Sportiva w swoich fabrykach w Dolomitach produkuje całość obuwia narciarskiego, ponad 82% obuwia wspinaczkowego oraz ponad 63% obuwia górskiego. Jak zapewne wiesz każdy rodzaj podeszwy to inna mieszanka, a recykling odpadów gumowych był dla marki olbrzymim wyzwaniem. Rozwiązanie przyszło z zupełnie innej branży – z budownictwa. Obecnie odpady gumowe powstające w zakładach La Sportiva są przetwarzane przez firmę Prisms SRL Monteprandone (Ascoli Pcieno) na specjalistyczne powłoki antypoślizgowych podłóg.

    la sportiva segregowanie i recykling materiałów
    Segregacja i recykling odpadów skórzanych i gumowych w fabrykach La Sportiva (fot. La Sportiva)

    Nie da się też ukryć, że technologie recyklingu idą wciąż naprzód. To, co wydawało się niemożliwe w 2003 r., w 2017 r. trafiło na rynek jako firmowana przez La Sportiva mieszanka gum FriXion® Eco, której użyto na początku w modelu Mythos Eco, a następnie wprowadzono do innych butów. Dziś przykładem najpełniejszego jego zastosowania są buty TX Hike, które mają bardzo wysoki udział materiałów z recyklingu.

    Przedłużanie żywotności obuwia

    O tym, że naprawa generuje znacznie mniejsze koszty środowiskowe niż produkcja nie muszę Cię chyba przekonywać. To także jedno z działań, jakie podejmuje La Sportiva jako marka odpowiedzialna. Naprawa zużywającego się obuwia była obecna w działalności tego włoskiego producenta na długo przed wejściem na zorganizowaną i zinstytucjonalizowaną ścieżkę zrównoważonej produkcji. Obecnie aż 95% obuwia wspinaczkowego, 84% obuwia górskiego i 100% narciarskiego można naprawiać w autoryzowanych serwisach La Sportiva na całym świecie. Dostępnych jest ponad 50 punktów w 13 krajach. 

    buty la sportiva naprawa
    Obuwie La Sportiva możesz naprawić w 50 autoryzowanych serwisach na całym świecie (fot. La Sportiva)

    Naprawa to także korzyści dla klientów ponieważ po pierwsze nie muszą kupować nowych butów. Koszt to w takim wypadku tylko jedna składowa. Drugą jest dopasowanie obuwia – w przypadku rozbitego i dopasowanego do stóp obuwia wspinaczkowego naprawa to zachowanie jego właściwości bez konieczności „rozbijania” kolejnej pary od nowa.

    Sięgnij po rewelacyjne buty, które tworzy się z poszanowaniem dla środowiska. Zobacz

    Zmniejszona emisja i zielona energia

    Od pierwszych lat XXI w. La Sportiva stawia na ograniczenie emisji gazów cieplarnianych, CO2 i śladu węglowego oraz wykorzystanie odnawialnych źródeł energii. Obecnie 56% energii zużywanej w fabrykach i kwaterze głównej marki pochodzi ze źródeł odnawialnych takich jak panele słoneczne, elektrownie wodne oraz energia termalna. Także energia cieplna pozyskiwana jest w dużym stopniu ze źródeł termalnych oraz ze spalania biomasy.

    la spoeriva siedziba
    La Sportiva korzysta w swoich zakładach i biurowcach z odnawialnych źródeł energii (fot. La Sportiva)

    Wykorzystanie biomasy oraz odnawialnych źródeł energii pozwoliło także zmniejszyć emisję CO2 i gazów cieplarnianych. Marka sukcesywnie zmniejsza też swój ślad węglowy.


    Działania marki La Sportiva w zakresie odpowiedzialności produkcji prowadzone są na bardzo szeroką skalę. Przedstawiłam tylko najważniejsze jej aspekty, które mają realizować cele Agendy 2030. Marka  jest też zaangażowana w liczne ekologiczne i społeczne projekty międzynarodowe i lokalne, które wspiera finansowo. Są to m.in. 1% for The Planet, EOCA – fundacja zajmująca się ochroną terenów górskich, Samuel – projekt aktywizacji zawodowej osób znajdujących się w ciężkiej sytuacji życiowej i wiele innych. La Sportiva, marka związana od prawie 100 lat z górami i lokalną społecznością Dolomitów czerpie z nich inspirację, ale jednocześnie czuje się odpowiedzialna za ich przyszłość.

    Technologie w odzieży Marmot

    Technologie w odzieży Marmot

    Producenci prześcigają się dziś w opracowywaniu rozwiązań, które zapewnią maksymalne wsparcie i komfort podczas pokonywania kolejnych wyzwań outdoorowych. Nie znajdziesz dziś marki, która nie korzysta z zaawansowanych materiałów i technologii. Często odzież jest nimi wręcz naszpikowana, a czytając specyfikację możesz poczuć, że potrzebujesz słownika do rozszyfrowania zalet, jakie zapewniają. No to voila! Biorę dziś na tapet jednego z czołowych producentów odzieży outdoorowej, czyli markę Marmot. Zajrzyj ze mną „pod podszewkę” ich kurtek, spodni, koszulek , bluz i śpiworów i sprawdź, co kryje się za „tajemniczymi” znaczkami na metce.

    Marmot – innowacje i zrównoważona produkcja

    Marmot istnieje na rynku odzieży outdoorowej od 1974. To już 50 lat historii, którą zapoczątkowali studenci z Kalifornii. Inspiracją dla rozpoczęcia działalności były zajęcia z glacjologii, które odbywały się na lodowcu. Ciepło nie było, a uczestnicy mocno zmarzli. Prototypy kurtek puchowych powstawały w piwnicach i mieszkaniach, ale szybko okazało się, że konstrukcje i ocieplenia używane przez pełzającego dopiero Marmota sprawdzają się. Mała szwalnia zaczęła dostawać coraz więcej zamówień, a przełomem okazało się uszycie kurtek do filmu znanego podróżnika Mike’a Hoovera.

    Kurtki – flagowy produkt marki Marmot (fot. Marmot)

    Marka skupiała się na szyciu odzieży outdoorowej, a jej flagowymi produktami stały się kurtki, zarówno ocieplane, jak i hardshelle. Na nowy poziom wyniosła je współpraca z jednym z czołowych światowych producentów membran, marką GORE-TEX. Marmot korzysta zarówno z technologii i rozwiązań kupowanych od zewnętrznych producentów, takich jak choćby PrimaLoft® czy Coolmax, ale także z powodzeniem opracowuje własne.

    Opracowywane i wykorzystywane przez Marmot technologie mają w dużym stopniu zrównoważony i odpowiedzialny ekologicznie charakter. Wykorzystują surowce wtórne – poliester i Nylon, a także puch naturalny z recyklingu. Marka opracowuje także rozwiązania oparte na komponentach roślinnych, eliminuje ze składów chemikalia, takie jak związki PFAS czy PFC.

    Technologie Marmot – ociepliny naturalne i syntetyczne

    Wspomniałam na początku, że flagowymi produktami marki Marmot są kurtki, szczególnie te ocieplane. Zapraszam Cię więc na przegląd rozwiązań, które znajdziesz w kurtkach ocieplanych i śpiworach Marmot, zarówno naturalnych, jak i syntetycznych.

    • PrimaLoft® – to jedna z czołowych marek ocieplin syntetycznych w światowym outdoorze. Wypełnienie, które opracowano dla amerykańskiej armii doczekało się licznych odmian, o właściwościach dostosowanych do konkretnych aktywności. Ociepliny PrimaLoft® Black, Silver i Gold odznaczają się rewelacyjnym stosunkiem wagi do termiki i kompresji i co niezwykle ważne, są odporne na wilgoć. Po przemoczeniu zachowują swoje właściwości i sprawnie wysychają. Obecnie Marmot wykorzystuje ociepliny PrimaLoft® z symbolem Eco, które są wytwarzane z komponentów z recyklingu. Ocieplina ta jest wykorzystywana m.in. w kurtkach i kamizelkach Novus LT.
    • Featherless to opracowana przez Marmot syntetyczna ocieplina o strukturze naśladującej puch. Jej właściwości odpowiadają puchowi o sprężystości 700 cui, ale jednocześnie jest odporna na działanie wody i wilgoci oraz szybko wysycha. Jest to technologia zrównoważona ekologicznie i wypełnienie w 75% składa się z komponentów z recyklingu. Flagowym modelem, w którym wykorzystywany jest ten rodzaj ociepliny są kurtki Echo Featherless Jacket i Hybrid w wersji męskiej i damskiej.
    kurtki puchowe marmot
    Zaawansowane ociepliny syntetyczne to połączenie niskiej wagi, ciepła i odporności na wilgoć (fot. Marmot)
    • Spirafil® jest ociepliną poliestrową, składającą się z włókien o strukturze rurek. Mają one różną średnicę, a pusta przestrzeń gromadzi powietrze i świetnie izoluje od warunków zewnętrznych. Spirafil® ma rewelacyjne właściwości kompresyjne i łączy ciepło, delikatność, niską wagę i pakowność. Wypełniane są nim przede wszystkim śpiwory, takie jak trzysezonowe Nanowave 25 i Trestles 30 albo zimowe Trestles 15.
    • Thermal R to wypełnienie syntetyczne o budowie multichannel. Składa się z licznych kanalików, które sprawiają, że odzież i sprzęt są lekkie, świetnie się kompresują oraz mają świetny stosunek wagi do termiki. W wersji Eco ocieplina ta wykonana jest 100% z poliestru z recyklingu.
    • Kapok Flower Down jest nowatorską ociepliną opracowaną przez Marmot, która składa się w 100% z naturalnych składników. To miks „puchu” pozyskiwanego z roślin oraz puchu gęsiego i kaczego pochodzącego z recyklingu. Jest ekologiczna, jej produkcja odbywa się przy zmniejszonym wykorzystaniu wody i energii, a lista zalet funkcjonalnych jest bardzo długa. Obejmuje niską wagę, świetną kompresję, naturalną hydrofobowość, antybakteryjność, antyalergiczność i niezwykle wysoką sprężystość, nieosiągalną w wypełnieniach syntetycznych.

    Nowoczesne rozwiązania to nie tylko ociepliny, ale także konstrukcja kurtek. Marmot opracował specjalną budowę kurtek Warm Cube™ z puchem naturalnym. Kwadratowe komory oddzielone są tu kanałami powietrznymi. Dzięki temu podczas ruchu powietrze krąży obniżając temperaturę, zaś podczas postojów staje się dodatkową, zamkniętą w kanałach izolacjach. Kurtki Warm Cube™ świetnie sprawdzają się podczas zimowych trekkingów czy wspinaczki ponieważ zapobiegają zarówno wychładzaniu, jak i przegrzewaniu.

    Ponieważ puch naturalny jest bardziej podatny na działanie wilgoci i traci w kontakcie z nią swoje właściwości, Marmot stosuje w kurtkach i śpiworach puchowych impregnację hydrofobową. Puch potraktowany wykończeniem Down Defender lub ExpeDry staje się odporny na wilgoć i bardziej trwały. Impregnacja ExpeDry nie zawiera szkodliwych chemikaliów, szczególnie z grupy związków PFAS i PFC.

    Hardshelle i softshelle Marmot

    Ciepło i sucho – tego wymagamy zwykle od solidnych kurtek outdoorowych. Było już o tym, jak Marmot zapewnia nam ciepło, to teraz czas na przedstawienie rozwiązań z zakresu sucho.

    kurtki przeciwdeszczowe marmot
    Kurtki Marmot wykorzystują Gore-Tex – najbardziej znane membrany na świecie (fot. Marmot)
    • GORE-TEX® – tej marki membran chyba przedstawiać nie muszę. Dla wielu osób jest wręcz synonimem słowa „membrana”. To najwyższa światowa jakość, która występuje w licznych odmianach, dopasowanych do konkretnych aktywności. GORE-TEX® to lekkie, niezwykle wytrzymałe membrany o właściwościach wiatroodpornych, wodoodpornych i wysokiej oddychalności. Wykorzystywane są w kurtkach hardshell i spodniach membranowych, takich jak flagowe modele Minimalist (kurtki i spodnie). Z kolei hydrofobową i wiatroodporną membranę GORE-TEX Infinium znajdziesz w jednym z najbardziej znanych softshelli Marmot ROM 2.0.
    • NanoPro™ jest autorską membraną Marmot, której oddychalność rośnie podczas nasilenia ruchu. Czyli im szybciej idziesz, im bardziej intensywnie się ruszasz, tym odprowadzanie wilgoci jest wyższe. Oczywiście membrana ta zabezpieczy Cię też w pełni przed opadami, a do tego jest lekka i bardzo pakowna. Jest używana w jednych z najbardziej znanych kurtek i spodni Marmot – PreCip® Eco.
    marmot kurtki goretex
    Kurtki i spodnie Marmot PreCip wykorzystują autorskie membrany NanoPro (fot. Marmot)
    • M Softshell– Marmot opracował także własne materiały softshellowe z rodziny „M”. Odznaczają się nadzwyczajną oddychalnością i elastycznością. M1 to softshell wodo i wiatroodporny, M2 wiatroodporny i hydrofobowy, zaś M3 zapewnia ekstremalnie szybkie odprowadzanie wilgoci.

    Rozwiązania oddychające i odprowadzające wilgoć w odzieży Marmot

    I wreszcie trzeci filar odzieży outdoorowej – oddychalność. Tu także Marmot wykorzystuje zaawansowane rozwiązania technologiczne, by odzież zapewniała maksymalny komfort termiczny.

    • DriClime® – to podszewka używana w bluzach i kurtkach Marmot, takich jak Pinnacle DriClime Hoody czy Ether DriClime Hoody, która zapewnia maksymalne odprowadzanie wilgoci. Od strony ciała ma strukturę typu fleece, która sprawia,  że para wodna może się przemieszczać, zaś od zewnątrz kapilarne otwory odciągają wilgoć i utrzymują z dala od ciała.
    • AirExchange jest materiałem, który zwiększa oddychalność odzieży aż o 50%. Drobne, kapilarne otwory w materiale przyspieszają odprowadzanie wilgoci i wysychanie. Technologia ta zwiększa wymianę powietrza i świetnie sprawdza się w odzieży do intensywnych aktywności. Wykorzystywana jest w licznych modelach spodni, szortów, koszulek, ale także w lekkich bluzach i kurtkach, gdzie pełni rolę podszewki.
    koszulki i kamizelki marmot
    Oddychalność i odprowadzanie wilgoci – odzież Marmot gwarantuje komfort termiczny w każdych warunkach (fot. Marmot)
    • drirelease® to system odprowadzania wilgoci oparty na materiałach o konstrukcji siateczki. Ciepło i wilgoć są „wysysane” z powierzchni skóry i ekspresowo transportowane na zewnątrz, gdzie mogą odparować i wyschnąć. Używany jest głownie w koszulkach i bluzach, które pozostają suche nawet przy intensywnym ruchu.
    • Coolmax jest materiałem powstającym z funkcjonalnych włókien poliestrowych. Zapewnia świetną wentylację podczas ruchu i utrzymuje wilgoć z dala od ciała. Daje to uczucie chłodzenia ponieważ pot nie pozostaje na skórze i ma ona zapewniony cały czas dopływ powietrza i jego krążenie.
    • Polartec® to cała rodzina dzianin wykorzystywanych do produkcji bluz outdoorowych o różnym przeznaczeniu. Materiały tej marki odznaczają się rewelacyjną oddychalnością połączoną z izolacyjnością i znajdziesz je w wielu produktach Marmot. To nie tylko najbardziej znany „polar” Polartec® Classic, ale też znacznie bardziej zaawansowane rozwiązania jak Polartec® Power Stretch czy Thermal Pro. Materiały te mają gładką warstwę zewnętrzną i spód typu fleece, co łącznie dają bardzo szybkie odprowadzanie wilgoci przy wysokim komforcie cieplnym.

    Kliknij i zobacz wszystkie produkty marki –> Marmot.


    Nie da się obecnie produkować odzieży outdoorowej bez sięgania po nowoczesne technologie. To dzięki nim kurtki, spodnie, koszulki czy bluzy Marmot są tak funkcjonalne i zapewniają ochronę przed warunkami zewnętrznymi oraz komfort termiczny. Ten krótki przewodnik po technologiach używanych przez Marmot pomoże w rozeznaniu się w zaletach odzieży tej marki.

    Jakie buty do lasu wybrać? Poradnik

    Jakie buty do lasu wybrać? Poradnik

    Las jest miejscem, które pozwala odpocząć i zregenerować siły. Lubisz spacery i wędrówki po lesie? A może chętnie wybierasz się w las na biwak? Jeśli jest to Twoje miejsce odpoczynku na świeżym powietrzu i regeneracji sił, na pewno wiesz, że dobre buty to podstawa takich wycieczek. Podpowiem na co zwrócić uwagę wybierając buty do lasu.

    Buty na leśne ścieżki

    Las lasowi nie równy i musisz o tym pamiętać wybierając się na wycieczkę czy spacer. Mamy lasy nizinne, rosnące na glebach piaszczystych, gliniastych, ale też lasy górskie. Nie zawsze więc sprawdzą się w nich te same buty. Dużo zależy też od tego, co zwykle robisz w lesie. Czy po prostu spokojnie spacerujesz, a może biegasz, uprawiasz nordic walking, chodzisz na wielogodzinne wędrówki. Innych butów potrzebujesz do spacerowania, innych do hikingów, a jeszcze innych do zadań bushcraftowych. Opcji jest mnóstwo i w dużej mierze musisz kierować się swoim doświadczeniem i wygodą. Podpowiem Ci, na co zwrócić uwagę, ale odpowiednie obuwie musisz dobrać samodzielnie do własnych potrzeb.

    Wybór butów do lasu zależy od tego, jaki teren oraz pogodę do chodzenia zwykle wybierasz (fot. Salomon)

    Przy wyborze obuwia do lasu musisz zwrócić też uwagę na różne warunki pogodowe oraz porę roku. Buty odpowiednie na lato, nie zawsze sprawdzą się także zimą, a przewiewne, lekkie obuwie turystyczne czy hikingowe bez membrany nie będzie wystarczające jeśli lubisz wędrować po lesie także w deszczu. Weź pod uwagę, że mokre runo i poszycie lasu, z którego spływają krople wody mogą skutecznie przemoczyć buty i w przypadku braku membrany dochodzi do tego stosunkowo szybko.

    Hikingowe buty do lasu

    Jeśli spacerujesz lub wędrujesz głównie po lasach na nizinach bądź w niższych, mniej wymagających górach, zwróć uwagę na buty hikingowe. Są one przystosowane właśnie do tego typu aktywności. Dłuższe spacery, mniej i bardziej intensywne, nawet wielogodzinne wędrówki na gruntowych i kamienistych ścieżkach- odpowiednie buty do takich aktywności możesz znaleźć w dziale hikingowym sklepu outdoorowego.

    Niskie buty hikingowe i trekkingowe są idealne na łatwe leśne ścieżki (fot. La Sportiva)

    Czym charakteryzuje się takie obuwie? Przede wszystkim zapewnia dobrą przyczepność na różnych rodzajach podłoża. Odpowiednio dobrane mieszanki gum w połączeniu z bieżnikiem z głębokimi kołkami sprawiają, że nie będziesz się ślizgać na błocie, liściach czy miękkim piasku. Nie zapominaj też o amortyzacji, która tłumi wstrząsy, a dzięki temu poprawia wygodę chodzenia i zmniejsza uczucie zmęczenia nóg. Kolejną zaletą butów hikingowych jest ich niska waga, dzięki czemu stopy nie będą się nadmiernie męczyć. I w końcu oddychalność – buty hikingowe wykonane są z lekkich, przewiewnych i dobrze odprowadzających wilgoć materiałów, co oznacza komfort dla Twoich stóp. Niektóre modele są też wyposażone w membranę Gore-Tex lub inną, co oznacza, że są wodoodporne i możesz ich bez obaw używać, gdy w lesie panuje wilgoć lub pada deszcz. Tego typu buty są po prostu wygodne i zmniejszają ryzyko nabawienia się bolesnych pęcherzy, odcisków i otarć podczas wielogodzinnych wędrówek.

    Buty trekkingowe do lasu – jakie wybrać

    Na terenach leśnych możesz też przebywać w górach. W końcu całkiem spora ich część porośnięta jest właśnie lasami liściastymi, mieszanymi i iglastymi. W takich wypadkach do lasu najlepiej założyć buty trekkingowe. Przede wszystkim dlatego, że zapewniają stabilność, przyczepność i utrzymuję kostkę w prawidłowym położeniu. Buty trekkingowe mają zwykle twardszą podeszwę niż hikingowe, co lepiej sprawdza się w górskim, bardziej wymagającym terenie.

    Możesz wybrać zarówno niskie buty trekkingowe, jak i sięgające za kostkę. Współczesne konstrukcje takiego obuwia, zarówno w wersji wysokiej i niskiej mają systemy stabilizacji stawu skokowego, co zmniejsza ryzyko skręcenia lub zwichnięcia nogi. Buty z dobrą stabilizacją będą też odpowiednie jeśli wędrujesz na nizinach, ale w lasach o nierównym podłożu, z wykrotami, jarami i innymi przeszkodami terenowymi.

    Jeśli lubisz bardziej wymagające leśne szlaki, z licznymi nierównościami lub górskie szlaki leśne, wybierz buty trekkingowe (fot. Salewa)

    Buty trekkingowe, niskie i wysokie w dużej mierze wyposażone są w membranę, która z jednej strony zapewnia im wodoodporność, z drugiej pomaga w sprawnym odprowadzaniu wilgoci. Membrana Gore-Tex lub inna dba o właściwą cyrkulację powietrza, a podczas opadów zapewniają stopom suchość. Znajdziesz tu zarówno obuwie z materiałów syntetycznych, jak i ze skóry nubukowej, zamszowej i licowej. Wybór materiału, z jakiego wykonana jest cholewka zależy jedynie od Twoich preferencji. Warto jednak zwrócić uwagę na trwałość – większą ma skóra niż materiały syntetyczne oraz zabezpieczenie noska oraz dolnej części cholewki np. w postaci rantu czy otoka gumowego. To ochrona przed uszkodzeniem buta przy uderzeniu o kamień czy zaczepieniu o kolczaste krzaki.

    Buty do lasu dla bushcraftowców, survivalowców, strażników leśnych

    Jeśli Twoim żywiołem jest bushcraft i survival, a co za tym idzie spędzasz w lesie czas o różnych porach dnia, w różnych warunkach i przy niemal każdej pogodzie, to Twoje stopy potrzebują solidnego zabezpieczenia. Miłośnicy tego typu aktywności poruszają się w lasach często poza wyznaczonymi szlakami i ścieżkami, w nierównym, bardziej wymagającym terenie. Błoto, mokre liście, śródleśne bagienka, jary i gęste zagajniki, przez które trzeba się przedzierać to przygoda podnosząca adrenalinę, ale jednocześnie wyzwanie dla obuwia. Na takie przygody najlepiej wybrać solidne, wysokie obuwie trekkingowe, wykonane ze skóry. Sprawdzą się też buty taktyczne albo buty myśliwskie z grubą podeszwą.

    Takie buty do lasu zabezpieczą kostkę przed skręceniem, zapewnią stabilność i jednocześnie zabezpieczą stopy przed wilgocią i kontuzjami. Są wytrzymałe, wykonane z mocnych materiałów. Jeśli wybierzesz buty trekkingowe, to postaw na te ze skóry licowej, a dla lepszego zabezpieczenia przed wodą wybierz buty z membraną. Zapewni ona także lepszą oddychalność i zmniejszy pocenie się stóp podczas intensywnego marszu po lesie.

    Solidne, skórzane buty z otokiem będą odpowiednie dla bushcraftowców i osób przebywających w lesie także w cięższych warunkach pogodowych (fot. Meindl)

    Buty myśliwskie są też używane przez strażników leśnych ze względu na ich wytrzymałość i odporność w każdych warunkach. Pamiętaj jednak, że są to buty cięższe, stosunkowo twarde, które raczej nie sprawdzą się na wielogodzinnych wędrówkach ponieważ będą powodować otarcia i powstawanie pęcherzy. To, podobnie jak buty taktyczne wyposażenie specjalistyczne, które przeznaczone jest do konkretnych aktywności. Idąc w nich na długich dystansach, szczególnie po ubitych leśnych drogach możesz łatwo „załatwić” sobie stopy i zafundować bolesne odciski i otarcia.

    Buty do lasu – na co zwrócić uwagę

    Jeśli jesteś wśród osób, które zastanawiają się czy potrzebują butów do lasu, to musisz przede wszystkim przyjrzeć się swoim aktywnościom. Jeśli jesteś miłośnikiem bushcraftu czy survivalu, to tak, zdecydowanie postaw na dobrej jakości, solidne buty do lasu, które zapewnią bezpieczeństwo Twoim stopom i kostkom, ochronią przed wilgocią i wytrzymają niekorzystne warunki pogodowe i terenowe.

    Jeśli spędzasz dużo czasu na spacerach i lżejszych wycieczkach do lasu, wybierz buty hikingowe (fot. Meindl)

    Dla osób, które po prostu lubią wycieczki do lasu, niezależnie czy w górach, czy na nizinach, mam dobre wieści. Buty do lasu posłużą Ci także do innych aktywności. Lubisz dłuższe wycieczki piesze w niezbyt wymagającym terenie, w tym w lasach? Wybierz buty hikingowe. Doskonale sprawdzą się na leśnych ścieżkach i szlakach, także w mniej wymagających górach. Z kolei jeśli więcej przebywasz w górskich lasach skieruj się do półki z butami trekkingowymi.

    Zwróć szczególną uwagę na dobre dopasowanie, przyczepność i amortyzację, które zapewnią Ci wygodę podczas leśnych wędrówek. To, jaki materiał wybierzesz, zależy tylko od Twoich preferencji, ale jeśli wybierasz się do lasu o każdej porze roku, także w deszczu lub śniegu rozważ zakup butów z membraną.


    Buty to najważniejszy element wyposażenia podczas praktycznie każdej aktywności w terenie. Jeśli spędzasz dużo czasu w lesie pamiętaj, że dobre buty nie będą wprawdzie chodzić za Ciebie, ale sprawią, że kontakt z przyrodą i przebywanie o jej otoczeniu będzie przyjemniejsze. Twoje stopy podziękują Ci za wybór wygodnego i funkcjonalnego obuwia do lasu.

    Barefoot. Czym są buty minimalistyczne

    Barefoot. Czym są buty minimalistyczne

    Chodzisz czasem boso? Nie po domu, bo to raczej oczywiste, ale np. po łące. W historii ewolucji człowieka poruszanie się boso było czymś najzupełniej naturalnym, ale w trakcie rozwoju zostało zatracone. Pojawiło się obuwie, z czasem coraz bardziej zaawansowane i często także niewygodne. Zmienił się też świat. Chodzenie boso po mieście, asfaltowych drogach mogłoby dziś mieć dla stóp zgubne skutki. Czy da się pogodzić życie w cywilizacji z powrotem do naturalnego chodzenia? Chcę Ci dziś opowiedzieć nieco więcej o idei barefoot czyli o butach, w których poczujesz się jak chodząc boso.

    Doceń swoje stopy

    Kiedy ostatnio zdarzyło Ci się myśleć o swoich stopach? Mi prawdę mówiąc kilka dni temu, gdy wybrałam się na 60 kilometrowy rajd na powitanie wiosny i nabawiłam ogromnego odcisku. Ale w zasadzie poza momentami, gdy stopy zaczynają w jakiś sposób dokuczać, nie myślimy o nich. Są bo są. Po co to drążyć.

    Tymczasem jeśli spojrzymy na nasze stopy jak na maszynę to okaże się, że to prawdziwy cud inżynierii. To 26 kości, 33 stawy i ponad 100 mięśni pracujących po to by utrzymywać nas w pionie i zapewniać stabilizację. Brzmi imponująco. Być może nie do końca zdajesz sobie sprawę z tego, że uraz stopy, konieczność innego niż zwykle jej stawiania, może się odbić na całym naszym organizmie powodując np. bóle mięśni w nogach, problemy ze ścięgnem Achillesa, bóle stawów kolanowych, bóle bioder czy kręgosłupa. Tak, tak, to wszystko „wina” stóp, a w zasadzie tego, że nie dbamy o nie prawidłowo.

    Chodzenie boso jest dla naszych stóp najbardziej naturalne (fot. Angelo Pantazis, Unsplash)

    Zapewne znasz to uczucie, kiedy po całym dniu wędrówki zdejmujesz w końcu z nóg buty trekkingowe i pozwalasz stopom „odpocząć”. Bo nie da się ukryć, że nawet najwygodniejsze obuwie tego typu nie jest dla nich naturalne. Podobnie jest w przypadku wielu aktywności, a także codziennego życia. Drogie Panie- co czujecie, gdy po całym dniu na służbowym spotkaniu możecie zrzucić szpilki? Stopy aż proszą się by wrócić do poziomu ponieważ uniesienie pięty nie jest ich naturalnym położeniem. Takie przykłady można mnożyć- wąskie noski butów, ściśnięte palce, uniesienie pięty lub palców, gruba podeszwa, która nie daje kontaktu z podłożem, ale sprawia, że czujemy się jakbyśmy się nad nim przesuwali. Nawet amortyzacja czy usztywnienie kostki, które osobiście bardzo sobie chwalę np. w butach górskich nie jest czymś naturalnym dla stóp i może prowadzić w efekcie do zaniku funkcji niektórych mięśni albo do ich trwałego „zabetonowania” i ograniczenia mobilności. Brzmi strasznie? To oczywiście czarne scenariusze, a radą jest jak zawsze znalezienie złotego środka i umiar, szczególnie w noszeniu takiego obuwia, które może powodować największy dyskomfort i problemy.

    Urodzeni biegacze – buty naturalne

    W 2009 r.  Christopher McDougall napisał książkę „Urodzeni biegacze”, która doczekała się przydomka „kultowa”. Opowiada ona o plemieniu rdzennych mieszkańców Meksyku Tarahumara, którego członkowie pokonują duże odległości biegając bądź boso bądź w sandałach wykonanych z opon samochodowych. Książka przyniosła rewolucję w filozofii biegów terenowych i ulicznych i spowodowała zwrot w stronę minimalizmu.

    W butach minimalistycznych masz zawsze idealne czucie podłoża (fot. Mauricio Santanna, Unsplash)

    Oczywiście nikt nikogo nie namawiał i nie namawia do chodzenia boso, szczególnie w miastach, górach czy terenie, gdzie łatwo o uszkodzenie stóp. Zanim jeszcze pojawiła się książka McDougalla marka Vibram wprowadziła w 2004 r. na rynek obuwie minimalistyczne Fivefingers. To prawdziwy ewenement – buty z pięcioma palcami, na płaskiej podeszwie z mieszanki gum Vibram XS Trek. Wyglądają jak kosmiczna stopa albo łapa Yeti (przynajmniej z tym mi się skojarzyły, gdy kilka lat temu zobaczyłam je pierwszy raz na nogach znajomego). Mimo nieco dziwnego wyglądu okazały się wygodne i zyskały sobie grono wiernych wyznawców, a dziś mają swoje wersje trekkingowe, podejściowe, biegowe czy codzienne.

    Z kolei bezpośrednie inspiracje z książki „Urodzeni biegacze” czerpała polska marka Monk Sandals, której minimalistyczne sandały biegowe, outdoorowe i codzienne powstają ręcznie u podnóży Ślęży, w Sobótce.

    Powrót do natury – Barefoot

    W dzisiejszym świecie ścierają się różne tendencje. Z jednej strony dążenie do ciągłego unowocześniania, postępu, stosowania coraz bardziej zaawansowanych technologii. Z drugiej znużenie tą pogonią i chęć powrotu do natury. To właśnie z tego drugiego nurtu wyrósł barefoot. Co to takiego? To z jednej strony filozofia chodzenia, które jak najbardziej naśladuje naturalny ruch stopy i jej kontakt z podłożem, z drugiej zaś konstrukcja obuwia, które na to zapotrzebowanie odpowiada. Ostatnie lata to prawdziwy wysyp butów minimalistycznych. Obuwie barefoot znajdziesz w różnych odmianach, głównie miejskich, sandałach czy butach outdoorowych, przeznaczonych do mniej wymagających aktywności.

    Naturalny układ stóp i ich ochrona – buty barefoot to wybór, który jest korzystny dla całego Twojego ciała (fot. Brubeck)

    W butach barefoot mamy czuć się tak, jakbyśmy chodzili boso, ale jednocześnie mieć zapewnioną pełną ochronę stóp przed uszkodzeniami, kontuzjami, ale także zwyczajnym chłodem. Zobacz więc co cechuje takie właśnie buty.

    Cechy butów barefoot

    Skoro buty barefoot są minimalistyczne to w ich konstrukcji powrócono do całkowitej prostoty i naturalności. Zadbano o to, by stopy jak najlepiej czuły podłoże i miały z nim niemal bezpośredni kontakt. Technologia barefoot wspiera naturalny chód i jednocześnie zapewnia stopom ochronę przed warunkami zewnętrznymi. Zadbano o to, by podeszwy były przyczepne i nie ślizgały się na różnych rodzajach nawierzchni.

    Najważniejsze cechy butów minimalistycznych można zamknąć w pięciu punkach:

    • niska waga – założenie takiego obuwia nie powoduje obciążenia, a co za tym idzie nie poczujesz ich na stopie. Naturalne buty lekkie pozwalają na odpoczynek stóp, a ich używanie nie jest dla nóg męczące.
    • zero drop – podeszwa jest po prostu płaska. Nie występuje tu uniesienie stopy i różnica między piętą a palcami (to właśnie jest drop). Technologia zero drop wymusza płaskie ułożenie stóp i sprawia że ruszają się one naturalnie, a Ty przyjmujesz prawidłową postawę.
    • elastyczność podeszwy – buty barefootowe możesz dosłownie zwinąć w rulon, tak elastyczna jest ich podeszwa. Dzięki temu łatwiej utrzymasz równowagę i stabilność, a w pracę stóp zaangażowane są wszystkie mięśnie. Elastyczne buty minimalistyczne to także możliwość „czucia” terenu – masz wrażenie chodzenia boso i odczuwania nierówności podłoża.
    • szeroki przód butów – sprawia, że palce nie są ściśnięte, ale swobodnie i naturalnie ułożone w bucie. Palce to kolejna część ciała, której często nie doceniamy, a ich prawidłowe ułożenie poprawia stabilność oraz sprawia, że ciężar i nacisk są lepiej rozłożone.
    • brak amortyzacji i wkładek – w butach minimalistycznych nie znajdziesz warstwy amortyzującej, co skłania mięśnie stóp do naturalnej pracy oraz zwiększa ruchomość przedniej ich części.
    Daj stopom odpocząć w butach barefoot (fot. Brubeck)

    Tak, jak wspomniałam, w ostatnich latach na rynku pojawiło się mnóstwo marek obuwia minimalistycznego, głównie jednak miejskiego – do niskich butów typu sneakersy po minimalistyczne trzewiki na chłodne pory roku lub ewentualnie z półki biegowej. A co jeśli szukasz czegoś bardziej outdoorowego i turystycznego? Takie buty ma w swojej kolekcji polska marka Brubeck.

    Kiedy sprawdzą się outdoorowe buty minimalistyczne

    Najbardziej zagorzali wyznawcy idei barefoot twierdzą, że w butach minimalistycznych można chodzić wszędzie i zawsze. Ja osobiście wykazuję nieco większy sceptycyzm i chyba nie zdecydowałabym się na wyjście na kamienisty, skalisty szlak w butach z tak cienką podeszwą. Niemniej znam osobiście osoby, które w ten sposób pomykają w Fivefingerach.

    Jestem za to użytkowniczką outdoorowych sandałów Source Solo, które wpisują się w nurt barefoot i bardzo sobie je chwalę. Chodzę w nich po mieście, na wycieczki do lasu, zakładam na biwakach w górach. Nie ślizgają się, zapewniają stabilność i nie czuję się w nich mniej pewnie niż w sandałach o grubszej podeszwie. Natomiast przesiadka z „normalnych” sandałów turystycznych na Solo wymagała przyzwyczajenia stóp do nowego położenia i innej ich pracy, co trwało kilka dni. 

    Brubeck Barefoot merino to obuwie idealne na odpoczynek po intensywnym trekkingu (fot. Brubeck)

    Outdoorowe męskie i damskie buty Barefoot ma w swojej kolekcji polska marka Brubeck. To model Brubeck Barefoot merino. Jest to obuwie, którego możesz używać z powodzeniem na co dzień, w podróży, na spacery i wycieczki w mniej wymagającym terenie, ale także do niezbyt intensywnego biegania. Rewelacyjnie sprawdzają się także jako buty na zmianę podczas trekkingów ponieważ są lekkie, pozwalają stopom odpocząć po zdjęciu butów trekkingowych i powodują, że wracają one do optymalnego położenia. Zaletą tych modeli jest obecność w składzie wełny merino, która wpływa na ich oddychalność oraz właściwości termoregulacyjne. Buty barefoot merino docenisz na pewno także za możliwość zwinięcia ich w rulon, dzięki czemu zawsze znajdzie się na nie miejsce w plecaku.


    Barefoot to podejście do poruszania się zgodnie z naturą. Wybór butów barefoot sprawia, że stopy mogą optymalnie pracować, co przekłada się na korzyści dla całego układu kostno- szkieletowego. Być może nie będziesz ich używać zawsze i do każdej aktywności, ale to doskonała alternatywa na lżejsze wycieczki lub jako obuwie zamienne po dużym wysiłku dla stóp. Doceń swoje stopy i sprawdź ile zyskają, gdy wybierzesz buty minimalistyczne męskie lub damskie.

    Aconcagua – jak się przygotować na wyprawę?

    Aconcagua – jak się przygotować na wyprawę?

    Aconcagua to szczyt w Ameryce Południowej, który jest marzeniem wielu turystów górskich i wspinaczy. Nie jest to na pewno wyprawa dla początkujących i rozpoczynających swoją przygodę z trakkingami w górach wysokich, ale jednocześnie dzięki niewielkim trudnościom technicznym jest osiągalna także dla osób, które się w nie wspinają. Jak przygotować się do takiej wyprawy? O czym pamiętać, by zwiększyć szanse na podbój szczytu? Zajrzyj do krótkiego przewodnika po przygotowaniach do wyjazdu na najwyższy szczyt Andów.

    Aconcagua – najwyższy szczyt Ameryki Południowej

    Aconcagua to nie przelewki i na pewno nie cel dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z górami. Wysokość 6960 m n.p.m., surowy klimat, niskie temperatury i wiejące często bardzo silne wiatry sprawiają, że jest to wymagający cel trekkingów.

    Rozległy masyw Aconcagua znajduje się w Argentynie, a najbliższym miastem jest Mendoza odległa o około 180 km, która to jest główną bazą dla wyruszających wypraw. Jest to siedziba licznych agencji turystycznych, które oferują usługi związane ze zdobyciem szczytu.

    Aconcagua, czyli w tłumaczeniu na polski Kamienny Strażnik jest szczytem wyjątkowym. To najwyższy szczyt Andów, Ameryki Południowej, a także najwyższy szczyt obu Ameryk. Należy oczywiście do Korony Ziemi. Jeśli spojrzysz na jej wysokość, przekonasz się, że Masyw Aconcagui to także najwyższy szczyt na świecie znajdujący się poza Azją. Ma prawie 7 tysięcy m.n.p. i czasem nazywany jest nawet „siedmiotysięcznikiem”, choć formalnie trochę mu do tej wysokości brakuje. Wyższe szczyty wznoszą się tyko w Himalajach, Karakorum, Pamirze, Hindukuszu. Ze względu na specyfikę masywu i panujące warunki atmosferyczne jest traktowany przez niektórych wspinaczy jako przygotowanie przed rozpoczęciem przygody z „prawdziwymi” siedmio- i ośmiotysięcznikami znajdującymi się w Azji.

    widok na szczyt aconcagua
    Prawie 7000 m n.p.m. – Aconcagua to poważne wyzwanie, choć droga normalna nie jest trudna technicznie.

    Jeśli planujesz wyjście na Aconcaguę, musisz wziąć pod uwagę, że szczyt leży na półkuli południowej i co za tym idzie, najlepszy czas na jego zdobycie przypada od listopada do marca, z pikiem sezonu wspinaczkowego w styczniu i lutym. Panują wówczas najlepsze warunki pogodowe – jest to lato na tych szerokościach, ale musisz wziąć pod uwagę, że pogoda w całym masywie jest kapryśna i nawet wówczas zdarzają się śnieżyce.

    Aconcagua – pierwsi zdobywcy szczytu

    Kto pierwszy wszedł na Aconcaguę? W sferze spekulacji pozostaje, że pierwszymi zdobywcami szczytu byli Inkowie, którzy mieli składać tu swoje ofiary. Pierwsze udokumentowane wejście miało miejsce w 1897 r. i dokonał go Szwajcar Matthias Zurbriggen. W 1937 r. nową, trudną drogę od strony wschodniej wytyczyła polska wyprawa w składzie Stefan Daszyński, Konstanty Narkiewicz-Jodko, Stefan Osiecki, Wiktor Ostrowski. Od ich wyczynu tutejszy lodowiec został nazwany później Lodowcem Polaków (Glaciar de los Polacos). W 1985 r. na szczycie, pokonując ścianę południową zameldowała się Wanda Rutkiewicz.

    Najwyższy szczyt Andów – przygotowanie kondycyjne

    Wejście na Aconcaguę „z marszu” i bez przygotowania może oczywiście się udać, ale biorąc pod uwagę, że jedynie 30% prób jej zdobycia kończy się powodzeniem, a lista ofiar liczy już ponad 100 nazwisk, warto jednak się przygotować. By zwiększyć swoje szanse na sukces w starciu z najwyższym szczytem Ameryki Południowej, konieczne jest wcześniejsze rozpoczęcie przygotowania kondycyjnego.

    Jeśli nie jesteś osobą, która regularnie się rusza, zacznij treningi minimum 2 miesiące przed wyjazdem. Konieczne jest przygotowanie kondycyjne, które możesz osiągnąć przez regularne bieganie, treningi fitness, jazdę na rowerze, pływanie i chodzenie po górach. Ważne, żeby ruch był regularny, nawet jeśli będzie w nieco mniejszych dawkach. Należy też wprowadzać elementy treningu wytrzymałościowego – chodzić po górach np. cały dzień, biegać, co jakiś czas przez kilka godzin, a nie kilkadziesiąt minut.

    Aconcagua szlak
    Wejście na Aconcaguę wymaga bardzo dobrego przygotowania kondycyjnego

    Drugim aspektem przygotowania powinno być szkolenie z używania raków i czekana. Jeśli nie posiadasz takich umiejętności, zapisz się na kurs turystyki wysokogórskiej i po prostu przećwicz to w terenie. Oczywiście na miejscu jest możliwość szybkiego „przeszkolenia” z używania raków i czekana, ale zastanów się, czy jeśli będziesz musiał ich szybko użyć na wysokości ponad 6 tysięcy m n.p.m., kilkanaście minut prezentacji „jak to działa” będzie na pewno wystarczające i pozwoli Ci uniknąć upadku. Zainwestuj w swoje bezpieczeństwo i przygotuj się do tego wyjścia jeszcze w Polsce.

    Jak wspomniałam, Aconcagua pomimo swojej wysokości, na drodze klasycznej nie stwarza większych wyzwań technicznych. Problemem są przede wszystkim warunki – zimno i wiatr, kondycja oraz wysokość. Na tę ostatnią jedynym rozwiązaniem jest umiejętnie prowadzona aklimatyzacja i przemyślane wejście na szczyt. Nie da się stwierdzić z wyprzedzeniem, czy będziesz mieć kłopoty związane z wysokością (należy przyjąć, że pojawią się osłabienie, bóle głowy, spłycony oddech, problemy ze snem) oraz jak bardzo będą nasilone.

    Aconcagua – co zabrać na wyprawę na szczyt Korony Ziemi

    Przygotowanie do wejścia na leżący w Ameryce Południowej najwyższy szczyt Andów wymaga też zgromadzenia odpowiedniego sprzętu. Pamiętaj, że od niego w dużej części będzie zależało nie tylko powodzenie wyprawy, ale także Twoje bezpieczeństwo. W Mendozie znajdują się sklepy turystyczne oraz wypożyczalnie sprzętu, ale po pierwsze jest on znacznie niższej jakości niż dostępny w Polsce, a jeśli chodzi o wypożyczalnie bywa podniszczony. Co więcej w sezonie wielu elementów może zwyczajnie brakować.

    panorama z najwyższego szczytu ameryki południowej
    Na najwyższym szczycie Andów spodziewaj się surowych warunków i niskich temperatur

    Nie będę omawiać wszystkiego, co należy zabrać ze sobą, ale zwrócę uwagę, na pewne elementy wyposażenia, które koniecznie trzeba mieć ze sobą.

    • odzież, którą można założyć warstwowo – ciepła bielizna termiczna (koszulki z długim rękawem i długie leginsy), skarpety, bluza termiczna, kurtka puchowa, kurtka i spodnie membranowe. Przyda się też lżejsza koszulka i spodnie na niższe wysokości.
    • czapka, chusta (najlepiej 2-3 sztuki, żeby jednocześnie móc osłonić głowę, szyję i twarz), kominiarka – przydaje się przy silnym wietrze. Rękawiczki w różnych grubościach – od cienkich typu fleece lub merino po ocieplone łapawice puchowe. Dodatkowo coś na głowę zabezpieczającego do słońca (czapka, kapelusz lub lekka chusta).
    • ocieplone buty wysokogórskie i buty trekkingowe, a także lżejsze buty na zmianę
    • śpiwór z temperaturą komfort w granicach -20 st. C.
    • zależnie od planów wyprawy i jej organizacji (samodzielnie czy z agencją) – namiot i karimata/mata/materac
    • kije trekkingowe, czekan i raki (nie raczki!) kompatybilne z Twoimi butami
    • termos, kubek, menażka, butelka na wodę, sztućce
    • czołówka z zapasem baterii
    • dobrze zaopatrzona apteczka pierwszej pomocy
    • krem do opalania z wysokim filtrem, pomadka ochronna do ust

    Aconcagua należy do Korony Ziemi. Przeczytaj więcej o tym wyzwaniu w artykule –> „Korona Ziemi – najwyższe szczyty kontynentów

    Wyprawa na Aconcaguę – formalności

    Na początek to, o co spyta większość Polaków – czy można samemu i czy koniecznie trzeba agencję, żeby wejść na Aconcaguę. Można, nie trzeba, ale… No właśnie o tym „ale” za moment, a teraz podstawowa odpowiedź. Można zorganizować wyprawę na Aconcaguę we własnym zakresie. Nie jest wymagane towarzystwo przewodnika. A teraz o „ale”- w bazie, z której rozpoczyna się akcja górska nie ma ogólnodostępnego wyposażenie. Woda, sanitariaty, toalety należą do konkretnych agencji i żeby z nich skorzystać trzeba zapłacić. Dlatego często opłaca się wykupić jakąś usługę w agencji (np. transport rzeczy do bazy na mule), by korzystać z infrastruktury. Przy korzystaniu z agencji tańsze jest też wyrobienie pozwolenia na trekking. Oczywiście możliwe jest też zorganizowanie całego trekkingu przez agencję, z zatrudnieniem przewodnika, transportem, wynajęciem sprzętu lub jego elementów itp.

    baza pod szczytem aconcagua
    W bazie Plaza de Mulas (fot. Gustavo Leighton, Unsplash)

    Przy wjeździe do Argentyny Polacy nie potrzebują wiz (o ile jest to pobyt krótszy niż 90 dni). Konieczny jest paszport ważny minimum pół roku w przód. Konieczne jest uzyskanie pozwolenia na trekking na terenie Parku Aconcagua, co załatwia się w Mendozie. Przy wypełnianiu formularza należy podać numer ubezpieczenia wysokogórskiego, co trzeba załatwić jeszcze w Polsce. Wraz z pozwoleniem otrzymuje się kod paskowy i naklejki, które należy umieszczać na workach ze śmieciami i ekskrementami, które otrzymuje się przy wejściu do parku. Spod Aconcagui musisz zabrać wszystko, co ze sobą przyniosłeś lub co „wyprodukowałeś”. Dzięki restrykcyjnej polityce są tu mniejsze problemy z zanieczyszczeniem odchodami niż np. w Himalajach.

    Aconcagua – wejście na szczyt

    Trekking na Aconcaguę przebiega na dużych wysokościach. Podzielony jest na dwa etapy i wymaga porządnej aklimatyzacji. Rozpoczyna się w Los Penitentes lub nieco wyżej w Puente del Inca. Punkt startu to wysokość około 2950 m n.p.m. Pierwszy etap jest wędrówką w górę doliny Horcones do bazy Plaza de Mulas na wysokości 4350 m n.p.m. Trwa to 2-3 dni. Po drodze wymagany jest nocleg w obozie Confluencia 3400 m n.p.m. Zalecane jest, by zostać tu na cały dzień aklimatyzacyjny robiąc krótki trekking na większą wysokość i wracając na nocleg.

    aconcagua najwyższy szczyt ameryki południowej
    Na dachu Ameryki Południowej (fot. Tom Cleary, Unsplash)

    Po noclegu w obozie bazowym Plaza de Mulas czas na właściwą akcję górską. Wychodząc drogą normalną ma się do dyspozycji 3 obozy: Plaza Canada na wysokości 5000 m n.p.m., Nido de Condores (ok. 5400 m n.p.m ) i Berlin (ok. 5900 m n.p.m). Zwykle używa się tylko dwóch wyższych, a do Canady wychodzi się na aklimatyzację na lekko z bazy. Atak szczytowy prowadzony jest z obozu Berlin i trwa około 13-14 h (9-10 h do góry i 3-4 h w dół).


    Zdobycie szczytu Aconcagua to marzenie wielu osób. Warto pamiętać, że nie jest to wycieczka w Tatry, czy nawet w Alpy, ale trudny trekking na dużej wysokości wymagający przygotowania fizycznego, dużej odporności psychicznej i wytrzymałości na zimno, wiatr i niekorzystne warunki. To wyzwanie, które może być zwieńczeniem górskiej aktywności lub przepustką na siedmio- i ośmiotysięczniki w Azji.

    Marki odpowiedzialne – Black Diamond

    Marki odpowiedzialne – Black Diamond

    Ciężko znaleźć wspinacza, miłośnika trekkingów, czy innych aktywności outdoorowych, który nigdy nie słyszał o marce Black Diamond. Jej znakami rozpoznawczymi są kije trekkingowe z blokadami zewnętrznymi FlickLock i FlickLock Pro, czołówki o różnej mocy i przeznaczeniu, uprzęże wspinaczkowe oraz szpej, który towarzyszy wspinaczom podczas pokonywania kolejnych skalnych i górskich dróg. To także jeden z liderów w zakresie zrównoważonej i odpowiedzialnej produkcji. Zapraszam na przegląd działań Black Diamond dotyczących troski o środowisko naturalne i społeczne w skalnikowym cyklu „Marki odpowiedzialne”.

    Dziedzictwo Ivona Chouinarda

    Black Diamond to już grubo ponad pół wieku obecności na rynku wspinaczkowym i outdoorowym. Wywodzi się z firmy założonej przez Yvona Chouinarda – Chouinard Equipment w latach sześćdziesiątych XX w. Sam Chouinard już w 1957 r. produkował swoje pierwsze, kute ręcznie haki wspinaczkowe, a z czasem wraz z partnerami rozwinął swoją działalność o inne segmenty wyposażenia wspinaczkowego. Sama nazwa Black Diamond pojawiła się stosunkowo późno bo w 1989 r. po przekształceniach, jakie zaszły w firmie i przeniesieniu jej siedziby do podnóży Gór Skalistych. To także symptomatyczne, że marka, która skupiała się na wspinaczce, a z czasem także produkcji sprzętu trekkingowego i narciarskiego, przeniosła siedzibę do prawdziwej amerykańskiej mekki miłośników górskiego outdooru w różnej postaci.

    turyści wykorzystujący odzież i plecaki black diamond
    Black Diamond – outdoor, który minimalizuje ingerencję w środowisko naturalne (fot. Black Diamond)

    Jeśli spojrzeć na całą działalność Yvona Chouinarda (możesz go też kojarzyć z marką Patagonia, której jeszcze do niedawna był właścicielem), to problemy związane z ochroną środowiska i dbałością o Ziemię pozostawały w sferze jego zainteresowań już pół wieku temu. Ten zapalony wspinacz i miłośnik gór w 1972 r. opublikował wraz z Tomem Frostem słynny „Manifest czystego wspinania” (Clean Climbing Manifesto). Odnosił się on do konieczności ochrony terenów wspinaczkowych, które były w tym czasie bezpardonowo i często bezmyślnie niszczone przez samych wspinaczy nieodpowiedzialnym obijaniem, a popularne wspinaczkowe miejscówki tonęły w śmieciach. Chouinard i Frost zaproponowali nowe podejście do etyki wspinania i zaapelowali, by używać punktów asekuracyjnych, które można usuwać ze skał zamiast montowanych na stałe haków, które pozostają w skałach i prowadzą do ich niszczenia. Biorąc pod uwagę, że 70% ówczesnej sprzedaży szpeju Chouinard Equipment stanowiły właśnie haki, można pomyśleć, że Manifest był prostą drogą do samobójstwa. Nic takiego się jednak nie wydarzyło. Ogłoszone postulaty spowodowały ogromny rozwój w zakresie projektowania sprzętu do asekuracji wspinaczkowej, za której najwyższą formę uważane są dziś słynne friendy Black Diamond Camalot 4c.

    kości mechaniczne black diamond
    Black Diamond – szpej tego producenta zna każdy wspinacz (fot. Sławek Nosal)

    Od czasów, gdy Black Diamond (a właściwie Chouinard Equipment) produkował głównie haki wspinaczkowe minęło sporo czasu. Dziś to jeden z największych i najbardziej cenionych producent sprzętu wspinaczkowego, trekkingowego, outdoorowego i narciarskiego. Wszystkie je łączy jedno – niezawodność i stosowanie najwyższych norm produkcji. Oferta marki podzielona jest na 4 kolekcje:

    • wspinaczkową – szpej, akcesoria wspinaczkowe, buty wspinaczkowe i podejściowe, plecaki, a także odzież dla wspinaczy
    • narciarską – narty Black Diamond oraz wiązania freeridowe i skiturowe, odzież narciarska, kije narciarskie, plecaki, rękawice, lawinowe ABC
    • trekkingową i hikingową  – buty, odzież trekkingowa, kije trekkingowe Black Diamond, rękawice, czołówki i lampki turystyczne, namioty, plecaki i inne akcesoria trekkingowe
    • biegową – lekka i funkcjonalna odzież biegowa, ultralekkie, składane w „harmonijkę” kije biegowe, mocne czołówki, kamizelki, pasy i plecaki biegowe, rękawice, softlaski i inne akcesoria potrzebne podczas biegów trailowych.

    Zobacz produkty marki –> Black Diamond.

    Droga do celu

    Etyka biznesowa Black Diamond ma swoje podstawy w stwierdzeniu, że sposoby osiągania jakiegoś celu są tak samo ważne jak jego osiągnięcie. To zrównanie drogi z jej finałem ma jak możesz się domyślać przełożenie na patrzenie na samą produkcję i obecność człowieka w środowisku. Eliminuje całkowicie podejście, które jeszcze kilkadziesiąt lat temu obowiązywało w wielu fabrykach – po nas choćby potop. Black Diamond bazując na dziedzictwie Ivona Chouinarda pokazuje zupełnie inną drogę. Tworzenie najwyższej jakości sprzętu, który pomaga w „ujarzmianiu gór” ma być jednocześnie jak najmniej dla nich szkodliwe. Zarówno producent, jak i użytkownik mają obowiązek dbać o ochronę środowiska naturalnego.

    kobieta na nartach ubierająca rękawiczki Black Diamond
    Odzież i sprzęt Black Diamond powstaje w sposób zrównoważony (fot. Black Diamond)

    Black Diamond zaczął zmiany od samej góry i od swojej kwatery w Salt Lake City. To nie podejście z gatunku: zrzućmy wszystko na podwykonawców i kontrahentów, ale przemyślana strategia, w której przekształcenia zaczynają się już na samym szczycie.

    W siedzibie marki w Salt Lake City do produkcji energii używane są panele fotowoltaiczne, które produkują rocznie około 3000 kWh prądu. Recyklingowi poddawane są wszelkie odpady pochodzące z siedziby i fabryki w Salt Lake City, które tylko możliwe są do utylizacji – odpady produkcyjne, tektura, szkło, tworzywa sztuczne. Z materiałów wtórnych produkowane są metki i opakowania sprzętu, z którego sukcesywnie eliminowane są wszelkie surowce niepodlegające recyklingowi. Zmniejszono także o ponad połowę objętość opakowań i liczbę jego warstw. Marka wykorzystuje energię wiatrową w ramach programu Blue Sky. Działania te prowadzą do ograniczenia emisji CO2, którego wytwarzanie zmniejszone zostało o 1,67 tony rocznie w stosunku do okresu sprzed wprowadzenia zmian.

    Black Diamond należy też do licznych inicjatyw i wprowadza w życie ich wytyczne by podnosić standardy produkcji w zakresie odpowiedzialności ekologicznej i społecznej. Są to m.in. Outdoor Industry Association’s Climate Action Corps i Outdoor Industry Association’s Fair Labor Working Group. Z kolei z podwykonawcami i kontrahentami podpisywane są zobowiązania Kodeksu Postępowania Dostawcy (Vendor Code of Conduct), które nakładają na obydwie strony obowiązek etycznego i zgodnego z zasadami odpowiedzialności ekologicznej postępowania w całym procesie współpracy. Marka włącza się także w różnorodne inicjatywy społeczne i ekologiczne, zarówno lokalne, jak i ogólnoświatowe. Marka jest organizatorem corocznego sprzątania francuskiego rejonu wspinaczkowego Fontainbleau – Chasin’ the Rubbish. Wspiera rozwój aplikacji i programów z zakresu bezpieczeństwa lawinowego i górskiego, przekazuje fundusze na różnorodne działania ochrony terenów górskich i wspinaczkowych – szczytów, dolin, ale także kanionów czy jaskiń.

    Black Diamond – jakość i odpowiedzialność

    Black Diamond jest od dawna synonimem niezawodności i najwyższej jakości produktów. Tworząc sprzęt wspinaczkowy nie można sobie pozwolić na braki, niedoróbki czy obniżoną wytrzymałość. To od tego szpeju i akcesoriów zależy m.in. Twoje zdrowie i życie. Ale jednocześnie marka stawia na rozwiązania, które nie prowadzą do dewastacji środowiska, w którym powstają i są używane jej produkty.

    To czas na konkrety. Spójrz wraz ze mną na poszczególne kategorie produktów Black Diamond i zobacz, jakie zrównoważone rozwiązania są w nich wykorzystywane.

    wspinacz w kurtce black diamond
    Outdoor nie może istnieć bez środowiska naturalnego – Black Diamond promuje odpowiedzialne podejście do wspinaczki i turystyki górskiej (fot. Black Diamond)
    • materiały używane w odzieży – Black Diamond produkuje swoją odzież zarówno w oparciu o materiały i surowce naturalne (puch, skóra, wełna), jak i syntetyczne. Większość tkanin spełnia normy międzynarodowego certyfikatu bluesign. Ale marka ma też restrykcyjne wytyczne dotyczące poszczególnych kategorii surowców. Skóra, wełna i puch pochodzą jedynie z certyfikowanych farm, które dbają o dobrostan zwierząt, a pozyskiwanie odbywa się w etyczny sposób. Coraz szerzej do produkcji wprowadzany jest też puch z recyklingu. Z kolei materiały syntetyczne oraz membrany i powłoki hydrofobowe nie mają w swoich składach niebezpiecznych związków PFC i PFAS, które nie rozkładają się w środowisku naturalnym.
    • sprzęt i akcesoria wspinaczkowe – wszystkie materiały używane w uprzężach Black Diamond mają certyfikację bluesign®. Marka prowadzi też recykling lin wspinaczkowych i odpadów po ich produkcji. W 2021 r. wprowadzono na rynek bardziej ekologiczną magnezję, która nadaje się do kompostowania. Woreczki Repu Chalk bag i Gym 30 wykonywane są z odpadów z produkcji uprzęży, plecaków, toreb. Także w produkcji butów wspinaczkowych zastosowano specjalną konstrukcję formowania – siatkę, która minimalizuje powstawanie odpadów w procesie produkcyjnym.
    • sprzęt outdoorowy i górski – marka używa ociepliny PrimaLoft Gold, która w 55% produkowana jest z komponentów z recyklingu. Używany do barwienia powłok namiotów (wykonanych z poliestru 30D) pigment wykorzystuje  zmniejszoną ilość wody i przyjazny dla środowiska. Także proces anodyzacji kijów trekkingowych odbywa się w proekologicznej technologii DAC. Od 2019 do 2021 r. udało się zmniejszyć o prawie połowę ilość opakowań używanych do transportu kijów.
    • narty – narty Black Diamond powstają w austriackiej fabryce Blizzard, która dąży do osiągnięcia neutralności w zakresie śladu węglowego. Produkcja odbywa się w oparciu o energię z paneli fotowoltaicznych. Odpady drzewne pochodzące z fabryki służą do ogrzewania domów, zaś aluminiowe poddawane są recyklingowi, co pozwala zaoszczędzić energię i wodę. Podobnie jak w przypadku kijów trekkingowych znacząco zmniejszono także opakowania kijów narciarskich Black Diamond. 

    Black Diamond należy do liderów zrównoważonego rynku sprzętu wspinaczkowego, turystycznego i outdoorowego. Rozwiązania wprowadzane przez markę nie są chwilową modą, ale przemyślaną strategią rozbudowywaną od początku XXI w., a mającą swoje źródła w działalności i etyce Ivona Chouinarda. Odpowiedzialna i zrównoważona droga ma pozwolić na osiągnięcie najważniejszego celu- zachowania gór, skał, jaskiń, kanionów i całej przyrody dla dalszych pokoleń.

    Plecaki Osprey Talon Pro i Tempest. Kultowe modele w nowej odsłonie

    Plecaki Osprey Talon Pro i Tempest. Kultowe modele w nowej odsłonie

    Plecaki Osprey Talon i Tempest zostały przez lata docenione przez rzesze wielbicieli outdooru. Lekkie, funkcjonalne, z rewelacyjnymi systemami nośnymi stały się kultowymi modelami w kolekcji amerykańskiego producenta. Dziś pokażę Ci najnowszą odsłonę plecaków Talon Pro i Tempest Pro. Sprawdź co się zmieniło i w jaki sposób konstruktorzy sprawiali, że są jeszcze bardziej uniwersalne i przystosowane do pokonywania różnorodnych oudoorowych wyzwań.

    Osprey – plecaki dla wymagających

    Marka plecaków Osprey ma już 50 lat. Powstała w Santa Cruz w Kalifornii w 1974 r., ale od 1990 r. jej siedziba i główna fabryka znajduje się w stanie Kolorado. Należy do najważniejszych amerykańskich producentów plecaków turystycznych- trekkingowych, backpackingowych, rowerowych, wspinaczkowych, narciarskich ale także miejskich, codziennych czy podróżnych. Charakterystyczne logo przedstawiające rybołowa można zobaczyć na większości tras trekkingowych na całym świecie, od Islandii przez Himalaje po Nową Zelandię.

    Założyciel firmy Mike Pfotenhauer wciąż znajduje się w jej zarządzie i jest czołowym konstruktorem plecaków. To właśnie jego pomysły łączące niską wagę, rewelacyjne systemy nośne przenoszące obciążenia na biodra, stabilność oraz funkcjonalność sprawiły, że zyskały one uznanie najbardziej wymagających użytkowników – przewodników i ratowników górskich, himalaistów, narciarzy ekstremalnych. W ofercie marki Osprey znajdują się obecnie plecaki przeznaczone do różnorodnych aktywności outdoorowych oraz do codziennego użytkowania, a także torby podróżne, plecako – torby, walizki, saszetki i systemy nawadniające.

    turyści z plecakami osprey
    Z plecakami Osprey pokonasz najbardziej wymagające szlaki (fot. Osprey)

    W każdej kolejnej odsłonie konstruktorzy starają się używać coraz lżejszych materiałów, jednocześnie nie tracąc z oczu wytrzymałości i odporności na przecieranie i uszkodzenia. Używane materiały spełniają normy certyfikatu bluesign®, zawierają komponenty pochodzące z recyklingu, a do powłok hydrofobowych nie używa się szkodliwych dla środowiska związków PFC i PFAS, które rozkładają się bardzo wolno.

    Kliknij i poznaj –> plecaki turystyczne Osprey.

    Osprey Talon Pro i Tempest Pro – dla kogo są te plecaki

    Talon i Tempest to tak naprawdę ten sam model plecaka, tyle, że dopasowany do męskiej i kobiecej sylwetki. Tworząc plecaki dla wymagających Osprey zwraca uwagę na najmniejsze detale, więc nie mogło wśród nich zabraknąć dość oczywistych różnic jakie występują między sylwetkami kobiet i mężczyzn. Plecaki damskie mają krótsze plecy i węższy rozstaw pasów ramieniowych, a obydwie wersje mimo tych samych rozwiązań funkcjonalnych mają w różny sposób profilowany pas biodrowy.

    Plecaki Talon/Tempest Pro należą do najbardziej uniwersalnych modeli w całej kolekcji Osprey. Pewnie z tego względu zyskały sobie tak ogromną popularność i używane są przez miłośników outdooru w różnych postaciach.

    plecak osprey w góry
    Tempest/Talon Pro – uniwersalny plecak turystyczny, który sprawdzi się w różnych sytuacjach (fot. Osprey)

    Najprościej chyba będzie mi je scharakteryzować jako lekkie plecaki turystyczne, które dzięki wentylowanemu, regulowanemu systemowi nośnemu oraz licznym rozwiązaniom funkcjonalnym, o których za moment będą odpowiednie do bardzo szerokiej gamy aktywności. Sprawdzą się idealnie podczas hikingów w zróżnicowanym terenie, jedno i wielodniowych trekkingów, jako plecaki na sprzęt wspinaczkowy, do turystyki wysokogórskiej, a także do jazdy na rowerze. Jeśli uprawiasz różne outdoorowe aktywności, to właśnie Osprey Talon/Tempest Pro może być tym złotym Graalem wśród plecaków, jakiego szukasz.

    Talon/Tempest Pro – najważniejsze cechy

    Czas teraz na przedstawienie najważniejszych cech, które sprawiają, że plecaki Talon Pro i Tempest Pro są tak wszechstronne. Skupię się na tych, które wspólne są dla modeli o wszystkich pojemnościach, a o szczegółach napiszę w dalszej części przy omawianiu konkretnych wersji litrażowych.

    dwoje turystów na szlaku
    Plecaki Talon/Tempest Pro są lekkie, wytrzymałe i niezwykle funkcjonalne (fot. Osprey)
    • system nośny AirScape™ oparty na formowanej wtryskowo ramie z tylnym panelem z perforowanej pianki pokrytej oddychającą siateczką – dzięki takiej konstrukcji plecak znajduje się blisko pleców i środka ciężkości, jest niezwykle stabilny, a jednocześnie plecy są cały czas wentylowane.
    • możliwość regulacji systemu nośnego – regulacja tylnego panelu na wysokość oraz ustawienia pasów biodrowego, ramieniowych i piersiowego optymalnie do własnej sylwetki.
    • pasy ramieniowe i biodrowy BioStretch, które zapewniają maksymalną mobilność, a perforowana pianka pokryta siateczką sprawia, że cały system jest oddychający.
    • niezwykle lekki i wytrzymały materiał NanoFly™ wykonany z Nylonu z recyklingu ze wzmocnieniami polimerowymi UHMWPE i technologią ripstop – co to oznacza dla Ciebie? Po prostu tyle, że ten plecak niezwykle trudno przetrzeć, rozedrzeć czy uszkodzić podczas kontaktu z gałęziami, krzakami czy skałą.
    • powłoka DWR bez szkodliwych związków PFC i PFAS zapewnia hydrofobowość i ochronę przed wilgocią oraz opadami o mniejszym nasileniu.
    • kompatybilność z systemem nawadniającym, na który przygotowano wewnętrzną kieszeń
    • liczne, funkcjonalnie rozmieszczone kieszenie – na panelu przednim, bokach, pasie biodrowym
    • możliwość mocowania czekanów, kijów trekkingowych oraz różnych rodzajów kasków (uchwyt LidLock)
    • wewnętrzne i zewnętrzne taśmy kompresyjne umożliwiające stabilizację bagażu oraz dopasowanie objętości do ilości sprzętu.

    Plecaki Osprey – nowa odsłona modeli Talon/Tempest Pro – co się zmieniło?

    Tempest i Talon Pro to plecaki, które nie są nowością na rynku. Są obecne na nim od wielu sezonów i zyskały sobie grono wiernych fanów. To jednak nie oznacza, że są niezmienne i raz wymyślone pozostają takie same. Doskonale zdajesz sobie sprawę, że technologie idą do przodu i producenci muszą za nimi nadążać. W kolejnych odsłonach modelu Tempest Pro i Talon Pro dokonywane są więc zmiany, które poprawiają funkcjonalność i sprawiają, że plecaki są jeszcze lżejsze, a przy tym także wytrzymałe.

    plecaki osprey w góry
    Ulepszony materiał i poprawiona konstrukcja – zobacz co jeszcze zmieniło się w nowej wersji plecaków Talon/Tempest Pro (fot. Osprey)

    Co nowego w plecakach turystycznych Osprey Talon Pro i Tempest Pro?

    • całkowicie zmieniono kształt ramy systemu nośnego by była jeszcze lepiej dopasowana do sylwetki
    • poprawiono rozmiary panelu tylnego zarówno w wersji męskiej, jak i damskiej
    • seria została rozszerzona o nowe litraże – są one takie same w wersji dla kobiet i mężczyzn
    • dopracowano rozmiarówkę plecaków damskich i męskich, aby jeszcze łatwiej i lepiej można było dopasować je do sylwetki
    • głównym materiałem jest obecnie NanoFly™ ze wzmocnieniami polimerowymi – w poprzednich odsłonach plecaki szyte były z nylonowego materiału Robic
    • nowa odsłona jest lżejsza od poprzednich
    • nowa ulepszona powłoka DWR, która nie zawiera trudno rozkładających się związków PFC i PFAS
    • ulepszono uchwyt LidLock tak by był niskoprofilowy i lepiej współpracował z jak najszerszą gamą kasków wspinaczkowych i rowerowych
    plecaki osprey baner

    Poznaj plecaki Osprey Talon Pro i Tempest Pro

    Na koniec czas przyjrzeć się bliżej konkretnym wersjom plecaków Talon Pro i Temptest Pro. O ich cechach wspólnych pisałam już wyżej więc teraz przedstawię co je od siebie różni.

    • Talon/Tempest Pro 40 – plecaki zamykane pokrywą z kieszenią i z klamerkami. Można ją podnieść zyskując miejsce na dodatkowy sprzęt lub usunąć i zastosować miękką, płaską klapę, która ochroni przenoszone wyposażenie. Wersja 40 litrowa ma też odpinane paski w dolnej części panelu przedniego, do których można troczyć sprzęt.
    • Talon/Tempest Pro 30 – to z kolei plecaki zamykane klapą typu „bucket” czyli zasuwaną na zamek. Daje to bardzo łatwy dostęp do wnętrza i umożliwia szerokie otwarcie plecaka. Zamek przy klapie jest laminowany więc nie musisz się martwić, że do wnętrza dostanie się woda lub wilgoć. Na przednim panelu plecak znajduje się uchwyt do zamocowania lampki.
    • Talon/Tempest Pro 20 – najmniejszy z tej serii plecaków turystycznych Osprey. Zamykany jest klasycznie na laminowany zamek w górnej części plecaka. Podobnie jak wersja 30 litrowa ma mocowanie na lampkę, co jest bardzo pomocne podczas jazdy na rowerze.

    Jeśli szukasz wszechstronnego plecaka turystycznego, z którym wybierzesz się w góry, na wędrówkę w mniej wymagającym terenie czy na wycieczkę rowerową, to Osprey Talon Pro i Tempest Pro jest doskonałym wyborem. Nowe odsłony tych plecaków amerykańskiego lidera rynku to połączenie niskiej wagi, funkcjonalności i wytrzymałości, które na pewno docenisz.

    Marki odpowiedzialne: Rab

    Marki odpowiedzialne: Rab

    Odpowiedzialność ekologiczna i społeczna, zrównoważona produkcja i neutralność klimatyczna to dziś trendy, które coraz mocniej rządzą w outdoorze, szczególnie tym związanym z górami. Dążą do nich zarówno producenci sprzętu, jak i jego użytkownicy. Wśród tych najbardziej zaangażowanych w tworzenie i promowanie zrównoważonego outdooru jest brytyjska marka Rab, jeden czołowych producentów odzieży i śpiworów dla turystów górskich, wspinaczy i podróżników. To właśnie jej działania chcę Ci dziś przedstawić w cyklu „Marki odpowiedzialne”.

    Rab – co to za marka

    „For the most extreme conditions in the world” (Na najtrudniejsze warunki na świecie) – to motto przyświeca marce Rab od początków jej istnienia. Na polskim rynku obecni są od 2013 r., ale historia firmy jest jak się możesz domyślić dłuższa.

    Rab Carrington, bo tak nazywa się założyciel marki (już wiesz skąd nazwa), to szkocki wspinacz. Swoją przygodę z górami i wspinaniem rozpoczął w latach sześćdziesiątych XX w. Brał udział w wyprawach himalajskich oraz wspinał się na całym świecie. W 1974 r. podczas wyprawy wspinaczkowej do Patagonii okazało się, że ekwipunek zespołu nie dotarł. Zostali w Buenos Aires bez namiotów, śpiworów i całego sprzętu. Wyprawa nie mogła dojść do skutku, ale Rab pozostał w Argentynie na pół roku i nauczył się samodzielnie szyć śpiwory.

    Gdy wrócił do Wielkiej Brytanii postanowił szyć śpiwory nie tylko dla siebie, ale także dla innych wspinaczy. Działalność rozpoczął na strychu domu w Sheffield, gdzie przeprowadził się na początku lat osiemdziesiątych. Tak narodziły się kultowe śpiwory sygnowane logo Rab. Kupowali je początkowo znajomi Carringtona, a z czasem ich sława rozniosła się szeroko w środowisku wspinaczkowym.

    wspinacze upraiający bouldering
    Rab – na najtrudniejsze warunki i do pokonywania kolejnych górskich wyzwań (fot. Rab)

    Po kilkudziesięciu latach Rab jest jednym z czołowych europejskich i światowych producentów śpiworów, odzieży górskiej, akcesoriów. Wraz z marką plecaków Lowe Alpine należy do grupy Equip Outdoor Technologies UK Ltd.  Rab to marka dla wymagających, której ufają profesjonaliści. Odzież i ekwipunek Rab zobaczyć można na wyprawach w najbardziej ekstremalnych warunkach na świecie – w Himalajach, Karakorum i w innych górach wysokich. Podczas wymagających wspinaczek i pokonywania najtrudniejszych szlaków. Odznacza się niezawodnością, dopracowanymi konstrukcjami i najlepszymi materiałami zarówno syntetycznymi, jak i naturalnymi.

    Rab tworzy też społeczność Ludzi Gór, w której są czołowi brytyjscy i światowi wspinacze. Współpracuje z międzynarodowymi stowarzyszeniami przewodników i ratowników górskich, a kolejne rozwiązania zanim trafią na sklepowe półki są testowane przez ludzi, którzy z górami związali całe życie.

    Kliknij i poznaj z bliska markę –> Rab.

    Zrównoważony outdoor – hasło, czy coś więcej…

    Rab to marka Ludzi Gór. Jej założycielem jest wspinacz i od samego początku była ona silnie związana z tym właśnie środowiskiem. Ludzie, którzy mnóstwo czasu spędzają w górach doskonale zdają sobie sprawę z zachodzących zmian klimatycznych. Nie trzeba ich przekonywać o ich występowaniu, bo widzą topniejące lodowce, zagarniane coraz większe obszary pod zabudowę, obserwują z bliska procesy degradacji środowiska naturalnego.

    Jeśli widać, że dzieje się źle, to trzeba zacząć działać. Rab nie uchyla się od tego, choć jednocześnie marka jasno komunikuje, że nie jest to łatwe zadanie. Dążenie do neutralności klimatycznej i zrównoważonej produkcji nie jest czymś, co można załatwić w jeden sezon. Po co mydlić oczy użytkownikom pięknymi hasłami, skoro osiągnięcie celu jest długotrwałe i w niektórych punktach bardzo trudne do osiągnięcia.

    kurtka przeciwdeszczowa damska rab
    Droga do neutralności klimatycznej jest trudna i wymagająca – Rab jasno deklaruje, że nie jest w stanie zrobić wszystkiego w tej chwili (fot. Rab)

    Rab podkreśla, że jest w trakcie „podróży”, której celem jest neutralność klimatyczna. Z rok na rok, z kolekcji na kolekcję zwiększa ilość materiałów z recyklingu lub pozyskiwanych odpowiedzialnie, jest bardziej zrównoważony, minimalizuje użycie szkodliwych związków chemicznych, podnosi trwałość wyrobów, ale także poprawia współpracę z podwykonawcami.

    Marka wspiera także cele ONZ, które ogłoszone w Agendzie 2030 ONZ. Skupia się jednak na wybranych pięciu, które może realizować najlepiej w swojej działalności. Są to:

    • wsparcie dla poprawy zdrowia i dobrostanu pracowników
    • wsparcie działań równościowych
    • połączenie pracy ze wzrostem ekonomicznym pracowników
    • odpowiedzialna konsumpcja i produkcja
    • działania dla klimatu

    Rab – wiesz, co nosisz

    Kurtki Rab oraz inne elementy odzieży i sprzętu powstają zarówno z materiałów naturalnych, jak i syntetycznych. Rab stawia na to byś zawsze, gdy kupujesz jego produkty, miał pełną wiedzę o tym z czego dokładnie się składają i jaki jest w nich udział komponentów z recyklingu oraz czy zawiera szkodliwe związki PFC. Etykieta produktowa jest mocno rozbudowana i znajdziesz tam rozpisany każdy element  odzieży, czy sprzętu od materiału głównego po zamki czy ściągacze. Przy każdym elemencie podano, jaki procent komponentów pochodzi z recyklingu. Podobne informacje znajdziesz o zawartości związków PFC nie tylko w powłokach hydrofobowych DWR, z którymi najczęściej kojarzony, ale także w zamkach, membranach czy ściągaczach. Rab współpracuje z czołowym producentem membran GORE-TEX, w celu opracowywania nowych rozwiązań wolnych od szkodliwych związków chemicznych, które nie podlegają rozkładowi.

    alpiniści w kurtkach puchowych rab
    Z sezonu na sezon odzież i sprzęt Rab powstają z coraz bardziej zrównoważonych materiałów (fot. Rab)

    W sezonie jesień-zima 2023 r. udało się osiągnąć kolejne znaczące zmniejszenie udziału związków PFC w wyrobach Rab:

    • 82% produktów z DWR jest wolnych od związków PFC
    • 80% wszystkich produktów Rab nie zawiera PFC
    • 100% materiałów używanych do produkcji plecaków Lowe Alpine nie zawiera związków PFC.

    Jeżeli wybierasz odzież i sprzęt Rab zawierający materiały naturalne (skóra, puch), także możesz mieć pewność co do ich pochodzenia. Skóra wykorzystywana przez Rab ma certyfikację Leather Working Group (LWG) i pochodzi ze zwierząt hodowanych na mięso. Z kolei puch używany w części kolekcji pozyskiwany jest z dbałością o dobrostan zwierząt i posiada certyfikat RDS – Responsible Down Standard. Od kilku sezonów coraz szerzej, głównie w kurtkach Rab stosowany jest puch pochodzący z recyklingu.

    rab baner oficjalny sklep

    Naprawiaj, pożyczaj – nie wyrzucaj

    Odzież i sprzęt outdoorowy nie są wieczne i nikt nie ma co do tego wątpliwości. Używane w najcięższych warunkach mogą się niszczyć, przecierać, tracić swoje właściwości. Rab wychodzi naprzeciw temu wyzwaniu. Tylko w 2023 roku udało się przedłużyć życie ponad 15 tysięcy produktów Rab dzięki ich naprawie w autoryzowanych centrach marki. Obecnie mogą z nich korzystać klienci z Wielkiej Brytanii, Niderlandów, Kanady i USA, a w planach jest ich dalsza rozbudowa.

    Rab stworzył także wypożyczalnie sprzętu i odzieży Rab Rental dla osób, które nie mogą sobie pozwolić na zakup, ale chcą skorzystać (nawet okazjonalnie) z wysokiej jakości sprzętu.

    Neutralność klimatyczna

    Rab należy do sieci producentów Net Zero, której celem jest osiągnięcie neutralności klimatycznej swojej produkcji. Działania prowadzone są od 2019 r. i stale monitorowane, a perspektywą osiągnięcia neutralności jest rok 2030 opisany w Agendzie 2030 ONZ.

    odzież turystyczna rab
    Małe kroki przybliżają Rab do osiągnięcia celu neutralności klimatycznej (fot. Rab)

    Do tej pory marce udało się:

    • zredukować o 41% emisję gazów cieplarnianych w bezpośredniej produkcji
    • zredukować o 17,6% emisję gazów cieplarnianych przypadającą na każdy produkt
    • przekształcić 89% całościowego zużycia energii elektrycznej na pochodzącą ze źródeł odnawialnych
    • zwiększyć do 66% udział materiałów z recyklingu w produkcji
    • osiągnąć 46% udział puchu recyklingowanego w produktach
    • zmniejszyć o ponad 12 kg na każdy produkt ilość emitowanego CO2

    Niektóre zmiany dokonywane przez Rab są niemal niezauważalne, ale globalnie mają ogromne znaczenie. Dotyczy to tak „małych” elementów wyposażenia jak np. prowadnice zamków, pętle suwaków, worków do przechowywania śpiworów, pokrowców na kurtki, które wszystkie wykonywane są obecnie z materiałów z recyklingu. Z kolei zmniejszenie metek wszywanych do odzieży i sprzętu o 25% pozwoliło znacząco zmniejszyć ilość materiałów używanych do ich produkcji.

    Pracownicy i otoczenie społeczne Rab

    Produkty Rab, podobnie jak innych marek nie powstają same, ale potrzebny jest do tego zespół ludzi. Aż 90% podwykonawców Rab posiada certyfikat Fair Wear, co oznacza, że pozytywnie przechodzą częste kontrole dotyczące odpowiedzialnego zatrudnienia opartego na zasadach sprawiedliwości społecznej. 74% produktów Rab pochodzi od podwykonawców, z którymi współpraca trwa dłużej niż 5 lat.

    Rab tworzy możliwości rozwoju dla wszystkich niezależnie od wieku, płci, rasy, religii czy poglądów. Jest marką inkluzyjną, która jednocześnie włącza się w różnorodne inicjatywy zwiększające dostęp do outdooru i gór dla nowych grup społecznych. Przykładem takich działań jest wsparcie dla Athlete Climate Academy założonej przez Huw Jamesa, który prowadzi edukację górską w krajach niskorozwiniętych. Pracownicy Rab biorą też udział w wolontariatach na rzecz środowiska i planety. W 2023 przepracowali w ten sposób ponad 730 godzin.


    Wybierając produkty marki Rab możesz nie tylko mieć pewność co do ich najwyższej jakości, wytrzymałości i funkcjonalności. To także gwarancja, że powstają w najbardziej na ten moment możliwy zrównoważony sposób. Rab podkreśla, że wciąż jest w trudnej drodze do celu jakim jest neutralność klimatyczna. Możesz być na niej wraz nim.

    Marki odpowiedzialne: Brubeck

    Marki odpowiedzialne: Brubeck

    Brubeck to jeden z najbardziej znanych i cenionych producentów bielizny termoaktywnej w Polsce. Polska marka, która produkuje swoje wyroby w Zduńskiej Woli, kojarzona jest z innowacyjnością, zaawansowanymi materiałami, wykorzystującymi najnowsze technologię oraz współpracą z GOPR. Bielizna, którą noszą górscy profesjonaliści odznacza się komfortem cieplnym i świetnym odprowadzaniem wilgoci. Nie wątpię, że nazwa Brubeck nie raz przewinęła Ci się przed oczami, a może nawet masz w szafie ich wyroby. Dziś jednak w ramach cyklu „Marki odpowiedzialne” chcę Ci opowiedzieć nieco więcej o podejściu marki Brubeck do outdooru oraz działaniach jakie podejmuje w zakresie zrównoważonej produkcji.

    Brubeck – technologie i innowacyjność

    Osoby zaczynające swoją przygodę z outdoorem często nie doceniają roli bielizny w różnorodnych aktywnościach. Ale do czasu. Jedno, drugie przemarznięcie, zaziębienie spowodowane przepoconą koszulką, którą owiał wiatr lub wręcz przeciwnie przegrzanie w wysokich temperaturach i zaczynają się poszukiwania rozwiązań, które działają lepiej i zapewniają komfort w różnych warunkach pogodowych.

    Bielizna termoaktywna Brubeck to komfort cieplny niezależnie od warunków (fot. Brubeck)

    I tu właśnie na scenę wkracza Brubeck. To lider na polskim rynku odzieży termoaktywnej. Firma działa od 2005 r. i produkuje cały swój asortyment w fabryce w Zduńskiej Woli. Dzięki temu cały proces produkcyjny znajduje się pod ścisłą i ciągłą kontrolą. Od początku swojego istnienia Brubeck systematycznie rozwija technologie i konstrukcje używane do produkcji bielizny i odzieży termoaktywnej. Wśród opracowanych rozwiązań są m.in.:

    • włókna Nilit® Innergy, Nilit® Breeze i Nilit® Heat – każde z nich ma inne właściwości – zamieniają ciepło w promieniowanie podczerwone, chłodzą lub grzeją, zależnie od składu
    • Brubeck AirJet czyli uszlachetniona przędza poliamidowo-elastanowa, która dzięki swojej gładkości pozwala na lepsze dopasowanie, co przekłada się na bardziej efektywny transport wilgoci na zewnątrz
    • 3D technology to przestrzenna budowa dzianiny oparta na modelu trójwymiarowej siatki. Taka konstrukcja sprawia, że powietrze może łatwiej krążyć, a powierzchnia odbioru wilgoci jest większa
    • Air Balance® jest technologią bodymappingu, gdzie w miejscach szczególnie narażonych na nadmierne pocenie umieszczane są stresy z mikrootworami przyspieszającymi odprowadzanie wilgoci.

    To tylko niektóre z rozwiązań opracowanych i wykorzystywanych przez Brubeck. Ich wspólną cechą jest dążenie do zapewniania optymalnego komfortu cieplnego niezależnie od pogody i pory roku oraz natężenia aktywności.

    Inspiracja z natury

    Aby tworzyć zaawansowaną bieliznę termoaktywną Brubeck musiał dogłębnie poznać procesy zachodzące w ludzkim ciele, ale także prześledzić ewolucję człowieka. Inspiracją do tworzenia kolejnych, coraz bardziej zaawansowanych rozwiązań, jest sama natura. To w trakcie ewolucji wykształcił się wydajny proces termoregulacji, z którego konstruktorzy Brubeck czerpią inspirację oraz na którym się wzorują. Bielizna termoaktywna ma być „drugą skórą” dbającą o naturalne procesy zachodzące w ciele. Jakie są jej cechy?

    • Jest przyjazna dla ciała i zapewnia komfort termiczny. Na pewno zdajesz sobie sprawę, że organizm lepiej funkcjonuje, gdy nie jest przegrzany lub wychłodzony, a jego temperatura jest optymalna.
    • Funkcjonalność – wspiera podczas użytkowania, nie ociera dzięki bezszwowej konstrukcji, świetnie odprowadza wilgoć, co zawdzięcza dwuwarstwowej budowie dzianiny.
    • Wspomaga transport wilgoci dzięki zastosowaniu nowoczesnych rozwiązań. Gdy wilgoć znajduje się z dala od ciała zapewniona jest optymalna wentylacja i zmniejsza się ryzyko przegrzania.
    • Wysoka jakość – do produkcji używane są najwyższej jakości składniki syntetyczne i naturalne. Brubeck używa zarówno zaawansowanych przędz poliamidowych i poliestrowych, jak i naturalnej wełny merino czy bawełny.
    • Dopracowane kroje zapewniające dużą swobodę ruchu.
    Funkcjonalna, wygodna, inspirowana naturalnymi procesami ludzkiego ciała- taka jest bielizna Brubeck (fot. Brubeck)

    Kolekcja Brubeck podzielona jest na linie dopasowane do różnego natężenia aktywności oraz do warunków zewnętrznych. Znajduje się w niej zarówno bielizna codzienna, jak i przeznaczona do aktywności o bardzo wysokim natężeniu. Są linie odpowiednie na lato, zapewniające chłodzenie i błyskawiczne odprowadzanie ciepła, jak i na pory przejściowe i zimę, i ekstremalnie niskie temperatury. Te ostatnie kumulują ciepło, pomagają utrzymać optymalną termikę nawet, gdy przez wiele godzin jesteś narażony na działanie mrozu i wiatru.

    Odzież i bielizna Brubeck dopasowana jest do cyklu pór roku:

    • wiosną i jesienią zapewnia stabilność komfortu cieplnego, gdy warunki zmieniają się czasem w ciągu kilku godzin
    • latem poprawia wentylację, zwiększa odprowadzanie wilgoci i chroni przed przegrzewaniem
    • zimą utrzymuje naturalne ciepło ludzkiego ciała, dbając by nie dochodziło do wychłodzenia

    Odwołanie do natury podczas projektowania i produkcji bielizny i odzieży jest nierozerwalnie związane z odpowiedzialnością. Zobacz, jak Brubeck realizuje w praktyce założenia zrównoważonej produkcji.

    Dla natury i zgodnie z naturą

    Nie da się ukryć, że jednym z największych wyzwań stojących dziś przed branżami produkującymi odzież, także tą outdoorową jest jej zrównoważony charakter. Branża tekstylna produkuje mnóstwo odpadów, a w trakcie produkcji używane są też szkodliwe dla środowiska chemikalia.

    Brubeck to marka, która wpisuje się od lat w nurt zrównoważonej i odpowiedzialnej produkcji, a idą za tym konkretne działania podejmowane na różnych poziomach działalności.

    Tekstylia używane przez Brubeck są przyjazne dla skóry (fot. Brubeck)

    Abyś miał całkowitą pewność, że bielizna termoaktywna Brubeck, która jest najbliższa skórze, jest dla niej przyjazna, wszystkie materiały używane przez markę mają certyfikat OEKO-TEX Standard 100. Oznacza on, że materiały zostały sprawdzone w niezależnych laboratoriach i nie stwierdzono obecności w nich szkodliwych chemikaliów. Materiały używane przez Brubeck spełniają też  normy standardu REACH Compliant, które pozwalają stwierdzić, że nie występuje w nich plastik ani szkodliwe dla zdrowia barwniki.

    Nie da się jednak zupełnie wyeliminować barwników z produkcji odzieży. Nawet, jeśli spełniają one restrykcyjne normy, to pozostają w wodzie używanej do barwienia. Brubeck w swojej fabryce stosuje efektywny system oczyszczania wody z barwników. Jest on ściśle monitorowany, a dodatkowo został w nim umieszczony system rekuperacji, dzięki któremu odzyskiwana jest energia cieplna używana podczas barwienia. Doprowadziło to do zmniejszenia o 70% poboru energii zewnętrznej używanej w tym procesie.

    Konstrukcje bezszwowe to nie tylko wygoda, ale także mniejsza ilość odpadów (fot. Brubeck)

    Jak już napisałam wyżej, bielizna i odzież Brubeck ma konstrukcję bezszwową. Z jednej strony jest to niezwykle wygodne dla użytkownika, z drugiej to kolejny punkcik do zrównoważonej produkcji. Konstrukcje bezszwowe generują bowiem znacznie mniejsze ilości odpadów – nie ma ścinków i skrawków materiałów powstających podczas wykrawania elementów, które są później zszywane. Nawet jednak w tak oszczędnej produkcji zdarzają się odpady – ścinki z podkroi, wykończeń rękawów czy dolnych części koszulek. Brubeck recyklinguje 80% odpadów tekstylnych, powstających podczas produkcji i używa ich do produkcji innych elementów odzieży lub akcesoriów.

    I w końcu najbardziej zaawansowana technologia Brubeck związana ze zrównoważoną produkcją. W linii Thermo, która należy do najcieplejszych w kolekcji, stosowana jest przędza Nilit® Heat, stworzona na bazie węgla kawowego. Uzyskiwany z łupin kawy węgiel ma naturalne właściwości termoizolacyjne. Połączony z przędzą gromadzi ciepło i sprawia, że bielizna świetnie sprawdza się nawet w bardzo niskich, panujących przez wiele godzin temperaturach. Węgiel kawowy nadaje także dzianinie ciemny kolor, dzięki czemu nie jest konieczne dodatkowe stosowanie sztucznych barwników.


    Bielizna termoaktywna Brubeck to gwarancja komfortu termicznego w każdych warunkach pogodowych, zarówno na co dzień, jak i podczas aktywności outdoorowych. Wybierając Brubeck masz też pewność, że odzież powstaje w Polsce w sposób zrównoważony, a marka wciąż ulepsza swoje technologie by jak najmniej integrowały w naturę.

    Scarpa buty w każde góry

    Scarpa buty w każde góry

    Dopracowane konstrukcje, najwyżej jakości materiały, wygoda i niezawodność. Szukasz właśnie takich butów górskich lub outdoorowych? Mam coś dla Ciebie. Scarpa – to buty w góry, które już od ponad 70 lat zna cały górski świat.

    Niezależnie od tego, czy potrzebujesz lekkich butów miejsko – terenowych, butów do biegów w górach, butów trekkingowych, podejściowych, wspinaczkowych, a może ekspedycyjnych lub wysokogórskich, w ofercie włoskiego producenta na pewno zajdziesz coś dla siebie. Skupię się na butach w góry – trekkingowych, podejściowych, wyprawowych i lifestylowych.

    A wszystko zaczęło się od Guinessa

    Guiness to nie jest nazwisko, które kojarzy się z butami, a już na pewno nie z włoskimi butami górskimi. Z piwem, z księgą rekordów – jak najbardziej. Niemniej, to właśnie Rupert Edward Cecil Lee Guinness, pochodzący z Irlandii arystokrata, stoi za początkami marki Scarpa. Guiness miał w okolicach Asolo duże własności ziemskie i szukał możliwości dywersyfikacji swoich dochodów. Wpadł na pomysł założenia zrzeszenia skupiającego miejscowych producentów obuwia i akcesoriów skórzanych. Tak właśnie w 1938 r. powstała S.C.A.R.P.A. czyli Società Calzaturieri Asolani Riuniti Pedemontana Anonima (Stowarzyszenie Producentów Obuwia Skórzanego z regionu Asolo).

    W 1942 r. w fabryce zatrudniono Luigiego Parisotto, który wraz z braćmi wziął sobie za cel przejścia do historii jako najlepszy szewc z rejonu Asolo. Bracia wyspecjalizowali się w kierunku szycia butów górskich, a na początku lat pięćdziesiątych XX w. założyli własną firmę. Na tyle prężną, że w 1956 r. wykupili fabrykę Scarpa i stali się jej właścicielami. W rękach rodziny Parisotto marka pozostaje do dziś.

    Historię marki cechuje stały rozwój i innowacyjność oraz poszerzanie asortymentu o kolejne działy obuwia górskiego, wspinaczkowego, outdoorowego i miejskiego. Warto przy tym zaznaczyć, że Scarpa bardzo szybko, bo już w połowie lat sześćdziesiątych weszła na rynek amerykański, gdzie zdobyła uznanie zarówno wśród turystów jak i organizatorów bardziej zaawansowanych wypraw. Dziś, po prawie 70 latach w rękach rodziny Parisotto, to jeden z najbardziej liczących się producentów obuwia górskiego i outdoorowego na świecie.

    Na miasto i w teren – Scarpa Mojito

    Nie ma chyba bardziej znanego modelu butów Scarpa niż Mojito. To buty, które cenią wspinacze jako proste, lekkie, niskie podejściówki na łatwy teren, choć znam takich, którzy pomykają w nich także po skałach. Świetnie sprawdzają się też w mieście, podróży, podczas wycieczek w łatwiejszym terenie, spacerów po lesie czy parku. Dostępne są w wersji z membraną Gore-Tex lub bez niej, mają przyczepną podeszwę Vibram Spider Trek, długie sznurowanie sięgające do palców, które pozwala je łatwo dopasować oraz zabezpieczony gumowym rantem nosek. To połączenie wygody butów miejskich z wyglądem i funkcjonalnością podejściówek.

    Scarpa Mojito – te buty zna cały turystyczny świat! (fot. Scarpa)

    Miejsko- terenowe buty Scarpa Mojito doczekały się też wersji Wrap o bardziej lifestylowym wyglądzie z szerokim otokiem (z wyglądu bliżej im do snickersów) oraz wersji Planet, wykonanej z regenerowanej skóry zamszowej, z podeszwą zawierającą komponenty z recyklingu oraz produkowanej przy zmniejszonym wykorzystaniu chemikaliów i obniżonej emisji CO2.

    Buty hikingowe i trekkingowe Scarpa

    Buty hikingowe i trekkingowe Scarpa to najbardziej rozbudowany dział tej marki. Znajdują się w nim zarówno wysokie, jak i niskie modele, wykonane ze skóry licowej, zamszowej lub materiałów syntetycznych. Przedstawię Ci pokrótce najważniejsze modele i ich charakterystyczne cechy.

    • Scarpa Mojito Trail GTX i Hike GTX to tak naprawdę dwie wersje tego samego buta. Trail to model niski, zaś Hike o wysokości nad kostkę. Świetnie sprawdzają się w zróżnicowanym górskim terenie, w tym na podłożu kamienistym. Są twardsze od klasycznego modelu Scarpa Mojito, ale niezwykle komfortowe. Wykonana ze skóry zamszowej cholewka z membraną Gore-Tex bardzo dobrze oddycha, a w razie potrzeby jest barierą dla wody i wilgoci, zaś podeszwa Vibram® XS Trek zapewnia bardzo dobrą przyczepność.
    • Scarpa Rush – ta linia obejmuje kilka wersji butów z autorskimi podeszwami Scarpy: Presa® o różnej twardości, przeznaczonych do jedno i wielodniowych trekkingów oraz do hikingów. Rush Trail GTX to niskie buty na lżejsze i łatwiejsze trasy. Wykonane są ze skóry zamszowej, mają zabezpieczony nosek oraz membranę GORE-TEX. Rush TRK GTX to wysokie buty trekkingowe na zróżnicowany górski teren, do wędrówek z cięższym plecakiem. Wykonano je z wysokiej jakości skóry zamszowej Perwanger® i zabezpieczono membraną GORE-TEX. Lżejsze buty Rush TRK Pro GTX o wysokości nad kostkę, ze skóry nubukowej dedykowane są na mniej wymagające trasy. Z kolei Rush TRK LT GTX to model z cholewką z materiału syntetycznego, lekki i oddychający, przeznaczony na lato, na jednodniowe, mniej wymagające wędrówki.
    Ruszaj w góry w butach Scarpa (fot. Scarpa)
    • Scarpa Mescalito TRK GTX – to wysokie buty trekkingowe ze stosunkowo twardą podeszwą, przeznaczone do długich wędrówek z ciężkim plecakiem. Zapewniają przyczepność, wsparcie, doskonałą amortyzację oraz ochronę przed wilgocią dzięki membranie GORE-TEX. Wersja klasyczna wykonana jest ze skóry zamszowej Perwanger, wersja Pro ze skóry nubukowej, zaś wersja Planet z materiału Perspair o wysokiej oddychalności, wykonanego z użyciem komponentów z recyklingu.
    • Scarpa Zodiac GTX i Zodiac Plus GTX to niskie i wysokie techniczne buty trekkingowe o twardszej podeszwie, która sprawdzi się także w skalistym terenie. Bardzo dobra amortyzacja,  system BAS zapewniający stabilność i ochronę stóp w połączeniu z przyczepną podeszwą Vibram i cholewką zamszową z membraną Gore-Tex sprawiają, że to buty na wymagające trekkingi w trudniejszym terenie.
    • Scarpa Terra GTX – to klasyczne buty trekkingowe ze skóry licowej na podeszwie Vibram. Proste, wykonane z jednego kawałka skóry, z kołnierzem zapewniającym komfort podczas poruszania. Jeśli szukasz najbardziej klasycznych butów trekkingowych, to Terra jest właśnie dla Ciebie.

    Buty podejściowe Scarpa

    Podejściówki to buty, który ubierzesz, gdy chcesz dostać się na miejsce wspinaczki. Muszą zapewnić przyczepność i stabilność w zróżnicowanym, często skalistym terenie. Wiele osób używa ich też na szlakach, w tym podczas poruszania się na via ferratach. W ofercie Scarpy znajdziesz wykonane ze skóry zamszowej modele podejściowe Mescalito GTX (niskie) i Mescalito GTX Mid, lekkie, klasyczne podejściówki Crux, precyzyjne i niezwykle przyczepne Gecko oraz wykonane z syntetycznych materiałów podejściówki o wysokości 3/4 – Scarpa Rapid Mid GTX.

    Przyczepne i precyzyjne – wybierz podejściówki Scarpa (fot. Scarpa)

    Wysokogórskie i ekspedycyjne modele w kolekcji Scarpa

    Na koniec czas na najwyższą i najbardziej zaawansowaną półkę w kolekcji Scarpa. Buty wyprawowe i ekspedycyjne tej marki od lat towarzyszą himalaistom, alpinistom i uczestnikom wypraw wysokogórskich. Są cenione za niezawodność, precyzję oraz wsparcie, jakie dają podczas wymagających wędrówek w trudnym terenie. Zobacz najważniejsze modele z tego działu:

    • Scarpa Charmoz HD to lekkie buty do turystyki wysokogórskiej, letniej i zimowej, kompatybilne z rakami półautomatycznymi. Wykonane są z materiałów syntetycznych i wyposażone w membranę H-Dry. Twarda podeszwa Vibram Pentax Precision XT świetnie sprawdza się w skalnym terenie, a buty łączą precyzję z rewelacyjnym wsparciem dla stóp.
    • Scarpa Manta Tech GTX – to model – ikona. Na rynku obecny od 30 lat i wciąż cieszy się niesłabnącym powodzeniem. Twarde buty pod raki półautomatyczne z podeszwą Vibram i podwyższoną cholewką ze skóry zamszowej Perwanger zabezpieczoną membraną Gore-Tex oraz gumowym rantem to rozwiązanie, które sprawdzi się na wielodniowych trekkingach w wymagającym wysokogórskim terenie.
    • Scarpa Mont Blanc Pro GTX – wysokogórskie, ocieplone buty pod raki automatyczne, z podwyższoną cholewką ze skóry zamszowej z membraną Gore-Tex. Przeznaczone są do technicznych wyjść wysokogórskich i zimowej wspinaczki.
    Buty ekspedycyjne i wysokogórskie Scarpa – na najbardziej wymagające warunki (fot. Scarpa)
    • Scarpa Ribelle Lite HD to lekkie buty wysokogórskie dla wielbicieli szybkiego poruszania się w wyższych partiach gór. Nadają się też na via ferraty. Wykonane są z materiałów syntetycznych i wyposażone w membranę H-Dry. Dolna część zabezpieczona jest szerokim otokiem gumowym. Buty są kompatybilne z rakami półautomatycznymi. W tej linii znajdziesz też model Ribelle Tech 3 HD, który przeznaczony jest dla miłośników stylu fast & light. To kompatybilne z półautomatami buty, łączące cechy technicznych podejściówek z butami wysokogórskimi, wyposażone w botek z materiału Polartec® Windblock i membranę H-Dry. Wyglądają nieco „kosmicznie”, ale zapewniają rewelacyjne wsparcie i precyzję na wymagających wysokogórskich szlakach.
    • Scarpa Phantom – to linia ekspedycyjnych butów wysokogórskich z wewnętrznym botkiem oraz zewnętrzną, wysoką cholewką z membraną H-Dry. Są to buty pod raki automatyczne, przeznaczone na wyprawy wspinaczkowe w najwyższe góry świata i na najbardziej wymagające warunki pogodowe. W skład tej linii wchodzą modele Phantom Tech HD, Phantom 6000 HD, Phantom 8000 HD oraz Phantom 8000 HD Thermic.

    Kolekcja obuwia Scarpa jest ogromna i bardzo zróżnicowana. Niezależnie od tego, jak intensywne wędrówki planujesz i w jakim terenie zamierzasz się poruszać, na pewno znajdziesz tu swoje wymarzone buty w góry.

    Marki odpowiedzialne: Teva

    Marki odpowiedzialne: Teva

    Sandały już od dawna nie kojarzą się tylko z plażą czy latem w mieście. Ich turystyczne i sportowe wersje to dziś niemal „must have” w plecaku każdego podróżnika czy miłośnika górskich wędrówek. Pozwalają nogom odpocząć na lżejszych trasach, ułatwiają pokonywanie strumieni, sprawdzają się podczas kąpieli w jeziorach czy kajakowego spływu, a także są idealne jako obuwie na biwaku po całym dniu chodzenia. A zawdzięczamy to marce Teva, której sandały stworzone już ponad 40 lat temu to wciąż wzór dla innych. Teva to także odpowiedzialność ekologiczna i społeczna. Pokażę Ci jak ta amerykańska marka w praktyce dba o środowisko.

    Góry, woda, las, miasto – sandały Teva na każdą okazję

    Sandały Teva narodziły się w Arizonie, a za datę ich powstania można przyjąć rok 1984. Choć może się to wydawać obecnie niewiarygodne, to 40 lat temu sandały i turystyka, szczególnie piesza i górska były połączeniem z pogranicza science- fiction. Buty trekkingowe lub klapki – nie było nic pomiędzy, a sandały przeznaczone były to użytku codziennego lub strojów wizytowych. Na szczęście (przynajmniej dla mnie bo bez sandałów nie wyobrażam sobie żadnego wyjazdu) pojawił się ktoś, kto to zmienił. Mark Thatcher, instruktor spływów pontonowych w Wielkim Kanionie Kolorado oraz miłośnik outdooru stwierdził, że używanie klapek na spływach jest niewygodne i niepraktyczne. Buty odpływają z nurtem rzeki, spadają z nóg. Więc doszył im dwa paski, czym zrewolucjonizował rynek outdoorowy. Opracowana przez niego stabilna konstrukcja pasków w sandałach Teva Original jest używana do dziś, a w 2012 r. opiniotwórczy Outside Magazine umieścił sandały Teva na liście 100 najbardziej wpływowych elementów wyposażenia turystycznego w historii.

    Teva – wszystko zaczęło się od spływów… (fot. Teva)

    Sandały zadomowiły się w turystyce na dobre. Teva produkuje dziś uniwersalne sandały turystyczne, sandały trekkingowe, ale także sandały miejskie o sportowym, outdoorowym designie. Łączy je przyczepność, stabilność, wygoda oraz atrakcyjny wygląd, który dopasowywany jest do trendów panujących w modzie.

    Marka Teva należąca do grupy Deckers Brands weszłą też w ostatnich latach w segment trampków i lekkich butów trekkingowych, a także sandałów z pełnymi palcami.

    Twórcy zmiany – Teva a odpowiedzialność w produkcji i outdoorze

    Teva jest jednym ze światowych liderów w produkcji sandałów turystycznych i trekkingowych. Od czasu pojawienia się na rynku pierwszego modelu Original do dziś, jej obuwie obecne jest na kilkudziesięciu rynkach światowych, a podróżników, outodoorowców czy miłośników wędrówek z sandałami Teva w plecaku (lub na nogach) można spotkać niemal w każdym zakątku świata. Bycie liderem to także olbrzymia odpowiedzialność ponieważ na takie firmy zwrócone są oczy całej branży. To one wyznaczają obowiązujące trendy i wprowadzają zmiany, które z czasem stają się obowiązującą rzeczywistością.

    Trzy paski, które zrewolucjonizowały świat obuwia turystycznego – dziś wykonywane z ekologicznych włókien z recyklingu (fot. Teva)

    Ogromnym wyzwaniem całej branży outdoorowej jest zachowanie naszej planety dla przyszłych pokoleń. Teva i grupa Deckers w swoich celach umieściła odpowiedzialność produkcji by kolejne pokolenia mogły także cieszyć się możliwościami jakie dają rzeki, jeziora, lasy, góry i czyste powietrze. Bez naturalnego środowiska outdoor nie istnieje.

    W 2016 r. grupa Deckers Brands, do której należy Teva przystąpiła do inicjatywy United Nations Global Compact (UNGC) nastawionej na realizację Agendy 2030 przyjętej przez Zgromadzenie Ogólne ONZ i wyznaczającej drogę dochodzenia do zrównoważonej produkcji i użytkowania zasobów naturalnych. Zapoczątkowało to wprowadzenie wewnętrznych wytycznych oraz stworzenie Deckers’ Sustainable Development Goals czyli dokumentu, w którym przedstawiono w jaki sposób marki tej grupy będą realizować założenia ONZ. W dokumencie określono główne pola działania na rzecz zrównoważonego rozwoju. Przedstawiają się one następująco:

    • materiały – zmaksymalizowanie ilości materiałów odnawialnych w produktach
    • odpady – redukcja generowanych odpadów zarówno w obiektach własnych, jak i u partnerów przez stosowanie na szeroką skalę recyklingu i powtórnego użytkowania odpadów
    • woda – ograniczenie zużycia i poprawa jakości wody zarówno we własnych obiektach, jak i w społecznościach, w jakich marka operuje
    • klimat i czysta energia – redukcja zużycia energii, używanie odnawialnych źródeł energii i zmniejszenie emisji dwutlenku węgla
    • chemikalia – zredukowanie lub wyeliminowanie szkodliwych związków z produktów
    • prawa człowieka – działania na rzecz lokalnych społeczności, w których znajdują się fabryki w kontekście poprawy warunków życia, przeciwdziałania nowoczesnemu niewolnictwu, zwiększania świadomości pracowników
    • działania na rzecz równości – promowanie różnorodności pod każdą postacią, wzmacnianie potencjału kobiet, działania włączające w życie społeczności skierowanie dla wszystkich.

    Mniej gazów cieplarnianych i CO2

    Jednym z głównych pól, na których Teva i grupa Deckers prowadzi działania związane z odpowiedzialną produkcją jest emisja gazów cieplarnianych i CO2. Nie od dziś wiadomo, że przemysł odzieżowo- obuwniczy jest jednym z głównych dostarczycieli tego typu gazów do atmosfery. I jest też powszechnie wiadomo, że wpływają one znacząco na ocieplenie klimatu oraz są jednym z głównych składowych naszego śladu środowiskowego.

    Nie ma outdooru bez środowiska naturalnego – odpowiedzialna produkcja Teva to krok w stronę zachowania Planety dla przyszłych pokoleń (fot. Teva)

    Działania zmierzające do ograniczenia emisji prowadzone są zarówno w kwaterze głównej Grupy, w głównym centrum dystrybucyjnym Moreno Valley, jak i w znajdujących się głównie w Azji fabrykach współpracujących. Są wśród nich używanie odnawialnych źródeł energii, wyeliminowanie materiałów kopalnych z produktów i opakowań oraz optymalizacja linii produkcyjnych partnerów. Dzięki temu do 2030 r. zmniejszona zostanie o 35% emisja gazów cieplarnianych przypadających na 1 parę obuwia (w 2022 udało się osiągnąć redukcję na poziomie 27%), a o 30% zużycie energii potrzebnej do wyprodukowania jednej pary butów.

    Woda – bez niej nie byłoby sandałów Teva

    Patrząc na historię marki Teva można się pokusić o stwierdzenie, że te najbardziej znane sandały trekkingowe świata nie powstałyby gdyby nie woda, a konkretnie rzeka Kolorado. Mark Thatcher wymyślił sandały turystyczne głównie do używania na spływach Wielkim Kanionem. Choć od tego czasu marka rozwinęła się i przeszła liczne przemiany, to woda wciąż należy do jej DNA. Dlatego w ramach działań dla zrównoważonej produkcji zostały podjęte inicjatywy zmierzające do ograniczenia zużycia wody. Obejmują one m.in. wymianę armatury w obiektach Teva na wolnoprzepływową, pozwalającą zaoszczędzić wodę w codziennym użytkowaniu, stworzenie systemów odzyskiwania i oczyszczania wody oraz jej powtórnego zużycia. Teva wspiera także swoich partnerów w modernizacji ich systemów na ograniczające zużycie oraz pozyskuje wodę deszczową do celów nawadniania i renaturalizacji terenów podmokłych w rejonie swojego działania.

    Woda to życie – Teva dba o ograniczenie jej zużycia w swojej produkcji (fot. Teva)

    Wszystkie te inicjatywy zmierzają do ograniczenia o 45% zużycia wody na parę obuwia do 2030 r. Marka jest na dobrej drodze do realizacji tego celu ponieważ do 2022 udało się osiągnąć ograniczenie na poziomie 33%.

     Mniej odpadów – Teva dla czystej Planety

    Branża odzieżowa i obuwnicza to jeden z głównych „producentów” odpadów na Ziemi. Należą do nich zarówno zużyte buty i odzież, jak i odpady powstające podczas produkcji. Teva używa w swoich sandałach i obuwiu przede wszystkim materiałów syntetycznych – różnych rodzajów gum, poliestru i Nylonu. Skóra pojawia się okazjonalnie i zdecydowaną większość produkcji można określić jako wegańską.

    Wegańskie, wyprodukowane z włókien z recyklingu – sandały Teva produkowane są w odpowiedzialny sposób (fot. Teva)

    Jednak wykorzystanie tworzyw sztucznych generuje po pierwsze zużywanie paliw kopalnych, po drugie zaś produkcję trudnych do przetworzenia odpadów. W sandałach Teva postawiono na materiały pochodzące z recyklingu– zarówno gumy, jak i włókna syntetyczne. Marka używa certyfikowanych włókien REPREVE® pochodzących z recyklingu butelek plastikowych oraz zużytych sieci rybackich pozyskiwanych głównie z mórz, oceanów oraz z ich brzegów. Podejmowane są także działania zmierzające do wydłużenia okresu użytkowania obuwia i zwiększana jest ich trwałość, co prowadzi do mniejszego generowania odpadów postkonsumenckich.


    Różnorodne działania podejmowane przez Teva zarówno w zakresie ograniczenia zużycia energii i wody, jak również produkcji odpadów i emisji szkodliwych gazów do atmosfery prowadzą do zmniejszenia śladu środowiskowego. Odpowiedzialny outdoor istnieje, co udowadnia marka nagradzana wielokrotnie za swoje działania w zakresie środowiska naturalnego, jak i działalności społecznej. Ta druga także mieści się w spektrum działań odpowiedzialnych, a inkluzywna polityka oraz wspieranie pracowników i społeczności, w których funkcjonują fabryki Teva przekłada się na zrównoważony rozwój społeczny w wymiarze mikro i makro.

    Nextool – przegląd produktów marki

    Nextool – przegląd produktów marki

    Niektóre narzędzia warto mieć pod ręką niemal zawsze – zarówno w domu, jak i w podróży, na kempingu, biwaku czy podczas trekkingu. Nóż jest tu oczywistością, ale tych, które przydają się w wielu sytuacjach, jest znacznie więcej. Noszenie ze sobą choćby niewielkiej skrzynki z narzędziami do dobrych pomysłów raczej nie należy. Ale jest coś, czym można ją zastąpić. To multitool lub nóż wielofunkcyjny. Lekkie, kompaktowe narzędzia zawierające nawet kilkanaście różnych funkcji. Zapraszam na przegląd narzędzi marki Nextool. Przydadzą się nie tylko na szlaku czy w drodze, ale też w domu, ogrodzie i na działce.

    Multitool i nóż wielofunkcyjny  

    Zanim zajmę się bardziej dokładnie narzędziami Nextool, chcę Ci wyjaśnić czym jest multitool i czym różni się od noża wielofunkcyjnego, nazywanego czasem także scyzorykiem. Jak sama nazwa wskazuje to połączenie kilku, często nawet kilkunastu różnych narzędzi w jednym sprzęcie. Co ważne musi być on kompaktowy, składany i zajmować niewiele miejsca, a także odznaczać się relatywnie niską wagą.

    No dobrze, ale taka definicja odpowiada także nożowi wielofunkcyjnemu – scyzorykowi. Różnica tkwi w budowie. Multitool oparty jest na składanych kombinerkach i inne narzędzia umieszczone są w ich obudowie. Z kolei w scyzoryku czy nożu wielofunkcyjnym centralnym narzędziem jest właśnie nóż, a inne funkcje, w tym mini kombinerki znajdują się w jego obudowie.

    Z multitoolem zrobisz wszystko – od przygotowania ogniska, naprawy sprzętu, po otwarcie butelki czy puszki (fot. Nextool)

    Komu i gdzie przyda się multitool?

    Zastosowań multitooli i noży wielofunkcyjnych jest mnóstwo. Nie są tylko, a nawet nie przede wszystkim, sprzętem turystycznym. Początkowo używane były głównie w wojsku oraz przez służby mundurowe i ratownicze. Stąd, jak wiele innego sprzętu, trafiły do harcerstwa, bushcraftu czy survivalu, a z czasem także do kieszeni monterów, pracowników technicznych oraz plecaków turystów. Dziś są w powszechnym użyciu niemal w każdej dziedzinie życia wymagającej posiadania podstawowych narzędzi.

    Gdzie się sprawdzą:

    • w outdoorze – jeśli podróżujesz, chodzisz na trekkingi, wyjeżdżasz na wyprawy w odległe rejony świata, na pewno wiesz, że czasem warto mieć pod ręką coś więcej niż tylko nóż. Na biwaku, kempingu, w podróży kamperowej, na wyprawie, multitool czy nóż wielofunkcyjny mogą czasem uratować nie tylko powodzenie akcji, ale znacznie więcej.
    • w harcerstwie, survivalu, bushcrafcie – gdy nocujesz na biwakach, spędzasz czas w terenie, gdzie musisz polegać na sprzęcie, który masz, multitool lub nóż wielofunkcyjny to podstawa.
    • w pracy i warsztacie – dla każdego pracownika technicznego multitool to jakby przedłużenie ręki. Kilka prostych i potrzebnych w zasadzie cały czas narzędzi zawsze w zasięgu, bez grzebania w przybornikach.
    • w domu – multitool zastąpi podstawową skrzynkę z narzędziami, bo jest w nim śrubokręt, przecinak, kombinerki, pilnik, czyli narzędzia, które przydają się od czasu do czasu każdemu. Będzie też pomocny podczas prac DIY, czyli majsterkowania i samodzielnego tworzenia dekoracji.

    Przegląd produktów marki Nextool możesz wykonać w Skalniku. Przejdź do sekcji –> Nextool.

    Nextool – narzędzia, których potrzebujesz

    Na rynku narzędzi wielofunkcyjnych i akcesoriów metalowych od 2012 r. jest marka Nextool. Jej nazwa powstała z połączenia dwóch słów „next” i „tool”, co łącznie można przetłumaczyć jako „narzędzie przyszłości”. Czasem, kupując multitool, czy nóż wielofunkcyjny możesz nawet nie spodziewać się w jak wielu sytuacjach w przyszłości może Ci się on przydać.

    W ofercie marki znajdują się narzędzia zawierające kilka, jak i do 20 różnych funkcji. Co więcej, pojawiły się w niej także narzędzia z wymiennymi końcówkami. Z jednej strony w przypadku noży czy przecinaków daje to możliwość wydłużenia długości życia narzędzia – stępione ostrze można bowiem zastąpić, z drugiej zaś zwiększa liczbę zastosowań. Wymienne bity zakładane do oprawy śrubokręta pozwalają na operowanie różnymi rodzajami śrub i wkrętów, zaś zestawy ostrzy o różnym kształcie pozwalają wykonywać także bardziej precyzyjne cięcia w różnych rodzajach materiałów.

    Poręczne, kompaktowe, praktyczne i wytrzymałe- takie są narzędzia Nextool (fot. Nextool)

    Nextool dedykuje swoje narzędzia bardzo szerokiemu gronu odbiorców, od służb mundurowych, przez miłośników bushcraftu, survivalowców, harcerzy, turystów po wędkarzy, rowerzystów, podróżników, amatorów kempingów, podróży kamperowych, prac ogrodowych, monterów, drobnych rzemieślników i twórców DIY. Jeśli szukasz narzędzia „do wszystkiego”, w ofercie Nextool na pewno znajdziesz coś dla siebie.

    Narzędzia wielofunkcyjne – multitoole Nextool

    Największą część kolekcji Nextool zajmują multitoole. Przedstawię Ci przegląd tych narzędzi, które znajdziesz w ofercie Sklepów Górskich Skalnik wraz z zakresem funkcji, oraz wskazaniami dotyczącymi najbardziej popularnych zastosowań.

    • Captain Gulp EDC Tool – na początek narzędzie o nietypowym kształcie jak na multitoole. Niewielkie, lekkie, mieszczące się w kieszeni i płaskie. Znajdziesz w nim nożyk, przecinak do kabli, otwieracz do butelek, śrubokręt, klucz płaski w dwóch rozmiarach i linijkę. Kształt narzędzia sprawia, że może być podstawką pod smartfon, a rozmiary i lekkość – waży tylko 24 g sprawia, że możesz mieć go zawsze przy sobie w kieszeni, plecaku czy schowku samochodu.
    • Pocket Tool E1 – jak sama nazwa wskazuje, zmieści się w kieszeni i waży mniej niż 100 g. To 10 narzędzi o wszechstronnym zastosowani w domu, do DIY, na biwaku, działce, kempingu i w podróży. Znajdziesz w nim nóż, ostrze do drewna, nożyczki, skrobak, otwieracz do butelek i puszek, pilnik metalowy, i tuleję śrubokręta z wymiennymi końcówkami płaską i krzyżakową. Ostrze do drewna znajduje się w obsadce, dzięki której można je wymieniać na inne rodzaje lub zastąpić po zużyciu.
    • Sailor – to linia, w której znajdziesz takie multitoole jak Mini Sailor Lite TSA (7 w 1), Mini Sailor (10 w 1) i Salior Pro (20 w 1). Narzędzie oparte jest na kombinerkach, które po złożeniu chowają się w jego wnętrzu. Zależnie od wybranego wariantu mają aż do 20 różnych funkcji, a wersja Pro zawiera też tuleję oraz zestaw 9 wymiennych bitów rozszerzających możliwości użytkowania. Multitool zawiera śrubokręty płaski i krzyżakowy, nóż, nożyczki, przecinaki do drutu, ostrze do cięcia, pilnik, igłę do karty SIM, a w najbardziej rozbudowanej wersji także narzędzie do rozwiązywania węzłów czy dziurkacz do skóry. Jest przydatny na kempingu, biwaku, w podróży, a także na żaglach.
    Mini Sailor – aż 10 funkcji w niewielkim, kompaktowym narzędziu (fot. Nextool)
    • Flagship – to flagowiec marki Nextool. W linii tej znajdziesz kilka narzędzi różniących się zestawem funkcji. Podobnie jak Sailor oparty jest na składanych kombinerkach. Najmniejszy Mini Flagship ma 7 funkcji, Flagship Captain 10, a Flagship Pro aż 16. Dostępny jest też Flagship Pro Replacable Blade z wymiennymi ostrzami. W tym multitoolu zgromadzono narzędzia, które przydadzą się w warsztacie, domu oraz w terenie – na biwaku czy kempingu. W najbardziej rozbudowanej wersji masz nawet dostęp do piłki do drewna, zbijaka do szyb czy przyrządu do zdejmowania izolacji z kabli oraz linijki.
    • Black Knight – oto wjeżdża czarny rycerz w obudowie z eleganckiej stali oksydowanej. Docenisz go w domu, na działce czy kempingu, bo zawarto w nim aż 11 narzędzi, w tym dwa rodzaje kombinerek, dwa rodzaje śrubokrętów, pełnowymiarowe nożyczki, piłkę do drewna, pilnik, narzędzie do rozwiązywania węzłów i nóż.
    Black Knight przyda się zarówno w domu, na kempingu, biwaku czy w podróży (fot. Nextool)
    • Silver Blade – to multitool, który przyda się w warsztacie, w domu czy podczas wycieczki rowerowej. Obejmuje 14 funkcji, w tym dwa rodzaje śrubokrętów, klucz płaski, przecinaki do przewodów, kombinerki, skrobak, narzędzie do zdejmowania izolacji, klucz do nakrętek szprych, linijkę i otwieracze do puszek i butelek.
    • Klucze Light Wrench W1 i W2 to multitoole do warsztatów i prowadzenia drobnych napraw, oparte na kombinerkach, a dodatkowo z kluczem francuskim, dwoma rodzajami śrubokrętów, pilnikiem, nożem, otwieraczem do butelek. Wersja W1 ma 6 funkcji, a W2- 8 oraz tuleję umożliwiającą montaż różnych rodzajów bitów śrubokrętów.
    • Vanguard Wrench – narzędzie 9 w 1 oparte na kombinerkach i zawierające także klucz francuski, dwa przecinaki, nóż, piłę i śrubokręt, który może przydać się w warsztacie, domowym przyborniku, na kempingu czy w podróży.
    • Multi Functional Bicycle Tool – to narzędzie dedykowane dla rowerzystów. Klucz rowerowy do nakrętek szprych w dwóch rozmiarach zawiera też narzędzie do wentyli, narzędzie do wygładzania łatek, łyżkę do opon, imbusy o różnej średnicy, śrubokręty, a wszystko zamknięte w składanej, magnetycznej konstrukcji, która zmieści się w kieszeni.

    Przegląd multitooli możesz wykonać w Skalniku. Przejdź do sekcji –> Multitoole.

    Noże wielofunkcyjne Nextool   

    Oprócz multitooli w ofercie Nextool są też noże wielofunkcyjne. Najmniejszy z nich to Mini Pocket Knife z ostrzem ze stali nierdzewnej, mini nożyczkami, pilnikiem i płaskim śrubokrętem. Multifunctional Knife oprócz wyżej wymienionych zawiera też mini łom, otwieracz do butelek i puszek, ostrze do przecinania lin, igłę do karty SIM i może służyć jako podstawka do smartfona. Są to noże w postaci scyzoryków, chowane w obudowie. Z kolei Multifunctional Folding Knife to nóż składany, w którego rękojeści umieszczono pilniczek z otwieraczem do butelek oraz tuleję, w której można osadzić jeden z 10 dołączonych bitów do śrubokrętów.


    Multitool czy nóż wielofunkcyjny przyda się w zasadzie wszędzie. Warto mieć go pod ręką, by nie zostać zaskoczonym brakiem możliwości naprawy sprzętu czy wykonania drobnej naprawy. Nóż to za mało, więc sięgnij po narzędzie wielofunkcyjne. W kolekcji Nextool na pewno znajdziesz coś, co najlepiej pasuje do Twoich potrzeb.

    Przegląd kurtek puchowych RAB

    Przegląd kurtek puchowych RAB

    Kurtka puchowa jest dziś oczywistym elementem wyposażenia niemal każdego miłośnika outdooru. Lekkie, pakowne, a przy tym ciepłe i funkcjonalne kurtki wypełnione naturalnym puchem zapewniają komfort termiczny podczas wędrówek, postojów, wieczorów na kempingu lub w górskim obozie czy podczas oczekiwania pod ścianą. Chcę Ci dziś pokazać jakie kurtki puchowe znajdziesz w kolekcji brytyjskiego producenta odzieży i sprzętu outdoorowego, marki Rab. Są w niej zarówno kurtki lekkie, jak i bardzo ciepłe, membranowe i wyprawowe, przeznaczone do użytku w różnych warunkach pogodowych.

    Przegląd kurtek puchowych Rab możesz wykonać w Skalniku. Przejdź do sekcji –> kurtki Rab.

    Rab – odpowiedzialnie w najtrudniejszych warunkach

    Rab należy do najbardziej rozpoznawalnych na świecie marek outdoorowych. Jej logo na pewno widzisz wielokrotnie na szlakach czy w schroniskach. Na polskim rynku obecni są od 2013 r., ale firma istnieje od drugiej połowy lat siedemdziesiątych. Stworzył ją szkocki wspinacz i himalaista Rab Carrington (nazwa marki to jego imię), który rozpoczynał swoją przygodę z szyciem odzieży i wyposażenia od śpiworów i kurtek puchowych. Nic dziwnego, że to właśnie one zajmują dziś bardzo ważną rolę w ofercie marki.

    Foto Bryce Powrie Rab
    Rab – odzież i sprzęt na najtrudniejsze warunki. (fot. Rab)

    Motto Rab „For the most extreme conditions in the world” (Na najtrudniejsze warunki na świecie) doskonale pasuje do produkowanej przez nią odzieży. Najwyższej jakości materiały, najnowsze technologie oraz staranne wykonanie sprawiają, że to odzież, która świetnie chroni przed warunkami zewnętrznymi, a przy tym jest trwała i wytrzymała. Rab to pewność i solidność połączona z odpowiedzialną produkcją. Marka dąży do zmniejszenia śladu węglowego, ograniczenia zużywanej energii, wody i chemikaliów, w tym związków PFC.

    Foto Philipp Klein Rab
    Kurtki Rab powstają w ramach zrównoważonej i odpowiedzialnej produkcji (fot. Rab)

    W zakresie kurtek puchowych oprócz wyeliminowania PFC z powłok hydrofobowych i membran, odpowiedzialna produkcja to także korzystanie z materiałów pochodzących z recyklingu (Nylon i poliester) oraz odpowiedzialne pozyskiwanie puchu. Jeśli w kurtkach znajduje się puch dziewiczy z gęsi, to ma on certyfikat RDS, czyli Responsible Down Standard świadczący o etycznej hodowli. Znaczna część kurtek puchowych Rab jest też ocieplana puchem pochodzącym z recyklingu, który jest odpowiednio prany, impregnowany i ma porównywalne właściwości, co puch dziewiczy.

    Lekkie kurtki puchowe Rab

    Lekka kurtka puchowa męska czy damska to dziś element ubioru, który znajduje się niemal w każdej turystycznej szafie. Przyda się w chłodne letnie wieczory i poranki, jako druga warstwa odzieży w porach przejściowych, można ją też założyć zimą pod hardshell czy wieczorami jako dodatkową warstwę dogrzewającą. W kolekcji Rab znajdują się dwa modele lekkich kurtek puchowych: Mythic i Microlight.

    BEN HAGGAR Rab
    Lekka kurtka puchowa to doskonały wybór niezależnie od pory roku (fot. Rab)
    • Rab Mythic – w ofercie są trzy lekkie kurtki z tej serii. Przeznaczone są przede wszystkim do celów alpinistycznych i wspinaczkowych. Mają ocieplone kaptury ze sztywnym daszkiem, profilowane rękawy oraz umieszczone wysoko boczne kieszenie zasuwane na zamki YKK. Ocieplenie rozmieszczone jest w nich zgodnie z zasadami bodymappingu. Mythic G wypełniona jest ok. 125 g puchu gęsiego o sprężystości aż 1000 cui, ma podszewkę zapobiegającą utracie ciepła TILT, a uszyto ją z lekkiego materiału Atmos z powłoką hydrofobową. Mythic Alpine z hydrofobowego materiału Pertex® Quantum wypełniono 140 g puchu hydrofobowego o sprężystości 900 cui. Z kolei Mythic Alpine Light to konstrukcja hybrydowa, w której oprócz 80 g puchu hydrofobowego 900 cui użyto na bokach i ramionach syntetycznej ociepliny PrimaLoft® Gold.
    • Rab Microlight – kurtka ma dwie wersje: z kapturem (Microlight Alpine) i bez niego (Microlight Jacket). To najbardziej klasyczny, bestsellerowy model marki przeznaczony do wszechstronnego użytku górskiego i codziennego. Wypełniona jest hydrofobowym puchem z recyklingu (ok. 150 g) o sprężystości 700 cui. Uszyto ją z materiału Pertex® Quantum z wykończeniem hydrofobowym DWR.

    Ciepła kurtka Rab z wypełnieniem puchowym

    Ciepłe kurtki puchowe z kolekcji Rab zawierają od około 190 do 300 g naturalnego puchu gęsiego. Przeznaczone są głównie do użytku zimowego, jako warstwa docieplająca noszona pod hardshell. Kurtki z tej grupy uszyte są z lekkiego materiału Pertex® Quantum i mają powłokę hydrofobową DWR, która, choć nie daje pełnej wodoodporności, to sprawia, że są odporne na wilgoć, a nawet lżejsze opady. Wykończeniem hydrofobowym zabezpieczony jest też wypełniający je puch. Kurtki z tej grupy mają ocieplone kaptury kompatybilne z kaskiem i wysoko umieszczone boczne kieszenie. Przeznaczone są do działań wspinaczkowych, turystyki wysokogórskiej i do innych wyzwań w niskich temperaturach.

    Bryce Powrie Rab
    Naturalny puch to idealne rozwiązanie na zimowe dni na szlaku (fot. Rab)

    Positron Pro to najcieplejsza z nich kurtka wypełniona aż 300 g puchu o sprężystości 800 cui. Glaceon Pro ma 265 g, Neutrino Pro 212 g, a Electron 190 g puchu o sprężystości 800 cui. W modelu Ascent zawierającym 250 g puchu naturalnego 700 cui znajdziesz odpinany kaptur z ociepleniem syntetycznym Stratus™, który sprawia, że kurtka jest bardziej wszechstronna. Z kolei model Mythic Ultra z 240 g puchu ma dodatkową wyściółkę TILT, która kumuluje i odbija ciepło, poprawiając termikę w trudnych warunkach.

    Puchowe kurtki Rab z membraną

    Membranowe kurtki puchowe zapewniają ochronę nie tylko przed chłodem, ale przed opadami i/lub wiatrem. Dzięki temu nadają się na najbardziej wymagające górskie wyprawy, do turystyki wysokogórskiej, wspinaczki, jak i na narty. Zobacz jakie modele tej kategorii znajdziesz w kolekcji Rab.

    ANDERS VESTERGAARD Rab
    Kurtka puchowa to nieodzowny element wyposażenia każdego miłośnika outdooru (fot. Rab)
    • Infinity – to bestsellerowa linia kurtek puchowych Rab. Uszyta jest z wykorzystaniem materiału GORE-TEX Infinium™ Windstopper®. Jest to membrana chroniąca przed podmuchami wiatru, bardzo lekka i elastyczna, która ma też właściwości hydrofobowe. Model Infinity Alpine ma szerokie komory wypełnione 175 g puchu hydrofobowego 800 cui, zaś Infinity Microlight wąskie komory ze 145 g puchu hydrofobowego 700 cui.
    • Valiance to kurtka hybrydowa z 205 g puchu gęsiego hydrofobowego  700 cui oraz ociepliną syntetyczną Stratus™ w kapturze i mankietach. Uszyta jest z membranowego, wodoodpornego materiału Pertex® Shiled 2L z powłoką hydrofobową.
    • Batura jest bardzo ciepłą kurtką wyprawową z aż 425 g  puchu hydrofobowego 800 cui. Membrana Pertex® Shield 2l z powłoką hydrofobową chroni przed opadami i wilgocią, a ocieplona listwa zapobiega przenikaniu chłodu przez zamek.

    Kutki puchowe Rab mają zróżnicowaną ilość wypełnienia oraz zastosowano w nich różne rozwiązania technologiczne i konstrukcyjne. Dzięki temu możesz dobrać model, który najlepiej pasuje do Twoich aktywności. Cokolwiek wybierzesz, masz pewność, że decydujesz się na najwyższą jakość, doskonałe materiały, pozyskany odpowiedzialnie puch oraz trwałość na lata.

    Meindl – marka obuwia górskiego z tradycjami

    Meindl – marka obuwia górskiego z tradycjami

    Buty są podstawą wyposażenia każdego turysty. Bez nich ani rusz. Ich właściwy dobór może zdecydować nie tylko o wygodzie podczas godzin spędzonych na szlaku, ale czasem wręcz o powodzeniu całej wycieczki. Dlatego w kwestii obuwia w góry nie warto iść na kompromisy. W zamian trzeba postawić na jakość, sprawdzone rozwiązania i solidne materiały. Chcę Ci dziś przybliżyć markę Meindl, w której produkcja obuwia ma już trwającą kilkaset lat tradycję. Robi wrażenie? To sprawdź ze mną, jak Meindl może Ci pomóc zadbać o stopy podczas górskich wędrówek.

    Meindl – solidność i jakość na górskich szlakach  

    Na początku muszę przyznać, że mam do marki Meindl spory sentyment. Borneo były moimi pierwszymi „poważnymi” butami górskimi, które (2 kolejne wersje) nosiłam łącznie przez chyba 12 lat i ostatecznie wykończyłam je na lodowcu Baltoro w Karakorum. Do dziś w mojej szafce stoją używane głównie zimą Meindl Air Revolution oraz niskie Meindl Literock. I choć podstawowym butem w góry stał się model innej marki, to do tych wciąż wracam i nadal uważam, za doskonały wybór do, w moim przypadku, określonych zadań.

    Klasyczne buty Meindl
    Klasyczne skórzane buty górskie to znak rozpoznawczy marki Meindl (fot. Meindl)

    Nie da się ukryć, że dla pokoleń górskich turystów buty Meindl były i są synonimem solidności i pewności na szlaku. Marka sprofilowana jest na produkcję obuwia trekkingowego i turystycznego, głównie skórzanego, choć coraz szerzej pojawiają się w jej ofercie także inne rodzaje cholewek. Dzięki tak dużej specjalizacji możliwe było zbliżanie się do perfekcji. Marka wciąż rozwija swoją kolekcję i dostosowuje ją do zmieniających się wymagań klientów. Opracowuje także własne rozwiązania technologiczne, które stają się wyznacznikiem dla innych producentów butów górskich.

    Meindl – szewcy z Bawarii

    Niewiele jest na świecie firm, które mogą pochwalić się takimi tradycjami jak Meindl. Pierwsza wzmianka o założonym przez Petrusa Meindla warsztacie szewskim w Kirchanschöring w Bawarii pochodzi z… trzymaj się mocno… 1683 r. Tak, to wtedy, gdy Jan III Sobieski pokonał Turków pod Wiedniem. Tak daleko sięga udokumentowana historia rodziny Meindl i jej obecności w Kirchanschöring. Zakład szewski zmienił się w świetnie prosperującą firmę o międzynarodowym zasięgu, ale wciąż pozostającą w rodzinnych rękach i mającą główną fabrykę na przedmieściach rodzinnego miasteczka.

    Zakład szewski był źródłem utrzymania dla rodziny Meindl przez setki lat. Jednak dopiero w 1928 r. Lukas Meindl Senior został samodzielnym szewcem i założył firmę zatrudniającą kilku pracowników. Tak podłożył podwaliny pod to, co obecnie oficjalnie nazywa się Lukas Meindl GmbH & Co. KG. Początkowo oprócz butów szył także tradycyjne bawarskie spodnie skórzane Lederhosen. Aż do 1949 r. firma miała znaczenie lokalne, aż po raz pierwszy pojawiła się na targach obuwniczych w Monachium, prezentując swoje modele górskie – zarówno dla turystów, jak i pracowników.  

    Podeszwa AB w butach Meindl
    Klasyfikacja podeszew butów górskich od A do D to pomysł marki Meindl (fot. Meindl)

    Od tego czasu rozpoczyna się szybki rozwój firmy i intensyfikacja pracy przy szukaniu nowych rozwiązań i coraz bardziej zaawansowanych butów górskich. W 1976 r. Alfons Meindl przedstawił opracowaną przez siebie klasyfikację twardości podeszew butów górskich od A do D. Dziś jest w powszechnym użyciu i dzięki literkom przy nazwie butów, możesz się zorientować, na jakie nawierzchnie są one przeznaczone. Jednak wówczas była to absolutna nowość.

    Trzy lata później Meindl nawiązał współpracę z marką Vibram®, która stworzyła specjalnie dla nich podeszwę Multi Grip. Rok 1982 r. przyniósł z kolei nawiązanie współpracy z marką GORE-TEX®, której membrany pojawiają się w butach Meindl, podobnie jak podeszwy Vibram do dziś.

    Technologie marki Meindl

    Oprócz współpracy z największymi światowymi producentami podeszew czy membran, Meindl rozwija też własne patenty i technologie. Poznaj najważniejsze z nich:

    • Air Revolution® – w 2000 r. Meindl dokonał prawdziwej rewolucji w swoich butach, wprowadzając autorski system wentylacji ich wnętrza. Oprócz membrany, która odprowadza wilgoć, zastosowano także sposób na mechaniczne pozbywanie się ciepłego powietrza. Specjalna konstrukcja języka sprawia, że powietrze, a wraz z nim wilgoć są wypychane na zewnątrz. W przybliżeniu można powiedzieć, że działa to, jak pompka. Efekt – stopy mniej się pocą, a w butach panuje przyjazny skórze mikroklimat.
    • Comfort-fit® – to system, który odpowiada za wygodę i doskonałe dopasowanie butów. Zapewnia odpowiednią ilość miejsca na palce, w miejscu, gdzie stopa jest najszersza i uwzględnia anatomię stopy. Palce nie są ściśnięte, więc nie tworzą się na nich odciski. Z kolei tylna część buta jest perfekcyjnie dopasowana do pięty i otula ją trochę jak skarpeta.
    Meindl Litepeak GTX
    Meindl wciąż rozwija technologie i rozwiązania konstrukcyjne poprawiające wygodę i funkcjonalność butów górskich (fot. Meindl)
    • Memory Foam System – MFS zapewnia idealne dopasowanie butów dzięki zastosowaniu pianki o dwóch gęstościach. Reaguje ona na ciepło i pod jego wpływem dopasowuje się do stóp. Rozmieszczona jest w kluczowych dla butów miejscach, czyli na pięcie, w rejonie kostki oraz w śródstopiu.
    • MFS Vakuum® to rozwinięcie poprzedniego systemu, w którym dodatkowo występuje wewnętrzna wkładka z miękkiej pianki działająca jak dopasowany do stopy botek.
    • Vario fix system odpowiadający za usztywnienie i stabilizację kostki. Specjalny szkielet otacza tylną część buta, a jego naprężenie regulowane jest podczas sznurowania.

    Zaopatrz się w nową parę butów –> buty Meindl.

    Buty Meindl na górskie szlaki i nie tylko

    Buty górskie i buty turystyczne Meindl to ogromna kolekcja, w której są zarówno buty niskie, jak i sięgające nad kostkę. Bogactwo butów na górskie szlaki tej marki może nieco oszołomić, więc wymienię tylko kilka kluczowych nazw. Najbardziej klasyczne z nich to buty ze skóry licowej, takie jak obecny na rynku od ponad 30 lat model Island (obecnie Island MFS) z podwyższoną cholewką, flagowy model Vakuum, stosunkowo lekkie Borneo MFS, czy Engadin MFS. W segmencie butów ze skóry zamszowej najbardziej znane modele wysokie to Air Revolution GTX, w swoich kolejnych odsłonach, ale także lżejsze Litepeak GTX i Tonale GTX. Coraz szerzej rozwijany jest też segment niskiego obuwia górskiego i turystycznego Meindl, którego sztandarowym przykładem są buty Literock GTX.  

    Vakuum GTX flagowy model Meindl
    Vakuum – flagowy model butów Meindl (fot. Meindl)

    Oddzielnym działem są buty zimowe, ocieplone, z wkładkami z wełny, lub botkami z syntetycznego futerka i filcu zapewniające komfort nawet przy -20, – 30 st. C. Przeznaczone są zarówno na lżejsze szlaki, jak i do codziennego noszenia. Należą do nich m.in. modele Ohio GTX, Calgary GTX, Rauris GTX. Z kolei model Solden ma dolną część cholewki dodatkowo zabezpieczoną gumowaniem.


    Buty górskie Meindl to klasa sama dla siebie. Wyrasta z rodzinnych tradycji szewskich, ale nie boi się zmian i nowoczesnych technologii. Modele ewoluują, stając się coraz bardziej dopasowanymi do potrzeb turystów. Jeśli szukasz solidnych i wygodnych butów turystycznych oraz butów górskich, zajrzyj na półkę marki Meindl. Na pewno znajdziesz coś dla siebie.

    Montura – co to za marka?

    Montura – co to za marka?

    Outdoor to nie tylko aktywność, ale także ciągłe poszukiwanie nowych wyzwań, szlaków i rozwiązań. Trekkingi o różnych porach roku, skitury, wspinaczka, jazda na rowerze, biegi terenowe i górskie, żeglowanie to tylko niektóre z aktywności będące dziś w zasięgu niemal każdego. Długie przebywanie w terenie w różnych warunkach pogodowych niesie ze sobą konieczność dobrania odpowiednich ubrań, które dadzą ochronę przed warunkami zewnętrznymi i zapewnią komfort termiczny. Chcę Ci dziś przedstawić włoską markę odzieży outdoorowej Montura, której mottem jest ciągłe poszukiwanie kolejnych wyzwań.

    W poszukiwaniu nowych dróg

    Montura to włoska marka odzieży i akcesoriów outdoorowych pochodząca z rejonu Vincenzy. Region leży na przedpolu Alp, a zróżnicowane ukształtowanie terenu sprawia, że jest to idealne miejsce do uprawiania różnych aktywności outdoorowych- trekkingów, wspinaczki, jazdy na rowerze, biegów górskich, a zimą także narciarstwa. Takie położenie sprawia, że pomysły, które powstają w pracowniach Montury, są szybko testowane na szlakach i trasach, dzięki czemu informacja zwrotna trafia od razu do projektantów.

    Montura – odzież tworzona i testowana w górach (fot. Montura)

    Motywem przewodnim wszystkich działań marki Montura jest poszukiwanie nowych dróg. Zarówno w rozwiązaniach, które najlepiej odpowiadają na outdoorowe wyzwania, jak i w coraz bardziej zrównoważonej produkcji. Większość kolekcji powstaje we włoskich fabrykach, a marka korzysta z najbardziej zaawansowanych rozwiązań technologicznych takich potentatów jak GORE-TEX®, PrimaLoft®, Pertex®, Polartec® i inni. Wykorzystuje także włókna i materiały naturalne o wysokiej funkcjonalności, takie jak puch gęsi oraz wełna merino.

    Dla kogo jest odzież outdoorowa Montura?

    Kolekcja marki Montura jest mocno rozbudowana. Podzielono ją na kilka linii, ale jednocześnie wiele modeli zostało zaprojektowanych tak, by można z nich było korzystać w różnych rodzajach aktywności. Najbardziej rozbudowana oferta dotyczy odzieży trekkingowej, wysokogórskiej oraz skiturowej, ale można też wybierać spośród ubrań i akcesoriów wspinaczkowych, rowerowych i biegowych. Dwie specjalistyczne linie odzieży przeznaczone są dla żeglarzy oraz dla służb ratowniczych i technicznych działających w górach.

    Jeśli outdoor to Twój żywioł- Montura jest właśnie dla Ciebie (fot. Montura)

    Jeśli przejrzysz ofertę marki Montura, łatwo zauważysz, że możesz się w niej ubrać niemal od stóp do głów. Firma tworzy kompleksowe systemy odzieży dla kobiet i mężczyzn składające się ze wszystkich warstw, od bielizny po hardshelle. Znajdziesz tu bieliznę termoaktywną, koszulki i leginsy, zarówno z wełny merino, jak i funkcjonalnych włókien syntetycznych, bluzy i kamizelki, spodenki, spodnie od lekkich po membranowe, wodoodporne i przeznaczone na zimę, skarpety, kurtki ocieplane puchem naturalnym lub ociepliną syntetyczną oraz softshelle i kurtki membranowe. W ofercie są też buty trekkingowe Montura, zarówno niskie, jak i wysokie, czapki, opaski, rękawiczki, chusty wielofunkcyjne oraz plecaki o pojemności od 20 do 35 l. Daje to możliwość swobodnego dobierania całych systemów odzieży, która sprawdzi się nawet w najbardziej wymagających warunkach pogodowych.

    Gotowy na przygodę? Sprawdź naszą ofertę outdoorową –> Montura.

    Odzież górska i trekkingowa Montura

    Linie wysokogórska (Mountaineering) i trekkingowa należą do najbardziej rozbudowanych w ofercie Montura. Możesz się tu ubrać od stóp do głów i od bielizny po hardshell. Koszulki Seamless Merino 2 T-shirt i Merino Concept w wersji z krótkim i długim rękawem, to komfort wełny merino tuż przy skórze, właściwości termoaktywne i sprawne odprowadzanie wilgoci. Możesz dobrać do tego skarpety Merino Wool Light Mid Socks, Merino Wool Warm Mid Socks  lub Merino Wool Warm Socks (wysokie, pod kolano), które zapewnią stopom odpowiedni mikroklimat niezależnie od warunków. Wśród koszulek trekkingowych warto zwrócić uwagę na longsleeve z wełną merino Rando Merino Maglia.

    Ruszaj w góry z Monturą (fot. Montura)

    Druga warstwa odzieży w góry to bluzy. W ich produkcji Montura korzysta z materiałów typu fleece zarówno własnego konceptu, jak i uznanych producentów zewnętrznych, takich jak Polartec®. Są wśród nich bluzy Thermal Grid w wersji zasuwanej na pełny zamek i zakładanej przez głowę, zasuwana na pełny zamek Force Maglia oraz Merano Maglia i Altitude Anorak wykorzystujące materiał Polartec® Power Stretch.

    Spodnie Montura należą do symboli marki, a trekkingowy i wysokogórski, softshellowy model Vertigo (obecnie Vertigo 2.0) obecny jest na rynku od 25 lat. Inne popularne modele trekkingowe tej marki to Supervertigo, Presanella, softshellowe spodnie Dolomiti w wersjach z różnymi układami kieszeni oraz z pasem tradycyjnym lub elastycznym, a także wodoodporne, membranowe spodnie do turystyki wysokogórskiej Reactive i Line z odpinanymi szelkami.

    I czas na kurtki. Ocieplona puchem naturalnym Pure Duvet to jeden z bestsellerów marki. Możesz też wybrać Helios Duvet i Skill Duvet z puchem hydrofobowym albo kurtki z ocieplinami syntetycznymi Nevis, Dolomiti Hooded o właściwościach wiatroodpornych i hydrofobowych czy Force Primaloft. Przed deszczem i wiatrem zabezpieczą kurtki membranowe, takie jak Cliff Jacket z membraną GORE-TEX® Pro, Magic 2.0 i lekka Danubio G z membraną GORE-TEX® Active. Jeśli szukasz softshella, sięgnij po model Premium Wind Hoody Jacket.

    Odzież skiturowa Montura

    Odzież skiturowa z kolekcji Montura częściowo pokrywa się z trekkingową i wysokogórską, zwłaszcza w zakresie koszulek i bluz. Spodnie na skitury tej marki mają właściwości wodoodporne lub hydrofobowe, a część z nich ma ciepłą podszewkę typu fleece, która zapewnia komfort termiczny. Na skitury przeznaczone są modele Sky Wild, Speed Style, Trace Light, Ski More, a także znane z kolekcji wysokogórskiej Reactive Cover, Line i Cliff z szelkami.

    Bielizna termo i ciepłe bluzy – tego właśnie potrzebujesz na szlaku i narciarskiej trasie (fot. Montura)

    Na skitury Montura przygotowała też kurtki – ocieplane puchem Pure Duvet, Skill Duvet i Helios Duvet albo z wypełnieniem syntetycznym Skisky 2.0. Do tego typu aktywności odpowiednie są też softshelle Peak Jacket lub Alpha Evo o właściwościach wiatroodpornych oraz kurtki membranowe Reactive, Line i Speed.

    Wspinaczka i biegi terenowe

    Wspinaczka i biegi to aktywności o dużej intensywności, wymagające specjalistycznej odzieży. Jeśli się wspinasz, sięgnij po koszulki wspinaczkowe damskie, np. Montura – Rando Merino Maglia, wykorzystujące bawełnę organiczną Alpinist T-shirt i Karok T-shirt lub niezwykle sprawnie odprowadzającą wilgoć koszulkę Hade T-shirt z włóknami Deltapeak™. Do wspinaczki sprawdzą się też spodenki i spodnie Spitze oraz Creek, a także oddychające, elastyczne bluzy Spitze.

    Podejmij wyzwanie z odzieżą Montura (fot. Montura)

    Z kolei w linii przeznaczonej do biegania znajdziesz ultralekkie koszulki Sublime, elastyczne spodenki Bermuda i Shadow, bluzy fleece Run Fly  i Run Soft Zip Maglia oraz lekką kurtkę przeciwdeszczową Shadow.


    Montura wciąż poszukuje nowych dróg, by jak najlepiej wspierać Cię w Twoich outdoorowych wyzwaniach. Niezależnie od tego, jaka aktywność dodaje Ci skrzydeł, z Monturą na pewno znajdziesz sposób, by przygotować się do niej jak najlepiej. 

    Bielizna Viking – przegląd kolekcji

    Bielizna Viking – przegląd kolekcji

    Bielizna termiczna i termoaktywna jest podstawą każdego outdoorowego ubioru. Jest niezwykle istotnym elementem warstwowego systemu odzieży dla osób aktywnych, ponieważ odpowiada za odprowadzanie wilgoci, kumulowanie ciepła, właściwą wentylację i chłodzenie zależnie od pory roku i panujących warunków. To właśnie od jej jakości zależy komfort podczas długich godzin spędzanych w terenie. Dlatego warto starannie wybrać bieliznę termoaktywną i dobrać ją do pory roku. Zapraszam na przegląd bielizny termoaktywnej polskiej marki Viking.

    Viking – marka dla osób aktywnych

    Polska marka odzieży i akcesoriów turystycznych Viking ma już ponad 25 lat. Pochodzi z podnóży Beskidu Śląskiego i Małego i początkowo zajmowała się przede wszystkim produkcją rękawic narciarskich. Dlatego też są one nadal niezwykle istotnym działem w kolekcji, a w 2020 rękawice Heatbooster GTX zostały wyróżnione na najbardziej liczących się targach outdoorowych na świecie ISPO w Monachium.

    Viking bielizna termoaktywna damska
    Bielizna termo to obok rękawic sztandarowy produkt Viking (fot. Viking)

    Viking zaczynał swoją przygodą z outdoorem od rękawic narciarskich, ale bardzo szybko zaczął rozwijać także inne działy produkcji. Następnie kolekcję rękawic uzupełniły czapki – początkowo głównie zimowe, opaski, stuptuty, kije trekkingowe oraz bielizna termiczna. Później to właśnie ona stała się drugim z filarów marki. Ostatnie lata to rozwój kolekcji odzieży outdoorowej wszystkich warstw, od bielizny przez koszulki, spodnie, bluzy po kurtki ocieplane, softshellowe i hardshelle. Obecnie odzież podzielona jest na linie odpowiadające aktywności o różnej intensywności. Dlatego w kolekcji znajdują się zarówno ubrania odpowiednie na wymagające warunki górskie i ambitne trekkingi czy wyprawy, jak i odzież turystyczna i outdoorowa, która sprawdzi się w podróży, na kempingu czy rekreacyjnej wycieczce w teren.

    Bielizna termoaktywna na każdą porę roku

    Jak wspomniałam na początku, bielizna to element odzieży, którego często nie doceniamy. Jej jakość i odpowiedni dobór ma jednak kolosalne znaczenie dla komfortu podczas różnorodnych aktywności o każdej porze roku. Dlatego żeby to osiągnąć, Viking używa w swojej odzieży termicznej specjalistycznych włókien, zarówno naturalnych, jak i syntetycznych, które mają właściwości termoaktywne i oddychające. W rezultacie zależnie od przeznaczenia mogą one odpowiadać za chłodzenie lub wręcz przeciwnie, kumulację ciepła.

    Bielizna termoaktywna damska Viking
    W kolekcji Viking znajdziesz bieliznę na każde warunki (fot. Viking)

    Ponieważ kolekcja bielizny termicznej Viking jest bardzo bogata, została podzielona według tego, na jakie temperatury jest przeznaczona. Dzięki temu łatwo zorientujesz się, czy dany model jest odpowiedni do Twoich potrzeb.

    Podział bielizny termo Viking wygląda następująco:

    • Extra Warm – na temperatury z zakresu -15 do -25 st. C; bielizna wykonana jest z wełny merino albo syntetycznej dzianiny Polartec, wzbogacona domieszkami innych włókien syntetycznych. Te modele odznaczają się ekspresowym odprowadzaniem wilgoci, a przy tym są bardzo ciepłe i zapobiegają wychłodzeniu.
    • Warm+ – na temperatury od -5 do około -20 st. C. Jest to bielizna przeznaczona do uprawiania sportów zimowych i aktywności o dużej intensywności, wykorzystująca bodymapping.
    • Warm – to z kolei najbardziej uniwersalna seria, odpowiednia dla temperatur od około +10 do – 10°C. Odznacza się bardzo wysoką oddychalnością i daje podstawową ochronę przed chłodem. Im bardziej intensywny ruch, tym niższe temperatury są odpowiednie do jej używania.
    • Light – od około +5 do +20°C, zależnie od stopnia aktywności – to bielizna na ciepłe i przejściowe pory roku, dlatego wykonana jest z włókien o wysokiej oddychalności, m.in. z włókien bambusowych z domieszką syntetycznej przędzy.
    • Extra Light – bielizna na wysokie temperatury, od około 15°C wzwyż, która wykorzystuje dzianiny o ekspresowym odprowadzaniu wilgoci, które jak Sensil Breeze czy Coolmax dają efekt chłodzenia.

    W sumie w kolekcji Viking znajduje się bielizna termiczna i termoaktywna damska, męska i dziecięca.

    Bielizna termiczna na zimę

    Jeśli planujesz zakup bielizny termicznej na zimę, musisz zastanowić się, w jakich warunkach i do jakich aktywności jej użyjesz. Przedstawię tu kilka modeli z linii Extra Warm i Warm+, które przeznaczone są na najniższe temperatury i do uprawiania sportów zimowych.

    Bielizna termoaktywna męska Viking
    Linie Warm+ i Extra Warm sprawdzą się podczas zimowych aktywności (fot. Viking)

    Na przykład w linii Extra Warm znajdziesz modele najcieplejsze, które grzeją i jednocześnie zapobiegają nadmiernemu poceniu się. Są tu modele o wysokiej zawartości wełny merino, takie jak Lan Pro i Lana Pro (wełna merino 50%, poliester 50%), Shuter Man i Shuter Lady, gdzie wełnę merino dodatkowo zmieszano ze świetnie oddychającą wiskozą bambusową w stosunku 60% do 40%, dalej mamy Gasher Man i Gasher Lady z zawartością wełny merino 53% i domieszką funkcjonalnych włókien syntetycznych, a także Mounti Man i Mounti Lady z dzianiny łączącej wełnę merino, wiskozę bambusową oraz włókna syntetyczne. Odmienną technologię przyjęto w bieliźnie Arcto (męskiej) i Arctica (damskiej, która wykonana jest z poliestrowego materiału Polartec® 100 series, gładkiego na wierzchu i miękkiego, ciepłego od wewnętrznej strony.  

    Bielizna termoaktywna damska Viking
    Zima z bielizną termo od Vikinga wcale nie jest zła (fot. Viking)

    Z kolei linia Warm+ przeznaczona jest do aktywności zimowych o dużej intensywności. Wyróżnia ją stosowanie bodymappingu, czyli stref, które w różnym stopniu odprowadzają ciepło i wilgoć albo kumulują ciepło tam, gdzie dochodzi do wychłodzeń. Ponadto wykonane są z funkcjonalnych włókien syntetycznych i z dzianin o wysokiej gramaturze.  Znajdziesz tu modele Volcanic i Volcanica, Primeone Man i Lady, Atos i Lotta oraz Fusion Man i Lady z wysokim golfem, którym można osłonić twarz.

    Wszechstronna bielizna termoaktywna Viking

    Natomiast najbardziej wszechstronną linią w kolekcji Viking jest Warm, którą można nosić od wczesnej jesieni do późnej wiosny. W tej linii dostępne są zarówno leginsy pełnej długości, jak i 3/4. Możesz wybrać spośród modeli z wiskozą bambusową: Gary i Gaja oraz Roni i Ritra lub z włókien syntetycznych Dante i Ilsa, Eiger i Etna oraz Hera.

    Bielizna termoaktywna męska Viking
    Poznaj lekką, oddychającą bieliznę Viking (fot. Viking)

    Lekka bielizna Viking

    Na koniec mam jeszcze coś lżejszego. W linii Light marki Viking podstawowym modelem bielizny jest Lockness Man i Lady, wykonany z wiskozy bambusowej z domieszką poliamidu. Z tej serii możesz wybierać spośród koszulek z długim i krótkim rękawem, leginsów i bokserek. Z kolei linia Extra Light to koszulki Easy Dry z mieszanki włókien poliamidowych Sensil i polipropylenu oraz  koszulki i bokserki Breezer o niskiej gramaturze, wykonane z chłodzących włókien Sensil Breeze.

    Przygotuj się do aktywności w chłodniejszych warunkach. Zobacz –> Odzież termiczna.


    Podsumowując, kolekcja bielizny termicznej i termoaktywnej Viking jest rozbudowana i znajdują się w niej modele odpowiednie do różnych aktywności i zróżnicowanych warunków pogodowych. Dzięki jej wszechstronności na pewno zdołasz znaleźć w niej dokładnie to, czego potrzebujesz, niezależnie czy wybierasz się na narty, trekking czy w podróż i czy nowych wyzwań szukasz latem, zimą czy w przejściowych temperaturach. Viking jest po to, by wspierać Cię w każdej aktywności.

    Nowe wersje kurtek Arc’teryx Beta

    Nowe wersje kurtek Arc’teryx Beta

    Arc’teryx- to nazwa, która jednoznacznie kojarzona jest z wysoką jakością i funkcjonalnością odzieży outdoorowej. Nie bez powodu kurtki, spodnie, bluzy, a także plecaki tej kanadyjskiej marki noszą ratownicy, przewodnicy, instruktorzy pracujący w górach, światowa czołówka wspinaczy oraz miłośnicy outdooru znani z pokonywania coraz bardziej wymagających górskich wyzwań. Znakiem rozpoznawczym Arc’teryx są kurtki i właśnie o nich, a konkretnie o jednym ich modelu chcę Ci dziś opowiedzieć. Oto one: poznaj nowe modele kurtek Arc’teryx Beta.

    W poszukiwaniu najlepszej kurtki na świecie

    Marka Arc’teryx narodziła się w wietrznym i wilgotnym kanadyjskim Vancouver. To miasto położone blisko wybrzeża, a jednocześnie otoczone górami z łańcucha Kordylierów. Jest ważną bazą wypadową dla turystów i wspinaczy wybierających się w Góry Skaliste. Daje też możliwość eksploracji fiordowego wybrzeża. Można by powiedzieć – miejscówka idealna dla outdoorowca. Jest tylko jedno „ale”. Pogoda- pada tu (deszcz lub śnieg) przez większą część roku. Wieją też bardzo dokuczliwe, porywiste wiatry. 

    I właśnie tu w Vancouver w 1989 Dave Lane założył firmę Rock Solid, która zajmowała się szyciem lekkich uprzęży wspinaczkowych. No dobra… ale miało być o Arc’teryxie… To tylko krok od Rock Solid. Gdy uprzęże zaczęły być coraz bardziej popularne, Lane rozszerzył zespół i w 1995 r. nazwa marki została zmieniona na Arc’teryx. Inspiracją był prehistoryczny stwór Archaeopteryx, którego wizerunek możesz zobaczyć w logo. Dlaczego właśnie on? Według archeologów był on ogniwem łączącym dinozaury z ptakami. Ewolucja bez Archaeopteryxa poszłaby zupełnie w innym kierunku, a Arc’teryx miał być tym samym dla outdooru. Niezbędnym ogniwem ewolucji i poszukiwania „kurtki idealnej”.

    Cel marki Arc'teryx - hardshell idealny (fot. Arc'teryx)
    Cel marki Arc’teryx – hardshell idealny (fot. Arc’teryx)

    Jeśli po opisie warunków, jakie zastają miłośnika outdooru w Vancouver, dziwisz się po co komuś idealna kurtka z membraną to… chyba musisz przeczytać o nich jeszcze raz. Lane i jego współpracownicy znali je z autopsji i wiedzieli, że bez solidnego hardshella nie ma co marzyć o aktywnościach w rejonie Vancouver. I tak przez trzy lata tworzyli kurtkę idealną, a działania te uwieńczyło stworzenie modelu Alpha w 1998 r. 

    Hardshell uniwersalny czyli Beta

    Arc’teryx Alpha to model, który jest obecny na rynku już od ponad 25 lat. Kawał czasu, rewolucji i zmian, jakie miały miejsce przez ten czas w outdoorze. I jednocześnie ciągłe dopracowywanie „Alphy” by nadążała za nowinkami. Jest dziś wzorem dla innych producentów, noszonym przez profesjonalistów, wspinaczy pokonujących najbardziej wymagające drogi w niekorzystnych warunkach, służby ratunkowe czy instruktorów wspinaczkowych. Marka nie zapomniała też o miłośnikach outdooru, którzy szukają funkcjonalnych rozwiązań wysokiej klasy, ale nie potrzebują aż tak zaawansowanych kurtek, jakie proponuje linia Alpha. Tak właśnie narodziła się Beta.

    Kurtki Arc'teryx Beta - skuteczna ochrona w każdych warunkach (fot. Arc'teryx)
    Kurtki Arc’teryx Beta – skuteczna ochrona w każdych warunkach (fot. Arc’teryx)

    Druga litera greckiego alfabetu i drugi ze sztandarowych modeli kurtek Arc’teryxa przystosowany jest do wszechstronnego użytku górskiego, od trekkingów i hikingów po wspinaczkę i skitury. Zastosowano w nim laminaty wiodącej światowej marki Gore-Tex®, powłoki hydrofobowe DWR, zabezpieczone przed wilgocią zamki, kaptury kompatybilne z kaskami oraz krój dający swobodę ruchów. Oczywiście Beta przechodziła w kolejnych sezonach modyfikacje zarówno w zakresie stosowanych materiałów, jak i kroju i rozwiązań konstrukcyjnych. Jej najnowsze wersje to Beta AR StormHood™ oraz Beta SL. Obydwie występują zarówno jako kurtki męskie, jak i damskie. 

    Kurtka Arc’teryx Beta AR StormHood™ – wszechstronny hardshell dla miłośników outdooru

    Kurtki Arc’teryx Beta AR StormHood™ i Beta AR StormHood™ Women przeznaczone są do użytku całorocznego. Oznaczenia AR to skrót od słów All Round oznaczającego wszechstronność. Można go nosić do różnorodnych aktywności o każdej porze roku, a dzięki zastosowanym materiałom doskonale chroni przed warunkami zewnętrznymi.

    Na każdą porę roku, na każdą pogodę i na różne górskie wyzwania - Arc'teryx Beta AR StormHood (fot. Arc'teryx)
    Na każdą porę roku, na każdą pogodę i na różne górskie wyzwania – Arc’teryx Beta AR StormHood (fot. Arc’teryx)

    Wszechstronna kurtka z membraną wykorzystuje nowoczesny, zaawansowany technologicznie laminat Gore-Tex® Pro Most Rugged w dwóch grubościach. O tym za moment, ale na początek nieco więcej o tej wersji „goretexa”. To laminat, który oprócz odporności na wodę i wiatr oraz wysokiej oddychalności odznacza się też ponadprzeciętną wytrzymałością. Jednocześnie materiał nie jest sztywny i nie ogranicza ruchów, co bardzo ważne podczas pokonywania outdoorowych wyzwań. Grubsza wersja laminatu umieszczona została na ramiona i rękawach, które są najbardziej narażone na tarcie. Kurtka otrzymała wykończenie hydrofobowe DWR, które przyspiesza spływanie kropel i zapobiega wnikaniu wilgoci w materiał, a po zmoczeniu sprawia, że szybciej wysycha. Wszystkie szwy zabezpieczono przed przesiąkaniem wilgoci za pomocą laminowania, a zamek ma właściwości hydrofobowe, co zmniejsza ryzyko przedostawania się wody wilgoci pod kurtkę.

    Kaptur StormHood - kompatybilny z kaskiem i pozwalający na łatwą regulację (fot. Arc'teryx)
    Kaptur StormHood – kompatybilny z kaskiem i pozwalający na łatwą regulację (fot. Arc’teryx)

    Kurtka wyposażona jest w kaptur StormHood™, który jest kompatybilny z kaskiem wspinaczkowym i narciarskim, a także można go łatwo dopasować. Odznacza się on także szerokim polem widzenia, a jego brzegi nie zasłaniają widoku. W modelu Beta AR StormHood™ masz też regulowane rzepami mankiety, lekko przedłużony tył i dół kurtki z regulacją ściągaczem, wywietrzniki pod pachami zasuwane na zamki oraz dwie wysoko umieszczone kieszenie zewnętrzne, które nie kolidują z uprzężą i niewielką piersiową kieszeń wewnętrzną. O tym, że Beta AR może być używana jako kurtka zimowa damska lub męska świadczy jeden bardzo istotny szczegół – wszyty reflektor pasywnego systemu bezpieczeństwa RECCO, który ułatwia poszukiwania osoby zasypanej przez lawinę. 

    Przejrzyj górski asortyment Arc’teryxa i nie daj się zaskoczyć pogodzie! –> Sprawdzam.

    Lekki hardshell czyli Arc’teryx Beta SL

    Druga z nowości Arc’teryx to kurtka Beta SL i Beta SL Women. Należą do linii Super Light. Lekka kurtka membranowa – czy to ma szanse funkcjonować i dawać solidną ochronę przed wiatrem i wodą? Oczywiście! Arc’teryx korzysta tu z nowoczesnej, miękkiej membrany Gore-Tex ePE z technologią podszewki C-Knit. Laminat jest z nią trwale zespolony, co pozwoliło na zmniejszenie wagi i usprawnienie odprowadzania wilgoci, przy jednoczesnym zachowaniu pełnej odporności na warunki zewnętrzne. Podobnie jak wersja AR, także SL ma powłokę hydrofobową DWR i odporne na wodę zamki.

    Kurtki Arc'teryx Beta - niezawodny towarzysz w pokonywaniu górskich wyzwań (fot. Arc'teryx)
    Kurtki Arc’teryx Beta – niezawodny towarzysz w pokonywaniu górskich wyzwań (fot. Arc’teryx)

    W konstrukcji wersja SL zbliżona jest do opisanej wyżej AR. Ma kaptur StormHood™ kompatybilny z kaskami wspinaczkowymi i narciarskimi, wywietrzniki pod pachami, wysoko umieszczone kieszenie boczne, kieszeń wewnętrzną raz regulowane rzepami mankiety. Wyposażona jest też w system RECCO, który zwiększa bezpieczeństwo w warunkach zimowych.


    Kurtki Arc’teryx Beta to najbardziej uniwersalne spośród hardshelli tej marki. Sprawdzą się w najbardziej wymagających warunkach, zapewniając pełną ochronę przed warunkami zewnętrznymi oraz dając dużą swobodę ruchu i funkcjonalność podczas pokonywania górskich wyzwań.

    Ortovox – bezpieczeństwo w górach

    Ortovox – bezpieczeństwo w górach

    Cztery pory roku w górach – każda piękna i każda rządzi się swoimi prawami. Na górskich szlakach można być niemal przy każdej pogodzie, ale zawsze trzeba pamiętać o odpowiednim przygotowaniu i bezpieczeństwie. I właśnie tu pojawia się marka Ortovox – pochodzący z Bawarii producent sprzętu i odzieży górskiej na każde, nawet najtrudniejsze warunki. W jego DNA bezpieczeństwo wpisane jest od samego początku. Zapraszam Cię więc na przegląd oferty Ortovox w Sklepach Górskich Skalnik.

    W trosce o bezpieczeństwo

    Niezależnie od tego, czy górską rzeczywistość sprzed 40 lat znasz z autopsji, czy tylko z opowiadań, zdjęć i filmów, na pewno zdajesz sobie sprawę, że wyglądała ona zupełnie inaczej. Choć turystyka zimowa i narciarska zyskiwała coraz większą popularność, to musisz pamiętać, że wiązała się ze znacznie większą liczbą wypadków, często kończących się tragicznie. 

    Ten wstęp ma w historii marki Ortovox duże znaczenie. Powstała ona na początku lat 80 XX w. w Alpach Bawarskich. W 1980 r. jej założyciele Gerald Kampel i Jurgen Wagner wynaleźli detektor lawinowy, który działał w dwóch częstotliwościach. To była prawdziwa rewolucja i jednocześnie wytyczenie drogi, jaką od tego czasu konsekwentnie podąża niemiecki producent. A jej nadrzędnym wskaźnikiem było i jest bezpieczeństwo. 

    Detektory lawinowe, łopaty i sondy oraz całe zestawy lawinowe to podstawa wciąż rozwijanej i wzbogacanej o nowe technologie oferty Ortovox. Uzupełniają ją plecaki lawinowe i tradycyjne przeznaczone głównie do aktywności zimowych, apteczki, płachty biwakowe, ale także odzież do wymagających aktywności górskich jak trekkingi, wyprawy wysokogórskie, wspinaczka, narciarstwo skiturowe i freeridowe. 

    Ortovox nie tylko produkuje wyposażenie i odzież, które zwiększają bezpieczeństwo i ochronę w górach, ale także prowadzi szeroko zakrojoną działalności edukacyjną w tym zakresie. Możesz korzystać z platformy edukacyjnej Safety Academy lub filmów w serwisie YouTube omawiających różne aspekty bezpieczeństwa w górach. 

    ORTOVOX_SAFETY_WS2324_MaxDraeger
    Wyposażenie i odzież, które zwiększają bezpieczeństwo i ochronę w górach (fot. Max Draeger)

    Bezpieczeństwo lawinowe z Ortovox

    Tak jak wspomniałam, działalność Ortovox rozpoczęła się od detektorów lawinowych i są one nadal wśród filarów marki. Poznaj dostępne w ofercie detektory lawinowe, sondy lawinowe i łopaty lawinowe, a także zestawy lawinowe.

    Na początku chcę Ci przedstawić dwa detektory lawinowe – Diract i Diract Voice. Są to dwie wersje trzyantenowego, bardzo precyzyjnego detektora o 50 m paśmie poszukiwań. Stabilny sygnał, możliwość oznaczania zasypanych oraz przełączanie w tryb poszukiwania od razu po wyjęciu z kabury ułatwiają szybkie podjęcie działań po zejściu lawiny. Detektory ważą zaledwie 210 g, są niewielkie, a duże ekrany 360 st. ułatwiają nawigację. W przypadku wersji Voice innowacyjnym rozwiązaniem jest możliwość wydawania komend głosowych. Obydwa detektory sprzedawane są w zestawie z systemem nośnym Quick-Access, który minimalizuje ryzyko zgubienia.

    Poznaj sprzęt Ortovox – niezawodne rozwiązania dla miłośników gór. Przekonaj się!

    Pierwszy krok uczyniony, więc czas na sondy lawinowe. Zwróć uwagę na te dwa modele: 240 Alu i 240 Alu Light. Wykonane z aluminium pozwalają na łatwe sondowanie lawiniska, a szerszy grot z łatwością przebije nawet bardziej zbity śnieg. Segmenty sond połączone są wytrzymałą linką, a ich składanie i rozkładanie jest szybkie i intuicyjne. Poszukiwania ułatwia trwała podziałka oznaczona co 5 cm. Sondy mają długość 240 cm, wersja Alu składa się z 6 segmentów, a Alu Light z 7, co sprawia, że jest bardziej kompaktowa po złożeniu. 

    I w końcu ostatni element lawinowego ABC, czyli łopaty lawinowe. Chcę Ci przedstawić modele Kodiak, Badger, Beast i Pro Light. Wszystkie wykonane są z wytrzymałego stopu aluminium i mają składaną konstrukcję. Wszystkie oprócz modelu Beast wyposażone są w styliska teleskopowe, których długość można regulować. Łopaty różnią się wagą, a najlżejszą z nich jest Pro Light. Kształt szufli został dopracowany tak, by zapewnić jak najbardziej efektywną pracę.

    Trzy opisane wyżej elementy tworzą zestawy lawinowe, nazywane też lawinowym ABC. W ofercie Ortovox możesz je kupić zarówno oddzielnie, jak i jako gotowy zestaw lawinowy (zwykle zakup zestawu jest korzystniejszy cenowo niż dokupywanie poszczególnych elementów). Polecam Twojej uwadze następujące zestawy:

    – zestaw lawinowy Rescue Set Diract Voice Light – detektor lawinowy Diract Voice, sonda 240 Alu i łopata Pro Light,

    – zestaw lawinowy Rescue Set Diract – detektor lawinowy Diract, sonda 240 Alu i łopata lawinowa Badger,

    – zestaw lawinowy Rescue Set Diract Voice – detektor lawinowy Diract Voice, sonda 240 Alu i łopata Beast. 

    ORTOVOX_Safety_WS2324_HansiHeckmair
    Ortovox – w trosce o bezpieczeństwo (fot. Hansi Heckmair)

    Płachty biwakowe Ortovox 

    Płachta biwakowa służy do noclegu w terenie bez namiotu. Ma za zadanie zabezpieczyć przed opadami, wilgocią oraz wiatrem i pozwolić przetrwać noc nawet w niekorzystnych warunkach. Można jej używać planowo do biwakowania bez namiotu lub jako dodatkowy element zabezpieczenia na wypadek nieplanowanego noclegu w sytuacji awaryjnej. 

    Płachty biwakowe Ortovox wykonane są z lekkich materiałów z wodoodporną powłoką poliuretanową. Od wewnątrz mają srebrną warstwę, która odbija ciepło i zapobiega jego „uciekaniu” na zewnątrz. Płachty mają intensywny pomarańczowy kolor, co sprawia, że są widoczne z daleka – jest to cecha bardzo przydatna w razie wypadku i oczekiwania na pomoc. 

    Możesz wybrać spośród trzech płacht o szerokości umożliwiającej nocleg 1 lub 2 osób. 

    – Bivy Ultralight o wadze zaledwie 150 g i wymiarach 5×9 cm po spakowaniu.

    – Bivy Double o wysokiej wytrzymałości, pakowanej w mocny pokrowiec.

    – Bivy Pro dla zaawansowanych użytkowników, którą w razie potrzeby można zmienić w prosty tobogan. 

    ORTOVOX_SAFETY_WS2324
    Bezpieczeństwo przede wszystkim – działalność marki Ortovox (fot. Max Draeger)

    Apteczki Ortovox

    Bezpieczeństwo w górach to także możliwość szybkiego udzielenia pierwszej pomocy. Mam więc dla Ciebie kolejną grupę produktów Ortovox – apteczki. Zawierają one kompletne wyposażenie pozwalające na opatrzenie zranień i kontuzji na szlaku – są to zarówno środki opatrunkowe, jak i podstawowe przybory (nożyczki, rękawiczki jednorazowe, taśma klejąca), a także koc termiczny nazywany też folią NRC. Wszystkie wykonane są wodoodpornego materiału, mają pomarańczowy kolor i zawierają także kartę z zasadami udzielania pierwszej pomocy. Pamiętaj, by uzupełnić zawartość po użyciu. Zależnie od wielkości apteczka będzie różniła się zawartością i ilością sprzętu. 

    W ofercie Ortovox znajdziesz apteczki rolowane First Aid Roll Doc Mini i Mid, zamykane na wygodny rzep, jak i apteczki ze zwijanym kołnierzem z klamrą First Aid Waterproof i First Aid Waterproof Mini. 


    Bezpieczeństwo przede wszystkim – tak można podsumować działalność marki Ortovox. Dzięki zestawom lawinowym, płachtom biwakowym i apteczkom pierwszej pomocy masz większe szanse w razie wypadku czy w awaryjnych sytuacjach. Życzę Ci, żebyś nie musiał z nich korzystać, ale przezorny zawsze ubezpieczony. 

    Turystyka zrównoważona w 2025 – nie trend, a konieczność

    Turystyka zrównoważona w 2025 – nie trend, a konieczność

    Trendy i mody w światowej turystyce pojawiają i znikają. Czasem bywa jednak tak, że trend rodzi się z konieczności lub odwrotnie staje się nią. Dziś o takim właśnie zjawisku możemy mówić w kontekście turystyki zrównoważonej. To nie przemijająca moda, ale konieczność, abyśmy w przyszłości mogli poznawać świat w jego najlepszym wydaniu i cieszyć się wspaniałymi krajobrazami, kontaktem z naturą czy warunkami umożliwiającymi uprawianie różnych dziedzin outdooru.

    Górskie jezioro Emerald. Park Narodowy Yoho, Kanada.
    Górskie jezioro Emerald, Park Narodowy Yoho, Kanada – perła zrównoważonej turystyki.

    Zrównoważony rozwój – szansa dla regionów, nie pusta idea

    W 2025 r. turystyka święci triumfy i staje się jednym z najszybciej rozwijających się segmentów gospodarki światowej. Do znanych i niezmiennie popularnych kierunków wyjazdów wypoczynkowych, outdoorowych, backpackerskich, ale i ekskluzywnych dołączają kolejne kraje. Chcemy podróżować, odkrywać i doświadczać nowych miejsc i coraz więcej regionów i państw chce czerpać z tego korzyści.

    Rozwój turystyki zawsze jednak niósł i niesie ze sobą pewne zagrożenia. W przeszłości wiele państw je lekceważyło i nagle dziś budzi się z przekonaniem, że „coś poszło nie tak”. Kolejka na szczyt Everestu i tony śmieci wywożone z EBC, wycieczkowce przywożące jednorazowo tysiące turystów i zalewające nimi turystyczne dzielnice Wenecji, Barcelony czy Dubrownika, las apartamentowców i hoteli- molochów w popularnych kurortach, wyludnione przez miejscowych centra Amsterdamu lub wspomnianej już Barcelony, oddane we władanie wciąż zmieniających się „lokatorów na jedną – dwie noce” – czy na pewno chcemy, żeby tak to wyglądało?

    Niektóre miasta i regiony już powiedziały „dość”! Te, które dołączają do podziału turystycznego tortu coraz częściej stawiają nie na ilość, ale na jakość i chcą przyciągać świadomego Podróżnika i Turystę. Stąd wprowadzanie limitów wejść do obiektów lub wręcz miast, podatki turystyczne płacone przez tych, którzy tylko wpadają by zaliczyć najważniejsze atrakcje, a nie korzystają z noclegów, ograniczenie najmu krótkoterminowego prowadzącego do zaburzenia lokalnych społeczności czy z drugiej strony promowanie doświadczania miejsca i lokalnych, oryginalnych usługi zamiast masówki, którą można spotkać wszędzie.

    Spokojny, malowniczy szlak w górach, wolny od tłumów turystów. Przykład harmonijnego współistnienia człowieka i natury dzięki zasadom zrównoważonej turystyki.
    Spokojny, malowniczy szlak w górach, wolny od tłumów turystów. Przykład harmonijnego współistnienia człowieka i natury dzięki zasadom zrównoważonej turystyki.

    Co znaczy turystyka zrównoważona w 2025 roku?

    By zostać świadomym Podróżnikiem i Turystom nie potrzeba wielkiego wysiłku. Wystarczy na początek przestrzegać kilku prostych zasad:

    – postaw na minimalizm i ograniczenie bagażu. Zanim kupisz kolejny ciuch lub sprzęt, zastanów się czy na pewno go potrzebujesz. A gdy rzeczywiście jest to rzecz niezbędna zadbaj by była trwała, solidna- dzięki temu posłuży dłużej.

    – wspieraj lokalne społeczności – korzystaj z noclegów w mniejszych obiektach prowadzonych przez miejscowych, lokalnych restauracji i barów, a nie sieciówek. Zwiedzaj z miejscowymi przewodnikami – oni wiedzą o danym miejscu najwięcej!

    – zostaw miejsce lepszym niż zastałeś – o tym, że swoje śmieci należy zabierać ze sobą z miejsc, skąd nie da się ich wywieźć jest dziś oczywistością. Ale jeśli widzisz, że nie każdy jeszcze przyswoił tę prostą zasadę, zabierz także śmieci, które zastałeś i wyrzuć w przeznaczonym do tego miejscu.

    – myśl o śladzie węglowym – często pociąg to równie dobre, a nawet lepsze rozwiązanie niż lot samolotem (szczególnie na krótkich trasach). Pomyśl też czy nie lepiej wybrać się gdzieś na dłużej niż wyjechać np. na 4 samolotowe wypady weekendowe.

    – sprawdzaj marki, od których kupujesz – coraz więcej firm produkuje w sposób zrównoważony, ogranicza odpady, minimalizuje zużycie energii i korzysta ze źródeł alternatywnych, eliminuje chemikalia oraz ułatwia naprawy sprzętu, a w ostateczności wspiera recykling.

    Czysta, naturalna plaża, gdzie widać skutki odpowiedzialnej turystyki. Kontrast dla popularnych miejsc, które borykają się z problemem zaśmiecenia.
    Czysta, naturalna plaża, gdzie widać skutki odpowiedzialnej turystyki. Kontrast dla popularnych miejsc, które borykają się z problemem zaśmiecenia.

    Władze vs turyści – kto kogo uczy odpowiedzialności?

    Temat ograniczeń zawsze jest trudny. Część osób traktuje je jako to zamach na wolność. Nie tędy droga. Dziś już nie możemy myśleć w ten sposób w kontekście turystyki bo doprowadzimy do zadeptania niektórych miejsc i atrakcji. Overtourism to zjawisko, którego doświadczają zarówno miasta, jak i regiony o unikalnej przyrodzie czy krajobrazach. Krótka piłka, te miejsca nie są z gumy, a w wielu przypadkach ograniczenia to konieczność.

    Świadomy Turysta rozumie, że ograniczenia w ostatecznym rozrachunku są korzystne. Tak, ich wprowadzanie obecnie ma działanie szokowe, ale to dlatego, że władze miast czy opiekunowie atrakcji uczą się jak zarządzać wciąż rosnącym ruchem turystycznym. A my uczymy się jak świadomie podróżować, co nierozerwalnie wiąże się ze zrozumieniem regulacji i ich wspieraniu.

    Świadomy podróżnik w terenie 🗺️🌿 – Zamiast podążać utartymi szlakami, odkrywa nowe miejsca z poszanowaniem dla natury i lokalnej kultury. Zrównoważona turystyka zaczyna się od świadomych wyborów!
    Świadomy podróżnik w terenie – odkrywa nowe miejsca z poszanowaniem dla natury.

    Outdoorowe zakupy – małe wybory, wielki wpływ

    Podróż to proces, który trwa nie tylko podczas samego wyjazdu. Planowanie i pakowanie to dla wielu osób rzecz tak samo ważna jak bycie w trasie. I na tych etapach także możesz być odpowiedzialnym Turystą i Podróżnikiem. Wyposażenie, które zabierzesz ostatecznie do plecaka ma większe znaczenie, niż może się wydawać.

    – postaw na jakość i trwałość – mniej znaczy więcej – to powiedzenie sprawdza się tu doskonale. Lepiej mieć jedną solidną kurtkę membranową, funkcjonalny softshell, który posłuży przez wiele sezonów niż kilka ciuchów, które rozpadną się przy pierwszym praniu.

    – szukaj certyfikatów i transparentności – marki odpowiedzialne chętnie chwalą się nimi w opisach produktów. Podają dokładne składy, w tym materiały z recyklingu, korzystają z puchu, wełny czy innych naturalnych materiałów pozyskiwanych etycznie, rezygnują ze szkodliwych chemikaliów i barwników.

    – minimalizuj opakowania – szukaj produktów pakowanych oszczędnie i z jak najmniejszą ilością plastiku. Postaw na wielorazowe butelki, kubki czy naczynia. Jednorazówkom mówimy stanowcze nie!

    Starannie spakowany plecak z niezbędnym, trwałym ekwipunkiem. Przypomnienie, że mniej znaczy więcej, a minimalizm w podróży ma realny wpływ na środowisko.
    Starannie spakowany plecak z niezbędnym, trwałym ekwipunkiem. Przypomnienie, że mniej znaczy więcej, a minimalizm w podróży ma realny wpływ na środowisko.

    Zrównoważona turystyka – teraz to się zwyczajnie opłaca

    „Eko fanaberia” pewnie znasz to pogardliwe określenie. Na szczęście coraz częściej działania zrównoważone i proekologiczne stają się dla kolejnych Turystów i Podróżników zdrowym rozsądkiem. Luksus to dziś czyste powietrze, brak tłumów na szlakach, możliwość doświadczania autentycznego kontaktu z przyrodą i lokalną kulturą. To one przyciągają świadomych turystów i ich pieniądze. Mamy więc sytuację win- win. Zrównoważona turystyka opłaca się, wszystkim!

    Dynafit – kolekcja Trail i Transalper

    Dynafit – kolekcja Trail i Transalper

    Szybciej, wyżej, bardziej dynamicznie – to hasła, które towarzyszą wielu górskim aktywnościom. Dziś dla coraz większej rzeszy outdoorowych zapaleńców liczą się nie tylko widoki czy wchodzenie na kolejne szczyty, ale także styl i parametry sprzętu towarzyszącego tym wyzwaniom. Do pokonywania kolejnych barier, przesuwania granic możliwości – by realizować coraz bardziej ambitne cele, potrzebny jest sprawdzony partner, który myśli tymi samymi kategoriami. Dlatego przedstawiam Ci dwie nowe kolekcje Dynafit na sezon letni 2025.

    Odzież Dynafit w warunkach terenowych – lekka, oddychająca i funkcjonalna
    Odzież Dynafit w warunkach terenowych – lekka, oddychająca i funkcjonalna (fot. Dynafit)

    Śnieżna pantera w akcji

    Dynafit – tę markę musisz znać, jeśli w górach chcesz pokonywać kolejne granice, łamać bariery i osiągać coraz lepsze wyniki. Przez lata kojarzona była przede wszystkim z innowacyjnym i lekkim sprzętem dla narciarzy. To tu wymyślono buty narciarskie z klamrami, ultralekkie buty Tourlite oraz wiązania, w których zdobywano medale olimpijskie i wygrywano narciarskie mistrzostwa świata.

    Ale Dynafit to także marka, która się zmienia i dostosowuje do nowych wyzwań jakie stawiają sobie outdoorowi zapaleńcy różnych dyscyplin. Doświadczenia wypracowane podczas prac nad sprzętem narciarskim przenoszone są na kolejne aktywności górskie wymagające szybkości, wytrzymałości i przekraczania granic. Dynafit śmiało wszedł do świata górskich biegów, speed hikingu czy działań typu fast and light i czuje się tu jak u siebie. Towarzyszy mu logo pantery śnieżnej, której szybkość, precyzja, siła i wytrzymałość uosabiają ideały i misję marki. Pantera śnieżna to także wyzwanie – gatunek ekstremalnie zagrożony wyginięciem, a Dynafit aktywnie włącza się w jego ochronę, współpracując ze Snow Panter Trust.

    Minimalizm, funkcjonalność, odporność – cechy kolekcji Dynafit, jak i jej symbolu – pantery śnieżnej
    Minimalizm i odporność – cechy kolekcji Dynafit (fot. Dynafit)

    Dynafit Transalper – wyżej, szybciej, lżej

    Dynafit to marka, która góry ma w swoim DNA. Stąd kolekcja odzieży alpejskiej, wysokogórskiej, przeznaczonej do zadań fast and light w wyższych partiach gór. Czy jesteś gotowy na więcej górskich wyzwań? Kolekcja Transalper to kompleksowy system odzieży, w który możesz ubrać się od stóp do głów i mieć pewność, że wszystkie warstwy będą ze sobą perfekcyjnie współpracować. Co ją wyróżnia? Lekkość, wytrzymałość, doskonała oddychalność, a w przypadku warstw zewnętrznych skuteczna ochrona przed warunkami zewnętrznymi.

    Zobacz jaką odzież znajdziesz w tej linii damskiej i męskiej odzieży i akcesoriów Dynafit:

    – koszulki Dynafit Transalper Longsleeve i Shortsleeve z technicznej, świetnie odprowadzającej wilgoć i szybkoschnącej dzianiny Dynadry oraz Translaper Graphic z krótkim rękawem z materiału Dynadry z dodatkiem naturalnych włókien Tencel.

    – Bluzy Dynafit Transalper Polartec® Hooded i Light Polartec Hooded wykorzystujące ciepły, ekstremalnie oddychający i jednocześnie lekki materiał typu fleece. Elastyczne, zapewniające komfort i swobodę ruchu bluzy mają dopasowany kaptur, rozciągliwe mankiety i krój z raglanowymi rękawami, co poprawia mobilność.

    Pantera śnieżna nie bez powodu symbolizuje Dynafit – szybkość, precyzja i siła w górskim terenie
    Pantera śnieżna nie bez powodu symbolizuje Dynafit – szybkość, precyzja i siła w górskim terenie (fot. Dynafit)

    – Wśród spodni wybór jest bardzo duży. Możesz wybrać wykonane z softshellu spodnie Transalper Dynastretch, lżejsze Transalper Light Dynastretch oraz Cargo Pants z pojemnymi kieszeniami na udach. Na gorące dni sprawdzą się spodenki Dynafit Dynastretch Shorts i Light Dynastretch Shorts. Spodnie chronią przed wiatrem, wilgocią, są oddychające i szybko odprowadzają wilgoć. W ofercie są także bardzo lekkie, świetnie oddychające spodnie Transalper Hybrid z elastycznego materiału Dynanylon.

    Dynafit Transalper w akcji podczas wspinaczki w Alpach.
    Dynafit Transalper w akcji podczas wspinaczki w Alpach (fot. Dynafit)

    – Kurtka ocieplana Transalper Hybrid Insulation z hybrydową ociepliną syntetyczną Ecodown Fibers Genius jest nie tylko ciepła, ale też odporna na działanie wilgoci, a wypełnienie nie traci swoich właściwości po zmoczeniu.

    – Wiatroszczelna kurtka Dynastretch Jacket oraz jej odmiany Anorak (z krótkim rękawem, zakładany przez głowę) i Vest czyli kamizelka to elastyczne, lekkie i oddychające modele softshellowe, które chronią przed podmuchami wiatru i wilgocią.

    Z kolekcją Dynafit Transalper każdy krok w górach jest bardziej świadomy i pewny
    Z kolekcją Dynafit Transalper każdy krok w górach jest bardziej świadomy i pewny (fot. Dynafit)

    – Hardshelle Transalper to model 3-Layer Jacket wykorzystujący ultralekką wodoodporną i wiatroodporną membranę Dynashell 3L oraz dwie wersje kurtki Transalper Gore-Tex z zaawansowanymi membranami tego sprawdzonego producenta.

    Kolekcję odzieży uzupełniają buty Transalper – niskie i o wysokości Mid z rozwiązaniami inspirowanymi butami biegowymi, ale przeznaczone na wymagający, wysokogórski teren i wyposażone w climbing zone. Dodatkowo akcesoria: skarpety Transalper Socks, czapka z daszkiem Transalper Cap i lekkie, przystosowane do zadań fast and light plecaki Transalper o pojemności 18 i 24 l (męskie) oraz 16 i 22 l (damskie) uzupełniają tę kolekcję dla górskich zapaleńców.

    Buty Dynafit Transalper – połączenie lekkości i przyczepności
    Buty Dynafit Transalper – połączenie lekkości i przyczepności (fot. Dynafit)

    Dynafit Trail – szybciej i bardziej wszechstronnie

    Dynafit to marka, która wspiera pokonywanie wyzwań i aktywny tryb życia na co dzień. Dlatego w jej ofercie pojawiła się wszechstronna kolekcja biegowa Trail. Wracasz z pracy, zmieniasz ciuchy i ruszasz na trening wprost spod drzwi domu? To właśnie z myślą o takich osobach stworzono tę linię lekkiej, ekstremalnie oddychającej odzieży i akcesoriów biegowych.

    Zestaw Dynafit Trail na letni biegowy trening w mieście
    Zestaw Dynafit Trail na letni biegowy trening w mieście (fot. Dynafit)

    – Koszulka Dynafit Trail T-shirt i Tank różni się jedynie rękawem, a właściwie w drugiej wersji jego brakiem. Wykonane są z oddychającego i szybkoschnącego materiału Dynadry. Specjalnie z myślą o kobietach zaprojektowano natomiast koszulkę Trail Crop Top ze zintegrowanym stanikiem sportowym podtrzymującym biust.

    – Spodenki Trail 2 in 1 Shorts to minimalizm i funkcjonalność, której potrzebują miłośnicy i miłośniczki biegania. Wewnętrzne dopasowane, elastyczne szorty z kieszonką na smartfon i zewnętrzne bardziej luźne spodenki zapewniają wygodę podczas treningu i startów.

    Sprawdź kolekcję i wybierz swój ulubiony model -> wchodzę w to!

    – Na chłodniejsze dni lub wieczorny trening są damskie leginsy 7/8 Tights z oddychającego materiału Dynadry, zaś dla mężczyzn softshellowe, elastyczne spodnie Trail Pants.

    – Wiatroodporna kurtka Trail Wind Jacket zapewnia ochronę przed chłodnymi podmuchami i wilgocią, a elastyczny materiał, zapas materiału na plecach na plecak biegowy, klips na piersi, rozciągliwy kaptur i otwór na kciuk w mankietach sprawiają, że jest niezwykle funkcjonalna i wygodna.

    Trail Wind Jacket od Dynafit – kompaktowa, oddychająca i funkcjonalna kurtka na każde warunki terenowe
    Trail Wind Jacket od Dynafit – kompaktowa, oddychająca i funkcjonalna kurtka na każde warunki terenowe (fot. Dynafit)

    W kolekcji Trail znajdziesz też uniwersalne niskie, amortyzowane buty biegowe na zróżnicowany teren, które wspomagają podczas biegu na utwardzonej nawierzchni, jak i gruntowych czy żwirowych ścieżkach. Uzupełnieniem tej linii są kamizelka biegowa Trail 6 Vest, lekka czapka z daszkiem, pas biegowy z saszetką na najpotrzebniejsze wyposażenie i skarpetki.

    Buty Dynafit Trail – lekka, amortyzowana konstrukcja stworzona z myślą o bieganiu w zróżnicowanym terenie
    Buty Dynafit Trail – lekka, amortyzowana konstrukcja stworzona z myślą o bieganiu w zróżnicowanym terenie (fot. Dynafit)

    Dynafit to nie tylko nazwa, a pantera śnieżna to nie tylko obrazek w logo. To filozofia i podejście do działalności górskiej i outdoorowej wyznającej zasadę #SPEEDUP. Szybkość, precyzja, wytrzymałość to podstawa pokonywania kolejnych wyzwań w górach, a ultralekki sprzęt Dynafit niezawodnie będzie Ci w nich towarzyszył.

    Salewa – więcej niż marka outdoorowa

    Salewa – więcej niż marka outdoorowa

    Z samego serca Dolomitów czerpie swoje inspiracje i filozofię jedna z najbardziej znanych outdoorowych i górskich marek na świecie. Już wiesz o kim mowa? Oczywiście, to Salewa, której charakterystyczne logo z orłem towarzyszy miłośnikom aktywności od kilkudziesięciu lat. Salewa to nie tylko produkcja odzieży, obuwia czy akcesoriów, ale także, a może przede wszystkim, cała filozofia podejścia do życia i outdooru. Zobacz, jak Salewa wspiera środowisko i ludzi w stojących przed nimi wyzwaniach. 

    Wsparcie zawarte w genach

    Salewa kojarzona jest jednoznacznie z włoskimi Dolomitami. Jednak wcale nie ma włoskich korzeni. Jej historia sięga 1935 i założonego w Monachium zakładu szyjącego wyroby skórzane i tekstylne. Do połowy lat pięćdziesiątych XX w., nie miał on jednak za wiele wspólnego z outdoorem. 

    Rok 1955 to moment, gdy Salewa wchodzi do gry na rynku turystycznym i wyprawowym. Wiąże się to właśnie ze wsparciem, jakiego udzielono ekspedycji wybierającej się w Cordilliera Blanca w Andach. Na potrzeby wyprawy powstały plecaki górskie, które okazały się tak dobre i funkcjonalne, że szybko trafiły do produkcji. To był przełom, a Salewa od tego czasu skupiła się na wspieraniu miłośników outdooru. 

    Więc skąd te Dolomity? Musimy przeskoczyć kolejne 35 lat w przód. Historia marki Salewa w Bolzano rozpoczęła się w 1990 r., a przenosiny były kolejnym momentem przełomowym. Rozbudowa kolekcji, ciągłe poszukiwanie nowych rozwiązań, w także coraz mocniejsze angażowanie się w trend zrównoważonej produkcji oraz budowania filozofii marki wspierającej ludzi i środowisko – Salewa to dziś niemal instytucja. Za każdym elementem odzieży, obuwia czy sprzętu stoi tu pasja, zaangażowanie i czysty duch gór. Zobacz, jak w praktyce realizowana jest ta misja. 

    Dolomity – duchowe źródło filozofii marki Salewa
    Dolomity – duchowe źródło filozofii marki Salewa (fot. Salewa)

    Salewa a zrównoważony rozwój

    Zrównoważony rozwój, zrównoważona produkcja – na pewno znasz i słyszysz te hasła niemal codziennie. Osadzona w Dolomitach marka dąży do minimalizowania ingerencji w środowisko naturalne oraz promuje odpowiedzialne podejście do produkcji. W tym przypadku możesz mieć pewność, że to nie tylko slogany, ale konkretne działania. Jakie? Wybrałam tylko kilka najbardziej znaczących:

    – Salewa Committed – jeśli zobaczysz ten znak na kupionej odzieży, butach czy sprzęcie Salewa, to znaczy, że spełnia on najwyższe standardy w zakresie odpowiedzialnej produkcji. To wewnętrzna norma wprowadzona przez markę, w której zawarto różne aspekty zrównoważonej produkcji. Żeby otrzymać ten znak, produkt musi spełniać minimum trzy z poniższych: kontrola zużycia chemikaliów, brak związków PFC, zastosowanie materiałów z recyklingu (ponad 50%), wykorzystanie materiałów naturalnych, puch pozyskiwany w etyczny sposób (RDS) oraz produkcja w fabrykach przestrzegających zasad fair trade. 

    Zobacz, jak filozofia gór przekłada się na sprzęt. 👉 Sprawdź kolekcję Salewa w naszym sklepie.

    – Net Zero to działania podejmowane przez Salewa w celu ograniczenia skutków kryzysu klimatycznego przez zmniejszenie emisji CO2 w całym łańcuchu produkcji o połowę wartości do 2030 roku i osiągnięcie zerowej emisji netto do 2050 roku. Aby to osiągnąć marka mierzy ślad węglowy, wyznacza cele oparte na wiedzy naukowej, wdraża projekty i analizuje ich postępy. Salewa stawia na cyrkularne projektowanie produktów, efektywne procesy i współpracę z odpowiedzialnymi partnerami oraz inwestuje w odnawialne źródła energii i działania kompensujące emisje spalin. 

    Odzież techniczna Salewa to połączenie funkcjonalności i troski o środowisko
    Odzież techniczna Salewa to połączenie funkcjonalności i troski o środowisko (fot. Salewa)

    – przedłużanie żywotności produktów – czy wiesz, że produkty Salewa możesz naprawić w profesjonalnym serwisie w Bolzano oraz u polskiego przedstawiciela? Dzięki temu np. zepsuty suwak nie jest już podstawą do pozbycia się kurtki czy bluzy. W siedzibie marki oraz jej salonach we Włoszech znajdziesz też secondhandy Salewy z profesjonalnie odświeżonymi ubraniami, butami i sprzętem.

    – recykling i naturalne materiały – Salewa sukcesywnie zwiększa udział materiałów z recyklingu w swoich produktach. Wiele z nich wyprodukowanych jest w 100% z takich właśnie tkanin. Także opakowania powstają z surowców wtórnych. Salewa korzysta z wełny, puchu, włókien konopnych, Tencelu, czyli surowców naturalnych. Puch i wełna pozyskiwane są w etyczny sposób i pochodzą z hodowli dbających o dobrostan zwierząt. 

    – ludzie – odzież, buty czy sprzęt nie produkują się same. I nie ma się też co oszukiwać, że marka o takim zasięgu produkuje tylko na miejscu (choć rzeczywiście część produkcji odbywa się we Włoszech). Dla Salewy pracują fabryki w Azji, ale marka współpracuje tylko z tymi, które przestrzegają kodeksów pracy i należy do inicjatywy Fair Wear Foundation. 

    Salewa Alpine Campus – miejsce, gdzie pasja spotyka się z nauką
    Salewa Alpine Campus – miejsce, gdzie pasja spotyka się z nauką (fot. Salewa)

    Ludzie Salewy – wsparcie niejedno ma imię

    W filozofii marki Salewa, drugim filarem są ludzie. Na poziomie pracowników to przede wszystkim inwestycja w ich dobrostan i zrównoważone warunki pracy. Ale Salewa od lat wychodzi też naprzeciw Ludziom Gór i wspiera ich na różnych polach. Przez grupę Salewa People Team pomaga w realizacji górskich wyzwań. Wśród osób, które otrzymały wsparcie swoich wypraw i projektów, jest też Polka, Karolina Tuszyńska @Breaking.the.borders realizująca m.in. długodystansowe wyprawy górskie. Salewa Team skupia wspinaczy, alpinistów, podróżników, skiturowców realizujących swoje projekty w każdym niemal zakątku świata. Wsparcie działa tu także w drugą stronę – na blogu marki możesz przeczytać relacje z tych wypraw oraz cenne rady, które mogą Cię zainspirować do realizacji własnych wyzwań. 

    Sam blog Salewy to także kopalnia wiedzy dla każdego, kto szuka rzetelnych informacji górskich i outdoorowych. Eksperci marki podpowiadają, na co zwrócić uwagę i jak zabrać się do planowania własnych wypraw. 

    Ambasadorzy Salewy – sportowcy, himalaiści, przewodnicy górscy (fot. Salewa)
    Ambasadorzy Salewy – sportowcy, himalaiści, przewodnicy górscy (fot. Salewa)

    A co z Polską?

    Salewa jest marką ogólnoświatową, ale realizuje także projekty skierowane do konkretnych krajów. W 2010 r. marka nawiązała współpracę z TOPR, a w kolejnych latach także z GOPR. Umowy są przedłużane regularnie i obejmują przede wszystkim wsparcie sprzętowe ratowników. W ich ramach powstała linia produktów Rescue z odzieżą dopasowaną do potrzeb ratownictwa. Salewa czerpie także korzyść z tej współpracy – dzięki uwagom dostarczanym przez profesjonalistów możliwe jest wprowadzanie coraz bardziej funkcjonalnych zmian np. w odzieży trafiającej na powszechny rynek. 

    Wsparcie to także przekazywanie przez Salewę dochodu ze sprzedaży konkretnych, sygnowanych logo WSPIERAM GOPR produktów na cele GOPR. Produkty zmieniają się co roku, ale były już wśród nich np. czapki, opaski, termosy, kubki, butelki na wodę czy apteczki.  

    Ludzie gór w akcji – sprzęt Salewa w terenie
    Ludzie gór w akcji – sprzęt Salewa w terenie (fot. Salewa)

    Salewa jest obecna w Polsce nie tylko przez produkty na półkach sklepów, ale także przez swoich ambasadorów. Są nimi ludzie, których nazwiska to niemal synonim gór i outdoorowych wyzwań. Są wśród nich: Justyna Kowalczyk-Tekieli – Mistrzyni Olimpijska w biegach narciarskich i miłośniczka gór, himalaiści – Mariusz Hatala i Kinga Baranowska, wspinacze i paralotniarze – Jacek Matuszek, Kacper Kłoda oraz przewodnicy górscy – Dany Bielecki i Jan Karpiel. 

    Ale Salewa wspiera w Polsce nie tylko profesjonalistów. Od lat zaangażowana jest w projekt „28 Marzeń” skierowany do osób niepełnosprawnych. Dzięki pomocy marki wychowankowie Ośrodka Rehabilitacyjno- Edukacyjno- Wychowawczego i Niepublicznej Szkoły Przysposabiającej do Pracy w Działdowie zdobyli w latach 2019-2020 Koronę Gór Polski, w 2022 przejechali rowerami ze Świnoujścia na Hel, zaś w latach 2023- 2024 r. przewędrowali w kilku etapach ścieżkami świętego Jakuba z granicy polsko- litewskiej przez Podlasie i Warmię (Niepełnosprawni w drodze na Zachód). 

    Salewa – marka, która wspiera, inspiruje i rozwija świat outdooru

    Zakorzeniona w Dolomitach Salewa to nie tylko producent sprzętu, ale stojąca za nią filozofia wspierania Ludzi Gór. Prowadzone działania dają korzyści obydwu stronom, a dzięki współpracy z profesjonalistami i realizującymi swoje pasje miłośnikami gór i outdooru marka może poprawiać swoje produkty oraz inspirować i przybliżać możliwości związane z różnymi aktywnościami w górach i poza nimi.

    Victorinox – top akcesoria na outdoor i biwak

    Victorinox – top akcesoria na outdoor i biwak

    Niewielki, niepozorny, na co dzień często niezauważany, ale w pewnym momencie sięga po niego każdy – w domu, podróży, podczas trekkingu, na biwaku, kempingu, pikniku, ciężko wyobrazić sobie funkcjonowanie bez tego narzędzia. Co to takiego? Oczywiście nóż, a w wersji bardziej outdoorowej i podróżniczej scyzoryk. Używamy go przy przygotowywaniu posiłków, ale także w rozmaitych drobnych pracach codziennych i biwakowych. Musi więc być wytrzymały i niezawodny. Przejrzyj ze mną ofertę jednej z najbardziej znanych marek tej branży, czyli szwajcarskiej firmy Victorinox. Jej nazwa to dla wielu synonim słowa „scyzoryk”.

    Szwajcarski scyzoryk oficerski – najbardziej znany scyzoryk na świecie

    W 2017 r. z taśm produkcyjnych zakładów Victorinox zjechał 500-milionowy egzemplarz szwajcarskiego scyzoryka oficerskiego nazywanego też oryginalnym scyzorykiem szwajcarskim. Przedstawicielstwa marki i oficjalni dystrybutorzy znajdują się dziś w 120 krajach świata, a scyzoryki i noże z charakterystycznym logo – białym krzyżem na czerwonej tarczy to jeden z najbardziej rozpoznawalnych szwajcarskich produktów na świecie.

    Scyzoryk Victorinox – klasyka niezawodna od pokoleń
    Scyzoryk Victorinox – klasyka niezawodna od pokoleń (fot. Victorinox)

    Victorinox AG, firma zarządzana przez czwarte już pokolenie rodziny Elsener powstała w 1884 r. Działała początkowo jako Stowarzyszenie Szwajcarskich Producentów Noży, którego celem było przejęcie zamówień dla szwajcarskiej armii z rąk niemieckich zakładów z Solingen. Udało się to w 1891 r. (Karl Elsener I założył Stowarzyszenie Szwajcarskich Producentów Noży, dostarczał pierwszą dużą partię noży żołnierskich dla Armii Szwajcarskiej. Stowarzyszenie to istnieje do dziś.), a w 1897 r. oryginalny szwajcarski nóż oficerski i sportowy został opatentowany. Do dziś znany jest na całym świecie jako Swiss Army Knife™. Sama nazwa firmy pochodzi od imienia matki Elsenera, Victorii, zaś końcówkę „inox” dodano w 1921 r. i odnosi się do stali nierdzewnej.

    Początkowo Victorinox produkował głównie dla szwajcarskiej armii, ale po II wojnie światowej działalność znacząco się rozszerzyła. Scyzoryki szwajcarskie były jedną z najpopularniejszych pamiątek, jakie amerykańscy żołnierze przywozili z Europy. Scyzoryki trafiły też do ogólnego obrotu, a nawet latają w kosmos – od 1978 r. znajdują się na wyposażeniu astronautów NASA. Szwajcarski scyzoryk i jego charakterystyczny design są tak rozpoznawalne, że trafił nawet do stałej kolekcji Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Nowym Jorku.

    Dziś, oprócz scyzoryków w różnych wersjach i konfiguracjach narzędziowych Victorinox produkuje także multitoole Swiss Tool, tzw. Swisscard, czyli zestawy podstawowych narzędzi w formacie karty kredytowej, noże i akcesoria kuchenne, a także zegarki, torby, walizki i akcesoria podróżne.

    Narzędzia Victorinox – wybór profesjonalistów i pasjonatów podróży
    Narzędzia Victorinox – wybór profesjonalistów i pasjonatów podróży (fot. Victorinox)

    Najlepszy scyzoryk dla podróżnika i turysty

    Nie muszę Cię chyba przekonywać, że scyzoryk to narzędzie, które musi znaleźć się w wyposażeniu każdego podróżnika, turysty, harcerza czy bushcraftowca. Bez niego ciężko wyobrazić sobie biwak czy przygotowanie posiłku na trekkingowym szlaku. W ofercie Victorinox jest dziś kilkaset rodzajów scyzoryków z różnymi konfiguracjami narzędzi. Na pewno więc wybierzesz zestaw, który będzie dla Ciebie optymalny.

    Jakość, która sprawdza się wszędzie

    Marka Victorinox to nie tylko znana nazwa i ponad 140 lat doświadczenia w produkcji noży i scyzoryków. To przede wszystkim bezkompromisowa jakość oraz niezrównana funkcjonalność, którą doceniają armie wielu państw, astronauci, himalaiści, uczestnicy wypraw polarnych oraz podróżnicy przemierzający najodleglejsze zakątki Ziemi. Jeśli coś sprawdza się w tak wymagających warunkach, to wniosek jest jeden – nie zawiedzie na żadnym szlaku, na który ruszysz.

    Mały rozmiar, wielkie możliwości – z Victorinoxem jesteś zawsze przygotowany
    Mały rozmiar, wielkie możliwości – z Victorinoxem jesteś zawsze przygotowany (fot. Victorinox)

    Oferta scyzoryków Victorinox podzielona jest na 3 segmenty:

    – małe scyzoryki, które mieszczą się w kieszonce, mogą być przypięte do paska czy breloczka z kluczami. Są bliźniaczym odwzorowaniem oryginalnych szwajcarskich noży oficerskich w wersji kompaktowej. Modele takie jak będący ikoną marki Classic SD (7 narzędzi) czy Signature (8 narzędzi) mogą przydać się w każdej sytuacji codziennej i podróżniczej.

    – scyzoryki Victorinox średniej wielkości to nowoczesna odsłona scyzoryków oficerskich. Znajdziesz tu modele o zróżnicowanej liczbie funkcji od klasyki takiej jak Spartan z 12 narzędziami (m.in. dwa ostrza, korkociąg, otwieracze do butelek i puszek, śrubokręty, pęseta), przez przygotowany z myślą o trekkingu Hiker, wzbogacony m.in. o piłkę do drewna, aż po wszechstronny Climber, który sprawdzi się i w miejskim życiu, i na szlaku. Ten model oferuje 14 narzędzi, w tym nożyczki, wielofunkcyjny hak i przyrząd do zdejmowania izolacji – dzięki czemu poradzi sobie przy przeprowadzce, pikniku czy codziennych zadaniach. Na najbardziej wymagających czeka z kolei Cybertool – rozbudowany scyzoryk z narzędziami, kluczem nasadkowym oraz wymiennymi bitami i hexami, idealny dla techników i monterów.

    Victorinox to więcej niż scyzoryk – to filozofia praktycznego minimalizmu
    Victorinox to więcej niż scyzoryk – to filozofia praktycznego minimalizmu (fot. Victorinox)

    – duże scyzoryki to solidne i funkcjonalne narzędzia dla najbardziej wymagających użytkowników działających w terenie. Przygotowano je z myślą o najtrudniejszych warunkach. Duża okładzina zapewnia pewny chwyt, a zestawy narzędzi dobrano tak, by gwarantowały skuteczne działanie w najtrudniejszych sytuacjach. W tej kategorii znajdziesz modele takie jak Ranger 79 z piłą do drewna, dedykowany nie tylko do działań w terenie, ale także dla domowych majsterkowiczów, Skipper z narzędziami przydatnymi żeglarzom czy Rescue Tool, który będzie także doskonałym uzupełnieniem apteczki samochodowej i skrzynki narzędziowej.

    👉 Zerknij na nasze scyzoryki Victorinox – może któryś wpadnie Ci w rękę.

    Multitool Victorinox – narzędzie wielozadaniowe

    Jeśli scyzoryk to za mało, sięgnij po multitool Victorinox Swiss Tool. To rozbudowane, a jednocześnie kompaktowe narzędzie oparte na kombinerkach, wyposażone w precyzyjny mechanizm blokujący. Sprawdzi się zarówno na biwaku czy kempingu, jak i jako podstawowy zestaw narzędzi domowych – tyle, że zamknięty w jednym przyrządzie. W Multitoolu Spirit X masz np. aż 26 narzędzi, od tak podstawowych, jak nożyczki lub otwieracz do puszek przez kilka rodzajów śrubokrętów, przecinaki do drutu, piłki do drewna czy metalu po rozwiertak, kombinerki, przyrząd do zdejmowania izolacji oraz dłuto.

    Szwajcarska precyzja, która sprawdza się w każdych warunkach
    Szwajcarska precyzja, która sprawdza się w każdych warunkach (fot. Victorinox)

    Victorinox na pikniku i w kuchni

    Victorinox to dziś nie tylko marka dla bushcraftowców, podróżników czy amatorów zaawansowanego outdooru. W jej ofercie oprócz scyzoryków czy multitooli są też doskonałej jakości noże składane czy nóż piknikowy w różnym przedziale cenowym. Ich atutem jest niezrównana jakość i przemyślany design przekładające się na funkcjonalność. Muszę przyznać, że już od kilku lat nie wyobrażam sobie prac kuchennych bez noża piknikowego do pomidorów Victorinox (pssst… zdradzę Ci sekret – możesz go użyć do krojenia niemal wszystkiego od miękkich warzyw przez chrupiące pieczywo po żylaste mięso, nikt tego nie kontroluje ;)), a w podróżach towarzyszy mi nóż piknikowy, który pokroi każdy produkt spożywczy. Solidna blokada sprawia, że wrzucam go do plecaka bez obaw, że gdy sięgnę ponownie, trafię na otwarte ostrze. Jeśli szukasz noża uniwersalnego, którego użyjesz zarówno w kuchni, ale też zabierzesz na piknik, działkę, garden party czy na wakacje na kempingu – to będzie strzał w dziesiątkę.

    Od kuchni po najwyższe góry – noże Victorinox zawsze na swoim miejscu
    Od kuchni po najwyższe góry – noże Victorinox zawsze na swoim miejscu (fot. Victorinox)

    Scyzoryk, nóż – niby niepozorny, a jednak niezastąpiony. Victorinox to szwajcarska jakość i funkcjonalność, które sprawdzą się zarówno na turystycznych i podróżniczych szlakach, jak i na co dzień. Uniwersalne scyzoryki i noże ze szwajcarskiego Ibach pomogą przygotować posiłek oraz wykonać drobne prace i naprawy w domu, ogrodzie czy na biwaku.

    Viking – jak ubierać się zimą?

    Viking – jak ubierać się zimą?

    Zima i outdoor to połączenie, na które wielu czeka przez cały rok. To właśnie wtedy pojawiają się zimowe trekkingi, skitury i biegówki, a także godziny spędzone na narciarskich stokach. Do tego dochodzą zimowe spacery, wyjścia na lodowisko czy szaleństwo na sankach. Jednak zimowy outdoor to również wyzwania. Najważniejszym z nich jest odpowiedni dobór odzieży, która zapewni ciepło oraz skuteczną izolację od niekorzystnych warunków atmosferycznych. Dlatego ubierz się na aktywną zimę z technologiami polskiej marki Viking.

    Warstwy – klucz do komfortu termicznego zimą

    Przygotowując się do zimowych aktywności outdoorowych, musisz myśleć strategicznie. O tej porze roku odpowiednio dobrany ubiór ma szczególne znaczenie. Nie wystarczy ubrać się na cebulkę i założyć wiele warstw. Znacznie ważniejsze jest, by ubierać się mądrze, dobierać warstwy odzieży, które współpracują ze sobą i wykorzystywać technologie i materiały pod kątem ich funkcji.

    W odpowiednio dobranym systemie odzieży outdoorowej na zimę wyróżniamy trzy warstwy:

    – warstwa bazowa, czyli bielizna termiczna i termoaktywna, która odprowadza wilgoć, a wtedy gdy trzeba, kumuluje ciepło,

    – warstwa pośrednia odpowiadająca za izolację od chłodu,

    – warstwa zewnętrzna, czyli ochrona przed wodą, wilgocią pochodzącą z zewnątrz i wiatrem.

    Odzież uzupełnij dodatkami – czapką i rękawicami, które ochronią głowę i dłonie przed wychłodzeniem.

    System trzech warstw Viking zapewnia komfort termiczny podczas zimowych aktywności
    System trzech warstw Viking zapewnia komfort termiczny podczas zimowych aktywności (fot. Viking)

    Bielizna termiczna Viking – ciepło i sucho

    Pierwsza warstwa odzieży na zimę odpowiada z jednej strony za kumulowanie ciepła, z drugiej za odprowadzanie jego nadmiaru wraz z wilgocią powstającą naturalnie podczas ruchu. Może się to wydawać w pierwszej chwili sprzeczne, ale na tym właśnie polega sekret koszulek i leginsów termoaktywnych. Dostosowują się do pracy organizmu i pomagają w utrzymaniu komfortu termicznego zarówno podczas intensywnego wysiłku, jak i przy odpoczynku.

    Bielizna termiczna Viking jako warstwa bazowa
    Bielizna termiczna Viking jako warstwa bazowa (fot. Viking)

    Materiały i technologie bielizny Viking

    Kluczem do skuteczności pierwszej warstwy jest dobór odpowiednich materiałów oraz dopasowany krój. Dlatego bielizna termiczna powinna ściśle przylegać do ciała i aktywnie współpracować z wydzielaniem ciepła oraz wilgoci.

    Właśnie z tego powodu marka Viking łączy naturalne włókna z syntetykami o wysokiej funkcjonalności. W bieliźnie outdoorowej niekwestionowanym królem pozostaje wełna merino, często nazywana „inteligentnym włóknem”.

    Merino działa w rytmie ludzkiego ciała. Podczas wysiłku pomaga odprowadzić nadmiar ciepła, natomiast w spoczynku zapobiega wychładzaniu poprzez jego kumulację. Przykładem takiego połączenia jest bielizna Gasher, w której wełna merino została zestawiona z funkcjonalnymi włóknami syntetycznymi.

    Z kolei w modelu Novena zastosowano włókna bambusowe, odpowiadające za szybkie odprowadzanie wilgoci. W ofercie znajdują się również lżejsze koszulki z długim rękawem Andali LS, wykonane z mieszanki wełny merino i Tencelu, który doskonale absorbuje wilgoć.

    Jednocześnie marka nie rezygnuje z bielizny wykonanej w całości z włókien syntetycznych. Bezszwowe zestawy Fusion, zaprojektowane zgodnie z zasadami bodymappingu, wyposażono w zintegrowane maski chroniące twarz przed chłodem. Natomiast ciepła bielizna Atos i Lotta sprawdzi się zarówno na szlaku, jak i na narciarskim stoku.

    Bielizna termoaktywna Viking skutecznie odprowadza wilgoć i pomaga utrzymać optymalną temperaturę ciała.
    Bielizna termoaktywna Viking skutecznie odprowadza wilgoć i pomaga utrzymać optymalną temperaturę ciała (fot. Viking)

    Warstwa izolacyjna – ochroń się przed chłodem

    Jest zima, więc musi być zimno – kultowy tekst z komedii „Miś” aż prosi się o uzupełnienie: „ale nie nam”. Dlatego druga warstwa odzieży outdoorowej odpowiada przede wszystkim za izolację od chłodu.

    W tym celu wykorzystuje się zaawansowane technologicznie materiały, które kumulują ciepło i ograniczają jego utratę. Przykładem jest Polartec® Power Stretch, stosowany w bluzach Arbaz Hoodie (z kapturem) oraz Arbaz Midlayer (bez kaptura).

    Materiał ten jest gładki na zewnątrz, natomiast od wewnętrznej strony posiada ciepłą warstwę fleece. Dzięki temu skutecznie utrzymuje ciepło, chroni przed chłodem i jednocześnie sprawnie odprowadza nadmiar wilgoci.

    Tę samą technologię zastosowano również w bluzach Jukon Hoodie. Z kolei bluzy Birger z linii Pro Viking wyróżniają się wewnętrzną strukturą grid oraz wykonaniem z wytrzymałego, elastycznego i oddychającego materiału Active Flex.

    Kurtki ocieplane jako druga warstwa

    Do warstwy izolacyjnej należą także kurtki ocieplane, zarówno z wypełnieniem naturalnym, jak i syntetycznym. Można je nosić w bardzo niskich temperaturach albo mieć w plecaku jako dodatkową warstwę zakładaną np. na postoju by zapobiec wychłodzeniu. Najlepszym naturalnym izolatorem jest puch, którego Viking używa w kurtkach Rovi. Z kolei hybrydowe kurtki Zemu łączą ciepło z maksymalną swobodą ruchu. Przód i tył ocieplone są odporną na wilgoć, zaawansowaną ociepliną syntetyczną PrimaLoft® Silver, zaś na bokach i rękawach wykorzystano elastyczny materiał, który nie krępuje ruchów.

    Deszcz, śnieg i wiatr – kurtki Viking na każde warunki

    Nawet najlepsza izolacja polegnie ostatecznie w starciu z wodą, wilgocią i zimnymi podmuchami wiatru. Dlatego warstwa zewnętrzna musi skutecznie przed nimi chronić.

    Viking wykorzystuje w niej membranę Aqua Thermo Tex+ o wodoodporności 15 000 mm. Chroni ona przed deszczem i wiatrem, a jednocześnie sprawnie odprowadza wilgoć powstającą podczas wysiłku. To rozwiązanie stworzone do wymagających warunków i intensywnej aktywności.

    Membranę tę zastosowano w kurtce Ravelo 3in1, która może stać się prawdziwym gamechangerem w zimowej garderobie. To nie tylko kurtka, ale kompletny system warstwowy.

    Składa się z dwóch kurtek: zewnętrznej membranowej oraz wewnętrznej, ocieplanej zaawansowaną ociepliną PrimaLoft® Silver. Można nosić je oddzielnie lub połączyć w jeden zestaw. Dzięki temu Ravelo 3in1 zastępuje dwie warstwy i sprawdza się w różnych warunkach pogodowych.

    Ochrona przed warunkami także od pasa w dół

    A co ze spodniami? Również tutaj zimą w kolekcji Viking króluje wytrzymały, softshellowy materiał Active Flex o zwartym splocie.

    Jest on elastyczny, dobrze odprowadza wilgoć i chroni przed opadami. Dzięki temu łączy skuteczne zabezpieczenie przed warunkami zewnętrznymi ze swobodą ruchu.

    Materiał Active Flex wykorzystywany jest w spodniach Expander Warm oraz Rago. Z kolei skuteczną ochronę przed wodą i podmuchami wiatru zapewniają membranowe spodnie Summit Warm 2.0.

    Spodnie Viking łączą ochronę przed warunkami atmosferycznymi z pełną swobodą ruchu na szlaku i stoku.
    Spodnie Viking łączą ochronę przed warunkami atmosferycznymi z pełną swobodą ruchu na szlaku i stoku (fot. Viking)

    Jak łączyć warstwy odzieży Viking

    Warstwy odzieży outdoorowej nie mogą funkcjonować niezależnie. Muszą tworzyć spójny system. Dlatego odzież Viking można swobodnie łączyć ze sobą.

    Podstawowy schemat zakłada trzy warstwy: termiczną, izolacyjną i ochronną. Jednak przy suchej i bezwietrznej pogodzie z powodzeniem możesz założyć na wierzch kurtkę Zemu zamiast kurtki membranowej.

    Z kolei podczas postoju warto czasem dodać drugą warstwę izolacyjną. Dzięki temu unikniesz wychłodzenia organizmu.

    Rękawice i czapki Viking skutecznie chronią dłonie i głowę przed wychłodzeniem w niskich temperaturach.
    Rękawice Viking skutecznie chronią dłonie przed wychłodzeniem w niskich temperaturach (fot. Viking)

    Akcesoria Viking chroniące ręce i głowę przed wychłodzeniem

    Ręce i głowa to części ciała szczególnie narażone na wychładzanie. Dlatego nie możesz zapomnieć o ich odpowiedniej ochronie.

    Z marką Viking to proste, ponieważ kolekcja rękawic obejmuje modele dopasowane do różnych aktywności i warunków pogodowych. Do wyboru są lekkie linery Rami z merino i włókien bambusowych, softshellowe rękawice Arbok z chroniącą przed wiatrem technologią Gore® Windstopper.

    Z kolei na niskie temperatury i zimowe sporty sprawdzą się ocieplane oraz wodoodporne rękawice narciarskie Hudson i Karuk. W ofercie znajdują się także ciepłe łapawice Sherpa, wykorzystujące membranę Gore-Tex® Active oraz ocieplinę PrimaLoft® Silver.

    Dzięki temu wybór odpowiedniego modelu można łatwo dopasować do własnych potrzeb. Całość uzupełnią ciepłe czapki Viking Noma z wełną merino lub Berg z naturalnej wełny, a także wielofunkcyjne chusty Merino Polartec oraz Polartec Inside. I wtedy możesz ruszać na aktywne zimowe wyzwania.

    Jak buty Hoka skutecznie zmniejszają ból i zmęczenie?

    Jak buty Hoka skutecznie zmniejszają ból i zmęczenie?

    Czy da się połączyć doskonałą amortyzację ze stabilnością i bezpieczeństwem koniecznym podczas pokonywania tras biegowych? A gdyby jeszcze dorzucić do tego dynamikę i szybkość? Wydaje się niemożliwe. Pozornie wykluczające się wymagania wzięli na warsztat projektanci marki Hoka i stworzyli obuwie dla biegaczy, które wygląda kosmicznie i daje kosmiczne możliwości. A do tego odpowiada na najczęstsze problemy biegaczy.

    Fly Human, Fly, czyli filozofia biegania Hoka

    W końcu pierwszej dekady XXI w. na trasach biegów i maratonów królowały minimalizm i filozofia oparta na kultowej książce „Urodzeni biegacze” Christophera McDougalla. Miały być one odpowiedzią na kontuzje, które były prawdziwą plagą biegowego świata. Powrót do natury, brak amortyzacji, konstrukcje naśladujące ułożenie stopy przy chodzeniu boso – te trendy zrewolucjonizowały wówczas koncepcję biegów szosowych i terenowych. Ale Nicolas Mermoud i Jean-Luc Diard mieli inny pomysł i zaczęli szukać odpowiedzi jak biegać szybciej, przyjemniej i oczywiście bez kontuzji. Tak narodziła się Hoka i jej pierwszy kultowy model Mafate inspirowany doświadczeniami biegów na zboczach Etny.

    Buty Hoka szły pod prąd ówczesnych trendów. Konstruktorzy postawili w nich na maksymalną amortyzację i stabilność oraz niski drop, czym połączyli ogień z wodą. Powstały buty, które wyglądały, jakby miały wznieść się w powietrze i zabrać tam ze sobą każdego miłośnika biegów.

    Hoka to dziś ogromny wybór obuwia biegowego do biegów szosowych, trailowych, górskich, zarówno dla amatorów, jak i profesjonalistów, na krótkie dystanse i do ultramaratonów. To także ciągłe odpowiadanie na potrzeby biegaczy, zarówno startujących w zawodach, jak i biegających wieczorami dla przyjemności w parku. Rozwiązania tej marki poprawiają prędkość, dają większą pewność i stabilność na trasach, a przede wszystkim pozwalają biegać przyjemniej i bardziej komfortowo.

    Modele HOKA zaprojektowane do trudnego terenu zapewniają stabilność i bezpieczeństwo na nierównych nawierzchniach.
    Modele Hoka zaprojektowane do trudnego terenu zapewniają stabilność i bezpieczeństwo na nierównych nawierzchniach (fot. Hoka)

    Amortyzacja Hoka jako fundament komfortowego biegania

    U podstaw filozofii tworzenia obuwia Hoka leży amortyzacja. Wprowadzono ją z myślą o jednym z najczęstszych problemów biegaczy, czyli o wstrząsach, które są naturalną konsekwencją stawiania kroków na podłożu. W przypadku szybkiego poruszania się po wszystkich rodzajach nawierzchni wstrząsy te stają się uciążliwe, a w konsekwencji mogą prowadzić do szybszego zmęczenia, zaś w dłuższej perspektywie do problemów ze stawami czy mikrouszkodzeń mięśni.

    Cushioned Midsole i ProFly™ – jak HOKA tłumi wstrząsy

    Gruba podeszwa to przede wszystkim kwestia zastosowania rozwiązania Cushioned Midsole ze sprężystej pianki, obecna w niemal wszystkich modelach tej marki, m.in. we wszechstronnych butach biegowych Challenger 8 oraz sandałach trekkingowych Infini Hike lub Hopara 2. Pochłania ona wstrząsy i amortyzuje krok, zapewniając płynne przetaczanie stopy i jej naturalną pracę. Drgania są tłumione, krok staje się miękki, nic go nie zakłóca, co wpływa także na stabilność i lepsze przyspieszenie. Rozwinięciem tej metody jest wprowadzenie rozwiązania ProFly™, gdzie w podeszwie wewnętrznej połączone są dwa rodzaje pianki o różnych gęstościach, co daje butom lepszą responsywność.

    HOKA Challenger – uniwersalne buty biegowe z amortyzacją Cushioned Midsole, stworzone do biegania bez zmęczenia na różnych nawierzchniach.
    Hoka Challenger 8 – uniwersalne buty biegowe z amortyzacją Cushioned Midsole, stworzone do biegania bez zmęczenia na różnych nawierzchniach (fot. Hoka)

    Maksymalna amortyzacja bez zwiększania wagi buta

    Maksymalna amortyzacja to także zwiększone bezpieczeństwo i zminimalizowane ryzyko kontuzji spowodowanych wstrząsami. Co ważne grubość podeszwy w obuwiu biegowym Hoka nie wpływa na ich ciężar. Zastosowane materiały nie zwiększają wagi butów, mimo ich dość masywnego wyglądu. Przekłada się to na większy komfort i ogranicza zmęczenie stóp, szczególnie podczas biegów długodystansowych.

    Niski drop Hoka i naturalne ułożenie stopy

    Co warte podkreślenia gruba podeszwa w butach Hoka jest jednocześnie dość płaska i stopa ułożona jest naturalnie, na jednym poziomie. O ile w większości butów biegowych drop, czyli spadek między piętą i palcami dochodzi do około 10 mm, to w butach Hoka jest on mniejszy. Taki układ stopy jest bardziej naturalny i nawiązuje, choć w nieco przewrotny sposób do idei wyłożonej w książce „Urodzeni biegacze”.

    Active Fot Frame™- bezpieczeństwo na pierwszym miejscu

    Podczas biegu nie ma możliwości, by cały czas kontrolować nawierzchnię i jej ewentualne nierówności. Krok musi być pewny, bo każde niewłaściwe postawienie stopy może prowadzić do kontuzji. Skręcenia, zwichnięcia, czy nawet bolesne podkręcenie stawu może wyeliminować z aktywności nawet na kilka miesięcy. Dlatego Hoka wychodzi naprzeciw potrzebie stabilności i bezpieczeństwa biegaczy, szczególnie ważnej w biegach terenowych i górskich.

    Rama Active Foot Frame™, zastosowana na przykład w modelach do biegów górskich Speedgoat 6 GTX została zaprojektowana, by otulać stopę. Dzieje się to przez aktywne podnoszenie i obniżanie ścianek podeszwy środkowej. W rezultacie stopy otrzymują cały czas maksymalne wsparcie i są zabezpieczone przed gwałtownymi i nieprzewidzianymi zmianami położenia. Mówiąc obrazowo, stopa przestaje uciekać na boki, a położona jest stabilnie w bezpiecznym zagłębieniu między ściankami. Przekłada się to na większą pewność siebie podczas stawiania kroków i zmniejsza ryzyko kontuzji.

    HOKA Speedgoat 6 GTX z technologią Active Foot Frame™ stabilizuje stopę i zwiększa bezpieczeństwo biegu w trudnym terenie.
    HOKA Speedgoat 6 GTX z technologią Active Foot Frame™ stabilizuje stopę i zwiększa bezpieczeństwo biegu w trudnym terenie (fot. Hoka)

    MetaRocker™ dla większej szybkości i lepszego przyspieszenia

    Buty Hoka opierają się na filozofii maksymalnej amortyzacji, co widoczne jest w grubej podeszwie, która dominuje w wyglądzie butów. Gdyby jednak podeszwa taka była płaska, biegacz nie miałby szans na żadnej nawierzchni. Po prostu podeszwa przeszkadzałaby w poruszaniu się. I tu pojawia się kolejne rozwiązanie nierozerwalnie związane z dwoma poprzednimi, czyli MetaRocker™, które wykorzystano np. w uniwersalnym modelu Challenger ATR 7. To łódkowate wygięcie podeszwy, które sprawia, że buty poruszają się jak kołyska. Przejście z pięty na palce zyskuje dzięki temu rewelacyjną dynamikę, co przekłada się na lepszą prędkość oraz zwiększoną wydajność podczas biegu. Taki kształt podeszwy jest szczególnie pożądany podczas biegu na asfalcie, bo stawia na szybkość.

    MetaRocker™ pozwala na bieganie ze śródstopia, co jest wykorzystywane w przypadku biegów krótko i średniodystansowych, gdzie liczy się przede wszystkim prędkość. Dzięki dużej amortyzacji niweluje niedogodności tej metody, czyli przeciążenia i ryzyko kontuzji mięśni łydki i ścięgna Achillesa.

    HOKA Challenger ATR 7 GTX – łódkowaty profil MetaRocker™ wspiera dynamiczne przetaczanie stopy i szybsze tempo biegu.
    HOKA Challenger ATR 7 GTX – łódkowaty profil MetaRocker™ wspiera dynamiczne przetaczanie stopy i szybsze tempo biegu (fot. Hoka)

    Indywidualny sposób stawiania stóp

    Sposób stawiania stóp podczas codziennego chodzenia i biegania to sprawa bardzo indywidualna. Dlatego dobór butów, które dopasowują się do tych potrzeb, jest kluczowy. Widoczną konsekwencją nierównomiernego nacisku na zewnętrzną lub wewnętrzną krawędź stóp jest szybsze ścieranie się podeszew obuwia.

    U biegaczy popularnym zjawiskiem jest pronacja, czyli zwiększone dociskanie wewnętrznej krawędzi stopy. Podeszwy ścierają się w tym miejscu szybciej, stają się nierówne, co prowadzi do zmniejszenia stabilności i zwiększa ryzyko kontuzji.

    J-Frame™ i H-Frame™ – stabilność dopasowana do stylu biegu

    Odpowiedzią konstruktorów Hoka na ten problem jest rama J-Frame™ w podeszwie zewnętrznej, która jest twardsza od wewnętrznej strony, co zwiększa stabilność stopy i z zapobiega jej opadaniu.

    Z kolei przy równomiernym nacisku Hoka proponuje ramy H-Frame™, które dają bezpieczną podstawę i zwiększają stabilność na całej długości stóp.

    Komfort i bezpieczeństwo na każdej trasie

    Buty Hoka to połączenie kosmicznego wyglądu i uczucia lekkości podczas biegu. Konstruktorzy marki odpowiadają na realne problemy biegaczy, tworząc obuwie, które sprawia, że biegi szosowe, trailowe czy górskie są bezpieczniejsze, bardziej komfortowe i pozwalają podejmować nawet ekstremalne wyzwania.

    Poznaj GOG – polską markę okularów dla aktywnych

    Poznaj GOG – polską markę okularów dla aktywnych

    Okulary przeciwsłoneczne to nie tylko modny gadżet. To konieczność i jeden z elementów troski o własne zdrowie. Badania są jasne i bezlitosne – zarówno nadmiar światła widzialnego docierającego do oczu, jak i promieniowanie ultrafioletowe i podczerwone nie tylko męczą oczy, ale także niekorzystnie wpływają w dłuższej perspektywie na wzrok. Ochrona oczu to inwestycja na lata, która zaprocentuje lepszym wzrokiem w przyszłości. Dlatego polska marka GOG stawia na najnowocześniejsze rozwiązania i tworzy okulary outdoorowe, sportowe i codzienne, skutecznie chroniące oczy o każdej porze roku i w każdej pogodzie.

    Whatever the weather – misja ochrona oczu marki GOG

    Są marki, dla których okulary to jedynie jeden z dziesiątków elementów w kolekcji odzieży i akcesoriów outdoorowych czy sportowych. Modny gadżet, który dodatkowo zapobiega przedostawaniu się światła słonecznego do oczu. GOG to jednak zupełnie inna filozofia. Okulary i ochrona oczu są tu w centrum uwagi. Oczy zarówno na co dzień, jak i podczas każdej aktywności outdoorowej czy sportowej są na tyle silnie wystawione na działanie światła, jak i niewidzialnego promieniowania UV i podczerwonego, że ich bezpieczeństwo nie może być jedynie dodatkiem. Podrażnienia oczu, zapalenia spojówek od zbyt ostrego światła i wiele innych dolegliwości potrafią skutecznie uprzykrzyć, a nawet przerwać najbardziej ambitny projekt górski, lodowcowy, outdoorowy czy sportowy.

    Ochrona oczu w każdych warunkach

    Polska marka GOG, której hasłem przewodnim jest „Whatever the weather”, chce towarzyszyć miłośnikom outdooru, performance i sportowcom podczas pokonywania kolejnych ograniczeń i realizacji wyzwań niezależnie od panujących warunków. Pustynia, góry wysokie, lodowce, sporty wodne, trasy rowerowe, narciarstwo, trekkingi, ale także codzienna aktywność to obszary, w których wsparcie zaawansowanych technologii ochrony wzroku mają pierwszorzędne znaczenie.

    Dynamiczny design i zaawansowane soczewki zapewniają komfort widzenia oraz ochronę podczas intensywnego wysiłku.
    Dynamiczny design i zaawansowane soczewki zapewniają komfort widzenia oraz ochronę podczas intensywnego wysiłku (fot. GOG)

    GOG i współpraca z najlepszymi

    Misją marki GOG jest dostarczanie profesjonalnych okularów sportowych i outdoorowych pomagających w osiąganiu zaawansowanych wyników. Nic więc dziwnego, że sięgają po nie czołowi polscy sportowcy i outdoorowcy, na czele z ambasadorem marki Adamem Bieleckim. We współpracy z nim powstały m.in. okulary G1 czy Manaslu przeznaczone do najbardziej wymagających górskich wyzwań, które łączą bezkompromisową ochronę oczu z nieco szalonym, nowoczesnym wyglądem i kolorystyką. To także jeden z wyznaczników marki. Pełna ochrona nie musi być nudna, a najbardziej zaawansowane technologie da się zamknąć w funkcjonalnym, odlotowym looku.

    Okulary GOG stworzone we współpracy z Adamem Bieleckim – zaprojektowane z myślą o ekstremalnych warunkach wysokogórskich, łączą najwyższy poziom ochrony z nowoczesnym designem.
    Okulary GOG stworzone we współpracy z Adamem Bieleckim (fot. GOG)

    Dla kogo są okulary GOG

    Obecna na rynkach w 20 krajach świata polska marka okularów i gogli GOG to producent zorientowany na wyzwania w każdym aspekcie sportu i outdooru, ale nie zapominający także o użytkownikach szukających skutecznej ochrony oczu na co dzień. Marka stawia na nowoczesne, zaawansowane technologie, skuteczność ochrony i trwałość swoich okularów adresując je zarówno do profesjonalnych sportowców, jak i wymagających, ambitnych amatorów.

    Na każdą aktywność – od sportu po codzienność

    Okulary GOG są elementem wyposażenia, które docenisz podczas biegania, jazdy na rowerze, hikingu, trekkingu, wypraw wysokogórskich, wspinaczki górskiej, uprawniania sportów plażowych jak siatkówka czy padel, sportów wodnych jak żeglarstwo i kajakarstwo, jazdy na nartach lub snowboardzie oraz wielu innych. Będą Ci także towarzyszyć w słoneczne dni podczas spaceru, drogi do pracy, citybreaka czy w podróży samochodem.

    Bestsellerami marki są stworzone we współpracy z Adamem Bieleckim okulary Manaslu z osłonami bocznymi będące nowoczesną wersją klasycznego modelu lodowcowego i wysokogórskiego. Inny szczególnie ceniony przez sportowców model to okulary biegowe i rowerowe Argo o dynamicznym kształcie i lustrzanej soczewce kategorii 2.

    Okulary GOG Argo – lekka, dynamiczna konstrukcja stworzona do biegania i jazdy na rowerze.
    Okulary GOG Argo – lekka, dynamiczna konstrukcja stworzona do biegania i jazdy na rowerze (fot. GOG)

    Technologie w służbie bezpieczeństwa

    Okulary przeciwsłoneczne to przede wszystkim bezpieczeństwo i ochrona oczu oraz inwestycja w lepszy wzrok w przyszłości. Dlatego GOG nie uznaje na tym polu żadnych kompromisów i wciąż poszukuje nowych technologii, które pomogą w bezpiecznym pokonywaniu kolejnych wyzwań sportowych i outdoorowych.

    Bazą każdego z modeli okularów i gogli GOG jest filtr UV400 Lens Protection, który blokuje wszystkie rodzaje promieniowania ultrafioletowego. Oczy są całkowicie zabezpieczone przed szkodliwym działaniem promieni świetlnych o długości powyżej 400 nm, a jednocześnie dzięki przepuszczalności światła widzialnego obraz jest wyraźny i czysty.

    Okulary GOG z filtrem UV400 – pełna ochrona przed promieniowaniem UV i wyraźne widzenie w każdych warunkach.
    Okulary GOG z filtrem UV400 – pełna ochrona przed promieniowaniem UV i wyraźne widzenie w każdych warunkach (fot. GOG)

    Ochrona niezależnie od pogody

    Wśród wielu osób wciąż pokutuje mit, że okulary przeciwsłoneczne należy zakładać dopiero, gdy mamy do czynienia z ostrym słońcem. Nic bardziej mylnego. Światło widzialne oraz promieniowanie ultrafioletowe czy podczerwone mogą niekorzystnie wpływać na wzrok także, gdy niebo jest zachmurzone. Dlatego GOG ma w swojej ofercie okulary z soczewkami poliwęglanowymi różnych kategorii. Zapewniają one różną przepuszczalność światła widzialnego, ale jednocześnie w pełni i skutecznie chronią przed promieniowaniem UV.

    Szczególne miejsce zajmują tu okulary ze szkłami fotochromowymi. Samoczynnie dobierają one poziom przyciemnienia do panujących warunków w zakresie od kategorii 0, czyli okularów transparentnych po kategorię 4 przeznaczoną na ostre słońce. GOG wykorzystuje soczewki Transmatic G-Lens oraz Chromatic G-Lens, które mają dodatkowo powłokę lustrzaną, która redukuje odblaski i chroni przed promieniowaniem podczerwonym.

    W najnowszej kolekcji okularów GOG przedstawione zostały także innowacyjne okulary E607 Prometheus, który wyróżnia się zastosowaną technologią fotochromową w soczewce oraz ramce okularów.

    Okulary GOG E607 Prometheus z technologią fotochromową w soczewkach i ramce – automatyczne dopasowanie do światła i wysoki komfort widzenia.
    Okulary GOG E607 Prometheus z technologią fotochromową w soczewkach i ramce – automatyczne dopasowanie do światła i wysoki komfort widzenia (fot. GOG)

    Wyraźny obraz i pełna ochrona

    Samo przyciemnienie i ochrona UV to w przypadku wielu aktywności nieco za mało. Podczas intensywnych wyzwań sportowych i outdoorowych liczy się także czysty i niezakłócony obraz o dobrym kontraście. Dlatego GOG wprowadza do swoich okularów soczewki polaryzacyjne Polarized G-Lens, lustrzane Reflex G-Lens oraz zaawansowane soczewki HDX G-Lens.

    Soczewki polaryzacyjne likwidują odblaski i refleksy świetlne, które przeszkadzają w wyraźnym widzeniu oraz poprawiają kontrast. Soczewki lustrzane dają zwiększoną ochronę przed promieniowaniem podczerwonym i redukują odblaski, co szczególnie przydaje się w ostrym słońcu. Z kolei technologia HDX poprawia kontrast i ostrość widzenia i jest stosowana w zaawansowanych okularach sportowych.

    Nowoczesne technologie soczewek – polaryzacja, fotochrom i powłoki lustrzane dla lepszej widoczności i bezpieczeństwa.
    Nowoczesne technologie soczewek – polaryzacja, fotochrom i powłoki lustrzane dla lepszej widoczności i bezpieczeństwa (fot. GOG)

    Funkcjonalność i wygoda – możliwość personalizacji

    Okulary sportowe i outdoorowe muszą być wygodne, a ich noszenie nie może przeszkadzać w osiąganiu kolejnych celów. Dlatego w okularach GOG pojawia się np. technologia FOG Block G-Lens, która zapobiega zaparowaniu szkieł oraz technologia hydrofobowa Hydrophobic przyspieszająca spływanie kropel wody.

    Do produkcji oprawek stosowane są lekkie, bezpieczne i trwałe tworzywa takie jak poliwęglan, grilamid TR90 oraz ekologiczny Rilsan G850 powstający w połowie z komponentów organicznych. System Head-Fit umożliwia dopasowanie oprawek do głowy. GOG nie zapomina też o osobach noszących okulary korekcyjne i przygotował dla nich opcjonalną wkładkę optyczną Optical Rim G-System umożliwiającą zintegrowanie skutecznej ochrony oczu z wymaganiami wynikającymi z wadami wzroku.

    Jak wybrać okulary sportowe GOG? Przewodnik dla aktywnych

    Jak wybrać okulary sportowe GOG? Przewodnik dla aktywnych

    Piękna pogoda zachęca do aktywności o każdej porze roku. Gdy słońce wyjrzy zza chmur lub tylko przedziera się przez nie, od razu wzrasta ochota do wędrówek, wypadów rowerowych lub kajakowych oraz treningów. Ze słońcem świat wygląda bardziej kolorowo i przyjaźnie. Ale słońce to też zagrożenia, szczególnie dla oczu i wzroku, a nadmierna ekspozycja zarówno na światło, jak i promieniowanie niewidzialne może prowadzić do szeregu problemów. Dlatego, jeśli jesteś miłośnikiem outdooru, sportowcem zawodowcem i amatorem, sięgnij po dobrze dobrane okulary przeciwsłoneczne polskiej marki GOG.

    Okulary przeciwsłoneczne GOG – inwestycja w zdrowie oczu

    Lubimy słońce. Potrzebujemy go do dobrego funkcjonowania, a jego brak odbija się na naszym samopoczuciu. Nic więc dziwnego, że kiedy tylko pojawiają się przebłyski słonecznych promieni, chętniej ruszamy w teren. Niestety, co zostało wielokrotnie dowiedzione słońce to nie tylko przyjemność, ale także zagrożenia. Najbardziej narażone są na jego niekorzystne działanie skóra i oczy.

    Wpływ ostrego światła na oczy

    Ostre światło słoneczne, a także powstające na powierzchniach gładkich odbicia i refleksy mogą męczyć oczy i powodować ich podrażnienia. Czasem jest to po prostu uczucie zmęczenia, nieco mniej wyraźne widzenie, ale pojawia się też łzawienie, zaczerwienienie czy stany zapalne. W skrajnych przypadkach np. na lodowcach czy podczas uprawiania sportów zimowych bez zabezpieczonego wzroku może pojawić się nawet ślepota spowodowana ekspozycją na ostre słońce.

    Zagrożenia związane z promieniowaniem UV i IR

    Jest także drugie zagrożenie spowodowane niewidzialnym promieniowaniem ultrafioletowym i podczerwonym. Jego działanie może być zarówno bieżące, jak i odsunięte w czasie, a długotrwała ekspozycja na szkodliwe promieniowanie może prowadzić do trwałego uszkodzenia wzroku. Promieniowanie to dociera do oczu także w pochmurne dni, gdy wydawałoby się, że nic naszym oczom nie zagraża. To złudzenie, które może sporo kosztować w przyszłości. Dlatego oczy należy chronić zawsze podczas długotrwałego przebywania na powietrzu, także, gdy światło przefiltrowane jest przez chmury. Powinni o tym pamiętać zwłaszcza miłośnicy outdooru i sportowcy, którzy spędzają długie godziny narażeni na działanie słońca. Wszystkie okulary GOG mają soczewki z filtrem UV400, który gwarantuje pełną ochronę przed wszystkimi rodzajami promieniowania ultrafioletowego, niezależnie od stopnia przyciemnienia.

    Okulary przeciwsłoneczne w górach – wysoki filtr UV i mocne przyciemnienie chronią oczy przed intensywnym światłem.
    Okulary przeciwsłoneczne w górach – wysoki filtr UV i mocne przyciemnienie chronią oczy przed intensywnym światłem (fot. GOG)

    GOG – technologie chroniące wzrok miłośników outdooru

    Polska marka GOG specjalizuje się w produkcji zaawansowanych okularów przeciwsłonecznych dla sportowców i miłośników outdooru. Jej motto „Whatever the weather” pokazuje, że pomagają one w pokonywaniu kolejnych wyzwań o każdej porze roku i w każdej pogodzie.

    Dzięki zaawansowanym technologiom i rozwiązaniom technicznym okulary GOG nie tylko chronią oczy przed światłem widzialnym i promieniowaniem niewidzialnym, ale także poprawiają jakość widzenia. GOG oferuje szeroką gamę okularów sportowych i outdoorowych, zaprojektowanych z myślą o aktywnościach takich jak trekking, bieganie, jazda na rowerze czy sporty wodne.

    Skuteczna ochrona oczu przed intensywnym słońcem i odblaskami na szlaku.
    Skuteczna ochrona oczu przed intensywnym słońcem i odblaskami na szlaku (fot. GOG)

    Jakie okulary w góry – przyciemnienie ma znaczenie

    Chodząc po górach zarówno latem, jak i zimą jest się narażonym na długą ekspozycję na słońce. Nie pozostaje to bez wpływu na oczy. Dlatego dobór okularów przeciwsłonecznych w góry ma kluczowe znaczenie. W górach najlepiej sprawdzają się okulary turystyczne o wysokim stopniu przyciemnienia – najlepiej 3 (soczewka przepuszcza 8-18% światła) lub nawet 4 (soczewka przepuszcza 3-8% światła) kategorii. Komfort poprawia też filtr polaryzacyjny, w przypadku okularów GOG są to soczewki Polarized G-Lens, które likwidują powstające na skałach, kamieniach czy innych gładkich powierzchniach odblaski oraz poprawiają kontrast widzenia.

    Szczególne miejsce wśród okularów górskich zajmują modele przeznaczone do wędrówek w górach wysokich i po lodowcach. W ofercie GOG modele G1 oraz Manaslu zostały zaprojektowane z udziałem himalaisty Adama Bieleckiego. Model Manaslu będący wariacją na temat lodowcowej klasyki ma szkła fotochromowe kategorii 2-4, powłokę lustrzaną Reflex G-Lens redukującą odblaski i chroniącą przed promieniowaniem podczerwonym, a zdejmowane osłony zapobiegają przedostawaniu się do oczu światła padającego z boku i pod kątem.

    Zbliżenie na soczewki okularów sportowych z powłoką lustrzaną i ochroną UV.
    Zbliżenie na soczewki okularów sportowych z powłoką lustrzaną i ochroną UV (fot. GOG)

    Okulary dla biegacza i kolarza – wszechstronność i najwyższa ochrona

    Sportowcy trenujący dyscypliny wymagające szybkości potrzebują dobranych do ich potrzeb okularów. Tu liczy się nie tylko rodzaj soczewki, ale też jej kształt. Do dyscyplin szybkościowych najlepiej sprawdzają się okulary GOG z szerokimi soczewkami, działające jak maska. Zapewniają one nie tylko szerokie pole widzenia, ale także zabezpieczają oczy przed wiatrem oraz zanieczyszczeniami – kurzem i pyłem.

    Ochrona wzroku i komfort widzenia podczas intensywnych przygotowań do zawodów.
    Ochrona wzroku i komfort widzenia podczas intensywnych przygotowań do zawodów (fot. GOG)

    W przypadku okularów dla sportowców niezwykle praktycznym rozwiązaniem są soczewki fotochromowe Transmatic G-Lens i Chromatic G-Lens. Dzięki samoczynnej zmianie stopnia przyciemnienia mogą przystosowywać się do warunków zewnętrznych. Ułatwia to trening czy starty w zawodach przy zmiennym oświetleniu, w zróżnicowanej pogodzie oraz o różnych porach dnia i nocy. Biegając dystanse ultra, można korzystać wówczas z 1 okularów, które ochronią przed ostrym słońcem, a wieczorem zmienią się w szkła transparentne osłaniające oczy przed zanieczyszczeniami.

    Wiele modeli sportowych GOG ma także powłokę lustrzaną Reflex G-Lens hamującą dopływ promieniowania podczerwonego i poprawiającą ostrość widzenia dzięki eliminacji odblasków. Praktycznym rozwiązaniem jest też wprowadzona w części modeli sportowych powłoka Fog Block G-Lens oraz technologia Hydrophobic. Pierwsza zapobiega osadzaniu się pary na soczewce, druga przyspiesza spływanie wody i redukuje jej osadzanie. Obydwa rozwiązania poprawiają jakość widzenia w bardziej wymagających warunkach.

    Biegacze w okularach sportowych z fotochromowymi soczewkami dopasowującymi się do zmiennych warunków oświetleniowych.
    Biegacze w okularach sportowych z fotochromowymi soczewkami dopasowującymi się do zmiennych warunków oświetleniowych (fot. GOG)

    Sporty wodne – jakie okulary wybrać

    Woda w połączeniu ze słońcem to bardzo wymagające zestawienie dla oczu. Ostre światło jest potęgowane dodatkowo przez odblaski powstające na wodzie. Bez odpowiednich okularów wyraźne widzenie jest niezwykle utrudnione. Dlatego do sportów wodnych marka GOG poleca okulary z szerokimi soczewkami kategorii 3, które chronią także przed promieniami słonecznymi padającymi z boku. Niezwykle ważna w przypadku sportów wodnych jest polaryzacja, czyli soczewki Polarized G-Lens. Likwidacja refleksów i odblasków powstających na wodzie oraz poprawiony kontrast ma pierwszorzędne znaczenie dla wyraźnego widzenia, ale także dla zmniejszenia zmęczenia oczu.

    Szkła korekcyjne – sportowe okulary przeciwsłoneczne dla wszystkich

    GOG wspiera sportowców i miłośników outdooru, którzy chcą osiągać coraz lepsze wyniki i pokonywać kolejne wyzwania. Okulary GOG są dla wszystkich, także dla osób, które już mierzą się z problemami ze wzrokiem i wrodzonymi lub nabytymi wadami. Dlatego wiele modeli zarówno uniwersalnych sportowych, jak i specjalistycznych pozwala na zamontowanie dołączonej wkładki do szkieł korekcyjnych, co ułatwia dobranie okularów przez osoby z problemami ze wzrokiem.

    Cimbing Technology – nowy etap alpejskiej drogi

    Cimbing Technology – nowy etap alpejskiej drogi

    Climbing Technology to marka, której nie trzeba chyba przedstawiać żadnemu miłośnikowi wspinania. Dla wielu z nas była i jest jednym z podstawowych wyborów sprzętowych. Charakterystyczne logo CT znajdziesz na pewno w swoich zasobach. Raki, czekany, uprzęże, kaski, karabinki i różne inne rodzaje szpeju – jedni od nich zaczynają, inni sięgają po nie, gdy są już na bardziej zaawansowanym etapie. Marka opierająca się na alpejskim DNA i kierująca się hasłem „Forged in Alps” to od 40 lat prawdziwa wspinaczkowa instytucja. Instytucja, która wkracza właśnie na nową drogę w ramach grupy SKYLOTEC.

    Nowe logo – niezmienne DNA

    Od 2021 r. marka CT wchodzi w skład niemieckiej grupy SKYLOTEC, która znana była dotąd przede wszystkim z produkcji precyzyjnego i niezwykle solidnego sprzętu do prac wysokościowych. W tym ruchu połączyły się dwie gałęzie tego samego drzewa. Z jednej strony mamy wniesione przez Climbing Technology nastawienie na alpejską filozofię wspinaczkową zespoloną ściśle z europejską produkcją, z drugiej zaś niezwykle zaawansowane rozwiązania technologiczne w obszarach, gdzie bezpieczeństwo pracy to absolutny priorytet i bezkompromisowy wymóg.

    Jak mówi popularny slogan „duży może więcej” więc to połączenie traktować trzeba nie jako koniec, ale początek kolejnego etapu rozwoju Climbing Technology już pod nowym logo SKYLOTEC Outdoor.

    Oczywiście zajdzie zmiana widoczna przede wszystkim w szacie graficznej. Logo CT przechodzi do historii, ale nie trafia tam cała filozofia marki, jej podejście do wspinania, jakość i europejska produkcja. Co znamienne i szczególnie ważne dla miłośników sprzętu dawnego CT nie znikają także doskonale znane modele sprzętu, które dla wielu wyznaczały kolejne etapy wspinaczkowego wtajemniczenia. Będą po prostu funkcjonować z nowym logo, kodami i szatą graficzną. Nie zmieni to ich sprawdzonych rozwiązań cenionych we wspinaczkowym świecie.

    Alpejskie DNA Climbing Technology pozostaje częścią kolekcji SKYLOTEC Outdoor.
    Alpejskie DNA Climbing Technology pozostaje częścią kolekcji SKYLOTEC Outdoor

    Forged in Alps – Made in Europe

    U podstaw DNA marki Climbing Technology leżało zawsze hasło „Forged in Alps”. Stosowane w sprzęcie rozwiązania wykuwały się w Alpach zarówno dosłownie, jak i w przenośni. Pod ideę alpejskiego stylu wspinania i wędrówek wysokogórskich projektowano kolejne generacje sprzętu i szpeju. Testowali go alpiniści, ludzie związani z górami, a wśród użytkowników sprzętu byli i są zarówno topowi wspinacze, jak i przewodnicy czy ratownicy alpejscy.

    Niezwykle ważnym miejscem dla całej marki pozostaje zakład w Cisano Bergamasco. Tutaj także produkowana będzie zdecydowana większość kolekcji SKYLOTEC Outdoor. Zniknięcie z rynku logo CT nie oznacza więc zmiany podejścia do produkcji. Wprost przeciwnie – jego kontynuację i rozwój. Tym bardziej, że marce SKYLOTEC przyświecają pokrewne idee. To firma rodzinna, która kieruje się zasadą Made in Europe, produkując swój asortyment w fabrykach zlokalizowanych w Niemczech, Szwecji, Słowenii czy na Węgrzech. Obydwa podejścia doskonale się uzupełniają. Zakład w Cisano Bergamasco otrzyma tym samym nowy impuls do rozwoju, a użytkownicy pewność, że to wciąż ta sama produkcja i to samo alpejskie DNA.

    Europejska produkcja to lepsza kontrola, pewność co do spełniania wyśrubowanych przepisów jakościowych, a dla europejskich użytkowników także krótsze łańcuchy dostaw, co w przekłada się na tak ważną dla środowiska wspinaczkowego ideę zrównoważonego outdooru.

    Europejska produkcja i doświadczenie górskie pozostają ważnym elementem nowej kolekcji.
    Europejska produkcja i doświadczenie górskie pozostają ważnym elementem nowej kolekcji

    We get you there

    Przez dekady sprzęt z charakterystycznym logo CT dawał jego użytkownikom nieskrępowane poczucie wolności połączone z pewnością i zaufaniem. Jakość, która wykuła się w Alpach, doskonale wpisuje się w hasło SKYLOTEC Outdoor – „We get you there”. Zaprowadzimy Cię tam, pomożemy osiągnąć cel w każdym wspinaczkowym i wysokogórskim wyzwaniu.

    To właśnie tu czeka wolność, tu możesz gonić swoje marzenia, testować możliwości i przekraczać bariery. Pomaga w tym zaawansowany sprzęt, którego bezkompromisową jakość poznały i sprawdziły kolejne pokolenia wspinaczy. Tu właśnie SKYLOTEC wnosi swoje doświadczenie z produkcji sprzętu wysokościowego. Tutaj, tak jak na skalnej ścianie nie ma miejsca na kompromis, a rozwój to ciągłe zwiększanie poczucia bezpieczeństwa i eliminowanie choćby cienia zagrożenia wypadkiem.

    Znane modele wspinaczkowe zyskują nową identyfikację marki SKYLOTEC Outdoor.
    Znane modele wspinaczkowe zyskują nową identyfikację marki SKYLOTEC Outdoor

    Climbing Technology wypracowało przez dekady i stworzyło wiele kultowych modeli sprzętu i szpeju wspinaczkowego. W ramach SKYLOTEC Outdoor zachowane zostanie około 80% doskonale znanej wspinaczom i alpinistom kolekcji. Pozostaną one pod swoimi nazwami, a jedynie zmieni się logo i opakowanie.

    Ponieważ kolejny etap to rozwój będą także zachodzić zmiany, a na rynku pojawiła się już m.in. nowa kolekcja lonży do Via Ferraty z kompaktowymi absorberami i karabinkami ze stalową wkładką – rozwiązaniami zaczerpniętymi z pracy na wysokości. Rozwijane będą rozwiązania cechujące się kompaktowością, lekkością i nowoczesnymi konstrukcjami. Powoli z rynku znikać będzie kultowa seria raków Nuptse. Jej następcą będzie cechująca się najnowocześniejszymi rozwiązaniami i modułowością seria Rupal. Dostępne są już także nowe czekany Asgard i Astra, które stopniowo zastępują udające się powoli na zasłużoną alpejską emeryturę czekany z serii Alpin Tour.

    SKYLOTEC Outdoor kontynuuje górską historię marki Climbing Technology.
    SKYLOTEC Outdoor kontynuuje górską historię marki Climbing Technology

    Made by us – made for you

    SKYLOTEC to marka, która w swoim podejściu pozostaje firmą rodzinną. Dlatego tak ważne jest dla niej podkreślanie lokalnego charakteru. „Wykonane przez nas” oznacza tu zarówno samą ideę sprzętu, jak i produkcję w zakładach europejskich, jak najbliższych kwaterze głównej. Do tej rodziny dołączają fabryki Climbing Technology z wiodącym zakładem w Cisano Bergamasco.

    Wszystkie rozwiązania SKYLOTEC tworzone są z myślą o Tobie. O wspinaczu, alpiniście, himalaiście czy pracowniku wysokościowym, który powierza im swoje zdrowie i życie. Ideą marki jest wzmacnianie każdego, kto działa na wysokości – czy to w górach czy w pracy, tak by mógł czuć się pewnie i bezpiecznie podczas pokonywania swych kolejnych wyzwań. Wolność, którą przez dekady zapewniało w górach Climbing Technology, będziesz teraz mógł poczuć ze sprzętem z logo SKYLOTEC Outdoor.

    Choć żegnamy logo CT, to jednocześnie witamy wzmocnioną markę SKYLOTEC Outdoor, w której alpejskie DNA Climbing Technology i ich podejście do wspinania zyskuje nowy wymiar, nowoczesność i siłę technologiczną.

    Teva Hurricane XLT 3: nowoczesne sandały outdoorowe

    Teva Hurricane XLT 3: nowoczesne sandały outdoorowe

    Jeszcze pół wieku temu połączenie turystyki, outdooru i sandałów wydawało się tematem rodem z filmów science-fiction. A potem pojawiła się marka Teva i nic już nie było takie samo. Trzy paski, które zrewolucjonizowały outdoorowy świat, trafiły w 2012 r. na listę 100 najbardziej wpływowych elementów wyposażenia turystycznego w historii stworzoną przez Outside Magazine. Poznaj najnowszą odsłonę kultowego modelu Teva Hurricane XLT 3.

    Teva, pomysł z Wielkiego Kanionu Kolorado

    Lata osiemdziesiąte XX w. to czas gwałtownego rozwoju różnych dziedzin outdooru. Ludzie chcą podróżować, odkrywać świat i doświadczać coraz bardziej ekstremalnych wyzwań. Zapełniają się szlaki, jak grzyby po deszczu rosną ośrodki narciarskie, rozwijają się spływy kajakowe i pontonowe, kwitnie środowisko wspinaczkowe. Branża próbuje więc nadążyć za pomysłowością klientów i przygotować sprzęt, który sprosta rosnącym wymaganiom.

    W takim klimacie swoją działalność instruktora spływów pontonowych w Wielkim Kanionie Kolorado prowadzi Mark Thatcher. I ma problem. Jakie obuwie polecać na spływ rwącą rzeką? Pełne obuwie outdoorowe zupełnie się do tego nie nadaje – od razu przemaka, jest ciężkie i daje gorszy kontakt z otoczeniem. Z kolei klapki, wówczas jedyne uznawane w outdoorowym światku buty zamienne, zsuwają się z nóg i odpływają z bystrym nurtem. Tak źle i tak niedobrze. Thatcher wpada więc na rewolucyjny pomysł uszycia sandałów outdoorowych. Do klapek dodaje pętlę wokół kostki i pasek łączący ją z pętlą wokół palców. 3 paski – niby niewiele różnią się od klapek, ale dają stabilizację, wygodę i przede wszystkim nie zsuwają się z nóg. Tak właśnie powstaje Teva – pierwsza na świecie marka sandałów outdoorowych.

    Teva Hurricane XLT 3 jako uniwersalne sandały na szlak, nad wodę, biwak i codzienne użytkowanie.
    Teva Hurricane XLT 3 jako uniwersalne sandały na szlak, nad wodę, biwak i codzienne użytkowanie (fot. Teva)

    Sandały Teva w góry, do lasu, na pustynię, do miasta

    Marka Teva powstała w 1984 r. i od początku przyświecała jej idea łączenie ludzi z naturą. Wyjdź na zewnątrz i baw się bez ograniczeń spowodowanych niewygodnym obuwiem. Sandały dają bezpośredni kontakt z podłożem i otoczeniem, ale zapewniają wsparcie, stabilność i funkcjonalność. Teva postawiła na prostą, stabilną konstrukcję, wysokiej klasy komponenty oraz dopracowane rozwiązania, które czynią sandały wszechstronnym obuwiem zarówno na mniej wymagające szlaki piesze w górach, na pustyni, w lesie czy nad wodą, jak i w mieście.

    Dziś ciężko sobie wyobrazić outdoorową eskapadę bez sandałów w plecaku, a dla wielu osób Teva i sandały to prawie synonimy. I choć świat pędzi do przodu, a outdoor wciąż się rozwija, to trzy paski pozostają niezmienne i konstrukcja ta wciąż sprawdza się tak samo dobrze, jak w 1984 r.

    Model Teva Hurricane XLT 3 łączy klasyczną konstrukcję trzech pasków z nowoczesnymi rozwiązaniami outdoorowymi.
    Model Teva Hurricane XLT 3 łączy klasyczną konstrukcję trzech pasków z nowoczesnymi rozwiązaniami outdoorowymi (fot. Teva)

    Blisko natury i dla jej zachowania

    Podejście prezentowane przez markę Teva zakłada, że sandały są obuwiem, które łączy ludzi z przyrodą, otoczeniem i sobą nawzajem. Nie da się jednak obecnie myśleć o takiej łączności bez zwrócenia się w stronę odpowiedzialnej produkcji, a nie od dziś wiadomo, że branża tekstylna i obuwnicza ma ogromny negatywny wpływ na przyrodę przez produkcję odpadów i emisję gazów przemysłowych.

    Dlatego już w 2016 r. Teva przystąpiła do inicjatywy United Nations Global Compact (UNGC) i realizuje plan dochodzenia do zrównoważonej produkcji. Marka stosuje certyfikowane włókna REPREVE® pochodzące z recyklingu, używa także komponentów wtórnych w amortyzujących piankach EVA. W produkcji ograniczono zużycie wody, wyeliminowano szkodliwe dla środowiska chemikalia, zredukowano zużycie energii i postawiono na jej odnawialne źródła. Teva realizuje także i promuje zasady odpowiedzialne zasady produkcji i zasady Fair Trade.

    Sandały outdoorowe Teva Hurricane XLT 3 stworzone z myślą o wygodzie, stabilności i swobodzie podczas aktywności na zewnątrz.
    Sandały outdoorowe Teva Hurricane XLT 3 stworzone z myślą o wygodzie, stabilności i swobodzie podczas aktywności na zewnątrz (fot. Teva)

    Teva Hurricane XLT 3 – nowoczesne, uniwersalne sandały outdoorowe

    W ciągu ponad 40 lat działalności Teva dorobiła się kilku kultowych modeli sandałów, które wiele osób kupuje niemal w ciemno, wiedząc, że idzie za nimi ponadczasowa jakość, dopracowane detale oraz niezwykła funkcjonalność. Jednym z nich jest linia Hurricane, która ma teraz najnowszego przedstawiciela Teva Hurricane XLT 3. To godny następca uwielbianego przez turystów i outdoorowców modelu Hurricane XLT 2, który zyskał jeszcze lepszą przyczepność i amortyzację oraz doskonale odpowiada na wyzwania w terenie. Jest także bardziej przyjazny dla środowiska przez użycie surowców wtórnych i zastosowanie zasad odpowiedzialnej produkcji.

    Teva Hurricane XLT 3 to niezwykle uniwersalne sandały trekkingowe i turystyczne w wersji męskiej i damskiej. Doskonale sprawdzają się na mniej wymagających szlakach w górach i na nizinach, podczas pokonywania potoków, wycieczek kajakowych czy pontonowych, ale także w mieście czy jako zamienne obuwie na biwaku. Jednocześnie ich design, przy zachowaniu maksymalnej funkcjonalności jest lżejszy i mniej agresywny od typowych sandałów terenowych.

    Teva Hurricane XLT 3 to nowoczesna interpretacja kultowych sandałów outdoorowych marki Teva.
    Teva Hurricane XLT 3 to nowoczesna interpretacja kultowych sandałów outdoorowych marki Teva (fot. Teva)

    Więcej przyczepności, stabilności i amortyzacji

    W modelu Hurricane XLT 3 zastosowano niezmienny układ 3 pasków, który jest wyróżnikiem marki Teva i odpowiada za ponadprzeciętną stabilizację stóp. Mamy tu także 3 punkty regulacji z rzepami, które pozwalają w pełni dopasować sandały do stóp. Technologia rzepów FuseLock™ daje dwukrotnie większą trwałość w stosunku do standardowych rozwiązań. Paski wykonane są z szybkoschnących, certyfikowanych włókien REPREVE® z poliestru z recyklingu.

    W nowej odsłonie kultowych sandałów zwiększono o 5 mm grubość podeszwy, co daje więcej amortyzującej pianki EVA pochodzącej w 30% z recyklingu. Poprawiono także przyczepność przez upgrade podeszwy zewnętrznej tworzonej przez mieszankę gum Spider Rubber® Endure, a wypustki bieżnika pozwalają na jeszcze lepszą kontrolę trakcji podczas wędrówki na zróżnicowanym podłożu suchym i mokrym.

    Jak zawsze przy tego typu zmianach sandały zyskały także odświeżony design, nową kolorystykę, która różni się w wersji damskiej i męskiej i odpowiada na bieżące trendy.

    Sandały Teva Hurricane XLT 3 to nowoczesna odpowiedź marki na wyzwania outdorowego świata. Wpisują się w pełni w jej filozofię, a do tradycyjnej stabilności i funkcjonalności dodają ponadprzeciętną wygodę i dbałość o środowisko naturalne.